Skocz do zawartości




Zdjęcie

Prezydent Kaczyński NIE ŻYJE. Katastrofa pod Smoleńskiem


379 odpowiedzi w tym temacie

#1 fantom (ista)

fantom (ista)

    Moderator na FZN

  • Moderators
  • 5373 postów
  • LocationIs baile ina bhfuil an croí ...

Napisano 18 październik 2012 - 09:11

Co wiedzą służby? – Aleksander Ścios
Aktualizacja: 2012-10-17 9:04 am

“Służba Kontrwywiadu Wojskowego informuje, że już w kwietniu 2010 r., w ramach współpracy z jedną ze służb partnerskich NATO, otrzymała materiały niejawne pochodzące z rozpoznania satelitarnego związane z katastrofą samolotu Tu-154M pod Smoleńskiem. Materiały zostały niezwłocznie przekazane Wojskowej Prokuraturze Okręgowej w Warszawie” – napisano w komunikacie departamentu prasowo-informacyjnego SKW wydanym 14 czerwca 2011 roku.

Rozpoznanie satelitarne to oczywiście zdjęcia satelitarne okolic smoleńskiego lotniska, wykonane przez amerykańskie satelity wywiadowcze. Nie ulega wątpliwości, że w pierwszych dniach kwietnia, teren Smoleńska musiał znajdować się w polu obserwacji służb USA i NATO. 7 kwietnia doszło tam przecież do spotkania premiera Polski z Władymirem Putinem, zaś 10 kwietnia na smoleńskim lotnisku miał wylądować polski prezydent. Dla służb wywiadowczych, tego rodzaju sytuacje stwarzają doskonałe pole do obserwacji zachowań służb przeciwnika, pozwalają poznać niektóre procedury zabezpieczeń, śledzić zmiany w lokalizacji poszczególnych formacji i jednostek.

Zdjęcia ze Smoleńska, wykonane przez satelity wywiadowcze stanowiłyby jeden z najważniejszych dowodów w sprawie tragedii i znacząco poszerzały naszą wiedzę o przyczynach katastrofy. Nie chodzi przy tym tylko o weryfikację danych dotyczących pogody. Jeśli satelity obserwowały ten obszar rankiem 10 kwietnia, mogły dostrzec ruchy rosyjskich służb wokół Smoleńska, przeloty innych samolotów (w tym misję rosyjskiego Ił-76 MD) a nawet zarejestrować sam moment katastrofy.

To właśnie wydaje się głównym powodem, dla którego do dziś nie ujawniono amerykańskich zdjęć, a wokół sprawy ich przekazania zaciągnięto szczelną zasłonę „tajności”. To najdogodniejsze wytłumaczenie służby specjalne stosują wówczas, gdy chcą ukryć fakty niewygodne dla siebie lub swoich mocodawców.

Kalendarium tej sprawy wyraźnie dowodzi, że dla władz III RP zdjęcia ze Smoleńska są tak gorącym materiałem, iż dla ich ukrycia nie cofnięto się przed publicznym, ordynarnym kłamstwem.

29 kwietnia 2010 r. Donald Tusk odpowiadając w Sejmie na pytania posłów opozycji powiedział, że polski rząd wystąpi do USA o wydanie zdjęć satelitarnych z okolic Smoleńska. Niespełna godzinę po tej wypowiedzi premiera, sekretarz rządowego Kolegium ds. Służb Specjalnych Jacek Cichocki oświadczył, że Polska otrzymała już od Stanów Zjednoczonych zdjęcia satelitarne przedstawiające miejsce katastrofy. Kilka dni później minister Cichocki powtórzył tę informację w rozmowie z dziennikarzem RMF FM, mówiąc, iż „fotografie te zostały przekazane stronie polskiej, są w dyspozycji”.

O amerykańskie materiały z 10 kwietnia miano się zwrócić zaraz po tragedii, gdy tylko zebrało się Centrum Antyterrorystyczne ABW, a jego analitycy uzyskali informacje, że nad lotniskiem znajdował się satelita wykonujący zdjęcia.

Z cytowanego na wstępie oświadczenia SKW można sądzić, że fotografie udostępniono natychmiast i zostały one przekazane prokuraturze. Warto też zwrócić uwagę, że komunikat SKW mówi wyraźnie o „materiałach niejawnych pochodzących z rozpoznania satelitarnego” – a zatem można przypuszczać, że chodzi tu o zdjęcia pochodzące z satelity wywiadowczego.

Tymczasem w sierpniu 2010 roku rzecznik Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie, płk Zbigniew Rzepa oświadczył, że „Prokuratura badająca katastrofę prezydenckiego samolotu nie ma fotografii satelitarnych zrobionych tego dnia nad Smoleńskiem”. Zdaniem Rzepy, prokuratura wojskowa dysponuje fotografiami satelitarnymi z 5 i 12 kwietnia, nie ma jednak zdjęć z dnia katastrofy.

Na konferencji prasowej w tym dniu płk. Rzepa poinformował, iż „prokuratura uzyskała zdjęcia satelitarne z 5 i 12 kwietnia obszaru 40 km kw., dotyczącego ściśle lotniska Siewiernyj pod Smoleńskiem, jak również jego przyległości. [...] Rozdzielczość tych zdjęć pozwoli biegłym rozróżnić elementy o wielkości 50 cm. [...] Wśród szeregu istotnych pytań, na które oczekujemy odpowiedzi, są oczywiście te dotyczące technicznego wyposażenia lotniska, jak też potencjalnych zmian w jego infrastrukturze między 5, 7, 10 kwietnia.”

O jakich zdjęciach mówił rzecznik prokuratury? Wydaje się, że mogło chodzić o zdjęcia satelitarne wykonane przez firmę amerykańską firmę DigitalGlobe. Zdjęcia te trafiły do Polski tuż po tragedii smoleńskiej.

29 kwietnia 2010 roku do ministra Jacka Cichockiego dotarło pismo jednego z szefów tej firmy. Napisano w nim m.in.:

„Niezwłocznie po powzięciu informacji o tragicznym wypadku rządowego samolotu zwróciłem się z prośbą do moich przełożonych o sfotografowanie lotniska w Smoleńsku. Moja prośba została natychmiast spełniona i jednocześnie zostałem upoważniony do nieodpłatnego przekazania pozyskanych zobrazowań (zdjęcia wykonały dwa z naszych trzech satelitów) wszystkim zainteresowanym służbom. Wykonane zdjęcia w ciągu ok. 4 godzin po ich wykonaniu przekazałem tworzącemu się Centrum Operacyjnemu MSZ, a później także oficerowi Zarządu Analiz Wywiadowczych i Rozpoznawczych P-2 Sztabu Generalnego oraz Centrum Badań Kosmicznych. Poprzez pocztę elektroniczną poinformowałem o rejestracji Rządowe Centrum Bezpieczeństwa.

Zdjęcia wykonane przez DigitalGlobe są do dyspozycji Pana Ministra oraz podległych służb. Zbiegiem okoliczności nasze satelity zarejestrowały także obszar Smoleńska w dniu 5 kwietnia br., i to zdjęcie może ewentualnie posłużyć do wykonania analizy zmian (tj. określić czy w okresie tych kilku dni nastąpiły zmiany na danym obszarze i jaki miały one charakter).”

Prywatna firma Digital Globe z Kolorado w USA jest wykonawcą i sprzedawcą zdjęć satelitarnych pochodzących z kilku satelitów krążących na orbicie okołoziemskiej i wprawdzie współpracuje ze służbami amerykańskimi, nie może jednak samodzielnie dysponować zdjęciami z satelitów wojskowych bądź wywiadowczych.

Materiał przekazany do Polski przez Digital Globe mógł zatem zawierać tylko zdjęcia ogólnodostępne. Informacja o rozdzielczości zdjęć zawarta w oświadczeniu płk. Rzepy wyraźnie sugeruje, że chodzi o materiał Digital Globe. Prawo amerykańskie ogranicza bowiem rozdzielczość zdjęć dostępnych komercyjnie do 50 cm, zatem do Polski musiały trafić wyłącznie fotografie tego rodzaju.

W połowie 2010 roku amerykańska Narodowa Agencja Wywiadu Geoprzestrzennego (NGA) zawarła z Digital Globe umowę na realizację usług wywiadowczych na następne 10 lat. Na podstawie tej umowy, firma otrzymała 3,55 mld. USD z przeznaczeniem na koszty budowy nowych satelitów, infrastruktury oraz prac badawczo-rozwojowych. DigitalGlobe zapowiedziała natychmiastowe przystąpienie do prac nad satelitą WorldView-3, który miałby zostać wyniesiony na orbitę w 2014 roku. Ma on umożliwiać uzyskanie zdjęć o rozdzielczości poniżej 40 cm/pixel. Zgodnie z umową z NGA, firma planowała również we wrześniu 2011 roku obniżenie orbity satelity WorldView-2, aby otrzymać zdjęcia o rozdzielczości 41 cm (wobec dotychczasowych 46 cm). Zdjęcia z tych obiektów mają być dostępne tylko dla rządu USA.

Ale nawet tak dobra rozdzielczość nie dosięga możliwości technicznych satelitów wywiadowczych. Przykładowo zatem – rozdzielczość zdjęć amerykańskich satelitów z serii KH11 wynosi 15 cm/piksel. Przeszkody nie stanowią warstwy chmur czy złe warunki pogodowe. Nadto satelity i samoloty zwiadowcze są w stanie wykryć również ślady substancji chemicznych oraz precyzyjnie identyfikować obiekty w budynkach czy podziemnych bunkrach.

Dane dotyczące najnowszych osiągnięć są oczywiście utajnione, ale informacja o uzyskiwaniu rozdzielczości zdjęć wywiadowczych poniżej 10 cm/piksel z pewnością nie byłaby fałszywa. Warto też wiedzieć, że odtajnienie zdjęć pochodzących z tych satelitów, wymaga każdorazowo zgody prezydenta USA.

Jeśli w oświadczeniu Służby Kontrwywiadu Wojskowego mówi się o „materiałach niejawnych pochodzących z rozpoznania satelitarnego” oznacza to, że może chodzić o zdjęcia niekomercyjne, przekazane polskim służbom przez amerykański wywiad wojskowy.

Ponieważ wypowiedzi ministra Cichockiego i płk Rzepy dotyczą prawdopodobnie zdjęć otrzymanych od Digital Globe – do dziś nie wiemy: czy SKW uznała fotografie amerykańskiej firmy za pochodzące z rozpoznania satelitarnego, czy też mowa jest o materiałach udostępnionych służbom III RP przez amerykański wywiad?

29 września 2010 r. minister MSWiA, Jerzy Miller, odpowiadając na zapytanie poselskie Jolanty Szczypińskiej z PiS „w sprawie zdjęć satelitarnych miejsca katastrofy samolotu Tu-154M wykonanych w dniu 10 kwietnia 2010 r.”, odpisał do marszałka Sejmu: „W nawiązaniu do pisma z dnia 18 sierpnia 2010 r. (sygn. SPS-024-7697/10) dotyczącego zapytania posła na Sejm RP pani Jolanty Szczypińskiej w sprawie zdjęć satelitarnych miejsca katastrofy samolotu Tu-154M wykonanych w dniu 10 kwietnia 2010 r., z upoważnienia prezesa Rady Ministrów, w porozumieniu z sekretarzem Kolegium do Spraw Służb Specjalnych, uprzejmie informuję, że przedmiotowe zdjęcia zostały przekazane Wojskowej Prokuraturze Okręgowej w Warszawie”.

W sumie otrzymaliśmy zatem trzy, wykluczające się oświadczenia; ze strony władz III RP, służb specjalnych oraz prokuratury wojskowej.

Sprawę komplikuje jeszcze fakt, że 11 stycznia 2011 r. Amerykanie, odpowiadając na zapytanie prokuratury wojskowej w sprawie pomocy oświadczyli, że przekazali już rządowi polskiemu wszystkie materiały dotyczące katastrofy w Smoleńsku.

Na ponowne zapytanie w tej sprawie, USA odpowiedziały prokuraturze 17 marca 2011 r. Amerykanie oświadczyli, że „Stany Zjednoczone przekazały agendom rządu polskiego już w początkowym okresie śledztwa wszelkie materiały dotyczące katastrofy smoleńskiej, jakimi dysponowały, i w tej chwili władze USA nie posiadają żadnych innych informacji w tym zakresie”.

Odpowiedź ta posłużyła prokuraturze wojskowej do sformułowania następującej konkluzji: “Wobec powyższych informacji, Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie uznała sprawę pomocy prawnej Stanów Zjednoczonych Ameryki za zakończoną” – podsumował płk. Rzepa.

Jednocześnie Wojskowa Prokuratura Okręgowa zwróciła się do organów i instytucji państwowych, w tym również do Tomasza Arabskiego, szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, o przekazanie wszelkich materiałów uzyskanych od organów bądź agend Stanów Zjednoczonych Ameryki związanych z okolicznościami katastrofy.

W wypowiedzi dla „Rzeczpospolitej” Tomasz Arabski oświadczył: „Po przeprowadzeniu kwerendy, która wykazała, że w Kancelarii Premiera nie ma dokumentów od Amerykanów, wysłałem monit do kilku ministerstw oraz służb zajmujących się wywiadem”. Jak się później okazało wśród służb do których skierowano monit nie było ABW, co minister tłumaczył tym, że „nie przyszło do głowy, że takie dowody mogły tam trafić”.

Z dalszych oświadczeń prokuratury wojskowej wynika, że materiały satelitarne odnalazły się w „jednej z instytucji państwowych” i do prokuratury trafił „pakiet dokumentów niejawnych”. Dołączono je natychmiast do akt wydzielonych śledztwa – czyli najtajniejszych akt tego postępowania, co w praktyce oznacza, że utajniono je w sposób tak skuteczny, by wiedza o treści materiałów nie przedostała się do opinii publicznej.

Nie wiemy nawet, która ze służb przekazała materiały ani co one zawierały. To okoliczność niezwykle ważna, bo służba, która przetrzymywała zdjęcia satelitarne dopuściła się w istocie ukrywania dowodów śledztwa, a jej kierownictwo winno ponieść konsekwencje karne.

15 czerwca 2011, a zatem następnego dnia po wydaniu oświadczenia przez kontrwywiad wojskowy, podobny komunikat opublikowała ABW, zapewniając w nim, że bezzwłocznie przekazała Wojskowej Prokuraturze Okręgowej materiały dotyczące katastrofy smoleńskiej, które otrzymała od swoich zagranicznych partnerów „zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa”. Ponieważ nie podano daty „bezzwłocznego” przekazania materiałów, z zapytaniem w tej kwestii do rzecznika Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie zwrócili się dziennikarze „Gazety Polskiej”:

„ Kiedy i czy Wojskowa Prokuratura Okręgowa otrzymała ww. materiały od jednej ze służb specjalnych (Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Służba Kontrwywiadu Wojskowego), które zgodnie twierdzą, że przekazały je wojskowym śledczym? 5 sierpnia 2010 r. na nasze pytanie, czy wojskowi prokuratorzy dysponują takimi zdjęciami, odpowiedział Pan bowiem, że „polska prokuratura oczekuje na realizację swojego wniosku o pomoc prawną skierowanego do Prokuratora Generalnego Stanów Zjednoczonych, po otrzymaniu którego, mam nadzieję, będzie możliwe udzielenie Panu stosownych informacji. Jeśli ww. materiały zostały przekazane, to od której z polskich służb?

Odpowiedź płk Zbigniewa Rzepy brzmiała: „Z uwagi na fakt, iż kontakty Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie, prowadzącej śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej, ze służbami specjalnymi oraz uzyskiwane od tych służb w sposób procesowy materiały dowodowe mają charakter niejawny, wszystko, co WPO w Warszawie miała do powiedzenia w tej sprawie, zawarte zostało w komunikatach Naczelnej Prokuratury Wojskowej, dostępnych na stronie internetowej NPW.”

To świadczenie doskonale ilustruje taktykę działania prokuratury. Zastosowanie klauzuli tajności w zakresie informacji, które w żaden sposób nie naruszają bezpieczeństwa państwa, mają natomiast znaczenie dla określenia odpowiedzialności funkcjonariuszy służb specjalnych, jest wygodnym i skutecznym środkiem na ukrycie prawdy.

Nadużywanie tej klauzuli jest dziś stałą praktyką, nie tylko prokuratury ale przede wszystkim służb specjalnych i w sprawie śledztwa smoleńskiego powinno budzić uzasadnione zastrzeżenia. Wydaje się oczywiste, że obowiązkiem służb ochrony państwa powinno być udostępnienie wszystkich informacji, które mogą pomóc w wyjaśnieniu okoliczności tragedii. Gdy szefowie tych formacji ukrywają taką wiedzę za klauzulą-straszakiem lub przetrzymują zdjęcia satelitarne ze Smoleńska, wywołuje to podejrzenia co do intencji i roli służb specjalnych.

Aleksander Ścios

Powyższy tekst pochodzi z mojej książki „Smoleńsk. Pułapka tajnych służb?” i jest fragmentem rozdziału 6 zatytułowanego „Co wiedzą służby”.
Za: Aleksander Ścios - Bez Dekretu (17 października 2012)

http://www.bibula.com/?p=62134


===========

Cyberatak rosyjskich służb
http://www.bibula.com/?p=62142

Zmieniony przez - fantomista w dniu 2012-10-18 10:30:08

(...) A jesli komu droga otwarta do nieba, Tym, co służą Ojczyźnie. (...)

 

                                                     comes militi                             03_Lado_Swarozyc_iko.jpg


#2 _Uriel_

_Uriel_

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 70 postów

Napisano 18 październik 2012 - 16:42

fantomista w dniu 2012-10-18 umieścił:





to może ja podam linka do wystąpienia Pani red. Anny Pietraszek w którym wspomina na samym końcu słowa ś.p. Pana Janusza Kurtyki


PS. Bloger z Rosji przerywa milczenie: niemoralnie jest kłamać i ukrywać zabójców.
Warto tez przypomnieć wypowiedź Gen Petelickiego

i ostatnią wypowiedź Antoniego Macierewicza
"Tworzono takie przekonanie, że Amerykanie nas pozostawili bez żadnej pomocy i że nawet zdjęć satelitarnych nie chcieli dać. Okazuje się, że już 19 kwietnia Amerykanie dostarczyli te zdjęcia, tylko zostały ukryte i objęte klauzulą tajności z niezrozumiałych zupełnie powodów. Jedynym powodem jest chęć ukrycia prawdy o tej tragedii"

Zmieniony przez - _Uriel_ w dniu 2012-10-18 17:54:30

#3 grzech..

grzech..

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 31 postów

Napisano 18 październik 2012 - 20:52

Uriel, dzięki za link do "demontażu państwa"
widziałem to już kiedyś ale nie mogłem tego później znaleźć

===============
ze spraw organizacyjnych to ten topik jest kontynuacją tego:
http://forumzn.katalogi.pl/Prezydent_Kaczy%C5%84ski_NIE_%C5%BBYJE._Katastrofa_pod_Smole%C5%84skiem_cz%C4%99%C5%9B%C4%87_2_-t13182-s6699.html#eot

Ostatni z artykułów tam to: "Utajniono zdjęcia satelitarne z dnia katastrofy"

Warto podkreślić że nie wszystkie zdjęcia 'satelitarne' utajniono







===============
Raport28 miesięcy po Smoleńsku
http://smolenskzespol.sejm.gov.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=192&Itemid=78&lang=pl

Komisja Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego
http://www.komisja.smolensk.gov.pl/portal/kbw/

2012 Smolensk Conference in Warsaw, Poland
http://smolenskcrash.com/index.php/2012/2012

Zmieniony przez - grzech.. w dniu 2012-10-18 21:52:52

#4 Elizia

Elizia

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1286 postów

Napisano 18 październik 2012 - 21:55

Tajemnica ACARS – klucz do tajemnicy Smoleńska

http://www.gazetapolska.pl/22711-tajemnica-acars-klucz-do-tajemnicy-smolenska

(Jeśli było, to przepraszam.)

Zmieniony przez - Elizia w dniu 2012-10-18 22:57:41

#5 grzech..

grzech..

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 31 postów

Napisano 20 październik 2012 - 22:38

Elizia; nie było tego, wielu rzeczy tu nie ma..

dziękuje za podlinkowanie
o systemie ACARS Macierewicz mówi między innymi tu:

Rozmowa Niezależna - Antoni Macierewicz


11min40sek





Zmieniony przez - grzech.. w dniu 2012-10-21 12:51:57

#6 grzech..

grzech..

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 31 postów

Napisano 21 październik 2012 - 11:52

KONFERENCJA SMOLEŃSKA

Program Konferencji Smoleńskiej
http://www.konferencja.home.pl/Program_Oct162012.pdf

Transmisja na zywo z Konferencji Smolenskiej bedzie dostepna w dniu 22.X.2012 w godzinach: 9:00 - 19:00 na tym kanale, na http://smolenskcrash.com/live i na http://smolenskcrash...ages/view/live.


#7 Elizia

Elizia

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1286 postów

Napisano 22 październik 2012 - 11:22

Dziś również ekshumacja śp. Ryszarda Kaczorowskiego. Zobaczymy co wykaże i jaki będzie następny krok Don Alda.

Naukowcy o katastrofie

Przez najbliższe dwa dni wybitni specjaliści od lotnictwa oraz fizycy będą rozmawiali o katastrofie smoleńskiej. W poniedziałek odbędzie się zamknięte spotkanie ekspertów, natomiast we wtorek naukowcy zabiorą głos na Uniwersytecie kard. Stefana Wyszyńskiego podczas konferencji otwartej dla publiczności.

http://niezalezna.pl/34068-naukowcy-o-katastrofie

#8 grzech..

grzech..

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 31 postów

Napisano 22 październik 2012 - 15:24

właśnie w tej chwili prof Binienda mówi o DC-7
http://smolenskcrash.com/live/



A tak wogóle to jednego prezydenta oglądamy nagiego i pokiereszowanego
a drugiego szukamy po po cmentarzach..

[u]Polska zdała egzamin.[/u]

Zmieniony przez - grzech.. w dniu 2012-10-22 16:30:04

#9 Elizia

Elizia

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1286 postów

Napisano 23 październik 2012 - 08:05

Dla tych, którzy nie mieli możliwości posłuchać:

Konferencja naukowa: tupolewa zniszczył wybuch

Zgodnie z aktualnym stanem badań najbardziej prawdopodobna jest hipoteza wybuchu – przyznali niezależni naukowcy z polskich uczelni technicznych, potwierdzając tym samym ustalenia ekspertów zespołu Antoniego Macierewicza. Po raz pierwszy wskazano także, gdzie w tupolewie znajdował się materiał wybuchowy.

Ponad 100 polskich profesorów z uczelni technicznych postanowiło na własną rękę, wykorzystując nauki ścisłe, wyjaśnić przebieg tragicznego lotu Tu-154M 10 kwietnia 2010 r. Wczoraj odbyła się pierwsza, inauguracyjna konferencja na ten temat. Trwała kilkanaście godzin, a zaczęła się minutą ciszy – naukowcy uczcili pamięć ofiar.

– Konferencja ma charakter apolityczny. Jako uczeni staramy się dociec prawdy o katastrofie, jej przyczynach, przebiegu i skutkach, na razie posługując się matematyką, fizyką, chemią i dziedzinami pokrewnymi – mówił, rozpoczynając konferencję, prof. Jacek Rońda z Akademii Górniczo-Hutniczej.

