Skocz do zawartości




Zdjęcie

temat na ustma mature


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
8 odpowiedzi w tym temacie

Katalogi.pl

Katalogi.pl
  • Bywalec

#1 dewas

dewas

    1

  • Members
  • Pip
  • 4 postów

Napisano 11 luty 2005 - 00:35

Wybralem temat "Omow rozne sposoby ukazywania cierpienia w literaturze i sztuce". Moglibyscia mnie wesprzec jakimis linkami i materialam

#2 Styśka-wro

Styśka-wro

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 38 postów

Napisano 11 luty 2005 - 03:50

Różnorodny sens cierpienia w życiu człowieka, na podstawie poznanych w szkole utworów literackich.

Problem cierpienia i zła – wymykający się racjonalnym kategoriom, niezbadany, trudny. Towarzyszy on człowiekowi od zarania dziejów, budząc lęk, wątpliwości, powodując tragedie, ale również wywołując postawę pokory, zawierzenia Bogu. Tragiczny wymiar ludzkiej egzystencji, jakim jest cierpienie, zwłaszcza to niezawinione, rodził i będzie rodzić nadal pytania o jego sens, znaczenie. Człowiek od zawsze próbował zrozumieć, dlaczego tak wiele jest w życiu zła, rozpaczy, bólu. Zagadnienie to na gruncie naszej kultury judeochrześcijańskiej często rozpatrywane było kontekście głoszonej przez religię chrześcijańską wszechmocy i nieskończonej dobroci Boga dla człowieka.

Jednym z pierwszych w historii utworów literackich, w którym spotykamy się z tym problemem, jest biblijna Księga Hioba. Jej główny bohater, żyjący uczciwie i bogobojnie Hiob, jest doświadczony ogromnym cierpieniem fizycznym i duchowym. Jest to swoista próba zaufania sprawiedliwego Hioba względem obdarzającego go do tej pory dobrobytem i szczęściem rodzinnym Boga. Sens niezasłużonego cierpienia, które spotyka Hioba, polega na próbie wiary. Utwór ten zarazem pokazuje, że ludzkie myślenie o cierpieniu jest zawodne i schematyczne. Rozmawiający z cierpiącym Hiobem przyjaciele próbują za wszelką cenę zracjonalizować cierpienie; jeden twierdzi, że Hiob musiał zgrzeszyć, drugi zaś uważa,
że cierpienie jest wynikiem przypadku ze względu na rządzący światem chaos. Hiob jednak nie przyjmuje ich poglądów, wie, że nie zgrzeszył, i nie wierzy w przypadkowość swojego położenia. Nie chce się wyrzec Boga, mimo że nie rozumie, dlaczego znalazł się w takiej sytuacji, heroicznie trwa w postawie wiary. Kończące Księgę mowy Boga alegorycznie pokazują, że Bóg panuje nad siłami zła – symbolizowanymi tutaj przez olbrzymie dzikie zwierzęta i że jego zamiary, plany względem ludzkości mają ukryty sens, który jednak zawsze będzie niepojęty dla człowieka. Pokorna postawa Hioba jest zatem właściwa.

Kolejnym dziełem literackim, w którym ukazane jest znaczenie cierpienia w życiu człowieka, jest średniowieczna Legenda o św. Aleksym. Tytułowy Aleksy w noc poślubną opuszcza swoją żonę, by oddać się praktykom pokutnym, polegającym na umartwianiu ciała; chce w ten sposób zasłużyć na życie wieczne. Dobrowolna
zgoda na cierpienie była w zdominowanym przez teologię średniowieczu formą ekspiacji. Asceza polegająca na przezwyciężeniu materii, od której pochodzi wszelkie zło, miała gwarantować zbawienie. Sława świętego, którą został otoczony, ze względu na występujące po jego śmierci nadprzyrodzone zjawiska, jest potwierdzeniem tego, że obrana przez Aleksego droga była słuszna.

Swoistą kontemplacją cierpienia był występujący w literaturze i sztuce średniowiecza motyw Stabat Mater Dolorosa, którego polską wersją jest Lament świętokrzyski. Cierpienie stojącej pod krzyżem Chrystusa Marii było łatwiejsze do wyobrażenia, identyfikacji dla człowieka niż bardziej metafizyczna męka Chrystusa. Wymowa tego motywu jest podobna do przesłania Księgi Hioba – cierpienie Matki Bożej jest konieczne do realizacji planu zbawienia ludzkości.
Maria jest wzorem postawy bezgranicznej ofiary, poświęcenia i pokory w stosunku do Boga.

Inaczej wyglądały próby rozwiązania problemu cierpienia w renesansie. Humanistyczne fascynacje stoicyzmem i epikureizmem spowodowały wytworzenie innej od średniowiecznego teocentryzmu wizji świata i człowieka. Przywiązywano dużo większą wagę do życia doczesnego i autonomii człowieka. Odpowiedzialnością za ludzkie niedole obarczano nie Boga, lecz obojętną na wszystko, zimną fortunę; Bóg pozostawał jedynie wielkim architektem i budowniczym pięknego świata. Przed jakże często okrutną „fortuną” miała bronić niewzruszona postawa stoicka. Jak więc zatem tłumaczono sens cierpienia? Myślę, że warto w tym miejscu odwołać się do Trenów Jana Kochanowskiego, których genezą jest tragiczne wydarzenie, śmierć ukochanej córeczki poety. Cykl Trenów ukazuje ewolucję postawy autora, od kryzysu dotychczas wyznawanego renesansowego światopoglądu, po odbudowę humanistycznego poglądu na życie. Kochanowski pozostaje humanistą, gdyż ratunek odnajduje nie w Bogu, lecz polega na siłach człowieka, który ma nosić ludzkie przygody – czyli z godnością znosić ludzki los pełen kaprysów fortuny. Nie jest to jednak powrót do poglądów zawartych we wcześniejszym utworze Kochanowskiego
Pieśniach, humanizm Trenów jest inny, pozbawiany złudzeń co do ideałów, filozofii, które miały rzekomo obronić człowieka przed cierpieniem. Cierpienie dla Kochanowskiego nie ma ukrytego znaczenia, mimo wstrząsającego przeżycia, jakim jest śmierć jego dziecka, pozostaje on wierny laickim postawom. W Trenach mówi, że cierpienie należy znosić po ludzku, bez odwoływania się do transcendencji.

Z bardzo szczególnym sposobem pojmowania sensu cierpienia spotykamy się w Dziadach Adama Mickiewicza. Cierpienie narodu polskiego – niewola pod zaborami – zostało uzasadnione przez koncepcję mesjanizmu narodowego. Polska i Polacy mieli do spełnienia szczególną misję powierzoną im przez Boga, polegającą na wyzwoleniu narodów Europy spod ucisku tyranów. W III części Dziadów w scenie widzenia księdza Piotra Polska występuje jako Chrystus narodów ukrzyżowany na krzyżu trzech zaborców. Upadek państwa potwierdzał jego szczególne posłannictwo, a cierpienia symbolizowane przez opisywany proces Filomatów i spotykające
ich represje były koniecznym elementem wypełnienia się misji dziejowej Polski i jej przyszłego odrodzenia.

Myślę, że przy okazji rozważań na temat różnych znaczeń nadawanych przez literaturę cierpieniu warto zwrócić uwagę na Zbrodnię i karę Fiodora Dostojewskiego. Cierpienie odgrywa bardzo ważną rolę w tej powieści. Główny bohater Rodion Raskolnikow po popełnieniu ciężkiej zbrodni, targany wyrzutami sumienia, przeżywa dezintegrację osobowości – dramatyczny konflikt wewnętrzny dotyczący przyznania się do winy. W takim stanie „spotyka się” z miastem ludzkiego cierpienia, Petersburgiem, w którym panuje nędza moralna i materialna. Przykład postawy Soni, pokornie znoszącej cierpienia, realizującej przesłanie chrześcijańskiej miłości bliźniego, jest jednym z głównych powodów przemiany wewnętrznej bohatera, który decyduje przyznać się do winy. Doświadczenie cierpienia innych oraz własne cierpienie duchowe, dramatyczny konflikt rozum – wartości wypływające z wiary powodują przemianę bohatera.

Wiele ludzkich poglądów na cierpienie ukazuje Dżuma Alberta Camusa. Doktor Rieux w rozmowie z jezuitą Panelouxem mówi: inaczej rozumiem miłość i nigdy nie będę kochał tego świata, gdzie dzieci są torturowane. Doktor nie nadaje cierpieniu metafizycznego znaczenia, nie wierzy w Boga, cierpienie traktuje jako bezwzględne zło, będące stałym elementem ludzkiego losu, któremu trzeba się mężnie przeciwstawiać, polegając wyłącznie na własnych siłach, nie licząc na Boga, jego łaski i miłosierdzie. Ksiądz reprezentuje pogląd głoszący, że dżuma jest karą Bożą za ludzką pychę. W rozmowie z doktorem jest mu trudno pogodzić wszechmoc Boga z jego dobrocią. Próbuje przekonać doktora Rieux do swoich
racji, mówiąc, że należy nauczyć się kochać to, czego nie rozumiemy. Znamienną jest postać dziennikarza Ramberta, u którego doświadczenie dżumy owocuje przemianą wewnętrzną, faktycznym przewartościowaniem dotychczasowej filozofii życia. Podobnie dzieje się z urzędnikiem Grandem. U Camusa wszystkie różniące
się postawy i poglądy reprezentowane przez poszczególnych bohaterów realizują się w bezinteresownej, ofiarnej walce z dżumą – złem, solidarności i współczuciu cierpiącym, przemianie pojmowania świata i człowieka.

Cierpienie zawsze rodziło i będzie rodzić dramatyczne pytania, wątpliwości, tragedie. Współczesna kultura masowa, starając się przede wszystkim dostarczyć rozrywki, jakby zapomniała o tym „bolącym” problemie. Literatura na przestrzeni epok prezentuje przykłady różnych postaw, nie dając uniwersalnego klucza do rozwiązania tego wymykającego się racjonalnym kategoriom zagadnienia. Fryderyk Nietsche powiedział: nie wiem, czy cierpienie czyni nas lepszymi, ale na pewno czyni nas głębszymi.




