Skocz do zawartości




Zdjęcie

motyw milosci do ojczyzny/ do Boga


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
4 odpowiedzi w tym temacie

Katalogi.pl

Katalogi.pl
  • Bywalec

#1 rasdwa

rasdwa

    1

  • Members
  • Pip
  • 2 postów

Napisano 02 marzec 2005 - 19:30

ppotrzebuje czegos o motywie milosci do boga i ojczyzny wybralam juz "Opowiesc o sw. Aleksym" i "Konrada Walenroda" jesli macie cos na ten temat to prosze o pomoc
aha ;] jesli macie cos o motywie milosci "Tristian i Izolda" to tez poprosze??;]

#2 aisunia

aisunia

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 5370 postów

Napisano 02 marzec 2005 - 21:17

Tristan i Izolda - kochankowie wszechczasów



Utwór wywodzi się z opowiadań ludów Celtyckich, z czasów gdy powstawały opowieści Okrągłego Stołu. Zmieniany przez Germanów, Franków, znany był wyłącznie w wersji ustnej. W XII i XIII w. powstały liczne jego wersje pisane, do naszych czasów zachowane we fragmentach. Joseph Bédier w 1900 r. przetłumaczył ocalałe zapiski, tworząc w ten sposób piękną opowieść, znakomicie oddającą ducha epoki szlachetnych rycerzy.

W poemacie miłość Tristana i Izoldy jest uczuciem zakazanym, jednakże trudno się im przed nim obronić. Izolda przeznaczona jest królowi Markowi i musi go poślubić, mimo tego że kocha Tristana. Ślub bohaterki nie oznacza jednak kresu uczuć jakimi darzy Tristana. Mimo przeciwieństw losu, nakazów i zakazów, miłość kochanków nadal będzie się rozwijać, co w końcowej fazie doprowadzi do ich tragicznej śmierci. Zaistniałe okoliczności zmuszają Izoldę do ukrywania swojego uczucia i sprzeniewierzenia się panującym zasadom. Kochankowie spotykają się potajemnie. Uczucie, które łączy Tristana i Izoldę jest silniejsze od ich woli. Namiętne spotkania niszczą wszystkie inne więzy. Bohaterowie nie zakochali się jednak w sobie świadomie. Przypadkowe wypicie miłosnego napoju, skazuje ich na życie pełne cierpień, upokorzeń, bólu, ale i chwil szczęścia i radości. Częste spotkania nie uszły oczom męża Izoldy, który postanawia oddzielić kochanków. Nie mogąc być ze sobą stale, wykorzystują każdą chwilę na spotkania. Miłość ich była źródłem ciągłego cierpienia, gdy byli razem wiedzieli że grzeszą, gdy byli oddzieleni tęsknili za sobą. Król widząc, że nie udało mu się rozdzielić kochanków, skazuje ich na śmierć. Domniemywać można, że tyko dzięki ingerencji Boga, udało im się uniknąć spalenia na stosie. Tristan wyskoczył przez okno w kapliczce, a Izoldę uratowali trędowaci. Tristan dowiedziawszy się o uwolnieniu kochanki z rąk śmierci, ukrywa się z nią w puszczy. Słudzy króla wytropili ich jednak i donieśli, gdzie się ukrywają. Król sam pojechał, by się zemścić. Lecz gdy zobaczył, jak spali ubrani, rozdzieleni mieczem, wybaczył im i wierząc w ich niewinność nie zabił ich. Po pewnym przemyśleniu Tristan pożałował Izoldy skazanej na trudy życia w lesie, napisał więc do króla, by przebaczył królowej, a on Tristan obiecał daleko wyjechać. I tak też się stało. Historia niespełnionej miłości kończy się tragicznie. Tristan, wygnany z kraju żeni się z Izoldą o Białych Dłoniach, ale wciąż nie zapomina o swojej ojczyźnie i pozostawionej tam kochance. Ranny w walce pragnie przed śmiercią ostatni raz ujrzeć ukochaną kobietę i wysyła przyjaciela, aby ją przywiózł. Zazdrosna Izolda o Białych Dłoniach oszukuje Tristana i powiadamia go, że ukochana już nie przybędzie. On umiera z rozpaczy i smutku. Kochanka zastawszy martwego Tristana również umiera. Tragicznie kończą się ich losy. Niespełniona miłość na ziemi, triumfuje po śmierci. Z ich grobów wyrastają głogi, których gałązki, mimo iż są kilkakrotnie wycinane, ciągle odrastają i splatają się ze sobą, co symbolizuje więź łączącą Tristana i Izoldę.

Obraz miłości przedstawiony w poemacie jest bardzo tragiczny, bez względu na decyzję jaką podjęliby kochankowie . Mimo tego bohaterowie walczą z losem a ich potajemne spotkania są na to odpowiednim dowodem. Spełnienie ich miłości zrealizowało się dopiero po śmierci. Myślę, że Tristan i Izolda powinni zasługiwać na tytuł kochanków wszechczasów, chociażby z uwagi na przeciwieństwa losu jakie ich spotkały.




#3 aisunia

aisunia

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 5370 postów

Napisano 02 marzec 2005 - 21:17

Chociaż Tristan i Izolda byli nieszczęśliwą parą kochanków, ich losy można interpretować szerzej, jako opowieść o miłości i miejscu, jakie to uczucie powinno zajmować w ludzkim życiu. "Pieśń o Tristanie i Izoldzie" mimo upływu wielu lat od jej powstania, zawiera wciąż szereg aktualnych prawd, co czyni opisaną w niej miłość rzeczywiście symbolem wszechczasów. Legenda o "Tristanie i Izoldzie" jest bardzo starą opowieścią celtycką. Jej powstanie datuje się na grubo przed cyklem słynnych legend arturiańskich. Niemniej, podania o legendarnym królu Arturze i rycerzach okrągłego stołu są dziś już tylko martwą spuścizną historii, podczas gdy mit o Tristanie i Izoldzie wciąż inspiruje coraz to nowych twórców. Skąd to niesłabnące zainteresowanie historią powstałą tak dawno? Z nieprzemijającej aktualności problemów, jakie ona porusza.

Pieśń o Tristanie i Izoldzie prawi o tym, co towarzyszy człowiekowi od zarania cywilizacji, a może nawet od czasów wcześniejszych. Jest to opowieść o miłości, o miłości, która zwycięża wszystko - obyczaj, przesąd, obowiązek, a nawet zasady moralne osób, które poraża. Tristan, wierny wasal króla Kornwalii Marka, wyruszył do Irlandii, aby przywieźć stamtąd swemu panu żonę - piękną Izoldę Złotowłosą. Pokonawszy olbrzyma Morholta, Tristan stał się zdobywcą Irlandii, a co za tym idzie także i księżniczki Izoldy. Mimo iż możni irlandzcy proponują Tristanowi, aby pozostał między nimi jako ich król, ten, wierny swemu seniorowi, Markowi, zdecydowanie odrzuca ich propozycję i hardo prosi o rękę Izoldy dla króla Marka.

