Skocz do zawartości




Eksperyment Filadelfijski


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
40 odpowiedzi w tym temacie

#1 Guest_Anonim_*

Guest_Anonim_*
  • Guests

Napisano 08 sierpień 2002 - 16:15

W latach 50 jesli sie nie myle (jesli tak to sprostujcie) mial miejsce eksperyment filadelfijski... Byl on przeprowadzany pod okiem (znanym juz wowczas wszystkim Albertem Einsteinem). Juz nad samym celem eksperymentu zdania sa podzielone.. wg mnie chodzilo o to aby statek, ktory miescil sie w porcie w filadelfii zniknol (inni mowili ze mial na celu przeniesienie statku w czasie). Wokolo statku (na ktorym znajdowala sie zaloga!!!) utworzono pole elektromagnetyczne a na statek puszczono "wiazke" pradu stalego. Wielu ludzi tego nie przezylo, z relacji ludzi, ktorzy przezyli i widzieli eksperyment wiemy ze pokazala sie zielona mgielka a statek zniknol, a na stepnie pojawil sie spowrotem (jedni mowia ze w tym samym miejscu a inni ze w innym). Ludzie ktorzy przezyli albo oszaleli, albo po pewnym czasie zgineli, albo (co dziwne) znikneli na oczach swoich rodzin...
Caly eksperyment zostal okryty tajemnica, zaniechali dalszych doswiadczeni, wszyscy tak jak milczeli tak do teraz nic nie mowia...
ile w tym prawdy ? co sami o tym myslicie ? jesli macie jakies informacjie to dorzucajcie, z gory dzieki

#2 baksu

baksu

    1

  • Members
  • PipPip
  • 27 postów

Napisano 08 sierpień 2002 - 20:09

oczywiscie SOF 4U

Jesli cos znajde to napewno wrzuce.
A co do samego experymentu to pewnie bylo tak :
ludzia ktorzy widzieli znikniecie moze sie przewidzialo albo statek naprawde zniknal. Bardzo duzo jest takich zjawisk, jak chocby potwor z Loch Ness (o ktorym bedzie niedlugo) niby nie ma a wszyscy widzieli
a co do tych zgonow to jest tak jak z piramidami, wszyscy ktorzy penetrowali sarkofagi umierali w mniej badz bardziej tajemniczych okolicznosciach. No ale cos w tym musi byc :)

Moderator Forum Zjawisk Niewyjasnionych

#3 baksu

baksu

    1

  • Members
  • PipPip
  • 27 postów

Napisano 08 sierpień 2002 - 20:18

Experyment mial kod "Filadelfia" i byl przeprowadzony w 1943 roku.
Po przeczytaniu artykulu ponizej stwierdzicie ze ten eksperyment byl przeprowadzony 2-krotnie!!!

Wiele zródeł wskazuje na to, że w 1943 roku odbyły się tajemnicze eksperymenty. Chodzi tutaj o projekt "Filadelfia" majacy za zadanie uczynić statki Amerykańskie niewidzialnymi. Poczatkowo uważano, że eksperyment ten miał miejsce tylko raz. Jednak pojawiły się nowe fakty. Dwaj dziennikarze z Nowego Yorku zbierajac materiały do ksiażki o zjawiskach paranormalnych natrafili na list kapitana Franklina Reno. Opisywał on, że z pokładu parowca "Andres Furuseth" obserwował znikanie krażownika. Zdarzenie to datował na 18-20 sierpnia 1943 roku. Ponieważ wszystkie inne zródła mówiły, że eksperyment przeprowadzono w pazdzierniku postanowiono to dokładniej sprawdzić.
Dziennikarze zwrócili się do biura prasowego marynarki wojennej z prosba o udostępnienie dzienników pokładowych obu statków: krażownika, na którym przeprowadzano eksperymenty oraz parowca "Andres Furuseth". Wraz z nimi otrzymali list z wyjasnieniem, że dziennik jest miejscami uszkodzony, ponieważ w warunkach wojennych narażony był na różne niebezpieczeństwa. Z obu dzienników jasno wynikało, że oba statki spotkały się na morzu dwa razy: 20 sierpnia 1942 roku oraz w okolicach 6 pazdziernika. Wynika z tego jasno, że eksperyment został przeprowadzony dwukrotnie!

Oczywiscie karty w okolicach tych dat okazały się być najbardziej zniszczone. Sprawa została objęta scisła tajemnica, a wszyscy swiadkowie zginęli w tajemniczych wypadkach lub zamilkli na zawsze. Również wiele osób, które zaczęły odkrywać tajemnice eksperymentu "Filadelfia" tajemniczo zniknęło. Ale dlaczego? Czy nie był to zwykły eksperyment wojskowy? Cóż było w nim takiego niezwykłego. Odpowiedzi na to pytanie udzielił fizyk jadrowy z Bostonu. Według niego cały eksperyment mógł doprowadzić do zagłady całej ludzkosci !
Otóż od 1905 roku, kiedy to Albert Einstein opracował teorię pola niestatecznego, wiadomo z obliczeń, że mogłoby ono w miarę upływu czasu zmieniać strukturę czasteczek. Gdyby więc czasteczki, z których zbudowany jest człowiek, oddaliły się od siebie, przybralibysmy formę tak rozrzedzona, iż bylibysmy dla siebie niewidoczni. Ziemia stała by się srodowiskiem miliardów swoistych duchów.
Wszystko wskazuje na to, że zjawiska jakie miały miejsce w czasie eksperymentu "Filadelfia", a więc znikanie i przemieszczanie się w czasie i przestrzeni były poczatkiem owego rozrzedzania się czasteczek materii. Ten rodzaj pola elektromagnetycznego, jaki zastosowano, mógł wywołać pole niestateczne, które zaczęłoby się rozszerzać w sposób niekontrolowany. Uczeni szybko zdali sobie sprawę, że kontynuowanie prac doprowadzić musi do zniknięcia wszystkiego, co istnieje na Ziemi, a później samej planety.
W końcu udało się jednak dotrzeć do opisu eksperymentu "Filadelfia" : Gdy uruchomiono generatory wokół statku ukazała się lekka, swiecaca, zielonkawa mgiełka. Mgła taka była często obserwowana podczas niewyjasnionych zdarzeń w Trójkacie Bermudzkim. Ogarnęła ona bardzo szybko cały okręt. Pole magnetyczne miało kształt elipsoidy i rozciagało się 100 metrów z każdej strony okrętu. Wszystkie osoby, które znalazły się w tym polu, widać było jako niewyraźne zarysy sylwetek. Ci którzy znajdowali się na pokładzie sprawiali takie wrażenie jakby chodzili lub stali w powietrzu. Po zwiększeniu siły pola osoby znajdujace się poza nim nie mogły wogóle niczego dostrzec poza odciskiem kadłuba w wodzie.
Połowa oficerów i załogi okrętu momentalnie kompletnie zwariowała. Niektórzy, przez dłuższy czas po eksperymencie, trzymani byli w specjalnych osrodkach, gdzie otrzymywali specjalistyczno-naukowa pomoc. U wielu z członków załogi pozostały zwiększone zdolnosci psychiczne oraz zdolnosć transmutacji czyli czasowego znikania lub pojawiania się w różnych miejscach. Do typowych skutków ubocznych zbyt długiego przebywania w polu magnetycznym należały: "unoszenie się w powietrzu", "tkwienie bez ruchu", "zamarzanie". Człowiek, który "tkwił bez ruchu" nie mógł poruszać się z własnej woli. Jesli w takiej chwili nie podbiegło do niego kilku kolegów znajdujacych się z nim w polu magnetycznym i nie położyło na nim swoich rak wówczas "zamarzał". Kiedy człowiek "zamarzał" oznaczało się dokładnie jego pozycję i wyłaczało pole magnetyczne. Wszyscy poza "zamrożonym" mogli znów poruszać się w swoich materialnych ciałach. Następnie członek załogi o najkrótszym stażu musiał isć w to
miejsce gdzie był "zamrożony" i odszukać jego twarz lub fragment skóry nie osłonięty mundurem. Było to potrzebne do zastosowania specjalnie skonstruowanej maszyny do "rozmrażania". "Rozmrażanie" trwało od jednej godziny do szesciu miesięcy.


