Skocz do zawartości




Zdjęcie

Ciekawe historie


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
79 odpowiedzi w tym temacie

Katalogi.pl

Katalogi.pl
  • Bywalec
Tekst alternatywny

#1 stradun

stradun

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 01 maj 2005 - 13:50

Elo. Czytając opowieści z forum o duchach od razu przypominają mi się 2 zdarzenia:
1.Gdy byłem u babci i był otwarty pokój, który sąsiadował z werandą( w tym pokoju normalnie śpią ludzie :D:D i zobaczyłem białą postać (na 100% duch)która tak szybko przeszła przez werande. Spytałem się ojca czy widział ducha tam (pokazałem palcem - bo nie wiedziałem że to weranda) mój ojciec odpoiwedział " to był pan z pod windy" naprawde do teraz nie wiem o co chodziło memu ojcu ;/
2.W Auchanie gdy byliśmy z rodzinka na zakupach mieliśmy takiego pecha, że widzieliśmy (zresztą nie tylko my,ale i wyszyscy ludzie) kobiete opetaną przez szatana. Rzuciła sie na moja matke ( pewnie mi nie uwierzycie, ale cuż;/)ale na szczęście miała tylko lekkie zadrapanie na prawej dłoni (dzieki ludziom, którzy w pore odciągneli ta kobiete od mej mamy - mój dzielny tatuś też tam był) Do tej pory ta rana się nie zagoiła(nie ma blizny, ale ciagle ta rana otwarta) a to było juz dobre 3 lata temu.
I chciałbym się was o cos zapytać a mianowicie gdy ktos czuje bardzo silny strach w nocy przed czymś (ja tak cześto mam) to czy coś jest nie tak. Dzis w nocy czułem taki niewiarygodny strach że połowe nocy przesiedziałem na łóżku. Czułem czyjąś obecność, ale nikogo nie widziałem tylko pare razy usłyszałem jakieś niewielkie, że tak powiem co nocne trzaski np. trzask monitora czy telewizora. Ale mówie wam tak się bałem tej nocy że szko. Co to moglo być ??

#2 P_E

P_E

    Parlament Europejski

  • Moderators
  • 146 postów

Napisano 01 maj 2005 - 14:10

Jak się naschizuje to też mam psychozy w nocy.

 


#3 taurusNS

taurusNS

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 743 postów

Napisano 01 maj 2005 - 21:15

Wyjścia widzę dwa: albo to nadwrażliwość zmysłowa albo twoje ja wyczuwało czyjąś obecność i organizm reagował strachem.

#4 Miriam_pl

Miriam_pl

    1

  • Members
  • Pip
  • 0 postów

Napisano 01 maj 2005 - 21:46

Stradun co do historii nr 1 - ja na Twoim miejscu zarzucilabym ojca pytaniami, ta jego enigmatyczna odpowiedz nie jest wystarczajacym wyjasnieniem owego zjawiska- jak sam przyznajesz ...
Odnosnie drugiego zdarzenia- skad pewnosc, ze kobieta byla opetana? To mogly byc objawy choroby psychicznej ( tak wynika przynajmniej z Twojego opisu) A co do niepokoju noca- tez kilka lat temu mialam cos podobnego - tj. wowczas naczytalam sie historii o wywolywaniu ducha hitlera i przez jakis czas zle sypialam :P pomagalo mi wlaczone radio i krucyfiks pod poduszka- zadziwiajace, w jaka paranoje mozna popasc. Piszesz, ze noca ogarnia Cie strach i czujesz czyjas obecnosc- moge Cie uspokoic- raczej nie dzieje sie nic zlego, poniewaz wiele osob tego doswiadcza. Ten niepokoj to calkiem normalna reakcja wbrew pozorom- gdy w ciemnym pomieszczeniu slychac trzaski monitora; pierwsza reakcja jest lek, a wyobraznia podsuwa najrozniejsze obrazy( moj komputer takie "atrakcje" zapewnia mi co noc). Jezeli czujesz czyjas obecnosc- to jasne, ze sie niepokoisz, ale nie znaczy, ze "cos" Cie nawiedza nocami- czesto takie "akcje" sa dzielami wyobrazni, a czasem po prostu biora sie "z niczego". Tak wiec spokojnie, nie ma powodu do obaw, pozdrawiam

#5 Skaneer

Skaneer

    1

  • Members
  • Pip
  • 8 postów

Napisano 03 maj 2005 - 00:44

Coraz dziwniejsze topici na tym forum

#6 stradun

stradun

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 04 maj 2005 - 17:23

Miriam SOG... ;)

#7 Miriam_pl

Miriam_pl

    1

  • Members
  • Pip
  • 0 postów

Napisano 04 maj 2005 - 19:42

dzieki wielkie i rewanzyk(SOGacz) :)

#8 taurusNS

taurusNS

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 743 postów

Napisano 04 maj 2005 - 22:47

Ludzie błagam dyskutujmy a nie grajmy w sogowego ping-ponga no i tyle.

#9 Moxita

Moxita

    nie wiem

  • Members
  • PipPipPip
  • 6289 postów

Napisano 05 maj 2005 - 15:38

Miriam ma rację I hmmm, ile masz lat Stradun, bo często, w okresie dojrzewania ma się takie odczucia lęku. Jak, jak miałam tak z 12 lat to się bardzo bałam w nocy, okrrrropnie A teraz, to jak się wieczorkiem naczytam rożnych bzdetów z tego forum, to też czasami łapię taakiego stracha...
I koniecznie spytaj ojca, o co chodzi z tą windą!

