Skocz do zawartości




Zdjęcie

paradoks antychrysta


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
2995 odpowiedzi w tym temacie

#1 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 10 lipiec 2005 - 12:31

w jaki sposób ludzie zareagują na sytuację,w której Jezus przyjdzie sądzić żywych i umarłych... nie będzie przebaczał, nie będzie uznawał odpuszczonych grzechów w spowiedzi świętej... przyjdzie zapewne pod postacią człowieka... bo jakżeby inaczej... teraz wyobraźcie sobie,że przychodzi ktoś bliżej nieokreślony.. sądzi wszystko i wszystkich dokoła...
" kamień na kamieniu nie zostanie".wypisz wymaluj antychryst...

#2 Lipton18

Lipton18

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 235 postów

Napisano 10 lipiec 2005 - 12:48



Z tego co wiem, to Chrystus przy ponownym przyjściu będzie w pełni chwały, tzn nie przybierze postaci człowieka, ale zestąpi na Ziemię jako Pan Wszechswiata, zwycięzca zła i szatana! Poza tym w tym czasie sądzenie ma się odbyć we wszystkich sercach ludzi, którzy zobaczą co było dobre, a co złe!!!
Pozdrawiam!!!

#3 rachela19

rachela19

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 78 postów

Napisano 10 lipiec 2005 - 14:12

Proszę Lipton starczy tego piłkarza już na forum.

#4 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 10 lipiec 2005 - 14:16

a Pan Wszechświata jaką ma postać? poza tym stwierdzenie,że przyjdzie sądzić żywych i umarłych jest jednoznaczne...sąd to sąd... z rzeczywistości niewirtualnej wynika,że ocena własnych uczynków przez samego winnego , co sugerujesz jest trochę naciągana.każdy człowiek swoje przewinienia osądza inaczej niż innych. tak zwana moralność dulskiej albo kalego.to co mi się kojarzy ze sprawiedliwym osądem nie ma nic wspólnego z tym samosądem, o którym mówisz. a raczej autoosądem.

#5 Lipton18

Lipton18

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 235 postów

Napisano 10 lipiec 2005 - 14:35

Po pierwsze to mnie zle zrozumiales! Jednak na początku chciałbym Ci odp na Twoje pytanie a jak wygląda Pan Wszechświata pytaniem a skąd mam wiedzieć!!! :)))) Domyslam się, że sam nie ma określonego kształtu, tylko jest czystą energią, a kształty przybiera sobie jakie chce i nie mam pojęcia jaki przybierze powracając na Ziemię!!! A pisząc Ci o tym sądzie to jest tak, że ludzie mają zobaczyć już nakreslone złe uczynki i dobre, tzn bedą wiedzieć, gdzie zgrzeszyli, a gdzie nie! Później chodzi o to, że jedni zrozumieją swoje grzeszne życie i zaczną prosić o wybaczenie i pokutę, a drudzy będą zatwardziali i nie poczują skruchy i dla tych przyszłe życie w "raju" będzie niedostepne!
Pozdro!!!!!!

#6 Adun

Adun

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 10 lipiec 2005 - 16:59

objawienie 1:13-16, 5:6
faktycznie Jezus nie ma zadnego ksztalu (czy jak tam powiedziales... :P)

#7 Reactor

Reactor

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 52 postów

Napisano 10 lipiec 2005 - 17:57

jesli nadejdzie juz dzien sadu to nie bedzie litosci. Jesli Bog ma dotrzymac slowa wzgledem raju to musi dotrzymac slowa wzgledem grzesznikow. Biblia mowi ze ludzie nie beda okazywac skruchy, ze beda przeklinac jego imie. Ludzie w raju maja byc wyprobowani a nie tacy ktorzy ze strachu przed smiercia okaza posluszenstwo, przezyja ci ktorzy nie znajac dnia ani godziny czekaja z miloscia i z cierpliwoscia, pozniej bedzie tylko placz.

Ciekawi mnie jedno w waszej teorii. Jesli przyszedl by Jezus w postaci czlowieka to gdzie sie pojawi, w NY? W londynie czy warszawie, czy ujawni sie w mediach, uznali by go za czubka, jedynie znikoma liczba fanatykow religijnych by go uznala. A jak to pogodzic ze slowami ze w czasach konca przyjdzie wielu mesjaszy mowiacych ze sa chrystusami? JAk ktos mialby odroznic go skoro nie podal na ten temat zadnych wskazowek jak odroznic, kazal jedynie czekac i ufac Bogu kiedy inni beda biegli do stop 'chrystusa' i skoro nakazal im 'uciekac w gory' to jakim cudem maja udac sie do prawdziwego Jezusa? A co z twierdzeniem ze chrystus bedzie widziany az na krancach ziemi, no przecierz nie przez kamery odpowiedz jest prosta i logiczna, Jezus nie przyjdzie na ziemie jako czlowiek.

#8 Lipton18

Lipton18

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 235 postów

Napisano 10 lipiec 2005 - 19:18

Z pierwszą częścia Twojej wypowiedzi sie nie zgodze, bo jak dobrze pamietam, to na poprawę nigdy nie jest za pozno, nawet Ci ktorzy byli potepieni, nie musza byc potepieni wiecznie! Z drugą częścia Twojej wypowiedzi się zgodzę! To znaczy też uważam, że Jezus nie przyjdzie na Ziemię w ludzkiej postaci!
Pozdrawiam!

#9 limona

limona

    1

  • Members
  • Pip
  • 0 postów

Napisano 10 lipiec 2005 - 19:37

lipton
calkowicie sie z toba zgadzam SOG:)
pozdrawiam

#10 Lipton18

Lipton18

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 235 postów

Napisano 10 lipiec 2005 - 19:45

Oczywiscie odbijam Limonka!!! :))))
Pozdro!!!

#11 sildin

sildin

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 254 postów

Napisano 10 lipiec 2005 - 20:34

Całkiem możliwe, że jeśli przyjdzie antychryst, żydzi uznają go za mesjasza. W końcu wciąż na niego czekają.

Lipton, o zbawieniu decyduje wybór człowieka, nie jego uczynki... Kościół twierdzi natomiast że człowiek potępiony po śmierci nie będzie w stanie dokonać wyboru i nie ma do tego prawa (chyba z prostej przyczyny... jeśli życie jest tylko w Chrystusie to po prostu jego świadomość przestanie istnieć). Natomiast jeśli potępiona dusza wciąż istnieje w jakiejkolwiek postaci, nie zgadzam się ze stwierdzeniem że nie ma dla niej żadnej nadziei. To się kłóci z miłosierdziem Bożym. Choć możliwe jest że potępiony człowiek wciąż by przeklinał Boga. Ale jeśli szczerze chciałby go przyjąć, nie widzę żadnych przeciwskazań. Tak samo z szatanem. A KK twierdzi że modlitwa za szatana to naiwność...

I jeszcze jedno. Całkiem możliwe że za tym całym przybyciem obcych w 2012 może stać Szatan. Że to może być antychryst. Tak samo z cudami. Szatan mógł przez te wszystkie lata czynić cuda (sądzę że np. objawienia fatimskie mogą pochodzić od szatana) żeby wmówić ludziom że pochodzą od Boga. A antychryst posłuży się cudami żeby oszukać ludzkość. I mówił rzeczy zbliżone do nauk chrześcijańskich. Wielu ludzi może wtedy mieć dylematy. Chyba tylko sumienie może być tutaj pomocne.

Zmieniony przez - sildin w dniu 2005-07-10 21:39:28

#12 limona

limona

    1

  • Members
  • Pip
  • 0 postów

Napisano 10 lipiec 2005 - 20:45

sildin
nie zgodze sie z toba z tym ze o zbawieniu nie decyduja uczynki.
wlasnie to one najwiecej beda miec do powiedzenia a nasze wybory sa rownie wazne bo z nich wynikaja nasze uczynki i to jakimi ludzmi jestesmy.
pozdrawiam


#13 sildin

sildin

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 254 postów

Napisano 10 lipiec 2005 - 21:08

Ale jakie znaczenie ma suma uczynków jeśli w ostatniej chwili człowiek będzie SZCZERZE ich żałował. Bóg ma zignorować fakt że ktoś się zmienił tylko dlatego, że wcześniej popełniał błędy? Sedno tkwi w tym, że Bóg chce za wszelką cenę zbawić każdego, ale jest to uzależnione od tego czy człowiek będzie tego chciał. Potępienie człowieka jest efektem jego wyboru - Bóg chciałby inaczej ale nie ma prawa ingerować w wolną wolę. Oczywiście pragnienie zbawienia wiąże się bezpośrednio z akceptacją nauk Jezusa - bez tego nie miałoby ono sesnu. Jeśli zbawienie oznacza trwanie w miłości między Bogiem a ludźmi, człowiek miłości nie akceptujący nie miałby po co go szukać.

IMO liczy się ostateczny wybór i to, z jakim nastawieniem człowiek przechodzi na tamtą stronę. To jest jakby podsumowanie całego życia i podjęcie ostatecznej decyzji (zresztą podobno ten "przegląd" życia jakiego niektórzy doświadczali w wizjach śmierci klinicznej ma to ułatwiać). Bóg nie chce bawić się w jakiegoś sędziego, chce tylko miłości i akceptacji ze strony człowieka.

#14 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 10 lipiec 2005 - 21:18

"Bóg nie chce bawić się w jakiegoś sędziego, chce tylko miłości i akceptacji ze strony człowieka."
sądzisz więc,że Bóg jest tak słaby,że potrzebuje akceptacji i miłości człowieka?że nie jest "wszechmocny, potężny i sług nie potrzebuje"?
w sumie może to być prawdą... służby u tego Boga dostatek.. tylko czy to właśnie ten Bóg?

#15 sildin

sildin

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 254 postów

Napisano 10 lipiec 2005 - 21:23

nie mówię że jest słaby, jest po prostu Bogiem miłości więc nie wymusza tylko pozwala wolnej woli o wszystkim zadecydować. Wymuszanie kłóciło by się z miłością do człowieka.

zresztą przełoż sobie relacje Bóg-człowiek na ojciec-dziecko. Ojciec potrzebuje miłości ze strony dziecka...

Zmieniony przez - sildin w dniu 2005-07-10 22:28:30

#16 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 10 lipiec 2005 - 21:47

relacje ojciec dziecko? czyżby słowa o miłości miały zrkompensować cierpienie na krzyżu?

#17 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 10 lipiec 2005 - 21:52



jeśli będzie sąd, to bez kary nie ma on sensu. jeśli Jezus odkupił wszystkie winy umierając na krzyżu ,to sąd nie ma sensu...
antychryst jako egzekutor? a gdzie będzie w tym czasie Bóg i dlaczego pozwoli mu niszczyć?
podobnie jak Bush ojciec, który stworzył Ben Ladena, uzbroił Husajna itp, a syn ratuje przed nimi swiat?

#18 sildin

sildin

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 254 postów

Napisano 10 lipiec 2005 - 21:54

Sugerujesz że Bóg poświęcił Chrystusa? Przecież Bóg i Chrystus to jedna i ta sama osoba.

#19 sildin

sildin

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 254 postów

Napisano 10 lipiec 2005 - 22:01

"dlaczego pozwoli mu nisczyć?"

odpowiem znanym cytatem z Fausta:
"Jam jest tej siły cząstką drobną, co zawsze złego chce i zawsze sprawia dobro"

"jeśli Jezus odkupił wszystkie winy umierając na krzyżu ,to sąd nie ma sensu"

Jezus poprzez swoją śmierć UMOŻLIWIŁ każdemu zbawienie, jeśli niektórzy ludzie go nie chcą dobrowolnie odrzucając Boga to ich sprawa.

srx za offtop

#20 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 10 lipiec 2005 - 22:08

miłość Boga?
1. z miłości podrzuca człowiekowi na ziemię upadłego anioła.
2.z miłości niszczy sodomę i gomorę
3. miłościwie zsyła na ziemię potop
4. z miłości pozostawia brzemienną Marię w czasach, gdy kobietę ciężarną nie posiadającą męża kamieniowano...
i tak dalej... można mnożyć przykłady miłości tego Boga.. to słowo to niezły ogłupiacz jest....

#21 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 10 lipiec 2005 - 22:10

Bóg i Chrystus to ta sama osoba? chyba jakiś twór schizofreniczny... pewnie dlatego Kościół ucieka pod opiekę Matki Bożej...

#22 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 10 lipiec 2005 - 22:12



nowowieczerza

#23 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 10 lipiec 2005 - 22:14

w jaki sposób Bóg i Chrystus to ta sama osoba? czyżbyś sugerował,że Jezus modlił się do siebie samego słowami: "Pater no ster...."?


#24 sildin

sildin

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 254 postów

Napisano 10 lipiec 2005 - 22:15

Co do tej listy już odpowiedziałem wyżej
Co do "tworu schizofrenicznego"... tajemnica jedności trójcy świętej... są pewne rzeczy, których człowiek nie zrozumie... możesz od biedy to sobie przełożyć np. na relacje lód-para-woda. Nawet gdyby Chrystus był odrębną istotą... Możesz powiedzieć że był kimś w rodzaju ochotnika.

#25 sildin

sildin

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 254 postów

Napisano 10 lipiec 2005 - 22:18

"z miłości pozostawia brzemienną Marię w czasach, gdy kobietę ciężarną nie posiadającą męża kamieniowano..."

a ukamienowano? jakoś nie słyszałem

#26 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 10 lipiec 2005 - 22:19

od kiedy Faust ma coś wspólnego z Bogiem i religią? czyżby można mu przypisać słowa różnorakie? już myślałem,że tak ,jak czarnoksiężnikowi z krainy Oz, tylko słowa słabego, starszego człowieka.... a tu masz, co krok, to prorok....

#27 sildin

sildin

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 254 postów

Napisano 10 lipiec 2005 - 22:21

cholera, nie chodzi o to kim był Faust tylko o znaczenie tego cytatu (włożonego w usta Mefistofelesa a nie Fausta przez Goethego tak btw)...

może powinienem napisać Faust w cudzysłowiu... taki utwór, rozumiesz

Zmieniony przez - sildin w dniu 2005-07-10 23:21:58

#28 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 10 lipiec 2005 - 22:22

jeśli chodzi o Marię ,to jej nie ukamieniowano, bo podrzucił ją cieśli Józefowi...

#29 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 10 lipiec 2005 - 22:26

wszystko wiem...tylko co ma Goethe ze słowem bożym lub z określaniem Boga? jest jakaś wykładnia watykańska na ten temat? ;)

#30 fogix

fogix

    1

  • Members
  • Pip
  • 4 postów

Napisano 10 lipiec 2005 - 22:31

ja nie czytam wsyzstkiego ale dam tlyko jeden cytat z Bibli:nie z Uczynków a z wiary będziecie sądzeni"

pozdrawiam

#31 Kaszpir

Kaszpir

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1070 postów

Napisano 10 lipiec 2005 - 22:32

Jesli chcesz wiedzieć więcej odsyłam do księgi Hioba

#32 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 10 lipiec 2005 - 22:38

"Nawet gdyby Chrystus był odrębną istotą... Możesz powiedzieć że był kimś w rodzaju ochotnika. "
nie był ochotnikiem.. był konkretną osobą urodzoną w konkretnym celu i w określony sposób miał umrzeć.Bóg oczywiście jest mądry i działa z pewnym planem i wyobraźnią.Bo jakżeby inaczej? więc sprowadził na świat syna, bo o tym,że spłodził mowy być nie może w swietle pisma, sprowadził go po to,żeby skazano go na śmierć..zaiste to piękny przykład miłości..


#33 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 10 lipiec 2005 - 22:44

a co ma tutaj wiara? czy w pismie stoi,że Bóg dał człowiekowi ziemie na jakiś warunkach? no i kwestia taka, czy jeśli dał ,to ziemia do niego należy?
Hiob... to ciekawy przypadek... czytałem wiele razy.. jakoś nie przekonuje mnie... życie mamy tylko jedno... a wymiar duchowy? cóż, jeśli ja sobie muszę tu radzić sam, to niech dusza sobie radzi sama po moim trupie...

