Skocz do zawartości




Zdjęcie

A to Polska właśnie...


695 odpowiedzi w tym temacie

Katalogi.pl

Katalogi.pl
  • Bywalec
Tekst alternatywny

#1 Barakus

Barakus

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1345 postów

Napisano 23 sierpień 2005 - 12:45



FOT. © RAFAŁ GUZ


ZBIGNIEW ROLIŃSKI

Przewodniczący partii Praca, Zdrowie, Ekologia
56 lat, żonaty, 8-letni syn
inżynier energetyk, oficer rezerwy
18 sierpnia zapowiedział, że wycofuje się z kandydowania na znak protestu przeciwko niewymienianiu jego nazwiska w mediach publicznych, podających rankingi popularności kandydatów na prezydenta.

[u]Mówi kandydat[/u]

"Na znak protestu przeciwko reżimowi syjonizmu, klerykalizmu, postkomunizmu, przeciwko okupacji mediów publicznych przejętych bezprawnie przez syjonistów, filosemitów i Żydów, w proteście przeciwko naruszeniu moich praw konstytucyjnych i praw człowieka, w proteście przeciwko manipulowaniu opinią publiczną i ukrywaniu przed społeczeństwem poparcia dla mnie wynikającego z rankingów internetowych (...) i wyników prawyborów w lipcu 2005 roku w Warszawie, wycofuję swoją kandydaturę na Prezydenta RP w 2005 roku i staję na czele opozycji, która zwalczać będzie kryptosyjonizm, euro-syjonizm, antypolonizm i nienawiść rasową Polaków w Państwie Polskim, w którym 80 proc. obywateli stanowią Polacy i Słowianie"
Oświadczenie Zbigniewa Rolińskiego, w którym informuje on o rezygnacji z kandydowania na urząd Prezydenta RP, 18 sierpnia



Dlaczego to wkleiłem? Otóż popatrzcie sami. Wybory prezydenckie w Polskie są sztuczne! Sondaże są manipulowane, nie podaje sie do wiadomości informacji o kandydatach...niewygodnych politycznie.
No coments




Zmieniony przez - Barakus w dniu 2005-08-23 13:46:51

#2 Barakus

Barakus

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1345 postów

Napisano 23 sierpień 2005 - 14:06

uczciwi ludzie w Polsce nie mają już prawdziwego życia...

#3 krix

krix

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 122 postów

Napisano 23 sierpień 2005 - 14:08

takich uczciwych w naszym kraju jest coraz mniej

#4 Barakus

Barakus

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1345 postów

Napisano 23 sierpień 2005 - 14:13

hehe, jak Cię ciekawią przejawy antypolonizmu przeczytaj sobie książki Prof. Jerzego Roberta Nowaka. Włos się jeży! Okazuje się że antysemityzm to zwykły wymysł, a tak naprawdę w Polsce i poza nią jest nagonka na polskość.

#5 Barakus

Barakus

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1345 postów

Napisano 23 sierpień 2005 - 14:19

prof. Jerzy Robert Nowak

Z wstępu do właśnie publikowanego tomiku "Antypolonizm - zdzieranie masek", t. 2



W MOJEJ OJCZYŹNIE - PROF. JERZY ROBERT NOWAK

W mojej Ojczyźnie...

