Skocz do zawartości




Zdjęcie

Konkretne daty przyszłych wydarzeń


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
54 odpowiedzi w tym temacie

#1 Fito85

Fito85

    1

  • Members
  • Pip
  • 2 postów

Napisano 03 październik 2008 - 19:19

Mam taką propozycję tematu, w którym wrzucamy przepowiednie, zjawiska, które mają mieć miejsce w przyszłości (ale w konkretnie umiejscowionym czasie, a nie luźne spekulacje odnośnie jakichś zjawisk, czy tendencji typu: stopią się lodowce, kiedyś tam zabraknie surowców, może się skończy świat (a może nie)). Zawsze chciałem mieć w jednym miejscu to wszystko, żeby sobie na bieżąco weryfikować. Co ma się wydarzyć, gdzie i kiedy. Jak czas minie, to mieć czarno na białym, czy to było prawdą, czy też nie.

Jeśli ktoś uzna, że to niepotrzebne, to niech usunie temat-mi osobiście się wydaje, że to może się przydać, nie trzeba szukać po dziesiątkach tematów


Ja pamiętam takie daty na dobry początek (ale chodzi mi o w miarę poważne podejście do sprawy):

09.09.2009
Zapowiadana przez Filipka już od dawna super-powódź w Kotlinie Kłodzkiej. Nie inne daty, nie za sto lat-było jasne, że to ma byc przed 2010 i on sam o tym mówił. Jak autor określił warunki, to po co kombinować?

14-16.10. 2008
Manifestacja obcych statków kosmicznych na świecie (to już można wpisać w rzeczy, które się nie wydarzyły, ale skoro były rzucane daty, to też pasuje)

listopad 2008
Jackowski zapowiada wojnę na Bliskim Wschodzie, oraz prawdziwy początek zapaści finansowej. Konkretnej daty dziennej nie ma, ale miesiąc ogólnie też chyba można zaliczyć do tego grona.




Jak ktoś ma inne daty, to wrzucać Konkretyzować zagadnienia niby można, ale lepiej np. dać odnośniki do tematów, gdzie jest ich opis-to byłoby czytelniejsze wg. mnie



Zmieniony przez - Fito85 w dniu 2008-10-03 20:31:08

#2 Fluff.y

Fluff.y

    1

  • Members
  • PipPip
  • 24 postów

Napisano 03 październik 2008 - 20:46

Red Knight jest autorem całej masy "przepowiedni" wraz z datami/przedziałami czasowymi.

Zmieniony przez - Fluff.y w dniu 2008-10-03 21:46:40

#3 P_E

P_E

    Parlament Europejski

  • Moderators
  • 146 postów

Napisano 03 październik 2008 - 20:50

Liczby do totka tez mozecie podawać

 


#4 Fito85

Fito85

    1

  • Members
  • Pip
  • 2 postów

Napisano 03 październik 2008 - 20:54

no to właśnie chciałbym to wszystko zebrać w jednym miejscu, żeby było jasno i przejrzyście, lepiej czytać konkrety

#5 masti

masti

    1

  • Members
  • PipPip
  • 10 postów

Napisano 03 październik 2008 - 21:39

i tak sie nic nie sprawdzilo...:)
i widze ,ze te niepowodzenia nikogo nie zniechecaja by dalej wierzyc w takie bzdury....
to jest tu najwieksza zagadka...:)

#6 Fito85

Fito85

    1

  • Members
  • Pip
  • 2 postów

Napisano 04 październik 2008 - 00:04

mnie tak naprawdę jedyne co interesuje z tych datowanych to własnie Filipek...i Jackowski, parę razy już nieźle trafił

Ale może inni mają kolejne.

Zmieniony przez - Fito85 w dniu 2008-10-04 01:04:38

#7 ples

ples

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 40 postów

Napisano 04 październik 2008 - 00:42


14-16.10. 2008
Manifestacja obcych statków kosmicznych na świecie (to już można wpisać w rzeczy, które się nie wydarzyły, ale skoro były rzucane daty, to też pasuje)
\

kto to wymysli;l?

#8 biodek

biodek

    1

  • Members
  • PipPip
  • 13 postów

Napisano 04 październik 2008 - 01:34

"kto to wymysli;l?"

Kosmici wymyślili a ich agenci napisali o tym. http://www.niewyjasn..._r.-t11176.html

Zmieniony przez - biodek w dniu 2008-10-04 02:35:16

#9 masti

masti

    1

  • Members
  • PipPip
  • 10 postów

Napisano 04 październik 2008 - 07:43

jezeli kogos przepowiednie maja miec wartosc-musza [u]zawsze[/u] trafiac....
inaczej jest to zgadywanie i czym wiecej sie probuje tym wiecej trafien ale to absolutnie nie oznacza ,ze przepowiadajacy ma jakiekolwiek super zdolnosci nadprzyrodzone.to oznacza ,ze nie ma zadnych.to po prostu zwykly przypadek losowy.
sa to sprawy oczywiste dla naukowcow ale laicy zupelnie tego nie pojmuja i tworza legendy swoich guru...

#10 Fito85

Fito85

    1

  • Members
  • Pip
  • 2 postów

Napisano 04 październik 2008 - 22:04

no to na razie Filipek ma 100% skuteczności Mam nadzieję, że jednak jej nie utrzyma

#11 Fito85

Fito85

    1

  • Members
  • Pip
  • 2 postów

Napisano 16 październik 2008 - 22:18

no i ufoludy nie odwiedziły naszej planety. I jakoś się nie dziwię. Mogę wiele rzeczy przyjąć, ale daty spotkań z ufoludami zawsze budzły we mnie politowanie.

Pewno część powie, że to nieprawda, bo to media ukryły prawdę, a talerze fruwały nam nad głowami. Trudno, życie boli- ja oceniam to na wtopę. Zostały z tych co pisałem dwie daty

#12 Cioś

Cioś

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 69 postów

Napisano 16 październik 2008 - 22:37

Jeszcze 24 minuty

#13 nemloj

nemloj

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 282 postów

Napisano 18 październik 2008 - 12:34

Według mnie te dwie daty, którę zostały jeszcze przed nami, są dość prawdopodobne. Przepowiedziane to zostało przez ludzi, którzy wcześniej z sukcesem już to robili.

Najbardziej przereklamowanym wieszczem jest dla mnie Nostradamus...

Pamiętajcie, że w przepowiednie nie należy wierzyć, ale dobrze je znać...

#14 Fito85

Fito85

    1

  • Members
  • Pip
  • 2 postów

Napisano 18 październik 2008 - 13:38

polać mu Cały czas właśnie o tym mówię, co teraz też napisałeś.


wierzyć nie trzeba, znać warto. A tamtych dwóch co jeszcze zostały nie lekceważyłbym i nie wrzucałbym do puszki razem z ufoludami i innymi bzdurami

#15 vader_ek1

vader_ek1

    1

  • Members
  • PipPip
  • 13 postów

Napisano 18 październik 2008 - 14:15

24 pazdziernika 2008 + 11 listopada 2008 kolejne dwie daty gdy obcy maja nas odwiedzic pochodzace z roznych zrodel...

#16 Fito85

Fito85

    1

  • Members
  • Pip
  • 2 postów

Napisano 18 październik 2008 - 14:17

zapili gdzies wcześniej i nie mogli przylecieć 14ego? Teraz to na tysiunc tysioncuf % pewne?

Zmieniony przez - Fito85 w dniu 2008-10-18 15:18:11

#17 vader_ek1

vader_ek1

    1

  • Members
  • PipPip
  • 13 postów

Napisano 18 październik 2008 - 15:04

podobno uzywamy zlego kalendarza czy jakos tak... ;]

#18 duzymatol

duzymatol

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 556 postów

Napisano 21 październik 2008 - 21:16

a moja przepowiednia sie tu znajdzie ? :Dco najwazniejsze, ktora sie spelnila (poprostu miałem farta).

#19 Regenerat

Regenerat

    1

  • Members
  • Pip
  • 0 postów

Napisano 02 listopad 2008 - 22:13

Czytałem kiedyś w jakiejś książce ( nie pamietam juz tytułu ) o gościu który potrafił przepowiedzieć matkom płeć dziecka które te miały urodzić ( to było dawno, jeszcze nie mieli USG itp ). W przypadku gdy facet nie trafił, zwracał pieniądze, bo on to oczywiście za kase robił - jak każdy w tej "branży". Szanse trafienia miał 50 na 50 nawet jak zwracał kasę czyli zarabiał równo. Podobnie jest z tymi przepowiedniami o wojnach, powodziach itp.
Weźmy np. powódź. Mamy 2 możliwości: albo będzie albo nie. Jest dwóch gości typu "jasnowidz". Jeden mówi że będzie, drugi że nie będzie. Powodzi nie ma. Wszyscy mówią o tym drugim - ale świetny gość, przewidział, że powodzi nie będzie. Powódź jest, wszyscy mówią o tym pierwszym - zobaczcie ale facet jest jasnowidzem, przewidział że bedzie powódź. I tak to działa. Idealną sytuacją dla "jasnowidza" jest taka kiedy może on "przepowidzieć" że jakieś wydarzenie zarówno będzie jak i nie - wtedy jest zawsze wygrany. Nie zdziwiłbym się gdyby tak było. Ta sama osoba daje 2 przepowiednie pod różnymi pseudonimami np. jako "wróż Karol" i "wernychor Jacek".


Zmieniony przez - Regenerat w dniu 2008-11-02 22:52:57

#20 enkil

enkil

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 65 postów

Napisano 05 listopad 2008 - 20:23

Nostradamus przewidział zagładę po zderzeniu z asteroidą!

Rosyjski badacz na nowo przeanalizował proroctwa francuskiego wizjonera. Twierdzi on, że Nostradamus przepowiedzał rychłe nadejście końca świata.
Dziennik Prawda doniósł o wynikach trwających 8 lat prac Witalija Chozjaszewa, rosyjskiego badacza przepowiedni Nostradamusa.
Pamięć o Nostradamusie, czyli Michelu de Nostredame, urodzonym 14 grudnia 1503 r., a zmarłym 2 lipca 1566 r. francuskim lekarzu, przyrodniku i astrologu, przetrwała do dziś głównie za sprawą jego proroctw. Nostradamus swoje wizje spisał w formie rymowanych czterowierszy grupowanych po sto - od tego wzięła się popularna nazwa jego dzieła, Centurie.

Według Witalija Chozjaszewa, dotychczasowe interpretacje przepowiedni francuskiego wizjonera oparte były na błędnych założeniach. Rosjanin twierdzi, że odkrył prawdziwy Kod Nostradamusa. Wg jego ustaleń, system kamuflowania przepowiedni jest oparty na tradycji kabały i numerologii, na co wpłynąć miały żydowskie korzenie Michela de Nostredame.
Chozjaszew za punkt wyjścia przyjął proroctwa, które podobno spełniły się jeszcze za życia Nostradamusa. Potem odszukał w Centuriach fragmenty mówiące o przepowiedniach, które spełniły się ponoć w ciągu ostatnich 100 lat, a więc tych na temat śmierci cara Mikołaja oraz rewolucji październikowej i objęcia władzy przez bolszewików.

Rosyjski badacz natrafił też na przepowiednie wskazujące rok 1941 jako datę najazdu Niemiec na Związek Radziecki oraz wizje mówiące o Holokauście. Rosjanin odkrył także przepowiednie wielu wydarzeń z najnowszego okresu, w tym katastrofalnego *******, które w grudniu 2004 r. nawiedziło południowo-wschodnią Azję.
Witalij Chozjaszew twierdzi też, że rozszyfrował wizje Nostradamusa odnoszące się do naszej najbliższej przyszłości. Po pierwsze, francuski prorok stwierdzić miał w jednej z zaszyfrowanych wizji, że biblijnym antychrystem, trzecim w kolejności, jest Osama Bin Laden. Ukryty za pomocą Kodu Nostradamusa przekaz ma mówić, że najbardziej poszukiwany na świecie terrorysta zginie w 2008 r.

Także w bieżącym roku, za sprawą Stanów Zjednoczonych, ma generalnie zakończyć się era terroryzmu spod znaku Al-Kaidy. Świat jednak nie odetchnie z ulgą. Wprost przeciwnie, bo w przyszłym roku może nastąpić koniec świata.
Rosyjski badacz twierdzi, że przepowiednie w Centuriach nie mówią o wydarzeniach późniejszych, niż w 2009 r., a ostatnie wizje Nostradamusa są złowróżbne.

Co przepowiada francuski wizjoner? Na przełomie września i października przyszłego roku “przez trzy dni i trzy noce będzie z nieba spadać wielki ogień”, a potem nastąpią wielkie trzęsienia ziemi. Rosjanin zakłada, że ostatnie proroctwo Nostradamusa mówi o zderzeniu z Ziemią ogromnej asteroidy lub komety.
- Jestem przerażony ogromem katastrofy, która ma się wydarzyć - stwierdził Witalij Chozjaszew w wypowiedzi dla dziennika Prawda. - To do czego dojdzie będzie dotyczyć nas wszystkich i zmieni całą planetę.

Pozostaje mieć nadzieję, że tak, jak wielu przed nim, rosyjski badacz proroctw Nostradamusa jest w błędzie.

Tadeusz Oszubski
Zrodlo :

http://niewiarygodne...,wiadomosc.html

#21 takitamse

takitamse

    mysikrólik

  • Members
  • PipPipPip
  • 1060 postów

Napisano 05 listopad 2008 - 21:14

No dobra pobawmy się w spekulacje.

Gdybym miał zrobić wielki bajzel w US to wybrał bym czas na realizację go, kiedy emocje publiczki sięgają zenitu. Więc kuku elektowi trzeba by zrobić albo wciągu pierwszego tygodnia po wyborach, albo w czasie kiedy mam zostać zaprzysiężony (tydzień przed lub w ciągu tygodnia po). Jednak największy efekt psychologiczny (gniew i utratę kontroli nad emocjami) można osiągnąć w dniu zaprzysiężenia. Wyobraźcie sobie ludzi z czarnych dzielnic pijących szampana przed telewizorami, kiedy padają strzały i ich wymarzony prezydent pada na ziemię. Opróżnione butelki po szampanie posłużyły by do sporządzenia koktajli Mołotowa!


#22 Golgocjusz

Golgocjusz

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1077 postów

Napisano 05 listopad 2008 - 21:35

A oto moje przypuszczenia:
listopad 2008 - nic sie nie stanie
styczen 2009 - nic sie nie stanie
sierpien 2010 - nic sie nie stanie
listopad 2011 - zgadnijcie co sie stanie?

