Skocz do zawartości




Zdjęcie

sens śmierci Jezusa Chrystusa?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
54 odpowiedzi w tym temacie

#1 Mariusz_1979

Mariusz_1979

    RIP KFD

  • Members
  • PipPipPip
  • 7227 postów

Napisano 16 grudzień 2012 - 21:15

od pewnego czasu zastanawia mnie pytanie o sens śmierci Jezusa Chrystura.

mówi się że Jezus umarł za nasze grzechy - w takim razie dlaczego nadal jesteśmy zagrożeni piekłem? co dało to że umarł za nasze grzechy?

jeśli umarł za nasze grzechy to kogo jego śmierć miała przebłagać? Szatana? Boga? bo jeśli Boga to tak jakbym kupił sobie psa i go kopał żeby się lepiej poczuć
jeśli miało to przebłagać inną istotę to znaczy że Bóg wcale nie rządzi światem - więc kto?

poza tym wysyłanie człowieka na śmierć przez cierpienie podchodzi mi pod barbarzyńskie zwyczaje składania w ofierze zwierząt i ludzi

jeszcze kilka inych kwestii mi się nasuwa: dlaczego istota tak doskonała jak Bóg chce żeby takie robactwo jak człowiek codziennie wieczorem klepało pacierz i go czciło? mam syna i jakoś się po nim nie spodziewam żeby bił przede mną pokłony. ze strony istoty doskonałej jest to zadufanie w sobie i egocentryzm plus szukanie uwagi - a to są cechy istoty niedoskonałej.

i tu układanka zaczyna się rozsypywać. oczywiście można napisać że niezbadane są wyroki Boskie - dobre tłumaczenie na wszystko, ale ....

nigdy bym się nad tym nie zastanawiał i ślepo bym w to wierzył gdyby nie zachłanność kleru i watykanu na kasę (oczywiście można powiedzieć że szatan jest wszędzie i mnie testuje itp). poczytałem historię kk i jest to najbardziej zbrodnicza sekta na ziemi (poza tym religie są obok pieniądza najczęstrzą przyczyną wojen). przypuszczam że tylko przez stalina ucierpiało więcej ludzi niż przez ich krzewienie wiary. dla przypomnienia to jak we wczesnym średniowieczu NA SIŁĘ wprowadzało się religię o dobrym Panu Bogu , a kto nie chciał uwierzyć przeżywał tortury na które normalny zdrowy człowiek nie mógłby nawet patrzeć. gdyby nie mord i gwałt to religia ta nie przetrwałaby nawet 200 lat, i tu nasuwa się pytanie: czy to Bóg jest potrzebny dla człowieka czy człowiek dla Boga?

wierzę w istnienie istoty Bożej ale nie wierzę w żadną religię która wprowadzona była na siłę i pod przymusem, tak samo nie wierzę w to że istota ta chce żebym codziennie klepał na kolanach stałą formułkę albo biegł z portwelem w niedzielę do kościoła.
dziś widzę jak kler wydziera majątek od państwa, wydziera kasę od ludzi. przez setki lat wmawiali ludziom bajki, straszyli piekłem, wykluczali niedowiarków społecznie, rządzili się, zdobywali majątki, jawnie namawiali albo dawali ciche przyzwolenie na walkę z niewiernymi, na palenie czarownic na stosie (niech mi nikt nie pisze że nie namawiali, bo ksiądz w średniowieczu był jak wcielenie Boga więc się ciemny lud go slłuchał). to wszystko przekonało mnie że religia ta była wymyślona tylko dla kasy i władzy - Bogu pieniądzie i nieruchomości nie są do niczego potrzebne, więc komu i po co?.
dziś większość ludzi boi się dojść do takich wniosków bo co jeśli pulchny pan w sukience który całe życie żerował na ludzkiej naiwności ma rację i po drugiej stronie czeka czerwona rogata postać przy gotującym się kotle smoły? gdyby kler wierzył w to czego sam uczy to by się tak nie zachowywał. gdyby papierz wierzył to zamiast jeździć zakrytym autem opancerzonym jeździłby kabrioletem na zasadzie "niech się dzieje wola nieba"
oczywiście nie twierdzę że każdy ksiądz jest zły, ale sporo jest takich dla których liczy się tylko kasa i podsłuszeństwo parafian

zapraszam do dyskusji, ale tylko kulturalnej. na wyzwiska ludzi którzy nie mają argumentów i tylko bluzgają nie będę reagował



Zmieniony przez - Mariusz_1979 w dniu 2012-12-16 21:37:57

#2 Mariusz_1979

Mariusz_1979

    RIP KFD

  • Members
  • PipPipPip
  • 7227 postów

Napisano 16 grudzień 2012 - 21:58

tak przemyślałem sprawę, może niech moderator to usunie, bo nie chcę razić cudzych uczuć religijnych, chodziło mi tylko o dyskusję.


Zmieniony przez - Mariusz_1979 w dniu 2012-12-16 21:58:31

#3 metody11

metody11

    1

  • Members
  • PipPip
  • 16 postów

Napisano 16 grudzień 2012 - 22:34

Mariusz_1979, sam widzisz, że to się kupy nie trzyma, bo jest kupą. Ja wiem i nie tylko, że jest Bóg Urojony po to by trzymać masy za pewną część twarzy i wyzyskiwać ich z powodu ciemnoty i naiwności. A że chodzi tylko o kasę to widać na każdym kroku. Piszesz, że są i dobrzy księża to nie jest prawdą, ponieważ służą całej tej mafii. Jednak trzeba przyznać, że teraz owieczki same dają się doić, ponieważ średniowiecze minęło i kler nie ma już takiej okrutnej władzy. Ja myślę, że tu nie ma, co dyskutować, bo dla jednych wiara zawsze będzie wszystkim dla drugich zawsze będzie niczym i to bez względu na to czy to będzie Jezusek czy Franek z Szamotuł, z tą różnicą, że ci drudzy nie będą na siłę uszczęśliwiać tych pierwszych. A ci pierwsi zawsze będą straszyć siebie i innych swoim urojeniem. Z nikim nie trzeba walczyć a wszystkie wiary traktować jak folklor i jak jest wesele to się idzie do kościółka posłuchać dyrdymałków i na ucztę i tak z każdą imprezą przecież to tylko tradycja. Nie ma, co łamać moherowych beretów z powodu wiary np. Kościoła Wiecznej Wilgoci. Przecież każda wiara mówi i uczy o tolerancji, miłości, wybaczaniu a wyznawcą się świecą oczka na czerwono jak atakują. W czasach, gdy ponoć Jezus żył to takich cudotwórców było pełno i wcześniej też, więc to są bajki wymyślone jak ta cała wiara zlepiona z opisów dużo wcześniejszych wierzeń. Tylko, że trzeba się otworzyć na wiedze a się zrozumie i nie będzie się robiło z siebie błazna. Apoloniusz z Tiany opisany w około 90 lat po rzekomej śmierci Jezusa jako większy cudotwórca, któremu nawet chciano nadać tytuł Boga jednak on się nie uważał za tak doskonałą istotę a Jezus jest opisany jako rzezimieszek otaczający się prostakami. W sieci mimo cenzury kk. jest dużo materiałów źródłowych, z których wynika, że ta cała wiara kk. była udoskonalana przez wieki a dziś to już misterium ociekające złotem głupców.

#4 audiofil

audiofil

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 16 grudzień 2012 - 23:13

Mariusz_1979 jednak nie wyjechałeś w te góry w Szkocji czy gdzie tam miałeś jechać?

#5 Świadomy

Świadomy

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 53 postów

Napisano 17 grudzień 2012 - 19:52

Widzę, że ktoś tu myli Chrześcijaństwo z kościołem katolickim.
Bóg dał nam Słowo Boże w postaci Biblii znanej też jako Pismo Święte, w której są zawarte jego prawa i to czego od nas oczekuje. Nie ma tam nic o odmawianiu paciorków i innych takich rzeczy.
Cała reszta już została wymyślona przez ludzi takich jak my, którzy stworzyli kościół wraz z różnymi doktrynami, w tym wieloma będącymi sprzecznymi w Piśmie Świętym. Bóg dał szatanowi pewien określony czas na panowanie na ziemi i on stara się to jak najlepiej wykorzystać. To jest walka o dusze i tak samo jak szatan nagradza za wierność jemu, tak samo i Bóg w odpowiedni sposób i odpowiednim czasie nagradza, że wierność jego naukom w Biblii.
W Biblii masz chociażby pełno spełnionych, spełniających się i czekających na wypełnienie proroctw i wiele innych dowodów na to, że to o czym mówi Biblia jest prawdziwe. Nie jest co prawda do końca dobrze z odpowiednimi przekładami na nasz język jak i inne z hebrajskiego, ale sens tego co tam jest z tego co wiem nie został wypaczony.

Nie ma dobrej religii, ale jest dobra wiara, którą jest prawdziwe chrześcijaństwo oparte na Słowie Bożym w Piśmie Świętym.

Zmieniony przez - Świadomy w dniu 2012-12-17 19:53:14

#6 metody11

metody11

    1

  • Members
  • PipPip
  • 16 postów

Napisano 17 grudzień 2012 - 21:16

Świadomy, jeśli dla Ciebie jest różnica po między ziemniakami a kartoflami to masz rację ja mylę się.

#7 Świadomy

Świadomy

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 53 postów

Napisano 17 grudzień 2012 - 21:50

W Biblii jest taki fragment:

"I nic dziwnego; wszak i szatan przybiera postać anioła światłości. Nic więc nadzwyczajnego, jeśli i słudzy jego przybierają postać sług sprawiedliwości" (2Kor.11:14-15)

Kościół rzymsko-katolicki stworzył katolicyzm, a nie chrześcijaństwo. Jakby tak nie było, to nie byłoby z chrześcijaństwa dwóch kolejnych odłamów prawosławia i protestantyzmu.

#8 Mariusz_1979

Mariusz_1979

    RIP KFD

  • Members
  • PipPipPip
  • 7227 postów

Napisano 17 grudzień 2012 - 23:02

Świadomy: Biblia sama się nie rozpowszechniała i była dana nie przez Boga a przez kk, była przez stulecia układana i zmieniana przez KK właśnie (nawet był czas że był zakaz jej czytania) a pierwsze rozłamy nastąpiły w 10-11 wieku i do tego czasu jedynie kk niósł i rozpowszechniał (przeważnie siłą bądź przez wpływy polityczne) tę religię.

audiofil: miałem jechać do Szkocji ale mi Fantomista napisał że koniec świata będzie w Lutym więc się nie spieszę

no to jeszcze jedno pytanie: czy wszyscy ludzie którzy żyli 10 tys lat temu trafią do piekła?
i jeszcze jedno: przez religiami monoteistycznymi były politeistyczne, np mitologia Grecka i Rzymska i okazało się że te religie to bajki. skąd wiesz że Chrześcijaństwo nie jest bajką? bo pan ksiądz tak mówi?
moim zdaniem strach został tak w ludziach zakorzeniony że niewielu odważa się sprzeciwić religii


#9 audiofil

audiofil

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 18 grudzień 2012 - 01:05

Proponuję trochę jednak poczytać biblię zanim się zacznie o niej dyskutować, bo scyzoryk się w kieszeni otwiera...
Wiara w Boga z bibli nie ma nic wspólnego z religią i od tego zacznijmy.
Co kogo obchodzi co mówi ksiądź, pastor czy inny mnich. Najważniejsze jest, że Bóg jest stwórcą kosmosu i stoi ponad nim a Jezus jest jego synem, pośrednikiem między Bogiem a nami. I tyle. Wszelkie dodawanki i odejmowani są bluźnierstwem. To jest wiedza potrzebna do rozpoczęcia nowego życia po śmierci czyli przejścia w stan duchowy. Jezus umarł na krzyżu aby zakończyć erę zakonu. Czyli to co w dalszym ciągu robi 99% zgromadzeń chrześcijańskich, katolickich, muzułmańskich... ETC. Trzepiąc regułki myślą, że Bóg to jakiś starzec podtrzymujący się drewnianą laską, a tak nie jest.