Wielopunktowy wybuch

[u]Dokonując analizy zniszczenia małego fragmentu Tu-154M o nr. 101, prof. Jan Obrębski z Politechniki Warszawskiej stwierdził, że przyczyną katastrofy musiał być wielopunktowy wybuch. [/u]Naukowiec badał też duży fragment oderwanego poszycia maszyny. Dowodził, że zostało ono rozerwane od wewnątrz. –[u] Zniszczenia pochodzą według mnie od eksplozji. Im dłużej to oglądam, tym bardziej jestem pewny – mówił prof. Obrębski. Jak konkludował: Można podejrzewać, że była to dobrze przygotowana, wielopunktowa eksplozja, która m.in. odcięła skrzydło.[/u]

Badający pobrane na miejscu katastrofy próbki materiałowe prof. Wojciech Fabianowski z Politechniki Warszawskiej stwierdził natomiast, że bez zbadania większej ich liczby i wiedzy o właściwym składzie badanych materiałów, nawet metodami mikroskopii elektronowej i mikroanalizy rentgenowskiej nie sposób jednoznacznie orzec, czy na pokładzie nie doszło do wybuchu, np. bomby paliwowo-powietrznej.

Prof. Chris Cieszewski z University of Georgia podczas prezentacji swoich badań analizował zniszczenia drzewostanu oraz rozrzucenie szczątków samolotu na podstawie zdjęć satelitarnych miejsca katastrofy.[u] Ekspert doszedł do wniosku, że fragmenty Tu-154M sugerują wystąpienie eksplozji poprzedzającej katastrofę. Naukowiec uważa także, że wygląd miejsca wypadku i położenie szczątków zmieniało się w wyniku manipulacji.[/u]

Rozczarowanie MAK-iem i komisją Millera

– Każdy z nas w ślubowaniu doktorskim przyrzekał, że będzie dociekał prawdy nawet wtedy, gdy nie będzie ona wygodna dla wielu ludzi – i to jest nasz obowiązek – rozpoczął konferencję jeden z jej współorganizatorów prof. Piotr Witakowski. Odniósł się w ten sposób do dotychczasowych ustaleń rosyjskich i rządowych w tej sprawie. Przyznał, że „środowisko naukowe zdominowało bardzo duże rozczarowanie tym, jak do tej pory badano tragedię".

Profesor zwrócił uwagę na luki w metodologii analizowania przez MAK i tzw. komisję Millera przebiegu katastrofy. Z pięciu etapów hipotezy – trajektorii do brzozy, uderzenia w brzozę, lotu między brzozą a ziemią, uderzenia w ziemię i przemieszczania się fragmentów w wyniku rozpadu, przeanalizowano bowiem naukowo tylko pierwszy i trzeci etap, i to też tylko według niektórych rejestratorów pokładowych. Podkreślił, że badań na temat pozostałych etapów nie przeprowadzono.

O brakach w dokumentacji mówił także prof. Jacek Gieras z Uniwersytetu Technologicznego w Bydgoszczy, wskazując, że do tej pory nie przeprowadzono żadnych poważnych analiz komponentów elektrycznych, m.in. generatorów, silników elektrycznych czy kabli tupolewa. Ekspert przypomniał, że po katastrofie zbadano jedynie żarówki podświetlające kokpit.

Głos podczas konferencji zabrali także eksperci zespołu parlamentarnego ds. badania katastrofy smoleńskiej pod przewodnictwem posła Antoniego Macierewicza. W trakcie swojego wystąpienia prof. Grzegorz Szuladziński przekonywał, że gdyby doszło do zderzenia, to skrzydło samolotu jest mocniejsze niż brzoza i to ono ścięłoby drzewo, a nie na odwrót. Udowadniał, że do uszkodzenia kadłuba Tu-154M wystarcza stosunkowo niewielka ilość materiału wybuchowego. Przytaczał także swoje wcześniejsze ustalenia. – [u]Jest bardzo bogaty materiał filmowy, fotograficzny i rzeczowy, który aż krzyczy, że wybuch miał miejsce – konkludował profesor.[/u]

To dopiero początek badań


Swoje badania przedstawił także po raz kolejny prof. Kazimierz Nowaczyk z Uniwersytetu w Maryland, przekonując, że nawet z danych przedstawionych w raportach MAK-u i komisji Millera wynika, że tupolew przeleciał nad brzozą, a nie w nią uderzył. Profesor Wiesław Binienda z Uniwersytetu w Akron przedstawił symulacje komputerowe lotu tupolewa za pomocą specjalistycznych programów. Także i on dowodził eksplozji.

– Potwierdziły się nie tylko dotychczasowe ustalenia zespołu parlamentarnego, ale przedstawiono nowe, szczegółowe badania potwierdzające, że na pokładzie tupolewa miał miejsce wybuch. Prof. Obrębski dotarł do nieznanych nam dotychczas szczątków samolotu i zidentyfikował miejsca umieszczenia ładunku wybuchowego – komentował w rozmowie z „Codzienną" Antoni Macierewicz. Jak podkreślił, zespół parlamentarny już rok temu wskazywał, że przyczyną katastrofy były dwa wstrząsy.

Prof. Piotr Witakowski, zapowiedział, że konferencja dopiero zaczyna cały proces badawczy katastrofy smoleńskiej. Kolejna konferencja odbędzie się za rok. Wówczas organizatorzy zwrócą się także do innych środowisk naukowych – medyków, prawników, politologów, żeby również przygotowali swoje analizy.

Konferencja została sfinansowana przez uczestników. Ich zdaniem przyjęcie pieniędzy od sponsorów mogłoby sprawić, że efekty badań przedstawione w referatach, byłyby podważane jako pozbawione niezależności.

Katarzyna Pawlak

http://media.wp.pl/k...,wiadomosc.html

Smoleńsk: sensacyjne wyniki badań naukowców

„Gazeta Polska” dotarła do pierwszych niezależnych badań chemicznych fragmentów Tu-154, który rozbił się w Smoleńsku. Polscy naukowcy na odłamkach szyb tupolewa wykryli związek, który może służyć do tworzenia sztucznej mgły. Niewyjaśniona jest też obecność w próbkach ze Smoleńska niektórych pierwiastków, np. cyrkonu, używanego m.in. jako składnik materiałów pirotechnicznych.

Najwyższej klasy naukowcy – dr hab. inż. Wojciech Fabianowski z Wydziału Chemii Politechniki Warszawskiej i prof. dr hab. Jan S. Jaworski z Wydziału Chemii Uniwersytetu Warszawskiego – zbadali części tupolewa: duralowy fragment poszycia samolotu, szyby ze szkła organicznego – boczną i przednią (przednia jest grubsza od bocznej), pleciony pasek z wyposażenia Tu-154 oraz próbki gruntu.

Redakcja „Gazety Polskiej” gwarantuje, że są to części z miejsca katastrofy. Może potwierdzić to zbadanie innych próbek z miejsca katastrofy, jakie – miejmy nadzieję – wykona prokuratura (skład i właściwości chemiczne muszą być wówczas zbieżne). Być może stanie się tak niebawem, bo, jak poinformowało kilka dni temu radio RMF, „grupa polskich prokuratorów i biegłych zakończyła prace w Smoleńsku. (…) polscy śledczy badali m.in. szczątki samolotu Tu-154 pod kątem śladów po materiałach wybuchowych, a także miejsce katastrofy”. Minęło jednak 30 miesięcy od katastrofy smoleńskiej, w czasie których prokuratura nie zbadała gruntownie części rozbitego samolotu i innych przedmiotów z miejsca tragedii.

Substancje niewyjaśnionego pochodzenia

W swoim opracowaniu „Wstępna Analiza Materiałowa Próbek 1–5” (chodzi o fragmenty Tu-154) naukowcy-chemicy piszą: „Mimo upływu czasu analiza składu chemicznego szczątków samolotu wraz ze zdjęciami mikroskopowymi ich powierzchni mogą wskazać na obecność śladów substancji, które naniesione zostały na oryginalne materiały w czasie wypadku. Do oznaczenia pierwiastków na mikroskopowych obszarach powierzchni próbek doskonale nadają się metody spektrometrii rentgenowskiej, co zilustrowano wynikami wstępnych badań próbek różnego rodzaju. Pozwalają one przynajmniej jakościowo zidentyfikować zanieczyszczenia pochodzące z gliniastego gruntu, ale wskazują również na obecność substancji, których pochodzenie wymaga wyjaśnień”.

Jakie to substancje? Jest wśród nich cement. Związek o takim składzie naukowcy wykryli na szybach Tu-154 M 101. Opisali to w następujący sposób: „Na powierzchni próbek fragmentów szyb G10 i G20 [oznaczenia własne naukowców – przyp. „GP”] zaobserwowano wzrokiem drobny pył, który zmyto i badano w zawiesinie izopropanolowej metodą XRF. Najbardziej intrygująca okazała się zawartość wapnia i krzemu. Pomiary wykonano dwoma metodami: rejestrując całe widmo (metoda 1) uwzględniając tylko piki Ca i Si (metoda 2); Dla porównania podano również analogicznie zmierzony stosunek Ca: Si dla próbki gruntu G l i tkaniny PAS. Zarówno w próbce ziemi G l, jak i tkaniny PAS więcej jest krzemu niż wapnia bezwzględna zawartość Ca i Si jest bardzo niska. Natomiast w obu próbkach szyb G10 i G20 więcej jest wapnia. Podobnie więcej wapnia niż krzemu wykazała próbka kontrolna cementu, który składa się głównie z tlenków wapnia i krzemu (a także tlenków glinu i żelaza)”. W pyle na fragmentach szyb naukowcy stwierdzili więcej wapnia niż krzemu, odwrotnie niż w próbkach gruntu i zanieczyszczeń na tkaninie.

Rosyjski sposób na sztuczną mgłę

O czym może świadczyć stwierdzona na szybach tupolewa obecność cementu? Na przykład o użyciu przez Rosjan w Smoleńsku sztucznej mgły. Na taką hipotetyczną możliwość wytworzenia mgły zwrócił uwagę dr inż. Stefan Bramski, były wieloletni pracownik naukowy Instytutu Lotnictwa, który udzielił nam wywiadu do książki o katastrofie „Musieli zginąć”. Wskazali na nią też inni specjaliści – ich zdaniem po oziębieniu atmosfery wokół miejsca katastrofy np. ciekłym azotem, co spowodowałoby bardzo duże zwiększenie wilgotności i następnie rozsianie zarodników pary wodnej, można łatwo wywołać mgłę.

Charakterystyczne, że obecność cementu znani chemicy wykryli na obu kawałkach szyb, pochodzących z innych miejsc kadłuba, ale nie znaleźli ich na próbkach gruntu ani na przykład na zabłoconym plecionym pasku z tupolewa znalezionym na miejscu katastrofy. Może to oznaczać, że cement osiadł na szybach, gdy samolot był w powietrzu.

– Ponieważ osobiście zajmowałem się badaniami naukowymi rakiety meteorologicznej, sposoby wywołania sztucznej mgły nie są mi obce. Można na przykład wykorzystać do tego rozsiane zamrożone pyły substancji higroskopijnych, które tworzą zarodniki kondensacji pary. Najczęstszą i najbardziej ekskluzywną, bo drogą, metodą jest rozsiewanie jodku srebra. Wówczas wilgoć z atmosfery skrapla się w mgłę. Ale jest też sowiecka metoda, prostsza – wysypuje się z samolotu zamrożony pył cementu i daje to podobny efekt – mówi „GP” dr inż. Stefan Bramski.

11 maja 2011 r. „Rzeczpospolita” opisała (za AFP) w artykule „Rosjanie ostrzelali chmury z samolotów i pogoda znów dopisała podczas defilady w Dniu Zwycięstwa”, że rankiem 9 maja wzleciał w powietrze samolot szpiegowski, który przesłał dane na temat stanu nieba nad Moskwą. Zdecydowano o rozpędzeniu chmur napływających od północy: ostrzelano je za pomocą jodku srebra i pyłu cementowego z pokładów kilku samolotów transportowych. (Chodziło o większe skroplenie pary i wywołanie deszczu z chmur, zanim te dotrą do Moskwy). Rosjanie wydali na zapewnienie dobrej pogody w Moskwie 50 mln rubli.

Należy jednak zaznaczyć, że istnieją poważne wątpliwości co do możliwości wytworzenia sztucznej mgły na tak dużym obszarze jak rejon Smoleńska, gdyż potrzeba do tego ogromnej ilości wody. Sygnalizował je m.in. prof. Krzysztof Haman z Instytutu Geofizyki Uniwersytetu Warszawskiego.

Niewyjaśniona obecność w glebie cyrkonu


Naukowcy z UW i PW wykryli w badanych próbkach ze Smoleńska obecność m.in. cyrkonu – w części metalowej Tu-154M 101 oraz w glebie. Obecność tego pierwiastka w glebie należy z pewnością wyjaśnić. Jak mówi nam dr inż. Wojciech Fabianowski, nie wiadomo na razie, skąd pochodzi cyrkon, który wykryto w próbkach gleby z miejsca katastrofy i z jakich powodów tam się znalazł. Na obecnym etapie nie należy wyciągać daleko idących wniosków, jednak warto odnotować, że cyrkon jest wykorzystywany w bombach zapalających (np. kasetowych) i termobarycznych.

Jak podkreślają w swoim opracowaniu naukowcy, „bardziej interesująca dla rozpatrywanego problemu powinna być analiza zanieczyszczeń [nie zaś składu chemicznego samych przedmiotów – przyp. »GP«]”. Jak piszą w opracowaniu, „otrzymane ze spektroskopii rentgenowskiej wyniki wskazują, że główne składniki zanieczyszczeń to tlen, krzem, glin oraz żelazo, a także w mniejszej ilości potas. W pojedynczych pomiarach stwierdzono ponadto śladowe ilości sodu, fluoru, cyrkonu i fosforu. (…) W próbce metalu S l za pomocą metody EDS (Fig. 6) stwierdzono obecność glinu, tlenu, krzemu, żelaza, węgla oraz śladowe ilości innych pierwiastków. Ilościowy skład zależy silnie od obszaru badanego, a zdjęcia metodą skaningowej mikroskopii elektronowej (SEM) potwierdzają obecność obszarów o różnych właściwościach. Śladowe ilości cyrkonu są proporcjonalne do ilości glinu, wydaje się więc, że cyrkon jest składnikiem stopu. Nie stwierdzono natomiast obecności miedzi i cynku, jak w typowych stopach lotniczych”.

Specjalistyczne badania chemiczne, wykonane przez dr. hab. inż. Wojciecha Fabianowskiego i prof. dr. hab. Jana S. Jaworskiego wymagają dodatkowych badań i ukierunkowanej analizy, która dopiero może odpowiedzieć z całkowitą pewnością na pytania, co może oznaczać obecność związków, które naukowcy znaleźli na (oraz w) próbkach. Zastrzegają, że badania, jakie wykonali, powinny być przeprowadzone dla pewności na wielu innych próbkach części tupolewa i gleby z miejsca katastrofy.

(...)

Pełna wersja artykułu w najbliższym numerze tygodnika „Gazeta Polska”.


http://media.wp.pl/k...,wiadomosc.html

#10 grzech..

grzech..

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 31 postów

Napisano 23 październik 2012 - 10:46

Nagrania Konferencja Smoleńska
http://www.popler.tv/KonferencjaSmolenska#50756



dziś także coś ma być więc może będzie też transmitowane:
Transmisja na zywo z Konferencji Smolenskiej bedzie dostepna w dniu 22.X.2012 w godzinach: 9:00 - 19:00 na tym kanale, na http://smolenskcrash.com/live i na http://smolenskcrash...ages/view/live.



Naukowcy o Smoleńsku: Samolot zniszczony przez siły wewnątrz kadłuba
http://janpinski.nowyekran.pl/post/77627,naukowcy-o-smolensku-samolot-zniszczony-przez-sily-wewnatrz-kadluba





Zmieniony przez - grzech.. w dniu 2012-10-23 11:47:26

#11 takitamse

takitamse

    mysikrólik

  • Members
  • PipPipPip
  • 1060 postów

Napisano 24 październik 2012 - 01:15

Pisałem zaraz po katastrofie własną analizę dźwiękowej ścieżki z filmu Koli... między odkrytymi słowami przezemnie było zdanie "Ubiju ciebie w glowe" ktoś znalazł do tego zdjęcie....






Zmieniony przez - takitamse w dniu 2012-10-24 02:18:31

#12 grzech..

grzech..

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 31 postów

Napisano 24 październik 2012 - 18:55

gdzieś czytałem że to zdjęcie to jest fake,
że "człowiek w stosunku do otoczenia jest za duży".

Tyle tylko że to był tylko jakiś wpis kogoś na forum.

Od siebie mogę dopowiedzieć że na przesłuchaniu przez ZP Wierzchowskiego (kiedyś go tu linkowałem)
twierdzi on, że był tam zaraz po katastrofie razem z kilkoma Polakami (BOR, i może ktoś inny)
i Oni identyfikowali zwłoki. Co prawda co zeznali prokuraturze jest tajne ale no.. nie wiem.

.
Zmieniony przez - grzech.. w dniu 2012-10-24 20:01:42



NDB2010 / 22.10.2010 18:58 /69
Uszkodzona radiolatarnia w Smoleńsku i raport komisji MAK
http://lubczasopismo.salon24.pl/Smolensk2010/post/242183,uszkodzona-radiolatarnia-w-smolensku-i-raport-komisji-mak

(stary temat ale warto poczytać)

Zmieniony przez - grzech.. w dniu 2012-10-24 20:15:14

#13 takitamse

takitamse

    mysikrólik

  • Members
  • PipPipPip
  • 1060 postów

Napisano 24 październik 2012 - 23:00

gdzieś czytałem że to zdjęcie to jest fake,
że "człowiek w stosunku do otoczenia jest za duży".


Proporcje to jedno i może być złudne, bo w stosunku do czego?? jednak ułożenie cieni (co przy montażu jest najbardziej zdradliwe) wydaje się poprawne...



Zmieniony przez - takitamse w dniu 2012-10-25 00:01:38

#14 Funio20

Funio20

    1

  • Members
  • Pip
  • 4 postów

Napisano 25 październik 2012 - 07:01



http://www.youtube.com/watch?v=1K1r_vRrBl4&list=UUNY81VIp_eKAmyKymiAyr3A&index=9&feature=plcp
http://www.youtube.com/watch?v=MwCmbnJLMu8&list=UUNY81VIp_eKAmyKymiAyr3A&index=13&feature=plcp

http://www.youtube.com/watch?v=37s6gyLYb3c&list=UUNY81VIp_eKAmyKymiAyr3A&index=11&feature=plcp
http://www.youtube.com/watch?v=IceUQ0p0PfA&list=UUNY81VIp_eKAmyKymiAyr3A&index=12&feature=plcp
http://www.youtube.com/watch?v=HEy1A09lEkU&list=UUNY81VIp_eKAmyKymiAyr3A&index=10&feature=plcp


#15 fantom (ista)

fantom (ista)

    Moderator na FZN

  • Moderators
  • 5373 postów
  • LocationIs baile ina bhfuil an croí ...

Napisano 25 październik 2012 - 10:16

Konferencja Smoleńsk: Badacie Państwo szczątki nie tego samolotu!
Aktualizacja: 2012-10-23 11:37 am

List otwarty do naukowców konferencji smoleńskiej!

Szanowni Państwo,

Dziękuję za Waszą odwagę, determinację i siłę charakteru – co zaowocowało wydarzeniem jakim jest I naukowa konferencja smoleńska. To wydarzenie bez precedensu – żeby publicznie i za własne środki grono prawych ludzi postanowiło UDOWODNIĆ kłamstwa przedstawicieli państwa polskiego i rosyjskiego w tak śmiertelnie poważnej sprawie.
Zaryzykowaliście bardzo wiele – i należy Wam się wszystkim najwyższe uznanie.

Chciałbym podzielić się z Państwem jedną refleksją pod Waszą rozwagę:

Udowodniliście Państwo, że szczątki samolotu, które znalazły się na polanie pod smoleńskim lotniskiem 10.04.2010 roku NIE ZNALAZŁY SIĘ TAM w wyniku nieudanej próby lądowania zakończonej rozbiciem samolotu o ziemię.

“Każdy kto choć trochę zna się na mechanice, wie że ten samolot nie uderzył w ziemię, a został zniszczony przez siły działające wewnątrz kadłuba. Ustalenia komisji MAK i Millera są niewiarygodne” - powiedział podczas pierwszej, naukowej konferencji nt katastrofy smoleńskiej jeden z koordynatorów przedsięwzięcia prof. Piotr Witakowski (AGH).

Ale mam wrażenie, że ten dowód prowadzi wzystkich Państwa do jednego tylko wniosku: że wybuchy musiały nastąpić w powietrzu.
Innymi słowy ograniczyliście Państwo swoje badania i wnioskowanie (może się mylę) do odpowiedzi na pytanie: w jaki sposób samolot prezydencki z polską delegacją mógł się znaleźć na smoleńskiej polanie w takim stanie?

A jeśli to nie ten samolot?

A jeśli szczątki na smoleńskiej polanie – to NIE SĄ szczątki samolotu, którym podróżowała polska delegacja prezydencka?

A jeśli badacie Państwo szczątki nie tego samolotu, którym leciał prezydent Lech Kaczyński wraz z polską delegacją 10.04.2012 roku?

Czy wtedy znaki zapytania, które z pewnością Państwo napotkaliście – nie znikają?

Istnieje przecież możliwość, że to co badacie to są szczątki jakiegoś innego samolotu, który został zniszczony wcześniej niż 10 kwietnia poprzez kontrolowaną eksplozję (tak jak wyburza się budynki) – lub innymi siłami wewnątrz kadłuba – co w rzeczy samej udowodniliście.
Zniszczony a następnie porozkładany na polanie pod smoleńskim lotniskiem.

Tymczasem los samolotu z prezydencką delegacją jest tak naprawdę nieznany – a jedyne co wiemy, to że cała delegacja nie żyje i jedyne co „dostaliśmy” z powrotem z tamtego samolotu – to ciała w zalutowanych trumnach.

Czy braliście/bierzecie Państwo taką możliwość pod uwagę?

Mówiąc wprost, czy rozważaliście możliwość, że zbadaliście i odkryliście prawdę, jak został zniszczony samolot znajdujący się 10.04.2010 roku na polanie pod smoleńskim lotniskiem – ale jednocześnie, że to nie jest ten samolot, którym leciała polska delegacja?

Zwracam Państwa uwagę na fakt, że hipoteza wybuchów wewnątrz samolotu znalezionego na smoleńskiej polanie – oraz hipoteza inscenizacji sfingowanej „katastrofy” pod Smoleńskiem – nie są ze sobą sprzeczne, nie wykluczają się – tylko są KOMPLEMENTARNE, pasują do siebie jak 2 klocki tej samej układanki.

Bo to, że żadnego „wypadku” SPREPAROWANEGO i przedstawionego w raportach MAK i komisji Millera NIE BYŁO – również Państwo udowodniliście podczas konferencji!

A odpowiedzi na pytania:

1. dlaczego dwa sąsiadujące państwa wspólnie KŁAMIĄ w sprawie sfingowanej katastrofy lotniczej, której nie było,
2. i dlaczego to oczywiste kłamstwo stręczą nam wszystkie główne media

– są przerażające, niezależnie od tego jak naprawdę zginęło 96 Polaków lecących do Katynia 10.04.2010

Bo na pewno nie zginęli w wyniku zderzenia z brzozą przy próbie lądowania – co wszystkimi siłami ktoś próbuje nam zaszczepić i zakodować w głowach od ponad 2 lat…

Jeszcze raz Państwu dziękuję za wszystko co robicie w celu poznania prawdy o 10.04.2010.

Niech Bóg ma nas wszystkich w opiece…

Freedom

PS. proszę Czytających te słowa o przekazanie tego listu osobom zangażowanym w Konferenckę Smoleńską i dochodzenie do prawdy o 10.04.2010 – jeśli ktoś ma taką możliwość. Dziękuję.

Za: Freedom – Nowy Ekran – “Konf. Smoleńsk: Badacie Państwo szczątki nie tego samolotu!”