Matka Izoldy ulega żądaniu zwycięzcy i na drogę daje służącej swej córki, Brangien, magiczny napój, który wznieci miłość między młodziutką Izoldą i starym królem Markiem. Niestety, podczas morskiej podróży do Kornwalii dochodzi do tragicznej w skutkach omyłki. Wino zaprawione miłosnym eliksirem spożywają Tristan i Izolda. Momentalnie wznieca się między nimi wielka, namiętna miłość, której poddają się bez reszty. Stają się jednym ciałem, jednym organizmem, którego nic prócz śmierci nie rozłączy.

Po przybyciu do Kornwalii Izolda zostaje poślubiona staremu Markowi, jednak jej gorące uczucie do Tristana nie słabnie. Dzięki ofiarności i poświęceniu służącej Brangien Izolda unika obcowania z królem Markiem. Spotyka się natomiast potajemnie z Tristanem, mimo że ten zdaje sobie sprawę, jak wielką wyrządza w ten sposób krzywdę swemu seniorowi, który wychował go jak syna i który ufa mu bezgranicznie. Jednak siła miłości jest większa niż najzaszczytniejszy obowiązek feudalnego posłuszeństwa i wierności.

Jednak romans nieszczęsnych kochanków nie trwa długo. Wkrótce dowiadują się o nim nieżyczliwi dworacy króla i donoszą mu o wszystkim. Odbywa się sąd nad niewierną żoną i zdradzieckim wasalem. Kochankowie przyznają się do istnienia głębokiego między nimi uczucia, lecz zaprzeczają oskarżeniu, iż splamili honor króla i Kornwalii cudzołóstwem. Prawdę wyjawia sąd boży, który kończy się pomyślnie dla Tristana i Izoldy - udowadniają swą niewinność. Mimo pomyślnego dla siebie wyroku, kochankowie zostają rozłączeni. Król wysyła Tristana na daleką wyprawę, a Izolda pozostaje przy Marku, aby dać jemu potomka, a Kornwalii następcę tronu. "Pieśń o Tristanie i Izoldzie" jest wielką pochwałą gorącej, spontanicznej i romantycznej miłości, a zarazem przestrogą przed podporządkowywaniem swych uczuć jakiemukolwiek interesowi. Dopóki Izolda i Tristan przebywali ze sobą, byli szczęśliwi. Lecz gdy okoliczności oddalały ich od siebie, po zejściu na ląd Kornwalii, ich szczęście prysło. Zastąpił je żal i tęsknota za rajem utraconym. Być może, gdyby Tristan odważył się posłuchać głosu swego serca i przystał na propozycję wspólnej ucieczki, sugerowaną przez Izoldę, udałoby się nieszczęśliwym kochankom uratować ich miłość. Jednak Tristan pozostał wierny swym obowiązkom i królowi, łamiąc tym samym życie i sobie, i Izoldzie. Tak to tristanowe poczucie wyższej konieczności bezpowrotnie zaprzepaściło to, co mieli główni bohaterowie w życiu najcenniejsze - wzajemną, gorącą, dozgonną miłość. Natomiast Izolda, oddając się królowi Markowi, mimo iż wciąż w sercu miała Tristana, utraciła młodość. Po prawdziwej nocy poślubnej król odmłodniał, a Izolda stała się staruchą. Tak to z ofiary izoldowej Kornwalia zyskała momentalnie nowego króla w osobie cudownie odmłodzonego Marka, a sama Izolda straciła młodość i tym samym pewnie też nadzieję na możliwość połączenia się jeszcze kiedykolwiek ze swym ukochanym Tristanem. Morał z "Pieśni o Tristanie i Izoldzie" jest więc nad wyraz jasny: miłość to najcenniejsza rzecz, jaką mają ludzie na tym świecie i pod żadnym, ale to żadnym, pozorem nie można nią kupczyć, gdyż skutki tego będą opłakane.

Ze względu na to ponadczasowe przesłanie opowieści o Tristanie i Izoldzie, można, a nawet trzeba traktować ich jako symboliczną parę kochanków wszechczasów. Nawet dziś, w czasach znanych z szerokiej wolności człowieka i znacznej swobody obyczajów, zdarza się, że na drodze do szczęścia dwojga ludzi staje jakiś konwenans lub przesąd. Wówczas ich sytuacja staje się podobna do położenia Tristana i Izoldy. W każdym takim przypadku potwierdza się niesłabnąca siła starej, celtyckiej legendy, która tak celnie opisała najważniejsze w ludzkim życiu uczucie - uczucie miłości.



#4 aisunia

aisunia

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 5370 postów

Napisano 02 marzec 2005 - 21:18

a o milosci poszukaj w wyszukiwarce na forum

#5 claudia_86

claudia_86

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 233 postów

Napisano 02 marzec 2005 - 21:34

Motyw Patriotyzmu

Patriotyzm to wielkie słowo, wielkie a zarazem bliskie sercu każdego człowieka i obywatela. Oznacza umiłowanie kraju ojczystego, rodzinnej ziemi, a także gotowość poświęcenia się dla własnego narodu.

Prawdziwą szkołą patriotycznych uczuć jest literatura polska, która niemal od samego początku wyrażała głęboką troskę o losy ojczyzny, tworzyła wzorce osobowe prawdziwego patrioty i obywatela.

Poczucie odrębności pojawia się w naszej literaturze w czasach wczesnego renesansu, kiedy to Mikołaj Rej pisze:

A niechaj narodowie wżdy postronni znają, Iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają.

Troska o losy kraju pojawia się także w innym utworze Mikołaja Reja, a mianowicie w "Krótkiej rozprawie między trzema osobami Panem, Wójtem a Plebanem". Autor krytykuje tu szlachtę za przekupstwo panujące w sądach, nieudolność sejmu, w którym "kilka niedziel bają, a ni w czym się nie zgadzają", wadliwą gospodarkę finansową, życie ponad stan, prywatę i pijaństwo szlachty. Największy niepokój autora budzi waśnie brak troski o losy ojczyzny, egoizm posłów, którzy nie myślą o sprawach publicznych i państwowych, lecz o własnych, prywatnych interesach:

Każdy na swe skrzydło goni, Pewnie Rzeczypospolitej Rzeczy Żadny tam nie ma na pieczy.

