Skocz do zawartości




Zdjęcie

Kto mi pomoże???? Matura z polskiego :(


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
6 odpowiedzi w tym temacie

Katalogi.pl

Katalogi.pl
  • Bywalec

#1 mati102

mati102

    1

  • Members
  • PipPip
  • 15 postów

Napisano 16 listopad 2004 - 21:55

Mam następujący temat z j.polskiego na maturze ustnej ale nie wiem jak go opracować pomożcie:( ===> "Różne obrazy przyrody w literaturze. Przedstaw sposoby ich kreowania i funkcję w wybranych utworach".

#2 asiu

asiu

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1712 postów

Napisano 17 listopad 2004 - 09:07

Różne obrazy przyrody w literaturze. Przedstaw sposoby kreowania i ich funkcje.


Przyroda jako nieodzowny skladnik tworzacy wraz z innymi swiat, towarzyszyla czlowiekowi od jego poczatkow. To dzieki niej zyjemy, to ona uwalnia zmysly, pozwala czuc sie nam wolnymi. Dzieki niej odrywamy sie od rzeczywistosci plawiac sie w jej pieknie. Przyroda jest, byla i bedzie wokol nas, dlatego nie przezywamy jej na codzien. Jej obecnosc jest naturalnym faktem, z powodu ktorego czlowiek nie potrafi ocenic wartosci jaka reprezentuje.

Niejednokrotnie tworzyla ona nastroj zarowno w dzielach literackich, malarskich, jak i filmowych. Byla inspiracja dla rzeszy artystow, ktorzy swoja fascynacje przedstawiali tworzac niezapomniane pamiatki sztuki.

Już w odrodzeniu w tworczosci Jana Kochanowskiego przyroda tworzyla pewien lad i harmonie. Goscila ona przede wszystkim w "Piesniach", gdzie wystepowala nawet jako samodzielny element calosci. Wyraznie widoczne jest to w "Piesni swietojanskiej o Sobotce" w czesci Panny VI i XII. Pozostale czesci pomagaja autorowi uzewnetrznic jego uczucia, czyli sa jedynie narzedziem pomocniczym. Natura i jej przemiany pobudzaja czlowieka do zycia, napelniaja go radoscia i checia dzialania. Poeta zachwala jej piekno, a zycie na wsi na jej lonie uwaza za sielanke.

Niepodwazalnie wazna epoka kultywujaca przyrode byl romantyzm. Tworcy tego okresu nadali jej ogromne znaczenie, ktore stalo sie mitem, zyjacym po dzis dzien. Natura, ktora dotychczas pelnila role ozdobnika, role tla, na ktore nalozone byly zdarzenia i bioracy w nich udzial bohaterowie, zaczela zyc wlasnym zyciem. To ona stala sie glownym tematem utworow lub tez byla bardzo waznym elementem tworzacym calosc dziela. Szalenie znaczacy element zycia czlowieka zostal zauwazony i wywyzszany na plotnie i papierze. Okres romantyzmu w swoim zainteresowaniu przyroda nawiazal do tradycji renesansu, ale ukazal ja zupelnie inaczej. W oczach romantykow byla ona potezna, czesto zlowieszcza. Zawierala elementy fantastyki, wierzen ludowych.

Tworcy romantyczni upatrywali w naturze pierwiastkow metafizycznych. Zgodnie z panteistyczna filozofia przyrode utozsamiano z Bogiem, ktory okrywal sie jej plaszczem. Kontrast pomiedzy przemijalnym zywotem czlowieka a corocznym odradzaniem sie przyrody byl doskonalym dowodem na jej potege i wspanialosc.Pisarze romantyczni uciekajac w jej glab, pragneli wprowadzic czytelnika w nastroj panujacy w utworze. Poprzez nature usilowali jak najdokladniej przytoczyc emocje, jakie obecne byly przy tworzeniu dziela i te, ktore powinny pojawic sie przy jego odbiorze. Romantycy bowiem uwazali, ze natura ma charakter duchowy, dlatego niejednokrotnie nadawano jej charakter spirytualistyczny, czego oddzwiekiem stala sie ogromna ilosc utworow stanowiacych o przyrodzie,a ktore pochodza z tego okresu.

Prekursorem romantyzmu zostal J.W.Goethe, ktory wykreowal, zupelnie odchodzacy od tradycyjnych, obraz natury w utworze pt. "Krol Olch", ktora posluzyl sie jako elementem tworzacym odpowiedni nastroj. Opisy przedziwnych kształtow, otulonych mgłą drzew, obszaru pokrytego ciemnościa, wycia wiatru, szelestu olszynowych liści. To wszystko wprowadza atmosfere tajemniczości i grozy. Przyroda jest baśniowym bohaterem przyjmującym postacie elfów, rusałek i innych podobnych stworzeń. Ludzie nie mają wpływu na jej działanie. Jest ona siłą sprawczą wydarzeń. Czlowiek pozostaje bierny, nie jest on centralna postacia kierujaca biegiem zdarzen, ale mechanizmem pobocznym, ktory pomaga w pracy calej maszyny.

Podobnie jak wiekszosc tworcow owczesnej Europy, takze polscy autorzy poszli za przykladem ojca ich epoki. Nieopisanym uczuciem dazyl nature jeden z najwiekszych pisarzy polskich - Adam Mickiewicz. To on w swych dzielach, zarowno lirycznych jak i epickich, pokazal nam miejsce, jakie zajmuje ona w naszym zyciu, role jaka odgrywa i granice pomiedzy nia a swiatem
ludzkim. Najpiekniejszym przykladem wykorzystania motywu przyrody jest Pan Tadeusz autorstwa wyzej wymienionego pisarza. Natura nie jest tam tylko tlem akcji czy czynnikiem budowania nastroju. Mickiewicz swiadomie zaciera bariere miedzy przyroda a czlowiekiem, by ukazac ich jednosc i zaleznosc jednego i drugiego swiata. Bohaterowie utworu zyja zgodnie z rytmem wyznaczanym przez pory roku, wschody i zachody slonca. Sa szczesliwi, gdyz ona nadaje sens ich egzystencji. Nie tylko stanowi tlo, ale takze odgrywa role jednego z glownych bohaterow narodowej epopei.

Podobnie jak w epice, tak i w liryce przyroda stala sie nader czesto podejmowanym przez poetow tematem. Na stale zagoscila w tworczosci mickiewiczowskiej ze szczegolnym zwroceniem uwagi na zbior "Ballady i romanse" oraz "Stepy akermanskie". W pierwszym cyklu opartym na wierzeniach ludowych, czyli z elementami obyczajowosci wsi polskiej przyroda odgrywa nie tylko role kompozycyjna, ale takze wazny element decydujacy o przebiegu rozgrywajacej sie (toczacej sie) akcji. Natura wystepuje na rowni z czlowiekiem, ona takze czuje, osadza ludzkie czyny, bierze udzial w wydarzeniach oraz karze ludzi za popelnione zlo, jesli sprawiedliwosc ludzka nie moze ich dosiegnac. "Switezianka", "Rybka" , "Switez" oraz "Lilia" zawieraja w sobie motyw przyrody. W pierwszej balladzie jest ona czescia skladowa utworu niezbedna do przeprowadzenia scenki sytuacyjnej, w dwoch kolejnych przypisane sa jej cechy ludzkie, a wiec zostaje upersonifikowana i przyrownana do czlowieka, ostatnia zas uswiadamia nam, iz natura moze byc rowniez naszym sedzia. Natura jest tutaj mroczna i nieodgadniona. Akcja utworow toczy sie na jej lonie, w miejscach opustoszalych, bezludnych, najczesciej noca. Przyroda powiazana jest ze Stworca, a wiec posiada w sobie boskie pierwiastki, ktore wychodza poza swiadomosc czlowieka i zdolnosc pojecia tej prawdy.

Emocjami nacechowana i przesiaknieta jest przyroda w cyklu pt. "Stepy akermanskie". Autor uwydatnia w swych wierszach piekno ogladanego krajobrazu. Jego zachwyt ma odbicie w opisie slownym podziwianej natury orientalnej. Czytelnik z latwoscia sledzi niezwyklosc i egzotycznosc obrazu jaki jawi mu sie poprzez oczy poety. Plastycznosc, realizm i wiernosc w opisach sprawia wrazenie widoku rozposcierajacego sie przed nami samymi. Dzieki Mickiewiczowi my takze mozemy przezyc ten mistycyzm i tajemniczosc, ktorymi przesiaknieta jest przyroda wschodu. Jej rola polega na uwypukleniu uczuc samego autora, jego zachwytu i olsnienia doskonaloscia rozposcierajacej sie przed nim krainy.