W mojej Ojczyźnie prezydentem jest "wieczny przepraszacz" innych narodów, który nie umie zdobyć się na protest przeciwko najzajadlejszym nawet przejawom zagranicznego antypolonizmu (A. Kwaśniewski). W mojej Ojczyźnie do niedawna premierem był człowiek, który kiedyś przyrównał Polskę do "dużej myszy" (L. Miller); wicemarszałkiem Sejmu jest polityk, który pisał kiedyś, że "polskość to nienormalność" (D. Tusk), marszałkiem Senatu polityk, który publicznie oczernił tak zasłużoną dla Polski niepodległościową organizację WiN (L. Pastusiak).
W mojej Ojczyźnie bezkarnie zniesławia się największe postacie mojego Narodu, nazywa Bolesława Chrobrego "krwawym tyranem", "awanturnikiem" i "agresorem", "zdrajcą" bohaterskiego księdza Augustyna Kordeckiego, "krwawym watażką" hetmana Stefana Czarnieckiego, "sprzedawczykiem" i "pijusem" Tadeusza Kościuszkę, "maniakiem" Rejtana, największe dzieło Romana Dmowskiego przyrównuje się do "Mein Kampf", a kolaborantami nazywa profesorów Uniwersytetu Jagiellońskiego, szczególnie zasłużonych dla Polskiego Państwa Podziemnego doby wojny.
W mojej Ojczyźnie największego z poetów - Adama Mickiewicza, nazywa się "wariatem", który "ogłupił naród", zarzuca się mu upowszechnianie "ksenofobii" i "narodowego prymitywizmu", postuluje odesłanie do lamusa "Pana Tadeusza" i "Dziadów".
W mojej Ojczyźnie niektórzy chętnie wyrzuciliby na śmietnik ogromną część narodowej klasyki, twierdząc, tak jak senator RP K. Kutz, że dorobek całego naszego XIX-wiecznego życia umysłowego nadaje się do kosza. Sienkiewicza przedstawia się jako okrutnego "ksenofoba", Wyspiańskiego jako "mistyfikatora", Norwida, Prusa i Żeromskiego jako "antysemitów".
W mojej Ojczyźnie, na krótko przed Świętem Niepodległości, w jednej z najbardziej wpływowych gazet - "Rzeczpospolitej", nazwano Polskę "bagnem ojczystym", a kilka dni później "tradycyjnie głównym warchołem Europy".
W mojej Ojczyźnie polakożerczy hochsztapler J.T. Gross był fetowany w mediach po opublikowaniu zajadłego antypolskiego paszkwilu, a nawet promowany do najważniejszych nagród.
W mojej Ojczyźnie prezesem Instytutu Pamięci Narodowej jest człowiek, który konsekwentnie przewleka śledztwa w tak ważnych dla pamięci sprawach narodowej zbrodni popełnionych na Polakach na Kresach w latach 1939-1941, w Nalibokach w 1943 roku, w Koniuchach w 1944 roku, rozlicznych zbrodni ludobójców ukraińskich, zbrodni żydowskich ubeków. Za to tym gorliwiej przez dwa lata skupiał gros swej energii na nagłaśnianie polskiej winy za Jedwabne, wyrokując o tym za granicą, wśród amerykańskich Żydów, na długo przed zakończeniem śledztwa (L. Kieres).
W mojej Ojczyźnie, która więcej niż jakikolwiek inny kraj sąsiadujący z Rosją ucierpiała od zbrodni stalinowskich, aż 46 proc. Narodu "nie wie", że Stalin był totalitarnym ludobójcą.
W mojej Ojczyźnie, w ostatnim dziesięcioleciu parokrotnie publicznie wysławiano kata Polaków - Stalina, jako "dobroczyńcę Polaków" (robił to m.in. znany polityk i publicysta A. Małachowski).
W mojej Ojczyźnie pamięć historyczna jest w takim zaniku, że 49 proc. ludności nigdy nie słyszało o okrutnym wymordowaniu 100 tysięcy Polaków na Wołyniu i w Małopolsce wschodniej przez ukraińskich szowinistów.
W mojej Ojczyźnie redaktorem największej i najbardziej wpływowej gazety jest człowiek, który dopuścił w niej do oczerniania pamięci heroicznego Powstania Warszawskiego jako rzekomego czasu mordowania Żydów i osobiście haniebnie zniesławiał postać wielkiego Polaka XX wieku - Prymasa Tysiąclecia Stefana kardynała Wyszyńskiego (A. Michnik).
W mojej Ojczyźnie, w bardzo wpływowym polskojęzycznym tygodniku - "Polityce" - wysławiano ludobójczego mordercę odpowiedzialnego za wymordowanie ponad stu Polaków we wsi Naliboki.
W mojej Ojczyźnie, na czołowym uniwersytecie - Uniwersytecie Warszawskim, wyróżniono zaszczytnym doktoratem honoris causa autora rozlicznych tekstów szkalujących Polskę i Armię Krajową - Israela Gutmana.
W mojej Ojczyźnie na łamach jednej z największych gazet wysławiano krzyżackich "cywilizatorów" wśród słowiańskiej "dziczy".
W mojej Ojczyźnie usprawiedliwiano względami wojskowymi okrutną niemiecką pacyfikację Warszawy w 1944 r. (poseł do Sejmu RP P. Gadzinowski).
W mojej Ojczyźnie bezkarnie wyszydza się godło narodowe i bezkarnie sprzedaje zakazane nawet w Niemczech militarne insygnia nazistów - katów Polski.
W mojej Ojczyźnie w publicznej telewizji przez wiele lat blokowano jako "nacjonalistyczną" jedną z najwspanialszych pieśni patriotycznych "Żeby Polska była Polską". W mojej Ojczyźnie sugerowano oddanie Polski pod "zarząd komisaryczny" Unii Europejskiej (senator RP K. Kutz).
W mojej Ojczyźnie paruset ludzi z tzw. elit nie wstydziło się publicznie występować z listem - "donosem na Polskę", atakującym podstawowe interesy Narodu, wśród którego żyją.
W mojej Ojczyźnie byłem dwukrotnie nękany przez kolejne prokuratury (tyską i warszawską) za książkę broniącą prawdy o Polsce, broniącą polskiej godności ("100 kłamstw J.T. Grossa").
W mojej Ojczyźnie czołowe publikatory konsekwentnie upokarzają i poniżają Polaków, systematycznie sącząc masochistyczną truciznę w duchu "Polak nie potrafi", "Polacy byli zbrodniarzami" w drugiej wojnie światowej etc.
W mojej Ojczyźnie większość Polaków nie lubi własnych rodaków. Według sondaży, tak nas już zakompleksiono, że oceniamy siebie dwa razy gorzej niż Niemców czy Żydów. Sami plasujemy siebie na samym dole tabeli ocen licznych narodów. Gorzej od nas oceniamy tylko Cyganów (wg G. Górny, Kompleks polski, "Rzeczpospolita" z 30 marca 2002 roku).
Z mojej Ojczyzny ponad 60 procent młodzieży - przyszłości Narodu - chciałaby jak najszybciej emigrować, nie widząc dla siebie żadnej perspektywy tu i teraz.
Z takimi patologiami w mojej Ojczyźnie nigdy się nie pogodziłem i nigdy nie pogodzę! Ta książka jest wyrazem protestu przeciwko bierności wobec poniżania Polski i rzucania jej "na kolana" przed dyktatem z zewnątrz. Pragnę, by była jednym z zaczynów "kuracji wstrząsowej dla Polaków". By wreszcie się obudzili i zmobilizowali do walki o polskie ideały i interesy narodowe, by przepędzili osoby frymarczące Polską i zaprzepaszczające ostatnie szanse naszego Narodu. Aby stworzyli potężny ruch, który doprowadzi do wygrania decydujących "zmagań o Polskę". Póki wszystko nie zostało jeszcze przesądzone.