Krytyka kleru, zaniedbującego obowiązki duszpasterskie, bezlitosne wyśmiewanie ceremonii kościelnych, a przede wszystkim wiejskich odpustów, a także współczucie dla niedoli pańszczyźnianego chłopa, to także dowód obywatelskiej troski o losy kraju.

Wybitnym humanistą, a także szczerym patriotą był Jan Kochanowski. Nieodłącznym składnikiem jego światopoglądu był patriotyzm i troska o losy kraju, wówczas jeszcze potężnego choć nękanego przez wrogów. Tym odczuciom daje Jan Kochanowski niejednokrotnie dowód w pieśniach patriotycznych. Jedną z najbardziej znanych jest pieśń "O dobrej sławie", w której poeta mówi o powinnościach każdego obywatela wobec własnej ojczyzny, o istocie patriotyzmu. Człowiek tym różni się od zwierząt, że ma rozum, powinien więc uświadomić sobie, że po śmierci nic po nim nie pozostanie, oprócz dobrej sławy i wdzięcznej pamięci potomnych. Toteż człowiek całe życie powinien zabiegać o tę sławę, a jedyną drogą do jej zdobycia jest służba ojczyźnie:

Służmy poczciwej stawie, a jako kto może, Niech ku pożytku dobra wspólnego pomoże.

Stużyć ojczyźnie każdy powinien zgodnie ze swymi predyspozycjami i wrodzonymi talentami. Na przykład człowiek obdarzony darem wymowy powinien uczyć swoich rodaków zasad współżycia społecznego, poszanowania prawa i sprawiedliwości. Człowiek mniej utalentowany, ale silny i o mężnym sercu powinien walczyć z poganami. Nawet jeśli przyjdzie mu zginąć poeta stwierdza, że lepiej jest zginąć na polu walki młodo, zyskując sobie dobrą sławę, niż żyć długo i umrzeć w zapomnieniu.

Prawdziwym apelem do narodu jest "Pieśń o spustoszeniu Podola". Autor na wstępie przedstawia tragiczne skutki napadu Tatarów na Podole. Ziemia polska została spustoszona, zrabowana, a wiele bezbronnych kobiet i dzieci dostało się do niewoli, gdzie czeka je okrutny los:

Córy szlacheckie, żal się mocny Boże! Psom bisurmańskim brzydkie ścielą loże.

Druga część wiersza to pełen patriotycznej troski apel Polaków, aby pomyśleli wreszcie o grożącym im niebezpieczeństwie. Należy przede wszystkim opodatkować się na rzecz zaciężnego wojska, gdyby i ono nie obroniło skutecznie wschodnich granic, samemu należy stanąć do walki:

Skujmy talerze na talary, skujmy,

A Żołnierzowi pieniądze gotujmy (...) Dajmy, a naprzód dajmy! Sami siebie Ku gwałtowniejszej chowajmy potrzebie.

Podobny charakter ma pieśń "O cnocie". Słowo to pojmował poeta jako zespół pozytywnych cech człowieka i obywatela. Człowiekiem cnotliwym jest przede wszystkim ten, kto wszystkie swe siły poświęca ojczyźnie, nie myśląc przy tym o czekających go zaszczytach. Propagując tę obywatelską postawę poeta stwierdza wprost:

A jeśli komu droga otwarta do nieba, Tym co służą ojczyźnie.

Wzór prawdziwego patrioty-obywatela przedstawił także Jan Kochanowski w "Odprawie posłów greckich". Jest tam Trojańczyk Antenor, który nie daje się przekupić królewiczowi Parysowi - Aleksandrowi, odważnie przeciwstawia się także królowi Priamowi, stwierdzając, że Helenę należy oddać Grekom, gdyż racja jest po ich stronie, unikając w ten sposób niesprawiedliwej wojny. Stara się on przestrzec Trojańczyków przed skutkami zgubnej, niepotrzebnej i niesprawiedliwej wojny, apeluje nawet do sumień swych rodaków. Kiedy jednak rada trojańska podejmuje inną decyzję nie obraża się, lecz natychmiast radzi jak przygotować się do wojny, aby skutecznie odeprzeć wroga. To właśnie jest postawa godna patrioty i obywatela, który zawsze dobro ojczyzny ma na względzie.

Mimo, iż akcja utworu rozgrywa się w starożytnej Troi, możemy przypuszczać, że autor miał na myśli takie współczesne mu społeczeństwo polskie, zwłaszcza gdy w monologu Ulissesa ostro krytykował młodzież trojańską, nazywając ją stadem darmozjadów i próżniaków, którym z powodu obżarstwa trudno się poruszać w cienkich jedwabiach, a cóż dopiero mówić o ciężkiej zbroi.

Troską napawa również autora sytuacja polityczna w skorumpowanym państwie, pozbawionym silnej władzy:

Gdzie ani prawa waż4. ani sprawiedliwość, Ma miejsce, ale wszystko złotem kupić trzeba.

Ta bezkompromisowa krytyka społeczeństwa jest wyrazem głębokiej patriotycznej troski autora o dalsze losy Polski. Postawa taka jest tym bardziej godna podziwu, że Polska za Jagiellonów była państwem potężnym, mocarstwem sięgającym od morza do morza. Poeta bezbłędnie dostrzegł jednak istniejące już wówczas zagrożenia, pierwsze oznaki degeneracji szlachty i pragnąc jako prawy obywatel im zaradzić.

Nie tylko literatura piękna, ale również publicystyka tego okresu pełna była obywatelskiej troski o losy kraju.

Szczerym patriotą, człowiekiem wielkiego serca był Piotr Skarga, uwieczniony przez Jana Matejkę na obrazie w chwili wygłaszania swych kazań. W rzeczywistości "Kazania sejmowe" nigdy w sejmie nie były wygłoszone, co wcale nie pomniejsza ich wartości patriotyc2nych. Najczęściej cytowane jest kazanie "O miłości ku ojczyźnie", gdyż autor wymienia w nim i analizuje sześć chorób, które szkodzą Polsce, a mianowicie brak miłości do ojczyzny, brak zgody politycznej, anarchię religijną, osłabienie władzy królewskiej, niesprawiedliwe prawa i niekarność grzechów jawnych. Autor w sposób niezwykle wzruszający mówi o swej własnej miłości do ojczystego kraju, bezinteresownej i szczerej, domagając się takiej samej postawy od innych obywateli.