Zmieniony przez - audiofil w dniu 2012-12-18 01:22:00

#10 takitamse

takitamse

    mysikrólik

  • Members
  • PipPipPip
  • 1060 postów

Napisano 18 grudzień 2012 - 02:22

Kiedyś też się nad tym zastanawiałem.... Doszedłem do wniosku że Chrystus musiał umrzeć na krzyżu, aby człowiek przestał traktować Boga jako kogoś, kogo należy się jedynie bać. Jezus w swoim życiu okazywał wiele słabości, tracił panowanie nad sobą. Nawet na krzyżu zwątpił w samego siebie, czyli Boga. Jednak na końcu krzyknął "Ojcze w Twoje ręce oddaję ducha mego". Z tego wszystkiego płynie jedna, zresztą dokładnie taka sama jak z rozmowy z łotrem nauka : jak byś się nie pogubił,jak byś nie sp..lił wszystkiego w życiu, to jeśli tylko zdążysz prawdziwie i szczerze uwierzyć Bogu i w Boga- wygrałeś.


Zmieniony przez - takitamse w dniu 2012-12-18 02:25:57

#11 Siewcaplew

Siewcaplew

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 857 postów

Napisano 18 grudzień 2012 - 09:15

Dać się ukrzyżować, zabić za łamanie lokalnego tabu, to świadome samobójstwo, którego celebrowanie przynosi negatywne skutki. Zamiast gnębić ducha samobójcy pytając o sens jego śmierci lepiej zapytać o sens swojego życia

#12 Rumian

Rumian

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 36 postów

Napisano 18 grudzień 2012 - 11:31

Postaram się to przybliżyć tak jak to ja rozumiem.

Jeżeli nie uznajemy Biblii jako księgi objawionej to dalsza dyskusja jest w zasadzie zbędna. Śmierć Jezusa można wtedy oceniać z czysto politycznego punktu widzenia.

"Aleksander, Cezar, Charlemagne, i Ja zalozylismy imperia. Ale na czym
oparlismy dziela naszego geniuszu? Na sile.
Jezus Chrystus oparl swoje krolestwo na milosci; i dzisiaj miliony ludzi
oddalby za Niego zycie."

Napoleon Bonaparte


Jeżeli jednak uznamy Biblię za prawdę to odpowiedź nie jest już taka prosta.

Wiemy z tej księgi, że Bóg w przepaści swego miłosierdzia stworzył Świat ( Raj) w którym wszystko "było dobre". Ta fraza jest podkreślana wielokrotnie w Księdze Rodzaju. W dobrym świecie mogą istnieć tylko dobre rzeczy. Nie ma miejsca na zło. Nie ma miejsca na grzech.

Jak wiadomo " zapłatą za grzech jest śmierć" Ludzie którzy zgrzeszyli muszą umrzeć. Nie ma dla nich prawa do życia. Nie są dobrzy. Z Bogiem mogą obcować jedynie czyści.

Jednakże Bóg w miłosierdziu swoim postanowił dać jeszcze jedną szansę swojemu stworzeniu. Posłał swojego Syna który także jest Bogiem by umarł zamiast ludzi. Sam Bóg odkupił nasze grzechy bo tylko osoba bez winy uśmiercona mogła zmazać grzechy. Podkreślam wszystkie grzechy jakie zostały popełnione i będą popełnione.

Dlaczego taki sposób?

Bóg pokazuje, że człowiek jest wstanie żyć tak jak Jezus. Jednocześnie unaocznia człowiekowi, że da się żyć doskonale. Żył tak Jezus. Ponadto życie Jezusa było naznaczone pasmem cierpień, by nikt nie mógł powiedzieć że Bóg nie zna cierpienia, urodził się w biednej rodzinie by nikt nie mógł zarzucić, że miał lepiej niż większość. Pracował fizycznie. Ale rozwijał się też intelektualnie - był Rabbi.


#13 Świadomy

Świadomy

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 53 postów

Napisano 18 grudzień 2012 - 11:56

Chrześcijaństwo w początkach kościoła było na tyle rozpowszechnione, a wiedza i pamięć o tym jak bardzo były to prawdziwe wydarzenia wielka, że nawet jak już działał kościół katolicki to na pewno nic nie zmieniał w tekstach włączonych do Pisma Świętego. Co najwyżej mogli coś źle przetłumaczyć z hebrajskiego, ale w sumie to nie takie dziwne jak jedno słowo w hebrajskim potrafi mieć kilka znaczeń.

no to jeszcze jedno pytanie: czy wszyscy ludzie którzy żyli 10 tys lat temu trafią do piekła?


Ci którzy jak uważasz żyli 10 tys. lat temu, chociaż nie sądzę żeby tak stary był Świat, nie trafią do żadnego piekła. Jezus Chrystus dał nam wszystkim zbawienie od grzechów i życie wieczne, również tym którzy zmarli przed nim. Jezus tuż po swojej śmierci a przed zmartwychwstaniem zstąpił do krainy umarłych specjalnie żeby ich zbawić. Wielu świętych ze Starego Testamentu zmartwychwstało tuż po śmierci Jezusa. Mówi o tym ten fragment Pisma Świętego: "I pootwierały się grobowce, i ciała wielu świętych spoczywających w grobach zmartwychwstały"
- Mateusz 27:52

i jeszcze jedno: przez religiami monoteistycznymi były politeistyczne, np mitologia Grecka i Rzymska i okazało się że te religie to bajki. skąd wiesz że Chrześcijaństwo nie jest bajką? bo pan ksiądz tak mówi?


Chrześcijaństwo nie jest bajką jak tamte religie. Tamte religie są pogańskie, opierające się na kulcie fałszywym bożkom. Na to, że chrześcijaństwo nie jest bajką jest pełno dowodów. Myślę, że jednymi z lepszych są proroctwa biblijne, które są jedynymi, które się sprawdzają. Jest też pełno dowodów na "stworzenie" takie jak opisuje Biblia, a teorie ewolucjonistów nie mają zupełnie żadnych racjonalnych podstaw. Ewolucja jest narzędziem szatana używanym do zwiedzenia.

moim zdaniem strach został tak w ludziach zakorzeniony że niewielu odważa się sprzeciwić religii

A masz wrażenie, że ludzie tak się boją religii, że postępują zgodnie z naukami Jezusa zawartymi w Piśmie Świętym bo ja mam wręcz odwrotne wrażenie. Więc gdzie tu jest strach ?

#14 Świadomy

Świadomy

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 53 postów

Napisano 18 grudzień 2012 - 12:16

Rumian: Myślę, że Jezus czasem podkreślał, że on jest prawdą właśnie żebyśmy nie mieli co do tego wątpliwości. Więc mówił wprost:
"Odpowiedział Jezus: Królestwo moje nie jest z tego świata. Gdyby królestwo moje było z tego świata, słudzy moi biliby się, abym nie został wydany żydom. Teraz zaś królestwo moje nie jest stąd. Piłat zatem powiedział do Niego: A więc jesteś królem? / Odpowiedział Jezus: / Tak, jestem królem. Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie. Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu"
- Jan 18:36-37

czy też:
Jezus powiedział: Ja jestem Drogą, Prawdą i Życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie.


#15 Mariusz_1979

Mariusz_1979

    RIP KFD

  • Members
  • PipPipPip
  • 7227 postów

Napisano 18 grudzień 2012 - 21:05

nikt nie odpowiedział z sensem na moje pytanie. przeczytajcie je jeszcze raz, bo błądzicie

#16 gkemilk

gkemilk

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 387 postów

Napisano 19 grudzień 2012 - 10:42

Chciałbym tylko zwrócić Twoją uwagę na to, ze nie można rozpatrywać śmierci Chrystusa jako zachcianki Boga w oderwaniu od całej historii narodu żydowskiego i tu jest problem. Trzeba zgłębić całe Pismo święte żeby coś zawyrokować o finale jakim była śmierć Chrystusa.

#17 gkemilk

gkemilk

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 387 postów

Napisano 19 grudzień 2012 - 10:49

I jeszcze jedno: kwestia pazerności kk nie może przekreślić Biblii i Boga. Biblia istnieje dużo dłużej niż kk.

#18 Świadomy

Świadomy

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 53 postów

Napisano 19 grudzień 2012 - 11:08

od pewnego czasu zastanawia mnie pytanie o sens śmierci Jezusa Chrystusa.

mówi się że Jezus umarł za nasze grzechy - w takim razie dlaczego nadal jesteśmy zagrożeni piekłem? co dało to że umarł za nasze grzechy?

jeśli umarł za nasze grzechy to kogo jego śmierć miała przebłagać? Szatana? Boga? bo jeśli Boga to tak jakbym kupił sobie psa i go kopał żeby się lepiej poczuć
jeśli miało to przebłagać inną istotę to znaczy że Bóg wcale nie rządzi światem - więc kto?

poza tym wysyłanie człowieka na śmierć przez cierpienie podchodzi mi pod barbarzyńskie zwyczaje składania w ofierze zwierząt i ludzi

jeszcze kilka innych kwestii mi się nasuwa: dlaczego istota tak doskonała jak Bóg chce żeby takie robactwo jak człowiek codziennie wieczorem klepało pacierz i go czciło? mam syna i jakoś się po nim nie spodziewam żeby bił przede mną pokłony. ze strony istoty doskonałej jest to zadufanie w sobie i egocentryzm plus szukanie uwagi - a to są cechy istoty niedoskonałej.


Śmierć Jezusa jak wiesz zwyciężyła grzech, śmierć i szatana. Myślę, że to właśnie tak jakby nasza dusza była uwięziona w ciemności, a dzięki zmartwychwstaniu Jezusa trafiła do lepszego Świata gdzieś w Królestwie Niebieskim,w którym nie musi cierpieć za grzechy, których się dopuściła, czekając na Sąd Boży, po którym okaże się jakie będzie jej miejsce w Królestwie Chrystusa, które nadejdzie po ostatecznym zniszczeniu przez Chrystusa rządów szatana, który poprzez kontrolę nad rządami i religiami ma dzisiaj władzę. Dlatego Biblia mówi "Zapłatą za grzech jest śmierć". Śmierć jest rezultatem grzechu i buntu przeciwko Bogu, co zostało zapoczątkowane przez Adama i Ewę.
Dzięki zbawieniu przez Jezusa mamy zapewnione życie wieczne.

Już żyjemy w okresie próby i ja nie widzę w tym nic złego, jeśli bóg w ten sposób testuje swoją wiarę na nas. Bóg daje nam swoje Słowo Boże w postaci Biblii, a jeśli ktoś woli uważać, że to co mówi kościół czy ksiądz jest od niego ważniejsze to po prostu popełnia wielki oczywisty błąd.

A dlaczego Jezus nas zbawił poprzez tak wielkie cierpienie ?
Dla mnie jest oczywiste, że skoro własnie umarł za coś tak straszne jak nasze grzechy musiało się to stać poprzez ogromne cierpienie Jezusa, Jezus musiał sie zgodzić na cierpienie żeby udowodnić ludziom, że mimo, że musi tak cierpieć nie odwrócił się od Boga i czuł, że robi słusznie. Co by było trudnego w zrobieniu tego bez cierpienia.

