Skocz do zawartości




Zdjęcie

Aktualne tematy polityczne


1538 odpowiedzi w tym temacie

Katalogi.pl

Katalogi.pl
  • Bywalec
Tekst alternatywny

#1141 gkemilk

gkemilk

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 367 postów

Napisano 03 styczeń 2017 - 20:30

Ja bym go raczej oszacował jako Wucha z bajki Lema. Wuch to był taki niezniszczalny mikrorobot, który był do bólu szczery i oceniał na zimno sytuację w której znalazł się jego pan czyli Automateusz. Siedział w jego uchu i kiedy polecieli w kosmos i dolecieli do jakiejś planety z powodu awarii statku gdzie nie dało się w żaden sposób egzystować Wuch kazał mu popełnić samobójstwo. Automateusz się tak wściekł, ze zabić biednego Wucha ale ten się bo był niezniszczalny. Wszystko się dobrze skończyło bo nadleciał statek i uratował obu.



#1142 OSTOJA2

OSTOJA2

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1581 postów

Napisano 04 styczeń 2017 - 11:36

 

 

:lol:  :rolleyes:  :lol:  :rolleyes:  :lol: :rolleyes: :lol:



#1143 fantom (ista)

fantom (ista)

    Moderator na FZN

  • Moderators
  • 4537 postów
  • LocationIs baile ina bhfuil an croí ...

Napisano 04 styczeń 2017 - 11:58

gówno.prawda straszy  %-)

 

Ludwik Dorn: Co zrobią posłowie opozycji gdy zaczną zarabiać poniżej średniej krajowej? To możliwe
Opublikowano dnia 03.01.2017 09:00
 
Opozycja słusznie rozpoczęła protest, bo poseł Michał Szczerba został niesłusznie wykluczony z obrad, ale teraz nie bardzo wie, jak protest kontynuować i kiedy go skończyć. - mówi w wywiadzie udzielonym "Gazecie Wyborczej" Ludwik Dorn, były marszałek Sejmu.
 

Youtube.com

Ludwik Dorn podkreśla, że jeżeli fotel marszałka Sejmu nie został zablokowany, to najbliższe posiedzenie Sejmu odbędzie się prawdopodobnie w sali plenarnej. Dla opozycji nie jest to dobra wiadomość:
 

Otwarcie posiedzenia Sejmu daje do ręki marszałkowi potężną broń: możliwość zwołania w trybie art. 175. par. 4 regulaminu Sejmu posiedzenia Prezydium, gdzie PiS ma przewagę. Prezydium może zgodnie z art. 23 par. 1 nałożyć na posłów uniemożliwiających prowadzenie obrad kary finansowe. Maksymalnie może to być obniżenie uposażeń o połowę na trzy miesiące. To oznacza, że poseł zarabiałby przez ten czas poniżej średniej krajowej. Uderzenie po kieszeni może wywołać wahania, bo przecież nie każdy ma browar jak poseł Marek Jakubiak. Ludzie zaczną się zastanawiać, jakie są koszty ich protestu. Zaczną myśleć tak: oczywiście lider partyjny sobie poradzi, ma gabinet, samochód służbowy, ale co ze mną?


- mówi były marszałek Sejmu i dodaje:

Jeśli protest będzie trwał, marszałek może oczywiście zwołać posiedzenia Sejmu w Sali Kolumnowej albo nawet w Sali Kongresowej Pałacu Kultury i Nauki, jeśli taka będzie jego wola.

Źródło: gazeta.pl

http://www.tysol.pl/...owej-To-mozliwe

 

 

Szef MSWiA: Ten kto okupuje Sejm, łamie prawo – wyciągniemy konsekwencje
 16:34 3 stycznia 2017
blaszczak_38.jpg
Mariusz Błaszczak wp.pl
 
– Ten, kto okupuje Sejm, łamie prawo – mówił Mariusz Błaszczak, odnosząc się do sprawy kryzysu w Sejmie RP. Szef MSWiA wykluczył też możliwość reasumpcji głosowania nad budżetem, dodając, że jeżeli chodzi o Senat, procedura nie jest skończona.
 

– Ten, kto okupuje Sejm, ten łamie prawo, na pewno łamie prawo wewnętrzne, czyli regulamin Sejmu, ale także można to ocenić w ten sposób, że łamie prawo w ogóle, bo to jest urzędnik państwowy, to jest funkcjonariusz publiczny, poseł na Sejm i łamie chociażby art. 231. kodeksu karnego. To są konsekwencje, które powinny być wyciągnięte wobec tych, którzy nie przestrzegają prawa, a posłowie powinni prawa przestrzegać – powiedział minister spraw wewnętrznych i administracji w TVP Info.

Mariusz Błaszczak dodał również, że istnieje wymiar sprawiedliwości, który powinien zająć się tymi, co łamią prawo. Minister nawiązał tym samym do rzekomej możliwości reasumpcji głosowania nad budżetem. Według Błaszczaka nie ma podstaw do powtórzenia głosowania.

– Jeżeli chodzi o Senat, to procedura jest rzeczywiście nieskończona, budżet został przyjęty przez Sejm, trafia do Senatu, Senat będzie się zajmował budżetem i jeżeli senatorowie dojdą do wniosku, że trzeba drobne zmiany przeprowadzić w budżecie, to takie zmiany mogą być przeprowadzane, wtedy trafią one ponownie do Sejmu – mówił minister spraw wewnętrznych i administracji.

– Jest 460 posłów, większość tworzy koalicję rządową, to jest rząd Prawa i Sprawiedliwości, i mniejszość mówi: "nie", tak jak w XVII w., "liberum veto", mniejszość mówiła "nie, nie pozwalam" i koniec – skomentował minister.

– Sejm jest jeden, miejsce, w który odbywają się posiedzenia Sejmu też jest jedno, budżet został przyjęty przez parlament, jest większość, jest kworum, było kworum tego posiedzenia mimo prób zablokowania działalności Sejmu – skwitował Mariusz Błaszczak.

Źródło: wp.pl

1x1.gif?1483517854

http://telewizjarepu...ncje,42802.html


Phoenix_thumb.jpg  

(...) A jesli komu droga otwarta do nieba,

Tym, co służą Ojczyźnie. (...)

 

Na pohybel zdrajcom!


#1144 fantom (ista)

fantom (ista)

    Moderator na FZN

  • Moderators
  • 4537 postów
  • LocationIs baile ina bhfuil an croí ...

Napisano 04 styczeń 2017 - 12:00

Schetyna i Petru szykowali zamach stanu? Gliński: Mówili, że chcą doprowadzić do zmiany władzy. Jakim cudem mieliby to zrobić w inny sposób, niż siłowy?

opublikowano:

wczoraj · aktualizacja: wczoraj751762146ef3488e8c1abad4f799c463.jpegFot. Fratria
 

 

Oni od roku prowokowali najróżniejsze burdy, awantury i pewnie chcieli, żebyśmy byli sprowokowani do rozwiązań bardziej stanowczych. Nic z tego

— mówił o opozycji prof. Piotr Gliński, który był gościem RMF FM.

Uniemożliwili dostęp do stołu prezydialnego, do fotelu marszałka, także jak myśmy wychodzili z sali, to jeden z posłów podskakiwał, komentował, agresywnie się do nas odzywał…

— przypomniał wicepremier.

…widzieliśmy co się działo z posłem Suskim. Tego typu agresja bezpośrednia, no wiadomo że o to chodziło opozycji od roku. Ja obserwowałem z bliska te występy poszczególnych posłów, którzy chodzili na mównicę sejmową tylko po to, żeby prowokować, żeby opowiadać jakieś dowcipy

— dodał.

Minister kultury zwrócił również uwagę na charakter protestów opozycji.

Przecież ta odezwa, którą podpisali liderzy opozycji mówiła wyraźnie, żeby przedstawiciele m.in. resortów siłowych wypowiadali posłuszeństwo państwu. To już jest wezwanie do anarchii, a anarchia jest wstępem do siłowych rozwiązań w demokracji. To są wbrew temu, co się wydawało, z jednej strony dość kabaretowe występy, z drugiej strony jest to bardzo groźne dla demokracji

— ocenił rozmówca Roberta Mazurka.

Na pytanie, czy Grzegorz Schetyna i Ryszard Petru chcieli doprowadzić do zamachu stanu, Gliński odpowiedział:

Myślę, że oni od dawna chcieli, przecież mówili o tym wprost, że chcą doprowadzić do zmiany władzy w Polsce. Jakim cudem mieliby to zrobić w inny sposób, niż siłowy?

Minister kultury odniósł się również do odkupienia dzieł z kolekcji Czartoryskich.

Mieliśmy wielką okazję. To nie była kolekcja nasza, czyli narodu polskiego, tylko kolekcja prywatna Fundacji Książąt Czartoryskich. Kolekcja w dużej mierze nie była prezentowana, pałac Czartoryskich był od wielu lat remontowany i nie było widać końca tego remontu, były problemy z kwestią wyjazdu najwartościowszego obrazu czyli Damy z gronostajem

— powiedział prof. Gliński.

Własność prywatna to jest co innego niż depozyt i akurat tak się złożyło, że mogliśmy to zrobić

— dodał.

gah

 

 

 

http://wpolityce.pl/...osob-niz-silowy


Phoenix_thumb.jpg  

(...) A jesli komu droga otwarta do nieba,

Tym, co służą Ojczyźnie. (...)

 

Na pohybel zdrajcom!


#1145 fantom (ista)

fantom (ista)

    Moderator na FZN

  • Moderators
  • 4537 postów
  • LocationIs baile ina bhfuil an croí ...

Napisano 05 styczeń 2017 - 11:50

Piotr Duda: Wyjdziemy na ulice - w obronie zasad demokratycznych
Polska
Wczoraj, 4 stycznia (23:45)

Nie będziemy wychodzić na ulicę w obronie rządu PiS, tylko w obronie zasad demokratycznych - podkreślił w środę przewodniczący NSZZ Solidarność Piotr http://fakty.interia...ampaign=firefox

 

 

Otoka-Frąckiewicz nt. nagrań z Sali Kolumnowej: Posłowie mają halucynacje z niedożywienia | ODKODUJMY POLSKĘ

 21:55 4 stycznia 2017
op_4.jpg

Rafał Ziemkiewicz i Rafał Otoka-Frąckiewicz Telewizja Republika

 
W środę po południu na stronie internetowej Kancelarii Sejmu zamieszczono nagranie z 16 grudnia z Sali Kolumnowej - to nagranie z administrowanej przez Straż Marszałkowską kamery. Sprawę komentowali Rafał Ziemkiewicz i Rafał Otoka-Frąckiewicz.
 
HALUCYNACJE OPOZYCJI

"Kancelaria Sejmu, po uzyskaniu opinii odpowiednich organów wymiaru sprawiedliwości, publikuje nagranie z kamery bezpieczeństwa z 33. posiedzenia Sejmu w Sali Kolumnowej" – czytamy w komunikacie.

– Na tych taśmach widać wszystkich posłów, którzy twierdzili, że głosowanie było nielegalne bo ich nie wpuszczono na Salę Kolumnową. Opozycja miała również zlożyć zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa – rozpoczął Ziemkiewicz.

– Oni mają halucynacje z niedożywienia, inaczej tego określić nie można – mówił Otoka-Frąckiewicz. – Nie widzą demokracji, którą wszyscy inni widzą. Nie widzą siebie na sali, mimo, że wszyscy inni ich widzą. Z Czech wycofano polską herbatę halucynogenną, ja nigdzie nie mogę jej dostać ale już wiem, kto ma do niej dostęp – kontynuował publicysta dodajac z przymrużeniem oka, że jeden z posłów może być prezesem fabryki, w której produkuje się halucynogenny wyrób.

– Trochę się czuje, jakbym się śmiał z niepełnosprawnych – dodał Ziemkiewicz nawiązując do wszystkich afer z udziałem opozycji, które ostatnio wychodzą na jaw. – Z dnia na dzień mamy "zaoranie za zaoraniem" – dodał.

– Był kiedyś zespół "Radość Dzieci Kalekich". Posłowie opozycji to cholernii nieudacznicy. Za co się nie wezmą to ośmieszają słuszne idee – dodał gość Ziemkiewicza.

WSZYSCY WSZYSTKO WIEDZĄ

– Gdyby Petru wyjechał i jasno to podkreślił, to prawdopodobnie nie byłoby tematu. Petru wyjechał i nie było z nim kontaktu, bo wyłączył komórkę. Dodatkowo wszystkie tłumaczenia i brak komunikacji z partyjnymi kolegami i koleżankami, którzy rano twierdzą, że to wyjazd prywatny, w południe, że służbowy a wieczorem, że jednak prywatny, to mówi samo za siebie – skomentował Otoka Frąckiewicz.

– Szkoda, że Petru nie pojechał samochodem i nie zarządał "kilometrówek" – dodał Ziemkiewicz.