Długo bito na alarm
Już te wstępne syntetyczne uwagi pokazują, jak bardzo zagrożona jest dziś polskość, jak bardzo niszczy się nasz patriotyzm i godność narodową. Rozmiary i zajadłość dzisiejszej walki z polskością przywodzą na myśl słowa słynnego myśliciela Stanisława Brzozowskiego sprzed blisko wieku (1910): "(...) zabijają nas nieustannie, kaleczą naszą przeszłość, wydrzeć usiłują naszą duszę (...)". Być może jednak prezentowany przeze mnie powyżej skrótowy obraz deptania patriotyzmu w III RP niektórym wyda się aż nazbyt przesadny, stwarzający zbyt skrajnie alarmistyczne uogólnienia. Odpowiem na te zastrzeżenia, przytaczając niektóre jakże wymowne wypowiedzi współczesnych wybitnych Polaków, bijące na alarm właśnie w imię zagrożonej polskości, wypowiedzi częstokroć zbyt mało znane, bo i mało nagłaśniane w mediach. Przyjrzyjmy się więc ich jakże jednoznacznemu przesłaniu:
- Z homilii obecnego przewodniczącego Episkopatu, księdza arcybiskupa, a wówczas jeszcze biskupa Józefa Michalika, wygłoszonej w Zielonej Górze 14 czerwca 1990 r.: "Ktoś musi ująć się za narodem i powiedzieć prawdę. Prawdę na wczoraj i prawdę na dziś. Kilka dni temu w telewizji urządzono biesiadę literacką. Wypowiadała się śmietanka obecnej elity polskiej. Był nawet Czesław Miłosz. Co uderzające - wszyscy zgodnie lżyli ten naród, mówiąc, że Polacy to antysemici. Dziwne, że nikt nie powiedział, że Polacy ponieśli największą ilość ofiar za ratowanie Żydów podczas okupacji. Że te dwa narody zrosły się ze sobą, żyjąc na jednej ziemi i że w jerozolimskim Parku Życia najwięcej drzew wdzięczności za ratowanie żydowskiego życia z narażeniem zasadzili Polacy. Ktoś musi się za tym narodem ująć. Nie wolno nikomu bezkarnie poniżać świętych ideałów godności narodowej" (cyt. za niskonakładowym "Głosem" z 15 marca 1999 r.).
- Z homilii pierwszego biskupa polowego w III RP (dziś arcybiskupa) Sławoja Leszka Głódzia, wygłoszonej 3 maja 1993 r.: "Wsłuchując się w język mass mediów, możemy spostrzec, że broni się on przed słowem naród. Spycha go na głęboki margines. Wstydliwie przemilcza lub pokazuje w deprecjonujących go kontekstach. (...) Trwa w naszej Ojczyźnie erozja Narodu. Wciąż z różnych stron - nie tylko na poziomie języka - próbuje się rozerwać jego tkankę, podważać jego spójność, kpić i ośmieszać wartości, które go scalały, które budowały tę jego duchową jedność".
- Z homilii księdza biskupa Stanisława Wielgusa, wygłoszonej 11 listopada 2004 r.: "Wyraźnie lansowany jest świat ludzi bez ojczyzny i bez religii, świat dla kosmopolitów (...) deptane bywają w naszym kraju uczucia patriotyczne i religijne przez niektóre osoby i media, a także świadomie usuwane są z języka przekazu medialnego słowa o konotacji patriotycznej, takie jak ojczyzna, naród, chrześcijańskie korzenie kultury, kultura narodowa itd." (cyt. za: "Nasz Dziennik", 13-14 listopada 2004 r.).
- Z artykułu księdza biskupa Adama Lepy w "Niedzieli" z 23 stycznia 2000 r.: "W wielu środowiskach dziennikarskich obowiązuje reguła poprawności politycznej, ideologicznej, a nawet medialnej. Wszelka próba 'wychylenia się' może być niebezpieczna dla dalszej kariery. Właśnie dlatego nie wypada np. dobrze mówić i pisać o Polakach".
- Z wywiadu dyrektora Radia Maryja o. Tadeusza Rydzyka dla "Myśli Polskiej" z 15 września 1996 r.: "Niestety w tej chwili ci ludzie, którzy komitety zamienili na banki, a książeczki czerwone na czekowe, przebrali się za liberałów. Oni służą tylko swojemu egoizmowi i to jest zdrada narodu, całej naszej historii, tych wszystkich, którzy umierali za Polskę. I oni mają media, telewizję, radio, prasę. Teraz przynajmniej 80 proc. polskojęzycznej prasy jest w rękach obcych. (...) Powiedziałbym, że jest teraz inny sposób kolonizowania, kiedyś kolonizowało się, zabierając ziemię, a teraz mając środki przekazu".
- Z wywiadu poety, pisarza i eseisty Jarosława Marka Rymkiewicza dla "Życia Warszawy" z 17 maja 1993 r. Rymkiewicz ostro krytykował tam atakujących polskość i patriotyzm "różowych" członków dawnej opozycji laickiej, wywodzących się z "internacjonalistycznych środowisk komunistycznych". Stwierdzał: "Tym, którzy rewidowali komunizm, towarzyszyła zawsze myśl, że Polacy są groźnym narodem ciemnych, ksenofobicznych chłopów. (...) ci, których tak nazywam ["różowi" - J.R.N.], żywią przekonanie, że są o wiele mądrzejsi od głupich Polaków. (...) Od społeczeństwa głupich i ciemnych Polaków. Chcieliby więc ich przerobić, tak przynajmniej twierdzą, na światłych Europejczyków. Uprzednio chcieli nas przerobić na jeden z narodów radzieckich. (...) Niech Pan zauważy, jak traktowani i znieważani są dzisiaj ci, którzy ośmielają się myśleć inaczej. To faszyści, nacjonaliści i antysemici. To są podłe oszczerstwa i podobnych oszczerstw dopuszczali się także wobec tych, którzy myśleli inaczej - komuniści".
- Z wywiadu Gustawa Holoubka w TVP 2 16 lutego 1997 r.: "Przestać szargać, co święte w tym Narodzie, i wybrać takich, co potrafią podtrzymać tradycję i patriotyzm".
- Z wywiadu udzielonego "Tygodnikowi Solidarność" 28 maja 2004 r. przez prof. Andrzeja Nowaka, naczelnego redaktora "Arcanów". Profesor
A. Nowak piętnował tam konsekwencję, "z jaką elity polityczne III RP starały się zaniżać samoocenę Polaków i zmieniać ich stosunek do tradycji narodowych". Stwierdzał: "W myśl tej koncepcji, uporczywie lansowanej po 1989 r., to nie komunizm był zły, ale Polska jest zła, źli są Polacy. Co więcej, Polak jest nieudolny, Polak nie potrafi. Jest zaledwie półdzikim stworzeniem, które dopiero dzięki surowej tresurze, po opanowaniu zachodnich wzorców, zostanie przystosowany do życia w cywilizowanym świecie".
- Z wypowiedzi Carla Beddermanna w Rozmowach niedokończonych w Radiu Maryja 20 grudnia 2004 r.: "Łatwiej jest eksploatować naród niepewny siebie, niewierzący w siebie".
- Z wywiadu udzielonego dziennikarzowi "Faktu" 13 stycznia 2004 r. przez prof. Uniwersytetu Kardynała Wyszyńskiego w Warszawie i uniwersytetu w Bremie Zdzisława Krasnodębskiego: "(...) nie można transformować społeczeństwa, jeżeli cały czas maltretuje się je psychicznie, mówi się mu, że jest głupie, ciemne i nic niewarte".
- Z artykułu tegoż prof. Z. Krasnodębskiego dla tygodnika "Wprost" z 26 grudnia 2004 r.: "Im bardziej się Polak biczuje, tym głośniej bywa obwoływany sumieniem narodu i potężnym umysłem".
- "Wprost", jak to dalej pokażę, jest samo mocno odpowiedzialne za wyjątkowo obrzydliwe przejawy biczowania polskiej historii. Podobnie jak tak niechętne tradycyjnemu patriotyzmowi - "Gazeta Wyborcza" i "Tygodnik Powszechny", gdzie jednak czasem, z rzadka, można znaleźć wyraźnie tam tylko zbłąkane uwagi o antypatriotycznym nastawieniu polskich tzw. elit. By przypomnieć publikowane w "Tygodniku Powszechnym" z 10 września 1995 r. wymowne słowa dominikanina o. Macieja Zięby: "Człowiek mówiący dzisiaj o Bogu, honorze i Ojczyźnie jest dla większości ludzi po prostu wariatem, i to niebezpiecznym. Podobnie, gdy użyje się słów: patriotyzm (...)".
- I szczególnie zaskakujący akurat w "Wyborczej" fragment publikowanego tam 28 listopada 1996 r. artykułu czołowego krytyka filmowego Jerzego Płażewskiego z zapytaniem: "Czy przypadkiem wieszanie psów na wszystkim, co polskie, nie stało się modą promującą do elity umysłowej kraju nad Wisłą?".
Podobne wypowiedzi można by długo mnożyć, przytaczać alarmujące oceny wybitnych duchownych, od księży biskupów Stanisława Stefanka i Edwarda Frankowskiego po ks. prof. Czesława Bartnika i ks. prałata Henryka Jankowskiego, głośnych pisarzy od Włodzimierza Odojewskiego i Waldemara Łysiaka po Krzysztofa Kąkolewskiego i Bohdana Urbankowskiego, wybitnych naukowców od profesora Iwona C. Pogonowskiego po profesorów Jacka Trznadla, Janusza Rulkę, Rajmunda Dybczyńskiego, Rafała Brodę, Stanisława Borkackiego, Piotra Jaroszyńskiego, Stefana Kurowskiego, Włodzimierza Bojarskiego i in. Okazałoby się wtedy, jak wiele z tych głosów było przemilczanych w najgłośniejszych mediach, bo występowały w imię spraw jakże dziś "niepoprawnych politycznie".