#34 Granit25

Granit25

    1

  • Members
  • PipPip
  • 29 postów

Napisano 10 lipiec 2005 - 23:58

A mi sie wydaje, że chodzimy w takiej bańce ochronnej, która sie nazywa ciałem fizycznym.
Jeśli ktoś jest z nim bardzo zespolony to czuje mniejszy nacisk ze strony innych ludzi. Czuje sie bardziej wolny. I może stać sie lepszy lub gorszy w krótkim okresie.

Ale jeśli ten płaszczyk straci swoje właściwości to czujemy sie tacy za jakich nas mają inni, a w tym przypadku będziemy sie czuli tak jak na to zasłużymy. I pewnie tak już zostanie.

Tak więc moment przed śmiercią i stan w którym sie znajdujemy pewnie będzie najważniejszy.

#35 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 11 lipiec 2005 - 07:13

"Nawet gdyby Chrystus był odrębną istotą... Możesz powiedzieć że był kimś w rodzaju ochotnika. "
myślę,że nie był żadnym ochotnikiem.Jezus wystąpił przeciwko prawu ojca.Przeciwko prawu, które stosował ojciec.i do którego zapewne sam się stosował.i to bardzo radykalnie, nie licząc się z uczuciami, czy jakąkolwiek solidarnością.żadnego znaczenia nie miały w tym przypadku związki rodzinne, pokrewieństwo czy cokolwiek innego.
zresztą, czy ktoś, kto adama ulepił z gliny potrzebowałby kobiety,żeby mieć syna?lub ktoś tak wszechmocny, którego słowo tylko wystarczy musi wchodzić z kimś w układ poświęcając syna w jakimś konkretnym celu? bo jeśli Jezus kogoś zbawił, to chyba tylko niebieskie ptaki czekające na manne z nieba.przyszło mi do głowy takie analogiczne wydarzenie z bitwy pod głogowem.złapano synów obrońców grodu i przywiązano ich do machin oblężniczych. jednak w tym przypadku faktycznie decyzja o poświęceniu wyszła od przykutego syna.jednak patrząc przez pryazmat historii można dojść do prostego wniosku,że nie warto poświęcać się dla żadnej sprawy.
generalnie nie zmienia takie postępowanie niczego.
______________
jak powiedział Jezus umierając na krzyżu.. "-jeden za wszystkich, wszyscy za jednego" ;)


#36 sildin

sildin

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 254 postów

Napisano 11 lipiec 2005 - 07:37

zaraz, ty sugerujesz że należy obwiniać Boga bo znając przyszłość wiedział, że Jezus zadeklaruje się żeby się poświęcić więc po co wogóle go powoływał do życia?

Po pierwsze to Bóg nigdy Jezusa nie stworzył, Jezus wcześniej istniał w świecie duchowym gdzie nie ma czasu więc nie istnieje coś takiego jak początek istnienia czegoś. Ale zostawmy to.

Może obwinisz Boga o powołanie do istnienia wszystkich ludzi, którzy kiedykolwiek w jakikolwiek sposób się poświęcili? Wszystkich, którzy dobrowolnie ginęli za jakąś sprawę? Bóg mógł wiedzieć, że Chrystus się poświęci, ale wiedza o tym nie oznaczała ingerowania w jego wolną wolę. Jezus cierpiał bo tego chciał. Gdyby Bóg nie pozwolił mu na inkarnację, cierpiał by jeszcze bardziej, jako że nie mógłby zbawić ludzi których kochał. Pamiętaj o tym. Czy właśnie sytuacja w której Bóg nie pozwoliłby na poświęcenie Jezusa (nawet poprzez nie dopuszczenie do jego stworzenia jeśli założymy, że Jezus zaczął istnieć w jakimś punkcie w czasie, co imo jest bzdurą), nie byłaby przejawem manipulowania kimś? Bóg kochał swojego syna i wiedział, że tak będzie dla niego LEPIEJ. Lepiej także z punktu widzenia Chrystusa. Bóg nie SPROWADZIŁ go na ziemię, Jezus przeszedł swoją inkarnację dobrowolnie z własnej nieprzymuszonej woli.

Zresztą i tak przychylam się bardziej do stwierdzenia że Trójca Święta to jedność a w tym kontekście ta dysusja nie ma sensu.

"Jezus wystąpił przeciwko prawu ojca."
a w jakiż to sposób? Kierując się miłością tak samo jak On?

"zresztą, czy ktoś, kto adama ulepił z gliny potrzebowałby kobiety,żeby mieć syna?"

Tylko w ten sposób Jezus mógł naprawdę osiągnąć swoją dualistyczną naturę i stać się po części człowiekiem. Wejście między ludzi było częścią jego poświęcenia i wyrazem miłości do nich. Gdyby nagle zstąpił z nieba nie byłoby tak raczej. Zresztą czy ty sugerujesz że niepokalane poczęcie było początkiem istnienia Jezusa? To była przecież inkarnacja.

"ktoś tak wszechmocny, którego słowo tylko wystarczy musi wchodzić z kimś w układ"

szanował wybór Marii...

"jeśli Jezus kogoś zbawił, to chyba tylko niebieskie ptaki czekające na manne z nieba."

wyżej już na ten temat pisałem... Jezus umożliwił każdemu zbawienie. To, że nie każdy je osiąga, jest już jego indywidualnym wyborem.

#37 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 11 lipiec 2005 - 09:41

sildin , o ile zrozumienie istoty Boga stanowi problem, to działania i konsekwencje nie .tak naprawdę nie przedstawiasz żadnego spójnego ciągu myślowego..zupełnie tak jak Pismo Rzekomo Święte.a prawo musi być jasne ,proste i zrozumiałe.Bóg raczej żerował na naiwnej miłości Józefa , niż na wolnym wyborze Marii... zresztą Kościół w dalszym ciągu obwinia ludzi za grzech pierworodny, wypomina i na nim bazuje, pomimo,że Jezus rzekomo od tego grzechu człowieka uwolnił.Tak zwyczajnie żeruje się na cudzym poczuciu winy wmawiając go od dziecka ludziom.A całe to pseudozbawienie przypomina pomoc krzyżaków , których wezwał Konrad Mazowiecki.Pomóc może i pomogli, lecz wykorzystali to do zniewolenia.
co to za wyzwolenie przez zniewolenie?
Przytaczasz słowa Goethego, że czasem dobro czasem zło czyni.dla mnie ,według tego twierdzenia, Bóg i szatan to ta sama osoba, coś w rodzaju dr Jekyla i Mr Hyde`a.

#38 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 11 lipiec 2005 - 09:42

Bóg jest rzekomo ojcem wszystkich ludzi.Jeśli Maria też była człowiekiem, była również jego dzieckiem.Czy stąd wynika pobłażanie kościoła dla pedofilów?

#39 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 11 lipiec 2005 - 09:52

największym przejawem miłości Boga do człowieka jest fakt,że gdy się rodził jego syn zginęły co najmniej dwa pokolenia dzieci.piszesz,że prawda często powtarzana staje się prawdą.to fakt.gdy przez 27 lat ktoś ciągle mantruje,że Bóg jest miłością.. to w końcu ktoś w to uwierzy.ale czy to będzie prawdą? no i jaka jest definicja tej miłości? co to jest miłość?

#40 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 11 lipiec 2005 - 09:53

oczywiście chodzi o powtarzane wielokrotnie kłamstwo.....

#41 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 11 lipiec 2005 - 09:57

"Tak więc moment przed śmiercią i stan w którym sie znajdujemy pewnie będzie najważniejszy."
a co to za bzdura? to niby teraz jestem trupem a po śmierci będę żył? przecież to jedno wielkie oszustwo.mydlenie oczu.śmierć to śmierć.nawet jeśli oznacza przeniesienie w wymiar duchowy, o ile oczywiście człowiek duszę posiada... ja wiem,że teraz żyję, teraz czuję ... jeśli coś dostałem, nawet od Boga, to zasada jest prosta.jest to moje. a wiadomo, kto daje i odbiera, ten się w piekle poniewiera.

#42 Kaszpir

Kaszpir

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1070 postów

Napisano 11 lipiec 2005 - 10:02

Thoth, czy byłoby dla ciebie wielkim problemem gdybyś zamykła swoje wypowiedzi w jednym poście?

#43 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 11 lipiec 2005 - 10:55

"Thoth, czy byłoby dla ciebie wielkim problemem gdybyś zamykła swoje wypowiedzi w jednym poście?"
musiałbym mieć więcej wolnego czasu..wiesz? póki co , zamykam swoje wypowiedzi w jednym temacie.that`s all...
poza tym nie rozumiem o co Ci chodzi... w końcu ja sobie prowadzę luźną rozmowę.. mam napisać post-powieść, żeby zawrzeć w niej wszystkie swoje opinie? to chyba nie na forum.pojawiają się jakieś sugestie, wątpliwości ,to na nie odpowiadam.w moim rozumowaniu również pojawiają się dodatkowe wątki.w końcu jeszcze żyję.a życie to żywa księga.
a żywa księga podważająca jedynie słuszne prawdy, to księga zakazana przez kościół.w zasadzie, jeśli nie odpowiada Ci mój punkt widzenia, nikt nie każe ci wchodzić do tematu" partadoks antychrysta".tak jak nie musisz czytać "kodu bibli" czy "nany" emila zoli...albo zwrotnika koziorożca.. albo zwrotnika raka.. albo bajek braci grimm...

#44 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 11 lipiec 2005 - 11:06

cały świat używał przepowiedni nostradamusa do usprawiedliwienia zbrodni dokonanej na Janie Pawle I. jakoś nikt się już nie przejmuje dalszym ciągiem przepowiedni, enpe o czarnoskórym papieżu.jednak w zamian ogę wytłumaczyć prześladowanie katolików, które tam się pojawia.
katolik najzwyczajniej w świecie, to taki osobnik, który myśli,że może czynić zło, bo wystarczy się wyspowiadać i po problemie.zero odpowiedzialności przed ludzkimi sądami.w końcu "komu odpuścicie, będzie odpuszczone"... całe to prześladowanie katolików będzie się opierało na tym,że spowiedź nie zwolni ich od odpowiedzialności za czyny.odegra tu niewątpliwą rolę pamięć ludzka.a hipnotyzowanie tłumów "miłością Boga"..cóż..skończyło się...
jeśli jednak Jezus sędzia miałby przyjść pod postacią człowieka.. cóż techniki socjotechniczne... indoktrynacja... powtarzanie" nie sądź ,bo będziesz sądzony"...
całe szczęście,że Bóg nie musi w nic wierzyć.nawet w to,że jest tym,za kogo go mają...
buddyści potrafią zidentyfikować wcielenie Buddy.. pewnie dlatego wszystkie religie się połączyły... żeby wspólnie nie dopuścić do sądu...
cóż..daremne żale , próżny trud...

#45 Kaszpir

Kaszpir

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1070 postów

Napisano 11 lipiec 2005 - 11:07

Ty rówież nie musisz czytać moich postów, przecież cię nie zmuszam :D


#46 limona

limona

    1

  • Members
  • Pip
  • 0 postów

Napisano 11 lipiec 2005 - 12:10

zgodze sie z toba thot w tym ze ksieza wymyslili cala ta otoczke na wlasne kozysci ja rowniez uwazam ze Bog i Jezus to zupelnie inne byty a czlowiek bedzie oceniany ze swoich uczynkow wzgledem innych a nie z tego ile razy byl w kosciolku i zmowil paciorek bo przeciez wg wiekszosci to wystarczy zeby uzyskac rozgrzeszenie. a gdzie zadosc uczynienie zlo ktore sie wyzadzilo przeciez o ile mi sie zdaje to jest esencnjia sopwiedzi Bogu a nie odklepanie 10 zdrowasiek:)
pozdrawiam

#47 Reactor

Reactor

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 52 postów

Napisano 11 lipiec 2005 - 13:31

ale sie dyskusja rozwinela. Zgadzam sie z wami, czlowiek nie bedzie sadzony za uczynki, ale za serce tylko ze z jedna mala roznica ktora mi przyznacie. Sa dwie grupy ludzi, jedna to grupa osob ktora ciagle usprawiedliwia swoje grzechy tym ze czlowiek jest grzeszny i ze nie moze sie uchronic w zaden sposob, pojdzie sie wyspowiadac a potem znowu swoje i tak w kolko. Druga grupa ludzi jesli zgrzeszy zaluje tego, stara sie tego nie powtarzac, stara sie i dazy do czystosci. Ktora grupa ludzi dostanie zycie a ktora smierc?

Najwazniejsze sa starania, kazdy grzeszy ale zyc bedzie tylko ten ktory naprawde sie wysilal tak jak to opisal Jan, ze wewnatrz toczy nieustanna walke.

Kosciol to inna bajka, wszystko tam jest nie po bozemu. Za grzech czlowiek ma odklepac 10 zdrowasiek. Heh to tak jakby modlitwa byla kara za grzechy czyż nie tak?

Niedawno w tv w rozmowach w toku byl temat ksiezy i zakonnic i wypowiadala sie jakas zakonnica, zapytana o idealnego meszczyzne/meza/partnera powiedziala ze na ziemi taki nie istnieje, powiedziala ze idealny to by byl Jezus Chrystus. Zgroza kler po prostu sie topi w fanatyzmie.

#48 Lipton18

Lipton18

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 235 postów

Napisano 11 lipiec 2005 - 13:56

Radzę nie słuchać prywatnych wypowiedzi Księży czy zakonnic bo są tylko ludźmi!!! A tak w ogóle to co ta zakonnica robiła u Drzyzgi?! :)))))
Pozdro!

#49 Barakus

Barakus

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1345 postów

Napisano 11 lipiec 2005 - 14:00

Reactor, piszesz tak o klerze bo jesteś ŚJ

Zmieniony przez - Barakus w dniu 2005-07-11 15:01:38

#50 Lipton18

Lipton18

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 235 postów

Napisano 11 lipiec 2005 - 14:36

Ja staram się nikogo nie oceniać - nie chcę i nie mam takiego prawa! Kler jest po prostu tak samo grzeszny jak reszta ludzi i tyle! Ogólnie to wiarę noszę w sobie i nie potrzebuję rad czy nawracania z zewnątrz! Myślę, że Wy też! :)
Pozdro!

#51 Reactor

Reactor

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 52 postów

Napisano 11 lipiec 2005 - 16:36

barakus nie, nie jestem SJ, a pisze dlatego bo mnie to razi. Poza tym coraz wiecej ludzi bedacych w roznych religiach krytykuje kler wiec nie mow prosze ze to z powodu mojego wyznania. To stara i wiecznie ta sama śpiewka.

#52 sildin

sildin

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 254 postów

Napisano 11 lipiec 2005 - 17:17

"Przytaczasz słowa Goethego, że czasem dobro czasem zło czyni.dla mnie ,według tego twierdzenia, Bóg i szatan to ta sama osoba, coś w rodzaju dr Jekyla i Mr Hyde`a."

Nie. Chodzi o to, że zło przysłuża się dobru. Np. potwierdza realność wyboru jaki ma człowiek. Może człowieka czegoś nauczyć. Etc. Rozumiem, że to nie w pełni wyczerpujące tłumaczenie, ale pamiętaj że gdybyśmy chcieli pojąć do końca intencje Boga równie dobrze moglibyśmy próbować pojąć sens istnienia wszechświata. Być może dzięki złu człowiek lepiej rozumie jak docenić dobro i uczucia. Być może gdyby nie było zła człowiekowi wyrządzona zostałaby krzywda, bo choć trwałby w raju jego istnienie w jakiś tam sposób nie miałoby sensu. Bo przez poznawanie i rozumienie zła w jakiś tam sposób rozwija się też w rozumieniu dobra. Np. widząc cierpienie ludzi uczy się współczucia. Nie wiem. Nie jest to do końca sprawiedliwe, zdaję sobie sprawę, ale z drugiej strony każdy ma być wynagrodzony za swoje cierpienie.