To tylko wstepne przypuszczenia, jeszcze troche pokminie, i za jakis czas napisze dalsze daty.

#23 takitamse

takitamse

    mysikrólik

  • Members
  • PipPipPip
  • 1060 postów

Napisano 05 listopad 2008 - 21:48

Golgocjusz
W tej zabawie jak w totku typujemy liczby które padną, a nie te które nie zostaną wylosowane

#24 sphynx

sphynx

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 198 postów

Napisano 06 listopad 2008 - 11:56

przydałoby się dziś te liczby.. w końcu 40 milionów :)

#25 Fluff.y

Fluff.y

    1

  • Members
  • PipPip
  • 24 postów

Napisano 27 grudzień 2008 - 23:55

Horoskop na 2009 rok

http://www.solarius.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=230&Itemid=40

Zamieszczam fragment dotyczący Polski.


Rok 2009 nie będzie dla Polski łatwy i lekki – przede wszystkim z powodów globalnego kryzysu ekonomicznego. Poważniejsze zawirowania gospodarcze, polityczne i społeczne jednak nam nie grożą, więc określane jako nadmiernie optymistyczne prognozy dla Polski, nie okażą się zapisem pobożnych życzeń, lecz będą konsekwencją potencjału tkwiącego w polskim społeczeństwie. Polska ma bowiem szansę stosunkowo dobrze przetrwać światowy kryzys. Zależy to tylko od tego, czy rządząca koalicja dokona niezbędnych i koniecznych reform ekonomicznych, sygnowanych dwuletnim przejściem Saturna przez II dom (finanse, budżet) horoskopu Chrztu Polski z 966 roku, oraz czy Polacy porzucą swoje roszczeniowe peerelowskie resentymenty. Alternatywą jest ostry, głęboki kryzys gospodarczy i zmarnowanie jednej z największych szans, jakie nasz kraj ma od niemal 300 lat i powtórzenie węgierskiego scenariusza totalnej zapaści gospodarczej i społecznej. Inne, wspierające i pomyślne konfiguracje w tym horoskopie dają nadzieję, że dobrze wykorzystamy ten czas. Nagrodą będzie wejście Polski już pod koniec 2009 lub w 2010 roku w długą falę szybkiego wzrostu, która potrwa aż do roku 2030. Mamy szansę przez te lata dogonić, a nawet prześcignąć, wysokorozwinięte kraje Zachodu. Z punktu widzenia astrologii mamy „szczęście w nieszczęściu”. W horoskopie Polski w roku 2009 utworzy się szereg pomyślnych, optymistycznych konfiguracji, które pozwolą nam względnie bezpiecznie przepłynąć przez wzburzone morze światowej burzy, jaką wywołał kryzys z połowy 2007 roku wzmocniony potężnymi spadkami z 2008.


/w linku dużo więcej plus wydarzenia na świecie

#26 Agryppa

Agryppa

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1743 postów

Napisano 28 grudzień 2008 - 16:24

Ile warte są wizje i przepowiednie jasnowidzów wlepię tekst który już wcześniej zamieściłem w innym temacie na forum; Przepowiednie różnych jasnowidzów o końcu świata

http://www.niewyjasnione.pl/Przepowiednie_r%C3%B3%C5%BCnych_jasnowidz%C3%B3w_o_ko%C5%84cu_%C5%9Bwiata-t553-s4.html


The Times przypomina najbardziej znane końce świata które już mamy za sobą


1. 8000 lat przed Chrystusem:
Najstarsza znana przepowiednia mówiąca o rychłej zagładzie planety została znaleziona na glinianej tabliczce na terenie starożytnej Asyrii. Wyryta inskrypcja przestrzegała: "Nasza ziemia podlega nieustannej degeneracji. Są znaki, które pokazują, że świat szybko zmierza do swojego końca. Przekupstwo i korupcja są powszechne". Tyle Asyryjczycy w kwestii apokalipsy.

2. 70 r.
Żydowska sekta Esseńczyków uważała, że rewolta przeciwko Rzymianom w latach 66-70 zakończy się "ostateczną bitwą", po której nastąpi już tylko koniec świata.

3. I wiek
W Ewangelii Mateusza 16,28 czytamy słowa skierowane bezpośrednio do apostołów: "Zaprawdę, powiadam wam: Niektórzy z tych, co tu stoją, nie zaznają śmierci, aż ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego w królestwie swoim". Oczywistą implikacją tego tekstu jest to, iż za życia niektórych z zgromadzonych dojdzie do powtórnego przyjścia Jezusa i końca znanego nam świata. Tymczasem - Apostołowie pomarli, a świat trwa dalej. Czytamy też w Księdze Apokalipsy św. Jana (Ap 22:12) "Oto przyjdę niebawem, a moja zapłata jest ze mną, by tak każdemu odpłacić, jaka jest jego praca"; Dwa tysiące lat temu czytający te słowa liczyli na to, iż "niebawem" nastąpi niebawem. Tymczasem chrześcijanie do dziś czekają na powtórne przyjście Chrystusa.

4. II wiek
Ruch religijny Montanistów, założony około 155 r. NE był prawdopodobnie pierwszym ruchem chrześcijańskim, który tak otwarcie zapowiadał rychły koniec świata. Montaniści wierzyli, że triumfalny powrót Chrystusa nastąpi za życia większości z nich. To był jeden z powodów, dla którego założyli "bazę" w Anatolii (centralna Turcja), gdzie wspólnie oczekiwali na zagładę. Warto wspomnieć, iż przedstawicielem sekty był Tertulian - jeden z najznamienitszych pisarzy wczesnochrześcijańskich.

5. 500 r.
Teolog Irenaeus przewidywał powtórne przyjście Jezusa w roku 500.

6. 1284 r.
Papież Innocenty III przewidywał powtórne przyjście Chrystusa w tym roku. Oparł swoje przewidywania na dacie muzułmańskiej "nowej ery", do której dodał 666 lat. Co ciekawe jej początek wyznacza się na rok 622 (data hidżry - emigracji Mahometa z Mekki do Medyny), a więc Innocenty III pomylił się o 4 lata (622+666=1288).

7.1 lutego, 1524 r.
Przekonani o nadciągającym "nowym potopie" Londyńczycy w panice masowo opuszczali swoje domostwa. Wszystko przez przepowiednie londyńskich astrologów, wg których kolejna wielka powódź miała zacząć się od Tamizy. Można byłoby zarzucić im typowy dla Brytyjczyków "anglocentryzm", gdyby nie to, iż podobne wyniki badań opublikował w tym samym miesiącu niemiecki astrolog Johannes Stoeffler.

8. 1648 r.
Po bardzo wnikliwych studiach nad kabałą, turecki rabbi Sabbatai Zevi przewidział, że Mesjasz w cudowny sposób powróci w roku 1648, a jego imię będzie... Sabbatai Levi.

9. 1666 r.
Kolejny rok pod znakiem "liczby bestii" był wręcz przepełniony przepowiedniami o rychłym końcu świata. Kiedy w 1666 wielki pożar strawił olbrzymią część Londynu, mnóstwo osób uznało to za zwiastun "ostatnich dni".

10. 1794 r.
Charles Wesley, założyciel kościoła metodystów, wierzył, że świat skończy się właśnie tego roku. Tym samym - stwarzał realną konkurencję szejkersom (Zjednoczone Towarzystwo Wyznawców Powtórnego Przyjścia Chrystusa), którzy również tego roku spodziewali się apokalipsy.

11. 1836 r.
Kolejny lider metodystów - John Wesley, wykazując zupełny brak zrozumienia dla wyliczeń swojego brata, uznał, iż koniec świata nastąpi w 1836 roku.

12. 1874 r.
Data godna odnotowania ze względu na to, iż jest to pierwsza z długiej listy przewidywanych końców świata przez Świadków Jehowy.

13. 1881 r.
Znów data apokalipsy przewidywana przez Świadków Jehowy, ale także przez piramidologów, którzy z Wielkiej Piramidy (Piramidy Cheopsa) co jakiś czas wieszczą zagładę wszystkiego, co żywe.

14. 18 maja, 1910 r.
Pomimo, iż żadne z uprzednich udokumentowanych pojawień się komety Halleya nie powodowało masowych zgonów, tym razem uznano, iż będzie inaczej. W roku 1910 kometa miała stanowić poważne zagrożenie dla ludzi - zwłaszcza szkodliwy opar unoszący się z jej ogona miał siać śmierć i zniszczenie. Co ciekawe, urodzony w 1835 roku (wówczas kometa Halleya również się pojawiła) Mark Twain prawidłowo przewidział swoją śmierć na rok 1910.

15. 17 grudnia, 1919
Albert Porta, meteorolog, odkrył rzadką koniunkcję planet, która miała rzekomo spowodować potężny grawitacyjny strumień niszczący ziemską atmosferę. Niektórzy, słysząc te pogłoski o rychłym Armagedonie, wybierali rzekomo mniej bolesną drogę i popełniali samobójstwo.

16. 1967 r.
Znakomity rok dla apokalipsy. Jim Jones, Sun Myung Moon i ufolog Georg von Tassel niezależnie od siebie skonstruowali przepowiednię mówiącą o tym, iż Lato Miłości przyniesie koniec absolutnie wszystkiego.

17. 12:01, 31 marca, 1998 r.
Jeden z najbardziej precyzyjnych terminów apokalipsy. Hon-Ming Chen, lider tajwańskiego kultu "Prawdziwa Droga" - uznał, iż Bóg zapowie swoje powtórne przyjście we wszystkich telewizjach w USA, lądując uprzednio na Ziemi w swoim pojeździe kosmicznym. Po upływie tego terminu Chen miał okazję przyznać się do swojej pomyłki. Zaoferował nawet swoje ukrzyżowanie w formie pokuty, ale nikt nie podjął tematu.

18. 1999 r.
Pomiędzy 1998 i 1999 rokiem przepowiednie apokalipsy pojawiały się z największą częstotliwością w dotychczasowej historii. Dla Nostradamusa odpowiednią datą był lipiec. Co ciekawe, jego przepowiednia zbiegła się z plotką, iż orbiter Cassini rozbije się wkrótce na Ziemi. Rozlewając swoje radioaktywne paliwo spełni przepowiednię z Księgi Apokalipsy 8:10,11 "I trzeci anioł zatrąbił: i spadła z nieba wielka gwiazda, płonąca jak pochodnia, a spadła na trzecią część rzek i na źródła wód. A imię gwiazdy zowie się Piołun.I trzecia część wód stała się piołunem, i wielu ludzi pomarło od wód, bo stały się gorzkie."

19. 2000 r.
Nie kto inny jak oświecony Sir Izaak Newton uważał, iż rok 2000 przyniesie spełnienie proroctw opisanych w Księdze Apokalipsy. Opisał to szczegółowo w swojej książce: "Uwagi dotyczące proroctw Daniela i Apokalipsy św. Jana 1733".

20. 21 marca 2008 r.
Jedną z najnowszych dat zaproponowała chrześcijańska grupa religijna znana jako "Świadkowie Pana", która ogłosiła na swojej witrynie 21 marca 2008 roku datę jako przewidywany koniec świata.


Cóż... Strona jest wciąż on-line







Zmieniony przez - Agryppa w dniu 2008-12-28 16:25:40

#27 indecent

indecent

    1

  • Members
  • Pip
  • 5 postów

Napisano 28 grudzień 2008 - 16:56

to z pierwszego postu
09.09.2009
Zapowiadana przez Filipka już od dawna super-powódź w Kotlinie Kłodzkiej. Nie inne daty, nie za sto lat-było jasne, że to ma byc przed 2010 i on sam o tym mówił. Jak autor określił warunki, to po co kombinować?


Tutaj dobrze podsumowano tego filipka


Numerolog z Waliszewa

Filip Fediuk, zwany Filipkiem, znachor i jasnowidz z Waliszewa w Kotlinie Kłodzkiej, pośmiertną sławę zawdzięcza temu, że rzekomo przepowiedział wielką powódź z lipca 1997 r. Według relacji mediów (oczywiście z okresu po powodzi), Fediuk powiedział ok. 1975 r. w luźnej rozmowie podczas wizyty u fryzjera w Bystrzycy Kłodzkiej – że „kiedy spotkają się trzy siódemki, wilk się wody w Kłodzku napije”. Czy to prawda, nie wiemy, bo nikt jego słów nie spisał, a ludzie przypomnieli je sobie dopiero w lipcu 1997. Przyjmijmy jednak, że tak było, i zastanówmy się, czy nie chodzi tu o „ładowanie języka”.

Wieloznaczność tych słów umyka, jeśli przyjmiemy bezkrytycznie gotową interpretację: trzy siódemki to data powodzi – 7 .07.1997 r., a wilk to płaskorzeźba, do której sięgała woda. Jednak jasnowidz mógł liczyć także na wiele innych realizacji przepowiedni. Powódź w regionie kłodzkim to klęska powszednia. W źródłach historycznych znajdują się informacje o ponad 60 powodziach, w których ucierpiało miasto, i o setkach takich, w których woda zalała inne miejscowości Kotliny Kłodzkiej. Wilk to popularne nazwisko, mogłoby więc chodzić o człowieka. Z pewnością znalazłoby się w Kłodzku więcej wizerunków wilka – choćby jakieś obrazy czy figurki. Trzy siódemki? Fediuk wypowiedział te słowa ponad ćwierć wieku przed powodzią. Po co jasnowidzowi pośmiertna sława? Nie da się na niej zarobić. Być może liczył na rok 1977, w którym trzy siódemki „spotykały się” w datach aż 61 razy. Prawdopodobieństwo, że powódź „zahaczy” o jedną z nich, było całkiem spore.