Pytania o Smoleńsk

Konferencja Smoleńska faktem. Wypada zatem zadać kilka pytań jej uczestnikom:

PYTANIA

1/ Czy wiadomo że oficjalna mapa satelitarna przedstawiająca rozkład szczątków samolotowych z raportu MAK która jest zgodna z filmem S. Wiśniewskiego i “Trzecim nieznanym filmie z miejsca katastrofy” na kt. widać filmującego Wiśniewskiego – pokazuje tylko jedną ściankę z oknami z części pasażerskiej i nie jest to ścianka z fragmentem napisu “Republic of Poland”, który spoczywa na płycie lotniska wraz z innymi fragmentami ?


(Skoro była tylko jedna wypatroszona ścianka z przedziału pasażerskiego o długości około 5-6m, to jakim sposobem znalazła się tam większość ciał, które ponoć aż przez dwa dni wyciągano (za Seremetem, i artykułem z Gazety Polskiej)?

2/ Czy znane jest np. Komisji Parlamentarnej, (dziennikarzom śledczym) położenie innych ścianek z oknami (rozpoznanie po ilości okienek i stanie wizualnym) które zostały ujęte na różnych zdjęciach i filmach m.in na filmie Anity Gargas, a których nie ma na mapie satelitarnej z raportu MAK i na wymienionych filmach, a także na mapach Google? Dotyczy to np. ścianki w której wybijano okna (film Mgła, jest na płycie lotniska rzucona na górę), oraz dwóch innych ścianek, które znajdują się na płycie lotniska w miejscu gdzie złożono wrak, a których brak na mapie MAK i brakowało na filmie Wiśniewskiego?

3/ Dlaczego na filmie Wiśniewskiego nie ma ścianki w której wybijano okna (na mapie MAK też nie ma), a istnieją zdjęcia tej ścianki leżącej rzekomo koło statecznika samolotu (patrz fałszowane zdjęcia i zmontowany film podczas wypowiedzi Millera w TV) i dotąd w żadnej publikacji nie podjęto tego wątku?

4/ Jeśli były dwa wybuchy w powietrzu i 60% kadłuba, w tym część pasażerska zostało na tysiące kawałków rozbita, to skąd wzięły się ścianki z oknami i gdzie leżały, skoro nie było ich na polanie smoleńskiej w „pierwszych chwilach” .a ich brak widoczny jest na mapach satelitarnych szczątków. (mapy w jakiejkolwiek wersji z10, 11, 12 kwietnia 2010).

5/ Dlaczego tych zasadniczych kwestii nikt z Komisji, czy też dziennikarzy dotąd nie podniósł i nawet nie wspomniał (może nie zauważył, nie przyszło do glowy?) w jakiejkolwiek publikacji, artykule, np. w Gazecie Polskiej czy Naszym Dzienniku?

6/ Istnieje wiele bliźniaczych zdjęć tych samych części samolotu w różnych sceneriach, miejscach np. na terenie pełnym błota, kawałków złomu, „konfetti” (film Wiśniewskiego) lub na czystej suchej trawie, bez złomu lotniczego, ciał (liczne zdjęcia, m.in. TV lokalna REN).
Dlaczego dotąd nikt z ludzi upoważnionych do badania tragedii smoleńskiej nie sprawdził lokalizacji tych elementów np. statecznika, jego skrzydła, końcówki ogona, silnika/ów, „obciętego” skrzydła itd.?

7/ Jak to możliwe przy tak silnych wybuchach, że duraluminium zostało rozerwane a część ciał, nie?

8/ Co z poszlakami przemawiającymi za tym, że był wylot JAK’a o 5:00? Czy osobny lot mógłby tłumaczyć dwa rodzaje śmierci i tym samym dwa rodzaje zniszczenia ciał (nieuszkodzone i rozerwane)?

9/ Dlaczego przestawiano kamień pamiątkowy mający uwiecznić znalezienie ciała Pana Prezydenta w różne miejsca co można zaobserwować na zdjęciach i lokalizacji (patrz np. zdjęcia na stronie internetowej Drużyny Harcerskiej „Stalowa Trzynastka” i inne zdjęcia)?




Słynne zdjęcie wykonane 9.04.2010 około południa, omawiane przez profesorów, dziennikarzy śledczych, podawane jako jeden z dowdów na dwa wybuchy…

oraz odrzucony orzez pana Rońdę i konsylium Konferencji Smoleńskiej (22.10.2012) referat prof. Dakowskiego:

[...]

Yurko

Całość wraz z referatem prof. Mirosława Dakowskiego: Nowy Ekran – Yurko blog (22.10.2012)


http://www.bibula.com/?p=62263

(...) A jesli komu droga otwarta do nieba, Tym, co służą Ojczyźnie. (...)

 

                                                     comes militi                             03_Lado_Swarozyc_iko.jpg


#16 fantom (ista)

fantom (ista)

    Moderator na FZN

  • Moderators
  • 5373 postów
  • LocationIs baile ina bhfuil an croí ...

Napisano 25 październik 2012 - 12:22

Rosjanie zbezcześcili ciało Anny Walentynowicz
Aktualizacja: 2012-10-24 12:17 pm

Sekcja zwłok Anny Walentynowicz (†81 l.) ukazała, jak nieludzko Rosjanie obchodzili się w Moskwie z ciałami ofiar smoleńskiej katastrofy. Podczas przeprowadzonej przez polskich ekspertów sekcji okazało się, że w głowie Anny Walentynowicz był rękaw marynarki, gumowe rękawice i kawałki innych materiałów. Te szokujące szczegóły ujawniła prowadząca śledztwo prokuratura wojskowa.


Tego, jak Rosjanie traktowali ciała ofiar smoleńskiej tragedii nie można nazwać inaczej, jak zbezczeszczeniem. Wojskowa prokuratura ujawniła szczegóły przeprowadzanego w prosektorium Katedry Medycyny Sądowej Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu badania sekcyjnego ciała legendy „Solidarności”. Jak wyszło na jaw, w głowie Anny Walentynowicz znaleziono rękaw marynarki, kawałki materiałów i gumowe rękawice. Materiały te przekazane zostały do badań fizykochemicznych.

„Jeden wniosek dotyczył zabezpieczenia rękawa marynarki wyjętego, wraz z innymi kawałkami materiału oraz gumową rękawiczką, z otworu w głowie” – podała w oświadczeniu prokuratura wojskowa. Ale to nie wszystko. W ciele legendarnej działaczki „Solidarności” nasi medycy i prokuratorzy znaleźli także nity pochodzące z poszycia rozbitego tupolewa. „W toku badania zwłok zabezpieczono m.in. jako ślady: 4 twarde elementy o wymiarach od 0,2 do 1,2 cm. jest to prawdopodobnie nit z poszycia samolotu” – podali śledczy.

Skandalicznie postępowanie Rosjan z ciałami ofiar tragedii wyszło na jaw także podczas sekcji poprzednio ekshumowanych osób. Ciała ofiar znajdowały się w czarnych workach wraz ze śmieciami i ziemią. Podczas sekcji w ciałach odnajdowano brudne bandaże, gumowe rękawice, a nawet niedopałki papierosów.

Fakt 24 października 2012
Za: Strona prof. Mirosława Dakowskiego (24.10.2012)

http://www.bibula.com/?p=62334

(...) A jesli komu droga otwarta do nieba, Tym, co służą Ojczyźnie. (...)

 

                                                     comes militi                             03_Lado_Swarozyc_iko.jpg


#17 grzech..

grzech..

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 31 postów

Napisano 25 październik 2012 - 19:44

DRUGI KATYŃ CZY RÓWNIEŻ DRUGI GIBRALTAR ?
(wiadomości z 10-12 kwietnia)



#18 NanBeiDaXi

NanBeiDaXi

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1203 postów

Napisano 26 październik 2012 - 14:23

Krzemionka pirogeniczna:

http://wtemaciemaci.salon24.pl/456432,krzemionka-pirogeniczna

#19 Azrael44

Azrael44

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 418 postów
  • Locationświętokrzyskie

Napisano 26 październik 2012 - 15:13

Prokuratura potwierdza : W ciele ofiar znaleziono nity. “To dowód potwierdzający teorię wybuchu”.

http://europejczycy.net/prokuratura-potwierdza-w-ciele-ofiar-znaleziono-nity-to-dowod-potwierdzajacy-teorie-wybuchu/

#20 Elizia

Elizia

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1286 postów

Napisano 26 październik 2012 - 16:19

Smoleńsk - ja nie katastrofę widziałem ale inne rzeczy..



Prokuratura potwierdza : W ciele ofiar znaleziono nity. “To dowód potwierdzający teorię wybuchu”.

Wojskowa Prokuratura Okręgowa opublikowała oficjalne oświadczenie na temat sposobu i przebiegu sekcji zwłok śp. Anny Walentynowicz oraz śp. Teresy Walewskiej Przyjałkowskiej. Podczas oględzin zwłok w ciele jednej z ofiar znaleziono nity z poszycia samolotu, co może być kluczowym dowodem w potwierdzenia teorii wybuchu na pokładzie Tu-154.

http://europejczycy.net/prokuratura-potwierdza-w-ciele-ofiar-znaleziono-nity-to-dowod-potwierdzajacy-teorie-wybuchu/

Zmieniony przez - Elizia w dniu 2012-10-26 17:27:19

#21 grzech..

grzech..

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 31 postów

Napisano 27 październik 2012 - 15:06

Kulisy Katastrofy 10.04.10 - Pajęczyna Dezinformacji oraz jej Defekty


























Remigiusz Muś - technik pokładowy Jaka 40 wielokrotnie zeznał w Prokuraturze
iż po lądowaniu na Siewiernym
nasłuchiwał korespondencję innych statków powietrznych ze smoleńską wieżą.
Wg Musia kontroler wydał załodze Jaka 40, IŁ-a 76 oraz TU154M
dyspozycję zejścia do wysokości nie mniejszej niż pięćdziesiąt metrów.

nie żyje...



Prokuratura wkrótce ujawni przełomowy dowód ?
http://e2rdo.salon24.pl/407700,prokuratura-wkrotce-ujawni-przelomowy-dowod




Zmieniony przez - grzech.. w dniu 2012-10-28 13:18:49

#22 versounico

versounico

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 28 październik 2012 - 17:53

Do moda - sorki, wkleiłem dubla usuńcie ten post.

Zmieniony przez - versounico w dniu 2012-10-28 17:59:40

#23 kerayt

kerayt

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 679 postów

Napisano 28 październik 2012 - 20:23

Jako uzupełnienie informacji Grzecha:
http://fakty.interia.pl/raport/lech-kaczynski-nie-zyje/news/nie-zyje-czlonek-zalogi-jaka-40-ktory-ladowal-przed,1857127,6911

#24 fantom (ista)

fantom (ista)

    Moderator na FZN

  • Moderators
  • 5373 postów
  • LocationIs baile ina bhfuil an croí ...

Napisano 29 październik 2012 - 07:50

Kilka miesięcy po katastrofie mężczyzna publicznie twierdził, że kontrolerzy ze Smoleńska złamali przepisy. Rosjanie mieli wydać załogom jaka, tupolewa i rosyjskiego iła komendy schodzenia nie na 100, ale na niedopuszczalną na smoleńskim lotnisku wysokość 50 metrów. Mężczyzna mówił też o tym, że przed katastrofą tupolewa słyszał dwa wybuchy. Nie umiał jednak powiedzieć, jaka była ich przyczyna.

Jeśli kwestionujesz oficjalną tusko-putinowską wersję wzrasta drastycznie prawdopodobieństwo, że popełnisz nagle bez żadnych przyczyn "samobójstwo", strzelisz sobie kilka razy w potylicę, pośliźniesz się samotnie na Świnicy i spadniesz w przepaść, ekspoduje ci nowa opona przy duzej prędkości, albo wpadniesz pod tira...
Każdy reżim ma swoje metody.

(...) A jesli komu droga otwarta do nieba, Tym, co służą Ojczyźnie. (...)

 

                                                     comes militi                             03_Lado_Swarozyc_iko.jpg


#25 Elizia

Elizia

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1286 postów

Napisano 29 październik 2012 - 08:06

Dlaczego zginął Remigiusz Muś

Remigiusz Muś był jednym z najważniejszych świadków w śledztwie ws. katastrofy smoleńskiej. [u]Słyszał komendy wydawane z wieży w Smoleńsku, podczas przesłuchania mówił też o dwóch eksplozjach, które nastąpiły przed zgaśnięciem silników Tu-154M.[/u]

- W sobotę ok. godz. 23:30 zawiadomiono policję, że w piwnicy jednego z budynków w Piasecznie znaleziono ciało Remigiusza M. Przybyły na miejsce lekarz stwierdził zgon. Prokurator po wstępnych oględzinach uznał, że nie było działania osób trzecich i zarządził przeprowadzenie sekcji zwłok na poniedziałek – mówi prokurator Dariusz Ślepokura z Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Nie wiadomo, dlaczego sekcja odbędzie się dopiero w poniedziałek – jej wstępne wyniki będą znane za kilka dni. O śmierci Remigiusza Musia powiadomił nas członek rodziny jednej z ofiar katastrofy smoleńskiej.

– Byłem z nim umówiony na niedzielę. Rano dowiedziałem się, że nie żyje. Jestem wstrząśnięty, bo załoga jaka-40, podobnie jak inni piloci z 36. specpułku, została potraktowana skrajnie niesprawiedliwie. Większość z nich w młodym wieku musiała odejść na emeryturę, straszono ich odpowiedzialnością karną za rzekome przewinienia podczas lotu do Smoleńska. Publicznie deprecjonowano ich zeznania – mówi nasz rozmówca.

Remigiusz Muś podobnie jak inni członkowie załogi jaka-40 był świadkiem katastrofy rządowego Tu-154M. Podczas przesłuchania w Wojskowej Prokuraturze Okręgowej w Warszawie, odpowiadając na pytania śledczych o ewentualne wywieranie presji na załogę, chorąży Muś zeznał, że nigdy się z tym nie spotkał. Przypomnijmy, że rzekome naciski na załogę były forsowane już w dniu katastrofy, m.in. przez Romana Kuźniara, obecnego doradcę prezydenta Bronisława Komorowskiego.

„Nigdy nie zdarzyło się, aby wyżsi przełożeni przejmowali stery, gdy nie byli ujęci jako członkowie załogi” – mówił w czerwcu 2010 r. śledczym chorąży Muś. W swoich zeznaniach wypowiadał się pozytywnie na temat poszczególnych członków załogi Tu-154M, co stało w sprzeczności z forsowaną przez prorządowe media tezą o ich fatalnym wyszkoleniu.

[u]Chorąży Muś podobnie jak inni członkowie załogi jaka-40 słyszał dwa wybuchy, które nastąpiły przed zakończeniem pracy silników rządowego tupolewa. [/u]Godzinę po katastrofie poszedł tam, gdzie leżały szczątki samolotu i ciała ofiar.

„ (…) Nikt się nimi (ciałami – przyp. red.) nie interesował, tzn. nikt ich nie przykrywał, nie zabierał. W trakcie pobytu tam zauważyłem, że do poszczególnych stanowisk utworzonych przez służby (rosyjskie – przyp. red.) znoszono części samolotu. Takich stanowisk już wtedy było kilka. Stanowiska wyglądały w ten sposób, że był to stolik, na nim dokumentacja, laptop itp. Na stanowiskach znajdowali się ludzie (…)” – zeznał Remigiusz Muś.

Co ciekawe, po tych słowach przesłuc***ący go prokurator zadał kolejne pytanie na zupełnie inny temat, po czym zakończył przesłuchanie.

[u]Do sprawy składowania samolotu i pozostawienia ciał, o czym mówił chorąży Muś, śledczy już nie wrócili w żadnym przesłuchaniu.[/u]

http://niezalezna.pl...l-remigiusz-mus

Muś - ostatni rozmówca mojego syna

http://naszdziennik....ojego-syna.html

Są już wyniki sekcji zwłok technika Jaka-40

Sekcja zwłok Remigiusza M. - technika pokładowego Jaka-40 - wykazała, że popełnił on samobójstwo. Nie stwierdzono obrażeń, które wskazywałyby na udział osób trzecich - poinformowała stołeczna prokuratura.

http://wiadomosci.on...1107,temat.html

A jakżeby inaczej ...

Co mówił smoleński świadek zanim znaleźli go na sznurze?

Tak Remigiusz Muś zeznał w sprawie działania urządzeń pomagających w lądowaniu Tu-154m:

- Jeżeli chodzi o wskazania radiolatarni dalszej znajdującej się przed lotniskiem w Smoleńsku, to nie miałem żadnych zastrzeżeń co do ich wiarygodności. Wskazania tego urządzenia były prawidłowe. Po przelocie nad dalsza radiolatarnią, por. Wosztyl powinien kontynuować lot na bliższa radiolatarnię. Przełączył się na bliższa radiolatarnię i po przełączeniu por. Wosztyl stwierdził, że nie podobają mu się wskazani bliższej radiolatarni. Ja wtedy spojrzałem na wskaźnik NPP (będący ba wyposażeniu JAK-40) jak również na wskaźnik IKU. Stwierdziłem, że wskazania na w/w urządzeniach wychylają się w lewo i następnie wracają na prawidłowy kurs. Świadczyć to mogło, że są chwilowe zaniki sygnału z bliższej radiolatarni. Wobec tego, por. Wosztyl przełączył się na wskazania dalszej radiolatarni i kontynuował podejście według jej wskazań, tzn. od niej. Po przełączeniu jej wskazania były prawidłowe.

Ponadto opieraliśmy się na wskazaniach GPS. Chciałbym w tym miejscu zeznać, że wskazania GPS w porównaniu ze wskazaniami dalszej radiolatarni różniły się. Gdybyśmy oparli się tylko na wskazaniach GPS, to wyszlibyśmy 50 do 70 metrów z lewej strony od osi pasa. Jeżeli chodzi o GPS do niego wprowadziliśmy dane z tzw. karty podejścia. (...) Określają one topografię lotniska i sposób podejścia i sposób podejścia do lądownia na tym lotnisku, tzn. Siewiernyj w Smoleńsku. Na karcie (...) w lewym górnym rogu znajduje się opis IPU (w języku rosyjskim), tzn. pod nim są współrzędne punktu, które mają odzwierciedlać środek pasa. Na pasie punkt ten zaznaczony jest w formie kółka z krzyżykiem. Te dane - współrzędne zostały wprowadzone przez por. Kowaleczko do GPS. Jeżeli te dane byłyby prawidłowe, to GPS wskazywałby odchylenia w lewą stronę od osi pasa, tak jak by miało miejsce w dn. 10.04.2010r. W trakcie lotu wyglądało to w ten sposób, że GPS nakazywał nam skręcać w lewo, a NPP i IKU nakazywał nam korygować w prawo. Ostatecznie na wysokości bliższej radiolatarni zobaczyliśmy 2XAPM, tzw. bramkę i ona wtedy była jeszcze z prawej w odniesieniu do naszego lotu, por. Wosztyl skorygował wtedy lot. Następnie weszliśmy w bramkę i wylądowaliśmy. Podczas lądowania widoczność wynosiła 1500 metrów. Na zadane pytanie zeznaję: podczas podchodzenia do lądowania ja nie widziałem żadnego innego oświetlenia oprócz APM. Na zadane pytanie: podczas podchodzenia do lądowania ja nie przypominam sobie aby ze strony kontrolera z lotniska padały jakiekolwiek informacje, takiego typu jak jaką mamy odległość od pasa, na jakiej jesteśmy wysokości, czy jesteśmy na kursie. Kontroler wydał nam tylko zgodę na zajście do lądowania i po naszym potwierdzeniu, że jesteśmy na prostej, wydał zgodę na lądowanie. W trakcie ostatniej fazy lotu nie podawał żadnych komend. Ja nie słyszałem komendy ze strony kontrolera, aby nakazał nam odejście na drugi krąg. Po wylądowaniu kontroler pochwalił nas : „maładiec, abarot 180 rulitie na stajaniu".

Następnie ustawiliśmy się na drodze kołowania równoległej do pasa 300 metrów od jej końca, blokując ją w ten sposób. Na zadane pytanie zeznaję: słyszałem komendy podawane przez kontrolera IŁ, który lądował po nas. Przypuszczam, iż IŁ lądował korzystając z RSBN. Urządzenie to emituje fale radiowe, które pozwalają załodze samolotu ustalić kierunek i odległość od pasa. JAK-40 i TU-154M w takie urządzenie, tzn. odbiornik nie jest wyposażony. Urządzenie to jest dokładniejsze i przydatniejsze przy lądowaniu niż wskazania bliższej i dalszej radiolatarni.

W trakcie podejścia IŁ, korespondencja pomiędzy nim a wieżą była prowadzona dosyć często. Meldunki o położeniu, to załoga IŁ-a podawała kontrolerowi, tzn. mówiła o odległości i wysokości do pasa. Kontroler mówił tylko o tym, że mają kontynuować podejście i że mają być gotowi do odejścia na drugi krąg z wysokości nie niżej niż 50 metrów.

Dalej Muś poinformował śledczych, że Rosjanin z wieży kontroli lotów nie odmówił Polakom lądowania:

- W końcowej fazie lotu kontroler zapytał się czy chcą lądować. Załoga odpowiedziała, że warunkowo podejdziemy. Kontroler wyraził zgodę na podejście. Ja nie słyszałem, aby kontroler zabronił im lądowania i odejście na zapasowe. Wydaje mi się, że kontroler powiedział TU-154M, że mają być gotowi do odejścia na drugi krąg z wysokości nie mniejszej niż 50 metrów. Po tym my wyszliśmy z JAK-a.

Chorąży opisał również miejsce tragedii, na które dotarł po godzinie:

- Na miejsce katastrofy udaliśmy się po około 1 godzinie od jej zaistnienia. Kiedy przybyliśmy na miejsce, to pracowały już tam służby ratownicze. Ja widziałem dużo nagich ciał. Leżały one pomiędzy częściami samolotu. Jedno ciało ludzkie było całe. Pozostałe, to były części ludzkich ciał, ręce, nogi. Kiedy my tam byliśmy, to nikt się nimi nie interesował, tzn. nie przykrywał ich, nie zbierał. Byliśmy tam około 15 minut. W trakcie pobytu tam zauważyłem, że do poszczególnych stanowisk, utworzonych przez służby znoszono części samolotu. Tych stanowisk było tam już wtedy kilka. Stanowiska te wyglądały w ten sposób, ze był to stolik, na nim dokumentacja, laptop itp. Przy stanowiskach znajdowali się ludzie.

http://www.fakt.pl/s...y,184255,1.html

Ekshumacja BORowca potwierdzi tezę o dobijaniu ofiar ze Smoleńska?

http://ewidentnyoszu...288381481237582

Przeciek ws. zeznań Remigiusza M. Urządzenia na lotnisku w Smoleńsku podawały błędne dane?

http://wiadomosci.wp...ml?ticaid=1f6eb

Zmieniony przez - Elizia w dniu 2012-10-29 18:35:53

#26 takitamse

takitamse

    mysikrólik

  • Members
  • PipPipPip
  • 1060 postów

Napisano 29 październik 2012 - 23:20

Ekspert od Smoleńska nie żyje! Znaleziony powieszony w łazience.Tajemnicza śmierć Polaka w hotelowej łazience w Indiach. Czy może mieć to jakikolwiek związek z tym, że parokrotnie wypowiadał się jako ekspert w sprawie smoleńskiej katastrofy?Dariusz Szpineta, bo o nim mowa, był nie tylko ekspertem lotniczym, ale także prezesem spółki Ad Astra Executive Charter SA. To właśnie jej zarząd wydał lakoniczne oświadczenie informujące o śmierci Polaka w Indiach.
Co więc takiego wydarzyło się na przestrzeni kilku godzin, że Szpinetę znaleziono powieszonego w hotelowej łazience? Czy popełnił samobójstwo?
Autorzy tekstu subtelnie zdają się powątpiewać i przypominają wypowiedzi eksperta ws. katastrofy smoleńskiej. Szpineta parokrotnie miał prezentować stanowisko jakoby lot do Smoleńska był lotem wojskowym, a nie cywilnym. Wypowiadał się również w zamieszczonym na portalu niezalezna.pl artykule: "Operacja kłamstwo smoleńskie
".