#10 stradun

stradun

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 05 maj 2005 - 16:41

postaram się wkrótce opowiedzieć to co powiedział mi ojciec o "paniez pod windy" teraz nie moge bo mam jutro 2 testy i karktówe ;/ musze się pouczyc ale w weekend albo jutro napewno wam napisze. pozdro :D

#11 Miriam_pl

Miriam_pl

    1

  • Members
  • Pip
  • 0 postów

Napisano 05 maj 2005 - 18:19

Moxita -masz racje co do tego wieku dojrzewania- ja moje nocne psychozy mialam wlasnie w wieku 12 lat (6kl podstawowki)-tj. wowczas te leki osiagnely apogeum. Co noc byly niezle cyrki Do tego nekajaca mnie wowczas nerwica narectw + zaslyszane i wyczytane historie w konsekwencji nocna paranoja :P

#12 fenixgirl

fenixgirl

    1

  • Members
  • PipPip
  • 12 postów

Napisano 05 maj 2005 - 18:35

No to co uważacie, ze Stradun nie powinien przejmować się tymi lękami? Ja myślę, ze jak ktoś nie może spać przez pół nocy bo się boi (odczuwa lęk, niepokój) to już lekka przesada. Mogę zrozumieć, nie może zasnąć, budzi się w nocy i ogarnia go strach. Ale żeby aż tyle...? Nie jestem specjalistką, wyrażam tylko moje zdanie.
Stradum zastanów się od czego to może być. Od filmów, książek? Od lęku wewnętrznego, który każdy ma w sobie? A może jeszcze od czegoś innego. Ja na twoim miejscu porządnie bym się nad tym zastanowiła.


PS.Miriam, powodzenia na dalszych maturach, polski już za nami

#13 Moxita

Moxita

    nie wiem

  • Members
  • PipPipPip
  • 6289 postów

Napisano 06 maj 2005 - 09:06

Może faktycznie, za dużo czyta bzdetów na tym forum I wrażliwy jest...

#14 Moxita

Moxita

    nie wiem

  • Members
  • PipPipPip
  • 6289 postów

Napisano 06 maj 2005 - 09:56

Stradun, jak tak w nocy nie możesz zasnąć, bo ci się wydaje, że cos koło ciebie siedzi, to wyjdź na środek pokoju i powiedz głośno:
Wtedy zobaczysz, że tak naprawdę nic w pokoju nie ma, a jeśli jest, to przynajmniej dowiesz się, co ...

#15 Algor

Algor

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 06 maj 2005 - 13:26

Paraliż senny?

Ja tak się bałem kiedy byłem mały, ale myślałem że wyrosnę z tego, latka leciały, a ja się bałem to poprosty nauczyłem sie egzorcyzmować i już się nie boję. Polecam to rozwiązanie.

#16 Skaneer

Skaneer

    1

  • Members
  • Pip
  • 8 postów

Napisano 06 maj 2005 - 13:58

Algor, tzn co lub kogo zazwyczaj "egzorcyzmujesz" i w jaki sposób?

Zmieniony przez - Skaneer w dniu 2005-05-06 14:59:16

#17 Moxita

Moxita

    nie wiem

  • Members
  • PipPipPip
  • 6289 postów

Napisano 06 maj 2005 - 15:11

właśnie, w jaki sposób się nauczyłeś?

#18 stradun

stradun

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 06 maj 2005 - 15:18

Ufff co za ulga... Całe szczęście te lęki były tylko "chwilowe" tzn. odczuwałem je przez króki czas. A propo ja mam 14 lat (moxita ty jak miałaś 12 to się bałas - chłopaki dojrzewaja psychicznie troche poźniej więc ja jestem gdzieś an etapie takim jak ty byłaś wtedy...) No ludzie cos mi tu nie gra... Miałem lęki przez pare dni i nagle prazestałem :] Hehe mam taką silną psychike może :D:D ale tak na serio to jak dzisiejszej nocy kompletnie sie nie bałem tak nagle to czemu wtredy się bałem ?? złe duchy ?? osobiście nie wieże żeby coś było u mnie w domu ale potwornie się czułem. to co ojciec mi opoiwedział o tym panie z pod windy napisze potem... Jutro albo dziś wieczorem bo miałem koszmarny dzień. Musze się przespać Pozdro.

P.S Gdy ktos weźmie mój temat serio nagrodze SOGiem

Zmieniony przez - stradun w dniu 2005-05-06 16:19:46

#19 Moxita

Moxita

    nie wiem

  • Members
  • PipPipPip
  • 6289 postów

Napisano 06 maj 2005 - 15:28

No widzisz, to ja miałam chyba rację z tym wiekiem. A to, że jednej nocy się boisz, a innej nie, zależy chyba od dnia. Ja nawet teraz (jak już wspominałam) jeśli się wieczorkiem nakręcę jakimiś niesamowitymi historiami, to też się boję. A jesli głowę mam zaprzątniętą jakimiś wydarzeniami z całego dnia, to poprostu zapominam o tym że jest noc i w ogóle - i się nie boję
Aleś napisał z tą windą! Trzeba było w ogóle nie zdradzać, że już wiesz o co chodzi. Przez Ciebie będę się niecierpliwić, kiedy o tym napiszesz

#20 taurusNS

taurusNS

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 743 postów

Napisano 06 maj 2005 - 22:32

Te paraliże i strach mijają do 15ego roku życia, dlatego większości z Was to się jeszcze trafia, ale minie i będzie spoko luzik.

#21 P_E

P_E

    Parlament Europejski

  • Moderators
  • 146 postów

Napisano 07 maj 2005 - 09:57

Wcale nie mijają z wiekie, bo miewają takie schizy i dorośli ludzie. To tylk ozalezy od toku myśli. A najśmieszniejsze jest to, że jak tak sie nakręcam to wiem doskonale że sie nakręcam, a mimo to jestem nakręcony i nie moge spać (ale zamotałem )

 


#22 taurusNS

taurusNS

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 743 postów

Napisano 07 maj 2005 - 10:11

P-E
Jakbym miał takie lico Jak ty to też miałbym shizy i ze snem kłopocik ,cheche
Pozdrawiam Cię.

#23 P_E

P_E

    Parlament Europejski

  • Moderators
  • 146 postów

Napisano 07 maj 2005 - 10:34

Dlatego nie patrze w lustro po 20
pzdr.