Przyroda w poezji romantycznej wspolgra z uczuciami bohaterow, wyraza je, wzmacnia, ilustruje. Aby uzmyslowic nam wzburzenie wewnetrzne Giaura, sile jego rozpaczy, Byron pokazuje go na czarnym spienionym koniu, cwalujacego wsrod wysokich i dzikich gor, noca. Wokol panuje cisza i spokoj. Autor upodabnia nature do swojego bohatera, by jeszcze dokladniej i mocniej zaakcentowac szargajace nim emocje. Osiagniete efekty sa jak najbardziej trafne. Czytelnik wprowadzony zostaje w odpowiedni nastroj, ktory idealnie wspolgra z trescia utworu.

Przesyt tematyka zwiazana ze srodowiskiem naturalnym otaczajacym czlowieka widoczny jest doskonale na podstawie wyzej opisanej epoki. Zaden inny okres w historii literatury nie byl tak bogaty w motyw przyrody jak ten, jednak nie oznacza to, iz zanikl on zupelnie.

W dobie pozytywizmu rowniez spotykamy sie ze wspanialymi opisami natury, ktore jednak nie spelniaja juz tak waznej roli, jak w epoce Mickiewicza. Bohaterowie "Nad Niemnem" autorstwa Elizy Orzeszkowej zyja nie tylko w swiecie historii, ale rowniez w swiecie przyrody - jest to wszakze specyficzna przyroda polska, sa w niej zadomowieni. Natura gwarantuje czlowiekowi istnienie ladu, daje mu ukojenie. Jest zarowno kontemplowana, jak i jawi sie jako miejsce codziennej pracy.

Bardzo podobna role spelnia obraz fauny i flory w "Chlopach" W. Reymonta. Autor stworzyl obraz rzeczywistosci zycia wiejskiego, ktore przedstawil z takim mistrzostwem, ze wydaje sie nam, iz mroz "szczypie" nas w nos, a letnie slonce pali skore. Pomiedzy porzadkiem natury a porzadkiem sacrum nie ma sprzecznosci, gdyz stosunek chlopow do ziemi naznaczony jest gleboka religijnoscia. Najlepszym przykladem takiej postawy jest ostatni zasiew dokonany przez Boryne - konajacy gospodarz wychodzi w pole, by rzucic ziarno. Zycie Boryny porownane jest do dojrzalego klosu, ktory przychodzi zebrac zniwiarz - smierc. Scena ta jest pelna wydzwieku symbolicznego. Przedstawia ona nierozerwalny zwiazek pomiedzy czlowiekiem a przyroda. Ukazuje smierc jako cos naturalnego, pogodnego i dostojnego, jako czastke ludzkiej egzystencji. Pozadanie Antka i Jagny jawi sie jako wybuchajace zywioly przyrody ponownie rodzacej sie do zycia. Rytm zycia codziennego wyznaczony jest przez cykle przyrodnicze, erotyka ma charakter popedowy i czysto biologiczny, daleko od sfery czysto uczuciowej.

W dobie Mlodej Polski odnajdujemy Jana Kasprowicza z tomem poezji pt. "Krzak dzikiej rozy". Autor wykorzystuje motyw przyrody, czyli roze kwitnaca na skalistym podlozu i limbe, ktora umiera i prochnieje kolo pozornie slabego kwiata. Natura namaszczona jest znaczeniem symbolicznym, ktore przenika przez slowa, dzieki kontrastowi uzytemu przez pisarza. Pelni rowniez role glownego bohatera, ktory jednak ustepuje kontekstowi filozoficznemu lirycznego utworu.

Przyroda odgrywala i nadal odgrywa duza role w literaturze. To wlasnie ona stanowi dopelnienie prozy, wiersza. Nie tylko dba o to, aby byc tlem, ale rowniez spelnia role symbolu, wplywa na przebieg wydarzen oraz na psychike bohatera. Jest elementem kompozycji, tworzy nastroj, byla wielokrotnie glownym bohaterem utworow, wyrazicielem uczuc i przezyc podmiotu lirycznego. Wielu poetow na przestrzeni roznych epok staralo sie jak najumiejetniej wykorzystan obraz natury. Jedni siegali do jej wnetrza, inni stosowali jedynie jako element dopelniajacy calosc. W roznych okresach literackich pelnila ona rozne funkcje. Dzieki niej poznawalismy uciechy i niepokoje autorow, doznawalismy uczucia grozy, tajemniczosci lub nawet podziwialismy jej piekna oczyma poety. Przyroda zyla i zyje wlasnym zyciem, ma swoj okreslony rytm i nadal zaskakuje czlowieka. Nawet mimo ogromnego postepu cywilizacyjnego pozostaje ona nieodgadniona i nieosiagalna dla istoty ludzkiej, dlatego tez pozostaje ogromna inspiracja dla pisarzy, malarzy...dla artystow.






#3 asiu

asiu

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1712 postów

Napisano 17 listopad 2004 - 09:07

Przyroda w oczach sentymentalistów, romantyków i dzisiaj.


Natura jak podaje „Słowik wyrazów obcych” to:
1. istniejący od początku stan rzeczy; pierwotny układ wszechświata, świat niezmieniony przez człowieka.
2. charakterystyczne cechy zjawiska, przedmiotu, procesu ich istota.

Relacja między człowiekiem a otaczającym go światem była od wieków tematem filozoficznych rozważań, a także źródłem inspiracji dla sztuki i literatury. Twórcy – pisarze, poeci, malarze - od zarania dziejów próbowali znaleźć odpowiedź na pytanie o związki , zależności oraz znaczenie przyrody w życiu człowieka. Pytanie o tyle ważne, iż kształtowało przez wieki model i estetykę dzieł literackich, plastycznych, muzycznych itp. Przykładem różnego pojmowania roli i znaczenia natury mogą być epoki oświecenia i romantyzmu.
Podstawą estetyki oświecenia była idea naśladowania natury ( mimesis) która polegała na naśladowaniu natury poprzez uchwycenie jej logicznego racjonalnego ładu i porządku.

Jednym z wielkich myślicieli schyłku epoki oświecenia będący przedstawicielem sentymentalizmu był J.J.Rousseau - prekursor romantycznej wizji świata, która przeciwstawiała się klasycznej, oświeceniowej potędze rozumu.
J.J Rousseau odwołując się do pojęcia natury wyróżnił w człowieku rozum i uczucie , które uczynił odpowiedzialne za więź z naturą. Jego zdaniem to serce, a nie rozum prowadzi do poznania świata. Tak więc po raz pierwszy natura uzyskała znaczenie duchowe, znaczenie pierwotnej nieskażonej siły przeciwstawianej przez sentymentalistów kulturze rozumianej jako negatywna w skutkach cywilizacja.
Tę myśl przyjęli i rozwinęli romantycy, którzy stworzyli nowy sposób myślenia o naturze. Podkreślali oni przede wszystkim jej tajemniczy, duchowy aspekt. Natura stała się ulubionym tematem poetyckiego opisu i podmiotem sztuki romantycznej. Jej znaczenie mało charakter wręcz metafizyczny - dzięki ścisłym związkom z naturą możliwe było bowiem obcowanie z „duszą kosmosu”.
Człowiek traktowany był według romantyków jako element natury, dzięki czemu stawał się mikrokosmosem - swoistym odbiciem wszechświata. Tak więc dotarcie do własnego wnętrza, do głębi własnej duszy było równoznaczne z dotarciem do istoty natury. I odwrotnie - znajomość natury, kontakt z nią prowadziły do poznania własnego ja. Zdaniem romantyków natura jako twór żywy i czujący nawiązuje kontakt z człowiekiem poprzez różnorodność tworzonych przez siebie zjawisk – symboli. Zdolność do czytania natury posiadał lud i romantyczny poeta – filozof. Stąd w literaturze romantycznej rozmaitość tematów nawiązujących do przypowieści ludowych guseł, pieśni, malowniczych krajobrazów, dzikich, żywiołowych opisów przyrody wyrażających ”romantyczne uczucia : melancholię, wzniosłość, grożę czy doznanie nieskończoności.
Uważam, że romantyczna koncepcja natury należy już do przeszłości.
Nie oznacza to jednak, iż natura nie stanowi nadal tematu dla współczesnych twórców. Wydaje się, że aktualnie coraz bardziej eksponowane jest przeciwieństwo między naturą a kulturą. Coraz częściej uświadamiamy sobie różnicę między światem naturalnym - uosabiającym przyrodę i piękno krajobrazu, a światem sztucznym - stworzonym przez elektroniczne media. W literaturze współczesnej można spotkać wątki i motywy ukazujące zagrożenia współczesnej cywilizacji - cybernetyczne roboty, maszyny bez duszy i całą makdonalowo - plastikową rzeczywistość, którą chociażby w swojej twórczości uzmysłowił nam król pop-artu - Andy Warchol. Literackie przemyślenia Sławomira Mrożka, Witolda Gombrowicza, Mirona Białoszewskiego, czy Wisławy Szymborskiej i Czesława Miłosza są najlepszym przykładem jak bardzo odeszliśmy od natury rozumianej przez romantyków jako istota bytu i człowieczeństwa.



