Skocz do zawartości




Zdjęcie

ROZPRAWKA o przyjaźni


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
12 odpowiedzi w tym temacie

Katalogi.pl

Katalogi.pl
  • Bywalec

#1 kgr

kgr

    1

  • Members
  • Pip
  • 2 postów

Napisano 20 wrzesień 2004 - 19:22

tak około 5 ale są błędy stylistyczne, szczególnie przecinki, mogłam dostać z ato cela, ale przez te błędy nie dostałam, może sie komus przyda. Na poziomie gimnazjum

TEZA:

Moim zdaniem w życiu możliwa jest prawdziwa przyjaźń.

W celu udowodnienia tej tezy można odwoływać się do wielu znanych książek, ale także do przykładów znanych nam z życia codziennego. W tej rozprawce zajmę się głównie tymi pierwszymi – pochodzącymi z literatury.

I.

Na początek chciałabym przypomnieć omawianą nie dawno przez moją klasę na lekcjach języka polskiego książkę pt.: „Mały Książę” napisaną przez Antoine de Saint Exupery.

W tej książce główny bohater /Mały Książe/ wybiera się w wędrówkę w celu poznania prawdziwych przyjaciół, gdyż na jego planecie mieszka tylko jedna, jedyna róża. Jak się później okazuje nie jest to wcale takie łatwe. Chłopiec ma trudności w znalezieniu ludzi, którzy mogliby przynajmniej „nadawać się” na przyjaciół. Trafia niestety tylko na osoby, które mają problemy, kłopoty, a także różne kompleksy. Większość z nich myśli głwónie
o sobie, nie interesuje się nawet na krótko przybyciem Małego Księcia. Książę odwiedza wiele planet. Dopiero na ostatniej z nich – Ziemi – chłopiec znajduje człowieka, który jest
w stanie go zrozumieć, pocieszyć i wysłuchać, ale także sam zwierza mu się ze swoich problemów. Niestety na Ziemi czeka go także wiele rozczarowań – dowiaduje się o tym, że róża, która mieszka na jego planecie wcale nie jest jedynym okazem na całym świecie – znajduje ogród pełen takich samych kwiatów. Dopiero po rozmowach z lisem dowiaduje się, na czym tak naprawdę polega przyjaźń, miłość, czy przywiązanie. Mały Książę w końcu zrozumiał, że kocha róże i że dla niego ona faktycznie jest jedyna i niepowtarzalna – zrozumiał, co to jest miłość. Wybaczył jej czyny, które sprawiły mu przykrość, jej pychę, samolubstwo.
Ta podróż była dla chłopca bardzo pouczająca. Stał się o wiele mądrzejszy i bardziej doświadczony. Przed powrotem na swój asteroid rozmawiał z pilotem, który powiedział mu
o tym, że nigdy o nim nie zapomni, będzie o nim myślał...

Jest to jeden z przykładów na to, że na świecie może istnieć zwykła, nie oparta na żadnych interesach czy korzyściach, bezinteresowna przyjaźń. Lis, który może wydawać się symbolem chytrości otwiera oczy innym na wartość niektórych uczuć. Mówi: „a ponieważ nie ma magazynów z przyjaciółmi, więc ludzie nie mają przyjaciół”, „Poznaje się tylko to, co się oswoi”. Z tej książki pochodzi również cytat: „Dobrze widzi się tylko sercem, najważniejsze jest niewidoczne dla oczu”. Są to bardzo ważne stwierdzenia przydające się niejednemu z nas w życiu.

II.

Następną pozycją godną uwagi przy omawianiu tego tematu mogłaby być chociażby książka „Syzyfowe prace” Stefana Żeromskiego.

Chłopcy występujący w tej książce zżywają się ze sobą, razem uczą się, ale także odpoczywają – widoczne to jest szczególnie w ostatniej jej części. Staje się tak jednak dopiero wtedy, gdy każdy z nich zrozumiał, co dla niego jest tak na prawdę ważne w życiu, do jakich celów ma zamiar dążyć. Czy na pierwszym miejscu należy postawić uczucia patriotyczne? Czy ulec wpływom i naciskom rusyfikatorów, pozostając lojalnym wobec nich? Bohaterowie pomagali sobie nawzajem, wspierali się w trudnych chwilach, wspólnie dokonywali ważnych wyborów. Doskonale się rozumieli. Było tak głównie dzięki Bernardowi Zygierowi - koledze, który obudził w chłopcach ich prawdziwe „ja”, osłabił wpływ idei wpajanych przez szkołę rosyjską – a dokonał tego tylko jednym wystąpieniem na lekcji języka polskiego, która okazała się przełomowym momentem w ich młodym życiu.

