Skocz do zawartości




Zdjęcie

Bóg istnieje naprawdę .Dowody na istnienie Boga


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
99 odpowiedzi w tym temacie

#1 flex_ef

flex_ef

    1

  • Members
  • PipPip
  • 13 postów

Napisano 14 lipiec 2010 - 09:38





--------------------------------------------------------------------------------

Zagadnienia poruszane na stronie ujęte w formie pytań:

W jakim znaczeniu świat dowodzi istnienia Boga?

Rz 1,18-21; Ps 14,1; KKK 31-35

Czy świat nie może być dziełem przypadku?

Czy teoria ewolucji nie przeczy istnieniu Boga?

Dlaczego istnienie cierpienia nie przeczy istnieniu Boga?

zob. Księga Hioba

W jakim sensie powszechne pragnienie szczęścia stanowi argument przemawiający za istnieniem Boga?

1 Kor 2,6-9
Co znaczy, że fakt powszechności religii świadczy o istnieniu Boga?
Dz 17,22-29
W jakim znaczeniu ludzkie sumienie dowodzi, że istnieje Bóg?
Rz 2,13-16
Dlaczego przeżycia mistyczne dowodzą istnienia Boga?
2 Kor 12,1-4
Czy istnieją osobiste dowody na istnienie Boga?

--------------------------------------------------------------------------------

Dowody na istnienie Boga

Istnienie Boga to nie wymysł ludzkiego rozumu. Nasz Stwórca istnieje naprawdę. Wszystko, co nas otacza, mówi nam o Bogu: kosmos, jego piękno i ład, a także najgłębsze pragnienia i tęsknoty człowieka. Rozważmy dokładniej tak zwane dowody na istnienie Boga.

1. W jakim znaczeniu świat dowodzi istnienia Boga? (Rz 1,18-21; Ps 14,1; KKK 31-35)

Św. Grzegorz z Nyssy stwierdza: "Racje rozumowe prowadzą do tego, że ktoś widząc ubranie, uzna istnienie tkacza, patrząc na okręt, pojmie, że jest budowniczy..." (cyt. za: W. Granat)(1). Otaczające nas widzialne byty, a przede wszystkim istniejący w przyrodzie ład świadczy, że wszystko zostało stworzone przez Istotę Rozumną, która ustaliła prawa rządzące światem i jego rozwojem. "Piękno tego, co istnieje – powie św. Augustyn – jest jakby wyzwaniem. Kto uczynił całe to piękno poddane zmianom, jeśli nie Piękny, nie podlegający żadnej zmianie?" (Św. Augustyn)(2)
Dla nas zetknięcie się z porządkiem w życiu codziennym stanowi dowód na działanie jakiejś istoty rozumnej. I tak np. gdy wejdziemy do uporządkowanego i przyozdobionego pokoju, pomyślimy z pewnością, że panujący tam ład jest wynikiem świadomego działania kogoś, kto tam mieszka lub przebywał. Podobnie jest ze światem. Jego piękno i porządek mówi nam, że istnieje Ktoś, kto jest Samym Pięknem, Najwyższą Mądrością, Istotą Wszechmocną.

2, Czy świat nie może być dziełem przypadku?

Niektórzy utrzymują, że istniejący świat to dzieło zwykłego przypadku. Wyobraźmy sobie wielki worek, w którym są miliony literek wypisanych na małych karteczkach, które ktoś wysypuje, zbiera z powrotem i znowu wysypuje. Czy może z tych wysypanych literek powstać jakaś powieść, traktat filozoficzny, podręcznik do matematyki itp.? Odpowiemy: "Nie, ponieważ książka nie jest zwykłym zbiorem ułożonych przypadkowo liter. Ona odzwierciedla ducha, myśl ludzką." Podobnie jest z pięknem świata i prawami, które nim rządzą. Kosmos jest "księgą", która mówi nam wiele o jego Autorze – Bogu potężnym i mądrym.
Z doświadczenia wiemy też, iż żadne urządzenie, przyrząd, maszyna nie powstaje przypadkowo, przez samoczynne podokręcanie się śrubek, nakrętek i innych elementów składowych. Wiemy, że żadna maszyna nie powstaje bez człowieka. Tylko rozumna istota potrafi zbudować podobny do ucha mikrofon, podobną do oka kamerę, podobny do ludzkich organów mowy głośnik lub podobny do ludzkiego mózgu komputer.

3. Czy teoria ewolucji nie przeczy istnieniu Boga?

Nawet gdyby świat powstał na drodze ewolucji, to stanowiłoby to tylko dodatkowy dowód na istnienie Boga. Ewolucja oznacza przemianę, rozwój a nie ruinę i degenerację. Wiemy dobrze z doświadczenia, że jeśli coś nie jest doglądane, jeśli o coś się nie troszczymy, to może się to zniszczyć, zestarzeć, zepsuć. Przypomnijmy sobie, jak wygląda ogród, którym nikt się nie zajmuje. Nie ma w nim śladów piękna, porządku. Zarośnie trawą i chwastami. Popatrzmy też na domy, które przed tysiącami lat były czyimś mieszkaniem. Pozostawione bez opieki zamieniają się w ruiny.
Jeśli coś się doskonali i rozwija, to dowodzi istnienia kogoś, kto czuwa nad tym rozwojem. Jeśli zatem świat rozwija się według określonych praw, to widocznie istnieje Ktoś, kto określił prawa rozwoju i doskonalenia się.

4. Dlaczego istnienie cierpienia nie przeczy istnieniu Boga? (zob. Księga Hioba)

Dla wielu ludzi cierpienie, zwłaszcza doświadczone przez nich samych, stanowi trudność w uznaniu istnienia Boga. Nie jest tak oczywiście zawsze, gdyż wielu przyjmuje w swoich nieszczęściach postawę Hioba, który nie wątpił w istnienie Boga ani od Niego nie odszedł.
Kiedy widzimy piękny, jadący szybko samochód, możemy podziwiać go i jego producentów. Cenimy twórców dobrych firm, którzy projektują wspaniałe samochody. Nigdy nie przyjdzie nam na myśl, że wspaniały samochód może powstać sam, że jest dziełem przypadku. A co sądzimy o samochodzie zepsutym, który nie potrafi zastartować? Czy mówimy: "Powstał sam, bo jest zepsuty?" Nic podobnego! Rozumujemy następująco: "Ktoś wyprodukował samochód po to, by jeździł, a nie po to, by stał w garażu lub na parkingu, niezdolny do poruszania się. Jeśli nie startuje, to znaczy, że jest zepsuty. Coś się w nim zepsuło. Jakaś część jest uszkodzona. Wiemy, że szalony byłby producent nastawiony na produkowanie zepsutych samochodów. A więc jest tak: ktoś produkuje dobre samochody, pojawiają się jednak jakieś inne przyczyny, dla których niektóre elementy ulegają uszkodzeniu. Skutkiem działania tych przyczyn jest to, że samochód nie funkcjonuje sprawnie.
Podobnie jest ze światem. To, co Bóg stworzył, było dobre i bardzo dobre (por. Rdz 1,4.10.12.18.21.25.31). Nie Bóg, lecz szatan zaczął działać, aby w świecie pojawiło się zło moralne i fizyczne. Bóg, który jest Nieskończoną Miłością, nie lubuje się w cierpieniu ani w zadawaniu go. Duchy upadłe cieszą się z czyjegoś bólu, dlatego robią wszystko, na co pozwala ich natura, aby w świecie było jak najwięcej zła, cierpienia i nieporządku.

5. W jakim sensie powszechne pragnienie szczęścia stanowi argument przemawiający za istnieniem Boga? (1 Kor 2,6-9)

Człowiek pragnie i szuka szczęścia na różne sposoby. Jednym z nich jest gromadzenie, zdobywanie różnych rzeczy, dóbr, majątku, pieniędzy. Może to nieść radość, ale tylko przemijającą, bo po zdobyciu czegoś upragnionego człowiek tęskni za czymś innym, nowym i do tego dąży.
Innym sposobem dążenia do szczęścia jest poszukiwanie prawdy, uczenie się, studiowanie. Odkrywanie prawdy może stać się pasją życiową, rodzić radość, ale nie zapewnia na ziemi trwałego szczęścia.
Jeszcze inaczej człowiek usiłuje doznać jak najwięcej radości: przez kontakt z pięknem. Dlatego np. podróżuje, aby zobaczyć wspaniałe krajobrazy, słucha muzyki, kupuje płyty, chodzi na koncerty, na wystawy malarstwa. Może nawet sam gromadzi w swoim domu obrazy, aby kontakt z pięknem go uszczęśliwił. Życie uczy jednak, że piękno spotykane na tym świecie, chociaż cieszy, nie uszczęśliwia w pełni.
Najpowszechniejszym wyrazem tęsknoty za szczęściem jest szukanie miłości przez człowieka, który chce być kochany. Pragnie stykać się nie tylko z szacunkiem, ale z prawdziwą miłością, dlatego szuka bliskiej jego sercu osoby.
To dążenie do gromadzenia różnych dóbr, do szukania prawdy, do kontaktu z pięknem, a przede wszystkim – do zetknięcia się z autentyczną miłością ujawnia potężne pragnienie szczęścia wszczepione w serce człowieka. Pragnienie to nie zanika, chociaż całe pokolenia odchodzą, nie doznawszy pełni szczęścia na ziemi. Pomimo tych smutnych doświadczeń poprzednich pokoleń pragnienie szczęścia nie zanika w człowieku. Głód prawdy, piękna i miłości nie pomniejsza się, chociaż nikt i nic na ziemi nie jest w stanie go zaspokoić całkowicie.
W związku z tym nasuwają się pytania: dlaczego człowiek pragnie więcej, niż może znaleźć na ziemi dobra, prawdy, piękna i miłości? Czy nie ma czegoś lub Kogoś poza tym światem, za Kim człowiek tęskni w głębi swojej duszy? Czy nie ma Tego, którego szuka podświadomie, chcąc posiąść nieskończone "Wszystko", nieskończoną "Prawdę", nieskończone "Piękno", nieskończoną "Miłość"? Jedynym sensownym wyjaśnieniem wydaje się to, że naprawdę istnieje to, za czym tak bardzo tęskni człowiek, i że pragnienie "Boga jest wpisane w serce człowieka, ponieważ został on stworzony przez Boga i dla Boga. Bóg nie przestaje przyciągać człowieka do siebie i tylko w Bogu człowiek znajdzie prawdę i szczęście..." (KKK 27). W Nim znajdzie to, czego w głębi serca szuka: nieskończoną Pełnię, nieskończoną Prawdę, nieskończone Piękno, a przede wszystkim – wieczną, nieskończoną i niezmienną Miłość.
W rozmowie z człowiekiem przeżywającym niepewność co do istnienia Boga można czasem postawić pytanie: Jeśli Boga nie ma, to kto cię kocha prawdziwie? W niejednym wypadku zadanie tego pytania wyda większe owoce, niż przytaczanie wielu innych dowodów.
Prawdę podaną przez Katechizm, że "pragnienie Boga jest wpisane w serce człowieka, ponieważ został on stworzone przez Boga i dla Boga", można rozumieć następująco: dusza ludzka w momencie stworzenia zetknęła się ze swoim Stwórcą i nie może Go już więcej "zapomnieć". Nie potrafi "zapomnieć" Jego dobroci, Jego piękna, miłości. Tęskni więc za Nim, a ta tęsknota wyraża się w pragnieniu prawdy, piękna i miłości.
Człowiek jednak nie zawsze uświadamia sobie wyraźnie, Kogo właściwie szuka. Nie rozumie nieraz, że szuka Boga, który stworzył jego duszę. Często szuka Boga "po omacku", jak czytamy w Dziejach Apostolskich (17,26-28).
Nierzadko też człowiek kieruje się w swoim poszukiwaniu szczęścia ku stworzeniom, zamiast ku Stwórcy. Doznaje wtedy zawodu i rozgoryczenia, bo serce człowieka nie dozna szczęścia, dopóki – jak mówi św. Augustyn(3) – nie spocznie w Bogu. W głodzie szczęścia zawiera się pragnienie Tego, który jako Jedyna Istota może nas naprawdę uszczęśliwić. Katechizmową prawdę o wpisanym przez Boga w serce ludzkie pragnieniu Go wyraża następująco pełen poetyckiego polotu i głębi teologicznej fragment z pism Marii Valtorty(4): "To Bóg przemawia, mówi lub wywołuje coś w pamięci. [Czyni to] jak ojciec, który przypomina synowi dom rodzicielski słowami: "Pamiętasz, jak ze mną robiłeś to, jak widziałeś tamto lub słyszałeś o tym? Pamiętasz, jak pożegnałem cię pocałunkiem? Czy przypominasz sobie chwilę, gdy po raz pierwszy [w momencie stworzenia] ujrzałeś oślepiające słońce Mego Oblicza nad twą dziewiczą duszą, dopiero co stworzoną i jeszcze czystą – bo właśnie ode Mnie wyszła – od skażenia, które cię potem poniżyło? Czy pamiętasz, jak dzięki gorętszemu uderzeniu serca zrozumiałeś, czym jest Miłość, czym tajemnica Naszego Istnienia i Pochodzenia [Osób Boskich]?" Można by powiedzieć, że powszechne pragnienie szczęścia jest tęsknotą za tym "duchowym pocałunkiem", który Trójca Święta – Nieskończona Prawda, Nieskończone Piękno, i Nieskończona Miłość – złożyła na naszej duszy, w momencie stworzenia jej. Św. Augustyn(5) powie: "Gdy przylgnę do Ciebie całym sobą, skończy się wszelki ból i wszelki trud. Moje życie będzie życiem prawdziwym, całe napełnione Tobą".