"Jeśli Maria też była człowiekiem, była również jego dzieckiem."

ale z pedofilami chodzi o aspekt biologiczny którego tutaj nie ma...

"prawo musi być jasne ,proste i zrozumiałe"

całą ideę chrześcijaństwa można spokojnie skompresować w jedenastym przykazaniu. Ja rozumiem, że w ST i paru nowszych dogmatach trochę namieszano (np. poprzez wymyślanie czyśćca) ale kościół to tylko ludzie i Bóg ich nie wyróżni doskonałością.

"zresztą Kościół w dalszym ciągu obwinia ludzi za grzech pierworodny"

ja osobiście jestem bliższy zasadzie Bóg - tak, Kościół - z pewnym dystatnsem... w końcu to tylko ludzie popełniający błędy. Zresztą osobiście nie słyszałem takich rzeczy. Możesz zarzucać Bogu że cierpimy nie będąc w raju za nie nasze grzechy, ale po pierwsze na tym świecie nie ma ludzi bez grzechu, pod drugie skąd wiesz że grzech Adama i Ewy nie jest metaforą całej ludzkości (w końcu Adam to po hebrajsku plemię). A czym jest raj który utraciliśmy? Raj jest stanem błogości dla duszy IMO. Pozytywnego nastawienia. A to można równie dobrze osiągnąć na ziemi. Przez swoje grzechy natomiast człowiek to traci i to jest jego grzech pierworodny.

"co to jest miłość?"

pragnienie szczęścia drugiej osoby w moim mniemaniu... ale nie odwołuj się do tego, to tylko moje osobiste pojęcie

"to niby teraz jestem trupem a po śmierci będę żył?"

taki prywatny sąd nie musi mieć miejsca w stanie śmierci, może to być jakiś stan między życiem a śmiercią... takie przypomnienie sobie całego życia w okamgnieniu. Ale nie mówię że w to wierzę tak do końca. po prostu niektóre analizy śmierci klinicznej o tym mówią. Z drugiej strony śmierć kliniczna nie musi być dokładnie taka jak śmierć prawdziwa więc pozostańmy sceptyczni.

"czlowiek bedzie oceniany ze swoich uczynkow wzgledem innych a nie z tego ile razy byl w kosciolku i zmowil paciorek bo przeciez wg wiekszosci to wystarczy zeby uzyskac rozgrzeszenie."

a czy obecność w kościele też nie jest "dobrym uczynkiem?" Ale generalnie się zgadzam, sam nie uznaję np. spowiedzi przed księdzem tylko przed samym Bogiem w czasie modlitwy.

"katolik najzwyczajniej w świecie, to taki osobnik, który myśli,że może czynić zło, bo wystarczy się wyspowiadać i po problemie.zero odpowiedzialności przed ludzkimi sądami.w końcu "komu odpuścicie, będzie odpuszczone"

tu się zgadzam w 100% tyle że nie oceniaj wszystkich jednakowo. Ja jeśli już żałuję swoich grzechów staram się zawsze wyciągać z tego konsekwencje dla mojego dalszego życia.

I postawię Ci Thoth jeszcze jedno takie pytanie jeśli pozwolisz ;) Skoro jak twierdzisz Bóg nie kocha ludzi to przepraszam, po co wogóle ich tworzył? Dla zabawy? Nie sądzę żeby istota stojąca na początku wszystkiego mogła być upośledzona. Żeby mieć kogoś kto oddawałby mu cześć? W takim razie po co dał ludziom wolną wolę? Bez niej mogliby go czcić jak stado baranów. Żeby się nacieszyć ich cierpieniem? Więc czemu nie ograbił tego świata z uczuć które przy całym jego zepsuciu dodają ludziom otuchy?

Ale żeśmy offtopa zrobili Ja już chyba sobie dam spokój, w końcu to nie forum teologiczne...

pozdro

#53 Cioś

Cioś

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 69 postów

Napisano 11 lipiec 2005 - 17:40

Widzę, że niektórzy nie rozumieją czym jest sakrament pokuty dla wierzącego i widzą w tym jedynie odmawianie zdrowasiek na koniec spowiedzi.



#54 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 11 lipiec 2005 - 17:40

"I postawię Ci Thoth jeszcze jedno takie pytanie jeśli pozwolisz ;) Skoro jak twierdzisz Bóg nie kocha ludzi to przepraszam, po co wogóle ich tworzył? Dla zabawy?"
a wogóle jest jakaś realna podstawa do twierdzenia,że Bóg stworzył człowieka? może po prostu człowiek stworzył Boga ...z nudów... jako zabawkę...

#55 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 11 lipiec 2005 - 17:41

jako zabawkę, która nota bene dobrze się sprzedaje.. ideał, któremu nikt nigdy nie dorówna...


#56 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 11 lipiec 2005 - 17:42

"Widzę, że niektórzy nie rozumieją czym jest sakrament pokuty dla wierzącego i widzą w tym jedynie odmawianie zdrowasiek na koniec spowiedzi. "
no widzisz, realny świat już taki jest..są wierzący i Ci , którzy sprzedają dewocjonalia...



#57 Cioś

Cioś

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 69 postów

Napisano 11 lipiec 2005 - 17:44

To niech się nie wypowiadają w tematach o których nie mają podstawowych informacji. Nie wiem ile Reactor ma lat, nie wiem czy jest katolikiem ale jeśli tak, jeśli przyjął pierwszą komunię, sakrament bierzmowania, to osmieszył się swoją wypowiedzią.

Zmieniony przez - Cioś w dniu 2005-07-11 18:44:55

#58 Reactor

Reactor

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 52 postów

Napisano 11 lipiec 2005 - 17:52

powiem tak: nigdy nie mialem, nie mam i nie bede mieć nic wspolnego z kosciolem katolickim. A co do mojej wiedzy religijnej to zapewniam cie ze nie jest tak marna jak przecietnego katolika.

#59 sildin

sildin

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 254 postów

Napisano 11 lipiec 2005 - 17:52

"z nudów... jako zabawkę..."

to zakrawa albo na upośledzenie albo na głupotę albo na egoizm a podobno Bóg jest doskonały...

#60 Barakus

Barakus

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1345 postów

Napisano 11 lipiec 2005 - 18:09

Reactor
Ok, nie jesteś ŚJ, uwierzę ci na słowo że nie jeseś, ale tak czy siak czy znasz księży na tyle by ich krytykować? Moim zdaniem oni grzeszą jak inni, ale tylko w swej małej części.

#61 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 11 lipiec 2005 - 18:41

""z nudów... jako zabawkę..."

to zakrawa albo na upośledzenie albo na głupotę albo na egoizm a podobno Bóg jest doskonały... "
źle zrozumiałeś.. napisałem,że to człowiek stworzył Boga z nudów.. lub z potrzeby dążenia do ideału.. szkoda tylko ,że to wszystko odbywa się po trupach...
_______________________________




#62 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 11 lipiec 2005 - 18:44

co do księży..cóż.. jeśli chcą być słabi i grzeszni jak zwyczajni ludzie nie powinni korzystać z przywilejów przynależnych autorytetom.nie wiem, jak wasz Bóg,ale ja dobieram sobioe współpracowników według kompetencji .. i potrafię wyegzekwować właściwe wykonywanie obowiązków..

#63 Lipton18

Lipton18

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 235 postów

Napisano 11 lipiec 2005 - 19:19

moze do dyskusji w tym temacie zaprosimy jakiegoś księża??? :))))))
Będzie jeszcze ciekawiej!!!!!! :))))
Pozdro!!!!!

#64 Lipton18

Lipton18

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 235 postów

Napisano 11 lipiec 2005 - 19:20

sorki mialo być księdza! :)

#65 Cioś

Cioś

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 69 postów

Napisano 11 lipiec 2005 - 19:22

Możliwe ale nie wiesz czym jest spowiedź i to przeczy twym słowom. Pożycz od kogoś książeczkę taką jaką otrzymuje każdy przy I kom. tam jest sporo informacji.

#66 Lipton18

Lipton18

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 235 postów

Napisano 11 lipiec 2005 - 19:30

Rozumiem Cioś że to nie do mnie!!! :)))))))
Pozdro!!!!!!!!

#67 limona

limona

    1

  • Members
  • Pip
  • 0 postów

Napisano 11 lipiec 2005 - 19:43

cios
a czym dla ciebie jest spowiedz i rozgrzeszenie w takim razie??
pozdrawiam

#68 Lipton18

Lipton18

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 235 postów

Napisano 11 lipiec 2005 - 19:45

Limonka a może Ty też sie wypowiesz na ten temat!!! :)))))
Pozdro!!!!

#69 Reactor

Reactor

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 52 postów

Napisano 11 lipiec 2005 - 20:21

barakus, nie zyje w jungli ksiezy znam wielu. Mieszkam w dosc malym miescie i ciasnym gronie. Wiele ludzi sie zna i wiele sie slyszy. Swojego czasu sie nasluchalem opowiesci o pewnym ksiedzu naszego miasta ktory lubil podczas spowiedzi dzieci zadawac 'specyficzne', wszyscy wiedza ze ma zapedy pedofilskie a nikt nic nie mowi.

W szkole kiedys chodzilem od czasu do czasu na religie (byla w srodku lekcji i nie mialem sie gdzie podziac), ich zachowanie nie rozni sie niczym od stereotypowego snoba, wykrzykiwal tylko na uczniow ktorzy mieli odmienne zdanie. Kiedy bylem na takiej lekcji kpil z moich wierzen i zerowal na moim braku doswiadczenia. Innych wyzywal czasami od debili i pajacow (nie zmyslam ), przy mnie tego nie robil ze wzgledu na IMAGE duchowienstwa zeby opinni nie popsuc (wobec SJ ktorzy i tak juz maja jakie maja zdanie o klerze) tyle ze ja czesto siedzialem na lawce pod sala.

Kiedys poszedlem odwiedzic stara ciotke w ZOL-u, jej sasiadke przyszedl akurat odwiedzic jakis starszy wiekiem ksiadz, zapamietam to co powiedzial do niej na dlugo - "pani powinna reszte tej emerytury przeznaczyc na kosciol a nie chomikowac bo stara juz pani jest i nie zdarzy ich wydac".

Takich zdarzen jest kupe, ale w koncu to tylko ludzie grzeszni jak kazdy inni. I mnie nie boli to ze oni grzesza ale to ze uwazaja siebie i sa uwazani za 'swietszych' od reszty ludzi, ze oni sie nie potrafia przyznac do bledu. Cala ta hierarhia koscielna jest tak zbudowana. Nazywaja siebie "swietym kosciolem rzymskim", papiez glowa kosciola nazwany jest OJCEM SWIETYM (patrz moj opis) ktory przeceirz nie grzeszy mniej niz taki kowalski, tyle ze kowalskiego widzimy na codzien, a papieza nie, on sie pokazuje ponaucza, nikt nie widzi jaki jest nacodzien. Ma prawo zmienic wszystko w kosciele jakoby mial lepsze zrozumienie niz zwykly ksiadz kiedy kazdy jest w tym samym stopniu grzeszny. Dochodzi sprawa dogmatow, ale to sprawa calkiem inna i indywidualna nie warta klutni.

Jako ciekawostke powiem wam (zapewne nie wiecie) ze na poczatku XX wieku kiedy badacze pisma swietego zaczeli glosic, kosciol katolicki poparl twierdzenie o koncu czasow wzgledem 1914 roku. Kilka miesiecy pozniej zaparl sie tego na skutek atakow BPŚ na doktryny wiary katolickiej.

#70 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 11 lipiec 2005 - 21:35

"Możliwe ale nie wiesz czym jest spowiedź i to przeczy twym słowom. Pożycz od kogoś książeczkę taką jaką otrzymuje każdy przy I kom. tam jest sporo informacji. "
_______________________________
otóż wiem czym jest spowiedź.. to znaczy znam jej sens pierwotny. jednak księża wypaczyli sens spowiedzi sprzedając odpusty.spowiedź w tej chwili służy usprawiedliwianiu czynienia zła.kupczenie odpuszczaniem gzechów nie jest istotą spowiedzi. a o tym,że kościół kupczy może świadczyć chociażby szumny pogrzeb Pershinga lub innych bandytów w asyście biskupów.
zresztą wystarczy znać historię.


#71 Kaczmii

Kaczmii

    1

  • Members
  • Pip
  • 4 postów

Napisano 11 lipiec 2005 - 23:03

Reactor zgodze sie z toba mimo ze jestem chrzescijaninem, ale nie mozna tak pakowac wszystkich do jednego worka...Znam kilku ksiezy ktorzy sa naprawde niesamowitymi ludzmi znam tez takich co jezdza BMW a potem prosza wiernych na mszy o dary na remont kosciola...

#72 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 12 lipiec 2005 - 07:59

ksiądz to rzekomo powołanie do służby.rzekomo. rzeczywistość jest taka,że to zwykły interes.ym bardziej ochydny,że w imię jakiś wzniosłych idei szerzy prywatę.jak fundacje, akcje charytatywne itp. ten świat to jedno wielkie czczenie trupów.nekromancja.dzięki temu inni mogą umierać.papież to tylko oberlokaj Pana Boga.a wykreował się na idola.cóż, Bono świetnie go podsumował dając mu przyciemnione okulary.pogadał sobie idol z idolem. tyle ,że Wielki Polak mając możliwości do realizacji zablokował na 27 lat wprowadzanie postanowień Soboru Watykańskiego.Co do nieomylności , to nawet Jezus sobie nie uzurpował prawa do niej...

#73 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 12 lipiec 2005 - 08:33

Kościół Katolicki jest jak komunizm...

#74 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 12 lipiec 2005 - 09:01

jak się komuś czadzi głodne kawałki o miłości, to łagodniej się zdycha.
jak Afryce, Ameryce Południowej... Kapiąc złotem bełkotać o miłości głodnym.. no cóż... w końcu to nie ichj majątek, tylko ich Boga... nie mogą tego ruszyć, ale korzystać mogą.Dzielić powinni się inni.Majątek Boga.. jego ukochany majątek nie podlega podziałom.Oto co kocha wasz Bóg...

#75 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 13 lipiec 2005 - 08:47

Skazując Jezusa na śmierć, Bóg pokazał,że nawet jego syn nie stoi ponad prawem,że każdy , kto łamie prawo musi ponieść konsekwencje.
widać Wałęsa stosuje inne zasady zasłaniając bandytyzm swojego syna pomrocznością jasną. i dlatego ma Matkę Boską w klapie.sąd sądem, ale sprawiedliwość musi być po waszej stronie? mentalność pawlaków i karguli.. śmieszne.. patrzę jak się rodzicie, dorastacie i starzejecie..w końcu umieracie.Tysiące lat i nic... powoli się uczycie, strasznie powoli...

#76 limona

limona

    1

  • Members
  • Pip
  • 0 postów

Napisano 13 lipiec 2005 - 11:36

thoth
zgodze sie z toba co do ksiezy walesy i calej reszty ludzi stawiajacych sie ponad wszystko ale prosze nie mieszaj w to Boga. czlowiek otrzymal wolna wole i od momentu narodzin do smierci sam decyduje o sobie, kreuje swoje zycie i swiat w ktorym przebywa ale z Bogiem nie ma to nic wspolnego to ludzie ukierunkowali swiat na taki jaki jest a wine probuja za cale zlo zrzucic na Boga ze do tego dopuscil, tak jest latwiej niz szukac winy w samym sobie.
pozdrawiam

#77 Reactor

Reactor

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 52 postów

Napisano 13 lipiec 2005 - 14:08

powiem tak...dla jednego czlowieka cos jest normalne a dla drugiego to szalenstwo i debilizm. I najlepsze w tym wszystkim jest to ze swoj wlasny punkt widzenia, swoja osobowosc mozna zmieniac. Uwazasz ze Bog skazal syna na smierc, a czy aby napewno Syn tego nie chcial? Jak sobie to wyobrazasz w niebie? Bog nie wyslalby Jezusa gdyby on tego nie chcial.

Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia, a to czy ktos chce sie przesiasc czy nie to juz jego sprawa.

Wolna wola hmmm... czlowiek nie jest stworzony do samorzadu jak to teraz ma miesce, jesli Bog nic nie zrobi z tym swiatem to sam sie wykonczy, wlasnie dlatego ludzmi powinien rzadzic ktos madry ktos kto zna z imienia kazda gwiazde i planete w tym wielkim swiecie. Sami wiecie ze dobra władza = dobre zycie, tak wiec doskonala boska wladza = doskonale zycie. Tylko ze ludzie sie tylko buntuja i sprzeciwiaja. Szatan doslownie znaczy przeciwnik. Wiec kazdy powinien sie zastanowic po ktorej stronie powinien 'siedziec' i jakie nastawienie obrac (i wszystkiego sie czepiac).

#78 limona

limona

    1

  • Members
  • Pip
  • 0 postów

Napisano 13 lipiec 2005 - 20:41

wszystko ladnie pieknie tylko z tego co wiem to co jest dobre dla jednych nie musi byc dobre dla drugich wiec nie da sie stworzyc idealnei idylli choc by nie wiem jak dobry byl rzadzacy bo i tak zawsze ktos bedzie nie zadowolony jesli sami nie stworzymy takiego siwiata to nawet Bogu sie to nie uda chyba ze by pozbawil czlowieka wolnej woli bo juz w naszej naturze jest zakorzenione to ze myslimy glownie o sobie a w ten sposob nici z idylli:P
pozdrawiam

#79 Reactor

Reactor

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 52 postów

Napisano 13 lipiec 2005 - 21:05

noo to wlasnie o to chodzi, Bog by byl idealnym wladca, napewno niektorym by sie to niepodobalo, GRZESZNIKOM ktorzy lubia odstepstwa od przykazan, to niestety ich problem, moga sie zmienic ale to ich decyzja i to ich wlasnie wolna wola. Bo czlowiekowi bylo dane na poczatku prawo i Adam nie narzekal, dopiero szatan zasial grzech, bunt. Ktos kto kocha naprawde Boga bedzie dazyl do zmiany swojego usposobienia ktore przecierz cale zycie mozemy ksztaltowac.

#80 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 13 lipiec 2005 - 22:31

coś takiego jak wolny wybór nie istnieje. Tzn istnieje ale jest bardzo iluzoryczny.nazbyt wiele jest ograniczeń, by mógł zaistnieć w rzeczywistości.. działania ludzkie podporządkowane są instynktowi samozachowawczemu.są sytuacje, w których człowiek nie nadstawi drugiego policzka, gdyż zadziała mechanizm obronny, często w formie agresji.
wolny wybór uzależniony jest od chociażby warunków socjalnych, które niejednokrotnie pozbawiają możliwości wyboru.sytuacje takie można mnożyć.
katolicy rodzą się i są chrzczeni... wybór podejmuje kto inny.. rodzice, społeczność... wolny wybór jest fikcją, gdyż nikt nie ma pełnej świadomości wszystkich aspektów życia i pułapek w nim zawartych.
za dużo jest sytuacji, w których należy się podporządkować.
dla mnie wygląda to tak,że ktoś mówi:
-masz wybór, swobodny wybór.. albo jesteś z nami,albo jesteś nasz wróg.

#81 limona

limona

    1

  • Members
  • Pip
  • 0 postów

Napisano 13 lipiec 2005 - 22:36

owszem thoth sa te ograniczenia ale nie nazucone przez Boga tylko przez ludzi sami sobie je nazucili i sami ograniczyli swa wolna wole bo czerpac z tego kozysci.
pozdrawiam

#82 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 13 lipiec 2005 - 22:58

trochę się limona nie zrozumieliśmy.. ludzie bardzo często nie mają wyboru
przez co zmuszeni są do określonych zachowań.z Twojej wypowiedzi można wysnuć wniosek,że Bóg nie zna natury człowieka.rzekome danie ludziom wolnej woli automatycznie stawia na przegranej pozycji jednostki mniej inteligentne, gorzej sytuowane i mniej cwane. poza tym hasło "czyńcie ją sobie poddaną" w połączeniu z "narodem wybranym" stawia na podbój ziemi przez ten naród, co pozbawia wolnej woli inne narody.chociażby woli życia w pokoju.
pozdrawiam

#83 Kaine

Kaine

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 14 lipiec 2005 - 00:35

...jestescie narodem wybranym przeze mnie/Boga/,zawarlem z wami/Mojzesz/ przymierze,oparte na 10 przykazaniach,przykazaniach pokoju i milosci....
czyncie ja sobie poddana /Ziemie/...zyjcie w pokoju i milosci...[luzna transkrypcja by Kaine:P]
Thoth zgodzisz sie chyba ,ze intencje byly szczere?

#84 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 14 lipiec 2005 - 09:12

czyńcie ją sobie poddaną w zestawieniu żyjcie w pokoju i miłości..to się trochę kłóci.zdecydowanie.jeśli chodzi o Mojżesza i lud wybrany , to wędrówka do Ziemi obiecanej wiodła przez tereny zamieszkane przez inne ludy.Ziemia Obiecana nie była pustkowiem bezludnym,lecz zamieszkana przez autochtonów stanowiła dobro rdzennych mieszkańców.
przenieść to można na grunt amerykański."wyżej" rozwinięta cywilizacja odnalazła dziki ląd , krainę wiecznych łowów , i zaczęła czynić ją sobie poddaną.wszystko jest OK.do czasu ,gdy zacznie się analizować na jakiej podstawie i czyim kosztem amerykanie budują święte prawo własności.znam metody podboju skuteczniejsze niż wojna.
a miłość to tylko ogłupiacz.jedna z metod walki o dominację.
jeśli Jezus został poświęcony rzeczywiście w celu, który znamy z Pisma św., to i tak ofiara ta była bezmyślna.dobrymi chęciami jest piekło brukowane, a poza dobrymi chęciami nie uzyskano niczego. już dużo skuteczniejsze jest działanie zmierzające do tego,że każdy sam jest odpowiedzialny za swoje czyny.Ofiara Jezusa dała przebaczenie w wymiarze duchowym, nie stanowi zadośćuczynienia.A właśnie to ostatnie zdominowało cwaniactwo katolickie.wystarczy spojrzeć na sądy polskie.niewspółmierność kary do czynu.pobłażanie.
Z punktu widzenia psychologii działanie Jezusa było czymś w rodzaju resocjalizacji."idź i nie czyń tego więcej". jednak istnieje jeszcze odpowiedzialność względem prawa obowiązującego w społeczeństwie.
No i Kościół zniweczył działąnie Jezusa przez stwierdzenie,że "złe drzewo dobrych owoców".. czy jakoś tak.z góry przekreśla nawet nie jednostkę, ale cały ród, czy nawet rody.
tak na marginesie, jakoś dziwnie patrzę na fakt,że wielki Bóg nie chce się pogodzić w imię miłości, którą głosi , ze strąconym aniołem.. wasz Bóg funkcjonuje tam , gdzieś w wirtualnym świecie, w raju, do którego nikogo nie wpuszcza, a ludzie muszą się zmagać z jego wrogiem.

#85 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 14 lipiec 2005 - 09:19

była jeszcze czwarta Tajemnica Fatimska.gdy ukazała się madonna, zrzedła jej mina i powiedziała:
-ojej ,wszyscy już poszli... chciałam powiedzić,że żartowałam...

#86 Reactor

Reactor

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 52 postów

Napisano 14 lipiec 2005 - 10:05

thoth zapewne ci chodzi o to ze czlowiek z punktu widzenia biologicznego nie ma wolnej woli. Tak czy tak wybierze to co korzystniejsze dla niego teraz czy pozniej, za wszystko odpowiedzialne sa procesy zachodzace w mozgu. Czyli nasz charakter nasze usposobienie ktore jak juz mowilem mozemy ksztaltowac poprzez chocby towarzystwo/rozrywke/zycie. Nie mozna odrazu przestac grzeszyc w okreslonej dziedzinie (niby mamy wybor ale go nie ma), grzech wynika z naszego charakteru, z naszego usposobienia i jesli je wlasnie zmienimy to grzech nie bedzie stanowil problemu.

#87 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 14 lipiec 2005 - 10:31

zawsze znajdzie się coś ,co można określić grzechem. dla mnie pojęcie grzechu istnieje tylko w celu zaznaczenia dominacji.wytykanie komuś przysłowiowego źdźbła.dlatego istnienie religii nie ma większego sensu.
przynajmniej w życiu normalnego społeczeństwa.zdrowego psychicznie.takiego, dla którego dzieworództwo i zachowanie dziewictwa po urodzeniu dziecka jest nierealne. bardziej prawdopodobna jest raczej w tym przypadku adopcja, lub oddanie syna pod opiekę.
można również analizować sytuację w innych kategoriach, podciągnąć to pod ... no tak,skąd taka zaciekłość kościoła i społeczeństw w dołowaniu kobiet i ich roli w społeczeństwie?nie wierz nigdy kobiecie?
no i jeszcze jeden wątek... wątek Erosa z mitologii , jego nieśmioertelność i okoliczności poczęcia.. miłość... miłość... miłość?
no i jeszcze mit o Gilgameszu, sumeryjskie teksty o dzikim człowieku..
o próbie cywilizowania dzikiego przez podstawienie mu kobiety...
oj straszny los kobiety...

#88 limona

limona

    1

  • Members
  • Pip
  • 0 postów

Napisano 14 lipiec 2005 - 12:24

jak juz powiedzialm to czlowiek pisal wszystkie dziela religijne a ze kiedy sie przyjelo ze kobieta musi byc poddana to mamy teraz takie przeinaczenia pozatym to z tym dziewictwem to jest przenoscnia a nie doslownosc:)
pozdrawiam

#89 Kaine

Kaine

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 14 lipiec 2005 - 13:28

ad hoc,poprzez analogie
Thoth zdominowales temat,mozna powiedziec 'czynisz go sobie poddanym'...jednak wiem ,ze jest to polemika,starasz sie przekonac ,co do slusznosci wlasnych racji
czy nie tak mozna odbierac 'sw.przymierza ', Bog jako istota doskonala,wszechwiedzaca stara sie nas przekonac... udaje mu sie niektorych bardziej ,innych mniej

p.s.niespecjalnie podoba mi sie uogolnienie,ktorego uzywasz 'wasz Bog'

Zmieniony przez - Kaine w dniu 2005-07-14 14:29:20

#90 Reactor

Reactor

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 52 postów

Napisano 14 lipiec 2005 - 13:55

thoth madrze powiedziane ale tylko wtedy jesli jest sie ateistom. Religia nie ma sensu dla ateistow. Dla wierzacych jest furtka do zycia dluzszego niz kilkadziesiat lat. I to cala filozofia. Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia

#91 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 14 lipiec 2005 - 16:38

no tak reactor... reactorze raczej.. co za różnica... znam ateistów,którzy żyją dłużej od wierzących.. to nie wiara gwarantuje cokolwiek, lecz sposób życia i stosunek do innych ludzi.religie rzekomo posiadają jakieś tajemnice życia po życiu, ale to w zupełności niezbadane dla większości tereny wyobraźni.zadziwiające jest,że muzułmański raj na przykład ,jako żywo przypomina posiadłość założyciela Playboya.. pełno panienek, narkotyki i błogostan... się nie dziwię,że tak wielu chce się wyrwać z nędzy tamtych realiów w ten świat ułudy.świat ,który w rzeczywistości jest bezwartościowy...
wracając do antychrysta ,końca świata itp, nie dziwi was,że te rzekomo terrorystyczne zamachy to takie sobie wybuchy petard?gdybym chciał, zupełnie bez rozglosu zrobiłbym takie bum,że świat by oszalał.i nikt nie byłby w stanie mnie powstrzymać.tyle,że ja nie zrobiłbym tego na ulicy, wśród bogu ducha winnych ludzi... tak... myslę,że znam na tyle techniki socjologiczno-psychologiczne, wzory zachowań itp.. potrafię oszukać "wykrywacz kłamstw".. wszystko jest sprawą treningu.
myślę,że te petardy, to zwyczajna próba odwrócenia uwagi od rzeczywistych działań.

#92 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 14 lipiec 2005 - 16:46

Kaine nie istnieje pojęcie "mojego Boga", bo jest on niewysłowiony.jeśli nie mogę Go wyrazić, to o nim milczę.. pojęcie wasz Bóg jest jednoznacznym określeniem,że nie jest on moim Bogiem.niezależnie,czy będziecie go pisali z dużej, czy z małej litery.nie mam o nim dobrego zdania, i jakoś nic nie może mi zrobić.no chyba,że znajdzie się jakiś jego fanatyk..jakiś terrorysta.
prubujesz narzucić mi dominat tego Boga.Dominus Rex.
urodziłem się wolnym człowiekiem, i nie ma nade mną żadnego pana.
zresztą każdy ma swojego Boga.. sugeruje to przykazanie, mówiące o tym,że NIE BĘDZIESZ MIAŁ CUDZYCH BOGÓW PRZEDE MNĄ". są zatem inni bogowie, nawet jeśli nie przed, to po waszym.mój stoi sobie obok.tak mniemam, bo go nie znam.
nikomu niczego nie narzucam, tak po prostu się wypowiadam i jak to w dyskusji bronię swoich racji.jeśli znajdziesz jakiś argument, którego nie da się podważyć, zapraszam do dysputy.

#93 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 14 lipiec 2005 - 17:04

limona... tak, to człowiek pisał te wszystkie dzieła religijne i tam umieścił kobietę w konkretnych realiach.niestety "te realia " są przekazywane z pokolenia na pokolenie i nie pomagaja zmieniać losu kobiet.
chyba zgodzisz się ze mną ,że pozycja kobiety w społeczeństwie ewoluowała na przykład od czasów rzekomo sprawiedliwego króla Salomona.Jest w Biblii przypadek gwałtu brata Salomona na ich siostrze, jednak została ona pozbawiona sprawiedliwości, bo kobiet sprawiedliwość nie dotyczyła.
Papież Jan Paweł II uczynił świętą niejaką Karolinę, nie pamiętam nazwiska, za to,że wolała się dać zabić ,niż dać zgweałcić sowieckiemu żołnierzowi.w dalszym ciągu religia piętnuje słabych i gwałconych, jeśli mają wolę przeżycia.depcze ich tylko dlatego,że są właśnie słabi i bezbronni.i to właśnie religia, która głosi miłość Boga.

#94 Kaine

Kaine

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 14 lipiec 2005 - 17:19

to sa qrva racje?...nie no...rece opadaja ,kolejny narcyz rozmawiajacy z soba.temat 'paradoks antychrysta'?mam dziwne przeczucie ze duzo myslisz o sobie,co?moja rada jesli masz jeszcze pryszcze idz na dziwki...zart
nadmiernie uzywane okreslenie'wasz Bog'sugeruje iz wszyscy ,ktorzy cos tu napisza sa katolikami...a ty nie,qrva meczennik sie znalazl,sam przeciw wszystkim
p.s.aha nie jestem katolikiem...co nie jest rownoznaczne z okazywaniem szacunku lub jego brakiem Bogu chrzescijan



Zmieniony przez - Kaine w dniu 2005-07-14 18:22:39

#95 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 14 lipiec 2005 - 17:47

pryszcze? dziwki?qrva?
nie okazuję szacunku żadnemu Bogu.
ok.. nie jestem żadnym męczennikiem.. niby z czego to wynika?
nie znam autorytetów,więc ich szukam.
mam w d.... męczenników, bo z ich poświęcenia nic dobrego nie wynika.. zawsze wraca dominus reksio.
_________________
pamięci Niosącego_Światło, Prometeusza, Jezusa i wielu, wielu innych...