Atakuje on przede wszystkim magnatów, którzy zabiegając jedynie o bogactwo i potęgę swych rodów, prowadzą do zguby ojczyzny. W kazaniu tym odnajdujemy bardzo popularną później alegorię: porównanie ojczyzny do tonącego okrętu. Autor przestrzega, że wówczas nie można myśleć o własnym dobytku, lecz wszystkie siły wytężyć dla ratowania statku, bo tylko wtedy i samych siebie uratujemy przed zgubą.

Przyczyną upadku może też stać się "niezgoda domowa". Piotr Skarga został przez potomnych uznany za pomroka, gdyż dwa wieki wcześniej przewidział rozbiory Polski i utratę niepodległości, pisząc w kazaniu trzecim "O niezgodzię domowej":

Nastąpi postronny nieprzyjaciel, jąwszy się za waszą niezgodę i mówić będzie: rozdzieliło się serce ich, teraz pogin4 (...). Będziecie nieprzyjaciołom waszym służyli w głodzie, w pragnieniu, w obnażeniu i we wszystkim niedostatku, i właż4jarzmv żelazne na .szyje wasze.

Tak więc "Kazania sejmowe" pełne patriotycznego niepokoju o losy ojczyzny, to najszlachetniejsze dzieło literatury patriotycznej w XVI wieku, wyrażające nieprzeciętną osobowość autora, człowieka wielkiego serca, który całe swe życie służył trzem ideałom: miłości Boga, Kościoła i narodu.

Patriotyczny charakter ma także dzieło Andrzeja Frycza Modrzewskiego "O poprawie Rzeczypospolitej". Jedyną troską autora było to, "aby wszyscy obywatele spokojnie i szczęśliwie żyć mogli". Temu właśnie celowi ma służyć państwo - organizacja powołana dla dobra obywateli. W zamian każdy obywatel winien jest swej ojczyźnie obronę jej granic. Wojen przynoszących człowiekowi cierpienie i śmierć należy unikać. Kiedy jednak nie jest to możliwe, wówczas walka w obronie ojczyzny jest najbardziej zaszczytnym obowiązkiem każdego obywatela. Z żalem trzeba stwierdzić, że ani dzieło Modrzewskiego, ani głos Skargi nie wywarły większego wpływu na kształtowanie się uczuć patriotycznych rodaków, toteż Polska toczyła się w przepaść, aż do rozbiorowej katastrofy. Można jednak stwierdzić, że literatura a także publicystyka towarzyszyła od początku narodowi w jego dziejowej drodze, kształtowała uczucia patriotyczne, uczyła miłości do rodzinnego kraju.

Pozornie beztroskie czasy saskie i pogrążona w mrokach kontrreformacji epoka baroku wydała jednak i takich twórców, którym nieobca była troska o losy ojczyzny. Do najwybitniejszych z nich zaliczyć należy zapewne Wacława Potockiego, autora epopei pt. "Wojna chocimska". Obszerne dzieło, w którym autor opisuje dzień po dniu przygotowania do wojny obu stron, a potem jej przebieg, nie pozbawione jest jednak akcentów patriotycznych. Szczególnie wiele odnajdujemy ich we fragmencie pt. "Przemowa Chodkiewicza do rycerstwa". Naczelny wódz wojsk polskich i litewskich zwraca się do swych żołnierzy, apeluje do ich sumień, dodaje im otuchy i zachęca do ofiarnej walki. Ojczyznę nazywa Chodkiewicz matką utrapioną stwierdzając, że od postawy rycerzy zależy los pozostawionych w domach ojców, żon i dzieci. Aby dodać odwagi swym żołnierzom odpowiednio charakteryzuje wojsko tureckie, które składa się z rzemieślników, kupców, handlary niewolników, którzy zostali siłą wcieleni przez Osmana do wojska. Nie mają oni żadnej motywacji do walki, myślą tylko o powrocie do swych domów i rodzin. Natomiast Polacy - potomkowie dzielnych i wojowniczych Sarmatów dziedziczą piękne, rycerskie tradycje po swoich przodkach, którzy już za czasów Bolesława Chrobrego rozszerzali granice na Wschodzie, walcząc skutecznie z Rusią Czerwoną, a na zachodzie wbijali słupy graniczne na rzece Łabie.

Nie zawsze jednak Wacław Potocki byk tak pełen podziwu dla swych rodaków. Czcił przodków za ich waleczność, natomiast wśród współczesnych upatrywał upadek rycerskiego ducha. W innym fragmencie "Wojny Chocimskiej" poeta stwierdza:

Patrony też, co za ludzi miały tamte wieki, Którzy nam tę ojczyznę dali do opieki! (...) Przebóg! cóż nas w tak drobne przemienito mrówki? Zbytkami nieszczęsnymi, łakomymi gurty

Samiśmy się w pigmejów postrzygli i karty.

Te słowa ostrej krytyki pod adresem własnego narodu są wyrazem obywatelskiej noski poety o losy zagrożonej ojczyzny. Przekonanie o upadku ducha rycerskiego wśród szlachty wiąże się też z przeświadczeniem o całkowitej nieprzydatności szlacheckiego pospolitego ruszenia do obrony granic. Pisze o tym Wacław Potocki we flaszce pt. "Pospolite ruszenie". Szlachta nie nadawała się do walki, nie umiała nawet zdać sobie sprawy z grożącego jej niebezpieczeństwa. Kiedy rotmistrz, dowiedziawszy się o planowanym nocnym ataku wroga rozkazał, aby wszyscy zajęli wyznaczone stanowiska, nikt nie usłuchał rozkazu. Szlachta uważała, że nikt nie ma prawa przerywać jej pierwszego, błogiego snu. Beztroska, bezmyślność i głupota szlachty oburza poetę. Tylko rotmistrz i dobosz zdawali sobie sprawę z grożącego im niebezpieczeństwa, ale byli przecież bezsilni. Oburzenie na polskie społeczeństwo doszło też do głosu we fraszce Potockiego pt. "Zbytki polskie". Autor ostro atakuje tu sarmackie zamiłowanie do przepychu i życie ponad stan. Wydaje się, że jedyną troską Polaków jest obwieszenie się perłami, diamentami, otoczenie się stadem lokajów i pachołków, także bogata i z przesadą ubranych. W pogoni za bogactwem Polacy nie dostrzegają, że nie ma czym opłacić najemnego wojska, a ojczyzna coraz bardziej zwęża się w swych granicach. Dziwi Potockiego brak noski o losy ojczyzny - przecież jeśli kraj dostanie się w ręce wroga wszystkie nagromadzone bogactwa przepadną. Głos Potockiego był niestety odosobniony. Zdawał sobie z tego sprawę sam poeta, pisząc we fraszce "Czuj! stary pies szczeka":

Nikt Rzeczypospolitej usługi nie tyka,

Nikt województwa, póki miarki nie wytyka! (...) Darmo szczeka stary pies, to będzie miał zyskiem, Że mu się wręcz albo też dostanie pociskiem.

