Skocz do zawartości




Zdjęcie

Ostatnia Wieczerza- Leonardo Da'Vinci


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
388 odpowiedzi w tym temacie

#1 Champion

Champion

    1

  • Members
  • PipPip
  • 13 postów

Napisano 03 marzec 2005 - 16:06



Interesuje sie tematyką św Graala, po przeczytaniu ksiazki "Kod Leonarda Da Vinci" postanowaiłem zamiescic byc moze szokujący materiał na temat św Graala i Ostatniej Wieczerzy.

Św Graal, przedmiot czy moze raczej osoba ? opowiesci o nim ciągna się przez wieki, przez wielu uwazany jako kielich z którego Jezus i jego uczniowie pili podczas ostatniej wieczerzy...ale gdzie na obrazie widac jakis kielich ? widac ze przed kazdym z uczniów stoi tylko prawdpopodobnie szklane naczynie które w zaden sposób nie przypomina kielicha, i tutaj trzeba sie przyjzec...kim jest osoba która siedzi po prawicy Jezusa ? jej rysy twarzy, dlugie rude (chyba :P) włosy, suknia (na obrazie zaznaczylem ze wyraznie widac nogi Jezusa i innych zas osoba zasiadająca po jego boku nogi ma ukryte pod spudnicą) to wszystko wskazuje na to ze jest kobietą, ale co kobieta robi obok Jezusa którego wszyscy uczniowie byli meżczyznami, otoz twierdzenie glosi ze jest to Maria Magdalena której osoba jest wlasnie sw Graalem -zaowazcie prosze przestrzen miedzy Jezusem i Marią Magdaleną tworzy wyrazne V co jest znakiem pierwiastka kobiecego (jak zapewne sie domyslacie znak odwrocony w przeciwna strone / jest jego odwrotnoscia czyli symbolem pierwiastka męskiego w symbolice nazywany szczątkowym fallusem) ten tez znak nazywany jest kielichem a co wazniejsze przypomina kobiece łono, sw graal mial zawierac krew chrystusa, i tak faktycznie moze byc, otoz Jezus i Maria Magdalena mogli byc parą, w momencie ostatniej wieczerzy Maria Magdalena mogła byc cięzarna, czyli nosiła krew chrystusa (jego syna badz córke) w swoim łonie, zwróccie uwage na apostoła nachylającego się złowrogo w kierunku Magdaleny i na ręke pod jej szyją, czy nie przypomina sztyletu, ktory chce poderznac gardło Marii Magdalenie ? byc moze nie mezczyzna mial zostac głową kościoła a własnie Maria Magdalena, a św.Graal to symbol zatraconej wrecz zniszczonej przez kosciol sakralnosci kobiety.

To na tyle, polecam książke i głebsze zapoznanie się z tematem

#2 Nickless

Nickless

    1

  • Members
  • Pip
  • 0 postów

Napisano 03 marzec 2005 - 16:26

na obrazie nie widac kielicha ale to o niczym nie świadczy...jak by był to też by o niczym nie świadczyło bo malarz przecież nie widział tej wieczerzy na własne oczy tylko ją sobie wyobrażał

#3 szahu

szahu

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 325 postów

Napisano 03 marzec 2005 - 16:41

reka pod szyja tej osobu nie przypomina sztyletu, ale to tak ;]

osoba obok Jezusa jak i on sam sa ubrani w czerwono-niebieskie szaty malzenskie.

a to cytat z Kodu Leonarda Da Vinci

"Zakon Syjonu – Prieuré de Sion –tajne stowarzyszenie działające w Europie,założone w
roku 1099,naprawdę istnieje.W 1975 w Bibliotece Narodowej w Paryżu odkryto zwoje
pergaminu,Les Dossiers Se rets ,ujawniające tożsamość wielu członków Prieuré de Sion,
m.in.sir Isaaca Newtona,Botticellego,Victora Hugo oraz Leonarda da Vinci."

wiec chyba mogl cos wiedziec na ten temat

i podobno Maria Magdalena miala z Jezusem corke Sare.

a tu link do obrazu:

http://ojceimatki.republika.pl/mono/wiecz/lastsupper.jpg



#4 szahu

szahu

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 325 postów

Napisano 03 marzec 2005 - 16:43



zapomnialem o fragmencie na ktorym widac sztylet

#5 Nickless

Nickless

    1

  • Members
  • Pip
  • 0 postów

Napisano 03 marzec 2005 - 16:49

ej czego ten obraz w pierwszym poście różnie sie od tego w ostatnim linku?

#6 Asmadeus

Asmadeus

    1

  • Members
  • PipPip
  • 17 postów

Napisano 03 marzec 2005 - 16:52

Wtedy wiekszość ludzi chodziła w sukniach, mieli długie włosy a ta osoba która siedzi koło Jezusa to jego najmłodszy apostoł, który był urodziwy i piekny.
A w tamtych czasach nie było szklanych kubków :)

Zmieniony przez - Asmadeus w dniu 2005-03-03 16:55:36

#7 Indianin

Indianin

    1

  • Members
  • Pip
  • 0 postów

Napisano 03 marzec 2005 - 16:56

oryginal to ten w linku, to jest fresk i troche "zjadly" drzwi. a postac to ponoc Sw. Jan ale wyglada faktycznie na kobiete... z drugiej strony Leo mial specyficzne poczucie humoru :D

#8 Mr.DZiik

Mr.DZiik

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 261 postów

Napisano 03 marzec 2005 - 17:14

Autor tej ksiazki nie wspomina jednak o waznych faktach:
Fresk zostal namalowany ok 1497 roku przez Leonarda da vinci, ale pan Leonardo uzyl do malowidla niezbyt trwalych farb (lubil eksperymentowac) i w 1642 roku na scianie zodstaly juz tylko zarysy postaci. Dlatego postanowiono przeprowadzic konserwacje, które staly sie falszywymi przeróbkami min. zmieniona zostala glowa Judasza, Chrystusa, glowe sw. Andrzeja przesunieto a czolo sw Piotra ukazano z innej perspektywy.

Czyli tak na prawde nie ma sie co rozwodzic nad szczególami tego obrazu, bo maja one malo wspólnego z wizja Leonarda, a ksiazka staje sie wtedy taka sobie bajka...


#9 Akab

Akab

    1

  • Members
  • PipPip
  • 22 postów

Napisano 03 marzec 2005 - 18:59

Ale to nie tak wyglądało apostołowie siedzieli na poduszkach a nie na krzeselkach

#10 adam01

adam01

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 94 postów

Napisano 03 marzec 2005 - 19:13

Osoba obok chrystusa to z pewnością kobieta, to widać na pierszy rzut oka, jak również litere V która jest symbolem kielicha bądź kobiety. Pamietam z tej książki kawałek o tym, jak powstało słowo święty graal ale nie przypomne sobie dokładnie cos o sankt reel które się mutowało powoli ...

#11 Franczes

Franczes

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 276 postów

Napisano 03 marzec 2005 - 20:03

Może nie uważałem w szkoel ale wydaje mi sie ze Leonardo nie mógł być w tym wieczerniku jak on żyl w 1400 którymś tam a ostatia wieczerza była w 33 r n.e Więc czemu sie tak podniecacie przeciesz kazdy mógłby narysować ostatnią wieczerze i sobie tam podorysowywać, szklaneczki, szabelki i nawet miotacz płomnienia. Chyba ze ten Leon... był ta kzdolny ze nawet maszyne czasu zrobił i sie tam cofna i wszystko namalował.... Nawet Magajwer tak nei potrafi.

P.S Już wiem dlaeczego foceci mają w kibelkach trójkąciki - bo to troche od tej literki V

#12 Teos

Teos

    1

  • Members
  • PipPip
  • 17 postów

Napisano 03 marzec 2005 - 20:48

O ile się nie mylę ten Kod Leonarda Da Vinci to fikcja oparta na faktach, więc nie ma co się przejmować.

Adam01, a pokazać ci taką kobietę, która wygląda jak facet (nawet bokobrody ma )?

#13 W.Denton

W.Denton

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 03 marzec 2005 - 22:51

Franczes SOG - myślę podobnie dorysować im miotacz płomieni i jet packa a apostołó przemianować na Jedi z mieczami świetlnymi ;-P buahahhaa

#14 Gregor_

Gregor_

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1261 postów

Napisano 03 marzec 2005 - 23:03

No wlasnie. Ta ksiazka, jak i pozostale ksiazki tego autora, jest dosc mocno naciagana.

#15 nowe widmo

nowe widmo

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 152 postów

Napisano 03 marzec 2005 - 23:26

podobno w pierwszej wersji tego obrazu było dwóch chrystusów, tańcerki i ...kangur, no ale ostateczna wersja jest bardzo uładzona...

#16 Teos

Teos

    1

  • Members
  • PipPip
  • 17 postów

Napisano 04 marzec 2005 - 00:16

O! KANGUR! Hehe chce zobaczyć kangura!

#17 Indy5

Indy5

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 109 postów

Napisano 04 marzec 2005 - 08:01

Książka "Kod Leonarda" została napisana na podstawie książek "Święty Graal Święta Krew" oraz "Testament Mesjasza" napisanych przez - Michael Baiget * Richard Leigh * Henry Lincoln


#18 W.Denton

W.Denton

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 04 marzec 2005 - 12:16

Ciekawe czy miał rękawice bokserskie czy nie ?

#19 yorbi

yorbi

    1

  • Members
  • Pip
  • 2 postów

Napisano 04 marzec 2005 - 22:32

nudno mi się robi jak wszyscy na wszystkich forach w Polsce jaraja się bzdurami jakie powypisywał Brown. Na tysiącach obrazów i rzeżb z epoki św Jan - umiłowany uczeń Pana ukazywany jest jako młodzieniec o niewieściej wprost urodzie. Trza se poszukać, popatrzyć a nie traktowac rzeczy wybiórczo. Browna uważm za kiepskiego historyka i zadnego znawcę sztuki - wszystko u niego jest niedokładne pobieżne a eksploatowane jest to co niezbyt istotne dla historyków sztuki. Ot tania sensacja i tyle.
Dosyć solidny opis owego obrazu znależć można na polskiej stronie:
http://www.republika.pl/leonardo2002/
Chrystus właśnie wypowiedział pierwsze zdanie: "Zaprawdę powiadam wam: jeden
z was Mnie zdradzi, ten który je ze Mną" (Marek ew.{14,18}). Tylko tę część
wypowiedzi Nauczyciela słyszeli wszyscy. Powstał gwar oburzenia, wzajemnych
podejrzeń, słowem poruszenie wśród wszystkich tam zebranych. Teraz Chrystus
wypowiada drugie zdanie: "jeden z dwunastu, ten który ze Mną rękę zanurza w misie.
(...)"(Marek ew.{14,20}) 15
Właśnie ten moment przedstawił Leonardo. Druga część wypowiedzi Chrystusa
przytłumiona trwającymi rozmowami, jest słyszana jedynie przez tych, do których się
zwrócił. A więc wszyscy po Jego lewej ręce oraz Jan jako najbliższy po prawej, są
świadomi tego, co się wydarzy. Natomiast reszta apostołów, począwszy od Piotra
z Judaszem, słyszała tylko zapowiedź zdrady (stąd to przerażenie i kurczowe ściskanie
sakiewki u Judasza). Teraz, gdy zwrócimy naszą uwagę na dłonie apostołów, ujrzymy
dramat tamtej sceny w sposób, jaki podsuwa nam Leonardo.
W centrum, obok niezwykle spokojnej i pełnej dostojeństwa postaci Chrystusa,
zajmują miejsca dwaj bracia, Jan i Jakub Starszy, przez Chrystusa nazwani -
"Boanerges" tzn. synowie gromu, jak odnotował (tylko) Marek Ewangelista. W takim
razie ten gest szeroko rozpostartych ramion Jakuba Starszego nabiera jeszcze większej
(bo zdwojonej) siły ekspresji w tej scenie - powstrzymujący i uspokajający najbliżej
siedzących. To on zwraca uwagę pozostałych: "Uciszcie się! Uspokójcie, spójrzcie
na rękę Judasza!". W czasie, gdy Filip trwa jeszcze w zapewnieniu o swej wierności
i niewinności, Tomasz wskazując palcem ku górze, zdaje się grozić karą Niebios,
lub bezpośrednio grozi zdrajcy (jak pamiętamy Judasz nie słyszy pełnej wypowiedzi
Chrystusa).
Obok Mateusz, wyraźnie słysząc i widząc całe zdarzenie, zwraca się wraz z Tadeuszem do
najstarszego z nich, Szymona: "Czy ty widzisz, co się stało? Czy widzisz, co on zrobił?
Jak to jest możliwe?" Na co Szymon, bardzo spokojnie, w geście tłumaczącym
odpowiada: "Czyż nie w tej chwili wypełniło się to, co jest napisane w Piśmie?"
(Przyjmując, że u Leonarda również Szymon, tak jak Chrystus, nawiązuje do
proroctwa Starego Testamentu - Księga Jeremiasza (31,31), cytowanego przez
Marka - Ew. Mk(14,24), a później (o ile w ogóle) przez kolejnych autorów
ewangelii - ten prorok,w przeciwieństwie do Izajasza jest niemal nieobecny w ewangeliach).
Gdy tutaj dramatyzm chwili osiąga swą kulminację i sprawa staje się jasną, druga
strona stołu nadal trwa w niepewności. Spokój najmłodszego wśród apostołów,
Jana jest tylko pozorny. Oparł splecione dłonie na stole, nie mogąc wyjaśnić Piotrowi,
jaki gest wskaże zdrajcę, bo właśnie widzi Judasza i w napięciu obserwuje jego rękę.
Ten zaś, niczego nie świadomy sięga do naczynia, by zanurzyć dłoń w tym samym
momencie, co Chrystus. Za plecami Piotra, opuszczając ręce na stół, Andrzej
domyśla się już, że Nauczyciel z pewnością wie, kto Go zdradzi, czym jeszcze
bardziej wzmaga niecierpliwość siedzących najdalej. Bartłomiej i Jakub Młodszy aż
wstają i pochylają się nad stołem, by ponaglić Piotra w przekazaniu oczekiwanej
wiadomości - ten, właśnie przed momentem przerwał posiłek (wspomniana wcześniej
ręka z nożem wsparta o biodro), by zagadnąć Jana o szczegóły wypowiedzi Chrystusa"
a uczciwa reprodukcja jest na stronach chocby
http://www.wga.hu/index1.html
dawno juz miałem o tym napisac ale coz - Wisły kijem nie zawrócisz, a browna ktos czyni gwiazda mimo ze na to nie zasluguje - kto nie wierzy niechaj porowna sobie poziom pisarstwa i erudycji Umberta Eco piszacego na podobne tematy w podobnym nastroju sensacji - i prosze sobie zobaczyc poziom przygotowania naukowego obydwu. Nokaut - Brown przy pisarstwie Eco jest na poziomie brukowca
Dobrej nocy

#20 Elohim

Elohim

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 267 postów

Napisano 06 marzec 2005 - 11:49

W pełni popieram wypowiedź Yorbi'ego i innych Forumowiczów, którzy popierają Yorbi'ego.

#21 Anubis666

Anubis666

    1

  • Members
  • PipPip
  • 14 postów

Napisano 06 marzec 2005 - 12:37

Buehehehe, Nowe_Widomo masz SOG'a za wypowiedz, myslalem ze padne ze smiechu

#22 Indy5

Indy5

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 109 postów

Napisano 07 marzec 2005 - 11:09

Ciekawe który z ewangelistów był przy wieczerzy, według mnie żaden. A po za tym gdyby nie Judasza zdrada to by Jezusa nie ukrzyżowali to może on był najwierniejszym uczniem.

#23 Elohim

Elohim

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 267 postów

Napisano 07 marzec 2005 - 16:40

Jeśli nie ten judasz zdradziłby Jezusa to inny by się znalazł. Przeznaczenie musi zostać spełnione.

#24 Elohim

Elohim

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 267 postów

Napisano 07 marzec 2005 - 16:41

Aczkolwiek są wyjątki miłosiedzia...

#25 yorbi

yorbi

    1

  • Members
  • Pip
  • 2 postów

Napisano 07 marzec 2005 - 20:28

jesli wszystko kiedyś juz zostało zapisane i kazdy z nas ma swoje przeznaczenie to Judasz miał z nas zadanie najwazniejsze. Urodził sie z pietnem zdrajcy który ocalił prez swa zdrade ludzkość - winien więc byc chyba Swiętym za to... niestety został potępionym....

#26 Bongo_z

Bongo_z

    1

  • Members
  • Pip
  • 2 postów

Napisano 07 marzec 2005 - 20:33

Yorbi SOG! i racja z judaszem...gdyby nie on nie było by tego wszystkiego, HIP HIP HOORAY ŚW. JUDASZU

#27 Elohim

Elohim

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 267 postów

Napisano 07 marzec 2005 - 20:56

Przeznaczenie istnieje, ale człowiek wyjątkowymi czynami może je zmienić. Gdyby Judasz nie zdradził Jezusa, zrobiłby to kto inny lub cała historia zbawienia wyglądałaby inaczej. Judasz zdradził Jezusa z własnej woli, nie całkiem z woli przeznaczenia. Jednak przeznaczenie głosiło : "Jeden z uczniów Jezusa zdradzi go". Największe predyspozycje do tego czynu miał Judasz, więc on musiał zdradzić swojego mistrza. Gdy zobaczył że zrobił źle, poszedł i się powiesił.

#28 Elohim

Elohim

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 267 postów

Napisano 07 marzec 2005 - 21:09

Judasz nie zasługuje na oddawanie mu czci, albowiem zdrada przyjaciela jest najgorszą rzeczą pod słońcem.
Przeznaczeniem Jezusa była śmierć na krzyżu i późniejsze zmartwychwstanie, co przypieczętowało Jego boską misje. Nawet bez udziału Judasza Żydzi doprowadziliby do śmierci Jezusa, gdyż Żydzi uważali go za zagrożenie dla narodu Izraela. A że Judasz kolaborował z Żydami, więc go wykorzystali do zdrady Jezusa.

#29 Teos

Teos

    1

  • Members
  • PipPip
  • 17 postów

Napisano 07 marzec 2005 - 23:28

Nie będę się kłócił co do istoty przeznaczenia, bo gdzieś już dawałem o tym temat. Ale jest jedno małe "ale". Napisałeś, że "Judasz miał najlepsze predyspozycje (...), więc musiał zdradzić..." Może nie musiał, bo mógł to być inny z apostołów, ale zrobił to Juda.

A tak poza tym to SOG.

Kurcze już nie mogę dać...

Zmieniony przez - Teos w dniu 2005-03-07 23:28:35

#30 Elohim

Elohim

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 267 postów

Napisano 08 marzec 2005 - 13:28

Jest taka zasada, że w każdej grupie znajdzie się jeden judasz - zdrajca.

#31 Indy5

Indy5

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 109 postów

Napisano 08 marzec 2005 - 14:39

Przeznaczeniem Jezusa była śmierć na krzyżu i późniejsze zmartwychwstanie, co przypieczętowało Jego boską misje. A może Jezus nie umarł na krzyżu nie połamano mu goleni przed ściągnięciem. Możliwe że jeszcze dychał, do grobowca przyniesiono wonności i aloes a więc po yleczeniu się poprostu wyszedł. Na miejscu rzymian też bym uciekł jak by mi się grób otwierał.

#32 Teos

Teos

    1

  • Members
  • PipPip
  • 17 postów

Napisano 08 marzec 2005 - 20:00

Indy, a widziałeś kiedyś człowieka, który żyje z przebitym sercem?

Albo jeszcze lepiej - kolesia który cały dzień dyndał na krzyżu, a trzy dnu później jest już w stanie głazy przesówać? Nie przesadzajmy.

Elohimie, nie jest to regułą. Nie wiem, skąd to wziąłeś, ale nie zawsze w grupie musi być zdrajca.

#33 Elohim

Elohim

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 267 postów

Napisano 08 marzec 2005 - 20:55

Teos, w każdej grupie jest zdrajca jest kwestią czasu kiedy się to wyda.

#34 Teos

Teos

    1

  • Members
  • PipPip
  • 17 postów

Napisano 08 marzec 2005 - 23:03

Wybacz, ale nie potrafię tego przyjąć do wiadomości. Zawsze są jakieś wyjątki.

#35 Kaszpir

Kaszpir

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1070 postów

Napisano 08 marzec 2005 - 23:12

eee Teos Jezus miał przebity bok ale nie serce o ile pamiętam.

#36 yorbi

yorbi

    1

  • Members
  • Pip
  • 2 postów

Napisano 08 marzec 2005 - 23:40

z tego co pamietam Judasz "Iskariota" miał należeć do ówczesnej sekty iskariotów - coś w stylu zwiazku, grupy intelektualistów i jako jedyny wykształcony wśród apostołów( bo reszta to prości zwykli ludzie) Wiedział że MUSI zdradzić by wypełnić pismo. Zresztą było w ewangelii " to jest ten który macza wraz ze mną chleb" i wtedy Judasz miał zrozumieć że musi zdradzić.
roli nie miał lekkiej, nie dziwę się że odfrunął w głębiny sznura.....

#37 Elohim

Elohim

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 267 postów

Napisano 09 marzec 2005 - 08:45

Judasz nie słyszał tego co mówił Jezus o maczaniu chleba w misie. Poprostu Judasz miał zdradzić (chociaż nie musiał)i już.

#38 Franczes

Franczes

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 276 postów

Napisano 09 marzec 2005 - 10:21

Nie znacie sie. Nie chodzi o to ze cos tam juz zapisane i tak sie ma stać. To jest poprostu tak ze Bóg wiedział wczescniej co sie z Jezusem stanie i natchną ludzi zeby napisali ze Zbawiciel umrze na krzyżu, ze bedzie zdradzony. Jeśli by np. Judasz go nie zdradził to by nie było zapisane w ST. Jeśli Zbawiciel miałby umrzeć w inny sposób tez by było zapisane. Mam nadzieje ze rozumiecie.

#39 El_Siara

El_Siara

    1

  • Members
  • Pip
  • 3 postów

Napisano 09 marzec 2005 - 16:02

Yorbi masz soga :)


#40 Teos

Teos

    1

  • Members
  • PipPip
  • 17 postów

Napisano 10 marzec 2005 - 22:14

Franczes SOG.
Kaszpirze masz rację, przedobrzyłem, tym niemniej niewiele to zmienia.

#41 ezo

ezo

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 30 postów

Napisano 11 marzec 2005 - 01:12



I tu się zgodzę z Championem Swięty gral to w rzeczywistośći Kobieta
Kobieta we wczesnych czasach była uważana za równą płci przeciwnej
lecz kosciół trochę namieszał uważając Kobiety za niższe od płci męskiej
wiele księży uważa że gdyby Ewa nie zerwała jabłka żyli bysmy w lepszych czasach ,to wcale nieprawda a pozatym Adam i Ewa nie byli pierwszymi ludzmi na tym swiecie .!!
Korzystam z wiedzy którą mam pod ręką

#42 Akab

Akab

    1

  • Members
  • PipPip
  • 22 postów

Napisano 11 marzec 2005 - 09:14

Ta kobieta mogła byc zoną chrystusa bo gdzies zytałem ze do jezusa mowiono "rabi" a tak sie mówiło u zydów do człowieka ktory mial żonę
A jesli chodzi o grala to są to potomkowie Jezusa,ale to tylko moje przypuszenie :)

#43 Franczes

Franczes

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 276 postów

Napisano 11 marzec 2005 - 09:41

Maria Magdalena powiedziałą do Jezusa "Rabbi" - co oznacza msitrzu jak zmartwychwsał. Bo ona szukała jego ciała i sie Go zapytała gdzie jest bo myślała ze jest ogrodnikiem a On coś powiedział i ona skapowała ze to On i wtedy powiedziała Rabbi.

#44 yorbi

yorbi

    1

  • Members
  • Pip
  • 2 postów

Napisano 11 marzec 2005 - 10:02

Zapowiedź zdrady6

17 Z nastaniem wieczoru przyszedł tam razem z Dwunastoma. 18 A gdy zajęli miejsca i jedli, Jezus rzekł: «Zaprawdę, powiadam wam: jeden z was Mnie zdradzi, ten, który je ze Mną». 19 Zaczęli się smucić i pytać jeden po drugim: «Czyżbym ja?» 20 On im rzekł: «Jeden z Dwunastu, ten, który ze Mną rękę zanurza w misie. 21 Wprawdzie Syn Człowieczy odchodzi, jak o Nim jest napisane, lecz biada temu człowiekowi, przez którego Syn Człowieczy będzie wydany. Byłoby lepiej dla tego człowieka, gdyby się nie narodził».

prosze bardzo oto fragment Ewangelii św Marka - http://online.biblia...zial.php?id=313 - ciekawe że Judasz siedząć obok Jezusa nie słyszał tych słów, podczas takiej chwili


#45 yorbi

yorbi

    1

  • Members
  • Pip
  • 2 postów

Napisano 11 marzec 2005 - 10:11

rabbi (gr. rhabbí ‘mistrzu mój’ z aram. rabbi od rabh ‘mistrz’ + i ‘mój’) religiozn. w judaizmie – honorowy tytuł nauczyciela myśliciela, przywódcy duchowego społeczności żydowskiej; także osoba o tym tytule
Rabin to po prostu nauczyciel, osoba na tyle biegła i obeznana w prawie żydowskim i tradycji, że jest w stanie nauczać społeczność, odpowiadać na pytania oraz rozwiązywać kwestie sporne.
Takim rabbim był dla niej Jezus.

a propos Judasza jeszcze - Podobno święta Katarzyna z Genui podczas widzenia w aluzyjny sposób dowiedziała się od Chrystusa, że Judasz dostąpił zbawienia. Ksiądz Primo Mazzolari w swym słynnym kazaniu przedstawił Judasz jako "tego, którego Jezus najbardziej miłował" pomimo zdrady: z uwagi na prawo miłości nieprzyjaciół głoszone przez samego Chrystusa.
zdradzac nie musiał, podobno byl bogatym człowiekiem...więc po co srebrniki, które dały podobno początek "purpurowemu srebru"...ale to juz całkiem inna historia...
Niektórzy twierdzą że niewyobrażalne jest aby uwczesny rabbi nie miał żony - stąd więc te teorie róznorakie mówiące o żonie Jezusa...