#4 asiu

asiu

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1712 postów

Napisano 17 listopad 2004 - 09:09

Rola przyrody w utworach romantycznych



Chciałbym omówić zagadnienie roli przyrody w utworach romantycznych. Przyroda już od wieków pojawiała się w literaturze. Romantyzm jest jedną z niewielu epok, w której poświęcano jej tak dużo miejsca. Nadawano jej również charakter spirytualistyczny. Bardzo często oddawała ona ludzkie uczucia i była przedmiotem zachwytu.

Przedstawienie tematu pragnę rozpocząć od literatury obcojęzycznej, na pierwszy ogień pójdzie literatura niemiecka.
Pierwszym poetą, którego wybrałem jest Jan Wolfgang Goethe, który w utworze „Król Olch” używa natury do tworzenia nastroju. Opisuje przedziwne kształty, otulone mgłą drzewa, obszar pokryty w ciemności, wycie wiatru, szelest olszynowych liści. To wszystko wprowadza nastrój tajemniczości i grozy. Przyroda jest baśniowym bohaterem przyjmującym postacie elfów, rusałek i innych podobnych stworzeń. Ludzie nie mają wpływu na jej działanie. Jest ona siłą sprawczą wydarzeń. Człowiek jest przedstawiony jako zabawka w jej ręku, z którą można zrobić wszystko, co się chce. Nawet ją uśmiercić. Ukazany jest również, jako jeden z wielu elementów przyrody, a nie jako centralny punkt porządku panującego w świecie. W „Cierpieniach młodego Wertera”, tytułowy bohater kocha przyrodę, uwielbia przebywać wśród niej. Tytułowy bohater „Fausta” znajduje prawdziwe szczęście w pracy dla przyszłych pokoleń przy wydzieraniu przyrodzie ziemi na cele uprawne (karczuje lasy, osusza bagna)
Jednym z rzadziej ukazywanych elementów natury są zwierzęta. Taki wątek można znaleźć w balladzie Fryderyka Schillera „Rękawiczka”. W utworze tym autor przedstawia walkę egzotycznych zwierząt, takich jak lwy, czy też tygrysy.
Ważna rolę przyroda spełnia także w dziełach preromantyka Jana Gotfryda Herdera.

Następnie chciałbym zająć się poezją angielską, której najwybitniejszym przedstawicielem był George Gordon Noel Byron, twórca ‘Giaura”. Niewielki fragment opisu przyrody orientalnej znajduje się we wstępie do tej powieści poetyckiej Jednakże w dalszych częściach utworu bardzo często jest ona istotnym elementem budującym nastrój. W utworze tym przedstawiona jest rola przyrody w życiu człowieka. Dzieło to obfituje w opisy przyrody greckiej. Jedno ze zjawisk literackich preromantyzmu, mianowicie osjanizm, polegający na stosowaniu nawiązania do pieśni osjanicznej, stworzonej w rzeczywistości przez Macphersona, choć próbowano przypisać ją legendarnemu bartowi szkockiemu. W pieśniach odnajdywano czarodziejską, ponurą, pełną grozy mitologię Północy. Ukazywały one życie ludów - proste, nieskomplikowane. Budziły zainteresowanie tradycją ludowa, średniowieczem, grozą - krajobraz osjaniczny to wrzosowiska, mgły, wichry, burze. Drugim z takich zjawisk był gotycyzm. Zjawisko literackie, wywodzące się z odmiany powieści angielskiej II połowy XVIII w. zwanej powieścią gotycką. Termin pochodzi z powieści Horacego Walpole'a "Zamek Otranto". Charakterystyczne cechy - poszukiwanie cudowności, fascynacja średniowieczem, psychopatologią, obłędem, fantastycznymi zjawiskami, grozą, przyrodą korzystanie z inspiracji szekspirowskich. W powieściach gotyckich ukształtował się styl frenetyczny (frenezja - zapał, szał). Jedną z najpopularniejszych powieści gotyckich był "Mnich" Mateusza Grzegorza Lewisa, innym wybitnym twórcą był Walter Scott. Trzecim z takich zjawisk były poezje grobów. Zjawisko literackie, którego nazwa pochodzi od dzieła Younga "Noce". Sceneria są cmentarze, noce księżycowe, a treścią melancholijne rozważania, bóle duszy, żale, cierpienia, śmierć.

Przyroda ważną rolę odgrywała także w dziełach poetów innych narodowości, np. Francuzów.

Rola przyrody nie była obca także naszym narodowym twórcom. Z Polskich poetów niewątpliwie najwięcej miejsca naturze poświęcił Adam Mickiewicz. W "Balladach i romansach" ukazał urok nastrojowej przyrody, pełnej tajemniczości i niewiarygodnych zjawisk. W balladach przyroda przestała być dekoracją czy tłem wydarzeń, a stała się niemal drugim bohaterem, można nawet powiedzieć- współbohaterem. Jest ona traktowana niekiedy jako siła rządząca światem i człowiekiem, która pilnie strzeże swoich tajemnic i sekretów. Zniknął podział na człowieka i przyrodę. Uchylona zostaje granica między światem ludzi, a światem natury. Mickiewicz daje naturze to, czego do tej pory nie posiadała, daje jej duszę. Teraz natura podobnie jak człowiek jest połączeniem duszy i ciała (materii). Kamień, drzewo mają dusze pokutujących w nich ludzi. Przyroda odgrywa ogromną rolę w akcji utworu. Tajemnicze jezioro, na dnie, którego znajdują się ruiny zatopionego miasta, groźne kwiaty rosnące na brzegu jeziora, ich rola w karze udzielonej ruskim żołnierzom, nie mniej tajemnicza postać dziewczyny- Świtezianki (ballada "Świteź"), Ponury las, przez który zbrodnicza żona biegnie do Pustelnika, słysząc złowróżbne krakanie wron i hukanie puchaczy, wszystko to na tle ciemnej, wietrznej nocy (ballada "Lilie"). Obraz ten wywołuje specyficzny, tajemniczy nastrój i jest odzwierciedleniem wewnętrznych przeżyć bohaterów. Pobudza wyobraźnię czytelnika, a zarazem fascynuje go. Wszystkie te motywy przyrody składają się na treść ballad. Bohaterzy ballad mogą tylko biernie poddawać się skutkom działania sił natury, nie mając żadnego wpływu na nie. Niepojęte siły i prawa natury są wykonawcą kary, która spotyka bohaterów ballad, na przykład: strzelca w "Świteziance" za zdradę swej ukochanej, żołnierzy ruskich, żonę, która zabiła męża. Człowiek nie jest w stanie, nie tylko przeciwstawić się ich wyrokom, ale też nie jest w stanie zrozumieć ich sensu. Innym cyklem utworów, w którym bardzo dużo miejsca jest poświęcone przyrodzie, są „Sonety Krymskie”. Autor rozmiłowany w jej pięknie za pomocą słowa oddaje jej barwy, odgłosy, a nawet zapachy, co sprawia, że czytelnik ma przed oczami wyraźny obraz Krymu. Wizja natury jest bardzo plastyczna, mieni się różnorodnością kolorów i kształtów. Mickiewicz z wielkim przejęciem opisuje krajobraz okolic Dniestru, oceanu stepu, czy groźnego Czatyrdachu. Ze spokojem oddaje atmosferę zapadającego zmierzchu.
Poeta pejzaż wschodu odmalował z pasją ciekawego i odurzonego pięknem turysty. Główny bohater „Sonetów Krymskich” jest zachwycony pięknem krajobrazu i chłonie go każdą komórką ciała. Natura z jednej strony go oniemia swoją cudownością, a z drugiej przeraża swoją dostojnością i wiecznością. Pielgrzym potrafi usłyszeć odgłosy, które nie docierają do uszu zwykłego człowieka, jak na przykład siedzącego na liściu motyla, czy pełzającego węża. W cyklu tych utworów przyroda jest też tłem dla wydarzeń. Przykładem takiego sonetu może być „Burza”, w którym to ludzkie nieszczęście ukazane jest na tle tego gromowładnego i potężnego żywiołu. Wichry, pioruny są także odzwierciedleniem przeżyć pasażerów tonącego statku. Tylko jedyny pielgrzym obserwując wszystko z boku, nie wdaje się w ton wrzasków i lamentów. W „Odzie do młodości” za pomocą elementów przyrody przedstawione są trzy obrazy Pierwszy jest to obraz dotychczasowego świata wymagającego przebudowy, drugi - walki młodzieży o nowy, lepszy świat. Trzeci jest zaś zapowiedzią zwycięstwa ludzi walczących o nowe oblicze świata. Elementy przyrody często są symbolami, jak na przykład gałązka cyprysu jest symbolem tragedii miłosnej Gustawa. Nieszczęśliwy kochanek otrzymał od Maryli w chwili rozstania. Gałązka ta stanowi dla niego swego rodzaju talizman, który nosi przez cały czas przy sobie. W drugiej części „Dziadów” przyroda pomaga w nakreśleniu obrazu grozy i strachu. W „Konradzie Wallenrodzie” przyroda potęguje obrazy lęku i przerażenia bohaterów, kształtuje nastrój utworu. W trzeciej części „Dziadów” przyroda największą rolę posiada w ustępie „Droga do Rosji”, gdzie wprowadza czytelników w nastrój całego utworu. W "Panu Tadeuszu" 3/4 utworu zajmują opisy przyrody. Jest ona bohaterem dzieła. Ukazana została zgodnie z duchem filozofii romantycznej jako byt uduchowiony. W rozmowie Hrabiego z Tadeuszem w księdze IV autor ukazując bogactwo przyrody polskiej wyraża refleksję, że krajobraz właściwy dla danej krainy jest materialnym obrazem ducha jej mieszkańców. Przyroda jest świadkiem historii danego narodu oraz jego kultury. Petryfikuje w sobie najistotniejsze elementy tradycji danego narodu.
Nie tylko Adam Mickiewicz zawierał w swoich utworach elementy przyrody, takim poetą był także Juliusz Słowacki, który zawiera wcześniej opisywane elementy w dziele „Kordian”, będącym próbą polemiki z III częścią „Dziadów” Mickiewicza. W poemacie dygresyjnym „Beniowski”, obrazy przyrody są użyte to przedstawienia okrucieństwa walk w czasie „Konfederacji Barskiej”

