Skocz do zawartości




Zdjęcie

WALKA DOBRA ZE ZŁEM


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
6 odpowiedzi w tym temacie

Katalogi.pl

Katalogi.pl
  • Bywalec

#1 SABINKA__G

SABINKA__G

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 16 marzec 2005 - 18:48

Prosze o pomoc w przygotowaniu konspektu na mature ustną z tematu "Walka dobra ze złem"...wybrałam sobie takie utwory: "Mistrz i Małgorzata" "Biblia-Apokalipsa" no i własnie zastanawiam sie nad trzecim myslałam o Balladynie...czy to bedzie utwór do takiego tematu.Może są inne propozycje.Bede bardzo wdzieczna o kazda wskazówke dotyczaco..moejgo tematu do matury usten...

#2 aisunia

aisunia

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 5370 postów

Napisano 16 marzec 2005 - 22:22

mam nadzieje ze to sie przyda

Dobro i zło muszą istnieć obok siebie, a człowiek powinien dokonywać wyboru. Jak rozumiesz słowa M. Gandiego odwołując się do wybranych utworów literackich.

"Ale Bóg wie, że gdy spożyjecie owoc z tego drzewa otworzą się wam oczy i tak jak Bóg będziecie znali dobro i zło"
"Stary Testament" - Wąż w ogrodzie

Pojęcie dobra i zła pojawiło się na świecie wraz z pierwszymi ludźmi kiedy biblijna Ewa zerwała owoc z drzewa wiadomości dobrego i złego, można więc powiedzieć, że każdy człowiek ma wrodzone poczucie dobra i zła, które jest uzależnione od bardzo wielu czynników takich jak np.: warunki historyczne, społeczne, indywidualne odczucia i poglądy. Walka dobra ze złem toczy się między ludźmi, ale najważniejszą areną tej walki jest ludzka psychika. Każdy człowiek niejednokrotnie w swym życiu staje przed dylematem, czy wybrać dobro czy zło, aby dokonać umiejętnego wyboru trzeba odróżnić dobro od zła, a potem mieć dość siły charakteru, aby zawsze wybierać dobro. Uosobieniem zła jest biblijny Kaim, który zabija brata Abla powodowany jedną z największych ludzkich słabości, jaką jest zazdrość. Za wyrządzone zło spotyka go surowa kara. Został wypędzony ze swej ziemi. Przed kim i przed czym będzie uciekał Kaim? Przed ludźmi wobec których zawinił? A może przed sobą, przed wyrzutami własnego sumienia. Biblia uczy człowieka, że zło zostanie ukarane dobro zaś nagrodzone. Literatura - jak twierdził Gustaw Flaubert - jest zwierciadłem, przechadzającym się po gościńcach życia. Tak więc od wieków starała się ukazać skomplikowane problemy człowieka. Niezwykle proste i pozbawione rozdroży były drogi średniowiecznych bohaterów, prowadzące do dobra i zła. Jedynym dobrem i słusznym celem był Bóg i pragnienie obcowania z nim poprzez zapewnienie sobie zbawienia. Natomiast wszystko co było związane z ciałem człowieka i jego życiem było złe i grzeszne. Człowiek renesansu natomiast szukał odpowiedzi na pytanie o dobro i zło we własnym sumieniu. Szczególnie mocno zaakcentował takie stanowisko Jan Kochanowski w swej pieśni "Serce roście". Otóż uroki wiersza mogą cieszyć człowieka "człowieka sumienia całego", czyli postępującego w zgodzie z nakazem własnego sumienia. Taka postawa gwarantuje człowiekowi radość, wewnętrzną harmonię, pogodę ducha. Natomiast człowiek, którego "gryzie mól zakryty", a więc dręczony wyrzutami sumienia, zawsze będzie nie spokojny. Renesansowa literatura nie utraciła tej humanistycznej wiary w dobro człowieka. W prawdzie Szekspir w Makbecie przedstawił tytułowego bohatera i jego żonę kroczących drogą zbrodni i hańby. To właśnie Lady Makbet popycha męża do zbrodni, skłania do działania wbrew skrupułom i sumieniu. Morderstwo dla nie jest sprawą prostą działa ona w sposób bezwzględny i wyrachowany. Jej mąż, chociaż da się nakłonić do zbrodni, nigdy jej w pełni nie zaakceptuje. Morderstwo przerasta jego siły, przeraża, wytrąca z równowagi. Kiedy jednak raz wkroczy się na drogę zbrodni jak że trudno z niej zboczyć. Toteż Makbet skutecznie zagłuszył sumienie, stłumił jego wyrzuty, stał się bezwzględnym tyranem, sięgnął dna upadku. Tak więc obserwując poczynania zbrodniczej pary można utracić wiarę w człowieczeństwo. A jednak Szekspir pozostawia nam nadzieję, pozwala nie tracić wiary sens i istotę człowieczeństwa. Ukazuje bowiem iż zbrodniarze nie potrafią żyć z ciężarem popełnionych zbrodni, i że człowiek jest istotą dobrą która nie jest w stanie udźwignąć ciężaru własnych zbrodni. Polscy romantycy także szukali tego promyka nadziei. Sytuacja polityczna, niewola narodowa zdeterminowała oblicze polskiego romantyzmu. Bohaterowie romantyczni byli bojownikami o wolność ojczyzny i męczennikami narodowej sprawy. Ponosili klęskę, składali swe życie w ofierze. Dla Adama Mickiewicza ta nadzieja sprowadziła się do idei mesjanizmu. Problem ten został przedstawiony w III części Dziadów tzw. Widzeniu księdza Piotra. Idea mesjanizmu przynosiła cierpiącemu narodowi nadzieję, że jego cierpienie nie pójdzie na marne, że naród polski doczeka się upragnionej wolności. Literatura romantyczna dostarcza też wielu przykładów zmagań dobra ze złem, których areną jest psychika człowieka. Pozytywną metamorfozę przeżywa jeden z najbardziej znanych romantycznych bohaterów Jacek Soplica. W młodości jest złym człowiekiem - awanturnikiem, hulakom, ubogim, lecz zarozumiałym i butnym szlachcicem, którego nieszczęśliwa miłość, a może przede wszystkim urażona duma kierują na drogę zbrodni. Zabójstwo stolnika, a w głównej mierze posądzenie o zdradę narodową wywołuje pozytywną przemianę. Jest to istny triumf dobra nad złem. Miarą wartości człowieka jest przecież w romantyzmie jego patriotyzm i gotowość oddania życia za ojczyznę. Jacek Soplica właśnie ofiarną służbą ojczyźnie okupuje grzechy młodości i staje się symbolem patriotyzmu wzorem godnym naśladowania. Synonimem dobra dla romantyków jest dobro ojczyzny, które stało się jedynym celem księdza Robaka. Pojecie dobra i zła rozpatrywane w kontekście historycznych i społecznych uwarunkowań pojawia się w powieści Elizy Orzeszkowej "Nad Niemnem". W podziale bohaterów na dobrych i złych autorka stosuje dwa podstawowe kryteria: stosunek do powstańczej mogiły i bohaterów powstania oraz stosunek do pracy. Tak więc bohaterem pozytywnym, w istocie dobrym człowiekiem jest Benedykt Korczyński. Treścią jego życia staje się praca na ziemi ojców, połączona jednak z troską o utrzymanie tej świętej ziemi, przesiąkniętej krwią jej obrońców. Pozytywnym bohaterem jest również Justyna Orzelska, która nad grobem powstańców przeżywa chwile niezwykłego wzruszenia i poczucia więzi ze swym narodem, a potem odrzuca "świetną partię". jaką miał być zdemoralizowany arystokrata Teofil Różyc i wybiera chłopa Janka Bohaterowicza, ciesząc się, że praca na roli nada sens jej bezcelowemu dotąd życiu. Człowiekiem złym jest w tej powieści niewątpliwie Zygmunt Korczyński, syn poległego powstańca, którego uważa za szaleńca, w wysokim stopniu niebezpiecznego. Nie kocha swej ojczyzny, a swym postępowaniem rani i krzywdzi najbliższych. Matkę, której proponuje, aby sprzedali ziemię i resztę życia spędzili za granicą, Justynę, której proponuje niedwuznaczną rolę kochanki i wreszcie żonę, której miłość bezceremonialnie odrzuca. W jego przypadku jest to krzywda wyrządzona drugiemu człowiekowi.