 


#24 Algor

Algor

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 07 maj 2005 - 11:08

Ja tobie taurusNS też nie zazdroszczę

Mi mineło w wieku lat11

#25 stradun

stradun

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 07 maj 2005 - 11:15

Opowiedź mego ojca o PZPW - Moja Babcia mieszka na skraju miasta gdzie przeważne są domki jednorodzinne (w tym mieszka moja babcia) ale na tej samej ulicy jakieś 50 m od domu mojej babci jest 6 piętrowy blok. I tam jest winda. Podobno kiedys mieszkał tam no niby normalny facet,ale po przejściach tzn. żona i dziecko umarły przy porodzie. Koleś nie mogł dojśc do siebie... Typowa zhiza ;] I pewnego razu gość gdzieś wychodził i rzecz jasna wszedł do windy (była ona stara - nigdy nie remontowana, "krucha") i poprotu gdy ten koleś wszedł do tej windy (miał 30 pare lat i to było pare dni po śmierci zony) i winda się pod nim załamała (on był normalnej postury ale winda byla z***ana) no i podobno duch tego gościa stapa po ziemi. - Typowa historia taka jak na forum, ale w tym roku kiedy ten gośćspadł umarł mój dziadek na motorze - miał wypadek. Czekam na wasze komentarze. Pozdro all.

P.S
P_E oraz taurusNS SoGi nie licze na odpowiedź

#26 P_E

P_E

    Parlament Europejski

  • Moderators
  • 146 postów

Napisano 07 maj 2005 - 11:20

W to że duchy zmarłych nawiedzają mijsca swojej śmierci albo związane ze swoim życiem akurat wierze. Ciekawa historia z tą windą. Dlaczego ja nie lubie wind?

 


#27 Moxita

Moxita

    nie wiem

  • Members
  • PipPipPip
  • 6289 postów

Napisano 07 maj 2005 - 12:07

Stradun, ale dlaczego Twoj tata tak spokojnie przyjął tego duszka pana spod windy? Dla niego to normalka widywać duchy?

#28 stradun

stradun

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 07 maj 2005 - 12:13

mój ojciec moxita ma zajeibście mocną psychikę - żeby chcial to by w naqwiezdonym domu całą noc spędził :D:D.Mój tato widział to cos, ale nie wyraźnie i "w ostatniej chwili". Za nic nie uwieżyłby że to duch bo nigdy nic takiego mu się nie przydazyło...

#29 Moxita

Moxita

    nie wiem

  • Members
  • PipPipPip
  • 6289 postów

Napisano 07 maj 2005 - 12:16

Czyli zbagatelizował to co Ty widziałeś i ot tak powiedział sobie o panu spod windy?

#30 stradun

stradun

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 07 maj 2005 - 12:18

Dokładnie... Mój ojciec pewnie myślał, że taki gówniarz jak ja mogł sobie zmyślic to. Ale ja to naprawde widziałem... I byłem świadomy, że to był duch, ale też się zbytnio tym nie przejęłem... - Dar genotyczny od ojca ?

#31 stradun

stradun

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 07 maj 2005 - 12:25

tzn. moxita chciałbym coś dodać... a mianowicie wtedy się tym nie przejmowałem, ale teraz również bardzo się dziwie dlaczego mój ojciec przyjał to tak spokojnie...

#32 Miriam_pl

Miriam_pl

    1

  • Members
  • Pip
  • 0 postów

Napisano 07 maj 2005 - 18:08

Hmm... mnie zastanawia jedno- dlaczego Twoj ojciec od razu skojarzyl widziana przez Ciebie postac z tym mezczyzna od windy- bo jezeli dobrze zrozumialam , to dom Twojej babci znajduje sie ok 50 m od tamtego feralnego bloku... wiec raczej to byla "inna osoba". A tak swoja droga to ja mam paniczny lek przed windami- tj. mam klasyczna fobie. W tym roku szkolnym mialam dodatkowe lekcje niemieckiego u kobiety, ktora mieszka w wiezowcu na 7 pietrze i ja za kazdym razem ta droge pokonywalam po schodach :P

#33 stradun

stradun

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 07 maj 2005 - 18:18

Miriam mój ojciec tak predko skojarzył tą postać dlatego, że na tej ulicy to jest powszechna legenda i tam każdy o tym codziennie mówi...

#34 Algor

Algor

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 07 maj 2005 - 18:38

To czemu ty nie wiedziałeś ktoto jest "pan spod windy"

P.S.
Oglądałem dzisiaj komisie śledczą

#35 stradun

stradun

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 07 maj 2005 - 18:54

Bo wtedy byłem mały i pewnie nie chciał mi tego opowiadać żebym się nie przestraszył. Stwierdzenie wszsycy o tym codziennie mówią nie kojarzcie z domem mojej babki ;]- nie tylko ona jest na tej ulicy. Ojciec mi powiedział: "Do dzis o tym trobią u twojej babki na ulicy..."

Zmieniony przez - stradun w dniu 2005-05-07 19:56:50

#36 zola18

zola18

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1080 postów

Napisano 07 maj 2005 - 19:16

pe powiem ci jedno na**** sie tu zapisales jak na wszystkich najezdzasz?

#37 P_E

P_E

    Parlament Europejski

  • Moderators
  • 146 postów

Napisano 07 maj 2005 - 19:39

Stary. Czytaj dobrze. Kiedy ja w tym temacie tu kogoś najechałem?

 


#38 zola18

zola18

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1080 postów

Napisano 07 maj 2005 - 19:44

Wysłana - 1 maj 2005 15:10
--------------------------------------------------------------------------------
Jak się naschizuje to też mam psychozy w nocy.
a to to co

#39 P_E

P_E

    Parlament Europejski

  • Moderators
  • 146 postów

Napisano 07 maj 2005 - 19:58

Pisałem o sobie. Że mam psychozy w nocy jak sie naschizuje. W tym poscie mogłem najwyżej pojechać samemu sobie.

 


#40 taurusNS

taurusNS

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 743 postów

Napisano 08 maj 2005 - 09:38

Ciekawe opowieści, wiarygodne wg. mnie.
Opowiem wam coś podobnego.Niedaleko mojego bloku stoi dom. Mieszkała tam przed laty matka z dwiema córkami, które jak dorosły wyjechały do Szwecji i tam już zostały. Po paru latach kobieta zmarła i przez dłuższy czas nikt tam nie mieszkał.Okazało się, że dom jest do sprzedania. To było w latach osiemdziesiątych.Od tego czasu mieszkało tam kilka rodzin wszystkie bardzo krótko. (?) W ubiegłym roku wprowadziła się tam rodzina z 2 dzieci (młode małżeństwo).Facet miał stragan na rynku i niespodziewanie splajtował.Niedługo potem wyjechał za granicę i zostawił rodzinę samą.Tak się złożyło, że przez jakiś czas pracowałem w jednej firmie z kobietą z tego domu. Sama zaczeła kiedyś opowiadać, że dzieci czegoś dię boją coś słyszą (zaczęły sikać do łóżka)a ona nie, dlatego to bagatelizowała sądząc że to dziecięca fantazja. Niestety po jakimś czasie przyznała nerwowo, że sama coś słyszy i odczówą.
Kilka dni temu zobaczyłem na tym budynku tablicę o sprzedarzy domu.
Nie śmiejmy się z takich chistorii, oni czasem zostają i błąkają się. Uważam, że to może być forma "czyśćca.
Pozdrawiam!
Algor ujawnij swoją twarz, nie chowaj się za pytajnikiem.