Zwolennicy przepowiedni oburzą się na te rozważania i powiedzą, że liczy się tylko to, iż trafił. Ale czy na pewno? Źródła meteorologiczne podają, że punkt kulminacyjny wielkiej wody w Kłodzku nastąpił nie 7 lipca, ale 8 – ok. godz. 2.00 po północy. Wilk kłodzki zatem „napił się wody” dopiero 8 lipca. Filipek budzi duże emocje także z powodu innej przepowiedni, wypowiedzianej ponoć w tym samym czasie: „Ale ostateczny potop nadejdzie, gdy trzy dziewiątki staną obok siebie – wówczas i lew kłodzki pysk w wodzie umoczy.” To już dla miasta i regionu przepowiednia prawdziwie apokaliptyczna, bo lew znajduje się na fontannie w rynku – 30 m powyżej wilka. Zabobonne dusze drżą, że najbliższe „spotkanie” dziewiątek nastąpi 9 września 2009 r. Ale gdyby chwilę pomyślały, nie musiałyby już się bać. Filipek nie powiedział, że lew pysk umoczy, gdy „spotkają się trzy dziewiątki”, ale gdy dziewiątki „staną obok siebie”. Nie był oryginalny – na apokalipsę wybrał, jak wielu innych fałszywych proroków, rok 1999.
http://www.gazetapolska.pl/?module=content&lead_id=694


#28 Fluff.y

Fluff.y

    1

  • Members
  • PipPip
  • 24 postów

Napisano 28 grudzień 2008 - 19:39

1. 8000 lat przed Chrystusem:
Najstarsza znana przepowiednia mówiąca o rychłej zagładzie planety została znaleziona na glinianej tabliczce na terenie starożytnej Asyrii. Wyryta inskrypcja przestrzegała: "Nasza ziemia podlega nieustannej degeneracji. Są znaki, które pokazują, że świat szybko zmierza do swojego końca. Przekupstwo i korupcja są powszechne". Tyle Asyryjczycy w kwestii apokalipsy.


Pismo klinowe zostało wynalezione znacznie później, nie osiem tysięcy lat p.n.e. Tak więc coś tu jest "nie tak".

#29 Sadomaczo

Sadomaczo

    1

  • Members
  • Pip
  • 6 postów

Napisano 28 grudzień 2008 - 19:47

jezeli kogos przepowiednie maja miec wartosc-musza zawsze trafiac....
inaczej jest to zgadywanie i czym wiecej sie próbuje tym wiecej trafien ale to absolutnie nie oznacza ,ze przepowiadajacy ma jakiekolwiek super zdolnosci nadprzyrodzone.to oznacza ,ze nie ma zadnych.to po prostu zwykly przypadek losowy.
sa to sprawy oczywiste dla naukowcow ale laicy zupelnie tego nie pojmuja i tworza legendy swoich guru...


Ty w to nauki nie mieszaj bo widać zielonego pojęcia nie masz.
W zależności od badania przyjmuje się odpowiednią skale prawdopodobieństwa powyżej której zdarzenie uznaje się za prawdziwe.
Fakt że owa skala wynosi czasem kilka miejsc po przecinku ale nigdy nie osiąga 100%
z drugiej strony nie wynosi też 50% bo wówczas zamiast kosztownych badań można było by sobie rzucić monetą.
Jednak w niektórych przypadkach za coś prawdziwego uznaje się 90% skuteczność instytut dający mln dolców wymaga prawdopodobieństwa 85%. I jeśli takie prawdopodobieństwo zostanie osiągnięte wynik uznaje się za jak najbardziej prawdziwy.
Wg twojego twierdzenia masti nie potrafisz płynnie chodzić a to że się poruszasz to czysty przypadek. W końću na pewno chociaż raz się wywróciłeś.
No ale jeśli przyjąć że za płynne chodzenie uznaje się potykanie nie częstsze niż raz na 100 kroków wtedy sprawy stają w innym świetle.
kwestia ilości % jest zależna tylko i wyłącznie od rodzaju badań i skali zjawiska. Mam nadzieje że zrozumiałeś. Tyle w temacie naukowym.

Zmieniony przez - Sadomaczo w dniu 2008-12-28 19:56:12

#30 Agryppa

Agryppa

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1743 postów

Napisano 28 grudzień 2008 - 22:00


Fluff.y - dobra uwaga, pismo klinowe zostało wynalezione około 3500 lat przed naszą erą.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Pismo_klinowe



Z rozmów i z wywiadów z ludźmi którzy mają zdolności jasnowidzenia wynika ciekawa rzecz - jasnowidze widzą zdarzenia, lub mają przeczucie pewnych wydarzeń, ale mają trudności z umiejscowieniem w czasie, jasnowidze nie widzą (nie lokalizują czasu) tylko wydarzenia.

Pewien sławny jasnowidz (Edgar Cayce) zasugerował ciekawą koncepcję, że; prawdopodobnie wszystkie przepowiednie, wizje się sprawdzają, ale niekoniecznie odnosi się to do naszego świata-universum, te wydarzenia mogą się już sprawdzić, lub wydarzać w innych światach np. równoległych, alternatywnych. Być może w innych światach alternatywnych Ziemiach - II Wojnę Światową wygrali Niemcy i Japończycy, albo była już III Wojna Światowa zakończona atomową zagładą, gdzieś dokonuje się scenariusz apokalipsy, itp...








#31 zoltreix

zoltreix

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 70 postów

Napisano 28 grudzień 2008 - 22:21

A tak ja myślę o przepowiedniach:
Siedzi jakiś gość (podający się za wróżbitę, czy coś w tym stylu) i myśli, myśli, myśli i w końcu wymyślił '' o, za nie długo 10.10.2010 hymmmm... magiczna data! A, co mi tam. Wymyślę jakąś gów...ną przepowiednie, o jakiejś tam katastrofie, a kretyni dadzą się nabrać!!! Będzie przez chwile o mnie głośno, a jak mi się nie uda z przepowiednią to schowam się w cień i poczekam na następną okazję...'' Rozumiecie o co mi chodzi? Każdy, powtarzam każdy może sobie wymyślić jakąś tam przepowiednie, a jeśli uda mu się zgadnąć to są trzy odpowiedzi na tą zagadkę: albo miał szczęście, albo "przewidział" coś, co już od dawna było zapowiadane, lub coś co jest nieuniknione. Dlatego nie dopuszczajmy do siebie myśli, że to się naprawdę stanie, tylko patrzmy na te całe przepowiednie z przymrożeniem oka. Nie wierzmy w nie bo wiele z nich się nie spełniło i nie spełni.

#32 Kesja

Kesja

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 902 postów

Napisano 12 styczeń 2009 - 15:49

nie wiem gdzie wkleic - wklejam tu



WSTRZASNIETE!

Powiedziane pod Namaszczeniem RUACH HA KODESZ (DUCHA SWIETEGO) poprzez Apostola Elisabeth Elijah Nikomia 29-go grudnia, 2008 roku.

Slownictwo:

JAHWEH / JAH – imie SWIETEGO BOGA OJCA w jezyku przekazanym prorokom w Biblii Swietej (Zapis fonetyczny). BOG OJCIEC jest rowniez nazwany w Biblii Swietej OJCEM (Ew. Sw. Mateusza 23:9) i OJCEM SWIETYM (Czytaj Ew. Sw. Jana 17:11).

(Znany w Polsce jako JEZUS CHRYSTUS z tlumaczenia greckiego)

JAHUSZUA HA MASZIJACH – JAHUSZUA MESJASZ.

JAHUSZUA – hebrajskie, prawdziwe imie SWIETEGO SYNA BOZEGO (Zapis fonetyczny, czyli wedlug brzmienia w otrzymanych Proroctwach). Tak GO nazywano na polecenie PANA BOGA w domu, w Nazarecie i w Izraelu. Oznacza: JAH zbawia, czyli BOG OJCIEC zbawia. Znany w Polsce z tlumaczenia greckiego jako JEZUS CHRYSTUS.

RUACH HA KODESZ – DUCH SWIETY po hebrajsku, czyli w oryginalnym jezyku (Zapis fonetyczny, czyli wedlug brzmienia). Hebrajskim okresleniem DUCHA SWIETEGO jest rowniez SZIKHAINJAH CHWALY, a z wczesniejszego Proroctwa: MAMA SZIKHAINJAH CHWALY, MADROSC i MAMA MADROSC, SWIETA MATKA, KROLOWA NIEBIOS, IMMAJAH – jest to Imie DUCHA SWIETEGO w brzmieniu hebrajskim, ktore zostalo objawione proroczyni Elisabeth Elijah Nikomia przez DUCHA SWIETEGO.

Komentarz Elisabeth:

To prorocze Slowo zostalo nam dane jako czesc osobistego Slowa dla nas. JAHWEH powiedzial, aby zamiescic na internecie ta czesc tego Slowa na 2009 rok dla JEGO Wiernych i Prawdziwych.

Koniec komentarza

******* Proroctwo *******

W 2009 JA wstrzasne wszystkim, co moze byc wstrzasniete. Jesli nie jestescie zbudowani na solidnej Skale, to bedziecie zbudowani na tonacym piasku! To bedzie tak, jakby to byly ruchome piaski i bedziecie tonac.

JA sprawdzam MOJA Oblubienice.

Kiedy JA powiedzialem wam, abyscie szli – wy poszliscie. Wy nie powiedzieliscie: Alez, dlaczego mamy isc? Ale wy po prostu posluchaliscie.

JA jestem Naczelnym Dowodca. Wy macie nie kwestionowac MOICH polecen!

Wy macie isc tam, gdzie JA mowie wam: Idzcie!

Wy macie pozostawac tam, gdzie JA wam mowie: Pozostancie!

Wy macie isc, kiedy JA mowie: Idzcie!

Wy macie biegnac, kiedy JA mowie wam: Biegnijcie!

Wy macie mowic, kiedy JA mowie: Mowcie!

Wy macie zamilknac, kiedy JA mowie: Milczcie!

Wy macie walczyc, kiedy JA mowie: Walczcie!

Wy macie byc w spokoju, kiedy JA mowie: Badzcie w spokoju!

Nigdy nie mowcie: Ja czegos nie uczynie! Gdyz JA, JAHWEH, wprawie was w zaklopotanie.

Nie zakladajcie, ze znacie MOJA Wole. W zamian poznajcie MOJA Wole!

Dla Wiernych i Prawdziwych: To sa Slowa, ktore JA wam daje na 2009 rok! I chociaz nie ma jeszcze roku 2009, ta czesc bedzie zamieszczona na internecie dla swiata.

Tylko poprzez Imie i przelana Krew JAHUSZUA waszego MASZIJACH ostaniecie sie!

Ponownie JA mowie: Wszystko i cokolwiek, co tylko moze byc wstrzasniete, pozostanie wstrzasniete! A wiec badzcie przygotowani juz teraz! JA was ostrzegam w 2008!

Nie przyjmujcie nic za oczywiste!

Nie przyjmujcie waszej wody za rzecz oczywista!

Nie przyjmujcie waszego pozywienia za rzecz oczywista!

Nie przyjmujcie waszych zarobkow za rzecz oczywista!

Nie przyjmujcie waszego domu za rzecz oczywista!

Nie przyjmujcie waszej rodziny za rzecz oczywista!

A rodzina sa ci, ktorzy naleza do Ciala JAHUSZUA HA MASZIJACH.

Gdyz przekonacie sie, ze wasi najwieksi wrogowie moga sie znalezc w waszych domostwach – ci z waszej wlasnej krwi, ale nie z Krwi JAHUSZUA HA MASZIJACH!

To jest wasza prawdziwa rodzina! To sa ci, ktorzy was nie zdradza!

Zblizacie sie teraz jakby do dnia Holokaustu. Uczcie sie lekcji dobrze od tych, ktorzy przezyli, ktorzy nie zostali zlapani.

Wasza lojalnosc jest do JA, JAHWEH, a nie do praw czlowieka! Jesli one nie zgadzaja sie z tym, co JA mowie, to wyrzuccie je! (Dzieje Apostolskie 5:29)

Wy wiecie, co mowi Slowo, gdyz JA powiem wam, abyscie uczynili to, o czym nie myslicie; JA powiem wam abyscie powiedzieli to, o czym nie myslicie; JA ukryje was sposobem o ktorym nie myslicie.

******** Koniec Proroctwa ********

Komentarz Elisabeth:

Obrazajac niektorych i oswiecajac innych,

Dane waszej Siostrze w JAHUSZUA HA MASZIJACH dnia 29-go grudnia, 2008 roku.

Apostol Elisabeth Elijah Nikomia.

Jesli to Proroctwo jest blogoslawienstwem dla panstwa, to prosze mi dac znac.

Email Address:
revholyfire@yahoo.co.uk

amightywind2k@yahoo.com

www.amightywind.com
www.almightywind.com

Pozostale Proroctwa w jezyku polskim mozna znalezc na stronie tlumaczen miedzynarodowych pod ponizszym adresem:

http://www.amightywind.com/prophecy/prophlanguages.htm

Wersety z Pisma Swietego dotyczace Wniebowziecia

Druga Ksiega Krolewska 2:11

Pierwszy List do Tesaloniczan 4:17

Ksiega Izajasza 40:31

Ksiega Malachiasza 4:2

Ew. Sw. Mateusza 25:1-13

List Sw. Judy 14-15

Ew. Sw. Mateusza 13:24-30, 41-43, 47-50

Ew. Sw. Mateusza 20:8-16

Ew. Sw. Mateusza 21:40-44

Ew. Sw. Mateusza 22:1-14

List do Hebrajczykow 11:5



#33 Świetlik44

Świetlik44

    1

  • Members
  • PipPip
  • 10 postów

Napisano 12 styczeń 2009 - 17:43

takitamse napisał:

"No dobra pobawmy się w spekulacje.
Gdybym miał zrobić wielki bajzel w US to wybrał bym czas na realizację go, kiedy emocje publiczki sięgają zenitu. Więc kuku elektowi trzeba by zrobić albo wciągu pierwszego tygodnia po wyborach, albo w czasie kiedy mam zostać zaprzysiężony (tydzień przed lub w ciągu tygodnia po). Jednak największy efekt psychologiczny (gniew i utratę kontroli nad emocjami) można osiągnąć w dniu zaprzysiężenia."