W twórczości Stefana Żeromskiego pojęcie dobra i zła wiąże się z wiernością wobec nakazów własnego sumienia, własnego kodeksu moralnego. Bohaterowie Żeromskiego to w przeważającej mierze pozytywne wzorce osobowe, postacie nieskazitelne moralnie, potrzebne społeczeństwu. Głoszące prawdę, zachowujące bezwzględną wierność tym ideałom, które przyjęli za słuszne. Takim właśnie bohaterem jest doktor Tomasz Judym, chociaż tak konsekwentnie realizuje swe cele. Wyrzeka się osobistego szczęścia, kariery zawodowej, aby konsekwentnie realizować swój cel. Niestety swym postępowaniem krzywdzi i rani dotkliwie najbliższą osobę, Joannę Podborską, która nie zasłużyła na taki los. Na obronę Judyma, można stwierdzić, że krzywdząc jednostkę, występował w obronie wszystkich wyzyskiwanych, pokrzywdzonych i potrzebujących pomocy. Walczył też ze wszystkimi ludźmi, obojętnymi na krzywdę innych, konsekwentnie się im przeciwstawiał i atakował. Żeromski pragnie uświadomić, że człowiek zawsze jest sam odpowiedzialny za własne czyny, a rozliczać się powinien przed własnym sumieniem. Jego zdaniem pojęcie dobra i zła każdy człowiek ma zakodowane we własnym sumieniu. Najprawdopodobniej od czasów biblijnych. Natomiast Zofia Nałkowska uważa, że człowiek zawsze będzie próbował umotywować swe niewłaściwe postępowanie, wytłumaczyć się przed samym sobą. Powieścią w której rozważa ważne problemy w kategoriach dobra i zła jest "Granica". Dojrzewanie Zenona Ziembiewicza to proces walki ze złem. Był człowiekiem złym, nie potrafił ustalić jednoznacznej granicy między dobrem a złem, bardzo nie wiele wymagał od samego siebie. Nie tylko nie podjął walki z otaczającym go złem, ale sam także wyrządził wiele zła. W obliczu końcowej katastrofy, kiedy uświadomił sobie, że ludzie oceniają go zupełnie inaczej. Doszedł wówczas do wniosku, że jest się takim jak myślą ludzie, nie jak myślimy o sobie my, jest się takim, jak miejsce, którym się jest. Równie amoralna sytuacja panuje w opowiadaniach Tadeusza Borowskiego. Żyć w obozie może jedynie tylko człowiek zlagrowany, który zdołał odrzucić wszelkie kryteria moralne, przyzwyczaił się do obozowych warunków oraz zaakceptował obozowe normy, nie klasyfikując ich pod względem etycznym. Nie ma więc już bohaterów dobrych i złych, są jedynie ludzie tak tragicznie uwikłani w wydarzenia wojenne. Jaką umiejętność odróżniania dobra od zła zachował młody gdańszczanin z opowiadania "Profesor Spanner", który używał mydła wyprodukowanego z ludzkiego tłuszczu, ponieważ dobrze się pieniło, kierując jednocześnie słowa uznania pod adresem sprytnego narodu niemieckiego, który potrafi zrobić "coś z niczego"? Te moralne skutki wojennego kataklizmu przedstawił w swej poezji Tadeusz Różewicz w wierszu "Ocalony" wyznaje, że przestały obowiązywać ustalone od wieków normy moralne. Zapanował całkowity chaos, w którym człowiek nie może się odnaleźć. Trzeba mozolnie odbudowywać zdewaluowany system wartości, aby ludzkość na nowo nazwała rzeczy i pojęcia, aby była zdolna oddzielić światło od ciemności, czyli dobro od zła. Walka ze złem jest obowiązkiem każdego człowieka, nie można ucieać przed odpowiedzialnością za własne czyny. We współczesnej polskiej poezji tak uparcie broni sprawiedliwości dobra i ustalonych od wieków norm moralnych. Wybitny poeta Zbigniew Herbert. W wierszu "przesłanie pana Cogito" poeta wymienia cały system wartości moralnych, jakich człowiek powinien przestrzegać. Nigdy nie wolno pozostawać obojętnym na obłudę i przemoc, należy odróżnić dobro od zła, pozostać odważnym, szlachetnym, wiernym samemu sobie. Poezja Herberta uczy nas jak żyć, jak odróżniać dobro od zła, jak ocenić właściwą postawę moralną.

