Skocz do zawartości




Zdjęcie

katastroficzne wizje i obrazy zagłady w literaturze i filmie


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
120 odpowiedzi w tym temacie

Katalogi.pl

Katalogi.pl
  • Bywalec
Tekst alternatywny

#1 Dexter86

Dexter86

    1

  • Members
  • Pip
  • 9 postów

Napisano 02 luty 2005 - 13:57

Na maturę ustną z polskiego wybrałem temat: "KATASTROFICZNE WIZJE I OBRAZY ZAGŁADY W LITERATURZ". Do tego wziąłem sobie:
1. Apokalipsa sw. Jana
2. Dies Irae Kasprowicza
3. Piosenka o końcu świata Miłosza
4. Szewcy Witkacego
a z filmów:
1. Czas apokalipsy
2. Wodny Świat
3. Pojutrze
Mile widziane wszelkie sugestie dotyczące tego tematu, opracowania lektur, sensowne recenzje bądź analizy filmów, propozycje zmian itd.
Acha, wiem jeszcze, że w jednym z dodatków specjalnych do COGITO (Prezentacje maturalne cz I) opracowany został bardzo podobny temat. Niestety nigdzie nie spotkałem tego dodatku, a na zamówienie w necie trzeba czekać 3 tygodnie, a ja w sumie tyle czasu nie mam, więc jeśli ktoś ma do niego dostęp do bardzo proszę o podsunięcie tematu.

#2 Dexter86

Dexter86

    1

  • Members
  • Pip
  • 9 postów

Napisano 02 luty 2005 - 16:37

Nie ma nikt ochoty na komentarz?

#3 slepy_glc

slepy_glc

    1

  • Members
  • PipPip
  • 13 postów

Napisano 05 luty 2005 - 13:27

heh moj temat brzmi podobnie katasroficzne wizje i obrazy zaglady swiata w dzielach literackich i filmowych analiza wybranych dziel
- wyrobisz sie w takim czasie? z tą ilosciom filmuw i utworów??
ja sie zastanawialem nad 3 literackimi i 2 filmami jako max
a tak wogóle napisane juz cos masz??


#4 Dexter86

Dexter86

    1

  • Members
  • Pip
  • 9 postów

Napisano 05 luty 2005 - 20:15

Napisałem już prawie wszystko. Zostało mi dokończenie analizy filmów. Mam nadzieję, że z czasem się wyrobię. Właście mam na razie 4 strony (10 verdana). Moja analiza nie jest zbyt szczegółowa, po prostu skupiam się na wątku katastroficznym. Jeśli chcesz pogadać na temat matury, pisz

#5 jaqb86

jaqb86

    1

  • Members
  • Pip
  • 8 postów

Napisano 11 luty 2005 - 23:45

Dexter jak był byś miły to mógłbyś coś na forum postawić jakieś opracowania albo coś bo ja szukam próbuje robić i mi nic nie wychodzi byłbym wdzieczny z góry thx jak ja bede cośmiał to tesh dam

#6 Dexter86

Dexter86

    1

  • Members
  • Pip
  • 9 postów

Napisano 12 luty 2005 - 16:07

DIES IRAE
"KAZIERZ PRZERWA TEMAJER I JAN KASPROWICZ"
"Dies Irae" (Dzień gniewu) otwiera pierwszy cykl hymnów. Poeta nawiązuje w nim do biblijnej Apokalipsy - wizji straszliwego końca świata i mającego po nim nastąpić Sądu Ostatecznego. Świat interpretuje poeta w sposób manichejski: jest on terenem ciągłej walki dobra i zła. Ale zło zwycięża, bowiem człowiek - dzieło Boga - jest podległy prawom natury. Dlatego właśnie odpowiedzialność za grzech spada nie na człowieka, lecz na Boga, który stworzenie swe uczynił ułomnym.
Bóg pozostaje głuchy na ludzkie skargi i modlitwy straszliwe dzieło zniszczenia dopełnia się; "Na wszystko mrok nicości nieprzebyty spłynął"


Hymny. Walka ze złem, jako istota świata. Ekspresjonizm cyklu.
Źródłem inspiracji autora "Hymnów" były tradycyjne liryki hymnicznej w kulturze starożytnej chrześcijańskiej i hinduskiej (hymny wedyckie; wedy - święte księgi starożytnych Indii). Treści metafizyczno - religijne hymnów są nawiązaniem do średniowiecznej mymniki chrześcijańskiej.
Cały cykl jest wyrazem przerażenia wobec kryzysu wartości, przedstawionym jako kryzys stosunku człowiek religijnego do Boga. "Dies irae" sugeruje rozdarcie świata między dobrem a złem, obojętność Boga i jego bezradność wobec zła symbolizowanego przez rządzącego światem szatana.
Podmiot liryczny hymnów przedstawia subiektywną wizję świata, ale występuje w imieniu zbiorowości, jest jakby jej współczującym rzecznikiem.
Tonem nadrzędnym całości jest - imperatyw sumienia. Dominującą poetyką cyklu jest poetyka ekspresjonizmu. Obrazowanie poetyckie ma charakter wizyjny. Sceneria - kosmiczna (cały wszechświat).

Sam tytuł hymnu "Dies irae" powoduje wyobrażenie czegoś strasznego, co ma nastąpić. Stosowanie czasu przeszłego sugeruje wizję, jasnowidzenie, a ostatni z zacytowanych wersów konkretyzuje wizję w wyobrażenie Sądu Ostatecznego.
Zło, brzydota świata są materialne, natomiast dobro - należy do świata ducha. Dlatego właśnie tak konkretne, naturalistyczne są w hymnach obrazy zła.
Bogata jest symbolika hymnów. Ponure wizje poetyckie inspirowane Biblią albo elementami świata przyrody w niezwykłych skojarzeniach są jednak bardziej czytelne niż w symbolizmie i bardziej emocjonalne, ekspresywne. Ich ekspresywność zwiększa powtarzalność (np. motyw ognia).
Nowoczesna dla tamtej poetyki jest budowa wersyfikacyjna: wiersz nieregularny, wolny, wykorzystujący różnorodność, zmienność rytmu dla zwiększenia dynamiki, dramatyzmu obrazów.
J. Kasprowicz "Dies irae" - Wizja końca świata i sądu ostatecznego przedstawiona w sposób ekspresjonistyczny. Zgodnie z zapowiedzią biblijnych proroków, na głos trąb wzywających na sąd boży rozstępuje się ziemia i z jej szczelin wypełza całe zło: żmije, pijawki, jaszczurki. Na świecie szaleje niszczący ogień, słychać pękanie bloków skalnych i szum wichru niosącego zagładę. Trąby wzywają na sąd zarówno żywych, jak i umarłych. Temu katastroficznie pokazanemu widowisku przypatruje się zimny, lodowaty Bóg. Patrz też: katastrofizm.

- "Dies irae" (Dzień gniewu) - Jest utrzymany w tonie pesymistycznym. Autor opisuje w nim swoją wizję końca świata i sądu ostatecznego. Wiersz, swoją budową i tematyką przypomina średniowieczne utwory religijne, np "Dies irae" Tomasza z Celano.
W utworze jest ukazana espresyjna wizja zagłady świata. Pokazan jest ogólnoludzka katastrofa, gdyż każdy człowiek skazony jest grzechem pierworodnym. Los każdego z ludzi jest przesądzony, gdyż Bóg sam wpłynął na to, że świat pogrążył się w grzechu.
Hymn ten jes pewnego rodzaju oskarżeniem Boga. Podmiot liryczny, podobnie jak w swym monologu Konrad z III cz. "Dziadów" buntuje się przeciwko Bogu, który sam stworzył zło na ziemi, a potem każe za nie ludzi.
Przedstawiona wizja końca świata w utworze jest obrazem o znaczeniu symbolicznym, ma duży związek z ogólnym losem ludzkości. Przedstawiona tu Ewa z wężem jest symbolem całej ludzkości, nie potrafiącej wyzbyć się grzechu, natomiast wąż może być uznany za uosobienie grzechu.
Człowie naznaczony grzechem pierworodnym, choćby nie wiadomo jak się starał i tak nic nie zmieni, gdyż sam Bóg nic nie zrobi.

- akcenty katastroficzne:
a) cała natura zamiera jakby przygnieciona strachem;
B) nawałnicowy wiatr tworzy kłębowiska mgieł i cieniów, powala lasy, obnaża skały z ro-
ślinności;
c) zamarły krajobraz opanowany przez trzęsawisko, z którego wynurzają się ci przedstawi-
ciele fauny, których człowiek od wików zwykł utozsamiać ze złem i brzydotą: pijawki,ja-
szczurki, żmije.
d) w świecie, nad którym szaleje ogień i ciemność równocześnie, wicher i martwota, znaki
i wizje nieba, zaczyna panować atmosfera strachu, grozy, ostatecznej katastrofy i gnie-
wu bożego;
e) anonimowa rzesza ludzkości, która nawet w dniu sądu nie może wyzbyć się grzechu,
staje przed obliczem Boga; Wyrok jaki zapadnie zmazuje ludzkość s powierzchni ziemi,
zostaje nicość i widomy kształt katastrofy;

- nawiązania do biblii:
a) motyw Ewy wygnanej z raju;
B) motyw Adama wygnanego z raju;
c) mąż, który kusił Ewę; grzech pierworodny;
d) głowa w koronie cierniowej (nieskończenie wielka - hiperbolizacja);
e) motyw Hioba; prorocy Enoch i Eliasz;

- elemementy ekspresjonistyczne:
a) ogólnie: szok estetyczny (kategoria gorteski), hiperbolizacja, patos, dynamizm opisu,
poetycznego, jaskrawe dźwięki i barwy, "poetyka krzyku";
B) nagromadzenie obrazów o spotęgowanej sile wyrazu, kontrastów, zarysowanie ostrych
przeciwieństw znaczeniowych (grzech - kara; upadek - zbawienie; wzniosłość - trywial-
ność; piękno - brzydota);
c) wrzask, płacz, wycie, krzyki, do tego cały czas trąba, obwieszczająca koniec świata;
d) czerwień i kontrastowa biel;
e) gwałtowne przemiany w przyrodzie, gwałtowny ruch, porusze sięolbrzymia przerażająca
masa;
f) groteska: dantyjskie piekło; Ewa w objęciach szatana;

- Manicheizm: jest to system religijny utworzony w III w. w Persji przez Maniego. Jest
oparty głównie na staroirańskim dualiźmie (walki dobra ze złem); Zakłada istnienie dwóch
boskich potęg - dobra i zła;
PIOSENKA O KOŃCU ŚWIATA
Czesław Miłosz w swoim dziele pt.: "Piosenka o końcu świata" daje nam wizję tego, co kiedyś nadejdzie, co nieuniknione. Autor w swoim utworze przedstawia koniec świata jako krótką chwilę pełną spokoju, naturalności, podczas gdy w biblijnym opisie końca świata na ziemię spadają gwiazdy, słońce staje się czarne, wszystko płonie. Występują tu duże rozbieżności, ale i tak nikt nie wie jak "to" będzie wyglądało. Wiersz Czesława Miłosza cechuje bardzo osobista wizja apokalipsy, kto wie, może prawdziwa.

Motyw Apokalipsy jest natchnieniem nie tylko dla malarzy, ale także dla poetów. Jednym z nich jest Czesław Miłosz, który w wierszu "Piosenka o końcu świata" (z tomu: Ocalenie, 1945), rozważa temat końca świata. Jego wizja jest inna, niż ta przedstawiona na obrazach Durera i Bruegela, gdzie ludzie ginęli w masowych rzeźach. Tu nie ma krwi, mordów i śmierci. Miłosz koniec świata przedstawia bez nadmiernych emocji. W jego interpretacji dzień, w którym ma się dokonać totalna zagłada rozpoczyna się jak każdy inny, wszystko dzieje się najzupełniej normalnie:

"...Pszczoła krąży nad kwiatem nasturcji,
Rybak naprawia błyszczącą sieć.
Skaczą w morzu wesołe delfiny,
Młode wróble czepiają się rynny
I wąż ma złotą skórę, jak powinien mieć."
"...Kobiety idą polem pod parasolkami,
Pijak zasypia na brzegu trawnika,
Nawołują na ulicy sprzedawcy warzywa
I łódka z żółtym żaglem do wyspy podpływa,
Dźwięk skrzypiec w powietrzu trwa
I noc gwiaździstą odmyka."

Najczęściej myślimy, że koniec świata poprzedzałyby gromy i błyskawice, że z nieba dochodziłyby różne znaki np. archanielskie trąby, lecz według Miłosza wcale nie musi tak być:

"A którzy czekali błyskawic i gromów,
Są zawiedzeni.
A którzy czekali znaków i archanielskich trąb,
Nie wierzą, że staje się już..."

W naszym przekonaniu dominuje pogląd, że jeżeli słońce i księżyc są w górze to koniec świata jeszcze nie nadszedł, ale Miłosz podważa i tą teorie:
"...Dopóki słońce i księżyc są w górze,
Dopóki trzmiel nawiedza róże,
Dopóki dzieci różowe się rodzą,
Nikt nie wierzy, że staje się już."

W ostatniej zwrotce autor zwraca uwagę na to, że pewien staruszek proroczo przepowiada nadchodzącą Apokalipsę, aczkolwiek nikt go nie słucha, ponieważ jest on tylko sprzedawcą pomidorów:

"Tylko siwy staruszek, który byłby prorokiem,
Ale nie jest prorokiem, o ma inne zajęcie,
Pod koniec XIX wieku Jan Kasprowicz znalazł się pod przemożnym wpływem niemieckiego ekspresjonizmu. Był to prąd literacki, który formułował zadania sztuki w nowy sposób. Artysta mianowicie nie miał odtąd naśladować rzeczywistości, ale ukazywać świat wewnętrzny człowieka. Ekspresjoniści sięgali do tradycyjnej symboliki, stosowali dłuższe formy liryczne, nie stronili od ostrych środków wyrazu, mieszali patos z wulgarnością, styl wzniosły z potocznym.

Tytuł ,,Hymny'' jako nadrzędny dla ośmiu utworów wprowadził poeta dopiero w roku 1921. Uprzednio część ich ukazała się jako ,,Ginącemu światu'', a pozostałe w zbiorku ,,Salve Regina''. Na zbiór ,,Hymnów'' składają się następujące poematy: ,,Dies irae'', ,,Salome'', ,,Święty Boże...'', ,,Moja pieśń wieczorna'', ,,Salve Regina'', ,,Hymn św. Franciszka z Asyżu'', ,,Judasz'' oraz ,,Maria Egipcjanka''. Nazwę gatunkową nadał więc autor w tytule tylko jednemu z tych utworów. Jeżeli zgodnie z powszechnie przyjmowaną definicją rozumiemy przez hymn utwór uroczysty, o tematyce religijnej lub patriotycznej, to nie wszystkie ,,Hymny'' Kasprowicza odpowiadają w pełni temu określeniu. Na przykład ,,Salome'' należałoby raczej zaliczyć do liryki roli (czyli wypowiedzi lirycznej postaci utworzonej lub wybranej przez poetę).

Ekspresjonizm ,,Hymnów'' polega na subiektywizmie wizji poety i na wyłączności kryteriów etycznych w ocenie przedstawionego świata. W ten dominujący styl wchodzą ponadto elementy symbolizmu, personifikacje czy określenia wewnętrznych stanów psychiki poety. Wszystko to tworzy pełne grozy, monumentalne obrazy: końca świata, zapadania się bytu w nicość w ,,Dies irae'', niesamowitej procesji ludzi i roślin w ,,Święty Boże...''.

Interesujące światło rzucają ,,Hymny'' na wyobraźnię poety. Kasprowicz był niemal jednakowo wrażliwy na bodźce wizualne i akustyczne. W naturalistycznej fazie liryki przeważają elementy wzrokowe, w symbolicznej gromadzą się dźwięki. Łagodniejsze elementy dźwiękowe przechodzą w gigantyczny huk i zgiełk. W kolorystyce utworów obsesyjnie występują krew i ogień. W warstwie słownej charakterystyczne są anafory, paralelizmy synaktyczne , reminiscencje z Biblii, liturgii i pieśni kościelnych.

,,Hymny'' są nie tylko monumentalnym osiągnięciem artystycznym, ich przełomowe znaczenie dla twórczości Kasprowicza można docenić dopiero po dokonaniu interpretacji ideowej. Wskazówką najbardziej istotną jest objęcie pierwszych czterech utworów wspólnym tytułem ,,Ginącemu światu''. Poeta zaakcentował w ten sposób, że według niego świat zmierza do nieuchronnej katastrofy, a ludzkość ogarnął kryzys wartości. Ta przerażająca świadomość nie znika w dalszych hymnach, ale za to zmienia się w nich postawa filzoficzno-religijna. Dla Kasprowicza świat był niepokojącą zagadką, bo dostrzec w nim można było równocześnie działanie dobra i zła. Dobro było dostrzegalne w pięknie przyrody, w szumie drzew i w górskich potokach, w barwach kwiatów i zapachu leśnych ziół. Zło narzucało swą obecność przede wszystkim poprzez zjawiska społeczne, obrazy nędzy ludzkiej i cierpienia, przykłady egoizmu, bezmyślności i okrucieństwa. Metafizycznym pytaniem stawała się wątpliwość, czy Bóg jest najwyższą, absolutną wartością etyczną, czy też może to personifikacja zła, szatan, rządzi światem. W poezji Kasprowicza wracała w nowym kształcie prometejska sytuacja tragicznej walki Mickiewiczowskiego Konrada z milczącym, obojętnym Bogiem.

,,Dies irae'' oznacza dzień gniewu, czas Sądu ostatecznego. Tytuł utworu zaczerpnął poeta ze średniowiecznego hymnu, który został napisany na przełomie XII i XIII wieku, najprawdopodobniej przez Tomasza z Celano. Już pierwsza strofa utworu przynosi wizję dnia, w którym rozpęta się gniew boży:
,,Trąba dziwny dźwięk rozsieje,
Ogień skrzepnie, blask ściemnieje,
W proch powrócą światów dzieje''.

Jest to zapowiedź Sądu Ostatecznego, wzięta z Apokalipsy świętego Jana. Grozę sytuacji podkreślają także inne symbole biblijne: ,,Głowa, owinięta cierniową koroną'' symbolizująca męczeństwo Chrystusa z miłości do ludzi, czy ,,jasnowłosa Ewa, wygnana z raju na wieczysty czas'' ucieleśniająca grzechy ludzkie. Obraz końca świata napawa grozą, jest przerażający: ziemia się rozpada, drzewa ,,padają strzaskane'', wypełzają węże, żmije, jaszczurki, rzeki i morza spływają krwią, z ziemi wyrastają ,,miliardy krzyży(...) i rosną, rosną w jakiś straszny las...''. Przemierzające świat pochody ludzi, z powodu swoich grzechów zostają odrzucone od bram niebieskich, skazane na zatracenie i zagładę. Odpowiedzialnością za zło tego świata, nędzę i ból człowieka, poeta obarcza Boga. Jego zdaniem stwórca jest obojętny na los ludzi i świata. Kasprowicz pyta: czy człowiek może być odpowiedzialny za zło, które go otacza? Przecież zło także stworzył Bóg. Pojawia się więc pytanie o winę człowieka, o odpowiedzialność za grzech, który jest nieodłącznym elementem ludzkiej egzystencji.

Obrazy końca świata zawarte w hymnie są charakterystyczne dla katastrofizmu, zjawiska wynikającego z przekonania o kryzysie wszelkich wartości, o nadchodzącym zmierzchu cywilizacji. Wszechogarniający kryzys dotyczył również wartości moralnych i religijnych, a wyrażał się między innymi w podważaniu wiary w Boga - stwórcę świata i buntem przeciw Niemu w imię ludzkości.

Powiada przewiązując pomidory:
Innego końca świata nie będzie,
Innego końca świata nie będzie."

Cz. Miłosz "Piosenka o końcu świata" - Wiersz jest zaprzeczeniem tradycyjnego wyobrażenia apokalipsy. Nie ma tu błyskawic i gromów ani tajemniczych znaków i trąb archanielskich. Nastrój utworu jest pogodny i wszystko pozostaje zgodnie z naszymi wyobrażeniami, tzn.: pszczoły zbierają miód, rybak naprawia sieci, sprzedawcy warzyw nawołują kupujących. Mądrość życiową uosabia w wierszu staruszek, który wie, że innego końca świata nie będzie, bo (zakończenie utworu jest wieloznaczne): świat kończy się naprawdę każdego dnia, bo każdego dnia po trochu umieramy. Koniec świata następuje w momencie śmierci każdego człowieka. Wiersz jednak przełamuje tradycyjne myślenie katastroficzne. Uczy jak żyć ze świadomością śmierci.

COGITO:
Komentarz
Ten wiersz po pierwszej lekturze może wydać się banalnie prosty, dziecinny, zbudowany z ciągu pogodnych obrazków (np. "skaczą w morzu wesołe delfiny", "pszczoła krąży nad kwiatem nasturcji"), pozbawionych głębszej treści. Nie jest on jednak afirmacją istnienia - przeciwnie, można go odczytać jako ostrzeżenie - groźbie i katastrofie nie zawsze towarzyszy otoczka gromów, błyskawic, tajemniczych znaków, łez i krwi. Można nawet powiązać utwór z apokalipsą II wojny świtowej, ale można także próbować go odczytać jako utwór filozoficzno-dydaktyczny.

Nasze wyobrażenia o końcu świata ukształtowała tradycja chrześcijańska, ściślej rzecz biorąc Apokalipsa św. Jana, księga zawierająca wiele tajemniczych symboli takich jak siedem trąb, siedem pieczęci, czterej jeźdźcy. Ta księga odegrała tak istotną rolę w dziejach kultury europejskiej, nie dlatego, że należy do kanonu Pisma Świętego. To jedna z najbardziej poetyckich i zagadkowych ksiąg Nowego Testamentu, zawierająca proroctwa wydarzeń poprzedzających koniec świata i dzień Sądu Ostatecznego, silnie oddziałująca na wyobraźnię.
W Piosence o końcu świata mamy do czynienia z zaprzeczeniem tego sposobu przedstawiania ostatnich dni świata - pozornie nic się nie zmienia, ludzie i wszystkie żywe organizmy oddają się swoim codziennym czynnościom. I jak się okazuje, taka postawa jest najlepsza.

Tytuł wiesza ma charakter ironiczny. Jeden z jego członów, "piosenka", sugeruje, że będzie to utwór dotyczący pogodnych spraw. Piosenka mogłaby być afirmacją świata i istnienia. Drugi człon tytułu kwestionuje taką interpretację. W tytule zawarta jest pewna sprzeczność (antyteza), Koniec świata to zdarzenie niecodzienne; może się ono wydarzyć tylko jeden raz, kładąc kres wszystkiemu. Poza tym oba słowa mają zupełnie inne konotacje, czyli wywołują zupełnie inne skojarzenia.

Wiersz napisany jest językiem prostym. Poszczególne składniki wiersza są bardzo proste: to pojedyncze zdania oznajmujące; każde z nich buduje jakiś obraz (np. Rybak naprawia błyszczącą sieć", "Kobiety idą polem pod parasolkami"). Każde zdanie ukazuje pewien wycinek rzeczywistości.
Obrazy są plastyczne, barwne, łączy je pogodny nastrój.
Ten obraz świata jest prosty; wszystko jest tak, jak powinno być i zarazem jak jest na co dzień - choć to dzień sądu ostatecznego, końca świata. Nic nie zmieniło się w świecie przyrody i w świecie ludzkim, gdzie każdy zajmuje się zwykłymi czynnościami.
Poeta stara się, by sposób pokazania świata wydawał się jak najbardziej obiektywny, zbliżony do obrazi kamery filmowej. Stworzeniu złudzenia obiektywności ukazanej rzeczywistości i prostoty utworu jest także język - nieskomplikowany, pozbawiony prawie poetyckich metafor (jedyna metafora to dźwięk skrzypiec odmykający gwiaździstą noc).
A jednak utwór nie jest opisem codzienności - "W dzień końca świata".
W wierszu dominuje czas teraźniejszy. Jest to aluzja do Apokalipsy św. Jana, która ukształtowała wyobrażenie o końcu świata. Artysta sięga do biblijnej składni (2 zdania zaczęte od "A", archaiczne formy - "czekali błyskawic i gromów").
Wiersz jest zrytmizowany.
Wszyscy bohaterowie wiersza nie przeczuwają nadchodzącego końca świata, cieszą się życiem, wykonują codzienne czynności. Koniec świata zaprzecza wyobrażenia ukształtowane przez Biblię. Odbywa się w spokoju i nie różni się właściwie od codzienności.
2 ostatnie wersy czas przyszły, wersy od A przeszły reszta teraźniejszy.
Katastrofa wojenna została ukazana jako coś zaskakująco zwyczajnego. Mimo wielkich nieszczęść, które przyniosła wojna, życie po niej powinno toczyć się dawnym rytmem, ludzie nadal powinni wykonywać swoje codzienne obowiązki.
Miłosz odrzuca profetyzm (staruszek "byłby prorokiem,/Ale nie jest, bo ma inne zajęcie"), symbole, grozę apokalipsy spełnionej.
Koniec świata powtarza się w dziejach, choć zmienia się sceneria.
W postawie staruszka widać głęboką mądrość życiową ("uprawianie pomidorów" - uprawianie własnego ogródka, KANDYD WOLTERA). On tylko rozumie czym jest śmierć. Tak naprawdę świat kończy się każdego dnia - nie tylko dlatego, że w każdej minucie jego istnienia ktoś umiera, ale koniec świata uobecnia się przez każdą głębszą myśl nad sensem jego istnienia. Słowa staruszka są puentą utworu.
Piosenka o końcu świata uczy jak żyć - wzorem jest postawa staruszka - modrość życiowa polega na rozumieniu śmierci. Potrzebne jest nam myślenie filozoficzne nad sensem własnego istnienia. Staruszek spokojnie i z godnością przyjął apokalipsę.
Wiersz można interpretować jako trzeźwość w ocenie zdarzeń, niesądzenie po pozorach oraz spokój i godność w każdej sytuacji. Postawa poety zbliżona jest do postawy stoickiej.
Miłosz stosuje wiele środków służących uwierzytelnieniu wizji i proroctw, utwierdzeniu czytelnika w przekonaniu o nieodwołalności nadchodzących kataklizmów, a zarazem - zahartowaniu i spotęgowaniu dusz.
Piosenka o końcu świata, jako GŁOS BIEDNYCH LUDZI
APOKALIPSA ŚW. JANA

Święty Jan Apostoł w Biblii również napisał opis końca świata tj. apokalipsę. Była ona przesłaniem w formie listów dla mieszkańców Efezu w Azji Mniejszej. Jest ona wizją losów Kościoła w przyszłości, aż po ponowne przyjście Chrystusa na Ziemię, a także wizją końca świata. Biblia opisuje zdarzenia przed paruzją. Jest to straszna wizja zagłady świata. Pojawiają się w niej grzmoty, błyskawice, grad, ciemność, a następnie wielka cisza. Później powolne niszczenie Ziemi, aż wreszcie Sąd Ostateczny.

Język Apokalipsy jest dalece symboliczny, co rodzi wiele lekturowych trudności. Kluczem do odczytania tekstu jest znajomość znaczenia podstawowych symboli Objawienia, do których m.in. należą: czterej jeźdźcy Apokalipsy, przybywający na koniach: białym, rdzym, karym i siwym, symbolizujący kolejno: zwycięskiego Chrystusa, Wojnę, Głód i Śmierć; Alfa i Omega; Babilon; Abaddon; Bestia; liczba siedem; Smok utożsamiany z wężem-szatanem; Klucz Dawida, symbolizujący władzę lub krzyż; Nowe Jeruzalem, miasto 12 bram, przeznaczone dla zbawionych; Baranek - Jezus Chrystus.

Apokalipsa - Słowo apokalipsa pochodzi z języka greckiego (apokalipsis ) i oznacza odsłonięcie, objawienie. Nazwę tę nosi ostatnia księga Nowego Testamentu, która powstała w czasie prześladowań pierwszych chrześcijan zapoczątkowanych w 64 r. n.e. za Nerona. Autorem jej jest św. Jan ewangelista, który doznał objawienia (według tradycji) na wyspie Patmos. Apokalipsa jest pełna symboliki trudnej do zrozumienia. Jest to szczególny rodzaj wypowiedzi biblijnej opisującej tajemnice czasów ostatecznych i wyjaśniającej sens dziejów. Apokalipsa jako ostatnia księga Biblii zamyka całość "historii świętej". Księga zawiera wizje apokaliptyczne i ma wyraźne piętno prorockie. W 7 wizjach proroczych ukazane są pod postaciami symbolicznych obrazów "dzieje przyszłych cierpień i końcowego triumfu", kościoła i tych wiernych którzy doznali tego zbawienia na "Sądzie Ostatecznym". "Księga Objawienia" należy do gatunku apokaliptyczno - prorockiego istniejącego w literaturze judajskiej dla której księga Daniela (proroka) jest wzorem. Stąd mamy skomplikowaną symbolikę, atmosferę napięcia i grozy, kosmiczną katastrofę zawikłaną myślą, która obraca się wokół przyszłości nieznanej i trudnej do przewidzenia . Wizje są środkami pozwalającymi przekazać treść nie jasną, skomplikowaną. Autor nakreślił w niej obraz ludzkości i dzieje Kościoła.

Adresatami Apokalipsy byli chrześcijanie z Azji Mniejszej u schyłku starożytnego świata. Księga ma jednak wymiar ponadczasowy, uniwersalny. Ukazuje zmagania się zła i dobra, chaos i upadek ludzkości oraz przywracanie ładu i sensu świata w wymiarze ostatecznym.

Apokalipsa św. Jana jest najbardziej tajemniczą księgą Nowego Testamentu, obfitującą w symboliczne wizje - obrazy , znaki, liczby . W literaturze polskiej wątek apokalipsy odnawia się nie tylko w licznych wizjach sądu ostatecznego, ale także w świadomości ludzi współczesnych w wymiarze historycznym i katastroficznym, np. okres II wojny światowej nazywano "apokalipsą spełnioną".

Człowiek współczesny poprzez słowo to rozumie wydarzenie ostateczne, zwykle związane z krzywda, śmiercią i bólem. Do proroctwa św. Jana nawiązywało wielu pisarzy. Romantycy na podstawie tego tekstu dokonywali religijnej interpretacji dziejów narodu Polskiego (np. Adam Mickiewicz w "Dziadach" ). Apokalipsa była uważana za przestrogę. Czesław Miłosz w "Piosence o końcu świata" powrócił do apokaliptycznego motywu ale zasugerował, za zapowiadany koniec świata już się rozpoczął i trwa przy całkowitej beztrosce ludzi.
Symbole występujące w Apokalipsie św. Jana i ich znaczenie:

- Lew - zwycięstwo
- Łuk - magiczna moc
- Pieczęć - zakończenie, wyrok
- 4 - liczba ziemska, wymierna, materialna
- Alfa i Omega - początek i koniec
- Purpura - upokorzenie
- 7 - liczba mistyczna i tajemnicza
- 7 gwiazd - Aniołowie 7 kościołów - kapłani
- 7 świeczników - 7 kościołów
- Anioł - Biskup kościoła
- 666 - znak szatana
- drzewo oliwne - sprawiedliwość
- waga - sprawiedliwość
- Babilon - symbol miasta grzechu i obłudy
- 3 - Trójca Święta
- 44 - liczba mistyczna
- 12 - Apostołowie
- wąż - szatan
- jezioro ognia - piekło
- zwierze z ludzką twarzą - śmierć
- Wół - siła
- Orzeł - zręczność
- 7 pieczęci - symbol wyroków Bożych
- bestia - antychryst
- jeźdźca na białym koniu - symbolizuje zwycięstwo ewangelii
- jeździec na koniu barwy ognia - symbolizuje wojnę
- jeździec na czarnym koniu z wagą w ręce - symbolizuje głód
- jeździec na koniu trupio białym - śmierć
- Baranek - Chrystus
- 24 starców - 24 świętych ze Starego Testamentu
- biel - czystość i szlachetność
- złote wieńce - dostojeństwo
- 7 lamp - 7 darów Ducha św.
- Morze - dystans
- 4 zwierzęta - 4 strony świata
- skrzydła - kosmos
- człowiek - mądrość
- smok - zło
- niewiasta - Maryja, lud Boży
- 12 gwiazd - 12 pokoleń Izraela
- rogi - siła
- 7 głów szatana - pełnia zła
- księżyc - nieumiejętność
- pustynia - czas odpoczynku i próby
7 czaszek - plagi zesłane na świat



Plan wizji końca świata

I. Losy całej ludzkości
1. Wręczenie Barankowi przez Boga Księgi Przeznaczeń
A/ złamanie przez Baranka czterech pierwszych pieczęci ujawniających nadejście czterech jeźdźców
B/ złamanie trzech kolejnych pieczęci otwierających wizje męczenników za wiarę
2. Otwarcie siódmej pieczęci i wizja siedmiu aniołów z trąbami.
A/ cztery pierwsze trąby i konsekwencje ich użycia- katastrofy na ziemi
B/ trzykrotne "biada" wykrzyknięte przez orla
C/ wizja katastrof odpowiadających każdemu z trzech "biada"
3. Dwóch świadków Baranka
4. Nastanie królestwa Bożego wywołane dźwiękiem siódmej trąby
II. Losy Kościoła
1. Walka brzemiennej Niewiasty ze Smokiem
A/ wizja wniebowstąpienia dziecięcia
B/ ucieczka kobiety na pustynię
C/ pościg Smoka za niewiastą
2. Przekazanie przez Smoka władzy wychodzącej z morza bestii
3. Wyłonienie się drugiej bestii czyli Fałszywego Proroka
A/ zwodzenie mieszkańców ziemi fałszywymi znakami
B/ napiętnowanie wyznawców bestii jej znakiem- 666
4. Pochód wyznawców Baranka
5. Zapowiedz godziny sądu podana przez anioły
6. Wizja człowieka z ostrym sierpem, w złotym wieńcu na głowie
A/ Krwawe żniwo
B/ Tłocznia Bożego gniewu
7. Siedem plag wylanych z siedmiu czasz
III. Kara na "Wielki Babilon"
1. Pojawienie się Wielkiej Nierządnicy siedzącej na bestii
A/ walka z Barankiem
B/ zwycięstwo Dobra
2. Zagłada Babilonu
3. Nadejście tysiącletniego królestwa
A/ zmartwychwstanie wybranych i ich królowanie wraz z Chrystusem na świecie
B/ ponowne uwolnienie szatana w postaci Goga i Magoga
C/ stracenie ich do jeziora ognia i siarki
4. Sąd nad narodami
A/ osad według czynów
B/ wrzucenie do jeziora ognia tych, którzy nie zostali zapisani w Księdze Żywota
5. Jeruzalem niebiańskie

Streszczenie

W widzeniu wstępnym Jan opowiada, ze w Patmos doznał objawienia podczas którego usłyszał glos i miał go przekazać w księdze do siedmiu Kościołów: Efezu, Smyrny, Pergamonu, Tiatyry, Sardedes, Filadelfii i Leodycei. Każdemu z tych Kościołów przekazano pewne przesłanie, które za każdym razem kończy się słowami "kto ma uszy, niechaj słucha, co Duch mówi do zborów". Potem widział niebo a w nim tron z zasiadającym na nim Bogiem oraz dwadzieścia cztery mniejsze trony a na nich dwudziestu czterech starców odzianych w białe szaty. I widział Baranka łamiącego cztery pierwsze pieczecie, spośród siedmiu, którymi zalakowano księgę przeznaczeń Bożych. Baranek symbolizujący Chrystusa, wziął księgę żywota po to, by kierować wykonaniem wyroków Bożych w sprawie dziejów świata. Po złamaniu pierwszej pieczęci ukazał się jeździec na białym koniu symbolizujący zarazę, drugiej- koń barwy ognia wróżący wojnę, trzecia pieczęć to jeździec na czarnym koniu z waga w ręku będący zwiastunem głodu i pieczęć czwarta po której złamaniu ukazuje się koń trupio-blady będący symbolem śmierci otwierającej otchłań. Jeźdźcom dano czwartą część ziemi, by zabijali mieczem, głodem, zaraza oraz przy pomocy dzikich zwierząt. Po złamaniu piątej pieczęci ukazały się dusze zabitych dla słowa Bożego. Po otworzeniu szóstej pieczęci rozpoczęło się trzęsienie ziemi, słońce zrobiło się czarne, księżyc przybrał barwę krwi a gwiazdy poczęły spadać na ziemie. Nastąpiło ogólne zamieszanie w naturze i wszyscy skryli się w jaskiniach i górach. Pieczęć ta przepowiada wielki dzień gniewu. Po wszystkich katastrofach ukazali się czterej aniołowie i "jeszcze jeden", który wzywał pozostałych, by nie wyrządzali szkód ani ziemi, ani morzu, ani drzewu i aby opieczętowali czoła sług Boga którzy stanęli następnie przed tronem i nie mieli już nigdy zaznać głodu ani pragnienia. Baranek miał ich paść, doprowadzić do źródeł wód życia i otrzeć każda łzę z oka. Gdy otworzono siódma pieczęć zapadła cisza. Jan ujrzał siedmiu aniołów stojących przed Bogiem z siedmioma trąbami. Inny anioł stal przed nimi i palił kadzidła w których dymie wznoszono modły. Anioł ten napełnił naczynie ogniem z ołtarza a kiedy rzucił je na ziemie na świecie nastąpiły gromy, błyskawice i trzęsienia ziemi. Siedmiu aniołów zagrało. Po glosie pierwszej trąby grad i ogień pomieszane z krwią spadły na ziemie. Spłonęła trzecia cześć ziemi. Glos drugiego instrumentu spowodował, ze góra ognia została wrzucona do morza w wyniku czego morze zamieniło się w krew a trzecia cześć okrętów i trzecia cześć żyjątek morskich wyginęła. Gdy zagrał trzeci anioł z nieba spadla wielka gwiazda- wyschła trzecia cześć wód na ziemi a pozostałe stały się gorzkie i trujące. Czwarta trąba spowodowała katastrofę w kosmosie gdzie trzecia cześć gwiazd i słońca eksplodowała a orzeł lecący przez niebo krzyknął: "biada, biada, biada mieszkańcom ziemi". Następne trzy trąby odnoszą się do każdego z trzech "biada" wykrzykniętych przez orla. Piąta trąba to pierwsze "biada"- gwiazda spadla na ziemie i otworzyła się czeluść z której buchnął dym. Pojawiła się szarańcza czyniąca szkody ludziom bez pieczęci. Po glosie szóstej trąby aniołowie mięli zabić trzecią część ludzi. Z pysków ich koni buchał ogień i siarka. Później zstąpili dwaj świadkowie Baranka którzy mieli zamknąć niebo. Rozległ się glos siódmej trąby odpowiadającej trzeciemu "biada? rozpoczynała królowanie Pana i jego Pomazańca nad światem wraz z dwudziestoma czterema starcami siedzącymi na tronach prze Bogiem. Otworzyła się świątynia, ukazała się Arka Przymierza pośród błyskawic i gromów nastąpił sąd nad umarłymi a na niebie ukazała się niewiasta obleczona w słonce z księżycem pod stopami. Na jej głowie spoczywał wieniec z dwunastu gwiazd. Smok barwy ognia o siedmiu głowach i dziesięciu rogach stanął przed Niewiasta, żeby pożreć jej dziecię, które niebawem się narodzi. Kobieta powiła syna i został on porwany do Boga. Kobieta zaś uciekła na pustynie na 1260 dni. Na niebie rozpoczęła się walka. Archanioł Michał, rzecznik ludu Bożego zaczął walczyć ze Smokiem. Po zwycięstwie nad potworem nastało zbawienie ale Smok zstąpił na ziemie, rozpoczęła się władza szatana. Bestia wynurzona z morza otrzymała władzę od smoka i wkrótce zaczęto jej składać cześć i hołdy. Po pojawieniu się drugiej bestii czyli Fałszywego Proroka, pojawił się dziewiczy orszak Baranka na górze Syjon przepowiadając upadek Babilonu. Ci, którzy wielbili bestie będą pili wino Bożego gniewu i katowani ogniem i siarka. Na białym obłoku pojawi się istota podobna do syna człowieczego z ostrym sierpem i dokona żniw. Na ziemie spadnie siedem plag - siedem aniołów wyleje zawartość siedmiu czasz na ziemie. Na bestii pojawi się Wielka Nierządnica, która jest matka grzechu i nierządu. Wielki Babilon w końcu upadł a jego zagładzie towarzyszyło dziękczynne "alleluja". Nastąpiło tysiącletnie królestwo rozumiane jako pierwsze zmartwychwstanie. Ci, którzy pozostali wierni bogu otrzymali władzę nad światem. Po upływie tego tysiąclecia szatan ponownie miał wyjść na powierzchnie by wabić ludzi. Gog Magog staną się narodami zwiedzionymi przez szatana, najeźdźcami z północy, mającymi uderzyć na nową Jerozolimę. Zostaną oni jednak wrzuceni do jeziora ognia i siarki- tam, gdzie znajduje się Bestia i Fałszywy Prorok. Pop ponownym sądzie nad narodami dojdzie do zwycięstwa "Jeruzalem Niebiańskiego".