Zmieniony przez - yorbi w dniu 2005-03-11 10:22:28

#46 LOTAN

LOTAN

    1

  • Members
  • Pip
  • 9 postów

Napisano 15 marzec 2005 - 17:50

Ze jest to podwojna fikcja malarska i obecnie poetycka to nie ulega watpliwosci.Jesli ktos chce wierzyc w spiski iluminarzy i wiedze tajemna jakoby ktora mialby miec Leonardo w zwiazku ze swoja obecnoscia w tajemnicy wolnomularzy to jest to jego prywatna ocena.Jednak jak ktos ma ochote zaglebic sie w bardziej teoretyczne rozwazania oparte na umysle i zdolnosci analitycznej polecam lekture-`Flet z mandragory` Łysiaka.

#47 KingOsirys

KingOsirys

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 40 postów

Napisano 15 marzec 2005 - 18:06

Kodu Leonarda nienalerzy brać na serio. Don Brown bardzo zmyślnie wplątał niektóre fakty prawdziwe w fikcje literacką. Lecz Browm popełnił wiele błędów np. piramida nad luwrem niejest 666 a bodajrze z 687 szklanych trujkątów. Tak samo pseudonaukowa książka Święty graal święta krew na siłe wyszukuje spisku kościoła przeciw ludzkości(ja tak samo ale bez przesady. Możemy w niej przeczytać dziwną rzecz, że jezus był na własnym weselu i na własnym weselu zrobil z wody wino....
Michael Baigent, Richard Leigh twięrdza tak bo w bibli jest napisane że na weselu w kanie galilejskiej(chyba) był ze swoją matką więc suma sumarum był na własnym.....lecz zgadzam sie z jednym. Kościół okłauje ludzi mam na myśli 5 ewangelie ,, Izraelici gromadzili się tłumnie, aby słuchać słów Jezuso
wych. Prosili, aby wskazał miejsca, gdzie mogą wznosić modlitwy
do Ojca Niebieskiego, gdyż świątynie ich sprofanowane zostały ręką
wroga i legły w gruzach.
Natenczas Jezus rzekł - Bóg nie ma nic wspólnego ze
świątyniami, które są tworem ręki ludzkiej. Dopiero serca ludzkie
stanowią prawdziwą świątynię Boga." i mi to wystarczy



#48 Voo de Mar

Voo de Mar

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 22 kwiecień 2005 - 14:17

Ja sobie myślę tak... Skoro są ta rozbieżne opinie na temat historii współczesnej (powiedzmy ostatnie 100 lat), pomimo licznych zbiorów archiwalnych, to co tu dużo mówić o tym co się wydarzyło 2 tysiące lat temu? Teoretycznie możliwe jest wszystko, nie chce tu zostać uznany za heretyka, nie będę więc pisał o swoich ewentualnych przemyśleniach dotyczących rzekomych faktów historycznych. Jeśli ktoś wierzy to będzie wierzył, a fakty mają się do tego nijak. Faktów historycznych nie ma, chyba że z pomocą jakieś maszyny cofniemy się 2 tysiące lat wstecz i zobaczymy na własne oczy, choć trzeba pamiętać, że i zmysły bywają zawodne :-/

#49 Wielki Ofc

Wielki Ofc

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 31 postów

Napisano 24 kwiecień 2005 - 10:22

Z całym szacunkiem, Leonardo da Vinci, mimo iż wielkim malarzem był, nie wydaje mi się być miarodajnym źródłem wiedzy na temat szczegółów Ostatniej Wieczerzy, czy jakichkolwiek innych wydarzeń z tego okresu

#50 Cioś

Cioś

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 69 postów

Napisano 24 kwiecień 2005 - 11:24

"Zbyt złożone"

#51 Wielki Ofc

Wielki Ofc

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 31 postów

Napisano 24 kwiecień 2005 - 15:58

"Otwarte"


#52 idealna

idealna

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 173 postów

Napisano 26 kwiecień 2005 - 18:12

chyba za bardzo się wkręciliście w browna. na okładce pisze że że to autor nr 1 na świecie w gatunku LITERATURY SENSACYJNEJ i twórcy THRILLERÓW a nie jakiś podręczników historii sztuki. ja to traktowałam jako fajną książkę a nie miarodajne źródło wiedzy..

#53 yorbi

yorbi

    1

  • Members
  • Pip
  • 2 postów

Napisano 26 kwiecień 2005 - 22:13

taa, tylko wkurzające są te tłumy co się powołują na ksiązkę browna jak na Biblię. Zresztą nawet sensacyjny wydzwięk jego ksiazek nie zwalnia go od ogladniecia bynajmniej tych dziel o ktorych sie pisze...A nie budowania łatwej sensacji na zadnych przesłankach. Czy w zwiazku z tym że ś Piotr był ukrzyżowany do góry nogami był też satanistą??

#54 grzech..

grzech..

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 31 postów

Napisano 28 kwiecień 2005 - 22:24

Przypominam: Tematem jest „Ostatnia wieczerza” LdV, a nie cytaty z Pisma ŚW (zmienianego zapewne kilka razy), rękopisy z Qumran ani też książka Browna! Więc skoncentrujmy się tylko na tym, ponieważ w necie można znaleźć „fakty” potwierdzające dosłownie wszystko - a obraz Leonarda jest tylko jeden.

http://milano.arounder.com/ - tutaj obraz można prawie dotknąć [sic!]

http://tiny.pl/hwbx - cały obraz (źródło: Wikipedia)
http://tiny.pl/hch1 - kadr

http://tiny.pl/hch8 - twarz [sic!]
http://tiny.pl/hchs - rozszerzenie (znalezione w necie..)

Strona podana przez yorbi’ego: http://www.wga.hu/index1.html
nie wygląda mi więc na „uczciwa reprodukcję”

Jak dla mnie Jan NIE jest „mężczyzną podobnym do kobiety”!
To jest K_O_B_I_E_T_A_!

Nawet niektórzy księża tak mówią, oczywiście dodając, że Jan był prawiczkiem, a wtedy młodych chłopców malowano „nadając cechy niewieście” (ciekawe jak w takim razie wtedy przedstawiano kobiety? )
http://tiny.pl/h5jp

Proszę sobie ściągnąć na dysk trzy malunki Leonarda (dwie głowy kobiet i głowę „Jana”):
http://tiny.pl/hch8
http://tiny.pl/h5j6
http://tiny.pl/h5jb
I zastanówcie się, dlaczego akurat Jan ma „cechy niewieście”. Odpowiedź jest prosta:, bo tak nam zasugerowano! Idąc tym tokiem myślenia to w średniowieczu przedstawiano by samych mężczyzn..

IMHO opis wieczerzy, jaki zaprezentował yorbi – miałby sens gdyby tam był mężczyzna, a tak to mija się on z celem (oczywiście po przedstawieniu rozsądnych kontrargumentów zmienię zdanie, bowiem nie zależy mi na lansowaniu teorii Browna).

Jeśli ponadto zauważymy tam Piotra, który swoją postawą zdradza swe zamiary (Leonardo był w tym mistrzem); literę V (co raczej nie może być przypadkowe); wyraźnie uzupełniającą się parę Jezus – Kobieta (chodzi o strój); oraz brak Kielicha – może to nasuwać pewne skojarzenia!!

Jeszcze w tym wątku o tym nie było, ale Leonardo w kilku pracach dosłownie zadrwił z Kościoła umieszczając w nich właśnie różne „nieprzyjemne treści”. Ale tutaj według mnie przegiął. Podobno nawet wpadł w konflikt z Papieżem na temat „szczegółów” Ostatniej Wieczerzy [za potwierdzenie tej informacji będę bardzo wdzięczny].

Jeśli zapytacie się, co to zmienia, że jest tam Kobieta? Odpowiadam: NIC! Leonardo po prostu musiał znać tę legendę o Magdalenie „towarzyszce” Jezusa [..chwila zastanowienia..]. Gorzej, jeżeli to nie jest tylko legenda, ale tego się zapewne nigdy nie dowiemy..

Za wszelkie konstruktywne wypowiedzi będę wdzięczny. Nie zależy mi na udowodnieniu, że tam jest Kobieta. Po prostu chcę poznać jak najwięcej rzetelnych faktów na temat tego obrazu.
pozdrawiam grzech

PS Czy widzicie tam 13 kielichów? Czy tylko tak przyjmujecie wszystko na wiarę? Bo mi się wydaje że jeden z apostołów odwoził wszystkich do domu..


#55 yorbi

yorbi

    1

  • Members
  • Pip
  • 2 postów

Napisano 29 kwiecień 2005 - 17:53

dobra mam chwile...niech bedzie
To co dane jest nam ogladac nie jest specjalnie podobne do tego , co Leonardo chcial na scianie refektarza namalowac - nie jest to jak pisza niektórzy madrogłowcy fresk, bo z technika al fresco to nie ma nic wspólnego - podczas malowania Leonardo, wieczny eksperymentator i nowator nie chcial malowac SZYBKO jak to nalezy robic tworzac fresco, ale wykoncypował sobie ze sie posluzy ledwo co sprowadzona do Italii farba temperowa ucierana z olejem(znając Leonka, zapewne z orzecha włoskiego, bynajmniej bez skórki) - szybkie malowanie nie mogło leżeć w naturze mistrza sfumato. Porą, którą przedstawił podczas ostatniej wieczerzy to ulubiona pora Mistrza - juz nie dzień, ale jeszcze nie wieczór, pora, kiedy swiatło jest najpełniejsze, jak to określił.
Kiedy malował na wapiennej ścianie farba prawie olejną , olej będący spoiwem trafiał szlag, pod wpływem wilgoci pęczniał i niszczył sie już za życia mistrza. Leonardo nie walczył o dzieło, było to związane z jakąś dziwną rezygnacją, którą miał we krwi - podobnie było z jego modelem pomnika Sforzy, podobnoż wspaniałym, z którego francuskie żołdactwo na oczach mistrza zrobiło sobie cel do ćwiczeń strzeleckich. trag więć szlafiał powoli acz skutecznie ostatnią wieczerzę przez lata.
Do konserwacji malowidła przyczynili się też rozmaitego talentu "konserwatorzy" poprzez wieki, zmieniajac i udoskonalajac, oczywiscie wg swojego widzimisie dzieło Leonarda. Stad sie wzielo wiele dziwacznych pokutujacych pozniej legenda przemalowek( vide : "nóż Leonarda"itp) Przypominam ze trwałośc dzieła była znikoma!!! wiele elementów zanikało wprost, tworzyły się bąble, farba łuszczyła się i odpadała płatami. Sam refektarz tez nie był oszczedzany przez lata i nature - powodzie(takoz jeszcze za zycia mistrza), wilgoc, i inne sprawy. Kto nie wierzy - niech sobie wezmie farbe olejna i pomaluje wilgotna sciane - zobaczy co sie zaraz zacznie dziac z malowidłem. Dosyc dobrze widac owe zniszczenia na powiekszeniach które Grzech podesłał( Sog za fajne adresy;)).
Jan jest najmłodszy - Umiłowany uczeń Pana - jeszcze nie mężczyzna(nie tylko ów Jan jest u Leonarda niemal kobietą - poszukajcie sobie św Jana Chrzciciela i innych obrazków oraz szkiców), zresztą Leonarda podejrzewano też o niecne sprawki z młodymi chłopaczkami, nie tylko na podstawie szkiców. Zresztą znając sztukę Renesansu, nie chce mi się zgłębiac tego tematu - dla znawcow malarstwa owej epoki rzecz jest banalna i oczywista - proponuje rozszerzony kurs historii sztuki - nie tylko Leonardo tak maluje!!!!!!
Litera V wynika z mistrzowskiego zamysłu kompozycji - cztery grupy po trzech apostołów, w srodku Pan - jedyny samotny na tle okna - okna, które staje się u niego aureolą naturalną - stad tez(chociaz nie tylko odsuniecie Jana z okna, aby nie stał sie rywalem w swietosci dla najswietszego na obrazie - inny z apostołow znajduje sie czesciowo na tle okna ale przesloniety twarza drugiego) Wyprostowana postac Jana stworzylaby z obrazu straszliwie symetryczny banal, który na pewno w naturze do perfekcji komponujacego obrazy leonarda nie byłby do przyjecia.
Konfliktów z papieżem wynikajacych z ostatniej wieczerzy nie pamietam, szczerze mówiąc - wiecznie skonfliktowany z papiezem był Michał Anioł - Leonardo papieza raczej unikał, majac innych protektorów - badz to Sforze, badz to Franciszka króla Francji.
pozdrawiam - a o Leonardzie była kiedys fajna ksiazka - Dymitr Mereżkowski "Leonardo Da Vinci" strasznie ją lubiłem w dzieciństwie.
Pozdrawiam i polecam.

#56 -greg-

-greg-

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 176 postów

Napisano 01 maj 2005 - 09:03

Za interesujace szczegoly uznaje sie rzeczy ktore sa niczym innym jak radosna tworczoscia L.da Vinci. Gdyby namalowal Chrystusowi rogi to jeszcze nie oznacza,ze byl on diablem...
Nie twierdze,ze Jezus na 100% nie mial zony i dzieci ale twierdze,ze dowody na ten temat albo nie istnieja albo nie sa podane do publicznej wiadomosci. Wg mnie to tania sensacja na poziomie programu "Nie do wiary".
O teoriach na temat nieznanej czesci zycia Jezusa troche czytalem i przyznaje,ze sa interesujace ale dla mnie nadal pozostaja teoriami. Pozdrawiam.

#57 roberto 55

roberto 55

    1

  • Members
  • Pip
  • 6 postów

Napisano 01 maj 2005 - 13:54

Co masz do Nie Do Wiary
Yorbi SoG Wypasny Ode Mnie Leci.

Zmieniony przez - roberto 55 w dniu 2005-05-01 14:55:59

#58 grzech..

grzech..

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 31 postów

Napisano 01 maj 2005 - 14:09

> yorbi: dobra mam chwile...niech bedzie […]

Nie zależy mi aż tak na szybkiej odpowiedzi. To jest piękne w forach/grupach, że istnieje magiczny przycisk: „szukaj” A dla tej funkcji czas już nie istnieje Ale dzięki i za to.

Z całym szacunkiem dla Cię, masz na pewno o wiele więcej wiadomości ode mnie. Ja „od kilku dni” interesuję się Leonardem, więc wybacz, jeśli będę zadawał jakieś głupie pytania.. A przyznaję, niektóre [czyt: większość] wątpliwości pozostały. Ale cóż po ta są takie dysputy, aby dzielić się wiedzą lub wymieniać swe poglądy.


No, to na tym koniec tych „grzeczności”

To co napisałeś w Twym poście to szczera prawda,
ale ja NIE O TO PYTAŁEM


(1) Tak, masz rację. Obraz OW miał już od początku pecha (poczynając od farb, przechodząc przez zawieruchy wojenne, powodzie i.. „konserwatorów”). Ale przecież o czymś rozmawiamy; rozmawiamy o czymś, co można „prawie dotknąć”. To coś jest materialne i pokrywa ścianę refektarza w klasztorze przy kościele Santa Maria della Grazie.

Oficjalna strona Mediolanu zaprasza: http://milano.arounder.com/

Tak, że tym samym _ucinam_ wszelkie dywagacje o zniszczeniach. Rozmawiajmy o tym, co tam jest TERAZ. Wiem, że to nie „oryginał”, ale coś tam przecież widać. Gdzieś czytałem, że całkiem niedawno dokopano się właśnie do warstwy Leonarda, odkrywając tym samym różne (nie zawsze przyjemne) szczegóły ukryte [specjalnie??] przez „konserwatorów” [konserwatystów??]. I wcale to nie było w książce Browna ale w jakimś albumie.
Hmmm.. różnie można tłumaczyć historie tego obrazu..


(2) Wiem, że Jan jest [podobno] „umiłowanym uczniem pana”; wiem, że Leonardo [podobno] „kochał inaczej”; wiem, że [podobno] Jan Chrzciciel jest podobny do Kobiety. // Wszędzie wstawiłem to „podobno”, ponieważ z tymi stwierdzeniami będę/mogę w przyszłości polemizować.


A teraz _znów_ zapytam. Czy widzisz jakieś różnice w wyglądzie twarzy?

http://tiny.pl/hch8 – „umiłowany uczeń Pana”
http://tiny.pl/h5j6 – [około1508] Female head (La Scapigliata)
http://tiny.pl/h5jb – [1503-1507] Head of Leda
http://tiny.pl/h1qm - [1470-1476] Woman's Head

UWAGA!: Czy muszę tłumaczyć tytuły??
Idą dalej tym tropem można wysnuć teorie: Leonardo jakoby przewidział postępowanie Kościoła i najpierw narysował Magdalenę, a następnie specjalnie pokrył jej twarz farba, która miała po kilku latach odpaść.. A nam daje w „sekrecie” swe szkice, które ukazują: „Ja tak widzę piękną Kobietę..”
[ Wiem, że to są puste słowa ale zapewne gdyby te szkice nie dotyczyły Kobiety tylko np. pięknego Kwiatu to wszyscy wkoło by mówili, że LdV myśląc o nim tak go właśnie widzi. Acha, do tej teorii proszę się nie odnosić – to tylko takie chwilowe me uniesienie.]

_ _ _ _ _
Przyznam, jest to punkt krytyczny.
Jeśli powiesz, że jest tam mężczyzna – uzasadnij!
Jeśli mnie przekonasz – odpuszczę.
_ _ _ _ _


A teraz kontrowersyjne malunki LdV:

http://tiny.pl/h1g1 - [1513-1516] St John the Baptist
http://tiny.pl/h1gd - [1503-1505] Mona Lisa (La Gioconda)
http://tiny.pl/h1gf - [1510-1515] St John in the Wilderness (Bacchus)


Miałem zamiar „poucinać” same głowy tym trzem paniom/panom. Ale się powstrzymałem. Jednakże w ich twarzach n_i_e_z_n_a_j_d_u_j_e_N_I_C podobnego do czterech poprzednich! Oczywiście: to nie są normalne rysunki. W każdym z nich można się dopatrzyć cech zarówno kobiecych jak i męskich. Nie wiem czy to ta „skłonność” Leonarda do ładnych mężczyzn jest w nich zawarta. Jak dla mnie jest to zastanawiające, że to tylko w tych trzech obrazach jest to widoczne [ jeśli są inne proszę o info] Nie wiem co LdV chciał nam przekazać. Dla mnie te obrazy są jakieś takie „hipnotyczne” powiedziałbym, że szatańsko hipnotyczne i nieprzyjemne! Nie mają one nic wspólnego z „umiłowanym uczniem Pana” a ponadto nie chciałbym być ochrzczonym przez /tego/ Jana Chrzciciela.

_ _ _ _ _
PS Od tego momentu, pozwalam sobie tytułować „Jana” jako Magdalenę.
_ _ _ _ _


(3) Zinterpretowanie litery V, jakie przedstawiłeś jest dobre jak każde inne, ale wcale _nie_ lepsze od mojego. LdV nie musiał aż tak przeginać biesiadników, aby „wyeksponować” Chrystusa! A przypominam, że to V jest wręcz /idealne/. Czy to może być przypadek? Zobacz jaką wartość przywiązywał Leonardo do perspektywy i ile sobie przy tym porysował linii:

http://tiny.pl/h1gl - [ok. 1481] Perspectival study of the Adoration of the Magi
http://tiny.pl/h1gh - [1482-1482] Adoration of the Magi


a teraz symbol V:
http://tiny.pl/hd7m - [1505-1510] Cesare da Sesto *Leda*
Gdzie go widzę? Chyba nie muszę wspominać

[A tak na marginesie: będę wdzięczny za jakieś info na temat tego symbolu oraz „negatywu” szat. Jeśli znasz jakieś książki, fora, portale traktujące o symbolice – podziel się.. ]


(4) Co do konfliktu LdV z Papieżem to podobno został on właśnie przedstawiony w jakiejś książce opisującej życie/twórczość (?) Michała Anioła. O książkę Dymitrij’a na pewno zapytam w bibliotece. Dzięki.



~ ~ ~ ~ ~
> -greg-: Za interesujace szczegoly uznaje sie rzeczy ktore sa niczym innym jak radosna tworczoscia L.da Vinci. Gdyby namalowal Chrystusowi rogi to jeszcze nie oznacza,ze byl on diablem...[…]


Ale wtedy zapewne oznaczałoby, że szydzi z nauk Kościoła. Czyż nie?

Pytanie więc brzmi: Czy widzisz tam Kobietę?
[ Bo co z tego wynika napisałem już wcześniej.]


#59 yorbi

yorbi

    1

  • Members
  • Pip
  • 2 postów

Napisano 01 maj 2005 - 17:27

oj Grzechu miły - dla mnie spekulacje kończą sie juz tutaj(pozwole sobie ciebie zacytować):
"(1) (...) Obraz OW miał już od początku pecha (poczynając od farb, przechodząc przez zawieruchy wojenne, powodzie i.. "konserwatorów"). Ale przecież o czymś rozmawiamy; rozmawiamy o czymś, co można "prawie dotknąć". To coś jest materialne i pokrywa ścianę refektarza w klasztorze przy kościele Santa Maria della Grazie.
Wiesz tak sie składa, ze zajmujac sie malowaniem, zajmowalem sie takoz i konserwacja malowideł znajdujacych sie w stanie lepszym od Ostatniej wieczerzy. I szczerze mowiac, nie wierze w to, iz to co sie tam znajduje JEST TYM CO NAMALOWAL TAM LEONARDO. I pisze to z całym szacunkiem dla osiagniec swiatowej sztuki konserwatorskiej - jesli bylo tam wiele przemalowek, powstalych w roznych okresach czasu, przy uzyciu roznorodnych technik konserwatorskich, roznym talencie tych ktorzy przy tym pracowali - to leonarda zostalo niewiele - ogolny schemat kompozycyjny. Poza tym - kiedy przychodziło do odtworzenia czegos, mysle iz konserwatorzy owi poslugiwali sie tym, co zostało z prac Leonarda gdzie indziej - stad owe tajemnicze dla ciebie podobienstwa. Dla goscia ktorego postawiono przed niemal pusta sciana zostawalo tylko przestudiowanie tego, co Leonardo namalowal, dopasowanie tego i praca na takiej to podstawie - taka byla technika ...
Dlatego dla mnie nie mozemy mowic o tym, ze jest to Magdalena. Poza tym - czy gdyby to była namalowana Magdalena a nie Jan nie wspomniałby o tym Leonardo nikomu?? Nikt z jemu współczesnych nie zareagowałby? przeciez to okres rozwoju swobodnej Mysli, nie tylko malarstwa - nie watpie ze pierwszy do opisania tego byłby Giorgio Vasari w swoich ksiazkach - informacje mial bowiem solidne i duzo swiezsze niz my...
Jak ci juz wspomnialem zajmuje i zajmowalem sie i malarstwem i konserwacja, a historia sztuki przy tym bywa niezbedna - stad dla mnie Jan- umiłowany uczeń Pana bedzie mial w tej epoce niewiescia urode. Dlatego pisanie o studiach perspektywy u Leonarda nie zaskocza mnie - wiem ze Leonardo poszedł dalej od zwykłej renesansowej wykreslanej za pomoca cyrkla i linijki perspektywy - popatrz sobie na linie horyzontu w Giocondzie - czyz za plecami kobiety-mezczyzny(niewłasciwe skreslic) nie znajduje sie na roznych wysokosciach?
Nie mogł sobie pozwolic na indolencje w sprawach tak podstawowych, jak stawiana przez współczesnych malarzy ledwo co odkryta i zauważona perspektywa(o jakaz cudowna to rzecz ta perspektywa - powiedzial malarz maniak Ucello na łozu smierci)
Tajemnicze V - tak sobie patrze i patrze na obrazek Leonarda - no oweszem ładnie tam rządzi perspektywa - wszystkie linie kieruja nas do Jezusa, a póżniej owe tajemnicze V pieknie przesuwa uwage czytajacego obraz na bardzo wazny punkt - rece Jezusa i rece Judasza - Judasz ucieka z reka, ale wie ze musi isc zdradzic - juz zostal wybrany - jest owa misa, dzieki ktorej wiemy o ktora ewangelie chodzi - a znajac Leonarda dobrze przemyslal ktora wybrac. Dla mnie wazniejsza wydaje sie litera V ktora tworza Judasz i Jezus - to jej wypełnieniem jest Jan - i jego miłość - poczytaj sobie o "kościele janowym"...zreszta jakbym zaczal sie czepiac liter V - to jest ich tam troche... i znowu gdybanie...
a propos podobienstw twarzy - wielu z rysujacych ma tendencje do rysowania jednej twarzy w wielu sytuacjach i na wielu szkicach - po prostu maja ja najlepiej rozpracowana, rozrysowana, wiedza jak i z ktorej strony wyglada, a to bywa przydatne -sam to widzialem nie tylko u siebie, a znam troche ludzi zajmujacych sie tworczoscia niekoniecznie abstrakcyjna. Jesli szukasz podobienstw to popatrz chocby na reprodukcje Bachusów ktorych przytoczyles - obydwaj maja takie same rysy,jeden jest starszy, drugi mlodszy...to jest ta sama osoba...
ok. jesli chcesz to mozesz sobie widziec Magdalene podczas ostatniej wieczerzy, jesliby nawet miała wsrod apostołów zastepowac Jana - tylko dlaczego pozniej obydwie te osoby znajduja sie pod krzyzem? I dlaczego to Jan ma otrzymac tam matke??Taki niewazny zeby go nie bylo podczas ostatniej wieczerzy to on byc nie moze.
Pozdrawiam zycze milego weekendu...Sorry za lekki chaos, pisalem szybko i nie u siebie...