#3 Styśka-wro

Styśka-wro

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 38 postów

Napisano 11 luty 2005 - 03:52

CIERPIENIE
Ból to radość, co jeszcze twarzy nie odkryła, napisał L. Staff w wiersz „O słodyczy cierpienia”, określając jedną z podstawowych zasad naszego istnienia. Warunkiem osiągnięcia szczęścia jest doznanie cierpienia. Ból nie jest wyłącznie doświadczeniem niszczącym, ma swój głęboki moralny serc. Bez niego nie staniemy się ludźmi, nie osiągniemy duchowej dojrzałości. Pozostaniemy niedorośli przed śmiercią, jak określił to ks. Twardowski w przepięknym wierszu Oda do rozpaczy. I tak jak Józio i Rózia – nie dostaniemy się do raju, gdyż: Kto nie zaznał goryczy ni razu, Ten nie dozna słodyczy w niebie. Nie jest łatwo zaakceptować doświadczenie cierpienia. Boimy się bólu i własnej słabości. Szukamy drogi do szczęścia. Oszukujemy sami siebie gdyż cierpienia nie możemy się wyrzec i uniknąc. Jest treścią naszego życia. Człowiek nie potrafi nie odczuwać bólu tego nie nauczy go żadna filozofia. Cierpienie trzeba zaakceptować i przeżywać z godnością. Gdy człowieka spotyka nieszczęście, przychodzi czas na refleksje. Uświadamiamy sobie naszą słabość, kruchość istnienia, pozorność pewnych wartości. Pytamy też – dlaczego? Dlaczego to nas spotkało? Czym zawiniliśmy? A może cierpienie jest może tylko próbą, a nie karą? To są trudne pytania. Pytania Hioba i ojca Paneolux. Dramatyczne pytania o sens miłości i wary. O sens sprawiedliwości i zaufania. Bohaterka Odprawy posło greckich j. Kochanowskiego, Helena, pod wpływem cierpienia i lęku stwierdziła, że życie ludzkie jest pełne nieszczęść, że chwil radosnych przeżywamy znacznie mniej niż bolesnych. Trudno dociec na ile miała rację, ale nasza egzystencja jest pełna bólu. Cierpienie ludzkie ma wiele wymiarów a literatura ukazywała je od zawsze cierpiał Prometeusz, okrutnie ukarany przez bogów. Cierpała Niobe, której odebrano wszystkie dzieci. a także upokorzony, osierocony, pozbawiony wszystkiego Hiob. Ukrzyżowany Chrystus. I jego matka, stojaca pod krzyżem i bezsilnie patrząca na śmierć syna. Antygona, ktorej brata okrutnie schańbiono. Odmawiając mu pochówku. Orfeusz który utracił ukochaną eurydykę. Korzecki, który nie mogł znieść świadomości, że na świecie jest tyle zła i bolu. Cierpieli wzgardzony Wokulski i odrzucona Joasia. Werter i gustaw. Walenrod I Aldona. Karusia która straciła ukochanego, i justyna której kazano zabić własne nienarodzone dziecko. Bólu nie można określić ani zdefiniować. Każy jest sam ze swoim cierpieniem. Sens cierpienia określa się wobec pojecia szczęścia i tłumaczy, że nadaje ono sens naszemu człowieczeństwu. I tak jest dopóki nie przekroczy ono ludzkiej miary. Pewnych spraw nie zrozumiemy nigdy, przerastają bowiem naszą wyobrażnię. Jak pojąć bólu, który patrzy na śmierć całej swojej rodziny?
Antyk
Mit o niobe Niobe jest symbolem cierpiącej matki, rozpaczającej po stracie dzieci. Była dumna ze swego licznego potomstwa. Uważała że jest równie godna czci jak Latona, która miała tylko dwoje dzieci. Artemida i Apollo, na prośbę matki, zabili dzieci Niobe. Rozpacz kobiety była wielka, iż Zeus ulitował się nad jej cierpieniem, zamieniając ją w głaz. Lecz nawet wtedy Niobe nie przestała płakać i ze skały wypływały łzy.
Biblia- księga Hioba Hiob zył w kraju Hus, w dostatku i szczęściu, miał kochającą rodzinę. Dla wypróbowania jego pobożności Bóg pozwolił szatanowi poddać go próbie. Hiob pozbawiony został majątku, umarły jego dzieci, a on zachorował na trąd. Hiob znosił cierpliwie i z godnością swoją tragedię. Trzej przyjaciele którzy przyszli pocieszyć Hioba są przekonani żę skoro hiob tak cierpi, musiał dopuścić się jakiegoś grzechu. On wierzy że jegocierpienie ma głębszy sens, uważa że cierpienie należy przyjąć z pokorą i ufać w sprawiedliwość stórcy. Wystawiony przez Boga na cieżką próbę hiob, wytrwał w swoim cierpieniu. W nagrodę Bo przywrócił mu zdrowie, obdarzył majątkirm, dał mu nową rodzinę.
Średniowiecze
Lament świętokrzyski (żale matki Boskiej pod krzyżem) wiersz ma charakter monologu lirycznego. Matki, która cierpi, bezradnie patrząc na śmierć i męki syna. Autor przedstawia przeżycia matki, pokazuje co czuła ta kobieta. Matka zwraca się do syna, żaląc się, że nie może w żaden sposób ulżyć jego cierpieniom.
Renesans
Treny Bohaterami tego dzieła są: Urszulka, skazana na przedwczesną śmierć, oraz jej ojciec nie mogący pogodzić się ze stratą córki, pod wpływem cierpienia przeżywa kryzys wiary w wyznawane wartości. Ojciec przywołuje we wspomnieniach postać zmarłej córki, opisuje jej wygląd, wylicza zalety i umiejętności. Najwięcej cech Urszulki wymienia ojciec w trenie XII. Była dziewczynką schludną, skromną, pracowitą, religijną, nie grymasiła, nie sprzeciwiała się rodzicom. W trenie VI porównuje ją z Safoną, sławną grecką poetką. Choć Koch. poświęcił tak dużo miejsca opisowi córki, to jednak głównym bohaterem cyklu jest cierpiący ojciec, który nie umie pogodzić się z jej stratą. Ból, który on przeżywa jest tak dotkliwy, iż wydaje mu się, że jedynie śmierć zdołałaby go ukoić. O tym, jak wielkim wstrząsem dla poety była śmierć Urszulki, świadczy przedewszystkim głęboki kryzys wiary w wartości. Uświadamia sobie że i cnota, dotychczas najwyżej ceniona, wobec tragedi stała się bezuzyteczna. Śmierć dziecka zburzyła w poecie również wiarę w Boga, ład i harmonie stworzonego przez Niego świata. Ojciec szuka ukojenia w filozofi stoickiej ale stwierdza jej nieprzydatność. Stwierdza że czlowiek w obliczu tragedii ma prawo do płaczu i cierpienia. Uważa, że jedynym lekarstwem na cierpienie jest czas ojciec nie pamięci. Pocieszenie i uspokojenie przynosi mu sen, pojawia się matka z Urszulką na ręku i wyjaśniła mu, że śmierć córki, które jest szczęśliwe w niebie, nastąpiła z yroku Boga i dlatego musi się z nią pogodzić.
Romantyzm
Cierpienia młodego Wertera powieść ma formę listów pisanych przez tytułowego bohatera do przyjaciela. W skład utworu wchodzą też dwa listy do ukochanej Loty i jeden do Alberta. W Cierpieniach... Goethe kreuje postać młodzieńca o wyostrzonej wrażliwości, często uciekającego w świat marzeń. Werter to młodzieniec który kieruje się uczuciem. Do ludzi świata podchodzi w sposób bardzo emocjonalny. Silnie wszytsko przeżywa, często wzrusza się. Cechuje go skłonność do refleksji nad sobą i światem. W listach do przyjaciela często wspomina o swojej samotności i wyobcowaniu. Drażnią go obowiązujące w świecie prawdy moralne i społeczne. Werter pewnego dnia poznaje Lotę, w której zakochuje się od pierwszego wejrzenia. W listach do Wilhelma pisze o pozaniu Loty, wyraża zachwyt ukochaną, opowiada o wspólnych spacerach, rozmowach. Kiedy przybywa narzeczony Loty Albert, o którym cały czas wiedział bardzo cierpi. Miłość według Wertera to podobne upodobania, taki sam sposób myślenia i postrzegania świata. To przeznaczenie duchowe od którego kochankowie nie uwolnią się nigdy, gdyż ich dusze połączone zostały nie rozerwalnym łańcuchem. Miłość którą przeżywa Werter, to siła budująca i niszcząca zarazem. Nadaje sens ludzkiemu życiu ale jest też źródłem straszliwego cierpienia, sprowokowało myśli o samobójstwie, a wreszcie popchneło do tego czynu. Od momentu pojawienia się narzeczonego Loty miłość Wertera nie słabnie, wręcz przeciwnie, uczucie staje się coraz silniejsze. Jednocześnie Werter coraz bardziej cierpi. Trudno mu uwierzyć, że to, co tworzy szczęście człowieka, stało się źródłem jego cierpienia. Każde spotkanie z Lotą, która wyszła za Alberta, pogrąza go w coraz większym smutku, potęguje cierpienie. Stopniowo popada w apatię, przeżywa stany depresji. Według niego życie to niekończące się nieszczęścia. Świat jest dla Wertera więzieniem, które ogranicza człowieka.
Romantyzm
Dziady cz III Dziady podejmuje wiele problemów. Dokonuje poeta charakterystyki społeczeństwa polskiego i rosyjskiego, przedstawia koncepcję mesjanizmu. Dużo miejsca poświęca martyrologii narodu polskiego. Już w Dedykacji, poprzadzającej dramat, zapowiada iż mowa będzie o prześladowaniu i cierpieniu „narodowej sprawy męczenników” Obraz prześladowania młodzieży, który jest symbolem cierpień, narodu polskiego, szczególnie został przedstawiony w 3 scenach: I, VII, VIII. Scena I ma miejsce w klasztorze ojców Bazylianów przerobionym na więzienie. W wigilię więżniowie zbierają się w celi Konrada i rozmawiają. Scena VII przedstawia salon warszawski, w którym zebrane towarzystwo podzieliło się na dwie grupy. Urzędnicy piją herbatę przy stoliku i toczą rozmowy po francusku. Natomiast kilku młodych męszczyzn i dwaj starzy Polacy stoją przy drzwiach i rozmawiają po Polsku, m.in. o Cichowskim. Scena VII ma miejsce w mieszkaniu senatora W Winie. We wszystkich trzech scenach Micckiewicz przedstawia liczne przykłady gnębienia Polaków, ukazując cierpienie ludzi więzionych, zsyłanych w głąb rosji i udręki ich najbliższych. Dramat przedstawia opisy aresztowań, ukazuje metody zastraszania i gnębienia Polaków przez carskich funkcjonarjszy. Mickiewicz pokazuje sytuację więźniów poddawanych torturom. Uwięzieni nie są informowani o stawianych im zarzutach. Autor przedstawia rodziny więźniów; ukazuje ich cierpienie, poniżanie i upokarzanie przez zaborców. Polskie rodziny żyły w ciągłym lęku i napięciu. Mickiewicz, aby dowieść, że cierpienie Polaków nie jest nadaremne, nadał mu wymiar sakralny. Porównał mękę młodzieży do męczeństwa Chrystusa.
Współczesność
Zdążyć przed Panem Bogiem Hanny Krall, książka o goryczy, poniżeniu, bólu i trudnych wyborach, o ludzkiej godności, o tym jak bezcenną wartością jest nasze życie. Marek Edalman, rozmówca Hanny K., wprowdzi nas w oktutny świat ginącego getta, opowie o głodzie, bezradności, poniżeniu, o walce w której nie chodziło o życie lecz o wybór sposobu umierania. Opowie o cierpieniu. Pokaże nam także inny świat: bez wojny, Umschlagplatzu i numerków na życie. W nowoczesnym szpitalu też rozgrywają się dramaty, a lekarze dokonują trudnych wyborów. I tu cierpią ludzie. Cierpienie ma wiele wymiarów. Jednym z tych wymiarów jest samotność. Zydzi walczący w getcie, oddzieleni murem od strony aryjskiej, byli samotni. Wobec świadomości nieuchronnej śmierci i nieustannego zagrożenia cierpieniem może być samo istnienie, głód, okrutne tortury. Cierpienie to strach tych, którzy nie dostali numerków na życie i stracili wszelką nadzieję przetrwania.
Medaliony Zofia Nałkowska jest to zbiór 8 opowiadań, mają one charakter reportaży. Nałkowska prześladowała myśl o tym, że śmierć, cierpienie i straszliwe upodlenie ludzi były ludzkim dziełem. Opowiadanie profesor Spanner pokazuje jak z ludzi robiono mydła. Bohater opowiadania Człowiek jest mocny, Michał P. pracujący przy zakopywaniu trupów, odnajduje w nich swoją zonę i dzieci, gdy zobaczył żonę połorzył się na niej i prosił aby go zastrzelili jednak zabicie Michała który był silnym mężczyzną nie wchodziło w grę – dobrych narzędzi się nie niszczy, a członek narodu skazanego na zagładę nie ma prawa do uczuć. Inaczej przedstawiała się sytuacja uwięzionych w Oświęcimiu małych dzieci: te które były jeszcze za małe, by pracowa, były skazane, czyniły wszystko by uniknąć losu. Bohaterka opowiadania Dwojry Zielonej potrafiła ukrywać się przez cztery tygodnie trwania akcji likwidacyjnej. W tym przypadku od głodu i cierpień fizycznych znaczinie gorsza była samotność. Poczucie opuszczenia, braku nadziei na jakąkolwiek pomoc. To samo przeżywała bohaterka Przy torze kolejowym, młoda dziewczyna, która podjeła się próby ucieczki, by ratować życie. Ranna, nizdolna do dalszej ucieczki mogła tylko czekać na śmierć. Czytając opowiadanie Dno, poznajemy prawdę o faktach wyjątkowo okrutnych. Torturyna Piawiaku. Eksperymenty medyczne w Ravensbruck. Trwający tydzień do obozu transport, wyczerpująca praca przy produkcji amunicji. Chodaki i letnie sukienki w mróz, zamykanie w bunkrach razem z trupami. Taki właśnie los potrafi zgotować człowiekowi drugi człowiek. W Wiza odnajdziemy bardzo piękny fragment, mówiący o sile ludzkiego ducha i godności. Niemożność ocalenia życia czyniła człowieka duchowo silniejszym.