Moderator Forum Zjawisk Niewyjasnionych

#4 Guest_Anonim_*

Guest_Anonim_*
  • Guests

Napisano 08 sierpień 2002 - 21:38

Dzieki za ten artykul... W sumie mozna sie tym troche przerazic, ale dzieki
o to mi chodzilo:)

#5 Guest_Anonim_*

Guest_Anonim_*
  • Guests

Napisano 09 sierpień 2002 - 08:32

Myśle że takie rzeczy są możliwe, ale tym razem ktoś wymyślił interesującą bajeczke

#6 baksu

baksu

    1

  • Members
  • PipPip
  • 27 postów

Napisano 09 sierpień 2002 - 10:17

Plissken, chyba sie z toba zgodze. Gdyby to nie byla "bajka" to pewnie po dzis dzien bylyby przeprowadzane tego typu eksperymenty.
Chociaz z drugirj strony moze i sa po dzis dzien przeprowadzane. Nigdy nic nie wiadomo. Przeciez PODOBNO w strefie 51 (o ktorej niedlugo) jest przechowywany statek kosmiczny. Mozliwe ze eksperyment ze znikaniem statkow jest nawet w tym momencie przeprowadzany gdzies na oceanie

Moderator Forum Zjawisk Niewyjasnionych

#7 Guest_Anonim_*

Guest_Anonim_*
  • Guests

Napisano 09 sierpień 2002 - 10:39

Einstein bral udzial w tym eksperymencie... ludzie pogineli... w sumie cos prawdy w tym musi byc;)Interesuje mnie tylko ta zielona mgielka, ciekawe co to moze byc, pisales ze na tojkacie bermudzkim ludzie widzieli ta sama mgielke... no i zazwyczaj pozniej te statki tez znikaly;) moze i tam dziala rowniez jakies pole..?

#8 alt

alt

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 193 postów

Napisano 09 sierpień 2002 - 10:43

Sadze, a wlasciwie jestem pewien, ze sa to bzdury wyssane z palca. Ktos sie za duzo filmow science-fiction naogladal.

#9 Guest_Anonim_*

Guest_Anonim_*
  • Guests

Napisano 09 sierpień 2002 - 12:36

Wpisz sobie w wyszukiwarce czy gdzie tam chcerz "eksperyment filadelfijski"
zobaczysz nabrafde full informacji i to udokumentowanych... Ekspereyment Filadelfijski sam w sobie byl przeprowadzony, ale nikt tak naprawde do konca nie wie co tam sie stalo, a ludzie sie poprostu boja o tym mowic

#10 Guest_Anonim_*

Guest_Anonim_*
  • Guests

Napisano 09 sierpień 2002 - 12:49

dokładnie eksperyment przyniósł tak nieoczekiwane rezultaty,że sprawe zatuszowano

#11 Guest_Anonim_*

Guest_Anonim_*
  • Guests

Napisano 09 sierpień 2002 - 16:07

http://pka.bj.uj.edu...rtykuly/fil.htm

#12 Guest_Anonim_*

Guest_Anonim_*
  • Guests

Napisano 09 sierpień 2002 - 18:30

kurde a ja ogladalem film
eksperyment filadelfijski
i chyba nawet 2 czesci nakrecono
no i on byl wlasnie o znikaniu
ale maly bylem i juz nie pamietam szczegolow

#13 baksu

baksu

    1

  • Members
  • PipPip
  • 27 postów

Napisano 09 sierpień 2002 - 19:46

Alt nie zgodze sie z toba ze sa to wiadomosci wyssane z palca. Sa to poprostu zjawiska niewyjasnione/przekraczajace nasza mozliwosc ich rozwiazania i jesli podchodzisz do tego na takiej zasadzie (ze sa wyssane z palca) to mozesz tak powiedziec o wszystkich takich zjawiskach...

Moderator Forum Zjawisk Niewyjasnionych

#14 alt

alt

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 193 postów

Napisano 10 sierpień 2002 - 19:40

Ale przyznasz Baksu, ze to lekka przesada: latanie ludzi, zamarzanie, itp.
Nie wiedzialem, ze prad el. ma takie wlasciwosci... Kiedys prad kopnal mnie w palec i nie zauwazylem by cos dziwnego sie z nim stalo (z palcem). Ale dobra, poszukam materialow i dowiem sie jak to dokladnie bylo. Jednak pewien jestem, ze swiadkowie troche przejaskrawili fakty. Dlaczego mieliby to robic? Z tego samego powodu dla jakiego, wielu ludzi udaje, ze widzialo UFO. No, ale to nie ten dzial... Chcialbym jeszcze tylko zadac retoryczne pytanie: Dlaczego najwiecej swirow jest w USA?


W zyciu trzeba dochodzic do celu po najmniejszej linii oporu.





#15 baksu

baksu

    1

  • Members
  • PipPip
  • 27 postów

Napisano 11 sierpień 2002 - 11:52

Moze masz racje ze jest to troche dziwne (ale dlatego ze jest to dla nas cos nowego. Niewieze ze nie ma na swiecie osob ktore widzialy juz nie jedno takie zjawisko. Tylko nie moga nic powiedziec - bo chyba kazdy wie jak takie tajemnice sa strzezone) Ale nawiazujac do ufo to nierozumiem dlaczego mowisz ze wszyscy zmyslaja ze je widzieli. Dlaczego mieliby to robic? A co do USA - przeciez UFO bylo widziane nie tylko w Stanach.

Moderator Forum Zjawisk Niewyjasnionych

#16 alt

alt

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 193 postów

Napisano 11 sierpień 2002 - 12:07

Przede wszystkim w Stanach, a wiekszosc swiata jest pod wplywem USA i nie napisalem, ze WSZYSCY udaja, ze je widzieli, ale ze WIELU.

W zyciu trzeba dochodzic do celu po najmniejszej linii oporu.





#17 baksu

baksu

    1

  • Members
  • PipPip
  • 27 postów

Napisano 13 sierpień 2002 - 11:17

Ale dlaczego mieliby udawac? Co by przez to osiagneli? A czy nie dziwne jest to ze opisy np. ufo podawane przez roznych ludzi sa do siebie nieprawdopodobnie podobne?


Moderator Forum Zjawisk Niewyjasnionych


#18 alt

alt

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 193 postów

Napisano 13 sierpień 2002 - 18:35

Ale jednak troszeczke sie roznia. Z tego co mowia wynika, ze nasza planete odwiedza wiecej niz jedna cywilizacja. Wszechswiat jest ogromny, mozliwe ze istnieje w nim jeszcze jakies inne formy zycia, nie wierze jednak by nas odwiedzaly. Przeciez odl. miedzy galaktykami wynosi mld lat swietlnych. Oczywiscie sa skroty- czarne dziury, jednak nic w nich nie moze przetrwac.

W zyciu trzeba dochodzic do celu po najmniejszej linii oporu.





#19 alt

alt

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 193 postów

Napisano 13 sierpień 2002 - 19:24

Uzasadnienie nr 2. Czesc ludzi jak juz powiedzialem po prostu udaje ze widzialo UFO, a ci co je widzialo naprawde to: bylo swiadkiem testowania nowoczesnej technologii (w USA maja od z******** takich zabawek), a polskie UFO na przyklad to moglo byc po prostu jakies zjawisko atmosferyczne, gdzie indziej natomiast ktos sobie jaja robil (w szczegolnosci gdy mogl sobie na tym zarobic- tam gdzie pojawiaja sie kosmici, pojawia sie mnostwo czubkow), nic innego nie przychodzi mi do glowy.



W zyciu trzeba dochodzic do celu po najmniejszej linii oporu.