Źródło: Telewizja Republika

http://telewizjarepu...lske,42858.html

 

 

Jest odpowiedź na publikację "Faktu". Poseł PiS nie brał udziału w pacyfikacji protestów na Wybrzeżu w grudniu 1970 r. DOKUMENTY

opublikowano:

wczoraj · aktualizacja: wczoraj875a5ebc217d49e9915f97c262d17949.jpeg

 
Archiwalne dokumenty dotyczące przebiegu służby Leonarda Krasulskiego, posła PiS, który według mediów służył w 1970 r. w jednostce uczestniczącej w pacyfikacji protestu robotników na Wybrzeżu, opublikowało w środę MON.

CZYTAJ WIĘCEJ: Poseł Krasulski odpowiada na prowokację „Faktu”: „Podejmę wszelkie możliwe kroki prawne przeciwko nierzetelnym wydawcom”

— napisał na stronie internetowej MON rzecznik resortu Bartłomiej Misiewicz.

W związku z próbą szkalowania Posła na Sejm RP Leonarda Krasulskiego publikujemy dokumentację potwierdzającą fakty represji, jakie spadły na posła Krasulskiego w czasie służby wojskowej za jego postawę niepodległościową

Zamieszczone przez resort dokumenty pochodzą z zeszytu ewidencyjnego z lat 1969-76 dotyczącego przebiegu służby Leonarda Krasulskiego. Świadczą one, że wcielony w październiku 1969 r. do 1. Warszawskiego Pułku Czołgów, od stycznia do czerwca 1970 r. odbył kurs medyczny, po którym został dowódcą drużyny ewakuacyjnej; w październiku 1972 został szefem kompanii medycznej.

W czerwcu 1970 r. został awansowany na kaprala, w kwietniu 1971 r. na starszego kaprala, a w październiku 1972 r. do stopnia plutonowego. W lutym 1976 został zdegradowany do stopnia szeregowca.

W opinii datowanej na czerwiec 1975 r. napisano:

O służbie Krasulskiego w stacjonującym w Elblągu pułku, który był użyty do tłumienia robotniczego protestu w 1970 r., napisał we wtorek „Fakt”, zarzucając posłowi i szefowi elbląskich struktur PiS, że zataił ten fragmenty życiorysu.

W okresie opiniodawczym okazał się podoficerem nie zdyscyplinowanym, mało wartościowym, ze swoich obowiązków wywiązuje się połowicznie. Nie troszczy się o warunki bytowe żołnierzy. Musi być pod stałą kontrolą przełożonych. Samodzielnie nic nie potrafi zrobić. Niedba o powierzone mu mienie wojskowe (pisownia oryginalna - PAP).

Przewodniczący klubu PiS Ryszard Terlecki nazwał te zarzuty „niepoważnymi”. „Te jednostki liczyły, jak pamiętam, kilkadziesiąt tysięcy ludzi, a niewielka ich część brała udział w pacyfikacji Trójmiasta w 1970 roku. To, że ktoś był żołnierzem w tym czasie, wcale nie znaczy, że był na ulicach Gdańska. Z tego co wiemy, w tym wypadku nie miało to miejsca” - mówił Terlecki.

Sam Krasulski na zorganizowanej w środę konferencji oświadczył, że przez nierzetelność dziennikarską został postawiony w jednym rzędzie ze skazanymi prawomocnymi wyrokami karnymi członkami jednostek wojskowych, które uczestniczyły w pacyfikacji robotników.

Mly/PAP

http://wpolityce.pl/...970-r-dokumenty


Phoenix_thumb.jpg  

(...) A jesli komu droga otwarta do nieba,

Tym, co służą Ojczyźnie. (...)

 

Na pohybel zdrajcom!


#1146 OSTOJA2

OSTOJA2

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1581 postów

Napisano 06 styczeń 2017 - 12:07

Hanna Lis zachęca opozycję do powrotu na Maderę!

 

148369788414747191788.jpg

 
 

Totalna kompromitacja zarówno Ryszarda Petru, jak i Mateusza Kijowskiego sprawia, że odwracają się od nich dotychczasowi zwolennicy, a także zdeklarowani przeciwnicy PiS-u. Do grona osób ostro krytykujących poczynania Petru i Kijowskiego dołączyła Hanna Lis.

Żona Tomasza Lisa, który nie kryje swojej niesłychanej niechęci do Prawa i Sprawiedliwości, a także popierania KOD-u i wszystkiego, co antyrządowe brutalnie skomentowała poczynania liderów opozycji proponując...zrzutkę na bilet powrotny na Maderę.

 

http://niezalezna.pl...wrotu-na-madere



#1147 _Uriel_

_Uriel_

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 69 postów

Napisano 06 styczeń 2017 - 23:05

Oni nawet nie wiedzieli że śpiewają o Kijowskim :D:D
"...Oddaj, co zabrałeś! Napraw, co spaprałeś!.."



http://wpolityce.pl/...-zyje-wsrod-nas



#1148 OSTOJA2

OSTOJA2

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1581 postów

Napisano 07 styczeń 2017 - 11:17

Faktury Kijowskiego to tylko czubek góry lodowej? Awantura po konferencji zarządu KOD: "Jak zacznę mówić prawdę, to wam kapcie pospadają!"

 

 

0417861b4568459fb9e7b43b11f1299e.jpeg

 

To było dla nas zaskoczenie. Sądziliśmy, że wszyscy robią wszystko za darmo. Zostanie przeprowadzony audyt

—tłumaczyli podczas konferencji prasowej członkowie zarządu sprawę z fakturami na usługi informatyczne dla KOD, którymi zajmował się Mateusz Kijowski. Najciekawsze jednak odbyło się już poza kamerami, gdzie doszło do awantury pomiędzy działaczami.

 

http://wpolityce.pl/...apcie-pospadaja



#1149 fantom (ista)

fantom (ista)

    Moderator na FZN

  • Moderators
  • 4537 postów
  • LocationIs baile ina bhfuil an croí ...

Napisano 07 styczeń 2017 - 17:23

Co jeszcze wydarzy się w Sejmie?! Niepokojące słowa Scheuring-Wielgus: „To co będzie 11 stycznia, będzie zaskoczeniem dla nas wszystkich”

opublikowano:

3 godziny temu · aktualizacja: 3 godziny temu6efa2dec298b475ab21824416bb044d8.pngfot. wPolityce.pl/TVP Info
 
 
 
 

To co będzie 11 stycznia, będzie zaskoczeniem dla nas wszystkich

 

— powiedziała na antenie TVP Info Joanna Scheurin-Wielgus z Nowoczesnej.

Co miała na myśli posłanka? Czy to ostrzeżenie, groźba, zapowiedź ostrzejszej akcji ze strony parlamentarzystów opozycji? Te słowa muszą budzić niepokój, tym bardziej, że to nie pierwsza taka wypowiedź ze strony przedstawicieli partii Ryszarda Petru.

CZYTAJ WIĘCEJ: Straszenie nielegalnym budżetem i tąpnięciem gospodarczym to wstęp do rozwiązań siłowych. Będzie kolejny atak opozycji. Jeszcze mocniejszy

Myślę, że Prawo i  Sprawiedliwość jest tak zatwardziała w swoich decyzjach, że nie będzie chciało po prostu przyznać się do błędu

— dodała Scheuring-Wielgus.

Co takiego ma planach w Nowoczesna?

Zareaguje na bezczelność i arogancję Prawa i Sprawiedliwości

— odpowiada enigmatycznie posłanka.

Dopytywana przez prowadzącego program, w jaki sposób zareaguje jej partia, odpowiada:

Zobaczycie Państwo 11. [stycznia]

Na te słowa odpowiedział poseł PiS Jacek Sasin:

Nie wiem jeszcze jak bardziej można zareagować, skoro trwa okupacja sali sejmowej.

W dalszej części programu Scheuring-Wielgus starała się wyjaśnić, w jaki sposób Nowoczesna głosi potrzebę porozumienia, a jednocześnie zarzuca takimi „ostrzeżeniami”. Posłanka starała się obciążyć rządzących.

 

Żyjemy w takim świecie politycznym, takiej kadencji, że każdego dnia i w zasadzie za pół godziny, za godzinę może coś się wydarzyć. Ja mówię o nieprzewidywalności tej kadencji Sejmu. Nie wiem co PiS wymyśli, o czym dziś pomyśli Jarosław Kaczyński

— mówiła.

Mamy pewne scenariusze, na które jesteśmy przygotowani. W pewnym momencie jako opozycja wyciągnęliśmy ręki

— dodała.

„Przedstawicielka „koncyliacyjnej” Nowoczesnej ogłosiła również, że nie przestaną okupować sali sejmowej.

To jest symbol!

Rzuciła też w stronę posła PiS.

Historia państwa rozliczy!

Czyżby posłanka Nowoczesnej sugerowała dalsze uniemożliwianie działania konstytucyjnego organu? Jeśli tak, to powinna zdawać sobie sprawę, że takie działanie jest łamaniem prawa.

ak

 

http://wpolityce.pl/...-nas-wszystkich


Phoenix_thumb.jpg  

(...) A jesli komu droga otwarta do nieba,

Tym, co służą Ojczyźnie. (...)

 

Na pohybel zdrajcom!


#1150 fantom (ista)

fantom (ista)

    Moderator na FZN

  • Moderators
  • 4537 postów
  • LocationIs baile ina bhfuil an croí ...

Napisano 07 styczeń 2017 - 17:25

Francuski polityk MIAŻDŻY UE i chwali Polskę! Schulzowi puściły nerwy!

 


Phoenix_thumb.jpg  

(...) A jesli komu droga otwarta do nieba,

Tym, co służą Ojczyźnie. (...)

 

Na pohybel zdrajcom!


#1151 fantom (ista)

fantom (ista)

    Moderator na FZN

  • Moderators
  • 4537 postów
  • LocationIs baile ina bhfuil an croí ...

Napisano 07 styczeń 2017 - 17:27

Prezes IPN o planach na 2017 r.: przypomnimy o ludobójstwie Polaków w latach 1937-1938
pap_20160719_132.jpg?itok=YnKHu93HPrezes IPN, Jarosław Szarek. Fot. PAP/T. Gzell
 

Tzw. operację polską NKWD, czyli zamordowanie w latach 1937-1938 co najmniej 110 tys. Polaków żyjących na terenie ZSRS, przypomni IPN w 2017 r. To nieznana, jedna z największych tragedii naszego narodu - podkreśla w rozmowie z PAP prezes IPN Jarosław Szarek.

 

"W tym roku jednym z najważniejszych zadań IPN będzie przypomnienie opinii publicznej o tzw. operacji polskiej NKWD - jednej z największych tragedii naszego narodu z lat 1937-1938. Było to zamordowanie od ponad 110 tysięcy do nawet 200 tysięcy Polaków, którzy mieli nieszczęście żyć w czasie Wielkiego Terroru na terenie Związku Sowieckiego. Operacja ta, przeprowadzona przez funkcjonariuszy NKWD, jest nieznanym w Polsce ludobójstwem popełnionym na naszych rodakach. IPN musi to w tym roku zmienić" - podkreślił Szarek.

 

Prezes IPN podkreślił przy tym, że mord na Polakach - obywatelach sowieckiego państwa - był częścią o wiele większych zbrodni, do których doszło w latach 30. na terenie całego ZSRS, choć Polacy byli mordowani właśnie ze względu na narodowość. Represje objęły przede wszystkim Rosjan - nie tylko tych, którzy zostali przez władze zdefiniowani jako "elementy kontrrewolucyjne", ale także członków partii komunistycznej, aparatu bezpieczeństwa oraz inne niż polska mniejszości narodowe.

"Pamiętajmy, że początkiem tego zła była rewolucja bolszewicka w Rosji, czyli zamach stanu w Piotrogrodzie. W tym roku minie dokładnie 100 lat od tego wydarzenia, które było początkiem komunistycznych rządów najpierw w Rosji, a później w innych krajach, czego efektem było blisko 100 milionów ofiar tego systemu na całym świecie" - zaznaczył Szarek.

 

W związku z 80. rocznicą początku tzw. operacji polskiej, którą zainicjował rozkaz szefa NKWD Nikołaja Jeżowa z 11 sierpnia 1937 r., IPN planuje konferencję naukową z udziałem rosyjskich badaczy, m.in. z prof. Mikołajem Iwanowem (autorem książki "Zapomniane ludobójstwo"). Wydana zostanie specjalna teka edukacyjna z materiałami dla uczniów i nauczycieli. Instytut uruchomi również specjalny portal internetowy (także w językach angielskim i rosyjskim). Na wzór innych tego typu portali edukacyjnych internauci będą mogli zapoznać się z podstawowymi informacjami na temat tej zbrodni, opracowaniami historyków, a także dokumentami. Wśród nich znajdzie się rozkaz operacyjny nr 00485 Jeżowa, który wcześniej zaakceptowało Biuro Polityczne Komitetu Centralnego WKP(B) z Józefem Stalinem na czele.