Uwrażliwienie romantyka na piękno natury, na malowniczość krajobrazu potwierdzali poeci w większości swych dzieł, mistrzowską ręką kreśląc opisy przyrody ojczystego pejzażu, okolic, w których przebywali. Przyroda odgrywała w literaturze romantycznej istotną rolę. Bardzo często odczucia ludzkie lepiej odzwierciedlał opis elementów natury, niż pisanie o nich wprost. Dlatego jest ona istotnym motywem pojawiającym się zarówno w utworach romantycznych, jak i współczesnych



#5 asiu

asiu

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1712 postów

Napisano 17 listopad 2004 - 09:11

Wstęp do motywu PRZYRODA
Przyroda zawsze fascynowała artystów swoim pięknem. Malowane piórem i pędzlem pejzaże zachwycają, umożliwiają nam podziwianie miejsc i zjawisk, których inaczej być może nigdy nie ujrzelibyśmy. Szczególnie cenne są poświęcone naturze dzieła poetów i pisarzy. Słowo odzyskuje w nich swą moc stwarzania i otwiera przed naszymi oczyma świat cudownej urody krajobrazów. Dzięki literaturze możemy, siedząc w wygodnym fotelu, odwiedzać górskie szczyty, urocze doliny, gęste puszcze, spacerować brzegiem morza czy przeglądać się w gładkiej tafli jeziora. Ukazują nam się wschody i zachody słońca, owiewa nas wiatr, którego szum tak wyraźnie słyszymy, zachwycamy się zwiewnością i lekkością mgły. Czasem przyroda jest groźna i napawa nas lękiem; jak łatwo poczuć się zagubionym w mrocznym lesie, w gęstej, wieczornej mgle, na wzburzonym morzu...

Piękno obrazów przyrody w bardzo wielu utworach pozostaje niezauważalne. Krajobraz, potraktowany jako tło akcji, zaznacza artysta szkicowo, dając naszej wyobraźni możliwość dopowiedzenia reszty. Zdarza się jednak, że przyroda jest sama w sobie tematem dzieła. Wówczas opisana zostaje z pełnym kunsztem, na jaki stać artystę. Czasem też piękny opis pejzażu staje się punktem wyjścia do głębokiej refleksji.

Czytając wiersz L. Staffa Wysokie drzewa czy tatrzańskie liryki Tetmajera, delektujemy się czystym pięknem. Lektura tych utworów daje nam jednak coś więcej niż tylko możliwość ujrzenia w wyobraźni elementów natury. Zmienia się nasz nastrój, pojawia się refleksja nad harmonią i doskonałością świata i naszym w nim miejscem.

J. Kasprowicz, opisując różę i limbę na górskim zboczu, rozmawia z nami o sensie życia. J.Tuwim uczy nas potęgi słowa. Wiersze B. Leśmiana przybliżają nas do tajemnic bytu. Wycieczką w krainę absolutu są dla nas także Sonety krymskie. Wspinając się na górskie szczyty czy zaglądając w głąb przepaści, człowiek zaczyna pojmować sprawy, dotychczas dla niego całkowicie niezrozumiałe, dociera do absolutu. Czasem są to odkrycia tak nowe i trudne, że nie sposób wyrazić ich słowem; dlatego Pielgrzym opowie o nich dopiero po śmierci. W żyjących języku nie ma na to głosu.


Na tle przyrody wyraziściej rysuje się dramat ludzkiego losu. zapadający zmierzch opisany w opowiadaniu S. Żeromskiego obrazuje nędzę istnienia. Tragedię rodziny Gibałdw uwydatniają zapadające ciemności i nadpełzająca zimna, lepka mgła; migotliwe światło gwiazdy budzi jednak nadzieję.

Poeci opisujący pejzaże często posługiwali się wyszukanymi sposobami, by oddać je prawdziwie. Naśladowanie metody malarskiej impresjonistów czy techniki synestezji umożliwiało oddanie zmienności przyrody i jej nieuchwytnego piękna. Umiejętny dobór środków stylistycznych czynił opis plastycznym i wyrazistym. Szczególnie interesujące obrazy odnajdziemy w Panu Tadeuszu; Mickiewiczowskie ujęcia wschodów i zachodów słońca, drzew, puszczy, wieczornego koncertu przyrody - nie mają sobie równych.
Natura ma swoje potężne tajemnice, które ludzie od dawna próbowali objaśnić. Sięgają do nich mity; we wzruszającej opowieści o Demeter i jej zaginionej córce zapisano ważne prawdy o sensie narodzin i śmierci i wiecznym odradzaniu się przyrody.

Warto poświęcić trochę uwagi opisanej w dziełach literackich naturze. Jest ona nie tylko piękna; objaśnia sens naszego istnienia, pozwala nam dotrzeć do sekretów, poza jej krainą niedostępnych. Kontakt z tym pięknem umożliwia nam osiągnięcie harmonii i wewnętrznego spokoju. Wiedział o tym święty Franciszek, który tak wspaniale wyśpiewał pochwałę stworzenia; wielbił on każdą żywą istotę, widząc w niej cząstkę Boga.

Zatrzymajmy się na chwilę, by dostrzec to piękno. Jest to szczególnie ważne dziś, gdy poddajemy przyrodę w swojej pysze i bezmyślności straszliwej degradacji. Jeśli ludzie nie nauczą się miłości i szacunku do swej matki-ziemi, mogel utracić najcenniejszy skarb, swój jedyny prawdziwy świat; świat natury. Nie zastapi go betonowa pustynia. Jesteśmy dziećmi puszcz, jezior, gór i dolin, nie autostrad, betonowych gmaszysk i zatrutych wód.

Mit o Demeter i Persefonie
ANTYK

Mit o Demeter i Persefonie jest jednym z najpiękniejszych i najważniejszych mitów greckich. Tragiczna historia matki, poszukującej zaginionej córki, budzi głębokie wzruszenie. Nie tylko na tym jednak polega wartość tego mitu. Opowiadając historię porwania Persefony przez boga podziemi, Hadesa, i jej powrotu do matki, mit przekazywał prawdy bardzo ważne, trudne, dotyczące fundamentalnych dla człowieka zagadnień życia i śmierci.

