Skocz do zawartości




Zdjęcie

Zbrodnia i kara Fiodora Dostojewskiego


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
12 odpowiedzi w tym temacie

Katalogi.pl

Katalogi.pl
  • Bywalec

#1 JoeWeider

JoeWeider

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 3051 postów

Napisano 22 wrzesień 2002 - 22:12

Fiodor Dostojewski (1821–1887) – wybitny pisarz rosyjski, twórca nowoczesnej powieści psychologicznej, mrocznej i pesymistycznej. Chorował na epilepsję, w młodości zesłano go na Sybir za udział w strajkach studenckich.

Życie jak powieść

Czytelnicy utworów Dostojewskiego zauważają od razu panujący w nich mroczny klimat budowany przez obrazy nędzy, cierpienia, choroby. Po części można go wytłumaczyć biografią autora – wielokrotnie opisuje on rzeczy, których sam doświadczył. Jego ojciec, z zawodu lekarz, był skąpym i skłonnym do okrucieństwa despotą. Nadużywał alkoholu, a swoją żonę doprowadził do przedwczesnej śmierci atakami chorobliwej zazdrości. Sam zresztą został zabity przez okrutnie krzywdzonych pańszczyźnianych chłopów. Już w czasie swego smutnego dzieciństwa pisarz zetknął się więc z kwestią niezawinionego cierpienia i nędzą najuboższych. Wcześnie przejawiał zainteresowania literackie, ale zmuszony przez ojca studiował w petersburskiej Szkole Inżynieryjnej. Skończywszy naukę, postanowił poświęcić się literaturze, zaangażował się także w działalność polityczną. W 1850 r., po procesie „pietraszewców” (zwolenników działacza politycznego Pietraszewskiego) został skazany na karę śmierci, którą dopiero w czasie egzekucji zamieniono na cztery lata katorgi. Przeżycia z zesłania, będącego przełomowym okresem w jego życiu, zawarł we „Wspomnieniach z domu umarłych” (1860/62). Nieszczęśliwe małżeństwo, ataki epilepsji, skłonność do hazardu, wieczne kłopoty finansowe – wszystko to wpływa na klimat powieści Dostojewskiego. Opisuje on bohaterów stojacych między złem i dobrem, często cierpiących, samotnych, rozpaczliwie szukających sensu życia. W pierwszym okresie twórczości („Biedni ludzie” 1846, „Sobowtór” 1846) dostrzec można jeszcze optymizm, wiarę w zwycięstwo dobra. Widać tę wiarę także w „Zbrodni i karze” (1866): Raskolnikow przyznaje się i odradza wewnętrznie, Dunia i Razumichin pobierają się, Łużyn zostaje zdemaskowany. Powieść ta jest jednak utworem przełomowym w twórczości Dostojewskiego. Pojawiające się w niej motywy winy, kary, cierpienia rozwinie pisarz w późniejszych utworach: „Idiocie” (1868), „Biesach” (1871--1872), „Braciach Karamazow” (1879–1880).


Kryminał czy powieść psychologiczna? Arcydzieło literatury rosyjskiej, jedna z najważniejszych powieści w historii literatury.

Tę powieść koniecznie powinny przeczytać osoby wybierające się na psychologię! Ale nie tylko one. To doskonała lektura dla wszystkich, którzy zadają sobie pytanie: czy w życiu kierować się impulsami serca, czy też postawić raczej na racje rozumu.

„Prawdziwa sztuka jest zawsze współczesna” – te słowa Fiodora Dostojewskiego można odnieść do jednej z jego najważniejszych powieści – „Zbrodni i kary”. Opowieść o Raskolnikowie, który zabił starą lichwiarkę, a potem przyznał się do winy, dotyka problemów, które niezmiennie istnieją w ludzkiej świadomości: winy i kary, niezawinionego cierpienia, złożoności ludzkiej duszy. To jedna z lektur naprawdę obowiązkowych.