 

"Warto podkreślić, że IPN ma już dorobek w tej sprawie; przed laty wydaliśmy dwutomowe opracowanie zbiorowe pt. +Wielki Terror: operacja polska 1937-1938+, a w ostatnich dniach wybór dokumentów +Wielki Terror w sowieckiej Gruzji. Represje wobec Polaków+. To opracowania naukowe, ale podejmiemy działania, by wiedza o tej zbrodni dotarła do jak najszerszego grona odbiorców w Polsce. Jako naród jesteśmy winni to ofiarom NKWD, których w przypadku tej operacji jedyną +winą+ było to, że byli Polakami" - podkreślił Szarek. Przypomniał też, że w styczniu br. prokuratura IPN ma zamiar wszcząć śledztwo w sprawie tzw. operacji polskiej NKWD.

Podejmiemy działania, by wiedza o tej zbrodni dotarła do jak najszerszego grona odbiorców w Polsce. Jako naród jesteśmy winni to ofiarom NKWD, których w przypadku tej operacji jedyną +winą+ było to, że byli Polakami" - podkreślił Szarek.

Prezes IPN zwrócił uwagę, że przybliżenie opinii publicznej okoliczności zbrodni i upamiętnienie polskich ofiar NKWD z lat 1937-1938 ułatwia dopiero ubiegłoroczna nowelizacja ustawy o Instytucie. Tłumaczył, że zgodnie z nowymi przepisami zakres działań IPN obejmuje okres od 1917 r., a nie jak wcześniej - od wybuchu drugiej wojny światowej w 1939 r.

"Nowelizacja ustawy o IPN znacznie, bo o ponad 20 lat, rozszerzyła zakres naszych badań, co obok powołania nowych pionów IPN, w tym Biura Poszukiwań i Identyfikacji oraz Biura Upamiętniania Walk i Męczeństwa, przysparza wiele nowych ważnych obowiązków" - powiedział Szarek.

"Nowelizacja ustawy o IPN znacznie, bo o ponad 20 lat, rozszerzyła zakres naszych badań, co obok powołania nowych pionów IPN, w tym Biura Poszukiwań i Identyfikacji oraz Biura Upamiętniania Walk i Męczeństwa, przysparza wiele nowych ważnych obowiązków" - powiedział Szarek.

Zaznaczył jednak, że w związku z nowymi zadaniami IPN powinien dysponować odpowiednio większym budżetem na 2017 r. "IPN już od pół roku działa na podstawie starego budżetu; widać jednak wyraźnie, że tych pieniędzy brakuje na nowe, związane z nowelizacją, przedsięwzięcia. To między innymi poszerzone poszukiwania tajnych miejsc pochówku ofiar komunistycznej bezpieki i ich identyfikacje, które są bardzo ważne dla polskiej pamięci narodowej. Kosztowne są również upamiętnienia, których obowiązek spada teraz na Instytut. Niezwykle ważna jest także likwidacja tzw. zbioru zastrzeżonego. Mam nadzieję jednak, że obecnie rządzący rozumieją to dobrze, tym bardziej, że jeszcze dodali Instytutowi nowe obowiązki związane z realizacją tzw. ustawy dezubekizacyjnej" - mówił Szarek.

Prezes IPN wymienił również inne ważne rocznice w 2017 r., wokół których będą koncentrować się ustawowe działania Instytutu. Najbliższa z nich to 70-lecie sfałszowania przez komunistów wyborów do Sejmu w styczniu 1947 r. "Informacje o tych pseudowyborach przedstawimy na specjalnie dedykowanym tej sprawie portalu internetowym. Umieścimy tam dokumenty, które pokażą, w jaki sposób w Polsce instalowała się władza z sowieckiego nadania" - zapowiedział Szarek.

Inne ważne rocznice, na które zwróci uwagę IPN, to: 75-lecie przekształcenia Związku Walki Zbrojnej na Armię Krajową na podstawie rozkazu gen. Władysława Sikorskiego z 14 lutego 1942 r.; w marcu 40-lecie powstania Ruchu Obrony Praw Człowieka i Obywatela; w maju 40-lecie Studenckiego Komitet Solidarności oraz zabójstwa krakowskiego studenta Stanisława Pyjasa; w czerwcu 100-lecie powołania Armii Polskiej we Francji, zwanej też Błękitną Armią, której dowódcą był gen. Józef Haller.

"W czerwcu zamierzamy również godnie uczcić powstanie Solidarności Walczącej, którą we Wrocławiu w 1982 r. założył Kornel Morawiecki, marszałek senior obecnego Sejmu. Wspólnie z dawnymi opozycjonistami z Solidarności Walczącej, ale także z ich naśladowcami z krajów byłego Związku Sowieckiego, zorganizujemy uroczystą konferencję naukową. Nie zapomnimy też o 75. rocznicy niemieckiej akcji +Reinhard+, czyli wymordowania na ziemiach polskich ponad dwóch milionów Żydów oraz powołania Rady Pomocy Żydom +Żegota+" - mówił Szarek.

Prezes IPN dodał, że Instytut będzie przygotowywał uroczyste obchody 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Wśród propozycji Instytutu w tej sprawie jest dwuletni cykl debat historyków, które IPN wspólnie z Kancelarią Prezydenta zainaugurowały w ubiegłym roku w Belwederze (pierwsza debata dotyczyła znaczenia Aktu 5 listopada z 1916 r.). Kolejne spotkanie, które odbędzie się w drugiej połowie stycznia br., będzie dotyczyć orędzia prezydenta USA Thomasa Woodrowa Wilsona do Senatu z 22 stycznia 1917 roku, w którym stwierdził, że "powinna powstać zjednoczona, niezawisła i autonomiczna Polska".

Podczas kolejnych debat organizowanych w Belwederze historycy będą rozmawiać m.in. o skutkach rewolucji lutowej i rewolucji październikowej w Rosji dla Polaków, powstaniu Armii Polskiej we Francji pod dowództwem gen. Józefa Hallera, Korpusach Polskich w Rosji, Polskiej Organizacji Wojskowej czy Komitecie Narodowym Polskim Romana Dmowskiego. W ten sposób IPN i Kancelaria Prezydenta chcą przybliżyć wydarzenia i postaci, które szczególnie przyczyniły się do odrodzenia polskiego państwa w 1918 roku.

Norbert Nowotnik (PAP)

http://dzieje.pl/akt...atach-1937-1938


Phoenix_thumb.jpg  

(...) A jesli komu droga otwarta do nieba,

Tym, co służą Ojczyźnie. (...)

 

Na pohybel zdrajcom!


#1152 fantom (ista)

fantom (ista)

    Moderator na FZN

  • Moderators
  • 4537 postów
  • LocationIs baile ina bhfuil an croí ...

Napisano 07 styczeń 2017 - 18:06

I po proteście opozycji. Pustki w sali plenarnej WIDEO
Dodano: 07.01.2017 [16:21]
148380248514756691841.jpg
foto: @D_Tarczynski

Tego można było się spodziewać. Po numerze jaki wyciął Ryszard Petru, który podczas okupacji w Sejmie przez polityków opozycji, wyskoczył na kilka dni do Portugalii, jego koledzy stracili zapał. Na twitterze pojawiło się nagrania jak dzisiaj wyglądała sala plenarna. Pustki.

Posłowie Platformy Obywatelskiej i .Nowoczesnej wywołali awanturę w połowie grudnia. Później zaczęli okupować salę plenarną, a jej trakcie dochodziło do zdumiewających sytuacji, gdy posłowie popisywali się m.in. zdolnościami wokalnymi. Śpiewała (a właściwie próbowała) chociażby Joanna Mucha z Platformy Obywatelskiej.

CZYTAJ WIĘCEJ: Mucha śpiewa „hymn ciamajdanu”. Tę żenadę trudno będzie przebić – WIDEO

Jeszcze bardziej popisał się Ryszard Petru, który ostatniego dnia zeszłego roku, poleciał do Portugalii. Szefowie .Nowoczesnej towarzyszyła zastępczyni poseł Joanna Schmidt. Później Petru przyznał, że był to wyjazd prywatny.

Najwyraźniej zniechęcił partyjnych kolegów i tych z Platformy Obywatelskiej, bo tak dzisiaj wyglądała sala plenarna - pusto!

Nagranie umieścił na twitterze poseł PiS Dominik Tarczyński, który skomentował: "Tak wyglądał dzisiaj "protest sejmowych męczenników" z PO i N. NAWET ROTACJI NIE BYŁO"



http://niezalezna.pl...plenarnej-wideo

 

 

 

Gen. Polko: "Przerażające są wypowiedzi polityków niemieckich, którym przeszkadza przejazd wojsk amerykańskich do Polski". NASZ WYWIAD

opublikowano:

wczoraj5f365bf210da48279933919230f287cd.jpegFot. M. Czutko
 
 
 
 

Najbardziej przerażające są wypowiedzi polityków niemieckich, którym przeszkadza przejazd wojsk amerykańskich do Polski przez ich kraj, bo jak mówią, trzeba szukać rozwiązań pokojowych u Putina

 

— mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl gen. Roman Polko, były dowódca jednostki specjalnej GROM.

 

wPolityce.pl: Od 12 stycznia w Polsce będzie stacjonować ciężka brygada amerykańska. Do Polski, nie tylko w ramach brygady pancernej ma przybyć około 7 tysięcy żołnierzy amerykańskich. Czy to wystarczająca liczbą, żeby zwiększyć bezpieczeństwo Polski?

 

Antoni Macierewicz ujawnia w programie Jana Pospieszalskiego: Ciężka brygada amerykańska zjawi się w Polsce 12 stycznia

 

Gen. Roman Polko: Dobrze, że Amerykanie zdecydowali się na obecność grupy zadaniowej w Polsce i na flance wschodniej NATO. Obecnie potencjału zbrojnego nie liczy się ilością żołnierskich butów, ale siłą rażenia. Kiedy dowodziłem w Kosowie tysiąc osobowym batalionem, był tam również batalion amerykański, który liczył około sześciuset żołnierzy. Mój batalion miał siłę rażenie zaledwie 0,6, amerykańskimi mimo, że mniej liczny, miał siłę rażenia 1. Najważniejszy jest nowoczesny potencjał brygady pancernej, która będzie stacjonować w Polsce, czołgi Abrams, transporty Bradley, artyleria. Potencjał amerykańskiej brygady w połączeniu ze współdziałaniem z naszymi jednostkami zmechanizowanymi i pancernymi, będzie szansą na wymianę doświadczeń oraz okazją do zmiany mentalności naszych żołnierzy.

 

I zapoznaniu się z najnowszymi amerykańskimi metodami szkoleniowymi.

Tak, jak misje otworzyły oczy wielu naszym żołnierzom. Armia przestała być malowana, chociaż jest mniejsza, został do niej wprowadzony inny poziom myślenia i funkcjonowania. Wspólne manewry posłużą podtrzymywaniu wzajemnych kontaktów i budowaniu rzeczywistych, a nie wirtualnych zdolności obronnych.

 

Czy z czasem liczebność amerykańskich sił w Polsce powinna wzrosnąć?

Myślę, że ta liczebność jest wystarczająca. Donald Trump miał rację, kiedy mówił w kampanii wyborczej, że Unia Europejska powinna przede wszystkim sama zadbać o swoje bezpieczeństwo. Amerykański powinien zawstydzić naszych partnerów z Unii, tak jak Polska, powinni budować własne zdolności obronne. Nie miałbym nic przeciwko rotacyjnej obecności na naszych poligonach jednostek niemieckich czy oddziałów z południowej Europy, np. z Włoch i Portugalii.

 

Unia Europejska mówi o realizacji strategii bezpieczeństwa, czasem wspomina o budowie europejskiej armii, ale za tymi zapowiedziami nie idą żadne działania.

Najbardziej przerażające są wypowiedzi polityków niemieckich, którym przeszkadza przejazd wojsk amerykańskich do Polski przez ich kraj, bo jak mówią, trzeba szukać rozwiązań pokojowych u Putina. To niech znajdą pokojowe rozwiązanie problemu krymskiego, wtedy przyznam im rację. To pokazuje, że prywata czy lokalne interesy górują nad zbiorowym bezpieczeństwem, bo nie chodzi tylko o bezpieczeństwo Polski, ale i Niemiec.

Niemiecka lewica znów broni interesów Rosji. Premier Brandenburgii oburzony przejazdem wojsk USA przez jego land. „Czołgi nie przyczyniają się do pokoju”

http://wpolityce.pl/...ski-nasz-wywiad


Phoenix_thumb.jpg  

(...) A jesli komu droga otwarta do nieba,

Tym, co służą Ojczyźnie. (...)

 

Na pohybel zdrajcom!