Pisząc o motywie przyjaźni w „Syzyfowych pracach” nie sposób nie wspomnieć jednak o pamiętnej chwili uścisku dłoni Marcina Borowicza i Andrzeja Radka. Chłopcy pochodzący z różnych warstw społecznych, nie znali się, a jednak Marcinek postanoił pomóc koledze. Jest to przykład pewnej bezinteresowności oraz niedostrzegania, nie zważania na podziały społeczne tak bardzo widoczne w tamtych czasach.

III.

„Kamienie na szaniec” – mogą być bardzo dobrym przykładem prawdziwej przyjaźni.

W tej powieści Aleksandra Kamińskiego opartej na prawdziwych wydarzeniach można znaleźć wspaniały przykład szczerej, oddanej, bezinteresownej przyjaźni. Rzecz dzieje się w bardzo trudnych czasach, w których każdy może łatwo stać się zdrajcą, szpiegiem, czy oszustem.
Alek, Rudy, Zośka i inni żyją w Warszawie podczas wojny. Działają w organizacjach konspiracyjnych, harcerskich, potem w AK. Po ich młodej śmierci bataliony i szwadrony zostały nazwane ich imionami. Byli to młodzi ludzie, którzy wierzyli w dobre dla Polski zakończenie wojny. Ich nieszczęściem było to, że akurat wtedy, w tak okrutnych czasach znaleźli się na świecie. Pomagali sobie wzajemnie, gdy ktoś dostał się w ręce Niemców, wszyscy pomagali go oswobodzić.
Ważnym momentem w akcji książki, sprawdzianem przyjaźni, męstwa, odwagi i siły była tzw. „Akcja pod Arsenałem”. Rudy zostaje pojmany przez policję niemiecką
i przewieziony na „Pawiak”. Jest tam przesłuchiwany, lecz gdy nie chce udzielać żadnych informacji obciążających kolegów, oprawcy go torturują. Gdy Rudy ma być przetransportowany w inne miejsce Zośka postanawia zorganizować akcję polegającą na odbiciu kolegi z rąk Niemców. Operacja nie dochodzi do skutku, w ostatniej chwili przychodzi wiadomość o jej wstrzymaniu. Następnym razem wszystko już się udaje. Niestety, niedługo po uwolnieniu, Rudy umiera, gdyż rany zadane mu na całym ciele były z byt poważne, aby mieć, choć cień nadziei na wyzdrowienie.
Chłopcy podjęli się zadania niemożliwego ale udało im się. Wydaje mi się, że możemy to uważać za dowód głębokiej przyjaźni i zrozumienia między tymi młodymi ludźmi. Wszyscy trzej giną w tak młodym wieku. Zośka podczas akcji, Alek w wyniku rany postrzałowej.
Jest to kolejny przykład tego, iż na naszym świecie istnieje, a przynajmniej istniała prawdziwa przyjaźń.




IV.

„W pustyni i w puszczy” – niebezpieczeństwo sprzyja „powstaniu” przyjaźni...

To wszystko, co połączyło Stasia Tarnowskiego i Nel Rawilson, przywiązanie Kalego do swoich „panów” można moim zdaniem, nazwać przyjaźnią. Tak więc widać, że
w powieści Henryka Sienkiewicza pt.: „W pustyni i w puszczy” także obecny jest poszukiwany przez nas motyw.
Gdy zostali uprowadzeni, Stań musiał opiekować się dużo młodszą Nel, razem zmuszeni byli radzić sobie w bardzo trudnych warunkach. Dziewczynka na pewno mocno przywiązała się do starszego kolegi, ale i on do niej. Gdy udało im się uciec spod nadzoru złoczyńców, którzy ich przetrzymywali, musieli działać wspólnie by przetrwać. Na szczęście zawsze mogli liczyć na bezinteresowną pomoc Kalego i Mei. Gdy Nel zachorowała na febrę i jej stan był już naprawdę bardzo zły, Staś ryzykował życiem i poświęcał się, aby zdobyć dla niej lekarstwo – chininę. W takich skrajnych sytuacjach można poznać prawdziwe charaktery, uczucia, zamiary. Rzutują one zwykle na całe życie, a przyjaźnie wtedy zawarte mają szansę przetrwać bardzo długo.

V.

W Harry’m Porterze także możemy odnaleźć prawdziwą przyjaźń...