#96 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 14 lipiec 2005 - 17:54

wbrew pozorom Twoja wypowiedź napiętnowana emocjami jest próbą zdominowania mojego zdania i wyrobionego osądu sytuacji Twoim zdaniem i Twoim punktem widzenia.Proponuję założyć sobie temacik lub zrobić okłady z lodu.może i jestem narcyzem.cóż. i tak bywa.
czasem,gdy komuś brak argumentów w dyskusji, mówi mi ,że jestem garbaty.przyzwyczaiłem się.nie udowadniam nikomu,że nie jestem wielbłądem.

#97 Kaine

Kaine

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 14 lipiec 2005 - 17:56

przepraszam Cię Thoth ,to była manipulacja...trafilem na to forum z nadzieja ,ze jest inne od poprzednich...ze prowadzi sie tu dyskusje na temat ,nie o sobie,kilka osob potwierdzilo regule...'uderzylem' w Ciebie po przeczytaniu Twoich wypowiedzi ,w ktorych przewija sie 'ja' lecz sensownie umotywowane...interesowala mnie Twoja reakcja

jeszcze raz przepraszam
pozdrawiam

Zmieniony przez - Kaine w dniu 2005-07-14 18:57:51

#98 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 14 lipiec 2005 - 18:03

tak na spokojnie, są argumenty i kontrargumenty.forum to dyskusja. dyskusja polega na przedstawianiu swoich argumentów.przytakiwanie to klakierstwo< a fuj> .czasem ,gdy brak argumentów używa się siły.
na przykład w małżeństwie, gdy żone nie chce zrozumieć,gdzie jest jej miejsce.ja jestem daleki od używania siły.a pryszcze miałem tak dawno,że większości z was jeszcze na ziemi nie było...

#99 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 14 lipiec 2005 - 18:08

nie prowadzę dyskusji o sobie... może czasem prowokuję w dość specyficzny sposób, który można podciągnąć pod narcyzm.pewnie dla wywołania jakichś reakcji.. jednak i tak, każdy myśli i odczuwa przez pryzmat własnych odczuć.nie jestem żadnym męczennikiem..w każdej chwili mogę się wycofać, w chwili zagrożenia, okazać"skruchę" ... ważne ,żeby godziwie żyć.. niezależnie, czy w kościołach będą śpiewali har krsna, hare rama czy hare masmix, hare delma...

Zmieniony przez - Thoth w dniu 2005-07-14 19:13:29

#100 Savir

Savir

    1

  • Members
  • Pip
  • 6 postów

Napisano 14 lipiec 2005 - 20:12

Faktycznie wiara religijna jest absurdalna, nie dziwi mnie Troth ze podchodzisz do tego na chłodno ale czy uwzgledniasz wszystkie fakty.

Z krytykowania chrzescijanstwa albo religi monoteistycznych mozna uczynic swoje hobby albo kolekcjonerstwo, zawsze znajdzie sie jakis nowy zarzut, zwlaszcza jak analizuje się wiarę poszczególnych ludzi.
Nie bede bronił tych religii, bo moim zdaniem ograniczają one pole widzenia, ale skupiając sie tak zywiolowo na ich poglądach, nie wiem czy uwzgledniles Troth zjawiska nadprzyrodzone, postrzeganie pozazmyslowe, tj. wrózbiarstwo, mediumizm itp. które ogólnie nazywa się "darami bozymi". Takie dziwne zdarzenia mają miejsce, i chyba wiekszosc ludzi, zwlaszcza tych ktorzy juz kilka lat przezyli, miala doczynienia chociazby ze snami proroczymi. Nie daje ci to do myslenia, moze myslisz ze w zyciu to jest zbędne, ale jezeli takie zdarzenia, chocby nieliczne z nich, byly prawdziwe, moze lepiej wierzyc ze zycie czlowieka nie jest tak odizolowane od tego duchowego wymiaru.

#101 ples

ples

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 40 postów

Napisano 14 lipiec 2005 - 20:38

moze to lepper ? :P to do tego pierwszego postu.
a na powaznie: mysle, ze nikt nie przyjdzie, tylko uderzy w nas jakis duzy kamyk, i na tym bedzie polegal caly 'sad'
Mysle, ze nikt nie bedzie sie do Nas na Ziemie fatygowal ani nam nie bedzie udowadnial, jaki ten 'Kazdego' Stworca jest wielki, wspanialy, potezny i idealny.

Zmieniony przez - ples w dniu 2005-07-14 21:47:38

#102 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 14 lipiec 2005 - 20:49

miałem wiele przeżyć związanych z "odmiennymi" stanami świadomości.. duchami, postrzeganiem pozazmysłowym itp, itd etc... na własnej skórze odczułem wiele z nich, nawet z tak zwanym opętaniem ... choroba,śmierć kliniczna... mam wiele przeżyć "duchowych" bez wspomagania narkotykami, jak na przykład Carlos Castaneda, szamani czy tym podobne.jednak potrafiłem znaleźć uzasadnienie nie odwołując się do religii, choć egzaltowane przeżycia w powiązaniu z religią również miałem...
ja nie walczę , ja wypowiadam swoje zdanie.znajduję niespójności itp...
kiedyś zastanawiałem się, gdzie będzie Bóg, gdy przyjdzie antychryst..
w powiązaniu z przepowiedniami itp...
może religie za bardzo szukają uzasadnienia dla własnego przetrwania.. jak dla mnie wystarczy zastosowanie się społeczeństw do Deklaracji Praw Człowieka ONZ.a religie? no cóż, nie każdy lubi teatr i nie każdy chce za niego płacić.



#103 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 14 lipiec 2005 - 20:55

ples... przeżyłem coś w rodzaju "mojej małej apokalipsy".. mój mały koniec świata... to było bardzo duchowe i religijne przeżycie.. bazujące na lękach, fobiach itp... zresztą to nieistotne... w moim mniemaniu to co przeżyłem, jest nierealne ,więc o tym nie mówię...
.

Zmieniony przez - Thoth w dniu 2005-07-14 21:56:30

#104 ples

ples

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 40 postów

Napisano 14 lipiec 2005 - 21:03

aha aha a jesli chodzi o te 'wybuchajace petardy':
mowisz ze to ma odwrocic uwage od...tego, co robi rzad? jakies spiskowe teorie?
ze mamy spogladac na Londyn a gdzie indziej na naszych oczach dzieje sie cos straszniejszego?
i tak nam w TV serwuja bzdury, wiec te 'wybuchajace petardy' nic nie zmieniaja, po prosta jest to jakas ikona naszych czasow
Tylko równie dobrze ja moglbym w Warszawie bombe podlozyc za nieduze pieniadze i by Al-kaida sie zglosila, jesli oni maja tyle pieniedzy to by mogli co kilka dni 'fajerwerki' organizowac.

to co przezyles jest nierealne?
to masz jakies urojenia, to sie znikad nie bierze.




Zmieniony przez - ples w dniu 2005-07-14 22:07:42

#105 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 14 lipiec 2005 - 21:14

teorie spiskowe... nic o nich nie pisałem... jeśli już coś powiem, to o polityce .wspólnej polityce państw.
mógłbym opisać mechanizm powstawania teorii spiskowej, nawet mam podstawy ,do tego,żeby twierdzić,że coś takiego jest możliwe.. jest możliwe nie oznacza ,że jest..choć wiele na to wskazuje...
wystarczy inaczej spojrzeć na historię świata.

#106 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 14 lipiec 2005 - 21:18

a..jeszcze jedno.. nie potrzebuję dużo pieniędzy, by mieć materiały wybuchowe... wystarczy,że ludziom je pilnującym płaci się za ich pilnowanie grosze.analogicznie za grosze przysłowiowe mogę mieć wszelkie plany zabezpieczeń wszystkich domów w zamkniętych osiedlach np w Warszawie... dlaczego? dlatego,że strażnik zarabia tam 3,5 zł na godzinę, a każdy go lubi...

#107 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 14 lipiec 2005 - 21:20

kwalifikuję moje przeżycia jako nierealne na takiej samej podstawie, jak Aborygeni australijscy twierdzą,że jeśli coś nie jest nazwane, to nie istnieje.

#108 Savir

Savir

    1

  • Members
  • Pip
  • 6 postów

Napisano 14 lipiec 2005 - 21:26

Deklaracja Praw Człowieka jest wazna, daje to pewną obiektywność, nauka rowniez coraz bardziej uczy obiektywnosci, np. uswiadamiając ze wszechswiat to mieszanka atomów i wszyscy jestesmy ze sobą jakoś splątani. Ale jest pewna bariera obiektywnosci, ktorą narazie moze tylko religia przekroczyc, jest to przeświadczenie ze świadomosc czlowieka nie jest przywiązana do konkretnych atomów, tylko moze miedzy nimi wędrowac. To jest moim zdaniem wiedza ktorą w zyciu trzeba zgłębic, daje korzysci kiedy czlowiek nie stawia sobie granic pomiedzy wlasnym cialem a duchem.
Twierdzisz ze miales takie przezycia powiązane z religią, więc dziwie sie ze podchodzisz z taką rezerwą do niej. Ale moze Ty w pełni nie wykorzystales wyzszych doznan, ktore takie doswiadczenia powinny rozbudzic, a moze nie byles do tego odpowiednio przygotowany, zwłaszcza w kontekscie wspomnianego opetania.
Chrzescijanstwo w tym momencie popelnia błąd, zamiast pouczyc, twierdzi ze taka tajemna wiedza jest czlowiekowi niepotrzebna, na zasadzie "ręce precz od zapałek", ale jak widać, tworząc takie tabu pozbawia ludzi głębszej wiary i tak tworzą sie niezliczone historie religijnych naduzyc, które niepowinny miec miejsca.
Wiec moim zdaniem zamiast ukierunkowywac ludzi, lepiej dawac podpowiedzi, więc jakie sa Twoje odpowiedzi na takie stany swiadomosci, jezeli twierdzisz ze to co nie jest nazwane to nie istnieje to masz tak na prawde swoją wlasną konkurencyjną religię, ktora nazywa sie sceptycyzmem...

#109 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 14 lipiec 2005 - 21:33

jeśli sceptycyzm oznacza rozdzielenie religi od świeckości, to tak..zgodzę się z Tobą..ale tu nie o wiarę chodzi.świat fizyczny jest dla mnie mechaniką.jeśli jakiś mechanizm jest złożony właściwie, to działa właściwie, bez wiary, w to że musi działać.jest jak samochód, dajmy na to, który jeśli właściwie zaprojektowany i złożony musi działać.
no chyba,że ma się samochód zużyty i bez przeglądu..wtedy wszystko musi działać na wiarę.. może to i wygodne, ale lepiej zrobić remont kapitalny..


#110 ples

ples

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 40 postów

Napisano 14 lipiec 2005 - 21:34

ale Kosciol nie moze dawac podpowiedzi, bo wszelkie niewyjasnione stany w jakich znajduje sie czlowiek, moga nie miec 'chrzescijanskiego certyfikatu jakosci' :P
wtedy Kosciol ten Nasz, nie moze brac odpowiedzialnosci zaludzi,mówiac wprost obłąkanych.Nie kazdy obłąkany bedzie Świętym.


a Los= to suma zdarzen, ktory mialy okreslone prawdopodobienstwo wystapienia ?


Zmieniony przez - ples w dniu 2005-07-14 22:39:02

#111 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 14 lipiec 2005 - 21:39

to nie chodzi o to,że niektóre sprawy może przekroczyć tylko wiara i religia.. bo mogę opisać i wytłumaczyc wszelkie doznania i przeżycia oraz je umiejscowić, czyli zaszufladkować.myślę,że pomogłoby to wielu ludziom.
jednak nie jest to wiedza nieznana.religie, tak jak mówisz blokują dostęp do tej wiedzy, rzucając na kolana.bo to gwarantuje byt bogom i ich sługom.I pewną kontrolę nad masami..
no ewentualna możliwość, to fakt,że nikt nie potrafi tej wiedzy zebrać do kupy.

#112 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 14 lipiec 2005 - 21:41

dodam tylko,że gdy zarejestrowałem stan tak zwany "opętania" ...
zresztą nieważne, ksiądz odmówił mi pomocy..
ale nie mam mu za złe... musiał się nieźle wystraszyć...

Zmieniony przez - Thoth w dniu 2005-07-14 22:43:17

#113 ples

ples

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 40 postów

Napisano 14 lipiec 2005 - 21:50

trzeba bylo powiedziec ze doswiadczyles 'Widzenia' , albo proroctwa i jako prosty czlowiek prosisz kogos rozumniejszego i rozeznanego w Teologii o wytlumaczenie.
trafiles na kiepskiego ksiedza.


#114 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 14 lipiec 2005 - 21:51

dobrze, nie chodzi w tym temacie przecież o mnie...
paradoks antychrysta ciąg dalszy...
przy założeniu,że świat stworzył Ten Bóg i on jest autorem przyszłości i przeszłości.. jeśli z założenia znana jest przyszłość... jeśli nieuchronnym jest zniszczenie .. to co to za projekt?jeśli robi się coś i zakłąda od razu,że się to zburzy?

#115 Kaine

Kaine

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 14 lipiec 2005 - 21:55

odnoszę wrażenie,iż jednak mówisz o swoich przejściach, to wyrazny 'podziemny' nurt całego tego tematu.teraz ten ksiądz,który miał byc przedstawicielem Boga na Ziemi...zawiódł,przestraszył się...więc/może/zastanawiasz się jak zachowałby się On?na pewno się nie zgodzisz ,ale czy Ty przypadkiem nie krzyczysz,nie powtarzasz slów Chrystusa : Ojcze czemuś mnie opuścił?w godzinie próby


#116 Savir

Savir

    1

  • Members
  • Pip
  • 6 postów

Napisano 14 lipiec 2005 - 21:56

Autko by nie wymagalo tak czesto remontu kapitalnego gdyby bardziej dbano o drogi po ktorych się porusza.
Nie wiem w jakim stopniu interesujesz sie tymi zjawiskami nadprzyrodzonymi, ale są pewne zdarzenia, ktore widzisz nawet w soim zyciu spotkasz, ktorych ani nie powtierdzisz ani zaprzeczysz, choc jest na to wiele wyjasnien, takze naukowych pro i contra.
Co do samej wiary, mysle ze nie ma sensu dyskutowac, rozumiem ze masz na mysli glownie charakter religii monoteistycznych, nie tyle wymiar dychowy czlowieka, jesli dobrze cie zrozumialem. Mozna wiele gdybac, sa plusy i minusy tych religii, dla mnie najwazniejszym plusem jest chocby to ze dają poczucie ze czlowiek moze przezwyciezyc smierc, swojej i swoich bliskich, daje w takich sytuacjach ukojenie no chyba ze ty znalazles na to jakies zastepstwo. Moim zdaniem religii nie mozna pojmowac bez tego kontekstu, dlaczego religia przetrwa zawsze i wszedzie, bo ludzie nie zyja 1000 lat tylko kilkadziesiąt i w takich chwilach nastepuje najczesciej zapotrzebowanie na wiarę w ten inny swiat, a to jest cos wartosciowego, cos co ulatwia zycie, czy jest w tym racja, wraz z uzupelnieniem o zdarzenie "niewyjasnione" moim zdaniem tak...

#117 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 14 lipiec 2005 - 21:57

to nie był prosty ksiądz... wielu, z którymi rozmawiałem, wcale nie dziwiło,że nikt mi nie pomógł.. zgadywali wręcz.. po kilku moich zdaniach mówili:- i odmówił pomocy...
to było stwierdzanie faktu.jakby tak miało być.no i miało dużo szerszy zasięg..
P.S. ja mam nadzieję,że przetrwa wiara, nie religia.stąd pewnie u Nostradamusa o prześladowaniu katolików.

