Skocz do zawartości




Zdjęcie

paradoks antychrysta


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
2995 odpowiedzi w tym temacie

#401 tomasn

tomasn

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 3014 postów

Napisano 27 styczeń 2006 - 20:55

Wg moich odczytów ok60% kleru kk ma czarny kolor radiestezyjny,przeciętna wartość ERD to 2/etap rozwoju duchowego/.JP2 miał 5.ERD obecnego pokazuje 0/to musiałby jeszcze sprawdzic Grundman bo on ćwiczy dłużej odczyty ERD/.

#402 tomasn

tomasn

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 3014 postów

Napisano 27 styczeń 2006 - 21:03

Teraz opiszę paradox spowiedzi kk:otóż większość ludzi zdaje sobie sprawę że słowa mają swoją moc/na pewno wiedzą o tym osoby zajmujące się magią/,złe słowa mają złą moc,a więc człowiek spowiadając się rzeczywiście się oczyszcza oddając spowiednikowi złą moc,jeżeli trafi na spowiednika z białym kolorem to można przyjąć że ta zła moc zostanie zgładzona,natomiast jeżeli trafi na spowiednika z czarnym kolorem radiestezyjnym to tak jakby oddał tą złą moc do magazynu,a dostaje ją z powrotem w postaci jakiegokolwiek kontaktu z tym spowiednikiem/księdzem kiedy np przyjmuje komunię św,albo dajmy na to ksiądz taki przychodzi do niego po kolędzie,albo w odwiedziny chorych.

Zmieniony przez - tomasn w dniu 2006-01-27 21:04:05

Zmieniony przez - tomasn w dniu 2006-01-27 21:13:38

#403 szaolin

szaolin

    1

  • Members
  • Pip
  • 7 postów

Napisano 27 styczeń 2006 - 22:35

... tomasn.. czy nie przesadzasz ?
... myślałem że poniżej 10 erd to mentalne dno.., poza tym czarny kolor u benedykta ? ... aviomarin odczytał całkiem inny kolor ...

#404 tomasn

tomasn

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 3014 postów

Napisano 28 styczeń 2006 - 09:40

wszystko zależy kto jak czyta/Avio pisał też kiedyś że nie odczytuje czerni ,poza tym Avio jest prawdziwym chrześcijaninem więc odczyt czerni u papieża byłby dla niego szokiem/.Jeżeli przeczytasz opis co to jest ERD i porównasz zachowanie kleru to wszystko pasuje. www.cudownyportal.pl/article.php?article_id=16
Dla przykładu stała numerologiczna E 1-4 zainteresowania materialne -powiedz ilu księży nie jest zainteresowanych materialnie.

Zmieniony przez - tomasn w dniu 2006-01-28 09:41:48

Zmieniony przez - tomasn w dniu 2006-01-28 09:45:14

Zmieniony przez - tomasn w dniu 2006-01-28 09:53:32

Zmieniony przez - tomasn w dniu 2006-01-28 10:01:00

Zmieniony przez - tomasn w dniu 2006-01-28 10:05:50

#405 szaolin

szaolin

    1

  • Members
  • Pip
  • 7 postów

Napisano 28 styczeń 2006 - 17:33

hm... tomasn.. z tego co czytam to w przeciwieństwie do aviomarina ty" nie jesteś "prawdźiwym chrześcijaninem", więc twoje analizy mogą być stronnicze, tyle tylko że w drugą strone ... (błędne koło)

#406 szaolin

szaolin

    1

  • Members
  • Pip
  • 7 postów

Napisano 28 styczeń 2006 - 17:35

hm... tomasn piszesz: "oj dana dana nie ma szatana..." skoro tak to co my tu jeszcze robimy ? ..., no chyba że tylko żartujesz =] ...

#407 wsm

wsm

    1

  • Members
  • Pip
  • 0 postów

Napisano 28 styczeń 2006 - 18:18

tomasn B16 ma kolor czarny? Tak samo jak 60% kleru? Hehehehe. To niedorzeczne. Zreszta jak ktos juz wspomnial Aviomarin odczytal jego kolor jako indygo. Pewnie zaraz wyskoczysz ze i ja mam kolor czarny i jestrem sluga szatana tak jak i caly KK:D

#408 tomasn

tomasn

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 3014 postów

Napisano 28 styczeń 2006 - 18:32

Wsm ty masz u mnie kolor niebieski

#409 tomasn

tomasn

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 3014 postów

Napisano 28 styczeń 2006 - 18:40

Szaolin z wychowania jestem chrześcijaninem ale od dzieciństwa czułem że coś w tym kościele nie pasuje,teraz wiem że Bóg jest jeden a to że jest tyle religii to ,dzieło szatana który niestety jeszcze jest,ale mam nadzieję że już niedługo bo jeżeli dobrze obserwujesz to watykanowi jakby palił się grunt pod nogami,gdyz jedyną ostoją chrześcijaństwa w europie w jego oczach jest Polska


Zmieniony przez - tomasn w dniu 2006-01-28 18:43:14

#410 szaolin

szaolin

    1

  • Members
  • Pip
  • 7 postów

Napisano 28 styczeń 2006 - 20:15

hm... też często miałem, mam podobne odczucia.. i rzeczywiście coś jest nie tak.. ale nie ma sensu czepiać się detali.. poprostu kościół jest powszechnie dostępny i ciężko nieraz jest na skale masową zweryfikować ludźi, którzy trafiają za jego mury"..

hm... twoja wypowiedź wskazuje na to że watykan (poniekąt) "="
szatan
... to chyba troche nieprecyzyjne..

Zmieniony przez - szaolin w dniu 2006-01-28 20:19:48

#411 tomasn

tomasn

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 3014 postów

Napisano 29 styczeń 2006 - 09:51

Nie ma sensu wnikać w szczegóły,stanie się co ma się stać/zgodnie z wolą Boga/

#412 szaolin

szaolin

    1

  • Members
  • Pip
  • 7 postów

Napisano 30 styczeń 2006 - 23:09

hm... poprostu tomasn. staram sie zrozumieć co tobą kieruje.. mam kilka koncepcji, ale nie chcem ich tu publicznie wypisywać.. np. nie wiem z kad możesz wiedzieć o Bożych zamierzeniach.. =/ ..

#413 tomasn

tomasn

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 3014 postów

Napisano 31 styczeń 2006 - 14:58

Szaolin możesz wysłać do mnie maila

#414 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 11 luty 2006 - 12:18

się tu widzę bardzo ambitnie zrobiło.jakieś promieniowania, czarne rozmydlanie tematu.te wszystkie odczucia "czarnej" energii , czy to czasem nie jest odczuwanie szkodliwości kineskopu tv?
ludzie żyją po to, żeby spełniać czyjeś oczekiwania? jeśli chcą... tylko niech się nie dziwią, że ktoś później decyduje za nich z jednej strony, a z drugiej niech nie oczekują nagrody za spełnianie jakichś fikcyjnych oczekiwań.religie starają się zgadnąć, czego oczekuje Bóg i starają się wcielić to w życie.ciąg dalszy tej wypowiedzi byłby graniem na uczuciach.
ale cóż, jeśli Bóg jest miłością, to religie są graniem na uczuciach.
Czy jeśli Bóg jest miłością, to miłość jest Bogiem? jeśli miłość jest uczuciem, to i Bóg jest tylko uczuciem.można na nich grać.ale to przestaje być wtedy uczuciem, a staje się wyrachowanym działaniem ukierunkowanym na wykorzystanie słabszych uczuciowo.następna encyklika papieska powinna mieć tytuł "De hominis dignitae".

kiedyś , w latach osiemdziesiątych szukałem dla siebie symbolu.coś w rodzaju równowagi jing-jang.równoważące się energie.doszedłem do znaku słońca w symbolice i jego przeciwieństwo.swastyka lewoskrętna i swastyka prawoskrętna.nałożone na siebie dały niewinny obrazek.okno w kwadracie.później przyszedł system windows......

#415 Voo de Mar

Voo de Mar

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 11 luty 2006 - 12:20

Co masz Thoth na myśli?

#416 szaolin

szaolin

    1

  • Members
  • Pip
  • 7 postów

Napisano 11 luty 2006 - 19:24

hm... thoth spokojnie.. nie staraj się wszystkiego definować w takich prostych i naciąganych schamatach.. faktem jest że poniekąt to jest proste.. ale twoje wypowiedzi są.. stronnicze..

#417 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 15 luty 2006 - 11:15

shaolin... muszą być stronnicze, bo to moje zdanie jest.nie mogę wyrażać opini nie będących stronniczymi, bo to nie jest możliwe.na tej samej zasadzie stronnicze są wypowiedzi sugerujące,że jakieś odczucia czarnej energii wogóle istnieją.dlatego,że zakładają ,że istnieją, a nie zakładają, ze nie istnieją.w równym stopniu można udowodnić ich istnienie, jak nieistnienie.należy również zaprzestać generalizowania, dlatego, że fakt iż ktoś odczuwa coś negatywnie nie oznacza, że dla kogoś innego nie może to nieść odczuć pozytywnych.itd....

#418 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 15 luty 2006 - 11:23

Voo de... co mam na myśli w której kwestii?
jeśli chodzi o wyrafinowane granie na uczuciach,to niweprzypadkowo nawiązałem do "fletu z mandragory" Łysiaka, bo to wysublimowany wielce instrument... jeśli chodzi o określanie Boga mianem uczucia, to istnieje pewna niekonsekwencja w Kościele. Pisząc "Deo caritas est" Benedykt zapomniał, że Bóg jest ojcem wszystkich ludzi, zatem z etycznego punktu widzenia nie powinno znaleźć się w tym dziele rozpatrywanie miłości cielesnej.ale to już inna beczka jest.Takie błędy mogą powstawać z niezrozumienia Istoty , czyli z ignorancji.Być może spowodowane jest to tym, że mitologia stara się zastąpić etykę..z drugiej strony etyka chce nadawać sobie znamiona boskości.podsumowując wszyscy budują świat oparty na wierze , czyli kolejną halę gliwicką.na błędnej wierze.

#419 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 15 luty 2006 - 11:28

jeśli chodzi Tobie, Voo o kwestię encykliki o godności człowieka, to w inwokacji powinno się znaleźć określenie kto to jest człowiek.chodzi o rasę, przynależność religijną, stopień zaawansowania cywilizacyjnego itp, czyli wszystko co trzeba spełniać wg watykanu, by zasługiwać na miano człowieka.Dla Benedykta nie powinno to stanowić problemu, gdyż będąc Niemcem doskonale zna się na rzeczy.No i jest niezłym pisarzem.
jakby co, mogę podyktować(tylko "mocium panie, mocium panie " proszę pomijać w zapisie....)

#420 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 15 luty 2006 - 11:35

z kolei jeśli chodzi o symbolizm.... no cóż, jak mówiłem , zbudowałem w sobie wieżę babel... potrzebowałem do niej okna... no to wstawiłem okno..z czasem zrobiło się to okno na globalną wioskę...
z czasem wdarł się do mojej wieży tzw. Deus ex machina i stał się moim więźniem...
itp...itd...etc...
poleciałem na górę oliwną po dwa miecze pozostawione przez apostołów... szukałem drugiej ręki do miecza, ale nie znalazłem.. przekuwam więc sobie oba w jeden solidny.powinienem zdążyć do 600-tnej rocznicy największej bitwy średniowiecza.... i takie tam ******ły... symbolizm...
a , w sumie to jeszcze jeden symbol.... będę miał wtedy 44 lata.
zbieram więc sobie blaszane bębenki, a potem zacznę krzyczeć....
może kiedyś przestanę....
w sumie ojciec z synem to kieposka kombinacja... cechy dziedziczą się w co drugim pokoleniu...dziadku Chronosie... czas zacząć leczyć boże igrzysko ze złudzeń....


#421 Voo de Mar

Voo de Mar

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 15 luty 2006 - 11:57



Sorry Thoth. Nie sprezycowałem pytania.
Chodziło mi o to, czy według Ciebie hitlerowska swastyka ma coś wspólnego z logo Windowsa...

Zmieniony przez - Voo de Mar w dniu 2006-02-15 11:58:10

#422 szaolin

szaolin

    1

  • Members
  • Pip
  • 7 postów

Napisano 15 luty 2006 - 14:31

hm.. niby dlaczego Miłość nie powinna być wyrażana cieleśnie ?
..mógłbyś rozwinąć i uzasadnić.. ?
Przecież wszystko co stworzył Bóg jest Prawe.. Bóg stworzył człowieka, ..Bóg jest Miłością... Jezus dał świadectwo o sobie że także jest Miłością (ponieważ jest częścią Boga) i powinniśmy iść za Nim ponieważ jest Drogą, Prawdą i Życiem..

Zmieniony przez - szaolin w dniu 2006-02-15 14:33:51

#423 taurusNS

taurusNS

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 743 postów

Napisano 16 luty 2006 - 08:22

Nie ma nic wspólnego różnice są zbyt duże a reszta to tylko chęć interpretacji. Jednakże nie twierdzę, że takich symboli teraz nie ma. Wystarczy pokręcić się koło Białego Domu - tej stajni ukrytego faszyzmu.
Dla Voo De Mar

Zmieniony przez - taurusNS w dniu 2006-02-16 08:23:19

#424 Kaine

Kaine

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 16 luty 2006 - 08:37

tia...hmmm faszyzm w sercu demokracji?taurusns lekko przesadzasz.amerykanie to kretyni sami sobie kroją rodzaj dyktatury,niech wybiorą hmmm może jakiegoś muzyka...może nie będzie lepper ale będzie wesoło

#425 taurusNS

taurusNS

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 743 postów

Napisano 16 luty 2006 - 09:15

Nie przesadzam nie, prześledż sobie historię II wojny Swiatowej i po niej.
Dlaczego Stany masowo wywiozły ogólnie mówiąc co się dało z technologii faszystów?Dlaczego zaraz potem mieli bombę A? Dlaczego setki uczonych niemieckich i ich rodzin zamiast pod sąd trafiło potajemnie do przytulnych gniazdek w USA?Może to szok dla wielu ale niestety cała powojenna władza w USA jest bezpośrednio związana z tamtymi ludżmi i ich dziećmi rodzinami, którzy tak naprawdę mieniąc się amerykanami dzierżą z ukrycia ster władzy szykują nowy porządek świata. Ten właśnie porządek był celem i obsesją Adolfa!Niestety ukryty związany korzeniami z III Rzeszą faszyzm rządzi w USA a sam Bush mówi o Nowym Porządku Swiata kóry Stany MUSZĄ przygotować dla świata bo nie ma innej (wg. nich) alternatywy. Spokojnie to przemyślcie a materiały mogę dostarczyć bez problemu jak ktoś będzie chętny.

#426 taurusNS

taurusNS

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 743 postów

Napisano 16 luty 2006 - 09:17

Nieprzemijająca moda wielu rządów to faszyzm w kuloodpornym garniturze demokracji :)


#427 taurusNS

taurusNS

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 743 postów

Napisano 16 luty 2006 - 09:18

USA - czytaj Ultraelektroniczne Sanktuarium Antychrysta :)

#428 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 17 luty 2006 - 13:52

według mnie ma... ale o tym, czy ma powinieneś dochodzić u źródła, czyli wielkiego Billa...
chociaż nawet wtedy na dwoje babka wróżyła, bo nigdy nie będzie wiadomo , czy Bill mówi prawdę.jednak naczenie symboli w życiu organizacji, państw, narodów, firm, potęg i innych związków przyczynowo-skutkowych każe mi domniemywać ,że tak jest. jednak ograniczasz pytanie tylko do swastyki.
ja napisałem o równoważeniu energii... o dążeniu do równowagi.nic nie jest całkowicie dobre, ani też nic nie jest całkowicie złe. pisałem o tym oknie w duchu minimalizowania zła kosztem nie przesładzania dobra.
zresztą do symboli przywiązuję taką samą wagę, jak do faktu, że kiedy na kałużach w czasie deszczu powstają bąble, to w tych bąblach rodzą się elfy.
jak mawiał Kopernik (po małym głębszym spiritus vine), że dochodzić do teorii należy "ratione postea equidem sensu", czyli rozumem a później zmysłami.więc ja wiem, a Bill się niepokoi.
wszystko co ujawnione traci moc.pozornie.
ale jak mówi pismo, wszystko, co tajne zostanie ujawnione.no może nie wszystko.
jak mawiał Da Vinci : "prawda , nawet, gdy dotyczy rzeczy drobnej , niższej, przewyższa nieskończenie domysły na zagadnienia wzniosłe i wielkie".


#429 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 17 luty 2006 - 13:56

Bush długo już nie porządzi.Jeśli ktoś odnosi wrażenie,że ja grożę i będzie chciał podciągnąć to pod groźbę karalną, to informuję, że nie mam w zwyczaju grozić.ja nie grożę , ale przepowiadam przyszłość.....

#430 taurusNS

taurusNS

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 743 postów

Napisano 19 luty 2006 - 08:21

W jednym zgodzę się z Tobą w 100%, wszechświat, świat dąży do równowagi a nasza ziemia jest bardzo negatywnie zorientowana i dąży do równowagi czyli w dobrą stronę ale takie zmagania wywołują tarcia. Te tarcia to wydarzenia ostatnich czasów, ale to dopiero początek.

#431 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 19 luty 2006 - 13:00

może i wszechświat dąży do równowagi..zapewne tak jest zgodnie z prawami fizyki.ale rozpatrując problem nieskończoności zakłada się, że nie istnieje nic poza nią.czysto teoretyczne są rozważania zakładają,że dodanie czegoś do nieskończoności niczego nie zmieni.pozostanie ona nieskończonością.jednak jeśli nieskończoność istnieje, tonie można do niej niczego dodać, bo nie ma niczego poza nieskończonością.należy przyjąć więc, że wcześniej trzebabyło coś z tej nieskończoności wyodrębnić pozostawiając tę część fizycznie w nieskończoności.jeśli taką wyodrębnioną częścią wszechświata - nieskończoności jest układ słoneczny z Ziemią, które chronią przed wchłonięciem jakieś siły, to dążenie do połączenia z wszechświatem i tak zwanej równowagi może doprowadzić do zniszczenia tego świata.jeśli działają jakieś siły na rzecz równego rozmieszczenia życia we wszechświecie, to działają one na niekorzyść takiego skupiska życia jak Ziemia.gdzieś trzeba zabrać, a z pustego i Gilowska nie naleje.

#432 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 19 luty 2006 - 13:05

czasem zastanawiam się , jak można wywoływać coś , czego się nie zna.. na przykład Ducha Świętego, którego wszyscy w Kościele przywołują, nie wiedząc w zasadzie, czym jest...
kiedyś wpadł mi do ręki jakiś mszalnik.. fajny tekst tam był, akurat na dzisiaj... " i będziemy razem z Tobą w niebie królowali" czy coś takiego... to sobie mohairowe beerety wyśpiewały... inny fajny tekst, to coś o tym, że ktoś przyjdzie i będzie rządził w " domu Jakuba"... fajnie, może już jest, ale nie rządzi, tylko się rządzi....
w wielu momentach obecna sytuacja przypomina historię młodszego syna Wirakoczy, Cusi`ego Yupanaki (Paczakuti). ale to widać z pewnego dystansu od rzeczywistości medialnej...

#433 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 19 luty 2006 - 13:08

esh.. te przepowiednie.. na dzisiejszy dzień wygląda na to, że wszyscy znali przepowiednię, że ktoś ma nadejść, więc się pozabezpieczali i...
no właśnie co teraz? sytuacja przypomina okręt , który oblepiło g. i czeka na kapitana, by , gdy wejdzie krzyczeć" płyniemy!!!!"...
życie jest piękne....

