Skocz do zawartości




Zdjęcie

paradoks antychrysta


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
2995 odpowiedzi w tym temacie

#201 koper00000

koper00000

    1

  • Members
  • Pip
  • 6 postów

Napisano 27 lipiec 2005 - 04:08

My chrześcijanie mamy naszą wizję, a zastanawiał się ktokolwiek że może Antychrysta nie będzie? albo może już był a teraz przyjdzie Jezus a ludzie myśląc że to Antychryst znowu go ukrzyżują? z drugiej strony islamiści na nikogo takiego nie czekają

#202 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 27 lipiec 2005 - 22:39

islamiści mają wpisane w życiorys i samodestrukcję ..hmmm.. można to przyrównac do słynnych niegdyś lemingów.. taka gra komputerowa była...
mowiąc " MY CHRZEŚCIJANIE".. TO NADUŻYCIE.. każdy odbiera świat indywidualnie i kieruje się określonymi wartościami....
ja jestem gorszy od św.Tomasza.. tak mówili już 20 lat temu...
nawet jeśli dotknę, to nie uwierzę.. bo to może być pod wpływem środków halucynogennych.. a tak w rzeczy samej, nie życzę nikomu tych przeżyć...
jak mawiał Einstein, "wyobraźnia jest ważniejsza od wiedzy".. cóż.. ja mogę powiedzieć, że wyobraźnia bez wiedzy jest szaleństwem...
generalnie mój świat zamknął się do niedostępnego skrawka w stylu"przystanek alaska".. chyba nawet nie zauważę, gdy zniknie reszta świata...zresztą zgodnie z przepowiedniami...
tak na marginesie.. żywię nadzieję, że jednym z tych niemowląt w afryce.. tych umierających w cierpieniu z głodu... że jednym z nich będzie... mam nadzieję ,że to będzie kolejne wcielenie Karola Wojtyłty...tak tylko,żeby poczuł miłość Boga...


Zmieniony przez - Thoth w dniu 2005-07-28 00:23:35

Zmieniony przez - Thoth w dniu 2005-07-29 23:06:44

#203 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 30 lipiec 2005 - 22:06



gdy zacznie poznawac się mechanizm powstawania jakiegoś wyznania, sekty czy systemu filozoficznego, to okazuje się,że może z tego wyjść niezły scenariusz dla blichtru, pozoranctwa i fetyszyzmu.
a chrześcijanie to sekta , którą zjadły lwy.. katolicy, choc nawiązują do chrześcijaństwa nie są nimi..


#204 Savir

Savir

    1

  • Members
  • Pip
  • 6 postów

Napisano 30 lipiec 2005 - 22:42

Thoth ty masz jakąs swoja ulubioną wiare? w sumie to nawet w postawie ateistycznej sa plusy, przynajmniej czlowiek nie oszukuje siebie i nie uwaza sie za wybranca, tacy religijni "blogoslawieni" myslą ze niebo jest dla nich stworzone.
Co do ostatnich postow to chyba Thoth przyznasz ze jednak swiat idzie na przodu,mentalnosc przynajmniej, chociaz nie ma co sie jeszcze radowac, bo nie duzo ludzi ma takie mozliwosci jak nowoczesne spoleczenstwa, ale przynajmniej w tych nastepila jakas poprawa, dostrzegli ze obywatele nie zyją dla krola ale krol dla nich...centralne miejsce obejmuje czlowiek, jeszcze tylko zmusic politykow i tym podobnych do prawdziwych oswiadczen majatkowych i mamy nowy swiat...do tego czasu mozemu spiewac dumnie, jeszcze polska nie zginela...poki komisje sledcze pracują...

Zmieniony przez - Savir w dniu 2005-07-30 23:50:46

Zmieniony przez - Savir w dniu 2005-07-31 00:01:18

#205 Kaine

Kaine

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 31 lipiec 2005 - 10:50

i tu dochodzimy żródeł wszelkich nieporozumień...człowiek nie zajmuje 'centralnego miejsca'...albo przynajmniej nie powinnien...żródło fałszywej pychy wynikające /może?/ z błędu Natury,jakim było wyposażenie jednego z podgatunków w przciwstawny kciuk

#206 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 31 lipiec 2005 - 16:43

Savir obserwuję ludzi.. zauważam coś w rodzaju podwójnej moralności.. pewnie tak było zawsze, ale nie tak widoczne i nie na taka skalę jak obecnie.widać taki świat zbudowano.Przeważnie jest tak,że większość ma się z natury za dobrych ludzi, ale w realnym życiu trzeba przyjąć przeciwstawne zasady.żeby przeżyć ,osiągnąć cokolwiek... Taka swoista dulszczyzna... hipokryzja , która przeradza się w schizofrenię.
zbiorowa hipnoza za pomocą papieża Polaka... zdaje się,że wybór był kiepski.z mojego punktu widzenia oczywiście. jedno wielkie oszustwo, tak jak to,że papież po tracheotomii cokolwiek powiedział..
biorąc pod uwagę teorię ewolucji i kolejność rozwoju, Bóg jest tworem zaistniałym przed człowiekiem w chronologii, więc chyba stoi niżej w rozwoju.to humanizm wykształcił zachowania prospołeczne.a wszelkie odwołania do Boga są powodem awantur.

Zmieniony przez - Thoth w dniu 2005-07-31 17:46:50

#207 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 31 lipiec 2005 - 17:16

wyobraźcie sobie kogoś, kto rozdaje cały majątek.wyobraźcie sobie siebie w takiej sytuacji.pomijając już protesty najbliższej rodziny ,ktoś taki byłby uznany za conajmniej hmmmm.. nierozważnego.tym bardziej,że rozmawiałby jeszcze ze zwierzętami.Mam na myśli św.Franciszka.
naciągane teorie na użytek naciągaczy.
gdyby jednak rozwinąć temat i dodać ,że Franciszek rozdał wszystko rodzinie.. to miałoby jeszcze jakiś sens.

Zmieniony przez - Thoth w dniu 2005-08-01 21:49:45

#208 Terrance

Terrance

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 135 postów

Napisano 01 sierpień 2005 - 21:17

jak to czesto mi sie zdarza przy nudnych tematach, taki i przy tym zasnalem........ ziew...

#209 Kaine

Kaine

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 01 sierpień 2005 - 21:21

słodkich snów...i niech ci się antychryst przyśni,może wtedy nie będziesz się nudził

#210 ples

ples

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 40 postów

Napisano 01 sierpień 2005 - 22:51

ludzie robią tylko na siebie?
no to mielismy kiedys komunizm i Wielkie Rzesze ludzi, ktorzy pracowali na rzecz Wspolnego Proletariackiego Dobra.
Czy to jest idealny system, zeby ukazac nasze czlowieczesntwo?




#211 Savir

Savir

    1

  • Members
  • Pip
  • 6 postów

Napisano 02 sierpień 2005 - 21:37

Czlowiek zajmuje centralne miejsce, nie zas dane stanowisko czy funkcja ktore zostalo sztucznie utworzone.
Ludzie zdają sobie sprawę ze wraz ze wzrostem hierarchii zwieksza sie odpowiedzialnosc, krolwladca doczekał sie emerytury, tak ze ma czas i moze sie wszystkiemu przyglądac z boku,ten najsilniejszy monopolista został na zachodzie obalony, wladza przeszla formalnie w rece ludu, oczywiscie politykę mogą przejąc dane grupu interesu, ktore mogą nawet wybic sie poza prawo, ale co wazne nie mają dozywotniego statusu, nie ma jawnych darowizn i naduzywania wladzy, przynajmniej w regionach swiata uznawanych za najbardziej postepowe mozna bylo tego w ostatnich dekadach doswiadczyc.
O sferze osobistej trudno dyskutowac, podwojna moralnosc tez gra duzą role, zwlaszcza wsrod wyznawcow wiary opartej na nagrodach i karach. Ale ogulny postep ma miejsce,jest nawet wymuszany, moze jeszcze sie tak nie wyroznia, ale następuje. Efektem tego stanie się to ze ludzie bedą coraz mniej uznawac siebie za przedstawicieli jednego narodu. Coraz bardziej napierają ekologiczne zagrozenia ktorym tylko wspolnie mozna bedzie stawic czola. Ludzie chcą takze poprawic harmonie z przyrodą, zwiększa się na przyklad waga recyklingu, bo nawet nasze odpadki zaczyanją stwarzac globalne niebezpieczenstwo....:]
Utrwalenie sie takiej mentalnosci unaoczni takze z czasem postęp duchowy...

#212 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 02 sierpień 2005 - 22:16

wszystko zacznie grać, gdy zniknie pojęcie władzy, które w tej chwili kojarzy się z immunitetem. w ściśle określonych ramach prawnych nie istnieje pojęcie władzy, a jedynie służba społeczna.swoisty strażnik równości wobec prawa.

Zmieniony przez - Thoth w dniu 2005-08-02 23:18:08

#213 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 02 sierpień 2005 - 22:20

"ludzie robią tylko na siebie?
no to mielismy kiedys komunizm i Wielkie Rzesze ludzi, ktorzy pracowali na rzecz Wspolnego Proletariackiego Dobra.
Czy to jest idealny system, zeby ukazac nasze czlowieczesntwo? "
gdy rzetelnie prześledzisz drogę pieniądza, któy wypracujesz, okaże się,że w tym systemie pracujesz na innych, a masz tyle, ile dla siebie wykombinujesz omijając prawo.tak naprawdę nic się nie zmieniło..



#214 Savir

Savir

    1

  • Members
  • Pip
  • 6 postów

Napisano 02 sierpień 2005 - 22:28

racja, i tą mysl trzeba najpierw uswiadomic sobie, potem dopiero mozna ją utrwalic realizując praktykę...My doszlismy gdzies kolo srodka...tworzone są ogólnoludzkie wzory ale sila dzialania nie moze sie wyzwolnic...

#215 Kaszpir

Kaszpir

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1070 postów

Napisano 02 sierpień 2005 - 22:30

trochę powoli doszedłeś do jakiś ciekawych wniosków.
Wiadomym jest że w naszym świecie pojęcie wolności służy tylko dobremu samopoczuciu. Dzisiaj zalezności są o wiele większe, trzeba pracować by mieć pieniądze by je móc wydawać-nabywać dobra. Nie pracujesz nie masz pieniędzy nie masz dóbr żyjesz w fatalnych warunkach itp. Pieniądz odbera nam wolność z jednej strony dając jej namiastkę. Cóż poczniemy bez niego? Obecnie niewiele, dawniej posiadanie własnego skrawka ziemi dawało nadzieje na obejście się bez pieniędzy, oczywiście nie do końca lecz zawsze. Obecnie życie jest już zbyt komfortowe by móc obyć się bez mamony.

Ludzie zawsze będą dwulicowi bo przecież jesteśmy w swej naturze trochę zwierzęcy tochę boscy, lub jak kto woli mamy samoświadomość wiemy że istniejemy i co gorsza wiemy że istnieć przestaniemy. Tak więc zawsze ta walka dwóch natur będzie jedna będzie brała górę nad drugą, rozczulimy się nad jednym umierającym dzieckiem z afryki, przejdziemy do porządku dziennego i szybko zapomnimy o tym bo życie toczy się dalej z nami lub bez nas, życia to już nie obchodzi :/

#216 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 02 sierpień 2005 - 22:33

jeśli każdy będzie już miał jakąś rentkę/dopłatę/emeryturkę to całkowicie przekształcimy się w społeczeństwo serialowych Kiepskich.niezdolnych do wzlotów.

#217 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 02 sierpień 2005 - 22:37

Kaszpir w tej chwili nawet pojęcie własności prywatnej jest złudniejsze niż za komuny.. niby coś masz, a za chwilę możesz wszystko stracić...

#218 Kaszpir

Kaszpir

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1070 postów

Napisano 02 sierpień 2005 - 22:37

naprawdę sądzisz że ludzie potrafią tylko wegetować jeśli już mają co chcieli? Chyba sądzisz po sobie, w takim razie po cóż najbogatsi wciąż pracują i to intensywniej niż inni? Ludzie naprawdę niecierpią bezczynności, postaraj się nic nie robić przez godzinę, ale nie śpij, tak tak zaczniesz gapić się w tv lub słuchac radia, no ale czy da się tak długo wytrzymać?
Nie sądzę :)

#219 Kaszpir

Kaszpir

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1070 postów

Napisano 02 sierpień 2005 - 22:39

Na jakiej podstawie sądzisz że własność prywatna nie istnieje u nas, lub jest "złudna"?

#220 Savir

Savir

    1

  • Members
  • Pip
  • 6 postów

Napisano 02 sierpień 2005 - 22:42

hierarchia maslowa jest podstawowym szkicem mentalnosci ludzi, a takze ludzkosci...czlowiek przechodzi do kolejnych potrzeb a ostatnimi są potrzeby duchowe, związane z odnajdywaniem sensu i doskonalosci, ludzie ktorzy wykazywali zaspokojenie nizszymi popędami, tworzyli najbardziej wzniosle filozofie, krolowie mieli wszystkie dobra a mimo tego nie byli filozofami, bo nie chcieli sie podzielic wladzą...

#221 Kaszpir

Kaszpir

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1070 postów

Napisano 02 sierpień 2005 - 22:44

kierując się tym wyznacznikiem mam dziwne wrażenie że ktoś się tu cofa :)

#222 Graver

Graver

    1

  • Members
  • Pip
  • 2 postów

Napisano 02 sierpień 2005 - 22:50

Sorry, ale jakies dziwne rzeczy tu piszecie, doszedlem chyba do 3 strony i dalej juz nawet nie czytam, bo to co widze mnie przeraza...

Nie wiem czy wiecie ale Bóg obiawia sie w trzech osobach, czyli Bóg Ojciec, Syn Boży i Duch Święty.

Syn Boży do momentu narodzenia Jezusa nie objawil sie pod postacia człowieka, byl zawsze ale nigdy do tej pory sie nie obiawil w taki sposob.

Okreslenie ze Jezus modlil sie sam do siebie w ogrodzie oliwnym jest bzdura. To Jezus sie modlil, nie Syn Boży, modlil sie człowiek, nie Bóg. W tym momencie jest ukazana słabość człowieka, a nie Syna Bożego.
Drugi przejaw słabosci czlowieka bylo gdy Jezus na krzyzu wypowiedzial słowa: "Eli lama sabachtani", i tu znowy nie Syn Boży mowil tylko czlowiek.

#223 Savir

Savir

    1

  • Members
  • Pip
  • 6 postów

Napisano 02 sierpień 2005 - 22:51

cofaja sie ci ktorzy maja problem wladzy, mieli go takze inicjatorzy wielu ruchow religijnych, ci poprzestawiali tą hierarchie do gory nogami podporzadkowując potrzeby duchowe pragnieniom materialnym, ale i z tym zwiazany był przymus, na co ludzie coraz bardziej sie uwrazliwiają

#224 Kaszpir

Kaszpir

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1070 postów

Napisano 02 sierpień 2005 - 22:57

Graver to poczytaj od strony 3 do tej może zauważysz że temat ewoluował nieco w inne strony, jak już skończysz czytać możesz dalej się przerażać jeśli rzeczywiście to lubisz.


#225 Graver

Graver

    1

  • Members
  • Pip
  • 2 postów

Napisano 02 sierpień 2005 - 23:07

Sorry, ze tak teraz wyskoczylem z zupelnie czyms innym niz aktualnie jest temat, ale jak zobaczylem takie brednie to nie wytrzymalem. Jesli wy w tym co oni na poczatku napisali wszystko odpowiada i uwazacie za prawde, to wasza sprawa.

Tyle ode mnie.

Bez odbioru.

#226 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 06 sierpień 2005 - 23:17

własność prywatna jest złudna, dlatego,że trzeba za nią płacić.kiedy przestaniesz płacić, przychodzi komornik i Ci to odbiera.
co do wegetacji ... cóż gdy ludzie osiągną cele, które sobie nakreślą w życiu, muszą sobie nakreślać cele następne.jeśli tego nie zrobią, zaczynają wegetować.najgorsza sytuacja zaczyna się w momencie, gdy ktoś osiągnie szczyt własnych możliwości.co dalej?pojawia się krowa, która chce latać?

Zmieniony przez - Thoth w dniu 2005-08-07 00:21:47

#227 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 06 sierpień 2005 - 23:28

Graver.. ciekawe rzeczy mówisz..piszesz... weźmy czyjeś słowa... narrator dopisuje: mówi Bóg... potem następują dalsze słowa.. narrator mówi,że to słowa słabego człowieka... no cóż.. to ciekawe... jeszcze sobie pomyślę,że prawdą jest,że długie włosy , rozum krótki, jak mawiali ludzie z pokolenia Karola Wojtyły... a Jezus miał długie włosy...

#228 Graver

Graver

    1

  • Members
  • Pip
  • 2 postów

Napisano 07 sierpień 2005 - 10:52

Thot, dziwnie piszesz, wogole nie moge zrozumiec o czym do mnie rozmawiasz w ostatnim poscie. Sproboj... pisac... bez... takich... kropek... i jakos bardziej skladnie, bedzie sie lepiej czytalo.

#229 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 08 sierpień 2005 - 10:07

Graver do Ciebie piszę tylko to ,że śmiesznym jest twierdzenie,że gdy ktoś coś mówi, na przykład Jezus , a jakiś nadrzędny interpretator.. narrator insynuuje.
-Proszę państwa, teraz mówi Bóg...A to powiedział człowiek.
śmiesznym jest przypisywanie wszystkiego co dobre Bogu, a mierności człowiekowi.Sugeruję,że jest na odwrót.
człowiek może działać sam, a Bóg potrzebuje zbiorowisk ubezwłasnowolnionych psychicznie ludzi,żeby wogóle istnieć.potrzebuje tej zbiorowej świadomości.
jeśli Ty jesteś interpretatorem, Grawer, to działasz w systemie dwójkowym.białe-czarne, bóg-człowiek, zero-jedynka..
__________
Apokalipsa..... a po Kali Psa ... była era?
po krwiożerczej bogini era psa? (God od tyłu czyta się dog)
Bóg jak złota rybka? pies bezwarunkowo mający spełniać życzenia? wręcz rozkazy?

Zmieniony przez - Thoth w dniu 2005-08-08 11:58:29

#230 Graver

Graver

    1

  • Members
  • Pip
  • 2 postów

Napisano 08 sierpień 2005 - 12:24

To co piszesz to sa rozwazania 5-latka chyba... tak tlumaczyc sobie tego typu rzeczy jest conajmniej załosne.
Twoje tlumaczenie to jest tak jak wziasc date urodzenia mojego kota pomnozyc przez 8, pozniej podzielic przez 30 a potem dodac 80 to wyjdzie 666, albo 616, i wychodzi na to ze mam szatanski pomiot w domu.
Ale rozumiem, ze ty masz najwyzsza racje i tak musialo byc, na 100%.

Nie wiem czy wiesz ale Pismo Św. bylo pisane w aramejskim, starohebrajskim i greckim i napewno imie Boga czytane od tylu to nie był pies.

Tak samo apokalipsa... wyraz pochodzi z greki, oznacza "objawienie". Apokalipsa to jest szczegolny rodzaj proroctwa w religii chrzescijanskiej i judaistycznej. A pierwszym wersie Apokalipsy wg św. Jana wyraz zostal uzyty w prostym znaczeniu jako objawienie.

A co do moich rozwazan, sa one poparte ludzmi uczonymi w tym temacie(ksieza, studenci i absolwenci teologii), sam do konca do tego nie doszedlem.

Przeczytaj to co napisales i powiedz co jest smieszne, to co ja napisalem czy twoja teoria o psie...

#231 Graver

Graver

    1

  • Members
  • Pip
  • 2 postów

Napisano 08 sierpień 2005 - 12:25

Juz nie bede nic pisal w tym temacie, bo to nie ma najmniejszego sensu.

Dowidzenia.

#232 koper00000

koper00000

    1

  • Members
  • Pip
  • 6 postów

Napisano 08 sierpień 2005 - 19:26

kurna to kiedy ma przyjść? Antek?

#233 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 08 sierpień 2005 - 21:33

jeśli istnieją jacyś ludzie uczeni i jeśli mają jakieś racje, lub watykan ma jaki9ś klucz do rozwiązania czegokolwiek ... powiedz mi Grawer, dlaczego tak w zasadzie nikt niczego nie wie? to żadni uczeni.. zwykli oszuści, którzy przyjmują lub nie jakieś nawiedzone kretyńskie teorie oderwane od rzeczywistości.jak opowieść o Jezusku, który ulepił z gliny ptaszka i ożywił go. jak to,że człowieka ulepił z gliny jakiś Bóg.

#234 Savir

Savir

    1

  • Members
  • Pip
  • 6 postów

Napisano 09 sierpień 2005 - 20:52

przez wieki nawet nie musieli sie meczyc zeby do czegokolwiek podejsc krytycznie, ludzi latwiej bylo manipulowac i to co trzeba (jak odpusty) bylo zglebione...dopiero powoli cos zaczyna im switac... bo teraz dopiero ludzie zaczeli sie wiecej interesowac, a sceptykow juz nie latwo przestraszyc...moze zdobeda pokore i przynzają przynajmniej ze wszystkie drogi prowadzą od rzymu...

#235 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 10 sierpień 2005 - 09:38

koper000 a po co ma przyjść? jeśli przyszedłby, spełniłby oczekiwania oszustów.zauważ,że co jakiś czas pojawia się wojna, rozgardiasz, który na nowo pozwala obrastać w piórka oszustom religijnym i innym.gdy , jak zauważył Savir pojawia się zbyt wielu wtajemniczonych, należy ich po prostu usunąć.antychryst to najzwyklejszy zbawiciel dla tych, którzy w razie wojen są najmniej zagrożeni.czyli kler, politycy i ci,którzy zawsze zdążą się ewakuować.antychryst nawet jeśli będzie, nie zrobi niczego, co byłoby spodziewane.brak działania z jego strony prowadzi w tej chwili do nieudolnych prób manipulowania na przykład w Afganistanie i Iraku.
jedyny skutek jaki wywoła jego pojawienie się, będzie ośmieszenie wszystkich pseudoautorytetów.

#236 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 14 sierpień 2005 - 21:43

to co dla jednych jest dobre, dla innych jest złem...
to, co dla jednych jest zbawieniem, dla drugich jest zgnębieniem.
tak jak rewolucja.. wyzwala jednych, by pogrążyć innych.
kiedyś było wyjście z tej sytuacji.

#237 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 18 sierpień 2005 - 20:42

jeśli wierzyć przepowiedniom,że ocaleje tylko Polska , to można dojść do wniosku ,że na początku była Polska.. "co było na początku , teraz i zawsze i na wieki, wieków..."
"przyjmując chrzest , przyjmujesz śmierć"
więc kiedy Polska przyjęła chrzest?
same perełki...


Zmieniony przez - Thoth w dniu 2005-08-18 22:06:36

#238 Kaine

Kaine

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 18 sierpień 2005 - 21:49

nadanie 'imienia' to przywłaszczenie władzy nad 'ochrzczonym'...
Polska ?hmmm...miejsce na Ziemi

#239 wsm

wsm

    1

  • Members
  • Pip
  • 0 postów

Napisano 19 sierpień 2005 - 19:12

cytat:
"w jaki sposób ludzie zareagują na sytuację,w której Jezus przyjdzie sądzić żywych i umarłych... nie będzie przebaczał, nie będzie uznawał odpuszczonych grzechów w spowiedzi świętej... przyjdzie zapewne pod postacią człowieka... bo jakżeby inaczej... teraz wyobraźcie sobie,że przychodzi ktoś bliżej nieokreślony.. sądzi wszystko i wszystkich dokoła...
" kamień na kamieniu nie zostanie".wypisz wymaluj antychryst..."

pod postacia czlowieka przyjdzie antychryst nie Jezus. Nie bedzie juz wtedy przebaczal, bo ludzie wtedy beda albo z nim albo przeciw niemu. Czytaj apokalipse jesli chcesz rozrownic antychrysta od Jezusa.




co do Twojej interpretacji milosci, to normalnie rece opadaja, jak przy wiekszosci stwierdzen. Bog kocha i jest gotowy w kazdej chwili przyjac w swe ramiona nawroconego grzesznika, ale czy moze kochac kogos kto Jego nie kocha? Kto na niego pluje, za to co On mu zrobil. Na tym tez polega pieklo - kazdy potepiony ujrzy co uczynil i zrozumie, a kochac nie bedzie w stanie a co za tym idzie Bog jego...



cytat:
"katolik najzwyczajniej w świecie, to taki osobnik, który myśli,że może czynić zło, bo wystarczy się wyspowiadać i po problemie.zero odpowiedzialności przed ludzkimi sądami.w końcu "komu odpuścicie, będzie odpuszczone"... całe to prześladowanie katolików będzie się opierało na tym,że spowiedź nie zwolni ich od odpowiedzialności za czyny.odegra tu niewątpliwą rolę pamięć ludzka.a hipnotyzowanie tłumów "miłością Boga"..cóż..skończyło się... "

kolejna nadinterpretacja, jak fajnie uogolniac.. To o czym mowisz to GRZECH PYCHY, taka spowiedz jest niewazna.




poczytaj troche zanim zaczniesz krytykowac. Ogolnie masa tutaj takich tesktow, na reszte odpowiem w najblizszym czasie, poniewaz sie spiesze.

Zmieniony przez - wsm w dniu 2005-08-19 20:13:26

Zmieniony przez - wsm w dniu 2005-08-19 20:14:14

#240 Savir

Savir

    1

  • Members
  • Pip
  • 6 postów

Napisano 19 sierpień 2005 - 20:48

"""ale czy moze kochac kogos kto Jego nie kocha?"""
czy bog to wzór dyktatora? czy bardziej wzor rodzica? roznie to bywa, ale jak jestesmy dziecmi bozymi, to jaki ojciec znienawidzilby za błedy podczas nauki stawiania pierwszych kroków...

#241 wsm

wsm

    1

  • Members
  • Pip
  • 0 postów

Napisano 19 sierpień 2005 - 21:02

co innego upadki podczas pierwszych krokow, a co innego swiadome chodzenie na czworakach... Poza tym Bog nie nienawidzi, to my zatracajac sie w grzechu i egoizmie (milowaniu miast Boga i bliznich siebie) 'zapominamy' kochac. Aby byla milosc zaangazowane musza byc obydwie osoby, jesli jest jedna, to jest to slepe zauroczenie, nie milosc...