.



#6 Mirdad

Mirdad

    1

  • Members
  • Pip
  • 3 postów

Napisano 23 sierpień 2005 - 14:32

Więcej znajdziesz w tym temacie Krix http://forumzn.katalogi.pl/temat3735/

#7 fogix

fogix

    1

  • Members
  • Pip
  • 4 postów

Napisano 23 sierpień 2005 - 14:32

dobre
qrcze ja chce iść do sjewmu i tam zrobie pożądek.
od hooliganów po polityke,chocairz sie na tym neiznam
to niewiem.
ale napewno nei rpzeprosze ani Niemców ani Rosjan,Ewentualnie żydów ale nie za wsyzstko.
bo powinni być wdzięczni że Polacy gineli aby ich chronić ale za to nie podziękują.
chcą tylko non stop za to że kiedyś ich w stodole spalili

#8 Kostuchas

Kostuchas

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 363 postów

Napisano 23 sierpień 2005 - 15:33

Fogix zycze szczescia, napewno Ci sie to uda gdy nauczysz się pisac i myslec

#9 krix

krix

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 122 postów

Napisano 23 sierpień 2005 - 18:30

taa ty i polityka fogix najpierw po polsku sie naucz pisac

Zmieniony przez - krix w dniu 2005-08-23 19:31:41

#10 krix

krix

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 122 postów

Napisano 23 sierpień 2005 - 18:33

poza tym zydow nie ma za co przepraszac, a nawet powinnismy ich tepic

#11 fogix

fogix

    1

  • Members
  • Pip
  • 4 postów

Napisano 23 sierpień 2005 - 19:02

no co złym był bym politykiem?
nieno możę ostry bym był,może za bardzo emocje,możę nie umiem pisać
ale jednak starał bym sie coś zrobić aby Polska staneła na nogi.
pozatym Krix byłbym napewno lepszym politykiem od ciebie
a żydów niema za co przepraszaćnapisałem to.
a tępić? to już jest rasizm:/
każdego wdg zasług nie ważne czy polak czy nie.
wprowadziłbym podatki najbardziej optymalne.
to znaczy aby do budżetu i an dziure wpływało,a ludzie mogli jak najmniej płacić.
niewiem czy by to było wykonalne.
pozatym bardziej bym szedł w militaria
Potężne Wojsko i ja czyż to nei piękne?
obcykał bym jakoś sobie z amerykanami i zgnietli byśmy rosje przejmując ich rope.
czy to nieuczciwe?maybe ale ludziom tam pod naszą władzą chyba lepiej by sie żyło.
pozatym rosjanie mają teraz co nieco za uszami ale nie będe pisał bo to poufne informacje

#12 krix

krix

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 122 postów

Napisano 23 sierpień 2005 - 19:10

najpierw zapsiz sie do psychiatry na leczenie mózgu nie no żartuje, ale poważnie to zastanów się naprawde co jest mozliwe do zrobienia w polsce i co najlepiej zrobić, zeby polska stanela na nogi! i nie wiem czy bylbys lepszy ode mnie jak juz mowiles uwazales sie za NAD ludzia. Drugi Adolf Hitler niedojz,ze mamy w polityce zydow, gnojow(tzn rolnikow takich jak leper), komuchów to jeszcze brakuje naziste. hehehhe w poslce nazista najgorsza rzecz zycze powodzenia

#13 krix

krix

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 122 postów

Napisano 23 sierpień 2005 - 19:11

masz czlowieku za duze mniemanie o sobie. chlopie obudz sie wyladuj na ziemie. bo ty bujasz w oblokach

#14 krix

krix

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 122 postów

Napisano 23 sierpień 2005 - 19:14

poza tym nie mysl,z e jestes jakis wyjatkowy. jestes zwyklym polakiem zwyklym czlowiekiem ktory tylko mysli ze jest wielki a w rzeczywistosci jest jednym wielkim NIC

#15 P_E

P_E

    Parlament Europejski

  • Moderators
  • 146 postów

Napisano 23 sierpień 2005 - 19:45

Fogix, Ty sie chłopie lecz...