Mit ten jest w swojej genezie mitem agrarnym. Demeter to bogini-matka, uosaóiająca płodność ziemi. Jej smutek czy gniew sprowadzają nieurodzaj, to od bogini bowiem zależy, czy ziemia da plony. Dlatego porwanie Persefony spowodowało dramatyczne skutki: zagniewana Demeter opuściła Olimp i zniszczyła urodzaj na ziemi.
Mit o Demeter i jej ukochanej, utraconej córce w piękny, a zarazem prosty sposób wyjaśnia sens przemian przyrody. Gdy bowiem wiadomo już było, gdzie przebywa Persefona, i miała ona wrócić na ziemię, skosztowała owocu granatu, który na zawsze wiązał ją z podziemiem. Nie powróciła do matki na stałe; co roku musi wracać do podziemnego świata, do Hadesa, swojego męża. W tym czasie na ziemi trwa okrutna zima. Gdy Persefona powraca, przyroda budzi się do życia, nastaje wiosna. Stan przyrody odzwierciedla uczucia Demeter, jej tęsknotę za cdrką lub radość z powodu jej powrotu.
Demeter cierpiała, ale miała także powody do gniewu. Gdy Hades wyłonił się z podziemi na wozie zaprzężonym w czarne konie, by porwać Persefonę, żadna z nimf, z którymi bawiła się
dziewczyna, nie próbowała jej pomóc. Tylko mała rusałka wodna, Kiane, usiłowała przeciwstawić się brutalności boga podziemi na nic się to jednak nie zdało, była za słaba... Zapłakana, zamieniła się w strumień.

Człowiek, który nie znał, jak my dzisiaj, astronomii, a poznał tę dramatyczną opowieść, wiedział już, dlaczego rośliny obumierają jesienią, dlaczego nadchodzi czas zimy, gdy ziemia nie rodzi. Wiedział też, że wiosna i urodzaj powrdcą. Czuł się bezpieczny. Świat, obcy i wrogi, dopóki nie objaśnił go mit, przestał przerażać, stał się zrozumiały i stabilny. Gdyby nie ta zaczerpnięta z mitu wiedza, która ocaliła harmonię świata, kolejne zimy wydawałyby się ostatecznym, nieodwołalnym końcem, a przyroda zamiast jawić się jako życiodajna siła, byłaby kapryśną, wrogą, niezrozumiałą potęgą.

W micie o Demeter i Persefonie zapisano jeszcze inne ważne prawdy. Obserwując odradzającą się przyrodę, która ze stanu podobnego śmierci przechodzi do bujnego rozkwitu, nie sposób nie zauważyć, że życie jest w sposób nierozerwalny związane ze śmiercia.
Misteria, które odbywały się w Eleusis, miasteczku położonym niedaleko Aten, wyjaśniały sens życia i śmierci, odwołując się mitu o Demeter.
W micie o Demeter i Persefonie bardzo ważna jest symbolika ziarna. Odnosi się ona nie tylko do kręgu pojęć agrarnych, ale i do zagadnień życia i śmierci. Nawiązując do tych znaczeń, polski poeta romantyczny, A. Mickiewicz, wzbogacił symbolikę ziarna, wykorzystując ją do opisania losu zniewolonego narodu. Ziarnem, które da plon, jest więziona młodzież wileńska car wszystkie ziarna naszego ogrodu / Chce zabrać i zakopać w ziemię w swoim carstwie]. Car myli się; ludzie uwięzieni znajdą następców, ziarno da plon stokrotny. Mówi o tym przytoczona przez Żegotę bajka Antoniego Goreckiego:


Mit o Demeter i Persefonie wielokrotnie pojawiał się w literaturze Bogata i głęboka symbolika tej opowieści i wzruszający obraz przeżyć zrozpaczonej matki czynią z mitu o Demeter trwały składnik kultury.

„Kwiatki św. Franciszka z Asyżu"
ŚREDNIOWIECZE


Uwielbienie wobec Boga, stwórcy świata, wyśpiewał Franciszek w przepięknej pieśni. Ta pochwała stworzenia powstała w czasie, gdy złożony był ciężką chorobą. Mimo cierpienia jego radość z powodu zbawienia, którego miał dostapić, była tak wielka, że w porywie natchnienia skomponował ten przepiękny tekst. Pieśń tę przetłumaczył z włoskiego L. Staff, poeta zafascynowany postawą świętego Franciszka, autor przekładu Kwiatków św. Franciszka z Asyżu.


duszą tej książki jest miłość. Miłość, którą czuł święty Franciszek do Boga, pięknego świata i istot, które ten świat zamieszkują.

Podobnie zachwycał się pięknem przyrody, odzwierciedlającym miłość Boga do stworzonego świata, ksiądz Jan Twardowski. Jego wiersze wyrażają miłość nawet do najmniejszych, najbardziej niepozornych istnień oraz podziw dla natury i ogromną pokorę wobec jej tajemnic i wobec wielkości świętego Franciszka:

Adam Mickiewicz „Sonety krymskie"
ROMANTYZM
. Czytając Sonety krymskie, poznajemy przeżycia zrozpaczonego człowieka, dla którego życie straciło barwę i blask, człowieka skazanego na tęsknotę i samotność. Nie jest to jednak jedyny temat tego cyklu; równie ważna jest tu egzotyczna przyroda, która nie tylko budzi zachwyt swym pięknem i pozwala choć na chwilę zapomnieć o bólu rozłąki, ale także umożliwia nam podjęcie próby odkrycia tajemnicy świata.

Otwierający cykl sonet wprowadza typowe motywy tęsknoty za utraconą ojczyzną, a jednocześnie zachwytu dla piękna stepowego krajobrazu. Wywołane wieczorną ciszą wrażenie, że można usłyszeć głos z dalekiej Litwy, wyraża bardzo silne emocje. Wrażliwość poety została jednak wcześniej pobudzona przez otaczające go piękno. Step, nazwany suchym oceanem ukazany został wieczorem, w porze zapadania zmierzchu. Panująca cisza podkreśla nastrojowość chwili. Artysta wyobraża sobie, że słyszy odgłos lecącego klucza żurawi, przemykanie węża w trawie, trzepot skrzydełek motyla...
Pielgrzym i Mirza rozmawiają o jednym z krymskich szczytów górskich, Czatyrdahu. Pielgrzym próbuje pojąć fenomen tego zjawiska natury, odwołując się do pojęć związanych z kulturą Wschodu. Opisuje to, co widzi, jako morze lodu lub lodowe mury zabraniające wstępu karawanom gwiazd, a odblask słońca na szczycie góry wydaje mu się światłem latarni, która ma wskazywać gwiazdom drogę po niebieskich bezdrożach. Charakterystycznejest to, że nadprzyrodzone potęgi, które stworzyły to zjawisko, pochodzą z mitologii wschodniej. Tajemnicza góra jest majestatyczna i olbrzymia, Mirza, który odwiedzał jej szczyt, opowiada o nim jako Ieżącym ponad chmurami, niedostępnym już nawet dla orłów; jest to kraina zimy, spod lodu wypływają tam potoki, para oddechu zamienia się w szron. Obraz tej mocy budzi w Pielgrzymie pełen lęku podziw; Czatyrdah w tym momencie zamyka w sobie wszystkie tajemnice natury.

góry jako wyjątkowy, niepowtarzalny element krajobrazu umożliwiają człowiekowi doświadczenie przeżyć, które zbliżają go do poznania tajemnicy świata. Dlatego opisując Czatyrdah, posłużył

się poeta hiperbolizacją i odwołał do mentalności i wyobraźni wschodniej. Idlatego opis, który wyszedł spod jego pióra, pasowałby raczej do szczytu Mont BIanc. Czatyrdah tu ukazany nie jest do końca konkretnym krymskim szczytem, uosabia raczej potęgę natury.

Majestat górskiego szczytu jest wykładnikiem potęgi natury. Czatyrdah ukazany tutaj budzi strach i religijną cześć; muzułmanin z lękiem zbliża się do jego podnóża, szczyt okryty chmurami, z których padają błyskawice, budzi nieopisaną grozę Zabieg hiperbolizacji posłużył oddaniu istoty tej wizji. Zauważmy, że wygląd góry i swoje odczucia opisuje kwiecistym językiem Mirza, człowiek Wschodu; podkreślają to liczne orientalizmy, . Szczyt wydaje się tak wysmukły jak minaret, wieża meczetu, z której muezin zwołuje wiernych na modlitwę. Władca gór jest dostojny i potężny, jak padyszach, sułtan turecki, i obojętny wobec spraw ludzkich; jest to tłumacz, drogman stworzenia, pośrednik między Bogiem i naturą. To właśnie tu, w tej potędze, ukryta jest tajemnica, wobec której niczym są najazdy giaurów czy plagi szarańczy.

Czufut-Kale to miejscowość na południowy wschód od Bakczysaraju; do zabytkowej twierdzy docierało się wzdłuż głębokiego parowu, drogą, która nie była w zasadzie niebezpieczna. Przepaść dokładnie taka jak ta, opisana w sonecie, nie istnieje. Jest to poetycka wizja, która powstała i skutek nałożenia się różnych wrażeń i przeżyć, między innymi pokonywania stromych górskich ścieżek w Bajdarskiej Dolinie.