Zmieniony przez - wsm w dniu 2005-08-19 22:03:53

#242 Savir

Savir

    1

  • Members
  • Pip
  • 6 postów

Napisano 19 sierpień 2005 - 21:58

swiadomosc ktora tworzy sobie wlasne złudzenia.
nawet w samouwielbieniu czlowiek ociera sie o boga, nie odwraca sie od niego, nie odplywa od niego, tylko najwyzej daje sie niesc na powierzchnii, ale poza nim nie ma punktu zaczepienia, i bogu sie dlatego nie spieszy, czas jak wir dziala na jego korzysc...

#243 wsm

wsm

    1

  • Members
  • Pip
  • 0 postów

Napisano 19 sierpień 2005 - 22:29


wlasne zludzenia bo na tym polega grzech - na ZLUDZENIU dobra. Wlasnie ze sie odwraca i im dluzej tym coraz dalej od Boga, w pewnym momencie mozna byc juz tak daleko, ze nie znajdzie sie drogi powrotnej...






cytat:
"w dalszym ciągu religia piętnuje słabych i gwałconych, jeśli mają wolę przeżycia.depcze ich tylko dlatego,że są właśnie słabi i bezbronni.i to właśnie religia, która głosi miłość Boga."

bo taka jest wlasnie wiara. To co jest dla ludzi oznaka slabosci, tak na prawde jest sila.


cytat:
"Chrzescijanstwo w tym momencie popelnia błąd, zamiast pouczyc, twierdzi ze taka tajemna wiedza jest czlowiekowi niepotrzebna, na zasadzie "ręce precz od zapałek", ale jak widać, tworząc takie tabu pozbawia ludzi głębszej wiary i tak tworzą sie niezliczone historie religijnych naduzyc, które niepowinny miec miejsca."

wiekszej wiary pozbawiaja wlasnie te zapalki, i cos o tym wiem. W tych zapalkach nie ma NIC co by bylo dobre lub prowadzilo do duchowego rozwoju.

cytat:
"gorsza od nienawiści jest obojętność..."

ciekawe od kiedy...








w ogole rece opadaja, jak czytam ten temat... Na kazdy Twoj zarzut Thoth mozna by odpowiadac elaboratami, ale tak duzo jest podstawowych kwestii o ktorych jak wczesniej wspominaja wiedza dokladnie dzieci u komunii (o bierzmowanych wierzacych nie wspomne), ze po prostu jak cos takiego czytam to nie wiem co powiedziec..

Pisz co chcesz, ja bede sie staral w miare sil i mozliwosci odpisywac, ale zdaje mi sie ze bedzie to rzucanie grochem o sciane...

#244 JakSieMasz

JakSieMasz

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 402 postów

Napisano 20 sierpień 2005 - 12:11

podziękujcie Baracusowi który zbanował większość ludzi posiadających bogatą wiedze Biblijną.

#245 wsm

wsm

    1

  • Members
  • Pip
  • 0 postów

Napisano 20 sierpień 2005 - 16:03

JakSieMasz ?





cyt.:
"paradoks piekła i raju polega na tym,że są tym samym miejscem.wszystko zależy od postrzegania rzeczywistości.. "

pieklo i raj nie sa miejscem a stanem duszy.


cyt.:
"My chrześcijanie mamy naszą wizję, a zastanawiał się ktokolwiek że może Antychrysta nie będzie? albo może już był a teraz przyjdzie Jezus a ludzie myśląc że to Antychryst znowu go ukrzyżują? z drugiej strony islamiści na nikogo takiego nie czekają"

...


cyt.:

"tak na marginesie.. żywię nadzieję, że jednym z tych niemowląt w afryce.. tych umierających w cierpieniu z głodu... że jednym z nich będzie... mam nadzieję ,że to będzie kolejne wcielenie Karola Wojtyłty...tak tylko,żeby poczuł miłość Boga... "

pewnie powiezialbys, ze Kosciol powinien oddac swoje wszystkie majatki na ludzi glodujacy z Afryki, oddalby no i co.. Na ile by to starczalo? Trzeba pracy u podstaw, tworzenia gospodarki takich panstw i miejsc pracy, a nie darowizny, co nie znaczy ze ta jest zla. Oczywiscie nie bronie w jakikolwiek sposob ksiezy, ktorzy gromadza dobra materialne dla siebie. Ta sprawa powinni sie zajac wladcy tego swiata. Zobacz ile pieniedzy idzie na zbrojenia i wojny. JPII uczyl, jacy ludzie powinni byc, zreszta.. Marnuje chyba klawiature...

tekst z ptaszkiem glinianym - wiesz czym jest ksiega Genesis? Znasz znaczenie slowa metafora? Tekst ze sw. Franciszkiem - przebiles tym chyba wszystko, choc konkurencja w tym temacie wielka.

W ogole powiedz na co to wszystko piszesz. 3, 4 posty pod rzad zarzutow, swoisty atak w imie... No wlasnie, czego?

#246 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 20 sierpień 2005 - 20:13

w imię czego? nie potrzebuję robić niczego w imie czegoś.. raj czy piekło nie są miejscami? no to czym są? stanem duszy? jeśli nie są miejscem, to religia oszukuje,że się gdzieś tam znajdziemy? zbija kapitał na fikcji?
Boska komedia...


#247 wsm

wsm

    1

  • Members
  • Pip
  • 0 postów

Napisano 20 sierpień 2005 - 20:15

wskaz mi gdzie jest mowa o tym ze pieklo to MIEJSCE. Takie rzeczy mowi sie malym dzieciom.

#248 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 20 sierpień 2005 - 20:26

to co się mówi o piekle dorosłym?
księga wyjścia jest w rzeczywistości księgą tułaczki.. księgą wypędzenia i długiej wędrówki...no i fakt,że są tam odniesienia do Boga nie ma nic wspólnego z ... Bogiem?
równie dobrze ja mogę teraz mówic, pisać,że Przemówił do mnie ognisty krzew i kazał mi powiedzieć Ci ,że dziś będziesz miał traumę...

Zmieniony przez - Thoth w dniu 2005-08-20 21:38:23

#249 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 20 sierpień 2005 - 20:44

"JPII uczyl, jacy ludzie powinni byc, zreszta.. Marnuje chyba klawiature... "
chyba JPII coś pomylił.. może dlatego,że wcześnie stracił matkę i w związku z tym realizował swoje pragnienia zaspokojenia matczynej miłości w ucieczce w ramiona Matki Bożej... zwyczajna psychologia...
niczego nie uczył .. mamił bezpodstawnie ułudą miłości.. tęsknotą...


#250 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 20 sierpień 2005 - 20:53

"Pisz co chcesz, ja bede sie staral w miare sil i mozliwosci odpisywac, ale zdaje mi sie ze bedzie to rzucanie grochem o sciane"
nie musisz się wysilać... Twoje odpisywanie nie niesie żadnych treści..

#251 Kaine

Kaine

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 20 sierpień 2005 - 22:21

zgadzam się z Thoth'em...pewnych odruchów ,które są wynikiem 'tresury' niektórzy nie potrafią zignorować, i tak aż po kres ...ich albo religii/jakiejkolwiek/.

#252 sildin

sildin

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 254 postów

Napisano 20 sierpień 2005 - 22:44

"religia oszukuje,że się gdzieś tam znajdziemy?"

tu nie chodzi o oszukiwanie tylko przyzwyczajenie do starego sposobu wyrażania używanego dawniej żeby lepiej trafiało do prostego ludu... kiedyś ludzie nie byli tak inteligentni i nie zrozumieliby gdyby mówiono im o stanach duszy... przynajmniej prosty lud... albo po prostu metafora...

#253 Savir

Savir

    1

  • Members
  • Pip
  • 6 postów

Napisano 20 sierpień 2005 - 22:52

wsm jesli mowa o grzechach wypadaloby okreslac je jako nieswiadomosc, ktora nie ma duzo doczynienia z wolną wolą... zniekrztałcenie rzeczywistosci to tylko uspiony potencjał, nie wierze w calkowitą slepote, raczej w niedobór jakiejs siły, albo bardziej zaraze w umyslach ludzi, ale nie w koniec konców, ktory oznaczałby sąd boga nad nieswiadomoscią, a nie swiadomoscią, bo czlowiek nie wiedzial co robił, nie znał stawki gry, wyrok skazujący, ktory stanowiłby zarazem nasze wlasne olsnienie oznaczałby jednoczesnie potepieniem...malo w tym sensu. Brak wiedzy nie oznacza niewinnosci, a moze jednak jest to szansa rehabilitacji... no chyba ze stracimy prawo głosu a wyrok zostanie powziety przy udziale podszeptów diabła, moze nawet zostanie naszym adwokatem, moze biblia przewiduje odwolania od wyroków, a moze tylko ciche przyzwolenie na prawde ze strony skazanych, która mimo wszystko okaze sie słabsza od wszelakich zludzen,... to dla mnie niepojęte, moze swiadomosc zludzenia jest czyms najwyzszym do czego jestesmy narazie zdolni, a standardowa wiara moze byc rownie wielkim zniekrztaceniem co ateizm, choc jest bardziej romantyczna, odwołuje sie do idealistycznego bytu duchowego, ale narzuca temu bytowi nasze fizyczne zludzenia, splamia go naszymi poządaniami, robiąc z jego dzieła spekulacyjną inwestycje..., roznie mozna to opisywac, ale kazdy wierzący powinien zetknąc sie z nieskonczonością albo lepiej bezkonkurencyjnoscią stworzyciela, dla mnie wynika z tego wniosek, ze jakas wartosc jest we wszystkim, ale zdaje sobie sprawę ze tyle co ludzkich gustów tyle tez bozych wyroków...

#254 wsm

wsm

    1

  • Members
  • Pip
  • 0 postów

Napisano 21 sierpień 2005 - 09:10

juz pisalem pieklo to stan duszy - niemoznosc kochania, a tym samym niemoznosc bycia kochanym i jest to o wiele gorsze nic fizyczne siarki i smoly.
ksiega genesis to ksiega rodzaju, nie wyjscia - mowilem to propos Twojego "glinianego ptaszka" - cala pierwsza czesc (stworzenie swiata) ksiegi rodzaju to metafora.


JPII niczego nie nauczyl, a to dobre...

mam nadzieje ze chociaz jedna osoba skorzysta na moich postach, to juz bedzie moj sukces.

Savir, grzech to swiadomo wybor czlowieka, swiadomy wybor zla. Wiedza nie jest do niczego potrzebna, czlowiek trwa w zlu albo nie.

#255 Savir

Savir

    1

  • Members
  • Pip
  • 6 postów

Napisano 21 sierpień 2005 - 10:04

wsm grzech to nieswiadomy wybor czlowieka... itp, zaden zdrowy na rozumie czlowiek swiadomie nie skazywałby siebie na cierpienie, gdybys miał cos ukrasc i wiedziałbys ze odetnie ci ktos reke, kradłbys? robiłbys to tylko wtedy gdybys wiedział ze władza cie nie złapie, ale gdybys miał pelną swiadomosc, pewne przekonanie ze nieuniknionym skutkiem, jedyną drogą, bedzie amputacja reki, to jak bys postapił nawet w najwiekszym glodzie? na takiej samej zasadzie jest z grzechem, czy ktokolwiek by grzeszył wiedząc ze konsekwencje bedą nieporównywalnie gorsze, odpowiedz brzmi nie.

#256 wsm

wsm

    1

  • Members
  • Pip
  • 0 postów

Napisano 21 sierpień 2005 - 10:18

nie Savir, mylisz rzeczy. Grzech to swiadomy wybor, ale jego konsekwencje sa nieswiadome dla wiekszosci, bo gdyby czlowiek bylby ich swiadom, nie grzeszylby tak bardzo.

Zmieniony przez - wsm w dniu 2005-08-21 11:20:27

#257 sildin

sildin

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 254 postów

Napisano 21 sierpień 2005 - 11:19

Mogą być świadome... Ale ludzie lubią to ignorować... Mogą nie dopuszczać myśli o nich, cieszyć się chwilą albo liczyć na to że ich unikną. Grzech to po części efekt ludzkiego ignoranctwa.

#258 wsm

wsm

    1

  • Members
  • Pip
  • 0 postów

Napisano 21 sierpień 2005 - 12:52

otoz to

Zmieniony przez - wsm w dniu 2005-08-21 13:52:52

#259 Savir

Savir

    1

  • Members
  • Pip
  • 6 postów

Napisano 21 sierpień 2005 - 14:56

wsm jak mozesz w pelni ogarnąc przyczyne nie znając skutków, czyn grzeszny bez znajomosci jego konsekwencji jest nieokresloną sumą mozliwosci, to bardzo mgliste pojęcie grzechu. co ci da ze z nazwy wiesz ze popelniles czyn niemoralny albo moralny, skoro nie potrafisz znalezc dla niego zadnego zastosowania, ale jezeli wiesz chociaz tyle (i co istotniejsze jestes do tego przekonany) ze grzech jest burzeniem stanu, do ktorego jestes przystosowany (bez znajomosci konkretnych konsekwencji) to mimo wszystko jest to wtedy wiedza z ktorej wyciagnasz naukę.
Jak zdajesz sobie sprawe ze jedziesz pociagiem to z niego nie wyskoczysz, zintepretujesz to jako niebezpieczenstwo chociaz dokladnie nie zdajesz sobie sprawy czy polamiesz sobie jedną noge, czy dwie, czy cos jeszcze///
Tak samo z ignorancją, skoro liczysz na to ze mozesz uniknąc konsekwencji grzechu to jaką masz o nim wiedze, to ze w słownictwie kogos wystepuje slowo grzech, nie znaczy ze zna sie jego pojecię.

#260 wsm

wsm

    1

  • Members
  • Pip
  • 0 postów

Napisano 21 sierpień 2005 - 15:36

Savir nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi...

polecam przeczytac:

http://www.teologia.pl/m_k/spis11.htm

i jeszcze:

http://66.249.93.104/search?q=cache:mIHWL3Y99D4J:www.jeruzalem.alleluja.pl/tekst.php%3Fnumer%3D1681+grzech+skutki+szatan&hl=pl

#261 Savir

Savir

    1

  • Members
  • Pip
  • 6 postów

Napisano 21 sierpień 2005 - 15:48

Skoro nie potrafisz mi odpowiedziec to przeczytanie twojej lektury nie wniesie dla mnie nic nowego, ale dzieki za chęci...pozdro

#262 wsm

wsm

    1

  • Members
  • Pip
  • 0 postów

Napisano 21 sierpień 2005 - 16:04

hehe, nie potrafie zrozumiec a co Ci chodzi, sprobuj to napisac inaczej

#263 Savir

Savir

    1

  • Members
  • Pip
  • 6 postów

Napisano 21 sierpień 2005 - 20:03

Za to dziwie sie ze zrozumiales paradoks, pt. 'wiekszosc ludzi ma swiadomosc grzechu ale nieswiadomosc jego konsekwencji'...moze bys to jakos sprobował uzasadnic, a potem dopiero przeczytal to co napisalem...albo inaczej pojmujemy pojecie swiadomosci i nieswiadomosci.
z jednej strony ktos ma byc swiadomy grzechu z drugiej strony nieswiadomy pokuty, a są to dwa pojęcia nierozerwalnie ze sobą związane. W takim układzie czlowiek nie ma swiadomosci grzechu choc ma swoj punkt widzenia na grzech, nadając mu jednak sens, zgodny z własnymi oczekiwaniami. Są to te złudzenia o ktorych wczesniej pisalismy...









#264 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 21 sierpień 2005 - 21:02

"grzech to swiadomo wybor czlowieka, swiadomy wybor zla. Wiedza nie jest do niczego potrzebna, czlowiek trwa w zlu albo nie."
nieświadomość kary? być może to nie nieświadomość, lecz właśnie umiejscowienie kary poza cielesnym życiem.. gdzieś po śmierci..
pojęcia grzechu nie można jednak oderwać od chrześcijańskiego przebaczenia.. według tej religii, to tylko błąd, który będzie wybaczony.
jeśli nie ma pełnego obrazu całości, w tym wypadku kary za grzech, to jest to nieświadomość grzechu.zresztą tego typu dyskusja dotyczy jedynie postrzegania materialnego umiejscawiając karę gdzieś w przestrzeni duchowej.chciałbym nawiązać do istnienia sekt i znów do wpływu niektórych jednostek, czy grup na psychikę człowieka.jeśli człowieka stworzył Bóg i nie zrobił go doskonałego,odpornego i świadomego, to winę za jego błędy ponosi Bóg.Przerzucenie odpowiedzialności na syna jest oznaką słabości tego Boga.Poświęceniem syna dla ratowania siebie.
Pojęcie grzechu jest płynne, jak płynna jest moralność ludzka.. zresztą doskonale to widać na przykładzie różnicy pokoleń.W tej chwili może tego tak nie widać, ale kiedyś to wyglądało zupełnie inaczej.
jeśli chodzi o moje zdanie, to grzechem jest świadome trwanie w wyrządzaniu zła.ale musiałbym również nawiązać do tzw "sił nadprzyrodzonych", które powodują,że jednostka nie dostrzega w określonym czasie zła, które wyrządza.to jak złoczyńca, który w sądzie mówi, że nie wiedział, dlaczego zrobił coś.. no i kwestia przebaczenia i konsekwencji przebaczenia.jeśli ktoś przeczyta linię obrony kogoś niepoczytalnego i wyciągnie wnioski z werdyktu to bardzo łatwo można zaplanować zbrodnię doskonałą.jest tylko kilka rzeczy, które należy wyeliminować.. rzeczy a raczej odczuć... trzeba najpierw poznać to, co zaślepia...

Zmieniony przez - Thoth w dniu 2005-08-21 22:04:45

#265 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 21 sierpień 2005 - 21:17

"homines sunt errantes"..
stara łacińska sentencja mówiąca o tym,że rzeczą ludzką jest błądzić..
to czyją rzeczą jest trwanie w błędzie?nieświadomych?
jeśli Adam z Ewą zerwali z drzewa świadomości..to już przestali byc nieświadomi? za sprawą eskulapa, czyli lekarza?
czy Adam i Ewa byli rodzeństwem? na ile ich stosunki można powiązać z grecko-rzymskimi stosunkami kazirodczymi pośród cezarów?
wracając do metafor.. najbardziej podoba mi się metafora "Maryjo bez grzechu poczęta".. "Wieczna dziewico" i tak dalej...


#266 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 21 sierpień 2005 - 21:25

z pojeciem grzechu jest tak, jak z sytuacją, gdy nie wiadomo o co chodzi, a jak powszechnie wiadomo, gdy nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze.w następnym odcinku podam numer konta i proszę co łaska, jednak nie mniej niż 500.
sildin.. przeważnie jest tak, że świadomość naszego grzechu posiadają inni.. problem polega na tym,że religie na tej świadomości zarabiają...

Zmieniony przez - Thoth w dniu 2005-08-21 22:28:28

#267 wsm

wsm

    1

  • Members
  • Pip
  • 0 postów

Napisano 21 sierpień 2005 - 22:51

Savir - o to chodzi ze nie jest swiadomy grzechu, tylko swiadomie go wybiera. Swiadomie go wybiera, a buntujac sie i kwestionujac np. przykazania ulatwia sztanowi bledne uswiadomienie sobie, ze w zasadzie grzech ktory popelni nie jest zle (ale oczywiscie tak nie jest).


cyt.:
"jeśli człowieka stworzył Bóg i nie zrobił go doskonałego,odpornego i świadomego, to winę za jego błędy ponosi Bóg.Przerzucenie odpowiedzialności na syna jest oznaką słabości tego Boga.Poświęceniem syna dla ratowania siebie. "

widze ze zapomniales, wiec przypomne ze to czlowiek wybral grzech. W ogole co to a logika? Przerzucenie odpowiedzialnosci na syna? Jezus swiadomie zginal za grzechy ludzi, to nie byl jakis przymus. To jest najwiekszy przyklad milosierdzia. Stworca znizyl sie do swoich stworzen, a nawet jeszcze bardziej - uslugiwal im (juz widze Twoj kolejny post - "wiec Jezus byl sluzacym, ktorym wszyscy pomiatali, co to za Bog?"...).


cyt.:
"Pojęcie grzechu jest płynne, jak płynna jest moralność ludzka.. zresztą doskonale to widać na przykładzie różnicy pokoleń.W tej chwili może tego tak nie widać, ale kiedyś to wyglądało zupełnie inaczej. "

i tak wlasnie dziala grzech! Wszystko jest plynne, nie czarnego ani bialego. Pomogles mi w tej chwili wspasc na przyklad Dobro to biel, zlo to czern. Czlowiek bedac bialy na poczatku wybiera swiadomie grzech. Staje sie coraz bardziej szary. Nastepnie widzac grzech widzi czern, ale szatan i to ze sam jest szary tak na prawde nie widzi czerni a szarosc albo co wiecej biel. I oczywiscie wybiera. Taka jest natura grzechu - pozor dobra. POZOR. Widac wplyw coraz szerszego relatywizmu moralnego...


cyt.:
"Pojęcie grzechu jest płynne, jak płynna jest moralność ludzka.. zresztą doskonale to widać na przykładzie różnicy pokoleń.W tej chwili może tego tak nie widać, ale kiedyś to wyglądało zupełnie inaczej. "

ludzka rzecza jest grzeszyc (bladzic), ale diabelska trwac w swych grzechach.

#268 Savir

Savir

    1

  • Members
  • Pip
  • 6 postów

Napisano 22 sierpień 2005 - 20:21

czyli nie jest swiadomy grzechu ale swiadomie go popelnia, przy tym swiadomie daje sie nieuswiadomic szatanowi, zeby potem nieswiadomie zakwestionowac boze przykazania, swiadomie wybierając przez to grzech...ok...dzieki za odpowiedz...

#269 wsm

wsm

    1

  • Members
  • Pip
  • 0 postów

Napisano 22 sierpień 2005 - 21:40

mniej wiecej Teraz przeczytaj podane przeze nie artykuly, a zrozumiesz na pewno, bo streszczanie tego w jednym zdaniu mija sie z celem...

#270 Savir

Savir

    1

  • Members
  • Pip
  • 6 postów

Napisano 22 sierpień 2005 - 21:58

no to masz soga za taką odwazną teorie...
Ale jednak sprobuje strescic swoją teorie w jednym zdaniu
>>>Nie znając celu, nie znasz drogi, nie znając drogi nie znasz miejsca postoju<<<
i nawet rozum w takim zdaniu sie nie buntuje...

#271 wsm

wsm

    1

  • Members
  • Pip
  • 0 postów

Napisano 22 sierpień 2005 - 22:20

dla mnie ostatnie zdanie nie jest prawdziwe

co do zagmatwanego zdania ze swiadomosciami i nieswiadomosciami - nie do konca jest trafne, bo moze prowadzic do blednej interpretacji. Poczytaj o naturze grzechu, pokus i woli czlowieka, a bedziesz wiedzial.

Zmieniony przez - wsm w dniu 2005-08-22 23:23:06

#272 Savir

Savir

    1

  • Members
  • Pip
  • 6 postów

Napisano 22 sierpień 2005 - 22:40

mogłbym zajrzec, ale jak juz pisalem nic nowego zapewne sie nie dowiem, bo nie jestem ateistą.
za to ty poczytaj sobie inne ksiazki poza lektura katolicką, moze twoja wiara bedzie bardziej wspolgrala z rozumem,
podpowiem ze bariera poglądowa na ktorą sie natkniesz to uprzedzenia...

Zmieniony przez - Savir w dniu 2005-08-22 23:54:18

#273 wsm

wsm

    1

  • Members
  • Pip
  • 0 postów

Napisano 22 sierpień 2005 - 23:06

heh. Do prawdy? Nie znasz mnie i oceniasz uogolniajac. Znam inne kwestie, mysle ze na tyle ze mam prawo glosu. Dziekuje o troske o moja wiare, staram sie nad nia pracowac

swoja droga w co Ty wierzysz? Zaloze sie ze jestes jednym z tych ktorzy neguja Kosciol, bo tam pelno zlodzieji,pedofili, pedalow itp. itd. uogolniajac i tym samym usprawiedliwiajac swoje odejscie od wiary, ktorej wszystkim przykazaniom tak trudno sprostac...

Zmieniony przez - wsm w dniu 2005-08-23 00:06:53

#274 Savir

Savir

    1

  • Members
  • Pip
  • 6 postów

Napisano 22 sierpień 2005 - 23:33

wsm nie znam ciebie osobiscie, ale twoje wypowiedzi, i do tego odnoszą sie moje uwagi...
masz prawo glosu, nie odbieram ci go, wrecz przeciwnie, chcialbym zebys sie wypowiedział, ale jak narazie dostrzegam same linki ktore mają mnie doprowadzic do rozmowy z tobą....

Twoj opis jest błedny...do ksiezy- zlodzieji,pedofili, pedalow mam wspołczucie, takze wrecz przeciwnie,od wiary nie odeszłem,choc chrzescijanstwo czasem krytykuje,ale tez dostrzegam w nim wiele pozytywnego, wlasnie zawikłania psychiczne ktore doktryna chrzescijanska blednie intepretuje czesto podwazam...


#275 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 23 sierpień 2005 - 11:12

wracając do paradoksu antychrysta i pojęcia złego, a raczej jego uosobienia.jeśli wszyscy z założenia są nastawiani,że ktoś jest zły.. to niezależnie od tego, jaki jest faktycznie będzie traktowany jako ten zły, gorszy.to tak samo ,jak w społeczności wyśmiewa się stereotypowy wizerunek garbusa na przykład.jeśli ktoś urodził się ułomny, to wytykanie go i wyśmiewanie jest żenującym przykładem małostkowości.tworzenie kozła ofiarnego.Ludzkość jest jak taka społeczność psychicznie chorych, którzy wytykają komuś coś tylko po to, by poprawić sobie samopoczucie.
religia z kolei jest czymś, co pozwala dostrzec ułomność wszystkich , jednak wykorzystuje wiedzę do manipulowania wiernymi.religia zawęża sposób postrzegania rzeczywistości.produkuje jednostki ograniczone umysłowo , takie jak wsm, tylko po to, by mieć kim sterować.jednak osobnik taki jak wsm posiada część świadomości, że kiedyś zrobi kolejny krok na schodach prowadzących do stołu, tymczasem zadawala się resztkami.żyje nadzieją ,że kiedyś przyjdzie jego kolej i staje w obronie zastanego porządku rzeczy.
bo gdyby coś się zmieniło, to okaże się,że stół przeniesiono w inne miejsce i musi zaczynać od początku.a nie ma nic gorszego dla karierowiczów i konformistów jak porażka.
dla nich białe będzie czarne.. nawet za cenę śmieszności.. będą tańczyli , jak księżniczka z filmu "książę w nowym jorku".. małpować, błaznować, byle tylko nie spaść.. tak jak politycy przed wyborami

#276 wsm

wsm

    1

  • Members
  • Pip
  • 0 postów

Napisano 23 sierpień 2005 - 11:30

Savir linki sa bo nie jestem alfa i omega i nie jestem w stanie tak dobrze wytlumaczyc z glowy wszystkiego co tam jest b. dobrze opisane.
Dalem je po to zeby sie w nie zglebic i ustosunkowac. Wskaz te zawiklania.