6. Co znaczy, że fakt powszechności religii świadczy o istnieniu Boga? (Dz 17,22-29)

Gdyby Bóg nie istniał, trudno byłoby wytłumaczyć fakt, że człowiek, istota rozumna, ciągle dąży do Niego, czego przejawem są rozpowszechnione w świecie religie. W Boga wierzą ludzie prości i uczeni. Religie są przejawem stałego poszukiwania Boga przez człowieka. To poszukiwanie przybierało i przybiera różne formy. Ujawnia się ono w różnych wierzeniach i aktach religijnych, takich jak modlitwy, ofiary, kulty, medytacje itp. (por. KKK 28).
Nieraz człowiek błądzi w swoim poszukiwaniu Istoty Najwyższej i wstępuje do jakiejś sekty. Niemniej i ta pomyłka odkrywa przed nami zakorzeniony w głębi duszy ludzkiej głód Absolutu.
Powszechność występowania religii rodzi pytania: Dlaczego tak jest? Czy może ludzkość mylić się i szukać, i tęsknić za Kimś, kogo nie ma? Nie, to niemożliwe. Bóg nie tylko istnieje, ale – jak czytamy w Dziejach Apostolskich –w rzeczywistości jest "niedaleko od każdego z nas. Bo w Nim żyjemy, poruszamy się i jesteśmy" (Dz 17, 26-28).

7. W jakim znaczeniu ludzkie sumienie dowodzi, że istnieje Bóg? (Rz 2,13-16)

Sumienie to ocena czynów przed lub po ich wykonaniu. W drugim znaczeniu sumienie oznacza wewnętrzny głos - nakaz, który skłania do pójścia za tym, co zostało odczytane jako dobro i zaniechania tego, co osądza się jako zło. Ten głos nakazuje w odpowiedniej chwili pełnić dobro, a unikać zła (por. KKK 1777, 1778).
Człowiek może świadomie lub nieświadomie próbować zmienić swoją ocenę tego, co dobre i złe. Może też próbować zagłuszyć wewnętrzne wołanie sumienia, by czynił dobro, a unikał zła. A jednak ten wewnętrzny głos pozostanie, będzie się człowiekowi przypominał, nakłaniając go do kroczenia drogą dobra. Ta walka z głosem sumienia, którą wielu ludzi podejmuje, świadczy, że to nie oni wpisali sobie owo prawo moralne i ten napominający ich głos. "W głębi sumienia człowiek odkrywa prawo, którego sam sobie nie nakłada, lecz któremu winien być posłuszny..." (KDK 16).
Rozbrzmiewający we wnętrzu ludzkim głos sumienia świadczy o istnieniu Boga, Dobra Najwyższego, które wszczepiło w duszę ludzką nakaz przypominający potrzebę czynienia dobra. W momencie stworzenia dusza ludzka zetknęła się z tym Najwyższym Dobrem i Miłością. Głos sumienia wydaje się być "wspomnieniem" tego spotkania, które przyjmuje formę ustawicznego nakazu wewnętrznego: czyń to, co jest najbardziej podobne do Najwyższego Dobra. Nigdy nie postępuj źle, bo zło nie jest podobne do Boga. Sumienie świadczy o istnieniu Tego, który "tak w świecie natury, jak i łaski, mówi do nas przez zasłonę, poucza nas i nami kieruje" (J. H. Newman)(6).
Dzięki sumieniu nie tylko odkrywamy, że Bóg istnieje, ale ponadto poznajemy Jego wolę, stykamy się z Jego głosem, który pomaga nam osiągnąć wieczne zbawienie.
Nawet niespokojne z powodu grzechu sumienie mówi człowiekowi, że Bóg istnieje. Sumienie, które dręczy nas z powodu popełnionego grzechu, przypomina nam, że naprawdę istnieje miłosierny Bóg. Wewnętrzny niepokój wzywa nas, by wrócić do Boga-Dobra, by szukać u Niego miłosierdzia i przebaczenia.
Po grzechu sumienie nie potrafi nas uspokoić. Oskarża bezlitośnie. Bóg jednak większy jest niż nasze sumienia – mówi św. Jan – gdyż On potrafi nas uwolnić od winy, przebaczyć nam i przywrócić wewnętrzny pokój. "Uspokoimy przed Nim nasze serca" (1 J 3,19) – przed tym Bogiem, który ze względu na swoje miłosierdzie większy jest niż nasze sumienia" (por. 1 J 3,19-20).

8. Dlaczego przeżycia mistyczne dowodzą istnienia Boga? (2 Kor 12,1-4)

Są ludzie, którym dane było doświadczyć w wyjątkowy, mistyczny sposób bliskości Boga, Jego obecności i miłości. Nie dokonuje się to przez ludzki wysiłek, ale "przez płomień Miłości danej w formie niezwykłej łaski" (W. Granat)(7). Autor odwołuje się do św. Franciszka Salezego). Te doświadczenia, niemożliwe do wywołania ludzkim wysiłkiem, trudne są do opisania ludzkim językiem. Osobom, które doznały tych doświadczeń, brakuje odpowiednich pojęć, by je opisać.
Istnieje też fałszywy mistycyzm. Ten opiera się wyłącznie na ludzkim wysiłku, np. na ćwiczeniu oddechu, przyjmowaniu odpowiednich pozycji ciała, długotrwałym powtarzaniu jakiegoś niezrozumiałego zdania lub słowa, na praktykowaniu różnych diet itp.
Pierwszy rodzaj doświadczeń mistycznych – czyli ten, który nie jest wynikiem działania człowieka – stanowi dodatkowy dowód na istnienie Boga, który przez swoje działanie i dar pozwala niektórym ludziom doznać wyjątkowego poznania Go. Ludzie ci mają stać się świadkami Boga przypominającymi ludziom, od Kogo pochodzą i do Kogo powinni dojść przez wypełnienie Jego woli i przykazań.

9. Czy istnieją osobiste dowody na istnienie Boga?

Oprócz powyższych dowodów, które są spójnymi i przekonywującymi argumentami prowadzącymi do pewności, że Bóg istnieje (por. KKK 32) i dającymi przekonanie, że wiara nie jest sprzeczna ze zdrowym rozsądkiem (por. KKK 33), każdy wierzący znajduje w historii swojego życia własne dowody, które upewniają Go, że Bóg nie tylko istnieje, ale kocha nas i kieruje naszym życiem. Takim dowodem dla człowieka są różne wydarzenia z jego życia. Często po latach stwierdza on, że nie były one czystymi przypadkami, gdyż układają się w logiczny ciąg wydarzeń, świadczących o istnieniu Kogoś mądrego, wszechmogącego i dobrego. Dzięki temu może on dojść do stwierdzenia: istnieje Ktoś, kto naprawdę mnie kocha: Bóg.


--------------------------------------------------------------------------------

(1) W. Granat, Dogmatyka katolicka, Bóg jeden w Trójcy Osób. Lublin 1962, s. 44

(2) św. Augustyn Sermones, 241, 2: PL 38,1134; KKK 32

(3) "Stworzyłeś nas bowiem dla siebie i niespokojne jest nasze serce, dopóki nie spocznie w Tobie", św. Augustyn, Confessiones, I,1,1; KKK 30

(4) M. Valtorta, Poemat Boga-Człowieka, Księga I, wyd. II, Katowice 1998 s. 70
(5) św. Augustyn Confessiones, X,28,39; KKK 45

(6) J. H. Newman – List do księcia Norfolku, 5, cyt. za KKK 1779

(7) W. Granat, Dogmatyka katolicka, Bóg jeden w Trójcy Osób, tom I, Lublin 1962 s. 130

Skróty:
KKK – Katechizm Kościoła Katolickiego, Pallottinum 1994
KDK – Konstytucja duszpasterska o Kościele w świecie współczesnym, Sobór Watykański II.



#2 audiofil

audiofil

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 14 lipiec 2010 - 10:34

Wersety biblijne (nie mówię o KKK, bo to już jakiś żart) nie mogą służyć jako dowód na istnienie Boga. To tak jak dowodem na istnienie doliny muminków są przygody samych muminków.

#3 Pola2

Pola2

    1

  • Members
  • Pip
  • 2 postów

Napisano 14 lipiec 2010 - 15:07

Audiofil, nie pzreczytałeś uważnie. Tam jest przeprowadzony logicznie dowód. Wersy biblijne tylko potwierdzają tę metodologię.
A swoją drogą, każdy otrzymał wiarę, nie każdy ją przyjął. Ty zapewne odrzuciłeś ją pod wpływem czyimś, bądź przeżyć. Uznałeś wtedy, że Boga nie ma.
Dzisiaj zapewne nie podasz argumentów na Jego brak. Bo jak to zrobić, jeśli człowiek nie jest w stanie pokazać własnego rozumu (wyjm i pokaż, absurd).
Z wiarą to jak z miłoscią - jesli jej nie pielęgnujesz, nie dbasz o nią, to ją tracisz. Nie kupisz jej, nie nabędziesz na żadnym uniwersytecie. Dostajesz ją za free. Od ciebie zależy czy zatrzymasz czy odrzucisz. Tylko warto się zastanowić nad jednym -która obcja jest dla ciebie korzystniejsza: ta z wiarą, czy ta bez, czy Bóg jest dla ciebie potrzebny, czy ty dla Boga?

#4 shefu

shefu

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1104 postów

Napisano 14 lipiec 2010 - 16:47

Istnienia Boga nie można zanegować ani udowodnić ( w praktyce na dzień dzisiejszy)

Przeczytałem wszystko !

:>

Song super praca , mogła być dłuższa bo uściślona jest .



#5 flex_ef

flex_ef

    1

  • Members
  • PipPip
  • 13 postów

Napisano 14 lipiec 2010 - 17:38

Do ludzi, którzy żyją tak, jakby Boga nie było, lub odrzucają Jego istnienie, Stwórca kieruje słowa otrzeźwienia i opamiętania: „Mówi głupi w swoim sercu: »Nie ma Boga«” (Ps 53, 2).


Następnie wyjaśnia: „Albowiem od stworzenia świata niewidzialne Jego przymioty – wiekuista Jego potęga oraz Bóstwo – stają się widzialne dla umysłu przez Jego dzieła, tak że nie mogą się wymówić od winy” (Rz 1, 20). Kto? Ci, „którzy przez nieprawość nakładają prawdzie pęta” (Rz 1, 18). Każdy, kto szczerze szuka prawdy i „przez nieprawość nie nakłada” prawdzie pęt, wcześniej czy później na pewno znajdzie i spotka jedyne źródło szczęścia i miłości, jakim jest Bóg.
Fred Hoyle, słynny astrofizyk, wskazuje na absurdalność niewiary w Boga i wiary w przypadkowe powstanie życia; stwierdza, że jest to tak niedorzeczne, jakbyśmy wierzyli, że trąba powietrzna po przejściu przez skład złomu poskładałaby nowego boeinga.
Słynny angielski filozof Antony Flew, który od 1950 r. był symbolem i guru ateizmu naukowego, w 2004 r. publicznie wyznał swoją wiarę w istnienie Boga Stwórcy. Odkrycie kodu DNA przekonało go o istnieniu najwyższej Boskiej inteligencji, która stworzyła cały wszechświat.

Jednym z najbardziej czytelnych Bożych znaków wzywających do nawrócenia są trzy obrazy które nie zostały namalowane przez człowieka lecz są dziełem samego Boga; 1 Całun Turyński
pośmiertne trójwymiarowe odbicie w negatywie fotograficznym całego ciała Jezusa na całunie grobowym; 2 Odbicie twarzy Zmartwychwstającego Jezusa na chuście z Manoppello; 3 Obraz Matki Bożej z Guadalupe. Wszechstronne badania naukowe stwierdzają że wszystkie te obrazy są acheiropoietos-czyli że nie był i nie jest w stanieich ich uczynić największy ludzki geniusz. Takie są fakty,o których mówią naukowe badania. Jeżeli człowiek je przyjmie i z pokorą otworzy swoje serce na miłość i nieskończone Boże miłosierdzie, wtedy rozpocznie się proces jego duchowej przemiany . Wejdzie na drogę, która zaprowadzi go do niezniszczalnego szczęścia w zjednoczeniu z Bogiem. Jeżeli natomiast ;przez swoją nieprawość nałoży prawdziwe pęta ; i odrzóci Boże znaki wzywające go do nawrócenia, to wtedy dalej będzie szedł drogą do wiecznego bezsensu i zguby wiecznej.

#6 audiofil

audiofil

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 14 lipiec 2010 - 18:18

Pola2 ależ ja wierzę. Wiarę albo się przyjmuje albo nie. Kiedy coś jest udowodnione to już nie jest wiarą a prawdą.

#7 Pola2

Pola2

    1

  • Members
  • Pip
  • 2 postów

Napisano 14 lipiec 2010 - 20:04

Audiofil, to prawda - jeżeli coś jest udowodnione jest faktem. Jak myślisz, dlaczego tylu ludzi neguje fakty? Może dlatego, że są masochistami. Kochają siebie krzywdzić. Kto wie?

#8 metody11

metody11

    1

  • Members
  • PipPip
  • 16 postów

Napisano 14 lipiec 2010 - 21:51

Ja myślę, że jeśli „Bóg” istnieje to każdy z nas jest Bogiem, jeśli ktoś uważa inaczej to nie ma i nigdy nie było a tak bardzo, co niektórzy chcą wierzyć, że jest, bo są i chcą być niewolnikami wierząc, że ktoś dla nich i za nich coś zrobi. Jest to też wynikiem ich małości. A tak na marginesie to dawno już nie czytałem takich pierdoł jako rzekomych dowodów. Niech każdy wierzy, w co chce np. Muminki i nie raczy uszczęśliwiać innych swoimi wierzeniami.