A co do pytania: [u]dlaczego istota tak doskonała jak Bóg chce żeby takie robactwo jak człowiek codziennie wieczorem klepało pacierz i go czciło?[/u]

To nic w Piśmie Świętym nie ma na temat tego żeby Bóg od nas oczekiwał jakiś paciorków czy czczenia go, więc Twoje pytanie nie ma sensu. Bardziej jest tak, że Jezus oczekuje od nas żebyśmy w niego wierzyli, czemu się nie dziwię skoro umarł za nasze grzechy.
Bez sensu byłoby gdybyśmy mieli jakieś ogromne pewne namacalne dowody na istnienie Boga, bo wtedy nie byłaby wogóle nam potrzebna wiara w niego bo byłoby to oczywiste. Dlatego Jezus tak bardzo podkreśla, żeby w niego wierzyć. On nie chce, żeby ludzie trzymali się Słowa Bożego jak jacyś niewolnicy mają pewność, że Bóg czy Chrystus istnieją bo bez przerwy widzą na to jakiś namacalny wielki dowód.
Myślę, że szatan ma teraz taką władzę, że i tak istniejące dowody stara się zdyskredytować czy też ukrywać przed Światem.

#19 Świadomy

Świadomy

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 53 postów

Napisano 19 grudzień 2012 - 11:20

Mariusz, może potrzebujesz jakiś filmów, do odpowiedzi na swoje wątpliwości.

Tu masz jeden z wielu.
Wrzucam ten, bo akurat jest dużo łatwo i jasnym językiem objaśnione.

Byli księża i zakonnice mówią dlaczego opuścili szeregi Rzymskiego Katolicyzmu, docierają przy tym do sedna kryzysu Kościoła Katolickiego, którym jest jawna sprzeczność katolickich doktryn z oczywistymi naukami Jezusa i apostołów zawartymi w Piśmie Świętym!





http://www.youtube.com/watch?v=M9hP7RrXEGg

http://www.youtube.com/watch?v=W03G7bk0QCc

http://www.youtube.com/watch?v=YJrLPDR4ZFo

#20 gkemilk

gkemilk

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 387 postów

Napisano 19 grudzień 2012 - 11:45

Odrzucenie Biblii i Boga nic jednemu ani drugiemu nie zaszkodzi. Natomiast człowiek, który będzie próbował istnieć bez tych atrybutów straci najwięcej a właściwie wszystko. Historia biblijna się zakończyła i nic nie wskazuje żeby ktoś chciał coś dodać lub ująć. Czekają nas jeszcze czasy ostateczne tutaj na ziemi i koniec historii czyli powtórne przyjście Chrystusa. Chyba że istnieją kosmici do czego usiłuje się ostatnio nas przekonać.

#21 Świadomy

Świadomy

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 53 postów

Napisano 19 grudzień 2012 - 12:08

gkemilk
Czemu napisałeś: "Chyba że istnieją kosmici do czego usiłuje się ostatnio nas przekonać."
Chyba, że co, bo niewiem.
Kosmici są tylko jednym z narzędzi zwiedzenia, są w rzeczywistości tworami demonicznymi, bądź też przejawem ukrywanych technologii.

Polecam Ci film:



#22 Mariusz_1979

Mariusz_1979

    RIP KFD

  • Members
  • PipPipPip
  • 7227 postów

Napisano 20 grudzień 2012 - 23:15

piszecie żeby nie mylić kk z chrześcijaństwem ale jakoś nikt nie odpowiedział mi na pytanie, co by się stało gdyby kk (który do 11go wieku był chyba jedynym, a jeśli nie jedynym to głównym "nosicielem" biblii.) gdyby nie ich mordy to o biblii byście czytali tak jak o mitologii greckiej.
poza tym widział ktoś z Was filmik jak się na żywca ucina głowę człowiekowi? ja niestety widziałem, widziałem to cierpienie, strach w oczach i żal że się życie kończy. a średniowiecze miało wymyślniejsze i znacznie dłuższe tortury w obronie krzyża. i gdyby nie taka obrona to jak pisałem wyżej o Biblii byście co najwyżej w szkole na języku Polskim poczytali.

no i jakoś nadal do mnie nie przemawia to że ktoś inny musiał za mnie cierpieć żeby mi było lepiej ale jak nie będę wierzył w coś czego na własne oczy nikt nigdy nie widział a rozpowszechniła chciwa na kase i władze organizacja to i tak spalę się w piekle. skoro Bóg nas stworzył na swoje podobieństwo to chyba normalne jest że nie wierzę w coś czego nikt nigdy na oczy nie widział?
ofiara z człowieka to barbarzyństwo i zabobon! dziś tak robią sataniści albo jakieś prymitywne plemiona

wierze że tradycji trzeba dochować, ochrzciłem nawet syna, ale zrobiłem to u angielskiego księdza który o pieniądzach słowem nie wspomniał i nie wymagał ode mnie c*** wie jakich kwitków i całowania go po dupie tak jak to wymaga polski ksiądz z mojej okolicy. obchodze Boże Narodzenie i Wielkanoc, ale traktuje to jako święta rodzinne a nie religijne.

wierze w to że trzeba być dobrym dla innych i nikomu nie szkodzić

i pytanie na koniec: czy są inne dowody poza Biblią które by potwierdzały że Jezus żył naprawdę? proszę o konkrety
i jeszcze jedno do świadków Jechowy: skoro twierdzicie że świat ma 6 tys lat to jak wytłumaczysz znajdywane kości np dinozaurów których wiek ocenia się na miliony lat? Biblia nei wspomina o takich zwierzętach. tylko nie piszcie że to szatan podrzucił żeby testować naszą wiarę

pozdrawiam

Zmieniony przez - Mariusz_1979 w dniu 2012-12-20 23:17:57

Zmieniony przez - Mariusz_1979 w dniu 2012-12-20 23:20:23

#23 Rumian

Rumian

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 36 postów

Napisano 21 grudzień 2012 - 00:34

Mariusz

Zaraz pewnie zaczniesz wyjeżdżać z inkwizycją i jej setkami tysięcy ofiar. Sorry ale w te bajki to chyba już nikt nie wierzy.

Widzisz Mariusz. Ofiara Jezusa nie odebrała Ci wolnej woli. Możesz odrzucić ten dar.

Co do Świąt, księży i chrztu syna, to chwalisz się czy żalisz?

Chciałeś poznać sens śmierci Jezusa. Został Ci on wyłożony. Dla człowieka wierzącego jest on do zrozumienia. Dla niewierzącego jest on absurdem.

Historyczność Jezusa jest faktem. Są inne źródła. Wiki się kłania. Nie wymienię z pamięci.

#24 gorus

gorus

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 219 postów

Napisano 21 grudzień 2012 - 02:00

czy są inne dowody poza Biblią które by potwierdzały że Jezus żył naprawdę?

Poza wieloma historycznymi dowodami chociażby w Koranie jest mowa o Jezusie.

Zmieniony przez - gorus w dniu 2012-12-21 02:02:34

#25 gkemilk

gkemilk

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 387 postów

Napisano 21 grudzień 2012 - 10:09

Do Mariusza.
Twoje pytanie o sens śmierci Chrystusa nie należy do najtrudniejszych jeśli chodzi o Biblię. Można tam znaleźć o wiele trudniejsze kwestie, na które nie ma jasnej i jednoznacznej odpowiedzi. Biblia to bezdenny ocean, którego pełne zgłębienie w ciągu jednego życia jest niemożliwe. Biblia jest ciągle odkrywana i pewnie taka pozostanie na zawsze.

#26 Świadomy

Świadomy

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 53 postów

Napisano 21 grudzień 2012 - 12:30

Mariusz,
Przed Kościołem katolicki jak również w trakcie niego istnieli prawdziwi chrześcijanie, nie mający nic wspólnego z dogmatami i doktrynami kościoła katolickiego.

Napisałbym całość swoimi, słowami, ale Tobie się w skrócie, nie da nic objaśnić, to zamieszczam taką o to odpowiedź na Twoje wątpliwości.

Pytanie: Jakie jest pochodzenie Kościoła Katolickiego?

Odpowiedź: Kościół Katolicki utrzymuje, że swój początek bierze w śmierci, zmartwychwstaniu i wniebowstąpieniu Jezusa Chrystusa, około 30 roku n.e. Kościół Katolicki twierdzi, że jest Kościołem, za który umarł Jezus, Kościołem ustanowionym i zbudowanym przez Apostołów. Czy jest to prawdziwe pochodzenie Kościoła Katolickiego? Przeciwnie. Nawet pobieżne czytanie Nowego Testamentu odkryje, że Kościół Katolicki nie bierze swoich korzeni w nauczaniu Jezusa czy Jego apostołów. W Nowym Testamencie nie ma wzmianek na temat papiestwa, czczenia / adorowana Marii (czy też niepokalanego poczęcia Marii, wiecznego dziewictwa Marii, wniebowstąpienia Marii, czy Marii jako współ-odkupicielki i współ-mediatorki) proszenia świętych w Niebie o modlitwy, apostolskiej sukcesji, ordynacji Kościoła do funkcjonowania sakramentów, dziecięcego chrztu, wyznawania grzechów kapłanowi, czyśćca czy też takiego samego autorytetu tradycji Kościoła i Pisma Świętego. Tak więc, jeśli Kościół Katolicki nie bierze swoich początków z nauczania Jezusa i Jego apostolów, podanych w Nowym Testamencie, jaki jest jego prawdziwy początek?

Przezpierwsze 280 lat chrześcijańskiej historii, chrześcijaństwo znajdowało się pod sztandarem Imperium Rzymskiego, a chrześcijanie byli straszliwie prześladowani. To uległo zmianie po „nawróceniu” Cesarza Rzymskiego Konstantyna. Konstantyn „zalegalizował” chrześcijaństwo w Edykcie z Mediolanu w 313 r.n.e. Później, w 325 r.n.e., Konstantyn zwołał Radę Nicei, w celu ujednolicenia chrześcijaństwa. [u]Konstantyn widział w chrześcijaństwie religię, która mogłaby zjednoczyć Imperium Rzymskie, które już w tym czasie zaczynało się dzielić.[/u] [u]Podczas, gdy może być to postrzegane jako pozytywny krok w kościele chrześcijańskim, rezultaty wcale nie były tak pozytywne. Konstantyn kontynuował wiele swoich pogańskich wierzeń i praktyk, a kościół chrześcijański, który promował był mieszanką prawdziwego chrześcijaństwa i rzymskiego pogaństwa.[/u]

Konstantyn stwierdził, że ze względu na to, iż Imperium Rzymskie jest tak ogromne, rozległe i różnorodne – nie każdy zgodzi się zerwać ze swoimi religijnymi wierzeniami i skłoni się w zamian ku chrześcijaństwie. Tak więc, Konstantyn pozwolił, a nawet promował „chrystianizację” wierzeń pogańskich. [u]Całkowicie pogańskim i zupełnie niebiblijnym wierzeniom zostały nadane „chrześcijańskie” właściwości.[/u] Oto niektóre jasne przykłady:
[u]
(1)Kult Izis, egipskiej bogini-matki, został wchłonięty do chrześcijaństwa poprzez zamianę Izis na Marię. Wiele tytułów, jakie były używane w stosunku do Izis, takich jak „Królowa Nieba”, „Matka Boga” i „theotokos” (Nosząca-Boga) zostały przypisane Marii. Marii została dana wysoka rola w wierze chrześcijańskiej, sięgająca daleko więcej niż przypisuje jej Biblia, w celu przyciągnięcia zwolenników nowej wiary, ku której w przeciwnym razie by się nie skłonili. Wiele świątyń poświęconych Izis zostało faktycznie przemienionych na świątynie Marii. Pierwsze jasne wzmianki katolickiego kultu maryjnego pojawiły się w pismach Origena, który żył w Aleksandrii, Egipcie, które, tak się składa, były głównymi miejscami kultu Izis.