"Szewcy" Stanisław Witkiewicz.

Akt I.

W warsztacie szewskim pracuje szewc Sajetan Tempe i dwóch czeladników. Robią buty i rozmawiają. Narzekają na bezmyślną i ciężką pracę, służącą wyższym warstwom, czują się wykorzystywani i poniżani. Sajetan nie chce tracić życia na pracy, marzy o władzy. Jest zrezygnowany, narzeka i w nic już nie wierzy. Do warsztatu wchodzi odświętnie ubrany prokurator Robert Scurvy, przedstawiciel burżuazji, któremu szewcy zazdroszczą wspaniałego losu i kierują przeciwko niemu swój gniew. Kiedy czeladnik oświadcza, że nie będzie pracował za taką zapłatę, jaką otrzymuje, Scurvy oświadcza, że dla niego mogą szewcy pozdychać. Następnie wchodzi do warsztatu Księżna Irina Wsiewołodowna Zbereźnicka-Podberezka ze wspaniałym bukietem i rozdaje z niego kwiaty. Towarzyszy jej lokaj Ferdusieńko z psem Terusiem na smyczy. Jest ona marzeniem prokuratora. Oboje mają wspólną cechę odróżniającą ich od niższych warstw społecznych, oboje odczuwają potrzebę przerzywania uczuć metafizycznych, ale Scurvy jest ignorowany przez Irinę, przedstawicielkę arystokracji. Pogardza nim, a prowokuje szewców, rozpalając jeszcze bardziej żądzę prokuratora. Z dyskusji, jaka toczy się dalej w warsztacie, wynika, że szewcy gardzą ideą demokratyczną, głoszoną przez warstwy wyższe, uważają ją za fałszywą. Scurvy czuje się demokratą, chce zreformować kapitalizm, naprawić świat. Scurvy wychodzi i po chwili wraca w towarzystwie "Dziarskich Chłopców" - organizacji Gnębona Puczymordy, z synem Sajetana - Józiem i wprowadza rządy dyktatorskie, każe szewców aresztować, Józek zakłada ojcu kajdanki.

Akt II.

Szewcy zostają umieszczeni w celi programowego bezrobocia, gdzie czują się źle bez pracy. Grozi im dożywotnie więzienie. Scurvy mówi Sajetanowi, że władza deprawuje wszystkich, i że szewcy głoszą teraz ideę równości, ale gdyby zdobyli władzę, sprawowaliby ją tak, jak obecna elita. Strażnicy wprowadzają Księżną, która, z rozkazu prokuratora, ma robić buty. Okrucieństwo prokuratora coraz bardziej podoba się Księżnej, w końcu biorą się w ramiona. Szewcy siłą dostają się do celi, w której urządzono warsztat szewski i zaczynają pracować. Prokurator woła strażników, by oderwali szewców od pracy, ale ci zaczynaj ją w niepojęty sposób naśladować i praca "wre jak szalona".

Akt III.

Szewcy sprawują władzę. Warsztat został zamieniony na wspaniały gabinet. Szewcy są zadowoleni ze sprawowania władzy, tylko Sajetan przeżywa rozczarowanie, męczy go brak idei, pozostali szewcy postanawiają go zabić. Czeladnicy uderzają siekierą Sajetana w głowę i zabijają go, on jednak przed śmiercią zabiera jeszcze głos. Następuje tok dziwnych wydarzeń.

***************************

"Szewcy" Witkiewicza dramatem obrazującym współczesną cywilizację. Wyraź swój stosunek do takiego pojmowania problemu.

Dramat "Szewcy" Stanisława Witkiewicza jest niewątpliwie obrazem cywilizacyjnych przemian, które zachodziły w początkach XX wieku. Niemniej, przemiany cywilizacyjne ukazane są na drugim planie treści dramatu. Plan pierwszy zdominowany jest przez krytyczny opis kilku ustrojów politycznych - kapitalizmu, faszyzmu i komunizmu.
Trzeba też podkreślić, że cywilizacyjne przemiany, jakie opisywał Witkiewicz i jego związana z nimi katastroficzna wizja przyszłości, nie zasługują już na przymiotnik "współczesne". Witkiewicz pisał "Szewców" w dwudziestoleciu międzywojennym, a od tamtej pory upłynęło siedemdziesiąt lat. W ciągu tego czasu cywilizacja poczyniła tak wielkie postępy i tak bardzo zmieniła kierunki swego rozwoju, że wizja Witkiewicza jest już tylko historią.

Kluczową rolę, wedle Witkiewicza, w cywilizacji pełni zawsze praca i panujące w społeczeństwie stosunki wytwórcze. W ustroju kapitalistycznym (który u Witkiewicza posiada jeszcze pewne cechy feudalizmu) praca obciążała najniższe warstwy społeczne. W dramacie są nimi tytułowi Szewcy. Pracują oni ciężko, podczas gdy klasy wyższe - burżuazja, uosabiana na scenie przez prokuratora Scurvy?ego i arystokracja, którą reprezentuje księżna, prowadzą próżniaczy tryb życia, wyzyskując lud pracujący. Szewcy zazdroszczą pozycji społecznej prokuratorowi. Tymczasem on ze swego położenia wcale nie jest zadowolony. Gardzi nim bowiem księżna, do której czuje on nieprzeparty pociąg seksualny.
Kapitalizm jest ustrojem wewnętrznych sprzeczności. Jego istnieniu zagraża narastające niezadowolenie podstaw tego społeczeństwa - pracujących szewców. Prokurator, aby zapobiec krwawej, ludowej rewolucji w drodze zamachu przejmuje władzę przy pomocy organizacji Dziarskich Chłopców. Wprowadza on rządy totalitarne, oparte na kulcie siły i autorytecie wodza. Szewcy zostają uwięzieni i skazani na przymusowe bezrobocie.

Kiedy szewcy zostają pozbawieni przy, na którą tak narzekali i która tak strasznie im była obrzydła, okazuje się, że jej brak odczuwają jeszcze dotkliwiej. Siedząc bezczynnie w więzieniu marzą, jak to miło byłoby rzucić się w wir pracy, której tak niedoceniali, kiedy mieli jej pod dostatkiem. Praca nabiera charakteru najwyższego dobra człowieka. Wreszcie szewcy nie wytrzymują swej bezczynności, wyrywają się z więzienia i rzucają do szaleńczej pracy. Wprowadzony zostaje w ten sposób swoisty komunizm.

W nowym społecznym ustroju dawne uprzywilejowane warstwy - burżuazja i arystokracja - - zostają poniżone i upokorzone. Następuje odwrócenie ról. Rządzą dawniej uciskani szewcy, a niedawni ciemiężyciele znaleźli się na społecznych nizinach.
Lecz ten porządek także nie trwa długo. W łonie triumfujących szewców dochodzi do rozłamu. Czeladnicy chcą zabić swego mistrza i uczynić zeń symbol przewrotu, gdyż wedle nich zaczyna on konserwatywnie myśleć i obraża rewolucję. Sam mistrz Sajetan nie czuje się dobrze w roli władcy. Brak mu jakiegoś metafizycznego celu, do którego mógłby dążyć. Czuje się wewnętrznie pusty.

W tym punkcie rzeczy zaczynają zmierzać ku coraz gorszemu. Wcześniejsze zmiany na szczytach władzy nie zagrażały bowiem zwykłemu człowiekowi. Zmieniały się uprzywilejowane warstwy, każdy miał swoje "pięć minut sławy". Niezachwianą wartością pozostawała ludzka praca, która dawała satysfakcję i zapewniała pracującym samorealizację. Lecz oto na scenie pojawia się Hiper-Robociarz. Jest to wytwór cywilizacji przyszłości. Cywilizacji techniki, zautomatyzowanej, pozbawionej miejsca dla zwykłych ludzkich spraw. Pojawienie się Hiper- Robociarza zagraża wszystkim - szewcom, prokuratorowi i księżnej. Nowa cywilizacja, której forpocztą jest straszliwy Hiper-Robociarz przyniesie bowiem całkowitą unifikację. Bohaterowie dramatu stracą swą indywidualność, staną się tylko drobnymi elementami sprawnie funkcjonującej machiny społecznej pod wodzą Hiper-Robociarza.

Ta radykalna przemiana zagraża wartości i znaczeniu pracy. Dotychczas praca była dla rzemieślników przyjemnością. Nie zdawali sobie z tego sprawy, dopóki pracy nie zostali pozbawieni. Gdy ją jednak odzyskali, traktowali ją z należnym jej szacunkiem. Pracą zarazili się także Dziarscy Chłopcy Scurvy`ego, którzy miast spacyfikować szewski bunt, zauroczeni widokiem pracujących szewców, sami raźno wzięli się do roboty. Hiper-Robociarz zagraża dotychczasowej, tradycyjnej roli pracy w ludzkim życiu. Mechaniczna, bezmyślna praca, której zapowiedzią jest zjawienie się Hiper-Robociarza, zniszczy ludzką indywidualność, sprowadzi człowieka do roli narzędzia, odbierze mu dotychczasową pozycję wytwórcy. Witkiewiczowska wizja cywilizacji jest doprawdy przerażająca. Wyrasta ona z gwałtownego postępu technicznego, jaki nastąpił w końcu ostatniego i na początku naszego stulecia. Postępująca industrializacja, wzrost przemysłowej produkcji, coraz to większa automatyzacja życia powodowały, że ludzie, przyzwyczajeni do tradycyjnego, pozbawionego nowoczesnej techniki życia, czuli się zagrożeni. Czuli, że obraz świata gwałtownie się zmienia, obawiali się, jaką rolę wyznaczy im nadchodząca epoka. Dodatkowo na niepokoje płynące z cywilizacyjnego rozwoju nakładał się pesymistyczny obraz rozwoju społeczeństwa. Coraz większą sympatię pozyskiwały sobie ustroje totalitarne, niwelujące wszelką ludzką indywidualność, tworzące rzesze jednakowo wyglądających i podobnie myślących obywateli, nad którymi czuwała jedynie słuszna myśl Wodza.

W takiej rzeczywistości Witkiewicz nie mógł właściwie dać żadnego innego obrazu cywilizacji. Tylko taki bowiem rozwój wypadków wydawał się prawdopodobny. Cywilizacja "umasowienia" i ujednolicenia musiała zmieść dotychczasowe klasy społeczne - rzemieślników, burżuazję i arystokrację. W zamian miała ona wytworzyć rzeszę podobnych do siebie ludzi, którzy przystosowani byliby do funkcjonowania w świecie górującej nad nimi techniki.

Na szczęście przewidywania Witkiewicza się nie sprawdziły. Druga wojna światowa była jeszcze elementem rozwoju biegu wypadków, który mieścił się w ramach wizji dramatopisarza. Jednak już powojenna rzeczywistość zaczęła zwolna pokazywać, że rozwój cywilizacji podąży w inną stronę. Dziś nikt już nie ma wątpliwości, że nie zagraża nam ujednolicenie, wynikające z postępu technicznego. Dziś, mimo niesamowitego w swym tempie rozwoju techniki, duży nacisk, znacznie większy niż w ostatnich kilkudziesięciu latach, kładzie się na ludzką indywidualność. To właśnie ona zapewnia sukces w dzisiejszym świecie. Indywidualność stała się wręcz towarem który się sprzedaje. Samochody, ubrania, meble i inne przedmioty codziennego użytku produkowane są w krótkich seriach, aby każdy klient miał świadomość, że kupuje rzecz prawie niepowtarzalną. Renesans przeżywa rzemiosło. Posiadanie rzeczy ręcznie wykonanej i przez to niepowtarzalnej jest szczytem dobrego smaku. Sami możemy zaprojektować własne mieszkanie, ponure betonowe blokowiska to relikt ubiegłych epok. Fakt, że czasem współczesny człowiek ma wrażenie, że tendencja do bycia oryginalnym przybiera rozmiary fobii, ale nie ma przecież róży bez kolców, a w dzisiejszych czasach żyje się na pewno przyjemniej niż w latach dwudziestych naszego wieku.

**********************************

Temat: Szewcy Stanisława Witkiewicza

Powstały w latach 1931-1934 dramat Stanisława Ignacego Witkiewicza "Szewcy" stanowi najlepszą w dorobku Witkacego próbę przeniesienia zasad teorii Czystej Formy na scenę. Akcja utworu skupia się wokół problemu kolejnych przewrotów i rewolt. Każda następna rebelia jest groźniejsza od poprzedniej, a jej skutki są jeszcze bardziej przerażające. Pierwszego przewrotu dokonuje prokurator Robert Scurvy przy pomocy faszystowskiej bojówki Dziarskich Chłopców Puczymordy i osadza Szewców w więzieniu. Po przewrocie faszystowskim mamy do czynienia z komunistyczną rebelią samych tytułowych Szewców, którym pod przywództwem Sajetana udaje się wyrwać z więzienia. Zostanie on jednak wkrótce pozbawiony władzy i zamordowany. Możemy tutaj zauważyć wyraźną analogię do sytuacji w Związku Radzieckim, kiedy to czystki lat dwudziestych spowodowały wymordowanie starych, "prawdziwych" komunistów, którzy przeprowadzili Rewolucję Październikową. Następnie po władzę usiłuje sięgnąć anarchistyczny Hiper-Robociarz, rzucający bombę, która okazuje się być termosem do herbaty. Hiper-Robociarz gardzi nawet Czeladnikami, którzy są dla niego pseudo-rewolucjonistami, fałszywymi tchórzami. Ostatnie zdanie będzie jednak należało do dwóch tajemniczych postaci którymi są X i Abramowski. Prezentują oni ostateczny totalitaryzm, całkowitą uniformację oraz władzę absolutną. Są to ludzie pozbawieni uczuć, zapowiadają sztuczny, zmechanizowany świat, w którym nie będzie miejsca dla człowieka jako autonomicznej jednostki. Dla Witkacego Towarzysze X i Abramowski byli właśnie ucieleśnieniem ostatecznej katastrofy, jaka czeka świat. Zanikanie takich wartości jak religia, filozofia i sztuka, spowoduje wielki kryzys. Stanie się tak dlatego, że wartości te od wieków stanowią o postępie i rozwoju cywilizacyjnym. Świat zmierza do ujednolicenia wszystkich ludzi, odebrania jednostce prawa wyboru, niezależności i intymności. Najsmutniejszym jednak wnioskiem jest fakt, iż według Witkacego, dla takiego rozwoju wydarzeń nie ma alternatywy. Odpowiedzią na rewolucję może być tylko kolejna rewolucja. Prokurator, księżna, Szewcy, Dziarscy Chłopcy, Hiper-Robociarz są przedstawicielami różnych, dziwnych klas. Myślę, że Witkiewicz chciał w ten sposób ukazać swoją wizję przyszłego społeczeństwa. Można jednak zauważyć, że samej księżnej, nie są w stanie zniszczyć wszelkie przewroty. Erotyzm i cielesność adoptuje się do wszelkich przemian. Świat przedstawiony w dramacie zmierza do nieuchronnej katastrofy. Degradacji ulegają wszelkie uczucia, bohaterowie mają okaleczoną i zniekształconą psychikę przez co zachowują się jak obłąkani. Uczucie prokuratora do księżnej nie ma nic wspólnego z miłością. Jest to tylko perwersyjne pożądanie. Przedstawione postacie posługują się językiem wulgarnym, w którym dużą rolę ogrywają erotyzm i przemoc. Najbardziej tragiczną prawdą, jaką można wysnuć z "Szewców" jest przeświadczenie, że ludzie, którzy zdobyli władzę, staną się wkrótce tacy sami jak ci, którym tę władzę odebrali. Każdy władca musi więc stać się, prędzej czy później tyranem narodu nad którym sprawuje swą władzę. Wnioski, jakie wynikają z lektury Szewców, są zastanawiająco trafną oceną świata dwudziestego wieku. Witkacy uważa, że z rewolucji największe korzyści odnoszą ludzie zupełnie inni niż ci, którzy ją przeprowadzali, czego najlepszym przykładem może być los Szewców.Witkacy przypomina bardzo ważną prawdę historyczną, która mówi, że każda rewolucja pożera własne dzieci. Tu jako przykład mogą służyć dzieje Sajetana Tempe, który po obaleniu faszyzmu i zaprowadzeniu komunizmu zastaje zabity.Od tej pory jest już tylko sztandarową legendą ustroju, symbolem komuny. W obecnych czasach wszelkie reformacje mają na celu osiągnięcie dobrobytu. Tak też jest w dramacie Witkiewicza. Autor wziął się tu za zjawisko rewolucji i rozważa je ukazując następstwo oraz przemienność rewolucjonistów i władzy, jaskrawo obrazując, że nie idea a właśnie dobrobyt jest tu z reguły celem, i że w konsekwencji dochodzi do zmiany ludzi przy sterze, a nie ustroju. Kolejne bunty nie przynoszą nic nowego, poza zmianami personalnymi. Moim zdaniem dramat Witkiewicza "Szewcy" jest doskonałym obrazem XX wieku. Zanik religii, sztuki i filozofii są przyczyną ujednolicenia społeczeństwa. Ludzie przyjmują określone pozy, postawy i popadają w schematy. Odebrane zostaje im prawo do intymności, prywatności i indywidualności.

**********************************

"Szewcy" I. Witkiewicza
Teoria czystej formy w teatrze
Jest to stworzona przez Witkacego koncepcja teatru, mająca go całkowicie zrewolucjonizować.

Teoria czystej formy dotyczyła wyłącznie teatru i przeciwstawiała się tradycji - zarówno dramatowi naturalistycznemu, jak i symbolicznemu. Celem spektaklu nie jest naśladowanie rzeczywistości, lecz wprowadzenie widza w inny niż życiowy wymiar przeżywania, w sferę uczuć metafizycznych. Celem jest zaskakiwanie widza. Teatr czystej formy miał zrywać z wszelkimi schematami tradycyjnego teatru, z logicznym związkiem pomiędzy przedstawionymi zdarzeniami oraz wypowiedziami bohaterów i ich działaniami. Witkacy dopuszczał rozbieżność pomiędzy czynami postaci z wypowiadanymi przez nie sądami, zmienność psychiki, przeistaczania się jednych postaci w inne, zamiany ról. Widz oglądający spektakl Czystej Formy powinień mieć wrażenie, że śni jakiś dziwny sen.

"Szewcy" posiadają istotny związek z rzeczywistością społeczną i polityczną, ale możemy także odnaleźć w tym dramacie pewne elementy Czystej Formy. Widoczne jest tu dążenie do rozwijania iluzji, rzeczywistości na scenie, czyli powstrzymywania widza od wiary, że to, co dzieje się na scenie, rozgrywa się na prawdę. Służy temu kreacja bohaterów. Nie są oni przedstawiani realistycznie, tzn. nie są w pełni reprezentatywni dla swojej warstwy społecznej (na przykład szewcy są tylko umownymi szewcami ponieważ czasami mówią i myślą jak filozofowie, posługują się skomplikowanymi pojęciami i wypowiadają zdania w wielu językach). Świat przedstawiony w dramacie Witkacego, choć wiąże się ze światem realnym, to jednak nie pasuje do niego, nie stanowi jego wiernego odbicia lecz obraz wykrzywiony, zdeformowany, groteskowy. Komizm i tragizm współistnieją obok siebie. Prezentowane zdarzenia zaskakują i szokują widza, natomiast nie mają go wzruszać. Wulgarne imiona bohaterów, a także wulgarny i ostry sposób ukazania erotyzmu. Dziwaczny jest także język, jakim mówią bohaterowie, będący mieszaniną gwary, stylu naukowego i dziwnych przekleństw - neologizmów utworzonych na wzór popularnych przekleństw.

Porządki społeczne i polityczne zmieniają się kolejno w wyniku przewrotów rewolucyjnych.

* Porządek kapitalistyczny. Hołduje on ustalonej hierarchii społecznej, która narzuca ludziom ograniczenia. Szewcy muszą naprawiać buty lepszym, stojącym wyżej - np. prokuratorowi, który jako przedstawiciel burżuazji jest poniżany przez księżną, reprezentantkę arystokracji. Ten podział społeczny wywołuje wzajemne niechęci, nienawiści, antagonizmy pomiędzy warstwami, zwłaszcza, że wiąże się także z różnicami w poziomie życia i posiadaczy władzy. Pojawiają się marzenia o rewolucji, nagłej zmianie całego układu społecznego. Przewrotu dokonuje Prokurator, ale w rewolucji tej dąży wyłącznie do obrony własnej pozycji, własnych praw i wygodnego życia. Decyduje się na ten krok w obawie przed rewolucją szewców, która mogłaby przybrać krwawy charakter. W swoich działaniach wspiera się na organizacji Dziarskich Chłopów, w której panuje kult siły, ślepa wierność i posłuszeństwo przywódcy, rezygnacja z indywidualnych dążeń na rzecz realizacji rozkazów wodza. Są to dylematy ustroju faszystowskiego, totalitarnego, w którym zorganizowana siła panuje nad niezorganizowanym tłumem - skłóconymi szewcami. Gdy szewcy przepowiadają swoją rewolucję i tworzą ustrój komunistyczny, zmiana porządku społecznego polega na odwróceniu ról, podkreślonym w dramacie groteskowym zachowaniem się szewców chodzących w kolorowych pidżamach, uznawanych przez nich za dowód panowania i uprzywilejowanych pozycji. Władzę teraz sprawują szewcy a dotychczasowe warstwy panujące zostają obalone i poniżone. Działania nowej władzy przypominają posunięcia władzy komunistycznej (zniszczony zostaje przywódca rewolucji, kwestia chłopska zostaje rozwiązana siłą). Dochodzi do następnego przewrotu, po którym powstaje nowy bliżej nieokreślony totalitaryzm, w którym ludzie szkoleni są jak automaty.

*****************************

"Szewcy " - Stanisław Ignacy Witkiewicz.

- w dramatach rozwinął katastroficzną przeszłość,
- stały repertuar postaci:
a) tytaniczny wódz - tytan,
B) artysta lub uczony,
c) perwersyjna hetera z wyższych sfer,
d) słodkie dziewczątko o dwuznacznie niewinnej mince,

(powtarzalność typów - stereotypowość ich wskazuje, że zostali pozbawieni możliwości spontanicznego przeżycia)

- między człowieka a świat, między niego a innych ludzi wciska się gotowy schemat kultury ( w sztukach Witkacego zdarzają się stereotypy pochodzące z różnych sfer).

- bohaterowie nie znajdując podniet do przeżywania uczuć metafizycznych, komplikują wydarzenia, budując je z własnych przeżyć i namiętności, a tragiczność ich sytuacji wynika stąd, że zabiegi te z góry skazane są na porażkę.

- dramaty przypominają konstrukcje wznoszone z prefabrykatów - aż roi się od aluzji i cytatów literackich i nieliterackich schematów i symboli kultury np. chochoł w "Szewcach", kmiotek mówi : "mówić trzeba po wyspiańsku a nie nowocześnie drańsku"

Środki sceniczne, jakimi operuje są uważane za podobne do tych jakie pojawiają się później w tzw. teatrze absurdu, są to środki groteski - służą rozbiciu pozorów, ujawnieniu prawdziwej treści przedstawionego świata.

- przełamanie tradycji teatru naturalistycznego na rzecz wielkiego "nadkabaretu idei" (następcy : Gombrowicz, Mrożek) sztuki grane na całym świecie,

- dramat ma deformować życie , a nie powstawać w oparciu o jakieś życiowe założenia , to powinna być "czysta forma", wszelkie nauczanie i pouczanie , posługa społeczne powinna być raz na zawsze wygnana z teatru; odrzuca prawdopodobieństwo i rzekomą prawdę psychologiczną ( Irzykowski twierdzi, że między teorią a praktyką istnieje niepokonana sprzeczność)

"Szewcy" - 1927 - 1939, nie opublikowany i nie wystawiony za życia, wydany po wojnie w 1948 r., w 1957 - próba wystawienia; 1971 - wystawienie, publiczna premiera.

1. Przedstawia stagnację i nudę wynikłą z dojścia do skutku rewolucji niwelistycznej (zniesienie różnic i nierówności).

2. Akcja - pierwsza połowa XX w. warsztat szewski wysoko w górach, nad doliną.
Mistrz szewski Sajetan Tempe i jego dwaj czeladnicy - Józek i Jedrek narzekają, że muszą pracować w warunkach ucisku kapitalistycznego, a później burżuazyjnego.

Prokurator Robert Scurvy i piękna księżna Irina Wsiewołodowna Zbereźnicka - Podberezka flirtują. Klasy społeczne straciły swoje funkcje. Po nieudanym puczu kierowanym przez Scurvego i jego faszystowską organizację "Dziarscy chłopcy" i również nieudanym buncie socjalistycznych szewców następuje ostateczna rewoluca oznaczająca koniec wszelkiej ideologii (rewolucja wywołana przez technokratów), którzy wprowadzają ustrój uniformistyczny, gdzie nie ma miejsc dla jednostek, idei - tylko zautomatyzowana praca i rozrywka.

3. Teksty poboczne na temat iluzji teatralnej, nawet postacie wypowiadają zawarte w didaskaliach wskazówki autora ( środki te podjęte po latach przez T. Różewicza i innych współczesnych, polskich dramaturgów mają na celu zatarcie różnicy pomiędzy dialogiem a tekstem pobocznym, S.Mrożek)

4. Autor występuje tu jako socjolog badający ewolucje społeczeństwa:

- z mistrzostwem bawi się językiem oraz wyśmiewa niedorzeczności polskiej tradycji literackiej (S. Wyspiański),

- poprzednią poetykę, którą nazwał czystą formą, porzuca tu na rzecz zagadnień współczesności,

- sztuka dramatyzuje poczucie bezpośredniego uwikłania w historycznej sytuacji Polski ("Szewcy" różnią sie od innych utworów tym, że traktują bezpośrednio o Polsce i sprawie polskiej, a także o egzystencjonalej sytuacji człowieka w społeczeństwie i kosmosie).

Witkacy nazwał "Szewców" sztuką naukową w przeciwieństwie do dramatów o funkcji estetycznej.

- utwór przybiera formę dyskusji między reprezentatami trzech klas społecznych na temat prawidłowej organizacji ludzkości, rozważą się następujące problemy:
* jak nakarmić człowieka w masie?
* jak zaspokoić jego popędy seksualne?
* jak zorganizować jego pracę i rozrywki?
Każda z klas dąży do stania się elitą. Retoryka polityczna nabiera zabarwienia erotycznego i
przekształca się w namiętny dramat namiętności.

- akcja sztuki oparta na trójkącie ( klasyczny trójkąt - mąż - żona - kochanek. Wtkacy zastępuje
trójkątem złożonym z klasy robotniczej, mieszczańskiej i artystycznej),
Trójkątne elemeny dekoracji: trójkąt szarej ściany, trojkąt nieba, tryptyk trzech szewców.

- głównym odruchem zdegenerowanych klas społecznych w "Szewcach" staje się motyw gwałtu.

- metafora cukiernicza"przekładaniec" klas społecznych. Zdaniem księżnej wszystko polega na wyżeraniu się gatunków, każda z grup utraciła swą naturę kalsową, pisarz przedstawia groteskowo przekształcownych i zwyrodniałych reprezentantów.

- niemal z naukową precyzją potwierdził potworności i okrucieństwa w historii Europy.

W "Szewcach " ukazuje trzy etapy przewrotu społecznego w którym najniższe warstwy przechodzą na drugą stronę; dramat ukazuje czego może się spodziewać proletariat po zwycięstwie rewolucji.

- wybór szewców na bohaterów dramatu gra ważną rolę ( pominął proletariat wiejski) - tylko staroświeccy rzemieślnicy wyrabiają pożyteczne rzeczy ( kląć jak szewc - zalążek sztuki).

- bukiet żółtych kwiatów (prokurator, księżna) symbolizuje siłę twórczą masy, ale kwiaty straciły swą magiczną władzę i kultury elitarnej nie można szerzyć w masach z góry. Masy mają własną kulturę seryjną (czeladnik mówi :" ma se radio, ma se kino, ma se daktyla")

- nuda w "Szewcach" - Witkacy pionier badania istoty nudy.

- obrazy odpychające, język wulgarny, wyrażenia erotyczne, język wynaturzony.

- obrazy poniżenia sprowadzające czlowieka do poziomu owadów ( muchy , karaluchy).

- W "Szewcach" widzi fałszywą teatralność Europy jak koszmar absurdalnych aktorów grających absurdalne role. Witkacy uważał Wyspiańskeigo za poprzednika czystej formy (ruch, barwa, muzyka) ale występował przeciw posłannictwu patriotycznemu sztuk: na końcu chłopi z chochołem (aluzja do Wyspiańskiego) zostają pobici, a sajetan kończy słowami; "tak to załatwiliśmy kwestię chłopską" - nie ślub, ale gwałt łączy klasy społeczne.

- kulminacyjny punkt "Szewców" - orgia samozniszczenia.

- wymowa sztuki smutna - pozostała tyko nuda, jałowa praca i zabawa.

************************************

"Szewcy" jako dramat o rewolucji.

Są tu trzy kolejne rewolucje pokazane:

Wszystko zaczyna się od tradycyjnego ustroju kapitalistycznego umieszczonego w realiach międzywojennej Polski; pokazanie są tu podziały społeczne, antagonizmy między nimi; widzimy narzekających na swoje życie i egzystencję szewców i uzależnienie od takich ludzi jak Scurvy; marzą oni o rewolucji, która zmieniłaby ich sytuację; aby ubiec wybuch, jaki mogliby spowodować szewcy, Scurvy dokonuje zamachu przy pomocy organizacji Gnębona Puczymordy: Dziarskich Chłopców; zaprowadzone zostają rządy dyktatorskie; powstaje ustrój totalitarny, w którym gnębi się ludzi i zmusza się ich do ślepej wierności przywódcy; szewcy zostają skazani na przymusową bezczynność; Księżna także zostaje skazana z powodu chęci zaprowadzenia matriarchatu;

Szewcy ostatecznie nie wytrzymują presji bezczynności i przełamują barierę oddzielającą ich od warsztatu i zaczynają pracować; przy okazji dokonują kolejnego przewrotu i przejmują władzę; następuje odwrócenie ról - szewcy górują, a dotychczasowi władcy zostają obaleni i poniżeni (Scurvy); powstaje ustrój komunistyczny; szewcy zachowują się groteskowo (chodzą w kolorowych piżamach, co ma być oznaką władzy), ale nie czują się pewnie w roli władców, za odchylenia burżuazyjne mordują ich przywódcę (Sajetana), ale on i tak nie umiera; kwestię chłopską rozwiązują siłą (przepędzają chłopów)

Następuje kolejna rewolucja, wprowadzona przez Hiper-Robociarza, tym razem rewolucja technokratyczna; wszelkie konflikty ma rozwiązać rozwój naukowo-techniczny; władzę nad tym wszystkim zdobywają dwaj dziwni i nie określeni osobnicy (Towarzysz X i Tow. Abramowski);

Witkacy pokazuje, że rewolucja nie ma żadnego sensu i ponad to jest szkodliwa dla społeczeństwa - wymierzona jest ostatecznie przeciwko jednostce, prowadzi do zagłady indywidualizmu (więc także kultury i sztuki); ostatecznie rewolucja niszczy wszystko, łącznie ze swoimi twórcami (przyjdzie przecież kolejna rewolucja i...); ostatecznie doprowadzi to do zagłady ludzkości...

*****************************

"Szewcy" Stanisława Ignacego Witkiewicza - twarz XX wieku.

Powstały w latach 1931-1934 dramat Stanisława Ignacego Witkiewicza "Szewcy" stanowi najlepszą w dorobku Witkacego próbę przeniesienia zasad teorii Czystej Formy na scenę. Akcja utworu skupia się wokół problemu kolejnych przewrotów i rewolt. Każda następna rebelia jest groźniejsza od poprzedniej, a jej skutki są jeszcze bardziej przerażające.
Pierwszego przewrotu dokonuje prokurator Robert Scurvy przy pomocy faszystowskiej bojówki Dziarskich Chłopców Puczymordy i osadza Szewców w więzieniu. Po przewrocie faszystowskim mamy do czynienia z komunistyczną rebelią samych tytułowych Szewców, którym pod przywództwem Sajetana udaje się wyrwać z więzienia. Zostanie on jednak wkrótce pozbawiony władzy i zamordowany. Możemy tutaj zauważyć wyraźną analogię do sytuacji w Związku Radzieckim, kiedy to czystki lat dwudziestych spowodowały wymordowanie starych, "prawdziwych" komunistów, którzy przeprowadzili Rewolucję Październikową. Następnie po władzę usiłuje sięgnąć anarchistyczny Hiper-Robociarz, rzucający bombę, która okazuje się być termosem do herbaty. Hiper-Robociarz gardzi nawet Czeladnikami, którzy są dla niego pseudo-rewolucjonistami, fałszywymi tchórzami. Ostatnie zdanie będzie jednak należało do dwóch tajemniczych postaci którymi są X i Abramowski. Prezentują oni ostateczny totalitaryzm, całkowitą uniformację oraz władzę absolutną. Są to ludzie pozbawieni uczuć, zapowiadają sztuczny, zmechanizowany świat, w którym nie będzie miejsca dla człowieka jako autonomicznej jednostki. Dla Witkacego Towarzysze X i Abramowski byli właśnie ucieleśnieniem ostatecznej katastrofy, jaka czeka świat. Zanikanie takich wartości jak religia, filozofia i sztuka, spowoduje wielki kryzys. Stanie się tak dlatego, że wartości te od wieków stanowią o postępie i rozwoju cywilizacyjnym. Świat zmierza do ujednolicenia wszystkich ludzi, odebrania jednostce prawa wyboru, niezależności i intymności. Najsmutniejszym jednak wnioskiem jest fakt, iż według Witkacego, dla takiego rozwoju wydarzeń nie ma alternatywy. Odpowiedzią na rewolucję może być tylko kolejna rewolucja.
Prokurator, księżna, Szewcy, Dziarscy Chłopcy, Hiper-Robociarz są przedstawicielami różnych, dziwnych klas. Myślę, że Witkiewicz chciał w ten sposób ukazać swoją wizję przyszłego społeczeństwa. Można jednak zauważyć, że samej księżnej, nie są w stanie zniszczyć wszelkie przewroty. Erotyzm i cielesność adoptuje się do wszelkich przemian. Świat przedstawiony w dramacie zmierza do nieuchronnej katastrofy. Degradacji ulegają wszelkie uczucia, bohaterowie mają okaleczoną i zniekształconą psychikę przez co zachowują się jak obłąkani. Uczucie prokuratora do księżnej nie ma nic wspólnego z miłością. Jest to tylko perwersyjne pożądanie. Przedstawione postacie posługują się językiem wulgarnym, w którym dużą rolę ogrywają erotyzm i przemoc. Najbardziej tragiczną prawdą, jaką można wysnuć z "Szewców" jest przeświadczenie, że ludzie, którzy zdobyli władzę, staną się wkrótce tacy sami jak ci, którym tę władzę odebrali. Każdy władca musi więc stać się, prędzej czy później tyranem narodu nad którym sprawuje swą władzę.
Wnioski, jakie wynikają z lektury Szewców, są zastanawiająco trafną oceną świata dwudziestego wieku. Witkacy uważa, że z rewolucji największe korzyści odnoszą ludzie zupełnie inni niż ci, którzy ją przeprowadzali, czego najlepszym przykładem może być los Szewców.Witkacy przypomina bardzo ważną prawdę historyczną, która mówi, że każda rewolucja pożera własne dzieci. Tu jako przykład mogą służyć dzieje Sajetana Tempe, który po obaleniu faszyzmu i zaprowadzeniu komunizmu zastaje zabity.Od tej pory jest już tylko sztandarową legendą ustroju, symbolem komuny. W obecnych czasach wszelkie reformacje mają na celu osiągnięcie dobrobytu. Tak też jest w dramacie Witkiewicza. Autor wziął się tu za zjawisko rewolucji i rozważa je ukazując następstwo oraz przemienność rewolucjonistów i władzy, jaskrawo obrazując, że nie idea a właśnie dobrobyt jest tu z reguły celem, i że w konsekwencji dochodzi do zmiany ludzi przy sterze, a nie ustroju. Kolejne bunty nie przynoszą nic nowego, poza zmianami personalnymi.
Moim zdaniem dramat Witkiewicza "Szewcy" jest doskonałym obrazem XX wieku. Zanik religii, sztuki i filozofii są przyczyną ujednolicenia społeczeństwa. Ludzie przyjmują określone pozy, postawy i popadają w schematy. Odebrane zostaje im prawo do intymności, prywatności i indywidualności.
"Szewcy" Witkiewicza prezentują podobne poglądy innego autora - rewolucja tylko przyspiesza cywilizacyjny proces odindywidualizowania jednostki; przynosi okrucieństwo i mord; Najbardziej tragiczna prawdą jaką można wysnuć z dramatu jest przeświadczenie ,że ludzie którzy zdobyli władzę wkrótce staną się tacy sami jak ci , którym tę władzę wcześniej odebrali. Każdy władca musi więc stać się tyranem i ciemiężycielem narodu , nad którym sprawuje swa władzę. Świat dramatu jest światem , który zmierza do nieuchronnej katastrofy. Degradacji ulegają wszystkie uczucia, bohaterowie mają zniekształcona ,okaleczona psychikę, zachowują się jak na pół obłąkani. Nie ma tu miejsca nawet na miłość.
Świat jest zdegradowany, zdegenerowany, stojący u kresu istnienia, skazany na zagładę, wstrząsany przewrotami i rewolucjami. Rządy sprawuje motłoch, upada kultura, nie rozwija się już myśl ludzka, jednostka została zdegradowana, pozbawiona indywidualnych praw, podporządkowana totalitarnej władzy, a zagrożona jest dalszą dehumanizacją.