#27 Azrael44

Azrael44

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 418 postów
  • Locationświętokrzyskie

Napisano 30 październik 2012 - 07:31

Wrak Tu-154 nosi ślady materiałów wybuchowych? Trotyl na skrzydle, nitrogliceryna na siedzeniach

[u]Według informacji "Rzeczpospolitej" polscy prokuratorzy i biegli badający wrak Tu-154M w Rosji odkryli na nim ślady trotylu i nitrogliceryny. Wyniki ich ekspertyz od kilkunastu dni ma znać prokurator generalny Andrzej Seremet.[/u]Polscy biegli pojechali do Rosji ponieważ ich zastrzeżenia wzbudziła rosyjska ekspertyza pirotechniczna, której nie chcieli podpisać bez ponownego prz******** wraku. Prokuratorzy tłumaczyli, że eksperci z Polski mieli wcześniej do dyspozycji zbyt małą liczbę próbek, by wykluczyć obecność materiałów wybuchowych.
Do Smoleńska ponad miesiąc temu udali się śledczy w towarzystwie pirotechników z Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego oraz Centralnego Biura Śledczego. Pierwsze badanie na obecność materiałów wybuchowych dało wynik pozytywny - na 30 fotelach lotniczych znajdują się ślady trotylu oraz nitrogliceryny. Substancje te znaleziono również na śródpłaciu samolotu, w miejscu łączenia kadłuba ze skrzydłem. Ich ilość była bardzo duża. Ślady obecności materiałów wybuchowych nosiły również nowo znalezione elementy samolotu.
Skąd na wraku Tu-154 wzięły się ślady materiałów wybuchowych? Niektórzy eksperci twierdzą, że może to być osad z tkwiących w ziemi niewybuchów z okresu II wojny światowej.


http://www.wprost.pl...na-siedzeniach/

Zmieniony przez - Azrael44 w dniu 2012-10-30 07:32:03

#28 fantom (ista)

fantom (ista)

    Moderator na FZN

  • Moderators
  • 5373 postów
  • LocationIs baile ina bhfuil an croí ...

Napisano 30 październik 2012 - 08:17

Niektórzyeksperci twierdzą, że może to być osad z tkwiących w ziemi niewybuchów z okresu II wojny światowej.

Bo wiadomo tam w Smoleńsku to niewybuchy jak grzyby w tym lasku rosną i sieją nitrogliceryną po wszystkim co tam rośnie. Ba, same drzewa pewnie mają w sobie takie stężenie nitrogliceryny, że strach w nie uderzyć, bo zaraz wybuchają...

A ci "eksperci" to liście płac KGB czy WSI są?


===============================

Samobójstwo Remigiusza Musia. MACIEREWICZ o śmierci chorążego MUSIA: zacieśnia się PĘTLA nad świadkami KATASTROFY SMOLEŃSKIEJ

W rozmowie z portalem niezależna.pl poseł PiS Antoni Macierewicz skomentował śmierć jednego z najważniejszych świadków w sprawie katastrofy smoleńskiej - chorążego Remigiusza Musia. - Mamy wrażenie jakby zacieśniała się pętla nad wszystkimi osobami mogącymi zrelacjonować co się naprawdę wydarzyło w Smoleńsku - powiedział przewodniczący parlamentarnego zespołu badającego przyczyny katastrofy.


Informację o śmierci technika Jaka 40 Macierewicz określił jako "wstrząsającą". Złożył również kondolencje rodzinie zmarłego.

Po smierci Musia, w sprawie katastrofy pozostał juz tylko jeden kluczowy świadek - porucznik Artur Wosztyl. Zdaniem Macierewicza, "tylko on może jeszcze potwierdzić jego (Musia) zeznania". Przewodniczący parlamentarnego zespołu badającego przyczyny katastrofy uważa, że Woszytla należy objąć programem ochrony swiadków.

Macierewicz powiedział również, że "najważniejsze jest jednak podjęcie działań prowadzących do umiędzynarodowienia śledztwa". - Wówczas nie będzie mozna mataczyć i ukrywać dowodów - stwierdził. - Dzisiaj musimy mieć bowiem świadomość, że chodzi o zbrodnię. Mamy pełne prawo i obowiązek podejrzewać, że doszło do zbrodni smoleńskiej. I świadkowie, którzy mogą pomóc w jej wyjaśnieniu muszą być szczególnie chronieni - dodał.

Remigiusz Muś był świadkiem w katastrofie prezydenckiego samolotu Tu-154m. Wylądował on na smoleńskim lotnisku godzinę przed katastrofą prezydenckiego Tupolewa. Zmarł w sobotę, 27 października około godziny 23.30. Najprawdopodobniej popełnił samobójstwo. Dochodzenie w sprawie jego śmierci prowadzi prokuratura w Piasecznie. Dziś zapadnie decyzja o przeprowadzeniu sekcji zwłok chorążego.




http://www.se.pl/wydarzenia/kraj/samobojstwo-remigjusza-musia-macierewicz-o-smierci-chorazego-musia-zaciesnia-sie-petla-nad-swiadkami_287979.html


Seryjny sambójca zapewne już kraży jak sęp nad jeszcze żyjącymi świadkami...

Zmieniony przez - fantomista w dniu 2012-10-30 08:57:31

(...) A jesli komu droga otwarta do nieba, Tym, co służą Ojczyźnie. (...)

 

                                                     comes militi                             03_Lado_Swarozyc_iko.jpg


#29 Cioś

Cioś

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 69 postów

Napisano 30 październik 2012 - 09:03

NO ta grupa do spraw pirotechnicznych musi szczególnie teraz uważać na seryjnego samobójcę.

Bez powodu ruscy nie myli wraku.

Na śledztwo międzynarodowe nie ma szans bo to byłby koniec premiera i jego ekipy.

Zmieniony przez - Cioś w dniu 2012-10-30 09:48:57

#30 fantom (ista)

fantom (ista)

    Moderator na FZN

  • Moderators
  • 5373 postów
  • LocationIs baile ina bhfuil an croí ...

Napisano 30 październik 2012 - 10:05

Na bank znajdzie się 100 koszer-ekspertów o swojsko brzmiących nazwiskach którzy będą udawadniać, że w Smoleńsku ziemia ma podwyższona zawartość nitrogliceryny i innych środków wybuchowych, bo tam ruskie poligon miały, albo, że to pozostałości po wojskach polskich sunących na Moswę w 1610 roku
Ba, nawet znajdzie się multum *****i którzy to łykną

Zmieniony przez - fantomista w dniu 2012-10-30 10:24:58

(...) A jesli komu droga otwarta do nieba, Tym, co służą Ojczyźnie. (...)

 

                                                     comes militi                             03_Lado_Swarozyc_iko.jpg


#31 Elizia

Elizia

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1286 postów

Napisano 30 październik 2012 - 12:11

NASZ NEWS: ślady trotylu na ciałach ofiar?

Na kilku ekshumowanych ciałach ofiar katastrofy smoleńskiej znaleziono ślady podejrzanych substancji, mogących być materiałami wybuchowymi. Chodzi m.in. o ciało śp. Anny Walentynowicz, której kości zabarwione były na niebiesko, co może wskazywać na użycie trotylu.

Właśnie z wątpliwościami, które powstały w trakcie sekcji ekshumowanych zwłok niektórych ofiar katastrofy smoleńskiej, związany był wyjazd polskich biegłych do Smoleńska. Jak pisze dziś "Rzeczpospolita" - "biegli odmówili podpisania ostatecznej opinii o przyczynach zgonu bez dokładnego prz******** wraku. Domagali się ponownego wyjazdu do Smoleńska. Twierdzili, że polscy eksperci, którzy prowadzili wcześniejsze badanie, mieli do dyspozycji zbyt małą liczbę próbek, by wykluczyć obecność materiałów wybuchowych".

Portal Niezalezna.pl dowiedział się m.in., że mecenas Rafał Rogalski będzie wnioskował o rozszerzenie opinii dotyczącej wyników sekcji zwłok śp. Przemysława Gosiewskiego. Mimo wcześniejszych wniosków mecenasa nie przedstawiono mu bowiem opinii dotyczącej obecności śladów materiałów wybuchowych.

http://niezalezna.pl/34322-nasz-news-slady-trotylu-na-cialach-ofiar

No, ciekawe jak to wyjaśnią - pewnie niezdrową dietą pani Walentynowicz, bo w czasie wojny i zaraz po w ziemi było pełno trotylu i pewnikiem warzywa go wchłonęły, ten natomiast odłożył się w kościach.

ale co z tym? ->

Materiały wybuchowe na zwłokach Wassermanna i Kurtyki?

http://www.fakt.pl/Na-cialach-ofiar-Smolenska-materialy-wybuchowe-Na-pokladzie-tupolewa-byl-wybuch-Materialy-wybuchowe-na-ciele-Wassermanna-i-Kurtyki-,artykuly,184458,1.html

Mało tego, Fakt pisze:
"RZECZPOSPOLITA" USTALIŁA, IŻ WYSŁANI DO SMOLEŃSKA SPECJALIŚCI Z CBŚ I CENTRALNEGO LABORATORIUM KRYMINALISTYCZNEGO ZNALEŹLI NA 30 FOTELACH ŚLADY TROTYLU I NITROGLICERYNY. MATERIAŁY WYBUCHOWE BYŁY TEŻ NA ŁĄCZNIKU SKRZYDŁA Z KABINĄ. ŚLADÓW BYŁO TYLE, ŻE ZABRAKŁO SKALI NA SPRZĘCIE DO POMIARÓW.

http://www.fakt.pl/Czy-byl-zamach-w-Smolensku-Janusz-Palikot-zmienia-zdanie-o-Smolensku,artykuly,184459,1.html

Zmieniony przez - Elizia w dniu 2012-10-30 12:32:55

#32 sky99

sky99

    1

  • Members
  • PipPip
  • 26 postów

Napisano 30 październik 2012 - 13:13

CO USA WIE O SMOLEŃSKU?
Opowiada Mariusz "Maks" Kolonko (były reporter TVP w USA): Poza samą katastrofą, prawie nic. Agencje amerykańskie i światowe informowały o przebiegu śledztwa za ITAR-TASS, a nie PAP, bo śledztwo prowadzili Rosjanie. W efekcie większość Amerykanów nie ma pojęcia, że np. czarne skrzynki i wrak samolotu, stanowiące naszą własność, nie wróciły dotąd do Polski - dwa i pół roku po tragedii i dwa lata po zakończeniu dochodzenia. Kilka dni po katastrofie w Smoleńsku pisałem w "The Huffington Post", że tragedia będzie wygrana przez Rosję dla celów politycznych i tak się dzieje. Dla Rosji wrak samolotu i tragedia smoleńska stały się środkiem politycznym do destabilizacji sytuacji w Polsce. Dlatego zdjęcia ofiar tragedii w Smoleńsku odnajdują się raptem na portalu na Syberii. Skłócona Polska to kraj słaby, a słaba Polska jest w interesie Rosji. W Moskwie ułożony jest od dawna scenariusz, w którym polski premier jest słaby. Potrzebuje pomocy i tę Moskwa dostarczy, zwracając wrak, czarne skrzynki w stosownym dla nich momencie, a być może nawet występując z jakąś dodatkową formą ekspiacji, która wzmocni, a może i uratuje pozycję premiera. Taki wdzięczny Rosji polski premier byłby historyczną kopią króla Poniatowskiego i jego serwilistycznej postawy wobec carycy Katarzyny II i ten scenariusz jest typowy dla sposobu rządzenia rosyjskich elit władzy. Nie tylko Ameryka, ale i administracja Obamy nie rozumieją sposobów myślenia Rosji i obciążeń historycznych Polski, to Obama robi, co może, by walczyć o serca i umysły muzułmanów, a nie Polaków, ale to inny temat....
http://wietrzneradio.com/wazne.asp

#33 Ell777

Ell777

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 647 postów

Napisano 30 październik 2012 - 13:43

Wlasnie dlatego konieczna jest miedzynarodowa komisja z EU i NATO.

#34 fantom (ista)

fantom (ista)

    Moderator na FZN

  • Moderators
  • 5373 postów
  • LocationIs baile ina bhfuil an croí ...

Napisano 30 październik 2012 - 14:12

Żadnej oficjalnej komisji międzynarodowej nie będzie (chyba, że jakaś farsa). Nie łudźcie się. Zaraz po zamachu napisałem, że owszem istniała mocna kooperacja w tym zakresie tubylczo-sowiecka, ale główne chasło i zielone światło zaświeciło z wyższych poziomów zarządzania...
Skuteczność systemu zarządzania pokazała się tuż przed pogrzebem ś.p. prezydenta skutecznie mityngujac chętnych do przyjazdu na pogrzeb.
Teraz też nie będzie inaczej, a ewentualni ochotnicy eksperci zostaną postraszeni widmem szalejacego seryjnego samobójcy.

(...) A jesli komu droga otwarta do nieba, Tym, co służą Ojczyźnie. (...)

 

                                                     comes militi                             03_Lado_Swarozyc_iko.jpg


#35 Fallout152 Godzilla152

Fallout152 Godzilla152

    capo di tótti capi

  • Moderators
  • 779 postów
  • LocationPonyville152

Napisano 30 październik 2012 - 15:33

Nie wiem ile w tym prawdy ale słyszałem że odkryto ślady bomb na obudowie i siedzeniach samolotu i to nie przez komisję Macierewicza. Oficjalnie tłumaczy się to śladami pozostałymi z IIwś!

Musiałbym doczytać bo zwykle jak coś od kogoś usłyszę to okazuje się poprzekręcane.

#36 Cioś

Cioś

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 69 postów

Napisano 30 październik 2012 - 16:33

Już tuszują argumentując , że
" pozytywne wskazanie aparatu do pomiaru nie jest dowodem na obecność substancji a sygnałem , że próbka powinna być zabrana do laboratorium"



#37 Elizia

Elizia

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1286 postów

Napisano 30 październik 2012 - 20:28

A jednak coś jest na rzeczy:

"Z niczego się nie wycofuję. Moi informatorzy to ludzie o najwyższej wiarygodności. Żródła od siebie niezależne. I zawsze będę ich chronił" - napisał na Twitterze sam autor, Cezary Gmyz

http://wiadomosci.onet.pl/katastrofa-smolenska,5292219,temat.html

Gmyz: podtrzymuję to, co napisałem!

Cezary Gmyz, autor tekstu w "Rzeczpospolitej", mówi w rozmowie z portalem Niezalezna.pl, że podtrzymuje tezy swojego głośnego artykułu.

- Fakty opisane przeze mnie potwierdziły cztery niezależne źródła. Publikację tekstu poprzedziło spotkanie redaktora naczelnego mojej gazety z prokuratorem generalnym Andrzejem Seremetem. Po rozmowie ze mną redakcja „Rzeczpospolitej” usunęła ze swego oświadczenia słowa „pomyliliśmy się” i uważam to za satysfakcjonujące. Myślę, że zebrany przez mnie materiał pokazuje, że wysoce prawdopodobne jest, iż wykryte substancje to trotyl i nitrogliceryna. Wbrew temu, co twierdzi prokuratura, użyte przez nią urządzenie nie służy bowiem do wykrywania pestycydów czy kosmetyków, lecz materiałów wybuchowych - mówi nam Cezary Gmyz.

Przypomnijmy, że główne tezy zawarte w artykule w "Rzeczpospolitej" potwierdziły się w wynikach badań zleconych jednemu z ośrodków naukowych w USA. Badania odczynnikowe jednego z fragmentów Tu-154 wykazały obecność trotylu – mówi nam Stanisław Zagrodzki, bliski Ewy Bąkowskiej, ofiary katastrofy pod Smoleńskiem.

http://niezalezna.pl/34350-gmyz-podtrzymuje-co-napisalem

Doniesienia „Rzeczpospolitej” o śladach trotylu na szczątkach TU-154M nie są jedynymi. Portal wPolityce.pl publikuje relację Stanisława Zagrodzkiego, kuzyna Ewy Bąkowskiej, który zlecił prywatne badania materiału z miejsca katastrofy

– 16 czerwca otrzymałem informację od jednego z naukowców, że znane są już wyniki badań dwóch próbek, wielkości kilku centymetrów kwadratowych każda. Jedna pochodziła z fragmentu garsonki, druga – z pasa biodrowego od fotela lotniczego. Okazało się, że w tej drugiej próbce znaleziono ślady trotylu. Dzisiejsze rewelacje „Rzeczpospolitej” są dla mnie potwierdzeniem tej analizy uniwersyteckiej przeprowadzonej w USA – pisze Stanisław Zagrodzki.

Nie informował jeszcze o wynikach tych badań prokuratury. Powiedział natomiast o nich kilku rodzinom ofiar katastrofy smoleńskiej oraz swoim najbliższym, by nie byli zdziwieni, gdy podobne informacje pojawią się już oficjalnie.

http://www.fakt.pl/Zlecil-na-wlasna-reke-badania-w-USA-Wykazaly-obecnosc-trotylu-,artykuly,184653,1.html]

Zmieniony przez - Elizia w dniu 2012-10-30 20:50:50

#38 elgreco

elgreco

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 42 postów

Napisano 30 październik 2012 - 20:53

Trochę się już mylą im wersje.
Bo skoro po wypowiedzi Pana Premiera i szanownej prokuratury okazuje się, że żadnych śladów materiałów wybuchowych nie znaleziono, to po co było od rana przedstawiać wypowiedzi ekspertów, że znalezione ślady pochodzą z II wojny światowej?

#39 Cioś

Cioś

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 69 postów

Napisano 30 październik 2012 - 21:14

bo to tak jak z archeologia .gdy znajdują coś co nie pasuje do oficjalnych przykładów z danej epoki to nie rozpatrują tego i tak jakby to dla nich nie istniało, nawet jeśli miałby się stać epokowymi odkryciami.
Tak samo jest w tym przypadku. Specjalna aparatura wykryła ślady substancji pirotechnicznych ale oni tego nie uznają, bo nie zostało to przedstawione przez nich samych jako to czym jest

#40 Fallout152 Godzilla152

Fallout152 Godzilla152

    capo di tótti capi

  • Moderators
  • 779 postów
  • LocationPonyville152

Napisano 31 październik 2012 - 01:09

Jakiś czas temu czytałem że to już nie są materiały z IIwś tylko one się wysypywały z kieszeni żołnierzy którzy wcześniej lecieli Tupolewem do Afganistanu.

Po co tłumaczą coś czego nie było?

Nie tak dawno dziennikarz podając się za Tuska uzgadniał z sędzią szczegóły procesu. Polsat podał że wypowiedź sędziego była zmontowana z trzech innych nagrań ale sędziego i tak zwolnili, znów pojawia się pytanie za co skoro niczego nie było.

#41 syzyf73

syzyf73

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 109 postów

Napisano 31 październik 2012 - 06:49

kazdy z nas jak mysle od tego 10-(czyli juz dwa i pol roku)-wie-jest pewien,tego tutka z nasza wladza ktos nam rozwalil!?,a nawet jak mialem jakies watpliwosci pierwszego dnia,to kazdy kolejny-czyli "wyjasnianie katastrofy" upewnial mnie w moim przekonaniu! i co?,i co zrobilem?-NIC!!! od czasu do czasu cos wystukam na (klawiaturze)...., tak...WSTYD I HANBA!!!! WSTYD I HANBA CZTERDZIESTOMILIONOWY NARODZIE!!!;i zyje z tym,czasem dreczy mnie to okrutnie...ale tez co ja moge zrobic?...przyjdzie nam prosze panstwa drogo zaplacic za to wszystko!... a ci kturzy powinni przewodzic narodowi gdzie?-dawno wygineli! na szklanych ekranach widzimy tylko zarzadcow rozkradajacych majatek NASZEGO NARODU.... WSTYD I HANBA

#42 fantom (ista)

fantom (ista)

    Moderator na FZN

  • Moderators
  • 5373 postów
  • LocationIs baile ina bhfuil an croí ...

Napisano 31 październik 2012 - 07:46

W każdym normalnym kraju Naród nigdy by nie pozwolił na 2,5 roku kłamstw, matactw i oszustw, a po takiej rewelacji jak wczoraj rządzący podawali by sie do dymisji z dalekiego kraju, który gwarantuje brak ekstradycji, na ulicach zaś były by MILIONY wkurzonych obywateli.

A u nas co?
Polacy nic się nie stało...
Polacy stracili jaja.

Któregoś dnia ta władza, ten reżim upomni się o Ciebie lub Twoich bliskich, wtedy będzie za późno na lamenty. To już ostatni moment aby POsłać do diabła tych którzy zgotowali nam ten los.

(...) A jesli komu droga otwarta do nieba, Tym, co służą Ojczyźnie. (...)

 

                                                     comes militi                             03_Lado_Swarozyc_iko.jpg


#43 gkemilk

gkemilk

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 393 postów

Napisano 31 październik 2012 - 08:16

Zatomizowany naród, podzielony, oszukany, omamiony i osaczony jest jak bezkształtna masa, z którą można zrobić wszystko. Żyjemy pod jakąś dobrze ukrytą okupacją.

#44 fantom (ista)

fantom (ista)

    Moderator na FZN

  • Moderators
  • 5373 postów
  • LocationIs baile ina bhfuil an croí ...

Napisano 31 październik 2012 - 08:22

Ukrytą?

Polska została zajęta w 1945 r przez wojska sowieckie i okupowana przez kolejne kilkadziesiat lat otwarcie...
Owszem na początku lat 90tych armia wymaszerowała, ale zostawiła nam w spadku doskonale wyszkoloną armię agentów (także tych oficjalnych w służbach)i współpracowników gwarantujących zachowanie obcych interesów.
Polska nie odzyskała niepodległości po II wojnie światowej, to proste i oczywiste i co widać po działaniach rządzących.

(...) A jesli komu droga otwarta do nieba, Tym, co służą Ojczyźnie. (...)

 

                                                     comes militi                             03_Lado_Swarozyc_iko.jpg


#45 grzech..

grzech..