#20 alt

alt

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 193 postów

Napisano 13 sierpień 2002 - 19:37

A wlasnie przyszlo mi do glowy! Wyobraznia. Sam jak mialem 5 lat to widzialem UFO, ale jestem pewien na 100%, ze to byl tylko mocny, bardzo realistyczny sen (eh, w tamtych czasach moglem sie porzadnie wyspac). Oj, troch zeszlismy z tematu... Eksperyment Filadelfijski: Tamtych marynarzy mogl tak mocno pokopac prad, ze mieli halucynacje, albo mogli nawet zapomniec jak sie nazywaja .

W zyciu trzeba dochodzic do celu po najmniejszej linii oporu.





#21 Guest_Anonim_*

Guest_Anonim_*
  • Guests

Napisano 13 sierpień 2002 - 23:12

To jakie jest ostatecznie Twoje zdanie na temat UFO Alt?Odwiedzaja nas szare ludziki czy nie?Ja uwazam ze odwiedzaja i to od dawna.Zreszta,wkrotce zapodam posta,zeby nie mieszac tematow..

#22 baksu

baksu

    1

  • Members
  • PipPip
  • 27 postów

Napisano 14 sierpień 2002 - 13:00

>Z tego co mowia wynika, ze nasza planete odwiedza wiecej niz jedna >cywilizacja. Wszechswiat jest ogromny, mozliwe ze istnieje w nim jeszcze >jakies inne formy zycia, nie wierze jednak by nas odwiedzaly. Przeciez >odl. miedzy galaktykami wynosi mld lat swietlnych. Oczywiscie sa skroty- >czarne dziury, jednak nic w nich nie moze przetrwac.

Odleglosc wynosi miliony lat swietlych stad, a w czarnych dziurach nic nie moze przetrwac. A ja powiem w taki sposob. DLA NAS. "Oni" kimkolwiek by nie byli maja na 100% bardziej zaawansowana technologie on naszej.


Moderator Forum Zjawisk Niewyjasnionych


#23 Guest_Anonim_*

Guest_Anonim_*
  • Guests

Napisano 08 wrzesień 2002 - 08:56

Względem Eksperymentu Filadelfijskiego. Z tego co napisaliście polegał on na wytworzeniu wokół statku silnego pola magnetycznego. Ale tak naprawde nasza technologia obecnie nie pozwala na wytworzenie stałego pola większego niż 32 tesle, lub zmiennego rzędu 100 tesli (w gwiazdach neutronowych pole magnetyczne jest rzedu 1000 tesli). Tak silne pola możemy i tak wytwarzać tylko w obszrze 0,5cm^2, więc całego statku byśmy nim nie objeli, pozatym wytworzenie takiego pola pochłania ogromne ilości energi, naprzykład dla pól impulsowych dokonuje się jednoczesnego poboru całej mocy z kilku eletrowni.
Prawdą jest że pole magnetyczne spowoduje rozsówanie się atomów, a w efekcie rozerwie dany obiekt na części(siła Lorenza).

#24 Guest_Anonim_*

Guest_Anonim_*
  • Guests

Napisano 28 styczeń 2003 - 20:36

te tajemnicze zgony i ludzi którzy boją się mówić niemożna brać jako argument do wierzenia w bzdury. tylko że jakiś koleś wymyślił sobie bajeczke a że niema żadnych dowodów to pierdzieli że światkowie zgineli wtajemniczych okolicznościach,żeby podjarać ludzi żę cała sprawa jest ostra bo była tuszowana przez rząd. atak wogóle podzielam zdanie alta co do amerykanów

blllleeeeeeeeeeeeeee!!!!!!!

#25 mikeb

mikeb

    1

  • Members
  • Pip
  • 2 postów

Napisano 04 wrzesień 2003 - 16:03

Ostatnio ogladalem jakis program na Discovery Science i byla mowa o experymencie filadelfijskim.. Calkiem powaznie autorzy do tego podeszli.. Co do podstaw fizycznych to takich jeszcze nie posiadam, zeby sie na ten temat wypowiedziec.. Pamietam z TV, ze niektorzy marynaze pod wplywem tego pola, zostali "zlani" z okretem w jedna calosc, polaczyli sie z nim, ale wciaz zyli i sie poruszali w swojej nowej metalicznej powloce; ksztalt, rysy twarzy byly widoczne. A okret podobno zniknol i pojawil sie w innym miejscu, nie pamietam gdzie. Mowili cos o zaginaniu czasoprzestrzeni, a jak wiadnomo czasoprzestrzen znamy dzieki pewnemu rosjaninowi ( chyba ;)) ) ktory oparl sie na mechanice relatywistycznej, ktora istnieje dzieki Einstain'owi - uczestnikowi experymentu (chociaz w TV chyba o tym fakcie nie wspomniamo).

Pozdrawiam...

Czarna mewa goni białą mewe!

Z czym ci sie to kojaży ?

#26 Guest_Anonim_*

Guest_Anonim_*
  • Guests

Napisano 05 październik 2003 - 17:52

Ci ludzie z tego co wyczytałem zostali wtopieni w pokład! zgineli po kilku minutach. Straszna śmierć.

Greetings

#27 Guest_Anonim_*

Guest_Anonim_*
  • Guests

Napisano 26 kwiecień 2004 - 23:28

ten experyment miał miejsce, Einstein po jego zakończeniu powiedział że już nigdy tego nie zrobi ( śmierć niewinnych ludzi ) film fabularny powstał na skrawkach informacji jakie zostały "odkopane" w sprawie tego experymentu. Tajemnicza zielona smuga to najpraawdopodobniej załamanie wiązki śiwatła ( zoża na biegunach jest podobna ) z tego co pamiętam to statki po zniknięciu w porcie pojawiły się gdzieś na morzu w miejscu totalnie niemożliwym do przebycia w tak krutkim czasie, bodajże jakiś zdjęcia są nawet.
Niestety o tej godzinie nie mam weny twórczej do dalszego pisania
Pozdrwiam wszystkich

#28 Vigilans

Vigilans

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 494 postów

Napisano 02 maj 2004 - 16:55

W Internecie można znaleźć bardzo wiele na ten temat. Jedno źródło nawet napisało, że dobrze, że zasięg był niewielki, inaczej groziłaby nam globalna katastrofa.

#29 Guest_Anonim_*

Guest_Anonim_*
  • Guests

Napisano 03 maj 2004 - 20:16

dokładnie najwięcej jest na stronach angielskojęzycznych polecam poszperać w sieci bo to co jest po polsku to kropelka w morzu wiadomości

#30 wortal

wortal

    1

  • Members
  • PipPip
  • 11 postów

Napisano 12 maj 2004 - 23:40

Z tego co opowiadał mi dziadek który był na tym okręcie,

jeden z marynarzy właśnie zbiegał na dół do kajut a drugi wchodził.
Tak się zderzyli, iż przez moment wyzwolili antymaterie z siebie.
Akurat z lądu była testowany wzmaccniacz grawitacji który trafiłw antymaterię.
Antymaterii powstało tyle, iż pochłoneła cały statek.
Zaszło jednak zjawosko "echo" i odbiło się z powrotem.
Wszystko więc wróciło do startego.
A ci dwaj marynarze faktycznie stopili się ze sobą i z pokładem.

Dziadek mi jeszcze opowiadał, że jak kiedyć ćwiczył, to brał na klatę 450 kg i robił po 25 powtórzen tym ciężarem.