Edit: Chociaz wiesz co, po przemysleniu stwierdzam ze masz wielkie szanse dostac sie do rządu. W koncu całym tym naszym krajem rządzą ludzie o podobnym do Twojego toku myślenia. NIESTETY - Dzięki temu mamy tutaj takie bagno. Kazdy z rządzących mysli ze to takie łatwe, ze chwila refleksji nad tym uwłaczałaby jego godnosci. No nic - poprawne czytanie i pisanie (albo wysławianie sie jak kto woli) tez konieczne do rządzenia nie jest (i.e. Profesor Lepper - "Ze względu na mały czas czasu..." Kto tego filmiku nie widział? Jest ktos taki?). Nie dziwie Ci sie ze chcesz do rządu. W koncu ciągnie swój do swego. Narazie musisz jeszcze troche dorosnąć niestety (I to nie jest nic złośliwego - ja tez z wieloma swoimi poglądami musze dorosnoąć i zdaje sobie z tego sprawe w stu procentach). A teraz radze Ci przeczytać to co nabazgrałeś kilak postów wyzej i zastanowic sie czy Ty chłopie wogóle wiesz o czym piszesz. Myślisz ze to wszystko da sie pogodzic tak, zeby było rózowo? Utopia? Nie jest tak prosto. Ale Ty widać tego nie rozumiesz, bo nie jesteś nikim lepszym od zwykłego nastolatka. Mało tego - Twoje EGO Cie zaślepia. Ale nie zdziwie sie w przyszłosci jak usłysze Twoje nazwisko jako nazwisko posła czy jakiegoś ministra. To są własnie tacy sami zadufani w sobie ludzie. I zastanówcie sie czy wina, ze w tym kraju jest totalne bagno, naprawde lezy po stronie - jak to kroś określił - "zydokomuny", czy po prostu jest to wina ludzi pokroju naszego Fogixa, którzy nie dorośli do władzy. To sa takie moje skromne przemyślenia. Jezeli ktos uwaza sie nimi obrazony, to znaczy ze po prostu nie zrozumiał co miałem na mysli. Dziękuje za uwagę - do widzenia.

Zmieniony przez - P_E w dniu 2005-08-23 21:46:10

 


#16 fenixgirl

fenixgirl

    1

  • Members
  • PipPip
  • 12 postów

Napisano 23 sierpień 2005 - 22:18

Taaa...a ja będę zasiadała w komisji wyborczej w moim mieście...

#17 Fluff.y

Fluff.y

    1

  • Members
  • PipPip
  • 24 postów

Napisano 23 sierpień 2005 - 22:34

Patrząc na kandydatów to mi się odechciałoby głosować. Tragedia, a najbardziej boli to, że żerują na naszej naiwności, niejednokrotnie ukierunkowując nas tak, a nie inaczej. Poddają nas manipulacji i to tylko po to by zrobić z naszego kraju jeszcze większe bagno.
Tylko, a może aż po to, by doprowadzić nas do głębszej zapaści i nędzy.
Smutne to.

Nie wiem czy należy szukać winy w czyimś pochodzeniu. Klasyfikowanie ludzi do jakiejś określonej grupy rodzi niepotrzebne emocje, spory i konflikty, które narastając coraz bardziej nas wyniszczają i powodują, że skupiamy się na nieistotnych utarczkach.

Nie wiem czy ważne jest pochodzenie rządzących Ważne jest to co ktoś zrobił, bądź stara się zrobić dla drugiego człowieka. Być może szukanie winy w pochodzeniu jest spowodowane chęcią usprawiedlienia samych siebie.
To już nie mi oceniać. Każdu musi sobie sam odpowiedzieć we własnym sercu.
"To nie my doprowadziliśmy do takiego stanu" - winni są spiskowcy.
Szkoda gadać.

Jeśli znalazł by się ktoś, niepolak, a umiał by zmienić istniejący, chory stan rzeczy to mogę się na to zgodzić. Wszytko pod warunkiem, że będzie lepiej.

Pzdr Fluff.y

#18 Barakus

Barakus

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1345 postów

Napisano 24 sierpień 2005 - 09:10

ludzie spokojnie!

krix - wyluzuj, nie musisz tak dosadnie pisać fogixowi że jako zwykły szarak nie ma nic do powiedzenia, poza tym nie możesz pisać że Żydów trza tępić

PE_ - tu nie chodzi o niedojrzałość do władzy niektórych ludzi, po prostu prawda jest taka że dziś rządzą korupcjoniści

fogix - nie wiem po co te pomysły z minitaryzmem, i walce z Rosją

fenixgirl - ja będę w komisji w swoim mieście




Zmieniony przez - Barakus w dniu 2005-08-24 10:10:52

#19 P_E

P_E

    Parlament Europejski

  • Moderators
  • 146 postów

Napisano 24 sierpień 2005 - 09:18

Korupcjonisci - racja. Ale czy to nie to samo co niedojrzałość do władzy? Nie zalezy im na dobrym wykonaniu swojego zadania, tylko na osobistych korzysciach? To wszystko sie ze sobą przeciez wiąze...

A siedzenie w komisji to musi byc fascynujące zadanie. Coś jak patrzenie jak schnie farba na scianie

 


#20 Barakus

Barakus

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1345 postów

Napisano 24 sierpień 2005 - 10:33

fogix, nie lataj w chmurkach, realne szanse mają ci co mają kasę lub władzę

PE_ - niedojrzałość do władzy to wg mnie chęć zrobienia czegoś dobrego będąc u władzy ale partacząc to przez własną głupotę, a kto kradnie (władza) to po prostu bandyci

JA noszę bluzkę z napisem "NIE KRADNIJ władza nie znosi konkurencji"

wróćmy do tematu tj. do wypowiedzi Rolińskiego, wg mnie udowodnił że jest człowiekiem z honorem, niełatwo by było się wycofać zwykłemu człowiekowi z takich wyborów (bez wielkiego żalu), poza tym zgadzam się z jego wypowiedzią



#21 P_E

P_E

    Parlament Europejski

  • Moderators
  • 146 postów

Napisano 24 sierpień 2005 - 12:36

Sory Barakus za ten OT, ale jak czytam coś w stylu "bo na tronie zasiąde dopiero jak pokonam antychrysta" to mi sie nóz w kieszeni otwiera.