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 31 postów

Napisano 31 październik 2012 - 22:44

właśnie widzę że na INSO mam bana za trolowanie Smoleńskie ;(







Zeznania które zmieniły obraz katastrofy
.... oraz nagranie które udowodni sfałszowanie zapisów z wieży (o ile zostanie ujawnione)
http://e2rdo.salon24.pl/458822,zeznania-ktore-zmienily-obraz-katastrofy

"
Wg Musia na nagraniu z Jaka-40 zarejestrowano komendę zejścia IŁ-a "do wysokości nie mniejszej niż 50m" zaś na rosyjskim nagraniu z wieży komenda wydana IŁ-wi nie określała wysokości bezpośrednio i brzmiała: "lądowanie warunkowo". Te dwie sprzeczności całkowicie podważają wiarygodność nagrania z wieży.
"





#46 takitamse

takitamse

    mysikrólik

  • Members
  • PipPipPip
  • 1060 postów

Napisano 01 listopad 2012 - 00:35

Co nam mówi odkrycie śladów materiałów wybuchowych na wraku samolotu, który spadł pod Smoleńskiem? Przede wszystkim muszę powtórzyć zdanie, które pisałem już kilkakrotnie, wspominając o sprawie smoleńskiej - tylko tym razem jeszcze silniej: narracja smoleńskiej sekty legła ostatecznie w gruzach, z tym że teraz to już kompletna, całkowita i niemożliwa do odbudowania ruina - pisze Łukasz Warzecha, publicysta Faktu
.......
To sekta smoleńska wymyślała wyssane z palucha historie o kłótni pomiędzy generałem Błasikiem a majorem Protasiukiem, o obecności tego pierwszego w kokpicie, o rzetelnym przebadaniu wraku przez Rosjan i tak dalej. Oto prawdziwa smoleńska sekta, której banialuki są warte tyle co zeszłoroczny śnieg. Ale sekta nie składa broni im słabsza i mniej możliwa do obrony jest jej pozycja, im bardziej absurdalne jej wynurzenia, tym gwałtowniej atakuje. Ale to już ostatnie podrygi.
....
Bardziej zastanawiające jest, czy odnalezienie wspomnianych śladów akurat teraz jest czystym przypadkiem. Musimy pamiętać, że wrak przez cały czas przebywa pod Smoleńskiem w rosyjskiej dyspozycji i że katastrofa jest wydarzeniem na styku świata polityki i wywiadów. A to światy zwielokrotnionych odbić i luster. Polska za sprawą fatalnych decyzji Donalda Tuska i jego kolegów pozbawiła się sama możliwości szybkiego i możliwie miarodajnego zbadania przyczyn katastrofy. Dziś jesteśmy zatem w sytuacji, gdy nie możemy mieć pewności, czy wypływające co jakiś czas fakty nie są przez kogoś inspirowane lub inscenizowane. Nie ma najmniejszych wątpliwości, że podkręcanie konfliktu wewnętrznego w Polsce jest Moskwie na rękę. Możliwe też, że na rękę byłaby wymiana zużytego premiera na innego, który dzięki mocniejszej pozycji byłby lepszym partnerem.
Z drugiej strony odkrycie polskich ekspertów jako się rzekło całkowicie wywraca wszelkie oficjalne narracje, z rezultatami prac komisji Millera na czele. Żałośnie brzmią kombinowane na szybko próby wytłumaczenia obecności materiałów wybuchowych choćby niewybuchami wojennymi zalegającymi wokół lotniska albo tym, że ponad tydzień przed katastrofą samolot przewoził żołnierzy z Afganistanu. To jawne bzdury, bijące na głowę najbardziej szalone teorie spiskowe.
....

http://www.fakt.pl/Prawdziwa-sekta-smolenska-stracila-calkowicie-grunt-pod-nogami,artykuly,184547,1.html

Z ostatniej chwili: Tomasz Wróblewski redaktor naczelny dziennika Rzeczpospolita oddał się do dyspozycji zarządu! Ma to oczywiście związek z wczorajszą publikacją na łamach pisma informacji o śladach trotylu na samolocie.

Wczoraj Wróblewski wydał oświadczenia w tej sprawie, dziś oddał się do dyspozycji zarządu.

Cezary Gmyz wciąż potwierdza, że źródła informacji są pewne.

Jak można to skomentować? Niech nasi politycy mają tyle odwagi rezygnować ze swoich funkcji gdy popełnią błąd!


http://www.ngopole.pl/2012/10/31/ngo-flash-wroblewski-rezygnuje/


....
No nie! Nie wiem, co redaktor Tomasz Wróblewski znalazł pod biurkiem w południe: czy koński łeb od ojca chrzestnego, czy świński ryj Palikota. Jednak domyślam się, że dostał propozycję nie od odrzucenia. Na jego miejscu też bym nie odrzucił. Jednak jestem przekonany, że autor artykułu Cezary Gmyz zrobił wszystko, aby się upewnić, że to nie były ślady proszków na ból głowy albo kosmetyków (!). Takiego szczura podrzuca prokuratura. Wcześniej członek rodziny ofiary katastrofy zamówił w USA podobne badania. Wykazały, że na przedmiotach jego krewnej są ślady po prostu trotylu. Przed paru tygodniami odbyła się również poważna konferencja 100 naukowców w Warszawie, gdzie bardzo serio rozważano możliwość dwóch wybuchów na pokładzie Tupolewa.
....
http://www.ngopole.pl/2012/10/31/trzeba-nam-zewrzec-szeregi-w-obronie-kolegow-ryzykuja-kariery-a-moze-i-cos-wiecej-zeby-wykryc-prawde-o-tragedii-smolenskiej/

Krewny ofiary spod Smoleńska: Na ubraniu i pasie bezpieczeństwa mojej kuzynki był trotyl
Wczoraj, 31 października (17:00)
"Badania w Stanach Zjednoczonych potwierdziły, że na pozostałościach ubrania mojej kuzynki i jej pasa bezpieczeństwa były ślady trotylu. Te rzeczy przywiozłem bezpośrednio Moskwy" - mówi reporterowi RMF FM Tomaszowi Skoremu kuzyn zmarłej w katastrofie smoleńskiej Ewy Bąkowskiej. "Kiedy dostałem tę informację, zamarłem" - dodaje Stanisław Zagrodzki.
....
Stanisław Zagrodzki, kuzyn Ewy Bąkowskiej ze Stowarzyszenia Rodzin Katyńskich: W związku z tym, że zleciłem badania rzeczy, które przywiozłem bezpośrednio z Moskwy. To są pozostałości ubrania i pasa lotniczego po kuzynce Ewie Bąkowskiej.

http://www.rmf24.pl/raport-lech-kaczynski-nie-zyje-2/fakty/news-krewny-ofiary-spod-smolenska-na-ubraniu-i-pasie-bezpieczenst,nId,645609

#47 Ell777

Ell777

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 647 postów

Napisano 01 listopad 2012 - 11:43

teraz wiadomo dlaczego raport komisji Millera nadaje sie w najlepszym wypadku na smietnik.

cytat z wywiadu RMF FM z Maciejem Lasekiem, członkiem komisji Millera, a teraz szefem Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych:

zadaniem komisji nie było szukanie substancji na pokładzie samolotu a jedynie ustalenie przyczyn katastrofy



Narodzie ! - głąby i nieuki nami rządzą!!! Oni obrażaja inteligencję przeciętnego obywatela!



Zmieniony przez - Ell777 w dniu 2012-11-01 11:44:09

#48 syzyf73

syzyf73

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 109 postów

Napisano 01 listopad 2012 - 13:48

"romus" jak sie zdenerwowal....- http://www.tvn24.pl/...e,286141,s.html

#49 takitamse

takitamse

    mysikrólik

  • Members
  • PipPipPip
  • 1060 postów

Napisano 01 listopad 2012 - 17:44



#50 fantom (ista)

fantom (ista)

    Moderator na FZN

  • Moderators
  • 5373 postów
  • LocationIs baile ina bhfuil an croí ...

Napisano 01 listopad 2012 - 19:19

„Oszołomy” miały rację


U każdego niezaślepionego i w miarę dobrze poinformowanego obserwatora od samego początku katastrofa smoleńska budziła mroczne przeczucia i wywoływała jak najgorsze przypuszczenia. Od pierwszych godzin widać było, że dzieje się coś niezwykłego, ponurego i groźnego. Mimo strasznego, obezwładniającego szoku docierały do nas zadziwiające sygnały.

Od samego początku zdumiewał fakt, że wszyscy pasażerowie Tu-154M zginęli na miejscu w jednej sekundzie, że tak mało było informacji o akcji ratunkowej itd. Zarówno po rosyjskiej, jak i po polskiej stronie rządzący i ludzie odpowiedzialni za bezpieczeństwo nie zachowywali się tak jak w krajach cywilizowanych. Zbyt pospiesznie i skwapliwie rozpowszechniano wersję o czterokrotnych próbach podejścia do lądowania i winie pilotów, co robiło wrażenie celowej, przykrywającej niewygodne fakty akcji. Dzisiaj wiemy, że Radosław Sikorski rozsyłał SMS-y, które czyniły tę interpretację obowiązującą.

Jak zdezorientowano społeczeństwo


Uderzający był lęk przed wypowiedzeniem słowa „zamach”, nawet po to, żeby wykluczyć taką możliwość. Premier zniknął na parę godzin, a ówczesny marszałek sejmu, który z zadziwiającą szybkością przejął obowiązki prezydenta, wygłosił orędzie do narodu, które nawet życzliwie do niego nastawionych zaskoczyło pogodnym tonem.

Zaraz też na miejscu katastrofy wystartowano z pospieszną kampanią „pojednania”, jakby z obawy przed reakcjami społecznymi. Zaczęło się od uścisku Putina i Tuska, potem mieliśmy całą serię żenujących wydarzeń. Jeszcze nie było wiadomo, co było przyczyną tragedii, a już uznano ją za wypadek i przesądzono o winie. Jeszcze nie wiedzieliśmy, jak Rosjanie będą prowadzić śledztwo, doświadczenie historyczne powinno skłaniać do jak najdalej idącej ostrożności, a już krew ofiar miała przypieczętować nową przyjaźń. Trudno o większą ohydę – z elementami groteski. Przy okazji ujawniła się całkowita dyspozycyjność niektórych „autorytetów”, takich jak Andrzej Wajda czy Daniel Olbrychski.

Pospiesznie zapewniano nas: „państwo zdało egzamin”. Pojawiły się groteskowe postacie, jak „akredytowany” płk Edmund Klich, i mroczne, jak prokuratur Krzysztof Parulski.

Jak bardzo zdezorientowane było społeczeństwo, wskazuje fakt, że w swojej większości dobrze przyjęło ono działania polskich władz. Według badania przeprowadzonego w maju 2010 r. przez rządowy ośrodek badania opinii publicznej CBOS, aż 83 proc. ankietowanych uznało, że władze zachowały się odpowiednio do sytuacji, a tylko 10 proc. stwierdziło, że niewłaściwie. 94 proc. uznało, że „władze uczyniły wszystko, by godnie pożegnać ofiary katastrofy i uczcić ich pamięć”, 90 proc. – że zapewniły sprawne funkcjonowanie państwa. Według badania OBOP, przeprowadzonego także w maju 2010 r., 70 proc. badanych uważało, że państwo i społeczeństwo zdały egzamin. Jak podkreśla Tomasz Żukowski analizujący wyniki tych badań, Polacy uznawali, że dotyczyło to przede wszystkim organizacji uroczystości żałobnych, gdyż jednocześnie wielu Polaków wyrażało wątpliwości co do możliwości wyjaśnienia katastrofy i negatywnie oceniało przygotowanie wizyty prezydenta Kaczyńskiego w Smoleńsku (zob. Tomasz Żukowski, „Polacy wobec tragedii smoleńskiej. Przegląd wybranych badań demoskopijnych”, [w:] Piotr Gliński, Jacek Wasilewski [red.], „Katastrofa smoleńska. Reakcje społeczne, polityczne i medialne”, Warszawa 2011, s. 93–117).

Motywy strony rosyjskiej


Dzisiaj już wiemy, jak rzeczywiście odbyła się identyfikacja ofiar, sekcje, jak traktowano ciała i jak odbył się pochówek. Wszystko, co się zdarzyło potem, potwierdzało tylko te najgorsze przypuszczenia. Zobaczyliśmy, jak wygląda wieża, jak zabezpieczono miejsce katastrofy. Dziennikarka Anita Gargas ujawniła niszczenie wraku tupolewa. Raport MAK wysłał w świat wersję o naciskach i pijanym generale w kokpicie. O tym, że ten kokpit tajemniczo zaginął, milczano dyskretnie. Komisja Millera odrzuciła niektóre sugestie rosyjskie, trwając jednak przy głównej hipotezie. Wszystkiemu towarzyszyła niezwykła kampania dezinformacyjna, która była zbyt nasilona, by mogła być tylko tanim szukaniem sensacji. Niedawno wyszło na jaw, że zamieniono ciała Anny Walentynowicz i Teresy Walewskiej-Przyjałkowskiej. Przy okazji do świadomości szerszych kręgów społeczeństwa dotarło, jak w Rosji traktowano ciała zabitych. Niejako w odpowiedzi opublikowano w Rosji drastyczne zdjęcia ofiar.

Ostatni incydent rzuca światło na motywy strony rosyjskiej. Jak wiemy, brak motywu był argumentem, który bardzo często wysuwano przeciw hipotezie, że mogło dojść do zamachu. Po co było zabijać niepopularnego prezydenta, który i tak przegrałby wybory? Wystarczyłoby poczekać jeszcze parę miesięcy. Taka argumentacja opiera się na naiwnym, bo zbyt racjonalistycznym wyobrażeniu o polityce, zwłaszcza wschodniej. Pomija chęć poniżenia, upokorzenia, ukazania bezsilności Polski jej sojusznikom, zwłaszcza tym na Wschodzie, przestraszenie buntowników i niepokornych wasali. Dla nas nie powinno to być nic nowego – przecież i carska Rosja, i Związek Sowiecki nieraz działały w ten sposób. Za prezydentury Lecha Kaczyńskiego Polska wyrastała na rywala Rosji w tym regionie Europy, a w Tbilisi rzucił on bezpośrednie wyzwanie Putinowi. Smoleńsk cofnął nas do rangi krajów strefy pośredniej. Od kwietnia 2010 r. sytuacja w całym regionie zmieniła się radykalnie.

Trudno nie zauważyć, że Rosjanie od samego początku mogli liczyć na skwapliwą współpracę władz polskich. Premier Tusk, jego ministrowie (a także popierająca rząd elita i część społeczeństwa) byli głęboko zainteresowani obciążeniem winą pilotów i prezydenta Kaczyńskiego. Strategia „blame the victim” pozwalała im zachować twarz i wpływy. W wyniku tragedii smoleńskiej Putinowi udało się uzyskać zniewalający wpływ na Donalda Tuska. Nie wiemy, jak daleko posunął się premier i jego współpracownicy w grze przeciw prezydentowi, jak bardzo dali się wciągnąć w pułapkę. Ich strach i słabość, wyjątkowa uległość pozwalają jednak przypuszczać, że haki, jakie ma na nich Putin, muszą być mocne. Po drodze zostawili oni ludzkie uczucia – współczucie dla rodzin, szacunek dla zmarłych, poczucie odpowiedzialności wobec historii. Ich zachowanie w sprawie można by tłumaczyć tylko nieudolnością, strachem, bezsilnością wobec Rosji. Jak jednak wyjaśnić bezczelne kłamstwa, które przecież nie były konieczne? Uderzające jest także to, że ludzie najbardziej obciążeni albo pozostali na swoich stanowiskach, jak Tomasz Arabski, albo awansowali, jak Ewa Kopacz. Nawet Bogdan Klich znalazł cichą przystań w senacie. Jak się wydaje, wzajemna więź splata tych ludzi w jedną „brudną wspólnotę”.

Podziału nie przezwycięży milczenie i zastraszanie


Tylko naród upokorzony i upodlony mógł pogodzić się takim traktowaniem przez Rosjan i przez współpracujący z nimi rząd. Okazało się, że mimo 20 lat wolności, mimo przynależności do UE i NATO, wielu Polaków upodlić jest bardzo łatwo, że ich „zachodniość”, suwerenność i pewność siebie, jaka charakteryzuje ludzi prawdziwie wolnych, jest tylko pozorem. To tacy Polacy zagłosowali w wyborach prezydenckich na Bronisława Komorowskiego, a w wyborach parlamentarnych ponownie oddali władzę Platformie. Oczywiście nie brakowało przy tym rozmaitych racjonalizacji i usprawiedliwień, a także ludzi zdezorientowanych lub po prostu bezmyślnych. Okazało się jednak – jak często w naszej historii – że są też inni Polacy, i że jest ich wyjątkowo dużo. Nie tylko tłumnie pożegnali prezydenta i inne ofiary, ku wielkiemu zaskoczeniu i władz, i opinii na świecie, ale też nie byli gotowi przyjąć pokornie wszystkiego, co im wtłaczano do głów. Zaczęli się organizować. Powstały liczne stowarzyszenia, w tym sieć klubów „Gazety Polskiej”. Ludzie modlili się pod Krzyżem Pamięci przed Pałacem Prezydenckim. Ewa Stankiewicz i jej Solidarni 2010 rozbili namiot na Krakowskim Przedmieściu. Wciąż co miesiąc na marszach pamięci gromadzą się tłumy.

Jednocześnie toczyło się niezależne śledztwo. Było to w dużej mierze śledztwo obywatelskie, prowadzone przez dziennikarzy, którzy szybko zostali wypchnięci do drugiego obiegu. Najważniejszą rolę odegrał zespół parlamentarny i osobiście Antoni Macierewicz. Eksperci pracujący dla tego zespołu przedstawiają coraz lepiej udokumentowane uzasadnienia swoich hipotez. W śledztwie oficjalnym obalono tezę o naciskach, teraz rozpada się w pył mit „pancernej brzozy”. W rezultacie prac ekspertów zespołu tak rzekomo szalona hipoteza zamachu staje się najbardziej prawdopodobnym wyjaśnieniem przyczyn katastrofy, najlepiej pasującym do znanych faktów. Potwierdziła to także poniedziałkowa konferencja naukowców. W każdym razie bezsprzecznie udało się pokazać, że oficjalne raporty są nierzetelne, że nie opierają się na wnikliwych badaniach, jakie należało przeprowadzić, a władze polskie winne są tak ogromnych zaniedbań i zaniechań, że trudno uznać je za przypadek. Dzisiaj także niektórzy przedstawiciele rodzin smoleńskich, początkowo ufający władzom, wiedzą, że nie są one zainteresowane rzetelnym wyjaśnieniem przyczyn katastrofy. Wiadomo też, że nie chodzi o niedbalstwo, lecz celowe działania, a co do Rosjan – nikt już chyba nie ma złudzeń.

Niewątpliwie apogeum upokarzania Polaków stanowi opublikowanie zdjęć zmasakrowanych ciał, szczególnie zdjęcie nagiego, okaleczonego ciała prezydenta Lecha Kaczyńskiego na blaszanym stole w prosektorium. Sam fakt zrobienia takiego zdjęcia, którego nie można usprawiedliwić wymogami śledztwa, świadczy o tym, że rząd polski nie dopełnił podstawowych obowiązków zadbania o godność zmarłego prezydenta RP. Przy okazji publikacji zdjęć pojawiły się głosy z obozu rządowego, że jej celem jest „skłócenie Polaków” przez Rosjan. W ustach ministra Sikorskiego, jednego z architektów „pojednania” polsko-rosyjskiego, dobrego kolegi ministra Siergieja Ławrowa, brzmi to jak kpina.

Ostry podział w kwestii smoleńskiej osłabia Polskę. Ale takiego podziału nie można przezwyciężyć przez milczenie, zapomnienie i zastraszanie tych, którzy chcą dociec prawdy, na co chyba liczyli rządzący. Nie przezwycięży się go przez spotkanie w pół drogi – między prawdą a kłamstwem, między strachem a godnością, między manipulacją a rzetelną informacją. Podział może zostać przezwyciężony tylko wtedy, gdy zdezorientowani, zobojętniali, zastraszeni i upodleni podniosą głowę, ci zaś, którzy odpowiadają za katastrofę oraz matactwa i zaniedbania w śledztwie, poniosą karę.

Zdzisław Krasnodębski

http://www.kworum.com.pl/art4592,_8222_oszolomy_8221_mialy_racje.html

(...) A jesli komu droga otwarta do nieba, Tym, co służą Ojczyźnie. (...)

 

                                                     comes militi                             03_Lado_Swarozyc_iko.jpg


#51 takitamse

takitamse

    mysikrólik

  • Members
  • PipPipPip
  • 1060 postów

Napisano 01 listopad 2012 - 23:44

Zastanawiająca wiadomość w Westdeutsche Zeitung niemieckiej gazecie o ponad 100 tys. sprzedaży. Otóż w artykule jest wiadomość , że we krwi chorążego Musia wykryto środki odurzające. Dlaczego ta wiadomość ukazała się w niemieckiej gazecie , a w polskich mediach cisza ? Czy wszystkie dowody po innych seryjnych samobójcach są zabezpieczone ,tak żeby do tych spraw można było wrócić za jakiś czas ? Samobójcy z reguły zostawiają listy z wyjaśnieniem co ich skłoniło do takiego czynu , widocznie nasi samobójcy ; Lepper , Petelicki, Muś, itd. nie zdążyli napisać.

http://mipan.nowyekran.pl/post/78570,czyzby-seryjny-samobojca-w-przypadku-chorazego-musia-nie-wykonal-zadania-nalezycie

-------------------------


Zmieniony przez - takitamse w dniu 2012-11-01 23:54:20

#52 Elizia

Elizia

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1286 postów

Napisano 02 listopad 2012 - 07:40

Był trotyl. Są dokumenty

Dzień po tym, jak naczelny Rzeczpospolitej wycofał się ze swojej decyzji o opublikowaniu materiału dotyczącego Tragedii Smoleńskiej na konferencji zespołu Macierewicza krewny jednej z ofiar przedstawia dokumenty o... obecności trotylu.

I co? I cisza – żadne z mainstreamowych mediów nawet nie zająknęło się na temat, o którym mówił zespół Antoniego Macierewicza. A informacje, które tam padły zmieniają i moc publikacji z Rzeczpospolitej, i w jakże innym świetle pokazuje słowa Tuska i jego podwładnych.

Oto Stanisław Zagrodzki opowiada, jak otrzymał w Moskwie szczątki swojej bliskiej – m.in. pas biodrowy z klamrą, fragmenty garsonki, noszące ślady przepalenia. Zapakowane przez polskich prokuratorów trafiają z nim do Polski. Stąd do Parlamentu Europejskiego i w końcu do naukowców z USA, którzy podejmują się analizy. W pierwszym etapie poddają ją analizie przy pomocy zestawu z walizki dochodzeniowej o czułości 20 ng. To aż nadto, żeby wskazać czy i jaki środek wybuchowcy zajdował się w okolicy badanych szczątków.

- Badania wykazały obecność trinitrotoluenu – mówi Stanisław Zagrodzki. I pokazuje dokumenty, z których wynika, że trotyl rzeczywiście został znaleziony we wraku samolotu prezydenckiego.

Konferencja prasowa z 31.10.2012 była transmitowana i wciąż jest do obejrzenia na stronach polskiego Sejmu.

http://pietkun.nowyekran.pl/post/78577,byl-trotyl-sa-dokumenty

Link do transmisji:
http://www.sejm.gov.pl/Sejm7.nsf/transmisje.xsp?unid=CC36876602AA0BA8C1257AA8003D8D85

#53 Bohemoth

Bohemoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 64 postów

Napisano 02 listopad 2012 - 09:05

480 zdjec z miejsca katastrofy

https://plus.google.com/photos/107906898396623830387/albums/5459758975220490273?banner=pwa



Gdyby były jakies wybuchy niemożliwośćia bylo by to by tych wybuchów ktos nie slyszał czy nie widzial, bo dosłownie z 200m od miejsca katastrofy sa zabudowania, a 150m od tego miejsca jest droga....

Zmieniony przez - Bohemoth w dniu 2012-11-02 09:06:38

#54 gkemilk

gkemilk

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 393 postów

Napisano 02 listopad 2012 - 16:11

dyby były jakies wybuchy niemożliwośćia bylo by to by tych wybuchów ktos nie slyszał czy nie widzial, bo dosłownie z 200m od miejsca katastrofy sa zabudowania, a 150m od tego miejsca jest droga....

Nikt z ewentualnych świadków na pewno nie chciałby zostać seryjnym samobójcą. To jest Rosja. Skoro wszystkie wywiady świata nabrały wody w usta, to jaki Rosjanin się wychyli z czyś takim.

#55 wasiut15

wasiut15

    Michnik

  • Members
  • PipPipPip
  • 1799 postów

Napisano 02 listopad 2012 - 16:19

strona nie działa

#56 Fallout152 Godzilla152

Fallout152 Godzilla152

    capo di tótti capi

  • Moderators
  • 779 postów
  • LocationPonyville152

Napisano 02 listopad 2012 - 17:36

Mogę się mylić ale chyba nawet był jakiś świadek który widział wybuch w powietrzu i później zaginął w nieznanych okolicznościach.

btw




#57 fantom (ista)

fantom (ista)

    Moderator na FZN

  • Moderators
  • 5373 postów
  • LocationIs baile ina bhfuil an croí ...

Napisano 02 listopad 2012 - 17:58

Aprops świadków. Należałoby wrócić do filmów puszczanych zaraz po katastrofie (gdzieś w pierwszej części tego tematu napewno był). Wśród świadków z warsztatu samochodowego koło lotniska (właśnie jakieś ca 200 m od miejsca katastrofy) wypowiadał sie Rosjanin enigmatycznie, że widział co się stało i nie był to wypadek, że on był w wojsku i takie rzeczy widział, ale nie chce na ten tamat rozmawiać...