;) :)

#31 Guest_Anonim_*

Guest_Anonim_*
  • Guests

Napisano 14 maj 2004 - 22:38

Oglądałem film (dokument) na temat Trójkąta Bermudzkiego... i były tam przypadki, wyciągnięte z dzienników pokładowych (oczywiścoe tych które wypłynęły z trójtąta) i pare zdażeń zgada sie do opisu eksperymentu... a np takie zdarzenie:
Płynął sobie pewien marynarz skuterem i ciągnął barkę z towartem (nie pamiętam dokłdnie co to było) była cisza morska... aż nagle rozpętała sie burza a na około barki, ciągniętej liną poajwiła sie mgła. Schowali sie pod pokład (ten marynarz i jakiś pomocnik) bo elektryka siadła i chcieli sprawdzić co jest. Kiedy doszli do wniosku że nie wiedzą co sie stało burza przeszła i prąd sam sie włączył. Wyszli na pokład i zobaczyli że barka zniknęła, ale najciekawsze jest to że lina była nadal napięta! zaczęli ciągnąć i wyciągneli ją, a na końcu nie było nic - lina nie była poszarpana tylko jak to określił ten marynarz "odcęta ostrą siekierą" i jeszcze jedno (jak było w tym eksperymencie Filadelfijskim): było jeszcze widać miejsce na morzu w którym stała barka (taki odcisk na wodzie) Film był ciekawy a najfajniejsze było odtworzenie takich sytuacji :D

#32 aaa3xa

aaa3xa

    1

  • Members
  • PipPip
  • 10 postów

Napisano 27 sierpień 2004 - 17:35

Ja o tej barce czytalem w ksiazce L.Znicza... w sumie ciekawe ale chyba tylko raz sie cos takiego zdazylo///

#33 Rx 24 SI

Rx 24 SI

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 42 postów

Napisano 29 sierpień 2004 - 16:43

Wiem ze tak pozno ale trudno alt powiedzal "Ale jednak troszeczke sie roznia. Z tego co mowia wynika, ze nasza planete odwiedza wiecej niz jedna cywilizacja. Wszechswiat jest ogromny, mozliwe ze istnieje w nim jeszcze jakies inne formy zycia, nie wierze jednak by nas odwiedzaly. Przeciez odl. miedzy galaktykami wynosi mld lat swietlnych. Oczywiscie sa skroty- czarne dziury, jednak nic w nich nie moze przetrwac."

Weź pod uwage to, że im większa prędkość tym czas wolniej plynie. Przy prędkości światła czas dla ciał które poruszaja sie z tą prędkością staje



#34 Kaczmii

Kaczmii

    1

  • Members
  • Pip
  • 4 postów

Napisano 08 marzec 2006 - 20:25

Jeśli ten eksperyment odbył się naprawdę, to w roku 1943 nauka sięgnęła granicy ludzkiej wyobraźni. Jeśli się udał - przekroczyła ją. Jeśli... Oficjalna nazwa tajemniczej awantury z roku 1943 to "eksperyment Filadelfia". Miał on polegać na dematerializacji okrętu wojennego w jednym porcie i ponownej materializacji w innym. Mówiąc prościej, niszczyciel marynarki wojennej Stanów Zjednoczonych oznaczony jako D-127, a ochrzczony jako USS Eldridge, miał zniknąć w jednym miejscu i pojawić się w innym. Oficjalnie eksperyment nie miał miejsca. Może rzeczywiście tak było, a może rząd USA nie chce przyznać się do spowodowania zniknięcia okrętu w filadelfijskim porcie po to, by objawił się w odległym Norfolk. Bo kto bez narażania się na śmieszność przyznałby się do czegoś, co występuje tylko w książkach fantastycznonaukowych? A może nie o śmieszność chodzi, lecz o odkrycie, które mogłoby dać panowanie nad światem? Co wiemy na pewno? Od końca maja 1943 do czerwca 1944 r. doradcą marynarki wojennej USA był fizyk Albert Einstein. To jego teoria doprowadziła do wybudowania przez Stany Zjednoczone bomby atomowej. Inna praca mistrza, opublikowana jeszcze w Niemczech, wskazywała na teoretycznie możliwe dematerializowanie przedmiotów i "odzyskiwanie" ich w tym samym czasie w innym miejscu. Miałoby się to dokonywać na drodze eksperymentów z bardzo silnym polem elektromagnetycznym. I tu pojawia się wskazówka numer jeden. USS EIdridge miał wyporność brutto 1520 ton, gdy w roku 1951 Amerykanie przekazali okręt Grecji, w papierach wpisano 380 ton więcej. Czyżby to była masa sprzętu, jaki miał wytwarzać pole elektromagnetyczne, a po eksperymencie został zdemontowany? Tym bardziej że całkiem niedawno - tu wskazówka numer dwa - Amerykanie zwrócili się do Grecji z żądaniem zwrotu całego sprzętu zainstalowanego na tym starym okręcie. I rozbroili niszczyciela do ostatniego kabelka. Czy bez powodu zależało im na złomie sprzed pół wieku? A może dzisiejszy stan wiedzy pozwala już na panowanie nad tymi tajemniczymi siłami fizyki? Jeśli tak, to może wkrótce możliwe będzie przemieszczanie się poza czasem i przestrzenią, jak w filmach SF...