"Ocalałeś nie po to aby żyć
masz mało czasu trzeba dać świadectwo(?)
Bądź odważny, gdy rozum zawodzi
Bądź odważny(?)
Bądź wierny Idź."

Jeśli zaś zdarzy się nam zagubić w labiryncie współczesnego świata sięgnijmy do dzieła, od którego rozpoczynaliśmy rozważania na temat dobra i zła, czyli do Bibli. Zło może tkwić w nas samych lub w otaczającym nas świecie, a człowiek powinien odróżniać dobro od zła, walczyć ze złem i mieć dość siły charakteru, aby zawsze wybierać dobro.


#3 Sikora18

Sikora18

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 2149 postów

Napisano 20 marzec 2005 - 22:18

Wybór między dobrem a złem.


Bohater XX wieku. Każda epoka dążyła do stworzenia prawd ogólnych, generalnych sądów dotyczących ludzkiego losu, a przede wszystkim postaw i miejsca człowieka w świecie. Od starożytności do czasów współczesnych wiele dzieł poświęcono problematyce moralnej. Twórcy tych epok wykreowali bohaterów, którzy umieli być nie tylko uosobieniem ideałów epoki, ale także mieli ukazać czytelnikowi iż w człowieku jest wiele rzeczy, które zasługują na uwagę. Twórcy literatury pisarze i poeci w swych dziełach ukazywali, iż nie ma ludzi jednoznacznie złych i dobrych. Rozwój cywilizacji doprowadził wrażliwe umysły poetów do wniosku, że ludzie mieli zdolność prawego oceniania norm moralnych. Nastąpiło zwątpienie w dobro najwyższe- stwórcę. Jednakże mimo tak wielkiego zwątpienia pisarze wierzyli, że człowiek jako jednostka wyjątkowa na tym świecie posiada wiele cech, które zasługują na podziw. Często postępowanie boh. literackich w oczach czytelnika może wydawać się zaprzeczeniem tych pozytywnych cech ludzkich. Wyraził to Albert Camus autor „Dżumy” słowami, „w ludziach więcej rzeczy zasługuje na podziw niż na pogardę” . potwierdza to wiele przykładów utworów lit. XX wieku. Jednym z przykładów takiego bohatera jest doktor Judym („Ludzie bezdomni” S. Żeromskiego) Urodzony w biednej rodzinie robotniczej dzięki niezwykłemu przypadkowi zdobywa wykształcenie- za możliwość podjęcia nauki płaci jednak wieloma upokorzeniami. Znosi wszystko byleby tylko zdobyć zawód lekarza. Kiedy mu się to wreszcie udaje, rozpoczyna pracę – wbrew jego wyobrażeniom. Środowisko lekarskie w którym się znajduje, składa się głównie z ludzi nie wiele interesujących się leczeniem. Judyma uważają za „idealistę” trochę niebezpiecznego szaleńca, ponieważ on jako lekarz chce pomagać ludziom także z najniższych warstw społecznych. Niewiele może jednak zrobić, napotyka się nie tylko na niezrozumienie środowiska lekarskiego, nie udaje mu się osuszenie stawów w Cisach stanowiących źródło epidemii. Kiedy wyjeżdża do Zagłębia Dąbrowskiego, także nie może liczyć na niczyje wsparcie. Pomimo to decyduje się na podjęcie trudnej niemal heroicznej pracy lekarskiej pomagając tym którzy jej najbardziej potrzebują. Rezygnuje ze wszystkiego co mogłoby go od niej oderwać. Odrzuca nawet miłość kobiety nauczycielki Joasi Podborskiej. Ponieważ wie, że zakładając rodzinę nie będzie mógł pomagać tym ludziom najbardziej potrzebującym, ale będzie leczył ludzi bogatych aby zarobić na życie i na rodzinę. Jego los przypomina więc los rozdartej sosny. Tomasz Judym wiedział jak żyją lekarze bogaci, a nawet sam przez pewien czas żył takim życiem, lecz je odrzucił. Postać Judyma to postać bardzo pozytywna. Na pochwałę z pewnością zasługują takie cechy jak: bezkompromisowość, odwaga, szlachetność, altruizm i wiara w ludzi i te właśnie cechy powodują to, że uważam go za wartościowego człowieka, który pomógł potrzebującemu człowieczeństwu. Człowiekiem przeżywającym głęboki dramat ideowy i poszukującym właściwej drogi, słusznej idei, której można by było służyć jest Cezary Baryka z „Przedwiośnia” S. Żeromskiego. Cezary dzieciństwo i młodość spędził w Baku., gdzie jego ojciec pracował jako urzędnik. W czasie I wojny ś. ojciec Cezarego zostaje wcielony do armii rosyjskiej, stąd jako