Ukazanie takiej otchłani miało określony cel: nie tylko szczyty górskie, ale i skalne czeluście ukrywają bowiem straszliwe tajemnice. Mają one w sobie potężną moc, mogel zwabić słabego człowieka, pociągnąć w dół - dlatego Mirza każe Pielgrzymowi zamknąć oczy i zawierzyć instynktowi konia, zabrania spoglądać w przepaść. Dociekliwy człowiek, który chce pojąć tajemnice świata i dotrzeć do absolutu, nie usłucha ostrzeżeń. Tak samo postapił Pielgrzym. W przepaści ujrzał szczeliny świata, tajemnicy, która przez nie przeziera, opisać jednak nie potraf. Zbyt daleka jest ona od codziennych doświadczeń ludzkich, by znalazły się odpowiednie słowa.

Mirza szykuje się do niebezpiecznego skoku ponad przepaścią. Góry Krymu znów zostały wyolbrzymione, nabrały rozmiarów przerażających. Jeśli zinterpretować ten skok w sposób symboliczny, przypomni on doświadczenie Pielgrzyma z głębiel przepaści w Czufut-Kale. Człowiek po raz kolejny zmierzy się z absolutem. Szczyt ukazany w sonecie podobnie jak Czatyrdah sięga ponad chmury, mamy niepowtarzalną szansę dostrzeżenia chmur i błyskawic u stóp. Potężna chmura jawiąca się jako wyspa żeglująca w otchłani porównana została przez mieszkańca wschodniej krainy do olbrzymiego ptaka, Simurga, o skrzydłach jak żagle statku; motyw ten pochodzi z mitologii perskiej. Widok z opisanego tu szczytu jest wyjątkowy również i z tego względu, że w dole pod chmurami widzimy morze.
Sonety krymskie utrwaliły na zawsze niepowtarzalne piękno tej krainy, urok górskich szczytów i wąwozów, przepaścistych ścieżek, pięknych dolin, cichego bądź wzburzonego morza... Elementy te widzimy z coraz to innej perspektywy: na góry spoglądać można z oddali lub stać u ich podnóża albo pokonywać przepaściste zbocza; morze podziwiamy z pokładu statku lub ze szczytów gór, urok doliny można kontemplować w zadumie, ale można też przemierzać ją konno w szalonym pędzie:

Adam Mickiewicz „Pan Tadeusz"
ROMANTYZM
Piękno opisów przyrody w Panu Tadeuszu jest faktem dowiedzionym i nie budzącym wątpliwości. Malarskie i muzyczne walory tych fragmentów, ich umiejętna kompozycja, realizm szczegółu, umiejętność ukazania elementów najistotniejszych, świadomy dobór środków stylistycznych, odwołanie do najnowszych odkryć sztuki poetyckiej i do tradycji - to wszystko spowodowało, że opisując krajobrazy kraju lat dziecinnych, stał się poeta prawdziwym mistrzem. Pejzaż okolic nadniemeńskich przedstawiony został w sposób doskonały - był bowiem opisywany z miłościw, jaką potraf zrodzić tylko tęsknota, i był opisywany przez wielkiego poetę. I budził zachwyt.


Krajobraz nadniemeński opisany został nie tylko w Panu Tadeuszu. Powieść E. Orzeszkowej Nad Niemnem zawiera wyraźne nawiązania do dzieła A. Mickiewicza - także w opisie krajobrazu.
Kazimierz Przerwa-Tetmajer – „Wybór wierszy”
MtODAPOLSKA
Wśród jego różnorodnych dzieł, pisanych wierszem i prozą, wyróżnimy pewną szczególną grupę: będą to pejzażowe liryki tatrzańskie, w których poeta umiejętnie połączył własne obserwacje z elementami sztuki poetyckiej. Impresjonistyczne wiersze Tetmajera, wykorzystujące także technikę synestezji, opartą na przenikaniu się różnorodnych wrażeń zmysłowych, są prawdziwymi perłami liryki;
Poświęcił temu regionowi wiele wierszy, a także utwory prozatorskie: pisane gwarą gdralską nowele Na Skalnym Podhalu i powieść Legenda Tatr. Motywy tatrzańskie ujawniają się w poezji Tetmajera w różny sposób. Mogel być tłem dla osobistej refleksji poety, ale mogel również występować samodzielnie, jako opis pejzażu czy zapis góralskiego folkloru, jak Marsz zbójecki ze „Skalnego Podhala". J.
MELODIA MGIEL NOCNYCH
(Nad Czarnym Stawem Gąsienicowym

Czarny Staw Gąsienicowy, jeden z kilku „czarnych" stawów tatrzańskich, leży u podnóża Świnicy i Granatów, nieopodal grani Kościelców. Nad to piękne, malowniczo położone, rozległe jezioro Tetmajer zaprasza nas nocą. Nie tatrzański staw będziemy jednak podziwiać, ale zjawisko nieuchwytne i ulotne - mgłę. Nie tę ciężką, zawiesistą, ograniczającą widoczność do niewielu metrów, lecz lekką, unoszoną wiatrem z miejsca na miejsce, przypominającą toczące się kłębki bawełnianego puchu czy pasemka przędzy. Jest to zjawisko towarzyszące pięknej pogodzie i dodające pejzażowi górskiemu nieuchwytnego uroku.

Wiersz Tetmajera jest lirykiem impresjonistycznym. Wykorzystując swą wrodzoną wrażliwość na bodźce wzrokowe i słuchowe, wprowadzi je poeta do opisu krajobrazu. Jego Tatry są malowane nie tylko słowem, ale i światłem, barwą, dźwiękiem, ruchem, zapachem... Unoszona z wiatrem mgła wydaje się tańczyć, a wrażliwość poety umożliwia dostrzeżenie rytmu tego tańca, usłyszenie melodii, która mu towarzyszy. Personifikację zjawisk przyrody stosowało już wielu poetów przed Tetmajerem; dokonanie przekładu ruchu i refleksów światła na dźwięk jest już pewnego rodzaju odkryciem poetyckim. Wykorzystana tu została odkryta przez symbolistów technika synestezji, umożliwiająca dostrzeżenie na co dzień nieuchwytnych stanów rzeczywistości. Melodia... jest dość typowym lirykiem impresjonistycznym: uchwycony został tu pewien szczególny, chwilowy stan przyrody i towarzyszący mu nastrój. W opisie połączono dźwięk, światło, barwę, zapach, ruch; barwy są pastelowe, delikatne, dźwięki wyciszone, ruch płynny, kontury niezdecydowane i rozmyte

W wierszu dominują wrażenia ciszy, spokoju, harmonii oraz ulotności i zwiewności dźwięcznych, barwnych i wonnych mgieł. Ich radosny taniec ma w sobie lekkość lotu sowy, nietoperza, ćmy, puchu mlecza... z fauny i flory tatrzańskiej wybrał poeta celowo elementy nietypowe, miękkie, zwiewne, puszyste. Pląsające mgły wchłaniają refleksy światła, co czyni je jeszcze bardziej przejrzystymi. Noc jest księżycowa, stąd tęczowe blaski rozświetlające mgłę, i błękitny poblask. Taniec mgieł jest subtelny, ale są one szybkie i zwinne. W jednej chwili zmieniają swe położenie: ze szczytów, gdzie z wstęg mgły i promieni gwiazd powstają na chwilę piękne wiszące mosty, przenoszą się nad milczący staw, gdzie wsłuchują się w szmer strumieni i cichy szum lasu, piją kwiatów worz rzeźwą... Mgły bawią się, ścigają ze spadającą gwiazdą, igrają z wiatrem, ale ich taniec nikogo nie obudzi, nie zburzy spokoju przyrody, drzemiącego Czarnego Stawu, co
W BIAŁEM

Czytając ten sonet, przenosimy się w wyobraźni do leżącej niedaleko Zakopanego Doliny Białego. Słońce przenika przez gałęzie złotymi plamami, błękitne niebo jest lekko zamglone. Na krajobraz górski patrzymy z nieco nietypowej perspektywy: nie z grani, lecz z wnętrza doliny, z wąwozu, wyżłobionego przez górski potok. Bardzo ciekawy jest w tym wierszu świat dźwięków; słyszymy głośny szum strumienia rozbijającego się o głazy, dalekie, rozmyte echa ludzkich głosów, szmer drzew, brzęk dzwonków błądzącej trzody p0 ubOCZy... Miejsce to wydaje się najbardziej urocze, gdy panuje cisza; Tetmajer uważał, że krajobraz tatrzański jest najpiękniejszy bez ludzi, gdyż wtedy dopiero można oddać całą wspaniałość, potęgę i majestat górskiej przyrody. Jeśli spojrzeć z tej perspektywy na sonet W Białem, pejzaż tu ukazany będzie nam się wydawać w pewnym sensie inny, jakby nie należący do „prawdziwych" Tatr, oswojony; tylko chwilami odzyskuje on swą tajemniczość i moc i wtedy ten, kto ma szczęście go podziwiać, może dostapić stanu błogiego szczęścia.
O ZMROKU