(2) Mitraizm był religią w Imperium Rzymskim w I-V wieku n.e. Był bardzo popularny wśród Rzymian, szczególnie wśród żołnierzy rzymskich, i prawdopodobnie był religią kilku rzymskich władców. Podczas gdy mitraizm posiadał „oficjalny” status w Imperium Rzymskim, był de-facto oficjalną religią dopóki Konstantyn i jego następcy zamienili go na chrześcijaństwo. Jedną z kluczowych właściwości mitraizmu był posiłek ofiarny, który zawierał jedzenie ciała i picie krwi byka. Mitra, bóg mitraizmu był „obecny” w ciele i krwi byka, i podczas konsumowania, gwarantował zbawienie tym, którzy uczestniczyli w posiłku ofiarnym (z j. ang. theophagy – jedzenie bogów). Mitraizm miał również siedem „sakramentów”, jest to zbyt wiele podobieństw pomiędzy mitraizmem, a rzymskim katolicyzmem, aby je ignorować. Konstantyn i jego następcy znaleźli zastępstwo na posiłek ofiarny mitraizmu w Ostatniej Wieczerzy / Chrześcijańskiej Komunii. Niestety, niektórzy z pierwszych chrześcijan zaczęli łączyć mistycyzm z Ostatnią Wieczerzą, odrzucając biblijny koncept prostej i uwielbiającej pamiątki śmierci Chrystusa i przelania Jego krwi. Romanizacja Ostatniej Wieczerzy doprowadziła do ofiarnego spożywania Jezusa Chrystusa, znanego teraz pod nazwą Mszy Katolickiej / Eucharystii.

(3) Większość cesarzy rzymskich (oraz obywateli) było henoteistami. Henoteista to osoba, która wierzy w istnienie wielu bogów, ale skupia się głównie na jednym bogu lub uznaje jednego konkretnego boga za wyższego ponad innymi bogami. Na przykład rzymski bóg Jowisz był nadrzędny w stosunku do innych bogów. Rzymscy żeglarze często chwalili boga Neptuna, boga oceanów. Kiedy Kościół Katolicki wchłonął rzymskie pogaństwo, po prostu zastąpiło innych bogów świętymi. Tak jak pośród rzymskich bogów był bóg miłości, bóg pokoju, bóg wojny, bóg siły, bóg mądrości etc. tak Kościół Katolicki ma świętych, którzy „zajmują” się każdą z tych i wieloma innymi kategoriami. Tak jak wiele rzymskich miast miało swojego specyficznego boga, tak Kościół Katolicki zapewnił „patronów świętych” dla miast.

(4) Przewaga rzymskiego biskupa (papiestwo) została stworzona z pomocą rzymskich władców. Rzym, będąc centrum zarządzania Imperium Rzymskiego i będąc miejscem głównego przebywania władców rzymskich, wzrosło w swoim znaczeniu we wszystkich aspektach życia. Konstantyn i jego następcy, udzielili swojego poparcia biskupowi Rzymu, jako nadrzędnemu władcy kościoła. Oczywiście to lepiej dla Imperium Rzymskiego, żeby główny ośrodek zarządzania i religii znajdowały się w tym samym miejscu. Podczas gdy większość innych biskupów (oraz chrześcijan) protestowało, by biskup Rzymu był nadrzędnym, jednak po wpływach władców rzymskich, w końcu do tego doszło. Kiedy Imperium Rzymskie rozpadło się, papież przyjął tytuł, który wcześniej należał do władcy rzymskiego – Pontificus Maximus.
[/u]
[u]
Można by przytoczyć wiele innych przykładów. Te cztery powinny wystarczyć do zademonstrowania prawdziwego pochodzenia Kościoła Katolickiego. Oczywiście Kościół Katolicki zaprzecza pogańskiemu pochodzeniu swoich wierzeń i praktyk. Kościół Katolicki przykrywa pogańskie wierzenia pod warstwami skomplikowanej teologii. Kościół Katolicki zaprzecza pogańskim korzeniom pod maską „tradycji Kościoła”. Kościół Katolicki, rozpoznając, że wiele jego wierzeń i praktyk jest obcych temu, co mówi Pismo Święte, jest zmuszony, aby zaprzeczyć, iż jedynym wystarczającym autorytetem jest Pismo Święte.

Pochodzenie Kościoła Katolickiego to tragiczny kompromis chrześcijaństwa z otaczającymi go religiami pogańskimi. Zamiast ogłaszania Ewangelii, Dobrej Nowiny i nawracania pogan, Kościół Katolicki „schrystianizował” religie pogańskie i „spoganizował” chrześcijaństwo. Poprzez zatarcie i wymazanie różnic katolicyzm stał się atrakcyjny dla ludzi w Imperium Rzymskim. Jedynym rezultatem było to, że Kościół Katolicki stał się przez wieki przeważającą religią w „rzymskim świecie”. Jednakże, innym rezultatem było to, że większa część chrześcijaństwa odeszła od prawdziwej Ewangelii Jezusa Chrystusa i prawdziwego wyznawania Bożego Słowa.

2 List do Tymoteusza 4:3-4 mówi: „Przyjdzie bowiem chwila, kiedy zdrowej nauki nie będą znosili, ale według własnych pożądań - ponieważ ich uszy świerzbią - będą sobie mnożyli nauczycieli. Będą się odwracali od słuchania prawdy, a obrócą się ku zmyślonym opowiadaniom.”
[/u]


Jak te odpowiedzi Mariusz Ci nie wystarczają i nie przekonują, to by znaczyło, że masz jakieś problemy z umysłem.
Biblia na pewno byłaby więc skutecznie rozpowszechniana przez prawdziwych chrześcijan, gdyby nie doszło do stworzenia kościoła katolickiego jak i innych tego rodzaju kościołów.
Kościół katolicki właśnie tego chce, że jeśli nie wierzysz w niego, to żebyś nie wierzył również w prawdziwe chrześcijaństwo.

A z tymi dinozaurami to jest jedna wielka naukowa ściema, bo nie ma żadnych skamieniałości dinozaurów mających miliony czy nawet dziesiątki tysięcy lat, mało tego, dużo dinozaurów żyło z ludźmi, szczególnie przed potopem, jak i po potopie, ale ludzie je mocno zwalczali to wyginęły raczej całkowicie (stąd historie o smokach), chociaż są historie o jakiś pojedynczych sztukach które ciągle żyją bądź żyły do niedawna.
Dlaczego je źle datowano?
Przez potop na Ziemi, który tak w jednej chwili namieszał geologicznie, że procesy, które normalnie miałyby trwać miliony lat przez potop wydarzyły się w ciągu jakiś 100 lat.
Żeby się przekonać do tych zagadnień warto obejrzeć dowody, w materiałach filmowych.
Myślę, że to jedne z najlepszych z nich.





#27 Mariusz_1979

Mariusz_1979

    RIP KFD

  • Members
  • PipPipPip
  • 7227 postów

Napisano 21 grudzień 2012 - 22:31

Świadomy o tym jak powstał kk wiem. w 2-3 wieku było sporo grup Chrześcijańskich, wygrała ta z największym poparciem i się zaczęła pasożytnicza jazda.
istnienia Jezusa nie podważam jako osoby, ale jakoś nie wierzę w Jego boskość ani ukrzyżowanie za nasze grzechy. prawdopodobnie o ile naprawdę istniał był po prostu dobrym człowiekiem który skupiał uwagę innych a jego czyny obrosły legendą. tak ja to widzę. nadal nic mnie nie prekonuje do ofiary z człowieka dla Boga. nadal uważam to za przejaw barbażyństwa i dziczy, i to było tak napisane pod tamte czasy.

tym bardziej nie wierzę w te tylko 6tys lat istnienia ziemi. wierzę w to że są rzeczy których mój mózg nie ogarnie, interesuję się np trochę astronomią, odkrywaniem innych planet itd, i jak pomyślę o wszechświecie to jestem tylko robakiem. ludzkość to tylko robactwo wobec wszechświata, gdzie wszystko jest możliwe, tylko trzeba to odkryć

#28 Mariusz_1979

Mariusz_1979

    RIP KFD

  • Members
  • PipPipPip
  • 7227 postów

Napisano 21 grudzień 2012 - 22:51

ktoś napisał że gdyby nie kk to Chrzieścijaństwo niezależne by się rozwijało. może tak, może nie, ale nawet gdyby się rozwinęło to raczej lokalnie a nie ogólnoświatowo. może religia nienarzucana siła byłaby bardziej wiarygodna i ludzie by jej nie podważali

#29 Świadomy

Świadomy

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 53 postów

Napisano 22 grudzień 2012 - 10:20

Mariusz,
Twoje pierwsze zdanie nie jest zgodne z prawdą historyczna, którą napisałem zresztą w poprzednim poście, więc niewiesz skąd się wziął kk.

Naprawdę uważasz, że wystarczy być dobrym człowiekiem żeby skupić uwagę tak wielkiej ilości innych ludzi ? On przez ponad 3 lata można powiedzieć, że nauczał swoich apostołów jak i innych wiernych. To rozumiem, że nauczanie o jakiś swoich poglądach jest czymś co wystarczy żeby Cię uznać dobrym człowiekiem i Ci wierzyć.

Załużmy, że Jezus nie istniał. Dlaczego zatem w czasie krwawych prześladowań chrześcijan (66-313 r.) wrogowie nie wysunęli takiego zarzutu? Przecież to byłaby najlepsza broń przeciw chrześcijanom.
Po co wogóle tylu Chrześcijan chciałoby wyznawać tą religię skoro byli przez nią prześladowani i zabijani ?? Jakby Ci którzy żyli tuż po śmierci Chrystusa i znali go, wiedzieli że był tylko zwykłym dobrym człowiekiem po co by mieli propagować wiarę w boskość Chrystusa? Pierwsi Chrześcijanie byli w końcu prześladowani, to po co by się poświęcali dla tej wiary ?

A jestem ciekaw skoro tak nie wierzysz w boskość i prawdziwość Chrystusa, to jak tłumaczysz pusty grób Jezusa po zmartwychwstaniu, skoro sami Żydzi będący przeciwnikami chrześcijan nie ośmielali się temu zaprzeczyć.

Niewiem Mariusz jakich Ty potrzebujesz dowodów, żeby wierzyć w to co jest prawdą, ale wrzucam Ci jeszcze coś takiego.

Starożytne źródła zawierają liczne informacje o Jezusie, które pokrywają się z treścią Ewangelii, mimo iż starożytni historycy koncentrowali się bardziej na przywódcach politycznych niż religijnych, a Judea leżała na peryferiach Imperium Rzymskiego. Niemniej, nawet gdyby nie zachowała się ani jedna kopia Nowego Testamentu, wciąż wiedzielibyśmy o Jezusie bardzo dużo. Zawdzięczalibyśmy to źródłom obojętnym lub wrogim wobec chrześcijaństwa, a jednak zgodnymi z Ewangeliami.

Przytaczając je (przypisy czytelnik znajdzie w mojej książce pt. Sekrety Biblii) ograniczyłem się tylko do tych, które powstały za życia 2-3 pokoleń od śmierci Jezusa, aby wyeliminować późniejsze przekazy, które mogą i często są zabarwione legendą. Przyjrzyjmy się faktom wymienionym przez pozabiblijne źródła, zwracając uwagę na ich zgodność z Ewangeliami:

Jezus zwany był Chrystusem, czyli Mesjaszem. (Józef Flawiusz, Dawne dzieje Izraela, 18, 3:3; 20, 10:1; Pliniusz Młodszy, Listy, 10, 96; Swetoniusz, Życie cezarów, 25:4; Tacyt, Roczniki, 15, 44.)