Miasto w powieści Dostojewskiego

Akcję „Zbrodni i kary” umieścił pisarz we współczesnym sobie Petersburgu, jednak rzadko pojawiają się w powieści konkretne nazwy. „Ruszył ku Newie Aleją W-wską”, „skierował się ku mostowi K-mu”, „szedł ulicą…ską” – tak zazwyczaj opisuje miasto Dostojewski, jakby nie zależało mu na identyfikacji miejsca. Bo też Petersburg z jego powieści to miejsce szczególne, sam pisarz określił je jako „najbardziej teoretyczne, wymyślone miasto świata”. Krzywe zaułki, zatłoczone place, rudery, w których mieszkają nędzarze – o domach bogatych pisze Dostojewski zaledwie raz. Podejrzane hoteliki, domy publiczne, spelunki, ciasne mieszkania, przechodnie pokoje. Szczegółowo przedstawia pisarz chaos i brzydotę rzeczywistości: pijaństwo, prostytucję, wyzysk, wzrost przestępczości. Nędzę widać wyraźnie i w opisie pokoju Raskolnikowa:
Była to maluteńka klitka, jakie sześć kroków długa, żałośnie wyglądająca ze swoją żółtawą, zakurzoną, poodlepianą tapetą, a tak niska, że człowiek choć trochę słuszniejszy czuł się tu nieswojo, co chwila czekając, że zawadzi głową o sufit.
Czy takie miejsce, nazwane zresztą w powieści „trumną”, może pozostać bez wpływu na przebywającego w nim człowieka? „Niskie powały i ciasne pokoje dławią duszę i umysł”. Dostojewski pokazuje w „Zbrodni i karze”, jak chaos i nędza przytłaczają człowieka, budzą w nim zło.
Jacy są mieszkańcy Petersburga? W większości to pozbawieni korzeni przybysze, mający nadzieję na odmianę losu. Do miasta ściągają chłopi szukający zarobku (np. Mikołka), zdeklasowana szlachta (np. Raskolnikow), próbujący zrobić karierę i pieniądze urzędnicy (Lebieziatnikow, Łużyn). Nie tworzą się wspólnoty, każdy myśli jedynie o sobie. W kapitalistycznej rzeczywistości nieliczni wygrywają, przystosowując się do realiów – jak Alona Iwanowna (lichwiarka) czy Łużyn. Większość boryka się z nędzą, wiele jest przypadków samobójstw czy chorób psychicznych. Wrażliwi i pozbawieni siły przebicia przegrywają. Marmieładow, były urzędnik, ucieka w alkohol, bo nie potrafi odnaleźć się w rzeczywistości, zapewnić chleba swojej rodzinie. Nie jest zły – kocha żonę i dzieci, jednak nie potrafi pokonać słabości. Jego córka Sonia zostaje prostytutką, by pomóc najbliższym. Myśli jedynie o czynieniu dobra, gotowa poświęcić siebie. Raskolnikow oddaje ostatnie pieniądze żonie Marmieładowa, by miała za co pochować męża. Przypadki pomocy innym są jednak w powieści nieliczne – dominuje obojętność na los bliźnich, wykorzystywanie ich beznadziejnej sytuacji. Alona Iwanowna pożycza pieniądze pod zastaw ostatnich cennych drobiazgów należących do zdesperowanych ludzi. Raskolnikow zastawia u niej jedyne wartościowe drobiazgi: zegarek będący pamiątką po ojcu i pierścionek otrzymany od siostry. Otrzymuje za nie tylko ułamek ich – i tak niewielkiej – wartości. Podobnie bezwzględny jest Łużyn – chce pojąć za żonę dziewczynę bez majątku, by musiała mu wszystko zawdzięczać i być od niego całkowicie zależna. Świat pokazany przez Dostojewskiego rządzi się własnymi, bezwzględnymi prawami, które są zaprzeczeniem dekalogu. Jednostki wartościowe są lekceważone, zwyciężają pozbawieni zasad moralnych i wrażliwości. Tego pesymistycznego obrazu nie mogą zmienić występujące w powieści akcenty optymistyczne. To prawda, że oskarżona o uwodzenie Swidrygajłowa Dunia została oczyszczona z zarzutów, a oskarżająca ją Marfa Pietrowna zapisała jej 3000 rubli w testamencie. Dostojewski nie pozwala czytelnikowi zapomnieć, że taka sytuacja jest raczej cudem, w rzeczywistości wiele podobnych Duń żyło w nędzy i hańbie.

Duszny lipiec 1865 roku. Petersburg. W ubogiej dzielnicy pełnej kuchennych wyziewów, zrujnowanych nałogiem alkoholików i przemykających pod murami domów prostytutek zamordowano bogatą lichwiarkę, Alonę Iwanownę. Zginęła też jej siostra, Jelzawieta, która przypadkowo znalazła się w miejscu przestępstwa. Zdarzeniem od razu zainteresowała się brukowa prasa, a policja próbuje ustalić zabójcę. Ale my mamy nad nią przewagę, bo Dostojewski od razu zdradza czytelnikowi osobę sprawcy!