1. "Szewcy" jako najwybitniejszy, najbardziej znany i wyróżniający się spośród całej twórczości dramat Witkiewicza. wyjątkowość dramatu: powstał pięć lat po okresie, w którym Witkiewicz napisał większość dramatów; w odróżnieniu od nich powstawał bardzo długo (przez trzy lata), w czasie, gdy Witkacy zajął się powieściami; podobnie jak w powieściach Witkacy odszedł w nim od idei Czystej Formy, realizowanej w innych dramatach, na rzecz przedstawienia swoich

#7 Dexter86

Dexter86

    1

  • Members
  • Pip
  • 9 postów

Napisano 12 luty 2005 - 16:08

1. "Szewcy" jako najwybitniejszy, najbardziej znany i wyróżniający się spośród całej twórczości dramat Witkiewicza. wyjątkowość dramatu: powstał pięć lat po okresie, w którym Witkiewicz napisał większość dramatów; w odróżnieniu od nich powstawał bardzo długo (przez trzy lata), w czasie, gdy Witkacy zajął się powieściami; podobnie jak w powieściach Witkacy odszedł w nim od idei Czystej Formy, realizowanej w innych dramatach, na rzecz przedstawienia swoich rozważań dotyczących współczesnej mu cywilizacji;
2. Poglądy Witkiewicza dotyczące władzy i metod jej sprawowania widoczne w sposobie jej przedstawienia w utworze.
a) istnienie ciągłej wymiany ludzi sprawujących władzę, zdobywających ją w wyniku kolejnych rewolucji, głoszących coraz to nowe hasła i wprowadzających nowy sposób rządzenia, ale niezmienność samej istoty władzy; każda władza jako jedna z form dyktatury;
-władzę kolejno sprawuje arystokracja, Scurvy i szewcy; każdy ze sposobów rządzenia jest formą dyktatury; sprawujący władzę po jej zdobyciu rezygnują z własnych idei na rzecz osobistych interesów;
B) powtarzalność zachowań ludzi zdobywających władzę - nowi władcy zachowują się identycznie jak zwalczani przez nich poprzednicy, mimo iż głoszą przeciwstawne hasła: potępiają poprzedników, zapowiadają nadejście nowego, doskonałego ustroju, ale po objęciu rządów ulegają deprawacji, zapominają o swoich ideach i wykorzystują władzę tylko dla własnych celów;
-Prokurator Scurvy zdobywa władzę, dokonując zamachu stanu w demokratycznym państwie i wprowadzając faszyzm; twierdzi, że w ten sposób doprowadzi do reformy państwa i pozbawi władzy źle rządzącą elitę, wykorzystującą swoją pozycję do prywatnych celów; po Scurvym rządzić zaczynają szewcy, głosząc komunizm i równość całego proletariatu; uważają oni Scurvego, tak jak on arystokrację, za główną przyczynę destabilizacji państwa; szewcy, podobnie jak ich poprzednik, po zdobyciu władzy zapominają o swoich ideach na rzecz wygodnego życia:
Sajetan: "jedna jest tylko dobra rzecz na świecie, to indywidualne istnienie w dostatecznych warunkach materialnych(...). Poza tym nie ma nic (...). Bo co to są te tak zwane wielkie idee społeczne? (...) W robieniu czegoś dla kogoś, w wyrzeczeniu się siebie dla drugich mały człowiek może stać się wielkim, gdy inaczej już nie może."
Scurvy: "Ja kłamię z całą świadomością jako minister, ja wieszam bez przekonania, aby żreć (...) te mątwy tak smacznie diabelnie z Zatoki Meksykańskiej (...) 98% tej całej naszej bandy robi to samo bez przekonania (...) pod maską jakichś idei.";
po szewcach rządy obejmuje Hiper-Robociarz potępiający ich i głoszący nadejście nowej władzy;
Scurvy: "Szewcy mają idee dopóty, dopóki są po drugiej stronie, gdy tylko dojdą do władzy, nie staną się lepsi niż, ci których od niej odsunęli"
Scurvy: "Ludzie teraz to tylko wy - to każdy wie. A dlatego tylko, żeście po tamtej stronie; jak przejdziecie tę linijkę, będziecie tacy sami jak my."
c) zachowanie reguły śmierci przywódców rewolucji w wyniku jej dalszego rozwoju (rewolucja "pożera" własne dzieci) i przejmowania władzy przez nowe, nieznane, korzystające z okazji osoby;
- Sajetan, po zdobyciu władzy jako zwolennik komunizmu, zaczyna mieć wątpliwości, co do jej formy i sposobu realizacji własnych idei; nie przynosi mu ona zadowolenia; zostaje zabity przez Czeladników (dla których sprawowanie dyktatury było spełnieniem marzeń), aby nie zmienił poglądów i stał się symbolem umacniającym ich władzę; wkrótce przejmuje władzę nieznany nikomu Hiper-Robociarz, a Czeladnicy okazują się marionetkami wykorzystanymi do przeprowadzenia rewolucji (Lokaj Fierdusieńko: "(...) to pewnie jeden z tych, co naprawdę rządzą - bo te kukły to komedia ino.");
3. Wizja świata i jego dalszego rozwoju według autora "Szewców" czyli katastrofizm Witkiewicza.
a) kolejne etapy ewolucji ustroju społecznego jako zapowiedź przyszłej mechanizacji społeczeństwa i zagłady ludzkości;
-każdy kolejny ustrój społeczny ukazany w "Szewcach" zbliża społeczeństwo coraz bardziej do całkowitej mechanizacji; demokracja (równość wszystkich ludzi wobec siebie, zmniejszenie dystansu między jednostkami wybitnymi, a pospólstwem) - faszyzm (podprządkowanie w równym stopniu wszystkich ludzi nadrzędnej idei - dobru narodu) - komunizm (człowiek jako istota pracująca na rzecz dobra wspólnego i nie mająca prawa do prywatnej własności) - mechanizacja;
B) automatyzacja społeczeństwa zagrożeniem dla indywidualności jednostki; jednostka trybem w wielkiej maszynie społecznej; ludzie myślący i pracujący jak automaty, poświęcający swoje życie dla społeczeństwa, nie mający prawa do prywatności; uniwersalizacja życia;
-mechanizację zapowiadają Towarzysz X i Towarzysz Abramowski, których rozmowy sprowadzają się głównie do poleceń i wymiany poglądów na tematy państwa; Towarzysz Abramowski: "Szkoda tylko, że my sami nie możemy być automatami."
c) mechanizacja przyczyną dehumanizacji człowieka i jego cofnięcia się w rozwoju kuturowym;
zatracanie się wszelkich wartości, takich jak miłość, więzy rodzinne (Józef Tempe prowadzi do aresztu własnego ojca Sajetana będąc przekonanym o słuszności swojego czynu), przyjaźń, szacunek (Czeladnicy zabijają swojego mistrza, Sajetana); praca staje się wysiłkiem, a nie daje satysfakcji; ludźmi zaczynają kierować najniższe instynkty (ostatnia scena, w której Czeladnicy, Sajetan Puczymorda i Scurvy ogarnięci zostają całkowicie popędem seksualnym i pełzną do Księżnej); język traci swoją funkcję komunikacyjną (liczne neologizmy:
"ultrahiperkonstrukcja", "suprapanbabojarchat", "purwyhołcie", kurdypiełki zafądziałe",
"chądrołaje przepuklinowe");
d) religia, filozofia i sztuka dziedzinami wiedzy zbędnymi w przyszłym społeczeństwie; rozwój tylko tych nauk, które mają praktyczne zastosowanie;







CZAS APOKALIPSY
Na krańcu świata, w samym środku piekła groza próbuje stawić czoło grozie - i ponosi porażkę. Był człowiek, który próbował poskromić zło i zrozumieć zło w sposób, który mu się wydawał najbliższy - stając się nim. Miał ku temu wszelkie możliwości. Tkwiła w nim doskonałość posunięta do granic absurdu, ideał pełnego panowania nad swoim życiem i osiągnięciami, sterowania sobą wydawałoby się, bez przeszkód. Skupić w sobie zło absolutne, wyzwolić tym samym od niego świat i siebie - tylko ktoś taki jak on mógł tego dokonać. Był twardy. Szalony - szalony, jeśli mierzyć go normą zwykłego życia, moralności uznanej za objawioną, praw i nakazów świata, który wysłał go w sam środek dżungli. Ale czy ktoś może być naprawdę szalony - tam? W miejscu, gdzie ludzkie serce staje się tylko pustynią, tak ogromną, że jest w stanie wchłonąć w siebie hektolitry wiary, nadziei, uczucia, nie odczuwając tego wcale? Gdzie godziny przemieniają się w dni, dni w miesiące, miesiące w lata tak szybko, że pojawia się nagle pytanie - gdzie sens, gdzie obowiązek, przytłacza absurd własnego istnienia poza wszelkim prawem i pamięcią. Groza staje się objawieniem, okrucieństwo - wyrocznią. I człowiek, który chce zginąć bez sądu, sądu innego niż własny, wyroku innego niż ten, który wydała na niego dżungla.




Nie widział więcej, niż mogli tam widzieć inni. Sam się do tego otwarcie przyznaje, nie uzurpuje sobie prawa do czystości postrzegania. Ścina głowy, sądzi się własnym prawem, panuje nad swoją częścią świata niepodzielnie, dręczony wciąż jedną myślą, zabić, zniszczyć, unicestwić, zbombardować ich wszystkich, nie pozwolić na więcej, nie patrzeć na więcej, nie myśleć już więcej - i niech inni też tego nie robią. Jest szalony - bo przy wszystkim tym, co robi, wciąż czuje, zapadając się w ciemność głębiej i głębiej widzi coraz jaśniej i nie może tego powstrzymać i opanować. Jego człowieczeństwo jest wyzwaniem - patrzy w oczy tym, których skazuje na śmierć. A tam wcześniej, w dole rzeki, napalm spada na wioskę pełną kobiet i dzieci, siedemnastolatek umiera słuchając taśmy z głosem swojej matki, ten, który przeszył kobietę serią z karabinu, wyciąga do niej rękę. Ale to nie jest szaleństwo. To jest wojna.




Pełnia zagłady nie mierzy się setkami upadłych istnień. Mierzy się upadkiem tego jednego człowieka, który był po prostu doskonały. Czcząc jego geniusz czci się apokalipsę, która się dokonała, a on patrzy na to w pełni świadomy, że piekło narasta, że słowa nie są w stanie tego zmienić, że tam, w środku dżungli, nie ma wojny, strategii, ojczyzny, że jest tylko człowiek, sam, ze swoim lękiem, ze swoim cierpieniem, ze swoją śmiercią. Ta granica - gdzie ona jest? Czy pułkownik Kurtz był gorszy niż ci, którym podlegał? Czy stał się inny, bo odmówił posłuszeństwa? Czy zabijając na rozkaz - nie byłby już szalony, tylko byłby po prostu - dobrym żołnierzem? Wysłany z misją likwidacji Willard pokonuje ten sam obszar piekła, te same kręgi wtajemniczenia które po kolei pokonywał Kurtz. Dochodzi do granic świata, gdzie panują prawa natury. Władzą jest najsilniejszy samiec w stadzie. Śmierć człowieka - nie znaczy nic. Bo tam już nie ma ludzi - jest ciemność. Czasami wola życia, która stała się instynktem stadnym, popędem gatunkowym. Kurtz nie utwierdza swojej władzy wygłaszając manifesty. On jest - a cokolwiek powie, znajdą się tacy, którzy w jego słowie dostrzegą ewangelię. Jest bezsilny - wie o tym. Jego królestwo jest królestwem cieni i popiołów. Źle go z początku, z oddalenia sądził Willard, myśląc, że tak łatwo ulec tam, w zapomnieniu, chęci stania się bogiem. Kurtz nie osiągnął nic z tego, czego mógłby pragnąć. Nie pokonał niczego ani nikogo - nawet siebie. Nie zdołał się unicestwić ani przepaść. Nie udało mu się oddzielić od krzyku, który w nim narastał, od rozdarcia, które odebrało mu siły. Postradał zmysły? Stracił rozum? Może tak byłoby lepiej dla niego. Ale on jest prawdziwy. Jest tak samo prawdziwy jak szaleństwo wojny wokół niego. Poza prawem wojny - a zatem poza prawem. A reguła jest jedna - przeżyć albo zginąć. Problem w tym, że on nie chciał wybrać żadnej z tych opcji.




Willard stanie się aniołem Kurtza. Aniołem mścicielem, posłannikiem, może nawet aniołem miłosierdzia, gdyby to miłosierdzie miało rację bytu w świecie takim, jak tamten. Nie spełnia już rozkazu - jest ponad rozkaz. Spełnia posłannictwo. Więziony, by zrozumiał, trzymany pod strażą, by obserwował, wreszcie wolny, by mógł wykonać to, co musiało się spełnić - na koniec stanie poza prawem i zadaniem powierzonym mu przez zwierzchników. Zabija Kurtza nie sądząc go. Zabija dzieląc z nim przekonanie, że to wszystko to "groza...groza". Patrzył dość długo i dość przejrzyście, by zrozumieć, był zbyt silny, by się poddać, zbyt obojętny, by krzyczeć. Willard nie jest porządkiem, który pewnego dnia przypomniał sobie o Kurtzu. Jest dżunglą, która go dopadła, wojną, która zniszczyła. Kurtz pozwoli mu działać dopiero wtedy, kiedy nie będzie już "chłopcem na posyłki" ale świadomym indywidualnej decyzji człowiekiem, jednostką, która sama, bez woli sztabu i generała, tylko z własnej woli sięgnie po broń. Kurtz jest ofiarą złożoną na ołtarzu absurdu. Od setek podobnych mu żołnierzy, którzy codziennie stawali się taką ofiarą, różni go to, że dostąpił przekleństwa i zaszczytu, by o tym wiedzieć. To był jedyny wybór, jaki mu pozostał, gdy już poniósł całkowitą klęskę. Nie zdołał skupić całej grozy świata w sobie. Nie zdołał opanować zła, gromadząc je we własnej duszy. Tak doskonała dusza była jednak zbyt mało doskonała, by wyzwolić się z własnych ograniczeń. Dżungla będzie trwać dalej. I znajdzie się inny bóg, który spróbuje narzucić jej swoje prawa. Uznany, póki będzie silny. Zapomniany, gdy ktoś go pokona. Jak to w stadzie.




Czekamy na apokalipsę, a ona dokonała się już niejeden raz...bo niejeden raz świat upadał. Apokalipsa rodzi i pochłania kolejnych pułkowników Kurtzów. Można przeżyć. Można być jednocześnie - człowiekiem i zwierzęciem. Kochać i zabijać. Przeżycie - ostanie się - w końcowym efekcie jest zasługą. Do kolejnej zagłady. The horror. The horror.




CZAS APOKALIPSY

Tytuł oryginalny: "Apocalypse Now"
Rok produkcji: 1979, USA
Czas trwania: 202 min. (wersja redux)
Gatunek: Akcja / Dramat / Film Wojenny

Reżyseria: Francis Ford Coppola
Scenariusz: John Milius, Francis Ford Coppola
(w oparciu o nowelę Josepha Conrada "Jądro ciemności")
Zdjęcia: Vittorio Storaro
Muzyka: Carmine Coppola, Francis Ford Coppola, Mickey Hart

Występują:

Marlon Brando (jako pułkownik Walter E. Kurtz)
Robert Duvall (jako pułkownik William "Bill" Kilgore)
Martin Sheen (jako kapitan Benjamin L. Willard)
Frederic Forrest (jako Chef)
Albert Hall (jako Phillips)
Laurence Fishburne (jako Mr Clean)
Dennis Hopper (jako dziennikarz)


? W końcowym okresie wojny wietnamskiej kapitan Willard zostaje wysłany z misją wytropienia w dżungli, na terenie Kambodży, pułkownika armii amerykańskiej, który stanął na czele zbuntowanego plemienia walczącego zarówno przeciw Amerykanom, jak i Wietnamczykom. Wyprawa niewielkiej załogi przeprawiającej się w górę rzeki w coraz bardziej niedostępne rejony zielonego piekła obfituje w wydarzenia dramatyczne i wstrząsające, ale także absurdalne jak choćby występy "króliczków" Playboya. Kiedy łódź dociera wreszcie do obozu charyzmatycznego pułkownika Kurtza, Willard przekracza kolejny, tym razem ostatni już krąg piekielny, odkrywając najmroczniejsze pokłady ludzkiej duszy staczającej się z wyżyn nadludzkich, heroicznych marzeń, na dno obłędnych idei.

Film Coppoli, będący rodzajem alegorycznej transpozycji opowiadania Conrada "Jądro ciemności", jest przede wszystkim filmem antywojennym i rozrachunkowym, lecz odniesienia do pierwowzoru literackiego czynią zeń dzieło uniwersalne. "Najważniejsza z rzeczy, jakie chciałem osiągnąć realizując 'Czas apokalipsy'" - mówił Coppola - "to dostarczenie widzom tego rodzaju przeżyć, które pozwolą im wczuć się w okropieństwo, szaleństwo i moralne dylematy wojny wietnamskiej".

W 2001 r. na ekranach kin pojawiła się nowa, reżyserska wersja filmu. "Po z górą 20. latach od zakończenia zdjęć, obejrzałem 'Czas apokalipsy' w telewizji" - mówił Coppola. "Byłem zaskoczony, że film - uznany w dniu premiery za tak odważny i szokujący - wydał mi się teraz co najmniej stonowany, biorąc pod uwagę to na co przygotowana jest dzisiejsza publiczność. Ów fakt, w połączeniu z telefonami, jakie całymi latami odbierałem od ludzi, którzy widzieli oryginalną, czterogodzinną wersję filmu sprawił, że postanowiłem na nowo zmontować' Czas apokalipsy'. ...moim celem było stworzenie bogatszego, pełniejszego i bardziej złożonego obrazu, który, podobnie jak oryginał pozwoli widzom doświadczyć czym naprawdę był Wietnam; przybliży im szaleństwo, upojenie, horror, zmysłowość i moralne dylematy tej najbardziej surrealistycznej i koszmarnej wojny Ameryki".
[Filmoteka NArodowa]
USA 1979/2001 (Apocalypse Now. Redux). Reż. Francis Ford Coppola. Grają: Martin Sheen, Marlon Brando, Robert Duvall, Frederick Forest, Albert Hall, Sam Bottoms, Laurence Fishburne, Christian Marquand, Aurore Clement, Dennis Hopper, Harrison Ford

Południowy Wietnam, przełom lat 60. i 70. Końcowy okres interwencji wojskowej Stanów Zjednoczonych na Półwyspie Indochińskim. Kapitan Willard, oficer 173. dywizji powietrznodesantowej, otrzymuje zadanie specjalne. Ma wyruszyć z Sajgonu do Kambodży, żeby odnaleźć i zlikwidować pułkownika armii amerykańskiej Kurtza, który zbuntował się przeciwko przełożonym, zdezerterował, zorganizował prywatne wojsko i prowadzi bezwzględnymi metodami wojnę na własną rękę. Do swojej dyspozycji Willard dostaje wojskową łódź patrolową z czteroosobową załogą i znad morza płynie w górę rzeki poprzez ogarnięty wojną Wietnam. Po długiej i pełnej niebezpieczeństw podróży dociera w końcu do źródeł rzeki i odnajduje w dżungli obóz-bazę Kurtza.

Nowa wersja nagrodzonego Złotą Palmą w Cannes (1979 r.) i ośmioma nominacjami do Oscara owianego legendą "Czasu Apokalipsy". Przemontowana przez Coppolę w 2000 r. i wzbogacona o niewykorzystany w wersji pierwotnej materiał filmowy (w sumie 49 min) oraz poprawiony dźwięk i barwę i uznawana od tego momentu przez reżysera za ostateczną, kanoniczną wersję dzieła. Trzeba przyznać, że mimo upływu 24 lat od premiery film nie zestarzał się i jest nadal fascynujący w swojej warstwie wizualnej. Zawdzięcza to przede wszystkim błyskotliwym, pełnym rozmachu i wyrazistości inscenizacjom batalistycznych epizodów (ze słynnym atakiem helikopterów na wietnamską wioskę na czele) oraz znakomitym zdjęciom Vittoria Storaro. Wprowadzone przez Coppolę zmiany nie wyeliminowały jednak ewidentnych usterek artystycznych "Czasu Apokalipsy" wytykanych zresztą już przez krytykę pierwszej wersji filmu. Nadal razi więc niejasne, jeśli chodzi o jego sens, zakończenie psujące wyraźnie efekt całości. Nadal widoczna jest także niejednoznaczność tematyczna dzieła. Jest to z jednej strony film o wojnie wietnamskiej, a z drugiej (chociaż słabiej zaznaczona) dyskusja o sposobach jej prowadzenia. Stąd nie do końca klarowna zawarta w filmie ocena militarnej interwencji amerykańskiej w Wietnamie. Z jednej strony jest to film zdecydowanie antywojenny, pokazujący - w opozycji do oficjalnej patriotyczno-heroicznej wersji - wojnę w Wietnamie jako szaleńczy horror wypełniony wyłącznie zabijaniem, niszczeniem i degrengoladą moralną aktorów tego koszmaru. Z drugiej strony "Czas Apokalipsy" jest milczącą akceptacją politycznych celów wojny (powstrzymanie komunizmu w Indochinach) i obroną takich metod jej prowadzenia, przy których zachowane zostają pewne elementarne zasady moralne (np. wobec ludności cywilnej), przeciwstawioną zwolennikom takiej koncepcji wojny, w której liczy się wyłącznie pozbawiona jakichkolwiek zasad skuteczność, a której reprezentantem w filmie jest Kurtz.

Mimo tych ideowych i artystycznych pęknieć "Czas Apokalipsy" jest, jak sądzę, nadał najlepszym i najbliższym prawdy amerykańskim filmem o wojnie w Wietnamie. I dlatego warto obejrzeć jego nową wersję.

#8 jaqb86

jaqb86

    1

  • Members
  • Pip
  • 8 postów

Napisano 12 luty 2005 - 16:22

Wielkie dzieki :D:D:D

#9 slepy_glc

slepy_glc

    1

  • Members
  • PipPip
  • 13 postów

Napisano 14 luty 2005 - 15:52

ja dzis gadałem z polonistką i powiedziala mi apokalipsa + 1 wiersz (cz milosz poemat o koncu swiata) + 2 filmy i tyle
jak dobrze poscieemniam to muwi ze wystarczy ze wiecej nie trzeba....
po najmniejszej lini oporu

#10 ewula86

ewula86

    1

  • Members
  • Pip
  • 2 postów

Napisano 21 luty 2005 - 01:23

a może macie coś takiego ? Wizja końca świata w literaturze i malarstwie XX wieku ? i jej funkcje ? Błaaaaaaaaagam :( ;(

#11 jaqb86

jaqb86

    1

  • Members
  • Pip
  • 8 postów

Napisano 21 luty 2005 - 12:26

Gadałem dzisiaj z polonistką i ona mi mówiła żeby sie dobrze przygotować z tego co mamy w bibliografii że egzaminatorzy bedą na to zwracaćuwage czyli żebyśmy nie umieszzcali czegoś takiego w bibliografi czego nie przeczytaliśmy albo czego nie rozumiemy za bardzo i żeby w bibliografi nie pojawiały sie ogólne pojecia (pt.: internet- najwyżej adres strony ale pamietajcie nie ŚCIĄGI ani nie gotowe opracowania)

#12 slepy_glc

slepy_glc

    1

  • Members
  • PipPip
  • 13 postów

Napisano 21 luty 2005 - 15:04

ja tesz gadałem z babkom od polaczka i byl w weekenda na jakims douczaniu wzgledem maturki , tam mówili ze 2 utwory tak to jest w mało, 3 to tak bedzie a 4 ,5 utworów to tak optymalnie, nie wiecej jak 6 zeby miec,
a propo źrodel, wogule nie pisz ze korzystałes z internetu, co najwyzej ze sciongales film.,.:P reszta to jest dzielo twoje!!!, wszytkie jakies wypociny na temat literatury to ze sa twoje, ewentualnie jakis cytat czy komentarz jakiegos mondrego ludzi to ze byl w tym wydaniu co mialees we wstepie i ze przytaczasz go, a jak juz chcesz podawac adres strony to najlepiej jakiejs co nie istnieje.... niech sie walom na ryj
no a co filmu sie tyczy to ze to jest twoja opinia ewentualnie ze cytujesz reżysera bo miales film w wersji rezyserskiej albo ze cytujesz kogos tam ...
pozdro dla wszystkich


#13 treworxxl

treworxxl

    1

  • Members
  • Pip
  • 3 postów

Napisano 22 luty 2005 - 15:16

Siemanko mam podobny temat - katastroficzne pojmowanie historii ... :)
Temat pisze na podstawie apokalipsy , dies ire i nieboskiej komedi i wierszu baczynskiego pokolenie - mzoe macie jakies ciekawe opisy - bylbym wdzieczny

#14 stroficzka

stroficzka

    1

  • Members
  • Pip
  • 8 postów

Napisano 22 luty 2005 - 16:45

ja mam obrazy zywiolow i katastrof w literaturze i sztuce?(takze film i oczywicsie obrazy) w XX wieku....moze pomozecie ???? bylabym dozgonnie wdzieczna i ooczywiscie SOG

#15 slepy_glc

slepy_glc

    1

  • Members
  • PipPip
  • 13 postów

Napisano 22 luty 2005 - 22:30

z literaturki to ci apokalipsa podchodzi, z filmu to pojutrze, a z malarstwa to nie mam pojecia :/


#16 kg86

kg86

    1

  • Members
  • Pip
  • 4 postów

Napisano 23 luty 2005 - 21:00

wlasnie, nie mozna napisac w biografii zródłowej, ze korzystalismy z tego typu stron... czy ma ktos pomysł, co można w niej umiescic? ja mam jak narazie 3 słowniki motywów literackich... czy zna ktoś jakies pozycje gdzie znajduja sie opracowania do tego tematu? albo gdzie chociaż jest kilka słów na ten temat? mam identyczny jak wasz - motywy katastroficzne w literaturze i filmie... co wy umieszczacie w swojej bibliografii źródlowej? pozdrawiam :)

#17 slepy_glc

slepy_glc

    1

  • Members
  • PipPip
  • 13 postów

Napisano 23 luty 2005 - 21:22

absolutnie nie pisać ze korzystało się z tanich opracowań!!! właśne dzieło twórcze bądź z profesjonalnych opracowan jakichś profesorów czy kogos tam, bo są ponoć opracowania które poloniści szanują....(u mnie to polonistka wywalała takie sciongi za 12 zł do kosza),
a o słownikach to też różne egendy krążą juz... ze jak napiszesz sam słownik to że majom cie prawo z całego słownika pytać...gupuie sqrwssny...
nie wiem tego na 100% ale chyba trzeba pisac ze słownik taki a taki, strona i hasło.....

#18 krzemeczek

krzemeczek

    1

  • Members
  • Pip
  • 4 postów

Napisano 25 luty 2005 - 15:30

Witam Was! Proponuje dorzucic jeszcze jakies obrazy, zeby ładnie wygladałeo,troche literatury,film no i obraz by sie jakis dobry zdał , co wy na to? moze macie jakies propozycje?

#19 kochel

kochel

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 10 marzec 2005 - 21:36

Siemka mam pytanie tez jestem wtemacie katastroficzne wizje i obrazy w dzielach literackich i filmowych i nei wiem jak ten plan ma wygladac bo wiem ze jest plan ramowy to ma byc na jednej stronie i tam trzeba imie nazwiosko pozniej temat i literatura podmiotu czyli lektóry dalej literatura przedmiotu to własnie nei wiem co... wydaje mi sie ze wydanie ksiazki miejsce i data no dalej ramowy plan wypowiedzi to wiem ze co i jak po koleji na maturze bedzie a materialy pomocnicze to mogą byc jakies filmy chyba ?? no i to jest jedna praca dla nauczyciela i co jeszcze trzeba nauczycielowi oddac bo chyba cos jeszcze było do oddania tez na jednej stronie a4 jak by mogł ktoś pomuc to by napisał mi jak to zrobic i jakis przyklad tej pracy do oddania dla nauczyciela dzieki z góry pozdrawiam .

#20 kochel

kochel

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 10 marzec 2005 - 21:39

Siemka mam pytanie tez jestem wtemacie katastroficzne wizje i obrazy w dzielach literackich i filmowych i nei wiem jak ten plan ma wygladac bo wiem ze jest plan ramowy to ma byc na jednej stronie i tam trzeba imie nazwiosko pozniej temat i literatura podmiotu czyli lektóry dalej literatura przedmiotu to własnie nei wiem co... wydaje mi sie ze wydanie ksiazki miejsce i data no dalej ramowy plan wypowiedzi to wiem ze co i jak po koleji na maturze bedzie a materialy pomocnicze to mogą byc jakies filmy chyba ?? no i to jest jedna praca dla nauczyciela i co jeszcze trzeba nauczycielowi oddac bo chyba cos jeszcze było do oddania tez na jednej stronie a4 jak by mogł ktoś pomuc to by napisał mi jak to zrobic i jakis przyklad tej pracy do oddania dla nauczyciela dzieki z góry pozdrawiam .

#21 slepy_glc

slepy_glc

    1

  • Members
  • PipPip
  • 13 postów

Napisano 10 marzec 2005 - 22:20

heh to masz problem co i ja kur#a wymagajom cos ale juz kurna nie powiedzom jak to wyglondaa....
a tak wogule to jeszcze nie mam maturki napisanej ....
piekna lipaaaaa

#22 kochel

kochel

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 10 marzec 2005 - 22:29

mam prośbe czy ktośby nie mógł przesłac mi plan ramowy jak powinien wyglądać i bibliografie obojetnie o jakim temacie tylko chciał bym zobaczyc jak to wygląda jesli moze ktoś poswiecic chwile czasu dziekuje z góry i pozdrawiam . no jak by ktos mical chec to wiadomosc mozna przesłac na emaila KOCHEL77@o2.pl DZIEKUJE POZDRO .

#23 migo2005

migo2005

    1

  • Members
  • Pip
  • 2 postów

Napisano 15 marzec 2005 - 10:05

dexter, fajna praca ale nie masz wstepu bo to co ty masz na wstepie to ja bym tak nie nazwał. Miałem dziś konsultacje i wstep jest najważniejszy!

#24 migo2005

migo2005

    1

  • Members
  • Pip
  • 2 postów

Napisano 15 marzec 2005 - 10:13

dexter, ale ty nie masz wstepu.Możesz go dodać.


#25 jaqb86

jaqb86

    1

  • Members
  • Pip
  • 8 postów

Napisano 13 kwiecień 2005 - 21:23

mam pytanie możecie pododawac swoje konspekty takei małe porównanie kto co ma :D

#26 krzemeczek

krzemeczek

    1

  • Members
  • Pip
  • 4 postów

Napisano 14 kwiecień 2005 - 22:48

Prosze Was, ja mam tylko wyjasnienie terminu katastrofizm we wstepie, a Wy co mata? Konspektu niestety nie mam :(

#27 slepy_glc

slepy_glc

    1

  • Members
  • PipPip
  • 13 postów

Napisano 14 kwiecień 2005 - 23:39

kospekt to chyba raczej indywidualnie powinien byc, to czego nie pamietasz, jakies tytuly cytaty, zwroty, plan według którego bedziesz sie wypowiadac

miło by było jakby ktos prace zamiescil albo chociasz wstep!!

ludzie ja pracy nie mam a wy mi tu z kospektem wyskkujecie ;) :D


#28 jaqb86

jaqb86

    1

  • Members
  • Pip
  • 8 postów

Napisano 15 kwiecień 2005 - 13:49

no ja teś bym nie narzekał jak by ktoś prace zamieścił :D:D

#29 krzemeczek

krzemeczek

    1

  • Members
  • Pip
  • 4 postów

Napisano 16 kwiecień 2005 - 10:18

to taka obciachowa praca....
Katastroficzne wizje i obrazy zagłady w dziełach literackich i filmowych.
Dokonaj analizy wybranych dzieł.

I. Bibliografia podmiotu
Baczyński K. K., Ten czas [W:] Wiersze, C&T, Warszawa 1994
Czesław M., Piosenka o końcu świata, Obłoki [W:] Pamiętajcie o ogrodach, Andrzej Markowski, WSiP, Warszawa 2004
Konwicki T., Mała Apokalipsa SuperNowa, Warszawa 1994
Krall H., Zdążyć przed Panem Bogiem a5, Kraków 2002
Moczarski K., Rozmowy z katem Znak, Warszawa 1999
Bibilia, Apokalipsa świętego Jana Poznań 1983
Szymborska W. Fotografia z 11 września [W:] Język polski, podręcznik dla klasy drugiej Zasadniczej Szkoły Zawodowej, Ołdakowska K.A., Smulska I., Wiking, Wrocław 2003
Witkiewicz S., Szewcy Kama, Warszawa 1993
Bay Michael Armageddon, USA 1998
Coppola Franciso Ford Czas Apokalipsy na podstawie utworu „Jądro Ciemności” Josepha Conrada, USA 1979
Roland Emmerich Pojutrze, USA 2004
II. Bibliografia przedmiotu
Słownik Wyrazów Obcych, Pakosz B., Sobol E., PWN, Warszawa 1991
Nowa Encyklopedia Powszechna PWN, Warszawa 1996
III. Ramowy plan wypowiedzi
1. Określenie problemu:
Katastrofizm – wyjaśnienie terminu
2. Przedstawienie zagłady w:
Wizjach
Apokalipsa świętego Jana z Biblii Tysiąclecia jako proroctwo nieuniknionego końca świata
Depresja, lęk, bezradność... Obłoki Czesław Miłosz
Jak bardzo ustrój może zniszczyć państwo? – Stanisław Ignacy Witkiewicz Szewcy
Zerwanie Czesława Miłosza z dotychczasowym wyobrażeniem finału w Piosence o końcu świata
Ogromna asteroida przyczyną klęski naszej planety w Armageddonie Michaela Baya
Walka w imię dobra, w piekle jest to nie możliwe. Czas apokalipsy Francisca Forda Coppoli
Obrazach
Destrukcyjny wpływ wojny ukazany w wierszu Krzysztofa Kamila Baczyńskiego pt. Ten czas
Totalitaryzm zagrożeniem dla Polski w grotesce Mała Apokalipsa Tadeusza Konwickiego
Reportaż Hanny Krall o żydowskich gettach i hitlerowskich obozach zagłady w Zdążyć przed Panem Bogiem
Rozmowy z katem Kazimierza Moczarskiego – przedstawienie istoty faszyzmu na przykładzie hitlerowskiego zbrodniarza
Ukazanie tragizmu ofiar zamachu na World Trade Center przez Wisławę Szymborską w Fotografii z 11 września
Nieobliczalność natury przyczyną globalnego kataklizmu w filmie Pojutrze Rolanda Emmericha

3. Wnioski:
Przedstawienie pokrótce zagłady z punktu widzenia autorów dzieł literackich, malarskich i filmowych. Podsumowanie i wyrażenie własnej opinii na temat zagłady.

IV. Materiały pomocnicze
Filmy:
1. Emmerich Roland Pojutrze
2. Michael Bay Armageddon
Obrazy:
1. Memling Hans Sąd ostateczny
2. Goya Francisco Rozstrzelanie
Muzyka:
1. Carl Orff O Fortuna
Zdjęcia:
1. Sri Lanka, Tsunami, 26 grudnia 2004
2. World Trade Center, atak terrorystyczny, 11 września 2001
3. Auschwitz Birkenau, obóz zagłady, II wojna światowa


to był plan ramowy :)



Katastroficzne wizje i obrazy zagłady w dziełach literackich i filmowych.


Katastrofizm – (z greckiego katastrophe) zespół tendencji historiozoficzno-moralistycznych o nieuchronności zagłady współczesnego świata, a zwłaszcza tradycjom, instytucjom i wartościom kultury europejskiej, rozpowszechniony w okresie międzywojennym w filozofii i literaturze; czerpał inspiracje z dekadentyzmu i pesymizmu, zyskiwał grunt wskutek kryzysu gospodarczego po I wojnie światowej.
Katastrofizm przejawiał się u wielu autorów, chociażby Georga Herberta Wellsa, Aldousa Huxleya czy Franca Kafki, w Polsce tendencje katastroficzne możemy zauważyć np. u Józefa Czechowicza, Krzystofa Kamila Baczyńskiego lub Tadeusza Borowskiego.
Katastrofizm był wynikiem laicyzacji historiozofii, przełamania cyklicznej wizji dziejów, przezwyciężenia absolutyzmu i zakwestionowania idei postępu dziejowego.




APOKALIPSA ŚWIĘTEGO JANA

Apokalipsa św. Jana jest fragmentem zamykającym Nowy Testament. Jest ona najbardziej niejasną i intrygującą częścią Biblii i tekstem interesującym w aspekcie literackim. Tytuł mieści w sobie określenie rodzaju wypowiedzi, którego nazwa wywodzi się z języka greckiego apokalypsis - odsłonięcie, objawienie. Apokalipsa służy wyjaśnieniu sensu dziejów i odsłonięciu tajemnic czasów ostatecznych - ma więc charakter prorocki.
Apokalipsa powstawała w warunkach szczególnych. Prawdopodobnie nie od razu, lecz w trzech etapach. Dopiero na początku II wieku powstała z tych części dzisiejsza jej całość. Same objawienia Apostoł miał na wyspie Patmos (1, 9), dokąd z Efezu został karnie zesłany za rządów Domicjana w r. 95 [...].17
Jak dalej czytamy we Wstępie do Apokalipsy św. Jana w Biblii Tysiąclecia, adresatami tekstu są zwłaszcza chrześcijanie z Azji Mniejszej, którymi św. Jan opiekował się jako Apostoł. Cierpieli oni wielkie prześladowania ze strony cesarstwa rzymskiego, zapoczątkowane jeszcze w czasach Nerona, w 54 r. Św. Jan, jedyny żyjący spośród Dwunastu, podjął zadanie podtrzymania prześladowanych na duchu. Polegało ono na objawieniu przyszłych losów Kościoła do czasu zapowiedzianego ponownego przyjścia Chrystusa. Autor, występujący w Bożym imieniu, przedstawia symboliczne wizje czasów ostatecznych, a przy tym poucza i napomina, a także pociesza i uspokaja.
Temat zasadniczy Apokalipsy - dzieje ludzkości i Kościoła - ukazuje się w niej w szeregu obrazów, które nie są kolejnymi aktami dramatu, lecz po większej części nowymi aspektami tej samej całości: Osoby i fakty są w niej typami, które w dziejach wielokrotnie będą się powtarzać. Pociechę wiernym niesie prawda, że Kościół ma zapewniony ostateczny triumf. Głównym więc pouczeniem moralnym jest hasło: Świadczyć niezłomnie Chrystusowi.
Symbole występujące w Apokalipsie św. Jana i ich znaczenie:

- Lew - zwycięstwo
- Łuk - magiczna moc
- Pieczęć - zakończenie, wyrok
- 4 - liczba ziemska, wymierna, materialna
- Alfa i Omega - początek i koniec
- Purpura - upokorzenie
- 7 - liczba mistyczna i tajemnicza
- 7 gwiazd - Aniołowie 7 kościołów - kapłani
- 7 świeczników - 7 kościołów
- Anioł - Biskup kościoła
- 666 - znak szatana
- drzewo oliwne - sprawiedliwość
- waga - sprawiedliwość
- Babilon - symbol miasta grzechu i obłudy
- 3 - Trójca Święta
- 44 - liczba mistyczna
- 12 - Apostołowie
- wąż - szatan
- jezioro ognia - piekło
- zwierze z ludzką twarzą - śmierć
- Wół - siła
- Orzeł - zręczność
- 7 pieczęci - symbol wyroków Bożych
- bestia - antychryst
- jeźdźca na białym koniu - symbolizuje zwycięstwo ewangelii
- jeździec na koniu barwy ognia - symbolizuje wojnę
- jeździec na czarnym koniu z wagą w ręce - symbolizuje głód
- jeździec na koniu trupio białym - śmierć
- Baranek - Chrystus
- 24 starców - 24 świętych ze Starego Testamentu
- biel - czystość i szlachetność
- złote wieńce - dostojeństwo
- 7 lamp - 7 darów Ducha św.
- Morze - dystans
- 4 zwierzęta - 4 strony świata
- skrzydła - kosmos
- człowiek - mądrość
- smok - zło
- niewiasta - Maryja, lud Boży
- 12 gwiazd - 12 pokoleń Izraela
- rogi - siła
- 7 głów szatana - pełnia zła
- księżyc - nieumiejętność
- pustynia - czas odpoczynku i próby
7 czaszek - plagi zesłane na świat



Plan wizji końca świata

I. Losy całej ludzkości
1. Wręczenie Barankowi przez Boga Księgi Przeznaczeń
A/ złamanie przez Baranka czterech pierwszych pieczęci ujawniających nadejście czterech jeźdźców
B/ złamanie trzech kolejnych pieczęci otwierających wizje męczenników za wiarę
2. Otwarcie siódmej pieczęci i wizja siedmiu aniołów z trąbami.
A/ cztery pierwsze trąby i konsekwencje ich użycia- katastrofy na ziemi
B/ trzykrotne "biada" wykrzyknięte przez orla
C/ wizja katastrof odpowiadających każdemu z trzech "biada"
3. Dwóch świadków Baranka
4. Nastanie królestwa Bożego wywołane dźwiękiem siódmej trąby
II. Losy Kościoła
1. Walka brzemiennej Niewiasty ze Smokiem
A/ wizja wniebowstąpienia dziecięcia
B/ ucieczka kobiety na pustynię
C/ pościg Smoka za niewiastą
2. Przekazanie przez Smoka władzy wychodzącej z morza bestii
3. Wyłonienie się drugiej bestii czyli Fałszywego Proroka
A/ zwodzenie mieszkańców ziemi fałszywymi znakami
B/ napiętnowanie wyznawców bestii jej znakiem- 666
4. Pochód wyznawców Baranka
5. Zapowiedz godziny sądu podana przez anioły
6. Wizja człowieka z ostrym sierpem, w złotym wieńcu na głowie
A/ Krwawe żniwo
B/ Tłocznia Bożego gniewu
7. Siedem plag wylanych z siedmiu czasz
III. Kara na "Wielki Babilon"
1. Pojawienie się Wielkiej Nierządnicy siedzącej na bestii
A/ walka z Barankiem
B/ zwycięstwo Dobra
2. Zagłada Babilonu
3. Nadejście tysiącletniego królestwa
A/ zmartwychwstanie wybranych i ich królowanie wraz z Chrystusem na świecie
B/ ponowne uwolnienie szatana w postaci Goga i Magoga
C/ stracenie ich do jeziora ognia i siarki
4. Sąd nad narodami
A/ osad według czynów
B/ wrzucenie do jeziora ognia tych, którzy nie zostali zapisani w Księdze Żywota
5. Jeruzalem niebiańskie

Streszczenie

W widzeniu wstępnym Jan opowiada, ze w Patmos doznał objawienia podczas którego usłyszał glos i miał go przekazać w księdze do siedmiu Kościołów: Efezu, Smyrny, Pergamonu, Tiatyry, Sardedes, Filadelfii i Leodycei. Każdemu z tych Kościołów przekazano pewne przesłanie, które za każdym razem kończy się słowami "kto ma uszy, niechaj słucha, co Duch mówi do zborów". Potem widział niebo a w nim tron z zasiadającym na nim Bogiem oraz dwadzieścia cztery mniejsze trony a na nich dwudziestu czterech starców odzianych w białe szaty. I widział Baranka łamiącego cztery pierwsze pieczecie, spośród siedmiu, którymi zalakowano księgę przeznaczeń Bożych. Baranek symbolizujący Chrystusa, wziął księgę żywota po to, by kierować wykonaniem wyroków Bożych w sprawie dziejów świata. Po złamaniu pierwszej pieczęci ukazał się jeździec na białym koniu symbolizujący zarazę, drugiej- koń barwy ognia wróżący wojnę, trzecia pieczęć to jeździec na czarnym koniu z waga w ręku będący zwiastunem głodu i pieczęć czwarta po której złamaniu ukazuje się koń trupio-blady będący symbolem śmierci otwierającej otchłań. Jeźdźcom dano czwartą część ziemi, by zabijali mieczem, głodem, zaraza oraz przy pomocy dzikich zwierząt. Po złamaniu piątej pieczęci ukazały się dusze zabitych dla słowa Bożego. Po otworzeniu szóstej pieczęci rozpoczęło się trzęsienie ziemi, słońce zrobiło się czarne, księżyc przybrał barwę krwi a gwiazdy poczęły spadać na ziemie. Nastąpiło ogólne zamieszanie w naturze i wszyscy skryli się w jaskiniach i górach. Pieczęć ta przepowiada wielki dzień gniewu. Po wszystkich katastrofach ukazali się czterej aniołowie i "jeszcze jeden", który wzywał pozostałych, by nie wyrządzali szkód ani ziemi, ani morzu, ani drzewu i aby opieczętowali czoła sług Boga którzy stanęli następnie przed tronem i nie mieli już nigdy zaznać głodu ani pragnienia. Baranek miał ich paść, doprowadzić do źródeł wód życia i otrzeć każda łzę z oka. Gdy otworzono siódma pieczęć zapadła cisza. Jan ujrzał siedmiu aniołów stojących przed Bogiem z siedmioma trąbami. Inny anioł stal przed nimi i palił kadzidła w których dymie wznoszono modły. Anioł ten napełnił naczynie ogniem z ołtarza a kiedy rzucił je na ziemie na świecie nastąpiły gromy, błyskawice i trzęsienia ziemi. Siedmiu aniołów zagrało. Po glosie pierwszej trąby grad i ogień pomieszane z krwią spadły na ziemie. Spłonęła trzecia cześć ziemi. Glos drugiego instrumentu spowodował, ze góra ognia została wrzucona do morza w wyniku czego morze zamieniło się w krew a trzecia cześć okrętów i trzecia cześć żyjątek morskich wyginęła. Gdy zagrał trzeci anioł z nieba spadla wielka gwiazda- wyschła trzecia cześć wód na ziemi a pozostałe stały się gorzkie i trujące. Czwarta trąba spowodowała katastrofę w kosmosie gdzie trzecia cześć gwiazd i słońca eksplodowała a orzeł lecący przez niebo krzyknął: "biada, biada, biada mieszkańcom ziemi". Następne trzy trąby odnoszą się do każdego z trzech "biada" wykrzykniętych przez orla. Piąta trąba to pierwsze "biada"- gwiazda spadla na ziemie i otworzyła się czeluść z której buchnął dym. Pojawiła się szarańcza czyniąca szkody ludziom bez pieczęci. Po glosie szóstej trąby aniołowie mięli zabić trzecią część ludzi. Z pysków ich koni buchał ogień i siarka. Później zstąpili dwaj świadkowie Baranka którzy mieli zamknąć niebo. Rozległ się glos siódmej trąby odpowiadającej trzeciemu "biada? rozpoczynała królowanie Pana i jego Pomazańca nad światem wraz z dwudziestoma czterema starcami siedzącymi na tronach prze Bogiem. Otworzyła się świątynia, ukazała się Arka Przymierza pośród błyskawic i gromów nastąpił sąd nad umarłymi a na niebie ukazała się niewiasta obleczona w słonce z księżycem pod stopami. Na jej głowie spoczywał wieniec z dwunastu gwiazd. Smok barwy ognia o siedmiu głowach i dziesięciu rogach stanął przed Niewiasta, żeby pożreć jej dziecię, które niebawem się narodzi. Kobieta powiła syna i został on porwany do Boga. Kobieta zaś uciekła na pustynie na 1260 dni. Na niebie rozpoczęła się walka. Archanioł Michał, rzecznik ludu Bożego zaczął walczyć ze Smokiem. Po zwycięstwie nad potworem nastało zbawienie ale Smok zstąpił na ziemie, rozpoczęła się władza szatana. Bestia wynurzona z morza otrzymała władzę od smoka i wkrótce zaczęto jej składać cześć i hołdy. Po pojawieniu się drugiej bestii czyli Fałszywego Proroka, pojawił się dziewiczy orszak Baranka na górze Syjon przepowiadając upadek Babilonu. Ci, którzy wielbili bestie będą pili wino Bożego gniewu i katowani ogniem i siarka. Na białym obłoku pojawi się istota podobna do syna człowieczego z ostrym sierpem i dokona żniw. Na ziemie spadnie siedem plag - siedem aniołów wyleje zawartość siedmiu czasz na ziemie. Na bestii pojawi się Wielka Nierządnica, która jest matka grzechu i nierządu. Wielki Babilon w końcu upadł a jego zagładzie towarzyszyło dziękczynne "alleluja". Nastąpiło tysiącletnie królestwo rozumiane jako pierwsze zmartwychwstanie. Ci, którzy pozostali wierni Bogu otrzymali władzę nad światem. Po upływie tego tysiąclecia szatan ponownie miał wyjść na powierzchnie by wabić ludzi. Gog Magog staną się narodami zwiedzionymi przez szatana, najeźdźcami z północy, mającymi uderzyć na nową Jerozolimę. Zostaną oni jednak wrzuceni do jeziora ognia i siarki- tam, gdzie znajduje się Bestia i Fałszywy Prorok. Po ponownym sądzie nad narodami dojdzie do zwycięstwa "Jeruzalem Niebiańskiego".