(...) A jesli komu droga otwarta do nieba, Tym, co służą Ojczyźnie. (...)

 

                                                     comes militi                             03_Lado_Swarozyc_iko.jpg


#58 grzech..

grzech..

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 31 postów

Napisano 02 listopad 2012 - 18:32

fantomista, ten Twój świadek jest na drugiej stronie tego tematu ;)
post: Elizia

ponadto jak możecie szukać świadków jak niektórych znamy z imienia i nazwiska

- Wiśniewski (pierwsza relacja o dwóch wybuchach, kulach ognia (?)
- piloci z JAKa (ujawnione zeznania) - raczej na pewno

A Macierewicz z tego co kojarze mówił o 28 potwierdzonych zeznaniach świadków



SMOLEŃSK GODZINA WIŚNIEWSKI - ANALIZA, WĄTPLIWOŚCI...


2min30sek
dwa błyski ognia, dwa wybuchy




Zmieniony przez - grzech.. w dniu 2012-11-02 18:37:20

Zmieniony przez - grzech.. w dniu 2012-11-02 18:40:15

#59 fantom (ista)

fantom (ista)

    Moderator na FZN

  • Moderators
  • 5373 postów
  • LocationIs baile ina bhfuil an croí ...

Napisano 02 listopad 2012 - 19:33





Wokół Smoleńska


Przestępcy z kręgu służb specjalnych znowu mordują


Smoleńsk wciąż zbiera śmiertelne żniwo - Nie żyje chorąży Remigiusz Muś, technik Jaka-40, ważny świadek z 10 kwietnia 2010!

Ta wiadomość jest porażająca. Kolejna zagadkowa śmierć ważnego świadka katastrofy smoleńskiej. Widać, że służby specjalne znowu uaktywniły się.

Powrócił seryjny samobójca. Tak będzie się dziać do czasu, jak ci bandyci pozbawią życia wszystkich potencjalnych świadków i osób posiadających wiedzę na temat tego ZAMACHU. Kto następnym kandydatem na seryjnego samobójcę. Pozostali piloci nasłuc***ący rozmowy naprowadzanego samolotu prezydenta Kaczyńskiego, którzy wcześniej przylecieli Jakiem 40, też mogą nie przeżyć i powinni być chronieni przez swoje rodziny. Rząd Thuska nie da im właściwej ochrony a raczej w wyniku zamierzonych zaniedbań, doprowadzi do dalszych śmierci świadków.

Z perspektywy wielu niewyjaśnionych i zagadkowych zgonów, można z całą stanowczością stwierdzić, że to nie była katastrofa, to był zaplanowany i wykonany z całą bezwzględnością i stanowczością ZAMACH.

Które służby brały w tym udział
, wcześniej czy później dowiemy się? Na razie sfery rządowe starają się deprecjonować wszystkie dociekania i działania rodzin ofiar, komisji sejmowej, zagranicznych specjalistów z dziedziny badania wypadków lotniczych. Ginie coraz więcej osób i świadków związanych z ZAMACHEM SMOLEŃSKIM.

Widać jak na dłoni, że rząd Thuska próbuje wszelkimi sposobami tuszować dowody, współdziała z Rosjanami w celu uniemożliwiania zbierania dowodów w celu dojścia do prawdy. W tej sprawie rząd Thuska uprawia dywersję.

Zaniechania i fałszerstwa komisji Millera powinny zaprowadzić te komisję na ławy sądowe.


Następnym skandalem jest przeprowadzanie sekcji zwłok przez instytucje powiązane z wojskiem, które jest pod wpływem decyzji wojskowych służb specjalnych, a wyniki sekcji mogą być ukryte lub niewiarygodne. Służby specjalne wojska nie muszą być zainteresowane prawdą i wyjaśnieniem ZAMACHU SMOLEŃSKIEGO.

Sekcje powinny wykonywać instytucje niezależne (lekarze patolodzy niezależni od wojska i rządu).

Polacy, jak długo jeszcze będą ginąć obywatele tego kraju mający związek z ZAMACHEM SMOLEŃSKIM? Co robi ten rząd, żeby śledztwo posuwało się do przodu? Nie pozwólmy żeby Polska zamieniła się w pobojowisko rodzimych i zagranicznych służb specjalnych.

Jeżeli ktokolwiek z Polaków ma jeszcze wątpliwości co do intencji Rządu Thuska i służb specjalnych RP, to chyba po tylu „przypadkowych samobójstwach” ważnych osób, związanych bezpośrednio i pośrednio z ZAMACHEM SMOLEŃSKIM, nie powinien mieć już żadnych złudzeń.

Kto teraz „popełni samobójstwo bez udziału osób trzecich”, jest pytaniem całkiem uzasadnionym, w świetle już popełnionych „bez udziału osób trzecich”.

Premier Thusk osobiście nadzoruje służby specjalne bo nie wyznaczył pełnomocnika, tak jak poprzednie rządy. Czyżby gospodarz nie wiedział co robią newralgiczne służby w państwie? Co z ochroną kontrwywiadowczą?

Z reakcji Thuska widać, że jest on składnikiem tych służb, podporządkowanym ich interesom, zamiast interesom państwa polskiego.

Jak widać te służby nie służą Polsce i obywatelom lecz wybranej grupie trzymającej władzę.

Bracia Polacy, kiedy to się skończy? Kiedy skończy się zabijanie?

Czy my, Polacy, ponieśliśmy za mało ofiar w II wojnie światowej?

Dlaczego wybraliśmy do rządzenia naszą ojczyzną karierowiczów, antypolaków, zdrajców i zaprzańców? Na naszych oczach dokonują się akty zdrady, dywersji, zawłaszczanie ojczyzny, powolna utrata wolności i niepodległości tego państwa.

Czy na wieki musi obowiązywać powiedzenie „mądry Polak po szkodzie”?

Jan Kosiba

http://www.kworum.com.pl/art4597,wokol_smolenska.html

(...) A jesli komu droga otwarta do nieba, Tym, co służą Ojczyźnie. (...)

 

                                                     comes militi                             03_Lado_Swarozyc_iko.jpg


#60 fantom (ista)

fantom (ista)

    Moderator na FZN

  • Moderators
  • 5373 postów
  • LocationIs baile ina bhfuil an croí ...

Napisano 02 listopad 2012 - 21:53

Bandy krzyżują szpadryny – Stanisław Michalkiewicz
Aktualizacja: 2012-11-1 8:36 pm

Szanowni Państwo!

I znowu potężni szermierze skrzyżowali szpady, a właściwie nie tyle szpady, bo szpady uchodzą za broń dżentelmenów, co raczej szpadryny, które z upodobaniem używane są przez łobuzerię. Mam oczywiście na myśli okupujące nasz nieszczęśliwy kraj bezpieczniackie bandy z komunistycznym rodowodem, to znaczy – bandę wojskową i bandę tak zwaną cywilną, wywodzącą się z dawnej Służby Bezpieczeństwa. Walczą one o lepszy dostęp do żłobu, bo wiadomo, że kto taki lepszy dostęp uzyska, ten będzie mógł więcej się nakraść, a jak się więcej nakradnie, to pozakłada więcej starych rodzin, dając w ten sposób początek nowej arystokracji tornistrowo-pałkarskiej.

Wydawało się do niedawna, że banda wojskowa bierze górę. Świadczyło za tym zarówno zatrzymanie w listopadzie ubiegłego roku generała Gromosława Czempińskiego, utrata życia „bez udziału osób trzecich” generała Sławomira Petelickiego w czerwcu tego roku, jak i niedawny zgon – również „bez udziału osób trzecich” – chorążego Remigiusza Musia, który miał nieszczęście zeznać, że słyszał, jakoby wieża kontrolna pozwoliła pilotom prezydenckiego samolotu zejść do wysokości 50 metrów. Wiadomo było, że w sytuacji jaskrawej sprzeczności tych zeznań w ustaleniami rosyjskiego MAK-u, które własnymi słowami następnie podała do wierzenia komisja pod przewodnictwem ministra Jerzego Millera, chorąży Muś prędzej czy później może dojść do wniosku, że jedyne, co mu wypada uczynić, to przenieść się na tamten świat – oczywiście „bez udziału osób trzecich” – bo jakże by inaczej?

Więc kiedy wydawało się, że banda wojskowej bezpieki wszystko już kontroluje – niczym grom z jasnego nieba gruchnęła wieść, że we wraku samolotu odnaleziono ślady trotylu i nitrogliceryny. Tak w każdym razie napisała „Rzeczpospolita”, dając do zrozumienia, że jednym ze źródeł tej informacji był Prokurator Generalny. Natychmiast niezależna Prokuratura Wojskowa zdementowała te informacje na konferencji prasowej. Trudno taki brak koordynacji zrozumieć, chyba, że odwołamy się do teorii spiskowej. Jak wiadomo, głosi ona, że jedni państwowi dygnitarze podlegają jednej bezpieczniackiej bandzie – tej, która wystrugała ich z banana – a znowu inni – bandzie drugiej. Nietrudno się domyślić, że rewelacje o śladach trotylu we wraku samolotu – między innymi, na 30 fotelach – uderzają w watahę wojskową, bo to ona była szczególnie zainteresowana przejęciem „Aneksu” do „Raportu o rozwiązaniu Wojskowych Służb Informacyjnych”, w którym podobno były różne informacje, które, zwłaszcza w roku wyborów prezydenckich, mogły okazać się kłopotliwe. Dopiero na tym tle można w pełni docenić wagę i smakowitość deklaracji pana generała Marka Dukaczewskiego, że po wyborczym zwycięstwie Bronisława Komorowskiego otworzy sobie szampana. Taka ostentacyjna wskazówka na faworyta dla całej agentury pokazuje, że ta sprawa rzeczywiście mogła być uważana za najwyższy priorytet.

Warto jednak zauważyć, że chociaż Prokuratura Wojskowa rewelacje o trotylu zdementowała, to jednak nie zdementowała ich ostatecznie. Pan pułkownik Szeląg zauważył bowiem, że śladów materiałów wybuchowych „nie stwierdzono”, ale jednocześnie poinformował, że badania „kilkuset próbek” nadal „trwają”. Zatem jeśli „nie stwierdzono”, to znaczy, że nie stwierdzono dotychczas, ale w przyszłości – kto wie? Na gruncie teorii spiskowej wygląda to jak poważne ostrzeżenie pod adresem pana premiera Tuska, że jeśli nie będzie grzeczny, to w przyszłości mogą go czekać różne niespodzianki.

Na razie jednak jest rozkaz, żeby rewelacjom o śladach trotylu we wraku samolotu dawać zdecydowany odpór. Nic zatem dziwnego, że funkcjonariusze poprzebierani za dziennikarzy niezależnych mediów, jeden przez drugiego potępiają, wyśmiewają, natrząsają się, albo naukowo uzasadniają, że żadnego trotylu we wraku samolotu być nie mogło. W sukurs funkcjonariuszom pospieszył pan poseł Ryszard Kalisz, na poczekaniu prokurując teorię chemiczną, że trotyl i gliceryna wzajemnie się „znoszą”. Chyba przeciwnie, chyba chodziło o to, że się nie znoszą i to do tego stopnia, że w obecności, a nawet w pobliżu nitrogliceryny trotyl nie chce wybuchać, żeby tam nie wiem co – podobnie jak nitrogliceryna. Ale „kiedy Padyszachowi wiozą zboże, kapitan nie troszczy się, jakie wygody mają myszy na statku”, więc i pan poseł Kalisz w pospiechu mógł posłużyć się skrótem myślowym.

Na koniec głos zabrał pan premier Tusk, oskarżając prezesa Kaczyńskiego, że „niszczy państwo”. Obawiam się, że pan premier Tusk się myli. Państwo jest skutecznie niszczone przez okupujące je bezpieczniackie watahy, które sprawiają, że do żadnego organu państwowego, z prezydentem i rządem na czele, nie można już mieć zaufania.

Mówił Stanisław Michalkiewicz

Stanisław Michalkiewicz

Stały komentarz Stanisława Michalkiewicza z cyklu „Myśląc Ojczyzna” jest emitowany w Radiu Maryja w każdą środę o godz. 20.50 i powtarzany w czwartek. Komentarze nie są emitowane podczas przerwy wakacyjnej w lipcu i sierpniu.

Felieton • Radio Maryja • 1 listopada 2012

* Tu znajdziesz komentarze w plikach mp3 – do wysłuchania lub ściągnięcia.

Za: michalkiewicz. pl

http://www.bibula.com/?p=62798

(...) A jesli komu droga otwarta do nieba, Tym, co służą Ojczyźnie. (...)

 

                                                     comes militi                             03_Lado_Swarozyc_iko.jpg


#61 grzech..

grzech..

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 31 postów

Napisano 03 listopad 2012 - 10:14

Witold Gadowski
Relacja Przemka Wojciechowskiego
http://wgadowski.salon24.pl/460222,relacja-przemka-wojciechowskiego

"
Każdy znaleziony przedmiot przez polskich śledczych na miejscu katastrofy nie trafiał w nasze ręce a w ręce przedstawicieli rosyjskich służb. Kikla razy doszło na tym tle do nerwowych spięć a nawet szarpaniny.
"

o kilku rzeczach słyszałem, ale tu notka pod którą ktoś się podpisał

Zmieniony przez - grzech.. w dniu 2012-11-03 10:18:24


JAKIMI DETEKTORAMI POSŁUGIWALI SIĘ POLSCY BIEGLI?
Bo jeżeli takimi, jak wynika to z opisu prokuratury, to MUSIELI poznać nazwy substanacji

http://wpolityce.pl/wydarzenia/39807-jakimi-detektorami-poslugiwali-sie-polscy-biegli-bo-jezeli-takimi-jak-wynika-to-z-opisu-prokuratury-to-musieli-poznac-nazwy-substanacji

Zmieniony przez - grzech.. w dniu 2012-11-03 10:39:09




i jest już notka 1maud:
Nieznana ,wstrząsająca relacja ze Smoleńska Cz. III
http://1maud.salon24.pl/460535,nieznana-wstrzasajaca-relacja-ze-smolenska-cz-iii

Zmieniony przez - grzech.. w dniu 2012-11-03 17:05:20

#62 Ell777

Ell777

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 647 postów

Napisano 04 listopad 2012 - 04:28

Ktoś chce zastraszyć świadka ze Smoleńska?

Dodane przez: Redakcja Fronda.pl / 3.11.2012, 10:55 /

Ktoś ujawnił zeznania i dokładny adres porucznika Artura Wosztyla, dowódcy samolotu jak- 40, który lądował w Smoleńsku przed prezydenckim tupolewem. Ludzie ze służb mówią: "To sygnał: wiemy o tobie wszystko". Tymczasem prokuratorzy są przekonani, że ochrona dla pilota nie jest potrzebna.

Złożone w prokuraturze zeznania porucznika Wosztyla wraz ze wszystkimi jego danymi i adresem zamieszkania znalazły się w internecie. Prokuratorskie dokumenty zostały ujawnione zaraz po tajemniczej śmierci technika pokładowego z jaka, Chorążego Remigiusza Musia, który wraz z porucznikiem Wosztylem 10 kwietnia lądował w Smoleńsku.



Sprawą zamieszczenia zeznań w sieci zajęła się prowadząca śledztwo Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie.
– Zajmujemy się sprawą wycieku tych zeznań – powiedział w rpzmowie z dziennikiem "Fakt" kapitan Marcin Maksjan z wojskowej prokuratury. – Niebawem zostanie podjęta decyzja procesowa w tej sprawie, najprawdopodobniej kwestia ta zostanie wyłączona do odrębnego postępowania.


Według informacji "Faktu", sprawę bada także Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. – Dokumenty te zamieszczone są na amerykańskich serwerach, więc aby je usunąć musimy zwrócić się o pomoc do strony amerykańskiej – mówi dziennikowi osoba znająca kulisy śledztwa.

Z wnioskiem objęcia ochroną kpt. Wosztyla do szefa MSW zwrócili się członkowie parlamentarnego zespołu ds. wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej. – Członkowie załogi Jaka-40, którzy również złożyli zeznania w śledztwie, mogą zostać objęci ochroną, jeśli wystąpią o to prokuratorzy. Prokuratura ma pełną wiedzę o wadze zeznań, w kontekście tego samobójstwa może także ocenić ewentualne ryzyko dla śledztwa – powiedział szef MSW Jacek Cichocki.



Mało prawdopodobnym jest, że śledczy podejmą taką decyzję. – Wojskowa Prokuratura Okręgowa nie posiada wiedzy na temat zagrożeń dotyczących tego świadka w śledztwie – stwierdził płk Maksjan.

#63 Azrael44

Azrael44

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 418 postów
  • Locationświętokrzyskie

Napisano 04 listopad 2012 - 10:49

Kaczyńscy wyłamali się z układu okrągłostołowego i dlatego był Smoleńsk

- Kaczyńscy wyłamali się z układu okrągłostołowego i dlatego był Smoleńsk. Gra toczy się z gangsterami. Ktoś zacierał ślady i komuś ten zamach był na rękę. PO zyskała stanowisko prezydenta, to duża korzyść - powiedział z Onetowi Andrzej Gwiazda.

http://janpinski.nowyekran.pl/post/78780,kaczynscy-wylamali-sie-z-ukladu-okraglostolowego-i-dlatego-byl-smolensk

#64 Fallout152 Godzilla152

Fallout152 Godzilla152

    capo di tótti capi

  • Moderators
  • 779 postów
  • LocationPonyville152

Napisano 04 listopad 2012 - 17:42

W komentarzach film w którym Kaczyński obiecuje wysłanie wojsk do Libanu też daje do myślenia.

#65 fantom (ista)

fantom (ista)

    Moderator na FZN

  • Moderators
  • 5373 postów
  • LocationIs baile ina bhfuil an croí ...

Napisano 04 listopad 2012 - 18:44

Coraz więcej pytań. A odpowiedź znam – Rafał Ziemkiewicz
Aktualizacja: 2012-11-2 9:05 pm

Słusznie salony domagają się od ekspertów Millera, aby już dziś wystąpili publicznie i opowiedzieli o kulisach pracy swej komisji, zanim przyjdzie okazja opowiedzieć o tym przed prokuraturami i sądem wolnej Polski.

Jedno mnie łączy z najbardziej zajadłymi wyznawcami oficjalnej narracji o Tragedii Smoleńskiej. W jednej sprawie chętnie przyłączam się do komentatorów „Polityki” i „Gazety Wyborczej”, do gości Janiny Paradowskiej i Elizy Michalik z Tok FM czy „Superstacji” i do ich wołania o publiczne objawienie się ekspertów z komisji Millera, albo jakichś innych uznanych naukowców, którzy podejmą merytoryczny spór na argumenty z ekspertami Macierewicza. Ach, niech premier Tusk wreszcie zbierze ich na jakimś uniwersytecie, jak to zrobili „smoleńscy negacjoniści” na UKSW, żeby przed kamerami fachowo i bezspornie wyjaśnili wszystkie wątpliwości! – krzyczą. I pytają siebie samych, coraz bardziej nerwowo, z coraz większym niedowierzaniem: dlaczego tego nie robi? Dlaczego pozwala hulać „oszołomom”, którzy „podpalają Polskę”, zamiast zmiażdżyć ich niezbitymi faktami i argumentami?

No właśnie, chętnie powtórzę wraz z nimi – dlaczego?
I tu jest między nami zasadnicza różnica. Bo oni gorąco wierzą, że gdyby Tusk to zrobił, to eksperci łatwo wykazaliby, że wszystkie wątpliwości to „absurd”, „paranoja” i „smoleńskie kłamstwa”. A moim zdaniem ta wiara jest fałszywa. Opiera się wyłącznie na prostym i dość zrozumiałym mechanizmie psychologicznym: człowiek kurczowo trzyma się tego, co potwierdza jako wizję świata, i broni się przed przyjęciem do wiadomości tego, co mu zaburza poczucie bezpieczeństwa.

Utrata wiary w rzetelność Anodinej i Millera jest z ich punktu widzenia wejściem na ścieżkę wiodącą nieuchronnie do wniosków tak przerażających, że nie da się z nimi normalnie żyć. Więc im kto ma więcej do stracenia, im lepiej mu się udało umościć w III RP, tym bardziej kurczowo będzie wierzył, że wszystkie wątpliwości zasługują wyłącznie na wyśmianie, względnie inne formy apriorycznego odrzucenia. A nawet więcej: w ramach reakcji obronnej wzbudzi w sobie nienawiść i pogardę dla ofiar tragedii, dla wdów, które – jak Antygona – nie chcą zdradzić swych zmarłych mężów. Część, w ostatecznym paroksyzmie, uwierzy wreszcie, że nawet jak był zamach, to ci, którzy go dokonali, dobrze zrobili.

A ja jestem od dawna przekonany, że przyczyna milczenia ekspertów rządowych jest zupełnie jasna – oficjalny raport po prostu jest nie do obrony. Można ewentualnie gołosłownie powtarzać zawarte w nim formułki i uciekać od pytań, ale zagłębiać się w merytoryczny spór z argumentami negacjonistów – nie sposób. Dlaczego? Bo pewnie by się to skończyło tak, jak w wypadku doktora Szuladzińskiego. On przecież właśnie – poproszony o to przez gorliwego głosiciela wersji oficjalnej, pana Artymowskiego – zabrał się do wyliczeń po to, by swym autorytetem powstrzymać „rozgłaszanie bzdur” przez profesora Biniendę. Policzył raz, drugi i trzeci, i ogłosił publicznie, że to nie są bzdury, Binienda ma rację, wrak nie mógłby się rozpaść w ten sposób od uderzenia o brzozę. O ile mi wiadomo, droga co najmniej kilku innych naukowców do uznania tez MAK-u i komisji Millera za kłamstwa była podobna.

Eksperci Millera milczą, bo na obliczenia Nowaczyka czy Obrębskiego nie mogą odpowiedzieć niczym. Jedyne, co mogliby nam powiedzieć ciekawego, to w jaki sposób ich raport powstawał. W jaki sposób „odczytali” oni na taśmach głos generała Błasika, skoro nie tylko go tam nie było, ale nie było żadnego powodu – poza rosyjskim pomówieniem – podejrzewać jego obecności w kokpicie, gdyż ciało generała znaleziono w innym zupełnie sektorze niż ciała pilotów? Czy zresztą w ogóle wiedzieli, gdzie je znaleziono? Czy mieli szkic miejsca wypadku, rozłożenia ciał i szczątków? Na jakim w ogóle materiale się oparli? Jak mogli przejść do porządku dziennego nad brakiem prawnie wiążącej autopsji ciał ofiar (o czym mówił swego czasu mecenas Schramm), a jednocześnie przyjąć za dobrą monetę rzekome wykrycie alkoholu w ciele śp. generała? Wszystkie ciała pozbierano byle jak i wrzucono do trumien bez najbardziej się narzucających badań, a to jedno poddano analizom – i naprawdę nie wzbudziło to podejrzeń żadnego z nich?

Tak, słusznie salony domagają się od ekspertów Millera, aby już dziś wystąpili publicznie i opowiedzieli o kulisach pracy swej komisji, zanim przyjdzie okazja opowiedzieć o tym przed prokuraturami i sądem wolnej Polski.

Nieżyjący już technik pokładowy jaka i wciąż jeszcze żyjący pilot tej maszyny słyszeli z rosyjskiej wieży zupełnie inne komendy naprowadzania niż zawarte w „klepniętych” przez komisję Millera stenogramach. Wiara w prawdziwość tych stenogramów wynika tylko z poglądów politycznych tych, którzy w to wierzą, bo „czarnych skrzynek” nie mamy (poza jednym, polskim rejestratorem, którego zapis się ze stenogramem kłóci – i to kolejne pytanie do ekspertów Millera, jak i nad tym przejść mogli do porządku dziennego). Prokuratura już trzykrotnie ogłaszała, że na szczątkach samolotu „nie wykryto obecności materiałów wybuchowych ani ich produktów ich rozkładu” (w kwietniu 2010, sierpniu 2010 i wrześniu 2011 – wg informacji z „Gazety Wyborczej” o dzień wcześniejszej od głośnego artykułu „Rzeczpospolitej”).