/Zdarzyło się prawie wczoraj.../


W roku 1943 wojsko amerykańskie prowadziło badania o kryptonimie THE MONTAUK PROJECT. Miały one na celu ukrycie okrętu wojennego przed radarami. Eksperymenty prowadzono na statku USS Eldridge, stacjonującym w Filadelfii. 12 sierpnia w zatoce rozpoczęto prace. Uruchomiono aparaturę. Na minutę okręt zniknął z radarów. Sukces. Radość naukowców przerwało jednak pewne nieoczekiwane wydarzenie. Nagły, niebieski błysk spowodował, że USS Eldridge zniknął! Nie wysyłał sygnałów radiowych. Po czterech godzinach pojawił się ponownie. Już na pierwszy rzut oka widać było, że coś jest nie tak. Infrastruktura okrętu była poważnie uszkodzona. Wielu marynarzy nie żyło. Inni objawiali poważne zaburzenia psychiczne. Uratowali się tylko ci, którzy byli pod pokładem. Al Bielek, jeden z niewielu którzy przeżyli twierdzi, że pojawił się w 1983 roku.
Początkowo uważano, ze eksperyment ten miał miejsce tylko raz. Jednak pojawiły się nowe fakty. Dwaj dziennikarze z Nowego Yorku zbierając materiały do książki o zjawiskach paranormalnych natrafili na list kapitana Franklina Reno. Opisywał on, że z pokładu parowca "Adres Furuseth" obserwował znikanie krążownika. Zdarzenie to datował na 18-20 sierpnia 1943 roku. Ponieważ wszystkie inne źródła mówiły, że eksperyment przeprowadzono w październiku postanowiono to dokładniej sprawdzić. Dziennikarze zwrócili się do biura prasowego marynarki wojennej z prośbą o udostępnienie dzienników pokładowych obu statków: krążownika, na którym przeprowadzano eksperymenty oraz parowca "Adres Furuseth". Wraz z nimi otrzymali list z wyjaśnieniem, że dziennik jest miejscami uszkodzony, ponieważ w warunkach wojennych narażony był na różne niebezpieczeństwa. Z obu dzienników jasno wynikało, ze oba statki spotkały się na morzu dwa razy: 20 sierpnia 1942 roku oraz w okolicach 6 października. Wynika z tego jasno, ze eksperyment został przeprowadzony dwukrotnie! Oczywiście karty w okolicach tych dat okazały się najbardziej zniszczone. Sprawa została objęta ścisłą tajemnicą, a wszyscy świadkowie zginęli w tajemniczych wypadkach lub zamilkli na zawsze. Również wiele osób, które zaczęły odkrywać tajemnice eksperymentu "Filadelfia" tajemniczo zniknęło.
Ale dlaczego? Czy nie był to zwykły eksperyment wojskowy? Cóż było w nim takiego niezwykłego. Odpowiedzi na to pytanie udzielił fizyk jądrowy z Bostonu. Według niego eksperyment ten mógł doprowadzić do zagłady całej ludzkości ! Otóż od 1905 roku, kiedy to Albert Einstein opracował teorie pola niestatecznego, wiadomo z obliczeń, ze mogłoby ono w miarę upływu czasu zmieniać strukturę cząsteczek. Gdyby wiec cząsteczki, z których zbudowany jest człowiek, oddaliły się od siebie, przybralibyśmy formę tak rozrzedzona, Iż bylibyśmy dla siebie niewidoczni. Ziemia stała by się środowiskiem miliardów swoistych duchów. Wszystko wskazuje na to, że zjawiska jakie miały miejsce w czasie eksperymentu "Filadelfia", a wiec znikanie i przemieszczanie się w czasie i przestrzeni były początkiem owego rozrzedzania się cząsteczek materii. Ten rodzaj pola elektromagnetycznego, jaki zastosowano, mógł wywołać pole niestateczne, które zaczęłoby się rozszerzać w sposób niekontrolowany. Uczeni szybko zdali sobie sprawę, że kontynuowanie prac doprowadzić musi do zniknięcia wszystkiego, co istnieje na Ziemi, a później samej planety.
W końcu udało się jednak dotrzeć do opisu eksperymentu "Filadelfia": Gdy uruchomiono generatory wokół statku ukazała się lekka, święcąca, zielonkawa mgiełka. Mgła taka była często obserwowana podczas niewyjaśnionych zdarzeń w Trójkącie Bermudzkim. Ogarnęła ona bardzo szybko cały okręt. Pole magnetyczne miało kształt elipsoidy i rozciągało się 100 metrów z każdej strony okrętu. Wszystkie osoby, które znalazły się w tym polu, widać było jako niewyraźne zarysy sylwetek. Ci którzy znajdowali się na pokładzie sprawiali takie wrażenie jakby chodzili lub stali w powietrzu. Po zwiększeniu siły pola osoby znajdujące się poza nim nie mogły w ogóle niczego dostrzec poza odciskiem kadłuba w wodzie. Polowa oficerów i załogi okrętu momentalnie kompletnie zwariowała. Niektórzy, przez dłuższy czas po eksperymencie, trzymani byli w specjalnych ośrodkach, gdzie otrzymywali specjalistyczną naukową pomoc. U wielu z członków załogi pozostały zwiększone zdolności psychiczne oraz zdolność transmutacji czyli czasowego znikania lub pojawiania się w różnych miejscach. Do typowych skutków ubocznych zbyt długiego przebywania w polu magnetycznym należały: "unoszenie się w powietrzu", "tkwienie bez ruchu", "zamarzanie". Człowiek, który "tkwił bez ruchu" nie mógł poruszać się z własnej woli. Jeśli w takiej chwili nie podbiegło do niego kilku kolegów znajdujących się z nim w polu magnetycznym i nie położyło na nim swoich rak wówczas "zamarzał". Kiedy człowiek "zamarzał" oznaczało się dokładnie jego pozycje i wyłączało pole magnetyczne. Wszyscy poza "zamrożonym" mogli znów poruszać się w swoich materialnych ciałach. Następnie członek załogi o najkrótszym stażu musiał iść w to miejsce gdzie był "zamrożony" i odszukać jego twarz lub fragment skóry nie osłonięty mundurem. Było to potrzebne do zastosowania specjalnie skonstruowanej maszyny do "rozmrażania". "Rozmrażanie" trwało od jednej godziny do sześciu miesięcy.
Po drugiej wojnie światowej nie zaniechano badań nad fenomenem. Dr John von Neumann, kierownik techniczny "projektu filadelfijskiego", zaczął badać załogę USS Eldridge. W Narodowych Laboratoriach "Brookhaven" w Nowym Jorku rozpoczęto "Projekt Phoenix".
Dr John von Neumann, twórca współczesnego komputera, był niewątpliwie geniuszem matematycznym. Jego marzeniem było odczytanie ludzkich myśli. Korzystając z wyników badań prowadzonych w III Rzeszy odkrył, że ludzkie myśli są falami radiowymi. "Projekt Filadelfijski" oraz "Projekt Phoenix" dostarczył jeszcze dokładniejszych informacji na temat pracy umysłu. Dokładny raport w tej sprawie został przedstawiony kongresowi USA, który jednak zdecydował o zakończeniu badań.
Nie bacząc na decyzję rządu, bliżej nieznana organizacja o silnym zapleczu finansowym utworzyła nową placówkę naukową w Camp Herp, na lotnisku USAF wyposażonym w antenę o częstotliwości 400 MHz. Kontynuowano tam badania nad kontrolą umysłu ludzkiego. Po wielu latach badań amerykańscy naukowcy rzekomo odkryli, że człowiek może otworzyć wrota do innego wymiaru.

Pewien fizyk jądrowy wypowiadał się kiedyś, że eksperyment mógł być niebezpieczny dla całej planety. Pole magnetyczne mogłoby zacząć rozszerzać się w sposób niekontrolowany- wszystko na ziemi mogłoby rozszerzyć się tak (także ludzie), że powrót do normalności byłby mało prawdopodobny. Bylibyśmy jak duchy nie mogące siebie odnaleźć.
Istnieją przekazy mówiące, że niektórzy członkowie załogi okrętu nabrali po eksperymencie paranormalnych zdolności. Mogli unosić się rzekomo w powietrzu oraz pojawiać się w różnych miejscach. Prawdopodobnie eksperyment został jeszcze powtórzony, lecz w większej konspiracji. Do dziś nie wiadomo, co stało się z niektórymi marynarzami i dlaczego większość z nich oszalała.

W 1983 roku otworzono portal, łączący teraźniejszość z rokiem 1943. Mimo że wydaje się to nierealne, zdaje się potwierdzić teorię Alberta Einsteina o istnieniu innych wymiarów. Co się stało z marynarzami, znajdującymi się na USS Eldrige? Do jakiego świata trafili? Co przeżyli? Dlaczego ich osobowości uległy dezinformacji? Czy to wszystko wydarzyło się naprawdę? Tego prawdopodobnie nie dowiemy się nigdy.

Źródło:
http://ufoarea.ovh.org/USS%20Eldridge.html

#35 Smolir

Smolir

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 309 postów

Napisano 12 czerwiec 2006 - 22:30

według raportu armi stanów zjednoczonych statek ten USS Eldrige wogóle w tamtym okresie nie był w porcie filadelfia co lepsze teorie sipskowe ze w tym eksperymencie uczestniczyl nikola tesla który zmarła w styczniu 43 czyli 9 miesiecy przed ekksperymentem. pozatym jak w 43 mogli amerykanie juz robic statkiniewidzilane a nie mogli sobie poradzic z bomba atomową??
i co najleszpe dzisiaj mianem niewidzialnym okrsla sie jednostki stealth ale sa one niewidzialne dla radarów nie dla oka

#36 Smolir

Smolir

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 309 postów

Napisano 12 czerwiec 2006 - 22:31



to jest niewidzialny statek!!

#37 Smolir

Smolir

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 309 postów

Napisano 12 czerwiec 2006 - 22:32



oraz

#38 Smolir

Smolir

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 309 postów

Napisano 12 czerwiec 2006 - 22:33



i szwedzka korweta Visby Class Corvette

#39 Smolir

Smolir

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 309 postów

Napisano 12 czerwiec 2006 - 22:36

ps mtedodę stealt opracowli w załozeniu teoretycznym rosjanie w latach 70 ale w armii czerwonej uznano to za bajki i amerykanie to przechwycili

Artykuł poświęcony znaczeniu niskiej wykrywalności okrętów wojennych. Zawiera uporządkowaną wiedzę oraz zalecenia co do uzyskania jak najlepszych efektów. Prace nad uzyskaniem niskiej wykrywalności należy rozpoczynać od początku projektowania jednostki i oceniać kompleksowo.

Niska wykrywalność i kontrola pól fizycznych - możliwości technologia i koszty

Niska wykrywalność stanowi główny element wszystkich morskich działań bojowych połączonych z użyciem uzbrojenia i innych bojowych podsystemów okrętowych. Należy podkreślić, że kompleksowe uzyskiwanie cech niskiej wykrywalności realizowane jest w miarę postępu techniki, zmian wymagań operacyjnych, sposobu realizacji zamówień w warunkach wzrastających nacisków na zmniejszenie kosztów. Zagwarantowanie skutecznej w praktyce kompleksowej niskiej wykrywalności wymaga uwzględnienia wszystkich elementów w całym cyklu budowy okrętu. Dla osiągnięcia dobrego wyniku niezbędne jest zrozumienie technicznych warunków przewidywania, redukcji, przeciwdziałania i dokonywania pomiarów pól fizycznych. Podstawowy warunek to pewność, że korzyści uzyskane z zastosowania niskiej wykrywalności będą mieścić się w dopuszczalnych kosztach i znacznie podniosą możliwości operacyjne okrętów.