#9 flex_ef

flex_ef

    1

  • Members
  • PipPip
  • 13 postów

Napisano 16 lipiec 2010 - 08:00


"jeśli [u]Bóg istnieje [/u]to [u]każdy z na jest Bogiem [/u]jeśli ktoś uważa inaczej to nie ma i [u]nigdy nie było [/u]i ci co wierzą [u]są niewolnikami [/u]że [u]ktoś za nich i dla nich coś zrobi[/u] że to [u]jest oznaka ich małości[/u]"
Wielu naukowców /B. Pascal, A. Einstein/ przyjmowało istnienie Boga. Potrzeba otwartości rozumu /w możliwość/ i zaufania świadkom Jezusa, którzy Go widzieli /Apostołom/ ich świadectwom spisanym /50-95r. n.e./
Z 6. zdań /podkreślonych/ , 5 ostatnich jest fałszywe: każdy z nas jest bogiem, nigdy nie było Boga, wierzący są niewolnikami, ktoś za nich i dla nich coś zrobi /= tj. dyskusyjne, to się zdarza/, tj. oznaką małości człowieka /?!/, iż wierzy, że ktoś 'dla niego coś zrobi', przecież ludzie pomagają sobie.
Wg ciebie: "jeśli Bóg istnieje... i ci co wierzą ... /to/ dla nich coś zrobi". Bóg jest dobry, kocha ludzi. "ktoś uważa inaczej". Nie każdy to dostrzega, przyjmuje.

#10 Cioś

Cioś

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 69 postów

Napisano 16 lipiec 2010 - 09:43

Ja wiem , że Bóg istnieje i mam nawet na to dowód

#11 lesny

lesny

    Moderator na FZN

  • Moderators
  • 4870 postów

Napisano 16 lipiec 2010 - 12:15

flex_ef

Jak definiujesz Boga? To osoba? A jeśli tak to jaką ma osobowość? Do kogo mógłbyś go porównać?


PS. Na forum wymaga się podawania źródeł wklejanych tekstów, więc w kolejnym poście podaj źródła pierwszego i drugiego postu. Nie chciałbym kasować tematu.



Zmieniony przez - lesnyjegor w dniu 2010-07-16 13:31:13

#12 NanBeiDaXi

NanBeiDaXi

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1203 postów

Napisano 16 lipiec 2010 - 20:15

Tylko Bóg istnieje

Żeby nie kojarzyć Boga z jego antropomorficznym wyobrażeniem większości ludzi, wielu znających prawdę używa terminów: Stwórca, Źródło, Wszystko Co Jest, Ten Który Jest.

Kiedyś Ramakrisznie zadano pytanie: "skąd wiesz, że Bóg istnieje?"
Ramakriszna odpowiedział: "ja Go po prostu widzę".

Ktoś kiedyś (nie pamiętam teraz) powiedział coś takiego mniej więcej: "najlepszym dowodem na istnienie Boga są róże, czy takie piękno mogłoby zaistnieć przypadkowo?"

W mistycznym objawieniu Waltera Russela opisanym w książce "Divine Illiade", sam Stwórca przekazuje przesłanie na temat pozornego paradoksu istnienia zła, niesprawiedliwości i nieszczęścia na świecie w ten sposób:
tak naprawdę zło nie istnieje, ludzie odbierając coś jako zło, znają tylko jedną stronę, nie znają drugiej strony, nie znają całości.


#13 takitamse

takitamse

    mysikrólik

  • Members
  • PipPipPip
  • 1060 postów

Napisano 17 lipiec 2010 - 01:52

W którymś temacie już pisałem że wszystko zamyka się we wzorze prawa względności E=mc2. Wynika z niego że masa to energia podzielona przez czas do kwadratu. Myślę że energia nie podzieliła się sama z siebie, bo sama z siebie ma właściwość dążenia do równowagi i wypełniania sobą pola tak, aby różnicy potencjałów nie było. Ktoś te różnicę musiał spowodować, dzięki czemu powstaje czas. Bo czas to przecież odległość między zdarzeniami (na przykład przeskokiem wskazówki zegara –znaczne uproszczenie). Co ciekawe wynika z tego, że bóg to ktoś, kto jest energią. My zaś jesteśmy w całości nią też, jednak mamy ściśle określone granice, które postrzegamy jako materia.

#14 flex_ef

flex_ef

    1

  • Members
  • PipPip
  • 13 postów

Napisano 17 lipiec 2010 - 12:07

Myśle że Bóg to przedewszystkim Ojciec ,ale też Bóg jest bytem duchowym,najdoskonalszym ,wiecznym,stworzycielem nieba i ziemi. Jest on nieskończenie mądry,potężny,sprawiedliwy i dobry. Wszystkie jego doskonałości są nieskończone. Jest on wieczny , ponieważ nie miał początku i nie będzie miał końca. Jest on wszechwiedzący, ponieważ widzi wszystkie rzeczy terażniejsze, przeszłe i przyszłe,najbardziej intymne uczucia serca i tajemne myśli umysłu każdego człowieka. Bóg jest niezmierzony , ponieważ jest w niebie , na ziemi i wszęzie Boga z nikim nie można poruwnywać. [[Można przyjąć że Bóg jest osobą ,Bóg jest tylko jeden ale są trzy Osoby Boskie ,rzeczywiście różne; Ojciec,Syn i Duch Święty. Podaje żródło pierwszgo tematu http://www.teologia.pl/ i drugiego http://www.milujciesie.org.pl/nr/temat_numeru/swiety_jan_maria_vianney.html zakładka:"Absurdalność niewiary w Boga"

Zmieniony przez - lesnyjegor w dniu 2010-07-17 13:15:01

#15 lesny

lesny

    Moderator na FZN

  • Moderators
  • 4870 postów

Napisano 17 lipiec 2010 - 12:31

@takitamse

W którymś temacie już pisałem że wszystko zamyka się we wzorze prawa względności E=mc2. Wynika z niego że masa to energia [u]podzielona przez czas[/u] do kwadratu.

Miałeś na myśli prędkość światła w próźni?



@flex_ef

Czy nie podałeś po prostu definicji jaką podaje KRK? Mnie chodziło o Twoją definicję, o to jak Ty czujesz Boga, jeśli jesteś w stanie choć na chwilę odłożyć na bok Kościelną definicję.



PS.
Odnośnie edycji Twojego postu flex_ef - zmieniłem źródło drugiego postu na bardziej dokładny link. Na forum nie można umieszczać nieopłaconych reklam(tutaj prenumeraty), radzę przeczytać regulamin i stosować się do niego.



Zmieniony przez - lesnyjegor w dniu 2010-07-17 13:53:03

#16 takitamse

takitamse

    mysikrólik

  • Members
  • PipPipPip
  • 1060 postów

Napisano 17 lipiec 2010 - 15:30

tu pisałem http://forumzn.katal...mu_-t13123.html

Prędkość światła to tylko zobrazowanie, dla tych którzy nie potrafią sobie tego wyobrazić czegoś co jest poza naszym postrzeganiem i stanowi to dopasowanie do Newtonowskiego obrazu świata, którym większość z nas myśli, bo taki jest namacalny i wystarczy zmierzyć go, opisać, i już wiadomo o co chodzi. Czas to odległość pomiędzy zdarzeniami… jeśli zdarzenia zaburzenia równowagi energii, osiągają wartość prędkości światła i odpowiednią gęstość, w tym momencie postrzegamy je jako materia, lecz jeśli mają inną prędkość i zbytmałą gęstość to nie zawsze je zauważamy lub widzimy je w postaci np. światła widzialnego lub fal elektromagnetycznych.

Zmieniony przez - takitamse w dniu 2010-07-17 16:34:38

#17 flex_ef

flex_ef

    1

  • Members
  • PipPip
  • 13 postów

Napisano 17 lipiec 2010 - 18:56

Aby odpowiedzieć na pytanie kim jest Bóg dla mnie ,trzeba się na początek zastanowić jaka jest relacja między Panem Bogiem a człowiekiem i czy taka relacja istnieje bo jak można mówić o kimś ,kim dla mnie jest ,jeśli się nie zna danej osoby a taka relacja z Bogiem żeby istniała musi być oparta na miłości i bezgranicznym zaufaniu. Ale niemożna się całkowicie opierać na uczuciowości bo Bogowi jako absolutowi nie przypisuje się życia uczuciowego ,chociaż wiele razy na kartach Bibli jakby wchodził w role istoty która ma uczucia.Więc przedewszystkim trzeba się do Boga odnosić bezgraniczną wiarą opartą na wierności serca i wtedy gdy będe trwał w takiej intymnej relacji z Panem Bogiem to wtedy bedę mógł powiedzieć kim jest dla mnie Bóg i gdy będe miał wiare niewzruszoną mogę powiedzieć że dla mnie Bóg jest szczęściem ,radością ,pokojem ,przyjacielem i że mnie nigdy nie opuszcza . Pytałeś o osobowość Boga dla mnie Bóg jest Bogiem ;zazdrosnym ,świętym,pełnym miłości ,sprewiedliwym,wiernym.

#18 Funio20

Funio20

    1

  • Members
  • Pip
  • 4 postów

Napisano 17 lipiec 2010 - 19:14

zycie Jana pawla 2 udowadnia ze istnieje sila wyzsza :) wystarczy poczytac jego zyciorys
Pozatym jak by nie istniał Bóg to jak by kościół przetrwał 2 tysiace lat ?
skoro Bóg nie istnieje to dlaczego jest tyle wyznawców szatana , czemu nowy porzadek swiata jest oparty na okultyzmie .
Dlaczego nauka udowadniajaca ze człowiek powstał od małpy nie przyjmuje argumentów innych naukowców ktorzy odnajduja szkielety giganty czy slady człowieka wtedy gdy zyly dinozaury . Skoro ci ludzie chca tylko uzyskac prawde to czemu upieraja sie nad teoria która udowadnia tylko to ze Boga nie ma a nie szukaja prawdy . Dlaczego tyle ludzi poswieca tyle czasu udowadniajac ze Boga nie ma. Ostatnia afera z pedofilia w kościele mimo ze udowodniono ze wiekszy odsetek pedofilów jest w srod innych grup spolecznych np nauczycieli to atak na kosciól byl tak mocny.
We fracji podobno jest wiecej wrozek na obywatela niz ksiezy , a jak wiadomo tarot i inne sztuczki sa powiazane z okultyzmem czesto na poczatku karty mowia czlowiekowi cala prawde a gdy sie w to wciaga to sprowadzaja go na zla droge jak to mozliwe ze tarot dziala ? . Jezeli nowy porzadek swiata jest oparty na okultyzmie a prawdopodobnie tak jest , filmy w internecie sa pokazane w ktorych udowodniono ze prezydenci nalezeli do klubu czaszki Pokazane jest jak czolowi politycy spotykali sie na odprawianiu inicialu mszy do jakiegos tam boga demona . Wiec moze oparta wladza tych ludzi jest na zasadzie zaprzedaniu duszy diablu dzieki czemu w zyciu maja bogactwo. A skoro to dziala bo ich plan caly czas sie rozwija i malo prawdopodobne by cos mozna bylo z tym zrobic udowadnia to dla mnei istnienie szatana a skoro szatan istnieje to i Bog istnieje
Mi sie wydaje ze gdyby nie bylo Boga kosciol nei byl by zwalczany . Poprostu by istnial i nikomu nie wadzil . Tak jak teoria o kosmitach mowisz ze nei wierzysz i nie poswiecasz wiekszej czesci zycia na atakowanie ludzi ktorzy w to wierza bo po co ? Zielono swiatkowcy np czy inne religie nie sa zwalczane dopuki nie zlamia prawa . A kosciol jest zwalczany przez szatana , z tym ze w tej ostatniej fazie walki wykorzysta on kosciol do swoich celow , wiec za pare lat jak powstanie swiatowy rzad to i powstanie swiatowa religia . Ale to moje skromne zdanie i sie pewnei nikt ze mna nei zgodzi :) heh

#19 Funio20

Funio20

    1

  • Members
  • Pip
  • 4 postów

Napisano 17 lipiec 2010 - 19:18



#20 Funio20

Funio20

    1

  • Members
  • Pip
  • 4 postów

Napisano 17 lipiec 2010 - 19:22

a tu jest nagrana ceremonia pokazana w 8 minucie

wiec moze to prawda ze to wyznawcy szatana i dzieki niemu uzyskali wladze . a skoro by to udowodnic udowadnia sie tym samym istnienie Boga

#21 Syphon86

Syphon86

    1

  • Members
  • PipPip
  • 26 postów

Napisano 17 lipiec 2010 - 19:56

nie lubię słowa "dowód". Toż to taka fikcja że aż sznurki widać.

Przyjmujemy wizję rzeczywistości wolicjonarnie, na poziomie emocji, a nie rozumu.

Przecież dowody można wynaleźć na wszystko, ale i tak przekonują one tylko tego kto i tak już ma taki pogląd.

Gdy widzimy dowód sprzeczny z przyjętym dla nas wizerunkiem świata uciekamy, odrywamy myśli, nie chcemy tego słyszeć.

Taka sytuacja to nie rzadkość, ale zachowanie typowe dla naszego gatunku, zupełnie naturalne.

#22 gwoli

gwoli

    1

  • Members
  • PipPip
  • 10 postów

Napisano 17 lipiec 2010 - 20:52



@flex_ef

Rozumiem, że agitujesz tutaj za OBRAZEM boga, który prezentuje KK. Jak odnosisz się do OBRAZÓW boga prezentowanych przez pozostałe religie? Skąd masz pewność, że OBRAZ prezentowany przez KK jest jedynie słyszny? Co, jeśli już nadejdzie apokalipsa i okaże się, że rację mieli np. Mormoni? Tylko oni pójdą do nieba? Przytoczę tu George'a Carlina, który pewnego dnia stwierdził, że nawróci się na wszystkie istniejące religie, just in case .

flex_ef:
Istnienie Boga to nie wymysł ludzkiego rozumu.


OBRAZY boga to wymysł ludzkiego rozumu.

flex_ef:
Co znaczy, że fakt powszechności religii świadczy o istnieniu Boga?


To znaczy, że różne OBRAZY boga (religie), są jak Windows. Preinstalowane na większości maszyn. Fakt powszechności z tego wynikający nijak ma się do wyższości danego systemu operacyjnego (OBRAZU boga) nad innym.