Wacław Potocki przeszedł do historii literatury przede wszystkim dzięki swej obywatelskiej postawie, wyrażającej się w głębokiej trosce o losy ojczyzny, w czasach, kiedy zmierzała ona nieuchronnie do rozbiorowej katastrofy.

Wiek oświecenia także wydał wybitnych patriotów. Poeci i publicyści dawali wielokrotnie wyraz swej obywatelskiej troski o losy ojczyzny, uczyli patriotyzmu. Najwybitniejszym spośród nich jest niewątpliwie Ignacy Krasicki, który swą twórczość poetycką rozpoczyna "Hymnem do miłości ojczyzny". Jest to jeden z najpiękniejszych utworów patriotycznych, w którym autor nakazuje nam czcić i kochać swoją ojczyznę. Miłość ta powinna się wyrażać najwyższymi ofiarami i gotowością do bezgranicznych poświęceń. Tak naprawdę odczuwać miłość do ojczyzny potrafią tylko ludzie wielkiego serca, szlachetni, uczciwi, dla których uczucie to jest rzeczą świętą:

Święta miłości kochanej ojczyzny, CZUJĄ cię tylko umysły poczciwe (...) Byle cię można wspomóc, byle wspierać; Nie żal żyć w nędzy, nie żal i umierać.

"Satyry" Ignacego Krasickiego są także przejawem obywatelskiej postawy poety. Nie przedstawiają co prawda wzajemnych stosunków obywatel-państwo, ale ostro piętnują najbardziej groźne wady społeczne, takie jak marnotrawstwo, lenistwo, pijaństwo, karciarstwo, naśladowanie cudzoziemskich wzorców. To wrośnie te wady doprowadziły do degeneracji społeczeństwa, a w konsekwencji do upadku kraju.

Podsumowaniem krytycznego obrazu świata zawartego w satyrach jest utwór pt. "Świat zepsuty". Poetę oburza panujące bezprawie, rozpusta, egoizm szlachty, brak troski o losy kraju. Społeczeństwo zapomniało o dobrych obyczajach, nie wie, co to uczciwość i prawda, wszędzie panuje "nieżąd, rozpusta, występki szkaradne". W zakończeniu utworu poeta przedstawia, znany już z "Kazań sejmowych" Piotra Skargi obraz ojczyzny, jako tonącego okrętu, który należy ocalić lub razem zginąć:

...okręt nie zaranie,

Majtki zgodnie z żeglarzem, gdy staną w obronie, A choć bezpieczniej okręt opuścić i plynqe, Podściewiej być w okręcie, ocalić lub zginie.

Także niektóre bajki Krasickiego można interpretować jako utwory o charakterze politycznym i patriotycznym. Są wśród nich zapewne "Ptaszki w klatce" i "Wilczki". W pierwszej z nich młody czyżyk nie może zrozumieć rozpaczy starego czyżyka, który kiedyś żył na wolności. Młody nigdy nie zaznał smaku wolności, toteż woli wygody, które mu zapewniono w klatce. Czyżby podobnie było wśród ludzi? Czyżby urodzeni w niewoli godzili się z nią! Dalsze dzieje naszego narodu dowodzą, że tak jednak nie było - Polacy nigdy nie pogodzili się z niewolą.

Natomiast bajka "Wilczki" to swoiste ostrzeżenie dla skłóconych ze sobą Polaków. Wewnętrzną niezgodę i panującą w kraju anarchię zapewne

wykorzystają państwa sąsiednie. Polakom grozi takie samo niebezpieczeństwo, jak tym małym wilczkom, kłócącym się między sobą, który z nich piękniejszy.

Jeśli będziecie tak w kupie dysputować się głupie, Wiecie kto nie zbłądzi. Oto strzelec was pozwie

A kuśnierz osądzi.

Także komedia doby oświecenia starała się kształtować postawy patriotyczne i obywatelskie. Podjął taką próbę Julian Ursyn Niemcewicz w "Powrocie posła". Kontrastując obóz patriotyczny reprezentowany przez rodzinę Podkomorzych z obozem konserwatywnym, którego przedstawicielem był przede wszystkim starosta Gadulski i modny kawaler Szarmancki. Podkomorzy to prawy obywatel, szczery patriota, który dobro ojczyzny ma na względzie. W podobnym duchu wychował swych synów, z posłem Walerym na czele. Natomiast starosta Gadulski to człowiek zacofany, myślący tylko o gromadzeniu i pomnażaniu majątku, podczas gdy kawaler Szarmancki bezmyślnie trwoni ojcowską schedę. Obaj jednak pozbawieni są uczuć patriotycznych, losy ojczyzny są im zupełnie obojętne.

Tak więc literatura oświeceniowa była szkołą życia dla ówczesnych Polaków, gdyż krytykowała negatywne przejawy życia społecznego i ukazywała pozytywne wzory. Niektóre wartości tej literatury są uniwersalne, ponadczasowe, ponieważ uczy ona umiłowania ojczystego kraju, obywatel­skiej troski o kraj rodzinny, szlachetności, uczciwości, godności, mądrości i wielu innych cnót, piętnując jednocześnie ludzką głupotę, pychę, ciemnotę, zarozumialstwo, chciwość, przebiegłość, bezmyślne naśladowanie cudzoziemskich wzorów, pijaństwo, obłudę i wiele innych wad, przypisanych rodzajowi ludzkiemu.

Od wielu lat przewidywana przez patriotów katastrofa dziejowa w końcu nadeszła. Przedstawił ją Franciszek Karpiński w słowach pełnych rozpaczy i patriotycznego bólu:

Ojczyzno moja, na końcuś upadta! Zamożna kiedyś i w sławę, i w silę! Ta, co ad morza aż do morza władała. Kawałka ziemi nie ma na mogiłę

W takiej właśnie sytuacji politycznej rozwijała się polska literatura romantyczna. Jej tematyka była całkowicie zdeterminowana sytuacją zniewolonego narodu. Toteż polski bohater romantyczny to nie tylko człowiek czułego serca, ale przede wszystkim patriota, bojownik o wolność ojczyzny.

Tę galerię polskich bohaterów romantycznych, wyznających zasadę "ja i ojczyzna to jedno" otwiera tytułowa bohaterka poematu Adama Mickiewicza Grażyna, która nie mogąc znieść myśli o zdradzie swego męża Litawora paktującego z Krzyżakami, przywdziewa jego zbroję i staje na czele wojska, aby zaatakować znienawidzonego wroga. Dopiero po bohaterskiej śmierci żony Litawor pojmuje ohydę własnego postępowania. Rzuca się w wir walki, aby pomścić ukochaną.