#60 Bajeczka

Bajeczka

    1

  • Members
  • Pip
  • 5 postów

Napisano 01 maj 2005 - 19:26



ja tym temacikiem interesuję sie od ponad miesiąca ale nie wierze we wszystkie bzdury wypisane w necie... Poszukałam trochę i mam informacje na temat byłych papieży i wiem np. o tym, że niegdyś kobieta była papieżem ukrywanym przez księzy w Watykanie ale podobno jest to wymyślona przez kogoś legenda mająca na celu zniesławienie kościoła, ja wiem swoje i mam pewne podejrzenia. Mam też wielką prośbę gdyby ktoś mógł przesłać mi na maila tekst "kodu leonarda da Vinci" byłabym niesamowicie wdzięczna bo szukając tej książki natknęłam sie na stronę która 15 min później została usunięta nie wiem dlaczego a dla mnie to dziwne i wkurzające... Prosze was o przesłąnie tekstu ksiązki na bajeczkaja@o2.pl Baaaardzo dziękuje!! i pozdrawiam

#61 Bajeczka

Bajeczka

    1

  • Members
  • Pip
  • 5 postów

Napisano 01 maj 2005 - 19:32

Jakby co to walic na GG :) thx

#62 grzech..

grzech..

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 31 postów

Napisano 02 maj 2005 - 09:58

> Bajeczka: […] Mam też wielką prośbę gdyby ktoś mógł przesłać mi na maila tekst "kodu leonarda da Vinci" byłabym niesamowicie wdzięczna bo szukając tej książki natknęłam sie na stronę która 15 min później została usunięta nie wiem dlaczego a dla mnie to dziwne i wkurzające...


Ja niestety nie wiem gdzie można znaleźć „Koda” Szkoda, że nie podałaś strony skąd go wycięli chyba, że to z p2p..

A poza tym to nie wiesz, że książka jest z_a_k_a_z_a_n_a_!:

Arcybiskup Genui, były sekretarz watykańskiej kongregacji Nauki Wiary, kard. Tarcisio Bertone wezwał we wtorek (kiedyś tam) do bojkotu sensacyjnej książki Dana Browna "Kod Leonarda da Vinci"….

W Genui odbyło się w seminarium na temat kłamstw zawartych w powieści, opowiadającej m.in. o odkryciu rzekomego potomstwa Jezusa Chrystusa i historii Zakonu Syjonu….

źródło: WWW.nie.podam.bo.już.nie.działa.do.tego.link.na.onecie.wiadomośći


~ ~ ~ ~ ~
Kilka książek jest tu: http://www.focus-x.org/
W dziale: kippin (musisz się załogować)
/dzięki za przypomnienie zaglądnę tam przy okazji/

A tutaj (Forum ZN) jest jakiś topik: Pliki! (może tam?)


PS Chyba nie muszę dodawać, że w Genui Kościół /tylko/ ją potępił, NIE wskazując na żadne konkretne „nieścisłości” Jak dla mnie szkoda. Chociaż trzeba przyznać: [u]JEST TO TYLKO SENSACJA![/u]


Zmieniony przez - grzech.. w dniu 2005-05-02 11:18:38

#63 grzech..

grzech..

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 31 postów

Napisano 02 maj 2005 - 11:08



> yorbi: […] dla mnie spekulacje kończą sie juz tutaj(pozwole sobie ciebie zacytować): […]

O! O! O! Nie mów tylko, że dalej nie czytałeś?? To był tylko wstęp!!
Dalej jest dopiero czad! No, ale chyba rzeczywiście nie czytałeś..
Dlatego proszę czytaj me posty na spokojnie i całe :-]

_ _ _ _ _
BTW Pozwolisz, że jeszcze Cię trochę pomęczę?
Widzę, że masz wiadomości to będę się z Tobą „kłócił” tak trochę z przekory a także aby poznać Twoje zdanie. A tak w ogóle to pisz „od siebie” i puszczaj jakieś linki, bo ja jestem laik w tych sprawach.

UWAGA: Ja też bym wolał żeby tam był Jan!! Więc wystarczy mi jako takie sensowne wytłumaczenie.. Ale prawdę powiedziawszy to spodziewałem się takiej odpowiedzi. No, bo co? Przecież chyba nie zmienisz zdania? Ja już kilka razy zmieniałem swoje co do tego obrazu ale teraz wątpliwości wzięły górę.. Ale przyznam się mam dużą frajdę z „odkrywania” sztuki. I to dzięki książce Browna [sic!] oraz takim osobom jak Ty. Za co dzięki. A teraz...


UWAGA, ZACZYNAM ( przemieniam się w Browna – czyli w tego złego, hehe):

Zacytowałeś mnie, ale oczywiście jak to jest w zwyczaju – cytuje się tylko to, co się chce!
A CO BYŁO DALEJ? Ja też się chcę zacytować (a czemu nie?).

> grzech: Tak, że tym samym _ucinam_ wszelkie dywagacje o zniszczeniach. Rozmawiajmy o tym, co tam jest TERAZ. Wiem, że to nie "oryginał", ale coś tam przecież widać.

No dobra, żeby było sprawiedliwie, to zacytuję także Ciebie:

> yorbi: I szczerze mowiac, nie wierze w to, iz to co sie tam znajduje JEST TYM CO NAMALOWAL TAM LEONARDO

Ale przecie napisałem, że rozmawiamy o tym, co tam jest T_E_R_A_Z!!
Tak tylko z przyzwyczajenia nazywam ten obraz dziełem Leonarda. :-]
Jeżeli tą twarz nie narysował LdV – to ktoś ją przecież musiał tam narysować!!
Nie mów mi tylko, że tak „odnawiali” obraz, że ni z tego ni z owego wyszła im twarz KOBIETY!! No chyba w to nikt nie uwierzy


Chciałem abyś się wypowiedział na temat tych czterech twarzy. Niestety. Chyba nigdy to nie nastąpi.. Zresztą, jeśli rzeczywiście jesteś „przesiąknięty sztuką” to nigdy nie przyznasz, że tam jest Magdalena!! Znów siebie zacytuję. A co! Teraz ja wybieram cytaty:

> grzech:
Przyznam, jest to punkt krytyczny.
Jeśli powiesz, że jest tam mężczyzna - uzasadnij!
Jeśli mnie przekonasz - odpuszczę



_ _ _ _ _
Wiesz, zrób eksperyment:
Pokaż te cztery fotki a także wykadrowanego „Jana” (samego!, aby nie było skojarzeń z wieczerzą) Komuś, kto nie wie, o co chodzi i nie zna się na sztuce!!


I jak myślisz, co taka osoba powie??

Ja tak robiłem! Niczego nie sugerując! I co?
I widziałem opadnięte szczęki, kiedy mówiłem: „umiłowany uczeń Pana”
_ _ _ _ _

PS W sumie masz szczęście, że nie potrafię wklejać tu tych jpg’ów. Podejrzewam, że może nawet nie klikasz w te moje linki, które tu tak z wielkim wysiłkiem wstawiam.
A może się teraz uda? (jeśli tak to i tak będzie b mały – nic tam nie widać)


> yorbi: Poza tym - czy gdyby to była namalowana Magdalena a nie Jan nie wspomniałby o tym Leonardo nikomu?? Nikt z jemu współczesnych nie zareagowałby?

O! Przyznaję, jeden z najsłabszych mych punktów.
Trafiłeś w dziesiątkę!

Ale zaprawdę powiadam Ci: Przyznaj, że tam jest Kobieta a ja już taką spiskową teorię dziejów wymyślę, że wszystko będzie pasować. Nawet w tym celu przeczytam „Testament Mesjasza” Przecież wiesz, że:

- Leonardo rusztowaniem zasłaniał „do samego końca” 3lub4 postacie: Judasz, (…….), Jezus
- obraz miał „pecha” do farb, „żołnierzy”, naturalnych katastrof i.. "konserwatorów"
- mógłbym jeszcze dodać o „wszechwładzy” Kościoła, przecież (chyba) zaraz po śmierci Leonarda - obraz zaczęto „odnawiać”
- no i wystarczyłoby jeszcze puścić pogłoskę o „kochającym inaczej” LdV oraz, że ukryte różne symbole, które od pewnego czasu były w Jego pracach widoczne: były niczym więcej jak przejawem Jego ukrytych skłonności.

Bo to, że w żywe oczy szydził z Kościoła to chyba nie muszę wspominać (vide: Madonna ze skał)

[ hehehehe: sam nie wiem jak w mojej głowie powstają takie chore teorie..]


> yorbi: Tajemnicze V - tak sobie patrze i patrze na obrazek Leonarda - no oweszem ładnie tam rządzi perspektywa - wszystkie linie kieruja nas do Jezusa, a póżniej owe tajemnicze V pieknie przesuwa uwage czytajacego obraz na bardzo wazny punkt - rece Jezusa i rece Judasza - Judasz ucieka z reka, ale wie ze musi isc zdradzic - juz zostal wybrany - jest owa misa, dzieki ktorej wiemy o ktora ewangelie chodzi - a znajac Leonarda dobrze przemyslal ktora wybrac.

No nie całkiem. Ta V’ka _NIE_ trafia w rękę Judasza, ani _nawet_ w Jego misę. A najbliższą misę, w którą by mogła wpadać – to misa „umiłowanego ucznia Pana” W rękę Chrystusa – tutaj zgoda. A tak w ogóle („jakby się uparł”) to obydwoje „sięgają” do misy Magdaleny – a nie do misy Judasza. Chyba, że już wtedy Kobiety dbały o linie i zostawiały coś tam na talerzu, a Oni byli bardzo głodni..

A tak na marginesie: szkoda, że nie trafia centralnie w ŚW GRAALa!! [u]Co Ty na to??[/u]
Chyba wiesz, że ŚWIĘTY GRAAL to prawie to samo, co ŚWIĘTA KREW. A jedyny „Kielich”, który by mógł pomieścić „świętą krew” to.. (ech..) znów ten „Jan”.


> yorbi: Dla mnie wazniejsza wydaje sie litera V ktora tworza Judasz i Jezus - to jej wypełnieniem jest Jan - i jego miłość - poczytaj sobie o "kościele janowym"...zreszta jakbym zaczal sie czepiac liter V - to jest ich tam troche... i znowu gdybanie...

Sorry, ale jak Ty już widzisz „idealną” V pomiędzy Judaszem i Jezusem.. to rzeczywiście takich Vałek można tam trochę znaleźć.. Co do „gdybania” to uważam, że WSZYSTKO zależy tam od „umiłowanego ucznia Pana” Jeśli Go/Ją tam nie ma – koniec rozmowy, jeśli jest – można puścić wodze fantazji a ponadto wszystko zaczyna inaczej wyglądać..


> yorbi: a propos podobienstw twarzy - wielu z rysujacych ma tendencje do rysowania jednej twarzy w wielu sytuacjach i na wielu szkicach - po prostu maja ja najlepiej rozpracowana, rozrysowana, wiedza jak i z ktorej strony wyglada, a to bywa przydatne -sam to widzialem nie tylko u siebie, a znam troche ludzi zajmujacych sie tworczoscia niekoniecznie abstrakcyjna.

Y? Czyli co?
Nie mów tylko że Leonardo nie potrafił narysować pięknych młodzieńców.. Bo w to już nie uwierzę. Za dużo się napatrzyłem na jego rysunki aby nie dostrzec w nim geniuszu. Czy sugerujesz, że chciał narysować pięknego młodzieńca a wyszło mu:

Female head
Head of Leda
Woman's Head

Czy te nazwy trzeba tłumaczyć?? Przecież można powiedzieć, że to są „szkice” głowy „umiłowanego ucznia Pana”!!


Popatrz na szkic głowy Filipa. To jest młodzieniec! Tylko co On robi tam, przy stole? Przecież tam jedyny piękny powinien być „Jan” ??

http://tiny.pl/h17n - [ok 1495] Study for the Last Supper
[Tutaj trochę się zapędziłem, bo może się okazać, że podobny i do „Jana” hahaha..
No cóż.. A może tego znów nie zauważysz/doczytasz? Ale zawsze mówiłem, że nie zależy mi na lansowaniu teorii Browna] Jednak po namyślę zostaję przy swoim. Tu widać że to jest młodzieniec a tam widać że to Kobieta.. A co, ja tak łatwo nie popuszczę....


> yorbi: Jesli szukasz podobienstw to popatrz chocby na reprodukcje Bachusów ktorych przytoczyles - obydwaj maja takie same rysy,jeden jest starszy, drugi mlodszy...to jest ta sama osoba...

Już pisałem o tych obrazkach. Tajemnicze, szatańskie, hipnotyczne, w niczym nieprzypominające rzeczywistości. Naprawdę nie chciałbym mieć żadnego z nich nad łóżkiem!! Wg mnie one są z innej bajki. Potwierdzają tylko to, że Leonardo robił sobie z Kościoła ż_a_r_t_y_!


> yorbi: ok. jesli chcesz to mozesz sobie widziec Magdalene podczas ostatniej wieczerzy, jesliby nawet miała wsrod apostołów zastepowac Jana - tylko dlaczego pozniej obydwie te osoby znajduja sie pod krzyzem?
I dlaczego to Jan ma otrzymac tam matke??Taki niewazny zeby go nie bylo podczas ostatniej wieczerzy to on byc nie moze.


Mi nie chodzi o to, że ja ją tam widzę!!
Pokaż mi dlaczego Ty Jej tam nie widzisz!!

Proszę wrzuć tego linka „pod krzyżem” bo ja naprawdę jestem na bakier ze sztuką i znajdę to dopiero za dwa tygodnie.. To tak z ciekawości, bo i tak będę się opierał na Ostatniej Wieczerzy.. No cóż taki topic. A poza tym Leonardo nie we wszystkich obrazach musiał ukrywać jakieś treści..

A tak w ogóle mówię tylko o tym co widzą moje oczy. Leonardo wiedział że tylko tak (poprzez wzrok) może dotrzeć do szarego człowieka..

[u]Leonardo da Vinci:[/u] Zaślepia nas ignorancja i wiedzie na manowce. O! przeklęci śmiertelnicy, otwórzcie wreszcie oczy!

_ _ _ _ _
> yorbi: Pozdrawiam zycze milego weekendu...

Dziękuję. Także życzę.


> yorbi: Sorry za lekki chaos, pisalem szybko i nie u siebie...

Ech, To już drugi raz. Powiedz wreszcie, że tam jest ta Kobieta i dam Ci spokój



PS W sumie to fajnie masz, jeśli pracujesz „przy sztuce”

~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~
Z OSTATNIEJ CHWILI:

Tak sobie pomyślałem:, Dlaczego Ja mam takie długie posty pisać? Może po prostu Ktoś odpowie mi na kilka pytań dotyczących OW i będzie spokój:

(1) Dlaczego tam jest (bardzo ładna) Kobieta?
(2) Dlaczego Piotr przedstawia swoja postacią to co przedstawia?
- złowrogo wpatruje się w ofiarę
- jedna ręka pokazuje „ciach”
- druga ręka (ukryta) gotowa do zadanie śmiertelnego ciosu
(3) Dlaczego Jezus i Ona mają wspólne ubranie?
(4) Co tam robi symbol Kobiecości V?
(5) Dlaczego nie ma tam ŚW. GRAAL’a?

(OT) Jakie jest prawdopodobieństwo, że w jednym obrazie można znaleźć tyle znaków zapytania?
(OT) W jakim celu LdV „ośmieszał” Kościół?
(OT) Dlaczego ŚW. GRAAL to ŚW. KREW?
(OT) Dlaczego w apokryfach Jezus miłował Magdalenę bardziej niż inne Kobiety?
(OT) Dlaczego apokryfy ukazują /inne/ życie Jezusa?



Więcej pytań nie wymyślam
Za wszystkie żałuję
I /nie/ postanawiam poprawy

#64 yorbi

yorbi

    1

  • Members
  • Pip
  • 2 postów

Napisano 02 maj 2005 - 13:32

Zarzucasz mi wybiórczość odpowiedzi - nie zauważyłeś że punkt pierwszy jako załozenie ucina juz wszelkie spekulacje? czy takoz nie czytasz moich wypowiedzi?
Skoro nie ma tam TERAZ tego co namalowal Leonardo - to czy mozemy o nim dyskutowac?? po co te dywagacje?
"Leonardo rusztowaniem zasłaniał "do samego końca" 3lub4 postacie: Judasz, (.), Jezus
- obraz miał "pecha" do farb, "żołnierzy", naturalnych katastrof i.. "konserwatorów"
- mógłbym jeszcze dodać o "wszechwładzy" Kościoła, przecież (chyba) zaraz po śmierci Leonarda - obraz zaczęto "odnawiać"
- no i wystarczyłoby jeszcze puścić pogłoskę o "kochającym inaczej" LdV oraz, że ukryte różne symbole, które od pewnego czasu były w Jego pracach widoczne: były niczym więcej jak przejawem Jego ukrytych skłonności.

Bo to, że w żywe oczy szydził z Kościoła to chyba nie muszę wspominać (vide: Madonna ze skał)
"
poszukaj sobie informacji o Leonardzie, poczytaj o epoce, ludziach, technikach malarskich i konserwatorskich,barwach,kompozycji symbolice itd, spedz nad tym nieco czasu...
Poważniejszym, bo nieodwracalnym niestety przemianom ulegał w osiemnastym stuleciu fresk w refektarzu. Goethe wskazuje zwłaszcza na dwóch, powiedzmy łagodniej -pechowych malarzy. Najpierw Bellotti w 1726r. potem niejaki Mazza, który w 1770 roku nie zawahał się nawet przed zdrapywaniem (!) oryginalnej warstwy malarskiej. (Nic dziwnego, że Goethe porównał działania obu "artystów" do roboty Herostratesa w Efezie"
Przeczytaj dokładnie Ewangelie (przynajmniej sw Marka) i wroc do dyskusji. A wiesz co mnie przekonało zebys widział tam kogo masz ochote?? Twoje własne słowa:
"Proszę wrzuć tego linka "pod krzyżem" bo ja naprawdę jestem na bakier ze sztuką i znajdę to dopiero za dwa tygodnie.. To tak z ciekawości, bo i tak będę się opierał na Ostatniej Wieczerzy.. No cóż taki topic. A poza tym Leonardo nie we wszystkich obrazach musiał ukrywać jakieś treści.." kiedy komentowałeś moje :"ok. jesli chcesz to mozesz sobie widziec Magdalene podczas ostatniej wieczerzy, jesliby nawet miała wsrod apostołów zastepowac Jana - tylko dlaczego pozniej obydwie te osoby znajduja sie pod krzyzem?
I dlaczego to Jan ma otrzymac tam matke??Taki niewazny zeby go nie bylo podczas ostatniej wieczerzy to on byc nie moze.

Skoro nie wiesz o jaki krzyz chodzi to ci podpowiem - ten na Golgocie.
I tam Jan jest równie ważny jak Matka Jezusa a na pewno wazniejszy niz Magdalena....

Wcale nie jest powiedziane ze podczas ostatniej wieczerzy byli tylko apostołowie i Mistrz - możliwe, że poza Dwunastoma był tam także Marek Ewangelista - świadek i obserwator, późniejszy towarzysz Pawła w początkach jego pracy misyjnej. Porównaj Ew. Marka (14,50 - 52)...

Ostatnia wieczerza na pewno nie jest tak prostacka dla odbiorcy jak chcialby tego Dan Brown.

Nadając Janowi cechy niewieście, Leonardo chciał po prostu pokazać, że Jan był młodym apostołem i dziewicą - w sensie męskiego niedoświadczenia seksualnego.W każdym razie odgrywał wielką rolę w życiu Jezusa jako jeden z najbliższych apostołów. Leonardo uwiecznił scenę z Ostatniej Wieczerzy, gdzie Jan odegrał niebagatelną rolę. To młody, czysty, uczciwy, wrażliwy mężczyzna. Twierdząc, że postać apostoła po prawicy Chrystusa to kobieta, odbieracie razem z Brownem mężczyźnie prawo do posiadania takich cech, jak wrażliwość i piękno.
Bo Jan jest duzo wazniejszy niz nam się wydaje - stąd odsyłałem cię do koscioła Janowego... wiele ucza Ikony - chcac je malowac, trzeba wiedziec co sie chce namalowac - a czasy Leonarda to czasy gdy Wschod był jeszcze blisko Zachodu... A tego wszystkiego mimo swej pseudonaukowosci Brown nie wie - bo niby skad???

Zmieniony przez - yorbi w dniu 2005-05-02 16:36:05

#65 grzech..

grzech..

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 31 postów

Napisano 02 maj 2005 - 16:43

Po pierwsze: rozmowa robi się nieprzyjemna, więc pewnie sobie odpuszczę. Nie chcę się z nikim tu szarpać a tym bardziej z Tobą. Tak, że ten post będzie chyba ostatnim. Co nie znaczy, że łagodnym.


> yorbi: Zarzucasz mi wybiórczość odpowiedzi - nie zauważyłeś że punkt pierwszy jako załozenie ucina juz wszelkie spekulacje? czy takoz nie czytasz moich wypowiedzi?
Skoro nie ma tam TERAZ tego co namalowal Leonardo - to czy mozemy o nim dyskutowac?? po co te dywagacje?


CYTUJĘ SIEBIE:
Ale przecie napisałem, że rozmawiamy o tym, co tam jest T_E_R_A_Z!!
Tak tylko z przyzwyczajenia nazywam ten obraz dziełem Leonarda. :-]
Jeżeli tą twarz nie narysował LdV - to ktoś ją przecież musiał tam narysować!!
Nie mów mi tylko, że tak "odnawiali" obraz, że ni z tego ni z owego wyszła im twarz KOBIETY!! No chyba w to nikt nie uwierzy


KOMENTARZ: Cały czas chodzi o tę twarz, o którą pytam od bodajże T_R_Z_E_C_H_ postów!! Nie obchodzi mnie, KTO ją tam narysował!! Ja przyjmuję, że jest to LdV!! Może Ją i wrysował tam: „Bellotti w 1726r. potem niejaki Mazza, który w 1770 roku nie zawahał się nawet przed zdrapywaniem (!) oryginalnej warstwy malarskiej”.

[u]Ktoś ją tam musiał narysować!! Ja przyjąłem, że to LdV.[/u]


CYTUJĘ SIEBIE:
A teraz _znów_ zapytam. Czy widzisz jakieś różnice w wyglądzie twarzy?
[http://tiny.pl/hch8] - "umiłowany uczeń Pana"
[http://tiny.pl/h5j6] - [około1508] Female head (La Scapigliata)
[http://tiny.pl/h5jb] - [1503-1507] Head of Leda
[http://tiny.pl/h1qm] - [1470-1476] Woman's Head


Przyznam, jest to punkt krytyczny.
Jeśli powiesz, że jest tam mężczyzna - uzasadnij!
Jeśli mnie przekonasz - odpuszczę



KOMENTARZ: [u]NIGDY mi nie udzieliłeś odpowiedzi porównując te twarze[/u]!!

Tzn., aby być szczerym napiszę, co z Twych odpowiedzi zrozumiałem:

> yorbi: „poszukaj sobie informacji o Leonardzie, poczytaj o epoce, ludziach, technikach malarskich i konserwatorskich,barwach,kompozycji symbolice itd, spedz nad tym nieco czasu...”

GRZECH ZROZUMIAŁ: Jeśli nie jesteś historykiem sztuki, jeśli nie znasz się na technikach malarskich i konserwatorskich, symbolice, jeśli nie wgryziesz się w temat to: zawsze będziesz widział tam Kobietę!! Cóż Ona tam JEST, ale Jej tam być nie może, BO SIĘ NIE ZNASZ!!

PRZYZNAJĘ NIE ZNAM SIĘ.
TRZEBA BYŁO TAK OD RAZU!

Chociaż myślałem, że napiszesz coś a’la:
grzechu, nie jesteś historykiem sztuki to nie możesz wiedzieć, ale patrz tu:
Ktoś tam narysował Jana tak www.coś.tam
Ktoś tam narysował Jana tak www.coś.tam
Ktoś tam narysował Jana tak www.coś.tam
Czyż nie jest to dziwne, że nie tylko LdV tak rysował?

PRZYZNAJĘ MOŻE TO DUŻO, ALE TO BY MNIE USPOKOIŁO.



> yorbi: Przeczytaj dokładnie Ewangelie (przynajmniej sw Marka) i wroc do dyskusji.

CYTUJĘ SIEBIE:
Przypominam: Tematem jest "Ostatnia wieczerza" LdV, a nie cytaty z Pisma ŚW (zmienianego zapewne kilka razy), rękopisy z Qumran ani też książka Browna! Więc skoncentrujmy się tylko na tym, ponieważ w necie można znaleźć "fakty" potwierdzające dosłownie wszystko - a obraz Leonarda jest tylko jeden.
[http://milano.arounder.com/] - tutaj obraz można prawie dotknąć [sic!]