#434 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 23 luty 2006 - 12:48

bardzo zabawny jest ten świat... o ile przyroda, natura toleruje symbiozę, to w świecie ludzi dominuje pasożyt, który wmówił im,że jest dobry, super i wogóle...i że jest niezbędny.
to jeden punkt widzenia... drugi punkt opiera się na teorii,że coś, z czego powstał wszechświat, życie itp w momencie stworzenia uległo biodegradacji.to jak koncentrat, który , gdy nierozcieńczony, zabija.
osiągnięcie początku jest jednocześnie unicestwieniem.wszystkiego.
i w zasadzie również początku.początku , który staje się chaosem.
jak rozbicie atomu.
każda ścieżka prowadzi do Pacanowa.dlatego wolę teleologię od innych filozoficznych wynurzeń.osiąganie celu, urodzenie się w celu... żadne drogi, żadnego powielania ścieżek, żadnego wyważania już otwartych dni...
cieszy mnie tylko jedno...
omnis moriar.
i już.
nie istnieję.

#435 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 25 luty 2006 - 11:54

szukacie przejawów faszyzmu, doszukujecie się go w świecie, w działaniach państw.. skąd ta fascynacja ciągłego wywoływania duchów przeszłości? Haniebnej przeszłości w historii człowieka i ludzkości? czyżby strach przed odżegnaniem się od przeszłości, kultywowanie tradycji niezależnie od jej przydatności w rozwoju społeczeństw, poczucie wyższości? poczucie krzywdy dziejowej i zapłaty za nią powodował strach przed drobnym krokiem w dziejach ludzkości? przed jednym małym krokiem w przyszłość bez faszystowskiej idei narodów wybranych? idei wybrańców zakorzenionym w religiach i wszelkich ideach które rzekomo posiadają jedyną prawdę?
wystawianie się na krzywdy, by w przyszłości , by przyszłe pokolenia musiały odpracować wyrządzone "krzywdy"? "Teraz ja wam usługuję" a potem co? raz na wozie, raz pod wozem?
żałosne fikcje....
weźmy taki symbol... Królowa Polski, matka Jezusa... co mówi dekalog o cudzych rodzicach?Maryja , symbol i patronka radia rydzyka... radia z treści faszystowsko-antysemickiego.czyżby Królowa Polski była faszystką i antysemitką?
skąd ta skłonność wśród ludzi do psiej walki o prawdę ,jak o kość?

#436 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 25 luty 2006 - 12:02

katolicy... czy ksiądz może , w swojej fascynacji Heglem napisać artykuł pod tytułem "Praca uczyni cię wolnym"?
w Polsce może.i nie ujmie mu to autorytetu wśród polskiej inteligencji.
pojęcie pracy w zależności pan-niewolnik. kompletnie bzdurne pojęcie o świecie, komplena ignorancja w pojmowaniu czegokolwiek.
księdzem tym był Józef Tischner, artykuł opublikował w "Res Publica" w 1988 roku.
cóż... dla mnie to zwyczajny niedorozewój intelektualny.tak jak profesor UJ , który u innego profesora, złapanego "za rękę" podczas kradzieży doszukuje się znamion "domniemania niewinności".złodziejska klika.

#437 Lunar

Lunar

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 25 luty 2006 - 12:31

Wracając do rdzenia tematu :

Jezus już przybył drugi raz w 1864 roku (bodajże). Jest to napisane w księdze Daniela. (minie czas, czasy i połowa czasu)

Pozatym nie będzie człowiekiem. Jest teraz tutaj duchowo. Przybył pętać szatana, który celowo przez Boga został "uwięziony" w atmosferze Ziemi (tak mówi Biblia, ale to z pewnością metafora). Tylko poprzez odczucie szatana możemy zrozumieć czym jest zło (poprzez poznanie i tylko wtedy).

Błogosławieni ci, którzy dożyją tysiąc trzysta (ileśtam) lat [jakby komuś zależało to mogę poszukać dokładnych adresów wersetów Bibli]. To mniej więcej minęło w 1799 roku, gdy Napoleon zrzucił z tronu papieża i zakpił z niego. I do dziś Kościół Katolicki władzę ma bezprawnie.
Ponadto żyjemy w błogosławionych czasach. Radio, Telewizja, Internet. Wszystkie intrygi wychodzą na światło dzienne. Było o tym mówione w Bibli, że nadejdą takie czasy.

Ponadto żyjemy w latach Wielkiego Uścisku przewidzianego przez Biblię. Moim zdaniem zaczęły się te lata wraz z I wojną światową. Znacie przypowieść, że będzie Ogień, ale i tam nie będzie Boga. Dopiero za ogniem (symbol zniszczenia) będzie Bóg, czyli Królestwo Boże.

Papież i reszta modlą się, aby nie przychodził koniec świata. Modlą się o pokój na świecie, aby nie przyszło Królestwo Boże. Dopiero gdy nastanie cierpienie opisane w Apokalipsie Świętego Jana (nie została ta księga wytłumaczona) zrozumiemy. I wtedy nastanie Królestwo Boże.

Ponadto Bóg jest miłosierny. Wszystko co zasiewa w nas kościoł katolicki w większości jest kłamstwem. Jeśli będziesz złym człowiekiem trafisz nie do piekła, ale na wieczną samotność (nie ma słowa PIEKŁO użytego w Bibli - to wymysł średniowiecza) i swoją drogą będzie do błogosławieństwo, bo taka dusza sama wybierze zło.

Wracając do tematu Antychrysta. "Anty" znaczy nie "przeciw" ale "W miejsce". Czyli kto w Miejsce Boga się podaje? Kto uważa, że jego wola jest nieograniczona i jest wolą Boga? Kto świadczy o sprawach niebieskich (a jest napisane, że ludziom nie wiadomo o sprawach niebieskich). Kto przez całe średniowiecze, aż po dziś jest nieomylnym guru Kościoła Katolickiego?
Odpowiedź jest zbędna. Pozatym Antychryst nie jest jednostką. Antychryst to system.

"Kto ma rozum niech liczbę bestii przeliczy, jest to bowiem liczba człowieka, a liczba jego sześset sześdziesiąt sześć."

Do dziś nie wiadomo co ta liczba oznacza. Nie wiadomo jednoznacznie. Odczytano słowo "Nowy - Król" albo "Nowy Bóg". Możemy się spodziewać jak to było w paru artykułach na tym forum ,że przybędzie człowiek genialny, którego wszyscy wyniosą ponad szczyt, ponad Boga. Kogoś kto wymyśli lekarstwo na białaczkę i będzie ratował życie milionom. Taka osoba... bawić się będzie w Pana Boga. (poruszało ten temat wiele filmów np. Wyspa albo Jedyna Ocalona) Wychodzi na to, że z wolą Pana Boga trzeba się zgodzić bezkrytycznie... niestety...

Dopiero po cierpieniu i Zrozumieniu, będziemy sądzeni.

I pamiętajcie.

Bóg jest miłosierny. :)

#438 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 26 luty 2006 - 15:01

daj spokój.. mówisz "miłosierny" jakby faktycznie niemożliwym było zrozumienie zła bez jego odczuwania na własnej skórze.przedstawiłeś strącenie szatana na ziemię jako lekcję dla ludzi.dziwny to sposób nauki.to tak jakby ojciec wrzucił kilkulatka na głęboką wodę,żeby ten nauczył się pływać.jak utonie, to znaczy,że Bóg tak chciał.trochę archaiczny punkt widzenia rodem ze Sparty.i nijak się nie ma ani do miłości, ani do humanizmu.Czy musisz zostać pobity ,żeby wiedzieć,że bicie kogoś jest złem? no i czy to wogóle skutkuje?
w końcu losem człowieka jest człowiek.a Boga nikt nie widział.cała reszta to zręczna manipulacja psychiką, wykorzystywanie wszelkich "zdobyczy" psychologii, psychiatrii, socjologii nasycona aktorstwem, gestami, symbolami.sztuka manipulowania tłumami.
Sartre w swoim "Bycie i nicości" pisał,że przeznaczeniem ludzi XX wieku jest stać się bogami.może i wytworzyło to w chorej psychice tzw. dzieci bożych poczucie wyższości i tym podobnych ułomności świata bogów, ale nie zmienia to w niczym obrazu rzeczywistości, poza wytworzeniem fikcyjnego postrzegania innych.Co i tak nie jest niczym nowym w historii ludzkości, jak nie są w niej nowe idee wyższości jednych nad drugimi. Problem zaczyna się w momencie ,gdy należy zadecydować po co ktoś jest lepszy.
czy po to,żeby wykorzystać wszystkich wokół dla własnych korzyści?
W obecnej rzeczywistości wszystko jest na sprzedaż. Jest to strasznie żałosna rzeczywistość.Rzeczywistość, w której trudno byłoby skazać Judasza.
Tak jak ocenić płk Kuklińskiego.


#439 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 26 luty 2006 - 15:03

mamy XXI wiek.... był chaos.... wyodrębniłem się z samorozpakowującego archiwum ZIP... witam w mojej fikcji....

#440 szaolin

szaolin

    1

  • Members
  • Pip
  • 7 postów

Napisano 26 luty 2006 - 15:28

hm.. Thoth a wg. ciebie jak człowiek powinien żyć i co jest słuszne.. mógłbyś zdradzić czym ty się w życiu kierujesz.. ?

#441 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 26 luty 2006 - 16:47

to teraz w szkołach nie uczą ,czym należy się w życiu kierować?to się nazywa ta lepsza edukacja....
czym się kieruję? rozsądkiem.poza tym, niczego nie muszę, więc wszystko mogę.na tej samej zasadzie, że będąc nikim mogę być kim zechcę.
wszystko zależy od uwarukowań.
zasada przyczynowo-skutkowa.jeśli-to.
proste.
każdy, kto chce decydować ponosi konsekwencje swych działań.
proste, jasne i oczywiste.
żadna religia nie pozbawi mnie możliwości osobistego odpowiadania za moje czyny, bo to działa jak ubezwłasnowolnienie.nie potrzebuję żadnego zbawiciela, żadnej fikcji... jestem w stanie wytworzyć jakąkolwiek.... każdą... każdą fikcję...
nie jestem w tym światowym teatrzyku niekonsekwencji aktorzyną,któremu nie napisano jeszcze roli. bo w sumie nie napisano.ale sam sobie jestem scenarzystą.taki jest mój styl.
a jak trzeba będzie, to się sam wydam.nie muszę wrabiać żadnego Brutusa.
bo każdy ma takiego Brutusa, na jakiego sobie zasłuży.


#442 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 26 luty 2006 - 17:14

jak żyć i czym się w życiu kierować? to takie oczywiste i proste.
wieczne dzieci... biedne i zagubione we wszechświecie.
jednocześnie akceptujące zasadę lepszych i gorszych dzieci.
bo taki układ? układ feudalnych,średniowiecznych zależności majątkowych, prymitywnych zależności od stanu posiadania.od stanu pozycji społecznej itp... wszystko stanowi podstawę do manipulowania innymi na swoją korzyść?
albo utrzymywanie kogoś, kto tym kieruje?
różnica między bogami a ludźmi jest taka, że bogowie zdychają, a ludzie umierają.

#443 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 27 luty 2006 - 16:24

jak żyć? przecież wszystko jest jasne i oczywiste.system opiera się na "opcjach". trzeba wybrać, a czasy są takie,że jest tylko "jedna słuszna opcja". według Jarosława K. oczywiście.wystarczy popatrzeć na ręce, żeby wyszło szydło z worka.
weźmy taką Naftę Polską.Jak twierdzi przerośnięty chłopiec ma być zlikwidowana wkrótce, czyli wymiana zarządu tuż przed likwidacją miała na celu przejęcie majątku ,który pozostanie i zapewnienie wpływu gotówki z tzw kilkusettysięcznych odpraw. generalnie nikt nie chce zmiany systemu, chodzi tylko o zmianę miejsc, udowodnienie,że historia kołem się toczy.
fajnie byłoby, gdyby ktoś wyprostował zakrzywienie czasoprzestrzeni i doczepił każdemu linę, która po przekroczeniu granic pękałaby i strzelała w plecy temu, kto przekroczyłby dopuszczalną granicę.tylko gdzie jest ta granica? w końcu rzeczywistość pokazuje,że nie ma granic, których nie można przekroczyć. a raczej nie ma pewności,że nie ma takich granic, których ktoś nie chciałby przekroczyć.
system boguojczyźniany budowany na historii.. wiecie jaka jest różnica pomiędzy 20 milionami zebranymi przez Owsiaka a lekką ręką wyjęcie ich na muzeum opaczności bożej z budżetu? jeśli znajdziecie różnicę, to okaże się gdzie są żywi, a gdzie trupy.intelektualne również.
dla wicemarszałka sejmu teraz każdy może sobie mówić co chce.dla niego na tym polega demokracja.gadanie bez wpływu na to, co błazny wyczyniają.układy ,układziki.tym razem rodem z Kaczogrodu.
widzieliście nos Marka albo Jurka z profilu? to chyba przypomina jakiś dziób... A Donald dostanie naganę....

#444 Lunar

Lunar

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 27 luty 2006 - 18:49

Thorth. Gdyby nie było szatana to nikt nikogo by nie krzywdził i właściwie nie byłoby wiary, gdyż nie byłoby zła. Nie byłoby sensu wierzyć i żyć, gdyż bylibyśmy idealni jak Adam (on zgrzeszył, bo nie znał ZŁA). Właśnie każde pokolenie tworzy własny światopogląd i zasady moralne. Dlatego Bóg pozwala na zło, ale nie dopuści (oprócz Armageddonu) do całkowitej zagłady. - tak mówi po prostu Biblia. To czy akceptujesz jej treść czy nie to twoja sprawa. Ale jeśli chcesz się czegoś dowiedzieć o Antychryście to tylko z Bibli, gdyż jest to jedyne dzieło pisane po natchnieniem Bożym. (nie będzię innych i wszelkie objawienia i tak dalej, które miały miejsce po Bibli - są kłamstwem i halucynacjami. Dlaczego? Wystarczy przeczytać ostatnie wersety Apokalipsy :) )

Co do szkół - Nawet nie wiecie jaką manipulacją jest edukacja. Ona buduje Polaka buntownika. Najbardziej przykre jest pomijanie ważnych faktów z drugiej połowy XX wieku dla Polski. Gierka uważa większość ludzi za obraze narodu Polskiego.
Jak było w rzeczywistości? Ze wszystkich prezydentów III Rzeczpospolitej potrafił zrobić wszystko szybko i dobrze. Nie było cukierków, czekolady i lizaków za jego czasów. Ale zrobił w tydzień droge ekspresową Warszawa-Katowice. A dziś? Dzisiaj to jest nie do pomyślenia i z takimi sprawami targają się kilka lat.
Kto zadłużył kraj? To już spytajcie tych, którzy byli po Gierku. (oczywiście pamiętajcie, żę Gierek był pierwszym sekretarzem PZPR-u, a nie prezydentem :P )

Wiedzieliście o tym? Absolwenci szkół średnich. Kto z was uczył się informacji tego typu.
Większość (żeby nie mówić, że wszystko) języka polskiego (chodzi o przedmiot) i historia [nauka XIX, a zwłaszcza XX wiek] to ******ły i wielkie trucie.

Pewnie nikt z was nie przyjmie do siebie wiadomości, że Polska nigdy nie była krajem komunistycznym. Prawda. Nigdy nie była. i tak można wymieniać bez końca.

Podsumowując mały wykład, o którym mówili może niektórzy wasi rodzice. -

żyjemy w ciężkich czasach :P ufajcie rozsądkowi; gdy Bóg opuści trzeba działać trzeźwo

#445 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 28 luty 2006 - 14:52

interpretujesz historię tradycyjnie, czyli tendencyjnie, co nie ma niczego wspólnego z obiektywizmem.ale właśnie w ten sposób popełnia się najwięcej błędów.idealizacja jednych systemów i całej obudowy filozoficzno-etycznej na bezkrytycznie przyjmowaną inną ideologię prowadzi do zwyczajnej konkluzji,że zabijanie (nie tylko fizyczne uśmiercanie) w imię jednej idei jest słuszniejsze od innego celu.
w rzeczywistości dochodzi wciąż do sytuacji, w której (tym razem w imię szerzenia demokracji) dochodzi do tego,że uniewinniany jest zbrodniarz (Barabasz) a skazywany inny za tak zwaną obrazę uczuć religijnych.Ciekawe swoją drogą, czy uczucia religijne objawiane w ten sposób nie obrażają Boga.... Lub , jak w chwili obecnej w Iraku, jeden odłam Islamu walczący z innym.
Nigdzie nie twierdziłem,że zło nie istnieje.Problem w tym,że zbyt wielu to zło urzeczywistnia w imię różnych ukrytych celów.
Na przykład z Czeczeni robi się męczennicę, choć to władze antyrosyjskie wykorzystują tragedię dla własnych interesów , narażając ludność cywilną na śmierć i kalectwo.Ci tzw bojownicy wykorzystywali autonomię Czeczeni jako przyczółek do przerzutu narkotyków.Cierpią oczywiście najmniej zainteresowani, ale religia w tym przypadku służy do pozyskiwania nowego " mięsa armatniego". Każdy medal ma dwie strony, a pokazywanie jednej jest takim samym nadużyciem , jak powiedzenie nieprawy.
Z czasem walcząc z czymś można zatracić cel właśnie z powodu zapomnienia o przyczynie, lub poprzez poszukiwanie zwolenników do walki poprzez fikcję propagandy z jednej strony, a narastającą frustrację z powodu opini świata.
No i jeszcze jedna zasada.Taka ogólnoświatowa dulszczyzna. Ameryka może robić co jej się podoba, to zxnajdzie się i ktoś inny, kto w ten sposób usprawiedliwi swoje działania.
Polska przyłączyła się do konfliktu w Iraku raz bez zgody społecznej, dwa bez uzyskania wcześniejszej zgody parlamentu, trzy bez ustawy zezwalającej na użycie sił zbrojnych na terenie innego państwa (całego świata) celem walki z terroryzmem.Ustawy podobnej do tej, którą w tej chwili przyjęła Duma rosyjska.

#446 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 28 luty 2006 - 14:58

cóż..jeśli wchodzę między wrony... umiem jedynie przedrzeźniać... wychodzi wtedy coś takiego jak: -kła..kła... (esh te francuskie "r"...)
chociaż gdyby ktoś się uczył francuskiego, mógłby zrozumieć, że mówię "sądzę, sądzę" ..(crois- sądzę).. ale to przypomina trochę kua, kua.. (a może double U jest w środku?).. no cóż.. jak pisał Rzeromski "Nie rozdepczą nas kaczki ni gęsi".. albo to gągory były..

#447 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 28 luty 2006 - 15:01

wracając do rdzenia tematu... czy ktoś rozsądny, mający władzę nad 12 demonami oszczędzi je przed wrzuceniem w niebyt i po negocjacjach umieści je w biednych zwierzątkach zwanych świniami, żeby się biedne potopiły?
mało to zła na świecie, żeby jeszcze pozostawiać na nim demony, jak to zrobił Jezus?

#448 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 28 luty 2006 - 15:04

Imperia upadają z braku poczucia humoru.Oczywiście śmiania się decydentów z dowcipów na własny temat.To tzw ósmy grzech główny

#449 Lunar

Lunar

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 28 luty 2006 - 21:14

Throth - po pierwsze Żeromski :P

Secundo - Naciągasz w coś co nie ma sensu (mam na myśli to banado filozoficzno-etyczne) zdarzeń. Ja chciałem zaznaczyć nie, że coś źle mówią, ale nie mówią NIC. A wystarczy dać sęk - dociekliwi zawsze dotrą prawdy.

Tetrio - gdzie w Bibli jest powiedziane iż Jezus zostawia na ziemi 12 demonów?

#450 Lunar

Lunar

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 28 luty 2006 - 21:18

tfu - gdzie w Bibli jest wogóle mowa o dwunastu demonach?