Wypada więc dopisać 21 lub 22 stycznia 2009 do listy nadchodzących wydarzeń. Oto słowa Colina Powella:



"21 lub 22 stycznia nadejdzie kryzys, o którym nie wiemy", cytuję. Bez komentarza dla tych słów ;)

#34 Kesja

Kesja

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 902 postów

Napisano 12 styczeń 2009 - 17:48

Kryzys może nadejśc ,czemu nie ,ale ...
W tym wszystkim chodzi o Izrael li tylko

#35 Zaduma

Zaduma

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 43 postów

Napisano 04 luty 2009 - 22:51

Czy ktoś próbował analizować wydarzenia, posługując się cyklami Nostradamusa ?(zapisanymi w liście do Henryka)
Dość przypadkowo w jednym z rytmów Biblijnych zdarzeń ( liczonym od Adama do roku 2009 ) zwróciłem uwagę na powstałą, z sumowania wszystkich lat datę : 6766
Jak by odjąć 100 lat – pomyślałem, to mielibyśmy same szóstki : 6666
W szóstym tysiącleciu, rok 666
Dziwny zbieg okoliczności : Szatan miał być wypuszczony na sto lat, a jego cyfra 666

Zacząłem szukać dalej.
Nostradamus we wspomnianym „Liście do Henryka”podaje dwa cykle: Cykl zmian i odnawiania epok (liczone od roku 1585 i 1606, cykle 186 i 207 lat ) i Cykl zniszczenia (liczący 177 lat 3 miesiące i 11 dni , liczony od daty 01.03.1555 ) Jeżeli wcześniej wyliczona data nie była przypadkiem, to któryś z cykli musiał do niej pasować – zgadnijcie który?
Oczywiście „Cykl zniszczenia”, którego początek trzeciego cyklu przypada na datę 23.09.1909 roku
Idąc tym tropem możemy powiedzieć, że czas szatana dobiega końca, choć to nie oznacza, że we wrześniu 2009 wszystko się skończy. Czeka nas swego rodzaju dogrywka albo początek sprzątania

Jaka dogrywka? - możecie zapytać.
Dogrywka, w której Bóg wypełni wszystko co zostało zapisane w pismach: Księgi Daniela i Apokalipsie
Wraz ze śmiercią Jana Pawła II zakończył się „Okres Łaski”, czyli 2 tysiące lat dla chrześcijan
Teraz pora na ostatni, 70 tydzień zapisany w proroctwach Daniela, kiedy to zapanuje na 7 lat pokój w Izraelu, zostanie odbudowana Świątynia i będą składane ofiary...
Pokój będzie dotyczył jednak tylko Izraela. Świat będzie podążał swoją drogą, aż przyjdzie dzień sądu i Armagedon


Mając datę końca panowania szatana, można pokusić się o wyliczenie kilku innych dat (oczywiście zakładając, że moje spekulacje są słuszne):
-koniec września, początek października 2009 zostanie zawarty trwały pokój dla Izraela
-luty- marzec 2010 wejdzie w życie „Traktat Lizboński” (koniec niepodległości Polski)
-w 2011 zostanie powołany Prezydent UE
- w kwietniu 2012 zakończy się światowy kryzys ( ma trwać 3 lata i 7 miesięcy – za początek przyjąłem wrzesień 2008)
- w lutym 2013 roku rozpocznie się „wielki ucisk Izraela” - będzie trwał 3,5 roku
- 2014 kryzys w UE (Polska wychodzi z UE?)
- wrzesień 2016 Armagedon, czyli ostatnie starcie sił dobra i zła pod Megiddo

Ps. Daty dotyczące Polski i UE wyszły mi ze szczegółowych cyki odnawiania epok, dla tych podmiotów



Na koniec chciałem poruszyć jeszcze jeden trop na jaki wpadłem
Istnieje zasada podwójnego odniesienia, czyli nic się nie stanie co się już nie stało
Nostradamus przypisywał dużą wagę do daty 1999 (notabene daty początku cyklu odnawiania epok)
W tym roku miał dojść do władzy człowiek winny trzeciej wojny światowej.
Analizując potencjalnych „winnych” - mój wybór padł na Putina, który w sierpniu 1999 roku objął stanowisko premiera, by 31 grudnia objąć po Jelcynie stanowisko prezydenta
W jego karierze politycznej znalazłem analogie do Napoleona Bonaparte
Między objęciem najwyższego stanowiska w państwie – istnieje różnica 200 lat (1799 i 1999)
W 1804 Napoleon koronował się na cesarza – Putin w 2004 zostaje wybrany na 2 kadencję prezydentem
Jeżeli się nie mylę, to w tym roku czeka Putina duży sukces polityczny
... a poważne tarapaty od końca 2012 (tak jak Napoleon)


#36 Kesja

Kesja

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 902 postów

Napisano 07 luty 2009 - 15:36

Co czeka ,swiat
The Future of America...part 1 - The Fall... Dont just watch my videos JOIN US

http://pl.youtube.com/watch?v=2iLBIM860ys

#37 Zaduma

Zaduma

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 43 postów

Napisano 19 maj 2009 - 14:21

Przemyślałem swój wcześniejszy wpis i myślę, że jeszcze nie teraz nastanie finał - a około roku 2028 lub 2029

Znają wszyscy przepowiednię dla Polski z Tęgoborza
Tak się zastanawiałem nad końcowym stwierdzeniem:
Powstanie Polska od morza do morza.
Czekajcie na to pół wieku.

Od jakiej daty liczyć ten czas?
Najbardziej jasną wskazówką co do konkretnego wydarzenia, są słowa o wybórze polaka na papieża:
Trzy rzeki świata dadzą trzy korony
Pomazańcowi z Krakowa
czyli wybór Karola Wojtyły 16.10.1978 rok na papieża
Jeżeli dodamy 50 lat, to otrzymamy pażdziernik 2028 roku

Dlaczego uważam, że ta data może być prawdziwa (kiedy to wypełni się całość przepowiedni z Tęgoborza) - ponieważ wierzę w mesjanizm narodu polskiego - A idąc dalej tym tropem trzeba odwołać się do narodu wybranego jakim był Izrael

40 lat Mojżesz błąkał się po pustyni, zanim wprowadził swój naród do ziemi wybranej - Podobnie Polska musi przez 40 lat zanać wolności, aby wymarło pokolenie zrodzone w niewoli komunizmu i aby młode pokolenie mając wszystko mogło dokonać świadomego wyboru swej drogi - razem z Bogiem czy przeciwko Jego przykazaniom

Za datę symboliczną odzyskania niepodległości uważa się 4 czerwca 1989 roku - choć już we wrześniu 1988 roku wybuchły strajki, których następstwem były rozmowy "Okrągłego stołu" i częściowo wolne wybory
Odejmując od tych dat 40 lat otrzymamy wrzesień 2028/ czerwiec 2029

To co się obecnie dzieje na świecie ma doprowadzić do oddania władzy szatanowi - ale oczyszczenie i przełom dokonają się dopiero za 20 lat. Wtedy dopiero zaznamy prawdziwej wolności, według praw bożych

#38 Świadomy

Świadomy

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 53 postów

Napisano 19 maj 2009 - 15:17

Zaduma: Czy ktoś próbował analizować wydarzenia, posługując się cyklami Nostradamusa ?

_________________________________________________________________

Tu masz Zaduma coś o tych cyklach Nostradamusa:

Szyfr czasowy mistrza Nostradamusa

Ewa Seydlitz

Przepowiednie Nostradamusa na Koniec Czasów


Podpowiedzi mistrza Nostradamusa

Pierwszych 7 rozdziałów Centurii Nostradamus zadedykował swojemu najstarszemu synowi z drugiego małżeństwa Cezarowi (1553-1639) w momencie, gdy ten miał dopiero 2 lata. Syn ten parał się trochę malarstwem, a z biegiem czasu został historykiem i królewskim szambelanem, lecz nie posiadał wizjonerskich zdolności ojca, mimo że Nostradamus wyraźnie mu to przepowiedział. W pewnej chwili orientujemy się, że list skierowany został do innego Cezara, urodzonego prawdopodobnie w naszych czasach, który miałby zrozumieć dzieło swego duchowego ojca na tyle właściwie, aby podjąć jakieś ważne dla rozwoju przyszłości działania... Czytając uważnie między wierszami upewniłam się, że Nostradamus wierzył w reinkarnację oraz doskonale wiedział o istotach kosmicznych i ich wpływie na losy Ziemi, uczestniczył we wzięciach i rozumiał zabawę wiecznego Boga z Czasem i w Czasie za pośrednictwem tych istot. Napisał bowiem (między innymi): "Co się tyczy ukrytych przepowiedni, które można otrzymać dzięki delikatnemu ognistemu tchnieniu, to party moim żywym darem pojmowania kilkakrotnie oglądałem niebiański firmament z jego gwiazdami, zwłaszcza podczas Wigilii." Otóż może to być zawoalowane wskazanie na gwiazdę betlejemską, czyli poruszające się światło na niebie, w takim razie były to istoty z Jasnej Strony, pomagające mu uzyskać pełnię rozróżnienia, potrzebną do spisania Przepowiedni. Najwidoczniej stykał się z nimi podczas wzięć w ciele astralnym, co i mnie nb. już kilka razy się przytrafiło, często właśnie w Boże Narodzenie, Wielkanoc, lub Wszystkich Świętych...

Wiedza o ewolucji świadomości w materii jest u Nostradamusa bardzo precyzyjna i naprawdę wyczerpująca. Znał więc nie tylko tajemnicę wychodzenia poza Czas (w 4 wymiar), ale i cofania się w nim, oraz wielokrotnych narodzin w różnych światach. Dzięki temu jego oba Listy, skierowane do konkretnych osób ze współczesnej mu epoki nabierają niesamowitej wymowy po upływie trzech kolejnych cykli czasu i kto wie? odpowiadającej im ilości wcieleń osób, które narodzą się u Końca Czasów i spotkają się w analogicznej sytuacji, w której znalazł się niegdyś Nostradamus, doradzający Henrykowi II w Blois, aby nie brał udziału w turnieju rycerskim, gdyż grozi mu to zgubą...
Wstęp do drugiej części Centurii został napisany bowiem w formie listu dedykującego to profetyczne dzieło królowi Francji, Henrykowi, w którym można domyślać się jednak innego króla, tego, który okaże się Zwycięzcą w bliskich nam czasach... List ten zawiera wiele niezwykle ważnych podpowiedzi i sugestii na temat zrozumienia biegu przyszłej historii, głównie tej z Czasów Ostatnich, czyli nam współczesnych. Są w nim także podane kolejne cykle czasu, oraz wzór obliczeń, dzięki któremu ustalić można daty najważniejszych wydarzeń z XIX, XX i XXI wieku, czyli tych, które już dla nas przeminęły, oraz tych, które jeszcze są przed nami...

Cykle czasu

Zrozumienie wszystkich zagadek zapisanych w Centuriach należy rozpocząć od rozpoznania metody, której użył Nostradamus do ich uporządkowania. Metodę tę streszcza w Liście do syna bardzo dokładnie i - mówiąc szczerze - aż mnie dziw bierze, czytając książki poświęcone temu tematowi, że nikt jej do tej pory nie odgadł! Oto jej opisanie:
"W oparciu o boskie nadnaturalne natchnienie wyodrębniam pojedyncze miejsca według ich specyfiki. Potem łączę owe miejsca z niebiańskimi znakami. Podobnie określam okresy czasu, dla których charakterystyczny jest okultyzm, mocą łaski i siły potęgi Boga. W jego obecności od zawsze łączą się trzy czasy: >>ponieważ przecież wszystko obnażone i otwarte znajduje się przed twymi oczami, o Panie!<<, przy czym stosuję teorię obiegów planet do przeszłych, teraźniejszych i przyszłych przyczyn."
Nostradamus był astrologiem i rozumował jak astrolog. Horoskop obliczony na dowolnie wybrany moment czasu zawiera w sobie tak naprawdę całą wiedzę o przeszłości i o przyszłości tego momentu, wystarczy odjąć, lub dodać odpowiednią ilość lat obiegu którejś z planet. Sugeruje zatem, że wydarzenia, których opis dał w Centuriach odnoszą się do trzech czasów, czyli trzech kolejnych cykli, które należy uwzględnić w interpretacji przepowiedni. Mówiąc prościej, opis dany przede wszystkim w Liście do Henryka Szczęśliwego odnosi się do trzech podobnych do siebie punktów na linii czasu, powtarzających się w określonym rytmie i tak należy go rozumieć. W tym wypadku ilość lat trwania tych cykli oraz momenty, od których należy je zacząć liczyć Nostradamus podał także bardzo dokładnie.
"Od teraz, od chwili, w której to piszę (a było to w Salon, 1 marca 1555 roku), w ciągu 177 lat, 3 miesięcy i 11 dni ludzkość zdziesiątkowana zostanie przez szereg zaraz, długich okresów głodu, wojen i powodzi."
Z podanej charakterystyki wynika, że jest to ilość lat swoistego "cyklu zniszczenia" i tak go nazwę dla uproszczenia wywodu. Wypada z obliczeń rok 1732, jak wszyscy przyznają, niezbyt charakterystyczny dla wymienionych wydarzeń... Ale jeśli powtórzyć tę operację i dodać jeszcze raz do otrzymanej daty 177 lat otrzymamy rok 1909, kolejny początek "epoki zniszczenia". I rzeczywiście, rozpoczynał on okres wielkich wojen, w tym I-szej, w której zaczęto używać śmiercionośnego gazu i broni biologicznej. Z kolei, gdy do tego otrzymanego roku dodać znowu (3-ci raz) 177 lat dojdziemy do daty 2086, być może stanowiącej jakąś granicę, po której zaczną się nowe dramatyczne transformacje.

Nostradamus wymienia oprócz tych, które już ustaliliśmy, także momenty początkowe innych cykli. Na ich bazie możliwe są do wyliczenia daty najważniejszych wydarzeń, stanowiących swoiste punkty graniczne ewolucji i wzajemnych ścierań się dwóch podstawowych sił w historii ludzkości.
Zacznijmy od tego, że Wizjoner podaje znowu dwie daty wyjściowe, różniące się od siebie o 21 lat, od których należy zacząć odliczanie cyklu "zmian i odnowienia epok". Jest to rok 1585 i 1606. Próżno chyba szukać jakichś ważnych przyczyn w historii Francji, czy nawet całej Europy, dla których miałyby one być ważniejsze od setek innych możliwych do podania przypadkowych dat. Zastosujmy zatem znowu odejmowanie i dodawanie...
Kolejną ważną datą, podaną przez Nostradamusa jest rok 1792, który właśnie nazywa porą "odnowienia się epoki". Daje to dwa okresy, 186-letni i 207-letni, które kolejno dodane do roku 1792 (w którym rewolucja francuska trwała już od trzech lat, odnawiając epokę w sposób nieznany w dotychczasowej historii Europy i świata) przynoszą nam rok 1978 i 1999... Trudno zaprzeczyć, że w podanym okresie doszło do kolejnego "odnowienia epoki", w tych latach bowiem, zapoczątkowanych wyborem papieża-Polaka, zachwiał się, a potem runął radziecki komunizm oraz rozpoczęła się era rozwoju zachodniej Unii Europejskiej. Natomiast cykle te dodane do "roku zniszczeń": 1732 dadzą lata: 1918 i 1939, czyli początku Rewolucji Październikowej oraz wybuchu II wojny światowej, najkrwawszej jak dotąd w dziejach ludzkości. Nie podaję tu wszystkich możliwych do uzyskania cyfr z braku miejsca i koncentracji uwagi na bliskich nam czasach, jest wśród nich jednak np. jeszcze data 1813 powstała z rachunku 1606+207, czyli klęska Napoleona w Rosji, oraz 2020, z następnego cyklu, co zapowiada wtedy jakąś poważną katastrofę na terenach wschodniej i południowej Europy, powodującą "wędrówkę ludów" ze wschodu na zachód, nieco analogiczną do tej z okresu wycofywania się wojsk napoleońskich z terytoriów rosyjskich.