#41 P_E

P_E

    Parlament Europejski

  • Moderators
  • 146 postów

Napisano 08 maj 2005 - 09:58

Ja sie wcale nie śmieje, moim zdaniem takie rzeczy się zdarzają. Część emocji, jeśli były naprawde skrajne, zostaje w miejscach i przedmiotach.
Byłem kiedyś w muzeum KL Stuthoff. To miejsce jest PRZESYCONE bólem i cierpieniem. Śmierć tam wisi w powietrzu. Jestem pewien, że nie zostałbym tam na noc.

 


#42 stradun

stradun

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 08 maj 2005 - 10:36

Tak Taurus moim zdaniem również takie rzeczy się zdarzają... Dużo jest wiarygodnych opowieści tego typu an forum...

Zmieniony przez - stradun w dniu 2005-05-08 11:37:13

#43 Miriam_pl

Miriam_pl

    1

  • Members
  • Pip
  • 0 postów

Napisano 08 maj 2005 - 11:07

P_E zgadzam sie z Toba w 100%. Mieszkam w Elblagu, wiec do Sztutowa mam niedaleko i oczywiscie odwiedzilam Stuthoff- jezeli gdziekolwiek na swiecie pojawiaja sie dusze zmarlych( nie chce uzyc zwrotu "tam straszy") to wlasnie tutaj. Wcale bym sie nie zdziwila gdyby tak bylo, powiem wiecej bylabym zdziwiona, gdyby nocami nic sie tam "nie dzialo"

#44 zola18

zola18

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1080 postów

Napisano 08 maj 2005 - 12:20

Opowieśc bardzo wiarygodna według mnie

#45 stradun

stradun

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 08 maj 2005 - 13:33

Miriam i P_E możecie coś więcej napisac o tym miejscu ??

Bede wdzieczny

#46 P_E

P_E

    Parlament Europejski

  • Moderators
  • 146 postów

Napisano 08 maj 2005 - 14:01

Myśl o utworzeniu obozu dla "niepożądanych elementów polskich" powstała u hitlerowskich władz Wolnego Miasta Gdańska jeszcze na długo przed wybuchem wojny. Co najmniej od 1936 r. funkcjonariusze policji gdańskiej obserwowali i inwigilowali środowiska polskie, sporządzając materiały, które w 1939r. posłużyły do ułożenia list Polaków przeznaczonych w pierwszej kolejności do aresztowania. W lipcu 1939 r. powołano specjalny oddział SS -"Wachsturmbann Eimann", którego zadaniem było m. in. wyznaczenie miejsc i zorganizowanie obozów internowania. W połowie sierpnia 1939 r. wybrano miejsce pod przyszły obóz koncentracyjny Stutthof.


Z chwilą agresji hitlerowskiej na Polskę, na terenie Wolnego Miasta Gdańska rozpoczęły się masowe aresztowania Polaków. Tylko w ciągu pierwszego dnia wojny zatrzymano około 1500 osób. Ofiarami aresztowań byli przede wszystkim Polacy aktywni w życiu społecznym i gospodarczym, działacze i członkowie polskich organizacji. Spośród aresztowanych wybrano grupę ok. 150 osób i już 2 września 1939 r. odwiedziono do Stutthofu. Z tą chwilą rozpoczęła się wieloletnia tragiczna historia tego obozu.


Stutthof służył przede wszystkim eksterminacji najbardziej świadomego i patriotycznie nastawionego żywiołu polskiego, głownie inteligencji z terenu Gdańska i Pomorza. Od 1942 r. napływały transporty Polaków, kierowane nie tylko przez jednostki policji z terenu okręgu Gdańsk - Prusy Zachodnie, ale i z innych regionów okupowanego kraju. W tym czasie Stutthof zaczął stawać się obozem międzynarodowym, ponieważ osadzano w nim coraz liczniejsze grupy wię·niów innych narodowości. W czerwcu 1944 r. włączono go do realizacji "ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej" ("Endloesung"), nabrał więc charakteru obozu masowej zagłady.


W ciągu ponad 5 lat istnienia Stutthof rozrósł się od niewielkiego obozu obejmującego 12ha powierzchni i mieszczącego jednorazowo ok. 3 500 wię·niów (1940 r.) do 120ha i 57 000 wię·niów (1944 r.). Posiadał łącznie 39 podobozów.


Stutthof był miejscem osadzenia 110 000 osób: mężczyzn, kobiet i dzieci, obywateli 25 krajów, 25 narodowości. Wśród nich byli m. in. Polacy, Żydzi, Rosjanie, Ukraińcy, Białorusini, Litwini, Łotysze, Estończycy, Czesi, Słowacy, Finowie, Norwegowie, Francuzi, Duńczycy, Holendrzy, Belgowie, Niemcy, Austriacy, Anglicy, Hiszpanie, Włosi, Jugosłowianie, Węgrzy, Cyganie. Podczas uwięzienia oddziaływał na nich cały zespół czynników wyniszczających, takich jak niewolnicza praca, głód, fatalne warunki higieniczne, choroby, znęcanie się fizyczne i psychiczne. W wyniku eksterminacyjnych warunków bytu, jak również rozstrzeliwania, wieszania, mordowania w komorze gazowej za pomocą gazu cyklon B, uśmiercania dosercowymi zastrzykami z fenolu, bicia i katowania oraz podczas ewakuacji pieszej i morskiej męczeńską śmierć poniosło 65 000 ludzi.

Stutthof wyzwoliły 9 maja 1945 r. oddziały wojsk radzieckich 48. Armii III Frontu Białoruskiego.