#4 aisunia

aisunia

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 5370 postów

Napisano 11 luty 2005 - 08:31

Cierpienie w literaturze.


Cierpienie jest wpisane w życie każdego człowieka i motyw ten wykorzystywany jest w wielu lekturach. Wiele na ren temat zawierają mity- wierzenia starożytnych Greków i Rzymian.

Każdy człowiek może cierpieć na swój sposób. Istnieje cierpienie dla drugiego człowieka które jest ukazane w „micie o Prometeuszu”. Główny bohater- Prometeusz ulepiwszy z gliny i wody ludzi, swoich potomków zaczął się nimi opiekować, okazał im miłość. Postanowił uczyć ich tajników życia krok po kroku. Użył podstępu dzięki któremu mieli oni składać kości, a nie mięso Zeusowi, wykradł ogień z Olimpu i oswoił ich z nim. Poprzez te miłosierne czyny naraził się on na kare najwyższego boga Zeusa. Został on przywiązany do głazu na Kaukazie i codziennie orzeł wygryzał mu wątrobe,a także narażony był na palenie się jego skóry. Cierpiał ona dla innych, dla drugiego człowieka, dzięki któremu okazła się miłością i poświęceniem dla rodów Tytana.

Jest także cierpienie zawinione, które opisuje „mit o Syzyfie”. Wielu ludzie cierpi przez własną głupotę, nieposłuszeństwo wobec drugiego człowieka tak jak Syzyf, który był nieposłuszny bogom. Na pewno później spotykają nas przez to kary, jakaś ciężka, wyczerpująca praca, która w ogóle nie przynosi rezultatów tak jak praca głównego bohatera, toczenie głazu, który zawsze pod koniec staczał się w dół.

Kolejne cierpienie można nazwać-cierpieniem, które wynika z jakiegoś faktu, prawdy.
W micie o Edypie bohaterzy popełniają samobójstwo, gdy dowiadują się prawdy. Ludzie także mogą cierpieć w ten sposób, choć bardzo rzadko przemienia się to w samobójstwo.

Cierpienie może się także uwidocznić podczas jakiegoś konfliktu, tak jak w „Antygonie” Sofoklesa. Możemy cierpieć z powodu dwóch racji z którego rodzi się konflikt między tymi osobami. I choć później próbujemy naprawić swój błąd może się okazać że za późno. Kreon zrozumiał swój błąd ale Antygona już wcześniej zaplanowała swoje samobójstwo. Niekiedy poprzez takie konflikty mogą cierpieć nasi bliscy, rodzina.

Może być także cierpienie które uwidacznia się podczas jakiegoś nieszczęścia. Ród tytana cierpiał z powodu nieszczęść które wypłynęły z puszki Pandory. Mogą być także nieszczęścia tj. powodzie, trzęsienia ziemi czy huragany. W micie o Edypie ludzie cierpieli z powodu zagadki Sfinksa, który za błędną odpowiedz zabijał ludzi.

Myślę, że cierpienie jest wpisane w życie każdego człowieka i przechodzi z pokolenia na pokolenie. Każdego człowieka spotkało lub spotka nieszczęście m.in. śmierć które obróci się w cierpienie. Moim zdaniem cierpienie było, jest i będzie. W literaturze często jest poruszany motyw cierpienia m.in. w „Bibli”, „Trenach” Jana Kochanowskiego, „Dziadach” Adama Mickiewicza oraz w „Legendzie o św. Aleksym”.

i jeszcze jest duzo na www.google.pl oraz na naszej wyszukiwarce ktora jest na forum