KOMENTARZ: BEZ KOMENTARZA



> yorbi: A wiesz co mnie przekonało zebys widział tam kogo masz ochote?? Twoje własne słowa:
"Proszę wrzuć tego linka "pod krzyżem" bo ja naprawdę jestem na bakier ze sztuką i znajdę to dopiero za dwa tygodnie.. To tak z ciekawości, bo i tak będę się opierał na Ostatniej Wieczerzy.. No cóż taki topic. A poza tym Leonardo nie we wszystkich obrazach musiał ukrywać jakieś treści.." kiedy komentowałeś moje :"ok. jesli chcesz to mozesz sobie widziec Magdalene podczas ostatniej wieczerzy, jesliby nawet miała wsrod apostołów zastepowac Jana - tylko dlaczego pozniej obydwie te osoby znajduja sie pod krzyzem?
I dlaczego to Jan ma otrzymac tam matke??Taki niewazny zeby go nie bylo podczas ostatniej wieczerzy to on byc nie moze.
Skoro nie wiesz o jaki krzyz chodzi to ci podpowiem - ten na Golgocie.
I tam Jan jest równie ważny jak Matka Jezusa a na pewno wazniejszy niz Magdalena....


KOMENTARZ: Dziękuję za linka. Na temat Golgoty się domyśliłem, ale nie wiedziałem, że tylko jeden z obrazów przedstawia tą scenę, więc myślałem, że tak szybko go nie znajdę... A jeżeli mamy już „skakać” po innych obrazkach LdV to nie skomentowałeś Jego „szyderczej” twórczości np: Virgin of the Rocks (ale już i tak za późno).



> yorbi: Wcale nie jest powiedziane ze podczas ostatniej wieczerzy byli tylko apostołowie i Mistrz - możliwe, że poza Dwunastoma był tam także Marek Ewangelista - świadek i obserwator, późniejszy towarzysz Pawła w początkach jego pracy misyjnej. Porównaj Ew. Marka (14,50 - 52)...

Ostatnia wieczerza na pewno nie jest tak prosciutka jak chcialby tego Dan Brown


CYTUJĘ SIEBIE:
Przypominam: Tematem jest "Ostatnia wieczerza" LdV, a nie cytaty z Pisma ŚW (zmienianego zapewne kilka razy), rękopisy z Qumran ani też książka Browna! Więc skoncentrujmy się tylko na tym, ponieważ w necie można znaleźć "fakty" potwierdzające dosłownie wszystko - a obraz Leonarda jest tylko jeden.
[http://milano.arounder.com/] - tutaj obraz można prawie dotknąć [sic!]


KOMENTARZ: BEZ KOMENTARZA



> yorbi: Nadając Janowi cechy niewieście, Leonardo chciał po prostu pokazać, że Jan był młodym apostołem i dziewicą - w sensie męskiego niedoświadczenia seksualnego.W każdym razie odgrywał wielką rolę w życiu Jezusa jako jeden z najbliższych apostołów. Leonardo uwiecznił scenę z Ostatniej Wieczerzy, gdzie Jan odegrał niebagatelną rolę. To młody, czysty, uczciwy, wrażliwy mężczyzna. Twierdząc, że postać apostoła po prawicy Chrystusa to kobieta, odbieracie razem z Brownem mężczyźnie prawo do posiadania takich cech, jak wrażliwość i piękno.


CYTUJĘ SIEBIE:
Popatrz na szkic głowy Filipa. To jest młodzieniec! Tylko co On robi tam, przy stole? Przecież tam jedyny piękny powinien być "Jan" ??[....]

KOMENTARZ: BEZ KOMENTARZA


> yorbi: Bo Jan jest duzo wazniejszy niz nam się wydaje - stąd odsyłałem cię do koscioła Janowego... wiele ucza Ikony - chcac je malowac, trzeba wiedziec co sie chce namalowac - a czasy Leonarda to czasy gdy Wschod był jeszcze blisko Zachodu... A tego wszystkiego mimo swej pseudonaukowosci Brown nie wie - bo niby skad???


P_R_Z_Y_Z_N_A_J_Ę:
Może trzeba było tak od razu? Może to jest dobry trop? Nie wiem. Ty mówisz o Kościele Janowym, ja zaś bym napomknął o Katarach, i apokryfach. TEMAT WODA.
I dlatego tak chciałem się trzymać tego, co każdy może sprawdzić, czyli obrazu (TERAZ).



KOMENTARZ GRZECHA NA KONIEC: Mówisz, że zarzucam Ci wybiórczość wypowiedzi. W pewnym sensie tak. Przecież widać, że odpowiadając w tym poście prawie zawsze cytowałem siebie. Były to moje słowa, które albo nie zauważałeś albo na nie nie odpowiadałeś.


No cóż, jeśli kiedykolwiek spełnią się twe słowa: „poszukaj sobie informacji o Leonardzie, poczytaj o epoce, ludziach, technikach malarskich i konserwatorskich,barwach,kompozycji symbolice itd, spedz nad tym nieco czasu...” może i dojdę do tego co Ty.

Jak na razie dochodzę do wniosku, że Brown przekupił stronę główną Mediolanu, Wikipedię i kilkadziesiąt innych takich tam podobnych aby na ich portalach ukazywało się to co się ukazuje.


~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~
[u]Za poświęcony mi czas DZIĘKUJĘ[/u]

PS1 Jakoś nie lubię się rozstawać w atmosferze wrogości, ale skoro doczytałeś do tego miejsca to może nie jest tak źle? Przyjmij, więc ode mnie ten link:
http://ccat.sas.upen...oject/home.html

To jest link na potwierdzenie TWOICH tez dotyczących zniszczeń obrazu!!
[Mi naprawdę nie zależy na Magdalenie, szkoda, że na tej stronie nie ma takich zbliżeń jak w np. „Mediolanie” – byłoby (może) po rozmowie]

PS2 Mam więc nadzieję, że czasami jeszcze pogadamy. A z tego miejsca prosze Cię: gdybyś kiedykolwiek coś znalazł ciekawego na temat OW, daj na priv.

#66 Bajeczka

Bajeczka

    1

  • Members
  • Pip
  • 5 postów

Napisano 02 maj 2005 - 22:25

Wiem że ta książka jest z_a_k_a_z_a_n_a ale czy nie wiesz o tym, że zakazany owoc smakuje najlepiej i najbardziej kusi? Poza tym nie potrzebuje czytac tek książki po to by czerpac z niej wiedze lecz wręcz przeciwnie- by móc samemu wyegzekwowac co w niej ejst prawdziwe a co nie :). Poza tym radziłabym nie czepiac się słów innych wypowiadających sie na tym forum...

Pozwolę sobie też przytoczyć takie słowa... " mowa jest srebrem a milczenie złotem... ". W Twoim przypadku Grzechu radziłabym Ci czasami przystopować... Zająć się czymś pozytecznijeszym niż udzielanie UWAG innym... Pozdrwaiam :) Buźka

#67 G&P

G&P

    1

  • Members
  • Pip
  • 6 postów

Napisano 03 maj 2005 - 09:13

Co za bzdura!!!! Czy obraz Leonarda Da'Vinci jest jakimś dowodem? Przecież to tylko obraz i Leonardo Da'Vinci mógł namalować sobie co tylko chciał, a to nie oznacza, że jest to prawdą, to tylko jego fikcja i tyle.

#68 Kaczmii

Kaczmii

    1

  • Members
  • Pip
  • 4 postów

Napisano 03 maj 2005 - 10:55

Traktujecie ta książkę trochę za poważnie. I nie mowie tutaj tylko o zwolennikach. Obrażanie Browna ze się nie zna jest nie porozumieniem, on po prostu pisze w dostępny dla wszystkich sposób, pomyślcie czy gdyby używał profesjonalnego języka jego książka była by tak ciekawa? Około 5% ludzi by wiedziało o co chodzi. Nie można tez traktować tej książki jak książkę historyczna, choć w kilku kwestach się trzeba zgodzić z Brownem, szczególnie jeśli chodzi o kościół itp. jednak jest to tylko książka a nie źródło historyczne wiec niema co się podniecać tym co jest tam napisane.

Zmieniony przez - Kaczmii w dniu 2005-05-03 11:58:31

#69 grzech..

grzech..

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 31 postów

Napisano 03 maj 2005 - 12:30

Dochodzę do wniosku, że nikt nie czyta postów, tylko coś tam dopisze
PS Linki w mym poście wyżej są aktualne, lecz nie działają, bo są w podwójnych nawiasach (trza ich stamtąd wyciągnąć)


> Bajeczka: [...] Poza tym radziłabym nie czepiac się słów innych wypowiadających sie na tym forum...
Pozwolę sobie też przytoczyć takie słowa... " mowa jest srebrem a milczenie złotem... ". W Twoim przypadku Grzechu radziłabym Ci czasami przystopować... Zająć się czymś pozytecznijeszym niż udzielanie UWAG innym...
[...]


CYTUJĘ SIEBIE:
> Nie chcę się z nikim tu szarpać a tym bardziej z Tobą
> Jakoś nie lubię się rozstawać w atmosferze wrogości, ale skoro doczytałeś do tego miejsca to może nie jest tak źle?
> Mam więc nadzieję, że czasami jeszcze pogadamy. A z tego miejsca prosze Cię: gdybyś kiedykolwiek coś znalazł ciekawego na temat OW, daj na priv



Moje uwagi dotyczyły tylko kwestii obrazu OW.
Co do „ mowa jest srebrem a milczenie złotem...” – tu jesteśmy na FORUM! :]


~ ~ ~ ~ ~
przyznaję: Trochę KRZYCZAŁEM, ale to tylko dlatego ponieważ widzę, że yorbi ma wiedzę a nie chce mu się porządnie tu jej wyłożyć. Jeśli Cię ( yorbi ) uraziłem PRZEPRASZAM! Nie było to moim zamiarem.


Jeśli Ktoś śledził wątek widział, że przytaczałem argumenty zarówno ZA jak i PRZECIW.
Mi naprawdę zależy, aby dowiedzieć się jak najwięcej o OW!
To ja – zasypałem ten wątek, różnymi ciekawymi linkami (przepraszam za brak skromności).
Oczekiwałem, więc ustosunkowania się do nich.

PS1 „zakazany!” – zapomiałem dodać buźki -
PS2 „Anioły i Demony” są chyba lepsze niż „Kod”
PS3 Nadal nie podałaś strony z której go chciałaś siorpnąć..


> G&P: Co za bzdura!!!! Czy obraz Leonarda Da'Vinci jest jakimś dowodem? Przecież to tylko obraz i Leonardo Da'Vinci mógł namalować sobie co tylko chciał, a to nie oznacza, że jest to prawdą, to tylko jego fikcja i tyle.

CYTUJĘ SIEBIE:
Jeśli zapytacie się, co to zmienia, że jest tam Kobieta? Odpowiadam: NIC! Leonardo po prostu musiał znać tę legendę o Magdalenie "towarzyszce" Jezusa [..chwila zastanowienia..]. Gorzej, jeżeli to nie jest tylko legenda, ale tego się zapewne nigdy nie dowiemy..

KOMENTARZ: BEZ KOMENTARZA



> Kaczmii: Traktujecie ta książkę trochę za poważnie[...]

CYTUJĘ SIEBIE:
Przypominam: Tematem jest "Ostatnia wieczerza" LdV, a nie cytaty z Pisma ŚW (zmienianego zapewne kilka razy), rękopisy z Qumran ani też książka Browna! Więc skoncentrujmy się tylko na tym, ponieważ w necie można znaleźć "fakty" potwierdzające dosłownie wszystko - a obraz Leonarda jest tylko jeden.
http://milano.arounder.com/ - tutaj obraz można prawie dotknąć [sic!]


KOMENTARZ: WLAZŁEŚ TO CI SIĘ DOSTAŁO





~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~
A TERAZ, ABY TEN POST NIE OKAZAŁ SIĘ PUSTYM NAWIĄŻĘ DO THE LAST SUPPER


Jakoś nikt nie zauważył, że obrazy z Mediolanu, Wikipedii są jakieś trochę nierealne. Według mnie są jakoś „podkolorowane” komputerowo. Lecz są one umieszczone na OFICJALNYCH stronach WWW. I widać tam Magdalenę!

Niestety nigdzie nie mogłem się dostać do „zdjęć rzeczywistych”. Jedyne to to:
http://tiny.pl/hch8 - "umiłowany uczeń Pana"

W sumie to jest zastanawiające, dlaczego Ktoś „przemycił” tylko to zdjęcie?


Link przesłany o zniszczeniach (przeze mnie) zapewne poradziłby sobie z „teorią Magdaleny” Ale tam nie ma żadnych takich zbliżeń. A szkoda, bo naprawdę tam widać, że „nic nie widać”.
http://ccat.sas.upenn.edu/~lbianco/project/home.html

No ale cóż dowodów (porządnych fotek) nie ma nadal
Tu zaznaczam, że wklejona powyżej fotka jest porządna/realna.



Kiedyś były czasy, że byłem przekonany o tej „27 ręce”. I Ktoś przysłał fotkę z własnego albumu A2 "Leonardo" Maria Constantino & Aileen Reid

http://tiny.pl/h1f5 - nozyk/odpryski
Więc gdzieś tam realne zdjęcie są! Trzeba je tylko poszukać!
Niestety na moją prośbę o więcej – odp: brak czasu


BTW W sumie to okazało się, że Brown to „cienias” ponieważ On pisał o „27ręce”. Słabo się przygotował, bo nie wiedział, że to ręka Piotra, A to by tylko podparło jego teorię.


http://tiny.pl/h1f1 - szkic LdV, ręki Piotra, znajduje się w Windsor Castle, Royal Library
[Nie mogę znaleźć w sieci zbiorów tegoż zamku. A szkoda, bo znajduje się tam wiele szkicy LdV dotyczących Ostatniej Wieczerzy. Jeśli Ktoś potrafi tam wejść, lub ma go w większej rozdziałce niech da znać]


Tutaj muszę nadmienić, że gdzieś jest opisany konflikt LdV z Papieżem na temat „szczegółów” Ostatniej Wieczerzy. Jeśli by Ktoś to wyszukał TO BYŁOBY CIEKAWE!!




LUDZIE PISZCIE NA TEMAT.
PRZEDSTAWCIE SWOJE WRAŻENIA NA TEMAT OBRAZU A NIE KSIĄŻKI
PRZYSYŁAJCIE CIEKAWE LINKI

… I CZYTAJCIE, CO WCZEŚNIEJ JEST JUŻ NAPISANE!!

#70 Bajeczka

Bajeczka

    1

  • Members
  • Pip
  • 5 postów

Napisano 03 maj 2005 - 20:49

Grzechu jeśli chodzi Ci o link do tej strony to już go nie pamiętam. Wiem że była na republice... i zniknęła nie wiem czemu a szkoda... a i dzięki za książkę :)...

#71 yorbi

yorbi

    1

  • Members
  • Pip
  • 2 postów

Napisano 04 maj 2005 - 16:25

grzech - sorry, pewnie sie zagalopowalem, ale wybacz - nie zawsze chce mi sie polemizowac na tematy dla mnie oczywiste, nieraz nie starcza sił i cierpliwosci - mam nadzieje ze nie jestes obrazony. po prostu nie lubie browna i jego teorii - gdybys wiedzial jakie rozczarowanie przezywałem czytajac jego toporne pisanie. Wiedza o czasach przeszłych jest fascynujaca ale i wymagajaca - Historia sztuki bywa nauka równie konsekwentna niczym fizyka - to sa setki dziel, obrazow , rzezb i kanonow scisle powiazanych z historia ludzkosci - ogromny gaszcz w ktorym straszliwie latwo sie zagubic. Na podstawie lyzeczki wody nie jestes w stanie okreslic potegi i ogromu oceanu, jak to chcial zrobic Brown.
Wiesz, Naprawde mysle ze to co chcial namalowac Leonardo w tej ostatniej wieczerzy naprawde nigdy nie powstalo - sam widzial przepelniony dziwna rezygnacja jak jego dzielo nad ktorym tyle pracowal niszczeje na jego oczach. I nie robil niczego by temu zapobiec...zreszta merezkowski fajnie to opisał...Swiat sztuki jest niesamowicie zaplatany - kazdy obraz to nie tylko to co widzimy na pierwszy rzut oka - pozostaja szczegóły i symbole, ktore mowia wiele wiele wiecej...kiedys kiedy zaczynalem sie uczyc malowac, ulozylem sobie jakas martwa nature i, namalowalem i dostalem opiernicz od prowadzacego w liceum malarstwo za zestawienia symboli...bo zrobilem to kiepsko i niefachowo, dlatego od tej pory staralem sie zwracac uwage na to co maluje. I dlatego smieszy mnie odczytywanie sztuki ktore propaguje sie np na egzaminach gimnazjalnych gdzie pokazuja obrazy ktorych NIE DA SIE zinterpretowac w sposob prosty...bo sa symboliczne...kto nie wierzy niech poszuka sobie opisu do czytajacej list Vermeera.. a dzieci mialy do tego prosciutkie pytania odzierajace obraz z niezwyklosci...
Bo nie tylko Leonardo - wielu z nich malowalo rzeczy opowiadajace tak wiele ze bez problemu mozna zaczerpnac materialu na niezla ksiazke...dlatego chcac pisac o jakimkolwiek obrazie wypadaloby dotrzec do tamtego czasu, do tamtych ludzi, ich mentalnosci i dopiero szeroko otworzywszy oczy szukac, ale niekoniecznie sensacji w stylu Browna... Dla Leonarda kazdy niemal obraz wiazal sie z jakims problemem niemalarskim - gosc robil tak wiele i tak niezwyklych jak na swoje czasy rzeczy...Kiedy problem był rozwiazany, praca nad obrazem bywala rzucona - stad np ow szkic prespektywy w nigdy nie ukonczonym Adoration of the Magi uzmyslawiajaca nam jednak jak Leonardo pracował.. Nie chce mi sie niestety w chwili obecnej szukac i grzebac po fiszkach zwiazanych z Leonardem, mam niestety natłok troche innej roboty - a chcac sie cofac nalezaloby odkurzyc nieco wiecej informacji i ksiazek. Pozdrawiam wiec i zycze cierpliwszych niz ja interlokutorów. Choc mysle ze mozna temat od czasu do czasu pociagnac - obiecuje ze cos dopisze jak mi sie czasem cos w mozgu odkurzy - Grzech sog za wytrwałosc w zadawaniu pytan...choc powiem ci ze owe szkice ktorych namiary dales roznia sie jednak chyba - wszystkie przedstawiaja ulubiony typ budowy twarzy, zapewne idealny wg Leonarda,stad owe podobienstwo do biednego Jana9mysle ze nie malowanego przez Leonarda), ktoremu Jezus dal kosciol ktory jest tak blisko milosci Pana...Bo wymagal tylko milosci, niekoniecznie szukania i burz przemian...bo milosc jest najprostsza.. stad ta roznica z kosciolem Piotrowym w ktorym przewaznie jestesmy, a ktory jest dynamiczny i zmienny, dostosowujacy sie do czasow w ktorych istnieje i staje sie bardzo ludzki..
I jeszcze jedno - istnieja kopie z epoki, malowane kilkanascie lat po powstaniu dziela, czasem mylnie brane za oryginal, ale tych by trzeba pewnie glebiej poszukac, to z nich np wiemy ze 27 reki nigdy na OW nie bylo i jest tylko wynikiem nieudolnosci konserwatorow, chociaz moze w zlozonosci postaci i dziejow Judasza szkoda ...

#72 Kaczmii

Kaczmii

    1

  • Members
  • Pip
  • 4 postów

Napisano 05 maj 2005 - 16:52

Hmm ok grzech a powiec mi gdzie dowiedziales sie o tym wszystkim, zgaduje ze w ksiazce Browna wiec wybacz...

#73 grzech..

grzech..

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 31 postów

Napisano 09 maj 2005 - 17:43

> Kaczmii: Hmm ok grzech a powiec mi gdzie dowiedziales sie o tym wszystkim, zgaduje ze w ksiazce Browna wiec wybacz...


[nie zgadłeś..]

Doprawdy nie wiem osso chodzi? Jeśli Brown napisał, że LdV narysował OW to znaczy, że tak nie było?? Czy gdyby Brown napisał, że Słońce wstaje na Wschodzie i zachodzi na Zachodzie, to też byś to odrzucił?? Czy WSZYSTKO musi tam być NIEPRAWDĄ??

[Kaczmii – nie zgadłeś, nie wybaczam. Za karę napisz co widzisz na obrazie ]


Przyznaję „Kod” przeczytałem i to on mnie zafascynował obrazem.
Lecz mówię Ci: Przeczytaj „Kod” a zobaczysz, że tam „obraz” jest tylko wspomniany!


[u]Wszystko, co tu przytaczam jest wynikiem moich prywatnych poszukiwań.[/u]
(google, książki, albumy, czytelnia, rozmowy z ludźmi). Jeśli nie wierzysz sprawdź na grupie pl.misc.paranauki, często tam zmieniałem swój osąd co do tego obrazu.. Pierwszym krokiem było - http://tiny.pl/hwvl Kaczmii, nawet nie wiesz jakie to extra uczucie, kiedy widzisz w czytelni: szkic ręki Piotra! A o tym Brown nie napisał! Słabo się przygotował.. /no comments/ Napisał natomiast, że tam jest litera M (M od Magdaleny, podobno co niektórzy przemycali ten symbol w swoich dziełach). Ale ja jej tam nie widzę!! Może gdybym porównał innych malarzy to by co z tego wyszło. Ale nie mam na to czasu. To tutaj na Forum po raz pierwszy zacząłem porównywać twarze, to tutaj wymyśliłem moją „grzeszną” teorię.
BTW: obraz jest (chyba) szerzej opisany w „Testamencie Mesjasza”, ale tam nie zaglądałem. W sumie to ciekawe czy doszli do podobnych wniosków?


IMHO „Kod” jest tylko wspaniałą SENSACJĄ! I jest tam PEŁNO fałszywych faktów!
Wiesz, kiedyś sobie sprawdziłem (w AutoCAD’zie) złotą proporcję, na którą się powoływał Brown. Do tego celu „użyłem” człowieka witruwiańskiego (tak przypisywanego LdV). Postać w tym kółku/kwadracie jest podzielona takimi liniami..

I co się okazało?? Brown KŁAMAŁ!
(tzn. nie mógł kłamać, bo to tylko sensacja i do niczego nie zobowiązuje)
Złota proporcja opisana w „Kodzie” to lipa. Ale to nie znaczy, że człowiek nie jest według niej zbudowany.. (na pewno jest blisko..). Jeśli kiedykolwiek doprowadzę me pomiary/przemyślenia/fotki do końca – na pewno je tu zapodam


PS Gdzieś/kiedyś znalazłem słowa Leonarda, w których wyrażał swoją niechęć do zamykania człowieka w „proporcjach”. Niestety to było w czytelni, więc nie zrobiłem ctrlc/v.


UWAGA: Ja, dlatego „wymachuję przed oczami” obrazem OW, aby poznać zdanie innych!
Przyznaję narzucam swoja teorię, ale myślę, że mam do tego prawo.. po prostu prowokuję innych do wypowiedzi. Tylko tyle mogę zrobić. Nie jestem historykiem sztuki, nie mam dostępu do archiwów. Więc tylko w ten sposób mogę się czegoś dowiedzieć. Pisałem, że w necie można wszystko znaleźć a obraz jest jeden.. Po prostu prowokuję do wypowiedzi. Nawet, gdy będę przeświadczony, że jest/była tam Magdalena
NIE ZMIENIA TO PRZESŁANIA KOŚCIOŁA, KTÓRE JEST PIĘKNE!!




Bajeczko
Nie czytaj tych postów bo będziesz miała połowe książki opowiedziane
A jeśli ją już przeczytasz, napisz jak wiele jest w niej o samym obrazie..
Może wtedy Kaczmii uwierzy..

#74 grzech..

grzech..

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 31 postów

Napisano 09 maj 2005 - 17:47

yorbi
U mnie też nastąpił totalny brak czasu na wszystkie spiskowe teorie.. Myślę, że się rozumiemy. (Teraz Kaczmii mnie troszku sprowokował do „wypływu pewnych mych przemyśleń..” Ale na tym zapewne poprzestanę)


> yorbi: Wiesz, Naprawde mysle ze to co chcial namalowac Leonardo w tej ostatniej wieczerzy naprawde nigdy nie powstalo - sam widzial przepelniony dziwna rezygnacja jak jego dzielo nad ktorym tyle pracowal niszczeje na jego oczach. I nie robil niczego by temu zapobiec...

Jeśli tak było naprawdę, to ten Leonardo był niezły jak na swe czasy. Nie dość, że był geniuszem to jeszcze potrafił ze spokojem przyjmować „porażki od losu” Coś mi tu pachnie Wschodnim podejściem do życia/przemijania (moje osobiste pierwsze odczucie). Może coś a’la Giordano Bruno albo Mistrz Eckhard??

Co do "Czytającej list" Vermeera na pewno poszukam. Swoją droga dzieci mają w sobie to „coś”. Jeśli jeszcze nie są całkowicie „ucywilizowane” to potrafią zadawać takie pytania, które zwalają z nóg.. Kiedyś (radio) pani zadała w przedszkolu zadanie dzieciakom, aby namalowały głowę. Jakie było jej zdumienie, kiedy jedno z dzieci chciało rysować to co jest w środku……. [Audycja była o Polskim Stowarzyszeniu Kreatywności]

Co do podobieństw twarzy, być może masz racje. Trzeba by było dotrzeć do tamtego czasu, poznać mentalność ludzi, i ich życie. Niestety wymaga to poświęcenia wielu, wielu godzin, a niestety gra może nie warta świeczki. Może to tylko byłaby strata czasu? Jak pisałem wyżej to i tak w ostatecznym rozrachunku nic nie zmieni, przynajmniej dla mnie. Pozwolisz jednak, że pozostanę nieprzekonany, za dużo już włożyłem w to pracy aby tak po prostu się poddać


> yorbi: I jeszcze jedno - istnieja kopie z epoki, malowane kilkanascie lat po powstaniu dziela, czasem mylnie brane za oryginal, ale tych by trzeba pewnie glebiej poszukac, to z nich np wiemy ze 27 reki nigdy na OW nie bylo i jest tylko wynikiem nieudolnosci konserwatorow, chociaz moze w zlozonosci postaci i dziejow Judasza szkoda ...