dezerter przedostaje się do legionów Piłsudskiego. Cezary pozostaje z matką w Baku gdzie przeżywa piekło rewolucji. W tym czasie matka Cezarego umiera, a on sam pracuje przy wywożeniu ciał zabitych z ulic miasta. Z tego dna ludzkiego istnienia wyciąga Cezarego ojciec i razem wyruszają w drogę do wolnej ojczyzny. W czasie tej podróży ojciec opowiada mu o osiedlu szklanych domów, które powstało w Polsce. Wkrótce jednak po przekroczeniu granicy w nędznym tonącym w błocie miasteczku Cezary przekonał się, że „szklane domy” są wytworem chorej wyobraźni umierającego ojca. Po przybyciu do W-wy Cezary udaje się do Szymona Gajowca, który pomaga mu się urządzić. Cezary rozpoczyna studia Medyczne. Wkrótce je przerywa i przyjeżdża do Nawłoci, gdzie obserwuje życie arystokracji wypełnione spotkaniami towarzyskimi. Następnie opuszcza Nawłoć i zostaje tymczasowo umieszczony w folwarku w Chłodku. Gdzie ma okazję przypatrzeć się w jakim świecie żyją chłopi czy komornicy. Po kilkugodzinnym pobycie na folwarku powraca do W-wy aby kontynuować studia medyczne. Rozpoczyna się w jego życiu okres częstych rozterek, niepokój moralny i okres gorączkowego poszukiwania właściwej drogi życiowej, która była by jednocześnie służbą dla ojczyzny. Niepokoje te wciąż się potęgują, ponieważ Cezary znajduje się w obrębie wpływów dwóch osób reprezentujących przeciwstawne idee – Szymona Gajowca i Antoniego Lucka kolegi Cezarego ze studiów. Kolejnym utworem w którym można doszukać się wartościowych postaw życiowych jest „Dżuma” . Bohaterowie „Dżumy”, których najbliższe otoczenie jest dziesiątkowane przez zarazę, przyjęli różne postawy, odmiennie postrzegali świat i kierowali się różnymi racjami, poszukiwali indywidualnych sankcji, często wyrastających z osobistych doświadczeń, dla swych czynów. Łączyło ich (niemal wszystko) przede wszystkim jedno gotowość do walki z epidemią. Centralną postacią powieści jest doktor Rieux, człowiek raczej zamknięty w sobie niechętnie uzewnętrzniający uczucia. Jego postępowanie jest bez wątpienia wysoce moralne, przesycone humanistycznymi wartościami. Chce być użyteczny dla społeczeństwa, chce pomagać innym, każdemu potrzebującemu. Takie postępowanie Rieuxa nie wynika z jakiegokolwiek systemu etycznego i wewnętrznego wobec świata duchowego bohatera. Religia jest w „Dżumie” domeną ojca Panelouxa ascety o zdecydowanie inkwizytorskich ciągotach, widzącego w zarazie boską karę za grzechy, której należy poddać się z pokorą. Jednak pod wpływem wrażeń jakie wywarła na nim śmierć dziecka Pameloux zmienia się. Zaczyna współczuć i staje się zdolny do dobrowolnej ofiary, bezwzględność w mówieniu o gniewie Boga zastępuje współczuciem. Realia „Dżumy” stawiają ludzi w położeniu najtrudniejszym z możliwych, sytuacji ekstremalnej. Taka sytuacja zawsze stanowi ostateczny sprawdzian duchowej wartości człowieka, zmusza go do wykonywania jednoznacznych wyborów i analizy swego postępowania. Z reguły dochodzi przy tym do kompromitacji ujawnienia otoczeniu prawdziwej natury człowieka. Dżuma może być metaforą każdego zła spadającego bezlitośnie na niewinnych ludzi. W walce z nią zawsze najważniejsza jest miłość, ludzka solidarność, niezgoda na cierpienia i krzywdy, obrona słabych i bezbronnych. Bohaterowie „Dżumy” w obliczu nieszczęścia mobilizują się do walki, są solidarni, nawet ci obcy jak dziennikarz Raymont Rambert . to do nich wszystkich odnoszą się słowa autora, że „W ludziach więcej rzeczy zasługuje na podziw niż na pogardę”, które mówią, że ludzie mimo swoich wad i popełnionych błędów, ogólnie są ludźmi dobrymi i ich uczynki są dobre, potrafią pomóc potrzebującemu, wykazują się wielką miłością do ojczyzny i najbliższych. Poświęcają miłość do najbliższej osoby (Judym) całkowicie poświęcając się ludziom chorym i potrzebującym. Wykazują ogromne oddanie się pracy którą wykonują z poświęceniem, wyznaczony cel do końca chcą zrealizować.