TEN CZAS KRZYSZTOF KAMIL BACZYŃSKI

Tematem wiersza jest czas w jakim żyje podmiot liryczny. Ten czas jest czasem przerażającym. Przedstawia katastroficzną wizję czasów wojny. Świat pogrążony jest w mroku, symbolizuje zło, śmierć i zagubienie. Na ziemi zapanowała śmierć. Umarła także natura, umierają ludzie, czas zmierza ku zagładzie. W wierszu dominuje nastrój smutku, grozy, przerażenia apokaliptyczną wizją świata i zagłady jaką może przynieść wojna. „Mroczny czas” o którym pisze Baczyński to moment kiedy kończy się świat jego i wszystkich, którzy wraz z nim żyją. Przedmioty tj. krzyż, groby, trumny, sznury, szubienice itp. Symbolizują śmierć i zagładę. Wprowadzają atmosferę przygnębienia, smutku – sugerują ostateczny kres wszystkiego (podobnie jak w Biblii koniec świata). Nie ma w tym wierszu żadnej nadziei, dominuje przekonanie, że pokolenie, któremu przyszło żyć w takim czasie, to pokolenie stracone, skazane na klęskę.


OBŁOKI CZESŁAW MIŁOSZ

Subiektywna wizja przeżyć podmiotu lirycznego. Dominują negatywne odczucia. Podmiot jest odosobniony, bezradny, pogrążony w depresji, nastawiony do świata pesymistycznie. Uważa, że śmierć jest lepsza niż życie w lęku przed zagładą.



MAŁA APOKALIPSA TADEUSZ KONWICKI

"Mała Apokalipsa" jest powieścią-protestem przeciwko systemowi totalitarnemu. Nie bez chwytów karykaturalnych - obnaża autor paradoksalne skutki życia w totalitarnym ustroju. Obrazowanie to chwilami przypomina świat orwellowski. Oto niedawną kulturę skutecznie się niszczy - wchodzi w jej miejsce nowa: "obowiązująca". Zafałszowana, postępująca anonimowość ludzi, zatarcie granic krajów i systemów, karykaturalne postacie wodzów państw - oto elementy wyśmianej, lecz dobrze skonstruowanej rzeczywistości socjalistycznego państwa. "Mała Apokalipsa" jest jakby panoramiczną wizją totalitarnego świata, jego ośmieszeniem, lecz także bolesną krytyką. Jak możemy zinterpretować tytuł utworu Tadeusza Konwickiego - "Mała Apokalipsa"? Rzeczywistość, którą utwór przedstawia, jest światem apokaliptycznym, zbliżającym się ku końcowi, zapowiadającym upadek - lecz świat ten jest mały, wręcz można powiedzieć - prywatny, zatem i Apokalipsa jest mała. W utworze Konwickiego obserwujemy naszą, małą, polską Apokalipsę. Jest to przepowiednia upadku świata pogrążonego w totalitarnym systemie.





ZDĄŻYĆ PRZED PANEM BOGIEM HANNA KRAUL

Dokument ten ma na celu ukazanie nam tego co się działo za murami żydowskiego getta oraz w obozach zagłady.
Lektura ta ma postać reportażu z rozmowy Hanny Krall z Markiem Edelmanem. Cała książka szokuje czytelnika swoim okrucieństwem, oraz niektórym niezrozumiałymi dla nas zachowaniami. Przykład... pielęgniarka truła dzieci swoim własnym cyjankiem. Pozornie zdaje nam się że w tej sytuacji pielęgniarka jest agresorką lecz to błędny tok myślenia! To co zrobiła było na owe czasy bohaterstwem gdyż uratowała cudze dzieci przed okrutną śmiercią w komorze gazowej, płacąc za to swoją porcją trucizny która mogła ją uratować od tego samego. Nieustająca głodówka oraz panująca wokół śmierć (z głodu, chorób, wycięczenia bądź płomieni) odbiera żydom wszelką nadzieje. W getcie pewna matka z głodu zjadła kawałek zmarłego dziecka, ta scena może nam pomóc wyobrazić sobie panującą paranoje.
Zarówno w getcie jak i w obozie częste były samobójstwa gdyż nie ma nic gorszego nic zginąć w komorze. W książce opisane są okrucieństwa Niemców, walka o przeżycie. Wszechobecna jest śmierć pod każdą postacią.
Jest to książka o bohaterstwie bez bohaterów jakich sobie wyobrażamy. Nie są to książkowi herosi będący w stanie przeciwstawić się każdej przeciwności losu, lecz chudzi, brudni wojownicy idący na pewną śmierć.
Po wojnie Edelman postanowił znaleźć zawód w którym mógł by ratować ludzkie życie zanim bóg je odbierze. Pełnił posadę kardiologa, ratując co prawda pojedyncze istnienia lecz pamiętając o tym że dla każdego człowieka jego życie to całe sto procent.








SZEWCY IGNACY WITKIEWICZ







PIOSENKA O KOŃCU ŚWIATA

Już w tytule zauważamy pewnego rodzaju paradoks, zestawienie piosenki, czyli czegoś przeważnie wesołego, coś po co ludzie sięgają, co sprawia im radość i ten koniec świata, totalny pesymizm, coś czego się boimy, co kojarzy nam się z ogromnym przerażeniem i e śmiercią. Ale autor wcale nie przedstawia końca świata w sposób tragiczny, nie pojawiają się błyskawice, nie ma trąb archanielskich. Jest to zwyczajny dzień w którym świeci słońce, przyroda bez zmian tętni życiem, nie dzieje się nic nadzwyczajnego. Pomimo dostrzegalnej prostoty, którą podkreśla sam autor, Piosenka o końcu świata daje możliwość wielostronnej analizy. Jest to tekst wielowarstwowy i dzięki symbolom pełniącym funkcję metonimii sądnego dnia, mający głęboki sens. Pszczoła jest symbolem mądrości. W Starym Testamencie staje się symbolem jasnowidzenia i zwycięstwa; u starożytnych Greków pszczoła także oznaczała moc prorokowania. Ale u chrześcijan ciekawsze jest uznawanie pszczoły jako emblematu Jezusa Chrystusa. Pszczoła, mianowicie, spaja w sobie dwie zasady: miód i żądło, tj. dobroć i moc. Tak samo Chrystus spaja w sobie miód - słodycz miłości i ofiary za ludzkość, oraz żądło - sprawiedliwe osądzenie śmiertelników według ich czynów. Tak pszczoła staje się symbolem Wybawcy i Sędziego. Wiersz zawiera w sobie dużo innych symboli, np. rybak jest naszym wybawicielem, pijak jest typowym grzesznikiem, wróble to zwykli ludzie nad którymi także czuwa Bóg. Siwy starzec jest uosobieniem życiowego doświadczenia lub prorokiem który jest pewien swoich przekonań wypowiadając dwa razy „Innego końca świata nie będzie”, co podkreśla temat utworu.
Reasumując, Miłosz w Piosence o końcu świata, Sąd Ostateczny przedstawił jako normalny dzień, w którym można się radować i żyć jak do tej pory się to czyniło. Nie musi to być jakaś katastrofa, której wszyscy się mamy obawiać. Koniec świata może być naszą życiowa piosenką. Powinniśmy pamiętać, że jest to dzień, w którym może niestety nie wszyscy, ale wielu ludzi osiągnie zbawienie i będą się cieszyć życiem wiecznym. Należy postępować tak aby ten dzień nie kojarzył się nam z czymś przykrym tylko podniosłym, wspaniałym. Piosenka o końcu świata Czesława Miłosza jest pokazaniem, że nie trzeba się sugerować ogólnie przyjętymi normami na jakiś temat. Należy mieć własne zdanie, własne przekonania i nie wstydzić się ich pokazać, a co więcej powinno się je szerzyć aby inni zrozumieli, że może są różne prawdy na jakiś temat.






ROZMOWY Z KATEM KAZIMIERZ MOCZARKI

Celem autora Rozmów z katem było przekazanie wydarzeń historycznych jakie miały miejsce podczas II wojny światowej, ale głównie chciał przedstawić istotę powstania apokaliptycznych działania hitleryzmu. Fenomen hitleryzmu przedstawił na osobie oficera SS, który był jego współwięźniem. Jurgen Stroop wyniósł już z domu nienawiść i brak tolerancji, był to człowiek zdegradowany, pozbawiony jakichkolwiek ludzkich moralnych uczuć. Był ślepo oddany nazizmowi i bez zastanowienia wykonywał wszystkie polecenia Hitlera.
Elementów apokaliptycznych można się dopatrzeć w opisie likwidacji getta (zagłada świata żydowskiego). Obraz walczącego getta nawet z punktu widzenia kata (J. Stroop) przypomina dzień sądu ostatecznego: ogień niesie śmierć zarówno ludziom, jak też budowlom, huk wybuchów miesza się z krzykami ginących. Jako symboliczny akt zagłady całej kultury żydowskiej należy potraktować wysadzenie synagogi przy Tłomackiem: niezapomniana alegoria triumfu nad żydostwem.




#30 kucharz2

kucharz2

    1

  • Members
  • Pip
  • 2 postów

Napisano 16 kwiecień 2005 - 14:23

czesc wszystkim czy ma ktos z was recenzje filmy pt. "wodny swiat"?? byl bym bardzo wdzieczny

#31 krzemeczek

krzemeczek

    1

  • Members
  • Pip
  • 4 postów

Napisano 16 kwiecień 2005 - 15:15

Ta prace poskładałem z innych prac z poprzedniej strony i innych inforamcji głównie z internetu, co o niej myślicie? Macie jakies zastrzezenia? Jesli tak to proszę, piszcie. Moze macie lepsze, wrzuacajcie! Pozdrowka!

#32 slepy_glc

slepy_glc

    1

  • Members
  • PipPip
  • 13 postów

Napisano 16 kwiecień 2005 - 20:14

doby pomysl na wstep wdg mnie, wyjasnienie terminu katasrofizmu
moja drobene uwagi to
mozna by dopracowac jakos przejscia miedzy poszególnymi dziełami, np inaczej natomist koniec swiata wyobrazal sobie czesiek milosz w swoim wierszu pt,....

i jeszzce nie wiem czy czasem o apokalipsie nie masz za duzo (paln i streszczenie konca swiata- moze bardziej uogólnić) i troszki nie na temat
(te symbole niektóre)
ale ogólnie myśle ze z tym materialem powinienes zdac :)


#33 slepy_glc

slepy_glc

    1

  • Members
  • PipPip
  • 13 postów

Napisano 19 kwiecień 2005 - 18:26

„Katastroficzne wizje i obrazy zagłady świata w literaturze i filmie – omów na wybranych przykładach”


Katastrofizm - (z greckiego katastrophe) zespół tendencji historiozoficzno-moralistycznych o nieuchronności zagłady współczesnego świata, a zwłaszcza tradycjom, instytucjom i wartościom kultury europejskiej, rozpowszechniony w okresie międzywojennym w filozofii i literaturze; czerpał inspiracje z dekadentyzmu i pesymizmu, zyskiwał grunt wskutek kryzysu gospodarczego po I wojnie światowej. Katastrofizm był wynikiem laicyzacji historiozofii(filozofia biegów historii), przełamania cyklicznej wizji dziejów, przezwyciężenia absolutyzmu i zakwestionowania idei postępu dziejowego.

Apokalipsa św. Jana jest fragmentem zamykającym Nowy Testament. Jest ona najbardziej niejasną i intrygującą częścią Biblii i tekstem interesującym w aspekcie literackim. Tytuł mieści w sobie określenie rodzaju wypowiedzi, którego nazwa wywodzi się z języka greckiego apokalypsis - odsłonięcie, objawienie. Człowiek współczesny poprzez słowo to rozumie wydarzenie ostateczne, zwykle związane z krzywda, śmiercią i bólem. Apokalipsa służy wyjaśnieniu sensu dziejów i odsłonięciu tajemnic czasów ostatecznych - ma więc charakter prorocki.
Apokalipsa powstawała w warunkach szczególnych. Prawdopodobnie nie od razu, lecz w trzech etapach. Dopiero na początku II wieku powstała z tych części dzisiejsza jej całość. Autor, występujący w Bożym imieniu, przedstawia symboliczne wizje czasów ostatecznych.

Apokalipsa zawiera w sobie bardzo ponury opis końca świata, ludzkość dotknięta zostaje katastrofami na skalę światową, cywilizacje upadną, zagładzie ulegnie większa część ludzkości. Większość kataklizmów została opisana w sposób bardzo obrazowy, przykładem może być tak zwana wizja o 7 trąbach. Każda z trąb zapowiada straszny kataklizm, które spadnie na ziemię i na ludzkość, każda katastrofa ma być straszniejsza od poprzedniej, jedynie ostatnia, 7 trąba nie zapowiada klęsk jest symbolem zwycięstwa Chrystusa. Zapowiadane kataklizmy, dopóki nie nastaną, mogą być jedynie wytworem naszej wyobraźni, chociaż rozmiar klęsk zapewne przerasta nasze wyobrażenie. Oto interpretacje kolejnych katastrof:
1 trąba – „I pierwszy zatrąbił. A powstał grad i ogień - pomieszane z krwią, i spadły na ziemię. A spłonęła trzecia część ziemi i spłonęła trzecia część drzew, i spłonęła wszystka trawa zielona”
zniszczenie roślinności pokrywającej ziemię

2 trąba –„ I drugi anioł zatrąbił: i jakby wielka góra płonąca ogniem została w morze rzucona, a trzecia część morza stała się krwią i wyginęła w morzu trzecia część stworzeń”
jest to najprawdopodobniej opis upadku meteorytu do jednego z oceanów

3 i 4 trąba –„ I trzeci anioł zatrąbił: i spadła z nieba wielka gwiazda, płonąca jak pochodnia, a spadła na trzecią część rzek i na źródła wód. A imię gwiazdy zowie się Piołun. I trzecia część wód stała się piołunem, i wielu ludzi pomarło od wód, bo stały się gorzkie.”
„I czwarty anioł zatrąbił: i została rażona trzecia część słońca i trzecia część księżyca, i trzecia część gwiazd, tak, iż zaćmiła się trzecia ich część i dzień nie jaśniał w trzeciej swej części, i noc - podobnie.”
Jest to najprawdopodobniej opis upadku kolejnego meteorytu oraz skutków, jakie to zdarzenie wywoła, wyrzucenie dużej ilości pyłów do atmosfery, co w konsekwencji zasłoni niebo.

5 trąba –„I piąty anioł zatrąbił: i ujrzałem gwiazdę, która z nieba spadła na ziemię, i dano jej klucz od studni Czeluści. I otworzyła studnię Czeluści, a dym się uniósł ze studni jak dym z wielkiego pieca, i od dymu studni zaćmiło się słońce i powietrze. A z dymu wyszła szarańcza na ziemię, i dano jej moc, jaką mają ziemskie skorpiony. I powiedziano jej, by nie czyniła szkody trawie na ziemi ani żadnej zieleni, ani żadnemu drzewu, lecz tylko ludziom, którzy nie mają pieczęci Boga na czołach. I dano jej nakaz, by ich nie zabijała, lecz aby pięć miesięcy cierpieli katusze”
Kolejny upadek meteorytu. Tym razem spowoduje olbrzymią dziurę w ziemi (studnia Czeluści). Trzy upadki ciał niebieskich, w przypuszczalnie krótkim czasie przyczynią się do zniszczenia trzeciej części tego, co uczynił Bóg. Upadek komety wyzwoli rój szarańczy, a wręcz nowy jej gatunek, który nie będzie niszczył zieleni, tak jak obecna szarańcza. Jej działanie skupi się na ludziach, szarańcza ta nie będzie zabijać, spowoduje straszne cierpienie przez które ludzie będą chcieli umrzeć, ale śmierć od nich ucieknie
6 trąba – „I szósty anioł zatrąbił: i usłyszałem jeden głos od czterech rogów złotego ołtarza, który jest przed Bogiem, mówiący do szóstego anioła, który miał trąbę: Uwolnij czterech aniołów, związanych nad wielką rzeką, Eufratem! I zostali uwolnieni czterej aniołowie, gotowi na godzinę, dzień, miesiąc i rok, by pozabijać trzecią część ludzi. A liczba wojsk - konnicy: dwie miriady miriad - posłyszałem ich liczbę.”
Opis wielkiej inwazji sił zbrojnych jest pewnym etapem, bądź nawet rozpoczęciem ostatniej wojny - III wojny światowej, która zdecydowanie będzie się różnić od dwóch poprzednich, bo będzie to wojna religijna, a więc najgorsza z możliwych, w wojnie tej zostanie użyta broń będąca najokrutniejszą jaką wynaleziono, a zarazem bardzo skuteczną.
Apokalipsa jest jedną z najstarszych wizji końca świata, jedyną tego rodzaju wizją chrześcijańską jej wpływ na wyobrażenia końca świata jest olbrzymi, ukształtowała wyobrażenie o końcu świata w kulturze całego świata, wielu twórców, poetów, artystów czy filmowców nawiązuje w swoich dziełach do wizji świętego Jana, rozwijając ją o swoje wyobrażenia odmienną drogą podążył jednak Czesław Miłosz w swojej „Piosence o końcu świata”
Już w tytule zauważamy pewnego rodzaju paradoks, zestawienie piosenki, czyli czegoś przeważnie wesołego, czegoś, po co ludzie sięgają, co sprawia im radość i ten koniec świata, totalny pesymizm, coś czego się boimy, co kojarzy nam się z ogromnym przerażeniem i śmiercią. Ale autor wcale nie przedstawia końca świata w sposób tragiczny, nie pojawiają się błyskawice, nie ma trąb archanielskich. Jest to zwyczajny dzień w którym świeci słońce, przyroda bez zmian tętni życiem, nie dzieje się nic nadzwyczajnego. Pomimo dostrzegalnej prostoty, którą podkreśla sam autor, Piosenka o końcu świata daje możliwość wielostronnej analizy. Jest to tekst wielowarstwowy i dzięki symbolom pełniącym funkcję metonimii sądnego dnia, mający głęboki sens. Pszczoła jest symbolem mądrości. W Starym Testamencie staje się symbolem jasnowidzenia i zwycięstwa; u starożytnych Greków pszczoła także oznaczała moc prorokowania. Ale u chrześcijan ciekawsze jest uznawanie pszczoły jako emblematu Jezusa Chrystusa. Wiersz zawiera w sobie dużo innych symboli, np. rybak jest naszym wybawicielem, pijak jest typowym grzesznikiem, wróble to zwykli ludzie nad którymi także czuwa Bóg. Siwy starzec jest uosobieniem życiowego doświadczenia lub prorokiem który jest pewien swoich przekonań wypowiadając dwa razy "Innego końca świata nie będzie" , co podkreśla temat utworu. Reasumując, Miłosz w Piosence o końcu świata, Sąd Ostateczny przedstawił jako normalny dzień, w którym można się radować i żyć jak do tej pory się to czyniło. Nie musi to być jakaś katastrofa, której wszyscy się mamy obawiać. Koniec świata może być naszą życiowa piosenką. Powinniśmy pamiętać, że jest to dzień, w którym może niestety nie wszyscy, ale wielu ludzi osiągnie zbawienie i będą się cieszyć życiem wiecznym. Należy postępować tak aby ten dzień nie kojarzył się nam z czymś przykrym tylko podniosłym, wspaniałym. Piosenka o końcu świata Czesława Miłosza jest pokazaniem, że nie trzeba się sugerować ogólnie przyjętymi normami na jakiś temat. Należy mieć własne zdanie, własne przekonania i nie wstydzić się ich pokazać, a co więcej powinno się je szerzyć aby inni zrozumieli, że może są różne prawdy na jakiś temat.
Z kolei Jan Kasprowicza w poemacie „Dies irae” wypełniła zapowiadane sceny Sądu Ostatecznego szeregiem obrazów uszczegółowiających wygląd tego, co nazywa się „końcem świata”, już sam tytuł informuje nas o tematyce utworu. Dies irae – to po łacinie „dzień gniewu” i mianem tym w tradycji chrześcijańskiej zwykło się określić dzień Sądu Ostatecznego. W swoim poemacie Kasprowicz nie rozwija jednak opisu katastrof naturalnych jakie mają towarzyszyć Apokalipsie, są one jedynie tłem dla losu ludzkości nad którym skupił się poeta.
Zgodnie z zapowiedziami proroków rozlega się głos trąb wzywającej na Sąd, nad ziemią rozgrywają się przerażające zjawiska („pożary słońc”, „krzepnięcie ognia” i „ciemnienie blasku). Cała natura zamiera, porwisty wiatr tworzy kłębowiska mgieł i cieni, powala lasy i obnaża skały z roślinności. Zamarły krajobraz opanowany zostaje przez trzęsawisko, a z niego wynurzają się przedstawiciele fauny, których człowiek od wieków zwykł utożsamiać ze złem i brzydotą: żmije, pijawki, jaszczury. Trąba wzywa na Sąd wszystkich, zarówno żywych jak i umarłych, toteż spod „miliardów męczeńskich krzyży”, wyrosłych przez tysiąclecia na „bagnistej ziemi”, wychodzą rzesze pomarłych, bratając się z żywymi i tworząc wyraz z nimi nieprzeliczony tłum. W świecie, nad którym równocześnie szaleje ogień i ciemność, wicher i martwota, znaki i wizje nieba, zaczyna panować atmosfera strachu, grozy, ostatecznej katastrofy i gniewu bożego. Apokaliptycznych rozmiarów nabierają wyobrażenia postaci nadprzyrodzonych, będących świadkami i uczestnikami tego sądu: jest tu Chrystus, wcielenie miłosierdzia i ofiary („Głowa owinięta cierniową koroną”), „jasnowłosa Ewa” – wcielenie erotyzmu, żądzy i grzechu, jest Szatan, są prorocy i archaniołowie. Rozgrywa się także ostateczna walka dobra ze złem. Temu katastroficznemu widowisku przypatruje się Stwórca, nazwany „Łaską łask i Gniewem gniewów”, by w zakończeniu wydać wyrok. Przed jego obliczem staje anonimowa rzesza ludzka, która nawet w Dniu Sadu nie może wyzbyć się grzechu i małości, cierpienia i gniewu, wzajemnej nienawiści i niskich odruchów. Wyrok, jaki zapadnie, zmazuje ludzkość z powierzchni Ziemi, jest zarazem okrutny i sprawiedliwy wedle ksiąg Zakonu. Cierpiąca zbiorowość człowiecza zwraca się do swego sędziego z modlitewnym wezwaniem i litość i odpuszczenie win (wezwanie to „Kyrie elejson” – powtarza się w Dies irae jak refren), wie jednak, że błagania są daremne i boska. Poemat odbiera wszelką nadzieję, która do Dnia Sądu mogła towarzyszyć ludzkim poczynaniom – zostaje nicość i widomy kształt katastrofy. Dlatego wizja Sądu Ostatecznego zarysowana w Dies irae określana jest mianem katastroficznej, unicestwiającej.


narazie jest tyle jeszcze mam dopisac o czas apokalipsy...
co sadzicie o tym matriale, jakies sugestie, rady,
z góry dziękuje za jakiekolwiek podpowiedzi


#34 slepy_glc

slepy_glc

    1

  • Members
  • PipPip
  • 13 postów

Napisano 20 kwiecień 2005 - 00:31

CZEŚĆ DALSZA PRACY

Jeszcze inaczej przedstawia i rozumie Francis Ford Coppola, swój sposób rozumienia katastroficzny wizji zrealizował i przedstawił w filmie „Czasie apokalipsy”. Akcja filmu toczy się w Południowy Wietnamie na przełomie lat 60. i 70. Jest to końcowy okres interwencji wojskowej Stanów Zjednoczonych na Półwyspie Indochińskim. Kapitan Willard, oficer 173 dywizji powietrznodesantowej, otrzymuje zadanie specjalne. Ma wyruszyć z Sajgonu do Kambodży, żeby odnaleźć i zlikwidować pułkownika armii amerykańskiej Kurtza, który zbuntował się przeciwko przełożonym, zdezerterował, zorganizował prywatne wojsko i prowadzi bezwzględnymi metodami wojnę na własną rękę. Do swojej dyspozycji Willard dostaje wojskową łódź patrolową z czteroosobową załogą i znad morza płynie w górę rzeki poprzez ogarnięty wojną Wietnam. Po długiej i pełnej niebezpieczeństw podróży dociera w końcu do źródeł rzeki i odnajduje w dżungli obóz-bazę Kurtza. W filmie wyczuwalny jest od samego początku złowieszczy nastrój, widz czuje otaczającego bohatera zło i jego nieuchronne zbliżanie się do katastroficznego końca. Reżyser poprzez odpowiednią prace kamery, użycie kolorów sprawiających wrażenie spalonych, martwych buduje nastrój zagłady, śmierci a także chaosu towarzyszącego wojnie, równocześnie poprzez bezpośrednie ukazanie wojny (atak helikopterów na wioskę) ukazuje nam absurd wojny. Reżyser ukazując nam kolejne obrazy zagłady, zaczynając od scen batalistycznych, kolejnych walk a także poprzez samą podróż Willarda daje nam do zrozumienia, co się stało z Kutrzem a co musi się stać z Willardem. Katastrofizm w filmie objawia się przez podróż Willarda śladami Kutrza, podróż, która jest nieunikniona i nieprzypadkowa przez poziomy zatracenia wartości ludzkich takich jak litość, humanitaryzm, poczucie godności. Towarzyszymy Willardowi w trakcie jego podróży, obserwujemy jak stopniowo zatraca się, zaczyna rozumieć Kutrza, jego postępowania, ale również rozumie to, że nie ma wyjścia i musi zabić Kurtza, wie to rówinież i Kurtz dla którego śmierć jest wybawieniem, nie ma on innego wyjścia, na taki los zgodził się gdy jego dusza, moralności i ludzkie oblicze poległy w czasie jednej z jego misji.
Człowiek oczekuje na apokalipsę, a ona dokonała się już niejeden raz...bo niejeden raz człowiek upadał. Francis Ford Coppola przedstawia życie ludzkie jako ciąg katastrof, zagład które można przeżyć. Można być jednocześnie - człowiekiem i zwierzęciem. Kochać i zabijać. Przeżycie w końcowym efekcie jest zasługą. Do kolejnej zagłady której nie da się uniknąć.

Przytoczone prze zemnie dzieła pokazują jak różnie można interpretować motyw Katastroficznych wizji i obrazów zagłady świata, dzieła które przytoczyłem reprezentują 4 główne prądy interpretacji tego pojęcia. Apokalipsa św Jana, jako najstarsza wizja uznawana jest jako pierwowzór w przedstawianiu dnia sądu, wyobraża koniec świata jako pasmo niesamowitych klęsk naturalnych i nadnaturalnych niszczących ziemię i ludzkość ukształtowała nasze wyobrażenie tego zdarzenia jako czegoś okropnego, przerażającego, czegoś, czego należy się bać.
Czesław Miłosz w swoim „Poemacie o końcu świata” odbiega od takiego wyobrażenia, stara się budować nowe wyobrażenie tego zjawiska, przedstawia koniec świata jako cel życia o którym powinniśmy przez całe życie pamiętać, aby być godnymi zbawienia. Jakże podobne nastawienie do śmierci miał papież Jan Paweł 2, żyjmy godnie, aby po śmierci zostać zbawionym.
Z kolei Jan Kasprowicz w swoim „Dies Irae” buduje nastrój zupełnie odmienny, koniec świata, jako nieuniknione spotkanie z Bożym gniewem i potępieniem ludzkości, które było przez Boga z góry przewidziane. W utworze nie ma optymizmu, ludzkość potraktowana zostaje jako cierpiący tłum grzeszników, który nawet w chwili sądu ostatecznego nie może wyzbyć się grzechu i jeszcze śmie dyskutować ze stwórcą szukając usprawiedliwienia.
Równie mroczne i smutne wyobrażenie i rozumienie motywu katastrofizmu prezentuje Francis Ford Coppola, życie ludzkie jako jedna wielka apokalipsa na którą składa się pasmo katastrof ludzkich, zagład i upadków człowieczeństwa z którego gdy tylko raz upadniemy, ulegniemy zagładzie może wyrwać nas tylko śmierć.


prosze o jakiekolwiek komentarze, co wyciąc, co zmienić, może jakieś wnioski


#35 jaqb86

jaqb86

    1

  • Members
  • Pip
  • 8 postów

Napisano 22 kwiecień 2005 - 12:51

mam wielka prosbe czy mógłby ktoś o ile ktos ma pokazac jak ma opracowane u nas w auschwitzu bo mi brakuje tylo tego do szcześcia z góry wielkie dzięki

#36 puryczko

puryczko

    1

  • Members
  • PipPip
  • 17 postów

Napisano 24 kwiecień 2005 - 10:06

praca b. fajna, może trochę błedów stylistycznych, ale jak dla mnie super! ile zajmuje Ci zaprezentowanie tego?

#37 slepy_glc

slepy_glc

    1

  • Members
  • PipPip
  • 13 postów

Napisano 26 kwiecień 2005 - 15:05

heheeh
jak trenowalem zajmowala mi 12 minut
ale spoko
zmienilem troche pracee w trakcie nauki i skróciło sie,
egzamin mam juz za soba
zdałęm
mialem problemy z filmem biegalem za kodekami po szkole
w sumie 40 minut prawie siedzialem przed komisją
ale zdałem 20/20 punktów

:D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D

napiszcie jak wam poszło !!!

#38 jaqb86

jaqb86

    1

  • Members
  • Pip
  • 8 postów

Napisano 26 kwiecień 2005 - 15:47

mozesz umieścić swoją prace na forum

#39 slepy_glc

slepy_glc

    1

  • Members
  • PipPip
  • 13 postów

Napisano 26 kwiecień 2005 - 15:52

zamiszcze to co ostatnie drukowalem i z czego sie uczylem, nie bedzie tam poprawek kture wprowadzilem podczas uczenia sie pracy , oraz tych kture pod wpływem stresa wprrowadzielm na egzaminie

#40 slepy_glc

slepy_glc

    1

  • Members
  • PipPip
  • 13 postów

Napisano 26 kwiecień 2005 - 15:56

„Katastroficzne wizje i obrazy zagłady świata w literaturze i filmie – omów na wybranych przykładach”


Katastrofizm - (z greckiego katastrophe) zespół tendencji historiozoficzno-moralistycznych o nieuchronności zagłady współczesnego świata, a zwłaszcza tradycjom, instytucjom i wartościom kultury europejskiej, rozpowszechniony w okresie międzywojennym w filozofii i literaturze; czerpał inspiracje z dekadentyzmu(tendencje występujące w kulturze schyłku XIX w. jako wyraz przekonania o zmierzchu i upadku cywilizacji) i pesymizmu, zyskiwał grunt wskutek kryzysu gospodarczego po I wojnie światowej. Katastrofizm był wynikiem laicyzacji historiozofii(filozofia biegów historii), przełamania cyklicznej wizji dziejów, przezwyciężenia absolutyzmu i zakwestionowania idei postępu dziejowego.

Apokalipsa św. Jana jest dziełem zamykającym Nowy Testament. Jest ona najbardziej niejasną i intrygującą częścią Biblii. Tytuł mieści w sobie określenie rodzaju wypowiedzi, którego nazwa wywodzi się z języka greckiego apokalypsis - odsłonięcie, objawienie. Człowiek współczesny poprzez słowo to rozumie wydarzenie ostateczne, zwykle związane z krzywda, śmiercią i bólem. Apokalipsa służy wyjaśnieniu sensu dziejów i odsłonięciu tajemnic czasów ostatecznych - ma więc charakter prorocki.

Apokalipsa zawiera w sobie bardzo ponury opis końca świata, ludzkość dotknięta zostaje katastrofami na skalę światową, cywilizacje upadną, zagładzie ulegnie większa część ludzkości. Większość kataklizmów została opisana w sposób bardzo obrazowy, przykładem może być tak zwana wizja o 7 trąbach. Każda z trąb zapowiada straszny kataklizm, które spadnie na ziemię i na ludzkość ,jedynie ostatnia, 7-udma trąba nie zapowiada klęsk jest symbolem zwycięstwa Chrystusa..
Kolejne katastrofy jakie zapowiada pierwsze 6 trąb są coraz straszniejsze, począwszy od pierwszego kataklizmu jakim jest zniszczenie roślinności pokrywającej ziemie, poprzez upadki ciał niebieskich: do morza powodującego wyginięcie zwierząt morskich, na ląd który utworzy krater nazwany studnią Czeluści , aż po plagę szarańczy dręczącej tylko ludzkość i po ostateczną wielką wojnę religijną w której zostanie użyta najskuteczniejsza i najokrutniejsza broń jaką znał świat.