Przyznam, że takie kopie byłyby bardzo ciekawe. Jeśli kiedykolwiek się natkniesz na takową – wrzuć na forum. Ja niestety nie posiadam żadnej wiedzy o nich. A jeśli nawet się na nie natknąłem zapewne od razu „ulietiały”.. skoro nie oryginały
Acha. Natknąłem się na szkice Leonarda do OW ale jakiejś innej (wcześniejszej?). Niestety nie wiem jakiej, szkoda bo to też mogłoby być ciekawe porównanie.



PS1 Nigdy nie słyszałem o Kościele Janowym..
PS2 Także obiecuję podciągnąć topik, jeśli cokolwiek ciekawego znajdę..
PS3 [OT] Jeśli malujesz, to czy jest to udostępnione gdzieś w necie? Pytam tak z ciekawości.. obiecuję że nie będę się doszukiwał żadnych teorii spiskowych (odp jeśli już to na priv) DZIĘKI

#75 c14p4ty

c14p4ty

    1

  • Members
  • Pip
  • 3 postów

Napisano 11 maj 2005 - 19:31

to powiedzcie czemu rzekomo Jezus i (dziewiczny) Jan mają szaty małżeńskie?????? hm. pozatym
Leonardo da Vinci - członek Zakonu Syjonu
Sang Real -> San Greal -> San Graal
królewska krew -> święta krew -> święty graal

to tłumaczy bardzo dużo. pozatym LdV lubiał ukryte przekazy i robienie sobie jaj z kościoła przykładowo madonna ze skał v.1
przykład przekazu? Mona Liza - Amon - bóg ideału męskiego ( czy jakoś tak ) L'iza - bogini żeńska. Amon L'iza ?? po łątwym przekształceniu MONA LIZA. tak postac na obrazie jest ANDROGENNA ! moze za bardzo wyjechalem poza temat , pozdrawiam

#76 Kaczmii

Kaczmii

    1

  • Members
  • Pip
  • 4 postów

Napisano 12 maj 2005 - 09:36

Grzech ja czytalem Kod wiec nikt nic mi nie musi udowadniac :] Wedlug mnie jest tam dosc sporo o tym obrazie a wiekszosc (jesli nie wszystkie) dowodow jakie tutaj przytaczacie sa tez w kodzie. Jesli nie z Kodu czerpiesz/czerpales wiedze o tym obrazie to zwracam honor :]

#77 Kaczmii

Kaczmii

    1

  • Members
  • Pip
  • 4 postów

Napisano 12 maj 2005 - 09:40

c14p4ty oni wcale nie mieli malzenskich szat a pozatym to tylko obraz, nawet jesli czlonka zakonu syjonu to czy mozemy miec jakas pewnosc ze byl to zakon znajacy tajemnice swietego graala? Moze to zwykly masonsko-podobny zakon/stowarzyszenie...

#78 c14p4ty

c14p4ty

    1

  • Members
  • Pip
  • 3 postów

Napisano 12 maj 2005 - 14:05

cytuje : "c14p4ty oni wcale nie mieli malzenskich szat a pozatym to tylko obraz, nawet jesli czlonka zakonu syjonu to czy mozemy miec jakas pewnosc ze byl to zakon znajacy tajemnice swietego graala? Moze to zwykly masonsko-podobny zakon/stowarzyszenie..." no więc przyjrzyj się
mają przeciwne do siebie szaty tzn kolory są odwrotne a w tamtych czasach tak sie ubierało małżeństwo, albo raczej przedstawiało. A co do tego wojego mniemania że skąd oni mogli wiedziec ze jezus był żonaty to powiem Ci że ZAKON SYJONU właśnie po to był stworzony! żeby strzec tajemnicy gdzie jest ukryty św.graal!!

#79 Kaczmii

Kaczmii

    1

  • Members
  • Pip
  • 4 postów

Napisano 12 maj 2005 - 17:52

Niema na to zadnych dowodow :] To ze ktos tak siebie nazywa (straznikiem grala) albo ktos go tak nazywa to nie znaczy ze to prawda. Zakon Syjon powstal w 1099 roku, od smierci Jezusa minelo troche czasu i trudno mi uwiezyc ze mogli by znac tajemnice swietego grala. Mozliwe ze wysnuli jakas teorie ale czy byla ona prawdziwa?

Zmieniony przez - Kaczmii w dniu 2005-05-12 18:53:40

#80 yorbi

yorbi

    1

  • Members
  • Pip
  • 2 postów

Napisano 12 maj 2005 - 19:36

wystarczy nieco popatrzec do ikonografii aby zobaczyc ze sw Jana zawsze przedstawia sie w czerwonym płaszczu na niebieskiej szacie - wystarczy poszukac (nawet jesli komus czytanie nie idzie)na obrazki aby to zobaczyc. I przedstawiano Go tak zawsze, jeszcze wiele wiele lat wczesniej zanim sie Leonardo urodzil - Leonardo nie zmienial kolorów szat one zawsze wynikały z tradycji ikonograficznej - popatrzcie sobie chociazby po kapliczkach ludowych czy po posagach w kosciolach - u Pierro dela Francesci, u El Greca u Nardo di Cione obowiazuja te same kolory co u Leonarda. A kolory szat Jezusa wynikają ( i wynikały duzo wczesniej )z tego samego
Ciekawe kto w koncu pokaze dokumenty udowadniajace ze Leonardo BYL szefem mitycznego prior di sion, na istnienie ktorego takoz brak jakichkolwiek dowodow.
We Florencji można zobaczyć słynny kryptograf Leonardo da Vinci, który stał się podstawą fabuły książki. Warto zauważyć, że urządzenie, zrekonstruowane na podstawie projektu malarza, różni się od tego opisanego przez Dana Browna - nie doczytał opisów? nie chciało sie?

Zmieniony przez - yorbi w dniu 2005-05-12 20:38:55

Zmieniony przez - yorbi w dniu 2005-05-12 21:14:08

#81 grzech..

grzech..

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 31 postów

Napisano 12 maj 2005 - 21:40

> c14p4ty: mają przeciwne do siebie szaty tzn kolory są odwrotne a w tamtych czasach tak sie ubierało małżeństwo, albo raczej przedstawiało


Jak się domyślasz, ja także jestem zwolennikiem Magdaleny. Ale..

Czy masz coś na poparcie tych słów? Czy istnieją jakieś osoby (historycy), które mogą to potwierdzić? [u]Czy istnieją jakieś inne przykłady takiego skojarzenia?[/u] (yorbi, Ciebie też pytam) Jeśli tak, byłoby mi bardzo miło się z tym zapoznać. TO NAPRAWDĘ MOŻE BYĆ CIEKAWE.



> yorbi: Ciekawe kto w koncu pokaze dokumenty udowadniajace ze Leonardo BYŁ szefem mitycznego prior di sion, na istnienie ktorego takoz brak jakichkolwiek dowodow.


Jam Ci to uczynie..
RENNES-LE-CHATEAU
http://www.renneslec.../system/top.php

(1) http://tiny.pl/hckm
(2) http://tiny.pl/hckg
(3) http://tiny.pl/hckt

(4) http://tiny.pl/hpp3 /dodany podczas zmiany, bo ciekawy/

Oczywiście przytaczam to tak troszku żartem, ponieważ raczej nikt z nas nie stwierdzi czy historia z Zakonem jest prawdziwa. Zarówno istnieją książki, które to potwierdzają, jak i takie, które temu zaprzeczają. Niestety ludzka natura jest taka, że jak kTOŚ będzie chciał zbić kasę na naiwności ludzkiej to się nie cofnie nawet przed kłamstwem i może produkować setki fałszywych dokumentów. Dlatego też, ja osobiście unikam tematu Zakonu, wolę się zająć twórczością LdV, Którą można poznać w sposób raczej rzetelny (mam na myśli dostępność Jego dzieł dzięki np. sieci) a i tak jest tego sporo.

PS1 Jeśli chcesz, mogę za pomocą jakiegoś programu graficznego wpisać Ciebie (yorbi), jako jednego z mistrzów Zakonu.. Dziś jest wszystko możliwe
PS2 Ciekawe spostrzeżenie o szatach Jana i Chrystusa
PS3 Proszę podpieraj swoje wypowiedzi jakimiś linkami (fotki). Nie żebym Ci nie wierzył, ale to bardziej przemawia.

Zmieniony przez - grzech.. w dniu 2005-05-13 01:00:50

#82 c14p4ty

c14p4ty

    1

  • Members
  • Pip
  • 3 postów

Napisano 14 maj 2005 - 14:10

Potwierdzić?? - Koran (99%)
ps. Jezus był żydem [jakby ktoś nie wiedział]
ps2. Jest udowodnione na jakimś papierze że Leonardo był członkiem zakonu Syjonu , we francuskim muzeum ale nie przytocze ani nie udowodnie. Poprostu czytałem
ps3. Nie powiedziałem że on był Mistrzem Piere de Sion , tylko że członkiem


#83 Anubis666

Anubis666

    1

  • Members
  • PipPip
  • 14 postów

Napisano 14 maj 2005 - 15:19

Ale wszystko wyczytales w ksiazce Browna...

#84 yorbi

yorbi

    1

  • Members
  • Pip
  • 2 postów

Napisano 14 maj 2005 - 17:55

nie powołuj się na Browna bo ten jest łagodnie rzecz biorąc dyletantem w kwestiach o których pisze - stosuje kamuflaz powołujac sie na którejs ze stron na swoje własne dzieło (sic!),za najwcześniejsze pisma chrześcijańskie uważa zwoje znad Morza Martwego (czyli przedchrześcijańskie pisma żydowskie!), a apokryf gnostycki z IV w., zwany Ewangelią Filipa jest wg niego napisany po aramejsku, gdy tak naprawde napisany został w języku koptyjskim.A juz najwieksze jaja to sa z Opus Dei (swoja droga bardziej dla mnie tajemniczym nizeli cały priore di sion)-Silas, morderca z Opus Dei, jest mnichem, zakonnikiem. Nosi nawet habit – jak to mnich...
Z tym że - w Opus Dei nie ma mnichów, o czym wie kazdy nieco zorientowany w tych zagadnieniach człowiek.
Tak wiec przewazajaca wiekszosc "tajemnic" Browna po poszukaniu okazuje sie totalnym nieporozumieniem, fikcja samego autora...nawet ksiazek na ktore sie powoluje sam nie doczytal...pozdr. dla wszystkich którzy nie wierzac only Brownom szukaja własciwych odpowiedzi....

#85 grzech..

grzech..

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 31 postów

Napisano 14 maj 2005 - 18:11

c14p4ty; Anubis666

Eh…..
Ja tu przy Was wymiękne

1 Dajcie spokój książce Browna..
2 Czytajcie co jest nad Waszymi postami..


c14p4ty;
Potwierdź ten „Koran” podając jakiegoś linka! PROSZĘ (po prostu, jeśli Ty masz tą wiedzę GDZIE szukać, to znajdziesz to w ciągu 10min, a ja przez tydzień – pod warunkiem, że będę miał czas) A TO JEST WAŻNE, PRZYNAJMNIEJ DLA MNIE

PSSy były do yorbiego

Gdybyś czytał uważnie mego posta, to byś zobaczył tam linki a w nich ten „jakiś papier”.
I jeśli mnie oczy nie mylą to LdV jest tam właśnie Mistrzem/Nawigatorem Zakonu..


yorbi;
Czy Ty wiesz coś na temat „kojarzenia” małżeństw za pomocą szat? Tak jak to rzekomo chciał przedstawić LdV w Ostatniej Wieczerzy.


#86 yorbi

yorbi

    1

  • Members
  • Pip
  • 2 postów

Napisano 14 maj 2005 - 18:32

Grzechu - szczerze powiedziawszy nie kojarze czegos takiego - nie pamietam takiej ciekawostki - zreszta odzczytywanie kolorów szat jak dla mnie jest prostsze - wynikają bowiem z tradycji, a nad ta się malując np ikony nie dyskutuje, bo nalezy ja uszanować. O to kojarzenie za pomocą szat sprubuje zapytac mądrzejszych ode mnie przy najbliższej nadarzającej sie okazji to Ci napisze (o ile oczywiście cos takiego przy całej pseudonaukowości Browna istniało). Tak a propos któregos z Twoich postów - nie kojarze takoz innej "ostatniej wieczerzy" Leonardinho, szkice które oglądałeś mogły służyc mu do tworzenia swojego dzieła w fazie poczatkowej pracy. Gdzies takowe widziałem nawet w necie, a znając naszego geniusza , bywał wymagający szczególnie dla samego siebie - stąd taka ilośc przygotowań.
I jeszcze a propos powieści - niemal sie zasmiałem na śmierć wyobrażając sobie jak główna bohaterka Sophie Neveu, używa obrazu Leonarda „Madonna w Jaskini” jako tarczy i tak bardzo nań naciska, że ten się łamie. Musiała być skubwana niezwykle silna, ponieważ mowa tu o obrazie malowanym na drewnie, nie na płótnie, i to prawie dwumetrowej wysokości...

#87 grzech..

grzech..

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 31 postów

Napisano 14 maj 2005 - 20:23

yorbi;
Przyznaję, jeśli taka jest tradycja (a to całkiem możliwe i wręcz prawdopodobne; vide: Maryja zawsze młoda, Józef zawsze stary) to kiepsko z „teorią szat”. Jej szanse maleją.. Jedyna nadzieja w c14p4ty Mam nadzieję, że coś nam tu podrzuci ciekawego. A wtedy.. górą mroczna przeszłość Kościoła

Co do „innej” OW. Coś mi się kojarzy, że czytałem o niej w czytelni, ale na 100 % nie wiem. Chyba miała być na jakieś wcześniejsze zamówienie, ale nie doszło to do skutku. Albo to po prostu JEDEN Z WIELU szkicy LdV, czyli tak jak mówisz. Wrzucam ten szkic:

http://tiny.pl/hpbb - szkic do /innej/ OW (?)

[PS: Z tego rysunku wygląda mi , że to już PO wieczerzy ]


A propos Twego „aproposu”
Przecież Sophie Neveu pracowała w (chyba) Policji, to i była silna. A poza tym miała w sobie „królewską krew” // E.. no, ja takich szczegółów już nie pamiętam. A Ty jak widzę na bieżąco


Przy okazji zapodam linki do tych DWÓCH „Madonn ze Skał”:

http://tiny.pl/hpzw - [1483-1486] Virgin of the Rocks I (Paris)
http://tiny.pl/hpzc - [1495-1508] Virgin of the Rocks II (London)

_ _ _ _ _
He, he, miałem nic nie pisać.. bo nie mam czasu..

#88 yorbi

yorbi

    1

  • Members
  • Pip
  • 2 postów

Napisano 14 maj 2005 - 20:48

fajny szkic - widac na nim jeszcze sredniowieczne niejako potraktowanie postaci Judasza wyrzuconego na druga strone stołu, jako niegodnego przebywania wśród innych - co dziwniejszego(tak mi sie bynajmniej wydaje0 ten apostół który z rozpaczy połozył sie na stole to nasz Jan, który w finalnej wersji znajdzie się pomiędzy Jezusem i Piotrem.(w ten sposób wydaje sie że Leonardo uhonorował postawę Jana - pełną miłości, wierności i zawierzenia) ale zauważcie że moment jest ten sam - ręce nad misą - "powiadam was że jeden z was mnie zdradzi". Widac poruszenie i napiecie na twarzach i w postawach apostołów, widac nawiązania do tego co jeszcze w Ostatniej wieczerzy widac - dysputy starożytnych filozofów, do jakiej przyrównywał Leonardo apostołów. I jeszcze jedno - na stole jedynie misa i ryba, która po praewj stronie trzyma bodajże Marek.
Jesli by to był jeden z pierwszych szkiców, to widac dlaczego Leonardo zrezygnował(nie pamietam juz czy czasem nie pierwszy z malarzy renesansu) z Judasza z drugiej strony stołu - nie byłoby dobrze z tłem które miało byc za apostołami, tam wszystko jest podporzadkowane perspektywie...I popatrzcie jak leonardo korzystał z tradycji - cos mu sie pierniczyło z apostołami ze on znawca musiał niektórych podpisać...choc wydaje mi sie ze doskonale widział rywalizacje pomiedzy Janem i Piotrem i w ta strone skierowałbym bardziej poszukiwania tajemnic ostatniej wieczerzy...ale to takie moje dywagacje
i tylko TRZY NIEDOPRACOWANE POSTACIE - trzej panowie J - Jezus, Jan i Judasz, co zgadzaloby sie z opowiadaniami

Zmieniony przez - yorbi w dniu 2005-05-14 21:55:06

#89 Anubis666

Anubis666

    1

  • Members
  • PipPip
  • 14 postów

Napisano 14 maj 2005 - 21:12

Chodzilo mi o to, ze c14p4ty powoluje sie tylko na ksiazke Browna i przyjmuje ja jako prawde ostateczna, wiec prosze o nie umieszczanie mnie z zadnej strony tej dyskusji, bo tylko czytam ten temat
A ksiazka jak juz pisalem podobala mi sie, mimo wielu naciagniec...

#90 grzech..

grzech..

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 31 postów

Napisano 02 czerwiec 2005 - 17:50



http://tiny.pl/hpbb - szkic do /innej/ OW (?) [ powiększenie ]

NIE! NIE! NIE!
Nie może być tak aby ostatni post należał do yorbiego..
PS Anubis666 jest neutralny, jak sam mówi.. to znaczy - widzi tam Kobietę o imieniu Jan
[ no.., ja tylko prowokuje ]