Natomiast drogą podstępu i zdrady zmuszony jest kroczyć inny Mickiewiczowski bohater - Konrad Wallenrod. Żyjąc wiele lat wśród Krzyżaków wie, że Litwini nie mogą pokonać ich w otwartej walce. Tak więc zdeterminowany sytuacją działa podstępnie i zdradliwie, morduje nawet prawdziwego Konrada Wallenroda. Nie potępiamy go jednak, ponieważ bohaterowi przyświeca cel najszlachetniejszy - ratowanie Ojczyzny. Przeciwnie stał się on wzorem osobowym dla uczestników powstań narodowych i wielu pokoleń spiskowców, może stanowić wzór osobowy także i dla nas.

Wzorem prawdziwego patrioty jest także bohater I)I części "Dziadów" Konrad. Tak jak mityczny Prometeusz jest gotów poświęcić się i cierpieć, a także zginąć za swój naród:

Ja kocham taty naród (...) Chcę go dźwignąć, uszczęśliwić; Chcę nim taty świat zadziwić

Narodowi pogrążonemu w niewoli, prześladowanemu przez zaborcę, narodowi, którego najszlachetniejsi synowie po upadku powstania listopadowego przemierzali syberyjskie szlaki i ginęli w syberyjskich lasach i kopalniach przynosił jednak Mickiewicz słowa pełne nadziei i otuchy. Oto w widzeniu księdza Piotra z syberyjskiego transportu ucieka "Jedno dziecię", z którego wyrośnie przyszły wskrzesiciel narodu:

Z matki obcej, krew jego dawne bohatery, A imię jego czterdzieści i cztery.

Także Jacek Soplica, bohater "Pana Tadeusza" pozostanie na zawsze w świadomości Polaków prawdziwym patriotą, który podobnie jak Konrad Wallenrod wszystko poświęci ojczyźnie. Służba ojczyźnie i w tym wypadku uświęca wszystko. Dlatego przebaczamy Jackowi wszystkie

grzechy jego młodości, ponieważ odkupił je ofiarną służbą dla kraju. Walczył w legionach, a potem przybył na Litwę ze specjalną misją, aby zorganizować; powstanie. Jacka należy umieścić w rzędzie tych bohaterów, którzy stanowią dla nas wzory osobowe. Dzięki nim uczymy się jak kochać swoją ojczyznę. "Pan Tadeusz" był i jest dla Polaków szkołą prawdziwego patriotyzmu, a dowodem na to mogą być dzieje starego Skawińskiego, bohatera noweli Henryka Sienkiewicza "Latarnik".

Nurt patriotyczny w polskiej literaturze romantycznej reprezentuje także Juliusz Słowacki, autor dramatu pod tytułem "Kordian". Główny bohater po okresie młodzieńczych poszukiwań, wahań i rozterek przeobraża się z romantycznego kochanka w bojownika o wolność narodu. Podczas gdy Mickiewicz kreował oraz sławił bohaterów narodowych, Juliusz Słowacki miał bardziej krytyczny stosunek do własnego narodu. Oczywiście należy docenić patriotyzm Kordiana, gotowość poświęcenia własnego życia dla narodu nawet wbrew większości uczestników zebrania w podziemiach katedry świętego Jana. Niemniej jednak Kordian zamierzonego celu nie osiąga. Okazało się, że był zbyt słaby psychicznie, aby dokonać tego czynu. Wiara, że samo zabicie cara rozwiąże problem niepodległości dowodzi również naiwności politycznej bohatera.

Równie krytyczny stosunek do własnego narodu prezentuje Juliusz Słowacki w wiers2u "Grób Agamemnona". Polacy po klęsce powstania listopadowego nie mają prawa stanąć nad mogiłą Spartan w Termopilach, gdyż nie stanęli tak konsekwentnie w obronie swej ojczyzny, nie złożyli ofiary ze swego życia, pozwolili sobie nałożyć kajdany. Natomiast Leonidas ze swymi żołnierzami wolał wybrać śmierć niż hańbę. Zdaniem poety winę za utratę niepodległości ponosi polska szlachta, która jak "czerep rubaszny" więzi duszę anielską narodu. Oddziaływanie szlachty na naród zostało porównane do działania koszuli Dejaniry. Słowacki zarzuca swym rodakom zamiłowanie do zbytku i skłonność naśladowania cudzoziemskich wzorów, nazywając ich "pawiem i papugą narodów". Marzy jednak o nowej, wyzwolonej i odrodzonej ojczyźnie, tak potężnej, że "ludy przelęknie", jednolitej i spójnej wewnętrznie jak "posąg z jednej bryły".

Literatura romantyczna przepojona jest patriotyzmem, wyraża bunt przeciw niewoli narodowej, kreuje bohaterów - prawdziwych patriotów, gotowych własne życie poświęcić dla ojczyzny.

Tak jak literatura romantyczna naznaczona została klęską powstania listopadowego, tak literatura pozytywizmu rozwijała się pod wpływem kolejnej narodowej tragedii, jaką było krwawo stłumione powstanie styczniowe, na długo przekreślające nadzieję na odzyskanie niepodległości w drodze walki zbrojnej. Wraz z upadkiem tego powstania klęskę poniosła także romantyczna ideologia walki. Pozostała gorycz i wzmagający się terror zaborców, ale też i pamięć o bohaterach narodowych i wielkim, patriotycznym czynie.

Powstanie styczniowe, bohaterowie powstańcy są jednak stale obecni w literaturze epoki pozytywizmu.

Pełna sentymentu do narodowych świętości jest nowela Elizy Orzeszkowej pod tytułem "Gloria victis". Wśród poleskiego Lasu znajduje się zbiorowa mogiła powstańców. Drzewa szumiące nad mogiłą opowiadają tragiczną historię młodego przyrodnika Marysia Tarłowskiego, który przybył w te strony ze swoją siostrą Anielą. Oboje zaprzyjaźnili się z Jagminem, któremu Maryś w jednej z potyczek uratował życie. Niestety w ostatniej bitwie Tarłowski zostaje ranny, a Kozacy zaatakowali polowy szpital, w którym się znajdował. Wtedy Jagmin ze swoją jazdą pospieszył bezbronnym, rannym powstańcom na pomoc. Niestety obaj przyjaciele zginęli. Aniela na ich wspólnym grobie postawiła krzyż i tylko wiatr niesie w przestrzeń, w ludzkie serca okrzyk "Gloria victis" (chwała zwyciężonym). Autorka składa hołd poległym i wyraża przekonanie, że poniesione ofiary nie były daremne, a przyszłe pokolenia docenią ich wielkość.