Co do Rolinskiego, to fakt. Pewnie jest człowiekiem z honorem, ale jezeli kazdy będzie sie w ten sposób unosił swoim honorem, to w ten sposób do władzy dojdą tylko niehonorowi. Taka jest brutalna prawda, o władze trzeba agresywnie walczyc, bo uprzejmoscią niewiele da sie zdziałać.

Edit: >JA noszę bluzkę z napisem "NIE KRADNIJ władza nie znosi konkurencji"<
Rozumiem ze chodzi o ten tekst z ambitnej piosenki WSP? Jednak nawet w rządzie znajdzie sie jakiś mały odsetek uczciwych ludzi.

Zmieniony przez - P_E w dniu 2005-08-24 13:40:23

 


#22 Barakus

Barakus

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1345 postów

Napisano 24 sierpień 2005 - 15:00

skończcie z tymi narkotykami, z tym offtopikiem

Zmieniony przez - Barakus w dniu 2005-08-24 16:03:59

#23 Barakus

Barakus

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1345 postów

Napisano 24 sierpień 2005 - 15:05

P_E
Myślę że jeszcze Roliński się zapisze złotymi zgłoskami w historii Polski

za późno, we władzy prawie wszyscy sa nieuczciwi

co do na pisu nie znam jego źródła, ani tego o czym piszesz


#24 P_E

P_E

    Parlament Europejski

  • Moderators
  • 146 postów

Napisano 24 sierpień 2005 - 16:28

Jak chcesz to moge poszukać na gnutelli i Ci posłać

 


#25 krix

krix

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 122 postów

Napisano 24 sierpień 2005 - 17:26

a niby dlaczego nie mozna zydow tepic? trzeba tepic! to oni w wiekszosci niszcza nasz kraj!

#26 Barakus

Barakus

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1345 postów

Napisano 24 sierpień 2005 - 18:51

to nie tylko oni, męczą nas też Niemcy i Rosjanie

#27 krix

krix

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 122 postów

Napisano 24 sierpień 2005 - 19:00

oni sa naszymi sasiadami, ale zydzie nie! to tak samo jakby w bloku przeszkadzalo Ci pewnych dwoch sasiadow. A z zydami to tak jakby dwa bloki dalej ktos ci przeszkadzal i to bardzie

#28 Barakus

Barakus

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1345 postów

Napisano 24 sierpień 2005 - 19:04

ale ty nie kumasz że oni mają sojusz, Niemcom i Rosjanom zależy na "wybieleniu" ich historii, a Żydom na "oczernieniu" Polaków,

antypolonizm to zjawisko złożone

#29 krix

krix

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 122 postów

Napisano 24 sierpień 2005 - 19:07

No tak Barakus masz racje No to trzeba wszystkich najlepiej wytępić

#30 Barakus

Barakus

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1345 postów

Napisano 24 sierpień 2005 - 19:07

Marian Kałuski: Postawmy sobie wreszcie pytanie: kto jest dzisiaj wrogiem Polski i Polaków?

Postawmy sobie wreszcie pytanie: kto jest dzisiaj wrogiem Polski i Polaków?

Stany Zjednoczone Ameryki są, po upadku Związku Sowieckiego w 1991 r., jedynym supermocarstwem na świecie. Jest także faktem, że 56% Polaków największą sympatią darzy Amerykanów.

Te dwa fakty sprawiły, że rządy polskie po 1989 r. postawiły na Stany Zjednoczone, że, chociaż dążyły do wejścia Polski do Unii Europejskiej, uczyniły z Polski wasala Białego Domu, zyskując wśród członków tej Unii wcale niepochlebną nazwę „konia trojańskiego USA w Europie”.

Z tym, że Polska jest wasalem Białego Domu zgadzają się wszyscy niezależnie myślący politolodzy i politycy polscy, co potwierdza m.in. tekst pt. „Twardziej wobec Wuja Sama”, zamieszczony w dzienniku „Rzeczpospolita” z 11 sierpnia br. Np. Donald Tusk z Platformy Obywatelskiej mówi, że „polska polityka zagraniczna wobec Stanów Zjednoczonych jest zbyt miękka”. Z kolei Zbigniew Siemiątkowski z SLD uważa, że „Nie możemy... traktować wzajemnych relacji (Warszawy z Białym Domem – M.K.) w sposób serwilistyczny, sentymentalny”. Natomiast Jarosław Kaczyński z Prawa i Sprtawiedliwości jest zdania, że „Pokutuje u nas asymetria w stosunkach dyplomatycznych. Także ze Stanami Zjednoczonymi. My na niesłychanie wiele rzeczy się zgadzaliśmy. W zamian za to, uczciwie mówiąc, niewiele dostaliśmy”.

Prawda jest taka, że na sojuszu z Ameryką wychodzimy jak - przysłowiowo – „Zabłocki na mydle”. Nie mamy z tego żadnych konkretnych korzyści, kosztuje to nas bardzo wiele (chociażby finansowanie przez podatników polskich wojny z Irakiem), a na dokładkę szkodzimy sobie w Unii Europejskiej, której jesteśmy członkiem o 1 maja br.

Niestety, wielu czołowych polityków polskich, jak np. Leszek Miller i Aleksander Kwaśniewski oraz niektórzy politolodzy, jak np. amerykanista, prof. Zbigniew Lewicki po prostu sugerują nam dalsze trwanie w wasalności wobec Białego Domu. Prof. Lewicki mówi bez żadnej żenady: „Trudno sobie wyobrazić, że możemy być równym partnerem dla USA”. („Rzeczpospolita” 11.8.2004).