Źródło: http://www.stutthof.pl/

Teraz jest tam muzeum, ale do zwiedzania dostępna jest niewielka część "starego obozu" Mimo to robi ogromne wrażenie, jak już mówiłem tam po prostu śmierć wisi w powietrzu. Niestety nie miałem wtedy ze sobą aparatu i nie mogłem zrobić własnych zdjęć, ale na stronce którą podałem jako źródło jest galeria. Mimo to zdjęcia nie oddają nawet procenta atmosfery tam panującej. Byłem tam w sumie dwa razy, w odstępie roku. I za każdym raze mpiorunujące wrażenie zrobił na mnie wystawiony w baraku niedaleko bramy stos butów. Są to cywilne buty odebrane więźniom. Mimo, iż nie zostało z nich wiele (kawałki podeszw), to stos jest naprawde OLBRZYMI. Daje to obraz tego, ile ludzi tam cierpiało i zginęło. A wydaje mi sie że to nie są wszystkie buty...

 


#47 stradun

stradun

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 08 maj 2005 - 15:27

Dzięki wielkie za informacje P_E. Żebym mógł ci dać jescze 1 soga to bym nie zwlekał. Straszne miejsce... Hołd wszystkim Polakom, którzy umarli w tym obozie.. :(

#48 Algor

Algor

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 08 maj 2005 - 19:22

taurusNS zapewniam cie, że to jest forma czyśćca i to najgorsza, czyba że zmarłu zapomniał coś zrobioć i myśl o tym trzyma jego duszę przy materii

#49 Miriam_pl

Miriam_pl

    1

  • Members
  • Pip
  • 0 postów

Napisano 08 maj 2005 - 22:07

Dla wszystkich zainteresowanych : Obóz usytuowany był u nasady Mierzei Wiślanej na zachód od wsi Sztutowo przy szosie Gdańsk - Sztutowo. Kolejka wąskotorowa łączyła obóz z najbliższym miastem - Nowym Dworem Gdańskim (Tiegenhof), z drugiej strony przez prom na Wiśle - połączenie z Gdańskiem.

Teren otoczony był ze wszystkich stron zbiornikamiwodnymi: od zachodu Wisłą, od południa i wschodu: Zalewem Wiślanym wraz z siecią kanałów, od północy: Bałtykiem. Pierwotny obóz tzw. Alter Lager - liczył 8 baraków i spełniał funkcje koncentracyjne. Po wizycie Himmlera 23 listopada 1941, Stutthof został włączony do polityki eksterminacji Żydów prowadzonej przez nazistowskie Niemcy. Obóz został powiększony do 120 ha i 30 baraków. Specjalna część została wydzielona dla transportów żydowskich, które pochodziły w większości z północnej Europy zajętej przez Niemcy. Transporty przybywały ciężarówkami, kolejką wąskotorową oraz drogą morską - niewielkimi barkami.

W styczniu 1942 roku w Stutthofie nastąpiła wewnętrzna reorganizacja administracji obozu. Dostosowano ją do typowego schematu organizacyjnego obowiązującego od 1936 roku w innych obozach koncentracyjnych, biorąc pod uwagę miejscowe warunki i potrzeby. We wrześniu 1942 powstało krematorium, a wiosną 1943 wybudowano komorę gazową, w której począwszy od 1944 roku przeprowadzano regularne mordy cyklonem B na więźniach, w szczególności Żydach. Wydajność komory wynosiła jednorazowo 150 osób. Zwiększała się również obsługa SS, której liczebność osiągnęła 1100 osób w 1944 roku.

Komendantami obozu byli:

SS-Hauptsturmführer Max Pauly (2 września 1939 – 31 sierpnia 1942)
SS-Sturmbannführer Paul Werner Hoppe (wrzesień 1942 – maj 1945)
Ewakuacja "marszem śmierci" nastąpiła w nocy z 25 na 26 stycznia 1945. Niemcy wyprowadzili z obozu przynajmniej kilkanaście tysięcy wycieńczonych więźniów. W temperaturze przekraczającej –20 stopni C, prowadzili ich kilkoma kolumnami ok. 20 km dziennie w kierunku zachodnim. W tym samym czasie ewakuowano również tysiące więźniów z podobozów. Ewakuacja skończyła się śmiercią dla minimum 12.000 osób, z czego 4.000 zostało rozstrzelanych w lodowatym morzu. Część została wysłana statkami do Niemiec, do KL Neuengamme i do innych mniejszych obozów. 9 maja 1945 roku Armia Czerwona wyzwoliła kilka setek więźniów, którzy ukryli się podczas ewakuacji. Podobozy
Stutthof stał na czele silnie rozbudowanego systemu podobozów i komand zewnętrznych, których liczba – w zależności od przyjętych kryteriów – waha się od około czterdziestu do ok. stu dziesięciu. Więźniowie pracowali niewolniczo na rzecz niemieckich firm (m.in. Deutsche Ausrüstungs Werke (DAW), Focke-Wulff, Gerhard Eppe). Najważniejsze z nich mieściły się w Toruniu i w Elblągu. Liczbę więźniów ocenia się na ok. 110.000-127.000 osób, pochodzących z 26 krajów. 49.000 osób to były kobiety. Specjalny obóz kobiecy był miejscem wyjątkowej martyrologii kobiet i małych dzieci, których procent w Stutthof był wyższy niż w wielu innych obozach niemieckich.

Wśród więźniów najliczniejsi byli Żydzi (ok. 50.000) oraz Polacy, ale także osoby z wielu innych krajów – głównie północnej Europy. Przybywały też transporty Romów. Do Stutthof w specjalnych transportach trafiali także katoliccy księża z Gdańska i innych okolicznych miast. W KL Stutthof osadzono też rodziny zamachowców z nieudanego zamachu z lipca 1944 roku na Adolfa Hitlera (m.in. rodzinę von Stauffenberg).

Część więźniów pracowała w samym Stutthof, część byłą kierowana do licznych podobozów. Od 1944 roku Żydzi - w szczególności kobiety i dzieci - były kierowane bezpośrednio do komór gazowych. Pełną liczbę ofiar KL Stutthof ocenia się na min. 65.000 osób.