Thoth, przeczytaj swoj post (drugi akapit) a nastepnie pierwszy akapit, zobacz swoje 'otwarcie na swiat' (Twoja 'wyszosc', nie nazwe tego po imieniu...) i moje 'umyslowe ograniczenie'.
Ja nigdzie nie napisalem o Tobie "ograniczony umyslowo", "manipulowany" czy "opetany", bo niestety nie mam odwagi aby to zrobic, nawet po przeczytaniu tego calego tematu.

#277 Savir

Savir

    1

  • Members
  • Pip
  • 6 postów

Napisano 23 sierpień 2005 - 19:29

moim zdaniem to o czym rozmawiamy to sa podstawy, fundamenty wiary, inaczej - swiadomosc grzechu.
A co z tego ze ktos nauczy sie na pamięc wszystkich argumentów ktore podaje doktryna katolicka, jezeli nie zna materii na ktorej sie opierają.
zwlaszcza jezeli nie rozumie ze prawdziwa wiara to wlasnie swiadomosc.
bo oni sie od niego odwracają bedzie twoje zdanie, ale oni go nie dostrzegają, od tego trzeba zacząc. a ci drudzy sie do niego nie zblizają, tylko raczej w coraz wiekszym stopniu go dostrzegają, na okolo siebie, a nie tylko na tej jedynie slusznej drodze.
moze byc ze biblia została natchniona przez boga, i dlatego to nie jest zabawka, w niewlasciwych rekach moze byc zle wykorzystana, tak powstaja interpetacje natchnionych tekstow ktore wzywają do nieba o pomste./a nie zadko tak sie dzieje...

A propo polityków, czy nie ma polityków z dobrymi intencjami ktorzy moga sie wybic nie mając dobrego startu,choc zapewne maja wieksze szanse niz kiedys, czy w walce o wladze trzeba porzucic wyzsze ideały.
ludzie zyczyliby sobie reprezentanta oswieconego, ale gorzej jak by im wyłozył prawde na stół...moglby sie okazac niedochodowy...
chociaz mysle ze utopia jest coraz bardziej realna...
a narazie jak w dzisiejszej polityce tak tez podobnie jest w kosciele, gdy jakas parafia przynosi małe zyski, zostaje upomniana aby wyrobic norme.
takie sa instytucje religijne, nie chodzi w nich tyle o jakosc ale bardziej o ilosc.
Inaczej prywatna wiara, ktora krztalci bezinteresowny kontakt z innym czlowiekiem, chociaz nie wiem jakie ma psychologia podejscie do altruzimu. moim zdaniem to nie są zaburzenia psychiczne, kompleks niedoskonalosci, ale raczej poczucie obowiazku.

#278 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 23 sierpień 2005 - 21:50

ja się nie boję.nie jestem otwarty na świat, nigdy nie byłem.nigdy nie demonstrowałem swojej wyższości. nie leży to w mojej naturze.
również moje spostrzeżenia dotyczące innych nie powinny być postrzegane jako wywyższanie się.to po prostu stwierdzanie zaobserwowanych faktów. taka amatorska socjologia religii czy raczej deklarujących wiarę.
ciągle poruszam się w świecie paradoksów.paradoksem jest też to ,że w nic nie wierzę, choć wierzyć muszę. odrzucam rytuały i tworzenie jakichkolwiek grup, gdyż to prowadzi do tworzenia swoistych małomiasteczkowych klimatów. małomiasteczkowych w sensie negatywnym, grup reprezentujących interes małej kliki.. wiara jest ciągłym poszukiwaniem.
wieczną wędrówką i nie ma miejsca w niej na dogmaty. posługiwanie się metaforami wypacza zrozumienie , pewnie dlatego Jezus posługiwał się przypowieściami.. one lepiej i zrozumiale oddają treść przekazu. i są jasne dla wszystkich.to charakterystyczne dla dobrego nauczyciela.
posługiwanie się metaforami jest dobre dla ukrycia faktycznego przekazu , na przykład w bajkach czy poezji. jeśli prywatę określić jako "koryto", to działalność pro publico bono można określić jako stół.. ewolucja od koryta do stołu jest strasznie długa.. a jak wiadomo, nawet małpę można nauczyć zdejmować kapelusz na powitanie. no i Wałęsę pić wódkę z kieliszka a nie z gwinta..
jako metaforę potraktować można określenie Boga jako ojca.. chyba,że chodzi o ojca założyciela,albo ojca dyrektora.. nie mylic z ojcem świętym..

#279 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 28 sierpień 2005 - 01:03

wasze fikcje moja fikcja.. twoja fikcja.. ich fikcja... życie...

#280 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 31 sierpień 2005 - 20:05

no.. to nie chycieli dać mojej żonie Katarzynie wizy do stanów.. to mają Katherine...

#281 Kaine

Kaine

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 31 sierpień 2005 - 20:40

Thoth mam wrażenie ,że maczałeś w tym szponyzemsta jest rozkoszą bogów

#282 mrowkamegi

mrowkamegi

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 522 postów

Napisano 01 wrzesień 2005 - 09:38

piszecie i klucicie sie o rzeczy ktory nie sposob pojac jednoznacznie i w kilku slowach a kazdy umysl i tak interpretuje to samo zdazenie na rozne sposoby. Bog dobrze wiedzial po co dal nam wolna wole, po co dal nam wojny i kataklizmy...i na pewno nie byla to jego slabosc czy niedociagniecie.
CZekamy na przyjscie antychrysta a niezdajemy sobie sprawy ze on juz jest. Nie sadze ze moze przyjsc na ziemie cos gorszego niz czlowiek - ktory zabija ziemie, siebie nawzajem ,niszczy wszystko i wszystkich.Antychryst- diabel- szatan , oboz koncentracyjny =piekł, wojna =piekło, bezrobocie , nienawisc, alkoholizm , narkotyki, korupcja, prostytucja, morderstwa , gwalty. Nie istnieje na tym swiwecie ani poza nim zadna inna istota ktora tak rozwinela swoja wolna wole ze zaczela szkodzic sobie samej, na wlasne zyczenie. Mysle ze Bog nie przyjdzie do nas jak ten rycez czy krol co bedzie sadzil, tylko bedzie sie to dzialo na poziomie mentalnym, energetycznym. I ci ktorzy w pore nie opamietaja sie....... (sad ostateczny)

#283 1koło1

1koło1

    1

  • Members
  • Pip
  • 8 postów

Napisano 02 wrzesień 2005 - 01:39

witam
Przeczytałem wszystkie posty i mam parę uwag
-Thoth- nie utorzsamiaj Boga z kościołem, to błąd który wypacza całą jego istotę. Cierpimy nie z powodu Boga czy za jego przyczyną ale z powodu szatana(zła).
- Thoth -jest 2 bogów. Pierwszy stworzył człowieka i całą reszte. Drugi w którego ty wierzysz ( wiele niejasności w tej kwestii), to bóg stworzony przez ludzi (jak sam wykombinowałeś)
-Wolny wybór istnieje i nikt nie obiecywał że będzie łatwo
- nie powołuj się na miłosierdzie Boga bo ono jest i będzie. Wyobrażasz sobie że Bóg w imie miłosierdzia przyjmie warunki narzucone przez szatana-i co?-widzisz to?
-Thoth-jeśli chodzi o system działania-zobacz po lewej stronie ekranu przy twoich postach, widnieje twój podpis a nad nim...-ty sam określiłeś się w sposób jednoznaczny (być może podświadomie)
-Jeśli by przyszedł Jezus to okazało by się że nie są oszustami (przynajmniej w tej kwestii)
-dobro jest jednoznaczne, ostateczne i określone (tak jak zło)
-Thoth- tak naprawdę ta dyskusja dotyczy paradoksu " twojej wiary". Nie wirzysz w Boga (tak też pisałeś), a jednocześnie obwiniasz Go za wszystko nawet za to że nie istnieje(wg Ciebie). Jesteś na Niego zly że nie przyniósł ci śniadania do łóżka, że musisz je zrobić sam a przede wszystkim że musisz zdecydować co by tu zjeść.
Savir-ty chyba się zamotałeś z definicją natury grzechu
-grzech jest grzechem (złem), czy będzie za to kara, czy też uda ci się jej uniknąć. Świadomość zła czy dobra jest do nich przypisana. Istnieje także intencja która określa zabarwienie uczynku- w tym wypadku prawdą znasz tylko ty i Bóg- inni ludzie nie muszą, nie chcą lub nie mogą wiedzieć. Oczywiście że jest to wiedza, czyli pewien warunek świadomości.
O tym czy coś jest grzechem(złem) nie decyduje kara ale jego natura. Świadomość kary nie jest czynnikiem który tworzy, pobudza grzech-przestępca który zabija bo nie może doczekać się kary- to co piszecie to bełkot
Panowie skąd wiecie że ci na których wieszacie psy i oskarżacie ich o wszelkie zło mieli świadomość kary. W świetle waszej teorii (jeśli nie mieli tej świadomości)są niewinni.
Thoth-tam gdzie kończy się argumenty tam zaczyna się agresja.
pozdrawiam ( przepraszam za błędy)


#284 limona

limona

    1

  • Members
  • Pip
  • 0 postów

Napisano 02 wrzesień 2005 - 06:36

koło
w wiekszosci sie z toba zgodze, poza jednym ani dobro ani zlo nie jest stale, to sa pojecia wzgledne przynajmniej jesli chodzi o czlowieka. to nasze poglady, przekonania i ide tworza oba te pojecia.
co do grzechu, to rowniez zawila sprawa, poniewaz intencjie nawet te dobre maga sprawic, ze wyzadzimy wiecej zla, niz jak bysmy zostawili sprawy swojemu wlasnemu biegowi. czlowiek ma wolna wole i w sumie sam ustala granice grzechu dla siebie pod wzgledem wlasnego sumienia, religii, przekonan i dopiero po smierci bedzie z tego rozliczony.
pozdrawiam

#285 Ebi

Ebi

    1

  • Members
  • PipPip
  • 23 postów

Napisano 02 wrzesień 2005 - 09:23

Jeszcze kilka ciekawostek:

http://www.teologia.pl/m_k/zag08-2a.htm
do
http://www.teologia.pl/m_k/zag08-2f.htm

#286 1koło1

1koło1

    1

  • Members
  • Pip
  • 8 postów

Napisano 03 wrzesień 2005 - 01:09

limona-ja nie piszę o pojęciu zła rozpatrywanym przez poszczególne jednostki w zależności od tych czynników o których wspomniałaś - bo to jest oczywiste że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.Ale o złu jako pierwotnej sile (pierwotnej to nie znaczy prymitywnej) sprawczej naszych niegrzecznych zachowań-odpowiedzcie -skąd człowiek wie że coś jest złe- odpowiecie zapewne że tak wymyślił, ustalił czy postanowił że to i to od dzisiaj jest złe a tamto będzie dobre-ale coś go do tego popchnęło żeby w ten sposób pomyśleć. Zło istniało (Oczywiście dobro też-ale teraz mówimy o tym pierwszym) człowiek je tylko zdefiniował, określił i nazwał - uświadomił sobie jego istnienie. Ta świadomość kształtowała postawy i zachowania jednostek, kształtowała normy, przyczyniała się do tworzenia kodeksów i wreszcie prawa. Inną sprawą jest względność pojęcia o którym pisałaś, a które to pojęcie człowiek rzeczywiście
nagina, zmienia, zniekształca, przekręca itd. w zależności od sytuacji, poglądów, wychowania,poczucia winy lub krzywdy, norm itd. Pojęcie to tylko nasza definicja, rozumienie (które może być nie pełne) a nie istota której nie potrafimy pojąć ale mamy świadomość jej istnienia poprzez kontakty z jej przejawami(uczynki i myśli). A jeśli chodzi o grzech- to przecież też pojęcie określające zło tyle że widziane przez pryzmat religii z całą jej filozofią. Choć nie koniecznie zło i grzech mają taki sam zakres- zło jest pojęciem szerszym, pierwotnym-"pierwszym".I jeszcze jedno-intencje( można je nazwać pierwszą myślą) odwołują się bezpośrednio do zła lub dobra, do ich istoty, a jakie one przyniosą skutki tego nie jesteśmy w stanie przewidzieć- to pajęczyna zbiegów okoliczności, zewnętrznych czynników na które kompletnie nie mamy wpływu. Gdy mamy dobre intęcje i byśmy wiedzieli o złych skutkach naszych poczynań to prawdopodobnie byśmy nigdy nie dopuścili do ich ziszczenia. I tu ujawnia się istota pierwotnego dobra o którym pisałem w nawiasie czy raczej jego przejaw.
Złe intencje to odwołanie do pierwotnego zła i znów pajęczyna zbiegów okoliczności, a skutki paradoksalnie mogą być dobre dla upatrzonej ofiary- ale niestety w tym wypadku motorem do działania było zło.
Pozdrawiam (przepraszam za błędy)

Zmieniony przez - 1koło1 w dniu 2005-09-03 02:13:22

Zmieniony przez - 1koło1 w dniu 2005-09-03 02:21:35

Zmieniony przez - 1koło1 w dniu 2005-09-03 02:22:14

Zmieniony przez - 1koło1 w dniu 2005-09-03 02:23:59

#287 Savir

Savir

    1

  • Members
  • Pip
  • 6 postów

Napisano 03 wrzesień 2005 - 17:19

kolo chodzi tobie o to ze swiadomosc = sumienie?
Tu sie nie zgadzamy, swiadomosc grzechu masz moze ty ale oceniasz ludzi przez swoją obyczajowosc.
sumienie mialoby byc podstawa naszej duchowosci, sprawiajac ze orientujemy sie w boskich zasadach i odczuwamy zlo. ale plemiona pierwotne i nawet dzisiejsze spolecznosci nieucywilizowane, dają przykład jak plytkie moze byc pojecie sumienia. skladają ofiary, uprawiają kanibalizm i przy tym robia to zgodnie z wlasnym sumieniem. sumienie to moim zdaniem potrzeba wspolgrania z naturą, ale to zdrowy rozsadek wyznacza ramy tego doznania, i to jest wlasnie ta swiadomosc. ludzie mają potrzebe poprawienia wlasnego miejsca po smierci, sami tworza obraz swojego nieba i zasady dobra i zla na ktorych bazuje.
zlo to bylo poczatkowo wszystko to co odbiegalo od pojecia "natury". a dzisiaejszy czlowiek nawet nie wie jaką ma nature, probuje ją sobie wyjasnic w swietych ksiegach ale na wiele sie nie one przydają. ale za to wzajemnie sie dobrze uzupelniają.
pojęcie grzechu jest plynne, kazda cywilizacja upatruje zło gdzies indziej, pojęcie zla i dobra trzeba sie najpierw nauczyc, tak jak Mojzesz tego uczył, ale wyznacza im sie rozne role, wez pod uwage terrorystów ktorzy zabijają zeby dostac sie do nieba.
dlaczego przyczepilem sie do tej nieswiadomosci. Chrzescijanstwo uczy ze zlo jest takze w nas, jest to dobry wniosek, ale zapomina zwrocic uwage ze to co boskiewieczne tez w nas jest. ludzie co prawda mają wiedze o grzechu, ale nie mają jej swiadomosci, bo gdyby wiedzieli, mowiac prosto, ze dobro to szczescie a grzech to cierpienie nie popelniali by ponownie tych samych grzechów. brak im zdrowego rozsadku ktory byłby ich nauczycielem, to tak jak sparzysz sie ogniem, twoje cialo uzyskuje pelna swiadomosc czym jest ogien. dlatego swiadomosc to to co istnieje przed grzechem unikając jego popelnienie. intencja ktora do niego doprowadzila jest emocją, zafalszowaniem obrazu rzeczywistosci i doprowadzeniem do grzechu.
nie uwazam ze tacy ludzie sa niewinni, ale są omylni, bo dla mnie wiara to zdrowy rozsądek, a zdrowy rozsądek to dopiero wolna wola.


Zmieniony przez - Savir w dniu 2005-09-03 18:24:05

#288 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 03 wrzesień 2005 - 22:45

1koło1 wszystko można zinterpretować tak,jak się chce...
z punktu widzenia jednostki...
jest jeszcze postrzeganie całości jako stworzenia..
zarzucasz mi cos ,czego się jedynie domyslasz.

Zmieniony przez - Thoth w dniu 2005-09-03 23:47:37

#289 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 03 wrzesień 2005 - 22:55

Ebi zdaje się,że umarłem dawno temu, a mój sąd szczegółowy trwa wciąż...
wszechświat się kurczy... w szybszym tempie..
okupanci zwijaja żagle..
izrael się wycofuje...
usa stara się zachować twarz wychodząc..
każdy ma takiego Brutusa , na jakiego sobie zasłuży..
ja jestem.. 7 lat za wcześnie.. taki mały falstart.
sam sobie judaszem.. ale cóż.. i tak nikt w nic nie wierzy.
mam nadzieję,że Bóg też w nic nie wierzy.. jeśli w coś wierzy, to przegrał.



Zmieniony przez - Thoth w dniu 2005-09-04 21:18:16

#290 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 05 wrzesień 2005 - 22:53

zima z roku 2005 na rok 2006 była straszna.powódź zalała wiele miast. zasiała zniszczenie, ale najgorsze dopiero nadeszło.. mróz... nim woda opadła nadszedł mróz tak straszny,że ....
a ludzie wciąż szukali wiatru w polu...

#291 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 05 wrzesień 2005 - 22:56



Zmieniony przez - Thoth w dniu 2005-09-05 23:57:27

Zmieniony przez - Thoth w dniu 2005-09-05 23:59:54

#292 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 06 wrzesień 2005 - 07:37



wszystko jest jak deja vu.. strasznie nudne te wasze fikcje.. wybieganie w przyszłość.. obserwatorzy.. co się stanie, jeśli wybiegając w przyszłość zmieni się ją? bo jeśli się to zrobi w przeszłości, to wiadomo.. świat to świetna zabawka.. a teraźniejszość do baza wypadowa..

#293 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 07 wrzesień 2005 - 07:45

"Bóg jest miłością"... to zabawne.. słowa powtarzane wciąż i wciąż.. jakby ktoś wierzył,że kłamstwo powtarzane wielokrotnie staje się prawdą.
a jednocześnie główny zarzut stawiany sektom, czyli bombardowanie miłością.
dialog między religiami... cóż.. sługa, który nawiązuje dialog wbrew przykazaniu " nie będziesz miał innych bogów.. " i tym podobnych sformułowań nie może liczyć na wyrozumiałość i przebaczenie.wprowadzanie cudzych bogów do domu Pana.. to chyba nie był dobry pomysł, jeśli faktycznie jest tylko jeden Bóg.oznacza to tylko,że albo go nie ma chwilowo w domu, albo jest za słaby, by podtrzymać twierdzenie,że jest tylko jeden.
uwierzcie w Boga, on wam wybaczy... tylko czy to coś zmieni?

słowa, słowa, słowa... obietnice bez pokrycia..



czy wasz Bóg ma poczucie humoru?
a może sami jesteście dowcipami, których nigdy nie zrozumiecie?

Zmieniony przez - Thoth w dniu 2005-09-09 01:13:42

#294 Kaine

Kaine

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 09 wrzesień 2005 - 23:37

bez Jego poczucia humoru nie ma głębszego sensu nasze stworzenie, bez naszego wiara w Niego.

#295 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 10 wrzesień 2005 - 08:56

dziękuję za takie poczucie humoru.. i życzę jak zwykle.. nawzajem...
w obronie własnej... po trupach i bogów i ludzi..
zwyczajnie ich nie rozróżniam, bo to identyczne stany skupienia.
choć w większości przypadków udaje mi się rozróżnić osobniki nawiedzone duszą od tych "czystych".

Zmieniony przez - Thoth w dniu 2005-09-10 10:00:14
P.S. zabawne... moja córka ma na imię Ofelia...

Zmieniony przez - Thoth w dniu 2005-09-10 11:15:33

#296 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 10 wrzesień 2005 - 22:49

log out

#297 Kaine

Kaine

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 12 październik 2005 - 22:35

bywaj Thoth,miło było poznać.

#298 mojave

mojave

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 289 postów

Napisano 27 październik 2005 - 23:05

Bóg jest miłościa i sprawiedliwością.Na KRZYZU Jezusa spotkała sie Boża miłość i Boza Sprawiedliwość.Wybór nalezy do nas.

#299 Kaine

Kaine

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 27 październik 2005 - 23:09

tia ...ale co ,to ma wspólnego z paradoksem antychrysta?

#300 mojave

mojave

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 289 postów

Napisano 27 październik 2005 - 23:56

Hi,Kaine czy ja wiem.Ale piszą tu,że Bóg jest tylko Miłościa albo strasznym Sedzia.Dlatego napisałam.

#301 Reactor

Reactor

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 52 postów

Napisano 28 październik 2005 - 08:12

zrobiliście z Boga kogoś kto zawsze wybacza i zarazem kogoś okrutnego (piekło). Bog bedzie zgładzał niewiernych podczas sądu wiec nie myślcie ze wystarczy wierzyć. Wiara bez uczynkow jest martwa. I jeszcze piekło. Ileż ludzi juz odwrocilo sie od Boga wlasnie przez pieklo, ze jest sprzeczne z milością Boża? Kiedy przejzycie na oczy ze nie ma piekła a dusza moze umrzeć. To podstawowe klamstwo szatana, juz w Edenie powiedział do Ewy "nie umrzesz" i tak dzisiaj sobie teraz podobnie mysli caly swiat ze po smierci dalej swiadomosc gdzies bedzie, prawda jest taka ze jedyna nadzieja na to ze zycie nie skonczy sie na smierci to szukanie Boga.

#302 limona

limona

    1

  • Members
  • Pip
  • 0 postów

Napisano 29 październik 2005 - 08:48

skoro grzeszna dusza umiera, to wytlumacz mi z kad wszystkie duchy, z ktorymi niejednokrotnie ludzie mieli doczynienia??
pozatym mowisz sama wiara nie wystarczy, ostatnio chyba to ty sie sprzeczales, ze jak ktos nie wiezy w Boga nie dostapi zbawienia, bo to jest najwazniejsze, uczynki sa na drugim koncu mniej wazne?? ale moglo mi sie pomylic z kims innym wiec z gory przepraszam.
pozdrawiam

#303 Reactor

Reactor

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 52 postów

Napisano 29 październik 2005 - 10:29

juz ci tlumacze moj punkt widzenia limono .

Na poczatek przytocze kilka wersetów:
1 Mojzeszowa 2:7 [u]"I stał się człowiek duszą żyjącą"[/u] w biblii tysiaclecia zamieniono slowo dusza na istota ale zapomnieli o 1 koryntian 15:45 gdzie napisane jest [u]"Tak też jest napisane: Stał się pierwszy człowiek , Adam, duszą żyjącą, a ostatni Adam duchem ożywiającym."[/u]

Widzimy w tym wersecie ze czlowiek stał sie duszą, on nie wszedl jako dusza w cialo tylko czlowiek z krwi i kosci STAŁ sie duszą.

Jozuego 11:11 [u]"Zabili też każdą duszę, która była w niem, ostrzem miecza mordując, tak iż nie zostało nic żywego; a Hasor spalił ogniem."[/u](biblia gdańska) tutaj rowniez katolicki przeklad usunal slowo dusza.

Tutaj z kolei widzimy ze dusza jest traktowana jak osoba jak czlowiek ktory moze umrzeć.

Ezechiela 18:4 [u]"Oto dusze wszystkie moje są, jako dusza ojcowska tak i dusza synowska moje są; dusza, która grzeszy, ta umrze."[/u] (biblia gdanska) poraz kolejny KRK zamienil w tysiaclatce dusze na osobe, a to biorac pod uwage reszte wersetow ma kluczowe znaczenie jesli chodzi o dogmat niesmiertelnej duszy.

Koheleta (kaznodzieji) 9:5 [u]"Bo żyjący są świadomi tego, że umrą, lecz umarli nie są świadomi niczego ani już nie mają zapłaty, gdyż pamięć o nich poszła w zapomnienie."[/u]

Psalm 146:3,4 [u]"Nie ufajcie w książętach, ani w żadnym synu ludzkim, w którym nie masz wybawienia. Wynijdzie duch jego, i nawróci się do ziemi swojej; w onże dzień zginą wszystkie myśli jego."[/u](biblia gdanska) tutaj rowniez KK zagrał nie fer i zamiast gina jego mysli to jest przepadna jego zamiary Byle słowo ale zmienia znaczenie.

to nie sa wszystkie wersety potwierdzajace smiertelnosc duszy ale mysle ze narazie wystarczy. Daja swiatlo na to dlaczego ludzie wierza w dusze niesmiertelna, kosciol modyfikuje biblie na wlasne potrzeby i szary czlowiek czytajac te wersety nie zauwazy w nich wiekszej sprzecznosci z tym co go uczono.


Co to duchow i zmarlych. Same te wersety potwierdzaja ze to nie zmarli nawiedziaja nas. To demony, gdzies wyczytalem z twoich postow Limona ze jestes "wtajemniczona" jesli chodzi o zle moce z tamtego swiata, jesli tak nie chyba nie musze ci tlumaczyc jaka maja moc one i co potrafia, przecierz doskonale moga nasladowac zmarłą osobę. Nie bez powodu biblia potepia kontakty spirytystyczne, jesli potepia to znaczy ze Bog ani zaden anioł ani nikt przyjazny Bogu nie ma z tym nic wspolnego, jesli tak jest to za tym stoi szatan ktory jak pisze biblia "przyobraza sie ciagle w anioloa swiatlosci". Do tego jest werset w bibli ktory mowi ze z chwila smierci czlowiek zostaje uwolniony z winy grzechu, ze zaplacił juz kare. Zaplata za grzech smierc i koniec. A nie wieczne meki jak to sobie wyczytali w Apokalipsy pekajacej w szwach z symboliki.