Pochodził z Judei w Palestynie. ( Józef Flawiusz, Dawne dzieje Izraela, 20, 9:1; Lukian z Samostaty, The Passing of Perefrinus, 12-13; Tacyt, Roczniki, 15, 44; Talmud Babiloński, Sanhedryn 43a; Akta Piłata (cyt. w: Justyn Męczennik, Apologia pierwsza 35) )

Czynił cuda: uzdrawiał chorych i zdemonizowanych. (Józef Flawiusz, Dawne dzieje Izraela, 18, 3:3; Lukian z Samostaty, The Passing of Perefrinus, 11-13; Pliniusz Młodszy, Listy, 10, 96; Tacyt, Roczniki, 15, 44; Talmud Babiloński, Sanhedryn 43a; Akta Piłata (cyt. w: Justyn Męczennik, Apologia pierwsza 35).)

Uważano Go za człowieka szlachetnego i mędrca. (Lukian z Samostaty, The Passing of Perefrinus, 11-13; Mara Bar-Serapion, Syriac Manuscript, Józef Flawiusz, Dawne dzieje Izraela, 18, 3:3.)

Jezus był nauczycielem. (Józef Flawiusz, Dawne dzieje Izraela, 18, 3:3, Lukian z Samostaty, The Passing of Perefrinus, 11-13; Pliniusz Młodszy, Listy, 10, 96; Talmud Babiloński, Sanhedryn 43a.)

Miał uczniów. (Talmud Babiloński, Sanhedryn 43a.)

Nazwa chrześcijan pochodzi od mesjańskiego tytułu Jezusa. (Józef Flawiusz, Dawne dzieje Izraela, 18, 3:3; Lukian z Samostaty, The Passing of Perefrinus, 11-13; Pliniusz Młodszy, Listy, 10, 96; Swetoniusz, Żywoty cezarów, 16:16; Tacyt, Roczniki, 15, 44.)

Przywódcy żydowscy odrzucili Go i wydali na śmierć. (Józef Flawiusz, Dawne dzieje Izraela, 18, 3:3; Mara Bar-Serapion, Syriac Manus-cript; Tacyt, Roczniki, 15, 44; Pliniusz Młodszy, Listy, 10, 96; Talmud Babiloński, San-hedryn 43a.)

Jezusa skazano na śmierć za panowania cesarza Tyberiusza (14-37), gdy namiestnikiem Judei był Poncjusz Piłat (26-36). (Józef Flawiusz, Dawne dzieje Izraela, 18, 3:3; Pliniusz Młodszy, Listy, 10, 96; Tacyt, Roczniki, 15, 44; Akta Piłata (cyt. w: Justyn Męczennik, Apologia pierwsza 35).)

Nikt nie odważył się stanąć w Jego obronie. (Talmud Babiloński, Sanhedryn 43a.)

Zmarł zawieszony na krzyżu. (Józef Flawiusz, Dawne dzieje Izraela, 18, 3:3, Lukian z Samostaty, The Passing of Perefrinus, 11-13; Tacyt, Roczniki, 15, 44; Talmud Babiloński, Sanhedryn 43a; Akta Piłata (cyt. w: Justyn Męczennik, Apologia pierwsza 35).)

Nastąpiło to w dniu Paschy. (Talmud Babiloński, Sanhedryn 43a.)

Jego śmierci towarzyszyła nadzwyczajna ciemność. (Thallus cyt. w: Juliusz Afrykanus, Extant Writings, XVIII, w: Ante-Nicene Fathers, t. 6, s. 130.)

Uczniowie Jezusa wierzyli, że zmartwychwstał. (Józef Flawiusz, Dawne dzieje Izraela, 18, 3:3; zapewne także w: Tacyt, Roczniki, 15:44; Swetoniusz, Żywoty cezarów, 6, 16.)

Chrześcijanie wierzyli, że Jezus był Bogiem. (Pliniusz Młodszy, Listy, 10, 96:7, Rabin Abbahu w: Talmud Palestyński, P. Ta’an, 65 a; Rabin Eliezer, cyt. w: Joseph Klausner, Jesus of Nazareth, s. 34; Lukian z Samostaty, De Morte Peregrini, 11-14; graffiti z II wieku odkryte w domu na wzgórzu palatyńskim (zob. E. Ferguson, Backgrounds of Early Christianity, s. 561).)

Wiara w Chrystusa była rozpowszechniona na wiele lat przed koń-cem I wieku. (Józef Flawiusz, Dawne dzieje Izraela, 18, 3:3; Pliniusz Młodszy, Listy, 10, 96; Swetoniusz, Żywoty cezarów, 16:16; Tacyt, Roczniki, 15:44; Talmud Babiloński, Sanhedryn 43a, 107b; Thallus cytowany przez Juliusza Afrykanusa (F. F. Bruce, The New Testament Documents, s. 113).)

Do relacji o Jezusie, które powstały w ciągu zaledwie jednego pokolenia od Jego śmierci należy dołączyć listy Pawła z Tarsu, który wymienia następujące fakty:

Jezus pochodził z rodu Dawida.
Został zdradzony.
Był przesłuchiwany.
Umarł na krzyżu za nasze grzechy.
Zmartwychwstał cieleśnie trzeciego dnia.
Po zmartwychwstaniu widziało Go wielu, włącznie z Pawłem i Ja-kubem, bratem Pańskim, którzy wcześniej nie wierzyli, że Jezus był Mesjaszem (Dz.26:22-26; 1Kor.15:6).

Na powyższych przykładach mogliśmy zobaczyć, że niezależne od Ewangelii, zarówno chrześcijańskie, jak niechrześcijańskie starożytne źródła zgadzają się co do zasadniczych faktów związanych z życiem, śmiercią i zmartwychwstaniem Jezusa.
Relacje ewangelistów mają potwierdzenie, niezależnie od siebie, w przynajmniej 39 starożytnych źródłach! Zgodnie z historyczną zasadą wielokrotnej atestacji (wielu świadków),xvii ciężar udokumentowania, że Ewangelie nie są rzetelną relacją historyczną spoczywa na tych, którzy takie twierdzenia wysuwali.

Zmieniony przez - Świadomy w dniu 2012-12-22 11:24:24

#30 Mariusz_1979

Mariusz_1979

    RIP KFD

  • Members
  • PipPipPip
  • 7227 postów

Napisano 22 grudzień 2012 - 16:40

Świadomy, przyznam że masz wiedzę ogromną i przekonującą, przedstawiłeś fakty zamiast pisać "zajrzyj do wikipedii" jakby wikipedia miała być źródłem historycznym.

nadal nie rozumiem natomiast sensu zabijania Chrystusa po to żeby inni ludzie byli odkupieni. odkupieni od czego? i co to za odkupienie skoro i tak sam odpowiadam za swoje grzechy?
no i jeszcze jedno: dlaczego dla Boga zależy na tym żebyśmy w niego wierzyli? nie może np powiedzieć: niech sobie żyją w spokoju? po co nam ta wiedza?

#31 GroszekGN

GroszekGN

    1

  • Validating
  • PipPipPip
  • 31 postów

Napisano 22 grudzień 2012 - 21:25

Mariusz - Jezus mógł umrzeć śmiercią naturalną gdyż stał się śmiertelnikiem, to grzechy ludzi sprowadziły na Niego śmierć męczęńską, Jezus Chrystus wzkazał nam drogę do zbawienia gdyż Bóg za dobre wynagradza a za złe karze a po otwarciu drzewa poznania dobra i zła ludzie nie mieli na tyle wewnętrznego światła by czynić całe życie tak aby umrzeć w stanie łaski uświęcającej i trafić do Nieba (mogli ludzie trafić do Nieba ale było to trudne wraz z zapomnieniem poprzez pokolenia po Adamie, wiemy z biblii, że przed Chrystusem do Nieba trafili Henoch i Eliasz). Jezus przyniósł też sakrament pokuty bez którego wcześniej ciężko było dojść do Nieba dla mało światłego człowieka gdyż są 2 rodzaje usprawiedliwienia: usprawiedliwienie przez wiarę i przez zakon. Przez wiarę musisz otrzymać usprawiedliwienie u Boga lub kogoś ze świata niewidzialnego kto ma taką władzę u Boga. Problem może leżeć w tym, że wachasz się w wierze lub wątpisz gdyż nie masz oczywistej rozmowy jak z czlowiekiem w usprawiedliwieniu przez zakon podczas spowiedzi u człowieka który posiada taką władzę poprzez sukcesje apostolską. Jezus także wg. apokryfów wyciągnął ludzi z otchłani być może to właśnie był czyściec. Według mnie otchłań jest w świecie Nieba na krańcach świata Nieba gdyż ten świat jest inaczej zbudowany niż świat Ziemi (kosmosu). Swiat ten jest kulą z płaskim lądem zakończony ciemną przepaścią (kula z barierą krańca materii) do której można spaść i żadna siła Cię stamtąd nie wyciągnie oprócz Boga. Poprzez pierwsze słowa biblii rozumiem, że są dwa światy - Niebo i Piekło. "Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię. Ziemia zaś była bezładem i pustkowiem:.." W pierwszym zdaniu mowa jest o 2 światach gdyż w drugim zdaniu jest powiedziane: "Ziemia zaś..." Ta Biblijna Ziemia to znany nam świat kosmosu. O Otchłani na skraju Nieba wiem ze snu który dał mi Bóg.

#32 gotfryd

gotfryd

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 83 postów

Napisano 23 grudzień 2012 - 00:36

Mariusz.

Może mały przykład.

Zadłużyłeś się w "banku" i nie oddajesz kasy.
Dostajesz pogróżki.
Nagle zjawia się ktoś i spłaca Twój dług.
Potem mówi "Wybaczaj innym, a ja zapomnę o Twoim długu".

---
Dobra będzie tego.
Raz na rok tu wpadam.

#33 Guest_Genoj_*

Guest_Genoj_*
  • Guests

Napisano 23 grudzień 2012 - 11:51

Bóg nam chciał pokazać jaką darzy nas miłością więc posłał swojego syna na ziemię żeby umarł za nasze grzechy. Chciał nam udowodnić jaka jest miłość Boga Ojca ,który umie poświęcić własnego syna za nas.Wszyscy jesteśmy tzw.córkami i synami Boga ,lecz Jezus jest trzecią osobą Boską więc ma taką naturę jak Bóg więc był Bogiem i człowiekiem ( na ziemi miał cechy ludzkie ).

#34 Mariusz_1979

Mariusz_1979

    RIP KFD

  • Members
  • PipPipPip
  • 7227 postów

Napisano 23 grudzień 2012 - 16:08

czyli jeśli np skatuję swojego psa po to żeby pokazać Ci swoją miłość to to będzie ok?
nie poświęciłbym życia mojego syna DLA NIKOGO! bo to jest najważniejsza osoba w moim życiu i niem jak Cierpienie mojego syna miałoby pomóc komuś innemu. poza tym nie wiem jak poświęcanie CUDZEGO życia ma udowodnić MOJĄ miłość do kogoś

#35 Świadomy

Świadomy

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 53 postów

Napisano 02 styczeń 2013 - 17:07

Skatowanie psa nic Ci nie da bo nie byłoby dokonywane w celu pokonania grzechu i śmierci tak jak to zrobił Jezus Chrystus.
Z Twojego stwierdzenia poza tym wynika, że uważasz, że możesz się porównywać z bogiem i To co ty zrobisz musi być tak samo ważne jak to co zrobi czy uważa Bóg. To co zrobił Jezus było częścią planu Bożego, który widocznie zakładał to, że musi zostać przelana krew Chrystusa.
Bóg zrobił coś wielkiego dla Ciebie, a Ty zamiast być mu za to wdzięcznym wolisz być urażony tym, że Ty czegoś równie okrutnego byś nie zrobił.
Jakbym ja się na przykład dowiedział, że śmierć mojego syna miałaby uratować miliony to jakbym wiedział, że ten syn raz bardzo pocierpi chwile, a potem będzie mu już wspaniale po śmierci, to bym pozwolił na jego śmierć.