#4 Sikora18

Sikora18

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 2149 postów

Napisano 20 marzec 2005 - 22:18

Od początku świata, od momentu poczęcia pierwszego człowieka na świecie istniało dobro i zło. Każdy człowiek w swoim życiu przechodził chwile, które zmuszają go do opowiedzenia się po którejś ze stron. Wybór jest często sprawą osobistą i dlatego stanowi zazwyczaj ogromny problem. Należy zauważyć, że również literatura od wieków stawiała swych bohaterów w sytuacjach wyboru. Chcąc zrozumieć postawy i postępowanie bohaterów poszczególnych epok literackich trzeba niewątpliwie wniknąć w podłoże historyczne i polityczne danych okresów. W każdej bowiem epoce istniały różne problemy, rozmaite sytuacje, co do których człowiek musiał się odpowiednio ustosunkować. Opowiedzieć się po stronie dobra lub zła. Literatura kreując swych bohaterów, zwłaszcza tych, którzy wybierali dobro, dawała równocześnie gotowe wzorce zachowań i osobowości. Dlatego też stała się pewnego rodzaju drogowskazem dla człowieka danej epoki i późniejszych. Na podstawie kilku epok literackich spróbuję przedstawić funkcjonowanie dobra i zła na świecie. Podejmę również próbę ukazania bohaterów w trudnych dla nich sytuacjach wyboru. Już w okresie renesansu J.Kochanowski w utworze pt. Odprawa posłów greckich ukazał swoich bohaterów, którzy dokonali wyboru. Mamy tu do czynienia z dwoma różnymi postawami obywatelskimi Antenora i Aleksandra. Kontrastując te obie postacie J.Kochanowski przestrzega przed popełnianiem błędów bohatera negatywnego Aleksandra i zachęca do pójścia w ślady Antenora - bohatera pozytywnego. Obie postacie zostały postawione w sytuacji wyboru. Mogły wybrać dobro ojczyzny, lub zło - egoizm przez który łatwo doprowadzić ojczyznę do klęski. Aleksander opowiedział się za złem, reprezentuje racje jednostki, nie pozwolił wydać Grekom Heleny, skazał Troję na wieloletnią wojnę, zniszczenie, a jej mieszkańców na śmierć. Liczy się dla niego własne szczęście, jest więc samolubnym egoistą. Antenor zaś zdaje sobie sprawę z tego, że dobro ojczyzny jest ważniejsze od kaprysu jednostki. Jest prawdziwym patriotą, odważnym człowiekiem, szczerym i nieprzekupnym. Słowa Mahatmy Gandhiego doskonale pasują również do bohaterów komedii politycznej J.U.Niemcewicza pt. Powrót Posła. Oni też musieli dokonać odpowiedniego wyboru, który być może według nich był słuszny. W oświeceniu także mamy do czynienia z sytuacją wyboru dotyczącą spraw politycznych. Postaciami reprezentatywnymi w utworze są niewątpliwie i Podkomorzy. Starosta stanął po stronie zła, jest typowym konserwatystą. Został przedstawiony jako człowiek chciwy, wyrachowany i przeciwny wszelkim reformom, jest zwolennikiem liberum veto oraz wolnej elekcji. Jego konserwatywną postawą charakteryzują słowa: "Jak to Polak szczęśliwie żył pod Augustami! Człek jadł, pił, nic nie robił i suto w kieszeni..." Starosta Gadulski jest ograniczony umysłowo, nie interesuje się literaturą, nie zna się na polityce, ale zawsze skory jest do udzielania rad i wygłaszania przemówień. Świadczą o tym wypowiedziane przez niego słowa: "Ja, co nigdy nie czytam, lub przynajmniej mało, Wiem, że tak jest najlepiej, jak przedtem bywało." Wybrał więc zło, bo nie jest zainteresowany sprawami ojczyzny. Zupełnie inaczej do tej sprawy podszedł drugi bohater Podkomorzy. Jest nośnikiem wysuwanych przez zwolenników reform. Chce wzmocnienia władzy królewskiej, silnego prawa i sprawiedliwości społecznej. Odrzuca wolną elekcję i liberum veto jako przyczyny osłabienia Rzeczypospolitej. Jestem przekonana, że Podkomorzy ma świadomość istnienia zarówno dobra, jak i zła w świecie. Jednak on potrafi dokonać trafnego wyboru, wie że podejmuje dobrą decyzję, bo opowiada się za sprawami ojczyzny. Nieco inaczej problem dobra i zła istniejącego na świecie rozwija epoka młodej polski. Dominujący w tym okresie dekadentyzm, kryzys spowodowany schyłkiem wieku, przeświadczenie o rychłej zagładzie wszelkich wartości i kultury, a także elementy katastrofizmu stłumiły problemy poruszane przez twórców epoki pozytywizmu. Krzywda chłopska, zło czające się wśród wyższych warstw społecznych, bieda i nędza polskiej wsi nie zostały jednak na zawsze zażegnane. Sytuacją polskich wsi i robotników zajął się w epoce młodej polski S.Żeromski. W opowiadaniu pt. Doktor Piotr ukazuje ludzi a właściwie człowieka - pana Dominika Cedzynę, który opowiedział się po stronie zła, był odpowiedzialny za wyzysk i krzywdę społeczną robotników. Mógł wypłacać im całe wynagrodzenie za pracę wykonaną dla pana Bijakowskiego.On jednak tego nie uczynił, produkował taniej zarabiając na biednych ludziach. Zrozumiały jest fakt, że pan Dominik również potrzebował pieniędzy na życie i na wykształcenie swojego syna Piotra, który studiował za granicami kraju. Nie powinien był jednak dokonać tak złego, okrutnego wyboru. Poprzez postać pana Dominika S.Żeromski próbuje nam uświadomić w jakich sytuacjach dochodziło do wyzysku najniższej warstwy społecznej. Symbolem dobra w opowiadaniu jest zaś syn pana Dominika - Piotr. Ukończywszy studia powrócił do ojczyzny i spostrzegł błąd, który popełnił jego ojciec. Był człowiekiem inteligentnym, światłym, rozumiał krzywdę, która dotknęła pracowników. Wiedział, że byli oni ofiarami rozwijającego się kapitalizmu. Dobro i zło panujące na świecie to niewątpliwie jeden z problemów poruszanych przez S.