Tragiczne akcenty zawarte zostały w noweli Bolesława Prusa pt. "Omyłka". Na tle wspomnień z dzieciństwa narrator przedstawia atmosferę poprzedzającą powstanie styczniowe, konspiracyjną działalność pana Leona. Małomiasteczkowa elita ogranicza swój patriotyczny zapał do cichego śpiewania zakazanych piosenek. W miasteczku mieszka też tajemniczy człowiek, którego posądza się o szpiegostwo, chociaż uratował życie młodemu powstańcowi, sam także walczył w powstaniu listopadowym. Może właśnie dlatego ze sceptycyzmem odnosił się do walki, z góry skazanej na klęskę i przynoszącej jedynie kolejne ofiary.

Problematyka związana z powstaniem styczniowym jest stale obecna w powieści Elizy Orzeszkowej"Nad Niemnem". Przede wszystkim jednym z najważniejszych kryteriów oceny wartości człowieka w tej powieści jest stosunek bohaterów do powstania. Jego symbolem jest zbiorowa powstańcza mogiła w korczyńskim lesie. W tej mogile spoczywa jeden z taech braci Korczyńskich Andrzej oraz Jerzy Bohatyrowicz, brat Anzelma. Pamięć o poległym mężu zachowuje wciąż na czarno ubrana pani Andrzejowa traktując go jako narodowego bohatera.

Tych patriotycznych uczuć nie podziela niestety syn Zygmunt, który wyrósł na egoistę i kosmopolitę, określającego patriotyczny czyn ojca "romantycznymi mrzonkami"

Pamięć o powstańcach jest wciąż żywa w zaścianku Boharyrowiczów. Anzelm i syn Jerzego Janek odwiedzają czasem mogiłę. Tu właśnie pewnego razu Janek opowiada Justynie -jak ostatni raz w życiu - w tym właśnie miejscu - widział swego ojca, odchodzącego do boju. W miesiąc później ranny Anzelm, wracający prosto z pola walki, przyniósł tragiczną wiadomość o śmierci Andrzeja Korczyńskiego i Jerzego Bohatyrowicza.

Rok 1863 jest centralnym punktem w biografii głównych bohaterów. Dla braci Korczyńskich, wychowanych przez ojca, byłego legionistę, w tradycjach demokracji i walki o wolność, powstanie było ucieleśnieniem marzeń o odzyskaniu niepodległości. Niestety marzenia rozwiały się bardzo szybko, Andrzej zginął, Dominik zesłany na Sybir uległ rusyfikacji, a Benedykt nękany represjami rządu carskiego z trudem utrzymywał rodzinną ziemię. Pamięta jednak o powstańcach, dlatego z takim oburzeniem odrzuca propozycję szwagra Darzeckiego, aby sprzedać las, bo przecież tam właśnie znajduje się zbiorowa mogiła. Dziwi go też propozycja brata Dominika, aby sprzedać Korczyn i wyemigrować do Rosji, gdyż utrzymanie rodzimej ziemi traktuje on jako patriotyczny obowiązek.

Wątek mogiły jest jednym z najważniejszych w powieści, staje się płaszczyzną nowego porozumienia między Korczyńskimi i Bohatyrowiczami. Powstanie otacza pisarka największą czcią, uważając je za wyra2 najszlachetniejszych cech, dążeń polskiego narodu. Klęska powstania wcale nie jest dowodem błędności idei walki narodowowyzwoleńczej, nie usprawiedliwia ani wygodnictwa, ani ugodowości. Idee wolności i równości pozostają nadal aktualne, zaś rzecznikiem poglądów autorki jest syn Benedykta Witold, który łączy patriotyzm ze zrozumieniem konieczności rzetelnej pracy i demokratyzmem.

Powstanie styczniowe kształtuje także losy głównego bohatera "Lalki" - Stanisława Wokulskiego. Prus ukazuje narastanie fali nastrojów niepodległościowych na początku lat sześćdziesiątych. Byty to dyskusje studentów, którym przewodził Leon, a także konspiracyjna działalność Wokul­skiego, prowadząca do przerwania wymarzonych studiów w Szkole Głównej i wzięcia udziału w powstaniu. Po klęsce powstania Wokulski został zesłany na Syberię, w okolice Irkucka, a do Warszawy powrócił w roku 1870, Gorąco wierzy w odzyskanie niepodległości syn byłego legionisty stary subiekt Rzecki, uczestnik powstania na Węgrzech i powstania styczniowego, człowiek, który do końca tycia pozostał wierny sobie i własnym ideałom. W jego osobie Frus zgromadził najważniejsze wartości moralne: uczciwość, patriotyzm i optymistyczną wiarę w nadejście czasów wolności i sprawiedliwości.

Poetka czasów niepoetyckich Maria Konopnicka jest autorką "Roty" jednego z najpiękniejszych wierszy patriotycznych w polskiej literaturze. Podmiot liryczny wiersza wypowiada się w pierwszej osobie liczby mnogiej, co nadaje utworowi charakter uroczystego apelu czy przy­rzeczenia. Autorka stwierdza więc, że Polacy nie opuszczą rodzimej ziemi, ani nie zapomną ojczystej mowy, nie pozwolą na poniżanie przez zaborców i germanizację swych dzieci. Dla podkreślenia ciągłości historycznej narodu wspomina o pochodzeniu piastowskim, zaś aby podkreślić, że stosunki polsko-niemieckie zawsze były wrogie pisze o krzyżackiej zawierusze, która musi się rozsypać w proch i pył.

Nawiązując do symbolu złotego rogu, autorka wyraża nadzieję, że naród polski stanie jeszcze do zwycięskiej walki z wrogiem.

Pójdziem, gdy zabrzmi złoty róg Tak nam dopomóż Bóg!

Klęska powstania styczniowego przekreśliła romantyczną ideologię powstańczą. Literatura Młodej Polski była bardzo zróżnicowana zarówno pod względem treści jak i zawartości ideowej. Poeci młodopolscy owładnięci poczuciem bezcelowości istnienia, na ogół rzadko powracali do tematyki patriotycznej. Jednak wśród liryków "Księgi ubogich" Jana Kasprowicza, odnajdujemy piękny patriotyczny wiersz, w którym poeta wyraża przekonanie, że ojczyzna to rzecz święta, to słowo najdroższe, choć krwią przepojone:

Rzadko na moich wargach Niech duś to warga ma wyzna Jawi się krwią przepojony, Najdroższy wyraz: Ojczyzna.