Szatan był uwięziony w atmosferze Ziemi po potopie i nie ma innych demonów

#451 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 01 marzec 2006 - 14:34

mówisz o Biblii jak tylko o Starym Testamencie. Istnieje jeszcze tzw. Nowy, czyli ewangelie itd... sytuacja, o której pisałem znajduje się w Ewangeli Łukasza.Antychryst powiązany jest bezpośrednio również z ew. Jana, czyli też z Nowym, który jest wykładnią Chrześcijaństwa, na której opiera się Kościół Katolicki.U Łukasza Jezus dwunastu apostołom dał władzę nad wszystkimi demonami oraz kazał się bać "tego, który ma moc wtrącania do piekła".to wszystko brzmi trochę jak naciąganie własnych wyobrażeń na rzeczywistość.wszystko oczywiście służy jakiemuś celowi.
jasno wynika,że chodzi o przejęcie władzy pod pretekstem wyzwalania, czy też jakiejś imaginowanej naprawy rzeczywistości.
wyrzekanie się doczesności dla życia wiecznego, wyrzekanie się życia wiecznego dla doczesności.. czyli jedni się wyrzekają na korzyść drugich,żeby sobie kiedyś tam w wyimaginowanej rzeczywistości "odbić".
niesamowite, jakie idiotyczne stany iluminacji i imaginacji potrafi wytworzyć mózg człowieka. jeśli bycie bogiem, dzieckiem stanowi stan świadomości, to pewnie dlatego tylu chorych psychicznie błąka się po świecie.jakaś irracjonalna bajka.to tak jakgdyby ktoś powiedział,że musi siedzieć pod drzewem i nie może się ruszyć, bo zawali się przez jego ruch wszechświat.najśmieszniejsze jest to, że krąg wierzących mu się powiększał, w końcu on sam w to uwierzył i tak trwał...i trwał...
kiedyś podszedłem do niego i powiedziałem mu:
-jesteś zmęczony, daj ja usiądę, a ty sobie odpocznij...
zgodził się niechętnie wierząc w swoją wyjątkowość.kiedy wstał i odszedł na kilka metrów, ja również wstałem. świat trwał dalej, co tylko rozzłościło tych, co uwierzyli.zawalił się ich świat.
niejedna wielka fikcja funkcjonuje pod wielkim dachem nieba...
zapalę sobie chyba fajkę pokoju , a potem zatańczę Taniec Ducha...
w końcu raz się żyje.

#452 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 01 marzec 2006 - 14:59

prawda brzmi banalnie, dlatego musi funkcjonować tyle fikcji.najgorzej, gdy ktoś te fikcje stara się urzeczywistnić.zaczyna identyfikować się z ideą.z jedyną słuszną prawdą.
zabawne jest to, że wszyscy zastanawiają się kiedy nastąpi apokalipsa, a nikt już nie docieka dlaczego.zresztą małe apokalipsy rozgrywają się w każdej chwili, gdzieś raz dalej, raz bliżej...
każdy pewnie podświadomie się uspokaja, że gdy przyjdzie ta wielka widowiskowa, to będzie sobie na nią spoglądał z tarasu... albo pokażą ją w TV.Albo po prostu nikt w to nie wierzy.zresztą trudno się dziwić.
bo i czy można wierzyć,że słowo ciałem się stało?
w końcu świat to system zero-jedynkowy.zło-dobro.zło=0, dobro=1....
albo na odwrót.. co za różnica...
"sarve sukhena bhavantu" jak twierdzi Bhavagadgita.. czyli "niech każdy będzie szczęśliwy"... czyli chaos, w tej rzeczywistości.
podobno Polska nie jest krajem wyznaniowym, a prawie każdy powołuje się na dekalog czy cytaty z Biblii.w końcu w życiu publicznym powinni odnosić się do kodeksów prawa cywilnego itd... Cóż.. nieznajomość prawa podobno szkodzi.System obciążania obywatela konsekwencją nieznajomości prawa w przypadku, gdy sami ustawodawcy muszą odwoływać się do Trybunałów, bo sami nie są w stanie zinterpretować swoich wypocin, jest dość prymitywny.
ale cóż.. widać w II Rzeczpospolitej szewc bez butów chodził, a w III RP inteligent ustawodawca ganiał bez rozumu.
P.S. Jak piszę Rzeromski, to mam na myśli Rzeromskiego, a nie Ż.

#453 szaolin

szaolin

    1

  • Members
  • Pip
  • 7 postów

Napisano 01 marzec 2006 - 15:00

hm.. o czym ty mówisz Thoth...? to jakiś bełkot.. daj sobie troche na wstrzymanie.

hm.. jeżeli masz wątpliwości to może zrobimy tak.. zadaj pojedyncze pytanie i napewno ktoś w temacie będzie potrafił to wytłumaczyć..


#454 taurusNS

taurusNS

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 743 postów

Napisano 01 marzec 2006 - 15:11

Pamiętajcie, że wszystko jest snem Boga......

#455 szaolin

szaolin

    1

  • Members
  • Pip
  • 7 postów

Napisano 01 marzec 2006 - 15:25

Na świecie jest równowaga.. dla przykładu człowiek każdego dnia dostaje 50 jednostek zła i 50 j. dobra..
a)człowiek łatwy
b)człowiek neutralny
c)człowiek walczący

Człowiek "a" zużyje swoje piędziesiąt jednostek zła na destrucje.. (sianie niezgody, kłótnie, przemoc itp.) za to 50 j. dobra.. zużyje na puste disco, oglądanie tv, pusty śmiech, itp., wkrótce jednak 50 j.d. zepsuje się pod wpływem jego złych wyborów... jaki będzie finał ?

Człowiek "b" wykorzysta swoje 100 jednostek bardzo zróżnicowanie.. m.in. będzie trzymał się konwenansów.. ze swojego życia nie będzie wynosił żadnych lekcji, będzie zachowywał pozory, będzie zazwyczaj wykonywał min. swoich obowiążków..itp. ... popłynie z prądem z hasłem na ustach "jakoś to będzie" ... i takim to posobem chude krowy zostaną pożartw przez grube..

Człowiek "c" z kolei postara się swoje 50 jednostek zła oczyścić z syfu stosująć medytacje, modlitwe, post, ciężko pracująć, ucząc się itp. co z kolei będzie bardzo owocne i po pewnym czasie złe jednostki zdusi w sobie.. przekazując otoczeniu dobro... Co zrobi z dobrem które otrzyma.. ? =]

#456 szaolin

szaolin

    1

  • Members
  • Pip
  • 7 postów

Napisano 01 marzec 2006 - 15:29

hm..
to co napisałem to troche bękot, ale ciężko jest niektróe rzeczy wyraźić tekstem.. poza tym nie lubie poświęcać zbyt dużo czasu na azalize tego co sam pisze... myśle że ci którzy chcą są w stanie zrozumieć..

#457 taurusNS

taurusNS

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 743 postów

Napisano 01 marzec 2006 - 15:47

Nie stresuj się Szaolin.... czasem w bełkocie można ziarno prawdy znaleźć :))

#458 Savir

Savir

    1

  • Members
  • Pip
  • 6 postów

Napisano 01 marzec 2006 - 23:10

Ciekawe teksty, jezeli chrzescijanstwo dorobilo sie takiego oponenta jak Thoth to chyba cos faktycznie jest nie tak. sorki ze nie bedzie na glowny temat.
Nie chciałbym ideologizowac...Mnie zastanawia dlaczego nie ma wizji grupowych? Olsnienie jest zawsze indywidualne, Budda, Mojżesz, Jezus, Mahomet, Receptą wydaje się samotność, albo milosc na odleglosc. instynkt plus wyobraznia i gotowa jest religijna imaginacja:) Ucieczka do Boga, a swiat sie kreci dalej...
Ale gdy czlowiek skieruje się ku sobie, cos dziwnego sie dzieje. Nietorzy twierdzą ze odnalezli wkoncu cos trwalego,co to mialoby byc? to tajemna wiedza:) trzeba wiedziec jak daleko mozna sie wychylic, dostepna dla nielicznych, bo jak kierowac sie instrukcją kiedy celem jest nieskonczone Nic, smierc za zycia? to musi byc slepy zaulek, bo przeznaczeniem zycia jest samo zycie, ale przed zyciem jest przeznaczenie, a czym jest olsnienie/nirvana...znalezieniem wyjątku? oczywiscie inaczej sie to opisuje,
To nie ofiara ani egocentryzm ale samowystarczalnosc. Łatwo odwrócic role. A starajac sie osiagnac ten stan, nie ma sie co spieszyc, wrecz przeciwnie. Taka calkowita samokontrola, kiedy mysli ustają, bez schematów, jestem pelen podziwu jezeli ktos odrzucił schemat ze prawda musi byc szczesliwa...a mimo wszystko odnalazl to szczescie...musial sie niezlie zdziwic, bo do niepotwierdzonej prawdy coraz bardziej zblizamy się poprzez potwierdzone oszustwa...a gdy zostają same oszustwa to prawdą staje się punkt wyjscia, czyli urodzilem się wiec umrę, i tyle tylko wiem, choc mam na uwadze ze moge sie kiedys zdziwic...

#459 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 02 marzec 2006 - 13:28

"olśnienie" jest zawsze sprawą jednostkową, dlatego,że każdy subiektywnie postrzega rzeczywistość.Zależy też od wyobraźni, wiedzy i samookreślenie tego, co ważne i mniej ważne oraz szkodliwe.Z tego wynika intetrpretacja konkretnych zdarzeń i przypisywanie im pochodzenia boskiego lub szatańskiego.Zdobycie doświadczenia i próba jasnego wyjaśnienia zdarzeń, przyczyn, skutków i metod prowadzi do powstania autorytetu.Jednak ciągłość w stanowieniu autorytetu zostaje zagrożona poprzez rozwój wiedzy i nauki.
Stąd zapewne wynika konserwatyzm min religii.Wiedza podawana jest stopniowo , w małych dawkach przez wzgląd na wytrzymałość psychiki ludzkiej.Gwałtowne podanie zastrzyku prawdy może zakończyć się śmiercią pacjenta.To tak jak z antybiotykiem.Jest określony czas i termin podawania leku, aby zadziałał.Zatrzymywanie się na jakimś etapie, zaprzestanie kuracji odzwierciedla zaprzestanie poszukiwania.Zajęcie miejsca w systemie.Zdrugiej strony świat działa jak matrix, który chce poznać zasadę swojego działania.Wybudza się pewną jednostkę po to, by wierząc we własną misję podjęła walkę.System sprawia wrażenie niedoskonałego, daje pewne poczucie "swobody działania", a jednocześnie obserwuje gdzie pojawiają się luki w nim samym.Wszystko działa na korzyść systemu.Nagrodą za wskazanie luk jest "stawanie się."Błędne z kolei identyfikowanie się z systemem powoduje powstawanie twierdzeń w stylu "Bóg nie widzi w nocy", choć w rzeczywistości przymyka oko jedynie na działania danej jednostki doświadczalnej.Trudno jest w końcu wierzyć, że Bóg nie posiadł zdolności postrzegania doskonalszej od Linceusza.Z obserwacji również trudno nie przyznać racji, że w Raju jest dziewic pod dostatkiem.Pytaniem zasadniczym jest, czy stawając się kamikadze i zabijając innych nie trafi się do Raju w roli eunucha.A na to jak wiadomo nawet wiagra nie pomoże.

#460 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 02 marzec 2006 - 13:38

w zasadzie ja się na tym nie znam, ale trochę jeszcze pamiętam.. nie żebym myślał , że jestem mądrzejszy od radia.bawcie się wesoło, a ja lecę zanurzyć się w swoją zwierciadlaność oniryczną... w końcu jak mawiali Prawdziwi Ludzie.. każdy dzień jest dobry ,żeby umrzeć...
jeśli oczekujecie, że w waszym systemie pojawi się kiedyś :
- [imię]....
-[imię]...
- podążaj za białym wielbłądem...
to sukcesów...
jak traficie do mojej fikcji, spotkacie mnie może , gdy podążając na białym wielbłądzie będę zmierzał w kierunku ucha igielnego...
poznacie mnie po tarczy.. Będzie na niej moje godło, czyli biały orzeł bez korony (bo mu się tak lepiej lata), ze skrzydłami w charakterystycznym geście kozakiewicza....

#461 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 02 marzec 2006 - 13:38

logout

#462 Savir

Savir

    1

  • Members
  • Pip
  • 6 postów

Napisano 02 marzec 2006 - 21:03

hmmm.....nirvana jako zwarcie w mozgu, to swięci powinni dostac niezly rachunek za pobraną moc, w takim razie lepiej nie rozgrywac swojej partyjki. chociaz na kazdego moze pasc...
najwieksza swiadomosc to swiadomosc bycia narzędziem. wszystko mozna rozumiec na opak, hmm..tylko skąd te rzekome poczucie wiecznosci, podpucha? wspomnienia z wyobrazni?...ale mimo wszystko czegos sie doznaje,najczystszą normę, i uczucie ze dalej juz nic nie ma, tylko to system patrzy na siebie w lustrze...

#463 kto_to

kto_to

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 180 postów

Napisano 03 marzec 2006 - 11:15

Mnie sie wydaje, ze sadzil bedzie na podstawie pokolen i dziedzictwa ... ... kazdy z nas ma cos z naszych przodkow ... sadzac tego najmlodszego bedzie widzial i wczesniejszych ... ale to tylko moja hipoteza ... ja mam prze***ane bo moim dziadkiem (5 pokolenie) byl Jakub Szela ... Chyba wlasnie jest w czysccu i niedlugo z niego wyjdzie

Btw ... ja choc bardzo kocham dzieci, bede sie staral ich nie miec /// pewnie mialyby jakis pierwiastek mnie ... i pewnie czastka mnie wciaz tulala by sie po tym nedznym swiecie

Zmieniony przez - kto_to w dniu 2006-03-03 11:18:04

#464 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 03 marzec 2006 - 14:41

mam wrażenie ,że sąd trwa wciąż.w końcu w Edenie się coś wydarzyło, a Bóg jak wiadomo ma wieczność.Oczywiście zakładając,że Boski Sąd wchodzi wogóle w rachubę.W końcu gdyby miało to mieć jakieś znaczenie, to nie byłoby potrzebne prawodawstwo "cywilne", a byłby to ,oczywiście doskonały system sądownictwa boskiego.Przy założeniu jednak,że rodzimy się jako tabula rasa i nie strzeże nas wbrew pozorom od błędów Anioł Stróż, więc nie może zapaść wyrok skazujący.Zwłaszcza ,że istnieje "wolna wola".Jeśli system działa na zasadzie podziału ról przez Noego wśród jego synów, to lepiej nie mówić prawdy na temat prawdy.Na przykładzie Chaima widać wyraźnie, że brudy należy prać w rodzinie, czyli kolejny przykład dulszczyzny.
Jednak osąd i sposób postrzegania czynów przez sądy może zmienić się (z pozycji obserwatora systemu, gdy w jego zasobie pojęciowym pojawi się Huna, mesmeryzm, podświadomość, jaźń, nadświadomość, patriarchat, matriarchat itp...)Weźmy taką sprawę z wczoraj.Dzieciobójczyni skazana , jej mąż uniewinniony.Jeśli założyć,że wiara ma wpływ na sterowanie nadświadomością, to może się okazać, że wywyższanie matriarchatu kończy się niesprawiedliwym w gruncie rzeczy wyrokiem.Sąd zastosował się według potocznego rozumienia matriarchatu, który nadaje matce większą mądrość od ojca.Kobieta mądrzejsza, zatem mądrzejszy jest winien. No ale skoro ktoś wierzy,że mężczyzna jest głupszy, to cóż.Ma to się podobnie w drugą stronę.
Jednak są jeszcze inni ponoszący winę.Kościół, który zabrania antykoncepcji, państwo , które nie stwarza warunków do nie tyle aborcji, co godnego życia. A raczej je utrudnia poprzez swoje politykierstwo i chciwość oraz bezmyślny pęd do władzy.A winien jest również "beztroski" mąż tej kobiety.I na nic jego tłumaczenia, nawet jeśli ma tylko kilka klas podstawówki.
Wydaje się,że ma znaczenie liczba istot

#465 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 03 marzec 2006 - 14:52

Savir, z tymi "spięciami" to jest tak, jak z pesymistami i optymistami.tylko te dwa typy bierze się pod uwagę.A przecież najistotniejsi są realiści.Bo co z tego, że optymiści mówią,że w Polsce są dobre drogi, a pesymiści,że złe?Realnie żyjąc, trzeba jeździć ostrożnie.
Brakuje jeszcze jednego ogniwa.Kogoś, kto te drogi zrobi.Ale w Polsce to się chyba na wolontariat czeka.W końcu jak twierdził Goryszewski "Nieważne czy Polska będzie bogata, czy biedna, ważne ,żeby była katolicka."
A z filmu o papieżu wycięto wątki polityczne.specjalnie na rynek polski.Cenzura? Izolacja od informacji? żelazna kurtyna?

#466 Kaine

Kaine

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 03 marzec 2006 - 15:11

sądzę ,iż wątki te wycięto/polski dystrybutor/ dlatego,że tło historyczne wydarzen ,które przedstawia film komu jak komu ,ale rodakom bohatera powinny być znane...proste wg.mnie.choć z drugiej strony chętnie obejrzałbym tę wersję nieokrojoną, być może jest falszywa.

#467 Savir

Savir

    1

  • Members
  • Pip
  • 6 postów

Napisano 03 marzec 2006 - 19:24

Thoth, zgadzam się, trzeba byc ostroznym, i trzeba tez znac swoje możliwości...

Zmieniony przez - Savir w dniu 2006-03-03 19:27:08

#468 szaolin

szaolin

    1

  • Members
  • Pip
  • 7 postów

Napisano 04 marzec 2006 - 01:33

Thoth:"Jednak są jeszcze inni ponoszący winę.Kościół, który zabrania antykoncepcji, państwo , które nie stwarza warunków do nie tyle aborcji, co godnego życia. A raczej je utrudnia poprzez swoje politykierstwo i chciwość oraz bezmyślny pęd do władzy.A winien jest również "beztroski" mąż tej kobiety.I na nic jego tłumaczenia, nawet jeśli ma tylko kilka klas podstawówki.
Wydaje się,że ma znaczenie liczba istot"

..odpowiedziałeś sobie sam..

"A przecież najistotniejsi są realiści.Bo co z tego, że optymiści mówią,że w Polsce są dobre drogi, a pesymiści,że złe?Realnie żyjąc, trzeba jeździć ostrożnie."




#469 Lunar

Lunar

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 04 marzec 2006 - 14:45

Cóż... moce leczenia, wskrzeszania (tzw. charyzmaty) zniknęły wraz ze śmiercią ostatniego z apostołów.

raz się żyje? zależy w co wierzysz :]

#470 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 08 marzec 2006 - 16:36

Pewnie,że wersja na teren Polski jest sfałszowana, jak i cała historia.
Zresztą w tej historii wszystko jest fałszowane.Tak jak w historii Solidarności.Włosi oskarżają w tej chwili GRU o zamach na papieża.Trudno jednak nie dostrzec, że strzał w stronę Wojtyły był sygnałem do inwazji Opus Dei na Europę Wschodnią.Musiałbym w tej chwili udowadniać, że osłabienie witalności Wojtyły doprowadziło do utraty u niego "czegoś". (it).Trzeba byłoby zagłębić się w historię i wykazać,że w Norymberdze odbył się proces sobowtórów, a oryginały przez Watykan przeniknęły do Argentyny.Później należałoby nawiązać do "nie płacz po mnie argentyno" i zalanie USA.
w 1981 roku do Polski przyjechał z Argentyny młody ksiądz i formował Opus Dei. Do tego należy dodać opuszczenie przez nazistów RPA, czyli tak zwane zniesienie aparthaidu... i takie tam inne inwazje sekt, systemów argentyńskich itd wszczepianych pod przykrywką demokracji.

#471 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 09 marzec 2006 - 14:43

Lunar, moce leczenia nie zginęły wraz z apostołami.Po prostu wszystko zeszło w kierunku twierdzenia, że " istnieje Bóg, ale oprócz niego istnieje również polityka."Z czasem polityka stała się ważniejsza, co zresztą naturalne i oczywiste.W normalnym i zdrowym społeczeństwie.
Santo subito.. owszem, tyle,że z tą zakonnicą i jej uzdrowieniem to jest mały szkopuł.Tak usilnie poszukiwano świętości papieża, że wywołano (w pewnym sensie) dany "cud".I tu się zaczął problem.Bo gdyby był faktycznie święty, nie zachorowałby.to uzdrowienie to było tylko "przejęcie" choroby na własny organizm.To zwykły przykład na naciąganie zdarzeń.Święty rzeczywisty uzdrawia i nie choruje, bo stoi za nim MOC.


w nawiązaniu do systemów argrntyńskich podoba mi się ich zdelegalizowanie 2 lata temu.Tyle ,że pojawił się problem.Zdelegalizowano również AWS-owską reformę ubezpieczeń społecznych.Teraz tylko patrzeć, aż zdelegalizuje się cały polski parlament (chyba,że już to uczynił).Ale na to chyba nie ma co liczyć, bo cała władza przypomina jedno wielkie Ministerstwo Do Spraw Nieważnych, Nieistotnych i Do Załatwienia Pojutrze.