Zmieniony przez - Thoth w dniu 2005-07-14 23:02:00

#118 ples

ples

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 40 postów

Napisano 14 lipiec 2005 - 22:03

projekt sie tworzy na jakis zasadach, dla mnie to czysta improwizacja jak obrazy Picassa.I podoba mi sie teoria ze to jest jedno wielkie morwisko, zakladajac, ze istnieje Bog i to wszystko stworzyl, bo caly wszechswiat jest bardzo artystycznie nieuporzadkowany i skomplikowany.

PS. a wymyslanie roznych takich teorii na temat zycia pozazmyslowego to takie nasze osobiste bożki, ktorym oddajemy Hołd, tak jak kiedys Światłopełkowi, albo Swarogowi


#119 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 14 lipiec 2005 - 22:05

Kaine , zawiedli wszyscy...ale to tylko wytłumaczenie mojej alienacji.. nie stosunku do nieudzielenia pomocy.. nie "ojcze czemuś mnie opuścił", bo o tym nie myślałem nawet.. to jak chory liczący na pomoc lekarza.. i zdziwienie... no jak..tyle szumu ,a nie potrafi mi pomóc?

#120 Savir

Savir

    1

  • Members
  • Pip
  • 6 postów

Napisano 14 lipiec 2005 - 22:07

Ples kazdy czlowiek bierze odpowiedzialnosc na siebie, zeby jednak to uczynic musi poznac tajemnice, nie pozna ich bedąc ograniczonym schematami, masz racje ze moze to byc niebezpieczna wiedza, ale w sumie kazdy ma takie umiejętnosci, mniej lub bardziej rozbudzone, wiec wsparcie w ich pozytywnym krztaltowaniu powinno pochodzic od osob uznajacych siebie religijnych przewodnikow.

#121 Kaine

Kaine

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 14 lipiec 2005 - 22:12

domyślam się ,iż nie mogł to być 'zwykły 'ksiądz.stąd też i gniew.tym bardziej ,boleśniejszą i niezrozumiałą wydaje się religia. nieważne cierpienie, oczekujesz odpowiedzi dlaczego?

#122 Savir

Savir

    1

  • Members
  • Pip
  • 6 postów

Napisano 14 lipiec 2005 - 22:15

Ples, czy to sa osobiste bozki, skoro juz naukowcy z powagą podchodza do zycia pozazmyslowego. Moze autosugestia to najwieksze osiagniecie ewolucji:], fakt czlowiek ma fantazje, ale nie jest chyba tak ułomny zeby nie odroznic fikcje od wyobrazni, zwlaszcza jezeli ta fikcja sie potem materializuje, traktujesz chyba czlowieka jako biologiczną anomalie, prubującą egzystowac w swiecie ktorego nie ma. Są zdarzenia dla ktorych nie ma jeszcze teorii naukowych, ale to nie znaczy, ze mozna je wlozyc miedzy bajki, doczekają sie wyjasnien, takie jest moje przekonanie.

#123 Kaine

Kaine

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 14 lipiec 2005 - 22:15

w kwestii znanej przyszłości,tworzenia by zniszczyć...jak wam się podobają mandale mnichów tybetańskich?w sumie szkoda,że tylko zdjęcia potwierdzają ich istnienie

#124 ples

ples

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 40 postów

Napisano 14 lipiec 2005 - 22:20

Jesli dotykaja Cie rozterki i nie zyjesz swiatem przyziemnym, tylko błąkasz sie w swojej świadomości, to masz problem ze soba, od tego sa inni ludzie, zeby Ci pomagali.
Wewnetrzne szczęscie każdego z nas z reguły czerpie żródło z kontaktu z innymi ludzmi.
Jesli nie zyjesz z ludzmi, zaczynasz sie 'psuc', tak jak ten samochodzik
Zyjesz w stadzie, jestes zdrowy

czyli dla mnie omamy, bez narkotykow to zaczatki schizofrenii , albo czegos takiego, zycie we wlasnym swiecie z wlasnymi regulami z wlasnymi wyobrazeniami...

Nie wykluczam ze 'ryje' jakims schematem ogolno-poznawczym.

#125 Savir

Savir

    1

  • Members
  • Pip
  • 6 postów

Napisano 14 lipiec 2005 - 22:28

Ples, opisujesz czlowieka w typowo zwierzecy sposob, w takim kontekscie nawet altruizm czlowieka zanika, bo przeciez, choc unicestwiając siebie samego i swoje geny, uzyskuje to ze pozostanie w pamieci, a jego postawa moze w ten sposob przetrwac. Tak samo z ludzmi religijnymi, izolują sie od swiata ale mimo wszystko licza na przetrwanie wlasnej istoty (w zastepstwie genów) jak to bywa w przyrodzie, bo co prawda nie maja stada, ale umrą w chwale, będąc obdarzonym jakims boskim pierwiastkiem, brzmi to jak brednie, chodzi mi o to ze w kazdym zachowaniu mozesz doszukac sie zwierzęcia w czlowieku, w ten sposób nie zostawiasz miejsca dla ducha, nie liepiej doszukiwac sie zlotego srodka. zwlaszcza jest taka ciekawa "prawda", ktora mowi ze zyjąc duchem, czlowiek zaniedbuje cialo, ale zyjąc tylko cielaem zaniedbuje sie ducha.

#126 ples

ples

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 40 postów

Napisano 14 lipiec 2005 - 22:28

Demon sie materializuje? i naukowcy myslisz ze to wyjasnia?
To musisz wyjasnic sam ze soba.
Autosugestia
Wychodze w nocy z kina ogladalem 'Ring', wracam do domu i nie moge zasnac, bo mam w pokoju telwizor? :)
Nie rozumiem do konca slowa 'autosugestia'= przeczucie? to tez schemat poznawczy.
Czegos sie spodziewasz, albo masz przeczucie ze sie cos wydarzy
Metereopaci maja autosugestywne zgadywanie pogody :)


#127 Kaine

Kaine

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 14 lipiec 2005 - 22:28

ples ,gdyby to wszystko było takie proste...pierwszy bym się zapisał
sugestia ,iż 'przeżywanie pewnych zjawisk/omamy/ bez narkotyków, to zaczątki schizofrenii' jest nadużyciem...najprostszym przykładem mogą być sny

#128 ples

ples

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 40 postów

Napisano 14 lipiec 2005 - 22:34

Musisz tak traktowac zycie, nie mowie ze mamy sobie wyrywac jak wilki zebami ostatnie resztki czlowieczenstwa, ale zyc w zgodzie i w przyjazni z ludzmi, obdarzac sie emocjami , szczegolnie pozytywnymi, bo to jest istota naszego czlowieczenstwa, wiadomo ze nie bedziesz sie przyjaznil i probowal nadstawiac wrogowi drugiego policzka, bo to bezsensowne i niezyciowe i Ci sie to nie oplaca, musisz tak zyc, aby mial zdrowie psychiczne, bo wiekszosc chorob, dolegliwosci bierze sie z umyslu i umyslem je leczysz.

#129 ples

ples

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 40 postów

Napisano 14 lipiec 2005 - 22:39

ale sny nie sa choroba, umysl robi porzadki, wyrzuca jakies smiecie z naszej pamieci , przygotowywuje ja do dzialania, szufladkuje wspomnienia.
To, ze snimy jest naturalnym 'zachowaniem' sie naszego umyslu.
schizofrenia tez jest 'naturalnym' dzialaniem naszego umyslu, tylko ze w gre wchodza jeszcze geny.



Zmieniony przez - ples w dniu 2005-07-14 23:40:34

#130 Savir

Savir

    1

  • Members
  • Pip
  • 6 postów

Napisano 14 lipiec 2005 - 22:44

Ples sądze ze kiedys wyjasnią, wkoncu juz wielu wyraza chęc zgłebienia nie tylko zjawisk fizycznych, ale tez duchowych, i powiazania je w jedna calosc (poszukaj tematu na tym forum- teoria wszystkiego). Zresztą nie pisze tu o demonach, wampirach, tudziez trolach bagnistych, tylko chociazby kontakt ludzi ze zmarlymi czlonkami rodziny.
A jezeli chodzi o zdrowie psychiczne, wielu odzyskalo rownowage zyciową uzyskując wiarę duchową, jest nawet dziedzina psychologii, nazywa sie bodajze psychologia transcendentna, ktora bardzo blisko zahacza o religię, uznając ja za wazny czynnik w zyciu psychicznym czlowieka.

#131 Kaine

Kaine

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 14 lipiec 2005 - 22:57

paradoks-logiczna sprzeczność;
antychryst-z łac.anit-cristos,przeciwnik Chrystusa

jeśli Chrystus jest miłością, kim jest jego antagonista?

#132 ples

ples

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 40 postów

Napisano 14 lipiec 2005 - 22:57

Nie znam sie na tym, tylko sobie gdybie. ale wydaje mi sie,ze do tego potrzeba nie psychologii, 'wystarczy!!' ze rozpracujesz umysl (polaczenia nerwowe) na czesci pierwsze i jakie bodzce na jakie czesci mozgu dzialaja, czyli nauczylbys sie chirurgicznie wykonywac profilaktyczne 'pranie mozgu', ktore pozwoliloby nam byc szczesliwymi ze samym soba.Traci to o utopie i equlibirium, no widzisz nawet jak sie staram to jade jakims schematem, ograniczeni jestesmy schematami, mozna nauczyc sie z tego czerpac radoche, albo sie temu buntowac i szukac czegos nowego.

#133 ples

ples

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 40 postów

Napisano 14 lipiec 2005 - 22:59

Nienawiscia?

#134 Kaine

Kaine

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 14 lipiec 2005 - 22:59

anti-cristos*...pardon

nienawiść?hmmm...nie dostrzegam sprzeczności
to zasada dobierania przeciwieństw
ale może ...przeciwnikiem miłości mogłaby być obojętność?

Zmieniony przez - Kaine w dniu 2005-07-15 00:07:41

#135 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 14 lipiec 2005 - 23:07

gorsza od nienawiści jest obojętność...

#136 Savir

Savir

    1

  • Members
  • Pip
  • 6 postów

Napisano 14 lipiec 2005 - 23:09

Ples zgoda, teoretycznie to jest mozliwe, tacy ludzie musieliby jednak znajdowac sie pod stałą kontrolą, aby nie wykroczyc poza przyjętą z góry "normalnosc". Moim zdaniem głębsze prawdy typu czyń dobro, unikaj zła, zawsze bedą powiązane z jakimis duchowymi konsekwencjami.

Jezeli Jezus jest miloscią to anty christos nie moze byc czyms innym, ale bedzie stanowił tylko jego cząstke w postaci samouwielbienia, milosci egoistycznej.

#137 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 14 lipiec 2005 - 23:19

chrystus o ile pamiętam znaczy tyle, co zbawiciel.antychryst może oznaczać, co jest bardzo prawdopodobne w związku z sądem ostatecznym i rozliczaniem każdego odrębnie z zaprzeczeniem zbawienia.
Jezus nie jest miłością bezwarunkową.i nie jest przebaczeniem bezwarunkowym." IDŹ I NIE CZYŃ TEGO WIĘCEJ".to jest warunek przebaczenia.
w tym kontekście myślę,że "komu odpuścicie, będzie mu odpuszczone " jest nadużywane przez instytucje..

Zmieniony przez - Thoth w dniu 2005-07-15 00:22:09

#138 V3

V3

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 422 postów

Napisano 14 lipiec 2005 - 23:29

Thoth, czytajac ciebie mozna faktycznie odniesc wrazenie ze jestes opetany.. zadziwiajaca znajomosc bibli jak na kogos zywiacego taka niechec do jej tresci.. Zawiodles sie w zyciu, miales problemy, no coz nie ty jeden.. Nie trzeba sie rozczulac nad soba tylko isc do przodu. Autosugestia bywa rowniez samodestrukcyjna... Byc moze pwoinienes zwracac sie z prosba do "naszego" Boga az do skutku az w koncu otworzy ci drzwi a nie isc na skroty i przechodzic na cieman strone?
Nawiasem byl tu nie dawno na forum podobny osobnik, rownie "lord ciemnosci" ale ucichl..



#139 V3

V3

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 422 postów

Napisano 14 lipiec 2005 - 23:30

Jesli chodzi o uczynki..gdyby faktycznie byly takie istotne do zbawienia z pewnoscia Jezus nie powiedzial by do zloczyncy na krzyzu "jeszcze dzis bedziesz ze mna w raju " no nie?

#140 ples

ples

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 40 postów

Napisano 14 lipiec 2005 - 23:40

ale nie powiedzial do tego obok na kryzu ze bedzie w Piekle.
to znaczy ze Czysciec go czeka?

#141 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 15 lipiec 2005 - 08:51

"Jezus powiedział..." wogóle Jezus coś powiedział?coś napisał?
przestańcie mnie klasyfikować w jakieś szufladki typu"ciemność" czy "skieruj swoje myśli w stronę światła"
Biblię znam, gdyż na początku lat osiemdziesitych weszła ona jako dzieło litrackie w program języka polskiego w liceum ,do którego uczęszczałem.
dlaczego dziwi Cię znajomość czegoś, do czego żywię niechęć? zresztą to jest raczej obojętność.znam większość mitologii świata, w tym i mitologię Żydów i chrześcijan.Muzułmanów również.

#142 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 15 lipiec 2005 - 08:52

no i nadstawcie drugi policzek, bo tak w końcu powiedział Jezus, czyż nie?

#143 ples

ples

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 40 postów

Napisano 15 lipiec 2005 - 10:31

Nie wiem do czego zmierzasz.
Chcesz sie pobawic w starozytnego detektywa?
Chcesz odkryc jakas Prawde Objawiona?
Chodzi tak naprawde o wiare.Chyba ze uwazasz, ze zyjemy w czasach przelomowych i Antychryst, czy Ktos Tam szykuje Sad Ostateczny.



#144 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 15 lipiec 2005 - 21:19

jeśli Szatan znaczy tyle co Przeciwnik..jesli Bóg jest moim Przeciwnikiem..
________________
wszyscy tu bawią się w detektywów szukających wyjaśnienia zjawisk niewyjaśnionych.myślałem,że to normalne na tym forum..czy ja twierdzę,że ktoś tam szykuje jakiś sąd? nie jestem nostradamusem ani żadnym innym wieszczem.. tak sobie analizuje..


Zmieniony przez - Thoth w dniu 2005-07-15 22:21:38

#145 limona

limona

    1

  • Members
  • Pip
  • 0 postów

Napisano 15 lipiec 2005 - 21:31

szatan to przeciwnik ale nie ze wzglwdu Boga ale ze wzgledu znaczenia tego imienia tak jak lucyfer oznacza tyle co niosacy swiatlo.
pozdrawiam

#146 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 15 lipiec 2005 - 21:57

dokładnie tak tego znaczenia użyłem, limona....
pozdrawiam....

#147 ples

ples

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 40 postów

Napisano 15 lipiec 2005 - 22:00

czyli jesli uczynki nie sa wazne, to 'wystarczy' sie ukorzyc i przed smiercia 'uwierzyc'?
no mysle, ze jesli Jezus dawal zyciem świadectwo swojej wiary, to mimo wszystko powinnismy postapic tak samo.

a jesli chodzi o kalkulacje to OPLACA sie wierzyc, wychodzi to z rachunku prawdopodobienstwa :)

#148 Kaine

Kaine

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 15 lipiec 2005 - 22:03

'obdarowywująca światłem' istota strącona w mrok?
strącona przed czy po?
komu ?
w jakim celu?
gdzie?
i w takim przypadku odpada hipoteza o 'obojętności' ,ewntualnie 'neutralności'
tropiciele 'paradoksu antychrysta'chyba czas wyteżyć analityczne umysły

#149 Kaine

Kaine

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 15 lipiec 2005 - 22:08

schemat : miłość -obojętność 'poległ'/?/
stawiam pytanie inaczej:
jeśli Chrystus jest światłem kim jest jego antagonista?

p.s. dostrzegacie paradoks?chrystus-światło/ść/...lucyfer , ten który światło podarował

#150 limona

limona

    1

  • Members
  • Pip
  • 0 postów

Napisano 15 lipiec 2005 - 22:19

jakie podarowal:P lucyfer byl archaniolem nadziei a Chrystus nauczycielem:P
lucyfer zostal zrzucony a raczej wygnany z powodu pychy i swego buntu ale nie byla to decyzjia wylacznie Boga.
przed czy po czym mozesz to sprecyzowac??
pozostale pytania tez nieco inaczej ujmnij jak mozesz.
pozdrawiam

#151 frupper

frupper

    1

  • Members
  • PipPip
  • 29 postów

Napisano 15 lipiec 2005 - 22:24

A czy koniecznie Antychryst musi mieć coś wspólnego z Ciemnością lub Światłem, Jezusem i Szatanem?
Może być obok tego wszystkiego - imię może być zwodnicze...