Po tekście Cezarego Gmyza prokuratura zastanawiała się pół dnia, by stanowczo zaprzeczając przyznać, że odkryto związki będące produktami rozkładu trotylu, ale mogące też mieć inne pochodzenie, i potrzeba jeszcze pół roku, żeby coś stwierdzić na pewno. Dlaczego pół roku? A może pięciu lat? Albo i dziesięciu? Przecież Rosja nie ma żadnego interesu w tym, żeby cokolwiek ustalono na pewno, a już zwłaszcza w tym, żeby wykluczono podejrzenia o zamach. Jak wielokrotnie pisałem – wręcz przeciwnie. Nie ma interesu przekazywać nam żadnych szczątków ani próbek, niczego wyjaśniać. Najlepiej się obrazić i jak – przepraszam za niestosowność porównania – szatniarz z „Misia” powiedzieć: nie oddamy wam niczego, nigdzie nie dopuścimy, niczego nie wyjaśnimy, i co nam teraz, gnojki, możecie zrobić?

„Czarnych skrzynek” nie ma i nie będzie, wraku nie ma i nie będzie (choć w ramach robienia go koncertowo w człona rząd RP już się był dawno temu pochwalił wynegocjowaniem jego powrotu i nawet zbudował nań hangar), bo Rosjanie ich potrzebują do swojego śledztwa. Jakiego śledztwa, skoro jednocześnie bardzo stanowczo twierdzą, że śledztwo jest zakończone a sprawa definitywnie zamknięta?

Ciała ofiar pomylono, a skoro nie było elementarnej autopsji, to tym bardziej nie było ich zbadania (nie ma powodów wierzyć, że „wykrycie” alkoholu w zwłokach generała Błasika wymagało czegokolwiek więcej niż wypisania stosownego protokołu). W zwłokach Anny Walentynowicz znaleziono nity z poszycia kadłuba. Anglicy, kręcący o Smoleńsku film dokumentalny, wykonali przed kamerami eksperyment z bardzo podobnym do tupolewa starym boeingiem – po kontrolowanej katastrofie rozpadł się tylko na dwie części, a ponad połowa sztucznych pasażerów „przeżyła” doznane urazy. Film z tego eksperymentu można zobaczyć w internecie, podobnie jak film z przymusowego lądowania tupolewa identycznego z polską rządową maszyną, który wyciął skrzydłami cały zagajnik i pozostały one całe.

Nic się tu nie trzyma kupy. Raporty MAK i Millera wyglądają na stertę bredni naciąganych pod z góry założoną tezę o winie pilotów. Trzeba naprawdę bardzo chcieć w nią wierzyć, by po dwóch i pół roku wciąż wmawiać sobie, że „sprawa jest dawno wyjaśniona” i wszystkiemu winni piloci oraz rzekoma „ułańska szarża”, której przeczą nawet te wątpliwe stenogramy, które nam Putin kazał przekazać.


To nie znaczy, że trzyma się kupy wersja z zamachem. Tragicznie zmarły Remigiusz Muś zeznawał wyraźnie – cytuję za ostatnią „Gazetą Polską” – że słyszał najpierw huk uderzenia tupolewa w ziemię, a potem dwa wybuchy. Niejasne jest też dla mnie, gdzie musiałaby być umieszczona hipotetyczna bomba, żeby wbiła nity do wewnątrz kadłuba, w ciała pasażerów…

Pytań jest coraz więcej. I będzie coraz więcej, bo czekiści, dzięki głupocie i tchórzostwu Tuska, mieszają w polskim kotle już na całego. A są w tym mistrzami. Jak trzeba, podrzucą nam próbki z trotylem, jak trzeba, podeprą argumentację rządu próbkami bez trotylu, jak trzeba, zrobią przecieki do gazet zagranicznych. Straciliśmy nad tym panowanie, ale kierunek jazdy jest oczywisty: skompromitowanie Polski w oczach Zachodu, wykruszenie jej ze struktur NATO i UE, wprawienie w stan wojny domowej i ostatecznie doprowadzenie polskiej opinii publicznej do przekonania, już teraz suflowanego przez niektóre rządowe media, że prawdopodobnie był to zamach, ale udany, i trzeba siedzieć cicho, bo jak zaczniemy pytać, to Ruscy będą nas mordować dalej.

Wielki mędrzec Sun-Tsu, którego dzieła stanowią podstawę nauczania na każdej z sowieckich, dziś rosyjskich, akademii obronności i dyplomacji, wskazywał jako ideał wygranie wojny bez wojny. Działaj tak, uczył, żeby wróg załamał się, przeraził i uznał się pokonanym jeszcze zanim wyprowadzisz przeciw niemu wojsko.

Bez względu na to, czy Putin skorzystał tylko ze szczęśliwego dla Rosji zbiegu okoliczności, czy sobie to szczęście przy użyciu kawałka trotylu zorganizował, czy stroną polską powodowały tylko głupota i tchórzostwo oraz oparcie się na takich fachowcach, jak p. Turowski, czy sięgające wysoko agenturalne uzależnienie – władca Kremla wypełnia wskazanie chińskiego stratega na piątkę.

Rafał Ziemkiewicz

2.11.2012, http://fakty.interia.pl/
Za: Hej-kto-Polak! (3 listopada 2012)

http://www.bibula.com/?p=62884

(...) A jesli komu droga otwarta do nieba, Tym, co służą Ojczyźnie. (...)

 

                                                     comes militi                             03_Lado_Swarozyc_iko.jpg


#66 grzech..

grzech..

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 31 postów

Napisano 05 listopad 2012 - 02:48

Szef KBWL Maciej Lasek skompromitował się
http://oprzecinek.salon24.pl/460819,szef-kbwl-maciej-lasek-skompromitowal-sie


Podam przykład: niedawny eksperyment kanału Discovery, czyli przyziemienie boeinga 727 na płaskiej pustyni, bez drzew. Gdzie jest kokpit maszyny? Nie ma, został PRZEMIELONY pod samolotem. Podobnie stało się z tupolewem.
- dr Lasek z w/w wywiadu.





http://oprzecinek.salon24.pl/460819,szef-kbwl-maciej-lasek-skompromitowal-sie#comment_6823079

Zmieniony przez - grzech.. w dniu 2012-11-05 02:49:08

#67 Elizia

Elizia

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1286 postów

Napisano 05 listopad 2012 - 08:17

Prokuratura ma dowody na wybuch w tupolewie

Dotarliśmy do dokumentów dotyczących wyjazdu polskich prokuratorów i biegłych do Smoleńska. Osoby, które były bezpośrednio związane z tym wyjazdem, mówią wprost: szukano śladów wybuchu w tupolewie, a czytniki urządzeń wykazały bardzo silne stężenie składników występujących w trotylu i nitroglicerynie.

Biegli, którzy na przełomie września i października br. byli w Smoleńsku, posługiwali się najwyższej klasy specjalistycznym sprzętem, m.in. przenośnymi detektorami IMS (spektrometrami ruchliwości jonów oraz przenośnymi spektrometrami na podczerwień). Wśród nich znajdował się spektrometr Ramana – TruDefender FT, analizator niebezpiecznych substancji chemicznych, pozwalający na jednoznaczną chemiczną identyfikację substancji oraz automatyczną analizę. Wyniki z tego urządzenia otrzymuje się zaledwie w ciągu kilku sekund.

Eksperci, którzy pojechali do Smoleńska, posługiwali się również detektorem Hardened Mobile Trace, który służy do wykrywania i rozpoznawania drobnych cząsteczek materiałów wybuchowych, narkotyków, chemicznych środków bojowych oraz toksycznych chemikaliów przemysłowych. Materiał do badania pobierany jest w dwojaki sposób: ręcznie oraz automatycznie – przez zasysanie cząsteczek, a odczyt jest natychmiastowy.

Odczyt, który biegli zobaczyli w Smoleńsku, nie pozostawiał wątpliwości: bardzo silne stężenie substancji wchodzących w skład trotylu, nitrogliceryny, a także innych materiałów wybuchowych.
Dysponujemy danymi personalnymi wszystkich osób, które pojechały do Smoleńska przeprowadzać badania, jednak ze względu na ich bezpieczeństwo nie podajemy nazwisk.


http://niezalezna.pl/34471-prokuratura-ma-dowody-na-wybuch-w-tupolewie

Taka ciekawostka - były premier błysnął:

Tadeusz Mazowiecki ws. Smoleńska: jak mamy żyć ze sobą w jednym państwie?

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Tadeusz-Mazowiecki-ws-Smolenska-jak-mamy-zyc-ze-soba-w-jednym-panstwie,wid,15062613,wiadomosc.html?ticaid=1f788

Ale przecież nikt szanownego pana tu na siłę nie trzyma...

#68 fantom (ista)

fantom (ista)

    Moderator na FZN

  • Moderators
  • 5373 postów
  • LocationIs baile ina bhfuil an croí ...

Napisano 05 listopad 2012 - 09:29

jak mamy żyć ze sobą w jednym państwie?
Ja tam sie do Izraela nie wybieram, wiec nie ma problemu, chyba

(...) A jesli komu droga otwarta do nieba, Tym, co służą Ojczyźnie. (...)

 

                                                     comes militi                             03_Lado_Swarozyc_iko.jpg


#69 Ell777

Ell777

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 647 postów

Napisano 05 listopad 2012 - 23:58

Cezary Gmyz zwolniony z "Rzeczpospolitej"

http://niezalezna.pl/34500-cezary-gmyz-zwolniony-z-rzeczpospolitej

Niezależność NIK zagrożona

http://www.nik.gov.pl/aktualnosci/niezaleznosc-nik-zagrozona-publikacje-prasowe-na-temat-planowanych-zmian-w-ustawie.html

http://www.radiomaryja.pl/informacje/niezaleznosc-nik-zagrozona/

Z dokumentów prokuratury wynika, że w Rosji polscy biegli pobrali do badań próbki w dwóch kompletach. Zarówno próbki, jak i protokoły wykonywanych kilka tygodni temu w Smoleńsku czynności nadal są w Rosji, a ich przekazanie może trwać nawet pół roku.

Z dokumentów, do których dotarliśmy, oraz z relacji osób, które znają szczegóły pobytu w Smoleńsku polskich ekspertów, wynika, że podczas badań byli obecni przedstawiciele strony rosyjskiej. Wszystkie próbki były pobierane w dwóch kompletach – jeden dla strony polskiej, drugi dla strony rosyjskiej. Polscy śledczy wskazywali Rosjanom, że w podobny sposób w kwietniu 2010 r. z ciał ofiar katastrofy pobierano materiał biologiczny służący do identyfikacyjnych badań genetycznych. Mimo to wszystkie zebrane kilka tygodni temu dowody, w tym polski komplet, pozostaną w Rosji.

To, że nie możemy swobodnie dysponować ani pobranym materiałem badawczym, ani sporządzonymi protokołami badań wskazuje, że faktycznym gospodarzem postępowania jest Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej. Jest to skutek decyzji podjętej 10 kwietnia 2010 r. przez premiera Donalda Tuska oraz płk. Krzysztofa Parulskiego, ówczesnego szefa Naczelnej Prokuratury Wojskowej. Wszystkie czynności, które polscy prokuratorzy i biegli realizowali w Rosji w dniach od 17 września do 12 października, są przeprowadzane w ramach pomocy prawnej udzielonej w związku ze śledztwem w sprawie katastrofy smoleńskiej.

– Próbki te znajdują się obecnie w Rosji. Są zaplombowane, a Rosjanie nie mają do nich dostępu. Prokuratura czeka na ich przekazanie – stwierdził Mateusz Martyniuk, rzecznik prasowy Prokuratury Generalnej.

– Wygląda na to, że powtarza się sytuacja, którą już znamy: nie mamy kluczowych dowodów, tak jak nie mamy oryginałów czarnych skrzynek i wraku tupolewa. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby pobrany przez polskich biegłych materiał oraz protokoły wykonywanych czynności zostały przekazane w maksymalnie krótkim terminie do Polski. W przeciwnym razie zdarzy się to samo, co z kopiami zapisu czarnych skrzynek. W pierwszej kopii zabrakło kluczowych 16 sek. i Jerzy Miller, szef polskiej komisji, jechał do Moskwy po kolejną kopię nagrania, na której już był brakujący zapis – podkreśla Antoni Macierewicz, szef parlamentarnego zespołu ds. zbadania przyczyn katastrofy smoleńskiej.


Zmieniony przez - Ell777 w dniu 2012-11-06 00:14:08

#70 Elizia

Elizia

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1286 postów

Napisano 06 listopad 2012 - 07:00

Seria zwolnień w "Rz". Hajdarowicz: ten tekst w ogóle się nie powinien pojawić

http://wiadomosci.onet.pl/temat/katastrofa-smolenska/seria-zwolnien-w-rz-hajdarowicz-ten-tekst-w-ogole-,1,5296643,wiadomosc.html

BOJKOT "RZECZPOSPOLITEJ" !

Zmieniony przez - Elizia w dniu 2012-11-06 07:02:24

#71 fantom (ista)

fantom (ista)

    Moderator na FZN

  • Moderators
  • 5373 postów
  • LocationIs baile ina bhfuil an croí ...

Napisano 06 listopad 2012 - 08:47

No proszę jakie naciski służbowe, jaki szlag trafił decydentów i jaką pianę wytoczyli wściekłosci.
Oby tylko nikt ze zwolnionych redaktorów nie wpadł w łapy "seryjnego sambójcy"...

==================================================================

Pomoc „naszych” dyplomatów. Relacja Przemka Wojciechowskiego
Aktualizacja: 2012-11-3 8:50 pm

Kilka miesięcy temu opublikowałem informację o tym, że polscy śledczy w pierwszych godzinach po katastrofie smoleńskiej zostali odcięci od możliwości badania jej przyczyn. Informacja stała się powodem do wielu ataków na autora i podważania wiarogodności tej relacji. Dziś publikuje w całości wpis człowieka, który tam był.

środa, 31 października 2012

Skrępowane ręce polskich śledczych

Kilka dni temu napisałem o zaskakujących zdarzeniach jakie miały miejsce z udziałem naszych śledczych na lotnisku Siewiernyj kilka godzin po katastrofie rządowego Tu 154. Dziś dodam do tego coś jeszcze.

Wieczorem 12 kwietnia 2010 roku kolejny raz uciąłem sobie pogawędkę z jednym z naszych ekspertów przybyłych z kraju aby badać okoliczności katastrofy. Powiem tylko, że był to wojskowy. Człowiek ten opowiedział mi szczegóły pewnego zdarzenia, którego był bezpośrednim uczestnikiem.

Otóż, kiedy wraz z innymi członkami polskiej ekipy przekopywali się przez to, co zostało z Tu 154, jeden z naszych znalazł dokumenty Lecha Kaczyńskiego i, jak twierdził wojskowy, prezydencki telefon. Nie trzeba chyba tłumaczyć jak ważne było to znalezisko. Kiedy nasi próbowali zabezpieczyć przedmioty do akcji błyskawicznie wkroczyli Rosjanie. Kategorycznie zażądali oddania dokumentów i telefonu. Wywiązała się ostra dyskusja. Nasi nie mieli zamiaru niczego oddawać, przekonywali, że przedmioty należące do polskiego prezydenta są naszą własnością i powinny trafić w polskie ręce. Rosjanie nie ustępowali. Według relacji wojskowego, między Polakami i Rosjanami doszło do poważnego spięcia. W jego trakcie nikt nie przyszedł naszym ekspertom z pomocą. Nie myślę tu oczywiście o pomocy fizycznej a o dyplomatycznej. Nasi dyplomaci widocznie zajęci byli ważniejszymi sprawami. Ostatecznie Polacy, przymuszeni oddali wszystkie znalezione rzeczy.

Zbulwersowani działaniami Rosjan, jeszcze w Smoleńsku, polscy śledczy napisali pełen oburzenia list adresowany do swoich przełożonych. W liście poskarżyli się na to wszystko czego byli świadkami i uczestnikami. Opisali wszystko to o czym pisałem i ja. Według relacji wojskowego pismo na pewno adresowane było także do kancelarii premiera i do szefa ABW. I co, i …cisza. Ślad po tym piśmie powinien przecież gdzieś być.

Nie wiem po co Rosjanom dokumenty polskiego prezydenta ( mogę tworzyć jakieś holywoodzkie scenariusze, ale nie ma to większego sensu)? Domyślam się natomiast dlaczego tak bardzo zależało im na jego telefonie.

Opisane zdarzenia oprócz tego, że bulwersuje daje asumpt do myślenia.

Skoro w pierwszych, niezwykle istotnych godzina po katastrofie polscy śledczy zamiast pracować tkwili zamknięci na lotnisku Siewiernyj a kiedy pozwolono im działać byli pod ciągłą „opieką” Rosjan i gdy coś znajdywali, musieli przekazywać wszystko stronie rosyjskiej, to znaczy, że był to starannie zaplanowany i realizowany scenariusz wydarzeń. Ktoś zadecydował, że każdy, nawet najdrobniejszy przedmiot należący do każdej z osób podróżujących Tupolewem jest ważny i kiedyś może się przydać. Telefony, aparaty, laptopy, dokumenty, elektronika, wszystko to znalazło się w rękach rosyjskich służb. (Interesujące w tym temacie są także informacje o ingerencji w karty aparatów fotograficznych).

Na wszelkie zarzuty o jakość śledztwa strona rosyjska zazwyczaj odpowiada, mniej więcej tak: Skoro samolot rozbił sie na rosyjskiej ziemi a postepowanie toczyło sie w oparciu o konwencje chickagowską, to właśnie my jesteśmy jego gospodarzem i my ustalamy zasady. Takie ujęcie sprawy jest oczywiście bardzo wygodne. Z opisanej przeze mnie sytuacji jasno jednak wynika, że w pierwszych dniach po katastrofie nie chodziło o żadne procedury a o to aby uchwycić w ręku wszystkie sznurki.

Domyślam się, że takich sytuacji było więcej. Rosjanie mieli więc absolutną kontrolę nad naszymi działaniami. Polskim służbom obecnym na lotnisku Siewiernyj po prostu skrępowano ręce. Obserwując to co dziś dzieje sie w tym temacie, odnoszę wrażenie, że ktoś sprawnie pociąga za sznurki, które kiedyś pochwycił.

p.s.

Rosyjskie gazety grzmią. Co dzieje sie w tej Polsce?! Znów awantura, znów o zamachu, znów Kaczyński!

Autor: Przemek Wojciechowski o 05:01




Rosyjskie błoto – śledczy pod kluczem

Kompromitacja goni kompromitację. Kompromitują się ludzie a w konsekwencji instytucje państwa. Zastanawiam się, co jeszcze trzeba zepsuć aby Polacy doszli do przekonania, że polskie państwo to właściwie wielka kompromitacja, że państwa już nie ma?

Na tym gruncie sprawa pomylenia zwłok prezydenta Kaczorowskiego już być może nikogo nie szokuje, nie dziwi a ludzie przechodzą nad tym do porządku dziennego. Stało się, trudno. Instynktownie unikają przykrego tematu. Winnych tej żenady po stronie rządu czy MSZ – tu oczywiście nie będzie, no może jakiś urzędniczyna niskiego szczebla straci premię. Może się okazać – kolejny raz, że winnym będzie ktoś z rodziny, bądź przyjaciel, który w kostnicy pomylił ciała. Ktoś z władzy oczywiście o tym zaświadczy.

Czy właśnie o to chodzi, aby ludzie stracili wszelkie zainteresowanie sprawą katastrofy i nawet najbardziej oczywiste zaniedbania i fakty stały się im obojętne?

Proces zobojętniania, zastraszania i sznurowania ust ludziom, którzy mają wątpliwości rozpoczął się zaraz po tragedii.

Kilka godzin po tym jak Tupolew runął w błoto, w Smoleńsku wylądowali polscy specjaliści z prokuratury, KBWL, ABW, ŻW i inni. Nie od razu jednak mogli przystąpić do wyjaśniania przyczyn tragedii. Nie mogli, bo im tego stanowczo zabroniono! I, ku zaskoczeniu nie zrobili tego Rosjanie a przedstawiciele naszej ambasady w Moskwie!

Słowa które wtedy usłyszeli śledczy brzmiały mniej więcej tak: „Po co tu przylecieliście, nie macie czego tu czego szukać, to był wypadek i nic tu po was, wypierd…ć..”. Zabrano telefon i i zakazano wykonywania jakichkolwiek czynności! Przez kolejnych kilka godzin trzymani byli pod kluczem na terenie lotniska Siewiernyj!

Wiem o tym wszystkim, bo tę historię, przy kieliszku ciepłej rosyjskie wódki, opowiedzieli mi właśnie polscy śledczy, którzy ostatecznie pracowali na lotnisku Siewiernyj. Tak się składa, że mieszkaliśmy w jednym motelu, przy drodze prowadzącej na lotnisko. Po pierwszym dniu pobytu, zwyczajnie zaczęliśmy ze sobą rozmawiać. Muszę dodać, że nie są to ludzi skorzy do dzielenia sie wiedzą na temat swojej pracy, szczególnie z dziennikarzami. Jednak poziom zdenerwowania i niezrozumienia tego co ich spotkało, po ludzku spowodował, że podjęli rozmowę ze mną.

Przez kolejne dni mojego pobytu w Smoleńsku jeszcze przynajmniej kilka razy rozmawiałem z ludźmi z ŻW. Wciąż byli zszokowani i rozgoryczeni. Nie rozumieli postawy pracowników naszej moskiewskiej ambasady. Nie rozumieli jak można oddać Rosjanom pełną kontrolę nad śledztwem i to na kilka kluczowych godzin po katastrofie? Przecież wciąż szukano ciał najważniejszych ludzi w kraju. Wśród tysięcy części Tupolewa tkwiły również komputery, telefony, notatki należące do Prezydenta RP i natowskich generałów. Także te ściśle tajne. Co w nich było? Co znaleźli Rosjanie? Tego możemy się jedynie domyślać. Małą wskazówką może być jedynie fakt o którym 13 maja 2010 roku napisał Washington Times . Kilka godzin po katastrofie dowództwo NATO zadecydowało o natychmiastowej zmianie kodów do bezpiecznej komunikacji satelitarnej.

Mimo tego niezrozumiałego „przywitania”, polscy śledczy poprosili naszych dyplomatów o pomoc . Na miejscu potrzebowali przecież samochodów, pieniędzy, wsparcia organizacyjnego. Przecież wskoczyli do samolotów praktycznie tak jak stali. Informacja o katastrofie w Smoleńsku zaskoczyła ich tak samo jak wszystkich Polaków.

Według tej samej relacji nasi dyplomaci odmówili im jakiejkolwiek pomocy Kiedy już dopuszczono Polaków do wraku widziałem, jak przedstawiciele polskiego państwa poruszali się po Smoleńsku samochodami rosyjskiego ministerstwa spraw nadzwyczajnych. Oczywiście nie sami a w asyście różnej maści oficerów. Rosjanie kontrolowali więc każde posuniecie naszych przedstawicieli. Nasi nie mogli zrobić niczego, co nie uszło by uwadze Rosjan. Każdy znaleziony przedmiot przez polskich śledczych na miejscu katastrofy nie trafiał w nasze ręce a w ręce przedstawicieli rosyjskich służb. Kilka razy doszło na tym tle do nerwowych spięć a nawet szarpaniny. Taka kontrola, przynajmniej w jednym przypadkach miała niezwykle istotne znaczenie.

O tym napiszę jednak później.”