Apokalipsa jest jedną z najstarszych wizji końca świata, jedyną tego rodzaju wizją chrześcijańską jej wpływ na wyobrażenia końca świata jest olbrzymi, ukształtowała wyobrażenie o końcu świata w kulturze całego świata, wielu twórców, poetów, artystów czy filmowców nawiązuje w swoich dziełach do wizji świętego Jana, rozwijając ją o swoje wyobrażenia odmienną drogą podążył jednak Czesław Miłosz w swojej „Piosence o końcu świata”
Już w tytule zauważamy pewnego rodzaju paradoks, zestawienie piosenki, czyli czegoś przeważnie wesołego, czegoś, po co ludzie sięgają, co sprawia im radość i ten koniec świata, totalny pesymizm, coś czego się boimy, co kojarzy nam się z ogromnym przerażeniem i śmiercią. Ale autor wcale nie przedstawia końca świata w sposób tragiczny, nie pojawiają się błyskawice, nie ma trąb archanielskich. Jest to zwyczajny dzień w którym świeci słońce, przyroda bez zmian tętni życiem, nie dzieje się nic nadzwyczajnego. Pomimo dostrzegalnej prostoty, którą podkreśla sam autor wiersz zawiera w sobie dużo symboli Pszczoła jest symbolem mądrości, jasnowidzenia i zwycięstwa, jest emblematem Jezusa Chrystusa., rybak jest naszym wybawicielem, pijak jest typowym grzesznikiem, wróble to zwykli ludzie nad którymi także czuwa Bóg. Siwy starzec jest uosobieniem życiowego doświadczenia lub prorokiem, który jest pewien swoich przekonań wypowiadając dwa razy "Innego końca świata nie będzie", co podkreśla temat utworu. Reasumując, Miłosz w Piosence o końcu świata, Sąd Ostateczny przedstawił jako normalny dzień, w którym można się radować i żyć jak do tej pory się to czyniło. Nie musi to być jakaś katastrofa, której wszyscy się mamy obawiać. Koniec świata może być naszą życiowa piosenką. Powinniśmy pamiętać, że jest to dzień, w którym może niestety nie wszyscy, ale wielu ludzi osiągnie zbawienie i będą się cieszyć życiem wiecznym. Należy postępować tak, aby ten dzień nie kojarzył się nam z czymś przykrym tylko podniosłym, wspaniałym. Piosenka o końcu świata Czesława Miłosza jest pokazaniem, że nie trzeba się sugerować ogólnie przyjętymi normami na jakiś temat. Należy mieć własne zdanie, własne przekonania i nie wstydzić się ich pokazać, a co więcej powinno się je szerzyć aby inni zrozumieli, że może są różne prawdy na jakiś temat.
Z kolei Jan Kasprowicza w poemacie „Dies irae” wypełniła zapowiadane sceny Sądu Ostatecznego szeregiem obrazów uszczegółowiających wygląd tego, co nazywa się „końcem świata”, już sam tytuł informuje nas o tematyce utworu. Dies irae – to po łacinie „dzień gniewu” i mianem tym w tradycji chrześcijańskiej zwykło się określić dzień Sądu Ostatecznego. W swoim poemacie Kasprowicz nie rozwija jednak opisu katastrof naturalnych jakie mają towarzyszyć Apokalipsie, są one jedynie tłem dla losu ludzkości nad którym skupił się poeta.
Zgodnie z zapowiedziami proroków rozlega się głos trąb wzywającej na Sąd, nad ziemią rozgrywają się przerażające zjawiska („pożary słońc”, „krzepnięcie ognia” i „ciemnienie blasku). Cała natura zamiera, porwisty wiatr tworzy kłębowiska mgieł i cieni, powala lasy i obnaża skały z roślinności. Zamarły krajobraz opanowany zostaje przez trzęsawisko, a z niego wynurzają się przedstawiciele fauny, których człowiek od wieków zwykł utożsamiać ze złem i brzydotą: żmije, pijawki, jaszczury. Trąba wzywa na Sąd wszystkich, zarówno żywych jak i umarłych, toteż spod „miliardów męczeńskich krzyży”, wyrosłych przez tysiąclecia na „bagnistej ziemi”, wychodzą rzesze pomarłych, bratając się z żywymi i tworząc wyraz z nimi nieprzeliczony tłum. W świecie zaczyna panować atmosfera strachu, grozy, ostatecznej katastrofy i gniewu bożego. Apokaliptycznych rozmiarów nabierają wyobrażenia postaci nadprzyrodzonych, będących świadkami i uczestnikami tego sądu: jest tu Chrystus, wcielenie miłosierdzia i ofiary („Głowa owinięta cierniową koroną”), „jasnowłosa Ewa” – wcielenie erotyzmu, żądzy i grzechu, jest Szatan, są prorocy i archaniołowie. Temu katastroficznemu widowisku przypatruje się Stwórca, nazwany „Łaską łask i Gniewem gniewów”, by w zakończeniu wydać wyrok. Przed jego obliczem staje anonimowa rzesza ludzka, która nawet w Dniu Sadu nie może wyzbyć się grzechu i małości, cierpienia i gniewu, wzajemnej nienawiści i niskich odruchów. Wyrok, jaki zapadnie, zmazuje ludzkość z powierzchni Ziemi, jest zarazem okrutny i sprawiedliwy wedle ksiąg Zakonu. Cierpiąca zbiorowość człowiecza zwraca się do swego sędziego z modlitewnym wezwaniem i litość i odpuszczenie win (wezwanie to „Kyrie elejson” – powtarza się w Dies irae jak refren), wie jednak, że błagania są daremne i bezsensowne. Poemat odbiera wszelką nadzieję, która do Dnia Sądu mogła towarzyszyć ludzkim poczynaniom – zostaje nicość i widomy kształt katastrofy. Dlatego wizja Sądu Ostatecznego zarysowana w Dies irae określana jest mianem katastroficznej, unicestwiającej.
Jeszcze inaczej przedstawia i rozumie Francis Ford Coppola, swój sposób rozumienia katastroficzny wizji zrealizował i przedstawił w filmie „Czasie apokalipsy”. Akcja filmu toczy się w Południowy Wietnamie na przełomie lat 60. i 70. Jest to końcowy okres interwencji wojskowej Stanów Zjednoczonych na Półwyspie Indochińskim. Kapitan Willard, oficer 173 dywizji powietrznodesantowej, otrzymuje zadanie specjalne. Ma wyruszyć z Sajgonu do Kambodży, żeby odnaleźć i zlikwidować pułkownika armii amerykańskiej Kurtza, który zbuntował się przeciwko przełożonym, zdezerterował, zorganizował prywatne wojsko i prowadzi bezwzględnymi metodami wojnę na własną rękę. Do swojej dyspozycji Willard dostaje wojskową łódź patrolową z czteroosobową załogą i znad morza płynie w górę rzeki poprzez ogarnięty wojną Wietnam. Po długiej i pełnej niebezpieczeństw podróży dociera w końcu do źródeł rzeki i odnajduje w dżungli obóz-bazę Kurtza. W filmie wyczuwalny jest od samego początku złowieszczy nastrój, widz czuje otaczającego bohatera zło i jego nieuchronne zbliżanie się do katastroficznego końca. Reżyser poprzez odpowiednią prace kamery, użycie kolorów sprawiających wrażenie spalonych, martwych buduje nastrój zagłady, śmierci a także chaosu towarzyszącego wojnie, równocześnie poprzez bezpośrednie ukazanie wojny (atak helikopterów na wioskę) ukazuje nam absurd wojny. Reżyser ukazując nam kolejne obrazy zagłady, zaczynając od scen batalistycznych, kolejnych walk a także poprzez samą podróż Willarda daje nam do zrozumienia, co się stało z Kutrzem a co musi się stać z Willardem. Katastrofizm w filmie objawia się przez podróż Willarda śladami Kutrza, podróż, która jest nieunikniona i nieprzypadkowa przez poziomy zatracenia wartości ludzkich takich jak litość, humanitaryzm, poczucie godności. Towarzyszymy Willardowi w trakcie jego podróży, obserwujemy jak stopniowo zatraca się, zaczyna rozumieć Kutrza, jego postępowania, ale również rozumie to, że nie ma wyjścia i musi zabić Kurtza, wie to rówinież i Kurtz dla którego śmierć jest wybawieniem, nie ma on innego wyjścia, na taki los zgodził się gdy jego dusza, moralności i ludzkie oblicze poległy w czasie jednej z jego misji.
Człowiek oczekuje na apokalipsę, a ona dokonała się już niejeden raz...bo niejeden raz człowiek upadał. Francis Ford Coppola przedstawia życie ludzkie jako ciąg katastrof, zagład które można przeżyć. Można być jednocześnie - człowiekiem i zwierzęciem. Kochać i zabijać. Przeżycie w końcowym efekcie jest zasługą. Do kolejnej zagłady której nie da się uniknąć.

Przytoczone prze zemnie dzieła pokazują jak różnie można interpretować motyw Katastroficznych wizji i obrazów zagłady świata, dzieła które przytoczyłem reprezentują 4 główne prądy interpretacji tego pojęcia. Apokalipsa św Jana, jako najstarsza wizja uznawana jest jako pierwowzór w przedstawianiu dnia sądu, wyobraża koniec świata jako pasmo niesamowitych klęsk naturalnych i nadnaturalnych niszczących ziemię i ludzkość ukształtowała nasze wyobrażenie tego zdarzenia jako czegoś okropnego, przerażającego, czegoś, czego należy się bać.
Czesław Miłosz w swoim „Poemacie o końcu świata” odbiega od takiego wyobrażenia, stara się budować nowe wyobrażenie tego zjawiska, przedstawia koniec świata jako cel życia o którym powinniśmy przez całe życie pamiętać, aby być godnymi zbawienia.
Z kolei Jan Kasprowicz w swoim „Dies Irae” buduje nastrój zupełnie odmienny, koniec świata, jako nieuniknione spotkanie z Bożym gniewem i potępieniem ludzkości, które było przez Boga z góry przewidziane. W utworze nie ma optymizmu, ludzkość potraktowana zostaje jako cierpiący tłum grzeszników, który nawet w chwili sądu ostatecznego nie może wyzbyć się grzechu.
Równie mroczne i smutne wyobrażenie i rozumienie motywu katastrofizmu prezentuje Francis Ford Coppola, życie ludzkie jako jedna wielka apokalipsa na którą składa się pasmo katastrof ludzkich, zagład i upadków człowieczeństwa z którego gdy tylko raz upadniemy, ulegniemy zagładzie może wyrwać nas tylko śmierć.


w czasie prezentacji przed komisja skrucilem o dies irae pominolem tam watek zjawisk nadprzyrodzonych, od razu przeszedlem do ludzi
rozwinołem natoimist bezsens i absurd wojny , bo babka w komisji powiedziala na wstepie ze nie moze doczekac sie fragmentu filmu bo jej ulubiony, no to rozwinolem komentarz do fragmentu (fragment z atakiem helikopterow na wioche) wspomnialem o deskach surfingowych , stawianiu piwa , pytala sie mnie jak sie nazywa motyw ktury puszczają w czasie ataku richard wagner flight of the valkyries jakbys cie nie wiedzieli :)

#41 0mi

0mi

    1

  • Members
  • Pip
  • 4 postów

Napisano 23 styczeń 2006 - 14:53

Mam pytanie twoj ostatni post to jest ten ktory zaprezentowales na maturce ??

#42 kucharz2

kucharz2

    1

  • Members
  • Pip
  • 2 postów

Napisano 24 styczeń 2006 - 13:35

Witam,
jesli chcecie to mam do sprzedania prezetacje pt."katastroficzne wizje i obrazy zagłady w literaturze i filmie"
Pozdro.

#43 0mi

0mi

    1

  • Members
  • Pip
  • 4 postów

Napisano 24 styczeń 2006 - 19:45

hehe ja z checia przyjme ta prace ale za pieniadze heh chyba zart :/

#44 kucharz2

kucharz2

    1

  • Members
  • Pip
  • 2 postów

Napisano 25 styczeń 2006 - 10:05

nom tak bo ja za nia zaplacilem i chcialbym zeby chociaz polowa mi sie zwrocila :]

#45 0mi

0mi

    1

  • Members
  • Pip
  • 4 postów

Napisano 25 styczeń 2006 - 15:06

wiesz w takiej sytuacji bym cie wysmial i powiedzial twoj blad, ale wiesz trzeba byc sprytnym i sobie jakos radzic . ale pracke i tak mozesz wzucic tu na forum :] albo mi przeslac :}}}

#46 kucharz2

kucharz2

    1

  • Members
  • Pip
  • 2 postów

Napisano 25 styczeń 2006 - 17:38

oj ty blaznie wysmiac to ja moge ciebie bo sie przynajmniej nie meczylem nad ta prezetacja a zresztra nie mialem czasu nad nia sie meczyc takze sie dalej mecz z szukaniem tej pracki a zobacze moze wysle gdzies bo takim materialista to znow nie jestem

#47 0mi

0mi

    1

  • Members
  • Pip
  • 4 postów

Napisano 26 styczeń 2006 - 08:53

sluchaj koles meczyc to ja sie nad nia nie bede bo potrafie ja napisac sam, a nie musze kupowac cudzej pracy jak ty :] takze powodzenia moze komus uda ci sie ja wcisnac :P

#48 kucharz2

kucharz2

    1

  • Members
  • Pip
  • 2 postów

Napisano 26 styczeń 2006 - 12:21

dobra skonczy juz z tym naszyb blazenstwem bo zachowujemy sie jak dzieci ale hmm pisanie samemu pracy to nbym nazlam meczeniem sie z deka zreszta niwezne narazie

#49 LUKSUS87

LUKSUS87

    1

  • Members
  • Pip
  • 3 postów

Napisano 23 marzec 2006 - 08:20

jak z chęcia podziele sie swoim planem prezentacji, bo skozystałem z poprzednich materiałów, praca została 3 razy poprawiaona przez polonistkę

Plan prezentacji

Temat: Katastroficzne wizje i obrazy zagłady w literaturze i filmie (analiza wybranych dzieł).

I. Literatura podmiotu:
1. Pismo Święte, Biblia Tysiąclecia, Wydanie IV, Apokalipsa św. Jana, Poznań, 1991,
ISBN: 83-7014-218-4, s. 1396
2. Jan Kasprowicz, Dies irae, w: Jan Kasprowicz, Dzieła wybrane, Wydawnictwo Literackie, Kraków, s.
3. Krzysztof Kamil Baczyński, Pokolenie I, w: Ryszard Matuszewski,
Poezja polska 1939-1991, Antologia, Warszawa, 1994, ISBN: 83-02-05302-3, s. 211
4. Tadeusz Gajcy, Wczorajszemu, w: Ryszard Matuszewski, Poezja polska 1939-1991, Antologia, Warszawa, 1994, ISBN: 83-02-05302-3, s. 235
5. Czesław Miłosz, Piosenka o końcu świata, w: Ryszard Matuszewski,
Poezja polska 1939-1991, Antologia, Warszawa 1994, ISBN: 83-02-05302-3, s. 165
6. Fragment filmu Pojutrze, Day After Tomorrow, Roland Emmerich, USA, 2004
7. Fragment filmu Czas Apokalipsy, F. Coppola, USA, 2003

II. Literatura przedmiotu
1. Słownik motywów literackich, Maciej Chrzanowski, Warszawa, 2003,
ISBN: 83-77311-908-6, s. 126
2. Świat Wiedzy, Wydanie specjalne, Warszawa, 1999, Wizje apokalipsy

III. Ramowy plan wypowiedzi:
1. Teza:
Katastroficzne wizje i obrazy zagłady odpowiedzią na metafizyczne, egzystencjalne
i społeczne lęki człowieka w literaturze XX wieku i filmie.
2. Kolejność prezentowanych argumentów
a) Apokalipsa św. Jana – Szczegółowym rodzajem wypowiedzi biblijnej opisującej tajemnice czasów ostatecznych – źródło motywów
B) „Dies irae” J. Kasprowicza – zapowiedzią zagłady i sądu ostatecznego
c) „Pokolenie” Krzysztofa Kamila Baczyńskiego dramatycznym świadectwem apokalipsy spełnionej
d) „Wczorajszemu” Tadeusza Gajcego testamentem pokolenia Kolumbów zawierającym wizję końca świata, która się dokonuje
e) „Piosenka o końcu świata” Cz. Miłosza apokalipsą codzienności
g) Świat w obliczu zagłady oraz ogromnych klęsk żywiołowych w filmie „Pojutrze” Rolada Emmericha
h) „Czas Apokalipsy” F. Coppoli przedstawiający okropności wojny wietnamskiej
3. Wnioski:
a) katastrofizm jest wyraz lęków metafizycznych, egzystencjalnych i społecznych człowieka w literaturze XX wieku
B) katastrofizm jest diagnozą samozniszczenia bytu człowieka oraz przestrogą przed unicestwieniem i destrukcją egzystencji człowieka
c) Zagłada jest wyzwaniem dla współczesnej cywilizacji
d) Zagłada jest pretekstem do ukazania tego, co będzie nazajutrz.
e) Twórczość literacka i filmowa jest przejawem świadomości mogącej nastąpić zagłady

IV. Materiały dodatkowe:
1. Fragmenty i obrazy z filmów
2. Karta Cytatów

Pozdrawiam, jesli uwazacie ze mozna cos dodac/ując to piszccie

#50 zed666

zed666

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 10 maj 2006 - 12:45

Może ktoś podać pytania które zadała mu komisja do tego tematu?

#51 johnqq

johnqq

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 20 maj 2006 - 20:40

witam, mam pytanie, mial ktos w tym temacie dzume ? co o niej napisaliscie badz byscie napisali?:P i ogolnie jak ktos ma taki lekki zarys, konspekt w ktorym ma utwory : medaliony, arka noego, pojutrze, czas apokalipsy. chodzi mi o to by jakies glowne punkty o ktorych mowiliscie bo zaczynam pisac a mam juz w poniedzialek :P i ogolnie zakonczenie co tam macie ;) z gory dzieki :P ps i pytania jakie mieliscie zeby sie troche zorientowac o co kaman ;)

#52 Myszka87

Myszka87

    1

  • Members
  • PipPip
  • 12 postów

Napisano 20 marzec 2007 - 13:02

ja ma podobny temat:wizja zaglady w tekstach kulytury europejskiej.jakie dales obrazy i cytaty?

#53 Myszka87

Myszka87

    1

  • Members
  • PipPip
  • 12 postów

Napisano 20 marzec 2007 - 13:54

a zna ktos jakis film europejski o zagladzie?bo mialam wziac armagedon jednak to przeciez jest film z USA!!

#54 vogue

vogue

    1

  • Members
  • Pip
  • 4 postów

Napisano 20 marzec 2007 - 16:32

z europejskimi bedzie ciezko - nie ma pieniedzy na spektakularne produkcje typu "dzien niepodległości", "posejdon" i inne 'amerykance'. poszukaj, jak juz, w filmach wojennych, ew. science fiction. typowo "zagładowych" nie kojarze.


ps. edytuj posty (żółty ołówek)


teksty kultury- upewnij sie, ze na pewno możesz umieścic filmy etc. (sa odmienne zdania na ten temat)

#55 Myszka87

Myszka87

    1

  • Members
  • PipPip
  • 12 postów

Napisano 20 marzec 2007 - 17:07

ciezko bedzie sie upewnic,moja nuczyczycielka nie miala nic przeciwko,ale rowniez nie miala nic przciwko temu zebym umiescil tam film: armagedonn,nawet sama podsunela mi ten pomysl...ja podlapalam [omysli zamiscilam w swoim konspekcie ten film, piszac rowniez ze jest produkcji amerykanskiej.kobiet nawet sie nie kapnela ze to nie pasuje zbytnio do tematu..wiec jak tu mozna polegac na nuczycielach,i zakceptowala moj konspekt.dobiero j goczytjac zauwazylm ze jednak nie moge miec tego filmu.

#56 AliciaxMay

AliciaxMay

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 16 maj 2007 - 17:24

A mógłby ktoś dać rozwinięce filmów"Pojutrze" oraz "Armaggedon"? Baardzo mi zalezy!

#57 arachi

arachi

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 17 styczeń 2008 - 13:11

Mój temat również brzmi podobnie: " Katastoficzna wizja zagladu w literaturze, filmie i sztuce". Podaliscie tutaj duzo przykładów literatury, za co jestem ogromnie wdzieczna, jednak znacie może jeszcze cos z literatury, ale zagranicznej, coś moze o Hiroszima i Nagasaki lub cos w tym rodzaju?:) Dziękuję za odpowiedź!:) A i jeżeli też przyjdzie komus pomysł zwiazany ze sztuką, jakie obrazy czy cos również byłabym wdzięczna :)

#58 matrixx444

matrixx444

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 10 luty 2008 - 19:24

az4 strony i ty chcesz sie tego nauczyć na pamiec a dotego powiedziec to w 15 minut poco sie tak rozpisywac ja mam takisam temat i napisałem dwie-wystarczy.

#59 blade100

blade100

    1

  • Members
  • Pip
  • 3 postów

Napisano 12 maj 2008 - 13:33

witam...

moj plan:
I. Literatura przedmiotu:
a) Literatura:
1. Apokalipsa św. Jana: Biblia Tysiąclecia, Wydawnictwo Pallottinum w Poznaniu, 2003
2. Kasprowicz Jan, Dies irae,[w:] Makowiecki Andrzej, Literatura Młodej Polski, WSiP, Warszawa 1994 ISBN 83-02 05510-7, s. 155-165
3. Krasiński Zygmunt, Nie-boska komedia, Warszawa: Wydanie Morex, 1994, ISBN 83-85904-11-5
4. Miłosz Czesław, Piosenka o końcu świata, Warszawa: Wydanie KAMA, 1997, ISBN 83-7153-070-6

B) Film:
1. Roland Emmerich, Dzień Niepodległości , USA, 1996, wytwórnia: Imperial
2. Roland Emmerich , Pojutrze, USA, 2004, wytwórnia: 20th Century Fox
3. Michael Bay, Armageddon, USA, 1998, wytwórnia: Imperial
4. Steven Spielberg, Wojna Światów, USA, 2005, wytwórnia: 20th Century Fox

II. Literatura podmiotu:
1. Słownik języka polskiego, PWN, 2006, pod redakcją: Witolda Doroszewskiego
2. Artykuł ks.Andrzeja Dańczaka, Przyjście Pana [online] http://nowezycie.arc.../122003/01.html
III. Załączniki:
1. Fragment zagłady ziemi z filmu Stevena Spielberga, Wojna Światów, USA, 2005

chciałem sie dowiedziec co mozna było powiedizec o "Nie-boska komedia" oraz o filmach:) pomozcie

#60 stroficzka

stroficzka

    1

  • Members
  • Pip
  • 8 postów

Napisano 12 maj 2008 - 14:02

po pierwsze pomyliles literature podmiotowa i przedmiotowa, po drugie lit przedmiotowa jest baaaardzo uboga...

#61 blade100

blade100

    1

  • Members
  • Pip
  • 3 postów

Napisano 12 maj 2008 - 14:56

dałem to polonistce i starczy..tyle..byle zdac;P tylko nei wiem co napsiac o neboskiej..

#62 stroficzka

stroficzka

    1

  • Members
  • Pip
  • 8 postów

Napisano 13 maj 2008 - 09:45

skoro uwazasz, ze starczy to ok ale mam nadzieje, ze poprawiles zapis przed oddaniem...

#63 blade100

blade100

    1

  • Members
  • Pip
  • 3 postów

Napisano 13 maj 2008 - 12:44

co myslicie o tej mojej pracy ;)
jeszcze tylko o filmach musze powiedizec;)

Katastrofizm – są to tendencje nieuchronnej zagłady współczesnego świata. DO tego należy także zagłada tradycji, instytucji, wartości kultury rozpowszechnianych głownie w okresie międzywojenny. Katastrofizm był wynikiem laicyzacji filozofii biegów historii, przełamania cyklicznej wizji dziejów, przezwyciężenie absolutyzmu i zakwestionowanie idei postępu dziejowego.
Apokalipsa św. Jana jest to dzieło zamykające Nowy Testament. Jest ona najbardziej niejasną i intrygującą częścią Biblii, jest także inspiracją dla twórczości literackich i filmowych. Tytuł wywodzi się z języka greckiego i znaczy to samo odsunięcie, objawienie. Człowiek współczesny tłumaczy sobie to jako ostateczne wydarzenie, często związane z krzywdą, bólem i śmiercią. Obraz apokalipsy w biblii służy wyjaśnieniu sensu dziejów i ukazaniu tajemnicy końca dziejów ludzkości. Autor występujący w Bożym imieniu, przedstawia symboliczną wizję czasów ostatecznych. Jest to ponury obraz, w którym ludzkość dotknięta zostaje katastrofami nas skalę światową. Zagładzie tej ulega większa część ludzkości. Większość kataklizmów zostaje opisana w sposób obrazowy, przykładem może być wizja o 7 trąbach. Każda z tych trąb zapowiada straszny kataklizm , który spadnie na ziemię i na ludzkość., każda katastrofa ma być straszniejsza od poprzedniej, jedynie ostatnia 7trąba nie zapowiada klęski lecz jest symbolem zwycięstwa Chrystusa. Zapowiadane kataklizmy, dopóki nie nastaną, mogą być jedynie wytworem naszej wyobraźni, chociaż rozmiar klęsk zapewne przerasta nasze wyobrażenie. Jak napisał w swoim artykule ks. Andrzej Dańczak „Nie jesteśmy w stanie wyobrazić sobie, jak będzie wyglądało przyjście Chrystusa na końcu czasów. Nie jest to możliwe choćby dlatego, że i sam koniec czasów jest dla nas czymś niepojętym” Jak też stwierdził koniec czasów nie jest scenariuszem, gdyż Bóg stwórca wszystkiego nie zniszczy tego co stworzył. Nie po to dokonał aktu stworzenia, aby kiedyś to, co stworzył i co uznał za "bardzo dobre" (por. Rdz 1,31), miało być przez Niego po prostu unicestwione. Apokaliptyka mówiła o zastąpieniu obecnego świata, który ulegnie zagładzie przy końcu czasów, światem nowym, stworzonym poprzez Boga. W zagładzie tej wyróżniamy katastrofy:
1 trąba - "I pierwszy zatrąbił. A powstał grad i ogień - pomieszane z krwią, i spadły na ziemię. A spłonęła trzecia część ziemi i spłonęła trzecia część drzew, i spłonęła wszystka trawa zielona"
zniszczenie roślinności pokrywającej ziemię

2 trąba -" I drugi anioł zatrąbił: i jakby wielka góra płonąca ogniem została w morze rzucona, a trzecia część morza stała się krwią i wyginęła w morzu trzecia część stworzeń"
jest to najprawdopodobniej opis upadku meteorytu do jednego z oceanów

3 i 4 trąba -" I trzeci anioł zatrąbił: i spadła z nieba wielka gwiazda, płonąca jak pochodnia, a spadła na trzecią część rzek i na źródła wód. A imię gwiazdy zowie się Piołun. I trzecia część wód stała się piołunem, i wielu ludzi pomarło od wód, bo stały się gorzkie."
"I czwarty anioł zatrąbił: i została rażona trzecia część słońca i trzecia część księżyca, i trzecia część gwiazd, tak, iż zaćmiła się trzecia ich część i dzień nie jaśniał w trzeciej swej części, i noc - podobnie."
Jest to najprawdopodobniej opis upadku kolejnego meteorytu oraz skutków, jakie to zdarzenie wywoła, wyrzucenie dużej ilości pyłów do atmosfery, co w konsekwencji zasłoni niebo.

5 trąba -"I piąty anioł zatrąbił: i ujrzałem gwiazdę, która z nieba spadła na ziemię, i dano jej klucz od studni Czeluści. I otworzyła studnię Czeluści, a dym się uniósł ze studni jak dym z wielkiego pieca, i od dymu studni zaćmiło się słońce i powietrze. A z dymu wyszła szarańcza na ziemię, i dano jej moc, jaką mają ziemskie skorpiony. I powiedziano jej, by nie czyniła szkody trawie na ziemi ani żadnej zieleni, ani żadnemu drzewu, lecz tylko ludziom, którzy nie mają pieczęci Boga na czołach. I dano jej nakaz, by ich nie zabijała, lecz aby pięć miesięcy cierpieli katusze"
Kolejny upadek meteorytu. Tym razem spowoduje olbrzymią dziurę w ziemi (studnia Czeluści). Trzy upadki ciał niebieskich, w przypuszczalnie krótkim czasie przyczynią się do zniszczenia trzeciej części tego, co uczynił Bóg. Upadek komety wyzwoli rój szarańczy, a wręcz nowy jej gatunek, który nie będzie niszczył zieleni, tak jak obecna szarańcza. Jej działanie skupi się na ludziach, szarańcza ta nie będzie zabijać, spowoduje straszne cierpienie przez które ludzie będą chcieli umrzeć, ale śmierć od nich ucieknie
6 trąba - "I szósty anioł zatrąbił: i usłyszałem jeden głos od czterech rogów złotego ołtarza, który jest przed Bogiem, mówiący do szóstego anioła, który miał trąbę: Uwolnij czterech aniołów, związanych nad wielką rzeką, Eufratem! I zostali uwolnieni czterej aniołowie, gotowi na godzinę, dzień, miesiąc i rok, by pozabijać trzecią część ludzi. A liczba wojsk - konnicy: dwie miriady miriad - posłyszałem ich liczbę."
Opis wielkiej inwazji sił zbrojnych jest pewnym etapem, bądź nawet rozpoczęciem ostatniej wojny - III wojny światowej, która zdecydowanie będzie się różnić od dwóch poprzednich, bo będzie to wojna religijna, a więc najgorsza z możliwych, w wojnie tej zostanie użyta broń będąca najokrutniejszą jaką wynaleziono, a zarazem bardzo skuteczną.
Apokalipsa jest jedną z najstarszych wizji końca świata, jedyną tego rodzaju wizją chrześcijańską jej wpływ na wyobrażenia końca świata jest olbrzymi, ukształtowała wyobrażenie o końcu świata w kulturze całego świata, wielu twórców, poetów, artystów czy filmowców nawiązuje w swoich dziełach do wizji świętego Jana, rozwijając ją o swoje wyobrażenia odmienną drogą podążył jednak Czesław Miłosz w swojej "Piosence o końcu świata". Już sam tytuł jest paradoksem w którym Miłosz zestawia Piosenkę czyli cos wesołego, radosnego dla człowieka z końcem świata- rzeczą którą człowiek się boi, lęka. Autor w porównaniu do Apokalipsy św Jana przedstawia koniec czasów trochę inaczej. Jest to spokojny ciepły dzień, bez błyskawic, grzmotów, trąb archanielskich. Mimo prostoty utworu, można go analizować na różne sposoby. Każdy czynnik, czy to zwierze czy przyroda ma w sobie pewną symbolikę sądnego dnia. Tak np. pszczoła jest symbolem mądrości. W ST była symbolem jasnowidztwa i zwycięstwa u Greków natomiast symbolem proroctwa. Miłosz przedstawiając tak łagodnie koniec dziejów ludzkich, chce nam uświadomić że koniec jest nieunikniony, nikt nie zatrzyma tykającego zegarka. Mówi że nie musi być żadnej katastrofy której mamy się obawiać, może to być po porostu normalny zwykły dzień w którym można się radować i żyć tak jak do tej pory się czyniło . Koniec świata może być naszą życiową piosenką, dniem w którym wiele ludzi osiągnie zbawienie i będzie się cieszyć życiem wiecznym. Z kolei Jan Kasprowicz nawiązuje i przedstawia wizję końca świata jako walka dobra ze złem. W tym wypadku zło zwycięża gdyż człowiek jest poddany naturze. Już sam tytuł z łaciny znaczy „dzień gniewu” czyli dla chrześcijan jest to dzień Sądu Ostatecznego. W utworze ukazana jest ogólnoludzka katastrofa , gdyż każdy człowiek skażony jest grzechem pierworodnym. Los każdego z ludzi jest przesądzony, gdyż Bóg sam wpłynął na to , że świat pogrążył się w grzechu. Bóg sam ludzi stworzył ułomnych. Wyrok jaki zapadnie na człowieka w dniu ostatecznym zmazuje ludzkość z powierzchni ziemi, nie da się niczego zrobić, Bóg nie może pomoc ludziom, mimo ich usilnych modlitw. Jest to nadzwyczaj okrutny obraz noszący miano katastrofy unicestwiającej. Katastroficzna wizja to jednak nie tylko koniec świata ale także obrazy wojen rewolucji itp. Zygmunt Kasiński w swoim utworze „Nie-boska komedia” odwołuje się do symboliki rewolucji francuskiej. Mówi w niej rządach arystokratów w których ludzkość popadła w zbrodnie. Przewrót jest konieczny. Ludzkość ta musi być zniszczona aby nowa się odrodziła. Niestety stare zbrodnie arystokracji zostaną zastąpione nowymi jeszcze straszniejszymi. Prowadzą one do zguby. Krasiński dowodzi, że zanegowanie norm etycznych , nawet w imię słuszności, przynosi szkodę. Odrzucenie tych norm prowadzi do ogólnej klęski, a jedynym ratunkiem może być tylko Bóg, który interweniuje w ostateczności dając nadzieje, i szczęście.


#64 krysia11

krysia11

    1

  • Members
  • Pip
  • 2 postów

Napisano 28 styczeń 2010 - 19:33

może mi ktoś podpowiedzieć jak napisać zakonczenie na temat wizje katastroficzne w literaturze błagam

#65 stroficzka

stroficzka

    1

  • Members
  • Pip
  • 8 postów

Napisano 28 styczeń 2010 - 22:40

zakonczenie zalzy od calej pracy wiec jakim cudem ktos ma ci je tutaj podac nie znajac tresci? poprawne zakonczenie nie powinno wprowadzac nowych informacji - jest w zasadzie powtorzeniem wstepu innymi slowami

#66 krysia11

krysia11

    1

  • Members
  • Pip
  • 2 postów

Napisano 29 styczeń 2010 - 21:37

we wstępie wytłumaczyłam apokalipse św Jana i cele zawarte w nst ksiązkach szewcy mała apokalipsa oraz dies irae nie mam pomysłu od jakich słów zacząć to zakończenie może mi ktoś pomóc>>

#67 stroficzka

stroficzka

    1

  • Members
  • Pip
  • 8 postów

Napisano 01 luty 2010 - 07:06

wiec powtorz, ze ksiazki o ktorych mowilas realizuja motyw apokalipsy tak i tak

#68 johndro

johndro

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 37 postów

Napisano 15 luty 2010 - 17:43

Bibliografia podmiotu:

1. T. Borowski, Wybór Opowiadań: Pożegnanie z Marią, Proszę państwa do gazu, U nas w Auschwitzu, Wydawnictwo: Sara, wydanie I, Warszawa 2006, ISBN: 83-7297-024-6
2. J. Kasprowicz, Dies irae, Wydawnictwo: Zakład Imienia Ossolińskich, Wybór Poezji , Wrocław 1953, s.107-121
3. T. Konwicki, Mała Apokalipsa, Wydawnictwo: Niezależna Oficyna Wydawnicza, Wydanie I, Warszawa 1999, ISBN:83-7054-055-4.
4. Cz. Miłosz, Piosenka o końcu świata, w: Ryszard Matuszewski,
Poezja polska 1939-1991. Antologia, Warszawa 1994, ISBN: 83-02-05302-3, s. 165
5. Pismo Święte, Biblia Tysiąclecia, Apokalipsa św. Jana, Wydawnictwo: Pallottinum , Wydanie IV, Poznań 1991, ISBN: 83-7014-218-4


6. Armageddon [Film] . reż. M. Bay, USA 1998.
7. Czas Apokalipsy [Film] . reż. F. Coppola, USA 2003.


Bibliografia przedmiotu:

1. L. M. Bartelski, Genealogia ocalonych. Szkice o latach 1939 – 1944, Kraków 1963.
2. K. Dybciak, Gry i katastrofy, Biblioteka Więzi, Warszawa 1980 r.
Mam pytanie kumpel powiedział mi że na maturze mogą sie doczepić do bibliografi przedmiotu czy to prawda? jesli tak to skąd mam wziąść więcej tej literatury przedmiotu? pomóżcie:/

#69 stroficzka

stroficzka

    1

  • Members
  • Pip
  • 8 postów

Napisano 16 luty 2010 - 10:58

fakt, niezbyt rozbudowana i zapewne nie ma w niej opracowan utworow, ktore wybrales? poszukaj w bibliotece, np. w bialej serii pwn albo innych podobnych pozycjach syntezujacych epoki

#70 johndro

johndro

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 37 postów

Napisano 16 luty 2010 - 12:37

Mogłabyś mi trochę wytłumaczyć o co chodzi z tą bibliografią przedmiotu? bo ja kompletnie nie wiem dodałem już jedną a dokładnie w słowniku motywów literackich czy to oto mniej więcej chodzi?:/

#71 johndro

johndro

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 37 postów

Napisano 16 luty 2010 - 13:17

Chodzi tu oto że do wiersza dies irae mam np wziąść do przedmiotu : Biblioteczka Opracowań Poezje Jana Kasprowicza" (Wilczycka Danuta)???



#72 johndro

johndro

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 37 postów

Napisano 16 luty 2010 - 15:10

Bibliografia przedmiotu:

1. L. M. Bartelski, Genealogia ocalonych. Szkice o latach 1939 – 1944, Kraków 1963.
2. K. Dybciak, Gry i katastrofy, Biblioteka Więzi, Warszawa 1980 r.
3. Barbara Drabek, Jacek Falkowski, Izabella Rowińska: Słownik motywów literackich, Wydawnictwo: Kram, Warszawa 1998, ISBN: 83-86075-72-4, s.6-11



#73 johndro

johndro

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 37 postów

Napisano 16 luty 2010 - 15:10

narazie mam tyle jutro zanosze to polonistce zobaczymy co powie:/

#74 Emberiza

Emberiza

    1

  • Members
  • Pip
  • 8 postów

Napisano 16 luty 2010 - 21:10

Ja osobiście mam niewiele, jeśli chodzi o literaturę przedmiotu. Po prostu jak wchodzę do biblioteki czuję się zagubiona, a w czytelni ograniczona, bo nie wolno samemu brać książek.

Muszę przez ferie (czyli teraz) przygotować 1/3 prezentacji i się nauczyć, ponieważ po feriach będę z tego oceniana. Mam kilka pomysłów, ale sama nie wiem ile pozycji wybrać, aby się zmieścić z czasem. Myślałam o "Apokalipsie" wg św. Jana, "Noc wiary" Baczyńskiego, "Święty Boże, Święty mocny" Kasprowicza, "Piosenka o końcu świata" Miłosza, coś o Holocauście może "Medaliony" Nałkowskiej i jakaś książka współczesna. Do tego dwa filmy "Lista Schindlera" i "Wojna światów". Wiem, wiem, strasznie tego dużo sobie wybrałam i teraz muszę się zastanowić co wykluczyć, a co umieścić w mojej prezentacji.


#75 stroficzka

stroficzka

    1

  • Members
  • Pip
  • 8 postów

Napisano 17 luty 2010 - 15:30

johndro slownik motywow to ostatecznosc mowilam ci juz co najlepiej zrobic, nie wiem jak jest w waszych bibliotekach, ale te ksiazki jak biala seria sa najczesciej normalnie do wziecia, mozecie tez poszukac w zbiorze podrecznym tam tez sa opracowania itp.

#76 Emailen

Emailen

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 20 luty 2010 - 13:37

Ja do tego tematu biorę:
"Dies Irae" Kasprowicza
"Niemcom" Słonimskiego
"Profesor Spanner" z "Medalionów" Nałkowskiej
i (tu nie umiem zdecydować który) "Krzyk Ostateczny" Broniemskiego lub "Żal" Czechowicza.

Chyba wybiorę "Krzyk Ostateczny", ponieważ z motywem biblijnym mam jak na razie tylko Kaspowicza.

A z filmów na 100% "Zapowiedź" z Nicolasem Cage'm (scena gdy przejeżdża przez miasto przy akompaniamencie klasycznej muzyki i samo zniszczenie) oraz z "Czas Apokalipsy" scena nalotu helikopterów na miasto (też przy muzyce).

Jak myślicie?

Nie ogarniam też bibliografii podmiotu (nie powiedziano nam w szkole co tam ma być dokładnie)

Ma tam być podobno to, co pomogło nam w napisaniu prezentacji. Czyli np w moim przypadku:

-Słownik Terminów Literackich
-Słownik Poezji
-Leksykon Lektur i Wierszy
-Inne opracowania tekstów z których korzystałam?
i np. strona internetowa z której brałam informacje na temat filmów? (FILMWEB?)

I jeszcze jedno pytanie: Czy w sytuacji, gdy w na prezentacji powiem, że monolog podmiotu lirycznego z Dies Irae, wyraża podobny bunt jak w Wielkiej Improwizacji w Dziadach zrobił to Konrad, komisja przy rozmowie, może mnie zapytać z Dziadów?

#77 Emberiza

Emberiza

    1

  • Members
  • Pip
  • 8 postów

Napisano 20 luty 2010 - 19:56

Literatura podmiotu - to dzieła (książki, filmy, obrazy etc.), które omawiasz w swojej pracy.
(czyli w Twoim wypadku "Dies Irae", "Zapowiedź")

Literatura przedmiotu - to książki, artykuły etc. (bądź ich fragmenty) związane z tematem Twojej prezentacji, z którymi zapoznałeś się, przygotowując się do przedstawienia danego zagadnienia
(Wybrany przez Ciebie Słownik Terminów Literackich itd.)

Taką definicję podała nam pani ze szkolnej biblioteki.

Podobno lepiej ograniczyć słowniki do minimum i korzystać z innych książek. Tylko pod żadnym pozorem nie wpisywać do swojej bibliografii opracowań typu Greg i nie korzystać również za bardzo ze stron internetowych.
Słyszałam, że jeśli w swojej prezentacji wspominasz o innym dziele, to znaczy, że wiesz coś na ten temat. Może mogliby zapytać, jak wyglądał monolog Konrada w "Dziadach".
Na razie myślałam aby:
1. przedstawić w skrócie koniec świata w "Apokalipsie"
2. powiedzieć, że Literatura często wzoruje się na księdze św. Jana i przedstawić utwór Kasprowicza "Święty Boże, Święty Mocny"
3. Powiedzieć jak na koniec świata patrzy Miłosz w "Piosence o końcu świata"
4. Podkreślić, że zagłada może dotyczyć również jakieś społeczności (zagłada Żydów- holokaust) i przedstawić jak opisuje to Nałkowska w "Medalionach"
5. Nawiązując do Holokaustu zaprezentować film "Lista Schindlera"
6. Tutaj chciałam przedstawić książkę opisującą fantastyczną zagładę typu atak obcej cywilizacji itp. Myślałam o książce "Wojna Światów". Ma ktoś jakąś propozycję? Jaka książka jest godna uwagi?
7. Tutaj zaprezentowałabym film. Może jednak wykorzystałabym "Pojutrze".

P.S Byłam ostatnio w bibliotece i okazuje się, że nie znajdę utworów Kasprowicza, ani właśnie wspominanej przeze mnie książki "Wojna światów". Nie umiem też znaleźć książek o filmach.

Zmieniony przez - Emberiza w dniu 2010-02-20 20:00:49

#78 gonzo1991

gonzo1991

    1

  • Members
  • Pip
  • 3 postów

Napisano 14 marzec 2010 - 21:24

http://www.polskastr...61958_8077.html

#79 iskierka13

iskierka13

    1

  • Members
  • Pip
  • 2 postów

Napisano 07 maj 2010 - 11:09

Witam!
Na tegoroczną maturę z języka polskiego wybrałam też "Katastroficzne...."
Jeśli mogę prosić o jakieś opracowania filmów "Pojutrze" i "Pianista" była bym bardzo wdzięczna :)
Również oferuję swoją pomoc !!


#80 stroficzka

stroficzka

    1

  • Members
  • Pip
  • 8 postów

Napisano 07 maj 2010 - 12:44

co rozumiesz przez "opracowania"? zakladam, ze ogladalas te filmy wiec chyba potrafisz powiedziec o nich kilka zdan?