#1153 gkemilk

gkemilk

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 367 postów

Napisano 08 styczeń 2017 - 11:00

Chyba wojna tuż tuż. Nie skończyłem schronu ale trudno. Może Opatrzność nas obroni.



#1154 OSTOJA2

OSTOJA2

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1581 postów

Napisano 08 styczeń 2017 - 17:00

1483802173_ofhsig_600.jpg

 

Z ciekawości słuchałam prognoz dot D.Trumpa – podobno nie dojdzie do zaprzysiężenia. Ale to czas pokaże, dzisiaj w TVP Info na pasku – Trump polecił wszystkim ambasadorom z nominacji Obamy powrót do kraju do czasu jego zaprzysiężenia (?).

 

 

https://miziaforum.w...t-juz-w-polsce/



#1155 fantom (ista)

fantom (ista)

    Moderator na FZN

  • Moderators
  • 4537 postów
  • LocationIs baile ina bhfuil an croí ...

Napisano 09 styczeń 2017 - 10:04

Kukiz: "Nie będę uciekał przed Szczerbą do innej sali"

08.01.2017

 

Kukiz: "Nie będę uciekał przed Szczerbą do innej sali"

Opozycja historyczna robi wszystko, by sprowokować partię władzy do zachowania, które mogłoby być pretekstem do eskalacji zachowań - powiedział Paweł Kukiz.

Opozycja historyczna robi wszystko, by sprowokować partię władzy do zachowania, które mogłoby być pretekstem do eskalacji zachowań. Partię władzy obwiniam o to, że daje się w to wkręcić - powiedział Paweł Kukiz w programie „Gość Wiadomości” (TVP 1).

Lider ruchu Kukiz‘15 przekonywał, że obrady Sejmu 11 stycznia powinien poprowadzić Stanisław Tyszka.

Zgodnie z regulaminem, w przypadku dalszego blokowania mównicy, z imienia i nazwiska powinien wzywać posłów do opuszczenia mównicy, a w przeciwnym razie nakładać kary finansowe. (…) To jest rzecz skandaliczna, by 2/3 posłów uciekały do innej sali przed 1/3 - ocenił. Nie będę uciekał przed Szczerbą do innej sali - dodawał.

W ocenie lidera K‘15, jeśli marszałek Kuchciński wybrał „wariant na ostro”, to powinien iść dalej. Wyjście jest takie: oddanie obrad marszałkowi Tyszce i kary finansowe dla tych, którzy będą okupować. (…) Straż Marszałkowska to jest wyjście lajtowe w porównaniu z tym, co czytałem w analizach prawniczych wysłanych przez marszałka Kuchcińskiego, gdzie czytamy o możliwym użyciu BOR - stwierdził.

W programie Kukiz odniósł się też do plotek o jego rzekomym spotkaniu z Tuskiem. Podkreślił, że do byłego premiera czuje „antypatię”. Nie spotykałem się, a kolporterów plotek chcę ustalić. Musimy zobaczyć, kto to jest - wtedy łatwiej będzie określić cel, a wówczas będzie można określić cel tej plotki - stwierdził.

W ocenie Kukiza „szykuje się powrót Tuskowi, gdyż Petru i Kijowski nie spełnili nadziei”. Robi się wszystko, by wzmocnić Platformę. Jestem gotów się założyć, że w sondażach wyjdzie niebawem, że PO jest siłą i czeka tylko na kierownika - przekonywał.

[fot. youtube.com]

svl, TVP/wPolityce.pl


Czytaj oryginalny artykuł na: http://www.stefczyk....7#ixzz4VFfOVpgY

Phoenix_thumb.jpg  

(...) A jesli komu droga otwarta do nieba,

Tym, co służą Ojczyźnie. (...)

 

Na pohybel zdrajcom!


#1156 fantom (ista)

fantom (ista)

    Moderator na FZN

  • Moderators
  • 4537 postów
  • LocationIs baile ina bhfuil an croí ...

Napisano 09 styczeń 2017 - 12:16

Koniec z przywilejami "nadzwyczajnej kasty". Weszła w życie zmiana prawa: Oświadczenia majątkowe sędziów będą jawne

opublikowano:

6 stycznia · aktualizacja: 6 stycznia4e1009fbc5ae43ee8dfc99101a1e973d.jpegfot. Fratria
 

 

Oświadczenia majątkowe polskich sędziów będą publikowane w Biuletynie Informacji Publicznej danego sądu, nie później niż do 30 czerwca każdego roku. W piątek weszła w życie taka nowelizacja m.in. Prawa o ustroju sądów powszechnych.

 

Nowelizację 10 ustaw Sejm uchwalił 30 listopada 2016 r. 20 grudnia podpisał ją prezydent Andrzeja Duda. Ogłoszono ją w Dzienniku Ustaw 22 grudnia.

Nowela wprowadza zasadę jawności oświadczeń majątkowych sędziów. Nieujawniane byłyby tylko dane adresowe, informacje o lokalizacji nieruchomości oraz umożliwiające identyfikację ruchomości sędziego (np. numery rejestracyjne samochodu - PAP). Oświadczenie może być utajniane, gdy jawność rodziłaby zagrożenie dla sędziego lub jego bliskich. Minister sprawiedliwości jest uprawniony do zniesienia tej tajności. Za podanie nieprawdy w oświadczeniu grozi do trzech lat więzienia.

 

Zmieniono też zasady odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów. Wprowadzono nową karę dyscyplinarną: obniżenia wynagrodzenia zasadniczego od 5 do 20 proc. na okres od pół roku do dwóch lat, czego konsekwencją będzie pozbawienie możliwości awansowania na wyższe stanowisko przez pięć lat, niemożność udziału w tym okresie w kolegium sądu, orzekania w sądzie dyscyplinarnym oraz objęcia funkcji prezesa czy wiceprezesa sądu lub jego kierownika ośrodka zamiejscowego. Nowela wydłużyła do ośmiu lat termin przedawniania sędziowskich postępowań dyscyplinarnych.

Dzień po ogłoszeniu nowelizacji, w życie weszła zawarta w niej zmiana Kodeksu postępowania karnego. Stanowi ona, że gdyby podczas badania przez sąd I instancji sprawy karnej „ujawniły się istotne okoliczności, konieczność poszukiwania dowodów lub zachodzi konieczność przeprowadzenia innych czynności mających na celu wyjaśnienie okoliczności sprawy”, sąd na wniosek prokuratora złożony przed wydaniem wyroku przekazuje mu sprawę w celu uzupełnienia śledztwa lub dochodzenia. Nie ma możliwości zaskarżenia takiej decyzji przez strony postępowania, np obrońcę. W 6 miesięcy od przekazania sprawy prokurator może złożyć nowy akt oskarżenia, wniosek o wydanie wyroku skazującego, wniosek o warunkowe umorzenie postępowania, wniosek o umorzenie postępowania przygotowawczego i orzeczenie środka zabezpieczającego lub podtrzymać poprzedni akt oskarżenia.

W pierwotnej wersji nowelizacja miała umożliwić prokuratorowi złożenie takiego wniosku także do sądu II instancji - w postępowaniu apelacyjnym. Zwracając sprawę, sąd II instancji musiałby wtedy uchylić zaskarżony wyrok I instancji. Senat zgłosił poprawkę, która usuwała przepis o zwrocie sprawy na etapie odwoławczym - co Sejm przyjął.

 

Projekt zapisów co do takiego zwrotu był krytykowany przez opozycję, środowiska prawnicze i Rzecznika Praw Obywatelskich.

Narusza to zasadę „równości broni” stron postępowania karnego, czyniąc z prokuratora podmiot decyzyjny postępowania przed sądem, którego wniosków sąd nie może nie uwzględnić

—pisał marszałkowi Sejmu RPO Adam Bodnar. Według niego, prokurator „będzie miał możliwość sterowania postępowaniem pomiędzy jego etapem przygotowawczym a sądowym”.

Wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł mówił posłom, że walorem gwarancyjnym dla stron procesu jest tu półroczny termin dla prokuratora na złożenie nowego aktu oskarżenia. Według Warchoła, jest to przepis „incydentalny i epizodyczny”, dotyczący małej części spraw wniesionych od lipca 2015 r. w tzw. procedurze kontradyktoryjnej, która została już zniesiona.

Nowela zmienia też ustawę z 2004 r. o skardze na naruszenie prawa strony do rozpoznania sprawy w postępowaniu przygotowawczym i stanowi wykonanie pilotażowego wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z 2015 r. w sprawie Rutkowski i inni przeciw Polsce. Nowela wprowadza dla podmiotów stosujących ustawę nakaz bezpośredniego kierowania się standardami wynikającymi z Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności. Przepisy Konwencji oraz wypracowane przez Europejski Trybunał Praw Człowieka standardy orzecznicze nie mogą być przez sądy krajowe pomijane; znosi mechanizm fragmentaryzacji przy ocenie długości trwania sprawy w postępowaniu. W wyniku nowelizacji sąd będzie oceniał postępowanie jako całość.

Uwzględniając skargę na przewlekłość, sąd ma przyznawać od Skarbu Państwa od 2 tys. do 20 tys. zł. Wysokość sumy we wskazanych granicach będzie wynosić nie mniej niż 500 zł za każdy rok dotychczasowego trwania postępowania, niezależnie od tego, ilu etapów postępowania dotyczy stwierdzona przewlekłość. Będzie możliwość wniesienia nowej skargi w tej samej sprawie w przypadku odrzucenia uprzednio wniesionej skargi z przyczyn formalnych. Podniesiona została opłata od wniesienia skargi ze 100 do 200 zł.

kk/PAP

 

http://wpolityce.pl/...-jawne?strona=1


Phoenix_thumb.jpg  

(...) A jesli komu droga otwarta do nieba,

Tym, co służą Ojczyźnie. (...)

 

Na pohybel zdrajcom!


#1157 fantom (ista)

fantom (ista)

    Moderator na FZN

  • Moderators
  • 4537 postów
  • LocationIs baile ina bhfuil an croí ...

Napisano 10 styczeń 2017 - 11:34

Na tego już czekał wrzący kociołek w piekle...

5b7350f5034f1c42a4a77504b74fca102094.jpg


Phoenix_thumb.jpg  

(...) A jesli komu droga otwarta do nieba,

Tym, co służą Ojczyźnie. (...)

 

Na pohybel zdrajcom!


#1158 fantom (ista)

fantom (ista)

    Moderator na FZN

  • Moderators
  • 4537 postów
  • LocationIs baile ina bhfuil an croí ...

Napisano 10 styczeń 2017 - 11:55

Czy nasza historia musi być pełna Branickich, Szczęsnych Potockich, Rzewuskich itd. itd ???

 

Grają w otwarte karty! Niemiecki "Tagesspiegel" jednoznacznie: "Jest tylko jedno wyjście. Opozycja musi pokonać PiS”

opublikowano:

wczoraj · aktualizacja: wczoraj8287870f6a334b9484af9ece13d7742c.pngsejm.gov.pl
 

Na łamach „Tagesspiegel” Christoph von Marschall analizuje aktualną sytuację w Polsce: protest w Sejmie oraz spór o Trybunał Konstytucyjny i widzi w tej sytuacji tylko jedną drogę wyjścia. Zjednoczenie opozycji i jej zwycięstwo w wyborach w 2019 roku. Dopiero wtedy – zaznacza von Marschall – Polska wróci do grona państw demokratycznych na wzór zachodnioeuropejski.

 

Im dłużej trwa cyrk opozycji w Sejmie tym mocniej niemieckie media bronią Schetyny, Petru i Kijowskiego. Nie próbują już nawet udawać, że są bezstronne. Najpierw niemiecka rozgłośnia publiczna „Deutsche Welle” przyznała, że „nie sprzyja obecnemu rządowi”…

Czytaj także: „Deutsche Welle” otwartym tekstem: „Nie sprzyjamy obecnemu rządowi”. Przynajmniej szczerze…

Teraz na łamach berlińskiej gazety „Tagesspiegel” Christoph von Marschall wyznaje, że PiS jest „groźny dla Polski”.

—zaznacza niemiecki dziennikarz oraz zarzuca prezesowi PiS Jarosławowi Kaczyńskiemu, że chce w Polsce wprowadzić „semiautorytarny system prezydialny”. Według niego opozycja nie odmawia rządowi prawa, by rządzić i w ramach swoich kompetencji dokonywać zmian personalnych.

W roku 1989 Polska ruszyła w długą drogę na Zachód, by stać się witalną demokracją z podziałem władzy. Nie zawsze droga ta wiodła po prostej. Siły, które dziś tworzą opozycję, swego czasu naruszały demokratyczny zasady, lecz nigdy w tak brutalny sposób. PiS przerwał teraz ten marsz. Jego bezwzględne roszczenie pełnej władzy pod prawicowo-nacjonalistyczną flagą skutkuje podobnie jak niegdyś bezwzględne roszczenia władzy przez komunistów pod osłoną lewicowego internacjonalizmu

—pisze publicysta „Tagesspiegel”. Autor artykułu stwierdza przy tym, że PiS „wolę narodu przedkłada ponad prawo” i zastanawia się, czy są jeszcze jakieś linie kompromisu, i kto mógłby przejąć rolę mediatora w procesie deeskalacji.