Nowoczesne okręty nawodne i podwodne muszą skutecznie działać w nieustannie narastającej złożoności środowiska wód światowych, uczestnicząc w szerokiej gamie działań, począwszy od patroli i nadzoru w konfliktach o małym nasileniu, do działań wojennych na pełną skalę. Kontrola pól fizycznych jest istotnym elementem samoobrony okrętu, który przynosi korzyści w różnorodnych scenariuszach bojowych jako, że zmniejsza podatność na ataki na wszystkich etapach walki począwszy od wykrycia poprzez wybór celu, do końcowej fazy naprowadzania. W konfliktach o małym nasileniu lub skrytych działaniach specjalnych, kontrola pól fizycznych zabezpiecza żywotność. W otwartych konfliktach umożliwia wcześniejsze użycie uzbrojenia, jeszcze przed atakiem przeciwnika, co zwiększa prawdopodobieństwo jego zniszczenia.

Podstawowym celem niskiej wykrywalności jest zmniejszenie podatności okrętu na uszkodzenia, zwiększenie żywotności, a tym samym zabezpieczenie przed zniszczeniem systemów obronnych. Szczególne wymagania niskiej wykrywalności dla niektórych okrętów, zależą od scenariuszy działań, dla których dana jednostka jest przewidziana i odpowiednio do prawdopodobnie spodziewanego zagrożenia. Zmniejszenie pól fizycznych to tylko jeden element niskiej wykrywalności. Zmniejszenie podatności jednostki na uszkodzenia może być osiągnięte różnymi drogami, z których każda ma ważne znaczenie. Oto one:
Zmniejszenie pól fizycznych. Wszystkie rodzaje pól fizycznych są zmniejszone tak, że urządzenia wykrywające nie mogą zasygnalizować obecności celu. To samo dotyczy wielkości współczynnika odbicia przy przeszukiwaniu aktywnymi środkami wykrywania.
Maskowanie. Cel nie może być łatwo wykryty, ponieważ łatwo wtapia się w tło, przed którym znajduje się w danym momencie.
Mylenie. Cel może być łatwo wykryty, ale jego charakter może sugerować, że jest to cos całkiem innego.
Cele pozorne. Wykryty cel nie jest właściwym celem. Jest swego rodzaju wabikiem ściągającym na siebie atak.
Dezorientacja. Cel może być wykryty jako wielokrotny (czyli jako wielokrotne odbicie). Następuje dezorientacja urządzenia naprowadzającego.
Ukrywanie. Cel może być ukryty urządzeniami sporządzonymi przez człowieka lub przez wykorzystanie otoczenia.
Zakłócenie. Cel nie może być wykryty w żaden sposób ponieważ wszystkie sensory zostały "oślepione" lub zablokowane.

Analiza operacyjna powinna być wykorzystana jako podstawa do określenia stopnia redukcji pól fizycznych. W analizie tej należy uwzględnić wszystkie składowe pól fizycznych i zagrożenia dla poszczególnych systemów i nosicieli, dla określonych działań bojowych. W analizie tej powinna się znaleźć wiedza o możliwościach technologicznych oraz orientacja o możliwościach budżetowych i kontraktowych. Dotyczyć to powinno całego okresu eksploatacji okrętu.

Zintegrowana kontrola pól fizycznych

Zintegrowana kontrola pól fizycznych jest metodologią pozwalającą uzyskać pewność, że wszystkie aspekty co do wymaganych wielkości pól fizycznych są koordynowane na wszystkich etapach zakupu jednostki. Zastosowane systemy uwzględniają technologie, taktykę, szkolenie i przetwarzanie danych w oparciu o wyważone możliwości i koszt. Zapewni to nie tylko skuteczną efektywność po właściwych kosztach, ale także znacząco zmniejszy ryzyko. Zintegrowana kontrola pól fizycznych realizowana jest przez cały okres eksploatacji, a zebrane doświadczenia mają wpływ na wszystkie etapy procesu zakupu jednostki.

Rozróżnia się cztery główne etapy zakupu:

Ocena wstępna: badanie zagrożeń, analiza pól fizycznych, możliwości inwestycyjne, ustalenie wymagań;

Projekty systemów i nosiciela: koncepcja, technologie, zmniejszenie ryzyka;

Budowa i odbiór;

Utrzymanie i modernizacja: elastyczność, bezpieczeństwo dla zdrowia, zgodność z wymogami ochrony środowiska.

Różnorodne systemy i podsystemy okrętów wszystkich klas powinny być uwzględniane w zintegrowanej kontroli pól fizycznych. Każdy rodzaj pola fizycznego ma odmienne wymagania, do każdego z nich należy stosować odmienne postępowanie w celu ich skutecznego niwelowania. Technologie formułuje zwykle zamawiający, ale pożyteczne są również doświadczenia zebrane z podobnych konstrukcji zwłaszcza rozwiązań systemów kontrolnych. Dla przykładu na okręcie podwodnym można rozróżnić ponad osiem różnych rodzajów osłon kadłuba, z których każda ma do spełnienia wymogi co do redukcji pól fizycznych i ochrony przed korozją.

Analiza operacyjna i wymagania

Programy rozwojowe uwzględniające kontrolę pól fizycznych, często łączone są w powszechnym mniemaniu z wysokimi kosztami i trudnościami technicznymi, a także krótkotrwałą efektywnością ponieważ wymagania operacyjne mogą zmieniać się szybciej niż proces budowy nowej jednostki. Bombowiec B-2 kosztował cztery razy więcej niż jego poprzednik B-1B, który charakteryzował się wysokim stopniem kontroli pól fizycznych. Jeżeli podobny wzrost obejmuje nową generacje okrętów wojennych, to można spodziewać się poważnych trudności z osiągnięciem wymaganych parametrów niskiej wykrywalności. Znaczące nakłady finansowe na przyszłościowe okręty wymagają wysokiej żywotności, dla przeciwstawienia się przyszłościowym zagrożeniom o małym i dużym natężeniu, które mogą zaistnieć z kierunku nadwodnego lub podwodnego, lub też jako zagrożenie wielośrodowiskowe. Dlatego też analizy operacyjne są warunkiem wstępnym do podejmowania jakichkolwiek rozwiązań odnośnie kontroli pól fizycznych.

Analiza operacyjna jest oceniana jako pomoc w podejmowaniu racjonalnych decyzji. Może określić zagrożenie, możliwości i koszt włożony w stworzenie skutecznego rozwiązania. Taka ocena zawiera wskazówki jaki będzie przyjęty kierunek działań, które procedury zostaną wykorzystane i jakie wyposażenie zostanie zakupione. Co ważniejsze, analiza operacyjna musi być kontynuowana przez cały proces zakupu jednostki, tzn. od podjęcia decyzji poprzez projektowanie, budowę przyjęcia i wprowadzenie do służby.

Oddziaływanie pól fizycznych musi być określane przez cały czas wykonywania zadań. Dotyczy to zarówno podsystemów jak i systemów obronnych. Czynnością początkową jest ustalenie wymogów dotyczących pól fizycznych umożliwiające proces budowy. Zalecenia nie muszą wskazywać na technologię zmniejszania pól fizycznych, ale proponować linie taktyczną. Prawdopodobnie propozycje rozwiązań nie będą sugerować "najlepszych" technologii kontroli pól fizycznych dla wszystkich urządzeń nawet jeżeli pozwolą na to środki budżetowe.