Zapada zmrok. W dole, wśród lasu, jest już ciemno, opadają mgły, zacierają się kontury, krajobraz nabiera tajemniczości. W górze ponad lasem widać rozświetlony rdżowofoletowym blaskiem szczyt Beskidu. Wiersz O zmroku ukazuje kolejne etapy zapadania zmierzchu w dolinie. Zmieniają się barwy, stopniowo robi się coraz ciemniej, mgła ukrywa przed naszym wzrokiem elementy pejzażu: mroczniejący las, wąwóz, górski szczyt. Pogrążający się we mgle krajobraz o zatartych konturach staje się coraz bardziej tajemniczy, jakby działały tu magiczne siły. Przyroda oddziałuje na stan duszy poznającego podmiotu, powstaje szczególna więź między naturą i człowiekiem. Więź tę oddaje poeta poprzez zespolenie opisu pejzażu i przeżyć człowieka; to, co odczuwamy, zostaje jakby potwierdzone przez zjawiska przyrody. Wszystko wydaje się zagadkowe i pełne zaczarowanej mocy; człowiek podziwiający zapadanie zmroku u stóp majestatycznego szczytu Beskidu jest gotów zaakceptować tę tajemniczość i magię, jego dusza tęskni bowiem do takiego świata - odnalazł go w górach w szczególnym momencie przemiany słonecznego dnia w mroki nocy.
PEJZAŻ

Naszą wędrówkę po Tatrach z Kazimierzem Przerwą-Tetmajerem zakończymy nocą u stóp Granatów. Noc jest pogodna, obserwujemy pojawienie się na niebie gwiazdy, potem zza górskiej grani wyłania się księżyc. W wierszu Pejzaż w ciekawy sposób oddaje poeta efekty świetlne; światło zmienia natężenie, barwę, odbija się od skał, od powierzchni stawu, rozprasza w perspektywie krajobrazu. Uchwycony został sam tajemniczy moment wschodu księżyca: najpierw dostrzegamy błysk światła, potem stopniowo pojawia się charakterystyczny kształt księżyca w kwadrze. Wędrówce bladego półkręgu po niebie towarzyszy stopniowe przesuwanie się odblasku światła, które wydobywa z cienia coraz to inne fragmenty krajobrazu.


Stefan Żeromski „Zmierzch”
Młoda Polska
Zmierzch wyróżnia się wśród nich szczególnie, bowiem problematyka społeczna, wyraźnie zaakcentowana w tym tomie, ukazana została w ścisłym powiązaniu z obrazem przyrody, pisarz zaś posłużył się różnorodnymi technikami artystycznymi.


S. Żeromski znał doskonale nędzę polskiej wsi z czasów, gdy jako nauczyciel domowy przebywał w różnych szlacheckich dworach. Nie mógł pogodzić się z tym, co widział. Dlatego poświęcił temu problemowi wiele uwagi w swoich opowiadaniach. W Zmierzchu zastosował pisarz szczególny sposób prezentacji swoich spostrzeżeń, wykorzystał bowiem elementy realizmu, naturalizmu, symbolizmu i impresjonizmu. Opisując Gibałdw podczas pracy, posłużył się techniką naturalistyczną. Bohaterowie pozbawieni są głębszego życia duchowego, nie ujawniają emocji i wzruszeń bardziej złożonych. Istotą ich bytu jest walka o przetrwanie - było to oczywiste w ich sytuacji. Pisarz ukazał bolesny trud ich pracy, nie pominął szczegółów brutalnych, odpychających:

Praca przy wywożeniu torfu odbywa się w określonej scenerii: znajdujemy się w podmokłej kotlinie otoczonej bezleśnymi wzgórzami. I choć Gibałowie pracują cały dzień, pisarz ukazał ich właśnie o zmierzchu. Jak się za chwilę przekonamy, był to celowy zabieg artystyczny.
zapadający zmrok został opisany przy wykorzystaniu techniki impresjonistycznej, szczególną uwagę zwrócił zatem pisarz na barwy, światło, dźwięki. Opis nadchodzącego zmierzchu wypełnia całe opowiadanie; obserwujemy różne fazy tego zjawiska, jego zmienność i złożoność. S. Żeromski ukazał nam nie jedną ulotną chwilę, ale cały proces, równie nieuchwytny, w różnych jego stadiach.

Oto słońce zachodzi, odblaski światła odbijają się w kałużach, rozświetlają chmury, zmieniają barwy otoczenia. Zapada cisza,
zamiera wszelki niemal ruch; cała natura przygotowuje się do nadejścia nocy:

Nie dla wszystkich noc jest czasem odpoczynku po znojnym dniu. Walek i jego żona muszel pracować dalej, nie wykonali jeszcze dziennej normy, spora odległość dzieli ich od palika, który ją wyznacza. I tu jawi się wyraźnie okrutna niesprawiedliwość, zakłócenie porządku natury. Ludzie ci pracują ponad siły, kosztem odpoczynku, swojego dziecka, własnych uczuć. Gdyby pisarz ukazał ich trud w pełni słonecznego dnia, nie uświadomilibyśmy sobie tego tak wyraźnie.
Znojna praca trwa. Robi się coraz ciemniej. Elementy krajobrazu zatracają swoje kontury, głębię, barwy zamierają, wszystko czernieje. Gasną rozbłyski światła, przypełza lepki chłód. Znad wody unosi się mgła:

Wraz z pojawieniem się mgły zmienia się nastrój. Krajobraz o odrealnionych kształtach i zatartych konturach budzi lęk, spotęgowany jeszcze niesamowitością mgły. Rzeczywistość jest postrzegana jako zagrażająca, przerażająca - Ten sam niepokój dręczy Gibałową, która pracuje, gdyż boi się gniewu męża, ale drży z niepokoju o los pozostawionej w chacie maleńkiej córeczki. Stan natury odzwierciedla stan duszy bohaterki opowiadania.
Zapadła noc. Znikły szczegóły krajobrazu, wszystko wydaje się odrealnione, przerażające. We mgle widać tylko zarysy drzew i odczłowieczone, niesamowite postacie pracujących nadal rozpaczliwie Gibałów.

Osamotnienie dwojga ludzi i ich bezradność wobec rzeczywistości podkreślił pisarz, ukazując ich w oddaleniu, na dnie kotliny, we mgle jako dwa czarne kształty, nienaturalnie powiększone, widmowe, straszne. Jedyne dźwięki, jakie słyszymy, to skrzypienie kół ich taczek. Wypełniająca kotlinę lepka mgła oraz panujące ciemności podkreślają beznadziejność sytuacji bohaterów. Elementy krajobrazu nabierają w tym momencie walorów symbolicznych.
Studium zapadającego zmierzchu zamknął pisarz pięknym obrazem wschodzącej gwiazdy wieczornej. Choć samotna na nieboskłonie, a jej światło nie jest potężne, rozświetla jednak ciemność. Daje nadzieję:

Leopold Staff „Wysokie drzewa"
XX-LECIE MIĘDZYWOIENNE


Wiersz Wysokie drzewa pochodzi z tak samo zatytułowanego tomiku, który ukazał się w 1932 roku. Jest to wiersz o nieskazitelnej formie, napisany kunsztownym, wręcz wytwornym stylem. Poeta starannie unika zbanalizowanego słownictwa, potoczności, zwyczajności. Wyrazy takie jak konary, sklepienie, bezwietrze, głusza, odziewać nadają wierszowi majestatyczną dostojność.
Opisany w wierszu krajobraz jest wyjątkowo piękny. Obcując z tą doskonałością i dociekając jej tajemnicy, osiągamy szczęście. Ujawnia się tu związek piękna i dobra, kontemplując rzeczy piękne, stajemy się duchowo piękni i wewnętrznie wolni:
Z wolna wszystko umilka, zapada w krąg głusza 1 zmierzch ciemnością smukłe korony odziewa, Z których widmami rośnie wyzwolona dusza...
Podstawowym składnikiem pejzażu są wymienione w tytule wysokie drzewa. Ich piękno nie ulega wątpliwości; drzewa to dostojne, doskonałe twory natury.
Wysokie drzewa rosnące nad wodą nie są szczególnie rzadkim zjawiskiem przyrodniczym. Poeta uchwycił je jednak w wyjątkowym momencie, gdy upalny dzień przeradza się w chłodną noc, . Słońce zachodzi, czerwonawy kolor jego tarczy w wyobraźni poety przywołał wyobrażenie brązu, stopu metali, z którego odlać można piękną rzeźbę. I tak jak rzeźbę właśnie opisał L. Staff drzewa rosnące nad wodą, w brązie zachodu kute wieczornym promieniem. Wrażenie przestrzenności uzyskujemy nie tylko dzięki temu skojarzeniu; jeśli odpowiednio dobierzemy kierunek padania promieni słonecznych na pnie drzew, uzyskamy także taki efekt. Wyraźnie widać, jaką rolę spełniają tu światło i sposób jego padania. Ważne jest również usytuowanie drzew. Ponieważ rosną one nad wodą, ich konary odbijają się w niej, powodując wrażenie głębi. Powierzchnia wody rozbłyskuje światłem słońca i rozlewa się pawich barw blaskiem; gęste konary przypominają sklepienie. Jeśli zamiast pni drzew w wyobraźni ujrzymy dostojne kolumny, znajdziemy się w świątyni, którą stworzyła dla nas natura. Jest to nie tylko przeżycie estetyczne, ale i doświadczenie wzbogacające naszą duszę.