No, ale jak Ty masz takie podejście to już jest Twoja sprawa.
Tu nie chodzi tylko o okazanie miłości, ale pokonanie czegoś co wymaga wielkiego cierpienia.

#36 Mariusz_1979

Mariusz_1979

    RIP KFD

  • Members
  • PipPipPip
  • 7227 postów

Napisano 02 styczeń 2013 - 17:24

Świadomy i tu wracamy do punktu wyjścia: Po co Chrystus miałby cierpieć? przecież skoro Bóg jest wszechmocny to po co miałby skazywać kogoś na śmierć w celu przebłagania samego siebie? bo jak rozumiem skoro rządzi światem to śmierć jego syna miała zbawić ludzkość od czegoś, ale jeśli jest wszechmocny to po co miałby zabijać swojego syna żeby kogoś/coś przebłagać?


#37 Świadomy

Świadomy

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 53 postów

Napisano 03 styczeń 2013 - 09:43

Nikt tu nikogo nie miał przebłagiwać za nic. Bóg uznał, że dla zbawienia nas od grzechów musi zostać poniesiona taka ofiara i było to widocznie potrzebne żeby zadziałało z odpowiednią mocą dając ludziom zapewne lepszy przekaz niż gdyby Bóg sam z siebie wydał takie czy inne postanowienie i ogłosił to ludziom w jakiś sposób. Już bardzo wiele zostało przekazane przez Boga tego co by chciał. Czy to poprzez Mojżesza czy Abrahama. Dokonywał też wielu ogromnych cudów, szczególnie wyprowadzając lud izraelski z niewoli babilońskiej.

Poza tym myślę, że Bogu jest teraz łatwiej i lepiej bo Jezus Chrystus jest po to abyśmy w naszym życiu, mając Bogu coś do przekazania zwracali się do Jezusa Chrystusa, który jest jedynym pośrednikiem pomiędzy nami i Bogiem. Dzięki temu Bóg nie musi mieć bezpośredniego kontaktu z grzesznikami, gdyż najpierw zwracamy się do tego, który nas od tych grzechów uwolnił.

Może też było potrzebne żeby skoro do grzechu i śmierci doprowadził człowiek to zwalczyć je musiał też człowiek, który byłby bez grzechu i uczynił to poprzez bolesną śmierć.

Myślę, że sama postać Jezusa Chrystusa tworzy piękną i ważną historię, dzięki której jest nam łatwiej zrozumieć wielkość i sens zbawienia.

Dla mnie to ma bardzo wiele sensu.
To Ty Mariusz doszukujesz się w Bogu tego, że powinien być idealnie dobry, a nie sprawiedliwy. Bóg i tak ma w sobie bardzo dużo miłosierdzia tylko my nie potrafimy tego docenić.

#38 Mariusz_1979

Mariusz_1979

    RIP KFD

  • Members
  • PipPipPip
  • 7227 postów

Napisano 03 styczeń 2013 - 22:37

"Bóg uznał, że dla zbawienia nas od grzechów musi zostać poniesiona taka ofiara"

w takim razie dlaczego skoro nagrzeszę to pójdę do piekła? to od jakich grzechów zostałem zbawiony skoro za każdy z nich grozi mi piekło?



#39 Rumian

Rumian

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 36 postów

Napisano 03 styczeń 2013 - 22:57

Widzisz Mariusz z grzechami jest tak, że po śmierci Chrystusa możesz jeśli chcesz otrzymać przebaczenie. Gdyby nie On to choćbyś nie wiem jak żałował to "zapłatą za grzech jest śmierć". Popełniłeś i już.

#40 mlynek0906

mlynek0906

    1

  • Members
  • Pip
  • 9 postów

Napisano 04 styczeń 2013 - 09:16

Mariuszku zerknij >



#41 Mariusz_1979

Mariusz_1979

    RIP KFD

  • Members
  • PipPipPip
  • 7227 postów

Napisano 04 styczeń 2013 - 22:48

bardzo smutna historyjka, wyssana z palca ale smutna. z tym że facet z filmiku nie groził nikomu strąceniem do piekła, nie wymagał aby ktokolwiek o tym pamiętał. nie chce mi się na te tematy dyskutować, po prostu nikt mnie tu nie przekonał, nikt nie podał argumentów które by do mnie jasno przemówiły. nie ciągnijmy więc więcej tego tematu. dziękuję za dyskusję, i pozdrawiam

pozdrawiam i dziękuję za dyskusję

#42 123hopp

123hopp

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 435 postów

Napisano 01 kwiecień 2013 - 19:12

Ludźmi rządzi się najskuteczniej poprzez wpajanie im poczucia winy. (N.B.Kobiety wiedzą o tym najlepiej) A więc najprawdopodobniej opowieść o śmierci Jezusa za winy katolików jest manipulatorską konstrukcją spindoktorów Kościoła. Za bardziej prawdopodobną przyczynę "samobójczej" śmierci Jezusa uważam obrzydzenie do siebie i wszystkich ludzi, kiedy odkrył morze win, jakie spaja ich w jeden organizm ("ludzkość") na zasadzie naprzemiennej funkcji kata i ofiary.

Taka decyzja, by wybrać rolę ofiary, mogła mieć dodatkowe przyczyny. Pochodził z rodu króla Dawida i być może jego ambitna matka i jej doradcy popychali Jezusa w kierunku wywołania powstania przeciw Rzymianom. Jakieś intrygi, które przprowadzał Judasz - zelota za zgodą Jezusa, nie dały chyba oczekiwanych wyników. Chodziło pewnie o poróżnienie żydowskiego kapłaństwa i arystokracji z Rzymianami.

Śmierć na krzyżu była rzymską karą dla buntowników a nie żydowską karą dla bluźnierców czy heretyków. A więc elita Żydów oskarżyła prawdopodobnie przed Piłatem Jezusa o próbę buntu. Późniejsze misjonowanie wśród Rzymian wymagało jednak przesunięcia bezpośredniej winy za śmierć Jezusa na Żydów. Jakiś ignorant- fałszerz opowieści zaniedbał przy tym uaktualnienia kary z ukrzyżowania na ukamienowanie. I to wszystko.

Zmieniony przez - 123hopp w dniu 2013-04-01 20:19:27

#43 gkemilk

gkemilk

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 387 postów

Napisano 02 kwiecień 2013 - 07:42

do 123hop: Za dużo polityki w twoim wywodzie. Chrystus przede wszystkim po to umarł żeby zmartwychwstać i dać zbawienie grzesznikom. Ta prawda jest źródłem i podstawą chrześcijaństwa. Dzisiaj próbuje się to zanegować m.in. pseudowyjaśnieniami domorosłych teologów.

#44 123hopp

123hopp

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 435 postów

Napisano 03 kwiecień 2013 - 11:54

No wiecie, zaawansowani duchowo mają zdolność przebywania w kilku miejscach naraz. A więc po śmierci Jezus mógł nadal ukazywać się apostołom prawdopodobnie w formie wcześniejszego dubleta duchowego a nie zmartwychwstałego ciała aż wreszcie po 40 dniach ten dublet ewentualnie rozwiał się.

Tako rzecze wikipedia pod hasłem "Wniebowstąpienie Pańskie":
- "...Jezus przez 40 dni po swoim zmartwychwstaniu przebywał wśród uczniów. Po upływie tego czasu Apostołowie udali się razem na Górę Oliwną (Dzieje Apostolskie 1:12)[1]. W obecności uczniów Jezus uniósł się w górę i zniknął..." oraz :
- "Wniebowstąpienie jest ukoronowaniem i zakończeniem życia ziemskiego Jezusa oraz Jego triumfem. W dziesięć dni po Wniebowstąpieniu większość chrześcijan świętuje Zesłanie Ducha Świętego." O Jezusie już wtedy nie ma mowy.

Te krótkie 40 dni pobytu Jezusa po śmierci z apostołami świadczą imo o tym, że było to zmartwychwstanie li tylko duchowe. A co robił jego duch przez pierwsze 3 dni po śmierci? Grecy mają na to odpowiedź. Bardzo popularna jest ikona, na której Jezus wyciąga z dziury w ziemi Adama i Ewę. - "Wstąpił do piekieł, po drodze mu było" głosi polskie powiedzenie.

Jeszcze o różnicy pomiędzy "Synem Bożym" chrześcijan a "prorokiem Issą" mahometan. Otóż trzeba wiedzieć, iż nie ma tu żadnej sprzeczności. "Syn Boży" jest to określenie stopnia uduchowienia proroka a nie jego cielesnego pokrewieństwa z Bogiem Jedynym. Podobne alegoryczne określenie bliskości duchowej występuje nadal np. pośród sufich. Reszta muzułmanów uważa ich za bluźnierców nie wierząc, by było to możliwe.

Dosłowne traktowanie określenia "Syn Boży" dało początek szeregowi fantazyjnych dogmatów chrześcijaństwa. Nie było wyboru. Aby stać się dominującą religią Imperium, chrześcijaństwo musiało wykreować swojego patrona na podobieństwo dawnych herosów, półbogów lub pomniejszych bogów - Dionizosa, Heraklesa, Mitry oraz wielu innych.

Zmieniony przez - 123hopp w dniu 2013-04-03 21:51:32

#45 gkemilk

gkemilk

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 387 postów

Napisano 03 kwiecień 2013 - 22:16

123hopp-hopp: To i tak są twoje pomysły niczym nie poparte. O duchowości nie wiemy naukowo prawie nic.

#46 123hopp

123hopp

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 435 postów

Napisano 04 kwiecień 2013 - 12:42

O prawdziwej duchowości można się co nieco dowiedzieć z tradycji staroegipskiej, wedyjskiej (później bramińskiej), buddyjskiej oraz taoistycznej (Chiny). Biblia oczywiście też zawiera fragmenty tego rodzaju. Nowoczesny mistycyzm judaistyczny (kabała; cadykowie) też jest wart przestudiowania.

Zmieniony przez - 123hopp w dniu 2013-04-04 13:43:24

#47 MemorsMars

MemorsMars

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 90 postów

Napisano 04 kwiecień 2013 - 17:34

Świadomy prawdziwy chrześcijaninie. Trochę słowa Bożego dla Ciebie:


[u]Wzajemna wyrozumiałość dla odmiennych poglądów[/u]

1 A tego, który jest słaby w wierze, przygarniajcie życzliwie, bez spierania się o poglądy. 2 Jeden jest zdania, że można jeść wszystko, drugi, słaby, jada tylko jarzyny. 3 [u]Ten, kto jada [wszystko], niech nie pogardza tym, który nie [wszystko] jada,[/u] a ten, który nie jada, niech nie potępia tego, który jada; bo Bóg go łaskawie przygarnął. 4[u] Kim jesteś ty, co się odważasz sądzić cudzego sługę? To, czy on stoi, czy upada, jest rzeczą jego Pana.[/u] Ostoi się zresztą, bo jego Pan ma moc utrzymać go na nogach.
[u]5 Jeden czyni różnicę między poszczególnymi dniami, drugi zaś uważa wszystkie za równe: niech się każdy trzyma swego przekonania! 6 Kto przestrzega pewnych dni, przestrzega ich dla Pana, a kto jada wszystko - jada dla Pana. Bogu przecież składa dzięki. A kto nie jada wszystkiego - nie jada ze względu na Pana,[/u] i on również dzięki składa Bogu. 7 Nikt zaś z nas nie żyje dla siebie i nikt nie umiera dla siebie: 8 jeżeli bowiem żyjemy, żyjemy dla Pana; jeżeli zaś umieramy, umieramy dla Pana. I w życiu więc i w śmierci należymy do Pana. 9 Po to bowiem Chrystus umarł i powrócił do życia, by zapanować tak nad umarłymi, jak nad żywymi.
10 [u]Dlaczego więc ty potępiasz swego brata? Albo dlaczego gardzisz swoim bratem?[/u] Wszyscy przecież staniemy przed trybunałem Boga. 11 Napisane jest bowiem:
Na moje życie - mówi Pan - przede Mną klęknie [u]wszelkie kolano[/u].
a każdy język wielbić będzie Boga.
12 [u]Tak więc każdy z nas o sobie samym zda sprawę Bogu.[/u]