Izajasza 8:19 [u]"A gdy wam będą mówić: Radźcie się wywoływaczy duchów i czarowników, którzy szepcą i mruczą, to powiedzcie: Czy lud nie ma się radzić swojego Boga?Czy ma się radzić umarłych w sprawie żywych?"[/u] (biblia warszawska) zerknijcie jak napisano w tysiaclatce, przekrecony sens tak ze niejako biblia sugeruje nawet ze czlwowiek POWINIEN kontaktowac sie ze zmarlymi.

Czlowiek ze strachu przed smiercia proboje wmawiac sobie ze byt nie skonczy sie po kilkudziestu latach. Gdyby dusza mogla ciagle gdzies zyc to po co zmartwychwstanie? dlaczego Jezus pokazywał ze czlowiek moze umrzec i wstać zaraz na nogi z krwi i kości po tym jak umarł, sam pokazał na czym polega zmartwychwstanie. Wiec na zdrowy rozum jesli dusza nie umiera to zmartwychwstanie jest kolejnym oxymoronem biblijnym ktory kosciol tlumaczy swietą tajemnicą.

Jesli chodzi o uczynki. Chodzi mi o to ze wiara katolicka nie jest na tyle dosadna ze wierni chca sie zmieniac, oni grzesza bez mrugniecia okiem i nawet nie sa za to zganieni. Za "kare" odmowia kilka modlitw i po klopocie. Dlatego wspomnialem o uczynkach, ze wiara bez uczynkow jest martwa. KRK nie zacheca do uczynkow. Jedynie mowi sie o milosci w kilku dniach w roku ale na codzien nikt nikogo nie uwaza za swojego "brata" tak jak powinno być.

Pozdrawiam, ciekawe czy komos bedzie sie chcialo czytac

#304 limona

limona

    1

  • Members
  • Pip
  • 0 postów

Napisano 29 październik 2005 - 10:48

owszem czlowiek stal sie dusza, a raczej Bog tknol w jego cialo ducha zycia czyli dusze.
ludzie przetwazaja Biblie jak to juz pisalam wczesniej na wlasne potrzeby, dlatego nieco zmienila sie jej metoryka, i przez to prawie zawsze jest zle przyjmowana.
co do zapomnienia, polega to na tym, iz najczesciej czlowiek zapomina swoje zycie doczesne, poniewaz w astralu sa tylko uczucia, to czlowiek odczuwa tylko to co zrobil a nie pamieta konkretnych zdazen.
co do duchow i zmarlych to z tego co wiem obecnie az do sadu ostatecznego wszystkie dusze znajduja sie w najnizszej czesci astralu, tej najblizszej ludziom,(czyscicu), nie sa one jednak swiadome tego kim sa, i zostanie tak az do sadu ostatecznego, gdzie zostana rozliczeni ze swojego zycia doczesnego. Bog sam powiedzial ze czyni lidzi na swoje podobienstwo, tym pierwiastkiem jest wlasnie dusza, to tez tak jak Bog nie moze przestac istniec, tak dusza nie moze rozplynac sie w nicosci.
co do uczynkow osobiscie twierdze, ze to uczynki swiadcza o nas, a nie to z jakiego wyznania jestesmy. pierwiastek Boga w kazdej religii jest ten sam, to czlowiek nadaje mu rozne przydomki i ustanawia prawa zadzace sie dana religia czy wyznaniem, ale o tym jakimi jestesmuy ludzimy swiadczymy sami, a nie religia, a szybciej ateista moze isc do nieba, kory bedzie postepowal zgodnie ze swoim sumieniem, niz ksiadz, ktory glosi kazania, a pozniej gania sie z nozem z innym, bo przegral w pokiera.
pozdrawiam

#305 Reactor

Reactor

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 52 postów

Napisano 29 październik 2005 - 11:04

heh mam troche inne zdanie na ten temat. Z tego co wyczytalem duch a dusza to nie to samo. Poza tym skoro w czyscu o ktorym biblia nic nie mowi ludzie sa nieswiadomi to jak medium sie z nimi kontaktuje a oni mowia co i jak? Kolejny paradoks. I te astrale, bujna fantazja czubków od channelignów.

#306 limona

limona

    1

  • Members
  • Pip
  • 0 postów

Napisano 29 październik 2005 - 11:24

jak sie medium kontaktuje?? bardzo prosto, bo nigdy nie przychodzi osoba ktora jest wzywana, a byt ktory sie pojawia podszywa sie i czytajac z umyslow zebranych mowi to co ludzie chca uslyszec, a nie to co jest prawda.
a jesli chodzi o duchy i dusze, to proste, duch=dusza.
duch to byt nieokreslony zmarlej osoby, inaczej zwany dusza, przy czym slowo dusza tyczy sie do ogolu, duch do jednostki.
pozdrawiam

Zmieniony przez - limona w dniu 2005-10-29 12:27:50

#307 Reactor

Reactor

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 52 postów

Napisano 29 październik 2005 - 12:14

duch to nie dusza, w oryginałach hebrajskich w tych miejscach sa uzyte dwa rozne słowa o innym znaczeniu (prosty logiczny werset Hebrajczyków 4:12 [u]i przenika aż do rozdzielenia duszy i ducha, a także stawów i ich szpiku[/u]), tamte wesety jasno mowia co sie dzieje z OSOBA ktora umrze, gina jej mysli, konczy sie swiadomosc, nie chce sie sprzeczac jak w przeczkolu, ale i nie chce sie klucic juz z toba jak kiedys. Dlatego juz w tym momencie koncze ta dyskusje.

ps. Ja podalem twarde wersety, a ty mi mowisz o astralach, czysccu... tego nie uczy biblia.

#308 limona

limona

    1

  • Members
  • Pip
  • 0 postów

Napisano 29 październik 2005 - 12:23

nie uczy, bo pisana i zmieniana jest przez czlowieka, do wielu rzeczy trzeba dochodzic samemu, a nie opierac sie na napisanych wersetach, ktore jak sam wsponiales zagubily po drodze soja pierwotna forme. ja tez sie nie zamierzam sprzeczac ani klucic, wyrazam tylko swoje poglady, i dziele sie wiedza i doswiadczeniami. a co do giniecia to owszem ginie ich swiadomosc ale nie ich jestestwo:) o czym juz wspomnialam.
pozdrawiam

#309 _boru_

_boru_

    1

  • Members
  • PipPip
  • 29 postów

Napisano 31 październik 2005 - 20:22

Skoro wedlug biblii po smierci nic nie ma, to co to ma oznaczac:

19. A był pewien człowiek bogaty, który się przyodziewał w szkarłatne szaty
i kosztowne tkaniny i co dzień wystawnie ucztował.
20. Był też pewien żebrak, imieniem Łazarz, który leżał u jego wrót
owrzodziały,
21. I pragnął nasycić się odpadkami ze stołu bogacza, a tymczasem psy
przychodziły i lizały jego rany.
22. I stało się, że umarł żebrak, i zanieśli go aniołowie na łono
Abrahamowe; umarł też bogacz i został pochowany.
23. A gdy w krainie umarłych cierpiał męki i podniósł oczy swoje, ujrzał z
daleka Abrahama i Łazarza na jego łonie.
24. Wtedy zawołał i rzekł: Ojcze Abrahamie, zmiłuj się nade mną i poślij
Łazarza, aby umoczył koniec palca swego w wodzie i ochłodził mi język, bo
męki cierpię w tym płomieniu.
25. Abraham zaś rzekł: Synu, pomnij, że dobro swoje otrzymałeś za swego
życia, podobnie jak Łazarz zło; teraz on tutaj doznaje pociechy, a ty męki
cierpisz.
26. I poza tym wszystkim między nami a wami rozciąga się wielka przepaść,
aby ci, którzy chcą stąd do was przejść, nie mogli, ani też stamtąd do nas
nie mogli się przeprawić.
27. I rzekł: Proszę cię więc, ojcze, abyś go posłał do domu ojca mego.
28. Mam bowiem pięciu braci, niechaj złoży świadectwo wobec nich, aby i oni
nie przyszli na to miejsce męki.
29. Rzekł mu Abraham: Mają Mojżesza i proroków, niechże ich słuchają.
30. A on rzekł: Nie, ojcze Abrahamie, ale jeśli kto z umarłych pójdzie do
nich, upamiętają się.
31. I odrzekł mu: Jeśli Mojżesza i proroków nie słuchają, to choćby kto z
umarłych powstał, też nie uwierzą.
Luk. 16:19-31 (BW)

Rozumiem, ze jest to przypowiesc, ale czy Jezus odnosil by sie w swoich przypowiesciach do poganskich wierzen ?

Zmieniony przez - _boru_ w dniu 2005-10-31 20:23:57

#310 Reactor

Reactor

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 52 postów

Napisano 31 październik 2005 - 21:22

sam sobie odpowiedziales. To jest przypowiesc, to jest fikcja, a tamte wersety jasno mowia, wprost.

To PODSTAWOWE klamstwo szatana (do ewy powiedział "z całą pewnością nie umrzesz"). Zasiał tyle róznych wersji na pozagrobowe zycie. Czlowiek kiedy mniema ze po smierci dalej bedzie gdzies istniał jego byt jest spokojniejszy, w tym momencie nie bedzie sie az tak bardzo starał przypodobać Bogu bo i tak bedzie gdzies zawsze jego jestestwo.

Poza tym polowe biblii nie mialo by najmniejszego sensu, bo wiemy ze Bog jest doskonaly i wszystko co robi jest doskonałe. Jaki zatem mialby sens 80letni zywot czlowieka w męczarni biedzie i nienawiści całego swiata, czlowiek nie wytrzyma i sie powiesi a za to pojdzie do piekła. Ot mi logika i milosc Boza. Najwiekszy strach jaki moze sie w czlowieku zrodzic to strach przed smiercią, przed niebytem. Bog moze sprawic ze czlowiek nie przestanie istniec i wlasnie to naprawde sprawia ze ludzie rzeczywiscie chca mu służyc z CALEGO SERCA tak jak w biblii przykazano. Mamy XXI wiek czas przemyślec jaki jest sens zycia. SENS ZYCIA LUDZKIEGO. KRK nie dostarcza takiej odpowiedzi.

Prawdziwy sens zycia to żyć na ziemi w rajskich warunkach WIECZNIE bez chorob nienawisci biedy i rzadnej pieniadza wladzy. Wystarczy wyobrazic sobie chocby moment z takiego stanu a odrazu czlowiek wie ze to jest prawdziwy sens zycia. ZYC WIECZNIE tu na ziemi. Przeceirz takie było pierwotne zamierzenie, to wszystko jest w ksiedze rodzaju. Dlaczego Bog mialby zrezygnowac odrazu z tego wszystkiego i wymyslic ze ludzie beda szli do nieba po 80 latach meczarni? Biblia mowi przecierz ze co Bog postanowił NA PEWNO sie spełni

#311 limona

limona

    1

  • Members
  • Pip
  • 0 postów

Napisano 31 październik 2005 - 22:02

masz racjie ludzie boja sie smierci ale tej doczesnej, "wszyscy chca isc do nieba, ale nikt nie chce umierac". co do wierzenia w zycie poza grobowe i kare po smierci, to sie z toba nie zgodze, poniewaz to wlasnie przez ta niewiare w Boga, a raczej nie dopuszczanie mysli ze cos zlego moze nas spotkac po smierci i bedziemy przezywac przez wiecznosc krzywdy ktore wyzadzilismy sprawa, iz ludzie mysla tylko o dniu dzisiejszym, i dlatego nasz swiat wyglada tak, a nie inaczej. co do zycia na ziemi, to nie po to czlowiek ma umrzec, zeby pozniej wrocic w cialo, ktore go bylo przyczyna takiego zbladzenia, bo przeciez przez nasze potrzeby doczesne mamy swiat jaki mamy, pozatym zostaje jeszcze fakt ze cialo mimowolnie sie samo starzeje, wiec jak bys chcial byc w ciele ktore sie rozklada, lub wstac z grobu jako kosciotrup?? o ile jeszcze te kosci by byly??
pozdrawiam

#312 Reactor

Reactor

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 52 postów

Napisano 31 październik 2005 - 22:07

przecierz Adam i Ewa mieli zyc wiecznie na ziemi. Po grzechu Bog sprawil ze czlowiek zaczal sie starzec i umierac (byc moze wplynał jakos na DNA). Przecierz umrzec mieli dopiero gdy zgrzeszyli. Jesli mieli by i tak umrzec to bez sensu był by zakaz jedzenia z drzewa w srodku ogrodu bo i tak nie umarli od razu tylko za jakis tam czas. Tak wiec logiczny wniosek ze mieli zyc wiecznie. Czy dla Boga to jakis problem?

#313 limona

limona

    1

  • Members
  • Pip
  • 0 postów

Napisano 31 październik 2005 - 22:18

nie wiem czy wiesz, ale jablko bylo symbolem poznania dobra i zla, to jest oczywiscie tylko przenoscnia, ale chodzilo tu o fakt ze skoro ludzie znaja dobro i zlo, ale sa ograniczeni przez pewne potrzeby fizyczne zycia doczesnego, ich dalsze zycie w edenie nie mialo by sensu, bo mogli by zniszczyc raj, tak jak zrobili to z ziemia, to tez czlowiek zostal wygnany, coraz bardziej i bardziej oddalal sie od Boga, az mamy to co mamy, gdzie dla wielu Bog jest abstrakcyjna bajka dla niegrzecznych dzieci.
pozdrawiam

#314 Reactor

Reactor

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 52 postów

Napisano 31 październik 2005 - 22:29

sorry ale jakos nie znalazlem tutaj uzasadnienia?? maslo maslane. Czlowiek doskonaly ma doskonale zainteresowania. Wystarczy ze wszyscy by sie kochali i byli cierpliwi, a dlaczego cierpliwi bo by mieli duzo czasu na ziemi, CALA WIECZNOSC i juz by nie bylo zadnego problemu na ziemi, ludzie po wsze czasy zyli by w szczesciu. Dzis szatan podsowa nam grzeszne sklonnosci, kiedy go nie bedzie, czlowiek bedzie mogl wiesc takie sensowne zycie, bez pospiechu bedzie mogl spelnic swoje kazde marzenie, nie martwiac sie ze lata leca.

#315 Reactor

Reactor

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 52 postów

Napisano 31 październik 2005 - 22:36

i jeszcze jedno, albo ktos jest dobry albo zly, nie ma posrednich barw. Albo zginiesz albo przezyjesz, proste i sensowne. Tak jak biblia mowi ze letnich wypluje.

#316 limona

limona

    1

  • Members
  • Pip
  • 0 postów

Napisano 31 październik 2005 - 22:50

czlowiek rodzac sie jest dobry, to swiat go czyni zlym, a co do twojego stwierdzenia ze jak by nie bylo problemow, to by bylo super.
dobrze ale sa dwa warunki, ktorych nie da sie spelnic:
1. to ludzie sobie na wzajem zgotowoja taki, a nie inny los, i ani Bog ani szatan nie ma tu nic do powiedzenia, bo gdyby czlowiek nie chcial to by nie czynil zle, w koncu ma wolna wole i to do niego nalezy decyzjia jak postapi.
2. jeszcze sie taki nie narodzil, co by kazdemu dogodzil. jako ludzie mamy rozne potrzeby i wartosci, jako byty zyjemy tylko swera uczuc, i tylko jako energia niematerialna jestesmy w stanie zyc w szczesciu i harmonii.
wg mnie to co pisze ma sens, wg ciebie to co ty piszesz, teraz tylko kto ma racjie?? dowiemy sie tego po smierci.
pozdrawiam

#317 taurusNS

taurusNS

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 743 postów

Napisano 31 październik 2005 - 23:00

Limono, Limono dlaczego z Mangowego oblicza w wilczą skórę weszłaś?!
Dlaczego mi to uczyniłaś!!?? :)A poza tym witam cię serdecznie buźka!!!
Toth - w jednej z wcześniejszych Twoich wypowiedzi zwróciłem uwagę na twierdzenie, że to człowiek stworzył Boga. Pomyliły Ci się wektory chłopcze! Od Boga wszystko pochodzi co istnieje i wszystko jest jego samokreacja, jego doświadczaniem samego siebie - równiez zło pochodzi od niego bo nie ma nic poza Bogiem co jest.
Człowiek jest obdarzony wolną wolą bo jest to przejaw miłości Boga do człowieka, który został stworzony na obraz i podobieństwo Boże. jak to rozumieć - bardzo prost, człowiek jest istota duchową i pochodzi od Boga tak więc jest Nim, bo wszystko co istnieje wyszło od Boga i do niego powróci. Pamiętaj toth wszechświat jest przepełniony światłem bożej miłości (oddech Boga)tylko Ziemia cały czas jest w mocy Lucyfera i walka o nia wciąż trwa. On wiadomo jako książe Ciemności mistrz kłamstwa i dezinformacji oddziela światło boże od Ziemi i dlatego niewielu ono oświeca (także księży). Tothu - strasznie miotasz się w swoich wypowiedziach i rozumowaniu a to jest niestety dowodem na to, że jesteś młody i człowiekiem małej wiary.To jest tylko moja prywatna opinia do której mam prawo, bo dokładnie przeczytałem te tematy i wasze wypowiedzi.
Totch zmień raczej ksywę na legion bardziej pasuje do Twojego obrazka i "twarzy"
Limonko bądz bardziej krytyczna, odnoszę wrażenie, że czasami jesteś za miękka, czyżbyś się zmieniła? Nie chce mi się w to wierzyć!


#318 Reactor

Reactor

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 52 postów

Napisano 31 październik 2005 - 23:08

jak to nie ma znaczenia. Czlowiek na poczatku byl doskonaly, biblie podobno znasz i gadasz taki rzeczy ze szatan nie ma z tym nic wspolnego? Poczytaj troche biblii zanim zaczniesz osmieszac sie swoja madroscia na tematy biblijne. Sorry ale w tym momencie chcesz byc madrzejsza od wersetow.

#319 limona

limona

    1

  • Members
  • Pip
  • 0 postów

Napisano 31 październik 2005 - 23:28

a witam witam Taurusku:)
co do wilka to z nim tez mam pewne sentymenty, i stwierdzilam ze czas nieco zmienic widoczny wizerunek, co do miekniecia to nic z tych rzeczy, ale skoro ostre wypowiadanie opinii nie pomaga, to stwierdzilam ze moze tlumaczenie cos da:)

reaktor
znowu mnie nie zrozumiales, chodzi mi o to ze jesli szantan by byl za cale zlo odpowiedzialny, to gdzie tu wolna wola?? tak samo zly moze podpowiadac czlowiekowi, jak i jego aniol stroz, ale kogo czlowiek poslucha zalezy tylko od niego samego, na tym polega wolna wola, a to ze latwiej czlowiekowi isc za glosem rozsadku i wygody zamiast serca, to mamy co mamy, ale jest to wina glownie czlowieka, a szukanie winnego we wszystkim i wsztstkuch tylko nie w sobie, to naturalna tendencjia czlowieka, ktora zawsze sie ujawnia gdy cos sie zlego stanie. "zwyciestwo ma wiele matek, przegrana zadnego ojca" przemysl to.
pozdrawiam

Zmieniony przez - limona w dniu 2005-10-31 23:29:56

#320 Reactor

Reactor

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 52 postów

Napisano 01 listopad 2005 - 09:41

wiec chodzi ci o wolną wole. Czlowiek nie ma miec niezaleznie wolnej woli, mial. Bog stworzył czlowieka z wolna wola po to zeby sam mogl wybrac czy chce mu sluzyc czy nie. Przeceirz czlowiek potrafi grzeszyc. A zycie wieczne, to nagroda. Mozna zyc po swojemu i umrzec albo tak jak Bog sobie zyczy. Poza tym zycie wg bozych miernikow nie jest dla nikogo uciazliwe!

Czy przestrzeganie 10 przykazan komus nie wyjdzie na dobre? Wiec praktycznie czlowiek ma zycie za darmo. A jesli ktos lubi wszystkie te niegodziwe rzeczy to jego brocha, ale ma swiadomosc tego ze nie dostanie nagrody czyli zycia wiecznego.

W przyszlosci ma juz nie byc tolerowania grzechu. Czlowiek bedzie na tyle doskonaly ze grzech odrazu bedzie oznaczał jego smierc i taka osoba prawdopodobnie odrazu zostanie usmiercona z wyroku bozego. Jesli cale spoleczestwo bedzie czyste nikt nie bedzie juz grzeszyl, bo po pierwsze jest szczesliwy bez np narkotykow, a po drugie zakosztował zycia bez chorob w pelnym wiecznym szczesciu i juz ani mu sie sni porzucic to wszystko.

Czlowiek bez kierownictwa i wladzy bozej nie potrafi sam zapewnic sobie szczescia dlatego kiedy przyjdzie krolestwo to sam Bog bedzie decydowac o wszystkim, tylko pod wladza Boza czlowiek moze zyc tak jak mial zyc czyli w szczesciu.

Zycie wieczne to nagroda, a nie standard dla kazdej duszy, czy grzesznej czy czystej.

#321 limona

limona

    1

  • Members
  • Pip
  • 0 postów

Napisano 01 listopad 2005 - 11:06

czy ja powiedzialam ze stosowanie 10 przykazan jest uciazliwe>?? nie.
co do nagrody, to jesli bedziesz robic wszystko na tej ziemi z mysla o nagrodzie (zyciu wiecznym), to na 99% jestem ci w stanie zagwarantowac ze tej nagrody nie otrzymasz, czymu?? temu iz nie bedziesz dobry bezinteresownie, a dlatego ze bedziesz chcial otrzymac nagrode, z tego co sie orientuje jest to bycie dobrym na pokaz, czyli dewodzctwo, lub jak kto woli "smierc u dupy, dupa do pokuty". co do tej twojej wizji raju to tez cos troche inaczej to pojmuje, poniewaz anioly maja wolna wole, i od buntu lucyfera nie bylo incydentow, ale nie dlatego ze nie maja wolnej woli, ale z wlasnego wyboru, i w cale po buncie nie byla im ona odebrana. jesli chodzi o ludzi jest podobnie, po co Bog mial by nam dawac wolna wole, jesli ktoregos dnia bysmy byli jej pozbawieni?? stali bysmy sie marionetkami, a z tego co wiem raj to nie teatrzyk z kukielkami, a Bog nie jest terrorysta, wizja jaka ty przedstawiles nadaje takie skojazenie raju.
cytat:
"W przyszlosci ma juz nie byc tolerowania grzechu. Czlowiek bedzie na tyle doskonaly ze grzech odrazu bedzie oznaczał jego smierc i taka osoba prawdopodobnie odrazu zostanie usmiercona z wyroku bozego."
pozdrawiam

Zmieniony przez - limona w dniu 2005-11-01 11:10:05

#322 PiotrAleks

PiotrAleks

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 146 postów

Napisano 01 listopad 2005 - 12:09

Witam
Mam wrażenie, że jedynie słuszne zdanie ma tylko i wyłącznie Reactor….
Tak przynajmniej wynika z twoich postów….

Mi przychodzą w tym miejscu słowa Jezusa z Ewangelii według św. Mateusza,
Które pozwolę sobie przytoczyć:

„ 13 Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy, bo zamykacie królestwo niebieskie przed ludźmi. Wy sami nie wchodzicie i nie pozwalacie wejść tym, którzy do niego idą*.
15 Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy, bo obchodzicie morze i ziemię, żeby pozyskać jednego współwyznawcę*. A gdy się nim stanie, czynicie go dwakroć bardziej winnym piekła niż wy sami.
16 Biada wam, przewodnicy ślepi, którzy mówicie: Kto by przysiągł na przybytek, to nic nie znaczy; lecz kto by przysiągł na złoto przybytku, ten jest związany przysięgą. 17 Głupi i ślepi! Cóż bowiem jest ważniejsze, złoto czy przybytek, który uświęca złoto? 18 Dalej: Kto by przysiągł na ołtarz, to nic nie znaczy; lecz kto by przysiągł na ofiarę, która jest na nim, ten jest związany przysięgą. 19 Ślepi! Cóż bowiem jest ważniejsze, ofiara czy ołtarz, który uświęca ofiarę? 20 Kto więc przysięga na ołtarz, przysięga na niego i na wszystko, co na nim leży. 21 A kto przysięga na przybytek, przysięga na niego i na Tego, który w nim mieszka. 22 A kto przysięga na niebo, przysięga na tron Boży i na Tego, który na nim zasiada.
23 Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy! Bo dajecie dziesięcinę z mięty, kopru i kminku*, lecz pomijacie to, co ważniejsze jest w Prawie: sprawiedliwość, miłosierdzie i wiarę. To zaś należało czynić, a tamtego nie opuszczać. 24 Przewodnicy ślepi, którzy przecedzacie komara, a połykacie wielbłąda! 25 Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy! Bo dbacie o czystość zewnętrznej strony kubka i misy, a wewnątrz pełne są one zdzierstwa i niepowściągliwości. 26 Faryzeuszu ślepy! Oczyść wpierw wnętrze kubka, żeby i zewnętrzna jego strona stała się czysta.
27 Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy! Bo podobni jesteście do grobów pobielanych, które z zewnątrz wyglądają pięknie, lecz wewnątrz pełne są kości trupich i wszelkiego plugastwa. 28 Tak i wy z zewnątrz wydajecie się ludziom sprawiedliwi, lecz wewnątrz pełni jesteście obłudy i nieprawości.
29 Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy! Bo budujecie groby prorokom i zdobicie grobowce sprawiedliwych*, 30 i mówicie: "Gdybyśmy żyli za czasów naszych przodków, nie byliśmy ich wspólnikami w zabójstwie proroków". 31 Przez to sami przyznajecie, że jesteście potomkami tych, którzy mordowali proroków! 32 Dopełnijcie i wy miary waszych przodków!* 33 Węże, plemię żmijowe, jak wy możecie ujść potępienia w piekle?
34 Dlatego oto Ja posyłam do was proroków, mędrców i uczonych*. Jednych z nich zabijecie i ukrzyżujecie; innych będziecie biczować w swych synagogach i przepędzać z miasta do miasta. 35 Tak spadnie na was wszystka krew niewinna, przelana na ziemi, począwszy od krwi Abla sprawiedliwego aż do krwi Zachariasza*, syna Barachiasza, którego zamordowaliście między przybytkiem a ołtarzem. 36 Zaprawdę, powiadam wam: Przyjdzie to wszystko na to pokolenie."

i może jeszcze ten fragment : (Mt, 24, 9-14)

"9 Wtedy wydadzą was na udrękę i będą was zabijać, i będziecie w nienawiści u wszystkich narodów, z powodu mego imienia. 10 Wówczas wielu zachwieje się w wierze; będą się wzajemnie wydawać i jedni drugich nienawidzić. 11 Powstanie wielu fałszywych proroków i wielu w błąd wprowadzą; 12 a ponieważ wzmoże się nieprawość, oziębnie miłość wielu. 13 Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony. 14 A ta Ewangelia o królestwie będzie głoszona po całej ziemi, na świadectwo wszystkim narodom. I wtedy nadejdzie koniec."