Student, który zabił lichwiarkę

Postacią, która prowadzi nas po tym Petersburgu, a zwłaszcza po świecie własnych myśli, jest Rodion Romanycz Raskolnikow. Ten 23-letni młodzieniec przyjechał – jak wielu! – z prowincji. Jest byłym studentem prawa, uniwersytet musiał porzucić z powodu braku pieniędzy. Niewiele mogą mu pomóc mieszkające w guberni rosyjskiej matka i siostra Dunia – same liczące na to, że kiedyś Rodia będzie dla nich wsparciem. Raskolnikow przymiera głodem, sypia przykrywając się starym płaszczem, żyje w nędzy, która mocno kontrastuje zarówno z jego urodą, jak i wrażliwością, bogactwem ducha:
Trzeba dodać, że był niepospolicie przystojny, o pięknych, ciemnych oczach, ciemny blondyn, wzrostu więcej niż średniego, smukły i zgrabny.
Dlaczego Rodion zdecydował się zabić lichwiarkę? Po części wpływ miała przedstawiona już rzeczywistość. Raskolnikow jest inteligentny, wrażliwy i ambitny, ale biedny. W świecie, w którym o sukcesie życiowym decydują pieniądze, nie potrafi zrealizować swoich planów, a to rodzi w nim frustrację. Rodion nie szuka jakichkolwiek zajęć: tłumaczeń czy korepetycji jak jego przyjaciel Razumichin. Żyje z niewielkich sum przysyłanych przez matkę i przesiaduje całymi dniami w swoim przypominającym trumnę pokoju. Nie potrafi wybrnąć ze swojej beznadziejnej sytuacji, wciąż ma poczucie krzywdy. Taka bezradność człowieka wobec świata wiąże powieść Dostojewskiego z literaturą współczesną.
Raskolnikow nie zabił lichwiarki jedynie z chęci zysku (zamiast zrobić ze zrabowanej gotówki sensowny użytek, ukrył ją pod kamieniem i – zatopiony w refleksjach – czym prędzej oddalił się z fatalnego miejsca). Próbował także wprowadzić w życie swoją koncepcję cywilizacji, zawartą w napisanym pół roku wcześniej artykule. Według niego „człowiek niezwykły ma prawo… właściwie nie prawo urzędowe, tylko sam sobie może w sumieniu pozwolić na przekroczenie… niektórych zapór, i to jedynie w razie tego wymaga urzeczywistnienie jego idei (niekiedy może zbawiennej dla całej ludzkości)”.
Fascynują Raskolnikowa wielcy wodzowie i politycy, tacy jak Napoleon, którzy dla dobra ludzkości łamali zasady moralne. Zabicie starej lichwiarki jest według niego aktem społecznej sprawiedliwości:
Setki, może tysiące ludzkich istnień dałoby się skierować na właściwą drogę, dziesiątki rodzin ocalić od nędzy (…) i to wszystko za jej pieniądze.
Sama Alona Iwanowna to jedynie „wesz”, którą warto zabić dla dobra innych. Siebie uważa Raskolnikow za jednostkę wybitną, wierzy, że dzięki zrabowanym pieniądzom w przyszłości dokona rzeczy ważnych, które nadadzą sens zamordowaniu lichwiarki.

„Chciałem zostać Napoleonem”