#5 ILUZJA1986

ILUZJA1986

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 5243 postów

Napisano 11 luty 2005 - 13:01

Każdy z nas codziennie doświadcza jakiegoś cierpienia. Do wielu z nich jesteśmy tak przyzwyczajeni, że nawet ich nie zauważamy. Z innymi nauczyliśmy się jakoś radzić lub też jakoś je znosić.Nie rozumiemy go,jego istoty i źródeł,chociaż często go doświadczamy.Zbigniew Herbert napisał:”należy zgodzić się/pochylić łagodnie głowę/nie załamywać rąk/posługiwać się cierpieniem/w miarę łagodnie/jak protezą/bez fałszywego wstydu/ale także bez niepotrzebnej/pychy”. Dla wielu ludzi cierpienie staje się problemem dopiero w obliczu szczególnie dużych i niespodziewanych tragedii, czyli wtedy, gdy przekroczy ono tolerowany rozmiar, gdy wykroczy poza uznawane przez nich ramy normalności. Wielu ludzi toleruje wypadki samochodowe, w których giną tysiące ludzi, natomiast odczuwa duży problem wobec katastrofy lotniczej, w której jednocześnie ginie kilkuset ludzi. Dla wielu ludzi cierpienie kogoś uznanego za niesprawiedliwego jest normalne, a czasami wręcz pożądane, natomiast cierpienie człowieka uznawanego za sprawiedliwego staje się bardzo trudnym problemem. Większość dyskusji związanych z problemem cierpienia jest ograniczana do jego najłatwiej uchwytnego wymiaru fizycznego, czyli chorób, śmierci, wojen, czy też różnych kataklizmów. Ale przecież cierpienie ma bardzo często wymiar psychiczny, może nim być na przykład zdradą zaufania, byciem oszukanym, niespełnieniem oczekiwań, samotnością, byciem nieakceptowanym. Może nim być brak poczucia bezpieczeństwa, lęk, niezrozumienie, czy też różnorodne konieczności, jak wykonywanie nie lubianej pracy, obcowanie z nie lubianymi ludźmi lub życie w nie lubianym miejscu, oraz wiele innych. Cierpienie może mieć także wymiar duchowy. Przykładem takiego cierpienia mogą być rozterki przed podjęciem decyzji związanej z własną postawą moralną, ocena własnego postępowania, wyrzuty sumienia, lęk przed odrzuceniem, czy też potępieniem, utrata sensu życia, uświadomienie sobie własnego błędu, czy też popełnionego zła, utrata wiary, poczucie bycia opuszczonym lub zdradzonym przez Boga, poczucie niezrealizowania, brak nadziei itd. Oprócz tego, że cierpienie jest doświadczeniem wielowymiarowym, jest ono także bardzo subiektywne. W pewnych przypadkach to, co dla jednego jest olbrzymim cierpieniem, dla drugiego może być radością. Złamany palec może być wielkim cierpieniem dla pianisty, który właśnie przygotowywał się do najważniejszego w życiu koncertu, ale też może być przyczyną radości dla ucznia, który nie miał ochoty na pisanie klasówki. Zburzenie Światowego Centrum Handlowego w Nowym Jorku było tragedią dla Amerykanów, natomiast radością dla wielu Arabów.Jan Paweł II powiedział niegdyś po zamachu na swoje życie:”„Wiem lepiej niż przedtem, że cierpienie jest takim wymiarem życia, w którym łaska odkupienia zaszczepia się w ludzkim sercu głębiej niż kiedykolwiek”.W ludzkie głosy na temat cierpienia włącza się Słowo Boże. Jest ono skrzętnym zapisem wypowiedzi osób dotkniętych cierpieniem albo świadków postronnych czyjegoś cierpienia.Cierpienie duchowe dotknęło już dwojga pierwszych rodziców-Adama i Ewę,co było jednym z natychmiastowych skutków grzechu Zanim jeszcze opuścili ogród-Eden, zaczęli przeżywać wewnętrzny niepokój. Doświadczali poczucia zawodu i lęku przed Bogiem, który – jako Istota niezmienna – nie odrzucił ich ani nie przestał kochać. To grzech rozbudził w nich niepokój. Z jego powodu zaczęli się ukrywać przed Bogiem. "Gdy zaś mężczyzna i jego żona usłyszeli kroki Pana Boga przechadzającego się po ogrodzie, w porze kiedy był powiew wiatru, skryli się przed Panem Bogiem wśród drzew ogrodu. Pan Bóg zawołał na mężczyznę i zapytał go: Gdzie jesteś? On odpowiedział: Usłyszałem Twój głos w ogrodzie, przestraszyłem się, bo jestem nagi, i ukryłem się." Ale nie tylko pierwszych rodziców dotknęło cierpienie. Ogarnęło ono całą ludzkość jako owoc upadku Adama, ale też jako wynik wolnego złego działania człowieka. Odpowiedzialność za istniejące w świecie cierpienie ponosi cała ludzkość. Jest ono stale powiększane przez grzeszne czyny człowieka. I tak np. często praca nie jest tylko zdobywaniem w pocie czoła pożywienia, lecz nieludzkim, niewolniczym wysiłkiem, w warunkach urągających godności człowieka.Największą jednak mękę znosił Jezus Chrystus.Wziął na siebie wszelką ludzką nędzę, ból, że Jego męka i śmierć krzyżowa przyniosła nam wieczne zbawienie. Przez swoją mękę i zmartwychwstanie Chrystus pokonał śmierć i cierpienie, zbliżył nam wieczne szczęście. Maryja,od urodzenia Jezusa aż do Jego śmierci łączyła się z Nim w cierpieniu. Księgą Pisma Świętego, której temat przewodni stanowi cierpienie, jest Księga Hioba. Jako zamożny, ceniony człowiek zostaje dotknięty wieloma nieszczęściami, poprzez które traci cały swój majątek, potomstwo i wreszcie zdrowie.Bóg poddaje go próbie.Hiob broni przed Bogiem swej niewinności:”Ty przecież wiesz,że nie zawiniłem”.Wierzy,że jego cierpienie ma głębszy sens.Wie,że choć plany Boga,który ogrania cały świat i nim kieruje,są dla czł.niezrozumiałe,należy je przyjąć z pokorą.Wystawiony przez Boga na ciężką próbę Hiob wytrwał w swoim cierpieniu.Mimo skrajnej rozpaczy nie zaparł się Boga,a Ten zwrócił mu szczęście.Ten przejmujący,a jednocześnie budujący przykład Hioba uczy godności w znoszeniu cierpienia i wierności Panu. Ostateczny sens cierpienia pozostanie tajemnicą. W mitologii zaś początek cierpieniu dała piękna niewiasta o imieniu Pandora, która posiadała puszkę wypełnioną złem. Zesłana została na ziemię przez bogów, za złe poczynienie Prometeusza, który kochał ludzi i wbrew prawom boskim podarował im ogień. Gdy puszka Pandory została otworzona,na świat wylały się wszelkie troski, klęski, cierpienia i śmierć. Od tego momentu ludzie już nie żyli tak dobrze jak wcześniej.Uosobieniem cierpienia poniesionego dla ludzkości jest Prometeusz.Stworzył z gliny i łez człowieka i wykradł bogom z Olimpu ogień,aby poprawić ludziom byt.Karą za ten czyn było przykucie Prometeusza do skały,gdzie orzeł wyjadał mu odrastającą wątrobę.Poświęcił się dla dobra czł.,nawet za cenę ogromnego cierpienia.Cierpienie nieodłącznie kojarzy się z żywotami świętych.Jest to cierpienie z wyboru.Święty Aleksy cierpiał przez całe życie,które było wypełnione modlitwą do Boga.To czł.świadomie rezygnujący z uroków doczesnego życia.Prowadzi życie nędznika,bo tak wybrał.Bolejąca Matka stojąca pod krzyżem katowanego Syna to motyw upowszechniony w sztuce i literaturze europejskiej.Matczyny ból wyraża arcydzieło liryki średniowiecznej Lament świętokrzyski.Przedstawiona jest matka,która cierpi,bezradnie patrząc na męki śmierć syna.Matka żali się,że nie może w żaden sposób ulżyć jego cierpieniom.Treny,które stworzył po śmierci swej córeczki Jan Kochanowski-to odzwierciedlenie dramatu ojca.Są one analizą uczuć,przemyśleń i bólu poety.W Trenie X następuje moment niepewności co do zagadnień bytu,a ojcowski ból prowadzi do załamania wiary:”Gdzieśkolwiek jest,jeśliś jest”.Z czasem cierpiący ojciec znajduje pociechę we śnie,w który objawia mu się jego zmarła matka z Urszulką na ręce i napomnina poetę,aby z godnością zniósł to co go spotkało.Cierpienie stało się przyczyną załamania wyznawanych przez niego zasad i wartości moralnych.Literatura romantyczna pokazuje cierpienia ludzi uwięzionych,torturowanych.Mickiewicz w Dziadach IIIprzedstawia liczne relacje o męczeństwie Polaków.Wraca do lat dwudziestych wieku XIX,do Wigilii.Bohaterowie to młodzi ludzie uwięzieni przez zaborców.Mickiewicz pokazuje ich cierpienie.Wiele postaci jest autentycznych-Sobolewski,Zan,Cichocki...O prześladowaniach dowiadujemy się z celi Konrada.Tomasz Zan opowiada,że nic nie jadł,był kilka dni nieprzytomny.Wasilewski został w czasie śledztwa tak skatowany,że nie mógł iść o własnych siłach.Szczególnie wymowna jest historia Sobolewskiego o Janczewskim,który pomimo cierpienia i bólu,zachował się dumnie i z honorem,nie bacząc na krępujące go łańcuchy,zdobył się na trzykrotne zawołanie:”Jeszcze Polska nie zginęła”.”Ból to radość,co jeszcze twarzy nie odkryła”napisał Leopold Staff w wierszu O słodyczy cierpienia,określając jedną z podstawowych zasad naszego istnienia.Warunkiem szczęścia jest doznanie cierpienia.Przy okazji rozważań na temat różnych znaczeń nadawanych przez literaturę cierpieniu warto zwrócić uwagę na Zbrodnię i karę Fiodora Dostojewskiego.Cierpienie odgrywa bardzo ważną rolę w tej powieści.Główny bohater Rodion Raskolnikow,po popełnieniu zbrodni,targany wyrzutami sumienia,przeżywa konflikt wewnętrzny i cierpi.Świadomość czynu odebrała Raskolnikowi spokój,zburzyła porządek życia.Postawa Sonii,pokornie znoszącej cierpienia,realizującej przesłanie chrześcijańskiej miłości bliźniego,jest jednym z głównych powodów przemiany bohatera.Dostojewski pokazał,że dopiero przyznanie się do winy i przyjęcie kary daje ukojenie,uwalnia duszę od cierpień. Człowiek może jednak także cierpieć w miłości odwzajemnionej. Jak śpiewa Justyna Steczkowska: „Zawsze trzeba ranić tego, kogo kocha się najbardziej”. Nasze uczucia niszczą kłótnie, zazdrość, otoczenie. Kochamy i jesteśmy kochani, wiemy o tym, ale ciągle coś stoi nam na drodze do osiągnięcia szczęście absolutnego. Coś bezustannie karze nas cierpieniem.
Literatura pełna jest przypadków miłości i cierpienia związanego z nią. „I zawsze będę się lękał śmierci tych, których kocham./ Jak myśli o Twojej śmierci, kochanie.” pisze Jon Silkin. Przykładem cierpienia po stracie ukochanej osoby może być Mickiewiczowska Karusia z ballady „Romantyczność”, która boleje po stracie Jaśka. Karusia narzeka na niezrozumienie w świecie, chce odejść i podążyć za ukochanym. Obłąkana z miłości i bólu zaczyna mieć wizje Jasia, który jako duch w białej sukience pojawia się przed nią. Śmierć ukochanej osoby odbiera nam sens życia, czujemy pustkę w każdej sekundzie, jesteśmy samotni..
Wiele ludzkich poglądów na cierpienia ukazuje DżumaAlberta Camusa.Doktor Rieux w rozmowie z Penelouxem mówi:”inaczej rozumiem miłość i nigdy nie będę kochał tego świata,gdzie dzieci są torturowane”.Doktor traktuje cierpienie jako zło,będące stałym elementem życia czł.,któremu trzeba się przeciwstawiać,polegając wyłącznie na własnych siłach,nie licząc na Boga.Niektórzy jednak,aby walczyć potzrebują czasu,dojrzewa w nich ta decyzja,np.Rambert.Ojciec Peneloux mówi,że dżuma to okrutna próba,która jest dobrodziejstwem dla chcrezścijan.nie należy wyjaśniac dżumy,ale nauczyć się tego co można się nauczyć.Dżuma przypiera do muru i trzeba odnaleźć w tym dobrodziejstwo.Mówi,że nie ma nic ważniejszego od cierpienia dziecka,bo to cierpienie jest upokorzajaca.Wg.niego Bóg udziela łaski zsyałając cierpienie.trzeba chcieć cierpienia,ponieważ Bóg go chce,taka jest Jego wola.Miłość do Boga jest trudna,ale tylko ona może zmazać cierpienie i śmierć dzieci.Cierpienie zawsze rodziło i będzie rodzić dramatyczne pytanie,wątpliwości.Współczesna kultura masowa,starając się przede wszystkim rozrywki,zapomniała o tym problemie.Literatura na przestrzeni epok prezentuje przykłady różnych postaw,nie dając uniwersalnego klucza do rozwiązania tego wymykającego się racjonalnym kategoriom zagadnienia.Fryderyk Nietsche powiedział:”Nie wiem,czy cierpienie czyni nas lepszymi,ale na pewno czyni nas głębszymi”.Literatura wojenna przedstawia cierpienia ludzkie podczas wojny.Pisarzem ukazującym rzeczywistość okupowanej Polski jest Gustaw Herling-Grudziński.Inny swiatjest próbą ukazania procesu niszczenia czł.przez system obozów pracy.Ludzie wyniszczani byli fizyczniei psychicznie.Ciężka,nadludzka praca,bezustanne mrozy...Jednocześnie postępował proces degradacji moralnej i etycznej czł.Nie istaniały żadne normy prawne i moralne,życie ludzkie nie było wiele wart.Śmierć odarta z godności,rozumiana przez niektórych więźniów jako koniec cierpienia.Grudzińskie szczegółowo przedstawia losy więźniów,zagląda do duszy czł.,widzi rozpacz,cierpienie,nadzieję lub jej brak.Dokładnie wnika w psychikę więźniów.Cierpienie ludzi Innego świata to cierpienie masowe,niezawinione.Prawdziwym studium ludzkiego cierpienia jest Wieża Gustawa Herlinga-Grudzińskiego.Lebrosso to czł.odizolowany w wieży w Aoście,dotknięty straszną chorobą. Jego cierpienie nasila się,gdy przeżywa śmierć swej trędowatej siostry.Znosi z pokorą swoją chorobę,samotność,wybacza ludziom nietolerancję. Cierpienie może być czysto destrukcyjne, lub po prostu nie prowadzące do niczego. Tu mam na myśli egzystencjalizm, wojny i wszystkie te rodzaje bólu, które nie prowadziły do żadnych zmian w człowieku, a wręcz go pogrążały. Młodopolanie umieli jedynie płakać nad swoim tragicznym losem, nie walczyli z nim. Wojny wyniszczały ludzi fizycznie i psychicznie. Zostawiały trwałe rany. Ludzie, którzy zaznali cierpienia w obozach koncentracyjnych nie wynieśli z tego żadnych korzyści. Ich udręka nie zmieniła niczyich poglądów, ginęli i cierpieli masowo – bez jakiegokolwiek sensu. Byli ofiarą okrucieństwa.
Cierpienie ma także drugą stronę – może człowieka zmienić i uzmysłowić mu wiele rzeczy. Tak jak Hiob, czy ludzie niezrozumiali, odrzuceni. Oni poprzez swoje cierpienie dochodzili do rzeczy wyższych – Hiob utwierdził swoją wiarę, inni próbowali się wybić, uciec od codziennego świata poświęcając się rzeczom wielkim. Cierpienie może również wzbogacać miłość – pozwala głębiej czuć i rozumieć. Odkrywa zupełnie inne horyzonty, utwierdza ludzi w miłości i sprawia, że stają się silniejsi. Są w stanie przetrwać coraz więcej, pokonać przeciwności losu, uzmysławiają sobie głębię swoich uczuć a cierpienie zbliża ich do siebie. „Zachciało mu się szczęścia, zachciało mu się prawdy, zachciało mu się wieczności, patrzcie go!” pisze Wisława Szymborska . To chyba jedyna prawda, jaką bez wątpienia można wygłosić o człowieku. Każdy z nas czegoś pragnie, szuka. Cierpi nie mogąc spełnić swoich kolejnych planów. Kiedy jednak już do czegoś dojdzie, nagle zaczyna chcieć czegoś więcej i więcej... Wtedy znów cierpi – i tak bez końca. Cierpienie, to nierozłączny element życia każdego z nas. Kiedy nie jesteśmy absolutnie szczęśliwi – cierpimy. Nie znamy „złotego środka”. A może po prostu nie potrafimy odnaleźć szczęścia, które jest tuż obok nas? Może ono chowa się gdzieś za naszymi plecami a my, w ciągłym pędzie dni i godzin nie mamy czasu stanąć i na chwilę się odwrócić, by je zobaczyć? A może zwyczajnie nie chcemy go zobaczyć?Cierpienie jest naszym cieniem – nigdy nas nie opuści. Ale mimo wszystko powinniśmy starać się z nim walczyć. „Najwyższa doskonałość, to umieć zażywać szczęścia swojego istnienia” jak pisze Michał Montaigne. „Należy wierzyć, że w tym powszechnym krzątaniu są też jakieś rzeczy wiekuiste, powszechne” (Maria Dąbrowska) jak na przykład radość i satysfakcja z życia. Do tego właśnie każdy z nas powinien dążyć.