Ogólnie rzecz biorąc opowieść Nostradamusa z Listu do Henryka jest genialnie precyzyjna i odnosi się jednocześnie do trzech epok, opisując przemiany, wojny, klęski i zwycięstwa przy pomocy serii rytmicznie wybijanych okresów zmian. Począwszy od 1792 roku i Napoleona, uruchamiającego w Europie dążenia imperialne, żywe tak samo na zachodzie, jak wschodzie, przez narodziny epoki wojen totalitarnych w XX wieku, gdzie miejsce Francji zajęły Niemcy, a carskiej Rosji - radziecki moloch, po schyłek epoki obecnej cywilizacji, zakreślony w ramach lat 1999-2086, gdy konflikty tych samych sił, ale ubranych w nowe stroje znów się z impetem odezwą i doprowadzą do kryzysu o rozmiarach, których świat jeszcze nie widział... Tym razem wschodem stają się narody z Azji Mniejszej, Południem - Północna Afryka, zachodem - zachodnia Europa, a północą - Ameryka, Rosja i... Polska.

Tablice chronologiczne Nostradamusa

Wzorem wielkich biblijnych proroków i tradycji kabalistycznej Nostradamus przypisywał dziejom ludzkości od czasów stworzenia Adama i Ewy okrągłych 7 tysięcy lat trwania. W Liście do Henryka zamieścił 2 różne wyliczenia dat od tamtego momentu. Osiągnięcie początku siódmego tysiąclecia ("dopełnienie wielkiej liczby Siedem") ma się według niego wiązać z początkiem złotej ery Saturna, czyli "tysiącletniego królestwa Chrystusa" z przepowiedni apokaliptycznej.

W Liście do Henryka Nostradamus podał dwa różne zestawienia dat, wyliczonych na podstawie przekazów biblijnych. Ci, co bezradnie spierają się o ich słuszność gubią pewnie z oczu sens tego manewru, dokonanego jak najbardziej świadomie. Oto pierwsze wyliczenie Nostradamusa:
"Pierwszy człowiek, Adam, żył mniej więcej 1242 lata przed Noem [...]. Po samym Noem i światowym potopie, mniej więcej 1080 lat później pojawił się Abraham. [...] Potem, po około 515 lub 516 latach przybył Mojżesz. Czas pomiędzy Dawidem, a Mojżeszem wynosi około 570 lat. Odstęp pomiędzy czasami Dawida i czasami naszego Zbawiciela i Wyzwoliciela, Jezusa Chrystusa, zrodzonego z jedynej Dziewicy, wynosi według danych niektórych kronikarzy 1350 lat. [...] Potem nastąpił czas ludzkiego zbawienia, aż do wstrętnej, mylnej nauki Saracenów, czyli około 621 lat. Można łatwo zliczyć, jakie czasy już minęły i czy moja tabela jest obowiązująca dla wszystkich narodów, tym bardziej, że wszystko to wyliczone zostało według obiegu gwiazd na sklepieniu niebieskim."
Dodanie do siebie podanych lat daje nam cyfrę 5378 lat. Według niej wejście w 8 tysiąclecie (rok 7000), które Nostradamus wiąże z dopełnieniem wszelkich dotychczasowych cyklów czasowych rozpocznie się w 2243-2244 roku. Jest to data kończenia się okresu ogromnych katastrof na naszej planecie i właściwego rozpoczęcia Nowej Ery, być może przez grupę powracających z gwiazdozbioru Wodnika ludzi, o których wspomina ukradkiem w "Liście do Cezara"... Taką interpretację sugeruje wzięcie pod uwagę dat potopu i głodu, oraz wędrówek ludów, oczekujących odnalezienia w przyszłości przepowiedzianego im celu...

Drugie wyliczenie Nostradamusa w tym samym Liście brzmi tak:
"[...] gdy liczę lata, czas stworzenia świata do urodzin Noego wynosi 1506 lat. Od narodzin Noego do ukończenia arki, kiedy miał nadejść potop, który pochłonął całą ziemię, ponownie minęło 600 lat [...]. Pod koniec tego okresu, przed 600 laty, Noe wstąpił na arkę, aby uratować się przed potopem. Ów potop, który pochłonął całą ziemię, trwał rok i 2 miesiące. Od końca potopu do narodzin Abrahama minęło ponownie 295 lat, a od tego czasu do narodzin Izaaka 100 lat, a od Izaaka do Jakuba 60 lat. Od momentu, gdy wjechał do Egiptu aż do jego wyjścia minęło 130 lat. Od momentu, w którym dzieci Izraela weszły do Egiptu aż do ich wyjścia minęło 430 lat. Od wyjścia z Egiptu do zbudowania świątyni przez Salomona, w 4 roku jego rządów upłynęło 480 lat. Od budowy świątyni do czasów Jezusa Chrystusa minęło według obliczeń "Pisma Świętego" 490 lat. Ta moja tabela, uzupełniona "Pismem Świętym" wskazuje mn.w. 4173 lata z tolerancją 8 miesięcy w tył lub w przód."
Otóż, po dodaniu doń czasu dotyczasowego trwania ery chrzescijańskiej otrzymujemy, jako rok 6000, rozpoczynający siódme tysiąclecie - rok 1999, jedną z niewielu dat wymienionych wyraźnie w tekstach czterowierszy. Miała ona przynieść ze sobą pierwsze zwiastuny złotej ery Saturna i myślę, że Nostradamusowi chodziło o zjednoczenie się krajów w zachodniej Europie, które w wyniku szykujących się wydarzeń przybierze całkiem inny obrót i na koniec zrodzi ogromne przeobrażenia na świecie i w ludzkiej mentalności...
"O ile można wyrokować na podstawie obserwacji nieba, zdarzy się to jeszcze raz, gdy znajdziemy się w liczbie siedmiu tysięcy i gdy spełni się cała liczba tysiąc, i zbliżymy się do ósmej - gdzie znajduje się firmament ósmej sfery, który rozciągnie się na szerokość."
Rozciągnięcie się ósmej sfery na szerokość to zapewne opis wejścia Ziemi i ludzkości w funkcjonowanie w 4 wymiarze. Poprzedzi je zatem wielokrotnie przepowiadane w Biblii zmartwychwstanie umarłych, o czym wspomina także centuria 10.74 słowami: "Dopełnienie wielkiej liczby Siedem pojawi się w czasach igrania z hekatombą. Niedaleko od wielkiego wieku tysięcznego okaże się, że ci co zstąpili wyjdą z grobów."...
Dalej, po upływie mniej więcej tysiąca lat znów przyjdzie Wielki Kryzys, spowodowany "ponownym wypuszczeniem szatana na wolność", który zakończy się przejściem ludzkości w najwyższy wymiar ("ósmą sferę"), nie podlegający już żadnym zmianom czasowym. "Wtedy to niebiańskie obrazy zaczną się cofać i powrócą do początku swoich ruchów." Są to ci, którzy odzyskają swoje boskie ciała, będące "na obraz i podobieństwo Boga" i dobrowolnie cofną się w czasie do swoich początków, aby je zmienić w kolejnym cyklu stworzenia. W tym wypadku różnica ilości lat pomiędzy dwiema tablicami chronologicznymi zaczyna grać rolę, ponieważ wejście w rok 7000 według drugiego zestawienia dat odbędzie się w 2727, i jest to właśnie wzmiankowany wyżej okres graniczny dla "mniej więcej tysiąca lat" królestwa Chrystusa, przed wypuszczeniem po raz drugi na wolność szatana. Ostateczne wypełnienie tej fazy ewolucji ludzkości wyznacza data roku 8000 uzyskana z pierwszego zestawienia chronologicznego, która według współczesnej miary wypadnie ok. 3244 roku. Oraz zupełne zakończenie cyklu przemian w roku 8000 według drugiego zestawienia, które wydarzy się w okresie pomiędzy 3746, a 3827 rokiem n.e. Nostradamus uściśla tę datę w Liście do syna, pisząc o Centuriach: "Są to ciągłe przepowiednie od dziś do 3797 roku." Oraz jeszcze: "Komu uda się zdjąć przepaskę z niektórych, ten będzie mógł spojrzeć w odległą przyszłość. Przy każdym wyokrągleniu Księżyca [tj. pełni] będziesz miał okazję to zrozumieć, jeżeli skierujesz swoją uwagę na przyczyny, w sposób wszechogarniający i obejmujący całą Ziemię, mój synu!"...

Rytm zdarzeń wewnątrz poszczególnych cykli

Najważniejszymi symbolami, dzięki którym możemy zacząć rozróżniać sens opisanych tajemniczo w Liście do Henryka wydarzeń są zagadkowe postacie wielkiej, bezpłodnej damy oraz nałożnicy. "Ponieważ Bóg ujrzy niepłodność wielkiej damy, która potem pocznie dwoje książęcych dzieci..."
Niektórzy twierdzą, że pod postacią niepłodnej damy kryje się symbol jakiegoś rodu arystokratycznego, można wziąć pod uwagę także religie, lub rasy, ale ja uważam, gdyż wynika to z kontekstu, że chodzi o wielki system społeczny, ewoluujący stopniowo w toku powtarzających się cykli historycznych. W wypadku ostatnich 200 lat jest nim demokracja, współcześnie opierająca się na kulturalnych i z poszanowaniem prawa wyborach przywódców, nie mogących jednak przekazać swojej władzy dziedzicznie. Urodzenie dzieci z woli Boga wskazuje na to, że w pewnym ostatecznym momencie dziejów przywódcami dwóch demokratycznych krajów zostaną ludzie, będący ważnymi inkarnacjami-wysłannikami Boga. Dojdzie także do zmiany zasad wyboru przywódców, którzy np. będą dzierżyć władzę z powołania, dożywotnio, a nie jak do tej pory - jedynie kilka lat. Są o tym wyraźne wzmianki w czterowierszach...
O konkurentce "wielkiej damy" Nostradamus pisze tak: "Ta, która towarzyszy jako nałożnica w 18 roku życia, przez młodzieńczą nierozwagę znajdzie się w śmiertelnym niebezpieczeństwie, nie przekroczy 36 roku życia , i pozostawi trójkę dzieci płci męskiej i jedno płci żeńskiej."
Pod symbolem nałożnicy kryje się system społeczny sankcjonujący to, co dotąd było nielegalne i nieświęte, w takim razie łatwo zrozumieć, że Wizjoner miał na myśli najpierw rewolucyjne ruchy na terenach wielkich mocarstw imperialnych, a potem komunizm i kraje, w których ten system przejściowo zapanował, jak również system totalitarny, który się z niego zrodził, stanowiąc rywalizującą przeciwwagę dla "wielkiej damy". Jej dzieci, w liczbie czterech mogą okazać się na Koniec np. krajami z rejonów po-komunistycznych i po-totalitarnych, rządzonymi przez czwórkę inkarnowanych "czterech królów" z Księgi Daniela (na którą wielokrotnie powołuje się Nostradamus). Ich szczegółowa charakterystyka znajduje się w Liście do Henryka i każdy z zainteresowanych tematem może sam spróbować ustalić sobie wzmiankowane kraje i osoby.
Obliczanie daty narodzin, konfrontacji, klęsk i zwycięstw tych obu podstawowych sił w Europie i na świecie w każdym cyklu, ustalonym wcześniej, odbywa się według stałego wzoru, który teraz podaję dla tych, którzy zechcą sami sprawdzić jego skuteczność w każdym wypadku... Otóż bierzemy najpierw datę początkową interesującego nas czasu (jedną z dat "odnowienia się epoki", jak w 1792 roku) i dodajemy do niej kolejno następujące cyfry:

P (Początek) + 11 prześladowania wiernych i ich zwycięstwo, w tym 3 ostatnie lata są najcięższe
P + 18 "córka nałożnicy" z powodu "młodzieńczej nierozwagi" w niebezpieczeństwie
P + 21 odnowienie epoki poprzez klęskę
P + 36 - 11 okres największych prześladowań wiernych
P + 36 koniec życia "nałożnicy" przez śmierć przywódcy
P +18 + 73... - 11 okres prześladowań wiernych zakończony ich zwycięstwem
P + 18 + 73 lata i 3 m-ce śmierć "niecnej córki"
P + 186 odnowienie epoki
P + 207 odnowienie epoki

Zastosowaszy ten wzór obliczeń do wyodrębnionego przez Nostradamusa roku 1792 otrzymamy wszystkie najważniejsze daty z okresu ekspansji i klęski imperium Napoleona, a potem przetasowań w Europie zachodniej w XIX wieku. Jeśli za początek uznamy datę 1813 ze zdziwieniem odkryjemy najważniejsze punkty przemian na terenie Polski i w krajach sąsiednich. Gdy przyjąć za początek datę wybuchu Rewolucji Październikowej w Rosji w roku 1918, po dodaniu do niej jeszcze raz 18 lat otrzymamy rok 1936, okres nasilenia się ogromnych czystek stalinowskich w Związku Radzieckim. Dalej, gdy przyjąć rok 1918 za datę urodzin "nałożnicy" i dodać 36 lat jej życia otrzymamy rok 1954, w którym Stalin zmarł i można powiedzieć, że jego śmierć zakończyła najgorszy okres totalitarny w XX wieku w Europie.
Istniał jednak także totalitaryzm faszystowski na zachodzie Europy, co daje się wyliczyć w inny sposób. Jeśli zaczniemy obliczanie od początku kolejnego cyklu "zniszczeń", tj. 1908-9 roku i dodamy do niej liczbę 11 otrzymamy datę końca I wojny światowej i ważnych rewolucji, które doprowadziły do narodzin hitleryzmu w Niemczech. Dodając do niej liczbę 36 natomiast otrzymamy datę końca Hitlera i jego epoki, rok 1945! Wynika z tego wniosek, że każda z dat początkowych związana jest z jakimś konkretnym miejscem na mapie świata i opisuje - przez dalsze rachunki - przebieg wydarzeń i starć z opozycją na danym terenie.