Choć nie wszyscy uważają tą książkę za dobrą, pouczającą i wartościową, to moim zdaniem warto zwrócić na nią uwagę. Pokazuje ona świat magiczny, czarodziejski
i tajemniczy, ale tylko do pewnego stopnia. Można zobaczyć tam także świat „mugoli”, czyli pozamagicznych ludzi. W świecie czarodziejów, żyją normalni ludzie – nie potrafią oni, ani latać, ani znikać. Tamtejsze dzieci także chodzą do szkoły. Ale nie o tym trzeba tu pisać. Główny bohater książek angielskiej pisarki J. K. Rowling, Harry Potter ma w Hogwarcie dwójkę wiernych przyjaciół - Rona i Hermionę. Jego znajomość z Ronem zaczęła się już pierwszego dnia pobytu w szkole, natomiast z Hermioną było całkiem inaczej. Z uwagi na to, że bardzo dobrze się uczyła, zawsze była przygotowana do lekcji, niewiele osób ją lubiło, wolała więc towarzystwo książek niż rówieśników. Dopiero pewna niebezpieczna przygoda zbliżyła ich do siebie. Od tamtego czasu Harry, Ron i Hermiona byli prawie nierozłączni. Ale ich przyjaźń także poddawano wielu próbom, z których jednak zawsze wychodziła zwycięsko. Stawała się coraz trwalsza i pewniejsza, a to bardzo liczy się w obecnych czasach.
Można by powiedzieć, że jeśli to nie jest realny świat, to i taka przyjaźń nie musi istnieć naprawdę. Lecz czy jest tak naprawdę? Czy w książkach Rowling nie ma w ogóle prawdy? Moim zdaniem jest w nich bardzo dużo odwołań do świata, w którym żyjemy. Ukazują one także poprzez „baśniowe” przenośnie jego pozytywne i negatywne cechy, a to, że robią to w trochę inny sposób według mnie nie ma większego znaczenia.

VI.

„Podróż Teo”...

W tej książce, jak w wielu innych występuje motyw przyjaźni. Chory śmiertelnie chłopiec zostaje zabrany przez swoją nieco szaloną i ekscentryczną ciotkę w podróż dookoła świata. Świata religii. Jego najbliżsi nie mają wielkich nadziei, że chłopiec dotrwa do końca wyprawy, jednak podczas podróży wyniki badańraz polepszają się, a raz pogarszają. Ma to na pewno związek z tym, że Teo poznaje tajniki różnych kultur i religii. „Zagląda” też w głąb siebie, odkrywa w sobie wiarę, której nie narzucali mu rodzice. W czasie podróży nie zdecydował się na żadne konkretne wyznanie, jednakże poznał wielu ludzi, którzy pomogli mu powrócić do zdrowia. Okazali mu serce, zrozumienie. Podali pomocna dłoń. Zaprzyjaźnił się z nimi, obiecywał sobie, że jeśli wyzdrowieje, a będzie w stanie pomóc któremukolwiek
z nich, na pewno to uczyni. Bardzo przywiązywał się do wielu ze swych przewodników po świecie religii. Przyjaźń łączyła go także z dziewczyną pochodzącą z Senegalu, która mieszkała w Paryżu, czyli tam gdzie Teo. Ona głęboko wierzyła w jego powrót do zdrowia. Mimo wielomiesięcznej rozłąki ich przyjaźń przetrwała i dojrzała. Na pewno w pewnym stopniu i temu chłopiec zawdzięczał całkowity powrót do sił.

Podsumowanie:

Wydaje mi się, że przedstawione powyżej argumenty potwierdzają słuszność przedstawionej wcześniej tezy: Moim zdaniem w życiu możliwa jest prawdziwa przyjaźń. Nie tylko w książkach, ale i w życiu codziennym jest to możliwe. Zarówno „Kamienie na szaniec”, jak i „Syzyfowe prace” opierają się na prawdziwych zdarzeniach. Ta druga książka w dużo mniejszym stopniu, ale opisuje pewne przeżycia z młodzieńczego życia autora.
Według mnie przyjaźń jest bardzo potrzebna wszystkim ludziom, bez względu na wiek i położenie. Człowiek, aby być szczęśliwym potrzebuje przyjaciół, nie może żyć samotnie. Przyjaciel pomaga w trudnych sytuacjach, pociesza, wysłucha, doradzi, ale
i wspólnie pomilczy, czy skrytykuje. Życie na pewno staje się łatwiejszym, gdy możemy na kogoś liczyć. Choć w naszych czasach trudno już o bezinteresowność. Ludzie coraz rzadziej „robią coś” bez powodu. Maja na uwadze przede wszystkim korzyści materialne i własne interesy, a nie dobro innych. Coraz częściej myślą tylko o sobie. Ale nie można tego uogólniać, zapewne znajdzie się jeszcze wielu takich ludzi, którzy nie są materialistami
i zależy im na swoich przyjaciołach i znajomych. Oby było ich jak najwięcej.