Zabicie Alony Iwanowny miało być dla Rodiona drogą do sprawdzenia, kim naprawdę jest:
Soniu, kiedy zabiłem, nie tyle pieniądze były mi potrzebne, jak co innego… (…) musiałem się dowiedzieć wtedy, dowiedzieć czym prędzej, czy jestem wszą jak wszyscy, czy też człowiekiem. Czy potrafię przekroczyć zasady moralne, czy też nie potrafię?
Rzeczywistość boleśnie weryfikuje przekonanie Rodiona o własnej wyjątkowości. W czasie napadu wpada w panikę, zabija także niewinną siostrę Alony – Lizawietę. Nie umie nawet dokonać rabunku – zostawia dużą sumę pieniędzy, a zabiera trochę drobiazgów o niewielkiej wartości. Uciekając w przerażeniu, część z nich gubi. Chaotyczność jego działań dowodzi raczej słabości. Nie zostaje schwytany tylko dzięki szczęśliwemu zbiegowi okoliczności. Także późniejsze zachowanie Raskolnikowa nie mogło być dla niego dowodem bycia nadczłowiekiem. Choruje, majaczy, rzeczywistość miesza mu się ze snami, wyobrażeniami. Ściąga na siebie podejrzenia, żywo reagując na wszelkie komentarze dotyczące zabójstwa. Prowokuje rozmówców, niemal przyznając się do tego czynu. Idzie do mieszkania lichwiarki, przedstawia się stróżowi własnym nazwiskiem. Wciąż obawia się aresztowania, sądzi, że śledczy wie już o wszystkim.
Jego działania wydają się nielogiczne. Izoluje się od ludzi, odrzuca okazywaną mu pomoc. Sytuacja przerosła Raskolnikowa. Wierzy w słuszność swojej teorii, ale jednocześnie ma świadomość, że zrobił coś złego. „Wejdę, padnę na kolana i wszystko wyśpiewam” – myśli wkrótce po zabójstwie. Bohater pragnie wyrzucić z siebie mroczną tajemnicę, myśli nawet o samobójstwie. Taka reakcja jest ciosem dla dumy Rodiona.
W postaci Raskolnikowa sumuje Dostojewski i romantyczne, i pozytywistyczne idee. Z pozytywizmem może łączyć bohatera chęć pomocy najuboższym. Dostrzega całą niesprawiedliwość świata, ale nie widzi drogi naprawy w nauce i pracy. Rodion jest człowiekiem samotnym, wrażliwym, pełnym wewnętrznych rozterek. W teoriach z jego artykułu można dostrzec romantyczny kult wybitnych jednostek (później odnajdziemy echa tych teorii w twórczości Fryderyka Nietzschego).
Rodion Raskolnikow buntuje się przeciw złu świata, w swoim czynie każąc nam widzieć nawet prometeizm. Jednocześnie główny bohater „Zbrodni i kary” chce kierować się w życiu rozumem, nie sercem. W jego postawie widać wyraźnie kryzys wiary – problem tak widoczny we współczesnym świecie. Rodion próbuje się modlić, ale nie może. Starcie tych postaw widać w rozmowie bohatera z Sonią:

– Pan Bóg nie pozwoli na takie okrucieństwo!…
– Już nieraz pozwalał.
– Nie, nie! Bóg ją obroni, Bóg!… – powtarzała obłędnie.
– A może Boga wcale nie ma.

W swoim postępowaniu główny bohater powieści Fiodora Dostojewskiego dopatruje się wpływu sił szatańskich:

W braku rozwagi dopomógł diabeł.

Konflikt rozumu i wiary

Postawy Rodiona i Soni to uosobienia dwóch diametralnie różnych sposobów interpretowania świata: rozumu i wiary. Dostojewski zestawia poglądy głoszone przez te postacie, zaznaczając w nich samych zaskakujące sprzeczności. Raskolnikow to zbrodniarz, ale jednocześnie filozof. Sonia to prostytutka, ale równocześnie niemal święta. Córka Marmieładowa jest najczystszą z postaci opisanych w „Zbrodni i karze”.

Nie można jej było nawet nazwać ładniutką, lecz za to jej błękitne oczy były takie świetliste, a gdy się ożywiały, wyraz jej twarzy stawał się tak poczciwy i szczery, że mimo woli zjednywała każdego. W jej rysach, a i w całej postaci, była nadto jedna jeszcze charakterystyczna cecha: pomimo swoje osiemnaście lat wydawała się nieomal dziewczynką.

Sonia zachowała także dziecięcą wiarę i dobroć. Aby ocalić najbliższych od głodowej śmierci, poświęciła się – została prostytutką. Skazała siebie na hańbę – musiała wyprowadzić się z domu, została napiętnowana „żółtym paszportem”, bezkarnie ją poniżano. Jednocześnie bohaterka nie wini za to nikogo, a zwłaszcza niezaradnego ojca – alkoholika. Pragnie pomóc tym, których kocha – marzy, by jej sióstr nie spotkał taki los. Swoją siłę czerpie Sonia z głębokiej wiary. Nie potępia Rodiona, gdy ten wyznaje jej, jaką zbrodnię popełnił. Współczuje jego nieszczęściu i pragnie, by Raskolnikow przyznał się do winy:

Idź zaraz, w tej chwili, stań na rozdrożu, pokłoń się, najpierw pocałuj ziemię, którą splugawiłeś, pokłoń się całemu światu na wszystkie cztery strony i powiedz wszystkim głośno: „To ja zamordowałem!” Wtedy Pan Bóg znów ześle ci życie.