#6 ILUZJA1986

ILUZJA1986

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 5243 postów

Napisano 11 luty 2005 - 13:02

motyw cierpienia


Cierpienie-odczuwanie bólu fizycznego lub moralnego, męka, męczarnia.

BIBLIA
Księga Hioba
Hiob, z powodu zakładu między Bogiem a Szatanem , znosi liczne cierpienia-traci cały dobytek, umierają jego dzieci, zostaje dotknięty trądem.
Chrystus znosi straszliwe cierpienia: jest biczowany, poniżany, musi dźwigać krzyż, na którym potem długo umiera. Jego cierpienie ma moc zbawczą.

ŚREDNIOWIECZE
„ Legenda o św.Aleksym”
Aleksy skazuje się na fizyczne i duchowe cierpienie, by służyć Bogu. Znosi wszelki ból i upokorzenia, by zyskać zbawienie.

RENESANS
Giovanni Boccaccio „Dekameron”-„Sokół”
Federico cierpi ponieważ jego ukochana, Monna Giowanna, nie odwzajemnia jego uczucia. Ponownie pogrąża się w cierpieniu, gdy nie może spełnić życzenia ukochanej.
Jan Kochanowski „Treny”
Śmierć dziecka rodzi wielkie cierpienie, które powoduje kryzys światopoglądu. Podmiot liryczny trenów, zrozpaczony ojciec, nie potrafi znaleźć wytłumaczenia dla tego co się stało.

ROMANTYZM
Johann Wolfgang Goethe „Cierpienia młodego Wertera”
Werter cierpi z powodu nieszczęśliwej miłości do Lotty. Dziewczyna jest narzeczoną innego mężczyzny i miłość Wertera nie może być spełniona.
George Gordon Byron “Giaur”
Giaur cierpi, bo kobieta, którą kochał, została zabita przez Hassana. Doraźnym lekarstwem na to cierpienie okazuje się chęć zemsty dla której Giaur żyje. Ale gdy już jej dokona, cierpienie wróci ze zdwojoną siłą.
Adam Mickiewicz „Romantyczność”
Karusia cierpi, ponieważ jej ukochany Jasieńko umarł i pozostała na świecie sama.
Adam Mickiewicz „Dziady” część II
Duchy dzieci nie mogą trafić do nieba, ponieważ nigdy nie zaznały cierpienia, które jest elementem pełnej ludzkiej egzystencji. Zły Pan musi po śmierci znosić straszliwe cierpienia wiecznego głodu, bo „nigdy nie był człowiekiem”. Zosia cierpi, miotana wiatrem między niebem i ziemią, bo nigdy nikogo nie kochała.
Adam Mickiewicz „Dziady” część IV
Gustaw cierpi z powodu nieszczęśliwej miłości. Kobieta, którą kochał, poślubiła innego mężczyznę. Cierpienie Gustawa pogłębia jeszcze samotność i niezrozumienie przez ludzi.
Adam Mickiewicz „Sonety krymskie”
Podmiot liryczny sonetów cierpi, bo ma świadomość, że nigdy nie powróci do ojczyzny.
Adam Mickiewicz „Konrad Wallenrod”
Konrad cierpi, bo musiał odrzucić kodeks rycerski , by skutecznie ratować Litwę przed Krzyżakami. Jego cierpienie jest tym większe, że skazany jest na samotność wśród wrogów ma świadomość, że unieszczęśliwił ukochaną kobietę.
Juliusz Słowacki „ Kordian”
Kordian cierpi, bo nie może znaleźć celu w życiu.
Cierpienie Kordiana powoduje także odrzucenie jego miłości przez Laurę.
Na szczycie Mont Blanc Kordian cierpi, ponieważ to wszystko w co wierzył okazało się mrzonką.

POZYTYWIZM
Bolesław Prus „Lalka”
Wokulski cierpi, bo kocha kobietę, która nim gardzi.

WSPÓŁCZESNOŚĆ
Zofia Nałkowska „Medaliony”
Wojna i okupacja niosą ze sobą straszliwe cierpienia, które sprawiają, że ludzie wychodzą z tego doświadczenia ze zdruzgotaną psychiką.
Tadeusz Borowski „Opowiadania”
Ludzie w obozie cierpią z powodu głodu i nieustannego zagrożenia śmiercią. To cierpienie osłabia ich wrażliwość moralną i prowadzi do sytuacji, w której jedynym pragnieniem staje się przeżycie.
Hanna Krall „Zdążyć przed Panem Bogiem”
Marek Edelman opowiada o cierpieniu Żydów w warszawskim getcie: choroba głodowa śmierć najbliższych, wywózki z Umschlagplatzu do obozu.
Gustaw Herling-Grudziński „Inny świat”
Cierpienia spowodowane pobytem w sowieckim łagrze są tak wielkie, że ludzie tracą godność.
Albert Camus „Dżuma”
Dżuma jest źródłem wielu cierpień w Oranie. Ludzie umierają w straszliwych męczarniach.


#7 ILUZJA1986

ILUZJA1986

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 5243 postów

Napisano 11 luty 2005 - 13:02

Całe życie jest cierpieniem, od narodzin aż do śmierci człowiekowi towarzyszy ból. Udowadnia to literatura. "Prawie cała literatura, prawie cała poezja, prawie cała sztuka wyrosły z ludzkiego bólu." - pisał Leszek Kołakowski.

Ludzie od zawsze starali się wytłumaczyć pochodzenie cierpienia i jego przyczyny. Zło towarzyszy ludziom zawsze i jest nierozerwalnie związane z życiem, czego uczy Kohelet: "Człowiek zrodzony z niewiasty ma krótkie i bolesne życie." W zależności od kultury jest różnie interpretowane i nazywane, w inny sposób tłumaczy się jego pochodzenie.

Według mitów greckich cierpienia i plagi zamknięte były w glinianej beczce danej Pandorze w posagu i otwartej przez ludzką ciekawość i głupotę. Cierpienie związane jest z fatum, złym losem, któremu nie można się przeciwstawić i uciec. Bardzo dobrze obrazuje to historia Edypa. Pokazuje, że fatum, niezależnie od starań, musi się spełnić. Mimo że w tym micie wszyscy próbowali zapobiec nieszczęściom przepowiedzianym przez wyrocznię, przeznaczenie spełniło się.