Dla mnie jest to najlepszy przykład na dyletanctwo polskich polityków i prof. Lewickiego i totalne ignorowanie polskiej racji narodowej. Jeśli mamy być wasalem i za to jeszcze płacić, to po co nam w ogóle sojusz z USA! Przecież taki sam „sojusz” mieliśmy z ZSRR. Jednak wtedy nie mieliśmy wyjścia, a dzisiaj sami chcemy być sługusem obcych państw i ich – nie naszych! – interesów. Dobrze mieć dobre stosunki z Ameryką. Jednak faktem jest, że dzisiaj, szczególnie od kiedy Polska została członkiem Unii Europejskiej, Ameryka nie jest nam potrzebna do szczęścia.

Prawdopodobnie każdy naród/każde państwo zawsze miało i ma swoich wrogów i przyjaciół. Polska przedrozbiorowa graniczyła z Węgrami i z tego okresu pochodzi powiedzenie: „Polak Węgier dwa bratanki”. Także z Łotyszami i z Rumunami, które to narody były naszymi sąsiadami do 1939 r., nie mieliśmy konfliktów. Natomiast naszymi wrogami byli w 1939 r. przede wszystkim Rosjanie i Niemcy, ale także Czesi i Litwini. Naszymi wrogami byli wówczas także Ukraińcy – obywatele państwa polskiego.

To było w 1939 r. Ale czy po 1945 r., czy od 1989 r., kiedy Polska stała się suwerennym państwem, Polacy i ich ojczyzna nie mają wrogów?

Obawiam się właśnie, że Polacy nigdy po 1989 r. nie postawili sobie tego pytania.

W 1991 upadł Związek Sowiecki, co przyjęliśmy z wielką radością. Od wschodu, po raz pierwszy od XIV w. czy, może poprawniej od XVI w. (Unia Lubelska), nie graniczymy z Rosją, a tylko z Ukrainą, Białorusią i Litwą. Ukrainę i Litwę uważany za „strategicznych partnerów”. Z Rosją graniczymy dzisiaj od strony pn.-wsch. (rejon Kaliningradu-Królewca; ta granica powstała dopiero w 1945 r. w wyniku zaboru przez Stalina pn. części Prus Wschodnich, która, jeśli nie miała należeć do Niemiec, to w pełni przysługiwała Polsce!). Nie wiadomo dlaczego Rosję przestaliśmy uważać za swego wroga. A przecież jej polityka, chociaż nie jest oficjalnie wroga i agresywna, nigdy nie będzie propolska lub neutralna. Gdyby ponownie mogło dojść do paktu „Ribbentrop-Mołotow” – to na pewno by doszło. Głęboki antypolonizm Rosjan jest częścią charakteru rosyjskiego, częścią jego imperialistycznej duszy. Wszak niedawno aż 90% zapytanych o to Rosjan powiedziało, że nie chce demokratycznej Rosji, a tylko „wielkiej Rosji”. Polska w pojęciu Rosjan jest integralną częścią tej „wielkiej Rosji”! Kto tego nie rozumie, ten nie zna Rosji i duszy rosyjskiej.

Chociaż Warszawa traktuje Litwę i Ukrainę jako strategicznych partnerów Polski, to jednak w świetle wielu antypolskich faktów jest trudno mówić o prawdziwej przyjaźni polsko-litewskiej i polsko-ukraińskiej. Także i na tej sztucznie tworzonej przyjaźni (ja za czasów PRL-owskich) wychodzi Polska jak „Zabłocki na mydle”. Wielkie korzyści odnieśli tylko Litwini i Ukraińcy, którzy od rządu polskiego otrzymali więcej niż się spodziewali (po podpisaniu paktu polsko-ukraińskiego minister spraw zagranicznych Ukrainy powiedział w wywiadzie, że spodziewał się bardziej twardego stanowiska ze strony polskiej w sprawie kwestii związanych ze Lwowem, m.in. bezprawnie tam przetrzymywanych skarbów kultury polskiej). Doszło jedynie do ocieplenia stosunków z Czechami i Słowakami, a z Rumunią i Łotwą przestaliśmy już graniczyć.

Czy poprawiły się stosunki polsko-niemieckie? Wydawało się że tak. Była to jednak tylko pobożne życzenie ze strony Polaków, a przede wszystkim kolejnych rządów polskich po 1989 r. Niemcy pozostali wrogami Polski i Polaków. Jeśli ktoś uważa że nie, to niech sobie przeczyta dwa teksty, zamieszczone w krajowym tygodniku „Wprost” z 15 sierpnia br. Pierwszy to wyniki sondy przeprowadzonej wśród Niemców, która wykazała, że jesteśmy najbardziej nielubianymi sąsiadami państwa niemieckiego, a drugi to artykuł Krystyny Grabowskiej pt. „Gest Schroedera”.

Czy tylko jednak Rosjanie i Niemcy są wrogami Polski i Polaków? Nie, nie tylko. Jest jeszcze jeden wróg, i to wyjątkowo groźny, o którym nie tylko że nie mówi się głośno, ale nawet nie wspomina jego istnienia.

Przyszedł jednak czas, aby, dla dobra Polski i narodu polskiego, ujawnić tego wroga ujawnić. Tak, nie chowajmy głowy w piasek. Miejmy odwagę, szczególnie patrioci polscy, nazwać naszego wroga po imieniu. Tym bardziej, że jest to nasz największy wróg lub co najmniej tak niebezpieczny, jak Niemcy.

Tym wrogiem jest Izrael i kierownictwo światowego żydostwa.

Czy potrzeba na to dowodów? Jest ich tysiące, trzeba tylko chcieć je widzieć i być na tyle inteligentnym, aby wyczuć „co w trawie piszczy”. Trzeba także być patriotą polskim. Bowiem zaprzaniec nazwie moje stwierdzenie jako antysemickie.

Nie ulega wątpliwości, że nagonką na Polskę i Polaków w światowych mass mediach kieruje nie kto inny jak właśnie Żydzi i im oddani ludzie. To oni wymyślili określenia: „hitlerowska Polska” (Nazi Poland), „polskie obozy koncentracyjne” (Polish concentration camps) czy „polskie getta” (Polish ghettos). To oni z nas robią współodpowiedzialnych razem z Niemcami za żydowski holocaust (np. w Muzeum Holocaustu w Waszyngtonie; strona polska domagała się usunięcia znajdujących się tam kłamliwych tekstów antypolskich), to oni domagają się od Polski wielomiliardowych odszkodowań (holocaust industry) i to oni powiedzieli, że jeśli Polska tych odszkodowań nie wypłaci to oni będą ją szkalować w światowych mass mediach.