Żeromskiego w powieści pt. Ludzie bezdomni. To tu autor przedstawił bohatera borykającego się każdego dnia ze złem, z niechęcią i z brakiem przedsiębiorczości wśród ludzi otaczających go. Doktor Judym pragnął wcielić się w postać społecznika pomagającego wszystkim ludziom. Chciał leczyć wszystkich, bogatych i biednych. Swą pracę uważał za służbę, misję, którą miał wzorowo wypełnić. Potępiał materializm, konformizm. Dążył do tego, aby lekarze leczyli choroby a także ich skutki. Próbował realizować pozytywistyczne hasła pracy u podstaw i pracy organicznej. Wierzył, że uświadomienie nizin społecznych poprawi ich byt. Dbał więc szczególnie o higienę. Doktor Judym wybrał dobro i postanowił do końca poświęcić się idei. Odsunął od siebie szczęśliwe życie rodzinne, miłość Joasi, radość i spokój i majśtek. Ilustrują to jego własne słowa: "Nie mogę mieć ani ojca, ani matki, ani żony, ani jednej rzeczy, którą bym przycisnął do serca z miłością, dopóki z oblicza ziemi nie znikną te podłe zmory." Przez swoją ofiarność, chęć niesienia pomocy innym ludziom Judym stał się samotny. Samotność wybrał odrzucając miłość Joasi, ale była ona też skutkiem braku porozumienia z innymi lekarzami. Czuł się wyobcowany w ich środowisku. Judym przypomina nam też często bohaterów romantycznych. Jego dobroć i miłość do ludzi sprawiła, że czuje się on odpowiedzialny za losy każdej jednostki i nie chce zgodzić się na obojętność i bierność wobec społeczeństwa. Bohater wypowiada się słowami: Jestem odpowiedzialny przed moim duchem, który we mnie woła - nie pozwalam. Doktor Judym jest postacią tragiczną, przeżywa konflikt wewnętrzny, rozdarcie. Jest wrażliwy i czuły, ale równocześnie potrafi zbuntować się i krzyknąć NIE w stronę oziębłych materialistów, którzy wybrali zło. Zło istniejące w utworze pojawia się przede wszystkim wśród klas posiadających obojętnych na losy innych ludzi. Zło tkwi również wśród lekarzy, którzy świadomie zapominają o obowiązku jaki został na nich nałożony. Służą tylko ludziom bogatym, nie troszcząc się ani o ciężkie warunki życia ludzi zamieszkujących przedmieścia dużych miast, ani o skutki chorób szerzących się wśród najuboższych. Zło czai się również wśród zarządców ośrodka w Cisach. Dbają jedynie o zdrowie ludzi przebywających w ośrodkach, reszta ich nie interesuje. Zanieczyszczają więc okoliczne źródła i wody. Zło reprezentują też właściciele fabryk, kapitaliści, którzy wyzyskują tanią siłę roboczą. Stefan Żeromski doskonale pokazał więc współistniejącą siłę dobra i zła, udowodnił, że każdy człowiek posiada możliwości dokonania wyboru. Słowa Mahatmy Gandhiego znajdują swoje odzwierciedlenie szczególnie w okresie wojny i okupacji Czas pogardy, epoka pieców, bo tak nazwali ten okres ówcześni twórcy, zmusił wielu ludzi do dokonania trudnych wyborów. Postawił ich w sytuacji wyboru. Okres ten był szczególnie ciężki i pokazał kim jest człowiek. Literatura okupacyjna obfitowała w utwory dające przykłady dobra i zła zrodzonego w czasie wojny. Szczególnie często pojawiało się zło. Należy pamiętać jednak o tym, że było ono najczęściej wynikiem warunków, jakie stworzono człowiekowi w nowym, okrutnym świecie. Istniały jednak takie sytuacje, w których pojawiające się zło nie posiadało istotnych źródeł, było złem samym w sobie. Ludzie, którzy je czynili kierowali się egoizmem i chęcią przeżycia za wszelką cenę. To, jak ludzie dokonywali wyboru między dobrem, a złem w czasie okupacji, możemy dokładnie prześledzić w powieści A.Szczypiorskiego pt. Początek. Autor w utworze zamieścił galerię typów ludzkich, przedstawił bardzo rozmaite postawy wobec zła, które przyniosła ze sobą wojna. Postacią negatywną, która wybrała zło, jest niewątpliwie Piękny Lolo. Uwielbiał polować na Żydów, szantażować ich, odbierać im resztę majątku. Znęcał się nad nimi, lubił, gdy uciekali krętymi uliczkami miasta. Kochał tę zabawę i dawał nadzieję, którą później szybko odbierał. Piękny Lolo był bezwzględnym materialistą. Żyd, który nie posiadał majątku, był dla niego nikim. Spotkanie Suchowiaka i oskarżenie go o żydowskie pochodzenie skończyło się dla niego niepomyślnie. Postacią pozytywną w powieści jest natomiast niewątpliwie siostra Weronika. Ona również dokonała wyboru. Przełamała swoją przedwojenną niechęć do Żydów, próbowała im pomóc zajmując się ich dziećmi. Przystosowała ich do życia w nowym, szczególnie dla nich okrutnym i tragicznym świecie. W ten sposób przyczyniła się do ich uratowania. Pomagała przeżyć Joasi Fichtelbaum i synowi żydowskiego dentysty o nazwisku Hirschweld. Słowa Mahatmy Gandhiego: Dobro i zło muszą istnieć obok siebie, a człowiek powinien dokonywać wyboru posiadają według mnie wymiar uniwersalny. Dotyczą one każdej epoki literackiej i każdego okresu w dziejach historii. Zło i dobro towarzyszy ludziom od początku świata. Istnieje też dziś. Od nas tylko zależy, którą z tych wartości wybierzemy. Każdy człowiek ma świadomość tego, że łatwo jest ulec złu i zaakceptować je, trudniej zaś jest wybrać dobro, bo to kosztuje i wymaga od nas ofiarności i poświęcenia. Wydaje mi się, że M.Gandhie wypowiadając te słowa też o tym doskonale wiedział i chciał, abyśmy się zastanowili nad tym w jakich sytuacjach człowiek sprawdził się i potrafił wybrać dobro, a w jakich przegrał ulegając złu.