Mitologia grecka dowodzi, że człowiek ma bardzo niewielki wpływ na swoje życie, gdyż wszystko zostało już przewidziane i nic tego nie zmieni. Czasem wola bogów olimpijskich może przyczynić się do cierpienia wielu ludzi, tak jak to było w przypadku wojny trojańskiej, tułaczki Odyseusza lub historii Arachne. Do ich cierpienia przyczyniła się zazdrość bogów. Arachne została zamieniona w pająka, a jej pracę zniszczono tylko dlatego, że okazała się lepsza w tkaniu niż Atena. Natomiast wojna trojańska została rozpętana przez kłótnię bogiń o jabłko przeznaczone dla najpiękniejszej z nich. Gdyby nie chęć wygranej i propozycja Afrodyty, bogini miłości, nie byłoby około dziesięcioletniej wojny o Troję, wielu ofiar i cierpienia związanego z wojną. W dodatku historia Troi pociągnęła za sobą mit o innym cierpieniu, czyli tułaczkę Odysa. Zwodzony przez bogów dotarł na wyspę cyklopów i tam, by ratować siebie i załogę swojego statku, okaleczył i oszukał jednego z cyklopów, syna Posejdona. Oczywiście bóg morza zapragnął pomścić go i wskutek tego Odys tułał się po morzach przez wiele lat, naraził się na nieprzyjemne przygody, stracił załogę i przysporzył cierpienia swojej tęskniącej żonie.

Cierpienie może być także karą za winy. W mitologii Greków najlepszym przykładem zasłużonego cierpienia jest historia Syzyfa, który rozpowiadał wszystko, co usłyszał na Olimpie, a gdy zdenerwowany Zeus wysłał po niego bożka śmierci Tanatosa, przebiegły człowiek uwięził go. Po uwolnieniu bożka, Syzyf spróbował jeszcze jednego podstępu, lecz i ten został po pewnym czasie wykryty. Za oszukanie bogów Syzyf został ciężko ukarany - skazano go na męczące wtaczanie kamienia pod górę. Także w "Antygonie" Sofoklesa występuje motyw kary za zbrodnię. Tytułowa bohaterka, córka Edypa, pragnie wypełnić boskie nakazy i pochować z czcią ciało zmarłego brata. Jednak sprzeciwia się to się to prawu ustanowionemu przez króla Kreona, który zakazał grzebania ciała. Za złamanie tego zakazu, Antygona zostaje skazana na zamknięcie żywcem w grocie. Nie chce jednak cierpieć i popełnia samobójstwo. Kreon po stracie syna i żony (oboje popełnili samobójstwo) żałuje swej pychy, lecz nie może już niczego naprawić.

Ból i cierpienie są najczęstszą karą za grzechy lub zbrodnie. Jednak takie przesłanie jest nie tylko w mitologii. W Biblii nieszczęścia i plagi są karą za grzech Adama i Ewy. Spowodował on, że cierpienie jest nierozerwalnie związane z życiem ludzi. Zaczyna się już w chwili narodzin, bólu matki i trwa przez całe życie aż do męczącej starości i śmierci. Grzech i jego konsekwencja to wynik wolnej woli człowieka. Tak więc zło nie zostało stworzone, jest jedynie brakiem dobra, posłuszeństwa, jest wynikiem niewłaściwego użycia wolnej woli. Stary Testament, historia ludu Izraela, doskonale pokazuje, że za winy zawsze jest kara. Za złe i nieprawe postępowanie ludzi, Bóg zesłał potop. Ocalił tylko wybranych przez siebie ludzi i zwierzęta. Innym przykładem jest wędrówka Izraelitów przez pustynię. Ludzie zwątpili w moc Boga i zostali za to ukarani - nie mogli wejść do Ziemi Obiecanej. Przed tym cierpieniem uchroniłaby ich wiara w Boga i miłość do Niego. Podobnie mieszkańcy Sodomy i Gomory zostali ukarani za swą pychę i zatwardziałość w grzechu. Za złe postępowanie zawsze jest kara, jeśli nie za życia to po śmierci. Prorocy zapowiadają, że w Dniu Sądu Ostatecznego niegodni zostaną ukarani wiecznym cierpieniem. "I inną księgę otwarto, która jest księgą życia. I osądzono zmarłych z tego, co w księgach zapisano, według ich czynów" - pisał św. Jan w Apokalipsie. "Jeśli się ktoś nie znalazł zapisany w księdze życia, został wrzucony do jeziora ognia." (Ap 20, 12; Ap 20, 15) Przedstawia to Hieronim Bosch w obrazach "Sąd Ostateczny" oraz "Piekło muzykantów". Malarz ukazuje całą gamę tortur, jakim poddani są ludzie niegodni po Sądzie. Do średniowiecznej tradycji Jeźdźców Apokalipsy i danse macabre nawiązuje między innymi Pieter Breugel w dziele zatytułowanym "Triumfy śmierci". Artysta stawia człowieka twarzą w twarz ze śmiercią, ukazaną pod wszelkimi możliwymi postaciami: masakry ludności cywilnej, nieszczęśliwego wypadku, wojennej pożogi na horyzoncie, choroby, zatonięcia statku, egzekucji, wyroku sądowego...

Cierpienie może być także sprawdzianem. Bóg poddając ludzi cierpieniom, sprawdza, czy wytrwają w wierze w Niego. W ten sposób poddani próbie byli Hiob i Abraham. Jednak ich próby w niewielkim stopniu różniły się od siebie. Abraham otrzymał polecenie poświęcenia swego długo oczekiwanego syna. Mimo że bardzo cierpiał z tego powodu, wytrwał w wierze, miłości do Boga i nadziei, że to poświęcenie nie będzie daremne i bezsensowne. Bóg widząc gotowość Abrahama do wypełnienia nakazu, zlitował się nas nim i zesłał jagnię na ofiarę zamiast chłopca. Natomiast Hiob stracił w swym życiu wszystko: rodzinę, majątek, zdrowie, a nawet zaufaniwe przyjació, jednak nie zachwiał się w wierze. Niewątpliwie w wytrwaniu pomogła mu miłość do Pana i nadzieja na wynagrodzenie cierpień. Został za to nagrodzony. Odzyskał majątek i rodzinę wspanialsze niż to, co miał przed próbą, a Bóg stawiał go za wzór innym. Albrecht Durer w obrazie "Hiob i jego żona" pokazał cierpienie Hioba podczas tej próby.

Dawniej, gdy chrześcijaństwo nie było zbyt rozpowszechnione oraz akceptowane, istniał jeszcze jeden rodzaj cierpienia - za wiarę. Wielu świętych, jak na przykład św. Sebastian, Wojciech lub Paweł było prześladowanych za wyznawanie jedynego Boga. Przedstawia to w swoich obrazach między innymi Paolo Veronese ("Męczęństwo św. Sebastiana"). Św. Sebastian, rzymski żołnierz za odmowę wyrzeczenia się wiary został przez cesarza Dioklecjana skazany na śmierć. Malarz ukazuje chwilę, gdy oprawcy krępują świętego. Motyw cierpienia za wiarę poruszany jest także w powieści Henryka Sienkiewicza "Quo Vadis". Męka chrześcijan jest obecna niemal przez cały czas powieści. Wyznawcami Jezusa byli zazwyczaj ludzie biedni, ledwo wiążący koniec z końcem i mający wiele zmartwień z tym związanych. Kiedy tysiące ich giną na igrzyskach, przyjmują swoje cierpienia z pokorą, wzorem Chrystusa znoszącego męki drogi krzyżowej. Mimo bólu, ginąc potrafią wybaczyć swoim oprawcom. Także dziś można spotkać nieliczne przypadki śmierci za wiarę, między innymi u ludów islamskich.

Cierpienie prowadzące do wybawienia jest udziałem każdego. Jednak najlepszym przykładem jest żywot Chrystusa. Żył jak człowiek śmiertelny i przetrwał męki dla zbawienia ludzi. Poddany był okrutnym cierpieniom drogi na Golgotę i ukrzyżowania i mimo ogromnego bólu dopełnił przeznaczenia. Była nim męka konieczna, na którą zgodził się z miłości. Cierpienie Jego Matki po śmierci Jezusa jest często ukazywane przez artystów. "Pieta" Michała Anioła jest tego najlepszym przykładem. Droga krzyżowa, ukrzyżowanie i składania do grobu Jezusa są często malowane przez artystów. Drogę Jezusa na miejsce ukrzyżowania namalował między innymi Tintoretto w obrazie zatytułowanym "Droga na Golgotę". Rozpacz bliskich po śmierci Jezusa przedstawił jako jeden z wielu Lucas Cranach ("Opłakiwanie pod krzyżem"). Jednak jest to temat bardzo popularny w malarstwie, zwłaszcza a czasach średniowiecza i renesansu.

Temat cierpienia przewija się nie tylko w kulturze greckiej i Biblii, ale też w mitologii azteckej, celtyckiej, germańskiej, japońskiej, hinduskiej, na którewj opiera się między innymi buddyzm i wielu innych.

Jak widać, cierpienie jest obecne wciąż w życiu człowieka i nie można go uniknąć. Towarzyszy nam przez cały czas, przybierając różnorodne postacie. Staje się pewnego rodzaju zadaniem, w którym trzeba wytrwać, kierując się trzema najważniejszymi uczuciami: wiarą, nadzieją i miłością. To one pozwalają przetrwać najtrudniejsze w życiu chwile. Wiara nie oznacza tylko ufności Bogu. Może być ważną ideą, której poświęcamy życie lub po prostu czymś, co jest dla nas bardzo ważne. Nadzieja na poprawę naszych warunków także bardzo pomaga. Bez niej pogrążamy się w bólu i smutku, nie wierząc w koniec cierpień i wynagrodzenie męki. Także miłość: do Boga, innych ludzi, rodziny pozawala nam złagodnieć i przyjąć z pokorą dotykające nas cierpienia. Miłość pozwoliła kochankom z dramatu Szekspira "Romeo i Julia" przetrwać cierpienia związane z oddaleniem, a nawet poświęcić życie po stracie ukochanej osoby. Pozwoliła także rodzinom Romea i Julii po stracie dzieci przerwać pasmo bólu i nieszczęść.

Cierpienia nie można uniknąć, można je jedynie złagodzić i odsunąć na dalszy plan. Jest czymś nierozerwalnie związanym z życiem.
Ale czy na pewno?