Co do komunizmu rosyjskiego Nostradamus podpowiada jeszcze w innym miejscu, że "jednocześnie jednak wraz z rozmnożeniem nowego Babilonu, na skutek okropności pierwszej ofiary pożaru rozpleni się niecna córka, lecz będzie istniała jedynie 73 lata i 7 miesięcy." Otóż dodając tę podaną liczbę do roku narodzin niecnej córki na wschodzie w 1918 otrzymamy rok 1991, to dokładnie czas trwania Rosji Radzieckiej.
Wschód ten jednak zmienia swoje miejsce odniesienia w trakcie opisu wydarzeń i niepostrzeżenie z terenu Rosji Radzieckiej przechodzimy pod koniec XX wieku do Orientu, krajów arabskich z Azji Mniejszej. Należy to zauważyć, aby ustalić odpowiednie odniesienia. Biorąc datę "okropności pierwszej ofiary pożaru", czyli pierwszego zamanifestowania się faszyzmu w 1939 i dodawszy do niej 73 lata otrzymamy rok 2012, w którym (lub też w pobliżu którego) Nostradamus przepowiada "w miesiącu październiku" "całkowite zaćmienie" i przebiegunowanie Ziemi. Jeśli za początek jednak przyjmiemy rok 1927 (1909+18 ), reaktywacji NSDP - ukaże się nam rok 2000, gdy rok 1933 w Niemczech (1944 -11) uzyskamy rok 2006, jeśli 1936 w Rosji otrzymamy datę [u]2009[/u], w takim razie wszystkie te daty zwiastują koniec i klęskę jakiegoś dotyczasowego porządku ideologicznego, lub imperialnego i początek ważnych przemian polityczno-gospodarczych w różnych określonych w ten sposób miejscach.
[u]W podanej liczbie szczególnie zastanawia jej końcówka, 3 lata i 7 miesięcy, gdyż jest to ilość lat ostatecznego kryzysu na świecie, podana w Księdze Daniela oraz w jednej z centurii... W takim razie liczba 73 dodana np. do - wcześniej wyliczonej daty 1936, da moment dojścia do władzy - w wyniku wojennych i gospodarczych zniszczeń tego rejonu, w których jakąś rolę odegra Rosja - ostatniego antychrysta w Europie, tj. 2009 rok, a dodana do roku wybuchu II wojny światowej pokaże datę jego klęski u Końca Czasów, po upływie właśnie 3 lat i 7 miesięcy...[/u]

Pierwsze zwiastuny zmian

Ogromna eksplozja, rozbłysk światła, impet i wiatr lecący przez kraje... Budzę się na chwilę z takim właśnie obrazem w głowie i bezpośrednią informacją w umyśle: to eksplozja z przyszłości, w granicach dziesięciu, lub dwunastu lat. Tak potężna, że jej echo pobiegło w przeszłość i dobiega uszu i oczu niektórych co wrażliwszych na takie sygnały ludzi już teraz, zanim cała rzecz się wydarzy. A ja jestem jedną z nich... To raptem środek nocy, więc zasypiam niedługo potem. I budzę się w jasnowidzącym śnie opowiadającym już o wiele dokładniej o czasach z przyszłości.
Jest w nim mój dom w rodzinnej miejscowości, jest moja Mama, dziwnie podobna do mnie, ale w wieku ok. 50, lub 52 lat, ja - niezwykle podniecona i po młodzieńczemuu ciekawa wszystkiego, jakiś starszy, nieznany mi, ale najwyraźniej zaprzyjaźniony z domem mężczyzna i jeszcze kilka osób z dalszej rodziny.
Wieczorem już zaczęło wiać i wiatr stawał się coraz porywistszy. Gorączkowo uszczelniliśmy wszystkie otwory okienne i drzwiowe, a także komin, po czym skupiliśmy się w pomieszczeniach od zawietrznej, czyli od wschodu i południa. Mimo świstu huraganu, wiejącego z zachodu oraz ogromnego niepokoju udało mi się jednak zasnąć i bez większych przeszkód dospać do rana.
Kiedy się budzę jest już zupełnie cicho i nadzwyczaj spokojnie, nawet słońce wyszło zza chmur i nadaje teraz wszystkiemu jakiś uspokakający, przyjaźniejszy ton. Wszyscy rzucamy się sobie w ramiona, płaczemy ze wzruszenia, puszczają długo tłumione emocje; nie ma wśród nas gorszych i lepszych, swoich i obcych. Najważniejsze jest to, że żyjemy, wszystko dzięki Bogu!
Po pierwszych wzruszeniach dokładnie oglądamy szkody, jakie wiatr wyrządził budynkowi. Dom się ostał i co najdziwniejsze, na swoim miejscu został także drewniany, prowizoryczny daszek od wschodniej strony, zbudowany zapewne dla ochrony zwierząt przydomowych. Owszem, nieco się osunął, ale można go będzie łatwo podeprzeć i naprawić.
Za to pękł szczyt domu na piętrze od zachodniej strony, ściany częściowo rozsypały się, tworząc tam całkiem dużą dziurę. Podobnie jest, choć w mniejszym stopniu na północnym szczycie. Na szczęście to czas późnej wiosny (kwiecień? myślę sobie) i noce robią się coraz cieplejsze. Na razie dziury można zatkać starymi kołdrami i workami, aby ochronić wnętrze chociaż przed deszczem. Nikt z nas nie myśli o stratach materialnych, czy kosztach remontu. To takie szczęście, że przeżyliśmy! Jakoś to będzie!
Jako osoba najwyraźniej bardzo młoda, ruchliwa i ciekawska wybiegam zaraz potem z domu, aby zorientować się w ogólnej sytuacji w naszym miasteczku. Szybko przynoszę dalsze nowiny...

Już wczoraj spodziewano się fali huraganu i w całym kraju stanęły wszystkie pociągi, a ludzie - ostrzeżeni - nie wyjeżdżali samochodami na drogi, tylko zajęli się zabezpieczaniem dobytku. Ci, którzy nie zdążyli na czas do domu poukrywali się w przygodnych miejscach, gościnnie przyjmowani przez miejscowych gospodarzy. W ogóle kryzys trwa już od dłuższego czasu, ludzie wrócili do prostych prac, hodowli drobnych zwierząt i uprawy porzuconych dawniej działek. W efekcie przejścia huraganu siadła elektryczność, transport i wszelka łączność. Działają jedynie komórki i jakiś lokalny system telefoniczny, zorganizowany przez miejscowe służby pomocy. Można się więc dodzwonić do pogotowia, straży pożarnej i innych tego rodzaju organizacji, które - jak widzę - działają od dość dawna i są całkiem prężne.
Widzę co rusz jakąś karetkę, przyjeżdżającą z kimś znajacym się na doraźnej pomocy do tych, którzy w nocy zostali czymś niespodziewanie przygnieceni, albo poczuli się gorzej z powodu strachu i innych emocji. Krążą także nieliczne samochody prywatne i zaczyna funkcjonować pomoc sąsiedzka, choć wszyscy mają świadomość, że benzyny jest tylko tyle, co w zapasach. Nie ma także wody. Tak, jest jakiś spory problem z wodą... Musimy wszyscy oszczędzać i to nie wiadomo jak długo.
Postanawiamy wydzielać sobie po szklance wody dziennie. Mama z troską na twarzy, w milczeniu zgarnia szpadlem z ulicy wilgotne błoto, aby może w ten sposób zdobyć wodę dla kur. Cieszymy się, że żyjemy, że dzisiaj wyszło słońce, ale tak naprawdę nikt nie wie, co będzie jutro, za tydzień, za miesiąc... tak jakby jednej nocy zniknęły wszystkie kierunkowskazy i granice, porządkujące znany nam świat w sposób wydawałoby się - odwiecznie ustalony i niezmienny...&nbssp;

Efektem tego przeżycia we śnie był u mnie rozstrój nerwowy, ciągnący się dwa dni, dopóki pierwsze zaskoczenie i szok nie zatarły się w pamięci. Dwa lata później zmarła moja Mama, co świadczyłoby, że nie zobaczyłam wtedy prawdziwej sytuacji, ale w jakiś sposób przetworzoną. Jeśli jednak przyjąć, że pod jej postacią ujrzałam w tym śnie samą siebie, oczami jakiegoś młodszego członka rodziny, to zgadzałyby się daty. 50 lat skończę bowiem w 2011 roku, co odpowiada w zasadzie intuicyjnie odebranej przestrzeni czasu, dzielącej mnie teraźniejszą od eksplodującej przyszłości.

Wizyjne śnienie

Podobnych wizji miałam już kilka. Wiele innych dotyczyło innych światów i innych czasów. Analizowanie wszystkich nauczyło mnie uważności przy tłumaczeniu symboli, poprzez które wyraża się treść przesłań w tego rodzaju snach. Rzeczywistość nie jest w nich dosłowna i jedynie w jakichś szczegółach zgadza się z faktami życia codziennego. Natomiast wiele pozornie codziennych i znajomych szczegółów okazuje się w rezultacie symbolami. Dlatego np. mój dom rodzinny ze snu w praktyce może się okazać alegorycznym obrazem całej Polski, a moja rodzina i znajomi widziani we śnie uogólnieniem wszystkich ludzi, mieszkających w tej części Europy.

Daty pojawiają się w snach jasnowidzących często niedokładnie, w przybliżeniu, a jeśli widać je napisane, cyfry okazują się przestawione. Niekiedy daty pojawiają się w formie godziny na zegarze. Dlatego, aby nabrać pewności w tej sprawie trzeba odebrać kilka podobnych do siebie sygnałów.
Co do mnie w moich wizjach powtarza się jeszcze jedna data, lato 2008, albo 2009 rok(powiedziała to w 2002). [u]Wiąże się z nią wyprowadzka na wschód z powodu (przejściowego) zagrożenia moich rodzinnych terenów. Ujrzałam w jednym z nich mapę Polski, która przybrała kształt zawieszonego na czymś anioła. Część jego szaty była wyraźnie zabrudzona. I był to ciemniejszy klin zaczynający się gdzieś na poziomie Wrocławia, biegnący przez Śląsk, Częstochowskie i docierający czubkiem aż do linii Wisły, mniej więcej na wysokości Warszawy. Nie wiem co to miałoby być za zagrożenie, jaki "przejazd wojsk", czy jaka "zaraza". Sygnał jednak i data powtórzył się co najmniej trzykrotnie w różnych podobnych do siebie wersjach, więc go tu relacjonuję.[/u]

Nie wątpię, że tego rodzaju sygnały dostaje w snach wielu ludzi. Uważam, że nie należy ich lekceważyć i po coś je zawczasu otrzymujemy. Widzenie przyszłości, zdolność wykraczania intuicją poza granice dostępnej rzeczywistości ce****e chyba wszystkie gatunki żywe i w jakiś sposób zabezpiecza je przed całkowitym wymarciem. Te istoty, które zaniepokojone "czymś nieznanym" zrobią zawczasu jakikolwiek ruch i zmienią swoje położenie, czy sposób postępowania będą mogły przetrwać atak zniszczeń, aby odnowić gatunek, gdy niebezpieczeństwo zniknie.
Człowiek jest nieco bardziej skomplikowaną istotą od zwierząt, może dlatego - jego wejrzenie w przyszłość potrafi być dokładniejsze i głębsze od "przeczuć" zwierzęcych. Ale za to także łatwiej przychodzi mu takie sygnały z przyszłości zlekceważyć, "wyrzucić na śmietnik percepcji", wyśmiać, znaleźć odpowiednie argumenty logiczne na ich odparcie, a w rezultacie paść ofiarą katastrofy, której nie wziął pod uwagę jego rozum.

Sądzę, że odwieczne przepowiednie i proroctwa, przechowywane przez wielkie religie, księgi święte, a także innego rodzaju zapisy wizjonerów istnieją po to, aby dać odpowiednio wcześniej sygnał ostrzegający i nauczyć ludzi rozpoznawać "znaki czasu", gdy się już zacznie dziać to, co musi się wydarzyć. Ma to swój pozytywny cel, choć wielu jest takich, którzy podobnym prorokom zarzucają straszenie ludzi, a siłom, które za tym stoją, nieczyste intencje manipulowania całym naszym gatunkiem.

Polemika z takim poglądem zabrałaby mi mnóstwo czasu, dlatego operując skrótem myślowym powiem tylko, że uważam, jako osoba może częściej od innych obcująca ze zjawiskiem spełnianiającego się snu, czy wizji, albo horoskopu, że czujności nigdy za mało! Odrzucając wszelkie rady wizjonerów pod zarzutem, że to iluzje, można łatwo wylać dziecko z kąpielą, albo obudzić się pewnego pięknego dnia z ręką w przysłowiowym nocniku.
Świadomość wagi spraw, które - moim skromnym zdaniem - szykują się na świecie pomoże wielu ludziom zawczasu odnaleźć właściwe rozwiązanie swoich problemów, zwrócić się w odpowiednim kierunku, skoncentrować siły, wiarę i środki na najważniejszych rzeczach. To, co ukazało mi się w opisanym tu jasnowidzeniu, a także w innych wizjach i stanach jasnosłyszenia daje mi bowiem wgląd w atmosferę dziejących się w przyszłości wydarzeń, czyli w coś, co nie istnieje w suchych przepowiedniach, przemawiających opisem samych faktów, widzianych z lotu ptaka.

Głęboko przeżywałam podczas tych przekazów lęk i niepewność spanikowanego społeczeństwa, ale także niezwykłe wzruszenie i solidarność, która obudzi się w ludziach, nagle osaczonych zagrożeniem, którym bardzo szybko rozsypią się podstawy światopoglądów i zrobią miejsce nowemu. Od nas wszystkich będzie zależało z jaką siłą się sprzymierzymy, z narastającym strachem i grozą, czy może wiarą i ufnością, przekraczającą wszelkie granice i łączącą ludzi w zwartą, pomagającą sobie w najtrudniejszych sytuacjach wspólnotę.
Wielką rolę ma jeszcze do odegrania w Polsce i w naszym rejonie Europy kościół i osoba Papieża, jego autorytet, nawołujący w pewnej chwili do pokoju i oczyszczenia. Pojawią się także ludzie, którzy będą w stanie utrzymać porządek i zorganizować zupełnie nowe formy funkcjonowania gospodarki. Być może oni już to sobie uświadamiają, bo po to właśnie się urodzili. Wydaje mi się także, że słowiańska dusza rozbudzi w sobie niezwykle wiele energii miłości i pierwsza ze wszystkich zabłyśnie światłem płynącym prosto z serca.

Nie twierdzę mimo to, że nie ma się czego obawiać i że "wszystko będzie dobrze", jak lubią powtarzać niektórzy fachowcy od "pozytywnego myślenia". Będzie wiele trudnych sytuacji i niebezpieczeństw, przez które jednak na pewno uda się nam przejść i wyjść z zupełnie odnowioną i bezpowrotnie przemienioną naturą.