Fenicjanie wymyślili pieniądze.Oncle Skąpiec twierdzi,że wystarczającą ilość.Życie pokazuje,że za mało.Esh , ci Fenicjanie...Pewnie dlatego Kryzys, brat Ramzesa jest wiecznie żywy.


Przyczyną tego stanu rzeczy jest to,że wszechświat gotowano jako bulion.Cywilizacja zachodu chciała z tego zrobić pomidorową.Ale niestety bulion był rybny i system się dławi ością.Mądrość ludowa mówi,że gdzie kucharek sześć, to jest co bzykać.

#472 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 09 marzec 2006 - 14:50

wogóle mądrości ludowe są niezłe.na przykład ,że podróże kształcą.jakby to na poważnie wziąć, to można założyć,że Lepper jadąc do Chin wróci mądry mądrością Konfucjusza.A tu echo.
Polityka prorodzinna też jest the best.Władza świeci przykładem.Co rok to prorok.Albo dwóch.Niech się naród uczy
tak to już jest.Nie wszystko złoto, co się święci garnki lepią.

#473 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 09 marzec 2006 - 14:53

weźmy taki Matrix.wybudzony Neo przejęty własną misją nawet nie zauważa,że w rzeczywistości wpada w sidłą systemu.Nawet nie zauważy kiedy wpadnie w łapki swojej Trinity i ulokuje cząstkę siebie w (ha ha ha) Matrixie.
a potem ocknie się mówiąc"podaj mnie piwo kobieto".

#474 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 09 marzec 2006 - 14:58

Arka Noego nie była żadną łodzią. Opisy na miarę wyobrażeń.To jakby tłumaczyć jaskiniowcom zasadę działania internetu.
Arka to alienacja zarówno religijna , jak i ta zwykła.Coś w rodzaju totalnego wyodrębnienia się ze świata z narastającą autoagresją.Taki autyzm.Kumulacja.kurczenie się wszechświata.I wcale nie taki wielki wybuch.

#475 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 10 marzec 2006 - 13:39

wytatuuję sobie NIP na przedramieniu i wyrwę ze trzy włosy,żeby się rachunek w tym systemie nie zgadzał.Później przygotuję właściwą klątwę.
W międzyczasie skopiowałem jądro systemu, zdekompilowałem, usuwam zbędne usługi i we właściwym czasie wymienię jądro.system uruchomi się bez pliku wsadowego.

a może się już nie uruchomi.

#476 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 11 marzec 2006 - 15:12

oczywiście w normalnych warunkach numer NIP jest przydatny.Do momentu, kiedy nie zostaje używany do nękania obywateli przez aparat państwa.
To przykład tego,że nie wszystko, co w historii było haniebne nie może zostać użyte do budowy jakiejś formy nowego ładu społecznego.Gdyby rozumować w ten sposób , należałoby odżegnać się od wszelkich zaistniałych w przeszłości doświadczeń na ludziach, zwierzętach itp.
Tak samo, jak można udowodnić,że pod przykrywką archeologii czają się hieny cmentarne rozkopujące cudze groby, np w Dolinie Królów.Totalny brak szacunku dla zmarłych.Groby jako eksponaty.Żonglowanie kośćmi.
Nic nie trwa wiecznie.A czas każdego pokolenia przeminie.


Do zaistnienia rachunku nieprawdopodobieństwa wywołującego rachunek sumienia potrzebna była dewastacja pewnego grobu na terenie Iraku.
I to chyba jedyny pozytywny w moim widzeniu skutek tej wojny.
Powinienem chyba podziękować

#477 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 11 marzec 2006 - 15:21

odżegnać się w znaczeniu odżegnać od wiedzy uzyskanej powodowaniem cierpienia innych.Cicha historia.Słabi i umarli głosu nie mają.
Całe szczęście,że dla Boga "wszyscy są żywi"

#478 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 11 marzec 2006 - 15:31

właściwie to powinienem powiedzieć:
-witajcie w piekle.
Piekło jest Republiką,czyli dyktaturą dobra wspólnego.z elementami różnych doktryn politycznych.Demokracja to bezwartościowy system do wyłaniania Idoli, swoistych bożyszczy tłumu, kreowanych bardziej przez media,religie i pustosłowie niż przez własne działania.Demokracja to typowa chałtura.W Republice pojęcie narodu funkcjonuje jako swoisty lokalny folklor, jak np Kurpie, Mazowsze, Górale czy inne subkultury w globalnej wiosce.


Jeśli Urban znieważył głowę obcego państwa , to kogo znieważył prezydent klęcząc przed głową obcego państwa w czasie wizyty w tej broszce na bucie królowej?

#479 taurusNS

taurusNS

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 743 postów

Napisano 12 marzec 2006 - 18:25

widzę, że zrobił się tu monolog Totha, czy nikt nie chce z nim rozmawiać ludzie zlitujcie się!!!!
No cóż to ja zagadam hej Toth!!! Sie masz?

#480 szaolin

szaolin

    1

  • Members
  • Pip
  • 7 postów

Napisano 13 marzec 2006 - 15:28

hm.. nikt nie powiedział że po powrocie z podróży dany osobnik stanie się od razu oświeconym..

hm.. może nie zrozumiałeś do końca przesłania matrixa, wydaje mi się że prawdziwa miłość jest poza sidłami matrixa, matrix jest iluzją systemu..

#481 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 15 marzec 2006 - 16:01

siemka Taurus.
szaolin, zauważ różnicę pomiędzy iluzją Matrixa a tym "rzeczywistym" światem.Iluzja jest.. że się tak wyrażę dość sympatyczna w porównaniu z obskuranctwem "świata wyzwolonego".To tak, jakby Neo nagle przestał zażywać deprim albo inne halucynogeny.Na świat rzeczywisty przenieść to można dość wyraziście porównując świat "wyzwolony" do zwyczajnego rynsztoka z podłym żarciem, obdartymi ciuchami i wieczną ucieczką. Do czego ma doprowadzić walka z Matriksem?Wszyscy mają się ocknąć w rynsztoku?Jeśli Neo wygra, nie będzie ułudy.Zauważ również, że System używa "jednostki żyjące w nieświadomości" jako mięso armatnie, bezwartościowe jednostki do użycia(opętania) przez agentów.Czyli nic nowego pod słońcem.


#482 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 15 marzec 2006 - 16:08

nikt nie powiedział,że dany osobnik po podróży stanie się od razu oświeconym? No cóż,rzecz względna ,jak wszystko zresztą.
Wystarczy inne spojrzenie na magów/króli/mędrców zdążających za gwiazdą do Betlejem.Ma się narodzić oświecony, zatem cóż... Kadzidło by zaćmić jasność umysłu i uczynioć podatnym na sugestię, złoto by zaślepić rządzą bogactwa i mirra by zaślepić rządzą władzy.Czekali wszyscy na króla, ale chcieli mieć nad nim kontrolę.Niestety Jezus miał alergię na kadzidło.

#483 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 15 marzec 2006 - 16:15

polityka to rzecz dotycząca przyszłości.jak ktoś nie ma pomysłu na przyszłość, to zaczyna powoływać komisje do badania historii w znaczeniu przeszłości.Zamiast łatać dziury na tym Titanicu to szukają winnych.A wystarczy spojrzeć w lustro.Jak zjeść coś i to coś mieć?Trzeba złowić złotą rybkę i powiedzieć:
-chcę cię zjeść i cię mieć.
Piekło to piękna rzecz.wszystko tu jest jasne i proste.Jednoznaczne prawo.
ha ha ha ha ha ha


#484 Savir

Savir

    1

  • Members
  • Pip
  • 6 postów

Napisano 15 marzec 2006 - 22:04

racja, wydaje się ze ludzie są prowadzeni za recę. zdarzają sie tez buntownicy, ktorzy chcą miec swoją przestrzeń, na ziemii lub w myslach. tak wogole to czym jest ten system według Ciebie??? matrixa stworzyły maszyny, ale maszyny stworzył człowiek, musialy czlowieka zmanipulować zeby trzymać go na uwięzi, musialy go dostosowac do siebie, co jest wazne,potem byla godna walka, wkoncu był upragniony kompromis, moze system wkroczył w fazę dojrzałą i uznał ze moze z kims współistnieć, bez kompleksów... a gdyby zalozyc ze to my jestesmy wynikiem systemu a nie jego srworcami...skoro my jestesmy tacy niedoskonali to nie ma czegos doskonalego czego nie moglibysmy przechytrzyc. wkoncu to chyba jego zasady gry, najlepsze warianty, nie ma co liczyc na szczescie. chyba ze w tych zasadach gry jestesmy niedoskonali w swojej doskonalosci... a moze czlowiek nie jest stworzony do oglądania iluzji, chyba zaczne sie modlić do matki natury o zmocnienie instynktu zachowawczego, oby chronił moją czcigodną prywatność, w XXI wieku przynajmniej tyle moge oczekiwać...

#485 paradi

paradi

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 771 postów

Napisano 15 marzec 2006 - 22:24

osz Thoth

Zmieniony przez - paradi w dniu 2006-03-15 22:24:26

#486 paradi

paradi

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 771 postów

Napisano 15 marzec 2006 - 22:36

Thoth
wogóle mądrości ludowe są niezłe


jak nie urok to sra...a

#487 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 16 marzec 2006 - 14:28

w zasadzie system działa na zasadzie ... można to przyrównać do epok literackich.Dominacja Kościoła Katolickiego w połączeniu z tzw światem duchowym romantyzmu i zamiłowaniem do "dziadów" z błaganiem o rozum zapisany w oczach powoduje ,że powstało podświadome przekonanie,że "bierzcie z tego wszyscy", carpe diem, panta rei i wogóle misz masz lobbystyczny.Cała "budowa" demokracji po "obaleniu" komunizmu to jedno wielkie rozszarpywanie padliny PRL.Ale tak już jest, gdzie się siedmiu bije tam się ósmy znajdzie , by skorzystać.
Jestem teraz poza systemem.w zasadzie wszystko mnie lata, bo mogę równie dobrze pociągać za sznurki zza grobu.Uwielbiam rozyjską ruletkę.
Pełna niekonsekwencja działań rzekomo rozumnej cywilizacji mnie już nie bawi.Wszyscy starają się udowodnić,że byli w opozycji albo że nie mieli władzy, albo że macie jak wybieracie jakby nie istniał art 104 Konstytucji RP w powiązaniu z art 191.W opozycji to można być, ale do rozumu.
I takie jest to całe seculum obscurum religijno-naukowe.

#488 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 16 marzec 2006 - 14:31

ha ha ha...wtórny analfabetyzm.oczywiście miały być żądze a nie rządze.


#489 paradi

paradi

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 771 postów

Napisano 16 marzec 2006 - 16:49

gdyby kózka nie skakała to by ..... świata nie zwiedziła

#490 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 18 marzec 2006 - 12:19

...so mussen sie ihrer selbst entbildet und in Gott allein uberbildet und in Gott und aus Gott geboren werden , auf das Gott allein ihr Vater sei...


esh..... lieber benedictus deus.....

jak to się zwykło mówić w takich sytuacjach... zamilknę i bedę słuchał ,co we mnie mówi mój Bóg i mój Pan...
(audiam quid loquatur in me Dominus Deus)

jak powszechnie wiadomo Bóg widzi nie na sposób czasowy, w jego widzeniu nie pojawia się też nic nowego.

a może to racja jest...
pereat mundus dum ego salvus sim.

#491 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 18 marzec 2006 - 12:25

w rzeczywistości teksty są szyfrem do kontaktu z innymi alienami.ale cóż... skoro na ziemi trudno znaleźć inteligencję.... pewnie dlatego,że amerykanie jeszcze sztucznej nie wymyślili.Jakiś lumpenfilozof z senatu twierdzi ,że ma uzasadnienie metafizyczne do czynności oddawania moczu...

"...poeci nauczą chorych,że cierpienie jest wyłamaniem wrót do poznawania piękna świata i życia, bo czyż nie odczuwamy pełni ich powabu dopiero w cierpieniu?..."(prof.Walter, "Biblioterapia" w "Czasie" rok 1938)
Wojtyła był niezłym poetą.Pokazał ,jak cierpieć za miliony...


wir tragen dich hin, verschwiegen und weich, eia popeia in`s himmlische reich.....

#492 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 18 marzec 2006 - 12:29

przeskoczymy teraz w czasie do roli, jaką odegrała niejaka Maria Magdalena.Otóż nie udało się zapanować nad MOCAMI, zatem należało uczynić następny krok i.. no bo gdzie diabeł nie może, tam kogoś zawsze podeśle.
Błędne mniemanie,że to coś jest dziedziczne, albo ,że można zasugerować ,że tak jest i że słowo tak się stanie.. i takie tam sugestie.
niestety rzeczy zaczynają dziać się na opak.bo nie ma żadnych wybrańców.
kto myśli ,ten żyje.

#493 paradi

paradi

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 771 postów

Napisano 18 marzec 2006 - 16:13

a może to racja jest...
pereat mundus dum ego salvus sim

to (powyższe) nie jest racja

nosił wilk razy kilka ponieśli i wilka

#494 paradi

paradi

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 771 postów

Napisano 18 marzec 2006 - 16:14

człowiek uczy się na błędach
(niestety dopiero po "fakcie" widzis się błędy)

#495 taurusNS

taurusNS

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 743 postów

Napisano 18 marzec 2006 - 19:41

niektórzy nie ucza się na błędach...i jest to wieczny krąg paranoii...

#496 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 20 marzec 2006 - 12:53

niestety trudno jest nauczyć się na błędach, jeśli rodzimy się w społeczeństwie, które czci błędy biorąc je za sukcesy, a faktyczne osiągnięcie staje się banałem.Systemy wpływu na psychikę zbiorowości ludzkich, manipulowanie informacją i wytwarzanie kompleksów wobec jakiejś kasty, grupy tylko po to, by zaistnieć i to zaistnienie zaznaczyć nie licząc się z kosztami.Najgorsze jest to, że tego typu miernoty chcą zaistnieć na cudzy koszt.Na przykładzie kastowości społeczeństwa indyjskiego mógłbym opisać światy równoległe.Przejście z jednej kasty do drugiej staje się mezaliansem nie do przełknięcia dla "wyższej sfery".
Odwoływanie się do wartości z historii rozumianej jako przeszłość jest niczym innym ,jak przypadek Pani Lot.. Dla ratowania przeszłości słupy soli niszczą dziś i odbierają przyszłość nowym pokoleniom.W imię zachowania ikon i demonów przeszłości.Kasta galicyjskich mumifikujących się za życia nielotów.
Chciałoby się rzec: -w tył zwrot Pani Lot!...
ale cóż... Konserwatyzm jest wiecznie żywy...

Zmieniony przez - Thoth w dniu 2006-03-20 12:55:01

#497 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 20 marzec 2006 - 13:13

Według pewnych źródeł Maria Magdalena przyczyniła się do powstania dynastii Merowingów we Francji.Tyle ,że nie do końca daje się dziedziczyć, czy wykształcić pewne cechy u potomka.Z czasem staje się to wszystko siódmą wodą po kisielu.Takie tam 3,14eprzenie....
Jan miał się zająć Marią po śmierci Jezusa.Jednak nie chodziło zapewne o Jego matkę ,lecz o Magdalenę.Maria, Jan_i_On.
wieczne pragnienie zbudowania wieży Babel...
Największą satysfakcję z zemsty osiąga się przebudzając gdy na wszystko jest już za późno.
no i zawsze trzeba z żywymi naprzód iść....
Starsi mają pierwszeństwo...



Chyba daleko już odszedłem od paradoksu antychrysta..ale to tylko złudzenie.Świat to wieczna walka pomiędzy tymi, którzy chcą zatrzymać chwilę,a tymi, co nadchodzą.Idzie nowe i zastępuje stare.
Jajo staje się mądrzejsze od kury, bo świat się rozwija.
Fala w wojsku, fala w szkole, fala ,fala, fala....
Idzie potop....


Zmieniony przez - Thoth w dniu 2006-03-20 13:14:52

#498 paradi

paradi

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 771 postów

Napisano 21 marzec 2006 - 14:15

jak fala ... to woda

doputy dzban wodę nosił dopuki ucho sie nie urwało

#499 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 23 marzec 2006 - 13:32

fala wcale nie oznacza wody.potop wcale nie oznacza zalewu terenów wodą.
weźmy taki potop szwedzki czy nagły atak głupoty na media, wolność słowa czy chociażby potop jedynie słusznej prawdy zalewającej swobodne umysły
W zasadzie gdy na rynku pozostanie tylko radio jedynie słuszne i telewizja, zawsze można zacząć słuchać radia luksemburg.To już było.
Zauważalne stało się w systemie przerzucenie tzw uczuć religijnych na obrazę uczuć własnych.Wykorzystywanie do tego wrzasku inwalidów jest dość żenujące.W zasadzie jeśli ktokolwiek wystawia się publicznie ,by cokolwiek prezentować musi liczyć się z tym ,że znajdzie się ktoś, kto będzie miał inne zdanie i wyrazi je w sobie właściwy, czy też dostępny sobie sposób.Jeśli ktoś obwiesza miasto swoimi lub cudzymi zdjęciami, musi liczyć się, że przechodząc splunę prosto między oczy, jeśli tylko znajdę w sobie uzasadnienie do takiego działania.
O wiele więcej szkody wywołało pewnie podanie w telewizji publicznej informacji, że pewna choroba jest śmiertelna.Ale to już nie jest problem KRRiTv.Stare wróciło, albo do przodu na wstecznym.Pewnie dlatego,że wszyscy potrafią żyć jedynie przeszłością, przywoływaniem wzorów historycznych rodemn z fikcji literackich.
program partii programem narodu?
cała władza w ręce rad? (krritv, rpp, kra, itp itd)



#500 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 23 marzec 2006 - 13:36

w zasadzie jestem przyzwyczajony ,ale nie wynmagam , aby zwracano się do mnie
-Ave Imperator ,morituri te salutant!
(jak ktoś chce być premierem to 3X)
z tym,że w ten sposób zwracają się do mnie ci, którzy drogę przez żołądek do serca zaczynają od niewłaściwego końca układu pokarmowego.

#501 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 23 marzec 2006 - 13:40

trzebaby obudzić jakieś furie, córki nocy.....

zastanawiałem się kiedyś, jaka mogła byuć faktyczna przyczyna wywołania Powstania Warszawskiego. Wpuszczenie 200 000 ludzi w kanał, powstańcy lotem koszącym Ikara w dół.. "Cudowne " ocalenie Krakowa przed zniszczeniem... Ciągłe dążenie Krakusów do przywrócenia miana stolicy...
Ktoś chyba myślał,że Stolica się już nie podniesie.....