IMHO wszystkie religie są złe. Nie chciałbym być źle zrozumiany. Nie twierdzę, że każda religia = zło. Różne religie robią bardzo dużo dobrego. Nie przeczę, że miliardom ludzi pomogły w nieopisany sposób. Chodzi mi o to, że suma sumarum, robią nam więcej kuku niż pożytku. Można dywagować, która religia robi więcej kuku a która więcej pożytku. Dla mnie to bezcelowe. Tak samo jak dyskusja nad wyższością AK47 nad M16. Są sytuacje, kiedy użycie broni pszynosi więcej pożytku niż szkody. Ale moim zdaniem, świat byłby dużo lepszy, gdyby broni na nim nie było wcale. Tak samo religii.

A teraz mała zagadka. Co to jest?
Na początku był/a tylko ...
Jest wszystkim co było, jest i będzie.
Wszystko co jest, jest jego/jej przejawem.
Jest wszechobecny/a, wszechmogący/a, nie istnieje nic, co nie podlegało by jego/jej prawom.

Ty odpowiesz Bóg. Ja odpowiem Energia.

flex_ef, nie chciałbym abyś moje pseudo-wywody odebrała personalnie, bo nie taki był mój zamiar. Przedstawiam tylko, w co ja wierzę. Jeśli w jakikolwiek sposób Cię uraziłem, to przepraszam.

Pozdrawiam

Zmieniony przez - gwoli w dniu 2010-07-17 21:54:15

#23 stefani

stefani

    1

  • Members
  • PipPip
  • 12 postów

Napisano 18 lipiec 2010 - 19:53

Dowodów na istnienie Boga brak. Na jego nieistnienie również.

Co wy wymyślacie! To urąga logice i rozumowi

Zamiast tworzyć takie tematy lepiej zapoznać się z bogatą literaturą na ten temat, już od starożytności próbowano "przeprowadzać" dowody na istnienie/nie-istnieje Boga.

Pozytywnych rezultatów (w postaci dowodów) brak. Trzeba brać na wiarę lub niewiarę.


#24 Syphon86

Syphon86

    1

  • Members
  • PipPip
  • 26 postów

Napisano 18 lipiec 2010 - 22:45

Wszyscy gadamy o tym samym. Nawet sceptycy, zatwardziali "ateiści" gadają o tym samym. Ludziom się w dupach poprzewracało - walczymy by zaistnieć, a nie dlatego że my mamy rację

Kochajmy się na Boga! Wszystko co mamy to siebie samych, szczególnie teraz w okresie wzmożonego chaosu i dezorientacji.

Nie wiem jak wy, ale ja od początku lipca boje się cholernie każdego następnego dnia, coś złego się dzieje, coś strasznego się szykuje. Moja intuicja gwiżdże i śwista aż piszczy!

Na cholerę nam dowody! Jak się od siebie odwrócimy to przepadniemy!

#25 Fluff.y

Fluff.y

    1

  • Members
  • PipPip
  • 24 postów

Napisano 18 lipiec 2010 - 23:07

"Wszyscy gadamy o tym samym. Nawet sceptycy, zatwardziali "ateiści" gadają o tym samym."

Masz na myśli Życie i Miłość?

#26 Syphon86

Syphon86

    1

  • Members
  • PipPip
  • 26 postów

Napisano 18 lipiec 2010 - 23:10

Mam na myśli to że każdy ma to samo na myśli! Każdy! Tylko każdy szuka SWOJEGO sposobu by to przekazać, tak by zaistnieć jako indywiduum.

Czyż nie o tym trąbią wszyscy? Każdy chce być usłyszany, każdy potrzebuje być usłyszanym!

#27 takitamse

takitamse

    mysikrólik

  • Members
  • PipPipPip
  • 1060 postów

Napisano 18 lipiec 2010 - 23:31

A ja na paplałem się o prawie względności i zapomniałem napisać co to ma do tematu i Boga Otóż myślę że naturalnym stanem jest równowaga, więc bez Boga bilans był by równy zero i z całą pewnością nie było by tego szanownego forum, i ludzi którzy mogli by na ten temat pisać i zastanawiać się jest, czy nie. Ktoś to zaburzenie równowagi musiał spowodować. Ba, mało tego, musiał to spowodować w sposób przemyślany. Tak aby na przykład, nasze szanowne towarzystwo mogło zaistnieć i zastanawiać się. Od taka łamigłówka dla takich leszczy jak my.
Możemy dojść do wniosku że Bóg jest i udowodnić to, ale nie będziemy w stanie odgadnąć jego natury, i tego czym/z czego jest, i jak to się stało że ma taką władzę. Bo poco to wszystko, to myślę że miał takie widzimisię. :)


Zmieniony przez - takitamse w dniu 2010-07-19 00:47:21

#28 shefu

shefu

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1104 postów

Napisano 19 lipiec 2010 - 05:54

Faktycznie , art. ten przedstawia dowody ,ale filozoficzne ,
filozofowie nie potrafią czegoś udowodnić jak naukowiec,
oni poprostu przypuszczają na logiczne myślenie ,
i wybiegają w przyszłość, nauka musi ich gonić :>

Pozdro

#29 flex_ef

flex_ef

    1

  • Members
  • PipPip
  • 13 postów

Napisano 19 lipiec 2010 - 17:57

Odpowiadając :gwoli; Jezus powiedział do Piotra ;Ty jesteś Piotr(czyli skała)na tej skale zbuduje Kościuł mój,a bramy piekielne go nie przemogą; Oprócz Pisma św, i swego Ducha jezus dał nam kościół a wnim urząd nauczycielski z papierzem,biskupami, soborem których zadaniem jest właściwa interpretacja tekstów Pisma św. Biblia nigdzie nie stwierdza że słowo Boże jest tylko w Piśmie św.Natomiast jednoznacznie mówi że słowo Boże jest obecne w tradycji kościoła(2 Tes 2 ,15; 3,6)a także w jego nauczaniu i przepowiedniach(1 P 1,25;2 P 1,20-21 Mt18,17). Co do Apokalipsy Pan Jezus obiecał że przyjdzie na koniec czasów czyli tzw -(paruzja) i opisuje to szczegółowo Apokalipsa św Jana -polecam przeczytać ,jest opisane kto będzie zbawiony, pozwól że zacytuje; I usłyszałem głos,który z nieba mówił. Napisz. Błogosławieni któzy w Panu umierają-już teraz. Zaiste mówi Duch niech odpoczną od swoich mozołów bo idzie wraz z nimi czyn. Zbawieni dostępują nagrody za czyny ;już teraz; to znaczy przed paruzją, twierdzenie mormonów o ich wyłączności na zbawienie jest śmieszne i nie ma żadnej podstawy.Podaje ciekawe filmy http://www.opoka.tv/video/filmy/odliczaniedowiecznosci,mf,vid,fil,p_238.htmli -http://www.opoka.tv/video/filmy/filmjezuspopolsku,mf,vid,fil,p_595.html

#30 lesny

lesny

    Moderator na FZN

  • Moderators
  • 4870 postów

Napisano 19 lipiec 2010 - 18:28

Bóg milczy, że aż gwarno.

#31 Pola2

Pola2

    1

  • Members
  • Pip
  • 2 postów

Napisano 19 lipiec 2010 - 21:07

Wielu ludzi doświadcza bliskości Boga. Rzecz w tym, że tych wielu nie potrafi tych doświadczeń przekazać. Nie tylko zresztą w tej kwestii. Świat jest tak urządzony, że każdy musi przżyć Go indywidualnie, a więc doświadczyć samodzielnie.

Pewien znajomy opowiedział mi taką oto historię. Otóż, prowadził niewielką firmę. Pech chciał, że nie było zamówień. Biznesik chylił się ku upadkowi. Miał rodzinę. Żona nie pracowała. Widmo nędzy zaglądało w oczy. Popadł w długi. Modił się wtedy żarliwie do Boga o pomoc.
W niedzielę, jak zwykle, z całą rodziną poszedł do kościoła. Po mszy, podeszła do niego nieznajoma kobieta i wsunęła coś pospiesznie do kieszeni. Odeszła tak szybko, jak się pojawiła. Nie wie do dnia dzisiejszego, kim była.
W kieszeni znalazł plik banknotów. Były to dolary. Najciekawsze, że suma była dokładnie taka, jaką zalegał dłużnikom.

Ktos powie - o jakas bzdura, inny: nie wierzę, ktoś jeszcze: przypadek.
Trudno im uwierzyć, że Bóg mógł tak zaingerować. Trudno im się dziwić, pzrecież takich doświadczeń nie mieli.

Dowodów na Jego istnienie nie będzie. Będą je natomiast mieli indywidualni, poszczególni ludzie. A takich na świeci są miliony. Tylko, jak każdy z nich to własne doświadczenie może pokazać innym?

#32 takitamse

takitamse

    mysikrólik

  • Members
  • PipPipPip
  • 1060 postów

Napisano 19 lipiec 2010 - 23:27

Pola2 -- Miałem podobne zdarzenie, tyle że ja trafiłem 5 w totka.. też by mnie za długi poharatało nieźle.

Zmieniony przez - takitamse w dniu 2010-07-20 00:28:50

#33 fantom (ista)

fantom (ista)

    Moderator na FZN

  • Moderators
  • 5171 postów
  • LocationIs baile ina bhfuil an croí ...

Napisano 20 lipiec 2010 - 09:07

Długoby opowiadać o moich "przypadkach" układajacych się w jeden wielki SENS Zdarzeń, wynikający z całkowitego powierzenia życia Jego przewodnictwu.
Bez doświadczania tego na codzień nikt tego nie zrozumie.

(...) A jesli komu droga otwarta do nieba, Tym, co służą Ojczyźnie. (...)

 

                                                     comes militi                             03_Lado_Swarozyc_iko.jpg


#34 ples

ples

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 40 postów

Napisano 20 lipiec 2010 - 10:05

pisz ten ciag przycyznowo skutkowy,

#35 fantom (ista)

fantom (ista)

    Moderator na FZN

  • Moderators
  • 5171 postów
  • LocationIs baile ina bhfuil an croí ...

Napisano 20 lipiec 2010 - 10:40

ples
Odpowiedz na maila najpierw...

(...) A jesli komu droga otwarta do nieba, Tym, co służą Ojczyźnie. (...)

 

                                                     comes militi                             03_Lado_Swarozyc_iko.jpg


#36 stefani

stefani

    1

  • Members
  • PipPip
  • 12 postów

Napisano 20 lipiec 2010 - 14:44

Dowodów na Jego istnienie nie będzie. Będą je natomiast mieli indywidualni, poszczególni ludzie. A takich na świeci są miliony.

Pola2, to istnieją te dowody, czy nie? Dowód to dowód, nieważne, czy w posiadaniu osób prywatnych, czy instytucji. Albo są dowody na istnienie Boga albo ich nie ma.

#37 fantom (ista)

fantom (ista)

    Moderator na FZN

  • Moderators
  • 5171 postów
  • LocationIs baile ina bhfuil an croí ...

Napisano 20 lipiec 2010 - 17:58

Czy tak ciężko zrozumieć co Pola miała na myśli?
Czego oni dzisiaj uczą w tych szkołach?

(...) A jesli komu droga otwarta do nieba, Tym, co służą Ojczyźnie. (...)

 

                                                     comes militi                             03_Lado_Swarozyc_iko.jpg


#38 lesny

lesny

    Moderator na FZN

  • Moderators
  • 4870 postów

Napisano 20 lipiec 2010 - 18:23

Barwienia jabłuszek na zielono i robienia z nich awatarów, żeby wzbudzić zaufanie i sympatię do siebie, u odbiorcy podawanych przez siebie treści .

Zmieniony przez - lesnyjegor w dniu 2010-07-20 19:24:54

#39 stefani

stefani

    1

  • Members
  • PipPip
  • 12 postów

Napisano 20 lipiec 2010 - 19:32

Czy tak ciężko zrozumieć co Pola miała na myśli?

Tak, zwłaszcza, że Pola2 odmiennie niż reszta świata pojmuje definicję słowa "dowód". Ale liczę, że objaśni co miała na myśli.


Czego oni dzisiaj uczą w tych szkołach?

Barwienia jabłuszek na zielono i robienia z nich awatarów, żeby wzbudzić zaufanie i sympatię do siebie, u odbiorcy podawanych przez siebie treści


Masz jakiś problem z zielonymi jabłuszkami? Przy okazji - sympatię i zaufanie koniecznie pragną wzbudzać w innych jedynie dość niedowartościowani ludzie. Reszta (w tym właścicielka awatara z zielonym jabłuszkiem) ma to gdzieś.


Zmieniony przez - stefani w dniu 2010-07-20 21:03:49

#40 fantom (ista)

fantom (ista)

    Moderator na FZN

  • Moderators
  • 5171 postów
  • LocationIs baile ina bhfuil an croí ...

Napisano 21 lipiec 2010 - 08:06

Tak, zwłaszcza, że Pola2 odmiennie niż reszta świata pojmuje definicję słowa "dowód".
No proszę, jak ty dobrze znasz Polę
Reszta świata to Ty, czy masz jeszcze kogoś na myśli?
Ja jakoś nie mam problemu ze zrozumieniem sensu i treści tego co napisała Pola.
Wystarczy odrobina chęci i dobrej woli, ale to zapewne zbyt wygórowane oczekiwanie...

(...) A jesli komu droga otwarta do nieba, Tym, co służą Ojczyźnie. (...)

 

                                                     comes militi                             03_Lado_Swarozyc_iko.jpg


#41 stefani

stefani

    1

  • Members
  • PipPip
  • 12 postów

Napisano 21 lipiec 2010 - 08:11

Ja czekam na post Poli2. Może rzeczywiście wskaże te dowody, lub choć jeden dowód, który jest w rękach "indywidualnych, poszczególnych ludzi".

To może być przełomowe, bo odtąd ludzie (reszta świata) nie będą musieli wierzyć - posiadając dowód, będą WIEDZIEĆ.