Żąda ona jednak respektowania zasady podziału władzy. Rząd musi podporządkować się Trybunałowi Konstytucyjnemu a nie odwrotnie. Tak widzi to też Komisja Europejska

—lamentuje Christoph von Marschall. W konkluzji autor stwierdza, że „na dłuższą metę jest tylko jedna droga powrotu do demokracji na wzór zachodnioeuropejski”.

Dla PiS wola narodu jest najwyższą instancją. A że partia ta ma absolutną większość w Sejmie, może robić co jej się podoba

—podkreśla.

Do wyborów w 2019 roku opozycja musi się zjednoczyć, by pokonać PiS

Ryb, Deutsche Welle, tagesspiegel.de

http://wpolityce.pl/...usi-pokonac-pis

 

 

15965074_1442562452445367_12707073351532

 

https://www.facebook...?type=2


Phoenix_thumb.jpg  

(...) A jesli komu droga otwarta do nieba,

Tym, co służą Ojczyźnie. (...)

 

Na pohybel zdrajcom!


#1159 fantom (ista)

fantom (ista)

    Moderator na FZN

  • Moderators
  • 4537 postów
  • LocationIs baile ina bhfuil an croí ...

Napisano 11 styczeń 2017 - 09:49

Cóż... kiedy swoi wybierają swoich...  :) 

Najpierw w ORMO, później w TK
Dodano: 10.01.2017 [11:18]
148404350814780891971.jpg
foto: Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska
 
Bliski współpracownik byłego prezesa Trybunału Konstytucyjnego Andrzeja Rzeplińskiego, sędzia Stanisław Rymar, unika wspomnień z PRL-u. Nic dziwnego, skoro był członkiem ORMO i pracował dla komunistycznej młodzieżówki.

Dzisiejszy sędzia TK zgłosił akces do szeregów Ochotniczej Rezerwy Milicji Obywatelskiej w 1975r. Wtedy świeże były jeszcze w pamięci obrazy pacyfikacji przy udziale ORMO-wców protestów Marca ’68. Jeszcze wcześniej Ochotnicza Rezerwa Milicji Obywatelskiej wraz z żołnierzami KBW, funkcjonariuszami Bezpieczeństwa Publicznego walczyła z Żołnierzami Wyklętymi. Do walki z antykomunistycznym podziemiem w grudniu 1945 r. Państwowy Komitet Bezpieczeństwa wystawił ok. 180 tys. żołnierzy oraz funkcjonariuszy MO i ORMO.

„Proszę o przyjęcie mnie w szeregi ORMO” – pisał Rymar, zgłaszając się do Sztabu Dzielnicowego Warszawa-Śródmieście. Dodał, że najbardziej zainteresowany jest pracą w służbie ​Maciej MaroszŹródło: Gazeta Polska Codziennie

http://niezalezna.pl...mo-pozniej-w-tk

 

 

Na miejscu opozycji przeniósł bym protest do IPN  %-)  %-)  Oj będzie się działo, będzie się działo %-)

Wreszcie! Informacje z tzw. zbioru zastrzeżonego IPN zostaną wkrótce ujawnione. Będzie to liczący setki stron wykaz kilku tysięcy dokumentów

opublikowano:

wczoraj · aktualizacja: wczoraj766218efbc2a4914ade2f0ab27d0ae35.jpegfot. Fratria

Informacje o aktach osobowych funkcjonariuszy SB oraz ich materiały operacyjne, które w 2016 r. zostały wyłączone z tzw. zbioru zastrzeżonego ujawni wkrótce IPN na swoich stronach internetowych. Będzie to liczący setki stron wykaz kilku tysięcy dokumentów - mówią PAP archiwiści IPN.

W wykazie, który w drugiej połowie stycznia zamierza opublikować IPN, mogą znaleźć się również dane osób, które obecnie pełnią istotną rolę w życiu publicznym.

To jest precedens. W dotychczasowej historii IPN jest to pierwsze tak daleko idące przedstawienie dokumentacji zgromadzonej w tzw. zbiorze zastrzeżonym. W zbiorze tym - jak uznano w chwili powstania IPN w 1998 r. - miały się znaleźć wyłącznie te dokumenty organów bezpieczeństwa PRL, które są ważne dla aktualnego bezpieczeństwa państwa. Często jednak okazywało się, że dokumenty trafiały do zbioru zastrzeżonego, mimo że nie powinny się w nim znaleźć (kryteria zastrzegania określiły jednak służby i utajniły je)

— powiedział PAP wicedyrektor Archiwum IPN Mariusz Kwaśniak.

 

To między innymi pochodzące z tzw. zetki i ujawnione w marcu 2016 r. dokumenty dotyczące aktora Jerzego Zelnika, który w latach swojej młodości miał incydentalną i pozbawioną większego znaczenia współpracę z SB. To także sprawa akt zamordowanego Bohdana Piaseckiego, 16-letniego syna Bolesława Piaseckiego - przewodniczącego PAX-u, który w latach 30. był jednym z przywódców Obozu Narodowo-Radykalnego (motywy zabójstwa do dziś nie zostały wyjaśnione). To np. również akta Jerzego Strawy skazanego w 1967 r. za szpiegostwo na rzecz wywiadu USA, a następnie w 1968 r. z tego powodu rozstrzelanego.

Widać wyraźnie, że tego rodzaju dokumenty w żaden sposób nie narażały aktualnego bezpieczeństwa polskiego państwa, natomiast ich ujawnienie może tylko pomóc dziennikarzom czy historykom w ich pracy

— dodał Kwaśniak.

Na mitologizację tzw. zbioru zastrzeżonego w czerwcu ub.r. zwracał uwagę także były prezes IPN Łukasz Kamiński.

Naprawdę trudno zrozumieć, jak te materiały wypełniały ustawową definicję, która pozwalała je umieścić w zbiorze zastrzeżonym, a przypomnę, że ona stanowi, że tam mogły się znaleźć materiały istotne z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa. W żadnym z tych przypadków nie widzę, jak mogły być one - czy to 15 lat temu, czy dziś - istotne z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa

— mówił Kamiński w Senacie.

 

Zgodnie z ostatnią nowelizacją ustawy o IPN z 29 kwietnia ub.r. instytucja zastrzegania dokumentów w tym zbiorze przestała istnieć (formalnie oznacza to likwidację tego zbioru). Z tych samych przepisów wynika, że do 15 czerwca br. m.in. ABW, Agencja Wywiadu oraz służby podległe MON w porozumieniu z IPN mają czas, by dokonać przeglądu dokumentów. Po tej analizie część dokumentów otrzyma klauzulę tajności na zasadach ustawy o ochronie informacji niejawnych, a cześć stanie się dokumentami jawnymi, do których dostęp będą mieli m.in. naukowcy oraz dziennikarze.

Przed nowelizacją procedura odtajniania tzw. zetki przebiegała tak, że służby wnioskowały do prezesa IPN o uchylenie zastrzeżenia wobec danego dokumentu, który następnie na tej podstawie wydawał decyzję administracyjną. Obecnie służby jedynie informują prezesa IPN, że określonym jednostkom archiwalnym nie będą nadawały klauzul tajności; tym samym wyłączając je ze zbioru.

 

W wykazie jednostek archiwalnych, które w najbliższym czasie opublikuje IPN znajdą się informacje m.in. o teczkach osobowych funkcjonariuszy SB, a także wojskowych służb specjalnych, w tym wywiadu i kontrwywiadu, materiały dotyczące ich wewnętrznego funkcjonowania - np. rozkazy lub rozpracowania poszczególnych osób. Część dokumentów może dotyczyć agentury, czyli tajnych współpracowników służb komunistycznego państwa (być może również tych, którzy po 1989 r. zostali przejęci przez nowe służby). W wykazie można spodziewać się również informacji o tzw. sprawach obiektowych, czyli prowadzonych przez służby obserwacjach ambasad, parafii, uczelni; mogą tam być również akta śledcze oraz informacje o zagranicznych placówkach dyplomatycznych, w których SB np. zakładała podsłuchy.

To będzie pełne spektrum dokumentów, które z całą pewnością są bardzo wartościowym źródłem informacji o metodach działania komunistycznej bezpieki. W wykazie znajdą się informacje dotyczące tysięcy dokumentów. W tej chwili liczy on kilkaset stron

— powiedziała PAP Agnieszka Krzaczkowska, wiceszefowa Wydziału Zarządzania Zasobem Archiwalnym w IPN.

 

W opublikowanym przez IPN indeksie znajdzie się sygnatura (dzięki niej będzie można sprawdzić to, co już jest umieszczone w zasobie cyfrowym IPN) oraz krótki opis danej jednostki archiwalnej.

Tam będą również dane osobowe, czyli jeżeli kogoś będzie interesowała dana osoba, to być może będzie mógł ją w tym wykazie znaleźć. Z dodatkową informacją, czy np.jego teczka to akta tajnego współpracownika czy tzw. kontaktu informacyjnego lub też np. kontaktu poufnego

— dodała Krzaczkowska.

W chwili nadania depeszy PAP tzw. zbiór zastrzeżony liczy mniej niż 349,65 metrów bieżących (stan z 31 grudnia ub.r.); do zbadania służbom pozostało jeszcze ok. 5,6 tys. jednostek archiwalnych. Łącznie od połowy czerwca ub.r. (czyli od wejścia w życie przepisów nowelizacji ustawy o IPN dającego służbom 12 miesięcy na zakończenie przeglądu) funkcjonariusze sprawdzili ponad 13 tys. jednostek archiwalnych.

Z liczby tych ponad 13 tys. jednostek ok. 8,8 tys. funkcjonariusze, ale tylko służb cywilnych, uznali za właściwe do udostępnienia na ogólnych zasadach. Wciąż czekamy na decyzje wojskowego wywiadu i kontrwywiadu, ale do tej pory nie wnioskowały one o nienadawanie klauzuli tajności żadnemu ze sprawdzanych dokumentów

— zaznaczyła Krzaczkowska.

W ostatnich tygodniach w pomieszczeniach archiwum IPN codziennie pracuje kilkudziesięciu funkcjonariuszy ABW, Agencji Wywiadu, Straży Granicznej oraz Służby Kontrwywiadu i Wywiadu Wojskowego. Praca jest intensywna, ponieważ w drugiej połowie września ub.r. władze IPN uzgodniły m.in. z szefem MON Antonim Macierewiczem oraz ministrem koordynatorem służb specjalnych Mariuszem Kamińskim, że przegląd materiałów z tzw. zetki zakończy się do 31 marca br.

Kolejne miesiące w kwietniu i w maju aż do połowy czerwca chcemy poświęcić na rozstrzygnięcie ewentualnych kwestii spornych związanych z nadaniem klauzul tajności. Może się bowiem okazać, że służby specjalne będą chciały utajnić coś, co w ocenie IPN nie nadaje się na utajnienie

— powiedziała Krzaczkowska.

Po tym, gdy dany dokument służba uzna za istotny dla obecnego bezpieczeństwa państwa i będzie chciała utrzymać jego klauzulę tajności trafi on do komisji Instytutu (złożonej z archiwistów i członków Kolegium IPN, w tym jego wiceszefa dr hab. Sławomira Cenckiewicza), która oceni, czy rzeczywiście dany dokument należy utrzymać jako tajny.

Ostateczną decyzję w sprawie utajnienia danej jednostki archiwalnej, zgodnie z art. 19 punkt 2 nowelizacji ustawy o IPN, będzie podejmował prezes IPN.

Prezes Instytutu Pamięci nadaje klauzulę tajności i zapewnia warunki ochrony tym dokumentom

— głosi przepis.

To oznacza, że służby nie będą miały - jak dotychczas - decydującego wpływu na to, co ze zlikwidowanego zbioru zastrzeżonego powinno być jawne, a co utajnione. Dodatkowo z przepisów wynika, że rekomendacje służb o nadaniu klauzuli tajności będą musiały być pisemnie uzasadnione.

Prezes IPN może jednak z tymi rekomendacjami się nie zgodzić. Zatem zgodnie z prawem decyzje końcowe będzie podejmował prezes Instytutu i to na nim będzie spoczywać największa odpowiedzialność w tej sprawie

— wyjaśnił Kwaśniak.

Niezależnie od tych rozstrzygnięć 15 czerwca br. te dokumenty, których służby nie zdążą przejrzeć lub te, którym nie otrzymają klauzul tajności w trybie ochrony informacji niejawnych, staną się z mocy prawa jawne i podlegające udostępnieniu.