Kilkudziesięciu więźniom udało się uciec z obozu. Stutthof nie znalazł się w akcie oskarżenia w czasie procesów norymberskich. W okresie od 25 kwietnia do 31 maja 1946 w Gdańsku odbyła się jednak seria czterech procesów prowadzonych przez władze polskie i radzieckie, w których sądzono 85 członków załogi obozu, łącznie z komendantem i obozowymi kapo. Zapadło kilkanaście wyroków śmierci i kary od kilku miesięcy więzienia do dożywocia.

Pierwszy proces odbył się przed Specjalnym Sądem Karnym w Gdańsku w dniach od 25 kwietnia do l czerwca 1946 roku. Na ławie oskarżonych zasiedli:

jeden SS-man,
sześć nadzorczyń
oraz ośmiu więźniów funkcyjnych.
Sąd wydał następujące wyroki:

SS-Oberscharführer Johann Paulus oraz nadzorczynie Wanda Klaff, Gerda Steinhoff, Elżbieta Becker, Ewa Paradies i Jenny Bark-mann zostali skazani na karę śmierci.
więźniowie funkcyjni, posłuszni SS-manom w dziele mordu: Józef Reiter, Wacław Kozłowski, Franciszek Szopiński, Tadeusz Kopczyński i Jan Breit również otrzymali wyroki śmierci.
Wyroki te wykonano publicznie w Gdańsku 4 lipca 1946 roku. Ponadto w procesie tym zostali skazani: nadzorczym Erna Beilhardt na 5 lat i sztubowy Kazimierz Kowalski na 3 lata więzienia.

Kolejny proces odbył się w Gdańsku przed Sądem Okręgowym w dniach od 8 do 31 października 1947 roku. Sądzono 24 SS-manów i jednego więźnia funkcyjnego. W jego wyniku kierownika III Wydziału SS-Hauptsturmführera Teodora Meyera, komendanta obozu żydowskiego SS-Oberscharführera Ewalda Fotha, SS-Oberscharführera Alberta Paulitza, SS-Unterscharführera Fritza Petersa, SS-Oberscharführera Hansa Racha, SS-Rottenführera Karla Zurella, SS-Unterscharführera Kurta Dietricha, SS-Rottenführera, Karla Eggerta, SS-Rottenführera Paula Wellnitza i kapo Alfreda Nickolaysena skazano na karę śmierci. Wyroki te zostały wykonane.

W procesach zbrodniarzy obozowych sądzonych było łącznie 72 SS-manów i 6 nadzorczyń - to tylko część z około 2000 liczącej załogi SS, która powinna była stanąć przed sądem.

Obecnie na terenie obozu w miejscowości Sztutowo znajduje się muzeum powstałe w 1962 roku. Muzeum obejmuje zachowaną częścią budynków i wyposażenia oraz pomnik ku czci ofiar. Źródło :http://pl.wikipedia.org/wiki/Stutthof







#50 Miriam_pl

Miriam_pl

    1

  • Members
  • Pip
  • 0 postów

Napisano 08 maj 2005 - 22:44

P_E masz racje-stos butów, który obecnie znajduje sie na terenie muzeum Stutthof -choc ogromny to tylko niewielki ulamek calosci- sa tam udostepnione fotografie, ktore ukazuja, jak owe stosy wygladaly bezposrednio po 1945 roku (aby uzmyslowic sobie jak to wygladalo wyobrazcie sobie kilku metrowej wystokosci haldy kopalniane). Wstep do muzeum jest bezplatny (bez przewodnika), chociaz po raz pierwszy lepiej jest jednak zwiedzac z przewodnikiem (cena nie jest wygorowana). Na terenie znajduje sie sala kinowa, gdzie mozna uczestniczyc w projekcji dwóch kilkunastominutowych filmów- pierwszy to relacja z procesu zbrodniarzy (i zbrodniarek) wojennych, drugi opowiada o ostatnich chwilach zycia Janusza Korczaka i jego podopiecznych. Obrazy te wywoluja piorunujace wrazenie, efekt poteguje niezbyt dobra jakosc tasmy filmowej i nastroj grozy, który nie mija nawet w owej sali. W barakach zwiedzamy m. in. obozowa kuchnie ( dzienna racja zywieniowa wynosila ok. 200 kcal o wiele, wiele za malo...), laznie, w ktorych woda byla lodowata, prowizoryczny "szpital" , w zasadzie byl on "umieralnia"- znajduja sie tam "medyczne" narzedzia brr! ciarki przechodza od samego patrzenia na owe przedmioty, wiadoma rzecza jest, iz niemcy prowadzili tam eksperymenty "medyczne" na wiezniach. W pomieszczeniach przeznaczonych dla wiezniow spano na podlodze- sloma , cienki material do przykrycia i drewniane sciany nie chronily przed zimnem, na niewielkiej powierzchni sypialo po kilkadziesiat osob. Obecnie na scianach wywieszone sa fotografie wiezniów- odpowiednio powiekszone, znajduja sie tam tez listy, ktore ofiary hitlerowskiego terroru wysylaly do bliskich (listy przechodzily przez ostra cenzure, wiekszosc z nich nigdy nie zostala wyslana, musiano pisac je po niemiecku...), jest tez wyeksponowany tekst koledy, ktora spiewali uwiezieni Polacy- to parafraza pewnej istniejacej wczesniej kolendy, niestety nie pamietam jakiej- poruszajaca jest zawarta tam apostrofa do Dzieciatka Jezus- prosba do Zbawiciela, by przybyl pod druty obozowego plotu...wystawione sa rowniez dokumenty i "obozowe papiery" wiezniów, wstrzasnely mna te, dotyczace Polaków- az cos chwyta za gardlo :( ...tak samo zachowane fragmenty ubioru wiezniów i specjalne naszywki- Polacy musieli nosic takowe z litera "P", Zydzi z "J", rosjanie z "R" itd... jest tam tego wiele... szczegolnie wzrusza widok tych z "P"...


#51 Algor

Algor

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 09 maj 2005 - 11:10

Batrdzo mnie ciekawi owy obóz, ale on nie jest tematem tego tematu. proponuję założyc nowy temat.