Dla Soni zabójstwo lichwiarki jest przede wszystkim grzechem, który trzeba odpokutować.
Raskolnikow nie myśli o wyrzutach sumienia, ale raczej o klęsce koncepcji na własny temat.


Trudna droga odrodzenia się człowieka

Bohater „Zbrodni i kary” konfrontował różne ludzkie postawy wobec rzeczywistości. Odrzucał słabość Marmieładowa, ale także egoizm Łużyna, który głosił:
Nauka zaś powiada: ukochaj przede wszystkim siebie, wszystko bowiem w świecie zasadza się na korzyści osobistej. Gdy ukochasz tylko siebie, to i własne interesy poprowadzisz jak należy, i opończa twoja będzie cała (…) zdobywając jedynie i wyłącznie dla siebie, właśnie tym samym zdobywam niejako dla wszystkich (…).
Piotr Pietrowicz Łużyn budzi głęboką niechęć Rodiona, który próbuje odwieść Dunię od zamiaru małżeństwa. Przeczuwa słusznie, że siostra nie kocha Łużyna, chce jedynie pomóc najbliższym. Bezwzględność odrzuconego narzeczonego widać wyraźnie, gdy próbuje poniżyć Raskolnikowa poprzez oskarżenie Soni o kradzież pieniędzy.
Występuje w „Zbrodni i karze” bohater, który byłby bliski głoszonej przez Raskolnikowa idei nadczłowieka. Swidrygajłow to ktoś, kto nie ma wyrzutów sumienia po popełnieniu zbrodni. Nie wierzy on w żadne wartości, gardzi światem, dąży jedynie do ubarwienia życia. Z powodu jego zalotów Dunia została i zniesławiona. Swidrygajłow próbuje to po śmierci żony zrekompensować dzięsiecioma tysiącami rubli, które Rodion odrzuca w imieniu siostry. Także Dunia wyraża swoją pogardę dla postawy tego bohatera. Wobec jałowości swojej egzystencji Swidrygajłow decyduje się na samobójstwo. Niechęć do nihilizmu tego bohatera zmusza Raskolnikowa do przemyślenia słuszności idei nadczłowieka.
Bohater „Zbrodni i kary” decyduje się w końcu pójść na policję. Czyni to może bardziej ze złości na własną słabość, niż z przeświadczenia o swej winie, jest to jednak pierwszy krok ku odrodzeniu się.


Odkupienie

Doprowadzając bohaterów na skraj moralnego upadku, Dostojewski nie odbiera im szansy naprawienia swych win. Dla Raskolnikowa pierwszym krokiem na drodze ku odkupieniu były, graniczące z utratą zmysłów, cierpienie i udręka. Potem przyszło zesłanie, w którym towarzyszyła mu szczerze kochająca go Sonia. Początkowo Rodia bał się, że natchniona dziewczyna „zakatuje” go „Ewangelią”, ale tak się nie stało. Dobrowolny pobyt na zsyłce był odkupieniem także i dla niej samej. Opis wspólnego duchowego dojrzewania tych dwojga szokuje wyciszeniem, wręcz ascezą, zwłaszcza na tle drobiazgowej analizy stanu ducha Raskolnikowa po dokonaniu zbrodni. Nie poznajemy prawie żadnych szczegółów, ale promieniejące radością twarze bohaterów cieszących się, że zostało im „tylko” siedem lat męki, upewniają nas, że w ich wnętrzach przez cały czas dzieje się coś wielkiego.