Przepowiednie

Nasze obecne czasy Nostradamus opisuje następująco: "Kościół Jezusa Chrystusa uwolniony zostanie od wszystkich smutków, mimo że mieszkańcy Azorów usiłować będą mieszać miód z dziegciem i dopuszczą do głosu swoją podobną do zarazy sztukę uwodzenia." W tym wypadku z pewnością chodzi o propagandę "świętej wojny". W I wydaniu Centurii znajduje się słowo (tłumaczone na polski jako Azory), które brzmi "Azoarains", zostało ono potem zmienione na "Azostain" i jak sądzę jest to anagram wyrazu "zoroastryści" i ewidentnie wskazuje na tereny dawnej Persji, a dzisiejszego Iraku i w ogóle cały Bliski Wschód. "Stanie się to jednak dopiero wtedy, gdy świat zbliży się do siódmego tysiąclecia" - zatem w okolicach roku 1999, który ukazuje się z wyliczeń drugiej tablicy chronologicznej podanej przez Wizjonera. "Kościół Jezusa Chrystusa nie będzie już gnębiony przez niewiernych, którzy pochodzą z północy." Zgadza się, ci niewierni to radzieccy komuniści, a to zdanie dokładnie opisuje okres nawrócenia się krajów po-komunistycznych, który obecnie trwa w rozkwicie. "Wtedy świat czeka kilka wielkich klęsk ognia...". Owszem, była już jedna z nich, mianowicie zniszczenie WTC w Nowym Jorku w 2001 roku... Dla uzupełnienia dodam, że Nostradamus opisał także straszliwe demoniczne twarze, które niektórzy ujrzeli w dymie płonących Wież w centurii 2.30: "Ktoś piekielnych bogów Hannibala ożywi znów ku przerażeniu ludzi. Nigdy nie było większego nieszczęścia i gorszych wiadomości w gazetach, niż te, które przyjdą do Rzymian z Babel." Wieża WTC runęła podobnie do wieży Babel, nagle, zniszczona z powietrza i wzbudziła wielki hałas "pomieszanych języków" na świecie.

Następnie "na przestrzeni 25 lat jeszcze raz zadrżą królestwa", może to być okres liczony np. od możliwego do ustalenia z wzoru obliczeń roku 1989 (1978+11), tj. końca komunizmu i trwający do 2014 roku, do którego będą się ciągnąć straszliwe wypadki, którym Wizjoner poświęcił tak naprawdę cały swój długi i skomplikowany wywód w Liście do Henryka. Aby obliczyć daty tych czekających nas dopiero wydarzeń wykorzystajmy jego kolejne sugestie.
Np. Nostradamus wspomina o okresie 11 lat, pisząc: "Na podstawie moich obliczeń astronomicznych, porównanych z "Pismem Świętym", prześladowania zwolenników Kościoła zapoczątkowane zostaną przez potęgę północnych królów, sprzymierzonych ze wschodnimi. Będą trwały 11 lat, ale może trochę mniej, ponieważ potem obalony zostanie potężny północny władca".
W tym wypadku chodzi o analogię pomiędzy historią powstania totalitaryzmu niemieckiego-północ i rosyjskiego-wschód, do wydarzeń z Czasów Końca, gdzie północ to Ameryka i nawrócona Rosja wraz z Polską i jej sąsiadami, a wschód to Azja Mniejsza i islamscy fundamentaliści. Rozumując w ten sposób dojdziemy, że Wizjonerowi chodziło jednakowo o okres 1933-1944, czyli czas władzy Hitlera w Niemczech, lub też 1943-1954, triumfy Stalina w Rosji. Także okres 1978-1989 może śmiało podlegać tej charakterystyce wydarzeń. [u]W takim razie kolejny okres 11-tki, liczony np. od daty "odnowienia epoki", którą ustaliliśmy na 1999 rok, da nam rok 2010, a więc bliski do obliczonej już wcześniej daty 2009...[/u]

"Odnowienie triumwiratu trwać będzie 7 lat, podczas których sława tego ugrupowania rozszerzy się na cały świat, Święta, niepokalana ofiara mszy świętej zostanie spełniona, potem dwóch wielkich panów z północy pokona narody Orientu."
Przez odliczenie 7 lat od wyliczonej daty triumfalnego końca Kryzysu 2012 roku otrzymujemy datę 2005 roku, lub też dodanie 7 lat do daty 1999 - 2006 rok, być może wtedy rozpoczną się wielkie i znaczące zmiany w Europie i zaczną organizować się i w dramatyczny sposób ustalać nowe, zwycięskie na koniec "potrójne" układy i siły. Północą wtedy znów okaże się Ameryka i Rosja (tym razem wraz z Polską, Ukrainą, Białorusią, Litwą, Czechami i Węgrami), lecz "narodami Orientu" nazywa tutaj Nostradamus bez wątpienia - kraje arabskie, a nie rosyjski wschód, jak obowiązywało to w pierwszym wariancie interpretacji podanego opisu wydarzeń, odnoszącej się do epoki hitleryzmu, stalinizmu i radzieckiego imperializmu.

[u]Wczytawszy się uważnie w opisy wydarzeń ujrzymy najazd Arabów na południu Europy, wielkie zniszczenia wojenne i zmiany w Unii Zachodniej[/u], które powtórzą się trzykrotnie w kilkuletnich odstępach czasu, a więc możliwe, że w 2005-6 roku, 2009-10, oraz 2012-13 i doprowadzą do utworzenia początkowo dwóch stolic Kościoła katolickiego, z których ostanie się tylko jedna, po czym przeżyje wielką transformację i odrodzenie na nowych zasadach. [u]Zobaczymy także próbę interwencji wojskowej Rosji na zachodzie, oraz Ameryki w Izraelu, otoczonym przez arabskie wojska.[/u] To sprowokuje z kolei przywódców wojskowych do dokonania ogromnych spustoszeń, a w rezultacie wybuch okresów wielkiego głodu i zarazy, która w konsekwencji, wracając kilkakrotnie wyludni wielkie połacie Europy. Na koniec, "w trzech ostatnich latach" narodziny "sekty nowych niewiernych" i powstanie totalitarnego państwa na południu Europy, którego władca, nazywany trzecim antychrystem nawiąże pewien tajny i potworny układ z kosmicznymi Siłami Ciemności...

Tymczasem na terenach środkowo-wschodniej Europy powstanie unia, rządzona przez ludzi dążących do pokoju i realizowania miłości bliźniego. Zacznie się także rozwijać nowy ruch chrześcijański, bazujący na autentycznej wiedzy duchowej, który skutecznie skontruje "sektę synów Adaluncatifa" (to anagram, składający się ze słów: Luna, Cadafi, Lucif). W pewnym momencie dojdzie do ostatecznego starcia, które zostanie rozstrzygnięte przez... wyrok losu, Opatrzność. W najbardziej dramatycznym momencie szykującego się pojedynku sił w sprawy ludzkie ma interweniować kosmos... Wydarzy się to blisko roku 2012, gdy dokona się przebiegunowanie Ziemi, sprowokowane przez przelot komety, która zaćmi słońce i księżyc na 3 dni. Trzęsienie ziemi, wybuchy wulkanów i ogromne fale na Morzu Śródziemnym dokonają sprawiedliwego wyroku. Po tym wszystkim ogromna armia, która wyjdzie "na południe od 48 i 50 stopnia szerokości geograficznej", co odpowiada m. in. położeniu Krakowa i Warszawy, zaprowadzi zupełnie nowy porządek w Europie. Dyktatorzy zostaną, wraz ze swym dziwnym potomstwem - internowani, a Arabowie sami dokonają oczyszczającej rewolucji u siebie...

Potem nastanie na kilka dziesięcioleci epoka pokoju, w czasie której ludzie dokonają ogromnych zmian w sobie samych, bezpowrotnie runą dotychczasowe systemy nie tylko gospodarcze, ale i światopoglądowe... Jedynym przeciwnikiem, z którym teraz trzeba będzie się nieustannie mierzyć będzie przyroda. Tutaj Nostradamus zapowiada wielkie upały i susze, które doprowadzą do ogromnej powodzi w rejonie Morza Czarnego, co może być spowodowane wybuchem zgromadzonego pod jego dnem naturalnego zbiornika metanu. Potem nastanie epoka deszczu, który dopełni kolejnych zniszczeń nie do odbudowania... W efekcie kolejnych "katastrof ognia", spadającego z nieba dotychczasowe mapy i obliczenia astronomiczne przestaną mieć rację bytu, a ludzie będą musieli albo ukryć się głęboko pod ziemią na okres ponad stu lat, albo zostaną zabrani w kosmos przez pojazdy UFO... Nostradamus sugeruje to wyraźnie w Liście do syna Cezara, mówiąc, że jedna grupa będzie zgromadzona w gwiazdozbiorze Raka, a druga Wodnika, skąd po jakimś czasie powróci, aby "zstąpić i wyjść z grobu", jako zwiastuni Nowej Ery...

O ważnych ludziach, którzy rozegrają ze sobą Wielki Mecz, jako przywódcy krajów lub religii, oraz o tym jaki szatan zostanie spętany, a potem, po upływie około tysiąca lat na powrót wyzwolony, a także jakiego rodzaju kosmiczne siły zamanifestują się w okresie obu Wielkich Kryzysów, w tym przede wszystkim najbliższego nam w czasie, może warto będzie jeszcze kiedyś dokładniej napisać w innym miejscu.

Warszawa, dn. 20 marca 2002 - 24 kwietnia 2002

Copyright © by Ewa Seydlitz, 2002-2005

(Ten artykuł ukazał się w 2003 roku w 2 numerze "Nieznanego Świata")
_________________________________________________________________

[u]Najciekawsze, w tym artykule jest to, że babka w 2002 roku zapowiadała wojne i początek panowania Antychrysta w 2009 roku.[/u]

A ten fragment kojarzy mi się z ytym co mówił Jackowski czy Filipek...
[u]Co do mnie w moich wizjach powtarza się jeszcze jedna data, lato 2008, albo 2009 rok(powiedziała to w 2002r). Wiąże się z nią wyprowadzka na wschód z powodu (przejściowego) zagrożenia moich rodzinnych terenów. Ujrzałam w jednym z nich mapę Polski, która przybrała kształt zawieszonego na czymś anioła. Część jego szaty była wyraźnie zabrudzona. I był to ciemniejszy klin zaczynający się gdzieś na poziomie Wrocławia, biegnący przez Śląsk, Częstochowskie i docierający czubkiem aż do linii Wisły, mniej więcej na wysokości Warszawy. Nie wiem co to miałoby być za zagrożenie, jaki "przejazd wojsk", czy jaka "zaraza". Sygnał jednak i data powtórzył się co najmniej trzykrotnie w różnych podobnych do siebie wersjach, więc go tu relacjonuję.[/u]



#39 Zaduma

Zaduma

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 43 postów

Napisano 19 maj 2009 - 21:37

Świadomy - widzę, że zbyt uważnie nie przeczytałeś mojego wpisu z lutego - Mi chodziło o samodzielną analizę forumowiczów, a nie wklejanie artykułu który już był.

Ja zgodnie z tematem (stosując cykle Nostradamusa) szukałem konkretnych dat przyszłych wydarzeń - na ile trafnie, to czas pokaże. Może i ty wgłębisz się w temat, dodając coś od siebie?


#40 Świadomy

Świadomy

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 53 postów

Napisano 20 maj 2009 - 21:55

Ja akurat wole robić analizy obecnej sytuacji geoplitycznej na świecie, a Nostradamus jest dość ciężki do rozszyfrowania, ale może się w to pobawie kiedyś.

#41 Zaduma

Zaduma

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 43 postów

Napisano 22 maj 2009 - 17:31

Nostradamus jest dość ciężki do rozszyfrowania – napisał Świadomy

Przecież to jest łatwe (sam podałeś przepis):
P – wpisujesz datę początku cyklu
P + 11 prześladowania wiernych i ich zwycięstwo, w tym 3 ostatnie lata są najcięższe
P + 18 "córka nałożnicy" z powodu "młodzieńczej nierozwagi" w niebezpieczeństwie
P + 21 odnowienie epoki poprzez klęskę
P + 36 - 11 okres największych prześladowań wiernych
P + 36 koniec życia "nałożnicy" przez śmierć przywódcy
P +18 + 73... - 11 okres prześladowań wiernych zakończony ich zwycięstwem
P + 18 + 73 lata i 3 m-ce śmierć "niecnej córki"
P + 186 odnowienie epoki
P + 207 odnowienie epoki
(Jeszcze warto pamiętać o długości życia córki – 73, 7 miesięcy)
Pod symbolem „wielkiej damy” kryje się idea, rasa, religia – ewoluująca stopniowo
Pod symbolem nałożnicy kryje się system społeczny sankcjonujący to, co dotąd było nielegalne i nieświęte

Ps. Choć czasem trudno zinterpretować powstałą datę – bo na pozór nic ciekawego się nie wydarzyło, to trzeba pamiętać o zakładanej kilkumiesięcznej tolerancji i datach stykowych (pod koniec roku – kiedy dodajemy 73, 3 miesiące lub 73 i 7 miesięcy)


Weźmy rok 1918 (odzyskanie niepodległości dla Polski, klęska dla Niemiec)
1918+11=1929 Hitler dostał się do Raichstagu
1918+18 = 1936 remilitaryzacja Niemiec
1918+21=1939 (odnowienie przez klęskę) – II wojna światowa
1918+25= 1943 zerwanie stosunków z rządem w Londynie/ klęska pod Stalingradem
1918+36= 1954 (koniec życia nałożnicy) powstanie RFN
1918+73,3= 1991 – rozwiązanie RWPG, pierwsze całkowicie wolne wybory do Sejmu (w 10.1990 zjednoczyły się Niemcy)
1918+80= 1998
1918+91,3 = 2009 ? (śmierć "niecnej córki") albo licząc od 11.11.1918 wyjdzie luty 2010
(we wcześniejszym wpisie zaryzykowałem stwierdzenie: koniec Polski czyli wejdzie w życie traktat lizboński)



Datami od których zaczynają się ważne cykle są daty odnawiania epoki np. 1957,1978,1999

Ciekawa jest też analiza idei Unii Europejskiej
25.03.1957 – traktat rzymski ale również w 1957r pierwszy sputnik w kosmosie
1957+36 = 1993 – 1 listopada wszedł w życie traktat z Maastricht – powstaje Unia Europejska
Jeżeli za datę wyjściową przyjmiemy 1993,to
1993+11=2004 Polska z innymi krajami postkomunistycznymi w UE
1993+18=2011 (córka nałożnicy ) – czyli coś nowego w ramach wspólnoty
1993+21=2014 (odnowienie przez klęskę)