#52 P_E

P_E

    Parlament Europejski

  • Moderators
  • 146 postów

Napisano 09 maj 2005 - 11:32

Po prostu wszystko to do kupy, buty, cały nastrój, filmy, potęgują całe wrażenie. A co do listów, niektórych pisanych właśnie przez dzieci, to tego wrażenie sie po prostu opisać nie da. Czytając te listy po prostu czuć, że ci ludzie wiedzieli że umrą, że nie zobaczą jużwolności. PRzerażające.

Algor, racja możnaby, ale byśmy się powtarzali. Może ktoś z modów podzieli nam temat?

 


#53 Miriam_pl

Miriam_pl

    1

  • Members
  • Pip
  • 0 postów

Napisano 11 maj 2005 - 18:36

czy ten temat byl juz poruszany na forum w osobnym poscie? Pytam, poniewaz nie pamietam

#54 P_E

P_E

    Parlament Europejski

  • Moderators
  • 146 postów

Napisano 11 maj 2005 - 21:34

Temat obozu? Z tego co pamiętam to nie. Ale to może dlatego, że nic tutaj niewyjaśnionego nie ma.

 


#55 Hubro

Hubro

    1

  • Members
  • Pip
  • 5 postów

Napisano 21 maj 2005 - 13:12

Bylem w tym obozie. Bylem wtedy w 5 klasie podstawowki, ale wywarlo to na mnie piorunujace wrazenie. Samo miejsce przepelnione jest groza. Za Chiny Ludowe bym tam nie wyruszyl sam. Cierpienie ludzkie tam bylo zbyt wielkie. Do tego oprowadzal nas ksiadz. Jako ze bylem na Oazie, a dokladnie w Stegnie. A najgorsze bylo to, ze podczas ucieczki niemcow palili oni ludzi w lesie w zniczach. To jest okrutne...

#56 zzimny

zzimny

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 27 maj 2005 - 22:39

Miriam_pl moglabys poslac linka do wywolywania ducha hitlera bede wdzieczny
Z checia poczytam cos takiego jesli jest naprawde tak straszne jak napisalas wczesniej
Z gory dzieki

#57 Miriam_pl

Miriam_pl

    1

  • Members
  • Pip
  • 0 postów

Napisano 27 maj 2005 - 23:17

Ten temat byl poruszany tu na forum, ale naprawdę, nie radzę się w to zagłębiać -wywoływanie duchów to chybiony pomysł, a wywoływanie Hitlera to idiotyzm to potegi. Jesli chcesz tylko o tym poczytac to poszukaj starych postów odnosnie wywolywania duchów, ktos poruszyl tamtą kwestię, pozdrawiam

#58 zzimny

zzimny

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 28 maj 2005 - 08:29

ja tylko chcialem poczytac i dalej chce :) thx za info
pozdro i sog:)

Szukalem troche na forum o wywolywaniu ducha hitlera ale nie moglem znalez moze temat juz usunieto jak by ktos zauwazyl taki temat to prosze o podzucenie linka (ewentualnie do jakies stronki)

Zmieniony przez - zzimny w dniu 2005-05-28 09:40:17

#59 taurusNS

taurusNS

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 743 postów

Napisano 28 maj 2005 - 15:47

zzimny
Pamiętaj, że nawet jeżeli byś zaczął wywoływać duchy i znał tą procedurę to nie przyjdzie duch prawdziwego Hitlera tylko się jakiś złośliwy "podłączy" a jest ich pełno w astralu. Zresztą to bardzo niebezpieczne praktyki i radzę nie ryzykować a ciekawość prowadzi czasem do.....bardzo przykrych rzeczy.

#60 Moxita

Moxita

    nie wiem

  • Members
  • PipPipPip
  • 6289 postów

Napisano 28 maj 2005 - 18:34

Skąd wiesz?

#61 stradun

stradun

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 28 maj 2005 - 18:58

Kiedyś w niedowiary było, że grupa osób wywoływało ducha, który potem ich męczył i doprowadził do śmierci dwojga z tych 2 pięciorga osób. Straszny program nie mogłem poem spać...

#62 zzimny

zzimny

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 28 maj 2005 - 19:28

ale ja chce tylko poczytac i jak by ktos mial to zeby linka dal z opowiescia jak wywolano ducha hitlera

NIE MAM ZAMIARU WYWOLYWAC DUCHOW !!!!!!!

#63 taurusNS

taurusNS

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 743 postów

Napisano 28 maj 2005 - 21:30

Nie wywołano ducha Hitlera - to bzdura. Ten gość jest najprawdopodobniej już na zawsze oddzielony od naszej rzeczywistości jako element nieporządany przez Tego który rządzi na górze.

#64 zzimny

zzimny

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 28 maj 2005 - 22:00

hmm wczesniej w tym temacie miriam napisala ze czytala jak wywolywano ducha hitlera .............
Dziwna sprawa :)

#65 taurusNS

taurusNS

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 743 postów

Napisano 28 maj 2005 - 23:02

Jesteś pewien że Miriam to wiarygodne źródło?
Teraz ja np. napiszę że wywołano ducha Lenina i on to a to przekazał - uwierzysz????
Pozdrawiam.

#66 zzimny

zzimny

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 29 maj 2005 - 17:10

wiesz ale ja miriam sie chwali to poprosilem tylko linka abym mogl poczytac :) tak pozatym to masz racje
sog dla Ciebie taurusNS

#67 Miriam_pl

Miriam_pl

    1

  • Members
  • Pip
  • 0 postów

Napisano 31 maj 2005 - 08:56

Zzimny, Ty najwyraźniej opacznie zrozumiałeś moje intencje- nie pisałam, że wywołano ducha Hitlera- czas przeszły dokonany, tylko, że w jednym ze starszych postów odnośnie wywoływania duchów, pewien młody człowiek wyraził taką chęć, za co słusznie go zganiono i polecono, by "sobie mamę z kuchni wywołał". Taurusie, proszę, abyś nie podważał mojej wiarygodności. Pozdrawiam

#68 taurusNS

taurusNS

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 743 postów

Napisano 31 maj 2005 - 09:52

Sorki Miriam nie chciałem podwarzyć ciebie tylko tej Twojej relacj o Hitlerze zwracam honor i pozdrawiam