#81 iskierka13

iskierka13

    1

  • Members
  • Pip
  • 2 postów

Napisano 09 maj 2010 - 20:17

tak oglądałam. Już napisałam pracę więc dziękuje ;)

#82 stroficzka

stroficzka

    1

  • Members
  • Pip
  • 8 postów

Napisano 08 listopad 2010 - 12:22

jeśli chcecie pomóc to pomagajcie tutaj

#83 aviatorGK

aviatorGK

    1

  • Members
  • Pip
  • 4 postów

Napisano 08 listopad 2010 - 13:42

chętnie mogę pomóc w temacie katastroficzne wizje końca świata :)

Zmieniony przez - stroficzka w dniu 2010-11-08 13:50:50

#84 stroficzka

stroficzka

    1

  • Members
  • Pip
  • 8 postów

Napisano 08 listopad 2010 - 13:51

chcesz pomoc to pomagaj, jest wiele osob, ktore skorzystaja jesli wkleisz tutaj swoje materialy

#85 tuwim1990

tuwim1990

    1

  • Members
  • Pip
  • 9 postów

Napisano 12 listopad 2010 - 10:56

ignoruje regulamin dlatego kasuja moje posty

Zmieniony przez - stroficzka w dniu 2010-11-12 12:48:32

#86 stroficzka

stroficzka

    1

  • Members
  • Pip
  • 8 postów

Napisano 12 listopad 2010 - 12:44

czy ty nie rozumiesz co sie do ciebie mowi? chcesz pomoc - wklej prace tu! i pomysl, dlaczego kasowane sa twoje wypowiedzi...

#87 tuwim1990

tuwim1990

    1

  • Members
  • Pip
  • 9 postów

Napisano 09 luty 2011 - 18:06

Przeglądając listę tematów maturalnych od razu zwróciłem uwagę na ten mówiący o katastroficznych wizjach i obrazach zagłady w dziełach literackich i filmowych. Z uwagi na wielka popularność tego tematu, myślę że chyba nie tylko mnie interesuje tematyka związana z końcem świata i zagładą ludzkości. Na przestrzeni wieków w literaturze i sztuce filmowej powstało bardzo wiele odwołań do motywu zagłady, apokalipsy. Oczywiście sposób ich przedstawiania różnił się od siebie w sposób znaczący. I z tych właśnie powodów postanowiłem wybrać właśnie ten temat prezentacji. Postaram się wykazać skąd bierze się popularność motywu apokalipsy, oraz czym różniły się interpretacje powstałe w kolejnych epokach i w różnych dziedzinach sztuki. Rzecz jasna analizując ten temat musze odwołać się do konkretnych przykładów, na których oprę moje wystąpienie. Zacznę oczywiście od biblijnej Apokalipsy według świętego Jana. Jest to jeden z pierwszych opisów końca świata, jest on zarazem najbardziej wymowny, a późniejsze próby poruszenia tego tematu bardzo często odwołują się do tego właśnie wzoru. W kolejnej części prezentacji przywołam wiersz Jana Kasprowicza „Dies Irae”. Jest to jeden z najbardziej sugestywnych poetyckich obrazów sądu ostatecznego. Następnie przedstawię obraz zagłady walczącej Warszawy opisany w wierszu Tadeusza Gajcego „Wczorajszemu”. Niejako w opozycji do przykładów o których powiedziałem przed chwilą, przywołam także „Piosenkę o końcu świata” Czesława Miłosza. Wiersz ten pokazuje nam, że zagłada może wyglądać całkiem spokojnie i zwyczajnie. Myślę, że jest to ciekawa interpretacja motywu zagłady, szczególnie w porównaniu z innymi przywoływanymi przeze mnie utworami. Następnie przywołam film Rolanda Emmericha „Pojutrze”, na którego przykładzie pokażę popularność tematyki katastroficznej w dzisiejszej kulturze masowej. Na zakończenie powiem jeszcze kilka słów o „Czasie apokalipsy” Francisa Forda Coppoli. Film ten pokazuje temat zagłady w sposób metaforyczny, nie ma tam dosłownych scen katastroficznych, jednak w dziele tym widzimy zagładę człowieczeństwa. Mam nadzieję, że tak szerokie spectrum przykładów pozwoli mi przedstawić ten temat w sposób rzetelny i stosunkowo ciekawy.

Ze względu na ograniczony czas, jestem zmuszony ograniczyć się tylko do tych kilku przykładów. Oczywiście w literaturze i dziełach filmowych jest ich dużo więcej, mam jednak nadzieję, że dzięki wybranym utworom i filmom, udało mi się przeanalizować ten temat w sposób stosunkowo dokładny. Myślę, że podsumowując mogę pokusić się o pewne wnioski. Na pewno wizje apokaliptyczne powstałe w kolejnych epokach różniły się od siebie w sposób znaczący. Inna była przyczyna zagłady, czasami był on przedstawiany w sposób dosłowny, czasami apokalipsę porównywano ze strasznymi wydarzeniami w historii świata. Były tez oczywiście pewne wspólne punkty, zawsze człowiek wobec nadchodzącej zagłady był bezbronny. Jak pokazuje nam twórczość autorów XX-wiecznych, II Wojna Światowa była prawdziwą zagładą dla pokoleń, którym przyszło żyć w tych czasach. I wbrew pozorom nie była to tylko zagłada w sensie fizycznym. Podobne przemyślenia wojenne możemy odnaleźć zresztą także w filmie Coppoli. Patrząc na popularność tematyki katastroficznej, można się zastanawiać nad przyczynami tego zjawiska. Myślę, że kluczową rolę odgrywa tu odwieczny strach człowieka, obawiającego się nadejścia końca świata. To czego się boimy interesuje nas i przyciąga. Myślę, że tym właśnie wnioskiem powinienem zakończyć moje wystąpienie.

Dziękuję bardzo za wysłuchanie





I. Literatura podmiotu:

1. Czesław Miłosz, Piosenka o końcu świata, [w:] Ryszard Matuszewski,
Poezja polska 1939-1991, Antologia, Warszawa 1994, ISBN: 83-02-05302-3, s. 165.
2. Czas Apokalipsy, reż. F. Coppola, USA, 1979, [film].
3. Jan Kasprowicz, Dies irae, [w:] Jan Kasprowicz, Dzieła wybrane, Wydawnictwo Literackie, Kraków, 1988.
4. Pismo Święte, Biblia Tysiąclecia, Wydanie IV, Apokalipsa św. Jana, Poznań, 1991,
ISBN: 83-7014-218-4, s. 1396.
5. Pojutrze, reż. Roland Emmerich, USA, 2004, [film].
6. Tadeusz Gajcy, Wczorajszemu, [w:] Ryszard Matuszewski, Poezja polska 1939-1991, Antologia, Warszawa, 1994, ISBN: 83-02-05302-3, s. 235.

II. Literatura przedmiotu:

1. Słownik literatury polskiej XX wieku, pod red. Marka Pytasza ; aut. haseł Monika Bogdanowska, Videograf II, Warszawa, 2001, ISBN 8371831838
2. Słownik symboliki biblijnej, Leland Ryken, James C. Wilhoit, Tremper Longman III, Vocatio, Warszawa, 2003, ISBN 8371461887 [apokalipsa]
3. Słownik wyrazów obcych, red. Elżbieta Sobol, PWN, Warszawa, 1995, ISBN 8301114878 [katastrofizm]
4. Świderkówna A.: Prawie wszystko o Biblii. Warszawa: Stentor, 2002, s.299-316
5. < http://www.film.org....apokalipsy.html>, Rafał Grynasz - Vincent VEGA. Film.org.pl [online], Fc.pl Future Communication (2003-2006).
6. [2004-05-25], Marcin Kamiński, Filmweb [online], Omnigence sp. z o.o.. (1998-2007).

III Plan ramowy
Określenie problemu
Katastroficzne obrazy zagłady jako bardzo popularny temat w literaturze i kinematografii. Różne interpretacje i role tego tematu w utworach literackich i filmach.
Argumenty:
1. Biblijna Apokalipsa świętego Jana jako jeden z pierwszych literackich opisów końca świata.
2. Symbolika w sposobie kreowania obrazu apokalipsy, na przykładzie wizji świętego Jana.
3. Prorocza wizja dnia sądu ostatecznego w wierszu Jana Kasprowicza „Dies Irae”
4. Wiersz Gajcego jako poetycki obraz zagłady walczącej Warszawy.
5. Oryginalny sposób przedstawienia ostatecznej zagłady stworzony przez Czesława Miłosza w wierszu „Piosenka o końcu świata”.
6. Kontrast w wizjach końca świata stworzonych przez Miłosza i Kasprowicza.
7. Przyczyny popularności tematyki katastroficznej we współczesnej kinematografii.
8. „Pojutrze” Rolanda Emmericha jako przykład zagłady spowodowanej przez siły natury.
9. „Czas apokalipsy” jako metaforyczna wizja zagłady człowieka.

Wnioski:
1. Rola, oraz sposoby kreowania obrazu zagłady, różniły się w zależności od epoki, w jakiej powstawało dane dzieło.
2. Apokalipsa była często porównywana z okrucieństwami wojennymi, w wyniku których ludzie zatracali swoje człowieczeństwo.
3. Popularność tematyki katastroficznej wynika ze strachu odczuwanego przez ludzi, obawiających się nadejścia końca świata.

Może komuś się przyda W razie jakichkolwiek pytan prosze o kontakt na:
jimmyTS@interia.pl
GG: 28988239

#88 Aklama

Aklama

    1

  • Members
  • Pip
  • 2 postów

Napisano 16 kwiecień 2011 - 16:53

Hej :) A moglibyście napisać jakie dostaliscie pytania po wygloszeniu swojej pracy?

#89 scierq

scierq

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 19 kwiecień 2011 - 12:38

Mam pytanko, a raczej małą prośbę o pomoc. Mianowicie wybrałem ten temat i do niego książkę metro 2033, wiersz; "dies irae" oraz filmy 2012 i pojutrze. mógłby mi ktoś podsunąć pomysł dotyczący tezy i planu wypowiedzi. Byłbym dozgonnie wdzięczny za pomoc w zdaniu matury:P z góry dziękuję

#90 asseco

asseco

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1660 postów

Napisano 19 kwiecień 2011 - 13:19

"Ze względu na ograniczony czas, jestem zmuszony ograniczyć się tylko do tych kilku przykładów. Oczywiście w literaturze i dziełach filmowych jest ich dużo więcej, mam jednak nadzieję, że dzięki wybranym utworom i filmom, udało mi się przeanalizować ten temat w sposób stosunkowo dokładny. Myślę, że podsumowując mogę pokusić się o pewne wnioski. Na pewno wizje apokaliptyczne powstałe w kolejnych epokach różniły się od siebie w sposób znaczący "


za takie zdania na egzaminie gdybym Cię oceniała odjęłabym Ci połowę punktów.Prawie cały wstęp i zakończenie pisane jakby przez gimnazjalistę - bez poprawnej składni- masakra

Zmieniony przez - asseco w dniu 2011-04-19 14:25:56

#91 Ksiene

Ksiene

    1

  • Members
  • Pip
  • 2 postów

Napisano 27 kwiecień 2011 - 10:22

Swoją prezentację będę wygłaszać 11 maja. Szczerze powiedziawszy, nie lubię języka polskiego, więc prezentacja jest bardzo minimalistyczna, acz napisana bardzo porządnie :)

Teraz wrzucę bibliografię, a po egzaminie podzielę się prezentacją i wrażeniami :) Napiszę Wam, jakie miałam pytania oraz ile dostałam punktów. Pozdrawiam! :)

Temat: Katastroficzne wizje i obrazy zagłady w dziełach literackich i filmowych.



I. Literatura podmiotu:

Czechowicz J., Żal [w tegoż:] Wybór wierszy. Wybrał i posłowiem opatrzył Józef Zięba, Lublin 1974, s. 169-170.
Miłosz Cz., Piosenka o końcu świata [w:] Ryszard Matuszewski, Poezja polska 1939-1991, Antologia, Warszawa 1994, s. 165.
Pojutrze [film], reż. Roland Emmerich, USA 2004.
Ludzkie dzieci [film], reż. Alfonso Cuaron, Wielka Brytania 2006.

II. Literatura przedmiotu:

Cichmiński A., Pojutrze. Klimatyczny Armagedon (recenzja), dostępny w Internecie: http://www.stopklatk...ecenzja&ri=1898
Dybciak K., W kręgu mitu katastroficznego [w tegoż:] Gry i katastrofy, Warszawa 1980, s. 57-80.
Kuncewicz P., Katastrofiści z Lublina [w tegoż:] Agonia i nadzieja: Literatura polska od 1918, Warszawa 1993, t. I, s. 89-92.
Kurpiowski L., Uboczne skutki kataklizmu. Kino katastroficzne przechodziło w historii rozmaite upadki i wzloty. „Pojutrze” Rolanda Emmericha jest i upadkiem, i wzlotem [w:] „Newsweek” 2004 nr 23, s. 94-96.
Sołtys M., Polacy krzyczą zza brudnych krat (recenzja), dostępny w Internecie: http://www.stopklatk...ecenzja&ri=3810

III. Materiały pomocnicze:

1. Ramowy plan prezentacji.
2. Prezentacja multimedialna.
3. Karta cytatów.
4. Wydruki kadrów z filmów.


#92 DrRodon

DrRodon

    1

  • Members
  • Pip
  • 5 postów

Napisano 14 maj 2011 - 10:33

Jestem już po maturze ustnej zdałem na 75%, jako że korzystałem z tej strony do przygotowania się do niej, to pomyślałem, że wyślę swoją prezentację tutaj :) Miłego czytania i przepraszam za drobne literówki:

Bibliografia i Plan Prezentacji

Temat: Wizje katastroficzne w wybranych dziełach literackich, malarskich i/lub filmowych. Omów na wybranych przykładach.
[u]Temat doprecyzowany: Wizje katastroficzne w literaturze i filmie XX i XXI wieku.[/u]
Bibliografia:
I. Literatura podmiotu
1. Literatura
A. Kasprowicz J., Dies Irae, [w:] Wybór Poezji, Wrocław 1990.
B. Witkiewicz S., Szewcy, Warszawa 1992.
2. Filmy
A. Coppola Franciso Ford, Czas Apokalipsy, USA 1979.
B. Roland Emmerich, Pojutrze, USA 2004.
II. Literatura przedmiotu
1. Hutnikiewicz A., „Hymny” Jana Kasprowicza, Warszawa 1976.
2. Kopaliński W., Słownik Symboli, Warszawa 1990.
3. Barszcz H., „Czas Apokalipsy” – próba analizy antropologicznej, „Kino”, 1985, nr. 6, s. 37-43.
4. Lipski J. J., Twórczość Jana Kasprowicza w latach 1891-1906, Warszawa 1975, (Grzech, wina i kara w Dies Irae i Święty Boże, s. 263-270).
III. Ramowy plan wypowiedzi
1. Określenie problemu:
A. Motywy katastroficzne częstym motywem w literaturze i filmie;
B. Pytania na które chcę odpowiedzieć: „Czym jest katastrofizm?”, „Dlaczego dzieła filmowe i pisarskie poruszają temat katastrofy?”;
C. Kolejność prezentowania dzieł wraz z uzasadnieniem.
2. Kolejność prezentowania treści:
A. „Dies Irae”
• Symbolika słów;
• Katastrofa przyrównana do wizji biblijnego sądu ostatecznego;
• Katastrofa jako kara za grzechy.
B. „Szewcy”
• Katastrofa jako umasowienie ludzkich charakterów, brak indywidualności i oryginalności;
• Katastrofa wewnętrzna człowieka.
C. „Czas Apokalipsy”
• Walka o zniszczone wartości moralne;
• Katastrofa wewnętrzna człowieka.
D. „Pojutrze”
• Świat w obliczu zagłady oraz ogromnych klęsk żywiołowych;
• Katastrofa jako kara za bezmyślne postępowanie człowieka.
3. Wnioski:
A. Katastrofizm jest wyrazem lęków metafizycznych, egzystencjalnych i społecznych człowieka;
B. Katastrofizm jest następstwem samozniszczenia bytu człowieka oraz przestrogą przed unicestwieniem i destrukcją egzystencji człowieka;
C. Zagłada jest wyzwaniem dla współczesnej cywilizacji;
D. Zagłada jest pretekstem do ukazania tego, co może nadejść w najbliższym czasie;
E. Twórczość literacka i filmowa jest przejawem świadomości zagłady która może nastąpić.
IV. Materiały pomocnicze
1. Kartka z cytatami;
2. Zdjęcia przedstawiające kadry z filmu pt.: Pojutrze (reż. Ronald Emmerich, 2004) i filmu pt.: Czas Apokalipsy (reż. Coppola Franciso Ford, 1979).


#93 DrRodon

DrRodon

    1

  • Members
  • Pip
  • 5 postów

Napisano 14 maj 2011 - 10:34

Prezentacja

Często spotykamy się na sklepowych półkach z książkami i filmami o tematyce katastroficznej, przedstawiającej najczarniejsze wizje naszego życia, zatracenie, demoralizację, śmierć. Ale dlaczego twórcy tych dzieł tak chętnie sięgają po ten temat, dlaczego akurat katastrofa? I czym właściwie jest katastrofizm?
Encyklopedyczne wyjaśnienie katastrofizmu mówi nam, że jest to „[…]orientacja historiozoficzno - moralistyczna przyjmująca nieuchronność zagłady współczesnego świata” (katastrofizm - Encyklopedia PWN, 2011) , czyli niepokój człowieka przed przyszłością spowodowane przekonaniem o kresie cywilizacji lub nadchodzącym nieszczęściu. Ludzie od wieków boją się kary za grzechy, lub swoje nieprzemyślane czyny, w dalszej części przytoczę w kolejności chronologicznej 4 dzieła: Jana Kasprowicza „Dies Irae”, Stanisława Ignacego Witkiewicza „Szewcy”, film „Czas Apokalipsy” reżyserii Franciso Forda Coppoli oraz film „Pojutrze” reżyserii Rolanda Emmericha.
Kasprowicz w swoim utworze „Dies Irae” prezentuje młodopolskie przekonanie o schyłkowości cywilizacji i rychłym kresie kultury. Poeci tamtego okresu żywili przekonanie, iż wszystko, co istotne, zostało już powiedziane, a sztuka pozostała bez przyszłości i chyli się ku upadkowi. Często podkreślali słabą kondycję człowieka końca wieku, który zawiedziony ideami pozytywizmu, nie potrafiąc znaleźć własnej drogi, pozostaje bierny, przepełniony bólem i poczuciem bezsensu. Człowiek ten nie ma w niczym oparcia, brakuje mu w życiu celu. W wierszu „Dies Irae” podmiot liryczny pyta, jakie jest miejsce człowieka na świecie, jaka jest jego rola i natura oraz o obecność i istnienie Boga. Tekst w pierwszych strofach nawiązuje do Biblijnego przedstawienia śmierci oraz pieśni Franciszka Karpińskiego „Pieśń o narodzeniu Pańskim” „Trąba dziwny dźwięk rozsieje, ogień skrzepnie, blask ściemnieje, w proch powrócą światów dzieje.” (Kasprowicz, 1976). Utwór dynamicznie wprowadza czytelnika w sytuację liryczną – obraz apokalipsy. Autor operuje kontrastami i oksymoronami, używa podniosłego stylu, mocnego, wyrazistego słownictwa. Panuje atmosfera grozy i oczekiwania na przyjście Pana – sędziego, który ma niewiele wspólnego z dobrym, opiekuńczym Ojcem, który kocha i wiecznie odpuszcza przewinienia. W kolejnych wersach podmiot liryczny zwraca się do psalmisty, aby zapowiedział nastanie dnia sądu, który ma być dopełnieniem boskiego planu i spełnienie zapowiedzi biblijnych. „A ty psalmisto pański nastrój harfę swą już na ostatni ton.” (Kasprowicz, 1976). Podkreśla małość i bezbronność grzesznego człowieka skontrastowaną z potęgą Stwórcy. Niespodziewanie to Bóg staje się oskarżycielem, największym wrogiem ludzi, którzy bez możliwości ukrycia win i błędów, nadzy stają przed Sędzią. Nie mają już obrońcy, ani nie liczą na wybaczenie. Błaganie „Kyrie elejson” (Kasprowicz, 1976) nawiązuje do najstarszego, średniowiecznego, polskiego tekstu literackiego – „Bogurodzicy” i przeradza się w beznadzieją prośbę o litość, ludzkość pragnie, aby Bóg był ich obrońcą, a nie groźnym, bezlitosnym sędzią. Następnie człowiek w utworze został przyrównany do liścia i garści kurzu by zaznaczyć jego przemijalność i kruchość. Przepełniony nacechowanymi emocjonalnie czasownikami opis powstawania umarłych z grobów wzmaga atmosferę przerażenia. Ziemia staje się prawdziwym piekłem, chaotycznym, wypełnionym zagubionymi i cierpiącymi istotami. „I oto głowy swoje, dziwne, ludzkie głowy, świecące trupim tłuszczem zżółkłych, łysych czół, o szczękach, otulonych kłębem czarnych bród, kładą na łonach tych pomarłych ciał… I skośne, mętne oczy podnoszą do góry ku ich schylonym skroniom… I biodra opasawszy w lubieżnym uścisku, zwilgotniałymi usty szepcą im słowa rozpusty…” (Kasprowicz, 1976)
Kolejne strofy odwracają perspektywę i stają się coraz silniejszymi oskarżeniem wymierzonym w stronę Boga. Podmiot liryczny opisuje cierpiących ludzi, jako „miliardy krzyży”, które powstają by ukazać ludzki los i tworzą z siebie „straszny las”. Wierzchołki krzyży sięgają aż do nieba, które jest sferą sacrum, co można uznać za symboliczne pytanie do Boga o zło na świecie – skąd ono pochodzi i dlaczego On, nasz „Obrońca” na to pozwala. Występuje tu także nawiązanie do tradycji antycznej, przywołujące rzekę Styks. „Miliardy krzyży, opromienione okręgami tęczy, z padolnych Styksów powstają głębiny w Pańskiego gniewu nieskończony dzień.” (Kasprowicz, 1976).
Następnie podmiot mówiący zwraca się bezpośrednio do wielkiego stwórcy i podkreśla swe cierpienie oraz swą małość wobec Jego nieskończonej potęgi. Później podmiot jest niczym Konrad z dramatu „Dziady” Adama Mickiewicza, który podczas swoich improwizacji, oskarżał Boga o niesprawiedliwość, okrucieństwo i brak miłości do ludzi. Ja liryczne zarzuca Ojcu Niebieskiemu ignorowanie problemów ludzkości oraz głuchotę na ich wołania i prośby, a także ślepotę na ich cierpienia. Aby wzmóc dynamikę i przykuć uwagę czytelnika oraz zaszokować go, wrogie Sędziemu wykrzyknienia zostały poprzeplatane słowami modlitwy. „O Boże miłosierny, zmiłuj się nad nami! W królestwie Śmierci staje nagi szał.” (Kasprowicz, 1976). Ostatnia strofa jest swoistą kulminacją oskarżeń wobec Boga. Podmiot liryczny przypisuje Mu grzech złego ukształtowania świata, skazywania ludzi na cierpienie, a następnie sądzenia ich za grzechy, które popełniają z własnej, ułomnej, ale przecież stworzonej właśnie przez Boga, natury. Apostrofa zakończona jest potrójnym wykrzyknieniem słowa „Amen”, które oznacza potwierdzenie i jest zwyczajnie używane do kończenia modlitwy. Na końcu podmiot liryczny dzieli się z nami refleksją na temat śmierci jednostki i zagadki, jaką jest dla człowieka przemijanie. Pokazuje śmierć indywidualnego człowieka, jako zniszczenie dla niego całego świata. Później nastaje tylko nicość i niewiadoma. „Niech nic nie będzie! „Amen. Bo cóż może być, jeślim ja zaginął?... Na wszystko mrok nicości nieprzebyty spłynął – Amen!” (Kasprowicz, 1990). Autor operuje licznymi wykrzyknieniami, pytaniami retorycznymi i kontrastami. Buduje dynamiczny, pełen emocji i niezwykle wyrazisty obraz. Łączy elementy modlitwy ze zdaniami indywidualnego buntu przeciwko Bogu, tworzy własną oryginalną formę. Opis sądu ostatecznego, Dies Irae, czyli dzień gniewu bożego, przeradza się w refleksję na temat kondycji człowieka i obecności Boga w świecie. Akcent sądu stwórcy przenosi się na gniew jednostki zagubionej w świecie i żądającej od Pana sprawiedliwości. Autor swobodnie posługuje się formą, rymy i długość strof oraz wersów nie są regularne. Wydaje się, że podmiot liryczny można uznać za porte parole Kasprowicza. Cały tekst tworzy przejmujący obraz duszy człowieka schyłku XIX wieku, zadającego sobie pytania bez odpowiedzi, wątpiącego w wiarę, miłość Boga i sprawiedliwość świata oraz przekonanego o schyłku cywilizacji, z której się wywodzi.
Wiersz ten jest bardzo symboliczny już w samej pierwszej zwrotce możemy znaleźć cztery symbole odpowiadające znaczeniu życia i śmierci, są to: proch, ogień, drzewo i liść. Ponadto opadły liść to według „Słownika Symboli” Władysława Kopalińskiego, symbol „człowieka grzesznego, ostępcy”, a poszum opadających liści to symbol kary Boga za trwogę ludzi. W dalszych strofach odnajdujemy także takie symbole jak harfa – symbol świata nadnaturalnego, życia, śmierci; krew – symbol oczyszczenia, a także życia; oraz kolor czarny, co jest symbolem śmierci. Złączenie tych dwóch słów krew czarna jest świetnym przykładem jednego z oksymoronów licznie występujących w utworze. „Grzech krwią czarną duszę plami, bez obrońcy staniem sami, któż zlituje się nad nami?” (Kasprowicz, 1976).
Katastrofa w tym utworze została przyrównana bardzo mocno do wizji biblijnego sądu ostatecznego, w którym to tak jak w „Dies Irae” człowiek jest anonimowy, Bóg w Apokalipsie św. Jana jest siłą nadrzędną, mądrą i sprawiedliwą, która sądzi ludzi według ich czynów. Przedstawiona jest tu totalna zagłada ludzkości spowodowana przez gniew Sędziego – Boga. Dzień ten jest dniem gniewu Bożego, ale jest także dniem największej sprawiedliwości, jaką może dostać człowiek. Katastrofa ta, która schodzi na ludzkość jest karą za grzechy, które popełnili przez całe swoje życie.
Kolejnym utworem omawianym w mojej pracy jest dramat napisany przez Stanisława Ignacego Witkiewicza pod tytułem „Szewcy”. W tym utworze autor równie mocno jak Kasprowicz podkreśla przekonanie o nieuniknionej degradacji kultury. Autor przewiduje kres indywidualnej, żywej sztuki i unifikację ludzkości. Przedstawia sytuację, w której po Szewcach władzę przejmuje „straszny hiper-robociarz”. Dawne struktury władzy są już przestarzałe, a Szewcy służą tylko, jako kukiełki, nie mają prawdziwej siły. Dawni przywódcy mają spełniać rolę reprezentatywną, niemalże ozdobną, a rzeczywiste rządy sprawować będą identyczni ludzie-automaty, bez jednostkowych przeżyć, płytkie, niezadające sobie żadnych poważnych pytań, zajmujące się rzeczami praktycznymi i przyziemnymi „(Do Czeladników) Wy dwaj macie osobiste, przypadkowe, drańskie szczęście czy nieszczęście być reprezentatywnymi typami średniego chałupnictwa i jako tacy będziecie władzą reprezentatywną, dekoracyjną.” (Witkiewicz, 1992). Hiper-robociarz reprezentuje nowo powstałą klasę robotników, procujących w nowoczesnych, wydajnych fabrykach. Zajmuje się on jedną, ściśle określoną czynnością, którą potrafi doskonale wykonywać. Nie tworzy on całego produktu, ale jedynie jego jedną małą część, stoi przy taśmie produkcyjnej, nieustannie pracując mechanicznie ciągle w ten sam sposób. Takie zajęcie upodabnia go do tysięcy innych robotników stojących w podobnych do jego fabrykach, przy podobnych taśmach. Jego rozrywki, sposób bycia i myślenia nie różnią się znacząco od tego, co reprezentują inni przedstawiciele tej klasy. „[…] – otóż będziecie z nimi jeść langusty i inne firdymułki – […]” (Witkiewicz, 1992). Proces unifikacji wydaje się być nieunikniony, ponieważ taki sposób pracy niezwykle przyspiesza produkcję i czyni ją o wiele wydajniejszą. Autora przeraża postępujące ujednolicanie indywidualnych jednostek i zanikanie tego, co wyjątkowe i oryginalne. Przewiduje świat, w którym zabraknie miejsca na przeżycia metafizyczne oraz to, co rzeczywiście czyni nas ludźmi. Świat stanie się wielką ekonomiczną fabryką, ukierunkowaną na zyski, straty, wydajność i praktyczne użycie. Dawne ustroje, mimo, że nie są idealne, pozwolą na indywidualizm „Ee! – Lokaj lokajem zawsze pozostanie, w takim czy innym reżimie! Wsio rawno! ([z ros.] – wszystko jedno) Zaraz lecimy w powietrze!” (Witkiewicz, 1992) Witkiewicz uważał, że jedynym sposobem, by opóźnić nastanie ery hiper-robociarzy jest uprawianie sztuki w najczystszej postaci, czyli tworzenie pozbawionych treści form. Zdarzenie widza z absurdalną, odrealnioną twórczością, miało pozwolić mu przenieść się do strefy metafizycznej. Z tego to powodu Witkiewicz zastosował skomplikowane słownictwo, liczne wyszukane zabiegi formalne, proste sytuacje opisywał za pomocą zawiłych zdań. („Mnie gorzej drażni, że buty dla nich robię. Ja, […] nędzny, brudny wszarz ze słońcem w piersi, błyszczącym jak tarcza złota Helidora, jak sto Aldebaranów i Weg – ja nie umiem mówić. Hej!” (Witkiewicz, 1992)) Mieszał style, łamał wszelkie zasady, z zasadą prawdopodobieństwa na czele („[Sajetan – nie odwracając się mówi w tył do publiki] Tera bede gadał. Dobrze, żeście mnie zakatrupili, niczego się już nie boję i powiem prawdę:[…]” (Witkiewicz, 1992)), łączył wyrazy podniosłe, naukowe, kolokwializmy z wyrażeniami gwarowymi i neologizmami. Stosował inwersję, zmieniał szyk zdań, tworzył rozbudowane porównania, mnożył bliskoznaczne wyrazy.
Katastroficzna wizja świata ma w tym utworze wartość głównie hipotetyczną, choć jak zauważa w Posłowiu Bohdan Urbanowski, pewne elementy tej wizji się sprawdziły. Dramat ten jest typową prognozą ostrzegawczą. Witkiewicz krytykuje postępowania komunizmu, tworząc postać Gnębona Puczymordry, nazwisko dosyć jasno wskazuje, jakie jest stanowisko autora (oznacza gnębić + ros. puczit’ – zdymać, wybałuszać). W utworze podczas rozmowy Sajetana ze Scurvym przeprowadzone zostaje rozróżnienie faszyzmu, jako rewolucji odgórnej i komunizmu, który robi rewolucje bardziej krwawe, prowadzone od dołu. Witkiewicz jasno próbuje nam przekazać, że ustrój komunistyczny nie prowadzi do niczego dobrego, tylko do zatracenia indywidualności i katastrofy wewnętrznej człowieka.
Motyw katastroficzny stał się także inspiracją dla twórców filmowych. Słynnym filmowym nawiązaniem do motywu apokalipsy jest obraz Francisa Forda Coppoli pod tytułem „Czas Apokalipsy”. Film wprawdzie nie odwołuje się bezpośrednio do biblii, ale do apokaliptycznej wizji końca świata stworzonej przez Josepha Conrada w opowiadaniu pod tytułem „Jądro Ciemności”. Coppola przeniósł akcję i przesłanie powieści Conrada w realia drugiej połowy XX wieku. Akcja jego filmu rozgrywa się w Wietnamie, gdzie w głębi kraju, w niedostępnej dżungli, amerykański oficer-dezerter założył swoje własne państwo. Rządzi się ono dzikimi prawami, lecz obrazy tak zwanej cywilizacji, z której rozpoczyna swoją wyprawę główny bohater filmu wcale nie napawa otuchą, wręcz przeciwnie, można powiedzieć, że to dzikie, samozwańcze państwo, którego obywatelami zostają uciekinierzy, dezerterzy, pospolici rzezimieszkowie, prości wieśniacy, pół-dzicy mieszkańcy dżungli jest o wiele bardziej normalnym światem niż „cywilizacja”, z której przybywa pierwszoplanowy bohater. Oglądając ten film wyzbywamy się wszelkich wątpliwości, co do tego, że świat, przynajmniej ten, jaki znamy, kończy się właśnie teraz. Katastrofizm u Coppoli nie przywiązuje wielkiej wagi w swej wizji do sądu ostatecznego. Ukazywany przez niego koniec świata nie został nim poprzedzony. Dzieje się tak, bowiem są to, jeśli można tak powiedzieć „dynamiczne końce świata”. Coppola sugeruje, że koniec jednego świata jest początkiem innego, nowego świata. To dość oczywiste dla warunków otaczającej nas przyrodniczej rzeczywistości, że jeśli coś się kończy, coś też zarazem się zaczyna. Przykrość w tej wizji wiąże się z tym, że opisuje on nie tylko koniec pewnego świata, ale i koniec pewnej kultury – konkretnie naszej kultury, z którą świat białego człowieka wszedł w XX wiek i która miała być tak wspaniałą. Tymczasem okazało się, że nie jest ona ani wspaniała, ani lepsza od innych, ani nawet dobra. Co gorsza, w kulturze tej zakodowany został swoisty program samozniszczenia, który doprowadził do jej końca i do końca świata będącym efektem kultury. Po raz kolejny ludzkość stanęła przed dylematem, że coś, co pozornie wydawało się dobre i ponadczasowe, okazało się mało wartościowe i błędne. Nie jest bynajmniej przypadkiem, że główny bohater filmu Coppoli cierpi właśnie najbardziej z powodu rozpadu systemu kulturowych wartości – człowiek potrzebuje do życia pewnego zbioru norm, w których mógłby znaleźć oparcie. Koniec pewnego świata i koniec pewnej kultury usuwa człowiekowi moralne oparcie, skazując do na władne, niepewne wyczucie tego, co dobre i co złe, zwykle zawodne i rodzące poczucie dyskomfortu. Można przyjąć, że tradycyjny koniec świata, poprzedzony porządnym Sądem Ostatecznym jak się patrzy, byłby o wiele mniej kłopotliwy, bo doświadczający go ludzie mieliby przynajmniej pewność istnienia moralnych kategorii dobra i zła, której tak bardzo brakuje bohaterowi Coppoli.
Kolejnym jak i ostatnim filmem jest film Ronalda Emmericha nazywanego „Mistrzem zniszczenia” pod tytułem „Pojutrze”. Jest to produkcja w miarę świeża, bo z 2004 roku. Emmerich dzięki wykorzystaniu w swoim filmie najnowszych (jak na tamten czas) możliwości komputerów do stworzenia efektów specjalnych daje nam łatwy do przyswojenia obraz zagłady ludzkości. Główny bohater, meteorolog Jack Hall zaczyna podejrzewać, że w niedalekiej przyszłości w wyniku ocieplania się klimatu i rozpuszczania czap polarnych, zostanie zakłócona gospodarka wodna na świecie w wyniku czego prądy morskie stabilizujące klimat na ziemi zmienią swoje kierunki. Na całym globie dzieją się niepokojące rzeczy, w Tokio spada grad wielkości piłek do siatkówki, w Indiach pada śnieg, a Los Angeles zostanie kompletnie zniszczone przez pojawiające się nagle jedno za drugim tornada. Następstwem tych wydarzeń jest gwałtowne ochłodzenie się klimatu (spadek temperatury w tempie 10 stopni na sekundę) oraz pokrycie północnej części ziemskiego globu grubą warstwą lodu. Pojutrze, to typowy przykład kina katastroficznego zrealizowanego zgodnie ze standardami gatunku wyznaczonymi przez inne głośne produkcje Hollywoodu ( takie jak „Trzęsienie ziemi”, czy „Płonący wieżowiec”). Choć przedstawione w tym filmie atmosferyczne zjawiska są przerażające, to nie są fikcją, nawet to, że czas zmian klimatycznych jest tutaj aż nadto przyspieszony nie powinno to odwracać uwagi od realnego zagrożenia. Te katastroficzne obrazy mogą przybrać takie właśnie rozmiary i skalę, jeśli już do nich dojdzie. Dlatego przyda nam się rozsądek zanim filmowa fikcja stanie się rzeczywistością. W „Pojutrze” nie pokazano jak wygrać z żywiołem, gdyż jest to niemożliwe. Można tylko próbować przetrwać, a to może okazać się bardzo ryzykowne.
W tych czterech dziełach przedstawione zostały różne wizje katastroficznych, od tych ukrytych, wewnątrz człowieka, do tych globalnych, zabierających życie wielu tysiącom ludzi. Ale w każdym z tych utworów katastrofizm jest wyrazem lęków, lęków metafizycznych, egzystencjalnych oraz społecznych człowieka. Człowiek gdzieś tam wewnątrz dobrze wie, że się źle dzieje, ale boi się tego okazać, aby coś zmienić. Katastrofizm jest następstwem samozniszczenia bytu człowieka oraz przestrogą przed unicestwieniem i destrukcją egzystencji człowieka. Człowiek zawsze będzie się spotykał z katastrofami i każda katastrofa jest spowodowana zniszczeniem wewnętrznym człowieka, tym, że zaczyna myśleć tylko o sobie, a nie o otaczającym go świcie, ludziach, środowisku. Każda nadchodząca zagłada będzie wyzwaniem dla ludzkości, czy dadzą radę ją przetrwać, czy zrozumieją swoje błędy, czy nadal będą samolubni i chciwi.
We wstępie zadałem pytanie: dlaczego twórcy tych dzieł tak chętnie sięgają po tematy katastroficzne, dlaczego akurat katastrofa? Zagłada, jaka występuje w tych dziełach jest głównie pretekstem do ukazania tego, co może się stać w najbliższym czasie. Twórcy tworząc takie przesłania, pokazują, że są świadomi zagłady jaka może nastąpić, wiedzą, że już jutro, albo pojutrze, albo w następnych latach stanie się coś złego, bo nasza cywilizacja właśnie do tego dąży.
Dziękuję za uwagę.


#94 DrRodon

DrRodon

    1

  • Members
  • Pip
  • 5 postów

Napisano 14 maj 2011 - 10:35

Kartka z Cytatami

Cytaty:
1. Katastrofizm orientacja historiozoficzno - moralistyczna przyjmująca nieuchronność zagłady współczesnego świata (katastrofizm - Encyklopedia PWN, 2011)
2. Trąba dziwny dźwięk rozsieje, ogień skrzepnie, blask ściemnieje, w proch powrócą światów dzieje. (Kasprowicz, 1976)
3. „A ty psalmisto pański nastrój harfę swą już na ostatni ton.” (Kasprowicz, 1976)
4. „Kyrie elejson” (Kasprowicz, 1976)
5. „I oto głowy swoje, dziwne, ludzkie głowy, świecące trupim tłuszczem zżółkłych, łysych czół, o szczękach, otulonych kłębem czarnych bród, kładą na łonach tych pomarłych ciał… I skośne, mętne oczy podnoszą do góry ku ich schylonym skroniom… I biodra opasawszy w lubieżnym uścisku, zwilgotniałymi usty szepcą im słowa rozpusty…” (Kasprowicz, 1976)
6. „Miliardy krzyży, opromienione okręgami tęczy, z padolnych Styksów powstają głębiny w Pańskiego gniewu nieskończony dzień.” (Kasprowicz, 1976)
7. „O Boże miłosierny, zmiłuj się nad nami! W królestwie Śmierci staje nagi szał.” (Kasprowicz, 1976)
8. „Niech nic nie będzie! „Amen. Bo cóż może być, jeślim ja zaginął?... Na wszystko mrok nicości nieprzebyty spłynął – Amen!” (Kasprowicz, 1976)
9. „Opadły liść – człowiek grzeszny, odstępca. <> (Izajasz 64,4)” (Kopaliński, 1990)
10. „Poszum spadających liści – najcichszy szept przyrody. Bóg karze nieposłusznych wzbudzając w nich trwogę: <> (Lev. 26,35)[…]” (Kopaliński, 1990)
11. „Harfa symbolizuje świat nadnaturalny; Emperium’ chwałę boską, królestwo niebieskie […] życie; śmierć; duszę” (Kopaliński, 1990)
12. „Krew jest symbolem oczyszczenia, ofiary; proroctwa; wtajemniczenia; […] ognia; życia; duszy.” (Kopaliński, 1990)
13. „Czarna barwa jest symbolem zła, niemoralności, przesądów, strachu, ponurości, […] ciemności, śmierci, Zachodu (tj. śmierci).” (Kopaliński, 1990)
14. „Grzech krwią czarną duszę plami, bez obrońcy staniem sami, któż zlituje się nad nami?” (Kasprowicz, 1976)
15. „(Do Czeladników) Wy dwaj macie osobiste, przypadkowe, drańskie szczęście czy nieszczęście być reprezentatywnymi typami średniego chałupnictwa i jako tacy będziecie władzą reprezentatywną, dekoracyją.” (Witkiewicz, 1992)
16. „[…] – otóż będziecie z nimi jeść langusty i inne firdymułki – […]” (Witkiewicz, 1992)
17. „Ee! – Lokaj lokajem zawsze pozostanie, w takim czy innym reżimie! Wsio rawno! ([z ros.] – wszystko jedno) Zaraz lecimy w powietrze!” (Witkiewicz, 1992)
18. „Mnie gorzej drażni, że buty dla nich robię. Ja, […] nędzny, brudny wszarz ze słońcem w piersi, błyszczącym jak tarcza złota Heliodora, jak sto Aldebaranów i Weg – ja nie umiem mówić. Hej!” (Witkiewicz, 1992)
19. „[Sajetan – nie odwracając się mówi w tył do publiki] Tera bede gadał. Dobrze, żeście mnie zakatrupili, niczego się już nie boję i powiem prawdę:[…]” (Witkiewicz, 1992)


#95 DrRodon

DrRodon

    1

  • Members
  • Pip
  • 5 postów

Napisano 14 maj 2011 - 10:40

Zdjęcia z kadrami z filmów























Zmieniony przez - DrRodon w dniu 2011-05-14 11:46:24

#96 Aklama

Aklama

    1

  • Members
  • Pip
  • 2 postów

Napisano 14 maj 2011 - 21:09

Mi udało się na 95 % ^^
Zadali mi banalne pytania. Ktora wg mnie zagłada jest najbardziej prawdopodobna (w pracy mialam spowodowaną przez : Boga, wojnę, obojętność i konformizm ludzi, epidemię choroby, naturę). Drugie pytanie to "Dlaczego motyw zagłady jest tak popularny", a trzecie "Podaj charakterystykę Ramberta" (ponieważ miałam "Dżumę")

#97 DrRodon

DrRodon

    1

  • Members
  • Pip
  • 5 postów

Napisano 14 maj 2011 - 21:33

Mi zadali pytania:

1. Gdzie wg. ciebie lepiej można przedstawić wizję katastrofy w literaturze, czy w filmie?

To odpowiedziałem, że w filmie lepiej można przedstawić akcję, przez co jest to lepsze przesłanie dla młodszej rzeszy widzów, a w literaturze autory operują przenośniami i emocjami, dzięki czemu starsze grono czytelników, z własnymi przeżyciami może lepiej odnaleźć się w danym temacie.