[u]Stosunek do współbraci[/u]

3 Mocą bowiem łaski, jaka została mi dana, mówię każdemu z was: [u]Niech nikt nie ma o sobie wyższego mniemania[/u], niż należy, lecz niech sądzi o sobie trzeźwo - według miary, jaką Bóg każdemu w wierze wyznaczył. 4 [u]Jak bowiem w jednym ciele mamy wiele członków, a nie wszystkie członki spełniają tę samą czynność - 5 podobnie wszyscy razem tworzymy jedno ciało w Chrystusie, a każdy z osobna jesteśmy nawzajem dla siebie członkami.[/u] 6 Mamy zaś według udzielonej nam łaski różne dary: bądź dar proroctwa - [do stosowania] zgodnie z wiarą; 7 bądź to urząd diakona - dla wykonywania czynności diakońskich; bądź urząd nauczyciela - dla wypełniania czynności nauczycielskich; 8 bądź dar upominania - dla karcenia. Kto zajmuje się rozdawaniem, [niech to czyni] ze szczodrobliwością; kto jest przełożonym, [niech działa] z gorliwością; kto pełni uczynki miłosierdzia, [niech to czyni] ochoczo.
9 Miłość niech będzie bez obłudy! Miejcie wstręt do złego, podążajcie za dobrem! 10 W miłości braterskiej nawzajem bądźcie życzliwi! [u]W okazywaniu czci jedni drugich wyprzedzajcie![/u] 11 Nie opuszczajcie się w gorliwości! Bądźcie płomiennego ducha! Pełnijcie służbę Panu! 12 Weselcie się nadzieją! W ucisku bądźcie cierpliwi, w modlitwie - wytrwali! 13 Zaradzajcie potrzebom świętych! Przestrzegajcie gościnności!




A jeżeli nie uważasz katolików za współbraci to:

[u]Miłość nieprzyjaciół[/u]

14 [u]Błogosławcie tych, którzy was prześladują! Błogosławcie, a nie złorzeczcie![/u] 15 Weselcie się z tymi, którzy się weselą. płaczcie z tymi, którzy płaczą. 16 Bądźcie zgodni we wzajemnych uczuciach! Nie gońcie za wielkością, lecz [u]niech was pociąga to, co pokorne! Nie uważajcie sami siebie za mądrych! [/u]
17 Nikomu złem za złe nie odpłacajcie. [u]Starajcie się dobrze czynić wobec wszystkich ludzi![/u] 18 [u]Jeżeli to jest możliwe, o ile to od was zależy, żyjcie w zgodzie ze wszystkimi ludźmi![/u] 19 [u]Umiłowani, nie wymierzajcie sami sobie sprawiedliwości, lecz pozostawcie to pomście [Bożej]! Napisano bowiem: Do Mnie należy pomsta. Ja wymierzę zapłatę - mówi Pan - ale: Jeżeli nieprzyjaciel twój cierpi głód - nakarm go.[/u] 20 Jeżeli pragnie - napój go! [u]Tak bowiem czyniąc, węgle żarzące zgromadzisz na jego głowę.[/u]
21 Nie daj się zwyciężyć złu, ale [u]zło dobrem zwyciężaj[/u]![/u]



Świadomy, już któryś raz z rzędu widzę Twoją negatywną postawę wobec katolików. Nie zwracał bym na to uwagi, gdyby nie to że zawsze podkreślasz, żeś sam prawdziwy chrześcijanin. Zreflektuj się nad swoją postawą i nad swoją antykatolicką argumentacją, czy aby zgodna jest ze słowem Bożym.


Zmieniony przez - MemorsMars w dniu 2013-04-04 19:03:58

#48 123hopp

123hopp

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 435 postów

Napisano 04 kwiecień 2013 - 18:15

OK. Bardzo pouczające wyjaśnienia. Ale czy te cenne zasady współżycia społecznego wymagały aż przemianowania jednego z wielu proroków na Boga? Budowla oparta na iluzorycznych fundamentach imo nie przetrwa trzeciego tysiąclecia. Po pierwsze, należy wyraźnie odróżnić Jezusa od Chrystusa. Ciało Jezusa rozpadło się w proch i nie powróci w poprzednim kształcie. Chrystus natomiast jest zawsze z nami i mówi przez kogo tylko zechce. (Gdzie zbierze się dwóch, - Ja pojawiam się jako trzeci)

Jezus był prorokiem żydowskim wyszkolonym prawdopodobnie w diasporze w Aleksandrii, w Egipcie. Podkreślał zawsze, że nie został posłany po to, by zmieniać cokolwiek w tradycji. Jezus tak naprawdę przecież nie był chrześcijaninem i wątpię, by kogokolwiek upoważniał do zakładania w jego imieniu nowej nieżydowskiej religii. Krąg ludzi, którym udzialał nauk uformował żydowską sektę ebionitów (patrz -wiki).Obecne chrześcijaństwo jest syntezą religii faraonów, wierzeń sekt zydowskich z wpływami zaratustrianizmu, pogańskich wierzeń Imperium Rzymskiego, filozofii greckiej oraz tradycji zaalpejskich barbarzyńców, która formowała się przez wiele stuleci po śmierci Jezusa. Z tych wielu składników powstał całkiem niezły bigos.

Przez pierwsze wieki swej historii chrześcijanie wyrzynali się nawzajem z powodu drobnych różnic poglądów. Po nabraniu wprawy poszli w świat ewangelizować w ten sposób "dzikich". Nadchodzi czas, że "Świat" im się za to odpłaci. Gdyby Jezus żył w naszych czasach i spojrzał wstecz na tą krwawą historię, zdumiał by się i może rzekłby : "Nie upoważniałem nikogo do dokonywania tak krwawych rzezi w moim imieniu." Może by nawet wykrzyknął: - "Wyrzekam się was. Idę na inną planetę, gdzie rozumne istoty żyją wg głoszonych przeze mnie zasad pokoju i miłości mimo, że nigdy nie udzielałem im żadnych nauk."

Zmieniony przez - 123hopp w dniu 2013-04-04 19:50:54

#49 MemorsMars

MemorsMars

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 90 postów

Napisano 04 kwiecień 2013 - 19:09

^ No okej.

Tak Apropo.

MARIUSZ
cały problem wyjaśniony jest na początku ST, w Księdze Rodzaju. Należy spojrzeć na to jedynie z trochę głębszej perspektywy.

Szatan mierzył bezpośrednio nie przeciwko Bogu, (którego był sługą i którego na swój sposób kochał, nie mogąc wyrządzić Mu najmniejszej szkody), a przeciwko człowiekowi, o którego stał się zazdrosny. Postanowił poniżyć dzieło Boże, odsuwając je od Boga, poprzez doprowadzenie do jego upadku. Ustanowił więc Bóg nieprzyjaźń, między diabłem i upodlonym przez zło człowiekiem. Szatan stał się oskarżycielem człowieka przed obliczem Boga. Jeszcze w raju - zaraz po zwiedzeniu człowieka, zapowiedziane zostało, że to zmiażdżenie pięty człowiekowi, dla szatana będzie zmiażdżeniem głowy. Przez to, ze Bóg stał się człowiekiem, skutki działalności diabła (podszeptów, kuszenia) wymierzone zostały bezpośrednio w Boga, którego przyprawił o śmierć, co w zasadzie poskutkowało samo-pokonaniem się zła. Wygnaniem z nieba i wyrwaniem człowieka spod władzy diabła. Człowiek sam z siebie nie był by w stanie osiągnąć zbawienia (czytaj pokonać diabła), stąd Bóg dobrowolnie wydał się na ofiarę za Swoje stworzenie.

Ja to tak odbieram.

Zmieniony przez - MemorsMars w dniu 2013-04-04 20:27:47

#50 Świadomy

Świadomy

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 53 postów

Napisano 04 kwiecień 2013 - 19:27

Niewiem o co Ci chodzi MemorsMars. Ja uważam wszystkich za swoich braci. To, że jestem antykatolicki i wogóle antyreligijny nie znaczy, że nie szanuję i nie toleruję czyiś poglądów. To Ty się upierałeś, że coś co jest bardzo dosłownie przekazane w Piśmie Świętym wcale takie nie jest, więc prędzej to Ty mnie atakowałeś w jakiś sposób. Bo ja Ci tylko udowadniałem, że coś jest tak jak mówię, a nie chciałem Cię do niczego na siłę przekonywać.
Myślałem, że po prostu wymieniliśmy swoje poglądy i opinie na pewno tematy, ale wygląda na to, że jesteś na tyle wrażliwy w kwestiach swojej religii, że nie powinienem z Tobą wogóle dyskutować.

Moje poglądy wyglądają bardzo podobnie jak tego człowieka:



#51 MemorsMars

MemorsMars

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 90 postów

Napisano 04 kwiecień 2013 - 19:29

Jestem wrażliwy na obłudę. Dobra zostawmy to, dyskutujmy o temacie.



Zmieniony przez - MemorsMars w dniu 2013-04-04 20:32:56

#52 123hopp

123hopp

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 435 postów

Napisano 05 kwiecień 2013 - 07:59

Uwaga wstępna: Błąd w sformułowaniu tematu. Chrystus nigdy nie umiera. Umarł jedynie Jezus.

Różnica pomiędzy Jezusem a Chrystusem jest nadal ukazywana zgodnie z pierwotnym poglądem w prawosławnych ikonach greckich. Najlepsze z ikon zwanych "KRISTOS PANTOKRATOR" ("Chrystus Wszechwładca")imo zawierają ok. 90 procent ducha tj. Chrystusa a reszta to zewnętrzna powłoka czyli Jezus. A więc moja odpowiedź na temat "Sens śmierci Jezusa Chrystusa?" brzmi: - W wyniku śmierci Jezusa, Chrystus-Duch Świata został pozbawiony jednej ze swoich tymczasowych materialnych powłok. Tak to wygląda z punktu widzenia Ducha.

Prawdopodobny punkt widzenia Jezusa przedstawiłem na stronie 5 i został on oceniony jako ograniczający się do polityki. Ale to właśnie zawirowania polityczne w Palestynie przedwcześnie przerwały żywot Jezusa.I tu trzeba sformułować zasadnicze pytanie - kogo właściwie czczą chrześcijanie? Czy jest to Jezus - prorok żydowski, w którym gościł przez wiele lat Chrystus - Duch Świata, czy jest to wyłącznie Chrystus? Wychodząc z obecnego kultu matki Jezusa (tj. Matki Bożej - gr. Theotokos) można sądzić, że chrześcijaństwo umieszcza swoje bożyszcza na poziomie archetypu, mówiąc językiem psychoanalizy.

Ale na tym poziomie okazuje się, że Chrystus wcale nie ogranicza swojej opieki do katolików. Owszem, Jezus niechętnie pomagał judaistycznym Samarytanom ale Chrystus to przecież wyższa półka. OK więc. Ustalamy, że czcimy raczej Chrystusa a nie jego wieloletni nośnik - żydowskiego proroka Jezusa. Ale jeśli tak, to nie możemy czcić Matkę Jezusa a jedynie jej archetyp - Matkę "Syna Bożego", która może się przejawiać w różnych formach na całym świecie tak jak i Chrystus - Jej Syn.