#69 zzimny

zzimny

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 31 maj 2005 - 11:19

w takim razie miriampl przepraszam zle przeczytalem :( moj blad :)


Ale to jest twoja wypowiedz :
"A co do niepokoju noca- tez kilka lat temu mialam cos podobnego - tj. wowczas naczytalam sie historii o wywolywaniu ducha hitlera i przez jakis czas zle sypialam :P"

Papa pozdrawiam

Zmieniony przez - zzimny w dniu 2005-05-31 12:23:07

#70 chomiczka

chomiczka

    1

  • Members
  • Pip
  • 3 postów

Napisano 31 maj 2005 - 12:02

Ja wrócę do niepokoju nocą. Może ci się coś śni i w ogóle? Bo ja coraz częściej mam sny, że coś mnie łapie i ciągnie, a ja nie mogę się uwolnić (przeczytajcie sobie "Dziwny sen" w tym dziale). Ale sen nie jest najgorszy. Czasami mam coś takiego, że śni mi się jakis przedmiot i po lekkim przebudzeniu wydaje mi się, że mam to w ręce, ale tam nic ie ma. I właśnie po takim śnie, że coś mnie ciąga to mi się wydaje, ze coś mnie z łóżka chce ściągnąć. Potem boję się, aby nic mi się takiego nie przyśniło. Nie cierpie tego snu... Oczywiście potem potrafię kilka tygodni się tego bać.

#71 stradun

stradun

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 31 maj 2005 - 12:22

Ten lek był nie określony... Nie wiem czemu nigdy w życiu sie nie bałem w nocy(od 7lat, a mam 14) A tej nocy jakoś...

No właśnie źle, niedobrze, bałem się
Strach to naturalny ludzki bodzieć, ale u mnie to było tak same z siebie.
Nie czytałem przed snem żadnych strasznych historii ani też nic podobnego.

Ja mam rzadko chomiczka to, o czym mówisz. Ostatnio mi się sniło, że pewna kobieta(nie znam) otwierała w nocy okno i zobaczyła człowieka idącego po parku, w tle był głos, który wsztko opowiadal (taki narrator) I ta kobieta kiedy się odwróciła od okna zobaczyła tego faceta z twarzą pocharataną... krzyczała strasznie... w którą strone się nie popatrzyła to był tam on. i tak się skończył mój sen.

Pozdro

Zmieniony przez - stradun w dniu 2005-05-31 13:23:27

#72 chomiczka

chomiczka

    1

  • Members
  • Pip
  • 3 postów

Napisano 31 maj 2005 - 12:51

Ale może nie to, ze cyztałeś coś przed snem. Ja czasami jak coś przeczytam to o tym zapominam, a kilka dni potem, lub nawet dłużej zaczynam bać się w nocy, słyszeć głosy, trzaski, widzieć jakieś dziwne postacie. Potem sobie kojarzę, że to po tym, co przeczytałam. Kiedy przypomne sobie te historię to w nocy kiedy się czegoś boję przypominam sobie ją, mówię "Sie naczytałam i teraz się boję" i dalej spokojnie śpię. I tak już kolejne noce i lęki nie wracają.

#73 Miriam_pl

Miriam_pl

    1

  • Members
  • Pip
  • 0 postów

Napisano 31 maj 2005 - 18:15

Zzimny, mam pewien link, myślę, że powinno Cię to zainteresować : http://forumzn.katalogi.pl/temat693/, pozdrawiam :) ps. oczywiście, czytałam o WYWOŁYWANIU wiadomego ducha, ale nie o WYWOŁANIU- jako czynności dokonanej. Podejrzewam, że jeśli jest ktoś (w co wątpię), komu się udało ujrzeć ducha Hitlera, to osoba ta raczej nie byłaby w stanie podzielić się "wrażeniami" z kimkolwiek

#74 Miriam_pl

Miriam_pl

    1

  • Members
  • Pip
  • 0 postów

Napisano 31 maj 2005 - 18:18

http://forumzn.katalogi.pl/temat693/ podaję link raz jeszcze, bo z powyższym są jakieś problemy :P

#75 zzimny

zzimny

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 31 maj 2005 - 21:00

dalbym ci miriam za to soga ale juz nie moge :( dzieki wielkie za tego linka :)
pozdro pa

#76 podlasiak1

podlasiak1

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 126 postów

Napisano 24 czerwiec 2006 - 20:15

moze i to muzeum było wypełnione ludzkim cierpieniem ale wątpie ze tam straszy teraz poniewaz nie ma duchow:)

#77 Proxxx

Proxxx

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 85 postów

Napisano 27 czerwiec 2006 - 13:40

jak duchow nie ma jak są...

#78 ladypank

ladypank

    1

  • Members
  • Pip
  • 0 postów

Napisano 27 czerwiec 2006 - 14:13

Nie mówcie że jak się boisz to ma się haluny bo to gówno prawda!
ja jestem straszny cykor . zawsze przed pojsciem spac rozgladam sie przerazona po pokoju i z łatwościa mogłabnym jakieś diablisko sobie wyczarowac w umyśle. To wy chrzanicie w swoich postach że duchy do was dzowniły , widzieliście sylwetki ludzi zmarłych. To jest niemozliwe dusza jest niematreialna może być jakiś obłok ,ale ciała i ubrań nie moga mieć to jest bez sensu . Mam juz dośc tych waszych opwiiastek o duchaCH

#79 taurusNS

taurusNS

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 743 postów

Napisano 08 sierpień 2006 - 08:35






Ostrzegam, nie bawcie się w wywoływanie duchów, bo możecie ściągnąć w swój astral byty negatywne lub nawet demoniczne, które tylko czekają na "otwarcie kanału" do kogoś. Nie wchodząc w szczegóły powiem że żywią się one naszą energią a zwłaszcza strachem i wywwłują go wprawiając delikwenta często w obłęd lub doprowadzając do samobójstwa.Tylko ludzie z aurą odporną na wnikanie mogą taki atak odeprzeć.
Pozdrawiam!








#80 ewka777

ewka777

    1

  • Members
  • Pip
  • 0 postów

Napisano 22 listopad 2006 - 18:56

jak taurus sog

Zmieniony przez - ewka777 w dniu 2006-11-22 18:56:58



Similar Topics Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych


Pozycjonowanie strony: Virtual Development