Inne postaci

W przypadkowych okolicznościach Raskolnikow poznaje żyjącą w nędzy rodzinę alkoholika Marmieładowa. Chociaż jego druga żona, Katarzyna, stara się, by wykarmić gromadkę dzieci, pieniędzy wciąż nie wystarcza. Wtedy to córka Marmieładowa podejmuje desperacką decyzję: musi zacząć zarabiać, a może uzyskać pieniądze tylko w jeden sposób – sprzedając swoje ciało. Co czuła wrażliwa, głęboko wierząca w Boga, rozczytana w „Piśmie Świętym” dziewczyna, gdy wychodziła na ulicę? Czy w stosunku do niej odpowiednie będzie określenie „kobieta upadła?” Przecież do prostytucji nie pchnęła jej rozwiązłość, przeciwnie – poświęcenie! Ta niejednoznaczna moralnie postawa Soni sprawiła, że to ją wybiera Raskolnikow na swoją powiernicę.
Między tymi dwoma postaciami istnieje ogromne podobieństwo, ale i różnice. Na tle kierującej się sercem Soni jeszcze wyraźniejsze staje się wewnętrzne rozdarcie Raskolnikowa, który chciał zanegować „żywe życie”, wtłoczyć je w tryby niepodzielnie panującego rozsądku. Dopiero dzięki spotkaniu z Sonią pojął, że nie da się ująć ludzkiej egzystencji w system nawet najbardziej logicznych reguł i praw. I nic tu nie pomoże „prosty rachunek”, bo człowiek jest pełnią, a do osiągnięcia równowagi i szczęścia, tak samo jak doza rozsądnego myślenia, potrzebny jest spokój serca i zgoda z własnym sumieniem. W przeciwnym wypadku piękne założenia prowadzą do opłakanych skutków.
Chociaż wydarzenia „Zbrodni i kary” ogniskują się głównie wokół Raskolnikowa (potem i Soni) przez powieść przewija się cała galeria postaci. Poznajemy matkę Rodina, która po wyjściu na jaw jego zbrodni umiera z rozpaczy, jego siostrę Dunię i jej zalotników: dorobkiewicza Łużyna i szulera Swidrygajłowa. Pojawiają się też biedni koledzy głównego bohatera oraz śledczy Porfiry Pietrowicz. Żadna z tych postaci nie jest ważna sama w sobie, ale razem tworzą one jak gdyby system luster, które pomagają uchwycić głębie i bogactwo psychiki Raskolnikowa.


„Biblia” jednym z kluczy do „Zbrodni i kary”

Powieści Dostojewskiego nie sposób interpretować bez kontekstu biblijnego. Paradoksalnie osobą, która pełni funkcję przewodnika w drodze do wiary, jest w tym utworze prostytutka. Sonia podobnie jak biblijny Hiob z pokorą znosi upokorzenia i cierpienie. Taka sama jest postawa Lizawiety wykorzystywanej przez siostrę lichwiarkę. Poświęcenie córki Marmieładowa może też przypominać ofiarę Chrystusa. Zbawiciel został zhańbiony, a potem powieszony na krzyżu, by odkupić ludzi.
Sonia wybiera niegodne zajęcie, by ratować rodzinę. Podobnie zresztą chce postąpić Dunia, decydując się na ślub z Łużynem. Obydwie pragną służyć innym. Innym fragmentem biblijnym, który odgrywa szczególną rolę w „Zbrodni i karze” jest historia Łazarza. Sonia odczytuje ten fragment Rodionowi na jego wyraźną prośbę. Może w opowieści o wskrzeszeniu zmarłego znajduje on cień nadziei? Bohater całuje stopy Soni, mówiąc: „Nie tobie się pokłoniłem, ale całemu cierpieniu ludzkiemu”. Jeszcze wówczas nie jest gotowy do uznania swej winy, dopiero później weźmie od Soni cyprysowy krzyżyk. Jej głęboka wiara uwrażliwia Rodiona.
Nawiązaniem do „Pisma Świętego” są też słowa Raskolnikowa wypowiedziane przed pójściem na policję: „Skoro już muszę wypić ten kielich”. Łączą się one z ofiarą Chrystusa. Bohater powieści – grzesznik – sam dla siebie staje się odkupicielem. Sama zbrodnia staje się dla zbrodniarza karą, za mało to jednak, by zacząć nowe życie. Skazanie na osiem lat katorgi stanowi dla Raskolnikowa niemal ulgę. Nie od razu jednak staje się nowym człowiekiem. Na zesłaniu początkowo odgradza się od ludzi, także od kochającej go Soni.
„ – Tyś bezbożnik! W Boga nie wierzysz! – krzyczeli mu – Warto by cię zakatrupić”.
W końcu jednak pod wpływem miłości Soni Raskolnikow sięga po „Pismo Święte”. Te wydarzenia przedstawia już epilog, bez którego powieść Dostojewskiego byłaby niepełna. Dopiero wówczas „rozpoczyna się nowa historia, historia stopniowej odnowy człowieka, historia stopniowego odradzania się, stopniowego przechodzenia z jednego świata w drugi (…)”.
Paradoksalnie grzech jest u Dostojewskiego niezbędny, by nastąpiło „zmartwychwstanie”, duchowe przeobrażenie. Motyw odkupienia odnaleźć można w losach nie tylko Raskolnikowa:


Jaki to typ powieści?