2. Co to jest adaptacja filmowa. (w kontekście Czasu Apokalipsy)
3. Co to jest ekspresjonizm i jakie oznaki ekspresjonizmu widzimy w Dies Irae.

#98 Ksiene

Ksiene

    1

  • Members
  • Pip
  • 2 postów

Napisano 18 maj 2011 - 09:00

To też moja obiecana prezentacja. Zdałam na 70% - kilku rzeczy, które były w prezentacji napisane nie powiedziałam, bo wyszłoby za długo, ale po przekształceniach też może się komuś przydać. Dołączyłam również plan ramowy, raz jeszcze bibliografię (żeby jej nie trzeba było tam wcześniej szukać) i kartę cytatów. Miałam też prezentację multimedialną, na której były kadry z filmów i niektóre części prezentacji, żeby mi się było łatwiej połapać. Pozdrawiam i życzę innym powodzenia! :)

~ ~ ~


Temat: Katastroficzne wizje i obrazy zagłady w dziełach literackich i filmowych.

I. Literatura podmiotu:

Czechowicz J., Żal [w tegoż:] Wybór wierszy. Wybrał i posłowiem opatrzył Józef Zięba, Lublin 1974, s. 169-170.
Miłosz Cz., Piosenka o końcu świata [w:] Ryszard Matuszewski, Poezja polska 1939-1991, Antologia, Warszawa 1994, s. 165.
Pojutrze [film], reż. Roland Emmerich, USA 2004.
Ludzkie dzieci [film], reż. Alfonso Cuaron, Wielka Brytania 2006.

II. Literatura przedmiotu:

Cichmiński A., Pojutrze. Klimatyczny Armagedon (recenzja), dostępny w Internecie: http://www.stopklatk...ecenzja&ri=1898
Dybciak K., W kręgu mitu katastroficznego [w tegoż:] Gry i katastrofy, Warszawa 1980, s. 57-80.
Kuncewicz P., Katastrofiści z Lublina [w tegoż:] Agonia i nadzieja: Literatura polska od 1918, Warszawa 1993, t. I, s. 89-92.
Kurpiowski L., Uboczne skutki kataklizmu. Kino katastroficzne przechodziło w historii rozmaite upadki i wzloty. „Pojutrze” Rolanda Emmericha jest i upadkiem, i wzlotem [w:] „Newsweek” 2004 nr 23, s. 94-96.
Sołtys M., Polacy krzyczą zza brudnych krat (recenzja), dostępny w Internecie: http://www.stopklatk...ecenzja&ri=3810

III. Materiały pomocnicze:

1. Ramowy plan prezentacji.
2. Prezentacja multimedialna.
3. Karta cytatów.
4. Wydruki kadrów z filmów.



Katastrofizmem nazywamy tendencje polegające na przekonaniu o nieuchronności końca cywilizacji i zagłady ludzkości i świata. Takie przeczucia towarzyszyły ludziom od zawsze, poczynając od starożytności, na dzisiejszych czasach kończąc. Były one silnie związane z ówczesnymi wydarzeniami. Ważne jest to, że katastrofizm to nie tylko koniec świata, to może być także koniec jakiegoś kontynentu, rasy, narodu, kultury lub jakiejś wartości filozoficznej, moralnej, religijnej.
Tendencje katastroficzne nasiliły się pod koniec XIX wieku, w epoce Modernizmu, zwanej też fin de siecle, co z języka francuskiego oznacza ‘koniec wieku’. Bardzo popularnym nurtem światopoglądowym w tym czasie był dekadentyzm, czyli schyłek epoki. Filozoficzne podstawy dla tego prądu stworzył Artur Schopenhauer. Zakładał on, że człowiek nie jest w stanie zaspokoić wszystkich swoich marzeń, pragnień i żądań, dlatego nie może czuć się szczęśliwy. Brak szczęścia wynika z wiecznego poczucia niedosytu, jedno spełnione marzenie rodzi drugie, które natrętnie nie daje cieszyć tym, co człowiek już posiada. Brak szczęścia może też wynikać z przesytu. Człowiek ma już tak dużo, że wszystko dookoła go nuży i nudzi, nie znajduje radości w posiadaniu, ponieważ do wszystkiego zdążył się już przyzwyczaić. Pesymizm filozofii Schopenhauera łączy się ze świadomością cierpienia, na które skazany jest człowiek na tym świecie, świadomość porażek, które nadchodzą bez względu na starania człowieka. Bezsensu sytuacji dopatruje się też Schopenhauer w tym, że każdy człowiek musi umrzeć, a więc ostatecznie i tak przegra z życiem. Jedynym stanem, który może wybawić człowieka przez złem świata, poczuciem bezsensu, który pomaga człowiekowi wyzbyć się udręki jest Nirvana - stan, w którym człowiek niczego nie pragnie, odcina się od rzeczywistości, ma poczucie pełni szczęścia, spełnienia i spokoju. Pustka i niemoc to dwie rzeczy, które zdaniem dekadentów tak naprawdę ma do zaoferowania kultura. Ukształtowanie się tej postawy łączy się z rozczarowaniem do postępu cywilizacyjnego.
Tendencje te szybko rozszerzyły się na całą Europę. Polski dekadentyk był inteligentnym, ale apatycznym filozofem, który nie posiadał ukierunkowanego ‘sposobu na życie’. W czasie Młodej Polski, w nurcie dekadenckiego katastrofizmu tworzyli m.in. Kazimierz Przerwa-Tetmajer, Jan Kasprowicz czy Stanisław Przybyszewski.
W XX wieku, w czasach dwóch wojen światowych, pomiędzy nimi, a nawet po ich zakończeniu katastroficzne tendencje były popularne z wielu powodów. Lata 20. i 30. XX wieku przyniosły poczucie zagrożenia. Wielki kryzys ekonomiczny 1928-1932 wyzwalał w ludziach lęk i niepewność. Niepokój o przyszłość cywilizacji i kultury wiązał się z rozwojem totalitarnych systemów takich jak faszyzm, czy komunizm. Wybuch I i II wojny światowej zaowocował u ludzi lękiem związanym z niepewnością dożycia następnego dnia, obawą utraty dorobku swojego życia albo kogokolwiek z bliskich im osób. Przeżycia związane z Hitlerowskim i Stalinowskim terrorem, z doświadczeniami Aushwitz lub każdego innego obozu, śmiercią kogoś z rodziny, przyjaciół wywierały na człowieku tak mocne wrażenia, że nie dało ich się łatwo pozbyć. Poeci i pisarze przelewali wszystkie swe uczucia na papier, dając upust swojej rozpaczy, swojemu bólowi, smutkowi, tęsknocie. Według Piotra Kuncewicza ‘Katastrofizm był w literaturze dwudziestolecia wojennego, szczególnie od mniej więcej trzydziestego roku, prądem bardzo poważnym, który wywarł piętno na prawie wszystkich twórcach. To naprawdę jeden ze sposobów na życie i to szczególnie patetyczny i wzniosły.’. Wyróżniającymi się twórcami katastroficznej literatury w tym okresie byli poeci generacji wojennej: Krzysztof Kamil Baczyński i Tadeusz Różewicz, a także: Stanisław Ignacy Witkiewicz i Józef Czechowicz (którego wiersz ‘Żal’ przybliżę w dalszej części prezentacji). Wątki zagłady i nadciągającej katastrofy znajdziemy także w opowiadaniach Tadeusza Borowskiego, wczesnych wierszach Czesława Miłosza i poezji Tadeusza Gajcy.
Aktualnie rozkwit przeżywa kino katastroficzne, zwłaszcza wobec narastających i przytłaczających nas zewsząd pogłosek o rzekomym nadejściu końca świata w roku 2012. Filmy: ‘2012’, ‘Pojutrze’, ‘Armagedon’, czy ‘Wojna Światów’ stworzono przecież po to, by pokazać ludziom to, czego oczekują. A ludzie w naszych czasach siadając przed ekranem na dwie godziny chcą się przestraszyć i zobaczyć, co by było, gdyby… Kino katastroficzne podjęło też społeczną problematykę, ukazując ludzi jako przeważnie niezdolną do kooperacji grupę skupionych na własnych korzyściach niewdzięczników. Nikogo już nie dziwi, że za prawie każdą ekranową tragedią stoi ludzki czynnik (ktoś czegoś nie dopilnował lub coś zbagatelizował), a w obliczu bezpośredniego zagrożenia obowiązuje tylko jedna zasada - kto pierwszy, ten lepszy.
Katastrofizm jest bardzo obszernym motywem, występuje praktycznie w każdej dziedzinie sztuki. Ja zamierzam skupić się w mojej prezentacji na czterech tekstach kultury: wierszu Józefa Czechowicza ‘Żal’, filmie Rolanda Emmericha ‘Pojutrze’, ‘Piosence o końcu świata’ Czesława Miłosza i filmie ‘Ludzkie dzieci’ reżysera Alfonso Cuarona. Zacznę może więc w kolejności od utworu ‘Żal’.
Józef Czechowicz urodził się w 1903 roku w Lublinie. Był redaktorem wielu pism, pracownikiem Radia Polskiego, ale szczególnie zasłynął jako poeta awangardowy dwudziestolecia międzywojennego. Literacko związany z Awangardą Lubelską, której twórczość charakteryzował wizjonerski katastrofizm, z wpływami ekspresjonizmu. Znamienny dla autora fatalizm zaznaczył się już w debiutanckim Kamieniu z roku 1927, gdzie Czechowicz nad wyraz sugestywnie imaginował mroczną wizję zagłady. Jego pisarstwo zyskało miano apokalipsy przeczuwanej, na co najmniej trzech płaszczyznach: katastrofizmu (w którym wyrażał wizję kosmicznej lub boskiej zagłady świata), katastrofizmu historiozoficznego (gdzie rzeczywistość postrzega się jako ciągłe sytuacje wojenne) i przede wszystkim – autokatastrofizmu (gdy nieustannie wieścił własne unicestwienia). Wymownym aktem spełnienia tragicznych przeczuć była śmierć poety, który zginął podczas bombardowania Lublina w 1939 roku.
Wiersz ‘Żal’ pochodzi z ostatniego tomiku poety Nuta człowiecza i jest szczególnym świadectwem katastrofizmu spotykanego w twórczości tego artysty. Utrwalone w ‘Żalu’ obrazy można rozumieć jako wizjonersko wyrażone przeczucie wojny – mroczną intuicję, która miała wkrótce się spełnić. Już sam tytuł wskazuje nam na to, że nastrój utworu będzie pełen smutku, melancholii i niepokoju. W pierwszej strofie ukazany zostaje bohater, który przypomina nam jakiegoś świętego ascetę, męczennika, który jak sugeruje nam ostatnie słowo zwrotki ‘idźże’ wyrusza w jakąś długą podróż. Wędrówka ta może być dosłowna i dotyczyć przemieszczenia się w inne miejsce lub metaforyczna, w której należy odkryć najgłębsze zakątki własnej duszy. W drugiej zwrotce pojawia się opis tej podróży:
‘tak chodzić tak oglądać sceny sny festyny
roztrzaskane szybki synagog
płomień połyskujący grube statków liny
płomień miłości
nagość’
Znajdujemy tu oczywiste nawiązanie do kwestii antysemityzmu, dokładniej do tzw Nocy Kryształowej, mającej miejsce w Niemczech w nocy z 9 na 10 listopada 1938 roku. Podczas tej akcji skierowanej przeciw ludności Żydowskiej zniszczono wiele sklepów, domów, cmentarzów, a także wspomnianych synagog, zabito 91 osób, a około 30 tysięcy osadzono w obozach koncentracyjnych. Słowa płomień miłości / nagość możemy odnieść do holocaustu, komór gazowych i krematoriów, podobnie jak słowa zakrztuszony wołaniem gaz z czwartej zwrotki. Najbardziej brutalna część wiersza to właśnie strofy trzecia i czwarta, w których przeczytamy wersy: tak wysłuchiwać ryku głodnych ludów, będę strzelał do siebie i marł wielokrotnie, i bombą trafiony w stallach. Ryk jest skutkiem panującego zła, reakcją na ból i cierpienie, ale typowym dla zwierząt. Dlatego można tutaj powiedzieć o świadomym zabiegu autora, który chciał ukazać zezwierzęcenie, dehumanizację człowieka.
Chwilę później pojawia się JA liryczne, które utożsamia się z każdym umierającym człowiekiem – jest on w człowieku zagazowywanym w komorze gazowej, w kobiecie śpiącej pośród kwiatów, w dziecku spalanym w piecach krematorium, w człowieku trafionym w ławach kościoła, czy w osobie, która została zabita przez oprawców i został po niej tylko czarny krzyż na listach. Słowa o wielokrotnym zabijaniu siebie mogą wskazywać na niebezpieczeństwo automatyzacji żołnierza, któremu coraz łatwiej przyjdzie zabijać kolejnych ludzi. Nie będzie on zastanawiał się nad etycznymi i moralnymi konsekwencjami morderstw ani nawet nad ich wpływem na własną psychikę. W ten sposób Czechowicz zwraca uwagę na fakt, jak wojna niszczy ludzką moralność, jak łatwo przychodzi człowiekowi zabijać w czasie wojny, ponieważ niejako wojna ściąga tę ciążącą na sumieniu odpowiedzialność, usprawiedliwia.
Ostatnia strofa staje się refleksją na temat nadciągającej wojny. Wojny, ukazanej w taki sposób, jak gdyby już była. Wiersz został napisany w okresie międzywojennym, więc w tym kontekście tytuł utworu można interpretować jako żal autora do ludzi, że nie wynieśli żadnej nauczki z pierwszej wojny. Najgłębsza refleksja poety znajduje się w wersie: czy zdąży kręta rzeka z braterskiej krwi odrdzawieć. Czechowicz zadaje retoryczne pytanie, czy nadejdą wreszcie czasy, kiedy to ludzie przestaną się zabijać i czy wreszcie nastąpi prawdziwy pokój na Ziemi. Od obydwu wojen upłynęło dużo czasu, na straży pokoju stoją różne organizacje, konwencje i rządy pojedynczych państw. Mimo to świat nadal nie jest wolny od szeregu wojen. Na naszych oczach rozgrywają się dramaty wielu ludzi. W tym sensie nawet we współczesnym czasie możemy odczuwać z poetą tytułowy żal, co sprawia, że utwór jest aktualny również w naszych, teoretycznie spokojnych czasach.
W naszych czasach narażeni jesteśmy również na inny rodzaj kataklizmów. Katastrofy spowodowane przez siły natury są najgroźniejsze, bo niemożliwe do powstrzymania. O tym możemy się przekonać oglądając produkcję Rolanda Emmericha zatytułowaną ‘Pojutrze’. Główny bohater filmu, klimatolog Jack Hall podczas swoich badań przeprowadzonych na Antarktydzie odkrywa, że ludzkość czeka kolejna w dziejach epoka lodowcowa. Fragment lądolodu, który odrywa się od Białego Kontynentu jest na tyle duży, że całą planetą wstrząsa seria kataklizmów. I tak na przykład: Hawaje nawiedzają przerażające huragany, Indie – zamiecie śnieżne, a Tokio – gradobicia. W Los Angeles tornado doszczętnie niszczy napis Hollywood, a Statua Wolności zostaje zalana wodą i zamrożona. Helikoptery, które mają eskortować Królową Brytyjską zamarzają w powietrzu, a my możemy tylko śledzić, jak upadając z ogromnej wysokości roztrzaskują się.
Po obejrzeniu tego filmu, każdemu nasuwa się pewien bardzo nieśmiały wniosek: „A co, jeśli w tych wszystkich teoriach profesora Halla jest choćby ziarenko prawdy?”. Pozwolę sobie zacytować fragment recenzji Artura Cichmińskiego: „Przedstawione w tym filmie atmosferyczne zjawiska są przerażające i nie są fikcją, choć na ekranie wygenerowano je komputerowo. Nawet to, że czas zmian klimatycznych jest tutaj aż nadto przyspieszony, nie powinno odwracać uwagi od realnego zagrożenia. Te katastroficzne obrazy mogą przybrać takie właśnie rozmiary i skalę, jeśli już do nich dojdzie. Nie chcę być tu piewcą ekologicznych idei, ale rozsądek mili państwo każdemu z nas się przyda zanim filmowa fikcja stanie się rzeczywistością. W "Pojutrze" nie pokazano, jak wygrać z żywiołem, gdyż jest to niemożliwe. Można tylko próbować przetrwać, a to może okazać się ryzykowne.”.
Najbardziej przerażające w filmie nie było to, że reżyser użył niesamowitych efektów specjalnych dla pokazania ogromu zagłady, ale to, że pokazał nam mapę świata po katastrofie. Większość półkuli północnej została zalana i zamrożona, a ludzie, którzy przeżyli emigrowali na południe, jak najbliżej równika. Amerykanie, którzy ograniczają możliwość emigracji mieszkańców Meksyku do swojego państwa, sami legalnie, czy też nie przekraczają granicę w drugą stronę. Trzeci Świat staje się tym jednym jedynym, w którym egzystencja pozostaje możliwa.
Ludzie aktualnie popadli w ‘modę’ na chronienie świata. Ze wszech stron jesteśmy zasypywani ekologicznymi nowinkami i przedmiotami codziennego użytku, które są ‘przyjazne dla środowiska’. Jest to chyba jedna z niewielu tendencji bardzo słusznych, której kontynuowanie możesz przynieść ludzkości i Ziemi korzyści. ‘Pojutrze’ można nazwać filmem proekologicznym. Pokazuje nam, jak ludzka ignorancja może być czynnikiem wzmagającym kataklizmy. Ale nie chodzi tu tylko o naturalne kataklizmy. Bo katastrofy naturalne i wojny mogą mieć wspólną przyczynę – być spowodowane ludzką bezmyślnością i zaniedbaniami. A żeby im zapobiec, albo chociaż zmniejszyć ich rozmiary i dać sobie szansę na przetrwanie, należy zmienić nasze postępowanie.
W tym momencie chcę przejść do omówienia kolejnego przygotowanego utworu, czyli „Piosenki o końcu świata” Czesława Miłosza. Wizja końca świata jest tutaj zgoła odmienna od tej przedstawionej w superprodukcji Rolada Emmericha, a oba teksty kultury tworzą ze sobą ciekawy kontrast. O tym jednak powiem więcej za chwilę, kiedy już skończę omawiać utwór Miłosza.
Wiersz "Piosenka o końcu świata" pochodzi z tomu "Ocalenie" z roku 1945. Tytuł utworu wskazuje nam dwie ważne rzeczy: po pierwsze – że jest on piosenką, czyli utworem przeznaczonym do wykonywania przy akompaniamencie muzyki. Poeta podkreślił w ten sposób kontrast między powagą tematu, a lekkością gatunku. Po drugie – domyślamy się najważniejszego - że tematem przemyśleń autora, głównym motywem, będzie koniec świata. Wiersz jest zaprzeczeniem tradycyjnego wyobrażenia apokalipsy. Nie ma tu błyskawic i gromów ani tajemniczych znaków i trąb archanielskich. Nastrój utworu jest pogodny i wszystko pozostaje zgodnie z naszymi wyobrażeniami, tzn.: pszczoły zbierają miód, rybak naprawia sieci, sprzedawcy warzyw nawołują kupujących. Koniec świata „staje się już” – dzieje się w tej właśnie w chwili, w momencie, w którym każdy z bohaterów wykonuje swoje zwykłe czynności. Żaden z nich nie zdaje sobie sprawy, że właśnie następuje koniec świata. Zaskakujący wydaje nam się ten obraz końca świata, który w przeciwieństwie do większości znanych nam opisów zagłady jest po prostu zwyczajny. Apokalipsa staje się dzień po dniu, nie zapowiadają jej żadne znaki ani kataklizmy. Duże znaczenie mają środki stylistyczne, takie jak epitety "błyszcząca sieć", "wesołe delfiny", mające za zadanie podkreślić normalność rzeczywistości w dniu końca świata. Obecna jest również stylizacja biblijna: "A którzy czekali błyskawic i gromów", wskazująca na odmienność zwykłej apokalipsy, od tej opisanej w Biblii.
Najciekawsza w utworze jest ostatnia strofa. Brzmi ona tak:
Tylko siwy staruszek, który byłby prorokiem,
Ale nie jest prorokiem, bo ma inne zajęcie,
Powiada przewiązując pomidory:
Innego końca świata nie będzie,
Innego końca świata nie będzie.
Znajdujemy tu oczywiście podsumowanie całego utworu, całej myśli autora, który chce nam uświadomić, że koniec świata nie będzie całkowitą zagładą poprzedzoną setkami katastrof ekologicznych, politycznych i moralnych. Czesław Miłosz pokazuje, że możemy w ogóle nie zostać ostrzeżeni o nadejściu końca – stanie się to tak niespodziewanie, że nic nawet nie wzbudzi w nas podejrzeń i wszystko rozwiąże się zanim zdążymy mrugnąć powieką i oderwać się od swych codziennych zajęć. Tylko siwy staruszek posiada tę wyjątkową wiedzę i stwierdza, że innego końca świata nie będzie. Świat bowiem umiera z każdym umierającym, jest wpisany w rytm życia i śmierci i nie potrzebuje apokaliptycznych wyobrażeń.
W tym momencie chcę na chwilkę powrócić do ‘Pojutrze’. Otóż wydaje mi się konieczne zauważenie kontrastu pomiędzy tym filmem, a „Piosenką” Miłosza. Zamiast gradu wielkości pięści mamy skaczące w morzu wesołe delfiny, zamiast potężnych fal zalewających Manhattan widzimy kobiety idące polem pod parasolkami, a zmarzniętą, zalaną, zdewastowaną Statuę Wolności zastępuje nam pijak zasypiający na brzegu trawnika. Wizja końca cywilizacji w wierszu jest od tej filmowej zupełnie inna, co czyni go tak naprawdę wyjątkowym.
Ostatnim utworem, po który sięgnęłam przygotowując tę prezentację jest film reżysera Alfonso Charona noszący tytuł „Ludzkie dzieci”. Akcja toczy się w 2027 roku, w Wielkiej Brytanii. Świat pogrążony jest w chaosie wojen religijnych, domowych i zamachów terrorystycznych. Głównym bohaterem jest Theo, któremu zostaje powierzona niesamowicie ważna misja.
W 2009 roku z niewiadomych powodów kobiety przestały zachodzić w ciążę i od 18 lat na ziemi nie narodziło się ani jedno dziecko. Przyczyn tej katastrofy nie dowiemy się w całości z filmu, choć niektórzy bohaterzy zastanawiają się nad nimi. Staruszek Jasper w pewnej scenie mówi: „Dlaczego kobiety są bezpłodne? Dlaczego nie rodzą się dzieci? Mówią, że to wina eksperymentów genetycznych, promieni gamma, skażenia środowiska.”. Anarchiści walczący z rządem uważają, że to Bóg skarał ludzkość za wszczynane wojny. Jaka jest prawda się nie dowiemy.
Dlaczego film zaliczymy gatunkowo do katastroficznych produkcji? Po pierwsze przez efekty specjalne montowane na potrzeby ukazania wojny. Świat czeka zagłada i to raczej nieuchronna. Anglia pokazana przez reżysera jest brudna, zniszczona, pełna policji i stojących na ulicach klatek z nielegalnymi imigrantami. Tysiące niewinnych i bezbronnych ludzi straci życie podczas walk w obozie. Dla Ziemi nie ma ratunku. Ludzie zgładzą się nawzajem, zanim zdążą podjąć jakiekolwiek próby naprawienia zła. Po drugie, największą według mnie katastrofą jest to, że społeczeństwo, w którym nie rodzą się dzieci starzeje się i nawet jeśli nie przez wojnę, to i tak się skończy wraz ze śmiercią ostatnich ludzi. To w tym filmie jest najbardziej dramatyczne – nie jakieś tornada, gradobicia, powodzie, jak to miało miejsce w „Pojutrze”, lecz ludzki dramat, na który też nikt nie może nic poradzić. To wszystko skłania nas do refleksji na słabością naszego gatunku.
Kiedy, oglądając produkcję, upewniamy się, że tak właśnie będzie, poznajemy Kee. Jest to młoda nielegalna imigrantka, która nie wiadomo jak, z kim i gdzie zaszła w ciążę! Od teraz głównym zadaniem Theo jest chronienie tej kobiety i pomoc jej w dostaniu się do Bexhill, gdzie spotka sojuszników z Human Project. Pod koniec filmu główny bohater umiera, ale wcześniej heroicznie walczy o utrzymanie Kee i jej nowonarodzonej córeczki przy życiu i oczywiście wypełnia powierzone mu zadanie. Widz może odetchnąć i sam stworzyć sobie swoją wizję dalszych losów świata, ponieważ reżyser zostawia otwarte zakończenie. Film wzrusza i zastanawia, zdjęcia realizowane kamerą z ręki zachwycają na tyle, że problem ujęty w produkcji staje się nam bliższy i naprawdę zaczynamy o nim myśleć jako o poważnym i możliwym zagrożeniu.
Każdy tekst kultury poruszający zagadnienie końca świata, czy jakiejkolwiek innej katastrofy jest na swój sposób wyjątkowy. Utwory, które wybrałam do opracowania w swojej prezentacji również są od siebie zgoła odmienne. „Żal” Józefa Czechowicza to wyraz apokalipsy spełnionej i przeczuwanej, apokalipsy wojny. Film „Pojutrze” to opowieść o ludziach wiodących walkę o przetrwanie podczas ataku sił natury. „Piosenka o końcu świata” Miłosza ukazuje zupełnie niewiarygodny dla nas obraz końca świata, który do ostatniej chwili istnienia jest taki sam, jak zawsze. „Ludzkie dzieci” fascynują bohaterską postawą Theo i moralnymi problemami ludzkości.
Sztandarowymi utworami mówiącymi o końcu świata są np. „Apokalipsa” św. Jana, czy „Dies irae” Kasprowicza. W swojej pracy nie wspomniałam o nich, chociaż nie mam żadnych wątpliwości, że doskonale realizują temat. Chciałam jednakże pokazać, że istnieje wiele innych, nie odkrytych i nie zbadanych jeszcze do końca utworów, które także w tę katastroficzną tematykę się wpisują. Stąd mój wybór padł na utwory omówione przeze mnie wcześniej. Mam nadzieję, że temat zrealizowałam poprawnie. Dziękuję za wysłuchanie.

PLAN RAMOWY:



I. WSTĘP:
1. Pojęcie katastrofizmu.
2. Geneza katastrofizmu (filozofia Shopenhauera). Różne sposoby ujmowania tego poglądu na przestrzeni wieków.
3. Słowo o kinie katastroficznych.

II. ROZWINIĘCIE:
1. „Żal” Józefa Czechowicza jako przykład apokalipsy przeczuwanej i spełnionej. Interpretacja utworu, nawiązanie do biografii autora.
2. „Pojutrze” jako film ukazujący walkę człowieka z siłami natury. Moda na ekologię – „Pojutrze” filmem proekologicznym.
3. „Piosenka o końcu świata” i ujęty w niej obraz końca cywilizacji. Kontrast pomiędzy wierszem, a filmem Emmericha.
4. „Ludzkie dzieci” jako film o wojnie i moralnym kryzysie ludzkości.

III. ZAKOŃCZENIE:
1. Pojęcie katastrofizmu jako zagadnienie bardzo popularne i bardzo szerokie, które można ukazać na wiele różnych sposobów.






KARTA CYTATÓW


„Katastrofizm był w literaturze dwudziestolecia wojennego, szczególnie od mniej więcej trzydziestego roku, prądem bardzo poważnym, który wywarł piętno na prawie wszystkich twórcach. To naprawdę jeden ze sposobów na życie i to szczególnie patetyczny i wzniosły.”
Piotr Kuncewicz

‘tak chodzić tak oglądać sceny sny festyny
roztrzaskane szybki synagog
płomień połyskujący grube statków liny
płomień miłości
nagość’
„Żal” (zwrotka druga)

„tak wysłuchiwać ryku głodnych ludów”
„ będę strzelał do siebie i marł wielokrotnie”
„ bombą trafiony w stallach”
Wybrane wersy ze zwrotek trzeciej i czwartej „Żalu”

„czy zdąży kręta rzeka z braterskiej krwi odrdzawieć”
Wers z piątej zwrotki „Żalu”

„Przedstawione w tym filmie atmosferyczne zjawiska są przerażające i nie są fikcją, choć na ekranie wygenerowano je komputerowo. Nawet to, że czas zmian klimatycznych jest tutaj aż nadto przyspieszony, nie powinno odwracać uwagi od realnego zagrożenia. Te katastroficzne obrazy mogą przybrać takie właśnie rozmiary i skalę, jeśli już do nich dojdzie. Nie chcę być tu piewcą ekologicznych idei, ale rozsądek mili państwo każdemu z nas się przyda zanim filmowa fikcja stanie się rzeczywistością. W "Pojutrze" nie pokazano, jak wygrać z żywiołem, gdyż jest to niemożliwe. Można tylko próbować przetrwać, a to może okazać się ryzykowne.”
Artur Cichmiński

Tylko siwy staruszek, który byłby prorokiem,
Ale nie jest prorokiem, bo ma inne zajęcie,
Powiada przewiązując pomidory:
Innego końca świata nie będzie,
Innego końca świata nie będzie.
Fragment „Piosenki o końcu świata”

„Dlaczego kobiety są bezpłodne? Dlaczego nie rodzą się dzieci? Mówią, że to wina eksperymentów genetycznych, promieni gamma, skażenia środowiska.”
Wypowiedź Jaspera z filmu „Ludzkie dzieci”

Zmieniony przez - Ksiene w dniu 2011-05-18 10:02:04

#99 koronetka

koronetka

    1

  • Members
  • Pip
  • 4 postów

Napisano 03 czerwiec 2011 - 16:13

Witam.
jestem po maturze ustnej z polskiego. zdałam na 75%. ponieważ ten serwis bardzo pomógł mi w napisaniu prezentacji wstawiam swoja pracę. zacznę od konceptu.

Koncept

Temat: (II,5) Katastroficzne wizje i obrazy zagłady w literaturze i filmie. Zanalizuj wybrane teksty kultury.

I. Literatura podmiotu:
1. Baczyński Krzysztof Kamil, Pokolenie I, (w:) Poezja Polska 1939-1991, Warszawa 1994, s.211.
2. Broniewski Władysław, Krzyk ostateczny, (w:) Krzyk Ostateczny, Warszawa 1939.
3. Cameron James, Titanic [fragment filmu], USA 1997.
4. Emmerich Ronald, Pojutrze / Day After Tomorrow [film], USA 2004.
5. Kasprowicz Jan, Dies Irae, (w:) Dzieła Wybrane, Kraków 1998.
6. Miłosz Czesław, Piosenka o końcu świata, (w:) Poezja Polska 1939-1991, Warszawa 1994, s.165.
7. Pismo Święte, Apokalipsa Świętego Jana, Warszawa 1994.

II. Literatura przedmiotu:
1. Motyw zagłady, (w:) Cogito [on-line], http://chomikuj.pl/a...TERACKIE(COGITO)/ZAG*c5*81ADA, 12 marca 2011, 19:27.
2. Recenzja filmu Góra Dantego [on-line], http://www.filmweb.p...ych emocji-6503, 12 marca 2011, 20:01.
3. Słownik motywów literackich, pod red. M. Chrzanowskiego, Warszawa 2003, s. 126, katastrofizm.

III. Ramowy plan wypowiedzi:
1. Określenie problemu:
a. Przedstawienie tezy (katastrofizm towarzyszy ludzkości od zarania dziejów).
2. Kolejność prezentowanych treści:
a. Wyjaśnienie pojęcia katastrofizm.
b. Zagłada jako początek nowej ery (mitologia- kara Zeusa, Biblia-potop).
c. Apokalipsa wg. św. Jana (przedstawiona zagłada ludzkości).
d. Wiersz Kasprowicza (min. nawiązanie do apokalipsy).
e. Wiersz Broniewskiego (nadciągająca wojna).
f. Wiersz Baczyńskiego (zagłada pokolenia).
g. Wiersz Miłosza (zaprzeczenie wizji zagłady z Biblii).
h. Film Titanic i Pojutrze.
3. Wnioski:
a. Przedstawienie pokrótce zagłady z punktu widzenia autorów dzieł literackich i filmowych.
b. Podsumowanie i wyrażenie własnej opinii na temat zagłady i katastrofy.

IV. Materiały pomocnicze:
1. Karta cytatów:
a. Pismo święte, Apokalipsa św. Jana.
b. Kasprowicz J. Dies Irae.
c. Miłosz C. Piosenka o końcu Świata.
d. Broniewski W. Krzyk ostateczny.
e. Baczyński K. K. Pokolenie I.
2. Prezentacja multimedialna.
3. Program Power Point.
4. Komputer i projektor.


#100 koronetka

koronetka

    1

  • Members
  • Pip
  • 4 postów

Napisano 03 czerwiec 2011 - 16:14

Praca

Katastrofizm towarzyszy ludzkości od zarania dziejów. W każdej epoce mamy do czynienia z motywem katastroficznym oraz z motywem zagłady. Na początku pracy wyjaśnię pojęcie katastrofizm. Katastrofizm - są to tendencje nieuchronnej zagłady współczesnego świata. Do tego należy także zagłada tradycji, instytucji, wartości kultury rozpowszechnianych głownie w okresie międzywojennym. Czerpał inspiracje z dekadentyzmu (tendencje występujące w kulturze schyłku XIX w. jako wyraz przekonania o zmierzchu i upadku cywilizacji) i pesymizmu,.

Katastrofizm można rozpatrywać na kilka sposobów. Nie tylko jako kare, ale tez jako początek nowego. Z takim przedstawieniem katastrofy mamy do czynienia w mitologii greckiej oraz Biblii. W mitologii znajdujemy opowieść o klęsce powodzi, którą zesłał Zeus na ludzi jako karę za ich zbrodnie. Przeżyło tylko jedno małżeństwo. Zeus ofiarowali im życie w nagrodę za pobożność jaka okazywali. Małżeństwo to zapoczątkowało nowa erę i zostało prarodzicami ludzkości. Podobna historie znajdujemy w Biblii w Księdze Rodzaju. Jah¬we, żałując, iż stworzył świat, postano¬wił zgładzić wszystko, co żyje. Jedynie Noe, człowiek prawy, zyskał łaskę w Jego oczach, Bóg więc ostrzegł go i kazał mu zbudować arkę. W tej gi-gantycznej łodzi Noe wraz z rodziną i wszystkimi zwierzętami (po parze każdego gatunku) przetrwał rok poto¬pu. Kiedy ziemia obeschła, ocaleni wy¬szli z arki. Rozpoczęła się nowa era dla ludzkości.

W biblii również zawarta jest apokalipsa św. Jana. Apokalipsa św. Jana jest dziełem zamykającym Nowy Testament. Jest ona najbardziej niejasną i intrygującą częścią Biblii. Tytuł mieści w sobie określenie rodzaju wypowiedzi, którego nazwa wywodzi się z języka greckiego apokalypsis - odsłonięcie, objawienie. Człowiek współczesny poprzez słowo to rozumie wydarzenie ostateczne, zwykle związane z krzywda, śmiercią i bólem. Obraz apokalipsy w biblii służy wyjaśnieniu sensu dziejów i ukazaniu tajemnicy końca dziejów ludzkości. Autor występujący w Bożym imieniu, przedstawia symboliczną wizję czasów ostatecznych. Jest to ponury obraz, w którym ludzkość dotknięta zostaje katastrofami na skalę światową. Jan w swoim objawieniu widział min. Baranka symbolizującego Jezusa łamiącego po kolei 7 pieczęci.
Po złamaniu pierwszych czterech pieczęci ukazali się czterej jeźdźcy apokalipsy. Pierwszy symbolizował zarazę, drugi wojnę, trzeci głód a czwarty śmierć. Po złamaniu piątej pieczęci ukazały się dusze zabitych dla słowa Bożego. Po otworzeniu szóstej pieczęci rozpoczęło się trzęsienie ziemi, słońce zrobiło się czarne, księżyc przybrał barwę krwi a gwiazdy poczęły spadać na ziemie. Nastąpiło ogólne zamieszanie w naturze i wszyscy skryli się w jaskiniach i górach. Gdy otworzono siódma pieczęć zapadła cisza.
Jan ujrzał siedmiu aniołów stojących przed Bogiem z siedmioma trąbami. 1. Siedmiu aniołów zagrało. Po glosie pierwszej trąby grad i ogień pomieszane z krwią spadły na ziemie. Glos drugiego instrumentu spowodował, ze góra ognia została wrzucona do morza w wyniku czego morze zamieniło się w krew. Gdy zagrał trzeci anioł z nieba spadla wielka gwiazda- wyschła cześć wód na ziemi a pozostałe stały się gorzkie i trujące. Czwarta trąba spowodowała katastrofę w kosmosie gdzie cześć gwiazd i słońca eksplodowała a orzeł lecący przez niebo krzyknął: "biada, biada, biada mieszkańcom ziemi". Następne trzy trąby odnoszą się do każdego z trzech "biada" wykrzykniętych przez orla. Piąta trąba gwiazda spadla na ziemie i otworzyła się czeluść z której buchnął dym. Pojawiła się szarańcza czyniąca szkody ludziom bez pieczęci. Po glosie szóstej trąby aniołowie mięli zabić trzecią część ludzi. Z pysków ich koni buchał ogień i siarka. Później zstąpili dwaj świadkowie Baranka którzy mieli zamknąć niebo. Rozległ się glos siódmej trąby . rozpoczynała ona królowanie Pana i jego Pomazańca nad światem wraz z dwudziestoma czterema starcami siedzącymi na tronach przed Bogiem.