Tyle tytułem wstępu
~~~~~~~~~~~~~~~~~~
> yorbi: fajny szkic - widac na nim [...]
Podziwiam Twą wiedzę. Rozwaliłeś ten szkic w 5min. Ja się przyznam – nie wpatrywałem się w niego, ale jedynie, co w nim zauważyłem to to, że jeden z panów "za dużo wypił" i że już po wszystkim (przepraszam, jeśli uraziłem czyjeś uczucia religijne, mi też głupio, że tylko to zauważyłem).


Ale.. coś dopowiem od siebie (niestety niekoniecznie zgodne z teorią Magdaleny):
> yorbi I jeszcze jedno - na stole jedynie misa i ryba, która [...]

Nie zauważyłeś? Tam nie ma Graal’a! Jak dla mnie to jest szkic do INNEJ wieczerzy a co za tym idzie kontrowersyjny (omawiany) obraz nie był jedyny BEZ Graal’a! A z tego można sobie już dośpiewać, że inne ówczesne obrazy mogły też nie zawierać Św. Graal’a ...


Czy to prawda ??
Czy są jakieś tego przykłady ??

[ Dlaczego ja pomagam przeciwnikom Magdaleny..? ]


Rozpracowałeś schemat, ale uważaj: możesz nie widzieć wszystkiego, możesz myśleć wyuczonymi schematami.. To coś podobnego jak mechanik samochodowy patrząc na samochód – widzi silnik, a konstruktor budowlany patrząc na dom dostrzega tylko schemat konstrukcyjny.. Za niedługo wrzucę kilka fotek..


~ ~ ~ ~ ~ ~
Chciałbym jeszcze raz podziękować za informacje o książce, w której LdV kłóci się z Papieżem:
Irving Stone - "Udręka i ekstaza" // powieść biograficzna opisująca życie Michała Anioła
Rzeczywiście GODNA POLECENIA. Dziękuje.

Zmieniony przez - grzech.. w dniu 2005-06-02 18:51:59

#91 grzech..

grzech..

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 31 postów

Napisano 03 czerwiec 2005 - 13:33

Trochę sobie sam odpowiadając..
Jeśli ktokolwiek chciałby porównać innych malarzy. Niech wskoczy na:
http://www.wga.hu/index.html -> SEARCH -> TEXT: Supper

Oczywiście chodzi tu o poprzedników LdV lub "rówieśników"
Na pewno wiem jedno: jeszcze mało wiem..

#92 yorbi

yorbi

    1

  • Members
  • Pip
  • 2 postów

Napisano 09 czerwiec 2005 - 11:07

taa, a najlepsza jest Ostatnia Wieczerza na której jest i Jan i Magdalena myjąca stopy Jezusowi...

#93 Plejan

Plejan

    1

  • Members
  • Pip
  • 2 postów

Napisano 09 czerwiec 2005 - 14:19

NIe wiem jak wy ale to jest moj punkt widzenia.Reka nie moze byc tego goscia z siwa broda bo to anatomicznie nie mozliwe, ale tez nieco zbyt dluga aby to byla reka osoby podejrzanej za Marie Magdalene no coz fakt jest taki reka ma lekki wychyl ku gorze i skrecona ku tylowi jak zólta strzalka wskazuje a facet w siwej brodzie ja trzyma w dloni lub ona trzyma go za jakas szmate bo dlon jest chyba brazowa a on cos szepcze jej do ucha a fakt jest taki ze dlonie na tym obrazie sa mowa ciala.Mowa niewerbalba do potegi.

Sorki ze tak nie stylistycznie i estetycznie ale musze leciec pozniej sie poprawie.

#94 grzech..

grzech..

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 31 postów

Napisano 09 czerwiec 2005 - 15:51

yorbi Nie wiem o jakiej OW mówisz (nie mam czasu na dokładniejsze wniknięcie w temat).
Napisałem: "jeszcze mało wiem", bo zobaczyłem współczesną LdV Wieczerzę ( i to chyba nie jedną) gdzie Piotr (chyba) siedzi sobie jak gdyby nic z nożem a jeden uczeń (Jan?) jest "głęboko pochylony nad stołem". W tym momencie zrozumiałem, że malowano utartymi schematami. Niestety nie zauważyłem, aby Jezus miał [u]uzupełniające się szaty[/u] z którymkolwiek z apostołów oraz aby którykolwiek z nich miał cechy [u]aż tak niewieście[/u]!! Obraz Leonarda jest jedyny w swoim rodzaju a Ona tam jest

PS Ty o tych malunkach wiedziałeś, ale nic nie pisałeś.. Napiszę skargę do Moderatora o upomnienie..

~ ~ ~ ~ ~ ~
Plejan Nie zdążysz się poprawić.. bo ja Cię poprawię..
Nie wiem o jakiej strzałce mówisz.. może o mojej?.. bo kiedyś też tak twierdziłem..
I nawet coś takiego narysowałem:

[1] http://tiny.pl/hcq2 - wykadrowany ŚP
[2] http://tiny.pl/hcq8 - zaznaczona Jego ręka

i porównywałem z płaskorzeźbą:

[3] http://tiny.pl/hcq6 - płaskorzeźba

Byłem uparty i twierdziłem, że to NIE ręka Piotra.. choć niektóre osoby twierdziły inaczej. Byłem uparty dopóki:

A no właśnie dopóki "nie odnalazł się" szkic tej ręki samego Leonarda!!


#95 grzech..

grzech..

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 31 postów

Napisano 09 czerwiec 2005 - 15:54



http://tiny.pl/hckd - większy kadr
http://tiny.pl/hckf - wykadrowana ręka oraz szkic nr 224

Tak więc jest to możliwe, że ta ręka należy Piotra. Po prostu Jego ramię jest zwrócone do oglądających prostopadle (oparte o plecy Judasza) a nie jest w płaszczyźnie obrazu. I gdyby o tym Brown wiedział..


Acha.. szkic znajduje się w: Windsor Castle, Royal Library

http://tiny.pl/hczd - link niestety nie do Zamku Windsor, lecz album
który oglądałem w czytelni to potwierdza (!) Warto też zajrzeć na
podaną stronkę

PS Czy Ktoś wie jak odnaleźć zbiory tegoż zamku w necie?


#96 grzech..

grzech..

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 31 postów

Napisano 09 czerwiec 2005 - 16:25

Plejan Już o tej ręce pisałem (na piątej stronie)
Czytaj temat od początku, bo przez Ciebie i ja się powtarzam

#97 Plejan

Plejan

    1

  • Members
  • Pip
  • 2 postów

Napisano 10 czerwiec 2005 - 13:44

Oj to przepraszam nie czytałem go w całości bo po obejrzeniu zdjęcia z wieczerzą od razu przeszedłem do komentarza i powtórzyłem temat niechcąco jeszce raz przepraszam.

#98 grzech..

grzech..

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 31 postów

Napisano 10 czerwiec 2005 - 16:54

Plejan No przecie nic się nie stało Niestety fotki przedstawione na początku nie są aż tak "atrakcyjne" jak by się chciało. Np. Champion wkleił bodajże ""kopię"" OW zrobioną jeszcze w XVI wieku, ale jak mnie pamięć nie myli to NIKT się do niej nie przyznaje..

Osobiście polecam zaglądnąć na stronę główną Mediolanu: http://tiny.pl/hkxj
Oraz zobaczyć twarz z bliska: http://tiny.pl/hch8

Oraz [u]pooglądać[/u] cały wątek, bo IMHO kilka ciekawych fotek wstawiłem..


#99 Proserpina

Proserpina

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 171 postów

Napisano 02 sierpień 2005 - 12:09

ta książka jest rzeczywiście dla mnie troche naciagana (ale swietna polecam do czytania . Tylko tak szie wlasnie zastanawiam... ta ksiazka moze byc nsaciagana, ale obraz leonarda jest na tyle stary ze raczej nie jest naciagany :-]. Takze z ta para mloda (Jezus i Maria Magdalena) to moze byc prawda? Jeszcze kolory ich szat... Jezeli powtarzam po kims to przepraszam! ziobaczylam zdjecie i sie biore za komentarz :-] pozdrówka

#100 grzech..

grzech..

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 31 postów

Napisano 02 sierpień 2005 - 16:40

Jeśli już Proserpina podniosła topik do góry…

Na National Geographic: http://www.ngc.pl/
Leci co jakiś czas: ZŁAMANIE KODU LEONARDA DA VINCI

Będzie to powtarzane jeszcze kilka razy. Jeśli ktoś może to nagrać
i udostępnić np na jakimś darmowym serwerze będę bardzo wdzięczny.
(wcześniej proszę o info na priv)

Podobno mówią tam o uczniu Leonarda, który na miejscu kopiował
obraz i narysował właśnie zamiast Jana -> Kobietę. Jeśli się nie da
nagrać to proszę przynajmniej [u]o podanie nazwiska tego ucznia[/u] :-]


--
I jeszcze jedno: proszę nie opisujcie tutaj książki Browna, proszę raczej o skupienie się na samym obrazie oraz okolicznościach jego powstania - ponieważ znowu dyskusja zejdzie na inne tory. Leonardo zapewne nie znał Browna , wiec nie ma co się o nim ani też o jego twórczości tu rozpisywać. Dziękuje i pozdrawiam.

#101 cynek5

cynek5

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 52 postów

Napisano 02 sierpień 2005 - 16:58

jak by teraz jakiś malarz namalował obraz Jezusa z kalasznikowem to by za 2000 lat też an tym forum uwazali ze Jezus byl mordercą???/

#102 Kaczmii

Kaczmii

    1

  • Members
  • Pip
  • 4 postów

Napisano 02 sierpień 2005 - 17:10

Grzech napisz dokładna datę i czas a mogę nagrać ten program, z serverm będzie gorzej ale się cos wymyśli.
EDIT: Wyjeżdżam 9 na wakacje, mam nadzieje że do tego czasu program będzie emitowany...


Zmieniony przez - Kaczmii w dniu 2005-08-02 18:14:46

#103 grzech..

grzech..

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 31 postów

Napisano 02 sierpień 2005 - 17:59

cynek5; na Twoje pytanie odpowiedziałem już w moim PIERWSZYM poście w tym temacie. Do dobrego tonu należy przynajmniej zapoznanie się z wcześniej prowadzoną dyskusją. Ale cóż odpowiem na Twoje pytanie. Odpowiedź brzmi:
Jeśliby teraz jakiś malarz namalował Jezusa z kałasznikowem,
to za 2000 lat twierdziłbym, że na obrazie jest Jezus z kałasznikowem!
Dziękuję i EOT.


Kaczmi; Dzięki. Przed 9.08 tylko dwie emisje ale później jest też kilka.
Wiem, że umieszczanie na darmowych serwerach jest cieżkie.
Strasznie wooolllny transfer.. Więc nie będę rozpaczał, jeśli się nie da.
A ten program pewnie trochę trwa. Cóż, mogę się zadowolić częścią
gdzie jest mowa o obrazie. No chyba, że masz jakiś prywatny serwer.


DATA EMISJI
3 Sierpnia, 9:00
3 Sierpnia, 15:00
14 Sierpnia, 15:00
20 Sierpnia, 21:00
18 Wrzesnia, 18:00
21 Wrzesnia, 10:00
21 Wrzesnia, 16:00
23 Wrzesnia, 0:00
24 Wrzesnia, 21:00


PS
Nie wszystkie darmowe serwery są dobre.
Więc gdybyś to miał już przesyłać proszę
o wcześniejsze info . Dzieki.

--
pozdrawiam



Zmieniony przez - grzech.. w dniu 2005-08-02 19:18:47

#104 Kaczmii

Kaczmii

    1

  • Members
  • Pip
  • 4 postów

Napisano 03 sierpień 2005 - 08:37

Imię ucznia niestety nie pada.
Film jest długi i będzie (jeszcze trwa) sporo zajmował może być problem ze znalezieniem serwera dla niego....


#105 Kon-Tiki

Kon-Tiki

    1

  • Members
  • Pip
  • 2 postów

Napisano 03 sierpień 2005 - 09:05

Gotów jestem podać kilka serverów FTP :>

#106 Kaczmii

Kaczmii

    1

  • Members
  • Pip
  • 4 postów

Napisano 03 sierpień 2005 - 09:51

Grzech, Kon-tiki podajcie gg lub maile, jakiś kontakt...

Film: Part1=1,26gp Part2=~800mb Part3(zakończenie, podsumowanie)=188mb.
Jeśli nie znajdzie się odpowiednio duży serwer to mogę pogarszając trochę jakość filmu zmniejszyć jego wielkość tylko muszę widzieć konkretnie o ile.


#107 Kon-Tiki

Kon-Tiki

    1

  • Members
  • Pip
  • 2 postów

Napisano 03 sierpień 2005 - 10:11

oo troche duży :)
ale nie takie rzeczy się robiło :P

gg:5896952

#108 grzech..

grzech..

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 31 postów

Napisano 03 sierpień 2005 - 11:05



Wysłałem na priv. Szkoda, że nie mówią co to za uczeń. Może coś kręcą..
Gdzieś po necie znalazłem że to Marco d'Oggiono. Źródło: http://prace.sciaga.pl/26363.html
Ale to może niezbyt wiarygodne źródło. I wolałbym sprawdzić.

Wpisując w google Marco d'Oggiono i przechodząc na grafikę
widać tam ładną twarz kobiety ale może nie tędy droga..

Kaczmi czy to ten szkic kobiety pokazują na filmie..?
Jak możesz zrób jakiegoś Print Screena :-]

Albo zrzucić klatkę, jak sugerował Kon-Tiki (przez gg)



Zmieniony przez - grzech.. w dniu 2005-08-03 12:14:59

#109 Kaczmii

Kaczmii

    1

  • Members
  • Pip
  • 4 postów

Napisano 03 sierpień 2005 - 11:57

Nie to nie to, zaraz wytne kawalek filmu i przesle na serwer jak tylko bede mial czas

#110 stecki

stecki

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 04 sierpień 2005 - 00:41

Ja Wy mozecie podawac za dowód ze Jezus był "partnerem' Magdaleny patrzac n aobraz który ma 500 lat, został namalowany przez pedała który nigdy w zyciu nie widział Ostatniej wieczerzy.

#111 grzech..

grzech..

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 31 postów

Napisano 04 sierpień 2005 - 11:41

stecki;...


Bosze.. czemuś ich opuścił..
czasami wogóle boje się podnosić ten temat do góry
żeby właśnie taki beznadziejnych odpowiedzi nie było…

Czuję się jak gdyby wyzwany do odpowiedzi.
Więc odpowiadam po raz drugi (i mam nadzieje, że ostatni).
.-.-.-.-.-.-.


Ludzie! To tylko 8 (słownie: o s i e m ) stron do czytania.
Wiec poczytajcie sobie, o czym w tym temacie się rozmawia!!
Tematem nie jest to czy Jezus miał żonę, (chociaż mógł mieć).


Temat brzmi: [u]Ostatnia Wieczerza- Leonardo Da'Vinci[/u].

Nie rozmawiamy tu sobie co się wydarzyło 2000 lat temu
- /przyznaje/ - mogło to mieć wpływ na obraz Leonarda -
Od tego są inne tematy! I aby się w nich udzielać potrzebna jest inna wiedza.
A tak na marginesie to istnieje dużo przesłanek, aby twierdzić, że Kościół
zataił pewne fakty dotyczące życia Jezusa i w ogóle działalności instytucji.


Rozmawiamy tu o obrazie The Last Supper, Leonarda da Vinci (ok. 1500r)
oraz o okolicznościach jego powstania. Jeśli Ktoś twierdzi, że udowadniając
istnienie Kobiety na tym obrazie jest udowodnieniem tego, że Jezus miał żonę
to jest tylko i wyłącznie jego sprawa i Jego problem. Gratuluję podejścia.

Jakoś każdy tylko pisze że LdV nie był na Ostatniej Wieczerzy
I tym samym nie mógł wiedzieć jak ona przebiegała. Zgoda, ale
wolałbym aby zamiast takich wypowiedzi były inne:

DOTYCZĄCE SAMEGO OBRAZU
ORAZ TEGO, CO NA NIM WIDAĆ
I OKOLICZNOŚCI JEGO POWSTANIA.

Zamiast tego czy jest tam kałasznikow oraz czy namalował go "pedał".
Napiszcie lepiej czy widzicie tam Kobietę czy mężczyznę. I to uzasadnijcie jakoś.
Bo jak do tej pory tylko niektórzy tam widzą Magdalenę i się do tego przyznają.
A nawet jak Jej tam zabraknie to nie będę płakał bo mi na tym NIE ZALEŻY.
A jeśli ktoś mi przytoczy dobre argumenty będę mu bardzo wdzięczny.


I jeszcze jedno: Ja "pedałem" nie jestem. I nie wiem czy LdV nim był.
Jest chyba mniej przesłanek świadczących, że LdV był pedałem
niż takich, z których wynika, że na obrazie jest Kobieta. A jeśli nawet
okazałoby się, że LdV "kochał inaczej" to i tak będę Go szanował
za to, co dokonał w swym życiu. Dziękuje i EOT.


--
Z uwagi na takie głupie odzywki sprowadzające temat na offtopikowe tory
Będę prosił Moderatorów (jeśli jeszcze raz się pojawią) - aby je kasowali.
Ale pewnie się nie zgodzą. I mają racje. Po prostu ja się za bardzo przejmuje.
Po prostu będę takie wypowiedzi ignorował.



#112 grzech..

grzech..

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 31 postów

Napisano 04 sierpień 2005 - 11:46

Kaczmii; widziałem cześć tego filmu. Obraz też.
Jednakże jak byś mógł to wrzuć ten kawałek na serwer. Bo chciałbym
znaleźć gdzieś po sieci tego autora kopii. A niezbyt go zapamiętałem..
Jedynie to, że na obrazie LdV jest to twarz bardziej podobna do Kobiety.

Jak dla mnie jednak za mało było o obrazie. Już tu na Forum więcej jest
Ale cóż film traktował o zgoła innych sprawach.
Byłem w szoku, że się nie doczepili do tych dokumentów z biblioteki w Paryżu.
Bo prawdę powiedziawszy wcale w ich prawdziwość nie wierzyłem. A tu..
Wielce się zaskoczyłem. Myślałem, że to wymysł jakiegoś dowcipnisia.

PS
Program mi się podobał i myślę,
że Kościół wypadł bardzo blado..
Ale to należy do innego tematu..


#113 cynober

cynober

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 242 postów

Napisano 04 sierpień 2005 - 18:45

Leonardo chyba mial gdzies mistyke i symbolike chrzescijanska. Sa dwie wersje Madonny w Grocie poniewaz pierwsza zostala odrzucona za brak zgodnosci z owczesnymi symbolami i kanonem przedstawien scen religijnych. Raczej nie mial na mysli tajemnicy Sw. Graala a jaka impreza byla pierwowzorem, tego sie chyba nigdy nie dowiemy.
Kobiety na jego obrazach mialy wygolone brwi. Widocznie panowala taka moda. Fresk troche zbladl i trudno jest to ocenic w necie. Ale jak komus sie chce to niech sobie w makro przebada "zenska postac" Jana. Ta twarz jest bardzo wyidelizowana, wyglada na wykombinowana z pamieci. Zadnych indywidualnych cech. Inne sa dosc ludzkie w swoim charakterze. Moze nie dokonczyl?
Jak zwykle slamazarny Leonardo malowal lata i ciagle cos poprawial.

#114 cynober

cynober

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 242 postów

Napisano 04 sierpień 2005 - 19:28

Troche pogrzebalam w linkach.
Ciezko jest oceniec modelowanie swiatlocieniem przy obecnym stanie fresku. Mamy przeciez do czynienia z jego mistrzem. Swiatlo padalo z gory, z lewej strony. Patrz na przedmioty na stole i ich cienie. Dodatkowym efektem jest okno znajdujace sie za Chrystusem. Na pewno dawala naturalnie wygladajaca poswiate za postacia. Sw. Jan jest przesuniety "na sciane", inaczej musialby byc wymodelowany tak jak Chrystus. Twarz Sw. Jana musiala byc oswietlona tylko przez okno czyli lekko z boku i nic wiecej. Dwie postacie obok zapewne rzucaly na niego cien. Stad skrotowe modelowanie twarzy. Jednoczesnie aby nie zacimnic kompletnie jego postaci, otrzymal najjasniejsza karnacje. W tej grupie mamy postac odwracajaca sie do niego o najciemniejszej karnacji.

#115 grzech..

grzech..

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 31 postów

Napisano 04 sierpień 2005 - 22:57



BEFORE & AFTER - czyli jak odkrywano prawdę, w XX wieku

POWIĘKSZENIE:
http://www.tiny.pl/qms1 - Jesus John Philip
http://www.tiny.pl/qmsj - cały obraz
http://www.tiny.pl/qms4 - John, raz jeszcze


~ ~ ~ ~ ~ ~
cynober; Dziękuje za słowa o obrazie. Miło jest jak ktoś coś nowego dopowie.
Coś mi się wydaje, że o brwiach a raczej o ich braku już gdzieś czytałem.
Może to gdzieś przy opisie Mony Lisy. Lecz mi to ulietiało z pamięci. Poszukam
ich lub ich braku na obrazach Leonarda i współczesnych mu malarzy.

I fajnie jest że uważasz Jana za Jana.
Będę miał się z kim kłócić

Nie wiem jak głęboko grzebałaś w tych linkach i dlatego wstawiam jeszcze trzy zdjęcia,
które nie były na wierzchu w tym topiku. Jeśli Cię interesuje temat to zrobiłem kiedyś
takie sobie zestawienie linków do poszczególnych obrazów - http://tiny.pl/qmzg
(ostatni mój post jest zawsze zaktualizowany). Planuję jeszcze coś podokładać
i wrzucić to tu na forum aby było łatwiej wszystko znaleźć.

PS Według Ciebie "umiłowany uczeń Pana" ma na obrazie brwi?

pozdrawiam



Zmieniony przez - grzech.. w dniu 2005-08-05 00:08:49

#116 cynober

cynober

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 242 postów

Napisano 05 sierpień 2005 - 12:02

Nie zdazylam skonczyc.
Grupa ze Sw. Janem jest najbardziej skomplikowana pod wzgledem oswietlenia. Leonardo byl mistrzem miekkiego modelunku a nie efektow teatralnych jak Caravaggio. W jego czasach w obrazach bylo jedno zrodlo swiatla padajace lekko z gory. Pewnie tutaj sie najbardziej nameczyl i wiele razy przemalowywal. Ciemna plama wygladajaca na reke z nozem moze byc wczesniejsza warstwa a jej widocznosc wynika ze stanu technicznego fresku. To wszystko jednak nie przeczy faktowi, ze na obrazach starych mistrzow kobiety maja jasniejszy kolor skory.



#117 cynober

cynober

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 242 postów

Napisano 05 sierpień 2005 - 12:16

Teorie z zona Chrystusa uwazam za bzdure. Sa jakies fragmenty Pisma Swietego ( nie znam na pamiec) pokazujace nienawistny stosunek Apostolow do Magdaleny.Ucisz ta kobiete, nie mozemy przy niej spokojnie rozmawiac lub cos w tym rodzaju. Mogla byc apostolka ale w tamtych czasach powinna byc tylko kobieta i siedziec cicho.
Relikwie i kult swietych postaci wprowadzil cesarz Konstantyn w IV w., jak rowniez oficjalny znak krzyza. Takze nigdy nie istnial swiety kielich. Wiele elementow dewocjonalnych i mistycznych przeszlo do chrzescijanstwa poprzez wchloniecie barbaricum:zwyczajow celtyckich, slowianskich, germanskich itd.

#118 Proserpina

Proserpina

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 171 postów

Napisano 05 sierpień 2005 - 16:51

Wiecie w podziemiach watykanu znajduja sie ewangelie ktore nie nie zostaly objawione światu( podobno sa tam opisane dni z zycia Jezusa jego żony i DZIECI). Strażnik (chyba) ktory pilnowal podziemia otworzyl kiedys schowek z tymi ewangeliami. Byl on chrzescijaninem bardzo gorliwym. Po tym co tam przeczytal zwariowal. Nie wiem czy to prawda ale jak ktos cos wie o tym to niech napisze Pozdrawiam

#119 grzech..

grzech..

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 31 postów

Napisano 05 sierpień 2005 - 17:42

Proserpina; kiedyś czytałem "Spisek Sykstyński" Philipa Vanderberga
i tam było coś w tym stylu, ale nie o żonie Chrystusa. Nie będę pisał
o czym bo nie lubię jak mi ktoś opowiada książki.

Nadmienię, że podobno na freskach z Kaplicy Sykstyńskiej
było ukryte jakieś przesłanie niezbyt pochlebne Kościołowi.

IMHO ten wątek się do tego nadaje:
http://forumzn.katalogi.pl/temat4074/


A jeśli już chodzi o to czy Jezus miał żone czy nie,
to trzeba by było pogrzebać w historii Kościoła,
Ewangeliach Gnostycznych, Soborach kościelnych itp.. itd..

I czy to jest bzdura to bym polemizował.
W apokryfach istnieją zapiski, że Jezus miłował Magdalenę
bardziej niż swoich uczniów a oni byli zazdrośni (czy coś w tym stylu).
Jak wiadomo Kościół sam sobie wybrał w które Ewangelie mamy wierzyć.

Polecam obejrzenie ZŁAMANIE KODU LEONARDA DA VINCI
Na National Geographic: http://www.ngc.pl/

[u]Oraz zajrzenie do innych tematów o tym traktujących!![/u]
Bo tutaj zrobi się bałagan Dziękuje.


~ ~ ~ ~ ~ ~
A w sprawie formalnej:

cynober; Jaki jest Twój główny argument, że na obrazie jest Jan a nie Kobieta?


#120 cynober

cynober

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 242 postów

Napisano 05 sierpień 2005 - 20:21

Nie bede sie upierac przy zadnej teorii. jesli Sw. Jan mial byc zniewiescialym mlodziencem to pierwowzorem jego postaci mogl byc kobiecy model. Renesansowe malarstwo uwielbialo grupowac modeli w trojkaty. Niewygodne przechylenie Jana moze wynikac z dopasowania ciala do kompozycji. Czy tak siedzi mlody mezczyzna? Leonardo mogl wykorzystac w tym celu szkic kobiecego modela. Szczegoly fresku sa zatarte, nie znamy wersji koncowej. Zostal podstawowy zarys a z tego wynika dosc zenska postac.
To nie musi byc Magdalena. Wyobrazenie Sw. Jana jako bardzo dziewczecego moglo byc zyczeniem zleceniodawcow a kogo Leonardo tam przemycil... moze sasiadke... moze nie byl pedalem.
Magdalena jest ciekawa postacia w Pismie Swietym ale gdzie jest w takim razie Sw. Jan?

#121 grzech..

grzech..

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 31 postów

Napisano 06 sierpień 2005 - 00:25

cynober; jeśli chodzi o Jana to oboje dobrze wiemy, że

Jego tam nie musi być!!

A to dlatego, że LdV dał w swoich dziełach wiele przykładów
swojej interpretacji dogmatów Kościoła. I po prostu na ile
się dało to sobie prawdopodobnie z Niego szydził. Więc śmiało
mógł sobie narysować Wieczerzę z Kobietą w głównej roli.

Jak dla mnie lepiej zrobiłby Kościół, gdyby się do tego przyznał.
Czyli do "nieposłuszeństwa" niektórych malarzy i rzeźbiarzy, bo
później mogą właśnie powstawać takie różne teorie spiskowe..


Kaczmii;
Jak to kiedykolwiek zgrasz to daj info na maila.
Ja GG jakoś nie lubię i bardzo rzadko się loguje.
Najlepiej jakbyś nie kompresował tego do gorszej jakości
tylko powycinał urywek gdzie mówią o kopii i ją pokazują.
Dzięki.


--
Jak dla mnie to Forum ZN sobie prawdopodobnie opuszczę. A to dlatego,
że nie mam czasu, a także, że moje posty zostały usuwane przez mODERATORÓW.
Chociaż.. nie wiem, czy będę miał tyle silnej woli bo poznałem tu kilka fajnych osób.



#122 cynober

cynober

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 242 postów

Napisano 06 sierpień 2005 - 09:09

Z daleka mogl wygladac na faceta, dla wtajemniczonych i zainteresowanych malarstwem wychodzila baba. Dowcip owszem. Ale to nie jest dowod na zone Chrystusa.

#123 koper00000

koper00000

    1

  • Members
  • Pip
  • 6 postów

Napisano 08 sierpień 2005 - 19:14

Baba serio tam siedzi, hm czyli było 11 chłopa apostołów i jedna babka-apostołka bo na obrazku jest 12 osób + Jezus?

P.S. Czy mi się zdaje czy Leo był znany z różnych kawałów jakie serwował gościom, którzy zamawiali jego obrazy? powetowywał sobie zniewagę że jest "artystyczną prostytutką"???