#502 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 23 marzec 2006 - 13:43

nic... bawcie się dobrze. Ja znikam.Polska to już zdaje się, tylko historia.Jakieś getto wojtyłowskiej myśli.nie warto sobie nią zaprzątać głowy.














telos

Zmieniony przez - Thoth w dniu 2006-03-23 13:44:05

#503 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 25 marzec 2006 - 14:52

postscriptum albo spod krypty

w Polsce zdaje się obowiązywać dieta cud -kradzione nie tuczy.
zamiast republiki funkcjonują kryptorepubliki a la wenecka, czyli zwyczajne kliki czekające na hasło"teraz q.. my", bo jak nie my, to oni albo Bóg wie kto.
Całe zamieszanie na białorusi zdaje się być sterowane przez Hagę, dobry Bóg zabrał im zabawkę w postaci Miloszevicia i cały trybunał w Hadze nie ma co robić.Jeszcze ktoś zauważy, że jest zbędny i go rozwiąże.Żeby tak się nie stało trzeba wywoływać wojny i inne zbrodnie i bohaterskie interwencje i wyzwolenia.Ten wątek zaczyna się powoli robić jaskinią trofoniosa... ale zdaje się ,że świat zamienia się w bagno kamaryńskie...
Przykład starożytnego Sumeru uczy,że .. No właśnie... Niejaki Enlil zrzucił Enkiego na bagna, by ten przygotował mu miejsce do lądowania.
Ale to bagno lepiej chyba zostawić w spokoju.Gdzieś zapodziała się mądrość mądrych i roztropność roztropnych...
_____________
magnum ab integro saeculorum nascitur ordo
iam redit et virgo, redeunt Saturnia regna
iam nova progenies coelo demittitur alto....

_________________wergili


jeszcze jeden cytat z E3,14qra
"bezbożnym nie jest ten, który odrzuca bogów czczonych przez tłum, lecz ten, który podziala mniemanie tłumu o bogach".

w zasadzie ja w nic nie wierzę.Nawet to,że istniejecie jest tylko moim wyobrażeniem tego,że istniejecie.Jak włącznik/wyłąącznik w telewizorze, radiu, komputerze... Albo pstryk pilotem... Lubię poezję.Czytać też.
np Poświatowską.Na koniec mały cytat....

(...)
a jednak
miło jest pomyśleć
że świat umrze trochę
kiedy ja umrę



____________

bikiniarze chodzili w pomarańczowych czy czerwonych skarpetkach?



fin

#504 denedra

denedra

    1

  • Members
  • Pip
  • 6 postów

Napisano 25 marzec 2006 - 15:02

Bikiniarze(matka z ojcem sie o to pokłócili) podaje wersje ojca - kolorowe skarpetki ogólnie, widoczne - ze względu na przykrótkie spodnie, na głowie wela przydługawa (czyt. grzywka) z tyłu przedłużone włosy - chyba cos jak czeski hokeista.

#505 taurusNS

taurusNS

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 743 postów

Napisano 25 marzec 2006 - 17:59

taaaa, a w dodatku "błedy" mamy w genach i to nas determinuje w mniejszym lub wiekszym stopniu....

#506 paradi

paradi

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 771 postów

Napisano 25 marzec 2006 - 21:01

woda to energia

#507 taurusNS

taurusNS

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 743 postów

Napisano 26 marzec 2006 - 10:04

Haaaa!!! Paradi - WSZYSTKO JEST ENERGIĄ - A CAŁA ENERGIA TO WIBRACJA - A WIBRACJA TO DŹWIĘK A DŹWIĘK TO SŁOWO....
A napisano przecież :"Na początku było słowo...
Wszystko co istnieje jest głosem Boga..narodziło się gdy przemówił....

#508 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 27 marzec 2006 - 14:18

no tak... słowo.. fajnie, tylko w jakim języku i w jakiej intonacji?
słowa jak hipnoza...
...."jam jest Pan Bóg twój...." itd...
na słowie opiera się próba podporządkowania społeczności.Tajemnica, misterium, wszystko ma swój cel.W zależności do czego używa się słów...


pisząc o skarpetkach chciałem tylko zaznaczyć,że kopciuchy mają nowego księcia..ale zapewne odstąpią go macochom ...ha ha ha...

świat jest jak dowcip, którego nie można zrozumieć.Bo i po co?w końcu życie jest po to,żeby żyć.

Łączenie Boga z naturą , czy też równoważenie tych pojęć jest trochę niezręczne.W końcu natura to walka.Ciągła walka.Wszystko, co żyje ,musi walczyć o przetrwanie.Oznacza to tylko jedno.Nikt nie może spać spokojnie.
Natura zawsze osiąga to , co zamierzyła.Znacznie lepszym wyjściem byłoby łączenie Boga z czymś wyżej rozwiniętym, niż walka o byt.
Ale z drugiej strony próba określania, że coś jest "po bożemu" i pytania w stylu "czy Bóg może to, czy tamto" "Bóg wymaga tego lub owego" z góry zakłada istnienie jakiejś komisji, która określa w pewien sposób, że Bóg coś może,albo i nie. Taką rolę przyjmują religie.. I każdy, kto stara się określić Boga.Stawianie się w roli kogoś, kto może osądzić działania Stwórcy.Trochę to bałwochwalcze.W końcu Bóg może wszystko.I jest niewątpliwie wyżej rozwinięty niż wszystko, co może Go pojąć.Albo zbadać.
Taka sobie utopia.


#509 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 27 marzec 2006 - 14:20

Ciekawe skąd mi przyszła do głowy niejaka Rachela M., wnuczka Rosy-Margit... długo trwała defragmentacja jej duszy... scalanie... czuję się czasem jak zaklinacz dusz...

#510 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 27 marzec 2006 - 14:21

a czasem myślę,że to tylko wasze chore fikcje....w mojej fikcji...





end

Zmieniony przez - Thoth w dniu 2006-03-27 15:21:55

#511 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 30 marzec 2006 - 13:13

cały świat opiera się na mniemaniu.Mniemanologia stosowana we wszystkich dziedzinach.Zgłupieć przyjdzie...
A miał przyjść?-spyta wielu...



Pierwej wieloryb przez ucho od śledzia przepłynie i rzucio się na plażę w Sopocie, niźli Polacy pospołu pro publico bono czynić będą...


#512 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 30 marzec 2006 - 13:16

tak trudno odróżnić miłość od litości?

#513 taurusNS

taurusNS

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 743 postów

Napisano 01 kwiecień 2006 - 18:10

Litość jest formą miłości jest jej przejawem. Antytezą litości jest obojętność. Tylko ludzie żle odczytują inicjatywę litości jako coś wstydliwego,niegodnego?

#514 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 03 kwiecień 2006 - 10:11

litość nie jest przejawem miłości.Jest raczej przejawem obojętności.
Miłość prowokuje działania niezbędne do naprawy i przebaczenia.Litość wynika z przekreślenia wszelkich szans.Miłość nie poniża, litość i owszem.
Weźmy taki tekst Cerekwickiej "na kolana".To żenujące.Można się wsłuchać w ten ootfoor z pewną dozą zażenowania.I dobra rada dla autorki... kup se pani psa, mniej kłopotu.I zawsze aportuje, gdy dobrze trenowany

Zmieniony przez - Thoth w dniu 2006-04-03 11:15:31

#515 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 03 kwiecień 2006 - 10:16

na początku było słowo... słowo przewodnika.Bo przewodnika i jego słowa potrzebował ślepiec.

#516 szaolin

szaolin

    1

  • Members
  • Pip
  • 7 postów

Napisano 03 kwiecień 2006 - 11:22

"na początku było słowo... słowo przewodnika.Bo przewodnika i jego słowa potrzebował ślepiec."

..bardzo płytko sobie to tłumaczysz...

#517 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 05 kwiecień 2006 - 11:37

płytko? powiedz zatem, kto potrzebuje tylu słów, by żyć?
czy ktoś,kto żyje i jest inteligentny potrzebuje słów, by czuć?
wiara jest potrzebna tym, którzy nie mają możliwości spełniania konieczności.W skrócie religie i ideologie w tym kształcie, w którym funkcjonują, mogą istnieć tylko w przypadku podtrzymywania stanu beznadziejności i braku rozumu.Bóg w tych religiach jest swoistym idolem, który wymaga ,by go sławić, czcić i bałwochwalić niezależnie od kosztów.
Durne nauki każą cierpieć, inteligentne poszukują leku na cierpienie,I w tym poszukiwaniu dokonują cudu.Dzięki pracy i doświadczeniom, a nie jakiemuś mistycznemu bełkotowi.

#518 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 05 kwiecień 2006 - 11:41

Cywilizacja śmierci, to cywilizacja oparta na słowie i gestach.
"nie po słowach ich poznacie".Czy to takie trudne?

#519 szaolin

szaolin

    1

  • Members
  • Pip
  • 7 postów

Napisano 05 kwiecień 2006 - 11:41

Religia to narzędzie..!

#520 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 05 kwiecień 2006 - 11:43

Płytko sformułowałem pojęcie litości.Oczywiście można napisać na ten temat setki stron.Tylko po co?

cmentarze są pełne ludzi niezastąpionych.I bogów.wielkich i małych.
a życie sobie płynie......




#521 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 05 kwiecień 2006 - 11:43

narzędzie do czego?

#522 szaolin

szaolin

    1

  • Members
  • Pip
  • 7 postów

Napisano 05 kwiecień 2006 - 11:50

No jak to do czego..? ..narzędzia są po to żeby je wykorzystywać.. żeby budować..

#523 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 09 kwiecień 2006 - 12:33

hmmm... budować powiadasz... tylko co i czyj to projekt? budować na słowie? kiepski budulec do budowy rzeczywistości.Ale dokoła widać,że z tego gadania można nieźle żyć.Warto rozmawiać, tylko co to zmienia?
Dzięki Waszemu Papieżowi wszyscy czują się powołani do ewangelizowania świata.I ten ewangelizowany świat ma jednocześnie rozmnażać się ,żeby było co ewangelizować, pracować na ewangelizatorów i ich kościół, oczywiście słuchać i czynić podług ich słów, najlepiej w formie wolontariatu. Bo nie ma z czego płacić ludziom, więc po to cały ten bełkot o tym, że trzeba.. że należy, że w niebie nagroda....
Podobał mi się program "warto rozmawiać" z udziałem gwiazd pieśni katolickiej.. z całej dyskusji wynikło,że pretendują oni wyłącznie do sławy i zazdroszczą w rzeczywistości gwiazdom muzyki pop i rocka sławy i pieniędzy.No i może ich się słucha, ale nikt za to nie chce płacić.
Bo tyle jest warte to całe gadanie.

#524 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 09 kwiecień 2006 - 12:39

Cały ten bełkot o tolerancji wziął się zapewne z mądrości starożytnej.. że niby "jestem człowiekiem i nic co ludzkie nie jest mi obce".Ale to nie mądrość, tylko bełkot.Bo świadczyłby o tym,że należy tolerować wszelkie zachowania ludzkie.Podpiera się to pewnie tezą Spinozy- "zrozumieć zamiast odrzucać". To zwyczajny demagogiczny bełkot.Zwyczajny szpital psychiatryczny zwany potocznie demokracją.

#525 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 09 kwiecień 2006 - 12:41

i ten cały szum wokół ranienia uczuć.. już nie tylko religijnych...
zgodnie z myślą Bumana Zenji należałoby żyjąc być całkiem umarłym.cokolwiek wówczas się zrobi lub powie będzie dobre.

#526 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 09 kwiecień 2006 - 12:42

religia w tej fikcji jest czymś w rodzaju prawa stanowionego nie dla sprawiedliwości, lecz po to, by zarabiali prawnicy.Człowiek jest tylko narzędziem.

#527 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 09 kwiecień 2006 - 12:44

A i jeszcze jedno... Jestem Sprzedawcą Wiatru.szukam wspólników, którzy potrafią dochować tajemnicy.Tajemnicy największej..że wiatr wieje dla wszystkich za darmo.

#528 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 09 kwiecień 2006 - 12:51

Teoretycy życia... Tylko Śmierć ma życie wieczne..choć różne oblicza.
Nowe dekoracje... I nie ma wrogów.. wszyscy umierają.Wrogów się niszczy.Ma za to przeciwników..Z przeciwnikami zawiera się kompromisy...prowadzi się gry...Ona jest Królową Życia...
Kto twierdzi inaczej spada ,jak wszyscy, tylko leci poziomo.A przynajmniej tak mu się wydaje.Człowiek umarły jest tylko bardziej wrażliwy, dużo mówi i czasem pieni się jak mydło...

#529 Savir

Savir

    1

  • Members
  • Pip
  • 6 postów

Napisano 09 kwiecień 2006 - 20:01

jezeli o tlumionych potrzebach albo instynktach to jestem ciekawy skad to sie wzieło wogole...musiała to byc wiedza ktorą zdobywano poprzez doswiadczenie. ale w takim razie instynkt moze sie zmienic. moze za kupe lat powszechny dostatek sprawi ze ludzie bedą rodzili sie z potrzebą pomagania slabszym. inne srodowisko inny instynkt...lepiej sie wszystkim zyje, i przy tym czlowiek dziala w zgodzie ze sobą... to pewnie optymalniejszy sposób na zycie...taki bardziej przydatny dla homo sapiens.
jezeli czlowiek ma rozwinieta psychike to powinien tez potrzebowac dla niej przestrzeni, nie tej fizycznej. potrzebuje nie tylko pokarmu biologicznego, ale tez mentalnego. jak ciało jest lepiej odzywione, to ma wiecej szans na przezycie, a umysł im wiecej wie, tym ma wiekszą siłe tolerancji...tolerancja moze nie odbiega tak bardzo od naszej natury...



#530 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 10 kwiecień 2006 - 14:01

tolerancja owszem. ale tolerancja to coś, co działa we wszystkich kierunkach.To ,co się teraz pod tym kryptonimem serwuje, to zwyczajne narzucanie... swoiste wymuszanie akceptacji dla czegoś, czego się nie toleruje. Ale to normalne w cywilizacji jaskiniowców, która przeniesiona w czasie od pierwotnej różni się tylko tym, że używa karabinu zamiast maczugi.
wywoływanie sztucznych konfliktów i problemów.


#531 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 10 kwiecień 2006 - 14:04

"jezeli czlowiek ma rozwinieta psychike to powinien tez potrzebowac dla niej przestrzeni, nie tej fizycznej. potrzebuje nie tylko pokarmu biologicznego, ale tez mentalnego. jak ciało jest lepiej odzywione, to ma wiecej szans na przezycie, a umysł im wiecej wie, tym ma wiekszą siłe tolerancji..."

każdy ma jakąś przestrzeń dla tolerancji.Problem zaczyna się, gdy ktoś ma tej przestrzeni za mało.i zagarnia cudzą przestrzeń.
co do pokarmu mentalnego... wystarczy mi ten, który sam sobie dobieram.

#532 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 10 kwiecień 2006 - 14:08

co do tłumionych instynktów... na tym właśnie polega człowieczeństwo.żeby tłumić pewne instynkty.Poszukiwanie usprawiedliwień dla niektórych działań jest nieetyczne.

#533 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 11 kwiecień 2006 - 15:53

śmiesznym jest obwinianie Judasza.Nawet jeśli nie został wyznaczony przez Jezusa, to ktoś to musiał uczynić, żeby się spełniło.Jezus sam z siebie był za słaby, żeby samemu się wydać.Zresztą... jeśli wiedział kto, to będąc tym,za kogo się podawał, powinien ratować duszę Judasza.

#534 szaolin

szaolin

    1

  • Members
  • Pip
  • 7 postów

Napisano 11 kwiecień 2006 - 16:23

"Jezus sam z siebie był za słaby, żeby samemu się wydać."

..no przecież był niewinny.. więc jak sam mógł się wydać.. ?

#535 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 12 kwiecień 2006 - 14:12

mógł iść i powiedzieć
-oto jestem i nadszedł już czas odegrania roli, jaką mi wyznaczył tatuś.
Jeśli przyjmuje się,że to musiało się stać dla "zbawienia" świata, i że rola Jezusa przypadła w castingu od Boga, to również , jeśli tak zaistniało, rolę otrzymał Judasz.Śmiesznym wydaje się być potępianie przez kościół Judasza, skoro śmierć i zmartwychwstanie mogło zaistnieć właśnie dzięki niemu.Jeśli nie byłoby Judasza ,być może ta historia nigdy by nie zaistniała.Może właśnie w tym jest cała rzecz.Może po prostu cała sprawa po zdradzie Jezusa to nadinterpretacja zdarzeń... dorobienie ideologii do zaistniałych po zdradzie wydarzeń.Jeśli nie byłoby ukrzyżowania, nie byłoby tego Kościoła.Judasz byłby winien, gdyby coś się nie udało.A Jezus umarł i zmartwychwstał...W końcu o to chodziło. Zdaje się ,że w "Pasji" Gibsona jest jakiś niezadowolony ... a papież mówił,że "tak było".... chyba był naocznym świadkiem...miał punkt odniesienia..

#536 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 12 kwiecień 2006 - 14:16

Jezus był niewinny? coś tam musiał zawinić, skoro nawet Ojciec go pozostawił samemu sobie.Zresztą Bóg z ludzką twarzą brzmi jak nalepka na piwo.ktoś, kogo można poniżyć..
wolę tego z WJ33/20... żaden człowiek nie może ujrzeć Jego oblicza i ujść z życiem....

#537 szaolin

szaolin

    1

  • Members
  • Pip
  • 7 postów

Napisano 12 kwiecień 2006 - 14:24

hm.. co to za Bóg, który swoje owce wysyła w trud podróży a sam nie jest w stanie przejść przeznaczonej im drogi.. ?

#538 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 12 kwiecień 2006 - 14:32

Dlatego twierdzę,że to nie ten Bóg... To próba pójścia na skróty..
Próba zaniechania wędrówki od wypędzenia z Biblijnego Raju do... no właśnie dokąd?

taki skrót... to tak jakby ktoś nagle powiedział,że aby uzyskać ptasie mleczko należy wydoić byka....
lecę złożyć wniosek w urzędzie patentowym na jedyną prawdę i ostateczną rację...

#539 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 12 kwiecień 2006 - 14:36

To nie Bóg wysyła owce w drogę.Zauważ,że te "owce " chodzą za pasterzem.
Jeśli pasterz jest niezdrów na umyśle, owce i tak idą za nim...nawet ,jeśli prowadzi je wprost na zatracenie.
demokracja to taki system, który można porównać do szpitala psychiatrycznego, w którym pacjenci wybierają kto ma ich leczyć, kto ma być autorytetem i jak ma być postrzegana rzeczywistość itp.. na kilka lat oczywiście..

#540 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 12 kwiecień 2006 - 14:41

"moze za kupe lat powszechny dostatek sprawi ze ludzie bedą rodzili sie z potrzebą pomagania slabszym. inne srodowisko inny instynkt...lepiej sie wszystkim zyje, i przy tym czlowiek dziala w zgodzie ze sobą... to pewnie optymalniejszy sposób na zycie...taki bardziej przydatny dla homo sapiens.
jezeli czlowiek ma rozwinieta psychike to powinien tez potrzebowac dla niej przestrzeni, nie tej fizycznej. potrzebuje nie tylko pokarmu biologicznego, ale tez mentalnego."
Savir... już tyle Utopii powstało, różnych Ziem Urlo, Nibylandii itp...
powszechny dostatek prowadzi do odchodzenia od religii.To niewybaczalne...


czy USA chcą wywołać Nostradamusa planując atak nuklearny na Libię?

#541 Wojtkov

Wojtkov

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 72 postów

Napisano 12 kwiecień 2006 - 17:18

Lookaliscie to ? Pewnie kit ale co tam :
http://serwisy.gazeta.pl/nauka/1,34148,3266009.html

Zmieniony przez - Wojtkov w dniu 2006-04-12 18:18:32

#542 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 14 kwiecień 2006 - 11:03

i tam... czy to potrzeba jakiejś nowej ewangelii, żeby cokolwiek zrozumieć? w końcu można sobie również wyobrazić to,że tłumaczenia z "martwych" języków są jak odkodowywanie szyfrów.Na dzień dzisiejszy tłumacze mają problemy z tłumaczeniem tekstów z jednego języka na drugi, co w rzeczywistości daje odrębne dzieło.Dzieło ,które ma z oryginalnym przekazem myśli ograniczone podobieństwo.W końcu tłumacz bardziej zastanawia się, co "autor miał na myśli" niż tłumaczy tekst jak tłumacz elektroniczny.a niuansów w każdym języku jest mnóstwo... i wieloznaczności...itp...W czasie tłumaczenia powstają śmieszne rzeczy.Wystarczy wziąć tekst oryginalny i zestaw tłumaczeń.A co dopiero w przypadku języków już nie używanych.Mistyfikacja godna języka wymyślonego przez Tolkiena....