#5 Sikora18

Sikora18

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 2149 postów

Napisano 20 marzec 2005 - 22:39

prosze jeszcze KILKA cytatów...
wiem ze sie przydaja:P


AJSCHYLOS - 525-456 P.N.E. (poeta grecki);
Nie ma gorszego zła od pięknych słów, które kłamią.

AMEN-EM-OPET - X w. P.N.E. (mędrzec egipski);
Chroń język swój przed złymi słowami.

ARYSTOTELES - 384-322 P.N.E (uczony grecki);
Nie chowaj nienawiści po wieczne czasy, ty, który sam nie jesteś wieczny.

AUGUSTYN Z HIPPONY;
Złym się nie podobać - wielka to jest chwała.

CYCERON - 106-43 P.N.E. (rzymski mówca, filozof i mąż stanu);
Między dobrymi wszystko układa się dobrze.
Dobrem najwyższym jest zgadzać się z naturą i stosowanie do niej żyć.
Źle zdobyte nie służy.
Prawo stawia dobro ogółu ponad dobrem jednostki.
Dobro to tylko to co szlachetne, zło to tylko to co haniebne.
Co nie jest moralnie dobre, nie jest pożyteczne.
Mówić dobrze może tylko ten, kto myśli rozumnie.
Przez nieróbstwo ludzie uczą się czynić źle.
Wszystkie czyny dobre pragną światła.
Krótki okres życia jest dostatecznie długi na to, aby żyć dobrze i uczciwie.

DEMOKRYT - 460-361 P.N.E. (filozof grecki);
Kto szuka dobra, z trudem je odnajduje, zło natomiast i bez szukania można znaleźć.
Rozumne poznanie dobra prowadzi człowieka do zadowolenia i pogody ducha.