Mimo iż wielu sądzi, że jest to wynalazek jedynie buddystów, także w wierze chrześcijańskiej można znaleźć uniwersalny sposób na uniknięcie cierpień. przekazany został w "siedmiu grzechach głównych" (pycha, chciwość, nieczystość, zazdrość, nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu, gniew, lenistwo) oraz w "przeciwstawnych cnotach" (pokora, szczodrobliwość, czystość, życzliwość, umiarkowanie, łagodność, pilność w dobrym). Są to grzechy wynikające głównie z ludzkiej ułomności i polegające w większości na pożądaniu rzeczy materialnych. Nato miast cnoty każą wyzbyć dóbr i walczyć z pożądaniem. Wszelkie cierpienie bierze się z pragnienia tego co niedostępne. Gdy chcemy posiadać coś, to mękę sprawia nam fakt, że tego nie mamy. Natomiast gdy dostaniemy już to, czego pragnęliśmy będziemy chceć więcej, a im więcej pożądamy, tym bardziej cierpimy, gdy nie jest nam to dane. Jedynym więc sposobem na uniknięcie cierpienia jest wyzbycie się pragnień. Najszczęśliwsi są ludzie biedny, co także przekazuje nam Biblia ("Błogosławieni ubodzy"), ponieważ oni mają najmniejsze pragnienia. Jednak w życiu, które jest pędem ku coraz większemu majątkowi oraz coraz lepszej pozycji społecznej, trudno jest wyzbyć się całkowicie pragnień. Siedem grzechów głównych przedstawia w swoim obrazie Hieronim Bosch ("Siedem grzechów głównych"). Za pomocą scen rodzajowych stworzonych w konwencji farsy pokazuje siedem grzechów głównych, a także ostrzega, co może spotkać grzeszących.

Bardzo inspirująca jest tu postawa św. Franciszka z Asyżu, którą charakteryzuje pokora, braterstwo, miłosierdzie, pogodzenie z sobą, Bogiem, drugim człowiekiem, światem oraz przede wszystkim afirmacja (pochwalenie, wyniesienie) życia. Franciszek wyrzekł się bogactw i żyjąć w ubóstwie, z pokorą i radością znosił cierpienia. Podobną postawę przejawiał także św. Aleksy oraz Budda. Siddharta z rodu Siakjów, nazwany Gautamą Buddą, czyli Oświeconym był twórcą nowej religijno-filozoficznej nauki - buddyzmu. Nauczał on pokory i cierpliwości, pasywności i pogodzenia się ze światem. Przestrzeganie zasad tej filozofii ma na celu doskonalenie życia duchowego i moralnego w kształtowanie tzw. karmy, w wyniku czego może być osiągnięty stan nirvany, czyli początek przerwania wędrówki dusz (reinkarnacji) i wybawienie od cierpień stanowiących istotę życia doczesnego. Doskonale przyczynę cierpienia ujął Budda w swoich naukach: "Jest na świecie wiele rodzajów cierpienia, a wszystkie one wyrastają z tego samego korzenia - przywiązania do przyjemności. [...] Całkowite ustanie i wygaszenie tego kurczowego trzymania się przyjeności oznacza, że nie tworzy się już więcej żadnego cierpienia."

Mnisi buddyjscy poprzez medytację są w zgodzie z sobą i całym światem, akceptują z pokorą cierpienie i wyzbywają się pragnień. Żyją w ubóstwie, przyjaźnie nastawieni do wszystkich. Dążą do osiągnięcia stanu nirvany, półśmierci, w którym panuje wieczna radość i nie ma cierpienia. Dla buddystów życie jest cierpieniem, ciągłe odradzanie się powinno prowadzić do doskonalenia siebie i wreszcie do zaprzestania odradzania się.

Cierpienie nie jest więc czymś, przed czym nie można uciec. Można je nie tylko złagodzić i odsunąć na dalszy plan, ale także wyeliminować. "Cierpienie istnieje, jego przyczyną jest pragnienie, można je przezwyciężyć, co prowadzi do wyzwolenia człowieka" - to cztery główne prawdy buddyzmu. Warunkiem osiągnięcia pełnej wolności jest rezygnacja z pragnień. Jeśli nie pożądamy niczego, nie dążymy do zaspokojenia tych pragnień, nie przysparza nam to zmartwiń i cierpień. Dzięki pokornemu przyjmowaniu cierpienia, przenikamy jego tajemnicę i mozemy uwolnić się od świata materialnego, który jest cierpieniem. Tylko ktoś o silnej woli potrafi przezwyciężyć samego siebie i znieść to, co przynosi życie z pokorą, wiarą, nadzieją i miłością.


Bibliografia:

wyd. Pallotinum "Pismo Święte"
Jan Parandowski "Mitologia"
Jacek Sieradzan, Wit Jaworski, Marian Dziwisz "Buddyzm"
dod. do "Perspetkyw" - "Powtórka z motywów" nr. 1/2002 r.
tygodnik "Wielcy Malarze"

Henryk Sienkiewicz "Quo Vadis"
Sofokles "Antygona"
Wiliam Szekspir "Romeo i Julia"

#8 ILUZJA1986

ILUZJA1986

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 5243 postów

Napisano 11 luty 2005 - 13:03

Cierpienia jako doświadczenie bohatera literackiego.



Rozwiń temat na przykładzie co najmniej trzech
bohaterów literackich

Cierpienie jest nieodłącznym towarzyszem człowieka – swoistym synonimem człowieczeństwa - któż z nas bowiem nie zna jego smaku? Cierpimy, gdyż jesteśmy ludźmi, obdarzonymi uczuciami, które można zranić, i ciałem równie podatnym na ból. To właśnie dzięki niemu uczymy się patrzeć na świat z nowych perspektyw, lepiej rozumieć innych, stajemy się bogatsi o nowe doświadczenia i wartości. Wpisane w nasze życie cierpienie może nas uszlachetnić, może też nas złamać i zniszczyć. Literatura bywa często zapisem naszej codzienności, nic dziwnego, że motyw cierpienia jest w niej tak często przywoływany.
Cierpienie zwykliśmy traktować jako coś bardzo osobistego – często dramat poszczególnej jednostki. Taka osobista tragedia znalazła swoje odbicie w literaturze między innymi w podaniu o Demeter i Korze. Dzięki niemu uzmysławiamy sobie, jaki ból musi odczuwać matka po stracie swojego dziecka. Kora – córka Demeter – przez własną lekkomyślność porwana zostaje przez władcę piekieł – Hadesa, i zmuszona jest pozostać w podziemiach, z dala od matki. Nieszczęśliwa bogini plonów i urodzaju przyobleka się w żałobę i rusza na poszukiwanie dziecka. Znamienne jest, że wraz z Demeter cierpi cała przyroda.
Cierpienie w tym micie jest odzwierciedleniem miłości jaka łączy rodziców i dzieci. W ten sam sposób cierpieć będzie również biblijny Abraham, który wie, iż musi poświęcić w ofierze życie swojego syna. Cierpienie nauczy oboje pokory wobec wyroków bożych.
Lekcje pokory otrzyma również biblijny Hiob, gdy spadną na niego kolejne nieszczęścia. Będzie cierpiał po stracie majątku, rodziny i przyjaciół, po tym jak dopadnie go trąd i upodlenie. Nigdy jednak, mimo nieludzkiego wręcz cierpienia, nie wyrzeknie się Boga. Hiob jest w literaturze symbolem niezawinionej udręki. Jego przykład pokazuje iż człowiek nie jest w stanie zapobiec cierpieniu i że dotyka ono wszystkich, zarówno tych cnotliwych jak i grzeszników. Cierpienie ma więc tu charakter wzorcowy i pouczający (zostaje wynagrodzone), jest też pewnego rodzaju pytaniem o sens cnotliwego życia.
To samo pytanie zada w epoce humanizmu Jan Kochanowski w swoich trenach (tren XI) napisanych po śmierci jego ukochanej córeczki Urszulki. Ból ojca po stracie dziecka stanie się przyczyną powstania zbioru przejmujących utworów ukazujących szerokie spektrum ludzkiego cierpienia. Ludzkie nieszczęście stało się w tym wypadku mechanizmem sprawczym. Czytając „Treny” odnosimy wrażenie, iż pisane są na granicy bólu i obłędu. Widać w nich miotającego się między sprzecznościami, rozdartego wewnętrzną udręką i tak dalekiego od dążenia do renesansowej harmonii, nieszczęśliwego człowieka. Jego szaleństwo dodatkowo potęgowane jest przez brak zrozumienia dla „bożych planów”. W efekcie jego cierpienie doprowadza do zachwiania wiary w wyznawane wartości – stoickiej filozofii i mądrości:
„Nieszczęśliwy ja człowiek, którym lata swoje
Na tym strawił, żebych był ujźrzał progi twoje!”