Zmieniony przez - Thoth w dniu 2006-04-14 12:04:57

#543 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 14 kwiecień 2006 - 11:11

dla odmiany danie kulinarne, bez którego śniadanie wigilijne się nie liczy....

weźmij świeżego żubra,albo łosia,jelenia,albo daniela,albo sarnę, albo dziką kozę, albo co chcesz, z części mięsistej porąb w sztuki , a nie mocz i nie płucz, włóż w naczynie gliniane, ociągnij w maśle , cebulę usmaż niemałoi z jabłkami przeważonymi zmieszaj, a zrób z tego gąszcz, pietruszki niemałow kosteczkę nakraj,soli według smaku, nalej rosołem, a warz nakrywszy, a gdy w pół przewre, wlej octu winnego, wkraj limony, rozenków obojga, pieprzu, cynamonu, goździków, gałki ,słodkości, podsadź dobrze, a daj na stół.

smaszneho...

#544 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 14 kwiecień 2006 - 11:39

jeśli za kilka tysięcy lat ktoś jeszcze będzie prowadził wykopaliska... jeśli dotrze do czasów nam współczesnych i zacznie tłumaczyć, interpretować itp wszelkie znalezione teksty i zakwalifikuje fikcje literackie wzmiankowujące o Bogu jako przekonanie "starożytnych" o Nim, to wyjdzie z tego niezły galimatias.Jeśli ktos potraktuje wtedy poważnie bajki o wróżkach, elfach itp.. cóż powstanie wtedy zapewne wspaniałe wyobrażenie naszej cywilizacji... Bo kto zagwarantuje, że ludzkość nie cofnie się w rozwoju intelektualnym i fikcji nie potraktuje jako rzeczywistości.Jeśli ktoś znajdzie album z jakiegoś współczesnego misterium, przedstawienia drogi krzyżowej, z realistycznymi zdjęciami i opisem... Jeśli znajdzie takich albumów, opisów więcej i na różnych terenach, opisze początek XXI wieku jako masowe wyłapywanie, sądzenie Jezusów.. i ich krzyżowanie oczywiście...
barbarzyńcy....

#545 1termi

1termi

    1

  • Members
  • Pip
  • 0 postów

Napisano 15 kwiecień 2006 - 13:53

Powiem taką rzecz.
Tu od razu musze przeprosić tych których to dotknie.
Mianowicie uwazam że smierć chrystusa na krzyżu była poprostu porażką.
Mówiąc inaczej plan zbawienia wtedy nie przyniósł powodzenia.
Natomiast co do przyjścias jezusa ponownie napewno nie pojawi sie on pod
postacią fizyczną ponieważ bóg nie ma w zwyczaju popełniac dwa razy tych samych błędów. Przyjscie jezusa będzie duchową manifestacją która bedzie się objawiać na wiele sposobów. Przykładów jest duzo chocby medytujący chłopiec w indiach, wszystkie tego typu chistorie to boska manifestacja.
I będzie ich coraz więcej.

#546 paradi

paradi

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 771 postów

Napisano 15 kwiecień 2006 - 23:57

Thoth

a recepta?

#547 1termi

1termi

    1

  • Members
  • Pip
  • 0 postów

Napisano 16 kwiecień 2006 - 09:46

Co do antychrysta to słyszałem natomiast że ma to być grupa wpływowych ludzi i tu można dołozyć jakąs teorie spisku typu iluminacii.
Jeżeli jeden z nich wypowiada sie że za jakiś czas powszczepiają ludzią
mikrochipy to mozna powiedzieć że to będzie znak antychrysta.
Jezeli wszczepią te chipy w okolicach ręki no to kłania sie biblia.
I klocki zaczynają sie układać.

#548 szaolin

szaolin

    1

  • Members
  • Pip
  • 7 postów

Napisano 16 kwiecień 2006 - 10:59

"Powiem taką rzecz.
Tu od razu musze przeprosić tych których to dotknie.
Mianowicie uwazam że smierć chrystusa na krzyżu była poprostu porażką.
Mówiąc inaczej plan zbawienia wtedy nie przyniósł powodzenia.
Natomiast co do przyjścias jezusa ponownie napewno nie pojawi sie on pod
postacią fizyczną ponieważ bóg nie ma w zwyczaju popełniac dwa razy tych samych błędów. Przyjscie jezusa będzie duchową manifestacją która bedzie się objawiać na wiele sposobów. Przykładów jest duzo chocby medytujący chłopiec w indiach, wszystkie tego typu chistorie to boska manifestacja.
I będzie ich coraz więcej."

..gdzie tu widzisz porażke.. ?
..może jakiś argument..


#549 Reactor

Reactor

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 52 postów

Napisano 16 kwiecień 2006 - 11:44

1termi taki poglad wynika z tego ze nie wiesz nic o ofiarze Jezusa, kosciol cie uposledził z tego wzgledu ze jestes zielony w temacie jak prawie kazdy wychowany katolik

Jezus mial umrzec w zamian za wszystkich niedoskonalych ludzi. Tak jak Adam jako DOSKONALY czlowiek zgrzeszyl (i przez niego wszyscy umieraja) to tak i Jezus jako osoba DOSKONALA musial umrzec w nieskazitelnosci, byl bez grzechu. Nie wiem gdzies ty dostrzegl czyjakolwiek porazke...

#550 1termi

1termi

    1

  • Members
  • Pip
  • 0 postów

Napisano 16 kwiecień 2006 - 12:21

Dobra powiem tak.
Czy 2000 lat chrześcijaństwa zmieniło świat?
Ja uważam że nie bardzo.
Jest coraz wiecej nieszczęść i tragedi ludzkich.
Zatem co przyniosło to katowanie chrystusa?
I wątpie żeby tym kogoś odkupił.Kogo? tych co żyli nas?
Nie sądze.To raz że jest nie logiczne dwa-byłoby za proste.
Co do katolicyzmu to własnie to co mówie według kościoła jest
herezją. W średniowieczu bym spłonoł.

#551 Reactor

Reactor

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 52 postów

Napisano 16 kwiecień 2006 - 18:19

1termi i znowu nie rozumiesz

LOOOOOOOOOOOOOOOOOL, a myslalem ze kazdy polak choc troche zna zalozenia chszescijanstwa. Jezus wcale nie przyszedl zmienic swiata na lepsze, powiedzial ze kiedy przyjdzie za drogim razem nastanie lepszy swiat, a tymczasem do tego przyjsca ma byc coraz gorzej I JEST. Cala biblia o tym mowi a ty tylko siedzisz w domu i kminisz cudowny swiatopoglad z powietrza

Nie dyskutuje sie o czyms bez podstawowej znajomosci tematu...

#552 1termi

1termi

    1

  • Members
  • Pip
  • 0 postów

Napisano 16 kwiecień 2006 - 18:56

reactor
No nie bede sie sprzeczał.
Ale przytocz coś na ten temat że ma być coraz gorzej a po drugim przyjściu
coraz lepiej.
Ja sie tego nigdzie nie doszukałem.

#553 Reactor

Reactor

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 52 postów

Napisano 16 kwiecień 2006 - 20:54

Prosze bardzo

2 Tymoteusza 3:13: [u]"Natomiast ludzie niegodziwi i oszuści będą się posuwać od złego ku gorszemu, wprowadzając w błąd i będąc w błąd wprowadzani."[/u]

Psalm 37:11: [u]"Lecz potulni posiądą ziemię i naprawdę będą się wielce rozkoszować obfitością pokoju. "[/u]

Obiawienie 21:4 [u]"I otrze z ich oczu wszelką łzę, i śmierci już nie będzie ani żałości, ani krzyku, ani bólu już nie będzie. To, co poprzednie, przeminęło”. "[/u]

to tylko kilka fragmentow, nie wiem jak mogles nie doczytac, tam wszystko jest. Oczywiscie trzeba brac pod uwage i kontekst bo inaczej nie skapniesz sie kiedy chodzi o pierwsze przyjscie a kiedy drogie.

#554 Savir

Savir

    1

  • Members
  • Pip
  • 6 postów

Napisano 17 kwiecień 2006 - 22:58

"Savir... już tyle Utopii powstało, różnych Ziem Urlo, Nibylandii itp...
powszechny dostatek prowadzi do odchodzenia od religii.To niewybaczalne..."

religię tworzą ludzie, dlatego ideologie upadają jak nie są w czasie, Benedykt XVI niedawno ogłosił ze dzieci z nieślubnego łoza bez chrztu nie trafiają jednak do piekła, najwidoczniej popyt sie zmienił a koscioł przyjął inną strategie. dotarło wkoncu to o czym sie mowi na ulicy, nie wierzę zeby takie religie przetrwały uplyw czasu. zresztą juz teraz sie to objawia, ludzi fascynuje nawet ewangelia Judasza. koscioł kiedys by tego nie wybaczył...
wole lepiej analizować polityke, bo tutaj jest prosciej, wzrost liczebnosci wyzwala wzrost jakosci. dzisiaj mamy nawet taki luksus ze są sytuacje kiedy nie mozna sprzeciwiać się 'państwu' ratowania własnego zycia, tyle rzeczy juz sie wydarzylo, ale skoro jestesmy tu gdzie jestesmy to chyba nic nie powstrzyma postepu, jedynie moze go spowolnic...

"co do tłumionych instynktów... na tym właśnie polega człowieczeństwo.żeby tłumić pewne instynkty.Poszukiwanie usprawiedliwień dla niektórych działań jest nieetyczne."

tylko czy mozna stlumic je calkowicie. dziadek ktory ratuje wnuka ryzykując zycie, działa wbrew swojemu instynktowi, czy zgodnie z nim, powinien dzialac zgodnie z nim, inaczej traciłby czas na kalkulacje, trudno opisac czlowieka bez instyntów, tlumienie instyntku moze byc walką instynktów. jak to jest z tymi instynktami to nie mam pojęcia, nawet jezeli moznaby je stlumic, to nie kazdy jest na ta chwile do tego powołany. nawet klasztory selekcjonują sobie ludzi, i tak jeden sie moze trafic co bedzie sie upierał ze przezył 'wyzwolenie', wyindywidualizował się taki Franek, Thoth mógłbys pokomentować buddyzm dla odmiany, jestem ciekawy Twoich spostrzezeń. pozdrawiam

#555 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 20 kwiecień 2006 - 11:28

kto trafia do piekła, a kto nie, komu wybaczą, komu nie, komu auto komu chatę....to wszystko to jest prawo upośledzające jednych na korzyść drugich.Takie tam wynaturzenia typu ja jestem garbaty, to w tym stuleciu mnie nie obejmuje zbawienie, a za 300 lat się zobaczy.Dotyczy to każdej religii, czy też ideologiii.Rewolucje jak Kronos pożerające własne dzieci.Wszystko to spowodowane narzucaniem autorytetów, kultu jednostek i tzw wybrańców.O buddyzmie myślę to samo ,co o wszelkich skoordynowanych działaniach na gruncie duchowego rozwoju człowieka.Można to określić bolszewizacją życia duchowego.Przeżycia dotyczące jednostki zaczynają naśladować inni, powstają rytuały, bzdurne rytuały na zasadzie np że kawę miesza się tylko w lewą stronę, bo mistrz tak czynił.Bawi mnie to tak, jak bawią mnie zorganizowane pielgrzymki, fan cluby itp... W latach 80-tych ubiegłego stulecia byłem świadkiem jak jeden ćPunk mówił do drugiego brudasa trzymając w ręku przemysławkę czy inną wodę kolońską:
-pij, bo jak nie wypijesz, to nie jesteś punk...
ot i wszystko.
A z tego typu przeżyciami jest tak jak z poezją... nie da się jej zrozumieć, trzeba ją czuć.To tak jak z bluesem.. to się czuje lub nie.Oczywiście można nauczyć się zespołu zachowań w trakcie odbierania muzyki, lecz to nie to samo. Barbarzyńcy i ignoranci pozostaną takimi.Małpowanie zachowań.. nie można nauczyć się wrażliwości..dlatego społeczności potrzebują prawa, jak również szkolnictwa.
ale jak pokazuje życie...mleko Alma Mater szkodzi w rozwoju psychicznym większości , która je spożywa.Im kto ma więcej papierów tym więcej potrzebuje prawa, bo mniej wie o świecie.Im bardziej wykształcony , tym mniej inteligentny.Czasem okazuje się, że wszystko co potrafi ,to używać prawa i nabytej wiedzy jako zwykłej pięści.

#556 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 22 kwiecień 2006 - 11:47

nieprzypadkowo zadałem gdzieś wcześniej pytanie o słowo kluczowe w rozwiązaniu kwestii Izaaka syna Abrachama... jest ono również słowem-kluczem w zrozumieniu sensu pojawienia się określenia Bóg Abrachama..

można wierzyć w zmartwychwstanie lub nie wierzyć.I tak nie ma to wielkiego znaczenia dla istnienia Tajemnicy.I nie warto iść za czymś, co nie chce być zrozumiane a wszystko ,co się pojawi w słowie, sztuce i wyobraźni to jedynie zagłuszanie prawdy narkozą słó, obrazów czy wyobrażeń.Krowa pozostanie krową i nie będzie nigdy skowronkiem.ot taka curvatura tempora... zapętlenie ,czyli walka z samym sobą.Tak jak wprowadzenie demokracji i walka z populizmem..a na zdrowy rozum demokracja to nic innego jak populizm.więc populiści walczą z populizmem.czasem to nawet zabawne est.. ale bardziej tragiczne, jak nadzieja oddzielona od rozumu... jak przygłupawa rewolucja Che Guevary. Przegrana zanim się rozpoczęła, jak zbrodniarz, który sam się sądzi i sam na siebie wykonuje wyrok nie mogąc stawiać się ponad surowym prawem.Żadnych koneksji... Śmiesznym staje się fakt, że sam to prawo ustalił.I pięknie jest...



#557 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 22 kwiecień 2006 - 11:53

Józef Czechowicz pisał kiedyś, że sztuka to najwyższy wyraz samouświadomienia ludzkości..
zdaje się,że teraz wszyscy są uświadomieni, gdyż dzięki pop kulturze wszystko jest sztuką, a nawet jeśli nie jest, to znaczy tylko,że nie trafiło jeszcze na promotora.Tu ujawnia się druga strona medalu, na której widać,że jeśli wszyscy są mądrzy, to nikt nie jest mądry.Jak coś jest do wszystkiego, to jest do nieczego... bolszewizacja życia społecznego i duchowego poszufladkowała wszystko i wszystkich ....
dlatego w setną rocznicę śmierci Ibsena urządzę polowanie na dziką kaczkę (bez podtekstów politycznych), oczywiście zaraz po tym, gdy wstaniemy z martwych... coby było inaczej.

#558 M.Jacek

M.Jacek

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 2280 postów

Napisano 25 kwiecień 2006 - 21:33

Sąd odbywa się w dość specyficzny sposób. Wchodzisz w Otchłań lub w piekło-w Ciemność poznając ciemną stronę mocy [coś jak na gwiezdnych wojnach]. I jest to silne doświadczenie mistyczne. Tak silne, że można umrzeć i ugrzęznąć w Otchłani lub w Piekle. Prorocy, a nawet Jezus, a do naszych czasów liczni mistycy doświadczali tego stanu - i to jest właśnie sąd - poznanie swej ciemnej natury i swych grzechów. I tak wygląda dokładnie sąd ostateczny. Kto przeżyje wzywając Imienia Bożego to mu chwała. A kto nie będzie sądzony to będzie w jeszcze lepszej sytuacji. Nie każdego przecież musi spotkać taki stan ! Zamiast koncentrować się na sądzie lepiej koncentrować się na poznaniu Ducha Świętego - Światłości [stare niebo] i Pełni Miłości [niebo nowe]. A Jezus przyszedł już jako zwykły człowiek - nowy w nowym ciele - inkarnował się ze Światłości [jak wielu ludzi w naszych czasach]- ma dziesięć lat. Pozdrawiam

#559 M.Jacek

M.Jacek

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 2280 postów

Napisano 25 kwiecień 2006 - 21:35

Dla dodatkowego wyjaśnienia ! Jezus we wcześniejszych wcieleniach był Noem [gdy poprzednia cywilizacja upadała] i był Jozuem gdy Mojżesz wyprowadzał niewolników z niewoli faraona.

#560 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 26 kwiecień 2006 - 13:18

no tak...
zaraz pewnie będziesz twierdził,że Jezus był zawsze i w zasadzie jest ojcem swego ojca i swoim wnukiem ,matką i był Jezusem nawet,gdy nikt o tym nie wiedział i nawet kiedy Go nie ma ,to jest, tylko Go nie ma.

#561 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 26 kwiecień 2006 - 13:19

no i zapomniałeem dodać,że jeszcze jest swoim Ojcem.

#562 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 26 kwiecień 2006 - 13:22

stare światy, nowe światy , światy równoległe.. to wszystko jest w zasadzie prawdą i miałoby jakiekolwiek znaczenie,gdy by te wszystkie światy nie funkcjonowały jako równoległe styczne ,czyli w zasadzie jedna ciągła linia.
sąd sądem, a sprawiedliwość musi być po mojej stronie....

#563 taurusNS

taurusNS

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 743 postów

Napisano 28 kwiecień 2006 - 08:38

Reactor - napisałeś wyżej, że każdy katolik jest zielony na temat wiedzy religijnej.... delikatnie mnie to poruszyło i dobrze, że jesteśmy daleko od siebie obraziłeś wielu pożądnych i mądrych katolików którzy uczciwie żyją i byli wcześniej niż Twoi ŚJ-wy!!!!


#564 M.Jacek

M.Jacek

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 2280 postów

Napisano 28 kwiecień 2006 - 19:22

Thoth - coś w tym stylu. W Duchu Świętym wszystko jest jednością bo tam jest tylko pełnia Światłości i Miłości. Gdy Dusza się tam dostaje ziemskie pojęcia podzielności, ojca, matki, córki, syna, ... płci zanikają. Tam jest się pełnym i jest się wszystkim, a tu na Ziemi jest się człowiekiem - i aż człowiekiem. Faktem jest, że w swej ewolucji również ciałem zdążamy ku pełni. A więc kto wie; może już niedługo będziesz się czuł i ojcem i matką i córką i synem jednocześnie - może nie będziesz rozróżniał czy jesteś mężczyzną, kobietą czy dzieckiem. Będziesz się czuł wszystkim we wszystkim jak Anioł w niebie - w każdym ujrzysz i odczujesz siebie - i wtedy niebo zejdzie na Ziemię - poczujesz je w sobie. A więc miłych anielskich lotów !

#565 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 02 maj 2006 - 10:51

ja wolę mieć wolę rozróżniania, czy jestem mężczyzną czy też kobietą.i to z czystych przyczyn praktycznych.Kogel mogel ,który próbuje się serwować , ten swoisty galmatias (prawie jak sraczka z mózgu) nie wiadomo czemu ma służyć.A raczej wiadomo, bo nietrudno przewidzieć efekt takiego działania.
coś w rodzaju bezindywidualności wieloznacznej.To zwyczajna próba uczynienia z różnorodności jedności poprzez ujednolicenie i sztuczny nakaz bycia jednym zatopionym w tożsamości Absolutu. wynika to zapewne z kolei z bezmyślnego dążenia do wykazania, że byt zmaterializowany jest z natury zły,że życie, które postrzegamy na codzień jest ułomne i nie może nieść czegoś, co określić można mianem szczęścia.Osoby, które hołdują tym przekonaniom popadają w egzaltację misterium mistyfikacyjnemu, upajają się wizją przyszłego raju, który nie jest w rzeczywistości niczym innym jak totalitarną utopią.Utopią podpieraną kafkowskim "spokojnie obywatelu, to wszystko dla twojego dobra".Rodzi się z tego bolszewizacja, czyli starania o uśrednienie, zunifikowanie jednostki.Prawdopodobnie wynika to z błędnego wniosku wyciąganego ze skutków tezy,że "niektóre zwierzęta są równiejsze" i próba udowodnienia ,że wszystkie są równe.Jest to zwyczajne zakłamanie.
Równiejsze są te, które są równiejsze.Z natury, a nie z nadania.Czy też z bożej łaski.
zanim stworzono człowieka z krwi i kości istniał on jako byt duchowy.Z dążenia do poznania początku wynika ezoteryczne postrzeganie rzeczywistości jako tej złej formy istnienia.Z przekonania,że człowiek został stworzony za wcześnie,że świat nie był przygotowany na przyjście człowieka.Ale to jest bzdura.bo życie jest piękne.Może się ono wydawać złem komuś,kto egzaltuje się byciem "dzieckiem bożym" ,wiecznym niedojrzałym emocjonalnie sierotą zaklętym w oczekiwaniu na manę z nieba lub po prostu na kogoś, kto zmieni mu pampersa.. bo cuchnie już okrutnie, ale pomimo,że dziecię boże dorosło już do tego, by nie bombać w pieluchy, kieruje swe myśli i działania na kogoś wyimaginowanego (zbawiciela?), kto przyjdzie ,zmieni pieluszkę, obmyje i nakarmi oraz pogłaszcze po główce.
totalne kalectwo.fizyczne i intelektualne.