DEMOSTENES - 384-322 P.N.E. (grecki mówca i polityk);
Dużo to nie znaczy dobrze, ale dobrze znaczy dużo.
Osiągnięcia często przysłaniają złe czyny.

ENNIUSZ - 239-169 P.N.E (poeta rzymski);
Dobrodziejstwo źle skierowane staje się złym uczynkiem.

EPIKUR - 341-270 P.N.E. (filozof grecki);
Źle żyją, którzy ustawicznie żyć zaczynają.

EURYPIDES - 480-406 P.N.E. (tragediopisarz grecki);
Zły początek zły koniec przynosi.
Nie ma nic tak złego jak kobieta zła, i nie ma nic tak dobrego jak kobieta dobra.
Natura jest wszystkim i darmo sili się wychowanie, by złe w dobre przemienić.
Dobro i zło zawsze ze sobą graniczą.

EZOP - VI w. P.N.E. (legendarny bajkopisarz grecki);
Wtedy będzie wszystkim źle, gdy wszyscy będą się zajmowali wszystkim.

HERAKLIT Z EFEZU - 554-464 P.N.E. (filozof grecki);
Złymi świadkami są oczy i uszy temu, kto ma duszę barbarzyńcy.

HOMER - VII w. P.N.E. (epik grecki);
Kto czyni cnotliwie i przed złem się wzdryga, tego sławę po świecie roznoszą przechodnie.

HORACY - 65-8 P.N.E. (poeta rzymski);
Gardź rozkoszami; zła jest rozkosz okupiona cierpieniem.
Wszelkie zło odpędzaj winem i śpiewem, obrzydłe smutki przyjemną rozmową.

LAO CY - VI w. P.N.E. (filozof chiński);
Przyczyną złych postępków są bogactwa trudno osiągalne.
Dla dobrych być dobrym i dobrym być dla niedobrych - oto najwyższa dobroć.

MENANDER - 342-291 P.N.E. (komediopisarz grecki);
Małżeństwo jest złem, ale jest to zło konieczne.
Kto nie czyni zła, jest z natury bogiem.

OWIDIUSZ - 43 P.N.E. - 17 N.E. (poeta rzymski);
Co źle znosisz, będziesz dobrze znosił: przywyknij tylko.
Za późno na lekarstwo, gdy zło nabiera siły w skutek zwłoki

PLATON - 429-347 P.N.E. (filozof grecki);
Zdrowie jest najpierwszym dobrem, uroda drugim, a bogactwo trzecim.
Największe zło to tolerować krzywdę.
Dobry początek to połowa dzieła.
Celem naszych czynów powinno być czynienie dobra.
Strach jest oczekiwaniem zła.
Nie wnioskuj tak, że to co nie jest piękne, musi zaraz być brzydkie, albo że to, co nie jest dobre, jest złe.

PLAUT - 250-184 P.N.E. (komediopisarz rzymski);
Wtedy dopiero oceniamy nasze dobra, gdy posiadane stracimy.

SAFONA - VII/VI w. P.N.E. (poetka grecka);
Że śmierć jest złem, tego zdania są nawet bogowie, skoro sami nie umierają.
To co jest piękne, jest dobre, to co jest dobre, będzie z pewnością piękne.
Dobrych ludzi nikt nie zapomina.

SALOMON - X w. P.N.E. (król izraelski);
Kto sieje zło, zbiera nieszczęście.

SOFOKLES - 496-406 P.N.E. (tragediopisarz grecki);
Dobry los nie jest sprzymierzeńcem bezczynnych.
Każda rzecz jest dobra w swoim czasie.
Tylko szlachetne czyny są trwałe
Zło to lekarz, który stosuje lekarstwo gorsze od samej choroby
Nie ma większego zła od anarchii. Ona państwa niszczy i domy rujnuje.

SOKRATES - 469-399 P.N.E. (filozof grecki);
Dobrzy ludzie są szczęśliwi, a źli nieszczęśliwi.

SY-MA CIEN - 145-87 P.N.E. (historyk chiński);
Zło rodzi się z mnogości i pożądań.

TERENCJUSZ - 190-159 P.N.E. (komediopisarz rzymski);
Szczyt prawa jest często szczytem zła.

WERGILIUSZ - 70-19 P.N.E. (epik rzymski);
Zło ukrywane utrzymuje się i rośnie.


NumerNet / Linki / Copyright / Reklama / O autorze / Kontakt
© 2004 Gacek



#6 stroficzka

stroficzka

    1

  • Members
  • Pip
  • 8 postów

Napisano 21 marzec 2005 - 07:09

sikora mi to sie do niczego nie przyda ale fajnie oparcowany temat sog dla ciebie

#7 karolla_06

karolla_06

    1

  • Members
  • Pip
  • 2 postów

Napisano 27 marzec 2011 - 14:30

hej potrzebuje waszej pomocy wlasnie sie zabieram za pisanie pracy maturalnej z matury ustnej z polskiego . Mam temat : walka dobra ze zlem w literaturze i sztyce . wybrałam ksiazki takie jak Antygona weronika Postanowiła umrzeć i Balladyna. Miala bym prośba czy macie cos na ten temat , co by mi sie przydało ? z góry wielkie dzieki
:)



Similar Topics Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych


Inne serwisy: IFD