Najbardziej jednak zaskoczyła mnie ta, twoja wypowiedź:

"To PODSTAWOWE klamstwo szatana (do ewy powiedział "z całą pewnością nie umrzesz"). Zasiał tyle róznych wersji na pozagrobowe zycie. Czlowiek kiedy mniema ze po smierci dalej bedzie gdzies istniał jego byt jest spokojniejszy, w tym momencie nie bedzie sie az tak bardzo starał przypodobać Bogu bo i tak bedzie gdzies zawsze jego jestestwo.

Poza tym polowe biblii nie mialo by najmniejszego sensu, bo wiemy ze Bog jest doskonaly i wszystko co robi jest doskonałe. Jaki zatem mialby sens 80letni zywot czlowieka w męczarni biedzie i nienawiści całego swiata, czlowiek nie wytrzyma i sie powiesi a za to pojdzie do piekła. Ot mi logika i milosc Boza. Najwiekszy strach jaki moze sie w czlowieku zrodzic to strach przed smiercią, przed niebytem. Bog moze sprawic ze czlowiek nie przestanie istniec i wlasnie to naprawde sprawia ze ludzie rzeczywiscie chca mu służyc z CALEGO SERCA tak jak w biblii przykazano. Mamy XXI wiek czas przemyślec jaki jest sens zycia. SENS ZYCIA LUDZKIEGO. KRK nie dostarcza takiej odpowiedzi.

Prawdziwy sens zycia to żyć na ziemi w rajskich warunkach WIECZNIE bez chorob nienawisci biedy i rzadnej pieniadza wladzy. Wystarczy wyobrazic sobie chocby moment z takiego stanu a odrazu czlowiek wie ze to jest prawdziwy sens zycia. ZYC WIECZNIE tu na ziemi. Przeceirz takie było pierwotne zamierzenie, to wszystko jest w ksiedze rodzaju. Dlaczego Bog mialby zrezygnowac odrazu z tego wszystkiego i wymyslic ze ludzie beda szli do nieba po 80 latach meczarni? Biblia mowi przecierz ze co Bog postanowił NA PEWNO sie spełni"

Czy więc są słowa Jezusa na Ostatniej Wieczerzy?

"23 On zaś odpowiedział: «Ten, który ze Mną rękę zanurza w misie, on Mnie zdradzi. 24 Wprawdzie Syn Człowieczy odchodzi, jak o Nim jest napisane, lecz biada temu człowiekowi, przez którego Syn Człowieczy będzie wydany. Byłoby lepiej dla tego człowieka, gdyby się nie narodził»."

Jasno i ewidentnie jest tu mowa o wieczny potępieniu...

Po tym Jezus, również mówi :

"29 Lecz powiadam wam: Odtąd nie będę już pił z tego owocu winnego krzewu aż do owego dnia, kiedy pić go będę z wami nowy, w królestwie Ojca mojego»*."

Tu z kolei mowa jest o królestwie Ojca. Według ciebie to szatan wmawia, że jest życie pozagrobowe?

Często mam również nieodparte wrażenie, że co chwila atakujesz Kościół Katolicki, nie chodząc pewnie na Msze Święte, jak więc możesz krytykować słowa, których nie słyszysz....
NIe wiem czy oglądasz dzisiaj film o św. ojcu Pio...
Przytoczę ci słowa św. o.Pio, w trakcie rozmowy z lekarzem, który nie krył się ze swoją niewiarą :
" Ojcze ale ja nie wierze w Boga...(ten lekarz)
To nic...Bóg wierzy w ciebie... (św. o.Pio)"

Czy widzisz ile miłości i Bożego miłosierdzia jest w tych słowach?

Pozdrawiam


#323 Reactor

Reactor

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 52 postów

Napisano 01 listopad 2005 - 13:01

sorry ale kosciolem do mnie nie przemowisz nie widze w tym wszystkim krzty boskosci.

Sadzisz ze werset jezusa ktory mowil o Judaszu ze lepiej zeby sie nie urodził, jest "sliniejszy" od tamtych? Przeicerz Jezus nie powiedzial ze bedzie odbywał wieczne meki, a tamte wersety jasno mowia ze nie ma czegos takiego. Judasz potem sie powiesił ze zgryzoty. Zapewne o to chodzilo Jezusowi. Poza tym kosciol myli pojecia pieklo (hades) z ognista gehenna.

Biblia mowi o prokach ktorzy szli do hadesu (piekla), jezus był przeceirz w piekle 3 dni (ostatnio pewien katolik mi powiedzial ze poszedl tam zeby nawrocic szatana, powiedzial ze na mszy tak mowil ksiadz, a podobno wszystko jest poparte wersetami). Wiec o co chodzi z tym pieklem, za to gehenna to stare miejsce w ktorym palono zwłoki (martwych ludzi) za miastem, palono doszetnie. Wlasnie to symbolizuje ognista gehenna, ma byc calkowitym zgladzeniem grzesznika.

Inny paradoks, wg KRK czlowiek idzie albo do nieba albo do piekla albo do czyscca, nie wiem skad sie u nich wzial czysciec ale zajme sie pieklem. Otoz wyczytalem w biblii ze ludzie powstana z szeolu(hades,pieklo), powstana, zmartwychwstana zarowno PRAWI jak i nie prawi. I juz caly dogmat w tym momencie sie rozsypal jak domek z kart, bo prawi ida do piekla, potem i tak z niego wyjda, Jezus tez tam był chociarz nie wiadomo za co, przeceirz powinien dostac predzej nagrode niz jeszcze go do piekla zrzucac

A co do faryzeuszy, dalej te wersety mowia jescze np o celibacie, az trudno tego nie przypisac do ksiezy.

I poraz kolejny milosc heh sorry ale ja nie widze milosci ani w srod wiernych KRK ani wsrod duchownych KRK, heh z drugiej strony logiczne jest zachwycac sie takim zadkim przejawem milosci (ktos tam cos madrego powiedzial i zrobil) jesli zadko sie ja widzi w tej religii.

ps. Pieklo szeol i hades to jedno i to samo, tylko w roznych jezykach.

#324 Kaine

Kaine

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 01 listopad 2005 - 14:57

niszczycie najlepszy temat na tym forum,jest tyle pobocznych wątków pseudoreligijno-filozoficzno-teologicznych ,tam jest miejsce na pokorne powielanie ...czy jest tu jakiś moderator?

p.s. taurusns Thoth odszedł,gdybyś dokładnie przeczytał temat tak jak piszesz domyśliłbyś się.

#325 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 02 listopad 2005 - 17:07

z wieloznacznością i formmą tłumaczenia może wyjść niezły cyrk.
dajmy na to łacińskie "lupa".
na przykładzie legendy o powstaniu Rzymu można wysnuć wniosek,że bliźnięta wykarmiła:
1: lupa= wilczyca
2: lupa= nierządnica
to tylko kwestia interpretacji.
jednak problem paradoksu antychrysta nie dotyczy pytań na to, czy Bóg jest dobry, czy zły...
to raczej zasada kija i marchewki.próba udowodnienia,że każda przyczyna przynosi skutek.
no i nie rozumiem wciąż, co jest tak wielce pociągającego w wiecznym życiu, by zawracać nim sobie głowę.... nie można zatrzymać przemijania, a każdy dzień czyni nas starszymi.. do czasu, gdy śmierć staje się wybawieniem.Bo to prędzej , czy później nastąpi.
nikt nie rodzi się dobry, ani nikt nie rodzi się zły.
zresztą są to pojęcia odnoszące się jedynie do rzeczywistości, w której dana jednostka się znajdzie.Konstrukcja społeczeństwa utrudnia jedynie aklimatyzację.Bo społeczeństwo, cywilizacja potrzebuje urozmaicenia.
jak wyglądałby świat, gdyby wszyscy chodzili w długich ,biwłaych szatach z gałązkami palmy w dłoniach i śpiewali :- hallelujah!!!???
umiar.. czyli równowaga... jing-jang... to jest to, do czego dąży świat materialny.. bo jego dotyczą prawa fizyki.wyrównywanie stężęń.


#326 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 02 listopad 2005 - 17:12

Bóg narodził się ze świadomości...
ciągle mam nadzieję,że na początku nie było słowa... mam nadzieję,że na początku była myśl.. myśl, która zrodziła rozumne słowo.
taurus... ludzie mogą żyć bez Boga... Bóg potrzebuje ludzi,żeby istnieć...

#327 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 02 listopad 2005 - 17:27

co do przeinaczeń...
"O Judices! judicium vestrum judicavero!"
tekst ten dotyczy sądzenia przez sędziów.nie jest ogólnikiem , stwierdzającym, żeby nie sądzić...

#328 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 02 listopad 2005 - 17:34

co do wizji raju i pojęcia grzechu...
czużby raj miałby być miejscem, w którym będzie się zapobiegało występkom?
w końcu co za problem dla Boga,żeby znać przyszłość? i zapobiegać?
stawianie krzyży przy drogach symbolizowało raczej,że wolny wybór oznacza mękę... w końcu lepiej iść utartą ścieżką...
tylko gdzie ona prowadzi?

#329 Kaine

Kaine

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 02 listopad 2005 - 18:16

hmmm...Thoth a jednak jesteś?to dobrze...witaj więc ponownie,skoro cię już żegnałem.

#330 taurusNS

taurusNS

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 743 postów

Napisano 02 listopad 2005 - 21:48

Kaine - wiedziałem, że Toth nie odszedł!:)
Toth - to jak powstał Bóg i co było pierwsze to nie na nasze marne głowy rozstrzygać, aczkolwiek każdy ma prawo sobie pofilozofować i w tym się zgodzę, że przed słowem była myśl.... Nie zgodzę się jednakże z Twoim stwierdzeniem, że to ludzie są dla Boga, ludzie to zaledwie maluśki ułamek w możliwościach kreacji Boga. Popatrz na potęgę kosmosu i jaka Ziemia jest w nim mała. Uważasz, że cały wszechświat Bóg stworzył tylko dla ludzi? Ja twierdzę, że nie, jesteśmy jedną z niezliczonych populacji zamieszkujących "Dom Pana".... Gdyby Bóg stworzył w kosmosie tylko człowieka to zaiste ubogi by miał pomyślunek....

#331 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 03 listopad 2005 - 15:48

Kaine.. czasem tu zerkam...

taurusie... nie zastanawiam się nad tym, czy On istnieje i kto jest dla kogo.dla mnie pozostawienie człowiekiowi wolnej woli stało się faktycznym rozdzieleniem Jego świata od tego, co dał człowiekowi... oczywiście przy założeniu, że dał... a ponoć dał człowiekowi ziemię... Myślę jednak ,że nieporadność działań ludzkich wynika z faktu, iż w raju nie odbyło się dobrowolne przekazanie człowiekowi ziemi, lecz jej w jakiś sposób zawłaszczenie.A to z kolei musiało pociągnąć za sobą jakąś klątwę , która towarzyszy działaniom ludzkim , jak chociażby przy budowie Babel...
jeśli założyć,że Bóg jest początkiem i końcem drogi, to człowiek znajduje się między młotem a kowadłem... Bóg jest podwaliną i jednocześnie jest wystarczająco wysoko, żeby nikt go nie dosięgnął... w końcu co by się stało, gdyby się okazało,że nie jest niepokonany.. zresztą sam fakt istnienia przeciwnika(szatana) wskazuje,że twórca wszystkiego sam sobie stworzył wroga... a przeciwnikiem jest każdy, kto dąży do doskonałości...
każdy , kto wszechstronnie się rozwija.

#332 Savir

Savir

    1

  • Members
  • Pip
  • 6 postów

Napisano 03 listopad 2005 - 17:00

"to jak powstał Bóg i co było pierwsze"
jest taki sposob pojmowania rzeczy, chyba zwiazany z huna, polegajacy na odrzucaniu sprzecznosci jezykowych, bardzo to upraszcza swiat, w takim swiecie nie ma dobra i zła, milosci i nienawisci, ale jest dobro i nie-dobro, milosc i nie-milosc, tak jak wiedza i niewiedza...a wlasciwie istnieje tylko dobro, a w tym jego wzrost i zanik. w takim jezyku nie ma poczatku czegos jako narodzin i nie ma konca czyli smierci,bo jak sie na przyklad odejmie cos z dobra to zawsze pozostanie dobro, w takim ukladzie nie ma tez indywidualnosci, jest tylko jedność i nie-swiadomosc.sformulowanie rzucic sie w jednosc brzmi wtedy calkiem sensownie. jezyk wyznacza pewien sposob widzenia swiata, i mozna sie teraz zastanowic, czy ludzie ktorzy przezyli olsnienia, nie potrafia czesto opisac co doznali, bo nasz jezyk jest zbyt ubogi, czy moze jest zbyt skomplikowany...

#333 taurusNS

taurusNS

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 743 postów

Napisano 03 listopad 2005 - 22:28

Drogi tothu!
wszystko co istnieje od Boga pochodzi i bogiem wszysko jest co jest.
Bóg podzielił swoja materię i stworzył to co istnieje. Dał wolną wolę wszystkim swoim bytom - bo Bóg jesst miłością której cZłowiek nie może pojąć. Lucyfer chciał być jak Bóg i powstało zło (w skrócie). Bóg dopuścił do tego po szanuje wolną wolę. Bóg nie walczy ze złem w klasyczny sposób, to zło samo rozbija się o miłość bożą co jednak nie umniejsza jego potęgi.
Pamiętaj drogi tothu ... zawsze mamy wybór albo wybierzesz dobro a jak nie to wybrałeś zło nie ma niczego pośredniego! Nie można stać na boku tych sił i się przyglądać!
Pozdrawiam (myśl o Bogu bo warto....On jest Twoją jedyną nadzieją!)

#334 taurusNS

taurusNS

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 743 postów

Napisano 03 listopad 2005 - 22:30

savir jest wiele mądrego w tym co napisałeś ale nie bójmy się nazywać rzeczy po imieniu - owijanie g. w bawełnę nic nie daje.

#335 Savir

Savir

    1

  • Members
  • Pip
  • 6 postów

Napisano 04 listopad 2005 - 21:15

taurus wlasnie ten lęk o ktorym wspomniales nie sprawia trudnosci w dzieleniu rzeczy na dobre i zle...

#336 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 06 listopad 2005 - 14:59

drogi taurusie... Twój pobłażliwy ton przywołuje mi obraz przygrubawego jowialnego proboszcza, który po sutym obiedzie łagodnie tłumaczy podług średniowiecznej etymologii ,że człowiek , czyli homo kojarzy się z humus , czyli ziemią jsko glebą i bezpośrednio wywodzi się od słowa humilis czyli uniżony,pokorny...
pewnie gdyby dokładnie poszukać Pisma, to znalazłoby się powiązanie homo erectus nie z człowiekiem wyprostowanym, a z człowiekiem fallicznym, albo raczej z erekcją.

#337 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 06 listopad 2005 - 15:03

Bóg jest miłością?
to żałosne, jeśli komuś się wydaje,że Boga można zdefiniować lub wstawić go w ramkę... To jest błąd kościoła instytucjonalnego, że teoretyzuje Boga.Ale podciągając te teorie kościół ten na każdym etapie historii świata może być tym, który umywa ręce...to gwarantuje mu nienaruszalność i trwałość od 2000 lat...
dewotyzm polega na tym, że to co dobre przypisuje Bogu, a wszystko co złe wszelkiemu innemu stworzeniu.
miłość to tylko słowo ogłupiacz... co zresztą widać dokoła...
jeśli mam duszę.. to jest ona moja.. nie należy ani do Boga ani do szatana... jeśli jej potrzebują, to ich problem...

każdy sposób jest dobry na jej(duszy) pozyskanie? nawet bełkot o miłości?

Zmieniony przez - Thoth w dniu 2005-11-06 15:07:17

Zmieniony przez - Thoth w dniu 2005-11-06 15:09:06

#338 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 12 listopad 2005 - 14:01

świat wydaje się być zbudowany na fikcji, gdzie wszystko zostało artystycznie przykryte słowem, obrosło mitami i legendami.Historia zdaje się być zapisem nie faktycznych zdarzeń, a jedynie koloryzowanych opowieści snutych przez bajarzy. Idealizowanie świata przeszłego... brak realizmu w ocenie rzeczywistości... to wszystko to karykatura cywilizacji.
zupełnie jak "Miś" Barei... Wasze religie, kościoły , są jak szafa z ołtarzem , jako magnetofonem, gdzie co jakiś czas ,mniej lub bardziej regularnie otwiera się drzwi i skanduje:
-łubu dubu, łubu dubu, niech nam żyje... itd.
ale to na nic, bo owszem, Bóg jest miłością, ale trzeba być strasznie naiwnym, żeby twierdzić, że to miłość inna niż własna, czyli narcyzm.

#339 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 12 listopad 2005 - 14:09

taurusie... spokojnie mogę sobie stać z boku i nie dać się wciągać w rozgrywki.. cudze rozgrywki.. zarówno Bóg ,jak i szatan , jak również określane przez nich dobro i zło to zwykła demagogia... stać mnie co najwyżej na stwierdzanie:
- tak, tak, macie rację... -tak jak to się robi w stosunku do chorych psychicznie... wszak i jednego i drugiego można spotkać jedynie w istotach personifikujących je, inaczej zwanymi "koniem pana Boga" lub z drugiego końca kija"opętanym".nawiedzony ,twierdzący,że jest Bogiem , klasyfikuje się do szpitala psychiatrycznego na równi z wcieleniami napoleonów, cezarów i innych tym podobnych.
"miłujcie nieprzyjaciół swoich"... cóż.. oczekuję ,że Bóg zaprzestanie walki ze swoim przeciwnikiem i pokaże, jak to się robi... to całe miłowanie...

#340 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 12 listopad 2005 - 15:50


z egipskiej niewoli głupoty autorytetów---- racz nas wybawić Panie
....................

#341 taurusNS

taurusNS

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 743 postów

Napisano 13 listopad 2005 - 13:56

Thothu z całym szacunkiem albo jesteś po stronie dobra albo zła nie ma "stoję z boku" bo nie mozna być poza nawiasem istnienia. Nic na to nie poradzisz - Bóg, Absolut czy jak Go nazwiesz jest Twoim stwórcą i nic na to nie poradzisz, że jesteś jego stworzeniem jesteś przypisany do tego świata który stworzył Bóg i nic na to nie poradzisz a stojąc z boku tylko potwierdzasz to że jestes w opozycji do dobra buntujesz się a tam gdzie nie ma dobra jest...dryfujesz w złym kierunku.
Bardzo proszę innych o wypowiedż w tej materii.
Pozdrawiam

#342 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 14 listopad 2005 - 14:03

taurusie.. ależ ja się nie buntuję.. nie jestem niewolnikiem żadnego Boga.. korzystam wprost ze swojego prawa do wolnej woli.. a moją wolą jest nie angażować się w żadne burdy pod żadnym sztandarem... tak się składa,że mogę sobie stać z boku.. bo mimo,że Bóg rzekomo wie wszystko, to nie wie, gdzie ten mój bok jest... poza tym jest za słaby, by mnie zmusić do potępienia czegoś, co sam stworzył.. jego świat , jego problem.. jeśli chodzi o moje życie... to nie ma niczego do powiedzenia.nie ma też niczego ciekawego do zaoferowania, a i ja nie zamierzam płacić za towar nie zamówiony... jak mówi Pismo, Bóg dał człowiekowi ziemię... Ktoś chyba nie pojmuje tutaj pojęcia własności.. jeśli coś dał, to dał... nie jego.. a jak wiadomo, kto daje i odbiera, ten się w piekle poniewiera...

#343 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 14 listopad 2005 - 14:08

i jeszcze jedno... póki co znam swiojego ojca i swoją matkę... znam też mechanizmy powodujące powstawanie zarodka ludzkiego.. nie jestem żadnym dzieckiem bożym ani jego tworem. znam swoich rodziców i daleki jestem od nazywania kogokolwiek innego matką lub ojcem.
czcij ojca swego i matkę swoją... to przykazanie nie mówi niczego o samozwańcach nazywających się ojcami, matkami...
co do zaniechania walki odsyłam do sceny na górze oliwnej...

#344 Reactor

Reactor

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 52 postów

Napisano 14 listopad 2005 - 14:10

jak to dał? Jedyne co nam dał to zycie. I jeden jedyny zakaz w Edenie. I czlowiek bylby wolny i szczesliwy, zlamal zakaz, wolal zyc po swojemu. I dzis widzimy konsekwencje egoizmu ludzkiego. "Ja mam wolna wole", dobrze ale jesli ja masz to nie znaczy ze wszystkie decyzje ludzkie sa korzystne dla niego samego jak i otaczajacych go ludzi. Posluszenstwo = dar zycia. Zycie po swojemu = zycie ale max do 90lat. Zycie to nagroda. Ziemia to nagroda.

Egoizm...widze egoizm i brak jakiejkolwiek wdziecznosci.

#345 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 14 listopad 2005 - 14:14

no i niestety jeszcze jedno... relatywizm współczesnego świata..
i nie tylko współczesnego...
co to jest dobro? co to jest zło?
wszystko zależy od punktu widzenia... kłania się teoria względności Einsteina.
to co w danej chwili wydaje się złe, może obrócić się w dobro, przynieść pozytywne skutki.
a co do zła.. miłe złego początki...
"nie po słowach...."

#346 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 14 listopad 2005 - 14:20

niczego nie dostałem.wszystko tutaj ma swoją cenę.A Bóg to cwaniaczek, który udaje niebieskiego ptaka, by żyć na cudzy koszt.
Bóg kazał się dzielić? i pomnażać również kazał... co widać po papieżu, który nawołuje do dobroczynności siedząc na górze złota i skąpiąc ... pewnie czeka na tego, który przyjdzie i powie:
dałem ci cośtam cośtam, a ty nie zakopałeś, tylko pomnożyłeś moje dobra?
żałosne...niech się wam wszystko zamienia w złoto.. jak w tej bajce...
albo przyjdzie i powie:
-dałem wam syna, a wy zarabiacie na jego "skórze"?

Zmieniony przez - Thoth w dniu 2005-11-14 14:23:58

#347 haggel

haggel

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 130 postów

Napisano 14 listopad 2005 - 14:41

Widzę Thoth, że Boga nie znasz inaczej byś nie był tak agresywny... nie patrz na Boga oczami papieża - raczej poczytaj biblię tam znajdziesz właściwą drogę.

#348 Reactor

Reactor

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 52 postów

Napisano 14 listopad 2005 - 14:51

dokladnie.

Wlasnie to jest podstawowy grzech calego kosciola. Ze ludzie przez niego odwracaja sie nie tylko od tej instytucji ale i od Boga.

Kosciol tak naprawde ma niewiele wspolnego z przykazaniami i Bogiem.

Co do wzglednosci. Owszem z naszego punktu widzenia cos co jest zle moze wyjsc na dobre, ale trzeba sie zastanowic co jest zle dla ciebie? Zle jest np. to ze nie wolno uprawiac seksu przedmalzenskiego?

Boze zakazy dla niektorych moga byc zle, ale tak czy inaczej kazdy z tych zakazow wyjdzie nam na dobre. I nie mozna mowic tutaj o wzglednosci.

Jesli zalozymy ze Bog zna i wie co jest dla nas najlepsze i kiedy bedziemy sie czuli najszesliwsi to to jest DOBRE bezwzglednie.

#349 PiotrAleks

PiotrAleks

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 146 postów

Napisano 14 listopad 2005 - 17:01

Thoth w twoich wypowiedziach można wyczuć agresję i gorycz...
Doświadczyłeś "czegoś" i szukasz winowajcy, oraz odpowiedzi "dlaczego?"

Dam ci więc cytat do zastanowienia...
(...)"Jezus spojrzał na nich i rzekł: << U ludzi to niemożliwe, lecz u Boga wszystko jest możliwe.>>"(...) Zapewne wiesz w którym momencie Jezus te słowa wypowiedział.

Pozdrawiam

#350 Voo de Mar

Voo de Mar

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 15 listopad 2005 - 20:08

Ja natomiast nie wyczuwam żadnej agresji, jedynie wielką życiową mądrość płynącą z bogatego życiowego doświadczenia. Praktycznie każda wypowiedź Thota jest bardzo sensowna w moim subiektywnym odczuciu.

#351 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 16 listopad 2005 - 12:33

cóż... agresja.. znam takich, co podniesiony głos poczytują za agresję...
znów kłania się relatywizm...
"czy Bóg może stworzyć kamień, którego sam nie będzie w stanie podnieść?"
tylko przez wzgląd na istotę tego forum moje teksty traktują o Bogu i tym, co z nim związane.szczegółowo ujmując Bóg jest taki sam jak wszelkie idee i cele , które sobie wyznacza ludzkość... patrząc na historię świata jasno widać, że cel uświęca środki, po trupach do celu itp...
szukając życia po śmierci jako antidotum na niedole życia w świecie realnym ludzie przypominają raz lemingi, innym razem ćmy, których pole widzenia przypomina tunel, a które bezmyślnie lecą w kierunku światła.
w świetle tym postrzegają postać... jaka to piękna bajka... ciekawe, czy w momencie spalania się w ogniu zdążą zauważyć... że ta postać, to zwykły knot...

jak mało wiary trzeba, by deptać innych w imię bogów, idei?
bo na pewno nie w imię żadnego prawa, oprócz prawa dżungli, albo inaczej mówiąc prawa kaduka.zawsze znajdzie się ktoś silniejszy.

qvo vadis homo?