Do apokaliptycznej wizji św. Jana nawiązuje Jan Kasprowicz w swoim poemacie Dies irae. Poemat ten został napisany w wyniku kryzysu filozofii i kultury u schyłku XIX wieku, kiedy narodziła się postawa zwana dekadentyzmem. W utworze Kasprowicz wypełniła zapowiadane sceny Sądu Ostatecznego szeregiem obrazów uszczegółowiających wygląd tego, co nazywa się "końcem świata". Już sam tytuł informuje nas o tematyce utworu. Dies irae - to po łacinie "dzień gniewu" i mianem tym w tradycji chrześcijańskiej zwykło się określić dzień Sądu Ostatecznego. Wiersz nawiązuje do biblijnego dnia Sądu Ostatecznego. Już w pierwszej strofie widzimy odwołanie do Apokalipsy św. Jana. 2. .Obraz końca świata napawa grozą: ziemia się rozpada, wypełzają z niej węże, żmije, jaszczurki, rzeki i morza spływają krwią. Dźwięk trąby wzywają na sąd zarówno żywych, jak i umarłych, a z ziemi wyrastają miliardy krzyży. Na świecie zaczyna panować atmosfera strachu, grozy, ostatecznej katastrofy i gniewu bożego. W swoim poemacie Kasprowicz jednak nie rozwija szczegółowo opisu katastrof naturalnych(jak to miało miejsce w Apokalipsie św. Jana). Opis klęsk jest jedynie tłem dla losu ludzkości Podmiot liryczny błaga Chrystusa, aby spojrzał na ludzi, ulitował się nad nimi, by był ich obrońcą,. Podmiot liryczny jest zrozpaczony i zwraca się do Boga. Pojawia się zwrot „Kyrie eleyson”, którym podmiot liryczny błaga Boga o zmiłowanie i łaskę. Gdy nie uzyskuje pomocy od Boga oskarża go , że to bóg naznaczył człowieka grzechem zatem z góry skazał go na zagładę.

Kolejnym poeta nawiązującym do zagłady biblijnej jest Władysław Broniewski, Na początku wiersza krzyk ostateczny podmiot liryczny nazywa siebie prorokiem. Autor przedstawia obrazy nawiązujące do obrazów biblijnej apokalipsy 3. Pojawia się także nawiązanie do czterech jeźdźców apokalipsy. Podmiot liryczny zapowiada nadchodzącą wojnę, przeważa w utworze czas przyszły: będzie głód, pożoga i mór, spłoną miasta. W utworze panuje nastrój patetyczny.

Następnym wierszem do jakiego chcę nawiązać jest wiersz Baczyńskiego „Pokolenie”. Baczyński należał do pokolenia Kolumbów. Był nazywany poetą apokalipsy spełnionej, bowiem jego losy zilustrowali na początku lat trzydziestych poeci przeczuwający nadciągającą katastrofę. Pisze o katastrofizmie jego generacji. Przedstawia losy swojego pokolenia. W wierszu "Pokolenie" piękno przyrody zostało skontrastowane z okrucieństwami i tragizmem wojny.
Składa się on z trzech części. W pierwszej części mamy konfrontacje obfitość ziemi i natury z niosącym śmierć kataklizmem wojny. Możemy zauważyć wyraźny kontrast z jednej strony obraz przesyconej przyrody a z drugiej okrucieństwo wojny 4.. W kolejnej części mamy do czynienia z plastycznym opisem okrucieństwa wojny. 5. W trzeciej części zauważamy częste stwierdzenia "Nas nauczono". Tak okrutny czas może nauczyć jedynie postaw nieludzkich, niegodnych człowieka. Człowiek zapomina o podstawowych uczuciach jak miłość, litość czy sumienie. Ostatnia zwrotka to obraz świata już po zakończeniu wojny podmiot liryczny zastanawia się co zostanie po tych, którzy walczyli i ginęli. Stawia pytanie: jak ich ocenią następne pokolenia? Czy im „postawią, z litości chociaż, nad grobem krzyż?”
Jego poezja Przynosi tragiczną wizję całego pokolenia.

Odmienną wizje końca świata przedstawia Czesław Miłosz w swojej „Piosence o końcu świata” Już w tytule zauważamy pewnego rodzaju paradoks, zestawienie piosenki, czyli czegoś przeważnie wesołego i radosnego dla człowieka z końcem świata- rzeczą którą człowiek się boi i lęka. Autor przedstawia koniec czasów trochę inaczej. Jest to spokojny, zwyczajny, ciepły dzień, bez błyskawic, grzmotów, trąb archanielskich, w którym świeci słońce, przyroda bez zmian tętni życiem, nie dzieje się nic nadzwyczajnego. 6. Autor podkreśla, że nie trzeba opierać się na apokaliptycznej wizji zagłady świata z biblii bo koniec świata może być zwyczajnym dniem. Powtarza że „innego końca świata nie będzie”

Katastrofizm występuje również w filmie. Widok zagłady jaką dosięga ludzkość można zauważyć w filmie Emmerichia Ronalda, Pojutrze. Film opisuje zagładę świata. Od Antarktydy odrywa się olbrzymi kawał grubej pokrywy lodowej, a całym globem wstrząsa seria niezwykłych kataklizmów. Na Tokio spada grad wielkości grejpfrutów, Hawaje pustoszy huragan wiejący z niesamowitą siłą, w Indiach zaczyna padać śnieg, a Los Angeles zostaje niemal zmiecione z powierzchni ziemi przez gigantyczne tornado. Słodka woda z topniejących czap polarnych zalała oceany, zakłócając prądy morskie, które stabilizują klimat na naszej planecie. Zmiana prądów morskich prowadzi do kolejnej w dziejach ziemi epoki lodowcowej. Taki obraz zagłady wydaje się bardziej rzeczywisty od obrazu biblijnego obrazu katastrofy ludzkości. Do czynienia mamy z zagłada także w filmie pt. Titanic. W wyniku zderzenia z góra lodowa „niezatapialny” statek Titanic zaczyna tonąć. W wyniku tego zdarzenia ginie kilka tysięcy ludzi. Podobny skutek dla ludzkości miała I jak i II wojna światowa. W wyniku tych wojen zginęło kilka milionów ludzi. Ten fakt może zostać nazwany mała apokalipsą ludzkości.

Przytoczone prze zemnie dzieła pokazują jak różnie można interpretować motyw Katastroficznych wizji i obrazów zagłady świata, dzieła które przytoczyłem reprezentują różne prądy interpretacji tego pojęcia. Apokalipsa św. Jana, jako najstarsza wizja uznawana jest jako pierwowzór w przedstawianiu dnia sądu, wyobraża koniec świata jako pasmo niesamowitych klęsk naturalnych i nadnaturalnych niszczących ziemię i ludzkość ukształtowała nasze wyobrażenie tego zdarzenia jako czegoś okropnego, przerażającego, czegoś, czego należy się bać.
Jan Kasprowicz w swoim "Dies Irae" buduje nastrój grozy, koniec świata przedstawiony jest jako nieuniknione spotkanie z Bożym gniewem i potępieniem ludzkości, które było przez Boga z góry przewidziane. W utworze nie ma optymizmu, ludzkość potraktowana zostaje jako cierpiący tłum grzeszników, który nawet w chwili sądu ostatecznego nie może wyzbyć się grzechu i jeszcze śmie dyskutować ze stwórcą szukając usprawiedliwienia.
Władysław Broniewski w wierszu „ Krzyk ostateczny” również buduje nastrój grozy. Jego utwór jest zapowiedzią nadciagającej wojny. Wojny tej doświadcza Baczyński. Nawiązuje do niej w poemacie „Pokolenie”. Opisuje w nim grozę wojny i doświadczeń jakie spotykają ludzi. Mówi ze ich pokolenie pozbawiono uczuć, nauczono ich być obojętnym na okrucieństwo wojny i na innych ludzi.
Z kolei Czesław Miłosz w swoim "Poemacie o końcu świata" odbiega od takiego wyobrażenia, stara się budować nowe wyobrażenie tego zjawiska, przedstawia koniec świata jako cel życia o którym powinniśmy przez całe życie pamiętać, aby być godnymi zbawienia.
Bardziej realny koniec świata przedstawia Emmerich w filmie pojutrze. Taki obraz katastrofy według nas jest bardziej realny i prawdopodobny. Z zagłada ludzkości mamy także do czynienie a w filmie Titanic. Jest w nim przedstawiona katastrofa która wydarzyła się naprawdę. W której zginęło kila tysięcy ludzi.

Teksty apokaliptyczne zazwyczaj pisano w trudnych czasach, gdy ludzie przechodzili trudne okresy i szukali nadziei. Ludzi starają się przewidzieć koniec świata kiedy on nastąpi i jak będzie wyglądała dlatego powstaje wiele wierszy i filmów na ten temat. Ludzie sami sobie zgotowali mała apokalipsę. Była nią i oraz II wojna światowa.


#101 koronetka

koronetka

    1

  • Members
  • Pip
  • 4 postów

Napisano 03 czerwiec 2011 - 16:14

Karta Cytatów


Cytaty z utworów

I Apokalipsa św. Jana
1. „A siedmiu aniołów, mających siedem trąb, przygotowało się, aby zatrąbić. „

II. Kasprowicz:
2. ”Trąba dziwny dźwięk rozsieje, ogień skrzepnie, blask ściemnieje, w proch powrócą światów dzieje".

III. Broniewski
3. „Dzień straszny rodzi się z nocy. Będzie głód, pożoga i mór.”
„Groza narasta. Gniewnie kroczy historia. Spłoną miasta.”

IV. Baczyński:
4. „Wiatr drzewa spienia. Ziemia dojrzała. Kłosy brzuch ciężki w gorę unoszą”
„ze świerków na polu zwisa głowa obcięta strasząc jak krzyk”
„korzeń skręcone ciała, żywcem wtłoczone pod ciemny strop”
5. „któremu żywcem oczy wykłuto, któremu kości kijem złamano”

V. Czesław Miłosz
6. „A którzy czekali błyskawic i gromów,
są zawiedzeni.
A którzy czekali znaków i archanielskich trąb,
nie wierzą, że staje się już”


#102 koronetka

koronetka

    1

  • Members
  • Pip
  • 4 postów

Napisano 03 czerwiec 2011 - 16:15

powodzenia dla przyszłych maturzystów!

#103 Paczek_90

Paczek_90

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 847 postów

Napisano 06 czerwiec 2011 - 10:49

koronetka bardzo miło, ze umieściłaś tutaj swoją prace:) na przyszłość pamiętaj o edycji postów:)

#104 tuwim1990

tuwim1990

    1

  • Members
  • Pip
  • 9 postów

Napisano 18 październik 2011 - 18:52

Przeglądając listę tematów maturalnych od razu zwróciłem uwagę na ten mówiący o katastroficznych wizjach i obrazach zagłady w dziełach literackich i filmowych. Z uwagi na wielka popularność tego tematu, myślę że chyba nie tylko mnie interesuje tematyka związana z końcem świata i zagładą ludzkości. Na przestrzeni wieków w literaturze i sztuce filmowej powstało bardzo wiele odwołań do motywu zagłady, apokalipsy. Oczywiście sposób ich przedstawiania różnił się od siebie w sposób znaczący. I z tych właśnie powodów postanowiłem wybrać właśnie ten temat prezentacji. Postaram się wykazać skąd bierze się popularność motywu apokalipsy, oraz czym różniły się interpretacje powstałe w kolejnych epokach i w różnych dziedzinach sztuki. Rzecz jasna analizując ten temat musze odwołać się do konkretnych przykładów, na których oprę moje wystąpienie. Zacznę oczywiście od biblijnej Apokalipsy według świętego Jana. Jest to jeden z pierwszych opisów końca świata, jest on zarazem najbardziej wymowny, a późniejsze próby poruszenia tego tematu bardzo często odwołują się do tego właśnie wzoru. W kolejnej części prezentacji przywołam wiersz Jana Kasprowicza "Dies Irae". Jest to jeden z najbardziej sugestywnych poetyckich obrazów sądu ostatecznego. Następnie przedstawię obraz zagłady walczącej Warszawy opisany w wierszu Tadeusza Gajcego "Wczorajszemu". Niejako w opozycji do przykładów o których powiedziałem przed chwilą, przywołam także "Piosenkę o końcu świata" Czesława Miłosza. Wiersz ten pokazuje nam, że zagłada może wyglądać całkiem spokojnie i zwyczajnie. Myślę, że jest to ciekawa interpretacja motywu zagłady, szczególnie w porównaniu z innymi przywoływanymi przeze mnie utworami. Następnie przywołam film Rolanda Emmericha "Pojutrze", na którego przykładzie pokażę popularność tematyki katastroficznej w dzisiejszej kulturze masowej. Na zakończenie powiem jeszcze kilka słów o "Czasie apokalipsy" Francisa Forda Coppoli. Film ten pokazuje temat zagłady w sposób metaforyczny, nie ma tam dosłownych scen katastroficznych, jednak w dziele tym widzimy zagładę człowieczeństwa. Mam nadzieję, że tak szerokie spectrum przykładów pozwoli mi przedstawić ten temat w sposób rzetelny i stosunkowo ciekawy.

Ze względu na ograniczony czas, jestem zmuszony ograniczyć się tylko do tych kilku przykładów. Oczywiście w literaturze i dziełach filmowych jest ich dużo więcej, mam jednak nadzieję, że dzięki wybranym utworom i filmom, udało mi się przeanalizować ten temat w sposób stosunkowo dokładny. Myślę, że podsumowując mogę pokusić się o pewne wnioski. Na pewno wizje apokaliptyczne powstałe w kolejnych epokach różniły się od siebie w sposób znaczący. Inna była przyczyna zagłady, czasami był on przedstawiany w sposób dosłowny, czasami apokalipsę porównywano ze strasznymi wydarzeniami w historii świata. Były tez oczywiście pewne wspólne punkty, zawsze człowiek wobec nadchodzącej zagłady był bezbronny. Jak pokazuje nam twórczość autorów XX-wiecznych, II Wojna Światowa była prawdziwą zagładą dla pokoleń, którym przyszło żyć w tych czasach. I wbrew pozorom nie była to tylko zagłada w sensie fizycznym. Podobne przemyślenia wojenne możemy odnaleźć zresztą także w filmie Coppoli. Patrząc na popularność tematyki katastroficznej, można się zastanawiać nad przyczynami tego zjawiska. Myślę, że kluczową rolę odgrywa tu odwieczny strach człowieka, obawiającego się nadejścia końca świata. To czego się boimy interesuje nas i przyciąga. Myślę, że tym właśnie wnioskiem powinienem zakończyć moje wystąpienie.

Dziękuję bardzo za wysłuchanie





I. Literatura podmiotu:

1. Czesław Miłosz, Piosenka o końcu świata, [w:] Ryszard Matuszewski,
Poezja polska 1939-1991, Antologia, Warszawa 1994, ISBN: 83-02-05302-3, s. 165.
2. Czas Apokalipsy, reż. F. Coppola, USA, 1979, [film].
3. Jan Kasprowicz, Dies irae, [w:] Jan Kasprowicz, Dzieła wybrane, Wydawnictwo Literackie, Kraków, 1988.
4. Pismo Święte, Biblia Tysiąclecia, Wydanie IV, Apokalipsa św. Jana, Poznań, 1991,
ISBN: 83-7014-218-4, s. 1396.
5. Pojutrze, reż. Roland Emmerich, USA, 2004, [film].
6. Tadeusz Gajcy, Wczorajszemu, [w:] Ryszard Matuszewski, Poezja polska 1939-1991, Antologia, Warszawa, 1994, ISBN: 83-02-05302-3, s. 235.

II. Literatura przedmiotu:

1. Słownik literatury polskiej XX wieku, pod red. Marka Pytasza ; aut. haseł Monika Bogdanowska, Videograf II, Warszawa, 2001, ISBN 8371831838
2. Słownik symboliki biblijnej, Leland Ryken, James C. Wilhoit, Tremper Longman III, Vocatio, Warszawa, 2003, ISBN 8371461887 [apokalipsa]
3. Słownik wyrazów obcych, red. Elżbieta Sobol, PWN, Warszawa, 1995, ISBN 8301114878 [katastrofizm]
4. Świderkówna A.: Prawie wszystko o Biblii. Warszawa: Stentor, 2002, s.299-316
5. < [http://www.film.org....apokalipsy.html>];, Rafał Grynasz - Vincent VEGA. Film.org.pl [online], Fc.pl Future Communication (2003-2006).
6. <[recenzje.filmweb.pl/FilmReview?id=34888&review.id=1097>]; [2004-05-25], Marcin Kamiński, Filmweb [online], Omnigence sp. z o.o.. (1998-2007).

III Plan ramowy
Określenie problemu
Katastroficzne obrazy zagłady jako bardzo popularny temat w literaturze i kinematografii. Różne interpretacje i role tego tematu w utworach literackich i filmach.
Argumenty:
1. Biblijna Apokalipsa świętego Jana jako jeden z pierwszych literackich opisów końca świata.
2. Symbolika w sposobie kreowania obrazu apokalipsy, na przykładzie wizji świętego Jana.
3. Prorocza wizja dnia sądu ostatecznego w wierszu Jana Kasprowicza "Dies Irae"
4. Wiersz Gajcego jako poetycki obraz zagłady walczącej Warszawy.
5. Oryginalny sposób przedstawienia ostatecznej zagłady stworzony przez Czesława Miłosza w wierszu "Piosenka o końcu świata".
6. Kontrast w wizjach końca świata stworzonych przez Miłosza i Kasprowicza.
7. Przyczyny popularności tematyki katastroficznej we współczesnej kinematografii.
8. "Pojutrze" Rolanda Emmericha jako przykład zagłady spowodowanej przez siły natury.
9. "Czas apokalipsy" jako metaforyczna wizja zagłady człowieka.

Wnioski:
1. Rola, oraz sposoby kreowania obrazu zagłady, różniły się w zależności od epoki, w jakiej powstawało dane dzieło.
2. Apokalipsa była często porównywana z okrucieństwami wojennymi, w wyniku których ludzie zatracali swoje człowieczeństwo.
3. Popularność tematyki katastroficznej wynika ze strachu odczuwanego przez ludzi, obawiających się nadejścia końca świata.

Może komuś się przyda W razie jakichkolwiek pytan prosze o kontakt na:
jimmyTS@interia.pl
GG: 28988239

#105 asseco

asseco

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1660 postów

Napisano 19 październik 2011 - 18:40

kolejny raz nie odświeżaj wątków niepotrzebnie !!! i kontaktujemy się tylko na forum

#106 RoMaX1634

RoMaX1634

    1

  • Members
  • Pip
  • 2 postów

Napisano 21 maj 2012 - 22:45

Witam dzisiaj zdawałem egzamin ustny z języka polskiego ( 90 % jak by ktoś pytał;). Korzystałem z tej stronki przygotowując swoją prezentację, więc teraz wrzucam swoją prezentację.Mam nadzieję, że komuś się to przyda

Prezentacja

Proszę Państwa
Często spotykamy się na sklepowych półkach z książkami i filmami o tematyce katastroficznej przedstawiającej najczarniejsze wizje naszego życia, zatracenie, demoralizację, śmierć. Ale dlaczego twórcy tak chętnie sięgają po ten temat ? Dlaczego akurat katastrofa ? I czym właściwie jest katastrofizm ? Na te pytania chciałbym odpowiedzieć podczas dzisiejszej prezentacji. W pierwszej kolejności chciałbym wytłumaczyć pojęcie katastrofizmu. Katastrofizm nie jest łatwym pojęciem. Jest wiele definicji słowa katastrofizm. Lecz najogólniej można to wyjaśnić jako dekadencką postawę wyrażającą przeświadczenie o nieuniknionej, gwałtownej zagładzie obecnej formy świata i cywilizacji. Często katastrofizm jest określany jako kara za nieprzemyślane postępowanie człowieka. Ludzie od wieków boją się kary za swoje grzechy. Ma to swoje odzwierciedlenie w literaturze, kinematografii czy malarstwie. Do tematu mojej prezentacji wybrałem 5 dzieł. Przedstawię je w kolejności chronologicznej: Apokalipsa św. Jana z Księgi Rodzaju, obraz Hansa Memlinga pt ,, Sąd Ostateczny", książkę Alberta Camusa pt ,,Dżuma" oraz 2 filmy ,,Armageddon" w reżyserii Michaela Bay i ,,Pojutrze" w reżyserii Rolanda Emmericha. W pierwszej kolejności chciałbym przedstawić wizję końca świata przedstawioną w Biblii. Ostatnią księgą zamykającą Nowy Testament jest Apokalipsa św. Jana. Jest to najbardziej niejasna i intrygująca część Biblii. Tytuł mieści w sobie określenie rodzaju wypowiedzi, którego nazwa wywodzi się z języka greckiego apokalypsis- odsłonięcie, objawienie. Apokalipsa prawdopodobnie powstała w trzech etapach, dopiero na początku II wieku powstała dzisiejsza wersja. Autor natchniony przez Ducha Świętego przedstawia ponurą wizję końca świata, ludzkość zostaje dotknięta katastrofami na skalę światową, cywilizacje upadną, a większość ludzkości zostanie zgładzona. Większość kataklizmów jest przedstawiona w sposób dobitnie obrazowy, przykładem może być tak zwana wizja o 7 trąbach. Każda z trąb zapowiada straszny kataklizm, które spadnie na ziemię i na ludzkość, każda katastrofa ma być straszniejsza od poprzedniej, jedynie ostatnia, 7 trąba nie zapowiada klęsk ponieważ jest symbolem zwycięstwa Chrystusa. Zapowiadane kataklizmy, dopóki nie nastaną, mogą być jedynie wytworem naszej wyobraźni, chociaż rozmiar klęsk zapewne przerasta nasze wyobrażenie. Oto interpretacje kolejnych katastrof:
Po glosie pierwszej trąby grad i ogień pomieszane z krwią spadły na ziemie. Spłonęła trzecia cześć ziemi. Glos drugiego instrumentu spowodował, ze góra ognia została wrzucona do morza w wyniku czego morze zamieniło się w krew a trzecia cześć okrętów i trzecia cześć żyjątek morskich wyginęła. Gdy zagrał trzeci anioł z nieba spadla wielka gwiazda- wyschła trzecia cześć wód na ziemi a pozostałe stały się gorzkie i trujące. Czwarta trąba spowodowała katastrofę w kosmosie gdzie trzecia cześć gwiazd i słońca eksplodowała a orzeł lecący przez niebo krzyknął: "biada, biada, biada mieszkańcom ziemi". Następne trzy trąby odnoszą się do każdego z trzech "biada" wykrzykniętych przez orla. Piąta trąba to pierwsze "biada"- gwiazda spadla na ziemie i otworzyła się czeluść z której buchnął dym. Pojawiła się szarańcza czyniąca szkody ludziom bez pieczęci. Po glosie szóstej trąby aniołowie mięli zabić trzecią część ludzi. Z pysków ich koni buchał ogień i siarka. Później zstąpili dwaj świadkowie Baranka którzy mieli zamknąć niebo. Rozległ się glos siódmej trąby odpowiadającej trzeciemu "biada? rozpoczynała królowanie Pana i jego Pomazańca nad światem wraz z dwudziestoma czterema starcami siedzącymi na tronach prze Bogiem.
Do tematu mojej prezentacji świetnie pasuje także obraz ,, Sąd Ostateczny". Jego autorem jest Hans Memling. W swoim dziele przedstawia On biblijną wizję Sądu ostatecznego. Na obrazie widać Chrystusa w roli sędziego. Jest On ubrany w czerwoną szatę, która wyróżnia Go spośród tłumu i podkreśla Jego królewskość. Pod stopami ma złotą kulę, która symbolizuje panowanie Chrystusa nad wszechświatem. Poniżej stoi Archanioł Michał, który sądzi ludzkie dusze, skazując je na Niebo lub Piekło. Po lewej stronie widać bramy niebios i kolejke ludzi czekających na wejście do edenu. Wita ich św. Piotr. Po prawej stronie autor przedstawił wizję piekła. Demony wciągają ludzi w otchłań piekielną. Zgodnie z zapowiedzią martwi powstają z grobów. Wszyscy są nadzy, ponieważ podkreśla to równość wszystkich ludzi przed Sądem Ostatecznym. Wtedy liczyć się będą tylko nasze uczynki.
Kolejnym dziełem jest książka Alberta Camusa pt. ,,Dżuma''. Opowiada ona historię małego portowego miasteczka w Algierii – Oranu. Mieszkańcy tego miasta żyją tu spokojnie lecz są zabiegani w pogoni za bogactwem. Sytuację diametralnie zmienia pojawienie się epidemii dżumy. Miasto zostaje odcięte od świata. Mieszkańcy muszą walczyć nie tylko z epidemią lecz także z tęsknotą za bliskimi, którzy wyjechali z miasta przed zamknięciem bram. Camus z kronikarskim obiektywizmem stara się opisać swoich bohaterów, którzy stanowią przykłady zachowań w sytuacji zagrożenia, ukazując nam, jak różni są ludzie, a w związku z tym, jak różne mogą być te zachowania. Główny bohater Bernard Rieux uważa, że jako lekarz nie może się poddać, musi być silniejszy niż wszyscy inni, musi walczyć ze złem, nie może być obojętny na los drugiego człowieka. Podobnie myśli kolejny bohater książki, Jean Tarrou. Wyznawał on zasadę, że każdy jest z natury swej dobry, dlatego nie można się od niego odwracać, trzeba żyć z ludźmi i pomagać im, gdy jest to konieczne. Camus pokazuje zupełnie odwrotną postawę w postaci Cottarda. On jako jedyny cieszy się z nadejścia dżumy. Być może dlatego, że sumienie Cottarda nie jest czyste, grozi mu więzienie. U Cottarda strach przed więzieniem jest dużo większy niż strach przed epidemią, przed śmiercią. Aktualnie kino o tematyce katastroficznej przeżywa rozkwit ze względu na rosnącą liczbę pogłosek o rzekomym końcu świata w 2012 roku. Pierwszym filmem jakim wybrałem jest film ,,Armageddon". Twórcą tego dzieła jest Michael Bay. Jest to starszy film, bo z 1997 roku. Armageddon to film, w którym człowiek walczy z potężnym żywiołem z kosmosu, z którym teoretycznie nie miałby szans, gdyby nie pomysłowość, spryt, oraz najnowsze zdobycze techniki. Głównym bohaterem jest Harry Stamper, człowiek który zna sią na odwiertach jak mało kto. Wraz z grupą zawodowych wiertaczy i astronautami z NASA ma zadanie wywiercić i umieścić ładunki nuklearne na asteroidzie lecącej w kierunku Ziemi. W tym filmie los całej ludzkości zostaje powierzony małej grupie osób, która nie ma pojęcia o kosmonautyce. Lecz nie jest to film tylko o zagładzie ludzkości, lecz także o miłości, nadziei i poświęceniu. Główny bohater jest przeciwny związkowi swojej córki z jednym ze swoich pracowników. Na końcu Harry poświęca swoje życie dla ratowania tego związku. Tuż przed wybuchem ,, przed oczami przelatuje mu całe jego życie". Michael Bay chciał pokazać że dzięki wytrwałości i poświęceniu ludzkość ma szanse pokonać nawet najgorsze zagrożenia. Drugim jak i ostatnim filmem jest film Rolanda Emmericha nazywanego ,, Mistrzem zniszczenia" pod tytułem ,, Pojutrze" jest to produkcja w miarę świeża, bo z 2004 roku. Emmerich dzięki wykorzystaniu w swoim filmie najnowszych możliwości komputerów do stworzenia niesamowitych efektów specjalnych daje nam do łatwy przyswojenia obraz zagłady ludzkości. Główny bohater, meteorolog Jack Hall zaczyna podejrzewać, że w niedalekiej przyszłości w wyniku ocieplenia się klimatu i rozpuszczania czap polarnych zostanie zakłócona gospodarka wodna na świecie w wyniku czego prądy morskie stabilizujące klimat na ziemi zmienią swoje kierunki. Na całym globie dzieją się niepokojące rzeczy, w Tokio spada grad wielkości piłek do siatkówki, w Indiach pada śnieg, Los Angeles zostanie kompletnie zniszczone przez pojawiające jedno za drugim tornada, a Nowy Jork zostanie zalany przez ogromne tsunami. Następstwem tych dziwnych zdarzeń jest nagłe ochłodzenie się klimatu ( spadek temperatury w tempie 10 stopni na sekundę) oraz pokrycie północnej części ziemskiego globu grubą warstwą lodu. Pojutrze to typowy przykład kina katastroficznego zrealizowanego zgodnie ze standardami gatunku wyznaczonymi przez inne głośne produkcje Hollywoodu ( takie jak trzęsienie ziemi góra dantego czy 2012). Choć przedstawione w tym filmie zjawiska atmosferyczne są przerażające, to nie są fikcją. Zdarzały się już opady gradu wielkości piłek do tenisa, potężne huragany jak Katrina czy tsunami w 2004 na Sri lance.
Nawet to, że czas zmian klimatycznych jest tutaj aż nadto przyspieszony nie powinno odwracać naszej uwagi od realnego zagrożenia. Te katastroficzne obrazy mogą przybrać takie właśnie rozmiary i skalę, jeśli już do nich dojdzie. Dlatego przyda nam się rozsądek nim filmowa fikcja stanie się rzeczywistością. W ,,Pojutrzu" nie pokazano jak wygrać z żywiołem, gdyż jest to niemożliwe. Można tylko próbować przetrwać, a to może okazać się bardzo ryzykowne



zakończenie
w przedstawionych przeze mnie dziełach przedstawione zostały różne wizje katastrofy. W każdym z tych utworów katastrofizm jest wyrazem lęków, lęków metafizycznych, egzystencjalnych oraz społecznych człowieka. Każdy z nas wie, że źle postępujemy, lecz boimy się to okazać, nie chcemy nic zmieniać. Katastrofizm jest następstwem samozniszczenia bytu człowieka oraz przestrogą przed unicestwieniem i destrukcją egzystencji człowieka. Człowiek zawsze będzie się spotykał z katastrofami i każda katastrofa jest spowodowana zniszczeniem wewnętrznym człowieka, tym, że zaczyna myśleć tylko o sobie, a nie otaczającym go świecie, ludziach, środowisku. Każda nadchodząca zagłada będzie wyzwaniem dla ludzkości, czy dadzą radę ją przetrwać, czy zrozumieją swoje błędy, czy nadal będą samolubni i chciwi. We wstępie zadałem pytanie: dlaczego twórcy tych dzieł tak chętnie sięgają po tematy katastroficzne, dlaczego akurat katastrofa ? Zagłada jaka występuje w tych dziełach jest głównie pretekstem do ukazania tego, co może się stać w najbliższym czasie. Twórcy tworząc takie przesłanie pokazują, że są świadomi zagłady jaka może nastąpić, wiedzą, że już jutro, albo pojutrze, albo w następnych latach stanie się coś złego, bo nasza cywilizacja do tego dąży.

Dziękuje za uwagę.



#107 RoMaX1634

RoMaX1634

    1

  • Members
  • Pip
  • 2 postów

Napisano 21 maj 2012 - 22:51

A oto mój konspekt:
Temat: Biblijne i współczesne wizje katastrofy. Omów temat odwołując się do wybranych utworów literackich, filmów i dzieł malarskich

Literatura podmiotu:

Filmy:
Armageddon USA 1998 reż. Michael Bay
Pojutrze USA 2004 reż. Roland Emmerich
Obrazy:
Sąd Ostateczny Hans Memling
Książki:
Apokalipsa św. Jana, Księga Rodzaju (Biblia ) Wielu autorów
Albert Camus: Dżuma PIW Warszawa ISBN 978-83-06-03068-6

Literatura przedmiotu:

Największe Zagadki Ludzkości Reader's Digest Warszawa 2004 Kiedy nastąpi koniec ? ISBN 83-88243-96-9
Artykuł w „Polityka ” Koniec końców Nr 1/ 2012 ISSN 0032- 3500
Artykuł w „Newsweek” Andrzej Krajewski Kiedy nadejdzie apokalipsa... Nr 1/ 2012 ISSN 1642- 5685
Strona internetowa www.nauka.katalogi.pl/katastroficzne wizje i obrazy zagłady w literaturze i filmie
strona internetowa www.mlektury.pl
strona internetowa www.dzuma.klp.pl/

Ramowy plan wypowiedzi

1.określenie problemu:
a) motywy katastroficzne częstym motywem w literaturze i filmie
B) pytania na które chcę odpowiedzieć: czym jest apokalipsa ? Dlaczego wizje katastrofy tak silnie poruszają i intrygują ludzi ?
2.Kolejność prezentowania argumentów:
a) Biblia wizja walki dobra ze złem obraz sądu ostatecznego
B) Sąd Ostateczny malarska wizja końca świata
c) Dżuma parabola zła jako bakcyl drzemiący w ludzkich sercach
d) Pojutrze świat w obliczu zagłady oraz ogromnych klęsk żywiołowych katastrofa jako kara za bezmyślne postępowanie
e) Armageddon wizja zagłady ludzkości poprzez uderzenie planetoidy w Ziemię, poświęcenie jednego człowieka dla ratowania całej ludzkości
3.wnioski
a) poprzez filmy, obrazy i literaturę o tematyce katastrofalnej człowiek wyraża swoje lęki metafizyczne, egzystencjalne i społeczne
B) katastrofizm jako następstwo negatywnego postępowania człowieka
c) zagłada jako przestroga przed unicestwieniem i destrukcją egzystencji człowieka
d) twórczość literacka i filmowa jest przejawem świadomości zagłady która może nastąpić

Materiały pomocnicze

prezentacja z pomocą Microsoft PowerPoint

Podpis

#108 tylkotinka

tylkotinka

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 22 maj 2012 - 09:11

Wczoraj miałam maturę ustną. Moim tematem było "katastroficzne wizje świata w literaturze i filmie" Zdałam na 90 %. Może za rok moja pomoc okaże się przydatna.

I.Literatura podmiotu:
1.Sławomir Mrożek,Tango,Warszawa 1999.
2.Zygmunt Krasiński,Nie-boska komedia, Warszawa 2005.
3.Francis Lawrence,Jestem legendą,Australia,USA 2007 [DVD video].Sławomir Mrożek,Tango,Warszawa 1999.
4.Jason Bourque,Proroctwo Doomsday,Kanada 2011 [DVD video]

II.Literatura przedmiotu:
1.D.Siwicka, Wobec rewolucji. Kołowrót zbrodni, [w:] Mała historia literatury polskiej. Romantyzm 1822-1863, Warszawa 1997.
2.Słownik terminów literackich,PWN,Warszawa 1997, tu: katastrofizm
3.Justyna Bajda, Wielki leskykon literatury Polskiej, Wrocław 2005, tu: "Tango" Sławomira Mrożka
3. http://www.filmweb.p...Legenda/reviews
4. Film z serii "Amazing fact ()

Teza:Filmy sugestywnie obrazują wizje zagłady,natomiast teksty literackie skłaniają do refleksji nad istotą katastrofy.

1.Wprowadzenie:
-Definicja, gdzie jest jego źródło
2.Nasilenie się nastrojów katastroficznych w 2012 roku

Tango-Dominacja prymitywnej siły w świecie pozbawionych zasad.
-rozpad tradycyjnych warości przyczyną tragiedii-nierząd,brak odpowiedniej hierarchii wartości
-kreacja postaci Edka- jego wpływ na rodzine
-wizja katastrofizmy-morlany upadek to działanie przeciw bogu

3.Nie-boska komedia-próba zbudowania świata bez Boga prowadzi do katastrofy.
-rewolucja jako niszczycielskie dążenie do zburzenia starego świata i jego systemu wartości(obraz obozu,ich cele, klasa społeczna)
-kreacja Pankracego na wzór Antychrysta
-Potwierdzeniem zagłady jest przyjście Chrystusa
-jaki rodzaj katastrofizmu widzimy w tym dziele

4.Jestem legendą-Zagłada ukazana w filmie nie skłania do refleksji,ponieważ jej źródłem nie jest zło człwowieka,tylko natura.
-Omówienie wątku głównego-wirus jako źródło zaglady
-odniesienie do tezy-sposób ukazania katastrofy
-ukazanie płytkości formy przekazu-
5.Proroctwo Doomsday- brak symboli, ukrytego przesłania. Wizja świata ogarniętego zagładą.
-Wątek główny- ludzie i tak skazani byli na katastrofę
-Pokazanie wizji zagłady w filmie-
-ukazanie płytkości przekazu- efekty ponad treść
IV.Wnioski:
-Twórcy filmowi chcą wywołać przerażenie wizją świata ogarniętego zagładą,natomiast literatura prezentuje myslenie katastroficzne,czyli wyraża duchowe niepokoje,przestrzega przed konsekwencjami upadku moralnego i utratą człowieczeństwa.
-Literatura wskazuje niebezpieczeństwa związane z przejęciem władzy przez prymitywny,brutalny i roszczeniowy lud pozbawiony moralności i oporów przed używaniem przemocy. Kreśli wizję zagrożeń wynikających z rządów bezmyślnej masy.
-Motyw katastroficzny jest chętnie wykorzystywany przez twórców współczesnego kina komercyjnego ze względu na widowiskowość, atrakcyjność tematu,dramaturgię zdarzeń,sensacyjność,możliwość posługiwania się efektami specjalnymioraz silne oddziaływanie na emocje widza. Będzie to również wdzięczny temat dla kina trójwymiarowego.

Moge pomoc w pracy jesli kidys ktos by tego potrzebowal :) gg:9951134. Pomoc oczywiscie jest darmowa :)

#109 michalgrzy

michalgrzy

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 25 listopad 2012 - 15:38

Witam , mam prośbę do Dextera86 , czy mogłbyś dodać bibliografię do tematu "Katastroficzne wizje i obrazy zagłady w dziełach literackich i filmowych. Omów, odwołując się do wybranych tekstów kultury " , ponieważ nie ma kompletnie zielonego pojęcia jak to napisać :] , z góry dziekuje ;P

#110 zbys

zbys

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 101 postów
  • LocationNiles k/Chicago

Napisano 27 listopad 2012 - 06:00

Kolego, Dexter86 to ostatni raz odwiedził forum w marcu 2005. Patrz na daty postów. Ale może ktoś inny pomoże.

Lepsze jest wrogiem dobrego.

 

Verizon dealer www.lucki.com


#111 zbys

zbys

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 101 postów
  • LocationNiles k/Chicago

Napisano 05 styczeń 2013 - 05:06

Niestety reklama innych serwisow nie moze byc prowadzona w ten sposob na tym forum.

Lepsze jest wrogiem dobrego.

 

Verizon dealer www.lucki.com


#112 Guest_adidas21_*

Guest_adidas21_*
  • Guests

Napisano 23 luty 2013 - 19:29

Witam wszystkich, mam podobny temat tylko zawarte w nim jest mocne ograniczenie, mianowicie moim zadaniem jest omówienie katastroficznych wizji świata na podstawie literatury i filmów XX wieku. I mam następujący problem: skąd wziąć recenzje filmów katastroficznych, jeżeli NIE mogą być takie napisane przez internautów? Czy mógłby mi ktoś pomóc w tej sprawie?

#113 85krakus85

85krakus85

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 333 postów

Napisano 23 luty 2013 - 20:12

z czasopism. Może napisz jaki to jest film, spróbuję Ci pomóc

Zmieniony przez - 85krakus85 w dniu 2013-02-23 20:13:28

.

 

 

 


#114 Guest_adidas21_*

Guest_adidas21_*
  • Guests

Napisano 23 luty 2013 - 20:23

Dzień zagłady oraz dzień niepodległości. Byłbym niezmiernie wdzięczny

#115 85krakus85

85krakus85

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 333 postów

Napisano 24 luty 2013 - 11:00

Niestety, na temat tych filmów także nie mogę nic znaleźc..
Moim zdaniem na maturę powinineś jednak poszukac czegoś ambitniejszego ;)

.

 

 

 


#116 Guest_adidas21_*

Guest_adidas21_*
  • Guests

Napisano 24 luty 2013 - 18:33

tak sądzisz? gdyby nie ograniczenie, iż materiały mogą pochodzić, w tym przypadku filmy, tylko z XX wieku wybrałbym na pewno ciekawsze filmy katastroficzne xD a jeżeli znasz jakieś ambitniejsze tytuły to mógłbym prosić o pewne sugestie?? ;>

#117 85krakus85

85krakus85

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 333 postów

Napisano 24 luty 2013 - 20:17

No właśnie, na tym także polega problem, że film nie jest moją mocną stroną :)

.

 

 

 


#118 Guest_adidas21_*

Guest_adidas21_*
  • Guests

Napisano 24 luty 2013 - 22:17

Haha, spoko. Filmy katastroficzne to jedno z moich licznych zainteresowań i przyznam Ci, że te dwa filmy to najlepsze pozycje na listach filmów tej kategorii ubiegłego wieku xD ale jakbyś coś znalazł to napisz ;)

#119 Guest_misiek13c_*

Guest_misiek13c_*
  • Guests

Napisano 28 luty 2013 - 15:16

Witam.
Pomogli byście mi z doborem książek na maturę z Polskiego?
Mój temat to: Katastroficzne wizje świata w literaturze i filmie XX i XXI w.
Dzięki z góry ;)

#120 Guest_adidas21_*

Guest_adidas21_*
  • Guests

Napisano 03 marzec 2013 - 21:19

A ma ktoś może recenzje filmu 'Wulkan' z 1997 roku z jakiegoś czasopisma?? PILNE!!!!

#121 Guest_adidas21_*

Guest_adidas21_*
  • Guests

Napisano 07 kwiecień 2013 - 17:56

Witam wszystkich, zaszła niespodziewana zmiana w koncepcji mojej prezentacji i potrzebuję jakieś dobre opracowanie do "opowiadań" Tadeusza Borowskiego.
Proszę o jakieś podpowiedzi w tej sprawie i z góry bardzo dziękuje za wszelkie wsparcie :)



Similar Topics Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych


Pozycjonowanie strony: Virtual Development