Tzw. zbiór zastrzeżony przejdzie wówczas do historii

— dodali w rozmowie z PAP archiwiści.

pc/PAP

 

http://wpolityce.pl/...iecy-dokumentow

 

 

= = =

Widmo pierdla i ostatecznego potępienia... a potem KODy i inne opozycje. Przed oceną historii kolaboracja i służba okupantowi nie umknie.

IPN oskarża byłego komendanta MO o zbrodnie przeciwko ludzkości. Grozi mu do 10 lat więzienia
14:14 10 stycznia 2017
ipn_75_4.jpg
  Telewizja Republika
 
IPN donosi, że do Sądu Rejonowego w Wałbrzychu wpłynął akt oskarżenia w sprawie Leszka L., byłego szefa wałbrzyskiej milicji. Jest on oskarżony o popełnienie 92 zbrodni komunistycznych, będących jednocześnie zbrodniami przeciwko ludzkości.
 

Do wydziału karnego Sądu Rejonowego w Wałbrzychu wpłynął akt oskarżenia przeciwko 81-letniemu Leszkowi L. Oskarżenie skierował Instytut Pamięci Narodowej - Oddziałowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu we Wrocławiu. Leszek L. był w latach 80. komendantem wojewódzkim Milicji Obywatelskiej i Wojewódzkiego Urzędu Spraw Wewnętrznych w Wałbrzychu.

Leszka L. oskarżono o popełnienie 92 zbrodni komunistycznych, stanowiących jednocześnie zbrodnie przeciwko ludzkości. Chodzi o wydanie w dniach od 12 do 17 grudnia 1981 r. decyzji o internowaniu 92 osób. Przy wydawaniu decyzji L. miał powoływać się na przepisy nieistniejącego aktu prawnego w postaci dekretu z dnia 12 grudnia 1981 r. "O ochronie bezpieczeństwa Państwa i porządku publicznego w czasie obowiązywania stanu wojennego", a zatem pozbawienie wolności 92 osób było aktem bezprawnym.

Leszek L. nie przyznał się do zarzucanych mu czynów i odmówił składania wyjaśnień. Grozi mu do 10 lat więzienia.

Jak twierdzi "Gazeta Wrocławska", Leszek L. był jednym z najbardziej zaufanych ludzi Czesława Kiszczaka. Po pożegnaniu się z komendanturą w Wałbrzychu w 1988 r., jeszcze w tym samym roku Kiszczak mianował go zastępcą szefa Służby Bezpieczeństwa Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. W latach 1989-1990 L. był szefem służby kadr, szkolenia i wychowania MSW. W maju 1990 r. został pierwszym komendantem głównym policji.  

Źródło: ipn.gov.pl, gazetawroclawska.pl

1x1.gif?1484118499

http://telewizjarepu...enia,43072.html


Phoenix_thumb.jpg  

(...) A jesli komu droga otwarta do nieba,

Tym, co służą Ojczyźnie. (...)

 

Na pohybel zdrajcom!


#1160 fantom (ista)

fantom (ista)

    Moderator na FZN

  • Moderators
  • 4537 postów
  • LocationIs baile ina bhfuil an croí ...

Napisano 11 styczeń 2017 - 09:54

Marszałek Sejmu ostro o zachowaniu opozycji. „Prokuratura powinna rozpocząć formalne kroki”
Dodano: 09.01.2017 [22:17]
148399663914776691951.jpg
foto: TVP Info/printscreen
Mam nadzieję, że posłowie, którzy do tej pory zajmują salę plenarną, zrezygnują z takiej formy protestu; apeluję do nich, by opuścili Sejm i umożliwili przygotowanie sali do obrad - powiedział dziś wieczorem marszałek Sejmu Marek Kuchciński. Uważam, że prokuratura z @MarekKuchcinski w #24minuty: mam nadzieję, że posłowie zajmujący salę plenarną odstąpią od tej formy #wieszwiecej pic.twitter.com/rclQ2t2IdA

— TVP Info (@tvp_info) 9 stycznia 2017


Na uwagę, że jeśli posłowie łamią prawo, Kodeks karny, to powinni ponieść konsekwencje, Marek Kuchciński powiedział, że „powinni ponieść konsekwencje”.

Uważam, że tutaj... To jest dylemat, czy Kancelaria Sejmu, marszałek Sejmu powinni oficjalnie wystąpić do prokuratury w tej sprawie. Do tej pory, jak sobie przypominam, w żadnej kadencji takich działań nie było. Nie chciałbym wprowadzać precedensu. Sprawa jest moim zdaniem otwarta. Uważam, że prokuratura z Opinia ekspertów miażdży zachowanie „totalnej opozycji” w Sejmie

 
Autor: pbŹródło: PAP, TVP Info

http://niezalezna.pl...-formalne-kroki

 

 

Brudziński: Nieprzyjęcie budżetu miało posłużyć opozycji do ogłoszenia upadku rządu PiS. "Żadna gra o władzę nie może tego usprawiedliwiać"

opublikowano:

wczoraj · aktualizacja: wczoraj80ce2ec04ad045d7be42c10898d142f8.pngfot. screen/TVP
 

— powiedział Joachim Brudziński, wicemarszałek Sejmu, na antenie Radia Szczecin, komentując wczorajsze spotkanie liderów partii ws. rozwiązania konfliktu w Sejmie.

 

 

Grzegorz Schetyna twierdzi, że wczoraj, z samego rana, dostał zaproszenie na ostatnią chwilę. Sytuacja jest bardzo dynamiczna. Jestem przekonany, że gdyby sytuacja wewnątrz samej PO była taka, nad którą Grzegorz Schetyna panował by w 100 proc. to pewnie na tym spotkaniu by był. Nie jest żadną tajemnicą, że jest politykiem na tyle racjonalnym, na tyle orientującym się w nastrojach społecznych, że chciał kończyć tę hucpę przed świętami Bożego Narodzenia

 

CZYTAJWNIEŻ: Dwie godziny rozmów PiS i opozycji. Efekt? Nowoczesna nie będzie blokować mównicy. Kaczyński: Zaproszenie dla Schetyny na wtorek…

Schetyna na ostro: Będziemy blokować mównicę, jeśli Kuchciński otworzy nowe posiedzenie Sejmu! „Kaczyński musi liczyć się z konfrontacją”

 

Zdaniem Brudzińskiego, w tej sprawie nie ma zwycięzców i pokonanych. Najbardziej ucierpiał wizerunek polskiego parlamentu. Przyznał, że bez dobrej woli wszystkich stron nie da się załatwić tego tematu.

— podkreślił wicemarszałek Sejmu.

 

Taką wolę wyjścia z tej niezwykle niebezpiecznej dla polskiej demokracji sytuacji Prawo i Sprawiedliwość wykazuje od początku tego konfliktu. Po 1989 roku nie mieliśmy do czynienia z sytuacją, kiedy posłowie wbiegają za stół prezydialny i wręcz fizycznie uniemożliwiają marszałkowi Sejmu prowadzenie obrad. Żadne wewnątrzpartyjne gierki, frakcje, walka o władzę nie powinny usprawiedliwiać tego, co miało miejsce w polskim Sejmie i wokół Sejmu

Zapytany o to, dlaczego Straż Marszałkowska nie interweniowała w momencie, kiedy doszło do przesilenia 16 grudnia powiedział, że taka interwencja wydawałaby się oczywista, jednak mogłoby dojść do eskalacji tego konfliktu. Skierował słowa uznania do marszałka Kuchcińskiego, że mimo wszystko wytrzymał tę presję i doprowadził do przegłosowania budżetu. Przypomniał również, o co tak naprawdę szła gra.

— zwrócił uwagę Brudziński.

 

Nieprzyjęcie budżetu miało posłużyć opozycji do ogłoszenia upadku rządu PiS. W konsekwencji mogło to nieść również to, że Komisja Europejska uznałaby, że skoro budżet jest nieprzyjęty, to spadają miliardy złotych w ramach środków unijnych. Jeżeli opozycja była zdolna do tego, żeby zagrań nawet taka karta, która mogła skutkować tym, że miliardy złotych byłyby niewykorzystane czy cofnięte, to pokazuje stan nieodpowiedzialności tych ludzi

Rozmowa dotyczyła również sprawy podpisania przez prezydenta ustawy dotyczącej reformy edukacji. Zapytany, czy były obawy, że prezydent zawetuje ustawę Brudziński powiedział, że dobrze się stało, że były dyskusje na ten temat.

Dzięki Bogu, że za reformę oświaty - i to jest dla mnie najbardziej przekonujący argument – odpowiada mój kolega, polityk ze Szczecina, pan minister Maciej Kopeć. Jest na tyle doświadczonym pedagogiem, politykiem, że wiem jedno – ta reforma jest dobrze przygotowana. Minister Zalewska i minister Kopeć to osoby, którym los naszych dzieciaków naprawdę leży na sercu. Chcę uspokoić wszystkich nauczycieli. Ta reforma niesie rożnego zagrożenia, ale na pewno jej celem nie jest szkoda dla polskich dzieci, dla ich rodziców i dla polskich nauczycieli

  • przypomniał i dodał, że spór polityczny jest istotą demokracji, ale czasami są takie sytuacje,w których spór polityczny powinien zejść na dalszy plan.

— mówił Brudziński.

 

Taką sytuacja jest chociażby los naszych dzieciaków i reforma edukacji

ZOBACZ TAKŻE: Prezydenckie TAK dla likwidacji gimnazjów. Andrzej Duda podpisał ustawę o reformie edukacji

W rozmowie podjęto także kwestię tunelu w Świnoujściu. Wicemarszałek Sejmu potwierdził, że  środki na budowę są już przyjęte. Podkreślił również, że jest to sukces nie tylko władz samorządowych.

— powiedział.

Ważny jest także wkład własny Świnoujścia. Te pieniądze pochodzą z podatku od gazoportu. O jego budowie decydował śp. prezydent Lech Kaczyński i ówczesny premier Jarosław Kaczyński. Warto o tym pamiętać, bo czasami można odnieść wrażenie, że to ufoludki spowodowały, że nagle coś dobrego dzieje się na Pomorzu Zachodnim. Tunel łączący część miasta na wyspie Uznam z wyspą Wolin to polska racja stanu

Zaapelował do posłów PO o zakończenie karczemnych awantur.

— mówił Joachim Brudziński, wicemarszałek Sejmu.

Bierzmy się do pracy. Pomorze Zachodnie zasługuje na to, żeby coś dobrego się tam działo

wkt

http://wpolityce.pl/...usprawiedliwiac

 

 

 

Jarosław Kaczyński na Krakowskim Przedmieściu: Zwyciężymy! Polska zwycięży! Wbrew swoim wrogom, wbrew zdrajcom!

opublikowano:

wczoraj · aktualizacja: wczorajeb4bd31d906346ec926fcc74a4c3dc16.jpegfot. PAP/ Radek Pietruszka
 

—mówił Jarosław Kaczyński podczas obchodów 81. miesięcznicy smoleńskiej na Krakowskim Przedmieściu.

Jesteśmy blisko, coraz bliżej prawdy i tego dnia, kiedy staną tutaj pomniki. I żadne działania, które zmierzają ku temu, żeby się temu przeciwstawić nic nie pomogą. Zwyciężymy!

— zawtórowali zgromadzeni. Ale okrzyki wznosiła też grupa Obywateli RP: „Ręce precz od grobów „- wołali.

Zwyciężymy !

— mówił prezes PiS.

Zwyciężymy z całą pewnością. Będzie prawda, wbrew tym którzy tutaj krzyczą. Wbrew tym wszystkim, którzy bronią kłamstwa, którzy dzisiaj łamią prawo, którzy dzisiaj chcą spolaryzować Sejm, którzy chcą doprowadzić do tego, by wielki plan naprawy RP się nie udał. On się uda. Zwyciężymy! Dojdziemy do prawdy, także tej, która jest w grobach

I ci wszyscy, którzy dzisiaj za wszelką cenę chcą bronić kłamstwa i służyć tym, którzy są wrogami Polski… Oni będą się wstydzić i poniosą konsekwencje moralne, a tam gdzie łamią prawo, także inne tego wszystkiego, co czynią -przeciw narodowi przeciw Polsce

— powiedział.

— zakończył Jarosław Kaczyński.

Polska będzie ostatecznie uwolniona od tej choroby, którą także tutaj widzimy. Przyjdzie taki dzień i żadne krzyki, żadne wrzaski, żadne syreny tego nie zmienią. Polska zwycięży! Wbrew swoim wrogom, wbrew zdrajcom!

Po Kaczyńskim zabrała głos posłanka PiS Anita Czerwińska. Jak zaznaczyła, ci którzy nie mogli pogodzić się z wynikiem wyborów „chcieli doprowadzić do destabilizacji państwa i ośmieszenia go na arenie międzynarodowej”.

— powiedziała.