Zmieniony przez - Thoth w dniu 2005-11-16 12:34:27

#352 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 18 listopad 2005 - 12:37

niczego nie muszę, dlatego wszystko mogę.jestem nikim, więc wciąż mogę być kim zechcę.
ludzie żyjąc w ciemnościach.. rodząc się w świecie ciemności postrzegają to jako naturalne środowisko.dostają gotową papkę informacyjną i są w stanie przetworzyć tylko tę część informacji, która podana została jako "zdrowa".tak ,jak zwierzęta nocne postrzegają noc ,jako naturalne środowisko, a dzień jako coś złego, oślepiającego ich wyczulone oko...
w zasadzie każdy ma w sobie naturę Kaina i Abla.. upraszczając Kain to osobnik wykorzystujący swoją pozycję, inteligencję i siłę przeciwko bezbronnym, lub z pozorną ochroną prawa, czyli Abla.. komplikując można dodać,że Abel w określonych warunkach może zamienić się w Kaina.można to rozciągnąć na grupy ludzkie, społeczności , narody.. sytuacja z jednego człowieka przenosi się na relacje międzyludzkie, międzynarodowe, międzykontynentalne.
zdaje się,że prawo dla zbrodni w świecie ludzi usprawiedliwił właśnie Bóg, dając Kainowi znak nietykalności... to precedens do zastosowania pomroczności jasnej ,czyli nierówności wobec prawa.
widzę równie dobrze w dzień,jak i w nocy."przeszedłem Lete, rzekę zapomnienia suchą stopą... Kain opanował oba brzegi.. teraz siedzę i czekam.Raju nie ma, a piekło jest tylko uśpieniem umysłu.. zapętleniem ... jak znak nieskończoności.czyściec istnieje tylko po to, żeby zapomnieć do którego momentu doszło się w poprzednim życiu.. żeby zaczynać od nowa..wciąż od nowa... "
trzebaby zanurzyć kogoś w "rzece zapomnienia"...


#353 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 18 listopad 2005 - 12:42

albo raczej rzece przypomnienia...
czy każdy święty ma swój wielki świat, jak Ojciec Święty? światy równoległe?czy rywalizują między sobą o względy i prawo do racji , własnych racji? czy tłoczą się u bram żądając zapłaty za swoje poświęcenie na ziemi? ale czy Bóg coś zrobi, jeśli widnieje na sztandarach wszystkich armii?

#354 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 18 listopad 2005 - 12:47

czy obecność Dalaj Lamy w Europie i zażyłość przedstawicieli wszystkich religii ma na celu znalezienie czegoś w rodzaju "małego buddy".. w końcu podobno buddyści potrafią odnajdywać kolejne wcielenia swego mistrza... może potrafią też odnaleźć tego właściwego? Stawiam na to,że coś mieli, ale wszystko schrzanili... jak wieżę babel.. ale to normalne przy takiej bezpodstawnej radości i pozornym pojednaniu...

#355 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 19 listopad 2005 - 14:39

alchemicy słowa bożego...ha ha ha .....

#356 taurusNS

taurusNS

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 743 postów

Napisano 20 listopad 2005 - 10:42

Tothu nie zrozumiałeś mnie do końca - jesteś stworzony przez Boga i w tobie jest cały czas jego część (możesz nazwać to duszą ) i nic na to nie poradzisz albowiem jesteś w "matrycy" bożej kreacji i ewoluującego istnienia. A skoro jest w tobie część Boga więcej jesteś częścią Boga to On przez to wie o tobie-sobie wszystko ale nie ingeruje w Ciebie bo Cie kocha i szanuje Twoją wolną wolę a gdzie Cię ta wola zaprowadzi to jasne Twoja sprawa. On może dawać ci rady natchnienia,chcesz skorzystasz nie to nie, ale nie mów że stoisz obok bo to nie ma sensu.
Pozdrawiam!

#357 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 23 listopad 2005 - 15:18

marność nad marnościami.Bóg chce żebym był pokorny?niepotrzebnie w takim razie umieścił mnie w tej rzeczywistości.w świecie konkurencji to przesadna skrajność.w świecie konkurencji śmierć winna odłożyć kosę i przesiąść się na kombajn.w końcu tempora mutantus.... a ludzie niestety nie.a ludzie bardziej nad równość cenią sobie przyzwyczajenie do przywilejów.często nieuzasadnione.jeśli wszystko się rozwija, również i człowiek ewoluuje.mam czekać na swoją kolejkę?pokornie? autorytety obwarowane kodeksami prawnymi nie są autorytetami tylko tyranami.nie ma różnicy pomiędzy ochroną prawną Breżniewa,a ochroną Prawną Wielkich Polaków.Prawdziwa cnota krytyk się nie boi.
zakładając,że wojtyła był komunistą i zdradził tajemnicę fatimską jak powstrzymać komunizm swoim przyjaciołom, to całkiem możliwe,że cała europa buduje teraz wielkiego misia albo inaczej wieżę Babel.nie dziwi was,że coraz więcej państw buduje mur wokół Polski?Znając sposób walki z komunizmem można przeciwdziałać jego powstrzymaniu.Król był nagi.



#358 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 23 listopad 2005 - 15:19

nie wszystko złoto, co się świeci... i niue wszystko,co ktoś mówi, jest prawdą.

#359 taurusNS

taurusNS

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 743 postów

Napisano 26 listopad 2005 - 11:41

Tothu kończąc dialog z Tobą powiem tylko tyle każdy ma swoją ścieżkę do prawdy i Boga ale na swiecie istnieje również kłamstwo i zło. Ty podążysz tą drogą którą wybierzesz, ale pamiętaj są drogi z których nie ma powrotu.
wyczuwam, że ciebie fascynuje zło (tak?).
Polecam Ci film "Egzorcyzmy Mary Rose" po obejrzeniu przemyśl sobie pare spraw ten film jest na podstawie autentycznych zdarzeń tam zło pokazuje swoje prawdziwe osobowe oblicze!
Pozdrawiam!

#360 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 01 grudzień 2005 - 16:22

dobro kontra zło... prawda -fałsz... jakie to proste.. jak western.. czarne lub białe charaktery.dwukolorowy świat to możliwości obliczeniowe systemów dwójkowych.
nigdy nie fascynowało mnie zło.wprost przeciwnie.
nie interesują mnie założenia,że coś jest dobre, bo na dobre wygląda, bo dobrze o czymś mówią itp.czasem tylko zastanawiam się, skąd tyle naiwności w społeczeństwach.dajmy na to taki Konrad Mazowiecki.Żmudzini byli źli, bo nie byli ch ześcijanami, a ściągnięci do pomocy krzyżacy identyfikujący się z chrześcijanami byli dobrzy.tak dobrzy,że trzeba było coś z nimi zrobić pod Grunwaldem.....

.
.
.
paradoks antychrysta pozornie mógłby stać się paradoksem Chrystusa.ale tylko pozornie.Chrystus jako zbawiciel może wystąpić tylko w jednej roli i nie może przestać być Zbawicielem.wygląda na to, że Antychryst ma więcej możliwości działania wynikających z wiary , niż ten w którego się wierzy.
Antychryst może "grać" rolę zbawiciela.może ukrywać intencje.
itd...

#361 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 01 grudzień 2005 - 16:26

filmy to tylko filmy... gadasz tak, że mógłbym jeszcze uwierzyć w coś w stylu "kręgu" w przełożeniu na sieć komputerową.
"pozorując budowę babki z piasku zbudowałem w sobie wieżę babel.kończąc budowę otarłem pot i pomyślałem:
-teraz ja też jestem"

#362 taurusNS

taurusNS

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 743 postów

Napisano 03 grudzień 2005 - 12:41

Unikasz odpowiedzi wprost na moje pytania a to mi wystarczy ta antykonwersacja to "język węży" a wiadomym jest kogo ten gad reprezentuje.
Wracając do kolorów są również inne kolory niż biel i czerń wiadom przecież.
Aby rozpoznawać dobro lub zło masz sumienie i chociaż może mi to zaprzeczysz ale ono Cię dopadnie wcześniej czy później!
Pozdrawiam egipskiego Totha :)

#363 szaolin

szaolin

    1

  • Members
  • Pip
  • 7 postów

Napisano 05 grudzień 2005 - 15:16

oj Thoth ... masz ok. 13-15 lat, sądząc po wypowiedziach ... musisz dokładniej PS czytać ... przeczytałem troche twoich wypowiedzi ... i musze powiedziec ze jeszcze 3-4 lata temu miałem podobne poglądy ...

... w sumie ciężko ci na co kolwiek odpowiedzieć bo nie stawiasz konkretnycj pytań ...

#364 Kaine

Kaine

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 05 grudzień 2005 - 20:31

szaolin powinieneś czytać, i to więcej niż 'trochę',bez względu na ukończoną 'osiemnastkę'...i nie tylko fora,a pytania wtedy ,być może będziesz zadawał sam.

#365 szaolin

szaolin

    1

  • Members
  • Pip
  • 7 postów

Napisano 06 grudzień 2005 - 16:24

hehe... przeczytałem kilka stron ... ale stwierdziłem że to nie ma sensu ... problemy jakie porusza tu thoth są banalne ... mówiąc prościej myśle że jestem troche na innym etapie ...

#366 wsm

wsm

    1

  • Members
  • Pip
  • 0 postów

Napisano 06 grudzień 2005 - 20:51

ten caly temat to taki monologiczny atak, w imie... no wlasnie?

#367 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 07 grudzień 2005 - 13:30

no tak...wąż, czyli ten gad reprezentuje wiadomo kogo, czyli lekarza
nie stawiam pytań, bo to w rzeczy samej monolog.nie chodzi mi o stawianie pytań, by uzyskać odpowiedzi, lecz o stawianie tez i sprawdzenie, czy ktoś wymyślił coś inteligentnego na zaprzeczenie danego stanowiska.niestety nie da się niczego inteligentnego przeciwstawić. jedyne , niezmienne od wieków sformułowania, które można podsumować twierdzeniem,że naczelny ma zawsze rację, a jak nie mna racji to patrz punkt pierwszy.czyli autorytarny bełkot.nihil novi sub sole, czyli w skrócie fragment księgi koheleta.
jeśli z kolei wszystko jest takie oczywiste, jak sugerujecie, to dlaczego nie jest takie oczywiste? śmieszył mnie cały pontyfikat Wojtyły, tak jak śmieszy mnie niezmiennie padanie na kolana i uniżoność wobec świętych obrazków, złotych cielców.widać urodziliście się (w większości) jako niewolnicy i nie potraficie żyć będąc wolnymi. nie usprawiedliwia to w żadnym przypadku próby narzucenia komukolwiek własnej uniżoności.
jeśli założyć, że ukorzę się przed jakimś-czymś to i tak zrobię to pod presją zakodowanego w instynkt szacunku do życia.
nie ma dla mnie znaczenia, kto jest w waszej rzeczywistości kim.
patrzę na świat oczami każdego , kogo oczami zechcę patrzeć.bo tak lubię.
chociaż mnie to już nudzi.zabawniejsze jest patrzenie w oczy ludziom.widać w nich wszystko.ale cicho sza... kościół krzyczy,że ten co wie, bez spowiedzi co złego zrobili ludzie, to siła nieczysta.
idźcie ścieżką jezusa... z golgoty rozciąga się przepiękny widok...

#368 Voo de Mar

Voo de Mar

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 07 grudzień 2005 - 13:34

Ja akurat Thoth zgadzam się z tym co piszesz i podoba mi się Twój monolog. A zarzut, że masz 13-15 lat jest absurdalny

Zmieniony przez - Voo de Mar w dniu 2005-12-07 13:34:57

#369 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 09 grudzień 2005 - 13:22

zadziwiające,że wszyscy tak optymistycznie przyjmują najnowszą historię Polski.a dla mnie to zwyczajny sukces propagandy.zwłaszcza,że większość kluczowych dokumentów została utajniona lub po prostu usunięta.
ile mam lat i jak wyglądam można przeczytać na którejś ze stron tego postu-monologu.jestem sobie tutaj rezydentem."tutaj" można odczytywać symbolicznie i w wielorakiej interpretacji, bo oczywiście znane są wam pojęcia bycia z czegoś i w czymś jednocześnie oraz bycia z kogoś i kimś, wewnątrz i poza, istnienia oraz nieistnienia itd itp etc....
bawi mnie świat, jestem pod tym względem jak wieczne dziecko.. no i nie rozmnażam się , bo nie lubię się rozdrabniać...
rezyduję sobie....

#370 szaolin

szaolin

    1

  • Members
  • Pip
  • 7 postów

Napisano 09 grudzień 2005 - 20:32

hmm.... łatwo jest poddawać ocenie świat ... myśle że to nie takie trudne mnożyć przeszkody ... ale spróbuj świadomie zauważyć do czego to wszystko prowadzi ... ostatecznie wszystko sprowadza się do "jestem za" lub "jestem przeciw" bez względu na twoją wole; twój wybór, jedna i druga droga wydaje się mieć swoje racje ... ale tylko u kresu jednej znajduje się meta ...

"masz rozum i wolną wole" ... zdecyduj

#371 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 10 grudzień 2005 - 14:55

brak wyboru nie jest możliwością wyboru.bo nie ma w czym wybierać.owszem , dokonuję wyboru w każdej chwili, ale moje wybory dotyczą tylko mojej osoby.
nie mnożę żadnych przeszkód, bo one istnieją, zawsze istniały, zapewne po to,żeby było można wybierać pomiędzy złem a dobrem etc... żeby właściwie wybrać, należy zdefiniować dobro i zło.problem w tym,że co dla jednego jest dobre, drugi przyjmie jako złe i krzywdzące.to oczywiste, ale tylko pozornie.w przełożeniu na rzeczywistość gdybym wybierał tylko to, co ja uważam za dobre musiałbym przestać się liczyć z czyimkolwiek zdaniem. tak samo mogę negować, to co wybierają inni jako dobre, bo dla mnie to nie jest dobre.
wniosek jest taki, że zasada "nie czyń drugiemu , co tobie niemiłe" jest jedną wielką bzdurą.bo co jeśli ja uwielbiam dajmy na to cierpienie fizyczne? czy to ,że jestem masochistą i top lubię oznacza, że mogę katować innych?i tym podobnie...

#372 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 10 grudzień 2005 - 15:04

poddaję ocenie świat , bo żyję i wybieram.to jest dla mnie dobre , to złe... irytują mnie tytuły książek w księgarniach.. np "Pizzaro pogromca Inków". Tytuł wskazuje,że inkowie zagrażali światu, cywilizacji w równym stopniu co hitler i faszystowskie niemcy..albo jeszcze bardziej.A może to po prostu cyrk, a Pizzaro ujarzmiał lwy albo cóś podobnego...
zupełnie jak to,że Mickiewicz wielkim poetą był... podobno, bo ja nie widzę w nim niczego wielkiego.
Litwo!!! Ojczyzno moja?? Ty jesteś jak zdrowie??
cokolwiek wybierają cywilizacje, okazuje się bezwartościowe.bo przychodzą czasy,że wszystko traci wartość.pozostaje tylko właściwa samoocena i zawsze nagradzana zdolność do przetrwania.


#373 taurusNS

taurusNS

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 743 postów

Napisano 11 grudzień 2005 - 10:21

O i tu sie zgadzamy Tothu Pizzaro był zwykłym rabusiem i mordercą, który wraz z fałszywym klerem spowodował "kipisz" biednym Inkom.
Niepotrzebnie mu zaufali wczesniej - bo był podstępny a jego cele były z góry negatywne.I to jest właśnie działanie Węża - sam dałeś dobry przykład.
a takich zdarzeń w historii są tysiące!
Najnowsze to - potajemny wszechstronny nacisk Busha i jego kliki na Unie (zwłaszcza siostrę Anglię) w celu podporządkowania Unii interesom USA!!!!
Pamiętajcie tam jest gniazdoWęża na świecie nie w Rosji czy u Arabów.
Pozdrawiam

Zmieniony przez - taurusNS w dniu 2005-12-11 10:22:31

#374 szaolin

szaolin

    1

  • Members
  • Pip
  • 7 postów

Napisano 11 grudzień 2005 - 19:50

"brak wyboru nie jest możliwością wyboru.bo nie ma w czym wybierać.owszem , dokonuję wyboru w każdej chwili, ale moje wybory dotyczą tylko mojej osoby. "
... co to ma niby znaczyć ? przecież dokonując wyboru w obrębie swojej osoby kształtujesz także otoczenie (jeżeli wrzucisz kamień do wody to do okoła woda będzie rozchodzić się kręgami;w najbliższym otoczeniu będą to większe rezulaty a proporcjonalnie w dalszym coraz to mniejsze) ... żyjemy w społ. i każdy twój wybór ma swoje konsekfencje ...

"żeby właściwie wybrać, należy zdefiniować dobro i zło.problem w tym,że co dla jednego jest dobre, drugi przyjmie jako złe i krzywdzące.to oczywiste"
... i oto masz odpowiedż dlaczego musi istnieć religia (należy decydować tak żeby spęniać pewne standardy i życie mogło się toczyć w zgodzie; o ile ludzie będą jej przestrzegać)

" ale tylko pozornie.w przełożeniu na rzeczywistość gdybym wybierał tylko to, co ja uważam za dobre musiałbym przestać się liczyć z czyimkolwiek zdaniem. tak samo mogę negować, to co wybierają inni jako dobre, bo dla mnie to nie jest dobre.
wniosek jest taki, że zasada "nie czyń drugiemu , co tobie niemiłe" jest jedną wielką bzdurą.bo co jeśli ja uwielbiam dajmy na to cierpienie fizyczne? czy to ,że jestem masochistą i top lubię oznacza, że mogę katować innych?i tym podobnie..."
... w rzeczywistości człowieka można przedstawić pomagając sobie schematem ... spróbujcie sobie wyobrażić pojedynczy byt ludzki jako nieskonczenie wiele cząsteczek;które razem współtworzą całość ... każda cząsteczka odpowiada za jakąś ceche, zdolność, umiejętność,itp. ... to w jakim stopniu się rozwiną i czy wogóle niektóre z nich będa się rozwijać zapisane jest w genach, ale również wpływ na to ma otoczenie oraz my sami;wybory jakich dokonujemy, różnego rodzaju skłonności, odporność, itp. ... właśnie to ma wpływ na to kim będziemy (czy będziemy szli w prawo czy w lewo) żeby człowiek mógł prawidłowo żyć w społeczeństwie musi przestrzegać pewnych praw jak już wcześniej wspomniałem, musi kreowaćsię w taki sposób aby tworzyć z resztą społeczeństwa jedność, podobnie jak krople wody ... nie można "łapaćsię" półsłowek w stylu "nie czyń drugiemu , co tobie niemiłe" ;przekaz nie będzie idealny ponieważ to tylko skarbiec do którego potrzebny jest klucz w postaci dobrej wolnej woli (różni nas to od zwierząt i powinniśmy z tego korzystać) ... na tym polega człowieczeństwo trzeba żyć z całych sił; bo mając życie musimy pokazać że jesteśmy jego warci ... założe się że jeżeli dobrze się ten nasz masochista zastanowi to napewno będzie w stanie wyciągnąć odpowiednie wnioski jeśli nie to powinien starać się o pomoc dla siebie bo jest chory i nie spęnia standardów, co dla ogółu jest destrukcyjne (ale to już temat na inny post lub inne zagadnienia)... wyciągając wniosek ze streszczenia pewnych praw, które opisałem w paru ostatnich zdaniach można zauważyć że żeby coś zbudować to trzeba włożyć to wiele chęci pracy ...

#375 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 12 grudzień 2005 - 12:58

owszem, żeby coś zbudować ,należy włożyć w to wysiłek.cała rzecz polega na określeniu co i czyim kosztem ma być budowane.
wszelkie religie i idee zakładające jakiś odległy do spełnienia cel, dość zresztą enigmatyczny jak np raj, czy społeczeństwo idealne, co zresztą funkcjonuje w założeniu każdego zorganizowanego działania, nie zakłada w rzeczywistości niczego co dotyczyłoby ogółu.pomimo głoszenia szczytnych idei, celów oszustwem staje się przemilczanie źródła środków do budowy.
z historii świata jasno wynika, że wszystko co budowane w imię jakiegoś boga ,jak również idei zakłada podporządkowanie jednostek, społeczności i zabór ich mienia i tożsamości. dzięki temu nie udało się jeszcze nikomu niczego trwałego zbudować.prędzej czy później dochodzi do rozliczeń tak zwanych okresów błędów i wypaczeń.zabawne jest to, że rozliczają historię dekownicy, którzy przetrwali, a rozliczają ją kosztem następnych pokoleń, które nadeszły, lub przetrwały.dekownicy ci udawadniają, tak jak to się dzieje w Polsce, że komunizm był okrutnym systemem niszczącym każdą tożsamość i każde dążenie do wolności i określania własnej tożsamości.
czynią z siebie autorytety, które rzekomo walczyły o jakieś szczytne cele, mają się za weteranów.w rzeczywistości gdyby historia była taka, jak to określają a komunizm tak bezwzględny nie mieliby szansy przetrwania.dlatego mówiłem wcześniej o sukcesie propagandy.
Pana Kaczyńskiego wybory prezydenckie kosztowały 10 milionów złotych.To naprawdę chwalebne, że ktoś chciał zapłacić 2 miliony złotych za rok czynienia dobra.
jeśli czyjeś wybory decydują o moim życiu, jeśli ktoś mi mówi,że mam żyć po to, żeby ktoś gdzieś miał łatwiej i lepiej to ... wrzucę ten kamień do tej wody, o której pisał mój przedmówca.niech rozchodzą się te kręgi wpływając na los innych.w końcu nie jestem tylko po to,żeby mnie poklepywać po plecach.

#376 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 12 grudzień 2005 - 13:11

no i wiem, czym jest dobra wola, poświęcenie..
trochę wracając do paradoksu antychrysta chciałbym zapytać, co takiego zmieniło się w świecie dzięki bezsensownej śmierci Jezusa na krzyżu?
a tak na marginesie , czy umarł dlatego, że nie chciał zająć miejsca wyznaczonego mu (według współczesnych) miejsca w hierarchii? czy potępianie biernych nie jest potępianiem wyborów jakich dokonał Jezus?
film Pasja był niezwykły pod tym względem,że pokazał Jezusa , który chciał żyć swoim życiem, a został wyciągnięty z tej swojej rzeczywistości.
był człowiekiem, niczego nie musiał.był wolnym człowiekiem.
problem w tym,że jego wolność w innym wymiarze zniewalała innych.w wymiarze duchowym równała wszystkich wobec Boga, a to niestety nie pasowało do ogólnego postrzegania świata.określało to ,że nikt nie jest w jakiś specjalny sposób wybrany przez Boga.Dlatego narody wybrane giną.
bo wybrańcy bogów umierają młodo...
pisałem już,że każda idea przegra z przyzwyczajeniem do przywilejów.
bawią mnie teksty,że Jezus gdyby żył dziś, korzystałby z bogactwa.a takie teksty pojawiają się w kościele.śmieszy mnie to, bo takie teksty wynikają z totalnego niezrozumienia podstawowych kwestii tej idei.idei zbawienia.

#377 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 12 grudzień 2005 - 13:19

"siedząc w półmroku obserwowałem obraz "duże ryby pożerają małe"...siedziałem wpatrzony poszukując jakiegoś głębszego sensu.nagle obraz ożył... jak obraz filmowy..ryby rzeczywiście zaczęły się pożerać.. trwało to dłuższą chwilę..obserwowałem największą z nich... nienasycenie... w pewnym momencie została w ramie sama.. pomimo zimnego wyrazu oczu dostrzegłem w nich jakby błysk zadowolenia... powoli opadła ona na dno..siedziałem w ciszy zastanawiając się co teraz... wzbudzone nienasycenie musi natężać głód.. w pewnym momencie zaczęła się szamotać nerwowo poszukując czegoś do konsumpcji... po dłuższej chwili w oczach miałą już tylko szaleństwo... śmieszne... tragiczne... zaczęła pożerać się od ogona... wstałem i wyszedłem gasząc światło..."
'
'
'

w znacznej mierze przypomina mi to cywilizację zachodu.I kościół katolicki.

#378 szaolin

szaolin

    1

  • Members
  • Pip
  • 7 postów

Napisano 12 grudzień 2005 - 22:26

hm... życie ziemskie to tylko krótki przystanek ... trzeba powalczyć, musi być jakiś sposób weryfikacji ci którzy się natrudzą i spęnią to co im przykazane, będą cieszyć się nagrodą ...
hm ... nie słyszałem nigdy w kosciele teori o "wspołczesnym Jezusie"
=]

#379 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 19 grudzień 2005 - 12:53

życie ziemskie, to jedyne, które jest znane.potem wiadomo... dołek, łopata , i substytut życia wiecznego, czyli nagrobek.
nie chodzi o teorie w kościele współczesnym, a raczej o próby usprawiedliwienia działań tego kościoła.i nie tylko tego.
każda religia wyznacza cele, które w rzeczywistości są próbą usprawiedliwiania ich działań.pod tym względem w niczym się nie różnią od "cywilnych" organizacji. problem w tym, że nietrudno jest z obserwacji działań wyciągnąć wnioski i pójść nawet dalej w organizowaniu czegoś "na wzór i podobieństwo".dochodzi do tego,że na zasadzie działąnia kościoła funkcjonują firmy, koncerny, fundacje, sekty , czy radia z tym mohairowym na czele. w dzisiejszych czasach wszystko da się relatywnie usprawiedliwić.problem polega na tym, że zawsze trzeba znaleźć kogoś, kto będzie ponosił odpowiedzialność za niepowodzenie.żydzi, cykliści, masononi.a tak naprawdę nikt nie wie od czego to Jezus zbawił ludzi, tak jak nikt nie wie dlaczego utracono raj.
jeśli wierzyć w przeznaczenie, to o ile niektórzy rodzą się w czepku, to Jezus urodził się w koronie cierniowej.wesołych świąt.