Czy była to wiedza o tych wyższych sprawach ducha czy tylko katolicka pycha, która skłoniła któregoś z ostatnich papieży do wypowiedzenia podczas inauguracji następujących słów : - "Cały Świat czeka na Chrystusa!!" Określenie to (gr. Kristos) dotyczyło pierwotnie faraona jako "ducha podtrzymującego istnienie Egiptu". Jezus określany jako "Chrystus", z zawieszką na krzyżu "I.N.R.I." byłby konsekwentnie "duchem ("królem") podtrzymującym istnienie (jedynie) Izraela". Mam nadzieję, że owemu papieżowi chodziło o ściągnięcie do świata materialnego sumy "duchów podtrzymujących" wszystkich krajów, czyli urealnienie Chrystusa Całego Świata. Oups... Polska już ma Chrystusa Króla.

Zmieniony przez - 123hopp w dniu 2013-04-06 09:16:17

#53 sabbas7

sabbas7

    1

  • Members
  • PipPip
  • 13 postów

Napisano 23 czerwiec 2016 - 19:58

od pewnego czasu zastanawia mnie pytanie o sens śmierci Jezusa Chrystura.

mówi się że Jezus umarł za nasze grzechy - w takim razie dlaczego nadal jesteśmy zagrożeni piekłem? co dało to że umarł za nasze grzechy?

jeśli umarł za nasze grzechy to kogo jego śmierć miała przebłagać? Szatana? Boga? bo jeśli Boga to tak jakbym kupił sobie psa i go kopał żeby się lepiej poczuć
jeśli miało to przebłagać inną istotę to znaczy że Bóg wcale nie rządzi światem - więc kto?

poza tym wysyłanie człowieka na śmierć przez cierpienie podchodzi mi pod barbarzyńskie zwyczaje składania w ofierze zwierząt i ludzi

jeszcze kilka inych kwestii mi się nasuwa: dlaczego istota tak doskonała jak Bóg chce żeby takie robactwo jak człowiek codziennie wieczorem klepało pacierz i go czciło? mam syna i jakoś się po nim nie spodziewam żeby bił przede mną pokłony. ze strony istoty doskonałej jest to zadufanie w sobie i egocentryzm plus szukanie uwagi - a to są cechy istoty niedoskonałej.

i tu układanka zaczyna się rozsypywać. oczywiście można napisać że niezbadane są wyroki Boskie - dobre tłumaczenie na wszystko, ale ....

nigdy bym się nad tym nie zastanawiał i ślepo bym w to wierzył gdyby nie zachłanność kleru i watykanu na kasę (oczywiście można powiedzieć że szatan jest wszędzie i mnie testuje itp). poczytałem historię kk i jest to najbardziej zbrodnicza sekta na ziemi (poza tym religie są obok pieniądza najczęstrzą przyczyną wojen). przypuszczam że tylko przez stalina ucierpiało więcej ludzi niż przez ich krzewienie wiary. dla przypomnienia to jak we wczesnym średniowieczu NA SIŁĘ wprowadzało się religię o dobrym Panu Bogu , a kto nie chciał uwierzyć przeżywał tortury na które normalny zdrowy człowiek nie mógłby nawet patrzeć. gdyby nie mord i gwałt to religia ta nie przetrwałaby nawet 200 lat, i tu nasuwa się pytanie: czy to Bóg jest potrzebny dla człowieka czy człowiek dla Boga?

wierzę w istnienie istoty Bożej ale nie wierzę w żadną religię która wprowadzona była na siłę i pod przymusem, tak samo nie wierzę w to że istota ta chce żebym codziennie klepał na kolanach stałą formułkę albo biegł z portwelem w niedzielę do kościoła.
dziś widzę jak kler wydziera majątek od państwa, wydziera kasę od ludzi. przez setki lat wmawiali ludziom bajki, straszyli piekłem, wykluczali niedowiarków społecznie, rządzili się, zdobywali majątki, jawnie namawiali albo dawali ciche przyzwolenie na walkę z niewiernymi, na palenie czarownic na stosie (niech mi nikt nie pisze że nie namawiali, bo ksiądz w średniowieczu był jak wcielenie Boga więc się ciemny lud go slłuchał). to wszystko przekonało mnie że religia ta była wymyślona tylko dla kasy i władzy - Bogu pieniądzie i nieruchomości nie są do niczego potrzebne, więc komu i po co?.
dziś większość ludzi boi się dojść do takich wniosków bo co jeśli pulchny pan w sukience który całe życie żerował na ludzkiej naiwności ma rację i po drugiej stronie czeka czerwona rogata postać przy gotującym się kotle smoły? gdyby kler wierzył w to czego sam uczy to by się tak nie zachowywał. gdyby papierz wierzył to zamiast jeździć zakrytym autem opancerzonym jeździłby kabrioletem na zasadzie "niech się dzieje wola nieba"
oczywiście nie twierdzę że każdy ksiądz jest zły, ale sporo jest takich dla których liczy się tylko kasa i podsłuszeństwo parafian

zapraszam do dyskusji, ale tylko kulturalnej. na wyzwiska ludzi którzy nie mają argumentów i tylko bluzgają nie będę reagował



Zmieniony przez - Mariusz_1979 w dniu 2012-12-16 21:37:57

 

Każda religia jest dogmatem, doktryną i kontynuacją pogańskich tradycji, wiarą na słowo honoru. Biblia - instrukcja życia w systemie duchowo - informacyjnym, źródło wiary, wiedzy i świadomości, zbieżna z odkryciami nauki. Jezus Zbawiciel wzór człowieka dla człowieka, który w zastępstwie każdego z nas poniósł śmierć, za czynienie myślami, słowami i uczynkami falowych zakłóceń w systemie, za które ponosi się wieczną śmierć (Mar 9,43-48; Obj 21,8) 


Biblia jest instrukcją życia w systemie duchowo - informacyjnym. Jezus Zbawiciel wzorem człowieka dla człowieka.


#54 gkemilk

gkemilk

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 387 postów

Napisano 23 czerwiec 2016 - 22:07

...wierzę w istnienie istoty Bożej ale nie wierzę w żadną religię która wprowadzona była na siłę i pod przymusem, tak samo nie wierzę w to że istota ta chce żebym codziennie klepał na kolanach stałą formułkę albo biegł z portwelem w niedzielę do kościoła.
dziś widzę jak kler wydziera majątek od państwa, wydziera kasę od ludzi. przez setki lat wmawiali ludziom bajki, straszyli piekłem, wykluczali niedowiarków społecznie, rządzili się, zdobywali majątki, jawnie namawiali albo dawali ciche przyzwolenie na walkę z niewiernymi, na palenie czarownic na stosie (niech mi nikt nie pisze że nie namawiali, bo ksiądz w średniowieczu był jak wcielenie Boga więc się ciemny lud go slłuchał). to wszystko przekonało mnie że religia ta była wymyślona tylko dla kasy i władzy - Bogu pieniądze i nieruchomości nie są do niczego potrzebne, więc komu i po co?.
dziś większość ludzi boi się dojść do takich wniosków bo co jeśli pulchny pan w sukience który całe życie żerował na ludzkiej naiwności ma rację i po drugiej stronie czeka czerwona rogata postać przy gotującym się kotle smoły? gdyby kler wierzył w to czego sam uczy to by się tak nie zachowywał. gdyby papież  wierzył to zamiast jeździć zakrytym autem opancerzonym jeździłby kabrioletem na zasadzie "niech się dzieje wola nieba"
oczywiście nie twierdzę że każdy ksiądz jest zły, ale sporo jest takich dla których liczy się tylko kasa i posłuszeństwo parafian.....

 

Z twoim rozumowaniem ciężko polemizować bo każda religia to nie jakiś automatyczny system. Ja zbliżając się do schyłkowej części życia dochodzę do wniosku, że istota którą uznajemy za Boga celowo nie przekazała nam całej prawdy o rzeczywistości zarówno tej w jakiej funkcjonujemy jak i tej przyszłej kiedy rozstaniemy się z naszym ciałem. Wiem na 100% że istnieją istoty piekielne, które cały swój czas poświęcają na odrywanie od Boga i porywanie do swojej piekielnej rzeczywistości ludzkich dusz i zdaje się, że od tego zbawił nas Chrystus pod warunkiem, że pójdziemy za jego nauką i będziemy ją stosować. Oblubienicą Chrystusa jest Kościół, który stanowią jego członkowie. Dlatego nie przekonują mnie twoje wywody pozornie dyskredytujące i siejące zwątpienie.



#55 sabbas7

sabbas7

    1

  • Members
  • PipPip
  • 13 postów

Napisano 24 czerwiec 2016 - 10:22

...wierzę w istnienie istoty Bożej ale nie wierzę w żadną religię która wprowadzona była na siłę i pod przymusem, tak samo nie wierzę w to że istota ta chce żebym codziennie klepał na kolanach stałą formułkę albo biegł z portwelem w niedzielę do kościoła.
dziś widzę jak kler wydziera majątek od państwa, wydziera kasę od ludzi. przez setki lat wmawiali ludziom bajki, straszyli piekłem, wykluczali niedowiarków społecznie, rządzili się, zdobywali majątki, jawnie namawiali albo dawali ciche przyzwolenie na walkę z niewiernymi, na palenie czarownic na stosie (niech mi nikt nie pisze że nie namawiali, bo ksiądz w średniowieczu był jak wcielenie Boga więc się ciemny lud go slłuchał). to wszystko przekonało mnie że religia ta była wymyślona tylko dla kasy i władzy - Bogu pieniądze i nieruchomości nie są do niczego potrzebne, więc komu i po co?.
dziś większość ludzi boi się dojść do takich wniosków bo co jeśli pulchny pan w sukience który całe życie żerował na ludzkiej naiwności ma rację i po drugiej stronie czeka czerwona rogata postać przy gotującym się kotle smoły? gdyby kler wierzył w to czego sam uczy to by się tak nie zachowywał. gdyby papież  wierzył to zamiast jeździć zakrytym autem opancerzonym jeździłby kabrioletem na zasadzie "niech się dzieje wola nieba"
oczywiście nie twierdzę że każdy ksiądz jest zły, ale sporo jest takich dla których liczy się tylko kasa i posłuszeństwo parafian.....

 

Z twoim rozumowaniem ciężko polemizować bo każda religia to nie jakiś automatyczny system. Ja zbliżając się do schyłkowej części życia dochodzę do wniosku, że istota którą uznajemy za Boga celowo nie przekazała nam całej prawdy o rzeczywistości zarówno tej w jakiej funkcjonujemy jak i tej przyszłej kiedy rozstaniemy się z naszym ciałem. Wiem na 100% że istnieją istoty piekielne, które cały swój czas poświęcają na odrywanie od Boga i porywanie do swojej piekielnej rzeczywistości ludzkich dusz i zdaje się, że od tego zbawił nas Chrystus pod warunkiem, że pójdziemy za jego nauką i będziemy ją stosować. Oblubienicą Chrystusa jest Kościół, który stanowią jego członkowie. Dlatego nie przekonują mnie twoje wywody pozornie dyskredytujące i siejące zwątpienie.

 

Robisz zamieszanie, bo piszesz że Krk jest instytucją komercyjną z dogmatami i zwyczajami pogańskimi, ale nie wskazujesz źródła wiedzy, wiary i świadomości którą jest Biblia - instrukcja życia w systemie duchowo - informacyjnym, zbieżna z odkryciami współczesnej nauki. Jezus Zbawiciel wzorem człowieka dla człowieka, aby nie ponieś śmiertelnych konsekwencji za czynienie myślami, słowami i uczynkami falowych zakłóceń w systemie.


Biblia jest instrukcją życia w systemie duchowo - informacyjnym. Jezus Zbawiciel wzorem człowieka dla człowieka.





Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych


Pozycjonowanie strony: Virtual Development