Fabuła „Zbrodni i kary” przypomina powieść kryminalno-sensacyjną: na samym wstępie popełniona zostaje zbrodnia, którą morderca uważa za doskonałą, policja poszukuje sprawcy. Postacią typową dla takiej powieści jest też np. postać z pozoru naiwnego, a jednak niezwykle inteligentnego detektywa.
Motyw zbrodni został jednak przez Dostojewskiego potraktowany jako punkt wyjścia do rozważań o ludzkiej duszy – „Zbrodnia i kara” to także powieść psychologiczna. Wiadomo, kto i jak zabił, czytelnik ma raczej odpowiedzieć na pytanie: dlaczego. Poznaje duszę głównego bohatera, sposób, w jaki patrzy on na rzeczywistość, jak ją ocenia. Raskolnikow nie jest zresztą typowym zabójcą – w ogóle nie skorzystał z pieniędzy i przedmiotów ukradzionych w czasie napadu. Inne są motywy, którymi się kieruje. Analizę ludzkiej psychiki łączy w swojej powieści Dostojewski z rozważaniami filozoficznymi. Tak zresztą widział rosyjski pisarz własny sposób pisania, który określał jako „realizm w wyższym sensie”. Interpretował go jako „budowanie utworu literackiego na prawdziwych i konkretnych faktach aktualnej rzeczywistości, które należało jednak podnieść do rangi szerokich filozoficznych uogólnień”. Wykraczał pisarz w ten sposób poza zasady realizmu stworzone przez podziwianego przez siebie Balzaka.
Stworzył własny typ prozy. „Dostojewskiemu brakowało wspaniałego talentu opisowego Tołstoja i jego literackiego wyczucia stylu. Jego realizm był niemal całkowicie subiektywny, jedynym tematem był dramat duszy ludzkiej”.


„Dialogowość” „Zbrodni i kary”

W typowej powieści realistycznej przewodnikiem po świecie przedstawionym jest zazwyczaj trzecioosobowy, wszechwiedzący narrator. On ocenia zdarzenia i bohaterów, przekazuje idee autora. Inaczej jest w powieści Dostojewskiego, w której narrator trzecioosobowy nie ma pełnej wiedzy o świecie, a przyjmowany jest punkt widzenia postaci. „Zbrodnia i kara” ma charakter dialogowy – dominuje w niej słowo bohatera: dialogi, monologi (bardzo często wewnętrzne). Zwłaszcza Rodion prowadzi w swej wyobraźni długie rozmowy z innymi ludźmi.
Michał Bachtin, autor książki „Problemy poetyki Dostojewskiego”, pisze:
Dla Raskolnikowa pomyśleć o przedmiocie – znaczy zwrócić się do niego. On nie myśli o zjawiskach – on z nimi rozmawia.
Według tego autora istotę powieści Dostojewskiego wyraża pojęcie polifonii, czyli zestawienie różnych głosów o jednakowym znaczeniu. Konfrontuje Dostojewski tak krańcowo odmienne postawy ideologiczne, np. Rodiona i Sonię. Warto zauważyć, że bardzo istotna dla wymowy powieści teoria Raskolnikowa nie pojawia się nigdy w wypowiedzi narratora, a w wypowiedziach bohaterów (Porfirego, Rodiona, Swidrygajłowa). Także rozmowy Raskolnikowa z Porfirym to raczej pojedynki intelektualne, a nie przesłuchiwanie podejrzanego. Co daje taka dialogowość nie prowadząca do syntezy? Z pewnością bezstronność pisarza – unika on jednoznacznych odpowiedzi, pozostawia czytelnika z wątpliwościami i pytaniami. Przekroczeniem tej bezstronności może być jedynie epilog, w którym powrót do wiary i zasad chrześcijańskich stanowi odnowę człowieka, jego odrodzenie się.

„Prawdziwa sztuka jest zawsze współczesna”

Powieści Dostojewskiego miały ogromny wpływ na późniejszych pisarzy i filozofów. Według Ryszarda Przybylskiego: „Naszą epokę literacką otworzyła twórczość autora „Zbrodni i kary” pełna niepokojącej i męczącej wiedzy o człowieku”. Nawiązywali do niego Fryderyk Nietzsche i egzystencjaliści (Jean Paul Sartre, Albert Camus). W pismach tych ostatnich rozwijany jest obecny w „Zbrodni i karze” motyw człowieka odrzucającego Boga, samotnego w swych dążeniach. Wpływy Dostojewskiego można znaleźć w dziełach Józefa Conrada, Andre Gide’a, Williama Faulknera, Tomasza Manna, Marcela Prousta i wielu, wielu innych.
Właśnie dążenie do poznania człowieka, odsłonięcia motywów jego postępowania, nierzadko bardzo skomplikowanych, wydaje się największą zasługą Dostojewskiego. Pisarz pokazuje bogactwo ludzkiej psychiki i możliwości wewnętrznej przemiany. Stanisław Cat-Mackiewicz napisał o tym:

Dr Jekyll i Mr Hyde narodzili się ze świadomego czy półświadomego natchnienia dziełami Dostojewskiego (…). Cnoty i podłości walczą zawsze wewnątrz człowieka i o panowanie nad tym człowiekiem.