#124 cynober

cynober

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 242 postów

Napisano 10 sierpień 2005 - 03:15

Czy byl znany z dowcipow chyba nigdy sie nie dowiemy.

#125 Proserpina

Proserpina

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 171 postów

Napisano 13 sierpień 2005 - 08:59

ale moze... patrząc i przyglądając się innym jego obrazom tutaj facet troche namieszal... albo jego uczeń który mu przy tym obrazie rzekomo pomagal.

#126 Tordal

Tordal

    1

  • Members
  • Pip
  • 7 postów

Napisano 13 sierpień 2005 - 15:36

Hmm na tym obrazie Jezus tez wyglada jak kobieta! To musi byc spisek UFO. Materialy na ten temat zreszta istnieja - schowane w bezpiecznym skarbcu pod Klewkami.

#127 bad island

bad island

    1

  • Members
  • Pip
  • 3 postów

Napisano 13 sierpień 2005 - 16:34



Prawdopodobnie, zwazywszy na popularnosc "kodu Da Vinci" pokazne zyski ze sprzedazy tak ksiazki jak i praw autorskich do Hollywood, mozna sie spodziewac sequela. Nie sadze by tytul byl "Kod Da Vinci 2" czy tez Kod Da Vinci - reaktywacja", zapewne na tapete zostanie wziete jakies dzielo innego artysty. By odnioslo to rownie duzy rozglos musi to byc ktos powszechnie znany (jak dziadzio Leonardo), ktorego dziela maly wielki wklad w rozwoj sztuki w historii ludzkosci.
Takich ludzi jest niemalo. Byc moze bylby to Picasso. A czemu nie? Watpie by autor sequela skorzystal z moich propozycji, ale tak czy siak przedstawie pare interesujacych, wrecz sensacyjnych wnioskow ktore mozna odczytac z obrazu "Wojna", (Vallauris, 1952, olej na płótnie, 450 x1050 cm , Świątynia Pokoju, Vallauris).
Szykuje sie nastepny bestseller i kolejne rzesze wyznawcow teorii spiskowej!!

Oto ten obraz. Co na nim widzimy.

1. Na pierwszym planie znajduje sie olbrzymia istota trzymajaca cos na ksztalt wloczni, na ktorej dodatkowo zawieszona jest waga. Ta postac pozwala nam okreslic kiedy dzieja sie przedstawione na obrazie sceny. W wielu starych przekazach wspominane sa olbrzymy ktore kiedys zamieszkiwaly Ziemie i to jest kolejne potwierdzenie prawdziwosci tych slow. Postac ta, jest wyzsza o okolo 30 % od koni ktore znajduje obok niej. Mozna zatem okreslic jej wzrost na jakies 3 metry w przyblizeniu. Zadziwiajaca zbieznosc z przekazami. Widac tez anatomiczne roznice w budowie tej postaci w stosunku do przecietnego czlowieka. Mala glowa, nienaturalnie wydluzona czesc szyjna (niektorzy uczeni sklaniaja sie do przypuszczenia ze w gornej czesci szyi miescil sie mozg, ktory byl zbyt wielki by dal sie upchac w tak malej glowie), lewa noga jest znacznie dluzsza od prawej (choc to akurat moze byc spowodowane jakims urazem z dziecinstwa)
2. O koniach znajdujacych sie obok juz wspominalismy. One tez kryja pare tajemniczych szczegolow. Kon na pierwszym planie ma widoczne w tylnej czesci tulowia 4 zebra. Prawdopodobnie pochodzi ze stadniny z Sodomy lub Gomory i przezyl katastrofe atomowa ktora pochlonela te miasta. Stad wlasnie te widoczne zebra. Na wskutek promieniowania skora odpada z niego strzepami. To bardzo wazny dowod na istnienie w przeszlosci bardzo rozwinietych cywilizacji ktore korzystaly z dobrodziejstw energii atomowej.
3. Kon trzeci, ten na najdalszym planie ma glowe bardzo zblizona do wielbladziej. Poniewaz archeolodzy nie znalezli do tej pory zadnego szkieletu koniowielblada, pozostaje tylko jedna mozliwosc, ktora zreszta lansuje bardzo wielu szanowanych uczonych. O przybyszach z kosmosu ktorzy dawno temu odwiedzili nasza planete i ich eksperymentach genetycznych. To jest ewidentnie jeden z prototypowych egzemplarzy, ktory z jakis wzgledow nie wszedl do produkcji.
4. Konie ciagna jakis dziwny pojazd. Niezwyklosc tego pojazdu polega na tym, ze przednia os umiejscowiona jest w sposob tradycyjny, natomiast tylna jest umieszczona wzdluz wzdluznej osi pojazdu. Co ciekawe, na tylniej rowniez znajduja sie dwa kola. Inzynierowie probowali od wielu lat wyjasnic jaki byl sens uzycia az 2 kol z tylu i to umieszczonych jedno za drugim (logicznym byloby umieszczenie tylko jednego kola) i doszli do wniosku ze jest to pierwowzor dzisiejszego systemu antyposlizgowego. Choc zwolennikow tej teorii jest rownie duzo jak jej przeciwnikow. Przeciwnicy argumentuja ze zadne z tych 4 kol nie jest okragle (trudno sie z nimi nie zgodzic)i ze przypominaja one raczej dysze wspolczesnych samolotow odrzutowych. Na pytanie dlaczego pojazd stoi na dyszach odpowiadaja ze najprawdopodobniej zostal zestrzelony i nie jest to jego naturalna pozycja (jako dowod wskazja na czerwonawy dym unoszacy sie w tylnej czesci pojazdu). Na potwierdzenie tej tezy wskazuja na pare rak, ktora znajduje sie przed pierwsza dysza, w poblizu zemi. Na obrazie widac wyraznie ze ta para rak stara sie naprawic te dysze.Prawdopodobnie jest to jakis rodzaj robota naprawczego poniewaz nie widac tulowia ani innych odnozy. Jeszcze jedno potwierdzenie odwiedzin z kosmosu.
5. Na pojezdzie stoi tajemnicza postac z czyms przypominajacym sztylet zakrwawiony do polowy. Sztylet ma byc nawiazaniem do pierwszej czesci, czyli do "Kodu Da Vinci". Wydaje sie ze to ten sam sztylet ktory znajduje sie na obrazie "Ostatnia wieczerza". Ale zostawmy juz ten sztylet bo o wiele ciekawsza i intrygujaca jest postac ktora go trzyma. Stoi ona na przedzie tajemniczego pojazdu a jej glowa jest oddzielona od tulowia i przymocowana do cienkiego wysiegnika wychodzacego z czegos co przypomina dzisiejsze pancerze pojazdow bojowych. To najbardziej tajemnicza postac na tym obrazie i wlasnie rozszyfrowanie jej tozsamosci ma byc glownym watkiem fabuly. Byc moze jest to brakujace ogniwo w teorii Darwina?
Kto wie.

Pozostaje miec nadzieje ze autor zglebi dokladnie kod biblii, przekazy kasiopean i inne wiarygodne zrodla i przedstawi nam odpowiedz na ta zagadke.

Pozdrawiam



#128 Tordal

Tordal

    1

  • Members
  • Pip
  • 7 postów

Napisano 14 sierpień 2005 - 10:06

^^^^
LOL :D

A wiec Picasso tez bral w tym udzial! Niebywale!
Postanowilem skozystac z chanellingu by potwierdzic ta informacje:

Ja: Z kim mamy kontakt?
Tarkis: Tarkis
Ja: Witaj Tarkisie, skad nadajesz?
Tarkis: Jakto skad, jasne ze z Oriona
Ja: No tak. Powiedz nam czy Picasso byl czlonkiem bractwa syjonu
Tarkis: To dosyc skomplikowane
Ja: Co chcesz przez to powiedziec?
Tarkis: To byly szaraki. Oni robili to w ramach eksperymentu. Picasso to jedynie przykrywka
Ja: Czy on zdawal sobie z tego sprawe ze jest wykozystywany?
Tarkis: Nie
Ja: Czy wiesz o innych powszechnie znanych ludziach zwiazanych z ta sprawa?
Tarkis: Mahomet, Leszek Miller, Budda
Ja: Jaka role w tym wszystkim odgrywal L Miller?
Tarkis: zbyt zlozone. To czesc ogolnoswiatowego spisku szarakow. Wszystko sie powoli klaruje. Musze konczyc.

To rzuca calkiem nowe swiatlo na cala sprawe!

#129 cynober

cynober

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 242 postów

Napisano 14 sierpień 2005 - 12:57

Sprawa sie powoli wyjasnia. Picasso nalezal do partii komunistycznej.

#130 yorbi

yorbi

    1

  • Members
  • Pip
  • 2 postów

Napisano 14 sierpień 2005 - 16:25

ludzie - jak na ostatniej wieczerzy miałoby nie być najwazniejszego ucznia Pana?? nie wierze zeby Leonardo nie uwzglednil tego - Jan jest osoba tak wazna dla nas i kościoła wschodu(który wtedy nie był tak oddalony jak dzisiaj) ze nie jest mozliwe, by sie na ostatniej wieczerzy nie znalazl. A leonardo uzyl w sposob charakterystyczny mysle symbolu postaci - Jan jest mlodziencem, dzieckiem niemal, stad jego wyglad - poszukajcie roznych sredniowiecznych i renesansowych przedstawien jego wygladu - wszedzie jest mlody, niemal dzieckiem poza tym jest to umilowany uczen Pana. A w gotyckich przedstawieniach pokazywano na ostatniej wieczerzy i Magdalene, wiec dlaczego z tamtych przedstawien nikt nie robi zagadki??
TO MUSI BYC JAN.
Magdalene gdyby chcial móglby namalowac i nikt by sie nie przeciwstawil - dlatego ze takie motywy istnieja w ikonografii. Skonczcie z Brownem.

#131 bad island

bad island

    1

  • Members
  • Pip
  • 3 postów

Napisano 14 sierpień 2005 - 19:03

Jakis maly ruch tu ostatnio. Pewnie wszyscy poszli szukac sequela "Kod towarzysza Pabla"

#132 cynober

cynober

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 242 postów

Napisano 17 sierpień 2005 - 11:16

Gdzie ty widziales gotyckie przedstawienia Magdaleny i Ostatniej Wieczerzy. Mozesz podac namiary. Poza tym dzisiaj wiadomo, ze kosciol sie pomylil. Byla Magdalena, Maria siostra Lukasza i Maria Jawnogrzesznica. Ktorys z papiezy zdaje sie w V w. zrobil jedna postac z trzech. Pewnie sam nie umial dobrze czytac.
Ksiazki Browna nie czytalam, znam tylko z internetu jej polski sukces.


#133 kruk4

kruk4

    1

  • Members
  • Pip
  • 0 postów

Napisano 17 sierpień 2005 - 11:45

Wiecie czemu nie ma Jana bo Jan robil zdjecie a Maria-magdalena udawala jego bo robila nieostre zdjęcia a sw grala zabrali bo zaslanial Jezusa to moja teoria :))))))) pozdrawiam

#134 yorbi

yorbi

    1

  • Members
  • Pip
  • 2 postów

Napisano 19 sierpień 2005 - 12:31

o jejku poszukajcie poogladajcie nieco przedstawien Ostatniej Wieczerzy - chocby u pana Gil deSILOE w ołtarzu Wood
Monastery of Miraflores w Burgos (powinniscie go znalesc chocby w wirtualnym museum - http://www.wga.hu/)
Przy okazji pozdrowienia dla Grzecha.
A jakby komus pasowały jakies inne jeszcze osoby na Ostatniej wieczerzy to polecam Tintoretta z s.giorgio maggiore - mozna se znalesc kogo by sie nie chcialo

Zmieniony przez - yorbi w dniu 2005-08-19 13:36:11

#135 pomidorek

pomidorek

    1

  • Members
  • Pip
  • 6 postów

Napisano 15 wrzesień 2005 - 13:50

Mam takie pytanko.Jezeli obok Jezusa siedzi Maria Magdalena a osob jest 13 to gdzie do cholery podzial sie 12 apostol??Przemyslalem to i chcialbym zapytac(moze ktos wie)ktorzy apostolowie sa tu namalowani?(nei liczac magdaleny jako jana :)).Reka ze sztyletem liczac dlonie nie nalezy do nikogo widocznego na obrazie(tak pisze w ksiazce).Wiec moze apostol ktorego tu nie ma jest prawdziwie zazdrosny o wzgledy M.Magdaleny i to on (nie Piotr jak czytamy w "kodzie...)chce sie jej pozbyc.

Zmieniony przez - pomidorek w dniu 2005-09-15 14:52:36

#136 bad island

bad island

    1

  • Members
  • Pip
  • 3 postów

Napisano 15 wrzesień 2005 - 14:08

Pomidorek, sprawa jest chyba oczywista. Skoro jest tam kobieta, a wiemy ze razem z Jezusem na wieczerzy bylo 12 apostolow i NIKT WIECEJ, to oznacza ze ten 12 apostol wlasnie malowal ten obraz, czyli mowiac wspolczesne, pstrykal fotke biesiadujacym. W koncu ktos to przeciez musial zrobic

#137 cynober

cynober

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 242 postów

Napisano 26 wrzesień 2005 - 04:33

Moze dwunasty byl dwunasta?

#138 ktosiuf

ktosiuf

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 203 postów

Napisano 26 wrzesień 2005 - 14:34

Ta cala sprawa to tak jakby doszukiwac sie jakis przekazow w Bitwie pod Grunwaldem Jana Matejki

#139 Akab

Akab

    1

  • Members
  • PipPip
  • 22 postów

Napisano 27 wrzesień 2005 - 19:39

a jako ciekawostke podam ze obraz powstawał wiele lat i do postaci Chrystusa i Judasza pozowała ta sama osoba

Zmieniony przez - Akab w dniu 2005-09-27 20:43:05

#140 observator

observator

    1

  • Members
  • PipPip
  • 18 postów

Napisano 12 październik 2005 - 12:01

Amadeus napisał(a):
"Wtedy wiekszość ludzi chodziła w sukniach, mieli długie włosy a ta osoba która siedzi koło Jezusa to jego najmłodszy apostoł, który był urodziwy i piekny.
A w tamtych czasach nie było szklanych kubków :)"

1) Większośc ludzi chodziła w sukniach? Kiedy? Za czasów Chrystusa czyli Judea I w n.e. ? A skąd czerpiesz takie informacje? Większość Żydów w tamtym okresie ubierała się w baranie skóry. Tuniki zarezerowane były dla ludzi majetnych i urzędników. Większość Żydów była hodowcami trzody. Dla nich tunika była ubiorem odświętnym o ile taką mieli.
2) Długie włosy u Żydów w I w n.e. ? To juz zupełny absurd! Długie włosy nosiły tylko kobiety. Proponuje zapoznac się ze źródłami historycznymi.
3) W tamtych czasach nie było szklanych kubków? 100 lat przed narodzinami Chrystusa znano metodę wydmuchiwania szkła!
Proponuję dużo czytać, zdobywac wiedzę, porównywac autorów, myślać i dopiero pisac posty!

Zmieniony przez - observator w dniu 2005-10-12 13:01:35

#141 observator

observator

    1

  • Members
  • PipPip
  • 18 postów

Napisano 12 październik 2005 - 13:00





ktosiuf napisał(a):
"Ta cala sprawa to tak jakby doszukiwac sie jakis przekazow w Bitwie pod Grunwaldem Jana Matejki"

Nie wiesz jak bardzo się mylisz.
Ściągnij sobie dobre zdjęcie lub udaj się do Muzeum Narodowego i przypatrz uważnie...
1) Czymże to zamierza się ten woj na osobę Wielkiego Mistrza? Tak! To Włócznia Świętego Maurycego - ofiarowana Bolesławowi Chrobremu przez Ottona III na zjeżdzie gnieźnieńskim w 1000 roku jako dowód przyjaźni niemiecko-polskiej... (z tą samą włócznią utrwalił Matejko wizerunek Chrobrego w Poczcie Królów Polskich)
2) A co to za dziwczna postać, ubrana w czerwony kaptur z charakterystyczną "torebką" przy pasie, zamierzająca się toporem na von Jungingena? Toż to strój XV-wiecznego kata! (każdy historyk Ci to powie)
3) Co na głowie ma ten rycerz? To klasyczny husarski szyszak! Tylko, że husarii nie było pod Grunwaldem! Pod Grunwaldem nie ale na obrazie...
4) Wyraźnie widać husarskie skrzydła!
5) A ten rycerz ma na plecach (sic!) godło... Cesarskiej Rosji!
6) A to? Przecież to kopia turniejowa! Chyba nie musze pisać, że nie nadaje się do bitwy?
7) Podobnie jak hakownica - zupełnie nieprzydatna w pokazanej tu szarży!

Ot i brak symboli w obrazie Jana Matejki "Bitwa pod Grunwaldem"...
Takich symboli i innych "dziwadeł" na obrazie jest jeszcze więcej. Zostawiam je do "wychwycenia" uważnym obserwatorom.

Pozdrawiam

Zmieniony przez - observator w dniu 2005-10-12 14:01:51

Zmieniony przez - observator w dniu 2005-10-12 14:02:19

#142 GDC

GDC

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 12 październik 2005 - 14:16

Męszczyzni mieli zakaz nosenia długich włosów.
Zarezerwowane było to dla ludzi w "naziracie"
Jest to swojego rodzaju sluzba wojskowa
- COS TAKIEGO JAK GWARDIA WATYKANSKA DZIS.

Na łysko się golono na znak pokuty

#143 grzech..

grzech..

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 31 postów

Napisano 23 styczeń 2006 - 00:36

Ktoś się kiedyś pytał o film: ZŁAMANIE KODU LdV emitowanego na National Geographic
Film ten dostępny jest na stronie: http://torrenty.org/start.php jako torrent,
szukaj: Vinci; tytuł: Zagadka Kodu Leonarda Da Vinci [TVrip] [PL]; 692.62 MB

Namiary na ten film, oraz linka do niego na free serwerze (który niestety już nie działa):
http://s54.yousendit...PL2DTMRTT2V688G
dostałem od: galloway'a za zajęcie miejsca w pierwszej trójce. Dzięki.

BTW Ostatnia zagadka leży tam nadal [u]nie rozwiązana[/u]:
http://www.niewyjasn...rona6699/#post9


PS Jak znajdę jakiś programik do ciecia tego filmu to udostępnie kawałek,
gdzie mówią o kopii postaci John’a malowanej przez ucznia LdV
pozdrowienia: galloway oraz yorbi (kolejność alfabetyczna


Zmieniony przez - grzech.. w dniu 2006-01-23 00:38:10

#144 kto_to

kto_to

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 180 postów

Napisano 23 styczeń 2006 - 02:24

Champion ... :D na 100% rude ;]

#145 grzech..

grzech..

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 31 postów

Napisano 05 luty 2006 - 00:24



POWIĘKSZENIE: http://tiny.pl/mgs7


Są klatki z tego filmiku. Jest na nich kopia postaci Jana z Ostatniej Wieczerzy – LdV.
Obraz narysował uczeń LdV. Pytanie do forumowiczów: [u]co to za obraz i co to za uczeń?[/u]


Jeśli Ktoś by chciał zobaczyć ten kawałek to zapraszam do:
beztegoleonardodavinci@o2.pl hasło: niezmieniaj
UWAGA: Z maila należy usunąć słowo: "beztego"

Skrzynka na: http://www.o2.pl/

Plik: cotozaobraz.mpg [14MB] leży tam w folderze Skrzynka odbiorcza.
Najlepiej wejść tam i wysłać plik na swój adres. pozdrawiam grzech


--
Porzuć to, czym karmią Cię.. Rano, wieczór i we dnie..

Zmieniony przez - grzech.. w dniu 2006-02-05 00:25:14

#146 kuvery

kuvery

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 53 postów

Napisano 05 luty 2006 - 19:50

Bajeczka:
„Poszukałam trochę i mam informacje na temat byłych papieży i wiem np. o tym, że niegdyś kobieta była papieżem ukrywanym przez księży w Watykanie ale podobno jest to wymyślona przez kogoś legenda mająca na celu zniesławienie kościoła, ja wiem swoje i mam pewne podejrzenia.”


Ciekawe... jeśli się skojarzy trzy mało prawdopodobne przypowieści:

1.
Pierwszy papież był czarny (ostatni ponoć też będzie).

2.
Kobieta była papieżem ukrywanym przez księży w Watykanie.

3.
Czarna Królowa potomkiem rodu dawidowskiego?
Spośród mrowia francuskich legend z łatwością możemy doszukać się opowieści potwierdzających podróż Marii Magdaleny pospołu z Józefem z Arymatei do ziemi francuskiej. Ich dramatyczna wyprawa zakończyła się rzekomo w okolicach, gdzie dziś stoi turystyczne miasteczko Saintes - Maries - de - la - Mer. W zdobiącym tą miejscowość piękną architekturą kościele wyznaje się ze szczególnym uwzględnieniem interesująca nas postać Marii Magdaleny. Mało tego, w krypcie tegoż kościoła zbudowano przepiękny ołtarz poświęcony ze wszech miar intrygującej osoby ochrzczonej mianem ,,Sara Egipcjanka".

23 - 25 maja do tej malowniczo położonej miejscowości rokrocznie zjeżdża się liczne grono wyznawców, którzy chcą upamiętnić przybyłą na te ziemie przed wiekami egipską dziewczynę. Czy przypadkiem można nazwać fakt, iż imię Sara znaczy po hebrajsku - ni mniej, ni więcej - jak księżniczka bądź nawet królowa. Zaakcentujmy nadto wyraziście - ,,Czarna Królowa". Czy nie brzmi to podejrzanie ?

Wszelkie wątpliwości związane z tą osoba rozwiewa ewidentnie gros innych legend głoszących niezbicie, że Sara była dzieckiem, które przybyło w te okolice wespół z Marią Magdaleną. Zatem czczone czarnoskóre dziecko byłoby córką samego Jezusa Chrystusa. Może się to wydać wprost nieprawdopodobne i na domiar absurdalne, ale w rzeczy samej całokształt gnostycznych ewangelii i legend podkreśla nad wyraz jasno wagę tego stwierdzenia.

Ważnym uzupełnieniem tej tezy jest kolejna interesująca konkluzja. Otóż w świetle ustalonych dowodów w francuskiej dynastii Merowingów (słowo to po rozdzieleniu na dwie części, czyli mer i vin, oznacza dosłownie ,,Maria" i ,,wino") płynie rzekomo ,,święta krew". Krew Jezusa i Marii Magdaleny.

http://www.ndw.v.pl/art.php?nr=648


#147 S_C_U_Z_I

S_C_U_Z_I

    1

  • Members
  • PipPip
  • 28 postów

Napisano 16 kwiecień 2006 - 13:36

kurczę tak patrzę jakie tu co poniektórzy bzdety piszą to mi się niedobrze robi :/ najpierw zapoznajcie się z faktami, a potem krytykujcie! maria magdalena była z Jezusem bardzo blisko prawdę mówiąc była jego żoną i mieli dzieci i to można spokojnie orzec zgłębiając się w tematykę i nie na podstawie kodu [który mało tego jest świetny] ale np. apokryfów tj. ewangelii, które nie weszły w skład pisma świetego [wiadomo czemu - kościół] i z innych przesłanek...

#148 Kaczmii

Kaczmii

    1

  • Members
  • Pip
  • 4 postów

Napisano 16 kwiecień 2006 - 13:46

Może pochwal się swoją wiedzą i udowodnij to?
Apokryfy nie są żadnym dowodem i nie dla tego że nie są w Biblii tylko dlatego że właściwie żaden nie pochodzi z okresu życia Chrystusa tylko nawet kilkaset lat późniejszego.
Ewangelii gnostycznych było ponad 30 i wiele z nich się ze sobą kłóciło.
Jeśli masz jakieś inne dowody to słucham...


Zmieniony przez - kaczmii w dniu 2006-04-16 14:47:48

#149 rybcio

rybcio

    1

  • Members
  • Pip
  • 9 postów

Napisano 16 kwiecień 2006 - 14:04

Dzisiaj ksiądz w kościele głosił że biblia Judasza jest nieprawdziwa,bo powstała 200 lat po śmierci Jezusa

#150 Kaczmii

Kaczmii

    1

  • Members
  • Pip
  • 4 postów

Napisano 16 kwiecień 2006 - 14:14

Ewangelia Jana powstała ponad 100 lat po śmierci Jezusa...Albo Jan długo żył albo to nie on ją napisał tylko ktoś inny co najwyżej na podstawie jego nauk.


#151 S_C_U_Z_I

S_C_U_Z_I

    1

  • Members
  • PipPip
  • 28 postów

Napisano 16 kwiecień 2006 - 14:57

sory ale ŻADNA z ewangelii nie powstała za czasów Jezusa tylko kilkadziesiąt do -set lat po jego śmierci także każda jest tak samo wiarygodna!!

#152 grzech..

grzech..

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 31 postów

Napisano 16 kwiecień 2006 - 15:26

Panie i Panowie.. a może by tak wrócić do tematu, czyli do obrazu LdV?

Jako, że Forumowi się coś stało i nie widać starszych wstawionych fotek,
to tu jest krótkie streszczenie (przynajmniej moje ): http://tiny.pl/m3hj
aktualny zawsze ostatni post. Choć niektóre linki mogą już nie działać.


pozdrawiam
grzech

#153 cynober

cynober

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 242 postów

Napisano 16 kwiecień 2006 - 23:06

A co jeszcze na ten temat mozna powiedziec?


Merowingen i Jesus Chrystus? Przypadkiem nie chodzi o jakis germanski szczep? Jeszcze troche i Jezus zostanie Wandalem a Maria Gotka znad Wisly.

#154 grzech..

grzech..

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 31 postów

Napisano 16 kwiecień 2006 - 23:16

cynober; myślę, że jeszcze można byłoby coś niecoś na temat OW ciekawego powiedzieć.
Nawet ostatnio dostałem maila od osoby (z innego Forum) z ciekawą interpretacją..
nie będę pisał jaką, bo podałem namiary tutaj, więc być może ta osoba tutaj też to napisze.

A jeśli chodzi o kwestie Jezusa – Magdaleny – Apokryfów, to jeśli tutaj zacznie się
o tym rozmawiać (a są na ten temat inne tematy) – to obraz pójdzie w zapomnienie. IMHO

Lecz oczywiście to nie jest moje prywatne Forum. Więc piszta o czym chceta.

pozdrawiam

#155 SWfanka

SWfanka

    1

  • Members
  • PipPip
  • 11 postów

Napisano 17 kwiecień 2006 - 19:54

Hm..jeśli chodzi o kwestję żonetego Jezusa bardzo podoba mi się taka hipoteza ;] Napewno nie naruszyłoby to mojej wiary, bo to tak jak by człowiek miał żyć samą miłością do rodziny. Podejrzewam że wszyscy już się przekonali że tak się nie da Uważam że Jezus byłby do nas ludzi podobniejszy zakochując się w kobiecie... Ale to jest delikatny i bardzo kontrowersyjny temat...

Pozdrawiam!


Zmieniony przez - SWfanka w dniu 2006-04-17 20:55:50

#156 S_C_U_Z_I

S_C_U_Z_I

    1

  • Members
  • PipPip
  • 28 postów

Napisano 17 kwiecień 2006 - 21:31

w sumie to nie hipoteza tylko fakty ale kościół je skrzętnie ukrywa nie wiadomo czemu jakby to coś miało zmienić... ludzie, którzy naprawdę wierzą, pogłebiliby swoją wiarę, to jest bardziej 'ludzkie'...

#157 cynober

cynober

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 242 postów

Napisano 18 kwiecień 2006 - 00:52

Tylko dlaczego Leonardo mial miec na mysli zonatego Chrystusa? Przeciez on tej ksiazki nie czytal.

#158 grzech..

grzech..

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 31 postów

Napisano 18 kwiecień 2006 - 09:11

cynober; To właśnie jest dobre pytanie!

Myślę, że żaden duchowny kościelny nie powie wprost, że jest tam kobieta,
ponieważ jednocześnie byłoby to przyznaniem się do tego iż "legenda"
o Magdalenie "towarzyszce" życia Jezusa była już znana w XIVw.

Nam się wmawia, że wymyślił ją sobie jakiś Francuz w tysiąc dziewięćset którymś tam roku.

#159 denedra

denedra

    1

  • Members
  • Pip
  • 6 postów

Napisano 18 kwiecień 2006 - 09:50

Ha i przestali by nam truć że służymy głównie prokreacji, opiece i takie tam bzdety, ladacznice. Trzebabyłoby rozważyc również posługę kobiet na mszach.

Zmieniony przez - denedra w dniu 2006-04-18 10:51:11