#2 ARNII

ARNII

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 375 postów

Napisano 20 wrzesień 2004 - 19:24

odgapiasz! i bardzo dobrze

#3 kgr

kgr

    1

  • Members
  • Pip
  • 2 postów

Napisano 20 wrzesień 2004 - 19:26

no widzisz niedobra jestem

tylko jaki jets mój poziom a jaki twój...

Zmieniony przez - kgr w dniu 2004-09-20 20:27:00

#4 ARNII

ARNII

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 375 postów

Napisano 20 wrzesień 2004 - 19:28

twój lepszy, bo reszte ja sam pisałem nie no zartuje i tak wyszy

Zmieniony przez - ARNII w dniu 2004-09-20 20:29:28

#5 kgr

kgr

    1

  • Members
  • Pip
  • 2 postów

Napisano 20 wrzesień 2004 - 19:31

wyszy co??

#6 ARNII

ARNII

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 375 postów

Napisano 20 wrzesień 2004 - 19:38

wyższy.. ehmm
no mi sie wypr. skończyły w sumie

#7 asiu

asiu

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1712 postów

Napisano 20 wrzesień 2004 - 20:53

kgr... i dla Ciebie sog za te wszystkie prace
pozdrawiam

#8 ARNII

ARNII

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 375 postów

Napisano 20 wrzesień 2004 - 21:36

asiu jak masz jakieś swoje to też daj... mniemam że masz, skopro mature zdawalaś niedawno

#9 asiu

asiu

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1712 postów

Napisano 21 wrzesień 2004 - 09:09

hahaha... no to się zdziwisz... ponieważ przed maturą nie napisałam ani jednego wypracowania tak dla siebie... kilka artów do gazetki szkolnej tylko... może jakieś jedno zadane wypracowanie... i maturę próbną
w gruncie rzeczy to polskiego nie uczyłam się prawie wcale... tyle co powtórzyłam sobie imiona i nazwiska głównych bohaterów, tytuły i autorów książek... no i wyryłam trochę cytatów [głównie tych, któremiałam w wersji muzycznej czyli Stachura w piosenkach SDM-u ]
pisanie przychodzi mi łatwo więc nie ćwiczyłam... aspiracji na szóstkę też nie mialam... wiedziałam, ze bez wielkiej nauki piątkę będę miała na 99% no i się udało [i przez to pozniej wariacko postanowiłam zdawac na pedagogikę... bo była do napisania rozprawka... dostałam max pktów... ale na studia sie nei dostałam, bo zawaliłam totalnie rozmowe kwalifikacyjną.... hehehe... no ale nic dziwnego, skoro nawet nie wiedziałam z jakiego konkretnie przedmiotu ona jest ] w historii byłam nastawiona tylko i wyłącznie na źródła, więc również nie pisałam wypracowań... hehehehe... i tak oto bezboleśnie przebrnełam przez maturę... slęcząc tylko nad podręcznikami z historii no i trochę poźniej przed egzaminami powtarzałam suche fakty z polskiego
ale jezeli coś znajdę... to wklepię... jednak ostrzegam, ze to są na 99% wypracowania pisane w tramwaju na kolanie... więc takiej jakości... byle tylko miec, gdyby kobiecie odbiło i zaczeła sprawdzac prace domowe... hehehe
pozdrawiam serdecznie

Zmieniony przez - asiu w dniu 2004-09-21 10:11:40

#10 ARNII

ARNII

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 375 postów

Napisano 21 wrzesień 2004 - 11:25

no to fajnie. ja nic nie umiałem z polskiego z zakresu liceum, to sie musialem wszystkiego nauczyć. dla naszej pani nawet potopu nie było sensu dłużej omawiać, więc zwątpiłem już wtedy)

#11 asiu

asiu

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1712 postów

Napisano 21 wrzesień 2004 - 12:52

u nas potop był omawiany przez 3 godziny lekcyjne hehehe... a umiejetnosc lania wody w ładnej formie to moja jedyna zdolnosc, która się przydaje w zyciu...

#12 boross14

boross14

    1

  • Members
  • Pip
  • 4 postów

Napisano 11 styczeń 2009 - 10:53

Czy mógłby mi ktoś napisać rozprawkę na temat w którym ma być uzasadnione że przyjaźń powinna być jedną z ważniejszych wartości w życiu człowieka ??

#13 stroficzka

stroficzka

    1

  • Members
  • Pip
  • 8 postów

Napisano 12 styczeń 2009 - 14:13

nie odrabiamy za kogos pracy domowej, masz w tym temacie dobra prace wiec z niej skorzystaj



Similar Topics Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych


Inne serwisy: IFD