#566 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 02 maj 2006 - 10:54

kocham być sobą.nakicham na bycie aniołem, czy też Aniołem... niebieskim ptakiem , zielonym człowiekiem, wtajemniczonym, mistrzem, laikiem czy też kimkolwiek ,kim nie jestem.

genesis 1.7

et creavit Deus hominem ad imaginem svam: ad imagininem Dei creavit illum, masculum et feminam creavit eos.

#567 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 02 maj 2006 - 11:06

la pluspart des enigmatiques sentences sont tellement scabreux qu`on n`y scauroit donner voye , n`y moins interpreter.

idea człowieka (duszy) jako bytu nieokreślonego i nie dającego się zweryfikować jest absurdem.próba uczynienia z czegoś wyjątkowego , jednostkowego swoistej wymienialnej części jakiegoś wielkiego urządzenia... urzeczowienie jednostki.trudno się z tym zgodzić.
w końcu umasowienie zrzuca cz łowieka do świata rzeczy.Świadome marketingowe podporządkowanie człowieka rzeczom , a nie rzeczy człowiekowi.
A w końcu i tak się okaże,że ciało i dusza to jedno.I tylko w takim kształcie jest to stan naturalny.Gdy "oczyszcza " się ciało,żeby "przyjąć Boga" , trzeba wyzbywać się siebie, zmiękczać własne ego, dać się opętać, pozwolić zawłaszczyć jakiemuś bytowi niematerialnemu własne ciało.


#568 szaolin

szaolin

    1

  • Members
  • Pip
  • 7 postów

Napisano 02 maj 2006 - 11:10

...za trud.. wypociłeś się troche =)

#569 szaolin

szaolin

    1

  • Members
  • Pip
  • 7 postów

Napisano 02 maj 2006 - 11:12

hmm.. Thoth.. wręcz przeciwnie.. chodzi tu o wyzbycie się programu.. na rzecz prawdziwej wolności, która to łączy nas.. i to jest piekne.. =)

#570 M.Jacek

M.Jacek

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 2280 postów

Napisano 02 maj 2006 - 19:04

Thot - przyjmując Boga wcale nie wyzbywasz się siebie - wręcz przeciwnie wreszcie stajesz się sobą bo tak naprawdę to Ty jesteś Bogiem - i teraz jedynie odnajdujesz swoją prawdziwą boską naturę - wracasz do swej niebiańskiej chwały - wracasz do Pełni Raju. Dopóki nie wrócisz do swej niebiańskiej chwały to będzie w tobie wciąż ktoś inny - ktoś kto zakrywa Ci twoją chwałę przed Tobą - ten ktoś to ciemna strona twoja lub kogoś kto nie chce abyś swoją chwałę znał - i ten ktoś udowadnia ci, że to co jest jest wystarczające, że jest OK i wcale nie musi być lepiej. A dopiero wtedy będzie dobrze gdy ujrzysz blask niebiańskiej Chwały w sobie w innych i w całej naturze. Dopóki tego nie widzisz to nie mów, że wszystko jest OK bo nie jest. Wracamy do utraconego Raju i wiele ciemności się pojawiło aby nam w tym przeszkadzać.

#571 Savir

Savir

    1

  • Members
  • Pip
  • 6 postów

Napisano 02 maj 2006 - 20:04

Jezeli rozpatrywać istnienie zycia po smierci to nie da sie duzo powiedziec, narazie sam mózg nie jest zbadany, nie mowiąc o swiecie niebianskim. wszechswiat jest tez niezglębiony,ale moze kiedys wyjdzie na jaw ze istnieją byty antymaterialne. jak coś wychodzi z materii, to jaki dopiero power daje antymateria;)albo coś jeszcze dziwniejszego od antymaterii. jezeli jest cos pierwotniejszego z czego powstały 'cegielki' wszechswiata, to tak jakby wszystko co znamy bylo fata morganą, w fizyce coraz wiecej odkrywa sie zagadek z serii cuda niewidy...kolejne poziomy rzeczywistosci, ale narazie to spiewka przyszlosci/// w spirytyzmie, nauce o 'duszy', jest pytanie o zdolnosci czlowieka,pobudzanie umyslu i badanie granic naszego ego, niczego sie nie oddaje, ale uzyskuje, ci pozostają sobą, co stoją w miejscu. kto ma na tyle samozapału, zeby podjąc taki trud psychiczny, moze o tym cos powiedziec pewnego. ale i poza tym trudno uwierzyć, ze wszystko nadnaturalne co ludzie przezyli bylo pomyłką...

M.Jacek, jezeli kady czlowiek jest bogiem, to kto moze być przeciwko?...chyba ze to igrzyska bogów....




#572 M.Jacek

M.Jacek

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 2280 postów

Napisano 02 maj 2006 - 21:38

Savir - Bóg jest Duchem PEŁNIĄ w starym niebie Światłością i Miłością w nowym niebie Pełnią Miłości [tu element światła zanika] - wiem bo tego doświadczyłem - i mieszka właśnie w Człowieku - bo dusza ludzka może tego doświadczyć. Duch jest więc w człowieku i we wszystkim, a wszystko w Nim bo Pełnia obejmuje wszystko - Duch jest po prostu wszechobecny i nieskończony i wieczny. Tak więc jeśli Pełnia mieszka w Tobie to kim jesteś ? Nie widzisz tego lub jesteś w stanie doświadczyć tego tylko przez moment bo ciemność jaka rządzi Ziemią skrywa to przed Tobą. Ale przyjdzie taki czas - już nadchodzi - że ludzie będą widzieć Pełnię w sobie i w każdym - bo ciemność zostanie pokonana [niektórzy tę ciemność nazywają szatanem]. A antymateria i owszem jest - nawet Światłość na swój negatyw Ciemność, a Pełnia Miłości ma jako swój negatyw Otchłań.

#573 Savir

Savir

    1

  • Members
  • Pip
  • 6 postów

Napisano 02 maj 2006 - 21:57

Nie jestem pewny co rozumiesz przez pojęcie 'Pełnia'... jak jest pełnia to nie ma miejsca na walkę, tylko na koegzystencje.

#574 M.Jacek

M.Jacek

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 2280 postów

Napisano 03 maj 2006 - 20:32

Savir - Pełnia jest w Duchu Świętym czyli na 6 poziomie w Światłości [stare niebo] i na 7 poziomie w Pełni Miłości [niebo nowe]. Wszystkie niższe poziomy są skażone przez Ciemność - przez siły Ciemności. A więc Astral zwany Czyśćcem [5 poziom] na którym przebywają dusze indywidualne, które do nieba się nie dostały. W mniejszym lub większym stopniu skażony jest 4 poziom - poziom przemienionych [Elohim, Adonaj, Dzinów]. I również w mniejszym lub większym stopniu skażony jest przez siły ciemności nasz 3 poziom. Cała walka ostateczna ma doprowadzić do tego aby nasz 3 poziom uwolnić od Ciemności i aby każdy ze skażonych ciemnością poziomów [4 i 5] również od ciemności uwolnić. Odbywa się to drogą mistyczną ale również drogą męczeńską. Dążymy do tego aby tu na Ziemi była Pełnia 'wszyscy będą przemienieni' jak mówił Święty Paweł, 'pod nogami człowieka na Ziemi będzie tak jak na tronie niebieskim' jak mówił Nostradamus. Ale nie jest bo zarówno źli Ludzie skażeni ciemnością jak i źli Elohim skażeni ciemnością jak i duchy z Ciemności i dusze błąkające się po Ziemi przeszkadzają nam w osiągnięciu pernamentnego stanu Pełni na Ziemi. Czasami jakiś mistyk doświadczy Pełni na moment i to jest koniec. A dążymy do tego aby Pełnia była dla nas nieustannie dostępna. Stanie się to wtedy gdy wszelka ciemność zniknie - jak się mówi w chrześcijaństwie - gdy grzech, szatan i śmierć zostaną ostatecznie pokonane. Czy obędzie się bez walki ? Oby ! Federacja Galaktyczna twierdzi, że duchowo i technologicznie wzniosła się już na taki poziom przemiany, że uwolnili się od cierpień i od odzuwania czasu [czy uwolnili się od śmierci to już druga sprawa ?!]. To co osiągnęli to już bardzo wiele. Proponują nam pomoc widząc, że ciemne siły celowo eskalują cierpienie i wojny na Ziemi - aby unicestwić naszą cywilizację. Niebo nam pomaga zawsze - ale to może się okazać za mało - i będzie konieczna pomoc Federacji Galaktycznej. Czy pomogą za darmo ? Najpierw tak - ale jak to zwykle bywa w naturze kiedyś będziemy musieli jakoś tę pomoc odpracować. Czy zdamy się tylko na własne siły licząc, że mamy dość siły duchowej do pokonania ciemności i do osiągnięcia pełni przemiany czy też również będzie konieczna pomoc technologiczna Federacji Galaktycznej okaże się wkrótce. Faktem jest, że siły ciemności na wszystkich poziomach ostro naciskają, inspirują, dręczą i atakują.

#575 M.Jacek

M.Jacek

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 2280 postów

Napisano 03 maj 2006 - 21:17

No cóż być może nasza moc duchowa jest większa niż nam się wydaje - jeśli tak to musimy się zjednoczyć aby tę moc użyć - wspólną sprawczą moc słowa, modlitwy.

#576 Savir

Savir

    1

  • Members
  • Pip
  • 6 postów

Napisano 03 maj 2006 - 23:22

Atrybut wszechobecnosci oznacza ze bóg jest wszechobecny a tzn. obecny na kaźdym poziomie...
Twoja wizja zakłada, że ze złem trzeba stoczyć ostateczną walkę...kolejna zyciowa szansa na Niebo...te nowoczesne przekazy są ciekawie wymyslone, kto by pomyslał ze najblizej 'prawdy' jest Hollywood...

#577 M.Jacek

M.Jacek

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 2280 postów

Napisano 04 maj 2006 - 15:57

Czy Hollywood czy też religie czy ezoterycy wszyscy mówią w zasadzie o tym samym. Bóg jest wszechobecny ale nie na każdym poziomie Pełny bo gdyby Pełnia obejmowała każdy poziom nie byłoby już cierpień ani łez ani nie byłoby żadnego zła ani żadnego ucisku ani żadnej krzywdy - byłaby niebiańska harmonia, szczęście i radość. Chrześcijaństwo wierzy w nadejście nowej Ziemi na której nie będzie ani cierpień ani łez. Inne religie - zwłaszcza wschodnie - raczej godzą się z faktem cierpienia i tylko z krótkimi okresami szczęścia i pokoju. Pożyjemy to zobaczymy która idea zwycięży ? Ja wierzę, że skoro Bóg Pełny mieszka w Człowieku to ten Człowiek jest uzdolniony do tego aby być tak pełnym jak Bóg. Czy do tego aby być Pełnym potrzebna jest technokracja ? I tak i nie. Dla tych, którzy nie potrzebują już technokracji jest bonus - nie muszą już niszczyć minerałów, a może nawet nie muszą już jeść ani pić - czyli nawet nie odbierają już życia zwierzętom i roślinom [jak Rama Bomjonin] - wtedy w 100 % mogą oddać i duszę i ciało Bogu i nie przynosić już najmniejszej szkody naturze. Dopóki eksploatujemy naturę niszcząc minerały, zjadając zwierzęta i rośliny to możemy powiedzieć, że drzemie w nas czarny charakter - ciemność - szatan - jak zwał tak zwał !

#578 M.Jacek

M.Jacek

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 2280 postów

Napisano 04 maj 2006 - 16:12

Dołączam krótkie rozważanie - jeśli masz siły, czas i ochotę to je przeczytaj !

Rodzaje energii istniejące we Wszechświecie

Wszechświat dzieli się na widzialny i niewidzialny, materialny i niematerialny czyli duchowy. Istnieje dzięki temu, że cały jest formą energii. Przy czym część tych energii aby istnieć potrzebuje wykorzystywać cudzą energię, a część tych energii nie potrzebuje nikomu zabierać energii – bo są to energie perpetum mobile – energie nieskończone i niewyczerpywalne.
Najpierw powiedzmy o tych wyczerpywanych energiach. Wiele z nich widzimy wokół siebie. I także widzimy, że aby żyć potrzebujemy jeść, pić, okryć się i się ogrzać bo tego domagają się nasze ciała. Aby ponadto żyć w zdrowiu emocjonalnym potrzebujemy miłości i akceptacji. Aby się czuć zdrowym również duchowo potrzebujemy poszukiwać idei i wartości wyższych aniżeli może nam oferować ten świat. Aby istnieć potrzebujemy więc czerpać skądś energię. Zjadamy więc rośliny i zwierzęta lub produkty, które nam mogą one dostarczyć [mleko, miód, żywice, nektar, soki] bo potrzebujemy pokarmu. Aby się ogrzać potrzebujemy spalać węgiel, olej, drzewo, zboża lub surowców już przetworzonych. W tym celu musimy eksploatować minerały lub rośliny. Możemy w tym celu również wykorzystywać energię słońca, wiatru, wody – i wtedy jest to energia naturalna, która w minimalnym stopniu wymaga naszej ingerencji w środowisko. Aby wybudować dom potrzebujemy surowców naturalnych drewna, kamienia, gliny, piasku lub już przetworzonych; cegieł, pustaków, betonu, stali, prefabrykatów, plastyków, farb, lakierów – aby je uzyskać również musimy eksploatować naturę. Aby wytworzyć energię elektryczną i napędzać pojazdy musimy spalać węgiel, olej, gaz, biokomponenty powstałe z roślin. Możemy to ograniczyć korzystając np. z energii słońca. Powinniśmy więc sobie uświadomić, że w nielicznych tylko przypadkach nasza ingerencja w naturę jest minimalna. W większości przypadków przyczyniamy się do cierpień zarówno minerałów, jak i roślin jak i zwierząt. Ponadto zatruwamy środowisko sztucznymi substancjami powiększając skalę tych cierpień – również naszych cierpień. Im większymi konsumentami dóbr i energii się stajemy w tym większym stopniu szkodzimy naturze – a tym samy naszej planecie matce Ziemi. Wielu mistyków, którzy mają zdolność czuć ból Ziemi i natury potwierdzi, że obecnie Ziemia i natura bardzo cierpi. Nasza wzrastająca konsumpcja prowadzi nie tylko do cierpień natury i Ziemi ale w konsekwencji prowadzi do wyczerpania się surowców. Na pewno w szybkim czasie wyczerpią się surowce energetyczne; ropa, gaz i węgiel oraz metale – jest to kwestia kilkudziesięciu lub kilkuset lat. Wtedy pozostanie nam bazować jedynie na naturalnej energii słońca, wody, wiatru, ziemi lub na energii jądrowej, która ze swej natury jest wydajna ale jest niebezpieczna dla człowieka i dla natury. Ponieważ obecnie monopole rządzące rynkami paliw i energii są bardzo silne i w imię ochrony swych ogromnych zysków nie dopuszczają do rozwoju energetyki naturalnej ani nie pozwalają na szukanie nowych źródeł energii ani nie myślą o tym co nas czeka gdy dotknie nas deficyt zasobów, zmierzamy ku poważnym kryzysom energetycznym. Czeka nas wtedy walka o surowce – walka, która może być początkiem końca cywilizacji. Jak można temu zapobiec ? Na pewno poprzez skuteczne wdrażanie systemów pozyskania energii naturalnej – ze słońca, wody, powietrza, ziemi, a nawet z roślin np. poprzez produkcję biokomponentów do paliw lub poprzez spalanie roślin energetycznych [wierzby, owsa, …], które można uprawiać. Można również realizować ideę pozyskania energii z ciekłego wodoru – prace nad technologiami napędzania pojazdów wodorem były prowadzone ale pewnie je zarzucono bo ostatnio trwa cisza wokół tego tematu. Być może koszt pozyskania tej energii okazał się za wysoki, a zapanowanie nad wybuchowym wodorem okazało się mało skuteczne ?
Powyższe energie w mniejszym lub większym stopniu eksploatują ziemię i nie są jedynymi energiami istniejącymi we wszechświecie. Są wyższe energie nazwijmy je energiami Elohim. Do tych energii należy na pewno energia grawitacyjna – na naszym poziomie w 100 % ekologiczna – jeszcze nie odkryta przez człowieka. Pojawili się ludzie, którzy twierdzą, że są w stanie wynaleźć sposób na ujarzmienie tej energii. Pan inżynier Andrzej Krasicki zajmuje się sprawami energii grawitacyjnej, mistyki i ufologii, bo któż inny jak istoty pozaziemskie Ufoludki mogą dysponować tą energią ? Nie daje się mu wiary bo świat nauki jest konserwatywny. Komuś kto łączy naukę, mistykę i ufologię nie ufa. Ufologia jednak się rozwija tak samo jak mistyka i zainteresowanie innymi cywilizacjami oraz światami duchowymi wciąż wzrasta. Wzrasta ilość przekazów od tych cywilizacji. Liczne z nich obecnie interesują się Ziemią. Jak się okazuje liczne interesowały się od lat. Przy czym to zainteresowanie w wielu przypadkach było dla nas bolesne. Dlaczego ? Ponieważ wiele z tych istot żyjąc na wyższym poziomie wibracji chociaż jest dla nas niewidocznych korzysta z naszej energii życiowej aby podtrzymać własną energię życiową tak jak my podtrzymujemy naszą energię życiową zjadając rośliny i zwierzęta. Wiele z tych istot po prostu wykrada nam energię co wywołuje nasze fizyczne i psychiczne cierpienia, choroby, złe samopoczucie, złe uczucia, lęki [podładowują one swą energię nawet dzięki naszej energii seksualnej] – żyją więc dzięki naszemu bólowi tak jak my żyjemy dzięki bólowi zwierząt i roślin. W pewnym sensie nasze cierpienia są więc sprawiedliwe. Czyż i my ludzie nie udowadniamy jak walcząc ze sobą i rywalizując i nie dbając o siebie nawzajem i uciskając się nawzajem wykradamy sobie energię ? Wykradamy zamiast współpracować nad takim zapanowaniem nad energiami aby żyć spokojnie i bez cierpień.
Nie wszystkie istoty wyżej od nas zaawansowane w ewolucji i w technologii wykradają nam energię. Jest wiele istot, które nie potrzebują konsumować naszej energii aby żyć. Opanowały one technologie pozyskiwania takich rodzajów energii, które pozwalają im oszczędzać energię niższych istot. W wielu przypadkach czerpią tę energię z najwyższego Źródła. Istnieją przekazy od Federacji Galaktycznej, która potwierdza swój zaawansowany rozwój duchowy i technologiczny. Aby oszczędzać zasoby i swą energię życiową posiedli zdolność dematerializacji i materializacji. Uważają, że człowiek stanie przed faktem wyczerpania się zasobów naturalnych na Ziemi – przed kryzysami energetycznymi i paliwowymi w konsekwencji prowadzącymi do wojen i eskalacji cierpień – i proponują pomoc ze swej strony w rozwiązaniu tych problemów. Proponują nam uwolnienie nas od cierpień poprzez zdemaskowanie ciemnych sił jakie nami potajemnie rządzą i wykradają nam naszą energię. Proponują nowe technologie i dostęp do nowych rodzajów energii oraz pomoc społeczną i dyplomatyczną w takim zorganizowaniu społeczeństwa i dyplomacji abyśmy mogli odnaleźć się w gronie rozwiniętych cywilizacji Wszechświata. Brzmi to trochę jak fantazy ale jest to coraz bliższa rzeczywistość bo nie jesteśmy sami we Wszechświecie – Wszechświat cały tętni życiem – w wielu przypadkach życiem znacznie bardziej od nas rozwiniętym ewolucyjnie.
Na koniec warto powiedzieć o Źródle energii niewyczerpalnej. To Źródło to Duch Święty – Światłość i Miłość – energia sama w sobie wieczna nieskończona i niewyczerpywalna. W obecnym czasie działają intensywnie ciemne energie usiłując nas zniewolić chorymi zbiurokratyzowanymi systemami społecznymi i mobilizując nas do samodestrukcyjnych działań na skalę światową – między innymi poprzez nieograniczony wzrost konsumpcji energii, paliw i surowców bez perspektywy ich zastąpienia – bez opracowania dalekosiężnego planu badań nad nowymi źródłami energii, które uratowałyby nas przed kryzysem energetycznym i surowcowym [korporacje i monopole, które rządzą światem w swej krótkowzroczności nie pozwalają mądrym ludziom podejmować działań dla ratowania ludzkości]. Działają ciemne energie ale działa również Duch Święty. Przejawy tego działania są widoczne we wzroście pobożności. A w coraz liczniejszych przypadkach widoczne to jest poprzez otwarcie się na działanie Ducha Świętego. W obecnym czasie to otwarcie otwiera ludziom mistyczne możliwości – widzenie daleko odbiegające poza otaczającą nas rzeczywistość. Obecnie w grupach modlitewnych [np. w Odnowie w Duchu Świętym], w czasie Mszy Świętej i nabożeństw wtedy gdy wielu ludzi naprawdę szczerze się modli ludzie często odczuwają osłabienia lub mdleją [są to tzw omdlenia w Duchu Świętym]. Dotknięcie Ducha Świętego w zetknięciu z ciemną stroną człowieka niesie ból, osłabienie lub omdlenie. Im bardziej się ktoś otwiera na napływ Ducha Świętego tym intensywniejszy może być ból, osłabienie, omdlenie. W ten sposób odbywa się oczyszczenie. Końcowym efektem jest wzrost charyzmatów – darów Ducha Świętego. A ostatecznie uwolnienie się od bólów i omdleń. Wiele osób po takim oczyszczeniu może już nie potrzebować jeść lub będzie jeść bardzo mało. Jest już liczna grupa ludzi niejedzących. W Nepalu pojawił się nawet chłopiec Rama Bomjonin, który nie tylko nie je ale nawet nie pije – medytuje od maja 2005 roku bez picia i jedzenia. Świadczyło by to o pełnym poddaniu jego duszy i ciała Duchowi Świętemu, który całkowicie chłopca żywi. Jeśli osiągnie stan pełnego zjednoczenia ze Źródłem – z Duchem Świętym – wyzbywając się wszelkiej ciemności jaką może w sobie hodować człowiek - ujawnią się w nim wszystkie dary jakie może dać Duch Święty zarówno duszy jak i ciału.
Jak dla mnie znającego Źródło poddanie się i duszą i ciałem Duchowi Świętemu jest najwyższym stanem jaki może osiągnąć istota będąca w ciele. Wtedy nikomu już nie kradnie się żadnej energii. Dlatego tak ważne jest aby w tym stechnokratyzowanym i konsumpcyjnym świecie nie zanikło gorące pragnienie aby poznać Ducha Świętego i całkowicie się Mu oddać. I aby wszelkie prawo i wszelkie nasze działanie było poddane tej pełni jaką On niesie.
Reasumując należy zapytać; na jakim etapie rozwoju jest ludzkość ? Na jakim etapie rozwoju są nie tylko poszczególni ludzie ale i poszczególne społeczności naszej planety ? I jakie środki zaradcze powinniśmy przedsięwziąć aby uratować naszą planetę i naszą cywilizację ?
Nowe źródła energii i naturalnej i duchowej czekają na odkrycie i zagospodarowanie. Aby technokracja nie była dla nas przekleństwem powinniśmy je odkrywać i powinniśmy pozwolić sobie pomóc w ich odkryciu.
Powiedziano, że wiek XXI albo będzie wiekiem mistyki albo nie będzie go wcale. I ci, którzy widzą świat poprzez pryzmat mistyczny - duchowy znając wiele prawd o Duchu Świętym - Stwórcy i o Stworzeniu na pewno to potwierdzą.
Czy i kiedy dojrzejemy do tego aby z siebie dawać energię i nikomu jej już nie kraść ?