Zmieniony przez - stefani w dniu 2010-07-21 09:14:48

#42 kasownick

kasownick

    on

  • Members
  • PipPipPip
  • 17218 postów

Napisano 21 lipiec 2010 - 09:46

ale czego miałby ten dowód dowieść?
to,że ktoś wygra na loterii nie jest dowodem na to,że wszyscy wygrają.to żaden dowód, bo loterie nie są po to,żeby wszyscy wygrali.A raczej wygrane są po to,żeby resztę naciągnąć iluzją możliwości wygranej.
tak samo gdzieś się coś zdarzyło- i owszem, istnieje taka możliwość, ale to też żaden dowód na cokolwiek.

omnis moriar


#43 Syphon86

Syphon86

    1

  • Members
  • PipPip
  • 26 postów

Napisano 21 lipiec 2010 - 11:06

To może być przełomowe, bo odtąd ludzie (reszta świata) nie będą musieli wierzyć - posiadając dowód, będą WIEDZIEĆ.

tatata, ale z ciebie optymista...

od kiedy to dowody poszczególnych indywidualnych ludzi kogoś przekonują? Jedyne dowody są w ich głowach, w ich doświadczeniach, na których każdy sceptyk potrafi znaleźć co najmniej 20 alternatywnych wytłumaczeń konkretnych zjawisk bądź odczuć interpretowanych jako dowód.

OMG, czy niektórzy ludzie czekają aż ktoś ich przekona czymś? Aż tak wam ciepło w stadku? Czekacie aż całe stado ryknie "Bóg istnieje, patrzcie, mamy dowód! Wszyscy tak uważamy! Wszyscy nie moglibyśmy się mylić!".

Albo po prostu chcecie znaleźć Boga na księżycu, za wielką konsoletą z guzikami?

Czego spodziewa się ktoś kto w ogóle szuka dowodów? hm????

#44 kasownick

kasownick

    on

  • Members
  • PipPipPip
  • 17218 postów

Napisano 21 lipiec 2010 - 13:30

że będzie mógł Bogu wytoczyć proces sądowy za kiepski świat?

omnis moriar


#45 Kaine

Kaine

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 21 lipiec 2010 - 13:50

jak go zlokalizują,to pewnie ukrzyżują,współczuję.aha i pewnie sporo testów w laboratoriach przed śmiercią

#46 Cioś

Cioś

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 69 postów

Napisano 21 lipiec 2010 - 15:17

Bóg się nie objawia byle komu. Mnie nigdy nie przyśnił się Jezus, Ojciec Pio, Jan Maria Vianney czy Jan Paweł 2 . Choć myślę o Bogu nieustannie ,wychowałem się religijnie (sakramenty) , choć odmówiłem chyba już setki modlitw, choć czytałem wiele razy te same ksiażki o O.Pio i J.M . Vianneyu choć rozmyślałem i próbowałem zgłębić tajemnice wiary przez wiele wieczorów i nocy.
W trakcie snu, podświadomość wyrzuca wszystkie rzeczy jakiekiedykolwiek człowiek napotkał w życiu , nad którymi się zastanawiał. A mnie ta jedna tematyka nigdy nie spotkała podczas snu. To jest właśnie dla mnie dowód Jego istnienia. Bóg nie chce by mój umysł przedstawił Jego postać lub postacie świętych w sposób , który mógłby być wypaczony. Także w świadomy sposób poprzez ujawnienie mi się we śnie nie pojawia się . Dla mnie to jest coś co może stanowić o czymś takim jak dowód na istnienie Boga.

Zmieniony przez - Cioś w dniu 2010-07-21 16:18:05

#47 Pola2

Pola2

    1

  • Members
  • Pip
  • 2 postów

Napisano 21 lipiec 2010 - 21:23

Jak można komuś (nie werbalnie) przekazać własne doświadczenia? Jak można udowodnić, np. zapach fiołków w pokoju, skoro nie każdy go odczuwa?
Mam taki dar (?), w zasadzie nie wiem jak to okroślić, otóż odczuwam różne zapachy podczas oglądania jakiegoś filmu czy programu telewizyjnego. Np. ktoś smaży rybę, bądź perfumuje się. Czuję dokładnie zapach smażonej ryby czy perfum.
Rozmawiałam na ten temat ze znajomą lekarką. Powiedziała mi, że to nic nadzwyczajnego. Wielu ludzi doświadcza tego zjawiska. Jak zatem wyjaśnić komuś siedzącemu obok te zapachy. On ich nie odczuwa, ja tak.
Tak samo z Bogiem, jak wyjaśnić, wytłumaczyć indywidualne doświadczenie? Nie ma takiej możliwości. A przecież miliony ludzi je doznaje.
Bóg istnieje. Nie ma co do tego wątpliwości. Dowody? Czy możliwe, by z przypadkowego wybuchu w przestrzeni kosmicznej powstała tak cudowna róża, albo dostojna żyrafa? Niech ktoś spróbuje rozrzucić kamyki. Czy po ich spadnięciu ukaże się jakiś cudowny przedmiot?

#48 Kaine

Kaine

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 22 lipiec 2010 - 11:44

wiesz ,że twój avatar to,w uproszczeniu ,tylko zera i jedynki?to twoje kamienie rozrzucone

#49 Cioś

Cioś

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 69 postów

Napisano 22 lipiec 2010 - 12:03

Widzę Kaine , że zczaiłeś mój wywód na temat liczb i lotto

#50 Kaine

Kaine

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 22 lipiec 2010 - 12:06

rzecz nie ma za wiele z lotto wspólnego,bardziej z tym ,iż rzeczywistość w pogoni za kreatorem ewoluuje w jego kopie z czasem

#51 Pola2

Pola2

    1

  • Members
  • Pip
  • 2 postów

Napisano 22 lipiec 2010 - 15:45

Widzisz Kain, z tego wybuchu musiałaby powstać przypadkowo tak skomplikowana nauka, jaką jest matematyka. Myślisz, że powstała? Powstała także fizyka i wszystkie jej pochodne. Dzisiaj niktórzy jej uczeni głowią się nad udowodnieniem tezy, że oto oni, tacy inteligentni powstali z przypadku. Z przypadku także powstały wszelkie odczucia i zmysły. To przypadek przecież, że oko ludzkie jest doskonalsze od najlepszego komputera na świecie. To przypadek wreszcie, że ludzki umysł jest tak skomplikowany, że w zasadzie nie znamy do końca jego złożoności. I tak dalej. Słowem, przypadkowy wybuch sprawił, że przypadkowo jest wszystko takie niewyobrażalnie skomplikowane. Prawda Kain?

#52 Syphon86

Syphon86

    1

  • Members
  • PipPip
  • 26 postów

Napisano 22 lipiec 2010 - 15:59

Pola2 dam ci dobrą radę. Nie próbuj przekonywać takimi argumentami nikogo, bo jeszcze sama(sam?) stracisz wiarę. Jeśli ciebie przekonują to lepiej uznaj się za szczęściarza, a resztę za nieszczęśników.

Kto wierzy ten wierzy, kto nie wierzy ten po prostu nie ma czasu na te pierdoły - ma życie takie jakie chciał i zostawta ich w spokoju.

Nic z tego nie ma znaczenia, najmniejszego. To czy świat wierzy w Boga czy nie - zupełnie nie istotne.

Radziłbym raczej tylko zastanowić się dlaczego ktoś bardzo dawno temu chciał komuś opowiedzieć o Bogu i wprowadzić w ogóle słowo Bóg do powszechnego użytku. To motłoch nadał "Bogu" znaczenie takie jakie znamy dziś.

Pierwotwórca miał na myśli zupełnie co innego. Tylko to że jesteśmy częścią kosmicznego planu, że na nas świat się nie kończy i że wszystko jest możliwe nawet wtedy gdy myślimy odwrotnie. To wszystko...

Chciał pocieszyć ludzi, dać im siłę do działania i radości. Nie wszystkim, tylko tej małej grupce ludzi którzy potem jak wariaci pobiegli i poprzekręcali wszystko jak dzieci w piaskownicy...

#53 Kaine

Kaine

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 22 lipiec 2010 - 22:11

obstawiam ,że to było tak na początku było słowo :nuda ,bum

#54 Pola2

Pola2

    1

  • Members
  • Pip
  • 2 postów

Napisano 24 lipiec 2010 - 19:59

Syphon86 - to nie o Bogu, a o Wielkim Wybuchu. Dyskusja z Kainem.
Kaln, czyli i Słowo i wielki bum? Już nie tylko bum?

#55 Tratman44

Tratman44

    Bjoderko lubi to

  • Members
  • PipPipPip
  • 34 postów

Napisano 24 lipiec 2010 - 21:45

nie mozna udowodnic czy Bog jest czy go nie ma
tak samo z reszta jak z powstaniem swiata

dowiemy sie lub nie po smierci
czlowiek nie moze niczego udowodnic czego nie wie ...

#56 NanBeiDaXi

NanBeiDaXi

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1203 postów

Napisano 24 lipiec 2010 - 21:46

W świecie Iluzji, wszystko jest na odwrót. Zniewolone Iluzją istoty uważają, że są "czymś" w swojej głowie, swoim mózgu, na zewnątrz którego istnieje ich ciało, potem ich dom, ich podwórko, ich miasto, kraj, cała Ziemia a potem cały Wszechświat, a poza wszechświatem ewentualnie jakiś Bóg... I starają się dowiedzieć wszelkiej prawdy "na zewnątrz". Prawda jest odwrotna. Cały "fizyczny wszechświat" istnieje tylko i wyłącznie w umyśle a właściwie w Umyśle!!! Jest tylko jeden Umysł! Wszyscy ludzie, wszystkie istoty posiadają mniej czy bardziej, z pozoru , odrębny umysł, ale jest on cząstką Jednego Umysłu, Jednej Świadomości. Prawdy można dowiedzieć się jedynie Wewnątrz, Wgłąb, w swojej Istocie. Nasz ziemski Plan czy też nasza ziemska Rzeczywistość wcale nie jest rzeczywista. Podobno to szkółka i teren ćwiczebny dla dorastających dusz, które mają się tu namęczyć i nauczyć kontrolowania rzeczywistości myślami, zanim trafią do rzeczywistości, w których myśl materializuje się natychmiastowo.

A cała sztuczka tutaj polega na tym, że każdy tworzy swoją własną osobistą rzeczywistość ( zazębiającą się z rzeczywistościami innych ludzi, stąd iluzoryczna, ogólna rzeczywistość)na podstawie nie tylko bieżących czynów, myśli i wyobrażeń, ale też głównie na podstawie ogólnie wyrobionego światopoglądu i systemu wierzeń, zapatrywań i oczekiwań, głównie bardzo podświadomego... Ponieważ chodzi o to, i zwłaszcza podświadomość, trudno jest przeciętnemu , rozwiniętemu nawet w naukach duchowych człowiekowi pojąć i zastosować to o co chodzi. Często prymitywni ludzie kierując się intuicją osiągają lepsze rezultaty w życiu niż tzw. "poszukujący".
Ludzie, i wszystkie istoty, mają jednakową wartość, jednak są różni, mają różny potencjał wiedzy, inteligencji, rozumu i moralności kiedy się rodzą, to jest zgodne z pewnym predestynowanym planem sprzed ich urodzenia, jednak mają cały czas wolną wolę pozwalającą im na zmianę przeznaczenia, gdyż Wszystko Cały Czas Się Zmienia w Jedności!

I to by było w najwyższym skrócie i na tyle.




#57 Tratman44

Tratman44

    Bjoderko lubi to

  • Members
  • PipPipPip
  • 34 postów

Napisano 24 lipiec 2010 - 22:45

moze bardziej sie rozwiniesz co o tym wszystkim sadzisz

#58 maciekpdg

maciekpdg

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 39 postów

Napisano 24 lipiec 2010 - 23:03

nie

Zmieniony przez - maciekpdg w dniu 2010-07-25 00:05:40

#59 Tratman44

Tratman44

    Bjoderko lubi to

  • Members
  • PipPipPip
  • 34 postów

Napisano 24 lipiec 2010 - 23:07

z jednej strony nie wierze Boga a z drugiej mysle ze musi cos tam byc jednak wszystko zobacze po smierci
a w zyciu powinienem postepowac tak aby zostawic cos cennego bliznim i zostawic cos po sobie aby mnie zapamietali
i oczywiscie nie robic krzywdy drugim

#60 Cioś

Cioś

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 69 postów

Napisano 25 lipiec 2010 - 09:10

Maciek to pewnie Klejcun albo Vetinari lub inny sceptyk , który tu już kiedyś trolował .Przynajmneij tak sądzę po profilu.Szkoda , czasu na pisanie z nim.



Zmieniony przez - Cioś w dniu 2010-07-25 10:12:52

#61 NanBeiDaXi

NanBeiDaXi

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1203 postów

Napisano 25 lipiec 2010 - 10:24

Maciekpdg:

"beł kot"

Nie zrozumiałeś chłopcze, co? Zacznij od studiowania w wieku 12 lat klasycznej filozofii indyjskiej tak jak ja to zrobiłem ponad 30 lat temu, to za paręnaście lat może będziesz mógł komentować moje wypowiedzi.

Zmieniony przez - NanBeiDaXi w dniu 2010-07-25 11:24:56

#62 Syphon86

Syphon86

    1

  • Members
  • PipPip
  • 26 postów

Napisano 25 lipiec 2010 - 11:32

Ehh ma racje, to bełkot.

NanBeiDaXi, dałem ci SOGa za poprzednią wypowiedź ale z drugiej strony, to jest po prostu bełkot.

W gre wchodzi dualizm. Z jednej strony wszystko jest na zewnątrz a z drugiej wszystko jest wewnątrz. Nie da się obrać jednej prawdziwej opcji.

Dlaczego bełkot? Bo nijak mu się takie pier***** przyda, jak i nam wszystkim zresztą...

Jesteśmy unikalni, nasze życia są unikalne. Uniwersalne prawdy, są prawdami, ale nie są niczym wartościowym (użytecznym) w sercach jednostek indywidualnych.