Zmieniony przez - Thoth w dniu 2005-12-19 12:55:34

#380 szaolin

szaolin

    1

  • Members
  • Pip
  • 7 postów

Napisano 21 grudzień 2005 - 10:50

"życie ziemskie, to jedyne, które jest znane potem wiadomo... dołek, łopata , i substytut życia wiecznego, czyli nagrobek"

życie ziemskie jest raczej jedynym tobie znanym, poza tym gdybyś w 100% był pewny innego to nie było by mowy o wierze ... to był by już fakt ... i nasza misja była by za prosta ..., jeśli chodzi o reszte zdania to troche
się to nie "klei", chyba mylisz pojęcia (substytut życia wiecznego, czyli nagrobek)...

"nie chodzi o teorie w kościele współczesnym, a raczej o próby usprawiedliwienia działań tego kościoła.i nie tylko tego.
każda religia wyznacza cele, które w rzeczywistości są próbą"

nie zabardzo rozumiem o jakie chodzi ci teroie, a działań kosciola chyba nie trzeba usprawiedliwiać ... jak ktoś nie chce należeć do kosciola to won ... =]... a poza tym kosciół nie wyznacza nam celów ... nasz cel jest naturalny; podobnie jak nasiona które wydają owowce człowiek dąży do spęnienie ... kościoły są po to żeby pomóc nam się wykształcić i wskazać odpowiedni kierunek ... oczywiście mozna powiedziec że roślina sama może się "rozwijać" ale zauważmy że "dzikie rośliny" nie wydają takiego owocu jak np. owoce domowe z mistrzowską opieką (taką niewątpliwie daje nam Jezus, który powierza to kosciolowi) ...

"pod tym względem w niczym się nie różnią od "cywilnych" organizacji. problem w tym, że nietrudno jest z obserwacji działań wyciągnąć wnioski i pójść nawet dalej w organizowaniu czegoś "na wzór i podobieństwo".dochodzi do tego,że na zasadzie działąnia kościoła funkcjonują firmy, koncerny, fundacje, sekty , czy radia z tym mohairowym na czele"

... w sumie zgadzam się że kościół przypomina inne instytucje ... jednym z naszych działań jest czerpanie z niego to co naprawde jest nam potrzebne ... trzeba zdawać sobie sprawe z tego że kosciół to tylko narzędzie ... dla przykladu powiem że od nas zależy czy będzie nas kształcił czy niszczył (możemy płynąć lub utonąć ... możemy użyćnoża do krojenia noża lub do unicestwienia itp.)

"problem polega na tym, że zawsze trzeba znaleźć kogoś, kto będzie ponosił odpowiedzialność za niepowodzenie.żydzi, cykliści, masononi.a tak naprawdę nikt nie wie od czego to Jezus zbawił ludzi, tak jak nikt nie wie dlaczego utracono raj. "

hmm... każdy odgrywa jakąś rolę w tym "przedstawieniu" ... pytanie którą drogą pójdziesz ty ...

...






#381 szaolin

szaolin

    1

  • Members
  • Pip
  • 7 postów

Napisano 22 grudzień 2005 - 12:37

hmm... nie bardzo rozumiem tej metafory z rybą ... nieuważam żeby porownanie cywilizacji zachodu z kosciolem było trafne ...

#382 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 23 grudzień 2005 - 12:50

nie za bardzo chce mi się tłumaczyć, co miałem na myśli.podsumować mogę Twoją wypowiedź dotyczącą tego "nie podoba sie to won". słusznie ,już stalin twierdził, że "jest człowiek, jest problem, nie ma człowieka, nie ma problemu."
co do swobody wyboru, to ta tak zwana katolicka ewangelizacja pozbawia jednostki możliwości wyboru.stare komunistyczne nawyki, w stylu, kto nie z nami, ten przeciw nam..... pozoranctwo i fetyszyzm.tak naprawdę wygląda to tak, że Bóg dał człowiekowi wolną wolę, a całe działania ludzi skupiają się na tym, by tej woli ludzi pozbawić.na tej samej zasadzie buduje się systemy uzależnień by sprawować władzę nad masami.zresztą jest wiele sposobów szykanowania.najważniejsze i najniebezpieczniejsze są te, które trudno dostrzec, lub są ukryte.tak jak naważniejsze są przepowiednie , których nikt nie zna.te, które nigdzie nie zostały ujawnione.nie można wtedy skorygować "przeznaczenia" , czy też wszcząć działań , by zapobiec wojnom, kataklizmom itp... co prawda to tylko jeden punkt widzenia i to dość ograniczony, gdyż zawsze istnieje wiele płaszczyzn, czy też punktów widzenia, dzięki czemu istnieje w świacie taka różnorodność.
co do "substytutu życia wiecznego zaklętego na cmentarzach i w nagrobkach"... gdyby istniało coś więcej, ludzie nie przykładaliby takiej wagi do pielęgnacji nagrobków, czy innych miejsc pamięci... no i czy można nie cieszyć się, że ktoś, kto zmarł udał się do lepszego świata? dlaczego podświadomie wszyscy tak kurczowo trzymają się tego niedoskonałego, gdy tam , gdzieś czeka jakaś Utopia? bliższe prawdy są informacje , które można wyczytać z działań ludzkich , niźli z wszelkich religii.
nie znaczy to, że nie istnieje inny świat.kierowanie się półprawdami i określanie nieznanego , czy raczej niepoznanego jest jak szukanie wiatru w polu.a wiatr odczuwa się różnie nie tylko przez to, że zmienia on natężenie, ale również poprzez stan umysłu czy też poprzez stan zdrowia itp. każdy odczuwa inaczej, a jedynym wspólnym słowem jest "wiatr".
hasła o prześladowanie kościoła katolickiego brzmią dość zabawnie w sytuacji, gdy procentowo przeważająca większość deklaruje się jako katolicy.to tak, jakby 99 na 100krzyczało,że setna ich dyskryminuje i prześladuje.

#383 taurusNS

taurusNS

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 743 postów

Napisano 23 grudzień 2005 - 16:20

Taki jest punkt widzenia i postrzeganie naszej rzeczywistości jaki dany osobnik ma poziom rozwoju w danym momencie swego istnienia :
mrówka istnieje obok człowieka ale nie jest w stanie zobaczyć i pojąć świata ludzi - jest to niemożliwe, ale to nadal nie zmienia faktu, że zarówno mrówka jak i człowiek istnieją obok siebie.
Podobnie człowiek jest taką mrówką i nie jest w stanie dostrzec i zrozumieć światów i bytów które istnieją "nad" nami. Jednak niektórzy coś tam dostrzegają i dzięki swojemu wyższemu rozwojowi potrafią "zobaczyć" cień innej rzeczywistości w która jest obok nas i kiedyś w nia wejdziemy jak będziemy gotowi.
ŻYCZĘ WSZYSTKIM FOROFICZOM ZDROWYCH I RADOSNYCH ŚWIĄT!!!!!

#384 szaolin

szaolin

    1

  • Members
  • Pip
  • 7 postów

Napisano 23 grudzień 2005 - 18:58

... eeE, to tylko głupie usprawiedliwienia ... religia jest jaka jest i wcale cię nie więźi ... a w polsce z tego co wiem jest większy odsetek innowierców niż przedstawiłeś ... jak napisał kolega renifer ... ciężko pojąć "tamten" (ten) świat ... ja chcem tylko podkreślić że życie to tylko film ([u]aż[/u])w którym odgrywamy swoje role ... i mimo tego że wszystkie sceny są z grubsza wczesniej ustalone to od aktora zalezy jak sie do tego ustosunkuje ... zreszta co obchodza cie przepowiednie, na tym polega życie człowieka żeby próbować ogarniać przeszkody ... a nie tylko rozkładać nieporadnie ręce ... nikt nie mówił że będzie łatwo ...

#385 szaolin

szaolin

    1

  • Members
  • Pip
  • 7 postów

Napisano 23 grudzień 2005 - 19:04

... w sumie mi też ciężko się odnaleść ... czuje się jak OUTsider ... ale próbuje i szukam odpowiedźi, mimo tego że nie raz nie widze sensu ... trzeba się poprostu określić ... czy chce się szukać pozytywów czy mnożyć przeszkody ... nasz świat jest tak skonstruowany żeby się równoważyć ... dlatego nigdy nie będzie można mieć 100% pewności do czegoś ... myśle że to właśnie na tym polega żeby się określić ... czy chce się pracować i coś z życia wynieść czy może narzekać i szukać przeszkód ... jednym słowem chodzi o wole człowieka ... która jest albo dobra albo zła ...

#386 ghore

ghore

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 123 postów

Napisano 25 grudzień 2005 - 13:06

hej witam ludzi dobrej woli i ich pozdrawiam a reszcie zycze oświecenia.. Wchodząc tutaj zaintrygowało mnie co to k@#$ niby jest ten paradox antychrysta?? myslałem ze ktos tutaj musi posiadac sporą wiedzę o tej tajemnej istocie, będącej lucyferem albo moze jego synem (duchowym przynajmniej) tymczasem przegladając strony tego forum odkryłem ze nic nie wiecie o istotach ze świata duchowyego; zamiast tego niektórzy znaleźi sobie miejsc do ulzenia swojej frustracji która przelewają na kler , kk, boga czy usa.
poddam wam wątek do tej tragicznej dyskusji bo sie wkońcu podusicie w tym metliku!!!
Zaczne od tego ze paradoxem antyhrysta jest chrystus . Z człowieczego punktu widzenia paradoxu w samym antychryscie (którego nalezy traktować po prostu jak zbuntowanego anioła sataniela a nie ciemną strone boga) nie ma co poszukiwac bo jest to wazne ale tylko dla samej istoty lucyfera. Nas ludzi o wiele bardziej powinno interesowac paradox w sensie konfliktu postaw i celów jezusa przeciwko lucyferowi i vice versa - dlatego bo ci dwaj Panowie tocza teraz walke o żąd dusz na ziemi. Po krótce zcharakeryzuje "cele" wyzej wymienionych potężnych jestestw, panów duchowych. Zaczne od szatana: przywódca aniołów słynący ze swojego "piekna", bowiem został przez Boga stworzony lub tez uaktywniony z pramaterii w celu żadzenia światłem, być może z tej racji niektórzy go posadzają o popadniecie w pyche i w nastepstwie bunt przeciw ustaleniom Boga. w kazdym razie wystapił przeciw naturalnemu biegowi zdarzeń który był zaplanowany przez boga i wdraża swój własny świat(nie tylko swiatopogląd!) mówiąc żę Bóg sie przeżył a on uczyni ten świat bardziej kolorowym (w końcu anioł światła ;) ) i przyjemnym, ale tylko dla tych którzy sobie na to zasłużą, dla chierarchii ludzi posiadjących władze, lub potrzebnych w procesach jej sprawowania -"wyrobinków". w swiecie szatana i jego bestii ludzie są ograniczeni, zabrana im została pełnia wolności. ci którzy zostali pokonani przez bestie (prawdopodobnie jest ona wynikiem eksperymentów laboratorium lucyfera) odradzaja sie na nowo tak jak u chrystusa ale oczywiscie nie w chrystusie tylko w lucyferze. ograniczeni do czynienia tylko tego co nie jest wbrew woli lucyfera zmieniają swiat na jego modłe (tak zmieniają bo to juz sie dzieje zastanawiałbym sie czy toth nie jest takim pokonanym przez bestie bytem..)
Jakie bedą zasady etyczne lucyferycznego świata ? 1- to juz powiedziana ograniczona wolnosc (nie mozna bedzie czcic boga, chrystusa.. np toth nie jest zdolny uznac ze cos w kosciele katolickim moze byc dobrego) 2- fizyczny hedonizm z zmutowaną miłoscią która bedzie czyms bardziej egoistycznym 3- kult siły, kto posiada władze ustala prawa 4- wzmozony rozwój duchowy (chodzi o siłę ducha) podporzadkowanych wyzej rozwinietych bytów kosztem bytów dopiero co wspinająych sie na "drabine sw tomasza"(czyli zchrystianizowana reinkarnacja) . pod wpływem moich paranormalnyuch doswiadczen lucyfer jawi sie wiec jako osoba zamiezająca wprowadzic pożądek w którym najstarsze byty żadziłyby bez żadnych skrupółów młodszymi, lucyferyczni aniołowie i ich synowie posługiwali sie ludźmi jak niewolnikami niewahajac użyć okrucienstwa aby wykorzystać podległe im rasy. Nie byłoby rozwoju zmierzajacego do zjednoczenia sie z bogiem, za to byłby rozwój technokratyczny w którym "królowie" najwiekszego "króla" lucyfera dzieki armii niewolników i technice stworzyliby sobie raj szczesliwosci z przyjemnosciami kazdemu wg jego własnych upodobań..
Historia Jezusa powinna byc dobrze znana a jesli nie to odsyłam do ewangelii i wpsółczesnych obiawień, np.Vanessa Rayden (?) lub polki Alicji Czuruk. Tak po krótce bo jest juz 3.o1 Jezus jest orędownikiem wolności (w Bogu-Kosmosie) połaczonej ze współczuciem dla wszytkiego co żyje, nie jest tylko meczennikiem jest zachwycony Bogiem i uwaza ze wszytsko co Bóg stworzył jest dobre, więc jak mozna sie domyslic - duzo przyjenosci mozna osiagnąc w tym swiecie. jednak rozwój duchowy opierajacy sie an wrazliwosci wymaga dostrzegania potrzeb egzystencji innych bytów którym powinnismy pomagać na drodze rozwoju czy po prostu w chwilach kiedy im ta pomoc jest potrzebna...pozatym prowadzi wojne z szatanem dlatego jego wyznawcy sa skazani (niejako)na wzmozona czujnosc zeby nie dac sie oszukac i obrócić diabłu(diabolos-rozpraszać) na swoja modłe ....itd...... idę spać :)

#387 ghore

ghore

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 123 postów

Napisano 25 grudzień 2005 - 13:10

napisałem to o 3.01 ale wysłałem rano tj o 13.00 :]

#388 szaolin

szaolin

    1

  • Members
  • Pip
  • 7 postów

Napisano 25 grudzień 2005 - 15:19

... rozwinołeś zagadnienie dot. szatana zato o Bogu wiele nie powiedziałeś ... czyżby cię fascynował ? =]

#389 ghore

ghore

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 123 postów

Napisano 25 grudzień 2005 - 16:32

odpowiedział na temat który nie brzmi hyba paradox Boga? a szatan to mało znana osoba dla ogółu,,, więc dlatego starałem sie skupic na nim co bede gadał o rzeczach które mozecie przeczytac w ksiazkach z biblioteki


#390 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 29 grudzień 2005 - 14:45

wyszedł teraz dopiero galimatias.anioł światła, Bóg ciemności.sam straszne rzeczy.
rochę śmieszne wydają się dociekania dotyczące określania Boga słowami, próby prsonifikowania Go w jakiejkolwik postaci , czy wcieleniu. zaklinanie pzyszłości w słowa.. bezwartościowe słowa... zbiorowa tożsamość absolutu, sugestie dotyczące życia po śmierci, tajemne księgi, przekazy duchowe ... wszystko służące zdobyciu dominacji i monopolu na jedyną prawdę... Sartre twierdził,że literatura zastąpi religię... można to powiedzieć również o filmie czy też innych sztukach i nie tylko sztukach.
wszystko może zastąpić religię, to tylko kwestia pozyskania wyznawców.
a nawet niezależne od wyznawców.równie dobrze można udowodnić,że to , co na nas czeka na końcu to skorodowana puszka pandory, która przez wyżate przez rdzę dziury zakaża przeszłość poprzez nadawanie sygnałów na zasadzie telewizji interaktywnej (wszystkie programy istnieją jakby zapisane na nośniku pamięci, a czas projekcji określonego progamu każdy dobiera sobie sam, dzięki czemu można powiedzieć ,że wszystko dzieje się jednocześnie. tak zwane stany postrzegania rzeczywistości i symptomy rzeczywistości, które poddaje ocenie mózg jdnostki).
wszystko jest bardzo proste, ale ludzie uwielbiają wszystko komplikować.tylko po to,żeby zaistnieć w zbiorowej świadomości.to znaczy życie na ziemi , tu i teraz oraz zasady funkcjonowania społeczności są proste. cywilizacje zachowują się jednak, jakby pzez narzucanie dominacji mogły mieć wpływ na kształt Boga i na sposób jego funkcjonowania.przywołuje się coś, co samo okrśliło "nie wzywaj imienia nadaremno".... a cała reszta zdaje się funkcjonować na naiwnej zasadzie aborygenów australijskich, którzy twierdzili,że gdy coś nie jst nazwane, określone , to nie istnieje.to również jest fragment, wycinek większej całości.bo prędzj czy później ktoś to nazwie i to zaistnieje.coś w rodzaju nieznanej choroby, która do momentu zbadania i opisania mentalnie nie istnieje.
czas, przestrzń, kalendarze, religie, uopie, dążenia, cele...
historia to również teraźniejszość...

#391 Kaczmii

Kaczmii

    1

  • Members
  • Pip
  • 4 postów

Napisano 30 grudzień 2005 - 17:44

W historii świata znajdziemy tylko jedną instytucję odpowiadającą wszystkim wymienionym w Biblii cechom antychrysta. Chrześcijańscy interpretatorzy proroctw od najwcześniejszych wieków identyfikowali ją z papieskim Rzymem. Już w IX wieku Arnulf, arcybiskup Orleanu czy w XIII wieku Eberhard II, arcybiskup Salzburga uważal, że jest nim papiestwo. Także święty Bernard z Clairvaux w XII wieku, Franciszek z Asyżu w XIII wieku, dominikanin Girolamo Savonarola w XV wieku często wypowiadali się przeciwko zaangażowaniu papiestwa w gromadzenie dóbr i politykę, zamiast w głoszenie Ewangelii i pomoc potrzebującym.

Pogląd, że antychrystem jest średniowieczny system papieski utrzymywała większość wybitnych teologów na przestrzeni dziejów chrześcijaństwa. Takiego zdania był też Izaak Newton, który spędził kilkadziesiąt lat swego życia badając proroctwa biblijne. Wszyscy oni stosowali historyczną metodę interpretacji proroctw, według której sekwencje księgi Daniela i Apokalipsy ukazują historię ludu Bożego od czasów tych proroków po adwent Chrystusa.
Proroctwa o antychryście stały się powszechniej znane dopiero w XVI wieku, kiedy wynalazek Gutenberga oraz Reformacja uczyniły Pismo Święte bardziej dostępną księgą. Argumenty reformatorów były tak przekonywujące, że liczni duchowni i zakonnicy opuszczali kościół rzymski, przechodząc na stronę Reformacji.

Utrudniony dostęp do Biblii sprawiał, że do tej pory mało kto znał treść Apokalipsy. Reformatorzy tłumaczyli Pismo Święte na języki narodowe, co przyczyniało się do ożywienia religijnego na bazie wzrostu wiedzy biblijnej, w tym znajomości proroctw.

Papiestwo, aby ratować swój status, szukało alternatywnej wykładni dla tych proroctw. Zadanie to zlecono dwom jezuickim doktorom teologii.
Pierwszy, Lois de Alcazar, posłużył się metodą preterystyczną. Według niej proroctwa Daniela o antychryście wypełniły się w działalności mało znaczącego króla Antiocha IV Epifanesa (175-163 p.n.e.), zaś proroctwa Apokalipsy odnosiły się do przeszłości. Pogląd ten akceptują do dziś szczególnie ci uczeni i teolodzy, którzy kwestionują natchnienie Pisma Świętego. Powód tego wyjaśnia biblista Merrill Tenney:

"Eskalacja znaczenia współczesnej szkoły preterystycznej nastąpiła dopiero w rezultacie wzrostu krytyki biblijnej. W związku z tym, że preteryzm może obejść się bez uznania elementu przepowiedni w proroctwach, a nawet bez wiary w natchnienie Biblii, metoda ta pozwala traktować Apokalipsę jako zwykły dokument historyczny, zawierający eschatologiczne koncepty, które dominowały w czasie jej powstawania."

Drugi z jezuitów, Francisco Ribera, zastosował metodę futurystyczną, odnosząc proroctwa o antychryście do osobnika, który pojawi się w czasach końca, aby rzekomo wprowadzić ludzkość w trzy i pół roku straszliwego ucisku. Umiejętnie manipulując tekstem dziewiątego rozdziału księgi Daniela, który zapowiada rok wystąpienia Chrystusa, jego trzy i pół roczną służbę oraz śmierć, Ribera odniósł ten mesjański tekst do antychrysta, twierdząc, że będzie nim osobnik, który pojawi się na trzy i pół roku w czasach końca. Jego rozprawę rozesłano do wielu europejskich uniwersytetów, ale nie spotkała się z zainteresowaniem Reformatorów, którzy widzieli wypełnienie proroctw o antychryście w systemie papieskim.
W dwa wieki później Edward Irving, zafascynowany futurystyczną interpretacją Ribery, przetłumaczył jego rozprawę na angielski. Zainteresował nią między innymi Irlandczyka imieniem John Darby, który rozpropagował jej tezy w USA. Tak dowiedział się o nich Cyrus Scofield, którego komentarz oparty na tej metodzie stał się w XX wieku autorytetem dla większości protestantów. Z jednej strony tłumaczy to dlaczego wielu z nich odwróciło się od zrozumienia proroctw o antychryście jakie mieli Reformatorzy, a z drugiej ich osobliwe poglądy odnośnie czasów końca, włącznie z tzw. sekretnym porwaniem i nawróceniem Izraela. Teolog George Ladd tak charakteryzuje metodę futurystyczną:

W 1590 roku Ribera opublikował komentarz do Apokalipsy, napisany przeciwko dominującemu wśród protestantów poglądowi, że Antychrystem jest papiestwo. Ribera, zamiast do całej historii kościoła, odniósł Apokalipsę - z wyjątkiem kilku pierwszych rozdziałów - do czasów końca. Antychryst ma być pojedynczą złą osobą, która zostanie przyjęta przez Żydów, odbuduje Jerozolimę, zwróci się przeciwko chrześcijaństwu, zaprze się Chrystusa, będzie prześladował kościół i pozostanie przy władzy przez trzy i pół roku."

Obie interpretacje zawierają elementy prawdy, gdyż niektóre fragmenty Apokalipsy odnosiły się do czasów apostolskich (do przeszłości), a inne do czasów, które są przed nami (do przyszłości). Niestety, obie zawierają też poważne błędy, które dyskwalifikują je, jako wiarygodne metody interpretacji Apokalipsy.

Stanowisko Ribery, że proroctwa o antychryście dotyczą wyłącznie osoby, która pojawi się w dniach końca ( futuryzm) zaprzecza natchnionym słowom apostoła Jana: "A słyszeliście, że ma przyjść antychryst, lecz oto już teraz wielu antychrystów powstało" (1J. 2:18). Jan nie odnosi terminu "antychryst" do pojedynczej osoby, lecz do każdej istoty lub instytucji, która pożąda pozycji Chrystusa. To samo napisał Paweł, mówiąc, że już w jego czasach działa moc, która ujawni się w pełni po upadku Imperium Rzymskiego (2Tes.2:7). Zalążki odstępstwa istniały już w I wieku toteż proroctwa o antychryście nie mogły odnosić się wyłącznie do osobnika, który dopiero nadejdzie, ani tym bardziej do ateistycznej Rosji czy Chin, które wówczas jeszcze nie istniały, choć i takie interpretacje pokutują dziś wśród zwolenników futuryzmu.

Z kolei pogląd Alcazara, że proroctwa o antychryście z księgi Daniela dotyczą Antiocha IV Epifanesa (preteryzm), ignoruje fakt, że Pan Jezus traktował Daniela jako proroka, odnosząc jego słowa do przyszłości, a nie do przeszłości, jako wypełnione już w osobie zmarłego dwa wieki wcześniej Antiocha Epifanesa. Pan Jezus powiedział: " Ujrzycie 'ohydę spustoszenia', o której mówi prorok Daniel" (Mt.24:15). Metoda preterystyczna ignoruje też zapowiedź Jezusa otwierającą Apokalipsę, według której proroctwa tej księgi odnoszą się także do czasów przyszłych (Ap.1:19).

Dr Kenneth Strand wykazał, że preterystyczne zastosowanie apokaliptycznych proroctw, szczególnie tych z rozdziałów 13 i 17, do pogańskiego Rzymu czy poszczególnych cesarzy rzymskich jest w praktyce nie do utrzymania. Wcześniejsi chrześcijańscy badacze Pisma Świętego (tzw. Ojcowie Kościoła), jak Ireneusz, Tertulian czy Hieronim rozumieli, że antychryst pojawi się dopiero po upadku Imperium Rzymskiego, toteż żaden z nich nawet nie wspomniał o tym, żeby Neron czy inny cesarz był wypełnieniem apokaliptycznych proroctw o
antychryście, jak dziś wierzą zwolennicy metody preterystycznej.
Oprócz preteryzmu i futuryzmu wymienić można jeszcze dwie szkoły interpretacji proroctw: idealistyczną i historyczną.
Pierwsza sugeruje, że księgi Daniela i Apokalipsy zawierają uniwersalne prawdy, które mają znaleźć zastosowanie w życiu wierzących w każdym czasie. Jest to prawdą, dlatego czytając je musimy dojrzeć i zastosować w swym życiu zawarte w nich ponadczasowe prawdy, zamiast koncentrować się jedynie na znaczeniu symboli. Z drugiej strony, podejście to ignoruje kilka klarownych wskazówek w samym tekście, które dowodzą, że pewne ich fragmenty odnosiły się specyficznie do wczesnego okresu, inne do czasów późniejszych, a jeszcze inne tylko do czasów końca.

Metoda historyczna sugeruje, że kolejne sekwencje księgi Daniela zapowiadają losy ludu Bożego od czasów Daniela po czasy końca, zaś podobne sekwencje w Apokalipsie opisują dzieje kościoła Bożego od czasów apostoła Jana aż po powtórne przyjście Chrystusa. Metodę tę stosowali reformatorzy i wszyscy znamienitsi badacze proroctw do czasów kontrreformacji. Jej zastosowanie, gdy idzie o proroctwa o antychryście będziemy mogli zaraz prześledzić.


MAŁY RÓG
(DANIEL 7)
(Od punktów przykład przypowieści; Od myślnika historyczne wypełnienie)

1. Mały Róg wy-łania się wśród dziesięciu rogów-państw (w.8) wyrosłych na terenie Imperium Romanum (w. 19-20. 24).
-Historyk Aleksander Flick napisał: "Z ruin politycznego państwa rzymskiego wyrosło wielkie duchowe imperium w gigantycznej postaci kościoła rzymskiego."
Papiestwo odziedziczyło po dawnym Rzymie miasto na siedmiu wzgórzach, Kurię Rzymską (rzymski Senat), nazwę " kościół rzymski", łacinę, jako język liturgiczny. Papieże przybrali purpurę i szkarłat cesarzy, a po Konstantynie Wielkim takie tytuły, jak Pontifex Maximus czy Vicarius Christi. Totalitarny system Imperium Rzymskiego, w którym władza świecka sprzężona była z religijną znalazł kontynuację w średniowiecznej unii kościoła i państwa.