Drugą strofę poświęcił poeta opisaniu letniego upału. By dotrzeć do istoty gorąceg0, niemal bezwietrznego sierpniowego dnia, posłużył się znaną nam z poezji młodopolskiej techniką synestezji, polegającą na łączeniu wrażeń zmysłowych i ich wzajemnym przenikaniu się. L.Staff nadaje barwy zapachom:
Zapach wody, zielony w cieniu, zloty w słońcu... Poeta potrafi również dostrzec w dźwięku wrażenie ruchu i barwy:

Rozgrzana sierpniowym upałem łąka rozbrzmiewa głośnym cykaniem koników polnych; przerwanie ciszy przez ten natarczywy dźwięk zostało opisane jako szczęk wielu nożyc, nożyc srebrnych; barwa i blask srebra zostały tu przetłumaczone, także na zasadzie synestezji, na dźwięk.

Strofa ostatnia ukazuje zapadanie zmierzchu. Zanika koloryt, zacierają się kształty koron drzew. Zmrok przynosi ze soóą atmosferę tajemniczości, która skłania nas do zastanowienia się, refleksji. Właśnie teraz nadchodzi moment duchowego wyzwolenia, jakby natura, ujawniając nam swe piękno, zdradziła także własne tajemnice. Świat - dzieło miłującego nas Boga jest piękny i dobry.

Julian Tuwim - „Wybór wierszy”
XX-LECIE MIĘDZYWOIENNE S170WIE

W pochodzącym z tomiku Słowa we krwi wierszu J. Tuwima Sitowie przy pobieżnej lekturze możemy dostrzec jedyni piękny poetycki opis krajobrazu:

Stoimy na brzegu jeziora. Otacza nas zieleń trzcin, czujemy zapach mięty, widzimy, jak powierzchnia wody lekko marszczy się od wiatru. Niebo różowieje. Jest świt. Nagle wiatr powiał silniej...
Okazuje się jednak, że pejzaż ten jest wspomnieniem z dzieciństwa. Czym jest dla małego chłopca sitowie?

Piękno sitowia tkwi w nim samym. Nie musi do niczego służyć. . Świat istnieje i jest postrzegany bez refleksji; jest to proste, łatwe i bezpieczne. Nie wymaga wysiłku. Sytuacja zmieni się jednak, gdy mały chłopiec dorośnie i stanie się poetą. Teraz nie jest on już beztroski i radosny:

Poeta patrzy na świat inaczej niż zwykli śmiertelnicy. Ma nad ni władzę. My potrafmy jedynie zachwycać się pięknem przyrody, on potraf je utrwalić. Płaci jednak za to wysoką cenę; szukanie stów dla żywego świata jest trudne, bolesne, tak jakby trud poszukiwania właściwych środków wyrazu miał być odkupieniem za potęgę, którą włada poeta.

Poeta jest władcą słów. Właściwie dobrane słowa nie opisują rzeczywistości; one są rzeczywistością. Znajomość ich daje władzę i moc tworzenia równą mocy Boga, który stwarzając świat, nazywał poszczególne jego elementy, by mogły zaistnieć, a Adamowi kazał nadać imiona żywym istotom. Słowa o takiej mocy szuka się długo i w cierpieniu, by czasem nigdy nie znaleźć, a to, co nam wydaje się „opisywaniem krajobrazu", jest wysiłkiem ogromnym...

Bolesław Leśmian - „Wybór wierszy”
XX-LECIE MIĘDZYWOIENNE

Wiersz Ballada bezludna z tomu Łąka ukazuje świat przyrody w sposób bardzo charakterystyczny dla twórczości Leśmiana, a zarazem niezwykły. Nie odnajdziemy w utworze ukrytej symboliki, opisane tu elementy są tylko sobą; mimo to świat utworu jest tajemniczy i niepowtarzalny. Na czym polega jego niezwykłość?

Kultura śródziemnomorska ukształtowała - między innymi pod wpływem Księgi Genezis - pewien specyficzny sposób widzenia relacji między człowiekiem i naturą. Natura jest człowiekowi podległa, to on ją obserwuje, a jeśli chce opisać jej piękno używa często personifikacji, zjawiskom przyrody nadając znany sobie doskonale, ludzki wymiar, nie dociekając ich tajemnicy i nie ukazując ich takimi, jakimi są same w sobie. Leśmian czyni inaczej. Jego natura istnieje bez człowieka. Zwróćmy uwagę na sam tytuł ballady i na lokalizację opisanych w niej zdarzeń: wszak nie było tam nikogo, kto by widział, kto by słyszał. Podmiot wypowiadający jest istotą fantastyczną, skoro bywa w miejscach dla nikogo niedostępnych; z pewnością zaś nie jest istotą ludzką.

Natura obdarzona jest twórczą motą, która potęguje się w upalny, parny dzień, w pełnym słońcu. Gdzieś pomiędzy żukami, pająkami, świerszczami, w gęstwinie trawy i kwiatów pojawia się nagle nowy element: na naszych oczach zachodzi proces kreacji. To wcielanie się w istnienie jest pełne bólu, wymaga ogromnego wysiłku. I nie kończy się powodzeniem: dziewczynie, która zabóstwiła się cudacznie pod blekotem na uboczu, nie udało się zmaterializować, przejść z niebytu do realnego świata: jeno miejsce, gdzie być mogła, jeszcze trwało i szumiało, / Próżne miejsce na tę duszę, wonne miejsce na to ciało. Uchwycony został moment nieudanego stawania się; Leśmian okazuje się mistrzem w opisywaniu bytów nieistniejących, wyróżnia różne stopnie nieistnienia.

Nieobecność, a raczej - prawie-obecność dziewczyny na łące nie pozostała niezauważona. Dotychczasowa harmonia uległa zburzeniu. Niedoszłe zaistnienie zmieniło świat, pozostawiło jakieś ślady, które można wytropić pająk w nicość sieć zastawił, by pochwycić cień jej cienia]. Teraz odbywa się wielki festyn spełnionego nieistnienia. Powitanie i pożegnanie stały się jednym, tak jak próba zaistnienia mgły dziewczęcej od razu zakończyła się powrotem w niebyt.

Opis tej niezwykłej sytuacji przenikania się sfer bytu i niebytu wymaga zastosowania specjalnych środków językowych. Stąd w wierszu Leśmiana obfitość neologizmów. Mogą one opisywać wygląd bezludnej łąki, która rozkwita w bezmiar w bezpieczu szmaragdowym: to tajemnicze miejsce jest bezkresne, bezpieczne i pełne harmonii, choć jednocześnie aż kipi od twórczych mocy Wdech Pąki wrzał od wrzawy, wrzał i żywcem w słorce dyszał]. Niedoszłe pojawienie się dziewczyny uzyskało wymiar w pewnym sensie nadprzyrodzony ~zabóstwiło się]. Reakcja natury na zaburzenie porządku świata jest gwałtowna: wszystkie istoty zbiegły się wrzawnie, by ustalić, co się stało, jaki to obcy szmer zakłócił ich spokój. A po otrąbieniu uroczystości spełnionego nieistnienia przyszła pora na pieśni powitalne i pieśni potrupne - wszak ta, co być mogła - jednak nie była i nie będzie.


#6 asiu

asiu

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1712 postów

Napisano 17 listopad 2004 - 09:12

zaznaczam, ze wszystkie prace pochodzą z internetu i nie sprawdzalam czy zawieraja bledy
pozdrawiam

#7 mati102

mati102

    1

  • Members
  • PipPip
  • 15 postów

Napisano 21 listopad 2004 - 00:26

wielkie dzieki:)



Similar Topics Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych


Inne serwisy: IFD