Projektowanie systemów i jednostek

Zagrożenia związane z polami fizycznymi określane w ramach analizy operacyjnej, zapoczątkowują proces opracowywania metody kontroli pól fizycznych. Wstępna koncepcja projektu powinna być poprzedzona wielokrotnymi analizami matematycznymi. Na każdym etapie projektowania należy dokonywać oceny wyników i porównywać je z kosztami. Ponadto należy określić jakie zjawiska mogą wystąpić w procesie całego okresu eksploatacji i jakie to pociągnie za sobą koszty. Tak więc na każdym etapie projektowania należy uwzględniać zagrożenie wynikające z emisji pól fizycznych, możliwe rozwiązania problemu zmniejszania pól fizycznych, wpływ tych rozwiązań na wzrost kosztów, trudności eksploatacyjne oraz współdziałanie z innymi systemami i polami fizycznymi. Niezależnie od analizy operacyjnej, analiza matematyczna powinna zawierać trzy podstawowe elementy, a mianowicie:
Prognozowanie modelowe (komputerowe, empiryczne na modelach);
Technologie kontroli pól fizycznych (pasywne, aktywne, pomiary i obsługa);
Pomiar w pełnym wymiarze i spodziewane zmiany.

Zintegrowane podejście do modelowania pól fizycznych jest jedyną metodą pozwalającą na badanie różnych opcji kontroli pól fizycznych na początkowym etapie projektowania, zapewniającą przyjęcie rozwiązania kontroli pól fizycznych o najmniejszym stopniu ryzyka. Dla każdego rodzaju pola fizycznego istnieją różnorodne techniki modelowania. Modele te mogą być często komputerowe lub matematyczne, oparte o dane empiryczne z pomiarów istniejących jednostek, lub modeli wykonanych w mniejszej skali. Jednakże do wszystkich modeli pól fizycznych, niezbędne jest doświadczenie dla właściwej oceny, która uzależniana jest ściśle od założeń wstępnych.

Bez właściwego zrozumienia ograniczeń i właściwego wykorzystania tych modeli, może zaistnieć poważne ryzyko, że niewłaściwe wprowadzenie informacji może doprowadzić do fałszywych wyników. Dla przykładu: pola radarowe wykazują dużą czułość na zmniejszenie zmiany w geometrii, natomiast pola podczerwieni charakteryzują się dużymi skokami wywoływanymi zmianami w środowisku. W obu przypadkach wprowadzenie podobnych danych wejściowych może doprowadzić do uzyskania zróżnicowanych wyników, a użytkownik musi dociekać który z nich jest właściwy.

Nadwodne pola fizyczne

Radar. Pole radarowe uzależnione jest od wielkości i kształtu zastosowanych materiałów, zamontowanych sensorów i ładunku. Stosowane są dwie podstawowe metody kontroli radarowych pól fizycznych (przekrój skuteczny celu radiolokacyjnego), a mianowicie zmiana kształtu lub zamiana materiału z którego zbudowano obiekt.

Modelowanie kształtu dobrze realizuje się na etapie projektowania. Wstępne, tradycyjne modelowanie zapewnia niewielkie źródła pól radarowych. Po osiągnięciu takiego efektu można następnie zastosować techniki mikrogeometryczne (tj. obniżanie chropowatości, nierówności i falistości powierzchni), powodujące obniżenie wartości pola radarowego poprzez wymianę lub przebudowę wystających nad pokład podsystemów i urządzeń, koncentrując te pola na kilku mniej ważnych kierunkach, pozostawiając nadal niskie na pozostałej części jednostki.

Najczęściej stosowane materiały pochłaniające promieniowanie radarowe (ang. RAM - radar absorbing materials), to panele, farby, okrycia i materiały na konstrukcje. Panele są relatywnie prostą technologią z ograniczoną odpornością na warunki środowiskowe. Wykonane w postaci pakietów są łatwo i szybko mocowane do nadbudówek. Jednak nie jest to solidne rozwiązanie. Farby i okrycia są początkowo bardziej trudne do zastosowania, ale dłużej wytrzymują warunki eksploatacji. Konstrukcje z materiałów z właściwościami pochłaniającymi nie są łatwe do wymiany, ale stanowią najlepsze rozwiązanie dla nowych jednostek, szczególnie kiedy materiały pochłaniające mogą łączyć w sobie jeszcze inne właściwości np. ochronę przed korozją.

Podczerwień. Zasadniczymi źródłami promieniowania podczerwonego są: dymy (kominowe lub z przewodów wentylacyjnych), podgrzane miejsca, kadłub i nadbudówki, pojazdy na pokładzie i płaszczyzny pokładów. Znaczenie tego rodzaju pola dla wykrywania i klasyfikacji przez środki ataku, wymaga uważnego projektowania jednostki.

Chłodzenie dymów (spalin) może zmniejszyć emisję podczerwieni. Zraszanie wodą może zasłonić cały okręt lub tylko dymy (spaliny). Zależy to od możliwości jednostki i od realizowanych zadań w danym momencie.

Wzrost kosztów. Relatywny wzrost kosztów powinien być określany dla każdej opcji technologicznej. Modelowanie odpowiedniego kształtu w początkowym okresie projektowania, stwarza dobre możliwości dla kontroli pól radarowych i nie ma istotnego wpływu na wzrost kosztów. Analiza zastosowań technik mikrogeometrycznych jest bardziej złożona, jako że wiele podsystemów wymaga przebudowy w celu wyrównania ich z nadbudówkami okrętowymi. Może to zwiększyć koszt budowy, ale nakłady mogą zwrócić się w procesie dalszej eksploatacji z powodu podwyższonej osłony przed środowiskiem naturalnym.

Prognozowanie zintegrowanych pól fizycznych. Rozdział opracowano w oparciu o okręt wielkości fregaty. Zilustrowany szeregiem rysunków zastrzeżonych prawami autorskimi (rys. 3, 4, 5, 6 i 7) wyjaśnia problemy prognozowania. (w czasopiśmie str. 120-122.)

Podwodne pola fizyczne

Siła echa do celu. Określa się podobnie jak skuteczny przekrój celu radiolokacyjnego, ale należy uwzględnić wpływ środowiska wodnego, a szczególnie dobrze wypracować model do pomiaru w pełnej skali. (rys. 9), nie zapominając o wpływie środowiska na technologię. Siła echa zależna jest od; wielkości jednostki, specyfiki konstrukcji, geometrii, zastosowanych materiałów, długości fali akustycznej i kąta namiaru. Kontrolę siły echa realizuje się głównie poprzez modelowanie sylwetki i dobór materiałów. (Podobnie jak przy kontroli pól radarowych). Przykładem jest tu mały profil kiosku rosyjskich okrętów podwodnych dający zmniejszane echo. Po ostatecznym wymodelowaniu sylwetki, przystępuje się do zaawansowanych metod matematycznych mających na cel określenie gdzie jeszcze konieczna jest redukcja echa. Modelowanie sylwetki okrętu wspomaga wyodrębniona wiedza o dostępnych materiałach. Zastosowane okrycia mogą mieć formę płyt, kształtowników i okryć natryskiwanych. Na konstrukcję kiosku można stosować tworzywa zespolone. W obydwu przypadkach wielofunkcyjność zastosowanych materiałów może wspomóc tłumienie dźwięków i ochronę przed korozją jednocześnie zmniejszają siłę echa.

Emisja szumów. Emisja szumów akustycznych z okrętu pochodzi z różnych źródeł i przechodzi głównie do środowiska wodnego. Dlatego też ten rodzaj pól fizycznych wymaga szczególnej kontroli, a sposobami na jego redukowanie może być zmniejszenie drgań źródła szumów lub tłumienie. Źródła szumów można podzielić na trzy grupy, a mianowicie: powstających w konstrukcji, w powietrzu i w wodzie. Typowymi rozwiązaniami stosowanymi w kontroli tego rodzaju pól fizycznych są: montaż z elementami izolacyjnymi, nowoczesne urządzenia tłumiące drgania i okrycia sprzęgieł. Systemy izolacyjne mogą mieć charakter pasywny lub aktywny wspomagany odpowiednimi materiałami izolacyjnymi. Zalecane jest stosowanie monitoringu drgań kadłuba pozwalającego na stała kontrolę szumów i stopnia nasilenia wibracji dla określenia emisji szumów i prognozowania stanu technicznego maszyn okrętowych. Czujniki drgań rozmieszcza się w wielu miejscach jednostki. Informują one o nasileniu drgań w czasie realnym i jest to najlepszy sposób na opanowanie i eliminacje emisji szumów.