#152 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 15 lipiec 2005 - 22:34

samo nawiązanie do nazwy Christ... jeśli antychrysta powiązać z obojętnością.. to faktycznie będzie .. stojącym z boku sędzią? bezstronnym? nieprzekupnym? jak maszyna? ślepym jak Temida?
może właśnie na tym to polega,że będzie to sędzia, który będzie mógł przerwać walkę, ale tego nie zrobi... bo nie da się rozstrzygnąć sporu w inny sposób, jak eliminacja?


Zmieniony przez - Thoth w dniu 2005-07-15 23:40:40

#153 frupper

frupper

    1

  • Members
  • PipPip
  • 29 postów

Napisano 15 lipiec 2005 - 22:41

Może on być personifikacją grup(y) ludzi, sił i różnych innych zdarzeń
i wypadkową ich działania będzie skutek - trudny do przewidzenia -
zawierający elementy światła i ciemności ...

#154 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 15 lipiec 2005 - 22:47



koniec świata ,panie, koniec świata

#155 Kaine

Kaine

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 15 lipiec 2005 - 22:59

ehhh semantyka...dobrze,'niosący światło' nie zawsze musi być równoznaczne z 'podarowujący światło'/mit Prometeusza/
czy został wygnany w wyniku buntu i 'niósł światło ':P czy 'niósł światło' i strącony zbuntował się/nie zgodził się z wyrokiem/?
reszta pytań /na razie /nieistotna ,więc nie precyzuje
ale...jeśli ,przyjąć że chrystus jest/tym / światłem...pojęcie 'niesienie' może oznaczać 'poprzedzanie'/ew.wyprzedzanie/. nadejście chrystusa...aby miało miejsce konieczne musiałoby być spełnienie tego warunku...czy to mogło być powodem buntu?




Zmieniony przez - Kaine w dniu 2005-07-16 00:14:40

#156 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 15 lipiec 2005 - 23:22

we wszystkich religiach występują analogiczne sytuacje i wydarzenia, jak chociażby potop... Niosący Światło, Prometeusz jak i Jezus zostali skazani za podobne przewinienie.. oświecanie ludzi... światło jako wiedza (kaganek oświaty)... zarówno Lucyfer jak i Prometeusz skazani zostali przez najwyższego, obecnego w ich rzeczywistości.Myślę,że w ten sposób Bóg broni swojej tajemnicy...

#157 Kaine

Kaine

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 15 lipiec 2005 - 23:33

ale z tego można wysnuć wniosek ,iż 'arcygrzechem' przeciw Bogu jest wiedza i jej zdobywanie...czyżby każda nowa teoria,definicja,odkrycie ludzkości zagrażało Bogu?no właśnie czego boją się bogowie?o ile wogóle sie boją ...równości tworu i twórcy?czy też raczej sytuacji ,gdy'uczeń przerasta mistrza'?

Zmieniony przez - Kaine w dniu 2005-07-16 00:34:04

#158 Kaine

Kaine

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 16 lipiec 2005 - 00:49

narzucająca się odp,zbyt oczywista,ludzka reakcja..nie tego obawia się Bog

#159 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 16 lipiec 2005 - 08:50

wiedza zawsze była zarezerwowana dla "wybranych".w starożytności posiadali ją i mogli zdobywać kapłani. większość uczonych średniowiecza to byli duchowni.i długo po średniowieczu również.znajomość Pisma Świętego , tłumaczenie go upowszechniać zaczęło się dopiero po reformacjach kościoła.
przypomnijcie sobie, jak kościół tępił wszelkich odszczepieńców.


#160 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 16 lipiec 2005 - 08:57

czego boją się bogowie? nie wiem, może śmierci.bo w to ,że umierają nikt chyba nie wątpi.zbyt duża ilość wtajemniczonych pogarsza jakość życia.
jeśli poznasz swoje prawa , to nie będzie można Cię oszukać.teoretycznie.
a bogowie to tylko stan postrzegania posiadających władzę, majętnych itp przez pozostałą część społeczności.. jak kultura wyżej rozwinięta pojawiająca się wśród dzikich.

#161 Kaine

Kaine

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 16 lipiec 2005 - 09:21

Thoth ciiiii...do tego mielismy dojsc na koncu,no bo 'jesli Boga nie ma ,co z Ciebie za szatan'....założyliśmy ,ze poprzez 'zrozumienie' paradoksu antychrysta podwazymy/albo potwierdzimy/ jakis fundament...a tu bach!teza końcowa

aha...powinienem dopasować jakieś pojęcie do 'światło'...hmmm 'kształt'?

Zmieniony przez - Kaine w dniu 2005-07-16 10:42:01

#162 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 16 lipiec 2005 - 09:44

no i tu pojawia się problem duchowości człowieka. bo jeśli można oszukać świat fizyczny..to byłoby zbyt proste..powstrzymanie zniszczenia itp...
jest jeszcze ten świat duchowy.. którego doświadczyłem..wyciągnąłem wnioski ..ale szaa... to moja wiedza tajemna...


#163 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 16 lipiec 2005 - 10:50

"A kim jest człowiek, abyś go cenił i zwracał ku niemu swe serce?" Ks.Hioba 7:17
i właśnie w tym momencie przydatny jest Jezus i jego widzenie świata.
przydatny do tworzenia świadomego społeczeństwa , współpracy i równości.
człowiek w świetle Jezusa jest kimś, kto współpracuje , jest jednostką społeczną.nie depczącą innych.ale i hasło dzielenia się z innymi nie może być nadużywane.zresztą, rozdawanie wszystkiego , jak to zrobił św Franciszek jest ... trochę bezmyślne.. pobudza konsumpcjonizm.. daje przykład do stawiania żądań wobec tych, którzy zdobywają coś przez pracę.Przez tych, którzy rzekomo w imię Jezusa stanowią rzeszę niebieskich ptaków.te osobniki określą sobie ich (dorabiających się przez pracę) jako Boga, żerując na i rozbudzając ich poczucie wartości, które można określić mianem pychy... jeśli nie pojawi się uczucie pychy, to robi się rewolucję.


Zmieniony przez - Thoth w dniu 2005-07-16 12:14:57

#164 frupper

frupper

    1

  • Members
  • PipPip
  • 29 postów

Napisano 16 lipiec 2005 - 22:11

W gnozie istnieje pojęcie Demiurga - który stworzył świat i człowieka i jest jednym z archontów, którym się nie powiodło i pożegnali się z poparciem najwyższego, to biblijny Jahwe który wcale taki dobry i sprawiedliwy nie jest; Jezus ten którego znamy z ewangelii to też archont ale działający zupełnie niezależnie od Demiurga , antychryst może być tego ostatniego przedstawicielem, dlatego rozmowa o czarnym i białym w tym przypadku jest mocnym uproszczeniem ...

#165 Kaine

Kaine

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 16 lipiec 2005 - 22:24

dlatego zauwaz,ze w tytule tematu wystepuje slowo 'paradoks'

#166 Elohim

Elohim

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 267 postów

Napisano 17 lipiec 2005 - 13:54


Blask objawiającego się Jezusa ludziom będzie tak wielki, że będzie widoczny od krańca do krańca Ziemi.
Przyjdę jak złodziej - Jezus już jest na Ziemi, a później oficjalnie objawi się światu.

#167 paVulon_

paVulon_

    1

  • Members
  • PipPip
  • 13 postów

Napisano 17 lipiec 2005 - 16:10

Kiedy później ?

#168 Cioś

Cioś

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 69 postów

Napisano 17 lipiec 2005 - 16:12

Za 7 lat , wtedy powinien mieć 33

#169 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 17 lipiec 2005 - 17:28

"Za 7 lat , wtedy powinien mieć 33 "
swoją drogą można tu podciągnąć teraz wątek "a jeśli Kepler miał rację?"
nieprawdaż?
cały błąd rozumowania polega na rozbiciu poszczególnych zjawisk, zdarzeń czy teorii.gdyby je wszystkie łączyć, oraz dodać powtarzalność historii..
wychodzi całkiem niezła całość.


#170 Kaine

Kaine

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 17 lipiec 2005 - 17:32

Cioś gdzie to jest napisane,że antychryst objawi się mając 33 lata?

#171 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 17 lipiec 2005 - 17:35

"dlatego rozmowa o czarnym i białym w tym przypadku jest mocnym uproszczeniem ..."
a co powiecie na istotę półboga, półczłowieka.. hybrydy , krzyżówki czy jak to tam nazwać... mitologiczny Eros na przykład.. lub Jezus, syn Boga i kobiety...
albo Jokerman..

#172 Kaine

Kaine

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 17 lipiec 2005 - 17:36

aha ,pewnie chodzi Ci o przepowiedenie,iż 'misja antychryst'rozpoczęła się w... no własnie ,w ktorym roku miała narodzić się bestia?1978?1999?

#173 Kaine

Kaine

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 17 lipiec 2005 - 17:40

Thoth obstawiałbym raczej na coś w stylu 'syndromu jerozolimskiego' albo cassusu judasza...po prostu ,ktoś niewinny w pewnym momencie tej 'farsy' dostanie od Boga propozycje nie do odrzucenia...odegrania wczesniej napisanej kwestii

#174 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 17 lipiec 2005 - 17:43

chyba nie ma znaczenia wiek , jaki osiągnie ktoś ,kto będzie tym antychrystem.włączając i analizując tak zwane opętania, można zasugerować,że będzie to dusza, która zawładnie czyimś ciałem.
lub ciałami..jak na przykład ma to w zwyczaju Azazel...
może raczej chodzi o wiek kogoś, kto mając lat 33 został zamordowany/popełnił samobójstwo lub po prostu umarł..
oczywiście równie dobrze może to być ilość lat "zamieszkiwania" w cudzym ciele, potrzebna duszy antychrysta do osiągnięcia "zdolności"...
Kaine, jak się ma wolna wola człowieka do propozycji nie do odrzucenia?
raczej będzie to zawłaszczenie ciała...

Zmieniony przez - Thoth w dniu 2005-07-17 18:45:09

#175 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 17 lipiec 2005 - 17:48

"dostanie od Boga propozycje nie do odrzucenia...odegrania wczesniej napisanej kwestii "
i tu pojawia się możliwość , gdzie jeden..nawet najmniejszy może zmienić bieg historii..
"błogosławieni ubodzy duchem, albowiem oni dostąpią królestwa bożego"
to po co miał przyjść ten , który chrzcił duchem? w końcu im mniej ducha tym lepiej....
w jaki sposób koniec świata może być powiązany z Polską? może kluczowe znaczenia ma data chrztu Polski? 966 rok... sugerowałbym raczej,że ktoś taki urodził się w tysiąclecie Polski.. w roku 1966...
jeśli brać pod uwagę kluczowe daty w życiu człowieka.. jak na przykład 13 rok życia u chłopców żydowskich, czy wiek przystąpienia do komuni św , bierzmowania czy innych rytuałów u katolików.. kolejne etapy wtajemniczenia.. myślę,że to po prostu kolejne etapy "wtapiania" jednostek w grupę.. żeby nie wyalienował się ktoś właśnie taki.. edukacja, stowarzyszenia... ludzi coś łączy..chociażby zainteresowania..
antychryst musiałby być pozbawiony wszelkich cech społecznych.. egocentryk i narcyz .. obojętny na wszystko i wszystkich.. dla którego usprawiedliwieniem będzie teza, że każdy sam odpowiada za swoje postępowanie..


Zmieniony przez - Thoth w dniu 2005-07-17 19:14:19

Zmieniony przez - Thoth w dniu 2005-07-17 19:33:28

#176 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 17 lipiec 2005 - 19:29

jeśli brać pod uwagę fakt,że antychryst jest silniejszy i inteligentniejszy od ludzi (chociażby poprzez fakt,że będą potrzebowali siły wyższej do jego unicestwienia), trzeba założyć,że będzie również dobrym taktykiem.. czasem może byc tak,że wszelkie obliczenia na nic się zdadzą, po prostu miną lata przewidziane w przepowiedniach, wszyscy odetchną z ulgą,że nic się nie wydarzyło... może nawet odetchną... że stary układ funkcjonuje dalej... to osłabi mechanizmy obronne, które społeczność wytworzyła.. a wtedy nastąpi to, co konieczne.w końcu Pan Bóg nierychliwy,ale sprawiedliwy...
ktoś taki mógłby wtopić się w społeczność.. grać rolę przykładnego obywatela.. nie robić nic szczególnego.. czekać... pisać kwestię na nowo..

Zmieniony przez - Thoth w dniu 2005-07-17 20:47:43

#177 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 17 lipiec 2005 - 21:02

jeśli tylko Polska ma przetrwać .. to dlaczego cała reszta świata nie włączy się w granice Polski? Proponuję od razu przemianować nazwę planety na Polska... wtedy świat będzie ocalony.. ha ha ha....
(czuję się jak kpt america albo batman albo superman do wyboru

Zmieniony przez - Thoth w dniu 2005-07-17 22:05:15

#178 Savir

Savir

    1

  • Members
  • Pip
  • 6 postów

Napisano 17 lipiec 2005 - 21:31

Niesdostrzegam tu paradoksu antychrysta, moim zdaniem prorokowie przed tysiącami lat mieli wizję wydarzen mających sie rozegrac, powiedzmy w naszych czasach, i dostosowali te wydarzenie do swoich wierzen, czyli personifikacja zla i dobra na polu bitwy, ale tak na prawde trudno bedzie roztrzygnąc kto jest tym zlym, bo choc moze sie narodzic czlowiek ktory zostanie nazwany antychrystem, to jego narodzenie i koleje zyciowe odzwierciedlają rzeczywistosc ktora go ukrztaltowala, wiec antychrysta bym porownał raczej do systemu, czy nizszych popędów ktore w czlowieku drzemią.
Co do szatana i Lucyfera, nie wiem czy zostalo to ustalone, ale Lucyfer okresla wyslannika Boga, zaś Szatan to ta sama postac juz po transformacji. Jezeli przyjąc dla wygody ze okreslenie to nie pojawilo sie w biblii bez przypadku, to Lucyfer jako anioł ktory niósł swiatło, reprezentował to co boskie w czlowieku, wiedzę i samodoskonalenie, a zbyntowany został księciem ciemnosci,juz nie tym co niesie swiatlo, ale tym ktory ukierunkowuje sie na rzeczy przyziemne, bogactwo, władzę.. i. nie mozna spodziewac sie cudow, ze bedzie to roztrzygnająca bitwa miedzy silami dobra i zla, ktore od tysiacleci formują szyki do decydującego starcia, jak kiedys walka o Troje, fakt ze stolica chrzescijanstwa bedzie czułym pynktem ale nie najwazniejszym, a antychrystem bedzie czlowiek ktory swiat sam sobie wyhodował, i będzie w taki sposob odzwierciedlał szatana ze po prostu unaoczni zło w naturze ludzkiej, a ludzie zrozumieją ze taki antychryst rowniez w nich samych się tlił...zresztą nie ma co trzymac sie pojęcia antychrystus bo sama wiara chrzescijanska moze przejsc po takich wydarzeniach gruntowną przemiane...