Dość ciekawa jest również analiza roku 1978
1978 – Jan Paweł II
1978+11=1989 – upadek komunizmu
1978+18= 1996 – sklonowanie owieczki Dolly
1978+21= 1999 – wprowadzenie Euro
1978+25= 2003 – atak na Irak, genom człowieka
1978+36=2014 ? (koniec życia nałożnicy)

Na koniec jako ciekawostkę powiem, że licząc cyklami odnawiania epoki doszedłem (licząc wstecz) do chrztu Polski


#42 Zaduma

Zaduma

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 43 postów

Napisano 19 czerwiec 2009 - 21:39

Kilka słów uzupełnienia do mojego wpisu z 19-05-2009

Wtedy pisałem o Polsce, ale daty graniczne mogą być trochę przesunięte jeśli chodzi o świat - Polacy dokonają wyboru do czerwca 20029, ale losy świata rozstrzygną się chwilę potem (2030r)

Ponieważ:

1. Szatan będzie działał przez analogię do Jezusa
Według kościoła katolickiego Jezus umarł na krzyżu w 30 roku n.e. (urodził się 4 r. p.n.e.)
Po 2 tysiącleciach łaski dla chrześcijaństwa, szatan będzie chciał powtórzyć drogę Jezusa
W wieku 30 lat rozpocznie swoje nauczanie (2027r) – uwodząc narody, aby 2030 stoczyć ostateczny bój z Bogiem o panowanie nad Ziemią

2.W 2030 roku domykają się dwa cykle Nostradamusa
Jeden z nich – liczony od wybuchu II wojny światowej (1939,9 + 91,3= grudzień 2030) Wtedy ulegnie rozwiązaniu (oczyszczeniu) zło jakie się wylało na świat wraz z wybuchem wojny
Drugi – dotyczy Unii Europejskiej, a konkretnie końca życia idei jakie były zawarte w Traktacie Rzymskim (1957,3 + 73,7 = październik 2030) – liczone od jego podpisania

3. Planetoida Afopis ( http://pl.wikipedia....i/99942_Apophis)
Jest to obiekt, który 13 kwietnia 2029 minie Ziemię w bardzo bliskiej odległości (wielu twierdzi, że istnieje duże prawdopodobieństwo kolizji) Obiekt osiągnie jasność 3,3 magnitudo i będzie widoczny gołym okiem w Europie, Afryce i zachodniej Azji - A jak spadnie gdzieś w ocean, to co się będzie działo?

4. Ojciec Klimuszko
Znamy przepowiednie Ojca Klimuszko. W jednej z nich powiedział: „ (...) gdybym miał żyć 50 lat i miał do wyboru stały pobyt w dowolnym kraju na świecie, wybrał bym bez wahania Polskę”
Ojciec Klimuszko zmarł w 1980 roku (+50 = 2030 rok)
Zakładając ,że jego słowa o zmianach klimatycznych i znaczeniu Polski się wypełnią (zgodnie z jego sugestią), to rok 2030 jest granicą nieprzekraczalną, do której się wszystko wypełni



#43 the out

the out

    1

  • Members
  • Pip
  • 3 postów

Napisano 13 wrzesień 2009 - 15:07

09.09.2009
Zapowiadana przez Filipka już od dawna super-powódź w Kotlinie Kłodzkiej.

Dzisiaj już 13.09.09 ,coś się nie sprawdziło ....na szczęście.

#44 Klejcun

Klejcun

    jaszczur

  • Members
  • PipPipPip
  • 38 postów

Napisano 13 wrzesień 2009 - 16:16

hola hola, jeszcze mamy 19 i 29

#45 kGB_1

kGB_1

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 198 postów

Napisano 13 wrzesień 2009 - 21:27

No, no od 27 ma padać

http://www.accuweather.com/world-forecast-15day.asp?partner=forecastfox&traveler=0&locCode=EUR/PL/PL001/KLODZKO&metric=1

Osobiście uważam, że nic się nie stanie.

#46 Świadomy

Świadomy

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 53 postów

Napisano 14 wrzesień 2009 - 15:16

19 września, mógłby nawet pasować, wtedy będzie Rosz ha-Szana:

Rosz ha-Szana, Rosz Haszana, Nowy Rok (hebr. ראש השנה – początek roku) – pierwszy dzień kalendarza żydowskiego. Upamiętnia stworzenie świata i [u]przypomina o sądzie Bożym[/u]. Święto to trwa jeden dzień w Izraelu, a dwa dni w diasporze i otwiera ono okres pokuty – Jamim Noraim, trwający do święta Jom Kippur. W tym dniu naród żydowski staje ze skruchą przed Bogiem, oczekując przebaczenia i miłosierdzia, podczas gdy Szatan przedstawia dowody grzechów Izraela. W tym czasie Bóg otwiera księgi, w których zapisane są wszystkie czyny człowieka, by wydać na niego wyrok. Dlatego składa się napotkanym osobom życzenia: "Abyście byli zapisani na dobry rok". Podczas świąt żydzi odmawiają dodatkowe modlitwy Musaf, dmie się kilkakrotnie w szofar (róg) – stąd niewłaściwa nazwa Święto Trąbek. W niektórych środowiskach obchodzony jest obrządek taszlich – symboliczne strząsanie do wody swoich grzechów. Tradycyjne pokarmy świąteczne to: głowa ryby, owcy lub innego zwierzęcia, chleb i jabłko zanurzone w miodzie. Podczas święta nie wolno wykonywać codziennych prac, natomiast synagogi odwiedzają nawet ci wyznawcy judaizmu, którzy na co dzień są dość obojętni religijnie.

Żydzi zaczną rok 5770.

#47 the out

the out

    1

  • Members
  • Pip
  • 3 postów

Napisano 14 wrzesień 2009 - 15:20

19 września to jednak nie 09.09,gdzieś Ci jedynke wcieło

#48 Agryppa

Agryppa

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1743 postów

Napisano 18 styczeń 2010 - 16:26

Warto zamieścić te konkretne daty, aby sprawdzić czy się sprawdzą,

i ile są warte - Przepowiednie Wangi;


2010 - Trzecia Wojna Światowa, która rozpocznie się 10 listopada i zakończy w październiku, 2014 roku. Rozpocznie się dość typowo - od prowokacji i lokalnej wojny, gdzie zostanie użyta broń chemiczna (i/lub nuklearna).

2011 - W wyniku opadu radioaktywnego północna półkula Ziemi będzie niemal pozbawiona fauny i flory. Następnie wrogowie zaczną chemiczną wojnę przeciwko pozostającym przy życiu Europejczykom.

2014 - Większość ludzi (na półkuli północnej) zginie w wyniku raka i innych chorób skóry spowodowanych napromieniowaniem i chemikaliami.

2016 - Europa prawie w całości wyludniona.

2018 - Chiny stają się potęgą światową. Wydobycie ropy naftowej się kończy.

Tutaj reszta;
http://www.nautilus.org.pl/?p=artykul&id=2015

(w drugiej części postu spis przepowiedni Wangi na przyszłość)
http://www.nautilus.org.pl/?p=artykul&id=2016







Zmieniony przez - Agryppa w dniu 2010-01-18 16:26:52

#49 sniper0

sniper0

    1

  • Members
  • Pip
  • 0 postów

Napisano 19 styczeń 2010 - 12:46

O MAMO !!!! to ja już nie wiem której daty sie 3mac zdecydujcie sie na jedną datę bo musze w kalendarzu miejsce zrobić co religia to inna wersja

#50 duzymatol

duzymatol

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 556 postów

Napisano 19 styczeń 2010 - 18:36

2011 - W wyniku opadu radioaktywnego północna półkula Ziemi będzie niemal pozbawiona fauny i flory. Następnie wrogowie zaczną chemiczną wojnę przeciwko pozostającym przy życiu Europejczykom.

2016 - Europa prawie w całości wyludniona.

to ja już akurat uwazam za śmieszne :)To jest niemożliwe, ponieważ po przebiegunowaniu mają rosnąć u nas owoce południowe.

Zmieniony przez - duzymatol w dniu 2010-01-19 18:42:05

#51 sniper0

sniper0

    1

  • Members
  • Pip
  • 0 postów

Napisano 19 styczeń 2010 - 20:17

Noi beda ale kiwi bedzie wielkosci dyni

#52 Świadomy

Świadomy

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 53 postów

Napisano 25 październik 2010 - 18:25

Przepowiednie Web Bot(myślę, że nie trzeba tłumaczyć):

Future predictions

* November 8-11, 2010 - The web bot warns of a big tipping point, possibly a stock market crash or financial meltdown of some sorts.[15]
* Major catastrophe in 2012 - The Web Bot has gained most of its notoriety for contributing to the 2012 phenomenon by predicting that a cataclysm will devastate the planet in the year 2012, possibly a reversing of Earth's magnetic poles or a small series of nuclear attacks leading up to a major attack during the year. The prediction does not necessarily call for a complete end of the world.[16][17][18][19]
* From July 11, 2010 onward, civil unrest will take place, possibly driven by food prices skyrocketing, and the devaluation of the dollar.[15]

The following come from the Web Bot Project Blogspot report on a radio interview with High and Ure:

* No warfare between Israel and Iran, at least not until November.
* Six very large earthquakes are yet to come during the rest of 2010.
* A major tipping point will occur between November 8 – 11, 2010, followed by a 2-3 month release period. This tipping point appears to be US-centric, and could be a dramatic world-changing event like 9-11 that will have rippling after-effects. The collapse of the dollar might occur in November.
* No exact information on the December 14th missile launch (beginning of World War III) has been confirmed, but the predictions show it may happen.
* A second depression, triggered by mass layoffs, bankruptcies, and the popping of the "derivatives bubble," will see people moving out of cities.
* After March 2011, the revolution wave will settle down into a period of reformation.
* A "data gap" has been found between early 2012 running through May 2013. One explanation is that "our civilization gets knocked back to a pre-electronic state," such as brought about by devastating solar activity.
* A new benign form of capitalism will emerge during 2017-2020.[20]

http://en.wikipedia.org/wiki/Web_Bot

Zmieniony przez - Świadomy w dniu 2010-10-25 19:25:44

#53 kGB_1

kGB_1

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 198 postów

Napisano 11 listopad 2010 - 20:16

To może ja coś zaproponuje.

14.12.????r. niestety co do roku nie jestem pewien ale być może 2010 :)

Wydarzy się coś konkretnego ? Co, nie wiem, być może III WŚ wybuchnie.

Skąd ta data ?

Otóż idąc dzisiaj z psem na spacer przez dzielnicę miasta w którym mieszkam, spojrzałem na wskazówki zegara na wieży kościoła była godzina ok 17 a wskazówki pokazywały 12:14. Może przypadek, może konkretny znak. :)





#54 Zaduma

Zaduma

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 43 postów

Napisano 20 grudzień 2011 - 00:06

Jeszcze kilka przemyśleń związanych z cyklami Nostrodamusa


Zwróciłem uwagę na zbieżność cykli Polski i UE

Unia powołano w 1993 roku. Jak dodamy 18 lat – otrzymamy rok 2011 (córka nałożnicy)
Dodając 21 lat otrzymamy rok 2014 (odnowienie przez klęskę)

W wypadku Polski za datę wyjściową przyjąłem rok 1989 ( upadek komuny)
Dodając 21 lat otrzymamy rok 2010 (odnowienie przez klęskę) – rok katastrofy smoleńskiej
Dodając do cyklu Polski 25 lat, otrzymamy rok 2014 ( początek największych prześladowań)

Teraz pora na wnioski
W roku 2011 UE dała początek nowemu tworowi, który powstał przy okazji ratowania euro
Jednak w 2014 ten plan się zawali i na jego gruzach powstanie nowy twór
(którego początki już obserwujemy)
Dla Polski rok 2014 będzie bardzo bolesny. Na własnej skórze przekonamy się czym jest ta nowa UE



I jeszcze jeden cykl (pięcioletni), związany z Bożym Miłosierdziem
1995 – wrzesień – Watykan wydaje zgodę na obchodzenie w Polsce święta Miłosierdzia Bożego
2000 – listopad – Jan Paweł II ustanawia święto Miłosierdzia Bożego dla całego kościoła
2005.04.02 – Jan Paweł II odszedł do Boga, w wigilię niedzieli Bożego Miłosierdzia
2010.04.10 – w wigilię niedzieli Bożego Miłosierdzia zginął w katastrofie Prezydent Lech Kaczyński
Ciekawe co się wydarzy w 2015?
Będzie to rok wyborów na Prezydenta i do Parlamentu
Jeżeli 2014 rok się mocno da we znaki, to szykuje się ostre przemeblowanie sceny politycznej


A jak będzie, czas pokarze

#55 Zaduma

Zaduma

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 43 postów

Napisano 15 wrzesień 2015 - 13:11

Czas szybko mija i pora na korektę przewidywań sprzed 4 lat.

 

Zacznijmy od UE.

 

W 2011 powstała grupa państw Euro (17 państw).

Pozostałe państwa nie są dopuszczone do obrad a jedynie dowiadują się o wynikach i ustaleniach.

 

W 2014 roku (odnowienie przez klęskę) nasiliła się fala emigrantów z Afryki – przybyło 240 tysięcy uchodźców

Obecnie fala się nasila, powodując siły odśrodkowe w ramach UE

Również w 2014r miały miejsce starcia na Ukrainie (Majdan, Krym, Donbas) Wojna w sąsiednim kraju UE zachwiało poczuciem bezpieczeństwa i otwarło oczy politykom zakochanym w Rosji

W najbliższej perspektywie pozostają dwie daty:

 

2018 – początek największych prześladowań

2029 – koniec życia nałożnicy.

 

 

Co do Polski – również częściowo trafnie prognozowałem.

Od 2011r rząd Tuska stał się przedłużeniem lewackich idei UE

Zaczęto forsować prawo dla gejów, lesbijek.

W 2014r wprowadzono elementy ideologi gender

Zmieniono prawo, na restrykcyjne wobec osób protestujących wobec „wynaturzeń” - tzw. mowa nienawiści Obecna siłowa próba narzucenia kwot islamskich emigrantów nie jest niczym innym jak próbą rozbicia społeczeństwa

Wobec zagrożeń, nie dziwi zmiana warty w pałacu prezydenckich i przewidywana zmiana rządów po październikowych wyborach PiS u władzy w Polsce, to eskalacja konfliktów z UE (choć tylko będziemy bronili swojej tożsamości i interesów)

… a w 2018 roku, po referendum powiemy UE pa, pa






Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych


Pozycjonowanie strony: Virtual Development