#579 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 05 maj 2006 - 10:37

szaolin... thx.. ale ja się absolutnie nie wypociłem.. tak sobie tu zaglądam i coś z marszu wklikam.Oczywiście ,gdy znajdę jakiś komputer pod ręką z dostępem.Mieszkam na końcu świata, ptaki tu zawracają, a autochtoni "prędzej uwierzą w krasnoludki, niż w prąd elektryczny"(Mrożek)

#580 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 05 maj 2006 - 10:51

M Jacek.. pięknie, pięknie, qr.. pięknie.. chciałoby sie rzec.
Tylko co to wszystko ma wspólnego z rzeczywistością.A raczej z różnorodnością postrzegania rzeczywistości?
Całość Twoich postów opiera się na mało wysublimowanym poszukiwaniu jakiejś bezdusznej w zasadzie korelacji z brakiem korelacji.kto w tej "rzeczywistości" będzie czegokolwiek potrzebował?Malujesz jakieś obrazy tętniące "życiem" w zasadzie bez życia.Czarowanie światłem?
"Pełnia"?wszechświat tętni życiem?Światło, które opisujesz prowadzi do otchłani ślepców. Jakieś abstrakcyjne fantazy wyodrębnione jak mówisz, z Twojego doświadczenia "światła".Należałoby zadać sobie pytanie, dlaczego to przejście do świata ,który opisujesz nie może wciąż nastąpić, a każda budowa zgromadzeń tego typu kończy się zniewoleniem grup ludzi i organizacji sekt...
w zasadzie odpowiedź jest prosta.Dzięki Bogu żyją na tym świecie realiści..........

#581 M.Jacek

M.Jacek

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 2280 postów

Napisano 05 maj 2006 - 19:26

Thoth - realiści jeszcze nie widzieli tego co jest poza realnością więc są utwierdzeni w tym, że 'mocno' stąpają po ziemi i że to co ich otacza to wszystko co jest. Tak naprawdę wciąż tkwią w świecie iluzji - iluzji przepojonej walką i cierpieniem oraz krótkimi doraźnymi i przemijającymi przyjemnościami, których końcowym efektem jest śmierć ciała, a często degradacja duszy. Jest jednak Źródło, które nie jest ani przemijające ani nie ma w nim walki i cierpienia - po prostu jest to Pełnia Ducha Świętego - Światłość i Pełnia Miłości. I zapewniam Cię, że Duch Święty nie jest iluzją - jest realny, pełny i osobowy w doświadczeniu chociaż jest duchem. Chodziłem zawsze twardo po ziemi wykonując ciężką pracę - a nawet często się przepracowując - ale moje serce tęskniło za Pełnią bo po prostu zawsze Ją czułem bo z niej przybyłem - przybyłem ze Światłości [ze starego nieba] i kiedyś odejdę do nieba nowego - w Pełnię Miłości. Kasjopejanie [nadają ze Światłości] uważają, że wejście na poziom Pełni Miłości jest równoznaczne z zakończeniem lekcji - też oczekują swego wejścia - wniebowstąpienia - na ten poziom. Realiści może doczekają się nowej ziemi - czyli chwili przemiany - gdy życie ludzi wydłuży się do kilkuset lat i przeminą choroby - ale końcowym efektem dla wielu będzie i tak śmierć ciała. Ale już są tacy, którzy mogą osiągnąć nieśmiertelność i duszy i ciała - ale jest jeden warunek - trzeba duszę i ciało oddać Duchowi Świętemu. Nie jest to łatwe - wiem jak bardzo nie jest to łatwe bo człowiekowi bardzo ciężko jest zrezygnować z ciemności, którą w sobie hoduje. Tak naprawdę to antychrystem jest każdy człowiek do czasu gdy całkowicie odda siebie Duchowi Świętemu. To jest bardzo trudne. Doświadczenie duszą Ducha Świętego jest bardzo trudne i wymaga niesamowitego pragnienia lub długiej i wytrwałej medytacji - a cóż dopiero oddanie swego ciała Duchowi Świętemu. Kto jednak tak uczyni staje się Najwyższą Istotą. Powiedz realistom, że tak jest.

#582 Savir

Savir

    1

  • Members
  • Pip
  • 6 postów

Napisano 05 maj 2006 - 20:06

a jak przeciwstawic się "ciemnosci"?
wkoncu jaką energie w cos włozymy, taką tez odzyskamy...
wiec jedyne co mozna robic, to dawać własny przykład...

#583 M.Jacek

M.Jacek

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 2280 postów

Napisano 05 maj 2006 - 21:08

Savir - i owszem dawać własny przykład. Ale też jest coś takiego jak trawienie ciemności - dosłownie można w mistyczny sposób wziąć na siebie ciemność i ją trawić - przekształcać w światłość. Niektórzy robią to nieświadomie - cierpią mistycznie i często jest to mylone z chorobą. Inni robią to świadomie - biorą na siebie ciemność swoją i cudzą np. innych ludzi, którzy za bardzo zabrnęli w ciemność lub Elohim przemienionych, którzy oddali się na służbę ciemności lub duchów, które w ciemność upadły. Polacy są obecnie na etapie trawienia ciemności z wszystkich tych poziomów - trwa w Polsce intensywne i bolesne oczyszczenie - głupota skłóconej polityki miesza się w tym wszystkim z cierpieniami ludzi. Takie oczyszczenie może mieć tylko dwa rozwiązania - albo chwalebne odrodzenie albo upadek. Ja sam od 2000 roku strawiłem już tak wiele ciemności, że dziwię się iż jeszcze żyję i jakoś funkcjonuję - wiem kiedy i z jakim poziomem mam do czynienia - nauczyłem się to rozróżniać. No cóż ludzie się modlą 'wspomóż nas w walce z mocami ciemności' a na naszym obecnym etapie rozwoju i przemiany to wspomaganie polega właśnie na trawieniu ciemności - przekształcaniu jej w światłość.

#584 M.Jacek

M.Jacek

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 2280 postów

Napisano 05 maj 2006 - 21:15

A co do energii ? Uważam, że albo uda się strawić ciemność zupełnie i wtedy uzyskuje się nieustanny dostęp do energii niewyczerpywalnej - Ducha Świętego [nieśmiertelność] albo po prostu nie daje się rady strawić ciemności i się umiera. Jan Paweł II otworzył się na działanie Ducha Świętego - interakcja z ciemnością przyniosła Mu potworne cierpienia [znam to]. Niestety nie strawił ciemności - ciemność w końcu pokonała Jego ciało - umarło. I tak już było z wieloma mistykami - wybrańcami bogów [Boga, Ducha Świętego] - w interakcji z ciemnością umierali - ciemność wciąż i wciąż zwyciężała - ale kiedyś w końcu ktoś złamie jej moc - a później coraz to kolejni i kolejni będą łamać jej moc - pokonają ciemność; grzech i śmierć - ich natura stanie się boska - tak rodzi się Najwyższa Istota.

#585 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 08 maj 2006 - 12:10

o main Gott.....
czary mary hokus pokus ...
ludziki małej wiary... ot cały problem.Nie ducha wam brak ,lecz wiary.
A nie wszystko ,co wygląda na dobre, takie jest.nie wszystko ,co się objawia jako dobro takowym jest.

#586 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 08 maj 2006 - 16:04

nawet jeśli ktoś znajdzie przejście, "złamie ciemną energię" to i tak nie będzie to wyłom dla wszystkich. tak to już jest.Powiedz to Kasjopejanom.

#587 M.Jacek

M.Jacek

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 2280 postów

Napisano 09 maj 2006 - 08:59

Thoth - każdy osiąga co ma osiągnąć w swojej kolejności. Jeśli do czegoś dąży bez wątpienia wcześniej czy później to osiągnie. Wiara jest konieczna. A złamanie ciemnej strony mocy jest sprawą trudną - aczkolwiek w wielu miejscach przepowiedzianą [na wiele sposobów]jako ostateczne urzeczywistnienie. A póki co - w nowym niebie Bóg jest Pełnią Miłości i mieszka w nas, a my w Nim. Tak Thoth jesteś Pełnym Bogiem w ciele - jeszcze dziś nie urzeczywistnionym ale jesteś.

#588 taurusNS

taurusNS

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 743 postów

Napisano 09 maj 2006 - 13:14

Wszystko to piękne i walka z Ciemnością musi się odbywać bo jest to celowe ale pamiętajmy, że całkowicie ciemności nie pokonamy bo jest ona nieśmiertelna!

#589 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 09 maj 2006 - 15:20

że niby, chcesz powiedzieć M.jaceku, że jestem, kim nie jestem? z wielu względów , z bardzo wielu względów to co piszesz, to bluźnierstwo.
z tych samych względów trzymam się od tego, którym mnie przezywasz z dala, a i mam nadzieję, że ów zachowa również bezpieczny dystans.Albowiem Jego obecność w tym świecie nie wynika w mojej świadomości z natury, a jedynie z przyswajania wiedzy o Nim.
Twoje przeświadczenia, rzekomo wynikające z przeżytych zjawisk zakłócających percepcje spojrzenia na rzeczywistość powodowane jest ( jeśli nie jest wynikiem zażywania środków halucynogennych lub innych sztucznych konserwantów spo.żywczych) rozmyciem hermetyczności wiedzy ezoterycznej nakrapianej nazbyt frywolnym relatywizmem określania zjawisk i wierzeń oraz brakiem jednoznacznego określania, co związane jest niewątpliwie z brakiem jednolitego spojrzenia na stworzenie świata z jednoczesnym galimatiasem wywołanym poprzez wymieszanie religii z ogólną teorią ewolucji Darwina. w skrócie: jeśli postrzega się wszystko jako prawdę, prawdą przestaje być cokolwiek, a w rzeczywistości powoduje to zatratę punktu zaczepienia, czyli Wyjścia.Bo to nie o walkę chodzi, tylko o znalezienie wyjścia. Kto czym walczy od tego ginie.No i walcząc z czymś ludzie zaczynają się stawać tym, z czym walczą.Dlatego należy odłożyć oręż.Co oczywiście jest bardzo złudne, bo nie dotyczy tych, którzy są do walki stworzeni.Ci ani nie giną od tego ,czym walczą, ani nie stają się tym, z czym walczą.
nawet nie będziesz wiedział, kiedy przekroczysz granicę i walcząc dalej będziesz walczył sam ze sobą.. Tzn z tego co piszesz już tak jest.
To tylko kwestia postrzegania światła.


#590 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 09 maj 2006 - 15:30

I to wszystko , ten cały zgiełk światowy tylko dlatego, że Aniłowie Kronikarze zapisujący Anima Mundi (akaszik) zatracili bezstronność mieszając się z kobietami? Fatalnie.To jak rozbicie atomu.. ciągłe rozbijanie atomu.ciekawe kto wyalienuje się jako sztuczna inteligencja... miliony operacji zmiennoprzecinkowych na sekundę... styki się mu chyba zjarają...znaczy przepalą neurony.
Bo Bóg jest wszelką alienacją.Dlatego Bóg to jest Ktoś.Jeden wyalienowany jako każdy byt.. materialny i niematerialny, żeński i męski.. każda forma...
ha, ha, ha.... niezła kabała niezłego kabalarza...

#591 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 09 maj 2006 - 15:30

no tak...dorwie top jakiś Rusek i wyjdzie kawalarz.... ( b=w)

#592 M.Jacek

M.Jacek

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 2280 postów

Napisano 10 maj 2006 - 10:27

Thot - no cóż masz swój racjonalny i mechaniczny pogląd. Bóg - Pełnia Miłości - która w nas mieszka wcale nie jest aż tak racjonalna i mechanizczna - bo nie byłby Bogiem. A walka i owszem trwa - wciąż trwa z tego względu aby się uwolnić od tego co w nas jest ciemne - można rzec ewolucyjne - i aby się przyoblec w to co jest w nas Boskie. Aby się stać na powrót jak Aniołowie w Niebie. Aniołowie zgrzeszyli - mówisz - łącząc się z Ziemskimi Kobietami. A może to wcale nie jest żaden grzech tylko najbardziej niesamowity cud Natury, która jednoczy się z Pełnią Boga ?

#593 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 10 maj 2006 - 14:13

i tam...
cząstka Boga... Mówisz w przyjętej konwencji traktującej Boga jako wykopalisko archeologiczne złożone z mocno rozbitej np. filiżanki, z której ludzie stanowią części, a jednocześnie są skatalogowani jako odrębne eksponaty.Do złożenia tego w całość wciąż brakuje jednego ogniwa łączącego.
Wbrew pozorom ogniwo to istnieje, funkcjonuje i to funkcjonuje w historii (przeszłość-teraźniejszość-przyszłość) jako coś odrębnego. A fragmenty pewnej całości to tylko fragmenty.części układanki.Jeśli nie dają się złożyć, zatem zamknięte w całość stanowią wieżę babel i nie będą nigdy złożone, bo odrębny byt do tego nie dopuści.I słusznie.



Zmieniony przez - Thoth w dniu 2006-05-10 15:13:39

#594 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 10 maj 2006 - 14:16

poprzedni papież uczynił z Kościoła szczekającą karawanę.

#595 taurusNS

taurusNS

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 743 postów

Napisano 10 maj 2006 - 15:03

wybacz tothu ale to banialuki są....

#596 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 10 maj 2006 - 15:14

a o czym mówisz?

#597 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 10 maj 2006 - 15:17

masz taurusie w dopisku ,że prawda oczyszcza.problem prawdy jest o wiele bardziej skomplikowany. Prawda również zabija i niszczy."Prawda oczyszcza" jest banałem.

#598 M.Jacek

M.Jacek

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 2280 postów

Napisano 11 maj 2006 - 13:10

Thoth - odrębność 100% jest w piekle, jedność 100 % jest w niebie. A to czy to coś o czym mówisz dopuści do teago aby było jak w piekle lub było jak w niebie zobaczymy !!! Wierz mi - wierza Babel runie już za moment !!! I znów nastanie Jedność na Ziemi taka sama jak jest w Niebie !!! NIe wierzysz - to w Twoim stylu - wolę więc jak Święty Franciszek gadać do ryb !!!
PS.
Ciemne siły [Duchy z Ciemności, Dusze błąkające się po Ziemi, Elohim, którzy zabardzo oddalili się od Światłości i teraz umierając szukają ratunku i czerpią energię z Ludzi] ujawniły się i bez pardonu atakują Ludzi - atakują dusze Ludzi, psychike, emocje, ciała - kto tego doświadcza wie jak bardzo to boli !? Nie ustąpią dopóki nie zostaną skierowane do Światłości - w stan Ducha Świętego, w którym znajdą ukojenie i wolność. Można im pomóc modlitwą, miłością, miłosierdziem i zachętą aby do Światłości odeszły. Można pomóc w mistyczny sposób a nawet rytuałami - śpiewami wielbiącymi Boga i proszącymi Boga o zabranie tych ciemnych sił z Ziemi.
Proś Thot proś aby Cię Bóg nie doświadczył nadmiernym doświadczeniem Ciemności !!!

#599 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 12 maj 2006 - 12:15

"A drudzy naśmiewając się mówili, że ci się moszczem popili" (Dzieje Apostolskie2,13)

#600 Thoth

Thoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1176 postów

Napisano 12 maj 2006 - 12:16

doświadczanie ciemności? a co Ty wiesz o Hiobie?




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych


Pozycjonowanie strony: Virtual Development