Tak żeby jakoś to ubrać w przykład - przed chwilą na Explorerze były marynarz U-Bota opowiada jak uciekł z tonącego statku podwodnego (jedyny ocalały). Opowiada o tym jak płynąc na powierzchnie "widział wszystkie miejsca w których był, wszystkie słowa które wypowiedział, wszystkich ludzi których poznał, wszystkie emocje których doświadczył - przeżył to wszystko na nowo w kilka chwil".

Teraz, my możemy analizować jego mistyczne przeżycie bliskie śmierci. Ale my gówno z tego przeżyliśmy. To nam nic nie daje. To ten gościu doświadczył abstrakcji o której miliony ludzi tylko pieprzy w teorii.

I to dla nas wszystkich jest bełkot. BEŁ KOT!

#63 kasownick

kasownick

    on

  • Members
  • PipPipPip
  • 17218 postów

Napisano 26 lipiec 2010 - 10:04

bełkotem to i owszem jest, ale dlatego,że istnieje tylko jedna rzeczywistość, tak jak istnieje tylko jeden Wszechświat.A rzeczywistość, jeśli założyć,że to poligon doświadczalny dla różnych umysłów, tłumaczyłoby stan tej rzeczywistości.

omnis moriar


#64 Fallout152 Godzilla152

Fallout152 Godzilla152

    capo di tótti capi

  • Moderators
  • 777 postów
  • LocationPonyville152

Napisano 26 lipiec 2010 - 10:25

Swoimi gadkami o wszechświecie wielokrotnie dawałem lepsze argumenty niż te w temacie, choć nie jest to moje zamierzenie bo mimo iż twierdzę że wszechświat jest nie racjonalny to go raczej nie uosabiam, pomijając to że żywe stworzenia zyskują rozum i sumienie. Argumenty w temacie są słabe chociaż nie najgorsze.

t2742732_jqicu.gif


#65 kasownick

kasownick

    on

  • Members
  • PipPipPip
  • 17218 postów

Napisano 26 lipiec 2010 - 11:02

wszechświat jest racjonalny, jak najbardziej.irracjonalnym może się wydawać niższym bytom, które utożsamiają umysł z ego, jak to pośrednio czyni na przykład filozofia indyjska- wszystkie działania zmierzają do podporządkowania wszechświata nie umysłowi, ale konkretyzującemu się poprzez studiowanie dyrdymałów ego [jak to widać na przykładzie nanbendaxi`ego], a uzurpującego sobie prawo bycia Bogiem wypierając się tego oficjalnie.



Syphon skąd ta pewność że ten typ przeżył wszystko w kilka chwil? kilka chwil to tylko określenie względem punktu odniesienia do świata i czasu, w którym egzystujemy, a który jest rzeczywistością.

Zmieniony przez - kasownick w dniu 2010-07-26 12:03:29

omnis moriar


#66 Syphon86

Syphon86

    1

  • Members
  • PipPip
  • 26 postów

Napisano 26 lipiec 2010 - 14:01

Czas mierzą zegarki, a ludzki umysł tylko nauczył się z nimi współgrać. Wykształcił cywilizacje opartą o jasne ramy okresowe (tzw. czasu).

Co tu dużo gadać, odpowiedź tkwi w emocjach. One przestrajają percepcję na zupełnie inne doznania uwzględniając m.in. prędkość upływu czasu.

Wordsworth: Spontaneous overflow of powerful feeling and emotions

A racjonalizm? Racjonalny to jest umysł, a nie wszechświat... Wszechświat może być logicznie poukładany, albo i nie

#67 kasownick

kasownick

    on

  • Members
  • PipPipPip
  • 17218 postów

Napisano 26 lipiec 2010 - 15:42

czas mierzą zegarki.masz na myśli równomiernośc odliczania jednostek pomiaru czasu?
które czasem nie są.

omnis moriar


#68 NanBeiDaXi

NanBeiDaXi

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1203 postów

Napisano 26 lipiec 2010 - 22:42

Ech, co ja Wam tutaj będę tłumaczył, napisałem już tutaj dość w zasadzie, tylko to jest rozproszone w różnych postach i różnych wątkach...

Wszystko już na świecie zostało podane i jest do znalezienia. Trzeba tylko to zrozumieć. Wszechświat sam podsuwa odpowiednią wiedzę jak ktoś chce. Zrozumienie jest możliwe, nie trzeba koniecznie doznawać jakichś olśnień duchowych. Materiałów jest bez liku, najważniejsze już tutaj wymieniałem, ale mogę niektóre powtórzyć: pewne teksty klasycznej filozofii indyjskiej, zwłaszcza adwajta wedanty, niektóre teksty buddyjskie, teksty klasyków hermeneutyki ale także np. Platona (zwłaszcza ten o ludziach w jaskini), itp.itd., z bliższych czasów kazania Mistrza Eckharta, a z czasów współczesnych teksty z opisów niektórych wizji "szamańskich", zwłaszcza po zażyciu szałwi wieszczej czy łysiczki lancetowatej, a przede wszystkim cały materiał chanellingowy Setha z książek Jane Roberts, Bashara od Darylla Anki oraz materiał z wizji Waltera Russella. Te trzy ostatnie rzeczy wyjaśniają wszystko o co chodzi.

Nie są to przy tym rzeczy bardzo trudne do zrozumienia, trzeba mieć tylko pewną wyobraźnię i wczuć się.

Jak powiedział Walter Russel, pozornie skomplikowana rzeczywistość przypomina kalejdoskop. Większość młodych użytkowników nie wie tutaj co to kalejdoskop. Ja wiem, jako dziecko na początku lat 70-tych jeszcze się tym bawiłem, było to do kupienia na jarmarkach. To taka zabawka optyczna przypominająca lunetę, gdzie w środku są trzy lustra i kilkadziesiąt trójkątnych, różnobarwnych kawałków szkła. Obracanie zewnętrznymi pierścieniami kalejdoskopu powoduje powstawanie wręcz nieskończonej ilości kolorowych form geometrycznych...

Walter Russel powiedział, że nieustający początek wszystkiego jest bardzo prosty: istnieje jedno nieruchome światło bytu Boga i dwa ruchome, spiralne, przeciwnie skręcone światła jego myśli, które tworzą wszystko. Początek jest prosty ale jego efekt jest nieogarniony dla ludzkiej umysłowości.

Oprócz obrazowego przykładu Russella o kalejdoskopie, mogę podać własny przykład. O rybce w akwarium.

Czy ktoś widział w prostokątnym akwarium rybkę przez kant szyb akwarium? Jedna rybka tak widziana rozdwaja się a nieraz i częściowo roztraja. Widzimy dwie poruszające się tak samo rybki i nieraz ogonek albo główkę trzeciej. A teraz wyobraźmy sobie wielkie akwarium w którym jest kilka coraz mniejszych akwariów, jedno wewnątrz drugiego. Ustawione są tak, że ich boki nie są równolegle, ale pod małym kątem. W najmniejszym akwarium pływa jedna rybka. Patrzymy się przez kant szyb największego akwarium i widzimy całą ławicę rybek...

A jest tylko jedna rybka.

A tak naprawdę jest tylko Obserwator. Rybka istnieje w jego wyobraźni.







Zmieniony przez - NanBeiDaXi w dniu 2010-07-27 00:41:57

#69 hulio

hulio

    1

  • Members
  • Pip
  • 0 postów

Napisano 26 lipiec 2010 - 23:44

Nie są to przy tym rzeczy bardzo trudne do zrozumienia, trzeba mieć tylko pewną wyobraźnię i wczuć się.
Tak można sobie wyobrażać, i wczuwać się ale nie zastąpi to prawdziwego poznania.


#70 NanBeiDaXi

NanBeiDaXi

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1203 postów

Napisano 27 lipiec 2010 - 00:42

A co wg Ciebie jest prawdziwym poznaniem?

Doznałeś takiego? Nie? No to się nie wcinaj.

Skreślasz szanse zwykłych ludzi którzy nie mają jakiejś szczególnej łatwości do przeprowadzania medytacji i osiągania tzw. olśnień, przebudzeń itd.

Stanów świadomości jest naprawdę wiele. Wyższe, albo raczej inne stany świadomości, często z tym "prawdziwym poznaniem", można uzyskać nie tylko przez medytacje. Można takich rzeczy doznać przez praktyki "szamańskie" (rośliny, grzyby, bębnienie itp), hipnozę, ciężką chorobę lub wypadek z poważnym uszkodzeniem ciała (zwłaszcza gdy dochodzi do tzw. śmierci klinicznej), a nieraz "samorzutnie", w czasie snu jak i na jawie.

Napisałem "samorzutnie" w cudzysłowiu, gdyż nic nie jest przypadkiem. Ludziom zdarzają się też predestynowane olśnienia.





#71 Fallout152 Godzilla152

Fallout152 Godzilla152

    capo di tótti capi

  • Moderators
  • 777 postów
  • LocationPonyville152

Napisano 27 lipiec 2010 - 00:52

Nie ma czegoś takiego jak prawdziwe poznanie, możemy się co najwyżej oprzeć na fizyce teoretycznej a teoria z praktyką nie ma nic wspólnego. W zasadzie wiara jak każda inna.

t2742732_jqicu.gif


#72 hulio

hulio

    1

  • Members
  • Pip
  • 0 postów

Napisano 27 lipiec 2010 - 02:10

NanBeiDaXi,

Chodzi o to, że napisałem kiedyś, że czyjeś doświadczenia po grzybach halucynogennych nie są dla mnie dowodem istnienia tego co chciałeś udowodnić wklejając opis tych doświadczeń, tak?
Bo nie są.
Ale też nie zaprzeczyłem istnienia tego o czym pisałeś. Tak czy siak nie skreślam niczyich szans na przebudzenie.


Swoją drogą, nie zgadzam się z tym ze osoby bez talentu do medytacji by się przebudzić zostaje im spożywanie roślin/substancji psychotropowych.
A bębnienie to nie w trans wprowadza?

Prawdziwe poznanie, to poznanie swojej prawdziwej natury i jest jak najbardziej możliwe. Ja jeszcze nie poznałem, ale mam pewne autentyczne przekonanie, które jest dla mnie metaforycznie ujmując drogowskazem.

Tych w różny sposób zmienionych stanów świadomości doświadczyłem dużo razy. Ale są to dla mnie po prostu doświadczenia, tyle, że niecodzienne.

Zmieniony przez - hulio w dniu 2010-07-27 03:30:44

#73 chmurka-12

chmurka-12

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 56 postów

Napisano 27 lipiec 2010 - 10:59

Błedny sposób myślenia. Musi być dobro i zło, żeby żyć trzeba zjadać innych, i to ma być ten szatan. Bóg może być jako energia ktora ożywia umysł i całe ciało. Nie ufajmy starym książkom,ani ludziom, przecież oni myśleli że zacmienie słońca to koniec świata, i wielu innych bzdur. Nawet obecne nauki kłamią czasami. Miało być ufo, a są to tylko bajeczki, bo nieznane jest ciekawsze.

#74 Syphon86

Syphon86

    1

  • Members
  • PipPip
  • 26 postów

Napisano 27 lipiec 2010 - 11:28

Heh, czy wg was każdy ma szanse na olśnienie, przebudzenie, oświecenie, prawdziwe poznanie?

Wg was wszyscy są równi i mają równe szanse na "zdobycie" wszechświata?

#75 Cioś

Cioś

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 69 postów

Napisano 27 lipiec 2010 - 12:38

Dla zainteresowanych do poczytania.
"Labirynt schorowanej woli
Manicheizm jest wiarą w to, że w dramacie dobra i zła, który rozgrywa się we wnętrzu człowieka, dobro pojawia się wyłącznie po to, by mogło służyć jako pokarm dla zła. Czy istnieje lek na manichejską chorobę?
Manicheizmem nazywamy taką koncepcję filozoficzną, która przyjmuje istnienie dwóch jednako odwiecznych zasad kosmicznych, jednej dobrej, a drugiej złej” – czytamy w słowniku filozoficznym Lalande’a. Ale określenie to, być może słuszne z punktu widzenia osiągnięć historii, nie dotyka, jak sądzę, sedna manichejskiej postawy. Gdybyż chodziło tylko o odwieczne istnienie dobrej i złej zasady kosmicznej! W istocie chodzi o to, że zło zawsze i wszędzie okazuje się pierwiastkiem, który wychodzi zwycięsko ze sporu z dobrem. Sednem sprawy nie jest pogląd na budowę kosmosu, lecz swoista intuicja ludzkiego dramatu. Dobro i zło spotykają się w człowieku, wciągając go w zacięty bój. W boju tym, dobro po chwilowych sukcesach musi przegrać. Pisał św. Paweł: „dobra, którego chcę, nie czynię, a czynię zło, którego nie chcę”. Stąd manichejska wiara: sens istnienia dobra polega na tym, by mogło w końcu stać się pokarmem dla zła. Drzewa rosną dla pasożytów. Ludzie rodzą się, by umrzeć bez sensu. Bóg stwarza świat, aby mogła na nim kwitnąć nienawiść diabła
."...
http://tygodnik.onet.pl/32,0,48317,1,artykul.html

Zmieniony przez - Cioś w dniu 2010-07-27 13:39:19

#76 chmurka-12

chmurka-12

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 56 postów

Napisano 27 lipiec 2010 - 20:53

Jaka jest różnica miedzy parapsychologią a odczuwaniem sił Boskich, nadprzyrodzonych.Zadalismy takie pytanie w szkole, ale wykładowca nie umial tego wytłumaczyć. Dziękuje za odpowiedz.

#77 Syphon86

Syphon86

    1

  • Members
  • PipPip
  • 26 postów

Napisano 28 lipiec 2010 - 11:07

Jaka jest różnica miedzy parapsychologią a odczuwaniem sił Boskich, nadprzyrodzonych

Nazwą? Myślisz że czyjekolwiek życie pozbawione jest nadprzyrodzonych, paranormalnych, boskich zdarzeń? Można tu w ogóle mówić o podziale?