Poeta atakuje ostro tych ludzi, którzy nadużywają słowa patriotyzm, ojczyzna, mając na uwadze prywatne, osobiste korzyści:

Widziałem, jak między Ludźmi Ten się urządzą najtaniej, Jak poklask zdobywa i rentę, Kto krzyczy, iż żyje dla Niej.

Prawdziwymi patriotami są jednak ci ludzie, którzy swą miłość do rodzinnego kraju chowają głęboko w sercu, a na dnie tego serca żyje wciąż nad2ieja na odzyskanie niepodległości.

Najlepsze, niepodległościowe tradycje reprezentuje w swych dramatach Stanisław Wyspiański. W "Weselu" poeta głęboko przeżywający niewolę swego narodu ostro krytykuje społeczeństwo, które nie jest zdolne do podjęcia walki narodowowyzwoleńczej. Aby ukazać ten problem poeta wprowadza różne przedmioty symboliczne, które stały się wręcz symbolami narodowymi. Najistotniejszym z nich jest "złoty róg", który wręcza Gospodarzowi Wemyhora, ludowy pieśniarz i wróżbita ukraiński, znany zresztą ogółowi Polaków z obrazu lana Matejki. Złoty róg ma czarodziejską moc, na jego dźwięk cały zjednoczony naród ma stanąć do zwycięskiej walki z wrogiem. Niestety Gospodarz - mimo złożonej przysięgi - przekazuje beztrosko złoty róg drużbie Jaśkowi, ten zaś gubi go na rozstajnych drogach, schylając się po czapkę z pawimi piórami. Można więc powiedzieć, że ani szlachta, którą reprezentuje Gospodarz, ani chłopi - mimo zapewnień Czepca - nie są gotowi do zrealizowania wielkiej, dziejowej misji, do podjęcia walki o wolność. Na próżno Jasiek w momencie, gdy pieje kur, przypomina sobie o swym dziejowym posłannictwie i wota dramatycznym głosem:

chyćcie koni, chyćcie broni

Nikt go nie słyszy, wszyscy poruszają się ospale, bezmyślnie w rytm muzyki Chochoła, który śpiewa:

Miałeś, chamie, złoty róg Miałeś, chamie, czapkę z piór czapkę wicher niesie,

róg huka po lesie ostał ci się ino sznur.

Całe społeczeństwo pogrążone jest w marazmie, w letargu, uśpione, tak jak ta róża pod słomianym chochołem. Czy Stanisław Wyspiański nie pozostawił zniewolonemu narodowi żadnej nadziei? Otóż niekoniecznie interpretacja symbolu Chochoła musi być tak pesymistyczna. Przecież na wiosnę spod słomianego Chochola wyrosną młode pędy róży. Być może i w polskim społeczeństwie pojawią się nowe siły, które poprowadzą naród do zwycięskiej walki z wrogiem.

W roku 1918 ziściło się wreszcie marzenie kilku pokoleń rodaków - Polska po ponad stuletniej niewoli odzyskała upragnioną wolność. Reakcja młodych poetów na ten fakt była zgoła nieoczekiwana. Tematyka patriotyczna, a przede wszystkim narodowowyzwoleńcza stała się nagle nieaktualna. Antoni Słonimski, jeden z członków ugrupowania poetyckiego "Skamander" w wierszu "Czarna wiosna" pisał:

Ojczyzna moja wolna, wolna...

Więc zrzucam z ramion płaszcz Konrada

Również Jan Lechoń w wierszu "Herostrates" wyraża znamienne życzenie:

A wiosną - niechaj wiosnę, nie Polskę zobaczę

Okazało się, że ten czołowy skamandryta bardzo krótko wytrwał w swym postanowieniu, Literatura nie może być bezprogramowa i bezideowa, nie może odrzucać tematyki narodowej. Jest przecież nierozerwalnie związana z narodem, wyrasta z ducha narodu, a w narodzie wciąż żywe są symbole narodowej martyrologii, na trwałe związane z tradycją romantyczną. Uświadamiając sobie jakby te sytuacje Jan Lechoń pisze piękny, pełen patriotycznych symboli wiersz pod tytułem "Mochnacki". Są w nim odwołania do pełnej dramatycznych wydarzeń przeszłości historycznej naszego narodu, w poetyckiej formie wyrażają jego uczucia. Forma poetycka wiersza nawiązuje wyraźnie do wzorów minionych epok, a w szczególności do romantyzmu. Jan Lechoń, podobnie jak Adam Mickiewicz w "Reducie Ordona" i Cyprian Kamil Norwid w "Fortepianie Szopena" nawiązuje do autentycznego wydarzenia. Maurycy Mochnacki, romantyczny krytyk literacki był także doskonałym pianistą. Poeta w romantycznej wizji opisał koncert Mochnackiego, jaki odbył się już po klęsce powstania listopadowego, w 1832 r. na emigracji w Metzu. Jego muzyka, podobnie jak koncert Jankiela w "Panu Tadeuszu" wyrażała uczucia patriotyczne narodu, odzwierciedlała całą jego dramatyczną historię, stanowi alegoryczny skrót zmagań Polaków o odzyskanie niepodległości. Poszczególne obrazy tego wiersza są tak charakterystyczne dla polskiego krajobrazu, a także łatwo czytelne dla polskiego odbiorcy. Tak

więc odnajdujemy w wierszu obrazy z przeszłości historycznej Polski, echa walk napoleońskich, przygotowania do powstania, ostatnie pożegnanie z ukochaną, w starym szlacheckim dworku i wreszcie pełne dramatycznego napięcia zakończenie wiersza:

Citoyens! (obywatele) Uciekać! Krew pachnie w tej sali

Wiersz jest tak sugestywny, że nam czytelnikom długo jeszcze dźwięczą w uszach tony tej muzyki, stanowiącej ilustrację historii narodu, a nad wszystkim góruje głuchy huk zatrzaśniętego przez muzyka wieka fortepianu.

Ten sam nurt poezji patriotycznej reprezentuje w okresie międzywojennym także Władysław Broniewski, poeta, który związał swą twórczość z ruchem rewolucyjnym. Nawiązywał jednak w swej poezji do tradycji romantycznej. Jest autorem pięknego patriotycznego wiersza pod tytułem "Mój pogrzeb". Przeminą wieki, zmienią się rządy i ich ideologie, a słowa wypowiedziane przez poetę pozostaną nadal aktualne: "Mnie ta ziemia "




Similar Topics Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych


Inne serwisy: IFD