#179 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 17 lipiec 2005 - 22:12

Savir.. gdyby w dzisiejszych czasach przyszedł ktoś, kto pouczałby biskupów, księży i kardynałów, łącznie z papieżem, czyniłby rozróby w świątyniach i tym podobne dzieła, które czynił Jezus.. zostałby okrzyczany wariatem lub antychrystem.. zauważ,że kościół naucza ,że diabeł widzi grzechy ludzi.. to samo widział Jezus.. gdyby Jezus pojawił się w dzisiejszych czasach, Kościół okrzyczałby go fałszywym prorokiem w najlepszym wypadku, a w gorszym traktowałby go jako opętanego.

#180 Savir

Savir

    1

  • Members
  • Pip
  • 6 postów

Napisano 17 lipiec 2005 - 22:28

Juz raz tak było, podczas ukrzyzowania, ale w tym przypadku, najpierw ma działac anty-chrystus, dopiero potem ma się ujawnic Jezus, wiec uznając taką kolej rzeczy nie ma paradoksu zwlaszcza ze Jezus nie ma sie narodzic tylko zstąpic w chwale z nieba, i zaprowadzic porządek, chociaz nie wiem czy nie jest to nadintepretacja przekazu biblijnego.
Ale gdyby przybył Jezus w najblizszym czasie w normalnych okolicznosciach i zaczął wytykac błedy to masz racje, wróg publiczny numer 1...

#181 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 17 lipiec 2005 - 22:48

czyli normalka..znaczy można przenieść przykład z budownictwa.. ruina jest za stara,żeby remontować, trzeba zburzyć a potem od podstaw coś wybudować...
tyle ,że jeszcze nikomu się nie udało... trzebaby wymazać ludziom pamięć..

Zmieniony przez - Thoth w dniu 2005-07-17 23:54:27

#182 Savir

Savir

    1

  • Members
  • Pip
  • 6 postów

Napisano 17 lipiec 2005 - 22:58

:)hmmmm....a moze wystarczy wzmocnic calosc, zeby dobudować kolejną kondygnacje, ktora poszerzy pole widzenia i horyzonty...

#183 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 17 lipiec 2005 - 23:03

to już było, wiesz... ludzie z innych kondygnacji... na przykładzie bloku komunistycznego , na przykład... mury,żelazne kurtyny, zły kapitalizm, itp... kogoś trzeba wyeliminować... no i co z tymi, którzy zapamiętają,że mieli wolny wybór, wolność słowa..

#184 Savir

Savir

    1

  • Members
  • Pip
  • 6 postów

Napisano 17 lipiec 2005 - 23:16

chyba ze ci co pamietają o wolnym wyborze uswiadomią sobie, ze tak naprawde caly czas mieli przysloniete oczy, bo wolnosc nie polega tylko na tym w ktora strone mozesz spojrzysz, ale jak daleko...a cos nowego by sie napewno znalazlo, komunizm był kapitalizm tez, na pustelnika to jescze za wczesnie, ale kombinacji jest jeszcze zapewne duzo....

#185 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 18 lipiec 2005 - 15:51

każda polityka, każdy system ideologiczny czy jakakolwiek organizacja społeczna, religijna czy inna ogranicza prawa jednostki oraz jej wolność wyboru.jeśli pojawia się konieczność podporządkowania nie ma mowy o wolności.demokracja jest dobra, jeśli większość jest praworządna i opiera się na jasnym i zrozumiałym prawie...

Zmieniony przez - Thoth w dniu 2005-07-18 20:38:57

#186 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 18 lipiec 2005 - 22:50

porównajcie profil Leppera albo Oleksego z profilem z plaskorzeźby z Palenque lub innymi twarzami tamtej epoki... kosmici są wśród nas
no i ostatnia era kalendarza Azteków.. "huja olina" =słońce olina....


Zmieniony przez - Thoth w dniu 2005-07-18 23:52:24

#187 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 19 lipiec 2005 - 21:28

zmiany bez zmian czyli mydlenie oczu.cały czas dzieje się coś, co można nazwać pozoranctwem.jak obalenie komunizmu w Polsce.W rzeczywistości zwiększyła się tylko konsumpcja... jakby było jakieś samoodnawialne źródło... na przykładzie władzy.. jej podziału... władza ustawodawcza czyli sejm rządzi ustawami.w innym języku nazywa się to dekretami.
jak łukaszenko albo castro.w przypadku sprawnie działającego państwa prawa i jasnych kodeksów prawnych nie ma miejsca dla tego typu władzy.
komunizm nie tylko nie został obalony..ale dopiero Solidarność go wprowadziła.gdyby była wódka o nazwie komunizm, wszyscy moglibyśmy go obalać.(obalać flaszkę=wypijać ją)

Zmieniony przez - Thoth w dniu 2005-07-19 22:30:13

#188 Kaine

Kaine

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 19 lipiec 2005 - 22:46

Thoth przykro mi to pisać,w koncu to twój temat,ale produkujesz offtopic

#189 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 20 lipiec 2005 - 07:24

masz rację.. chyba przystopuję.. na tym etapie beatyfikacji papieża nikt nie zrozumie na jakiej zasadzie Jezus odmówił przyjęcia zaszczytu i dlaczego to zrobił.I nikt nie zrozumie, ile pychy trzeba mieć w sobie,by dać się wywyższyć.Polak papież stał się jedynie pożywką dla show businessu.. a słowa..no cóż..nikogo słowanmi się nie nakarmi, oprócz najedzonych.siedem grzechów głównych kościoła Wojtyły...
bardzo łatwo wyczuć działania zmierzające do odwrócenia uwagi od belki we własnym oku..
kościół zupełnie podobnie jak szkolnictwo wyższe zatracił jakikolwiek sens istnienia.. na przykład ekonomia. kosztowne studia, a jak pokazał profesor Belka , wykładoiwca ekonomii, wszystkie teorie i całe szkolnictwo można ująć w podstawę, gdzie dwa dodać dwa równa się cztery.i żadna szkoła wyższa tego nie zmieni.ani tytuł naukowy.
zarówno kościół i szkolnictwo wyższe funkcjonuje w oderwaniu od rzeczywistości..lekarze nie potrafią leczyć ludzi, psychologowie nie potrafią rozwiązywać problemów psychologicznych, bo sami mają ich nadmiar... technolodzy żywienia testują sobie własne teorie na konsumentach..jak chociażby w constarze przy odzyskiwaniu żywności..przeterminowanej...
Bóg jest jak Ojciec.ale jak ojciec chrzestny... a jego miłość to pocałunek w policzek..wyrok na wieczny odpoczynek..

Zmieniony przez - Thoth w dniu 2005-07-20 08:44:14

#190 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 20 lipiec 2005 - 07:46

na początku było słowo... a na słowo wierzy tylko idiota...
na początku był chaos...
na początku...
jak było na początku, teraz i zawsze i na wieki..

#191 Kaine

Kaine

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 20 lipiec 2005 - 11:53

Thoth przeczytaj,jeśli znajdziesz chwilę http://gnosis.art.pl..._lucypera01.HTM
wszystko w dość zawiłym sosie astrologicznym,ale między wierszami ciekawie
oczywiście tylko hipoteza...no i brak mi tam daty,albo jej nie dostrzegłem

#192 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 21 lipiec 2005 - 17:31

poddawanie analizie charakterystycznej dla człowieka, przypisywanie takiego samego znaczenia horoskopu dla "sił wyższych" co dla człowieka...
nie ma sensu... myślę ,że astrologia dla ciał astralnych, duchowych ma zupełnie inny wymiar... i nie podlega tym samym prawom, co człowieka... w końcu to istoty rozwinięte wyżej...

to jakby horoskop dla słońca.. i dla księżyca Ziemi..
gdzieś czytałem,że Ziemia na początku miała dwa księżyce.. być może dlatego w niektórych językach księżyc jest rodzaju żeńskiego(luna)
w innych , jak w polskim ,męskiego. ponoć , według tamtych tekstów źródłowych wybicie jednego z satelitów z orbity spowodowało wielki potop na Ziemi... lub się z sobą zderzyły, co mogło być odzwierciedlone poprzez zapis o zabiciu abla przez kaina.
Zmieniony przez - Thoth w dniu 2005-07-21 22:02:26

Zmieniony przez - Thoth w dniu 2005-07-21 22:09:14

#193 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 21 lipiec 2005 - 21:49

pojawił się wątek planet i ich wpływu na ludzi.można to rozwijać pod róznymi kątami, na przykład podziału ról społecznych ludzi, kast czy tym podobnych podziałów. Myślę,że właśnie taki jest tak zwany "porządek boski".. podział ról.. a przynajmniej tak został przypisany na przykład przez Noego po potopie.zastanawiające jest,że Chaim miał służyć braciom.. pracować dla nich.. z Bibli wynika,że Chaim był najbardziej prospołeczny.
wystąpił jako dziecko, które krzyknęło ,jak w bajce "Szaty króla", że król jest nagi.. symbolicznie może to oznaczać,że Noe był fałszywym autorytetem..Kimś, kto wcielając autorytety moralne sam ich nie przestrzega, a nawet nadużywa władzy i autorytetu. Właśnie w ten sposób w praktyce wygląda polityka prorodzinna w polskim wykonaniu.. co da się zauważyć na listach przyjęć na studia na przykład prawnicze.. a punktem wyjściowym przewrotu solidarnościowego było założenie,że wszyscy mają równe szanse.. widać przeszkodziła w realizacji pomroczność jasna..

#194 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 21 lipiec 2005 - 22:15

paradoks piekła i raju polega na tym,że są tym samym miejscem.wszystko zależy od postrzegania rzeczywistości.. a postrzeganie zależy w dużej mierze od uczynków i stosunku do innych ludzi.ciągła walka dobra ze złem... jak w dziecięcych zabawach , na przykład w wojnę.. "wy będziecie Niemcami, my Polakami".. gdyby w 1981 roku nie było stanu wojennego, a w rzeczywistości wybuchłaby wojna jądrowa.. cały potencjał nuklearny spowodowałby rozwalenie Ziemi.. gdyby zginęli wszyscy ludzie, przenieśliby się do raju, bo tak naucza kościół.. bezwarunkowe zbawienie.. jeśli wyobrażenie raju jest związane z istnieniem Ziemi i pewnym porządkiem rzeczy, to teoretycznie wszyscy mogliby się zmaterializować w zupełnie podobnej rzeczywistości.. bo z moich doświadczeń wynika, że charaktery ludzi się nie zmieniają..jeśli "w życiu" rywalizują o prymat, to się to nie zmieni i w innej rzeczywistości.. a w raju również trzeba wstać do pracy.
ja się na tym nie znam, ale trochę jeszcze pamiętam.

#195 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 21 lipiec 2005 - 22:17

i to byłoby na tyle.. idę postudiować hielogrify..
dobranoc państwu.

#196 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 21 lipiec 2005 - 22:25

Post Scriptum...
A Jego imię brzmi Czas.Leczy wszystkich.I wszystko.Również ze złudzeń...

#197 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 24 lipiec 2005 - 17:43


Savir
Wysłana - 17 lipiec 2005 23:58
--------------------------------------------------------------------------------
:)hmmmm....a moze wystarczy wzmocnic calosc, zeby dobudować kolejną kondygnacje, ktora poszerzy pole widzenia i horyzonty...

koniec cytatu.
Savir, kolejna kondygnacja bez fundamentu? a nawet jeśli opoka mocna, to ściany parteru i wszystkich dotychczasowych pięter pękną...ze śmiechu...

#198 Savir

Savir

    1

  • Members
  • Pip
  • 6 postów

Napisano 25 lipiec 2005 - 17:59

az strach pomyslec o takim smiechu...
przyklad z budownictwa jest dobry kiedy opisuje systemy polityczne, bo sa to twory sztuczne, ale sam czlowiek, jego mentalnosc wzrasta pomimo siły ciązenia, dojrzewa, czlowiek zdobywa wiekszą swiadomosc i wiedzę, a przynajmniej dysponuje coraz liczniejszymi srodkami do tego, oceniając cos z perspektywy kilkudziesieciu lat nic sie nie zauwazy, ale jezeli porownasz do siebie powiedzmy kodeks hammurabiego i karte narodow zjednoczonych dostrzezesz roznice... kierunek ktoremu czlowiek jest podporzadkowany, do pewnego momentu jest wyznaczany przez egoizm, ale zmienia sie jakosc mysli ludzkiej, dawne ideologie wywoluja teraz usmiech, a myslenie globalne jest przyszloscią, zmieni to wtedy glebe i fundamenty bedą trwalsze, a do tego czasu,kto wie, jak ludzie bedą sie wstrzymywali wzajemnie moze jeszcze raz nawiedzic czlowieka powtorka z dawnych grzechów, zwlaszcza cywilizacje zachodnią...nie musi tak byc, ale jak narazie wydaje się ze jest to koniecznoscią do postepu...

#199 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 25 lipiec 2005 - 19:47

kodeks Hammurabiego .. zauważ,że co jakiś czas obowiązuje, chociażby w czasie wojen. taka widać natura ludzka.przedkładać prywatny interes ponad interes ogółu.. ustalanie przywilejów dla pewnej grupy.. rodziny, czy kasty.to zawsze rodzi sprzeciw.przywilejów nieuzasadnionych.
pewne grupy społeczne mobilizuje się do działania tylko w przypadku zagrożeń.. to są tylko tzw"zasoby ludzkie".
stereotypy myślenia się nie zmieniają. być może tak już musi być,że cywilizacja rozwija sie poprzez autodestrukcję..
w dalszym ciągu większe wrażenie na mnie wywiera zdjęcie zdychającego z głodu niemowlecia w Afryce, niż setki ofiar WTC.jeden płacz przeciwko wszystkim, którzy zastanawiają się,co zrobić z nadwyżkami w produkcji żywności.przeciwko ich życiu.
globalizm w określonym sensie ma wielkie znaczenie, ale na pewno nie wtedy, gdy myli się go z eksploatacją.globalną.


#200 Savir

Savir

    1

  • Members
  • Pip
  • 6 postów

Napisano 25 lipiec 2005 - 21:00

Kodeks ten jeszcze sporadycznie obowiązuje na Zachodzie, ale jak sam zauwazyles przewaznie w stanach wyjątkowych, a uznanie podstaw filozoficznych, tak jak rodzonej niezbywalnej godnosci w deklaracjach politycznych jest sporym sukcesem, chociaz do panstwa filozofow jeszcze daleko, to jednak mozna sledzic kierunek, fakt ze teoria nie pokrywa sie czesto z praktyką, ale są tworzone standardy, lista dozwolonych srodkow przemocy się kurczy, a pacyfizm przesiąka spoleczenstwa zachodnie, ktore nadają kurs. Jasne ze jest wiele zagrozen ale jest tez wiele szans, ktore coraz lepiej sa naswietlane.
Globalizm moze byc wypaczony przez ekspansje, ale juz wielu kojarzy ze globalizm to nie tylko materializm, w Niemczech niedawno jeden minister publicznie skrytykował wspolczesny kapitalizm...wielu ekonomistow zaczyna bic na alarm, iluzja powoli pęka,,,a zwykli ludzie zaczynają selekcjonowac swoje informacje, natomiast ludzie władzy nie mogą pozwalac sobie na zbytnie sentymenty, bo dopuki mozna cos wywalczyc polityka jest aktualizowana, sytuacja sie zmieni wraz z wykrztaceniem sie poczucia wspolnoty ludzkiej, a nie narodowej, bo zawsze silniejsza władza bedzie wchlaniala słabszą, dopuki nie stanie naprzeciw niej dobrze zorganizuwana opinia publiczna, mysle ze nie ma co tutaj duzo gdybac, podstawowym pytaniem nie jest czy sie to wszystko zisci tylko kiedy...




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych


Pozycjonowanie strony: Virtual Development