Jednocześnie „Zbrodnia i kara” jest pełna szacunku dla człowieka – życie ludzkie jest w tej powieści wartością nadrzędną, zabicie kogoś jest grzechem, którego nie da się usprawiedliwić ideą nadczłowieka. Szczególnie ważna to prawda, także i dziś – a może właśnie dziś.

zrodlo: Magazyn Cogito



Pozdrawiam!

Moderator Uczniowskiego Forum Dyskusyjnego

#2 JoeWeider

JoeWeider

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 3051 postów

Napisano 15 październik 2002 - 18:53

zrodlo: www.cogito.com.pl

Pozdrawiam!

Moderator Uczniowskiego Forum Dyskusyjnego

#3 Sylwia_18

Sylwia_18

    1

  • Members
  • PipPip
  • 12 postów

Napisano 24 luty 2003 - 20:18

Dziekuje Ci kapitan... dziekuje dziekuje dziekuje nawet nie wiesz jak sie ciesze buska

#4 hideyoshi

hideyoshi

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 3266 postów

Napisano 24 luty 2003 - 20:43

czy Joe jesteś Kapitanem?

I can never reach reality trapped in an endless nightmare...

#5 Kapitan

Kapitan

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 424 postów

Napisano 24 luty 2003 - 20:58

Moglbym byc Joem, ale chyba Hideyoshi nie zwrociles uwagi na date wyslania posta przez moda. Ja tego nie wyslalem. .

A modem tez chcialbym byc


Czytelnik Uczniowskiego Forum Dyskusyjnego

#6 ARNII

ARNII

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 375 postów

Napisano 24 luty 2003 - 21:11

o żeszty... a tak mi to było potzrebne niedawno...

poZdrawiam
http://ufd.katalOgi.pl
Szkoła Jest największą przeszkodą na drodze do wiedzy!

#7 hideyoshi

hideyoshi

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 3266 postów

Napisano 24 luty 2003 - 21:55

nie panimajet...

ARNII- ja nie chcę być modem...

I can never reach reality trapped in an endless nightmare...

#8 JoeWeider

JoeWeider

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 3051 postów

Napisano 24 luty 2003 - 22:32

ARNII trzeba przegladac forum . Data wyslania artykulu 22 wrzesień 2002 23:12.


Pozdrawiam!
Moderator Uczniowskiego Forum Dyskusyjnego

#9 hideyoshi

hideyoshi

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 3266 postów

Napisano 25 luty 2003 - 00:05

jezu, ale ja bzdury napisałem...
wszystko mi się miesza..

I can never reach reality trapped in an endless nightmare...

#10 ARNII

ARNII

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 375 postów

Napisano 25 luty 2003 - 10:49

joe owszem, ale jak ktoś niedowidzi

poZdrawiam
http://ufd.katalOgi.pl
Szkoła Jest największą przeszkodą na drodze do wiedzy!

#11 _YaKuZa_

_YaKuZa_

    1

  • Members
  • Pip
  • 3 postów

Napisano 03 luty 2005 - 16:52

Sorki ze odswiezam , ale strasznie mi potrzebny szczegółowy plan do tej lektury , bardzo prosze o wklejenie go tutaj , bede bardzo wdzieczny /

pozdrawiam

#12 ania00

ania00

    1

  • Members
  • Pip
  • 7 postów

Napisano 18 kwiecień 2005 - 23:56

szukam charakterystyk ę postaci chodzi o DUNIe

#13 ruda323

ruda323

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 20 styczeń 2010 - 16:33

Pomocy!!!!!!!!!
kto mi napisze wypracowanie po tytułem: Konsekwencje buntu człowieka wobec zasad moralności chrześcijańskiej w ,,zbrodni i karze"
Proszę o szybką odpowiedź



Similar Topics Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych


Inne serwisy: IFD