Nie udało im się to, ponieważ Polacy nie dali się nabrać na tę mistyfikację i odrzucili barbarzyńską próbę zakłócenia świąt. Puczyści musieli zderzyć się z polską tożsamością i kulturą, której nie rozumieją. Po raz kolejny okazało się, że w konfrontacji z wolnymi Polakami potomkowie tradycji KPP zawsze przegrają

W Marszu Pamięci i poprzedzającej go mszy świętej w warszawskiej katedrze brali udział liczni politycy PiS w tym, premier Beata Szydło i ministrowie jej rządu.

ansa

http://wpolityce.pl/...-wbrew-zdrajcom


Phoenix_thumb.jpg  

(...) A jesli komu droga otwarta do nieba,

Tym, co służą Ojczyźnie. (...)

 

Na pohybel zdrajcom!


#1161 fantom (ista)

fantom (ista)

    Moderator na FZN

  • Moderators
  • 4537 postów
  • LocationIs baile ina bhfuil an croí ...

Napisano 11 styczeń 2017 - 09:55

Dworzyński: Skąd nagle alarm smogowy w Warszawie? Po prostu jest do zrobienia geszeft na 200 mln zł
Opublikowano: 9 stycznia 2017 07:15:51
 
 

Ostatnio największym problemem w http://www.dziennikn...w-warszawie-po/


Phoenix_thumb.jpg  

(...) A jesli komu droga otwarta do nieba,

Tym, co służą Ojczyźnie. (...)

 

Na pohybel zdrajcom!


#1162 fantom (ista)

fantom (ista)

    Moderator na FZN

  • Moderators
  • 4537 postów
  • LocationIs baile ina bhfuil an croí ...

Napisano 11 styczeń 2017 - 15:18

Matko Bosko gówno.prawda upłynniła Baumana :blink:

 

15874871_1444327505602195_20066114744910


Phoenix_thumb.jpg  

(...) A jesli komu droga otwarta do nieba,

Tym, co służą Ojczyźnie. (...)

 

Na pohybel zdrajcom!


#1163 fantom (ista)

fantom (ista)

    Moderator na FZN

  • Moderators
  • 4537 postów
  • LocationIs baile ina bhfuil an croí ...

Napisano 11 styczeń 2017 - 15:19

Odnalazła się mityczna 'caryca' %-)


"Caryca" o aferze Amber Gold: "Nie wiedzieliśmy. Szkoda"


Komisja śledcza ds. Amber Gold
1 godz. 20 minut temu

"Szkoda, że nie wiedzieliśmy o aferze" – w ten sposób prezes gdańskiego sądu apelacyjnego Anna Skupna wyjaśniała w środę przed sejmową komisją śledczą brak zdecydowanej reakcji wymiaru sprawiedliwości na aferę Amber Gold.

0006B8EPCINPKR5H-C122-F4.jpg
Prezes Sądu Apelacyjnego w Gdańsku Anna Skupna: Nie jestem "Carycą", jestem prezesem /Bartłomiej Zborowski /PAP
W środę przed sejmową komisją śledczą mająca wyjaśnić sprawę Amber Gold zeznawała prezes gdańskiego sądu apelacyjnego Anna Skupna.
"Czy w sprawie zaniechań i opóźnień jakie działy się w badaniu sprawy Amber Gold, pani, jako najważniejsza osoba w gdańskim sądownictwie, podejmowała jakieś działania?" - zapytał Skupną Marek Suski (PiS) na początku przesłuchania.
Skupna odpowiedziała, że po ujawnieniu afery "przeprowadzono w sposób bardzo intensywny czynności nadzorcze, było bardzo wiele lustracji, bardzo wiele działań naprawczych, była również wizytacja z Sądu Okręgowego w Poznaniu, zlecona przez ministra".
Suski wskazał, że było to w roku 2012. "Ale afera zaczęła się od 2009 roku" - zaznaczył.
"Tak, tylko, że my nie wiedzieliśmy o tej aferze (...) nie było żadnych sygnałów, ani z lustracji, ani z wizytacji, ani z jakichś pism, czy z innych okoliczności, które wskazywałyby, że dojdzie do takiej afery" - powiedziała Skupna. Jak dodała, "szkoda, że nie wiedzieliśmy".
Poseł zapytał też świadek, "w związku z czym" nazywają ją w Gdańsku "Carycą" albo "Baronową". "Należałoby zapytać autorów pewnego artykułu, bo w gdańskim wymiarze sprawiedliwości takie określenie nie funkcjonuje. (...) Jestem prezesem, Anną Skupną" - odpowiedziała świadek.
Suski zapytał też, czy z obowiązku reprezentowania sądu - jaki spoczywa na prezesie - wynikał też "obowiązek bywania na trybunie zespołu piłkarskiego". "To nie był obowiązek służbowy, to była moja wizyta prywatna (...) nie byłam na meczu po to, żeby spotkać się z politykami. Byłam po to, by w Gdańsku, gdy wybudowano piękny stadion, zobaczyć ten stadion, zobaczyć mecz. Nie wiem, czy tam byli politycy. Ja nie chodziłam na mecze Lechii" - powiedziała Skupna.
Już podczas wcześniejszych posiedzeń komisji posłowie pytali innych świadków - b. prezesa Sądu Okręgowego w Gdańsku Ryszarda Milewskiego oraz b. szefa Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Dariusza Różyckiego - o obecność w loży VIP stadionu na meczach Lechii Gdańsk.

M. Wassermann o Amber Gold: D. Tuska wezwiemy najwcześniej za rok. Przesłuchania pokazują, że sprawa jest zamieciona pod dywan

Czytaj więcej na http://fakty.interia...ampaign=firefox


Phoenix_thumb.jpg  

(...) A jesli komu droga otwarta do nieba,

Tym, co służą Ojczyźnie. (...)

 

Na pohybel zdrajcom!


#1164 fantom (ista)

fantom (ista)

    Moderator na FZN

  • Moderators
  • 4537 postów
  • LocationIs baile ina bhfuil an croí ...

Napisano 11 styczeń 2017 - 15:24

 15940682_1375158642514647_47136460364673

 

:rolleyes:


Phoenix_thumb.jpg  

(...) A jesli komu droga otwarta do nieba,

Tym, co służą Ojczyźnie. (...)

 

Na pohybel zdrajcom!


#1165 OSTOJA2

OSTOJA2

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1581 postów

Napisano 11 styczeń 2017 - 17:07

Marszałek Kuchciński upoważnia Straż Marszałkowską do wystąpienia z żądaniem ochrony Sejmu i Senatu

 

opublikowano:

11 minut temu · aktualizacja: 10 minut temu

 

 

05674539f5824e00ae3c996f03745861.jpeg

PAP/Radek Pietruszka/Twitter
 

Marszałek Sejmu Marek Kuchciński upoważnił komendanta Straży Marszałkowskiej do występowania do instytucji państwowych z żądaniem udzielenia niezbędnej pomocy w zakresie realizacji przez Straż zadań z zakresu ochrony Sejmu u Senatu.

 

CZYTAJ: RELACJA. Kolejna przerwa w Konwencie Seniorów. Nieoficjalnie: prace Sejmu mają ruszyć o godz. 18:30. PO nie ugięta ws. kompromisu

 


Marszałek Sejmu Marek Kuchciński upoważnił komendanta Straży Marszałkowskiej do występowania do instytucji państwowych, organów administracji rządowej i samorządu terytorialnego oraz jednostek gospodarczych, prowadzących działalność w zakresie użyteczności publicznej, z żądaniem udzielenia niezbędnej pomocy w zakresie realizacji przez Straż Marszałkowską zadań z zakresu ochrony Sejmu u Senatu

 

http://wpolityce.pl/...-sejmu-i-senatu



#1166 vitas77

vitas77

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 186 postów

Napisano 12 styczeń 2017 - 09:29

 



#1167 fantom (ista)

fantom (ista)

    Moderator na FZN

  • Moderators
  • 4537 postów
  • LocationIs baile ina bhfuil an croí ...

Napisano 12 styczeń 2017 - 10:13

15965119_1444519038916375_41197743967681

 

Większość parlamentarna uchwala budżet który sama będzie realizować. Jakim więc 'prawem' agentura rusko-pruska pieprzy coś sobie pod nosem i usiłuje nie dopuścić (wszelkimi metodami) do jego uchwalenia?? Po co? Żeby zdestabilizować państwo? Spowodować kłopoty finansowe, rozruchy, rozruby, obcięcie funduszy europejskich i tym samych wprowadzenie większego choasu? Po co? Żeby Niemce zaoszczędziły? Żeby władza rusko-pruska wróciła do koryta dalej drenować kraj nad Wisłą?

Pytania te są retoryczne, a ludzie działający na szkodę państwa powinni zostać osądzeni i skazani.

 

 

 

15940850_1444782665556679_82265287233901

 

Tusk włącza się do gry i straszy wstrzymaniem dotacji unijnych: "Z dwuznacznie uchwalonym budżetem, każdy będzie miał mocne argumenty"

opublikowano:

wczoraj · aktualizacja: wczorajadfd635bea7e46f290d818509b80a7b5.jpegfot. PAP/EPA

 

—mówił w rozmowie z TVN24 BiS były premier Donald Tusk, odnosząc się do trwającego w Polsce kryzysu sejmowego.

 

 

Nie możemy pozwolić, by Polska była w tej przestrzeni ryzyka, że ma budżet, który nie do końca jest legalny

 

CZYTAJ WIĘCEJ: Przerwa w Konwencie Seniorów. Partie gotowe do rozmowy ws. sytuacji w Sejmie. PO nie godzi się na zakończenie okupacji

Tusk podkreślił, że sytuacja w Sejmie „wymaga szybkiego i pozytywnego rozwiązania”.

—powiedział szef Rady Europejskiej, dodając:

Wszyscy obserwują to, co dzieje się w polskim parlamencie, z niepokojem, a czasem z brakiem zrozumienia dla tej sytuacji

B. premier zaznaczył, że głównym problemem są wątpliwości dot. przyjęcia budżetu.

 

Odpowiedzialność zawsze w dużo większym stopniu spoczywa na władzy, dlatego nie mam wątpliwości, że to rolą władzy, PiS-u i szefostwa parlamentu jest uczynienie tego pierwszego kroku, aby dać przestrzeń do kompromisu.

—mówił.

Jest oczywiście druga rzecz, być może w perspektywie najbliższego roku, a nie tygodnia, najważniejsza: to pewność, że budżet naszego państwa został uchwalony we właściwy, legalny sposób. (…) Nie możemy pozwolić, by Polska była w tej przestrzeni ryzyka, że ma budżet, który nie do końca jest legalny

Tusk, pytany, czy jego zdaniem obecny spór parlamentarny może wpłynąć na to, że unijne fundusze dla Polski będą zagrożone, powiedział:

—zaznaczył.

 

Każdy, kto będzie miał złą wolę i będzie dociekliwie chciał sprawdzać prawną sytuację Polski z dwuznacznie uchwalonym budżetem, będzie miał mocne argumenty. Trzeba zrobić wszystko by nikt, kto będzie chciał wykorzystywać tę sytuację, tych argumentów nie miał

http://wpolityce.pl/...mocne-argumenty

 

 

Romuald Szeremietiew: Rosja chce zrobić z Polski państwo upadłe. Agentura wpływu nakręca nasze spory
 