Żydzi są dzisiaj bez wątpienia największymi wrogami Polski i Polski. Co więcej, do tej walki z Polską i Polakami wciągają Amerykę i Niemcy. Potwierdza to tekst członka Polskiego Instytutu Naukowego w Nowym Jorku Jana Czekajewskiego pt. „Początek nowego Księstwa Warszawskiego”, zamieszczony w „Wirtualnej Polonii” 12 sierpnia 2004 r. Tekst ten ma jakże wymowny podtytuł: „Amerykanie sugerują wrocławianom aby się pakowali do przeprowadzki (do centralnej Polski)”.

Amerykanie czy Żydzi? Przecież wiemy, że nie kto inny jak Żydzi kontrolują najważniejsze media amerykańskie, w tym także „Wall Street Journal”. Stąd podtytuł tekstu Jana Czekajewskiego powinien brzmieć: „Żydzi sugerują wrocławianom aby się pakowali do przeprowadzki (do centalnej Polski)”. – Antypolski sojusz żydowsko-niemiecki w odniesieniu do odszkodowań i Ziem Zachodnich może być wyjątkowo groźny. Właśnie o takiej antypolskiej koalicji mówi żydowski tygodnik „Forward”, wydawany w Ameryce.

Mówi się i psze, że Izrael jest 51 stanem amerykańskim. To nieprawda. Ludzie obeznani z historią i prawem międzynarodowym wiedzą, że to nie Izrael podlega Ameryce, ale na odwrót – Ameryka/Biały Dom podlega Izraelowi. Stany Zjednoczone Ameryki są po prostu dominium Izraela. W całym tego prawnym słowa znaczeniu. Żydzi rządzą Ameryką i Białym Domem. I temu faktowi nie zaprzeczy żadna inteligentna osoba.
Jeśli tak jest to Polscy/rząd polski powinni postawić sobie pytanie: czy Biały Dom jest na prawdę przyjacielem Polski i Polaków?

Osobiście uważam, że Biały Dom nie jest w tej chwili wrogiem Polski i Polaków. Jednak w kwestiach polsko-żydowsko-izraelskich ZAWSZE będzie popierał Izrael i Żydów. A to może być bardzo niekorzystne dla Polski. Z popieraniem przez Biały Dom Żydów w sprawach o ogromnym dla nas znaczeniu strona polska musi się liczyć i do tego odpowiednio się przygotować. Wiemy bowiem, że historia lubi się powtarzać: kto więc może twierdzić, że nie dojdzie do nowej Jałty – do nowego zdradzenia polskiego sojusznika przez Biały Dom?!

Polsce potrzeba jak najlepszych stosunków z Ameryką/Białym Domem, chociażby po to, aby nimi utrudniać Berlinowi antypolskie manewry. Jednak mają rację ci politycy polscy, którzy mówią, że: „Przyjaźń polsko-amerykańską zbudujemy najskuteczniej, kiedy będziemy z nimi rozmawiać nie na kolanach, lecz wyprostowani” (Donald Tusk); „Amerykanie szanują ludzi, którzy mają własne zdanie, a lekceważą tego, kto kupuje amerykańskie poklepywanie po plecach, zadowala się tym, że ktoś mu powie: „jak się masz”, a on mu odpowiada – „w porządku”” (Zbigniew Siemiątkowski); czy „Ameryka jest dzisiaj największym mocarstwem i nawet pozory dobrych z nią stosunków są ważne, ale nie na wszystko można się zgodzić” (Jarosław Kaczyński).

Zgadzam się z tym co powiedział kilka dni temu Lech Wałęsa w radiowej „Trójce”: „...trzeba z Amerykanami rozmawiać po amerykańsku, czyli zdecydowanie, wystawiając rachunki... Dzisiaj krwią płacimy (w Iraku) za błędy polityków amerykańskich, a oni nas traktują jak piąte koło (u wozu). W związku z tym nie może tak (dłużej) być. Musimy poważnie podejść do tego problemu”. Z amerykańskimi politykami, którzy bronią tylko swojego interesu, trzeba rozmawiać poważnie. „Przecież oni sobie żartują z nas. Źle rozmawiamy z Amerykaninami. Amerykanie szanują bogatych, mądrych, silnych. A my wciąż jesteśmy gąską zakompleksioną”. W jego opinii, trzeba Amerykanom pokazać, ile zarobili na upadku komunizmu, dzięki (nowym) rynkom zbytu i temu, że nie muszą się zbroić: „Trzeba rachunki wystawić za 1945 (Jałtę), że nas władowano w komunizm; trzeba wystawić rachunki za (ich) pomoc komunizmowi; trzeba wystawić rachunki za koniec komunizmu, gdzie Ameryka najwięcej zarobiła” („Wirtualna Polska” 10.8.2004).

Z kolei rządowi izraelskiemu mówmy otwarcie, że Izrael może zapomnieć o przystąpieniu do Unii Europejskiej (Polska takie przystąpienie może zawetować), dopóki Żydzi nie zrezygnują ze swoich niczym nie uzasadnionych roszczeń finansowych wobec Polski i nie zaprzestaną prowadzenia antypolskch kampanii w zachodnich mediach.

Jesteśmy dzisiaj jedynym narodem w Europie, który darzy sympatią Amerykanów. Ameryka, chociaż jest supermocarstwem, nas potrzebuje jako swego sojusznika w Unii Europejskiej i na arenie międzynarodowej (np. Irak). Ale za naszą przyjaźń i wydawane na nią pieniądze nareszcie zacznijmy stawiać Białemu Domowi warunki.

Najważniejszym warunkiem powinna być obrona Polski i Polaków przed żydowskimi roszczeniami i antypolską akcją propagandową.

Marian Kałuski

[u]2004-08-13 (15:40) Wirtualna Polonia [/u]




Similar Topics Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych


Inne serwisy: IFD, BrandSpy