Treny są dla twórcy sposobem na wyrażenie jego bólu i tęsknoty. Niosą jednak z sobą ukojenie i nadzieje, której zapisem jest „Tren XIX albo Sen”.
Doskonałym obrazem cierpienia rodzica po śmierci dziecka jest także wizja Matki Boskiej w „Lamencie świętokrzyskim”. Utwór ten jest głosem bolejącej nad stratą swego umiłowanego syna matki. Jest to jednocześnie skarga i prośba o współczucie. W obrazowy sposób ukazane jest tu duchowe cierpienie, które zyskuje także wymiar fizyczny: „spróchniało we mnie ciało i moje wszystki kości”.
Cierpienie rodzicielskie pociąga za sobą motyw cierpienia dzieci, prawdopodobnie najstraszliwszy możliwy ból, gdyż dotyka istotę słabą i bezbronną. Dlatego też budzi zawsze najgorętszy sprzeciw i krytykę, a jego sens jest głęboko wątpliwy. O ile człowiek dorosły jest w stanie wyciągnąć wnioski ze swojej tragicznej sytuacji, podjąć próbę przezwyciężenia bólu i w efekcie może stać się silniejszy i bardziej odporny; to czego niby może nauczyć się dziecko? Do dzieł poruszających tę problematykę należą między innymi nowele pozytywistyczne „Przed sądem” M. Konopnickiej, „Dobra Pani” Orzeszkowej czy „Janko Muzykant” H. Sienkiewicza. Mali bohaterowie tych utworów cierpią z powodu zaniedbania i niezrozumienia. W przypadku Heli, podopiecznej „dobrej pani” jest ono spowodowane odrzuceniem i zapomnieniem. W wypadku utalentowanego Janka jest to i ból fizyczny i głęboka tęsknota za niespełnionym marzeniem. Dziełem w którym ukazane są przeżycia wewnętrzne cierpiącego dziecka jest „Dzika kaczka” młodopolskiego twórcy H. Ibsena. Jadwinia – bohaterka dramatu – cierpi i jest wewnętrznie rozdarta gdyż została wplątana w kłamstwa i intrygi ludzi dorosłych. Nie potrafiąc dać sobie rady z ogarniającym ją strachem i niezrozumieniem popełnia samobójstwo. Jej cierpienie stało się przykładem uzmysławiającym czytelnikowi jak kruchy i łatwy do zniszczenia jest dziecięcy świat.
Słowo „cierpienie” nierozerwalnie kojarzy mi się z przywoływanym często w literaturze hasłem „prometeizm”. Pojęcie to wywodzi się od mitycznego Prometeusza – według starożytnych, stwórcy człowieka, który pragnąc jego szczęścia poświęcił siebie by wykraść ogień olimpijskim bogom. Swoje nieposłuszeństwo okupił strasznym fizycznym bólem – przykuty do skał Kaukazu, oczekiwał na sępa, który codziennie wyrywał mu wciąż odrastającą wątrobę. Jego cierpienie ma być przestrogą dla tych, którzy w przyszłości chcieliby sprzeciwić się bogom. Staje się jednak również symbolem poświęcenia. Ukazuje, nieuchwytny w wielu przypadkach, sens ogromnego cierpienia – w imię wyznawanych idei.
Prometeusz nie był jedynym, który cierpiał w imię dobra ludzkości. Postacią często podawaną za wzór poświęcenia jest Jezus Chrystus. Jego cierpienie stało się ważnym motywem religijnym i artystycznym. Chrystus cierpiał za grzechy ludzkości i po to, by ją odkupić. W religii chrześcijańskiej opartej na wierze w Mesjasza, cierpienie było przez długi czas uznawane za najszybszą drogę do zbawienia. Wzorcowe przykłady ascetów utrwaliły się również w literaturze np. „Legendzie o Świętym Aleksym”. Tytułowy Aleksy zrezygnował z olbrzymiego bogactwa i nierozpoznany przez nikogo długie lata cierpiał głód, upodlenie i nędze w progach własnego domu .
Przywołanie opisu udręk było częstym zabiegiem średniowiecznych twórców i miało spotęgować szacunek żywiony dla cierpiętnika. Cierpienie w tym dziele (ogólnie w całej hagiografii) jest najwyraźniej wartością uszlachetniającą i mającą wyraźny cel.
Prometeizm i mesjanizm to tradycyjnie określenia na cierpienia romantyczno – patriotyczne, na które powoływał się Słowacki w „Kordianie” czy Mickiewicz w „Dziadach”; a wszechobecne w literaturze Polski pod zaborami. Konrad z III części „Dziadów” mówi:
„Ja i ojczyzna to jedno.
Nazywam się milion – bo za miliony
Kocham i cierpię katuszę.”
Oraz:
„Cierpię, szaleję....”

Pojawia się tu nowy motyw cierpienia – ból i niedola ludzi poświęcających swoje życie i zdrowie ojczyźnie – powstańców, przymusowych emigrantów, konspiratorów. Cierpienie nie jest tu jedynie fizycznym bólem. To również udręka duszy, Konrad cierpi z powodu miłości patriotycznej – ból przynosi mu świadomość niesprawiedliwości i prześladowań, które dotykają jego naród. Powodem cierpienia może być również tęsknota za utraconą ojczyzną, znajduje ono ujście chociażby w poezji J. Słowackiego np. w „Hymnie”:
„...Widziałem lotne w powietrzu bociany
Długim szeregiem.
Żem je znał kiedyś na polskim ugorze,
Smutno mi Boże...”

Cierpienie polskich patriotów było jednym z tych posiadających sens – była nim walka z zaborcą o świadomość narodową. Jednocześnie usprawiedliwiano je „mesjanizmem” narodu polskiego – „Polska Winkelreidem narodów” („Kordian”). Cierpienie miało być jednocześnie wyzwaniem do działań mających przynieść jego kres - podwaliną dla nowych prądów i idei. Literatura miała za zadanie utrwalić to cierpienie, aby stało się wzorem do naśladowania dla kolejnych pokoleń.


„...I nie mieć już żadnych spraw i do nikogo złości.
I tylko błagać Boga, by choć raz, choć jeszcze jeden raz
umrzeć z miłości.” ( A. Osiecka)
Motyw cierpień miłosnych jest chyba najczęściej spotykanym w literaturze. Wystarczy przywołać takie tytuły jak „Tristan i Izolda”, „Romeo i Julia”, „Cierpienia młodego Wertera”, „Nad Niemnem”, „Lalka”, czy „Mistrz i Małgorzata” i w zasadzie wszyscy wiedzą o jaki aspekt cierpienia chodzi. W każdej epoce cierpienie to miało nieco odrębny charakter. Raz przybierało formę miłości czysto platonicznej, raz wielkiego, gorącego uczucia na którego drodze piętrzą się bariery by stać się z kolei nieszczęśliwą, nieodwzajemnioną miłością. Można w zasadzie powiedzieć, iż cierpienie jest nierozerwalną częścią miłości. Znacznie bardziej ciekawe są skutki, do których doprowadza ta „radosna udręka”. W wielu przypadkach są to kolejne cierpienia (błędne koło). Przykładem może być postać Wertera z dzieła J. W. Goethego, który, uległ własnym imaginacjom z powodu nieodwzajemnionej miłości i popełnił samobójstwo.
Z niezrozumiałych względów do ludzi przemawia bardziej nieszczęśliwa miłość niż ta kończąca się „happy endem”. Ciekawe jest, iż przez swoje miłosne udręki bohaterowie stają się nam bliżsi, bardziej wiarygodni. Cierpienia miłosne to chyba te, które najłatwiej nam zrozumieć, gdyż większość z nas darzy kogoś uczuciem. Romantycy uważali miłosne katusze za ogólnie przyjęty kanon. Cierpienie z miłości nie zawsze jednak jest negatywne, często ma również pozytywną stronę. Pozwala ludziom rozwinąć się duchowo. Przez chwilę też pozwala zatracić się w uczuciu i żyć w przeświadczeniu że niesie ono z sobą szczęście; tak jak uczynił to bohater „Lalki” B. Prusa – Stanisław Wokulski.
Miłość do panny Izabeli Łęckiej przysłoniła mu cały świat. Dla zdobycia jej gotów był poświęcić majątek, reputację a nawet życie. Przez długi czas ta niespełniona i niosąca z sobą udrękę miłość stanowiła sens jego życia i była dla niego namiastką szczęścia. W literaturze natomiast, ten rodzaj cierpień ma na celu nie tylko uwiarygodnienie bohatera w oczach czytelnika, przekazuje nam również prawdę o potędze uczucia dla którego jesteśmy w stanie znosić męki.

Ostatnią kwestią, którą chciałabym poruszyć jest niszcząca siła cierpienia, ta która zabija człowieka w człowieku. We wspomnianych powyżej sytuacjach, cierpienie uczyło, uszlachetniało, służyło wyższym celom lub u mniej odpornych stawało się przyczyną obłędu .W utworach literackich motyw niszczycielskiego działania cierpienia na jednostki jest spotykany często jednakże tylko w nielicznych dziełach przyjmuje skrajną formę. Za przykład mogą posłużyć „Opowiadania” Borowskiego czy „Medaliony” Nałkowskiej. Opisy przytoczone w opowiadaniach „Ludzie, którzy szli”, „Dziecko” czy „Proszę państwa do gazu” są dowodem jakich spustoszeń może uczynić w ludzkim światopoglądzie i charakterze długotrwałe, nasilone cierpienie. Człowiek wyzuty z uczuć nie jest człowiekiem w pełnym słowa tego znaczeniu a właśnie z takimi ludźmi zaznajamia nas autor „Opowiadań”. Najsilniej w mojej pamięci utkwiła scena odbierania transportu z Sosnowca, w czasie którego trzeba załadować na ciężarówki kilkanaście tysięcy przerażonych, umordowanych ludzi, którzy doznali wielu cierpień w czasie podróży a ze strony więźniów oświęcimskich doznają kolejnych. Ci więźniowie, często wycieńczeni i stale upodlani są już w zasadzie jedynie namiastką ludzi, a co najgorsze doskonale rozumiemy, w jaki sposób do tego doszło i to właśnie budzi strach. Człowiek jest w stanie wytrzymać naprawdę wiele, błędem byłoby jednak twierdzenie, że wytrzyma wszystko. Najlepiej świadczyć o tym może przykład bohatera powieści antyutopijnej G. Orwella „Rok 1984”. Żyjący w państwie totalitarnym Winston trafia do lochów Ministerstwa Miłości za działania wymierzone przeciwko partii i Angsocowi. Z góry wie, że poddany torturom wyda wszystkich, za cel stawia sobie jedynie jedno – nie zdradzić swojego uczucia do Julii. Jego cierpienia są zarówno fizyczne, jak i psychiczne, oprawcy dręczą go długie miesiące. On nie chce jednak wyzbyć się do końca swojego człowieczeństwa. Ulega dopiero w obliczu podświadomego panicznego strachu przed szczurami w umieszczonej na jego twarzy klatce. Mówi wtedy:
„Zróbcie to Julii nie mnie..”. Zdradza swoją ukochaną, zdradza swoje zasady i przestaje być człowiekiem, staje się niewolnikiem ustroju. Jest to kolejny świetny przykład jak wyniszczające mogą być strach i cierpienie.

Wszystkie powyższe przykłady to jedynie niewielka cząstka z olbrzymiego morza ludzkiego cierpienia zawartego w literaturze. Licznych pozostałych nie sposób wymienić. Mimo iż zwykliśmy uważać je za najgorszą z możliwych sytuacji i w swoim życiu staramy się go unikać, musimy uzmysłowić sobie, iż czasami cierpienie (to płynące z naszych codziennych doświadczeń) niesie z sobą wartości, które czynią z nas ludzi. Pozwala nam lepiej zrozumieć tych dotkniętych nieszczęściem, uczy nas współczucia i życiowej mądrości. Dzięki cierpieniu jesteśmy też w stanie cieszyć się chwilami szczęścia i beztroski. Najtrudniejszą sztuką jest wyciągnięcie odpowiednich wniosków.
Zrozumienie sensu cierpienia jest dla nas ludzi niemożliwe, tak, więc powinniśmy zaakceptować je jako część naszej egzystencji. Problem cierpienia jest obecny i towarzyszy nam przez całe życie. Nie ma, więc sensu buntować się przeciwko niemu. Jedynie, co możemy zrobić to nabrać siły i godnie przejść przez życie z wiarą i nadzieją.



#9 dewas

dewas

    1

  • Members
  • Pip
  • 4 postów

Napisano 11 luty 2005 - 17:18

dzieki za pomoc



Similar Topics Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych


Inne serwisy: IFD