Definicje to najgroźniejsza broń przeciwko ludziom.

#78 kasownick

kasownick

    on

  • Members
  • PipPipPip
  • 17218 postów

Napisano 28 lipiec 2010 - 11:49

Jak powiedział Walter Russel, pozornie skomplikowana rzeczywistość przypomina kalejdoskop.

po zażyciu jakiego ziela?
rzeczywistość jest prosta, ale nie dlatego,że przypomina kalejdoskop.I owszem ,nie trzeba niczego ćpać,żeby taką rzeczywistość [w formie kalejdoskopu, który opisał nexbengui [czy jakośtak]], więc żeby taką rzeczywistość zdiagnozować jako formę postrzegania jej przez umysły, które są jak "rozbita filiżanka", cały świat dla takich form bytu wydaje się być wyłącznie próbami rekonstrukcji zbudowanymi na domysłach.
świat jest spójny, prosty i przejrzysty.


omnis moriar


#79 hulio

hulio

    1

  • Members
  • Pip
  • 0 postów

Napisano 28 lipiec 2010 - 11:50

Heh, czy wg was każdy ma szanse na olśnienie, przebudzenie, oświecenie, prawdziwe poznanie?

Wg was wszyscy są równi i mają równe szanse na "zdobycie" wszechświata?


czy równe? wydaje mi sie ze nie, z mojej perspektywy tez nie wszyscy są równi.

Są różni ludzie, różne charaktery, osobowości, temperamenty i niektóre, że sie tak wyraze systemy proponują "drogi" dostosowane do konkretnych typów osobowości.

Byli też uważający się za przebudzonych oraz uważani przez innych za przebudzonych, którzy twierdzili, że człowiek nie jest ciałem ani umysłem ani osobą i proponowali metody jakby z pominięciem faktu isntnienia różnych rodzajów osobowości, różnych bagażów doświadczeń.

#80 Syphon86

Syphon86

    1

  • Members
  • PipPip
  • 26 postów

Napisano 28 lipiec 2010 - 12:10

Swojego czasu bawiłem się w specyfiki sprawiające że człowiek siłowo "budzi się", siłowo widzi rzeczy paranormalne, doświadcza telepatii, oderwania EGO i całej serii parapsychicznych dupereli.

Zrobiłem to bo chciałem mieć dowód że to nie są bajki, dziś już nie potrzebuje żadnych substancji, a tylko fali emocji.

Fale uczuć i emocji tak silnych że mało cię nie rozerwą na strzępy skutkują tym samym co wpierdzielenie sporej dawki grzybów halucynogennych.

Skąd te uczucia i emocje? A no właśnie tu problem, każdy ma swoje źródło uczuć i tych emocji.

Dlatego zadałem pytanie nt. równości. Nie każdy będzie w stanie wyzwolić te emocje, zabulgotać tak swoją gospodarkę hormonalną by stał się cud.

Zwykle są to głęboko ukryte problemy, marzenia, braki lub dostatki. Coś czego boimy się jak ognia.

Niektórzy nigdy tego strachu nie zwalczą, dlatego nie wszystkim jest dane spotkać się z nieskończonością pozostając przy życiu. Równość to zabawne słowo.

#81 chmurka-12

chmurka-12

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 56 postów

Napisano 28 lipiec 2010 - 18:57

Zycie na ziemi jest takie jak w mózgu, wszystko ze wszystkim jest polaczone, przekaz neuronow,np mieszkasz w krakowie a myslą jesteś wszedzie nawet w najodleglejszym kosmosie, energia myśli- elektryka życia.Dziwie się tylko że wielkcy naukowcy tego nie chcą akceptowac,to jest dla mnie nie zrozumiałe. Bo nawet gdy spisz to fale mózgowe gdzies tam daleko zwiedzają świat a tobie się to śni.Tylko nie każdy człowiek o tym wie,bo jest może mniej wrażliwy na impulsy elektryczne. Człowiek od zwierzat tym się rożni że jest wyrachowany, czasami jest aniolem czasem szatanem znam takich osobiście.

#82 chmurka-12

chmurka-12

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 56 postów

Napisano 28 lipiec 2010 - 19:07

Na tej podstawie czyli odczuć powstally wszystkie religie. Jezeli nazwaly to Bogiem to dobrze,bo zli ludzie mogą sie z tego powodu troche poprawić. Boga nie można sie nauczyć, trzeba to odczuć na wlasnej skorze, czasami to trwa dziesiątki lat. Być może jest duch kosmosu, ale my tego nigdy do końca nie poznamy i może dobrze, bo nie wiedzielibyśmy jak sie zachować.

#83 kasownick

kasownick

    on

  • Members
  • PipPipPip
  • 17218 postów

Napisano 29 lipiec 2010 - 10:13

Swojego czasu bawiłem się w specyfiki sprawiające że człowiek siłowo "budzi się", siłowo widzi rzeczy paranormalne, doświadcza telepatii, oderwania EGO i całej serii parapsychicznych dupereli.

Zrobiłem to bo chciałem mieć dowód że to nie są bajki, dziś już nie potrzebuje żadnych substancji, a tylko fali emocji.


zażywanie nie prowadzi do żadnego oświecenia- po prostu umysł ulega destrukcji, rozbiciu [stąd pozorne podobieństwo z mechanicznym zaburzeniem postrzegania po wypadku czy innym uderzeniu w głowę].Doświadczenia paranormalności nie są niczym innym, jak zaburzeniami postrzegania- umysł zazwyczaj dąży do samouleczenia, czyli uzdrowienia postrzegania.Co prawda niektóre uszkodzenia są zbyt poważne, lub pacjentom taki stan rzeczy odpowiada do tego stopnia, że wolą pozostać w urojeniach- świat zewnętrzny postrzega takie stany jako chorobę psychiczną.

NanBeiDaxi nie propaguj narkomani, bo co najwyżej udowodnisz,że masz od tego sraczkę zamiast mózgu.

Zmieniony przez - kasownick w dniu 2010-07-29 11:17:00

omnis moriar


#84 NanBeiDaXi

NanBeiDaXi

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1203 postów

Napisano 29 lipiec 2010 - 10:57

Kasownick

zdążyłeś przeczytać mój post zanim go Fallout skasował? Tam ci napisałem w słusznych słowach kim jesteś i co myślę o przekręcaniu przez ciebie mojego nicku w poprzednim twoim poście.

Co do twojego powyższego postu, cytujesz w kursywie nie moją wypowiedź (albo wręcz jest to twoja wypowiedź, wtedy jest błąd z użyciem kursywy) a pod spodem wypowiadasz się do mnie. Jest to czyste wprowadzanie w błąd i manupulacja ktoś może pomyśleć, że mnie cytujesz - za które należy ci się ban (za chamskie przekręcanie czyichś nicków zresztą też ci się należy).

Twoich żenujących wywodów nawet nie komentuję, do takich poziomów się nie zniżam.

Zmieniony przez - NanBeiDaXi w dniu 2010-07-29 12:02:42

#85 kasownick

kasownick

    on

  • Members
  • PipPipPip
  • 17218 postów

Napisano 29 lipiec 2010 - 11:59

ble

omnis moriar


#86 chmurka-12

chmurka-12

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 56 postów

Napisano 29 lipiec 2010 - 15:17

Zjawisko parapsychologii istnieje naprawde,przecież wszyscy mamy tel. komorkowe i inne nosniki niewidzialnych fal, ale one są. Kopernika też chcieli spalic na stosie za rzekome herezje, docenili go za kilka wieków, nikt mu wczesniej nie pomogł rozwijac swoich zdolności, teraz o nim wszyscy pieją, budują pomniki zbierają rozne karteluszki i zapiski. Róbcie to samo,geniusze, odkrywcy, mysliciele,róbcie zapiski. Ja wole sobie leżeć pod gruszą.....

#87 NanBeiDaXi

NanBeiDaXi

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1203 postów

Napisano 29 lipiec 2010 - 19:26

Chmurka, dziecko, a kto niby chciał spalić na stosie Kopernika? Coś Ci się z kimś pomyliło?


Nie dziw się, że nikt tu nie chce dyskutować z dziewczynką w wieku szkolnym, która sama nie jest w stanie znaleźć słownikowej definicji terminu "parapsychologia" i bzdurzy coś w tym kontekście o telefonach komórkowych.

#88 Fallout152 Godzilla152

Fallout152 Godzilla152

    capo di tótti capi

  • Moderators
  • 777 postów
  • LocationPonyville152

Napisano 29 lipiec 2010 - 20:16

NanBeiDaXi i kasownick wolałbym żebyście zaprzestali osobistych wycieczek.

Zmieniony przez - fallout152 w dniu 2010-07-29 21:18:01

t2742732_jqicu.gif


#89 chmurka-12

chmurka-12

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 56 postów

Napisano 29 lipiec 2010 - 20:41

Z dziewczynką? Ja jestem już prababcią, wszystkiego w życiu nauczylam sie sama. A co nauka i mlodość się zawstydzila? a slyszales o falach elektromagnetycznych, a słyszales o przywróceniu do życia serca za pomocą prądu elektrycznego? Dziekuje za dyskusje, można ją prowadzić tylko z równym sobie.Pozdrawiam

#90 kasownick

kasownick

    on

  • Members
  • PipPipPip
  • 17218 postów

Napisano 02 wrzesień 2010 - 09:56

uwierzcie w Boga, Bóg wam wybaczy.

omnis moriar


#91 Guest_Ambient_*

Guest_Ambient_*
  • Guests

Napisano 02 wrzesień 2010 - 19:24

Powtarzam słowa Spinozy.

Bóg to nie ktoś lecz to co jest.


#92 kasownick

kasownick

    on

  • Members
  • PipPipPip
  • 17218 postów

Napisano 06 wrzesień 2010 - 10:10

Powtórzę jeszcze raz słowa Jacusia;
Bóg to jest to, co jest,a to nie wyklucza zarówno bycia kimś,jak i czymś.
Najczęściej jednakże nie jest tym, co się ludziom kojarzy.

omnis moriar


#93 Guest_Ambient_*

Guest_Ambient_*
  • Guests

Napisano 07 wrzesień 2010 - 11:04

Bóg to jest to, co jest,a to nie wyklucza zarówno bycia kimś,jak i czymś.

Ty tez tak sadzisz?

#94 kasownick

kasownick

    on

  • Members
  • PipPipPip
  • 17218 postów

Napisano 07 wrzesień 2010 - 14:05

dokładnie.słowo w słowo zgadzam się z Jacusiem.
a ty,lepton,twierdzisz,że masz jakieś podstawy do określania czym lub kim Bóg jest, a czym nie jest oraz czymkolwiek, co z tym związane?Jesteś pewien,że w gestii ludzi jest nakładanie jakichkolwiek ograniczeń lub wymagań względem Boga?

omnis moriar


#95 Wiseone

Wiseone

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 88 postów

Napisano 07 wrzesień 2010 - 17:25

Widzisz Kain, z tego wybuchu musiałaby powstać przypadkowo tak skomplikowana nauka, jaką jest matematyka. Myślisz, że powstała? Powstała także fizyka i wszystkie jej pochodne. Dzisiaj niktórzy jej uczeni głowią się nad udowodnieniem tezy, że oto oni, tacy inteligentni powstali z przypadku. Z przypadku także powstały wszelkie odczucia i zmysły. To przypadek przecież, że oko ludzkie jest doskonalsze od najlepszego komputera na świecie. To przypadek wreszcie, że ludzki umysł jest tak skomplikowany, że w zasadzie nie znamy do końca jego złożoności. I tak dalej

A czy przypadkiem Twoj bog nie wzial sie przypadkiem z niczego ? Jesli jednak zakladasz ze wzial sie nie z przypadku ale ktos go tak doskonalego zrobil to skad sie zwial ten ktos ? A jesli twierdzisz ze bog byl zawsze to dlaczego odrzucasz istnienia od zawsze regol ktore tworza roze bez udzialu boga ?

#96 Guest_Ambient_*

Guest_Ambient_*
  • Guests

Napisano 07 wrzesień 2010 - 18:41

dokładnie.słowo w słowo zgadzam się z Jacusiem.
Jesteś niezwykle śmiały.
a ty,lepton,twierdzisz,że masz jakieś podstawy do określania czym lub kim Bóg jest, a czym


Owszem mam i to bardzo poważne ale nie czas i nie pora bym o tym pisał.
Nie doszedłem JESZCZE w SWOICH dedukcjach podkreślam SWOICH dedukcjach,jego istnienia więc na razie nic nie mogę powiedzieć, ale może się to zmienić.
Tak naprawdę to wątpię w to że istnieje starzec na tronie i osądza dobrych i złych, wątpie również w istnienie neutralnego Boga równań kwantowych.

Nie istnieje żaden główny szef na najwyższym stanowisku, istnieje tylko wszelki byt który może( jeśli ktoś chce) nosić nazwę Bóg.

Przede wszystkim by cokolwiek powiedzieć na temat istnienia Boga, potrzebna jest jego precyzyjna definicja.

Twoja wiara o tym że Bóg jest jednocześnie osobą i światem wcale nie jest taka zła.