Data dodania: 2016-04-18 08:32:00 Ostatnia aktualizacja: 2016-04-19 08:23:50 
 
Romuald Szeremietiew Romuald Szeremietiew (© Bartek Syta) - Rosja za każdym razem przygotowując podbój, zanim wyśle swoje wojsko, najpierw dąży do tego, aby w maksymalny sposób zdezorganizować i osłabić wewnętrznie atakowanego - mówi Romuald Szeremietiew, były wiceminister MON, w rozmowie z Dorotą Kowalską. Co może dla nas oznaczać rezolucja dla Polski przyjęta właśnie przez parlament europejski? Pyta Pani, czy może Polsce zaszkodzić? Bez przesady! Z punktu widzenia bezpieczeństwa narodowego Polski, bo to mnie interesuje najbardziej i chyba jest dla nas najważniejsze, nie widzę tu żadnego zagrożenia. Niektórzy sugerują, że być może nie wszyscy szefowie państw pojawią się na szczycie NATO w Warszawie. Szczyt się w ogóle w Warszawie odbędzie? Odbędzie się. Szczyt NATO ma być poświęcony wzmocnieniu tzw. flanki wschodniej. Polskie zamieszanie wewnętrzne, którego refleksy mamy w parlamencie europejskim, tworzy pewien nieprzyjazny Polsce klimat polityczny, ale nie ma zasadniczego znaczenia dla kwestii bezpieczeństwa regionalnego. Nie wydaje się, aby rezolucja europarlamentu miała jakiś destrukcyjny efekt dla warszawskiego szczytu NATO. Ale nie uważa Pan, że jednak nasza pozycja na arenie międzynarodowej słabnie? A może umacnia się - są różne oceny. Tu raczej pojawia się problem, jaką politykę powinna prowadzić Polska biorąc pod uwagę to, co się dzieje w Europie. Jak wiadomo w Unii Europejskiej od pewnego czasu ujawniają się procesy kryzysowe, które źle wróżą na przyszłość. Najpierw kłopoty z Grecją i kryzys strefy euro. Teraz Wielka Brytania rozważa opuszczenie UE. Do tego mamy potęgujące się zagrożenie porządku publicznego dotykające najważniejsze kraje Europy Zachodniej. Chodzi mi o inwazje, bo inaczej trudno to nazwać, uchodźców, imigrantów nękającą Niemcy, Francje, Belgię …. To są bardzo poważne problemy. A do tego mamy bardzo niepokojącą aktywność Rosji, która zaczęła siłą zmieniać granice państw europejskich. To naprawdę są dużo ważniejsze sprawy, niż frustracje ośrodków politycznych w Polsce, które przegrały wybory i nie mogą pogodzić się z utratą władzy. Nie boi się Pan, że ta nasza postawa może zaważyć na przykład przy podziale budżetu Unii Europejskiej? Że dostaniemy mniej środków unijnych, niż do tej pory? Jak powiedziałem: moim zdaniem, Unia Europejska ma dzisiaj znacznie poważniejsze problemy, niż zajmowanie się sporami politycznymi w Polsce. Ale łatwiej strofować rząd w Warszawie, niż wymyśleć, co zrobić z setkami tysięcy muzułmanów napływających do Niemiec czy Francji. Po co w takim razie ta rezolucja, po co godziny poświecone na arenie parlamentu europejskiego na to, aby omawiać to, co dzieje się w naszym kraju? Kraje Europy Zachodniej mają też swoje interesy na terenie Polski i chciałyby, aby Polska zgodnie z nimi postępowała. Wyraził to kiedyś prezydent Francji Jacques Chirac - kazał nam siedzieć cicho. Tymczasem „niepokorna” Polska ze swoim potencjałem może stać się ośrodkiem budującym ośrodek siły w Europie Środkowo-Wschodniej. W związku z tym wielcy Unii Europejskiej mogą się obawiać, że powstanie jeszcze jeden silny podmiot, z którym będzie się trzeba liczyć. Podmiot, który będzie miał wpływ na funkcjonowanie całej Unii. Mogą się więc pojawić działania, aby Polska nie mogła takiej roli odgrywać. W tym celu warto pozycję międzynarodową Polski osłabiać. Na to oczywiście nakładają się, i mogą temu posłużyć, polskie wewnętrzne spory. No i jest jeszcze Rosja ze swoimi planami i pragnieniami imperialnymi. Właśnie, mówi się, że postawa Polski jest bardzo na rękę Władimirowi Putinowi. Nie wydaje się, aby silna Polska była na rękę Putinowi. Natomiast zamieszanie w Polsce i wokół Polski na pewno nie martwi Władimira Władimirowicza. Dlatego zresztą uważam, że te napięcia, które dzisiaj obserwujemy, trzeba wyciszać. Bardzo chciałbym, aby słowa, które 10 kwietnia br. wypowiedział prezydent Andrzej Duda o jedności narodowej, pojednaniu i przebaczeniu, stały się rzeczywistością. W tym kierunku powinniśmy zmierzać. Z drugiej strony zdaję sobie sprawę, że niezależna polityka tak dużego państwa jak Polska będzie w oczywisty sposób kolidować z oczekiwaniami innych państw. A one znajdą swoich zwolenników także w Polsce. Znamy pojęcie opozycji totalnej, która myśli tylko jak zaszkodzić rządzącym nie zważając na koszty. Zdarzało się w historii Polski, gdy pojawiały się grupy polityczne szukające wsparcia u obcych. Dlatego obecne spory, także z takich powodów, to problem niełatwy do rozwiązania.

Czytaj więcej: http://www.polskatimes.pl/opinie/a/romuald-szeremietiew-rosja-chce-zrobic-z-polski-panstwo-upadle-agentura-wplywu-nakreca-nasze-spory,9888286/

 

 

Michalkiewicz: Nowoczesna i KOD to wydmuszka WSI

 

 

 

Jeśli "totalna opozycja" liczyła na wsparcie "obrońców demokracji" na ulicy, to chyba się przeliczyła
Opublikowano dnia 11.01.2017 18:54
Obecni pod Sejmem internauci szacują liczebność demonstracji KOD na kilkaset osób. Oczywiście nie są to szacunki oficjalne

screen TT

http://www.tysol.pl/...sie-przeliczyla

Pod sejmem ok. 300-400 osób nie wiecej.Najbardziej Kodziarzy boli Targowica dostają białej goraczki jak to słyszą ale se pokrzyczałem hehe

— ForfiterPolityczny (@ForfiterP) 11 stycznia 2017

Jestem pod sejmem około setki starych zramolalych SBeków i ich żon i kilkudziesięciu miejsowych głupków zebranych z całej Polski #Ciamajdan pic.twitter.com/c1Kk7NWoSX

— ForfiterPolityczny (@ForfiterP) 11 stycznia 2017


Phoenix_thumb.jpg  

(...) A jesli komu droga otwarta do nieba,

Tym, co służą Ojczyźnie. (...)

 

Na pohybel zdrajcom!


#1168 fantom (ista)

fantom (ista)

    Moderator na FZN

  • Moderators
  • 4537 postów
  • LocationIs baile ina bhfuil an croí ...

Napisano 12 styczeń 2017 - 10:31

Tymczasem w Sejmie... "To jeszcze nie koniec"- twierdzi totalna opozycja, internauci odpowiadają: "To już wasz koniec". MEMY i KOMENTARZE

opublikowano:

wczoraj · aktualizacja: wczorajf26d8b6e1e9d4cb5affed43d730a9fcc.jpegfot.Twitter/com/Kapitan MEMO
 

Okupacja sali plenarnej Sejmu przez opozycję trwa. I nie widać końca tego coraz bardziej absurdalnego protestu. Opozycja wkracza w fazę demontażu samej siebie.

 

Od 16 grudnia w sejmowej sali plenarnej trwa protest posłów Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej. Politycy Platformy nieoficjalnie zapowiadają, że nie dopuszczą do rozpoczęcia środowego posiedzenia Sejmu – są gotowi blokować nie tylko mównicę w sali plenarnej, ale również Salę Kolumnową, która jest przez PiS brana pod uwagę jako alternatywne miejsce organizacji obrad Sejmu.

Jak widzą to internauci? Żartom nie ma końca…

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

ann

http://wpolityce.pl/...my-i-komentarze

 

 

Prowokacja pod Sejmem? Sympatyk KOD wszedł na teren Sejmu i nie chciał go opuścić. Wyniosła go Straż Marszałkowska

opublikowano:

wczoraj · aktualizacja: wczoraj4f1221faef784e329a198805b6019467.jpegfot. wPolityce.pl/TVP Info
 

Przed Sejmem doszło do incydentu z udziałem zwolennika Komitetu Obrony Demokracji, Straży Marszałkowskiej i policji.

 

CZYTAJ: RELACJA. Senat przyjął ustawę budżetową bez poprawek! Co teraz zrobi opozycja? Obrady Sejmu zaplanowane na godz. 18:30

Przedstawiciel KOD wszedł z transparentem na teren Sejmu, którego nie chciał opuścić pomimo próśb SM i policji. Po wylegitymowaniu sympatyka Komitetu, Straż Marszałkowska wyniosła go poza teren Sejmu.

http://wpolityce.pl/...z-marszalkowska

 

 

Kornel Morawiecki: Toczy się gra o przywileje elit powstałych po Okrągłym Stole
45ddc1bb2a3f4e0f2caafe91bbbd.jpeg
Kornel Morawiecki / Źródło: PAP/Marcin Obara
Posłowie opozycji, którzy blokują mównicę sejmową, wypowiadają posłuszeństwo marszałkowi – ocenił na antenie TVP Info Kornel Morawiecki. Dodał, że to, co robią politycy PO i Nowoczesnej, jest próbą zerwania Sejmu. – Toczy się gra o władzę i przywileje elit powstałych po Okrągłym Stole – powiedział marszałek senior.

Komentując posiedzenie z 16 grudnia ub. r. Morawiecki ocenił, że każdy poseł, na polecenie marszałka Sejmu, miał wówczas obowiązek pójść do Sali Kolumnowej. – Moim zdaniem prawo jest po stronie PiS, ale to nie jest teraz najważniejsze. Najważniejsze jest dobro kraju, które zostało naruszone. Trzeba to naprawić, najlepiej przez ustępstwo, ale na to się nie zanosi – stwierdził.

Jego zdaniem PO i Nowoczesna reprezentują tę część społeczeństwa, która traci wpływy. – To jest gra pookrągłostołowych elit o pełnię władzy, o ich przywileje. Oni są niezadowoleni z tego, że jesteśmy teraz w trakcie rewolucji solidarnościowej. Opozycja jest zainteresowana tym, żeby protest sprawiedliwego wyrównywania szans się skończył – dodał.

 

Apel Morawieckiego do opozycji 

– Prosiłbym kolegów z opozycji, pana Schetynę, żeby ustąpili i przestali blokować mównicę. To, co oni robią, jest dla mnie skandaliczne. Mówią, że bronią demokracji, niszcząc demokrację. To odwrócenie pojęć. W ten sposób niszczymy możliwość porozumiewania się, możliwość dialogu. Myślę, że jak marszałek Kuchciński zarządzi obrady gdzie indziej, to powinniśmy tam pójść i obradować – mówił Morawiecki.

34. posiedzenie Sejmu rozpoczęło z ogromnym opóźnieniem, bo dopiero o godz. 19.00. Wcześniej rozpoczęcie obrad planowano na 12.00. Posłowie PO nie chcą ustąpić i już blokują mównicę. Posiedzenie może zostać przeniesione do Sali Kolumnowe


Phoenix_thumb.jpg  

(...) A jesli komu droga otwarta do nieba,

Tym, co służą Ojczyźnie. (...)

 

Na pohybel zdrajcom!


#1169 fantom (ista)

fantom (ista)

    Moderator na FZN

  • Moderators
  • 4537 postów
  • LocationIs baile ina bhfuil an croí ...

Napisano 12 styczeń 2017 - 10:36

Wybrany przez PO sędzia TK – Stanisław Rymar – był ORMO-wcem!
 
 
Przez Darek Matecki - Styczeń 11, 2017 0 9522

 

Stanisław Rymar, sędzia Trybunału Konstytucyjnego, pełniący w latach 2007-2016 funkcję wiceprezesa TK niechętnie wspomina publicznie swoją komunistyczną przeszłość, bo rzeczywiście chwalić się nie ma czym. Były już wiceprezes a obecnie sędzia TK i bliski współpracownik ustępującego prezesa Trybunału Andrzeja Rzeplińskiego ze swojego CV chętnie wykreśliłby parę pozycji, m.in. członkostwo w Ochotniczej Rezerwie Milicji Obywatelskiej.

 

Sędzia Rymar przysięgę ORMO-wca – gdzie zobowiązał się wiernie służyć komunistycznemu państwu – złożył w 1975 roku. Być może to dzięki temu zabiegowi, jego prawnicza kariera nabrała takiego rozmachu. W latach 80. jako warszawski adwokat został najpierw członkiem Naczelnej Rady Adwokackiej, następnie jej sekretarzem, aby na końcu stanąć na jej czele. Stanisław Rymar był również częstym gościem w Pekinie, gdzie przyjeżdżał na zaproszenia Ministra Sprawiedliwości Chińskiej Republiki Ludowej, aby wymieniać się poglądami na temat praworządności w krajach demokratycznych. Za swoje wzorowe zachowanie wobec komunistycznych władz w 1984 roku został odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi. To nie jedyne państwowe odznaczenie jakie otrzymał. W 2003 z rąk postkomunistycznego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, otrzymał Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski. Dziennikarze Gazety Polskiej Codziennie za pośrednictwem Trybunału Konstytucyjnego zadali sędziemu pytanie „dlaczego uczestniczył w utrwalaniu systemu komunistycznego?” Niestety odpowiedź wciąż nie padła.


Phoenix_thumb.jpg  

(...) A jesli komu droga otwarta do nieba,

Tym, co służą Ojczyźnie. (...)

 

Na pohybel zdrajcom!


#1170 fantom (ista)

fantom (ista)

    Moderator na FZN

  • Moderators
  • 4537 postów
  • LocationIs baile ina bhfuil an croí ...

Napisano 12 styczeń 2017 - 15:29

Trzeba przewietrzyć ten odór Targowicy...

 

15896084_1445538312147781_16018202912079


Phoenix_thumb.jpg  

(...) A jesli komu droga otwarta do nieba,

Tym, co służą Ojczyźnie. (...)

 

Na pohybel zdrajcom!




Similar Topics Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych


Inne serwisy: IFD, BrandSpy