Pola magnetyczne i elektryczne. Pola magnetyczne, elektryczne i przemienno-elektromagnetyczne są miarą podatności nosiciela na wykrywanie pasywne. Okręty podwodne charakteryzuje różnorodność źródeł pól elektromagnetycznych i odpowiednio różnorodne techniki kontroli tych pól, a mianowicie:
Ferromagnetyzm - stosowanie materiałów amagnetycznych, kompresja, demagnetyzacja;
Podwodny potencjał elektryczny - stosowanie warstw izolacyjnych, ochrona katodowa;
Magnetyzm związany z korozją - redukowany łącznie z podwodnym potencjałem elektrycznym;
Elektromagnetyzm od obrotów wału śrubowego - uziemienia;
Elektromagnetyzm od wirujących maszyn - demagnetyzacja;
Elektromagnetyzm od prądów wirowych - demagnetyzacja;

Pola magnetyczne i elektryczne zmieniają się w zależności od czasu pływania, ciśnienia hydrostatycznego, uszkodzeń części nadwodnej, osadów wapiennych i przewodność wody morskiej. Pasywne systemy kontroli nie zawsze mogą przewidzieć lub skompensować tych zmian i w związku z tym obniżają się właściwości operacyjne jednostki. Aktywne systemy kontroli mogą zredukować skutki zmian pól fizycznych. Doświadczenia w redukcji i opanowywaniu pól powstających w związku z korozją, wskazują na poprawność zaprojektowania i działania systemów ochrony przed korozją. Nieodzownym jest również dobór odpowiedniego materiału na kadłuby okrętowe, odpornego na działanie środowiska morskiego.

Systemy zintegrowane. Kontrola wszystkich podwodnych pól fizycznych opiera się o trzy podstawowe technologie, a mianowicie:
Staranne projektowanie i ukształtowanie;
Właściwy dobór materiałów konstrukcyjnych i okryć;
Aktywne tłumienie lub likwidacja

Każde pole fizyczne może być minimalizowane lub likwidowane tymi technologiami. Znaczące korzyści mogą być osiągnięte poprzez zagwarantowanie działań zintegrowanych, między innymi uważny dobór okryć izolacyjnych wielofunkcyjnych i stosowanie tworzyw zespolonych. Natomiast przy aktywnym tłumieniu i likwidacji należy zwrócić uwagę na konsolidację czujników, sieć sterowania, rozdział mocy i stanowiska kontrolne co może przynieść określone oszczędności.

Odbiór jednostki ocena ryzyka

W przypadku zastosowania nowych technologii kontroli pól fizycznych, niezbędna jest ocena ryzyka. Ryzyko zawiera się w produkcji systemu i w trakcie procesu zastosowania. Ryzyko, że system nie wykaże możliwości jakich oczekiwano, może być ujawnione poprzez techniczną prezentacje działania i modelowania. W ten sposób można uniknąć problemów na wczesnym etapie procesu projektowania. Najpoważniejszym ryzykiem są wysokie koszty nowoczesnej technologii i prawdopodobny jej wpływ na inne systemy. Zagrożenie to może być zminimalizowane poprzez uważną ocenę zakupów począwszy od dostawców podsystemów do nabywców wojskowych, mogących podejmować decyzje na wczesnym etapie procesu akwizycji.

Szczegółowe planowanie serii prób i odbioru jest zasadniczym postępowaniem w procesie nabywania jednostki, pozwalającym na uniknięcie ryzyka zarówno w sferze osiągów jednostki jak jej kosztów nabycia. Planowanie także zawiera następujące elementy:
Wymagania pośrednika;
Odpowiedzialność pośrednika;
Plan minimalizacji ryzyka;
Strategia zakupu;
Ocena strategii;
Dane strategiczne;
Strategia prób;
Strategia modelowania i symulacji;
Wykaz źródeł i zasobów;
Strategia prób dostawcy.

Wnioski

Kontrola pól fizycznych może znacząco podnieść żywotność okrętu. Zintegrowane podejście do problemu obejmujące zagadnienia techniczne, wymagania i nakłady, są niezbędne do uzyskania skutecznych i możliwych do przyjęcia rozwiązań. Dotyczy to systemu i wzajemnego oddziaływania pól fizycznych budowy i zmniejszenia ryzyka.

Kompleksowość stosowania kontroli pól fizycznych jako podstawowego elementu niskiej wykrywalności, może mieć kolosalne znaczenie zwłaszcza w kontekście okrętu wojennego, który uważany jest za najbardziej kompleksowy system zbudowany przez człowieka.

#40 GDC

GDC

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 13 czerwiec 2006 - 09:18

Takie pole elektromagentyczne zabiloby kazdego czlowieka.
Prąd stały moi mili jest bardziej niebezpieczny niz staly, gdyz powoduje juz przy owiele mniejszych parametrah hemolizę krwii.
Objawy zaburzen elektrolitycznych, to wlasnie dretwienie, omamy, zaburzenia koordynacji, straszne skurcze. Przy większym napięciu i dalszej elektrolizie czlowiek umiera w potwornych męczarniach.

To samo tyczy sie przebywania w tak silnym polu elektromagnetycznym. To ze amerykanie mogli testowac to na ludziach jestem wstanie uwierzyć. Są niepodwazalne dowody ze testowali na ludnosci cywilnej skutki promieniowania bomb atomowych, czy testowali amfetaminę - ale ze statki znikaly - to juz nie.

Teoria ta jest troszkę smieszna gdyz jakby ktos wiedzial o co mniej wiecej chodzi.. nie bralby do tego einsteina.. Einstein przeciez wymyslił teorię corpuskularno- falową materii.. a ten eksperyment potwierdza nam fizykę "undergroundową" - ze wszystko jest tylko falą..
Modulacja magnetyczna z zalozenia korpuskluranego - zniszczy tylko lub spowoduje dipole w ciałach materialnych... natomiast gdyby patrzec na to z punktu widzenia fali - cialo mogloby wejsc na wyzszy stopien "wibracji atomowcyh" i zniknąc nam z oczy z powodu innej "częstotliwosci materii".. Einstein byl przeciwny takiej teorii budowy wszechswiata wiec raczej nie popieralby takiego projektu.

Druga teoria to ze uzyli pola elektromagnetycznego do utrzymania jakiegos ksztaltu, antymaterii, lub plazmy, która otaczając statek zamknela go w "bance czasowej" a prąd staly na ststku byl swojego rodzaju markerem, dzieki któremu mozna bylo uzywac przesuniecia czasowego. To by sie zgadzalo z teorią einsteina, który uwazal ze podroz w przyszlosc jest niemozliwa, a jeszcze bardziej w przeszlosc, jednakze lekkie przesuniecie czasowe, mmoze spowodowac "rozmywanie się ".
Powrot moze nie nastąic dokladnie... mogli nie zgrac się czasowo, i ci ludzie byl jakby w innej rzeczywistosci - leczenie przez nakladanie rąk.. moze chodzi o wyrównywanie jakiś pozostalosci potencjałów energetycznych..



#41 freemason

freemason

    1

  • Members
  • Pip
  • 0 postów

Napisano 09 grudzień 2007 - 09:34

GDC napisał: Prąd stały moi mili jest bardziej niebezpieczny niz staly

z tego co napisałeś wywnioskowałem że są dwa prądy stałe, lub prąd stały jest niebezpieczniejszy od samego siebie




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych


Pozycjonowanie strony: Virtual Development