#160 grzech..

grzech..

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 31 postów

Napisano 18 kwiecień 2006 - 09:53

denedra; Już oczami wyobraźni widzę kapłanke Ar de Ned'i

#161 denedra

denedra

    1

  • Members
  • Pip
  • 6 postów

Napisano 18 kwiecień 2006 - 09:55

Śpiewam lepiej niż większość lektorów z mutacją, mam wiekszy wskaźnik empatii niż księża których spotkałam

#162 Algor

Algor

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 21 maj 2006 - 13:23

Myślę, że żaden duchowny kościelny nie powie wprost, że jest tam kobieta,

Nie nikt z duchownych nie powie, tak samo jak nikt ze znawców sztuki, bo tam nie ma kobiety


Zmieniony przez - Algor w dniu 2006-05-21 14:24:05

#163 denedra

denedra

    1

  • Members
  • Pip
  • 6 postów

Napisano 21 maj 2006 - 14:08

Ty algor chyba juz z grzechem na ten temat polemizujesz z grzechem gdzie indziej...? czyzby w tym tmacie na utwierdzenie we własnej niepewności tez musisz dokładać.
Dla mnie to jest kobieta - dlaczegfo on jeden (Jan) miałby byc szczególnie przedstawiony - chyba ze chciano przemyć te kobiete pod jego postacią. tyle ...

#164 grzech..

grzech..

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 31 postów

Napisano 21 maj 2006 - 14:37

Ar de Nedi; to ja poprosiłem Algora, żeby o obrazie pisał tu,
żeby gdzie indziej nie robić spamu // pees: ładna sygnaturka


Algor;

http://tiny.pl/hkxj - Gówna strona Mediolanu
http://tiny.pl/hch8 - twarz z bliska [sic!]
http://tiny.pl/hwbx - Wikipedia

Jedno pytanie: W jaki sposób Leonardo musiałby tam przedstawić Kobietę,
żeby było pewne, że to Kobieta? Chyba tylko bez ubrania
ponieważ KAŻDA Kobieca twarz = apostoł Jan.

A co do historyków sztuki, to przez długi okres czasu mieli oni "związane ręce":

http://tiny.pl/qms1 - Jesus John Philip
http://tiny.pl/qmsj - cały obraz
http://tiny.pl/qms4 - John, raz jeszcze

#165 denedra

denedra

    1

  • Members
  • Pip
  • 6 postów

Napisano 21 maj 2006 - 14:42

po przeczytaniu kodu - grzebałysmy z kumpelą za zdjęciami dokładnie w necie - troche róznych stron obejrzałam - i dla mnie to kobieta, Leonardo był specyficzna osoba - włąsciwie nic nie ukrył - pozwolił interpretować.


Dziękuję grzech - ta sygnaturka jak ją puszczam to mnie pozytywnie ładuje

Przepraszam za moj nie składny poprzedni post chyba mi się cos na móżg po tym wietrze rzuciło

Zmieniony przez - denedra w dniu 2006-05-21 15:43:15

#166 Algor

Algor

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 21 maj 2006 - 17:15

Na obrazie jest 12 apostołów w tym Judasz + Jezus.
Jeśli Jan to nie Jan, to gdzie on jest?

A nawet przyjmując, że to jest kobieta. To skąd da Vinci mógł się o tym dowiedzieć? Jedynie z pism gnostyckich, które krążą do dzisiaj, a one są, mówiąc delikatnie, niewiarygodne.

Tak i tak wychodzi tylko bujda i bluźnierstwo.


#167 grzech..

grzech..

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 31 postów

Napisano 21 maj 2006 - 19:34

Algor; z takim Twoim nastawieniem do niczego się wzajemni nie przekonamy.
Jeśli się nie mylę, to pisma gnostyckie powstały w tym samym czasie co 4 ewangelie.
Nie wiem, ale być może wtedy były na równi traktowane jako i one, a tylko
poprzez Sobór /nie wiem jaki/ zostały uznane za herezje. Proponuję je poczytać,
mi przypadł do gustu rozdział o Prawdzie z Ewangelii Życia Doskonałego,
zwanej V Ewangelią – jak dla mnie rewelacyjny tekst. Nie mówię żeby wszystko brać
na serio co jest tam w nich napisane, ale na pewno nie warto tego tak sobie odrzucić.
I to już nawet po to, aby uświadomić sobie wiarzenia pierwszych chrześcijan.

A przechodząc do Leonarda, to już cynober zadała prowokacyjne pytanie:
A może dwunasty była dwunastą? He he – ja za tym nie optuję, ale kto wie

--
Jedno jest pewne: Jeśli Leonardo namalował tam Kobietę (w domyśle Magdalenę)
musiał to zrobić celowo: (1) Był to po prostu żart (2) Wierzył w to (?!?)

W obydwu przypadkach drwił w ówczesnej /zdemoralizowanej/ instytucji kościelnej
W obydwu przypadkach – XV wieków po Chrystusie, przetrwała jakoś ta legenda.

pozdrawiam
grzech

Zmieniony przez - grzech.. w dniu 2006-05-21 20:44:31

#168 Kesja

Kesja

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 902 postów

Napisano 21 maj 2006 - 20:00



No cóz ,patrząc na te obrazy ,które tu umiesciliście to patrze i mysle sobie;czy tam gdzie uczniowie zeszli sie na ostatnią wieczerze ,to tak wyglądał salon czy takie były okna ,czy raczej były do nieduże ciemne pomieszczenia,
a stół ,czy taki był i dlaczego oni siedza jak do zdjecia ,przecież była to chwila o której Jezus wiedział co bedzie i jak zakończy sie ten posiłek.
Widoczne na malunku postacie ,zapewne cos sugeruja ,jak to malarze czynili zostawiajac niejako swój podpis ,taką symbolika ukryta były zwierzeta ,błazny ,owoce.
Jesli Leonardo drwił sobie z Rzymu ,to jak miał to przedstawic,można zastanawiac sie co chciał przekazać.
Kościół przedstawiany był jako ladacznica i od dawna wiemy ,że Maria Magdalena za taka była uwazana i to przez Kk.
Zadziwia mnie jak to możliwe ,że była żona Jezusa a garneła sie do innego faceta? mozna powiedzieć ,że to normalne.
A jesli tu Leonardo przedstawia cudzołozny Rzymski kosciół?
A ten symboliczny V moze również oznaczać Vinci jako podpis?

Czy Jezus był zonaty? jesli chce sie udowodnic ,że nie był tym za KOGO sie podawał Kto MNIE widzi WIDZI OJCA a przeciez byli i są Zydzi ,którzy do dzis uwazaja Jezusa za zwykłego człowieka .

Co do nmie ,to nie wierzę ,że Jezus sie żenił a to z tego powodu;
ON jest Barankiem i wesele Baranka dopiero sie odbedzie -Oblubienica przygotowuje sie.
Wesela jeszcze nie było , ale widac z tego ,że CZAS jest coraz bliżej i szatan mąci na wszystkie możliwe sposoby aby siac zwątpienie.
Antychryst- Ciemiezyciel toruje dla siebie droge.

#169 grzech..

grzech..

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 31 postów

Napisano 21 maj 2006 - 20:15

Smolir; do pana Grzech Leonardo malował "Ostatnią wieczerzę" w latach od 1494 do 1498. Artysta przedstawił moment, w którym Chrystus oznajmia swym uczniom, że jeden z nich go wyda.i jest ich 12 a niej jak pan brown i reszta sobie pisza 11 bo judasz wtedy wydaje a za niego jest Magdalena. Dlaczego jestem tego pewien bo robił on ten fresk na zlecenia księcia mediolanu w klaszorze . i gdyby namalowal tak jak niekórzy sobie wymyslają to dlugiego zywota by nie mial zreszta mnisi tego klasztoru caly czas poganiali go z pracą. jak na zlosc fresk gnije gdyz leonardo skorzystal wtedy z nowej techniki malowania nie wykorzystał bardzo wówczas popularnej techniki fresku, lecz malował na ścianie olejem zmieszanym z temperą, techniką wówczas nowatorską. Twierdzi się także również, iż zastosował tę nową metodę, gdyż pozwalała ona na dokonywanie wielu poprawek, dochodzenie do wyrafinowanej wręcz doskonałości. Technika ta oraz zawilgocona gipsowa ściana sprawiły, że juz po kilku latach farba zaczęła się złuszczać. Także wojska francuskie, które podczas okupacji Mediolanu przy wykorzystały refektarz jako koszary pogłębiły dzieło zniszczenia.dlatego postacie są nie wyraznie i niektórzy ludzie widzą to co im sie podoba a nie to co jest namalowane.z powazaniem



Zgadzam się z Toba,. Osobiście jak bym miał czas to sprawdziłbym
ówczesne relacje pomiędzy Papieżem a zleceniodawcą obrazu oraz kto
nakazał jego odnawianie. Jestem nadal przekonany, że jest tam Kobieta
i przyjmuję, że narysował ją Leonardo a nie któryś z 'odnawiaczy'.
To chyba logiczne?

pees: podobno Leonardo pozostawił sobie na sam koniec namalowanie Judasza i Jezusa
a między nimi jest.. no właśnie być może Leonardo wiedziało robi?

pozdrawiam

#170 dorotacool

dorotacool

    1

  • Members
  • Pip
  • 4 postów

Napisano 21 maj 2006 - 20:55

Leonardo namalował swoja interpretacje ostaniej wieczerzy. A ksiązka Dana Browna jest obelga dla chrzescijaństwa. Jak mozecie w to wierzyc??
Wy zacznijcie dokładniej czytac Pismo Świete niz jakies ksiązki o kodzie.. ktore sa kompletna bzdura.

#171 Vicorleone

Vicorleone

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 40 postów

Napisano 21 maj 2006 - 21:04

Obelga DOBRE hahaha
na samym poczatku ksiazki jest napisane ze prawdziwe sa tylko miejsca a kosciol robi wielkie HALOOO co zreszta zaczyna byc denerwujace.
Benedykt do niedawna uwazal ze Harry Potter to satanista.

Zmieniony przez - Vicorleone w dniu 2006-05-21 22:07:33

#172 Algor

Algor

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 22 maj 2006 - 11:25

Hary Potter to jest książka niebezpieczna, bo promuje okultyzm wśród dzieci i to nie ulega wątpliwości, proszę nie przesadzać.

Powiedzmy, że przekonaliście mnie, ze na fresku znajduje się kobieta (choć jest to bzdura).

Czy to, że ktoś w XVw. namalował kobietę obok Jezusa, to dowód na to, że Jezus miał żonę?
Żenujące.


Kościół robi "wielkie HALOOO", bo to obraza naszej wiary.

Według mnie jedyne, co jest w tej książce zastanawiające to, to dlaczego Ludzie wolą wierzyć w niczym nie poparte spekulacje osoby, baz fachowej wiedzy na ten tematy, niż tym, którzy się na tym znają.
Ten problem może być bardzo groźny, bo jeśli się zrozumie ten mechanizm, to droga, do ujarzmienia umysłów ludzkości jest zdumiewająco prosta.


Zmieniony przez - Algor w dniu 2006-05-22 12:35:48

#173 Vicorleone

Vicorleone

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 40 postów

Napisano 22 maj 2006 - 13:42

Przeciez to jest fikcja no ale kosciol wie ze przez to moze stracic duza sumke i dlatego robi HALO

#174 Dinożarł

Dinożarł

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 123 postów

Napisano 22 maj 2006 - 23:59

bill z Tokyo Hotel tez kobita niby

#175 Algor

Algor

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 23 maj 2006 - 10:01

Vicorleone
Nie chodzi nam o sumkę, tylko o dusze.

Dinożarł
Niby trafna sugestia, ale...


#176 Angelina_

Angelina_

    1

  • Members
  • PipPip
  • 25 postów

Napisano 24 maj 2006 - 21:28

ja ******le,jakbyscie mieli sie dowiedziec jakies prawdy

#177 Angelina_

Angelina_

    1

  • Members
  • PipPip
  • 25 postów

Napisano 24 maj 2006 - 21:28

co za roznica czy Jezus miał zone,przeciez to wszystko jest zmyslone


Zmieniony przez - Angelina_ w dniu 2006-05-24 22:29:36

#178 Kaczmii

Kaczmii

    1

  • Members
  • Pip
  • 4 postów

Napisano 24 maj 2006 - 21:32

"co za roznica czy Jezus miał zone,przeciez to wszystko jest zmyslone"

-yyy że o so chosi?

#179 Timek

Timek

    1

  • Members
  • Pip
  • 9 postów

Napisano 24 maj 2006 - 21:57

Algor:
"Według mnie jedyne, co jest w tej książce zastanawiające to, to dlaczego Ludzie wolą wierzyć w niczym nie poparte spekulacje osoby, baz fachowej wiedzy na ten tematy, niż tym, którzy się na tym znają.
Ten problem może być bardzo groźny, bo jeśli się zrozumie ten mechanizm, to droga, do ujarzmienia umysłów ludzkości jest zdumiewająco prosta."


Ano prosta Jeżeli chodzi o życie Jezusa to mamy tutaj do czynienia tylko ze spekulacjami. W zasadzie cala wiedza jaką o nim posiadamy pochodzi z ewangelii. A wielu ludzi to co tam pisze przyjmuje przecież jako coś pewnego, a wcale tak być nie musi.

Trochę boję się wdawać w dyskusje na temat religii bo Baksu zabronił Nie chce bana dostać Uważam jednak, że w tego typu rozważanich nie ma przecież nic złego.

#180 yorbi

yorbi

    1

  • Members
  • Pip
  • 2 postów

Napisano 24 maj 2006 - 22:22

jeżeli Leonardo namalował kobiete to pozbył sie św. Jana. Wydaje mi sie że Jan to ZBYT WIELKA DLA (jakiegokolwiek) CHRZESCIJAŃSTWA postać. i nawet nie wiem jak obrazoburczy Leonardo był zbyt przywiązany mimo wszystko do tradycji by pozbywac sie tej własnie postaci... Grzechu szacowny wydaje sie mi że to nie ta droga...Czepiam sie ale kościół Janowy...kościól Piotrowy...dwie drogi na które wschód i zachód sie powołują...Myślę że Orygenes mógłby nam tu nieco wyłożyc ale go dawno nie było...
Magdalena to mogłaby byc u Lonka bez wyrzucania Jana, bywała nieraz na ostatnich sredniowiecznych wieczerzach, a później u Veronesa na tej imprze to i pies z ulicy by sie zmieścił...To nie miejsce na tajemnicę...młody męzczyzna o cechach niewieścich - najmłodszy przeca, więc sie odróżniać musi...
skończę z bzdurami którymi mi praca zawraca głowę to popróbuje pofiszkować w zbiorach...POZDROWIENIA

#181 aviomarin

aviomarin

    1

  • Members
  • Pip
  • 5 postów

Napisano 24 maj 2006 - 23:03

"Templariusze - Tajemni Strażnicy Tożsamości Chrystusa"; opis: Twórczość Leonarda da Vinci doprowadziła parę brytyjskich autorów, Lynn Picknett i Clive'a Prince'a, do odkrycia jednej z największych tajemnic w historii ludzkości, rzucając zupełnie nowe światło na dzieje chrześcijaństwa.
Ciekawa książka...
Czytał ktoś może? Trochę więcej rewelacji niż w "Kodzie..."

#182 Schizoid

Schizoid

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 116 postów

Napisano 27 maj 2006 - 10:56

A ja mam takie pytanie.

Leonardo Da vinci był geniuszem, CZŁOWIEKIEM wielkiego formatu. Jednak był też artystą lubującym legendy i okultyzm.

Artysta może namalować co mu się podoba. Ostatnia Wieczerza jest obrazem wspaniałym, ale to może być równie dobrze tylko artystyczna wizja. Nie wiem dlaczego tyle ludzi doszukuje się w tym obrazie prawdy. Matejko w Bitwie pod Grunwaldem, który jest obrazem równie imponująócym namalował na niebie anioły, czy to też jest dowód na istnienie chrześcijańskiego Boga ?


Według mnie Chrystus był wybitnym mędrcem. Wyprzedzał swój czas z pewnością. Jednak był też normalnym człowiekiem, który mógł mieć żonę, kobietę i dzieci. Kościół katolicki, jak każda istystucja religijna tworzy własną ideologię, to normalne. W ich mniemaniu Jezus jest symbolem boskości i celibatu. Jednak wcale tak być nie musi. Zresztą Biblia przez wieki poddawana była licznym przeredagowaniom i cenzurze.
Prawdą jest, że Jezus przekazał nam zbiór wybitnych życiowych prawd, do których ludzie i tak nie mogą się zastosować. Weźmy pierwsze z brzega: "Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego". Gdyby ludzie wzięli sobie te słowa Chrystusa do serca żylibyśmy w świecie idealnym harmonijnym, bez wojen, gdzie największym dobrem byłaby ludzka jednostka. Bogaci pomagali by biednym i utrzymywali równowagę ekonomiczną by wszyscy żyli w dostatku.

Jednak co mamy: wojny, ludzie mordują się za jedzenie, odtwarzacze mp3, przede wszystkim pieniądze itp. itd.

#183 GDC

GDC

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 27 maj 2006 - 11:13

Jezus nie miał gługich włosów po pierwsze. Był Żydem a to znaczy ze PRAWO mu zabraniało tak chodzic. Prawo m ówi ze chańbą dla męzczyzny jest nosic długie włosy.
Pozatym ostatnia wieczerza odbyla sie na terenie zydowskim, co swiadczy aczej o tym ze nie byla to taka sceneria jak na obrazie.. raczej cos takiego jak u arabów, takie małe stoliki i półleząca pozycja przy jedzeniu..

Pozatym szaty.. sorry ale to nie było bizancjum, a Zydowskie panstwo, Jezus ubieał sie jak zyd, nie jak biznatyjczyk, rzymskiego pochodzenia.

Uwazam tez ze Jezus jako syn ciesli, byl dobrze zbudowany, nie byl raczej takim chcherkiem jak to sie go przedstawia.. gdyby tak wyglądał, raczej nie uniosl by swojego narzędzia mordu...

Szkoda ze taki mocny wpływ na nasze pojmowanie Jego osoby ma rzymska i poganska tradycja, a tak mały prawda biblijna..

#184 denedra

denedra

    1

  • Members
  • Pip
  • 6 postów

Napisano 27 maj 2006 - 14:47

zgadzam się - nie mógł byc też długowłosym blondynem, o jasnej karnacji. Na bodajże Discovery Civilization była symulacja wyglądu Jezusa - i nie ma ona nic wspólnego z naszymi obecnymi wyobrazeniami o nim, ani jego wizerunkim na róznych obrazach, mat. drukowanych.

#185 Algor

Algor

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 29 maj 2006 - 18:52

GDC
Jeśli wszystko, co napisałeś jest prawdą to jest tylko jedna możliwość:
Jezus nie był Żydem!

I proszę nie bluźnić przeciwko najwyższej prawdzie, jaką jest Ostatnia Wieczerza!


#186 cynober

cynober

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 242 postów

Napisano 29 maj 2006 - 22:39

Moze zacznijcie od drugiego przykazania mojzeszowego w oryginale czyli zakazu wszelkich wizerunkow. " Aniol nie wchodzi do domu w ktorym wisza obrazy" to z kolei cytat innych semickich nomadow. Nikt nie portretowal Chrystusa bo wizerunki byly dla Zydow tamtych czasow obca sprawa, typowa dla politeistycznych kultur. Rowniez pierwsi Chrzescijanie przejeli wstepnie te zasady. Totez zachowanie jakiegos wizerunku typu portret czy calun byloby w tamtych czasach sprzeczne z wiara. Chrzescijanstwo rozpowszechnialo sie jednak wsrod ludow osiadlych, mam tu na mysli rowniez Rzym przyzwyczajony do sztuki wizualnej. Nie wiem w ktorym wieku Kosciol zmienil przykazania ale na pewno dawno po Chrystusie. Przypuszczam ze po IV wieku. W momencie kiedy wizualne dewocjonalia staly sie zrodlem dochodu i propaganda nikt juz nie wiedzial jak wygladal Chrystus. Przedstawiano go i jak rowniez cala reszte swietego panteonu zgodnie z moda, koncepcja epoki czy przyzwyczajaniami danego kraju. Na wloskich obrazach renesansu czy baroku Madonna czy Maria Magdalena to czesto piekne blondynki o dlugich wlosach. Z tego mozna tylko wywnioskowac, ze Wlochom podobal sie polnocnoeuropejski typ urody a nie jak wygladali Zydzi 2000 lat temu.

#187 GDC

GDC

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 30 maj 2006 - 13:36

Algor o co ci chodzi? jakie bluznierstwo? To ze Jeshua - bo tak brzmi Jego oryginalne imie mial krotkie wlosy nie dlugie (bo jest to naukowo dowiedzione ze zydzi nie nosili długich wlosów wtedy, z reszta sama biblia potwierdza - to jest bluznierstwo?
Jak ja bluznie wobec pashy ze mówię ze zydzi jadali w INNEJ SCENERII.. i o co ci chodzi ze wdł tego Jezus nie byl zydem?
Byl Zydem, urodzil sie jako zyd, i ja tego nie kwestionuję - nie rozumiem twojej logiki myslenia.
Leonardo uzywal standartów myslenia bizantyjskich - to wszystko mam do przekazania. A te standarty róznią się daleko od prawdy.. to TYLKO OBRAZ, rónie dobrze mozna bylo namalowac kogokolwiek, gdyz i tak nie mial szansy widziec Syna na ziemi.

#188 denedra

denedra

    1

  • Members
  • Pip
  • 6 postów

Napisano 30 maj 2006 - 13:42

taka a nie inna wizja artystyczna z zachowaniem ogólnoprzyjetego kanonu, bądź wizerunku... jakie bluźnierstwo ...?

#189 Algor

Algor

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 30 maj 2006 - 15:04

Przecież ten obraz jest jedynym w 100% procętach pewnym przekazem tej chwili!

#190 GDC

GDC

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 30 maj 2006 - 15:14

Co ty mówisz człowieku.. to zwykłe płótno które przyjmie wszystko.
Jakie 100% - 500 lat po zyciu Chrystusa? lol.
zamiast czytac ksiązki sience fiction - radzę poczytac biblie.. procz tego ze ciezka i stara to jeszcze ma wiedzę która by sie czasem przydała :)

Nie ma 100% pewnego obrazu gdyz obraz nie powstal nigdy oficjalnie Jezusa. Mozemy sie tylko domyslac, ale na pewno nie wygladalo to tak jak na obrazie. Bo jezus nie byl z bizancjum a z Galilei/ Judei itd.. byl rasowym z krwii i kosci ZYDEM, wiec musial wyglada jak ZYD. nie jak biznatjczyk w dodatku zinnej epoki tz jakies 300 lat poslizgu..


#191 ladypank

ladypank

    1

  • Members
  • Pip
  • 0 postów

Napisano 30 maj 2006 - 18:18

Ale jesteście gopi :]
Obraz jak obraz nie ma w nim nic tajemniczego. przedstawia wyobrazenie o ostatniej wieczerzy. Macie bujną wyobraźnie ...
Apostołów było 12-stu policzcie ile siedzi wokół Jezusa ludzi ...
I co 12-tu ? wow!

#192 dorotacool

dorotacool

    1

  • Members
  • Pip
  • 4 postów

Napisano 31 maj 2006 - 07:34

Koło Jezusa siedzi Jan był on bardzo delikatnej urody.Dlatego wszyscy sądza ze koło Jezusa siedzi Maria Magdelena.Ona wogóle nie brała udziału w ostatniej wieczerzy. Dan Brown napisał jakas bajke i wszyscy w nią wierza.
Ja tez niestety ja przeczytałam i teraz żałuje. Przecież jak można wierzyc w to ze bajkach disneya sa przekazane jakies tajemnice np. W spiącej królewnie. Przecież to sie nie trzyma kupy.

#193 Algor

Algor

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 31 maj 2006 - 14:22

GDC
Ty naprawdę myślisz, że ja wierzę w to, co napisałem w dwóch poprzednich postach?

P.S.
to zwykłe płótno, które przyjmie wszystko
Nie prawda!!!!!
bo to fresk.

Zmieniony przez - Algor w dniu 2006-05-31 15:22:53

#194 cynober

cynober

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 242 postów

Napisano 01 czerwiec 2006 - 00:22

Jeszcze troche i mozna bedzie wytoczyc proces Leonardo da Vinci jak Nieznalskiej. Ale to znana sprawa z jego czasow. Tintoretto siedzial non-stop przed sadem.
Dlaczego niektorym sie wydaje, ze obraz z XVI wieku jest fotografia z poczatkow I wieku?

#195 ladypank

ladypank

    1

  • Members
  • Pip
  • 0 postów

Napisano 01 czerwiec 2006 - 19:02

Raczej nie L.D.V nic nie zrobił namalował 12-stu apostołów i Jezusa a nie 12-stu i kobiete to autor tej po***książki namieszał.

#196 Szczeepan

Szczeepan

    1

  • Members
  • Pip
  • 6 postów

Napisano 01 czerwiec 2006 - 20:44

Narysował sobie obraz przecież nie patrzał w przeszłość i nie wiedział jak było!

#197 Smolir

Smolir

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 309 postów

Napisano 01 czerwiec 2006 - 23:57



Najlepsze w tym jest ti iż świ Jan był zawsz przedstwiony jako męzczyzna o kobiecych rysach twarz jakbysmy to dzisiaj powiedzieli wyglądał na zniewieściałego i jest to w kazdym podreczniku do histori sztuki i kazdy znawca tamtego okresu powie iż jan zawsze był tak malowany
w starozytnosci i na pocaatku sredniowiecza nie zobaczysz jezusa na krzyzu cierpiacego on był przedstawiany jako król/cesarz na tronie z korona a z regułu po jego lewicy byla panujacy władaca a po drugiej papiez biskup itd motym okrzyzowania pojawia sie dopiero pod koniec sredniowiecza wraz z przezytkiem mysli sw tomasza iz stosunki feudalne sa odbiciem Nieba
i co najawzniejsze da vincie nie mógł od tak sobie namalowac kobiety przy stole podczas ostatniej wieczerzy w srodku klasztory bo by go spalili za herezję a zabijano wtedy za o wiele bardziej blache przewinienia

#198 grzech..

grzech..

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 31 postów

Napisano 02 czerwiec 2006 - 00:03

tiaaaa...
np. Michała Anioła zabito tylko dlatego, że wyrzeźbił Mojżesza z rogami:
http://www.niewyjasnione.pl/temat4074/


#199 denedra

denedra

    1

  • Members
  • Pip
  • 6 postów

Napisano 02 czerwiec 2006 - 06:47

dlaczego nie mógł namalować kobiety - dla wielu to właśnie zrobił - tyle że nazwał ją Jan. Zawsze mozna posłuzyć się symbolami. My też mieliśmy w czasach radosnego komunizmu cenzurę a twórcom udawało się wiele przemycić

#200 Smolir

Smolir

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 309 postów

Napisano 02 czerwiec 2006 - 08:37

w roku 1521 Michał Aniol o mało co nie trafił do watykańskich lochów przez sekretarza papieskiego a w tamtych czasach z więzenien wychodziło csie co najmniej kaleka do knoca zycia nawet jezeli byl to krótki wyrok. juz wtedy Michal mial renomę i sławe a nie uchroniło go nic przed gniewem kontrreformacyjnego klechy
a dostalo mu sie za freskw kaplicy sykstynskiej która dzisiaj jest uwazana jest za arcydzielo mimo to sekretarz papieski rozgłaszał, że jest to ,śmieć luterski", dla którego odpowiednim miejscem byłaby łaźnia, a nie najświętsze miejsce katolicyzmu. Myślano o całkowitym zamalowaniu fresku, ale w 1555 roku papież Paweł IV polecił malarzowi Daniele da Volterra przykrycie najbardziej rażących nagości.




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych


Pozycjonowanie strony: Virtual Development