#97 kasownick

kasownick

    on

  • Members
  • PipPipPip
  • 17218 postów

Napisano 08 wrzesień 2010 - 11:02

nie jest potrzebna żadna definicja- to wszystko jest bardzo proste- Bogiem okazuje się być lub nie coś/ktoś w zależności od intencji z jakimi się podchodzi.
Ciekawość nie jest pozytywną intencją w tej bajce- i nie poznasz Boga, jak pokazuje historia świata chcąc zaspokoić próżną ciekawość.To co znajdziesz, jak mawia Jacuś, nigdy nie zaspokoi twojej ciekawości.a starzec to zapewne taka metafora z bajek przypisująca starości mądrość, co nie jest zgodne z rzeczywistością- nie każdy starzec to mędrzec ;)

Nie istnieje żaden główny szef na najwyższym stanowisku, istnieje tylko wszelki byt który może( jeśli ktoś chce) nosić nazwę Bóg.

nie istnieje? to dlaczego każdy z ludzi, który chce przypisać sobie pierwsze miejsce popada w obłęd,paranoje i inne szaleństwa? Gdyby nie istniał, capo di tutti capi nie byłoby żadnego zagrożenia dla samozwańców.





omnis moriar


#98 Groszek(GN)

Groszek(GN)

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 95 postów

Napisano 25 kwiecień 2017 - 14:27

No to napiszę wam abaforę; jest to sentencja logiczna przeciwstawna. Później przedstawię wam co trzeba dodać do organów mózgu aby już wiedzieć, że Bóg istnieje. Wtedy wasz mózg mówi wam w myślach ty to wiesz, ty wiesz że On jest, że Bóg istnieje, oto to:


Rzecz z punktu widzenia filozoficznego nie myśli. Jako, że ja myślę; świadczy to o tym, że musiała być pierwotna przyczyna która myślała i nadała mi tą właściwość i ta pierwotna przyczyna to nie rzecz lecz istota; gdyż rzecz nie ma właściwości myślenia. Myślę; więc Bóg istnieje.

 

Te trzy zdania trzeba dodać do dwóch organów mózgu, mianowicie do organu wiary i do organu wiedzy; robi się to słowami:(Trzeba dźwięcznie powiedzieć)

 

1. Ośrodek Wiary chcę abyś dodał do siebie informację: Dowód na istnienie Boga:
Rzecz z punktu widzenia filozoficznego nie myśli. Jako, że ja myślę; świadczy to o tym, że musiała być pierwotna przyczyna która myślała i nadała mi tą właściwość i ta pierwotna przyczyna to nie rzecz lecz istota; gdyż rzecz nie ma właściwości myślenia. Myślę; więc Bóg istnieje.

2. Ośrodek Wiedzy chcę abyś dodał do siebie informację: Dowód na istnienie Boga:
Rzecz z punktu widzenia filozoficznego nie myśli. Jako, że ja myślę; świadczy to o tym, że musiała być pierwotna przyczyna która myślała i nadała mi tą właściwość i ta pierwotna przyczyna to nie rzecz lecz istota; gdyż rzecz nie ma właściwości myślenia. Myślę; więc Bóg istnieje.

 

I tyle ;] powodzenia. Ja już wiem, że Bóg istnieje.

mozg.jpg?w=840

names-of-god.jpg?w=840

Przedstawiam wam informację która po dodaniu do dwóch Ośrodków Umysłu (Ośrodka Wiary, Ośrodka Wiedzy) staje się dowodem na istnienie Bogów, oto ta informacja:

 

Dowód na istnienie Bogów:

Rzecz z punktu widzenia filozoficznego nie myśli. Jako, że ja myślę; świadczy to o tym, że musiała być pierwotna przyczyna która myślała i nadała mi tą właściwość i ta pierwotna przyczyna to nie rzecz lecz istota; gdyż rzecz nie ma właściwości myślenia. Myślę; więc Bóg istnieje. Bogów mogło być więcej gdyż Pierwotna Przyczyna poszerzyła swój nieskończony zakres materialny o nową Materię, a jako, że jest świat to wiadomo, że napewno dodał Bogów którzy mieli swoje światy gdyż Jego wielkość jest nieskończona i musiał mieć wielki plan. Bogów jest Sto decyliardów czterysta tysięcy dwieście dwudziestu czterech; w naszej lini jest dwudziestu jeden Bogów licząc od Pierwotnej Przyczyny. Nasz świat stworzyło dwudziestu jeden Bogów z naszej lini i ich imiona wymieniając od Pierwotnej Przyczyny to: Esentius, Ajaks, Agwodyn, Afrodyt, Hiperion, Atlant, Hiperion, Ajaks, Afrodyt, Agwodyn, Orientus, Ajaks, Feniks, Afrodyt, Hiperius, Atlant, Pomyx, Karaktus, Madgustav, Agwodyn, Yahwe.

 

Teraz przedstawię wam w dwóch punktach co trzeba zrobić aby mózg poznał, że Bogowie są, oto to (trzeba dźwięcznie powiedzieć zwracając się do odpowiednich organów; tych o których mowa):

 

1. Ośrodek Wiary chcę abyś dodał do siebie informację:

Dowód na istnienie Bogów:

Rzecz z punktu widzenia filozoficznego nie myśli. Jako, że ja myślę; świadczy to o tym, że musiała być pierwotna przyczyna która myślała i nadała mi tą właściwość i ta pierwotna przyczyna to nie rzecz lecz istota; gdyż rzecz nie ma właściwości myślenia. Myślę; więc Bóg istnieje. Bogów mogło być więcej gdyż Pierwotna Przyczyna poszerzyła swój nieskończony zakres materialny o nową Materię, a jako, że jest świat to wiadomo, że napewno dodał Bogów którzy mieli swoje światy gdyż Jego wielkość jest nieskończona i musiał mieć wielki plan. Bogów jest Sto decyliardów czterysta tysięcy dwieście dwudziestu czterech; w naszej lini jest dwudziestu jeden Bogów licząc od Pierwotnej Przyczyny. Nasz świat stworzyło dwudziestu jeden Bogów z naszej lini i ich imiona wymieniając od Pierwotnej Przyczyny to: Esentius, Ajaks, Agwodyn, Afrodyt, Hiperion, Atlant, Hiperion, Ajaks, Afrodyt, Agwodyn, Orientus, Ajaks, Feniks, Afrodyt, Hiperius, Atlant, Pomyx, Karaktus, Madgustav, Agwodyn, Yahwe.

 

2. Ośrodek Wiedzy chcę abyś dodał do siebie informację:

Dowód na istnienie Bogów:

Rzecz z punktu widzenia filozoficznego nie myśli. Jako, że ja myślę; świadczy to o tym, że musiała być pierwotna przyczyna która myślała i nadała mi tą właściwość i ta pierwotna przyczyna to nie rzecz lecz istota; gdyż rzecz nie ma właściwości myślenia. Myślę; więc Bóg istnieje. Bogów mogło być więcej gdyż Pierwotna Przyczyna poszerzyła swój nieskończony zakres materialny o nową Materię, a jako, że jest świat to wiadomo, że napewno dodał Bogów którzy mieli swoje światy gdyż Jego wielkość jest nieskończona i musiał mieć wielki plan. Bogów jest Sto decyliardów czterysta tysięcy dwieście dwudziestu czterech; w naszej lini jest dwudziestu jeden Bogów licząc od Pierwotnej Przyczyny. Nasz świat stworzyło dwudziestu jeden Bogów z naszej lini i ich imiona wymieniając od Pierwotnej Przyczyny to: Esentius, Ajaks, Agwodyn, Afrodyt, Hiperion, Atlant, Hiperion, Ajaks, Afrodyt, Agwodyn, Orientus, Ajaks, Feniks, Afrodyt, Hiperius, Atlant, Pomyx, Karaktus, Madgustav, Agwodyn, Yahwe.

 

I tyle ;] powodzenia. Ja już wiem, że Bogowie istnieją.

mozg.jpg?w=840

garden-of-the-gods.jpg?w=840



#99 kasownick

kasownick

    on

  • Members
  • PipPipPip
  • 17218 postów

Napisano 10 czerwiec 2017 - 12:17


Jako, że ja myślę; świadczy to o tym, że musiała być pierwotna przyczyna która myślała i nadała mi tą właściwość i ta pierwotna przyczyna to nie rzecz lecz istota; gdyż rzecz nie ma właściwości myślenia. Myślę; więc Bóg istnieje.

 

nie jest to dowód na istnienie bogów,czy Boga,ale i owszem..istniała jakaś pierwotna przyczyna myślenia,ale niekoniecznie owa przyczyna nadała komukolwiek ową właściwość - z księgi rodzaju wynika,iż było inaczej ;

 


Ulepiwszy z gleby wszelkie zwierzęta lądowe i wszelkie ptaki powietrzne, Pan Bóg przyprowadził je do mężczyzny, aby przekonać się, jaką on da im nazwę.

 

wskazuje to,iż ów bóg pozostawił w gestii człowieka określanie co jest czym. [nazwa w tym kontekście kojarzy się z nadawaniem znaczenia,a nie wyróżnianiem]


omnis moriar


#100 Groszek(GN)

Groszek(GN)

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 95 postów

Napisano 11 październik 2017 - 16:41

Przedstawię abaforę; jest to sentencja logiczna przeciwstawna. Później przedstawię; co trzeba dodać do organów mózgu; aby już wiedzieć, że Bóg istnieje: wtedy wasz mózg pozna, że Bóg istnieje, oto to:
Rzecz z punktu widzenia filozoficznego nie myśli; gdyż nie ma władzy; a więc rzecz nie mogła być przyczyną stworzenia; i nie mogła być pierwsza. Jako, że ja myślę; świadczy to o tym, że musiała być pierwotna przyczyna która myślała i nadała mi tą właściwość i ta pierwotna przyczyna to nie rzecz lecz istota. Myślę; więc Bóg istnieje.

Te trzy zdania trzeba dodać do dwóch organów mózgu, mianowicie do organu wiary i do organu wiedzy; robi się to słowami (Trzeba dźwięcznie powiedzieć.):

1. Ośrodek Wiary chcę abyś dodał do siebie informację:

Dowód na istnienie Boga:
Rzecz z punktu widzenia filozoficznego nie myśli; gdyż nie ma władzy; a więc rzecz nie mogła być przyczyną stworzenia; i nie mogła być pierwsza. Jako, że ja myślę; świadczy to o tym, że musiała być pierwotna przyczyna która myślała i nadała mi tą właściwość i ta pierwotna przyczyna to nie rzecz lecz istota. Myślę; więc Bóg istnieje.

2. Ośrodek Wiedzy chcę abyś dodał do siebie informację:

Dowód na istnienie Boga:
Rzecz z punktu widzenia filozoficznego nie myśli; gdyż nie ma władzy; a więc rzecz nie mogła być przyczyną stworzenia; i nie mogła być pierwsza. Jako, że ja myślę; świadczy to o tym, że musiała być pierwotna przyczyna która myślała i nadała mi tą właściwość i ta pierwotna przyczyna to nie rzecz lecz istota. Myślę; więc Bóg istnieje.

 

27.09.2017r.

I tyle ;] powodzenia. Ja już wiem, że Bóg istnieje.

mozg.jpg?w=840

names-of-god.jpg?w=840

Przedstawiam wam informację która po dodaniu do dwóch Ośrodków Umysłu (Ośrodka Wiary, Ośrodka Wiedzy) staje się dowodem na istnienie Bogów, oto ta informacja:

Dowód na istnienie Bogów:

Rzecz z punktu widzenia filozoficznego nie myśli; gdyż nie ma władzy; a więc rzecz nie mogła być przyczyną stworzenia; i nie mogła być pierwsza. Jako, że ja myślę; świadczy to o tym, że musiała być pierwotna przyczyna która myślała i nadała mi tą właściwość i ta pierwotna przyczyna to nie rzecz lecz istota. Myślę; więc Bóg istnieje. Bogów mogło być więcej gdyż Pierwotna Przyczyna poszerzyła swój nieskończony zakres materialny o nową Materię; a Pierwszy Bóg był Duchem który siebie nie poszerzał; gdyż był doskonały i pierwszy; więc nie potrzebne mu było ubogacanie swojej natury; a jako, że jest świat to wiadomo, że napewno dodał Bogów którzy mieli swoje światy.

 

Teraz przedstawię wam w dwóch punktach co trzeba zrobić aby mózg poznał, że Bogowie są, oto to (trzeba dźwięcznie powiedzieć zwracając się do odpowiednich organów; tych o których mowa):

1. Ośrodek Wiary chcę abyś dodał do siebie informację:

Dowód na istnienie Bogów:

Rzecz z punktu widzenia filozoficznego nie myśli; gdyż nie ma władzy; a więc rzecz nie mogła być przyczyną stworzenia; i nie mogła być pierwsza. Jako, że ja myślę; świadczy to o tym, że musiała być pierwotna przyczyna która myślała i nadała mi tą właściwość i ta pierwotna przyczyna to nie rzecz lecz istota. Myślę; więc Bóg istnieje. Bogów mogło być więcej gdyż Pierwotna Przyczyna poszerzyła swój nieskończony zakres materialny o nową Materię; a Pierwszy Bóg był Duchem który siebie nie poszerzał; gdyż był doskonały i pierwszy; więc nie potrzebne mu było ubogacanie swojej natury; a jako, że jest świat to wiadomo, że napewno dodał Bogów którzy mieli swoje światy.

2. Ośrodek Wiedzy chcę abyś dodał do siebie informację:

Dowód na istnienie Bogów:

Rzecz z punktu widzenia filozoficznego nie myśli; gdyż nie ma władzy; a więc rzecz nie mogła być przyczyną stworzenia; i nie mogła być pierwsza. Jako, że ja myślę; świadczy to o tym, że musiała być pierwotna przyczyna która myślała i nadała mi tą właściwość i ta pierwotna przyczyna to nie rzecz lecz istota. Myślę; więc Bóg istnieje. Bogów mogło być więcej gdyż Pierwotna Przyczyna poszerzyła swój nieskończony zakres materialny o nową Materię; a Pierwszy Bóg był Duchem który siebie nie poszerzał; gdyż był doskonały i pierwszy; więc nie potrzebne mu było ubogacanie swojej natury; a jako, że jest świat to wiadomo, że napewno dodał Bogów którzy mieli swoje światy.

 

27.09.2017r.

I tyle ;] powodzenia. Ja już wiem, że Bogowie istnieją.

mozg.jpg?w=840

garden-of-the-gods.jpg?w=684&h=385

 

 

autor: Łukasz Marek Krzysztof Amargazel Amalgatel Arcysoniasz Amor… Grochowski






Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych


Pozycjonowanie strony: Virtual Development