2. Jest inny od reszty (w.24).
- Państwo Kościelne było inne od otaczających je królestw Europy, mając charakter religijny, a moc polityczną.

3. Pomimo, że pojawia się później niż owe królestwa, przyczynia się do upadku trzech z nich, urastając do większej rangi (w. 8.20.24).
-Trzy plemiona ariańskie krępowały poczynania papiestwa w Italii. Za sprawą jego interwencji w 493 roku upadli Herulowie, w 534 roku Wandalowie, zaś Ostrogoci stracili znaczenie w 538 roku. Papieżem został Wigiliusz, którego pontyfikat zaczął nową erę w dziejach papiestwa. Jeden z historyków napisał: "Aż do VI wieku wszyscy papieże uznawani są za świętych. Wigiliusz rozpoczyna linię papieży, którzy nie noszą tytułu świętych, odtąd bardzo rzadko im nadawanego. Odtąd papieże nie poświęcają się wyłącznie sprawom kościoła, lecz coraz bardziej angażują się w sprawy świata, stając się politykami, a wreszcie władcami państwa kościelnego."

4. Prześladuje i wytraca "świętych Najwyższego", czyli ludzi wierzących (w. 25).
-Kościół prześladował i zabijał przy pomocy świeckiego ramienia. Wielu zginęło wskutek działalności Świętej
Inkwizycji, której idea zrodziła się w IV wieku, gdy chrześcijaństwo stało się religią sponsorowaną przez państwo. W roku 1252 wprowadzono tortury.
Inkwizytorzy - głównie zakonnicy - posługiwali się takimi metodami jak: biczowanie, przebijanie dłoni, wyrywanie paznokci, miażdżenie palców, oślepianie, miażdżenie głowy, łamanie kołem, przypiekanie rozpalonym żelazem, wlewanie gorącego oleju w usta, wyrywanie języka, przerzynanie piłą. Kościół miał prawo zagrabić mienie rodziny męczennika, skazując jego krewnych na nędzę. Miało to odstraszać ludzi od porzucania kościoła rzymskiego.

5. Zamierza zmienić czasy i Prawo Boże (w. 25).
-Porównanie biblijnych Przykazań Bożych (Wj.20) z ich wersją katechizmową ujawnia kilka istotnych różnic (zob. Tabela 12).
Kościół rzymski w swoim katechizmowym nauczaniu usunął przykazanie II zakazujące oddawania czci obrazom, a X rozdzielił na dwa (Wj.20:17). Dokonał też zmiany w IV przykazaniu, przesuwając biblijny dzień odpoczynku i nabożeństwa z soboty (Wj.20:8-11) na niedzielę.

6. Bluźni przeciwko Bogu (w.25).
-Greckie słowo blesphemia ("bluźnierstwo") obejmuje przywłaszczanie atrybutów Bożych, co papiestwo uczyniło uzurpując autorytet do zmiany przykazań i odpuszczania grzechów (zob. Apendyks). Stwierdzono, że " Papież może zmieniać prawa Boże, gdyż jego moc nie jest ludzka, ale boska, i działa w miejsce Boga na ziemi..." Przykazania Boże są jednak niezmienne, jak sam Bóg, toteż wszelka próba ich zmiany jest bluźnierstwem. Co do odpuszczania grzechów, to Pan Jezus powiedział, że tylko Syn Boży "ma moc odpuszczać grzechy na ziemi" (Mk.2:10), toteż słowa wypowiadane przez kapłanów rzymsko-katolickich: Ego te absolvo (Odpuszczam ci grzechy) są niestosowne.

7. Posiada moc i władzę przez
1260 proroczych dni (w. 25), ale dotrwa aż do czasu końca (w. 26).
-Supremacja papiestwa w Europie rozpoczęła się w 538 roku, kiedy wojska bizantyjskie usunęły z Rzymu Ostrogotów. Wówczas wszedł w życie wydany pięć lat wcześniej przez cesarza Justyniana edykt, który czynił biskupa rzymskiego zwierzchnikiem całego chrześcijaństwa. Okres dominacji papiestwa zakończył się dokładnie 1260 lat później. "15 lutego 1798 roku, Francja podjęła interwencję zbrojną. Generał Berthier zajął Rzym, pozbawiając papieża władzy świeckiej i proklamując republikę," - sprawozdaje historyk Jean Mathieu-Rosay. W życie wprowadzono wydany pięć lat wcześniej dekret kładący kres politycznemu autorytetowi Państwa Kościelnego, które zostało formalnie zlikwidowane w 1870 roku w rezultacie Rewolucji Włoskiej. Papiestwo przetrwało jednak ten kryzys i od tego czasu odgrywa coraz większą rolę w świecie.

BESTIA Z MORZA

(APOKALIPSA 13)
(Od punktów przykład przypowieści; Od myślnika historyczne wypełnienie)

1.Odbiera cześć religijną (w. 8), ale ma też moc polityczną (w. 1-2. 7).
-Przez kilkanaście wieków papiestwo posiadało prawie niekwestionowany autorytet religijny nad większą częścią Europy, wywierając wpływ na wydarzenia polityczne, który wykraczał daleko poza granice Państwa Kościelnego.

2. Wyrasta z gęsto zaludnionych terenów świata (w. 1; 17:15), dziedzicząc po czterech imperiach (w.1_2; Dn. 7).
-Papiestwo pojawiło się na ludnych terenach Europy przyjmując wiele doktryn mających korzenie w Babilonii, Persji, Grecji, Rzymie (niektóre omówione są w kolejnych rozdziałach, a inne w Apendyksie). Wspólną cechą systemów reprezentowanych przez te cztery mocarstwa była religia państwowa, która narzucała społeczeństwu zasady wiary prześladując tych, którzy ich nie akceptowali.

3. Ma diademy na swoich dziesięciu rogach (w.1; por. Ap.12:3).
-Wskazuje to, że chodzi o okres, gdy miejsce Imperium Rzymskiego zajęły królestwa powstałe na jego i podporządkowane Bestii z Morza. Zauważmy, że papiestwo doszło do znaczenia w wyniku upadku Imperium Rzymskiego w 476 roku n.e., gdy przy władzy były narody, jakie powstały na jego terytorium: Anglia, Niemcy, Szwajcaria, Francja, Włochy, Portugalia, Hiszpania, i inne utworzone później, które w większym lub mniejszym stopniu podporządkowane były Rzymowi papieży.

4. Dominuje nad chrześcijaństwem do czasu otrzymania rany, na pozór śmiertelnej (w. 3), która zostaje uleczona, a wówczas ta moc znów zapanuje nad narodami ziemi (w. 7-8).
-W XVIII wieku wojska Napoleona aresztowały papieża
Piusa VI, który zmarł w niewoli. Jezuita Joseph Rickaby tak skomentował to wydarzenie: "Połowa Europy sądziła... że wraz z papieżem śmierć poniosło także papiestwo." W kilkadziesiąt lat później w rezultacie plebiscytu mieszkańcy Państwa Kościelnego niemal jednogłośnie opowiedzieli się za przyłączeniem go do Włoch. Polityczny autorytet papiestwa z ziemią przywrócił Watykanowi dopiero konkordat podpisany z Mussolinim 11 lutego 1929 roku. Odtąd autorytet papiestwa wzrasta, do czego przyczynił się II sobór watykański (1962-65), oraz międzynarodowe podróże papieży Pawła VI i Jana Pawła II.

5. Prześladuje i niszczy wierzących (w.7).
-Na stosie płonęli nie tylko heretycy, ale i rzymskokatoliccy duchowni, którzy sprzeciwiali się korupcji i odstępstwu Rzymu, między innymi torturowany i powieszony w 1498 roku we Florencji dominikanin Girolamo Savonarola czy spalony podczas soboru w Konstancji ksiądz praski Jan Hus. Kościół prześladował i palił na stosie chrześcijan nawet za rozprowadzanie czy przepisywanie fragmentów Pisma Świętego. Historyk William Lecky napisał takie szokujące słowa: "Kościół rzymski przelał więcej niewinnej krwi, niż jakakolwiek instytucja w historii ludzkości... z pewnością nie będzie przesadą twierdzenie, że kościół rzymski zadał więcej nieuzasadnionego cierpienia, niż jakakolwiek religia, która kiedykolwiek istniała."

6. Bluźni i wynosi się (w. 5).
-Bluźnierstwo polega na stawianiu się na równi z Bogiem. Przykładem takiej postawy jest doktryna o transsubstancjacji (zob. Apendyks) zgodnie z którą rzymski kapłan ma moc, aby przeistoczyć opłatek w prawdziwe ciało Pan Jezusa, a wino w literalną
krew Chrystusa. Podręcznik dla duchownych katolickich stwierdza: "W ten sposób kapłan może być nazwany stworzycielem swego Stwórcy..."

7. Ma znak, który pragnie narzucić wszystkim mieszkańcom świata (w. 17; Ap. 14:9).
-Papiestwo twierdzi, że znakiem jego mocy jest zmiana przykazań Bożych. Kanclerz kardynała Gibbonsa napisał w jego imieniu: "Oczywiście, kościół katolicki twierdzi, że zmiana sabatu na niedzielę była jego dziełem. I ten czyn jest znakiem jego kościelnej mocy i autorytetu w sprawach religijnych."

SYN ZATRACENIA

(2 TESALONICZAN 2)
(Od punktów przykład przypowieści; Od myślnika historyczne wypełnienie)

1.Zasiądzie w świątyni Bożej (w. 4)
-Greckie słowo naos, które tłumaczymy jako "świątynia" odnosi się w Nowym Testamencie głównie do kościoła Bożego (1Kor.3:16). Papiestwo od wczesnych wieków uzurpowało sobie przewodnią rolę w kościele chrześcijańskim.

2. Wynosi się i domaga się boskiej czci, podając się za Boga na ziemi (w.4).
-W encyklice z 20 czerwca 1894 papież Leon XIII zadeklarował: "Na tej ziemi zajmujemy miejsce Boga Wszechmocnego." Ten sam papież domagał się "tak zupełnej uległości i posłuszeństwa woli Kościoła i papieża, jak wobec samego Boga". Według dogmatu uchwalonego w 1870 roku, papież przemawiając ex catedra jest nieomylny, a więc równy Bogu, bo nieomylność to wyłączny atrybut Boga.

3. Jego pełna moc miała się ujawnić dopiero, gdy ustąpi miejsca siła, która powstrzymywała go w czasach apostoła Pawła (w. 6-7).
-Pierwsze przykłady uzurpacji autorytetu religijnego przez papiestwo pochodzą z II wieku (zob. rozdział 15). Pełnię religijno-politycznej władzy biskupi Rzymu uzyskali dopiero, gdy osłabła pozycja cesarzy. Historyk Carl Eckhardt napisał: "Pod panowaniem Imperium Rzymskiego papieże nie dysponowali świecką siłą, ale kiedy Imperium rozpadło się, a jego miejsce zajęły barbarzyńskie królestwa, wówczas kościół rzymski uniezależnił się w sprawach religii oraz zdominował przebieg spraw świeckich."

4. Spowoduje odstępstwo w chrześcijaństwie (w. 3).
-W średniowieczu kościół rzymski zaakceptował wiele pogańskich doktryn i praktyk, np. odpusty, kult obrazów i świętych, czyściec, limbo, nieśmiertelność duszy, spowiedź uszna, transsubstancjacja, celibat (zob. Apendyks).

5. Głosi "tajemnicę nieprawości" (w. 7), zamiast "tajemnicy pobożności", która stanowai esencję Ewangelii.
-Tajemnica pobożności mówi, że Bóg stał się człowiekiem i swoją krwią zbawił każdego, kto przyjmie Jego sprawiedliwość w miejsce swej grzesznej natury (1Tym.3:16). Teologia rzymskokatolicka naucza zaś, że do zbawienia, oprócz Bożej łaski, potrzebne są sakramenty kościoła i uświęcenie, czyli wiara z uczynkami. Katechizm mówi: "Sama wiara nie zbawia człowieka; dobra moralność i dobre uczynki są konieczne."
Jan Paweł II potwierdził to stanowisko, pisząc: "Człowiek jest usprawiedliwiony z uczynków, a nie z samej wiary." Takie przekonanie, choć dla nie znających Pisma Świętego może brzmieć logicznie, Biblia nazywa "tajemnicą bezbożności", gdyż Jezus "zbawił nas nie dla uczynków sprawiedliwości, które spełniliśmy, lecz dla miłosierdzia swego" (Tyt.3:5); Pismo Święte mówi: "Łaską bowiem jesteście zbawieni przez wiarę. A to pochodzi nie od was, lecz jest darem Boga: nie z uczynków, aby się nikt nie chlubił" (Ef. 2:8-9); "Jeżeli zaś dzięki łasce, to już nie ze względu na uczynki, bo inaczej łaska nie byłaby łaską" (Rz. 11:6). Biblia mówi, że "Nikt nie jest dobry, tylko jeden Bóg" (Mt.10:18); "Nie ma takiego, co dobrze czyni, zgoła ani jednego... wszyscy zgrzeszyli" (Rz.3:12. 23). To, co ludziom wydaje się dobrymi uczynkami, w oczach Bożych jest jak "szata splugawiona" (Iz.64:6). Zbawienie jest darem Bożym (Rz.6:23), dlatego idea usprawiedliwienia za sprawą ludzkich uczynków jest równoznaczna z odrzuceniem tego daru. Prawdą jest, że jako chrześcijanie mamy wydawać dobre owoce (1Tym.6:18; Tyt.3:8), do nich zostaliśmy powołani (Ef.2:10), ale dobre uczynki są owocem przyjęcia zbawienia od Jezusa, a nie środkiem do niego (Gal.5:22-23).

6. Dotrwa do powrotu Pana Jezusa (w. 8).
-Papiestwo przetrwało momenty słabości na przełomie XVIII/XIX wieku i zyskuje taki wpływ na mieszkańców świata, jak w średniowieczu.

7. Szatan wspiera działalność tej mocy fałszywymi znakami i cudami (w. 9).
-Analiza cudów towarzyszących niektórym objawieniom wskazuje na istotne różnice w porównaniu z cudami opisanymi w Biblii. Pan Jezus ani razu nie sprawił, aby słońce zaczęło wirować, łańcuszki zmieniły kolor, a na drzewach czy obrazach pojawiły się osobliwe znaki. Biblijne cuda miały praktyczny wymiar, natomiast powyższe mają posmak sensacji, jakby ich głównym celem było zwrócenie uwagi na nie same. Jezus unikał czynienia takich cudów, co sugeruje, że to nie Bóg stoi za nimi (Mt.12:38-39). Pismo Święte przestrzega, że Szatan "przybiera postać anioła światłości" a "słudzy jego postać sług sprawiedliwości" (2Kor.11:14-15), czyniąc "wielkie znaki i cuda, aby, o ile można, zwieść i wybranych" (Mt. 24:24).


Apostoł Paweł przestrzegł, że odstępstwo wyjdzie z łona kościoła Bożego (2Kor.6:16-18; Ef.2:19-21). Wskazał, że nastąpi to po upadku Imperium Rzymskiego, choć korzenie odstępstwa dostrzegał już w swoich czasach. Do przywódców wczesnego kościoła powiedział:
"Uważajcie na samych siebie i na całe stado, w którym Duch Święty ustanowił was biskupami, abyście kierowali Kościołem Boga, który On nabył własną krwią. Wiem, że po moim odejściu wejdą między was wilki drapieżne, nie oszczędzając stada. Także spośród was samych powstaną ludzie, którzy głosić będą przewrotne nauki, aby pociągnąć za sobą uczniów." (Dz.20:28-30).
Może dziwić, nawet szokować, utożsamienie mocy antychrysta z instytucją, która uważa się za następcę Chrystusa na ziemi, posiada w swoich szeregach wielu oddanych Bogu chrześcijan. Zwróćmy jednak uwagę, że geniusz strategii Szatana polega właśnie na podrabianiu dzieł Bożych i podszywaniu się pod Jego sługi. To pozwala skuteczniej zwodzić wierzących:
"I nic dziwnego; wszak i Szatan przybiera postać anioła światłości. Nic więc nadzwyczajnego, jeśli i słudzy jego przybierają postać sług sprawiedliwości." (2Kor. 11:14-15)

#392 haggel

haggel

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 130 postów

Napisano 31 grudzień 2005 - 09:33

Bardzo ciekawa interpretacja. SOG.

#393 ghore

ghore

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 123 postów

Napisano 31 grudzień 2005 - 17:48

nie bawie sie juz w badanie pism, ale to co napisałeś ma za dużo naciąganych interpretacji np. o objawieniach maryjnych. wspomniałeś że mogą to być cuda wywołane przez szatana, ale jeśli to byłaby prawda - to ludzie tam uzdrowieni z chorób, opetań, nie mogliby być tam uzdrowieni!!! przypomnijcie sobie historie z ewangelii jak faryzeusze i uczeni w piśmie posądzali jezusa o to samo, ze czyni cuda i uzdrawia mocą diabła, na co on odpowoiedział ze nie moze jeden ksiaze piekielny wystepowac przeciwko drugiemu bo inaczej królestwo piekielne rozpadło by się!!! ps. choroby ciała są również czesto powodowane przez czynnik zła, mniej lub bardziej uosobionego w postaci demona, demonów...

#394 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 13 styczeń 2006 - 15:50

uzdrowienia zdarzają się wszędzie.. cuda również i to nie tylko w świecie, gdzie je się przypisuje Temu Bogu.
cały błąd rozumowania według mnie polega na przypisywaniu w tymże rozpatrywaniu spraw Bogu pewnego rodzaju stałości, co samo z siebie jest poważnym ograniczaniem.Na tej zasadzie można dojść do twierdzenia, że Bóg nie może zmienić zdania, co również jest naciąganiem w stronę wyobrażenia istniejącego w ludzkiej wyobraźni.Śmiesznym jest twierdzenie,że Bóg przekazał tylko to, co zaakceptował Watykan.To jakby twierdzić,że Bóg jest podporządkowany papieżowi, czy konklawe.
samo istnienie hierarchii kościelnej jest porażką Jezusa, to takie ciągłe pytanie o to, kto będzie primus inter pares... wynikające ze zwykłej próżności , jeśli wynika z ambicji jednostki i głupie jeśli wybranie takowego jest wymogiem społeczności religijnej (na przykładzie spełniania przez Aarona życzeń motłochu ustanowienia złotego cielca).
Antychryst jest zwykłym wymysłem , pewnym obrazem dzięki któremu szuka się wiatru w polu.O wiele składniejsze wydaje się przedstawienie sytuacji przed przyjściem "Syna Człowieczego" u św. Łukasza... no i przyłożenie tego tekstu do tsunami na Oceanie Indyjskim.znaki na niebie i słońcu i te fale....

#395 szaolin

szaolin

    1

  • Members
  • Pip
  • 7 postów

Napisano 13 styczeń 2006 - 21:14

hm.. thoth

"uzdrowienia zdarzają się wszędzie.. cuda również i to nie tylko w świecie, gdzie je się przypisuje Temu Bogu."

- hm.. znasz jeszcze jakiś inny świat ?

"cały błąd rozumowania według mnie polega na przypisywaniu w tymże rozpatrywaniu spraw Bogu pewnego rodzaju stałości, co samo z siebie jest poważnym ograniczaniem.Na tej zasadzie można dojść do twierdzenia, że Bóg nie może zmienić zdania, co również jest naciąganiem w stronę wyobrażenia istniejącego w ludzkiej wyobraźni"

- hm.. ponieważ Bóg jest stały, nie zmienia zdania ponieważ jest światłem (ciężko to wytłumaczyć) jest czystym duchem, który wszystko co czyni jest pozytywne, nie może on podjąć raz złej a raz dobrej dezycji ... twój opis nie dotyczy raczej Boga, opisujesz raczej chory świat...

"Śmiesznym jest twierdzenie,że Bóg przekazał tylko to, co zaakceptował Watykan.To jakby twierdzić,że Bóg jest podporządkowany papieżowi, czy konklawe.
samo istnienie hierarchii kościelnej jest porażką Jezusa, to takie ciągłe pytanie o to, kto będzie primus inter pares... wynikające ze zwykłej próżności , jeśli wynika z ambicji jednostki i głupie jeśli wybranie takowego jest wymogiem społeczności religijnej (na przykładzie spełniania przez Aarona życzeń motłochu ustanowienia złotego cielca)."

- he ... Bóg nie jest ustanowiony przez konklawe, ludzie sobie go nie wymyślili, natomiast to jaki jest watykan to już inna sprawa, człowiek jest omylny, i z jednej strony to nawet logiczny jest taki stan rzeczy (trzeba pamiętać że w świecie materialnym istnieje równowaga; tzn. że jest tyle samo dowodów na istnienie Boga i tyle samo aby teoria o jego Bycie została obalona - inaczej nie była by to wiara ... jeżeli już uwierzysz, to troche się to zmienia, ale to już inny wątek ... =]) ... należy poprostu starać się wypęniać prawo, ustanowione przez watykan, chociaż nie jest idealne, jednak świadome podążanie właściwą drogą pozwoli uczynić je idealnym , tylko trzeba naprawde tego chcieć. Życie ludzkie to tylko krótki etap, należy je dobrze wykorzystać ... za mało czasu jest na wątpliwości, ... mówiąc szerzej - czasu jest niewiele żeby się odpowiednio rozwijać ... a przeczyć jest łatwo ...

"Antychryst jest zwykłym wymysłem , pewnym obrazem dzięki któremu szuka się wiatru w polu.O wiele składniejsze wydaje się przedstawienie sytuacji przed przyjściem "Syna Człowieczego" u św. Łukasza... no i przyłożenie tego tekstu do tsunami na Oceanie Indyjskim.znaki na niebie i słońcu i te fale...."

hm... jeżeli naprawde szukasz odpowiedźi, a twoje posty to nie jest zwykła reanimacja topic-u, to polecam więcej lektury ... i mam nadzieje że następnym razem będziesz tym, który świadczy innym o istnieniu Boga ...

to co piszesz wydaje się w miare logiczne, ale musisz pamiętać że wszyscy jesteśmy ludźmi, i nieważne że księża reprezentują Boga (niedokńca), oni też są ludźmi ... takimi samymi jak inni (poniekąt) w chwili gdy dostali święcenia, nikt nie oznajmił że zostaną oświeceni, i od tej pory będą nieść dobro i prawde (chociażby dlatego że np. wtedy odrazu zostali by wybawieni i było by to zbyt proste;ale to tylko jeden powód) oni tylko przekazują prawde, są nośnikiem" świadectwa Bożego, wnioski musisz wyciągnąć sam ...

Zmieniony przez - szaolin w dniu 2006-01-13 21:19:14

#396 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 27 styczeń 2006 - 12:54

sposób w jaki przedstawiasz księży ,że to też słabi ludzie, odziera religię z tego całego sacrum, które jej się nadaje i przypisuje.to zwyczajna próba usprawiedliwienia kogoś, kto zwodzi ludzi.otóż nie można stawiać się w miejscu, które winien zajmować autorytet i powtarzać , nauczać itd coś, czego samemu się nie rozumie, lub czemu się przeczy w tak zwanych czynach.jest to zwyczajne okazywanie braku wiary.zwykłe nadużycie, coś w rodzaju ślepca, który prowadzi tłum nadając wędrówce jakiś sens, a gdy się nie uda, to szuka usprawiedliwienia zniżając się do poziomu najmniej oświeconych. cóż, rzeczą ludzką jest również ponoszenie konsekwencji za własne poczynania.coś w rodzaju odwagi cywilnej.
jeśli ktoś wypowiada się w czyimś imieniu,a tych głosów jest mnóstwo i są ze sobą sprzeczne, to musi się liczyć z tym, że dokona nadinterpretacji.
jeśli słowami kreuje jakąś postać, musi się liczyć, że ta postać istnieje, słucha, przygląda się.... nie wiem, może lubi słuchać, jak dyskutuje się o nim za jego plecami.... być może jest to ojciec, który wysłał syna do winnicy, którego zabili dzierżawcy..(łukasz rozdz zdaje się 20 lub 21).
załóżmy,że wg Nostradamusa po papieżu Polaku miał być papież czarnoskóry.i co? hurraoptymizm, bo nic się takiego nie stało?
a co jeśli wg pierwotnego scenariusza Polak miał zasiadać w Watykanie kilka lat dłużej?czy data śmierci Karola Wojtyły z tego pierwotnego scenariusza może być datą śmierci obecnego papieża?czy obecny nie jest tylko po to, by zapełnić czas pomiędzy? czas, w którym część zdarzeń została sprowokowana wcześniej, a reszta nastąpi .... tak , jakby całe zdarzenie porównać do opadnięcia śniegu z całej góry w jednym czasie, to to co się dzieje można porównać do złośliwego sprowadzania lawin... ktoś się nudzi... ktoś zna datę...
zadziwiające, że w momencie , gdy senat USA próbuje ograniczyć zapędy dyktatorskie Busha gorejącego, wyskakuje jak z kapelusza tzw antychryst bin laden... kto stworzył potęgę bin ladena? orientujecie się?

#397 mentor2

mentor2

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 86 postów

Napisano 27 styczeń 2006 - 14:16

A propos murzyna, herb Benedykta XVI:
http://www.vatican.va/holy_father/benedict_xvi/elezione/stemma-benedict-xvi_en.html

#398 tomasn

tomasn

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 3014 postów

Napisano 27 styczeń 2006 - 20:47

Obecny papież ma czarny kolor radiestezyjny /jeżeli ktoś biegle posługuje się wahadłem jest w stanie to potwierdzić/,kolor czarny to kolor szatana.

#399 Voo de Mar

Voo de Mar

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 27 styczeń 2006 - 20:48

Myślisz tomasn, że Benedykt jest opętany?

#400 tomasn

tomasn

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 3014 postów

Napisano 27 styczeń 2006 - 20:49

Coś w tym stylu i pasuje do przepowiedni.




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych


Pozycjonowanie strony: Virtual Development