W. Gadowski

02.11.2012 14:03 82

http://wgadowski.salon24.pl/460222,relacja-przemka-wojciechowskiego
Za: Strona prof. Mirosława Dakowskiego (03.11.2012)

http://www.bibula.com/?p=62911

Zmieniony przez - fantomista w dniu 2012-11-06 09:49:41

(...) A jesli komu droga otwarta do nieba, Tym, co służą Ojczyźnie. (...)

 

                                                     comes militi                             03_Lado_Swarozyc_iko.jpg


#72 fantom (ista)

fantom (ista)

    Moderator na FZN

  • Moderators
  • 5373 postów
  • LocationIs baile ina bhfuil an croí ...

Napisano 06 listopad 2012 - 10:16

Polecam, polecam, polecam...



Salon, Żydzi i szpiedzy w aferze trotylowej – Stanisław Michalkiewicz
Aktualizacja: 2012-11-3 8:55 pm

Ale się zakotłowało po publikacji pana red. Cezarego Gmyza w „Rzeczpospolitej” o obecnosci trotylu we wraku prezydenckiego Tupolewa! Najwyraźniej poruszone zostały Moce, które najwyraźniej czegoś się obawiają, maskując tę obawę troską o państwo. No a czegóż mogą się tak obawiać? Ja na przykład uważam, że jeśli katastrofa w Smoleńsku była następstwem zamachu, to znacznie bardziej prawdopodobne jest to, iż jego sprawcami mogli być nie Rosjanie, tylko dawni funkcjonariusze wojskowej razwiedki – formacji, która nie tylko przygotowała, przeprowadziła i nadzoruje transformację ustrojową, ale za pośrednictwem rozbudowywanej przez cały czas agentury (Sławomir Cenckiewicz w książce „Długie ramię Moskwy” o razwiedce wojskowej pisze, że w roku 1990 dysponowała ona 2500 konfidentami, a przecież nie było to ostatnie słowo, ale raczej parva principia, czyli skromne początki) i korumpowania wszystkich środowisk społecznych, okupuje nasz nieszczęśliwy kraj, kontrolując kluczowe segmenty gospodarki i życia publicznego. Do takich podejrzeń skłania mnie gorączkowe poszukiwanie przez wysłanników pana marszałka Komorowskiego, przejmujących Kancelarię Prezydenta w dniu 10 kwietnia 2010 roku „Aneksu” do „Raportu o rozwiązaniu WSI”. Ten „Aneks” pierwotnie miał być opublikowany, ale na skutek dokonanej z inicjatywy prezydenta Kaczyńskiego nowelizacji ustawy, którą następnie zmasakrował Trybunał Konstytucyjny, podstawa prawna publikacji „Aneksu” przestała istnieć. Nawiasem mówiąc – podejrzewam też, że wspomniania nowelizacja obliczona była na taki właśnie rezultat. Tak czy owak, wszystkie rewelacje zawarte w „Aneksie” pozostawały w wyłącznym posiadaniu prezydenta, który w pewnym momencie dał sygnał, że nie tylko różne rzeczy wie, ale również – że nie zawaha sie zrobić z nich użytku. Jak pamiętamy, pan prezydent zwrócił się do pani red. Moniki Olejnik per: „Stokrotka”, na co tamta zareagowała spazmami, więc widocznie nie była ujawnieniem tego pseudonimu zachwycona. Groźba wykorzystania rewelacji zawartych w „Aneksie” w roku wyborów prezydenckich mogła zostać uznana przez soldateskę za zagrożenie na tyle poważne, by zdecydować o przeprowadzeniu zamachu. Jakieś porozumienie z Rosjanami w tej sprawie musiałoby być – i pewnie dlatego trójka klasowa: premier Tusk, Paweł Graś i Tomasz Arabski, w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej podjęła decyzję o zastosowaniu w sprawie katastrofy konwencji chicagowskiej, która wprawdzie expressis verbis stosuje się do samolotów cywilnych, ale miała tę zaletę, że jej zastosowanie do katastrofy wojskowego Tupolewa pozwoliło na pozostawienie nie tylko wraku, ale wszystkich dowodów rzeczowych w Rosji, dzięki czemu ryzyko, że jakaś niepowołana Schwein zacznie przy nich gmerać, stawało się bardzo mało prawdopodobne. Z punktu widzenia Rosjan takie postawienie sprawy też mogło być uznane za szalenie korzystne, bo zyskiwali oni w ten sposób potężny instrument umożliwiajacy nie tylko wysadzenie w każdym momencie w powietrze premiera Tuska i całego tego destantu gdańskiego, ale również – co jest o wiele ważniejsze – dodatkowy i bardzo skuteczny instrument dyscyplinowania rzadzącej faktycznie Polską wojskowej bezpieki. Toteż nieprzypadkowo po wybuchu afery trotylowej odezwały się głosy, że wszystkim kieruje zatajona ręka ruskich szachistów.

Więc tego właśnie mogą obawiać się wojskowi bezpieczniacy, którzy wprawdzie 11 kwietnia 2010 roku „Aneks” przejęli, ale ujawnienie zamachu mogłoby nie tylko położyć kres zorganizowanej w 1989 roku przez generała Kiszczaka i grono osób zaufanych okupacji Polski, ale utratę wszystkich nagromadzonych łupów – bo wiadomo przecież, że ruscy szachiści niewygodnych, a zwłaszcza – niepotrzebnych już świadków też bez ceregieli likwidują. Na nic tedy zakładanie starych rodzin, na nic fortuny – „marność nad marnościami, wszystko marność”! Dlatego Moce zostały tak poruszone, a skoro poruszone zostały Moce, to również wysługujący się Mocom Zasrancen poprzebierani za dziennikarzy niezależnych mediów głównego nurtu, no i oczywiscie – Salon, ze stadem autortytetów moralnych, jako swoim najtwardszym jądrem. Przecież zarówno Zasrancen, (zresztą mniejsza o nich, bo zawsze zrobią, co im tam oficer prowadzący nakaże) ale przede wszystkim – autorytety moralne w przypadku potwierdzenia, iż przyczyną katastrofy był zamach, zostałyby na wiek wieków obsrane, bez jakiejkolwiek możliwości oczyszczenia się hyzopem. W tej sytuacji jak zwykle „zbawienie przychodzi od Żydów”, a konkretnie – od żydowskiej dynastii Smolarów. Pan Aleksander Smolar jest chyba najważniejszym w Polsce cadykiem, jako plenipotent na nasz nieszczęśliwy kraj słynnego finansowego grandziarza, co to prowadzi w Europie hodowlę elit dla mniej wartościowych narodów tubylczych za pomocą swoich „fundacji”. Otóż pan Aleksander Smolar potrzebuje mieć syna Piotra Smolara, który jest na posadzie dziennikarza we francuskiej lewicowej gazecie „Le Monde”. Jak tam było, tak tam było, zawsze jakoś było, a zatem mogło być i tak, jak to się robiło za komuny; kiedy partia chciała kogoś obsmarować w sposób bardziej przekonujący niż zwykle, to robiła tak: agentowi zatrudnionemu na posadzie dziennikarza w jakiejś „Morning Star”, czy innej „L`humanite” dawano rozkaz napisania artykułu według wskazówek razwiedki, po czym „Trybuna Ludu” artykuł ten przedrukowywała, pokazując, że to wcale nie tutejsza, PRL-owska propaganda, tylko „zachodnia prasa” prezentuje takie oceny – no i delikwent był pogrążony. Nie jest zatem wykluczone, że starszy pan Smolar, który takie rzeczy doskonale przecież pamięta, udzielił paryskiemu synowi telefonicznej instrukcji – co i jak ma nasmarować w swojej gazecie, no a potem warszawska żydowska gazeta dla Polaków to z satysfakcją omówiła, pokazując mniej wartościowym snobom tubylczym, co w Paryżu mówią o oszołomach wierzących w zamach. Po takim prysznicu żaden snob w żaden zamach nie odważy się uwierzyć, żeby go nawet w stępie tłuc.

Dlaczego Żydzi również są zaangażowani w aferę trotylową? Tego nie wiem, ale myślę, że niezależnie od ich prywatnych powiązań w razwiedką, śladów należy szukać w spotkaniu Szymona Peresa z rosyjskim prezydentem Miedwiediewem w Soczi. 18 sierpnia 2009 roku Szymon Peres ujawnił, że on obiecał prezydentowi Miedwiediewowi, iż Izrael nie zaatakuje Iranu (myślę, że nie bezterminowo, tylko w jakimś granicznym terminie) oraz że „przekona” amerykańskiego prezydenta Obamę do wycofania tarczy antyrakietowej z Polski. I rzeczywiście – Iran nie został do te pory zaatakowany, a tarcza z Polski – wycofana, co prezydent Obama zapowiedział 17 września 2009 roku. Zatem Szymon Peres słowa dotrzymał. No dobrze – ale co w zamian obiecał mu prezydent Miedwiediew? Tego oczywiście nie wiem, ale podejrzewam, że cokolwiek by to było, to obietnice złożone przez prezydenta Miedwiediewa mogły dotyczyć naszego nieszczęśliwego kraju. Jesli tak, to jasne jest, że spełnienie tych obietnic – cokolwiek by to miało znaczyć – wymaga utrzymania dotychczasowego układu, a przede wszystkim – dotychczasowej hierarchii władzy, na której szczycie jest wojskowa razwiedka. To by tłumaczyło zaangażowanie Żydów po stronie soldateski, co zrozumiemy tym łatwiej, kiedy przypomnimy sobie, iż to własnie Aleksander Smolar, jako najważniejszy cadyk w Polsce, zatrąbił na odwrót od „postjagiellońskich mrzonek”, to znaczy – od angażowania się Polski w amerykańską politykę w Europie Środkowo-Wschodniej w charakterze jednego z dywersantów – co było treścią polityki wschodniej prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Przecież i finansowy grandziarz też musiał być przez prezydenta Peresa w różne sprawy wtajemniczony, a zatem czyż nie udzielił instrukcji swoim cadykom, że etap własnie sie zmienia? Czego Żydzi sie po tym wszystkim spodziewają, to oni wiedzą nalepiej, ale faktem jest, że od 2011 roku w sprawę „odzyskiwania mienia żydowskiego w Europie Środkowej” zaangażował się również Izrael, współtworząc z Agencją Żydowską grupę HEART i molestując w tej sprawie mniej wartościowe rządy tubylcze. Dlatego żydostwo tak ujada na Orbana, który zaczął im szurać i pod tym i pod innymi względami.

I wreszcie Józef Oleksy, którego wystąpienie w aferze trotylowej w ogóle skłoniło mnie do napisania tych słów. Józef Oleksy, jak wiadomo, został zdekonspirowany jako agent AWO to znaczy – Agenturalnego Wywiadu Operacyjnego, będącego zakonspirowaną razwiedką w wojskowej razwiedce. Jak nas w tej sprawie dezinformowano, agenci AWO mieli być na wypadek wojny przerzucani na terytorium wroga, by tam siać śmierć i zniszczenie. Możemy to spokojnie włożyć miedzy bajki, kiedy tylko spojrzymy na pana Józefa Oleksego. Z jego charakterystycznym wyglądem, przypominajacym księżyc w pełni, zostałby on natychmiast przez wroga rozpoznany, więc używanie go w tym charakterze mijałoby się z celem. Jeśli przyjmiemy natomiast, że agenci AWO stanowili sui generis rezerwę kadrową, do prokurowania w naszym nieszczęśliwym kraju tzw. „elity władzy”, przy pomocy której ruscy szachiści trzymaliby w Polsce ręke na pulsie bez względu na wszystkie transformacje ustrojowe, to wszystko wygląda już bardziej prawdopodobnie. I rzeczywiście – w grudniu 1995 roku Józef Oleksy został przez ministra spraw wewnętrznych własnego rządu oskarżony o szpiegostwo na rzecz Rosji. Minęło od tamtej pory ponad 17 lat – a nikt z tego powodu nie zostal pociagnięty do odpowiedzialności, co stanowi dodatkową, bardzo poważną poszlakę, że rzeczywistą władzę sprawują u nas bezpieczniackie watahy, wysługujące się obcym państwom. Zatem skoro Józef Oleksy publicznie domaga się postawienia Jarosława Kaczyńskiego przed Trybunałem Stanu „za sianie nieustannej wojny wewnętrznej”, to wydaje mi się, że dla symetrii należoałoby również jakoś zakończyć tamtą sprawę sprzed 17 lat – bo albo Józef Oleksy był szpiegiem – a w takim razie powinien już dawno być starym nieboszczykiem, albo szpiegiem nie był, a w takim razie Andrzej Milczanowski powinien dożywać swoich dni jęcząc i płacząc de profundis. Widocznie jednak Józef Oleksy nie liczy sie z tą pierwszą możliwoscią, bo w przeciwnym razie zachowywałby się bardziej powściągliwie, nawet jeśli został podstawiony prezydentowi Komorowskiemu na „doradcę ekologicznego”. Skoro jednak zachowuje sie buńczucznie prezentując nieubłagane postawy propaństwowe, to czyż nie należałoby odświeżyć mu trochę pamięci? Co niniejszym czynię.

No i wreszcie pan red. Gmyz, który aferę trotylową rozpętał. Gdzie on teraz? Akurat piszę te słowa w sobotę, a soboty upodobał sobie szczególnie seryjny samobójca. Jest to niepokojące tym bardziej, że i Rada Ndzorcza „Rzeczpospolitej” z panem właścicielem Hajdarowiczem na czele „srogie głosi kary” na wypadek niedochowania „należytej staranności”, a wiadomo, że najsurowszą karą jest samobójstwo „bez udziału osób trzecich”, jako że kara śmierci w naszym nieszczęsliwym kraju została zniesiona.


Stanisław Michalkiewicz
Za: Nowy Ekran (03.11.2012)


http://www.bibula.com/?p=62907

(...) A jesli komu droga otwarta do nieba, Tym, co służą Ojczyźnie. (...)

 

                                                     comes militi                             03_Lado_Swarozyc_iko.jpg


#73 fantom (ista)

fantom (ista)

    Moderator na FZN

  • Moderators
  • 5373 postów
  • LocationIs baile ina bhfuil an croí ...

Napisano 06 listopad 2012 - 10:38

Czyli co Goebelsowska PrOpaganda czynić będzie, gdy smród koło dupy jej już lata...



Dzień Świra, czyli zdehumanizować przeciwnika
Aktualizacja: 2012-11-4 8:13 pm

Ton okładek „Newsweeka” nie pozostawia najmniejszych wątpliwości. Wyznawcom teorii pancernej brzozy i wiecznotrwałej przyjaźni z Putinem nie pozostają już w rękach niemal żadne argumenty. I dlatego muszą atakować personalnie i dehumanizować przeciwnika. Problem polega na tym, że to działanie niezwykle niebezpieczne.



Okładka „Newsweeka” wpisuje się w najgorsze tradycje przemysłu pogardy. Nie mając argumentów, nie będąc w stanie polemizować z kolejnymi pytaniami, które zadawane są przez przeciwników oficjalnej propagandowej wersji przyczyn katastrofy smoleńskiej i dostrzegając, że ich własne wyznanie wiary w prezydenta, co wymuszał lądowanie, pilotów, którzy za wszelką cenę chcieli wcelować w brzozę, żeby zrobić na złość Ruskim, zaczyna się sypać – sięgnęli po sprawdzone wcześniej środki, czyli po straszenie Kaczyńskim. Na okładce wygląda on rzeczywiście przerażająco. Zdehumanizowany całkowicie, a do tego przedstawiony jako świr.

I byłoby to nawet śmieszne, gdyby nie jeden szczegół. Otóż w ten sposób buduje się (jakby na wniosek premiera, który sugerował, że on w jednym państwie z tym Kaczyńskim żyć nie może) przyzwolenie na eliminacjonizm. Świrów przecież trzeba wyeliminować, pozbawić możliwości i prawa działania. Niby nic więcej, ale jak pokazała sytuacja z mordercą Marka Rosiaka, czasem tyle wystarczy, by skłonić kogoś do zabijania. Lis i jego kumple to wiedzą, a jednak idą dalej tą drogą. To pokazuje, jak bardzo się boją, i jak istotne były informacje przekazane przez Cezarego Gmyza i „Rzeczpospolitą”.

Tomasz P. Terlikowski

http://www.bibula.com/?p=62956

Pytanie, czy 'seryjny samobójca' wyprowadzony strachem i paniką z równowagi zacznie szaleć i zmieni swe oblicze na 'hurtowego samobójcę, bez udziału osób trzecich'...(?)


(...) A jesli komu droga otwarta do nieba, Tym, co służą Ojczyźnie. (...)

 

                                                     comes militi                             03_Lado_Swarozyc_iko.jpg


#74 fantom (ista)

fantom (ista)

    Moderator na FZN

  • Moderators
  • 5373 postów
  • LocationIs baile ina bhfuil an croí ...

Napisano 07 listopad 2012 - 08:38

SDP w obronie redaktora Cezarego Gmyza



Oświadczenie Zarządu Głównego Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich

Dążenie do odkrycia prawdy i ujawnianie ukrywanych przez władzę informacji jest podstawowym obowiązkiem dziennikarskim. Jest to szczególnie istotne w tak bulwersującej sprawie jak "śledztwo smoleńskie". Reporter, który uzyskał wiedzę o prowadzonych badaniach, nie może zwlekać z opublikowaniem ich i przedstawieniem opinii publicznej. Nie musi czekać, aż stosowne instytucje wydadzą oficjalne oświadczenie. Jeżeli posiadane informacje pochodziły z niezależnych źródeł, to tym samym dochował rzetelności dziennikarskiej. W takiej sytuacji kluczowa jest ochrona źródeł informacji i wsparcie ze strony macierzystej redakcji.

Działania podjęte przez Radę Nadzorczą i właściciela wydawnictwa „Presspublica” wobec Cezarego Gmyza uznajemy za naruszenie obowiązujących w wolnych i niezależnych mediach zasad postępowania wobec dziennikarzy śledczych. Próbę wymuszenia na autorze ujawnienia jego informatorów oraz szczegółów śledztwa uznajemy za niedopuszczalną.


W imieniu Zarządu Głównego SDP:
Krzysztof Skowroński, Prezes SDP
Stefan Truszczyński, Sekretarz Generalny SDP
Warszawa 6 listopada 2012 r.

Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich

Foto: Blogpress.pl

http://www.kworum.com.pl/art4606,sdp_w_obronie_redaktora_cezarego_gmyza.html

(...) A jesli komu droga otwarta do nieba, Tym, co służą Ojczyźnie. (...)

 

                                                     comes militi                             03_Lado_Swarozyc_iko.jpg


#75 Fallout152 Godzilla152

Fallout152 Godzilla152

    capo di tótti capi

  • Moderators
  • 779 postów
  • LocationPonyville152

Napisano 07 listopad 2012 - 18:12

Dobrze że Gmyz nie podał kontaktów ale źle że pracował na służbowym komputerze, bo władze ze wyprzedzeniem wiedziały o trotylu.

#76 fantom (ista)

fantom (ista)

    Moderator na FZN

  • Moderators
  • 5373 postów
  • LocationIs baile ina bhfuil an croí ...

Napisano 08 listopad 2012 - 07:06

Nie martw się, odpowiedni ludzie już przesłuchali jego wszystkie rozmowy, przeczesali całą komunikację elektroniczną, prześledzili gdzie jego telefon spotykał sie z innym w jednym miejscu i sprawdzili gdzie, kiedy i z kim się spotykał...
Zapewne będą jakieś 'samobójstwa bez udziału osób trzecich' wkrótce

====================================================================

Gaudenizacja „Rzepy”
Aktualizacja: 2012-11-7 1:46 pm

Jaką rolę odegrali ludzie WSI w zamachu smoleńskim, skoro ich biznesowy protegowany tak energicznie wyczyścił „Rzepę”?

http://www.bibula.com/?p=63064

Zmieniony przez - fantomista w dniu 2012-11-08 10:18:36

(...) A jesli komu droga otwarta do nieba, Tym, co służą Ojczyźnie. (...)

 

                                                     comes militi                             03_Lado_Swarozyc_iko.jpg


#77 Elizia

Elizia

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1286 postów

Napisano 08 listopad 2012 - 13:29

Katastrofa jak w Smoleńsku. Tylko wszyscy przeżyli!

To katastrofa łudząco podobna do tej, która wydarzyła się 10 kwietnia 2010 roku. Doszło do niej zaledwie kilka dni przed wypadkiem polskiego samolotu. Uczestniczył w niej samolot podobny do tu-154m - czyli tu-204. Maszyna rozbiła się w lesie w gęstej mgle. Spadła na brzozy. Nie jedną, a kilkaset. Ścięła ponad 100 metrów lasu i rozbiła się niedaleko lotniska. Od smoleńskiej tragedii odróżnia ją jeden zasadniczy szczegół. [u]Wypadek Tu-204 wszyscy przeżyli![/u]

http://www.fakt.pl/W...y,186755,1.html

A tu dla porówniania skutków kilka nowych zdjęć (pod zdjęciami samolotu zostały umieszczone linki).

http://gorojanin-iz-....com/57404.html



Zmieniony przez - Elizia w dniu 2012-11-08 16:33:16

#78 grzech..

grzech..

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 31 postów

Napisano 08 listopad 2012 - 20:11

Dziś u Jana Pospieszalskiego: tragedia smoleńska - dlaczego dotąd nie wyjaśniona?
Wśród gości m. in. Cezary Gmyz!

http://wpolityce.pl/artykuly/40187-dzis-u-jana-pospieszalskiego-tragedia-smolenska-dlaczego-dotad-nie-wyjasniona-wsrod-gosci-m-in-cezary-gmyz

Zapraszam dziś do TVP Info o 22:30



Zmieniony przez - grzech.. w dniu 2012-11-08 20:13:04

#79 Bohemoth

Bohemoth

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 64 postów

Napisano 08 listopad 2012 - 22:43





Katastrofa tego Tu-204.... to az smieszne ze ten samolot jest praktycznie w calosci, a Tu-154m rozlecial sie w drobny mak?!

#80 qba35

qba35

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 09 listopad 2012 - 07:30

Heh... w dodatku dookoła same brzozy :D

#81 fantom (ista)

fantom (ista)

    Moderator na FZN

  • Moderators
  • 5373 postów
  • LocationIs baile ina bhfuil an croí ...

Napisano 09 listopad 2012 - 13:16

Ale tamta brzoza była radziecka, stalowa, pancerna, nie gniot sa nie łamiot sa...

Zmieniony przez - fantomista w dniu 2012-11-09 13:18:39

(...) A jesli komu droga otwarta do nieba, Tym, co służą Ojczyźnie. (...)

 

                                                     comes militi                             03_Lado_Swarozyc_iko.jpg


#82 JamesBKS

JamesBKS

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 49 postów

Napisano 09 listopad 2012 - 15:03

Rozmowa z Cezarym Gmyzem w bardzo przyjaznej atmosferze ,polecam !
http://vod.gazetapolska.pl/pozostale-czesci/cezary-gmyz-w-klubie-ronina

#83 JamesBKS

JamesBKS

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 49 postów

Napisano 09 listopad 2012 - 20:34

Od jakiegos czasu zaczalem spogladac na zyciorysy osob ktore wg mojej opinii udzielaja wywiadow i opinii zupelnie nieadekwatnych do terazniejszych faktow. W szczegolnosci zwracam uwage na artykuly szkalujace Pis jego wyborcow oraz wyjasnienie katastrofy smolenskiej. Po sprawdzeniu na wikipedii okazuje sie w okolo 30-40 % ze sa to ludzie powiazani z PZPR-em oraz dzialanoscia sprzyjajaca owczesniej radzieckiej wladzy.Niestety bez radykalnego przewrotu bedziemy sie kisic w tym bagnie juz zawsze , mlodzi ludzie nabieraja nawykow starych i tak przeciagamy wrzody.Wywod ten napisalem z powodu kolejnego artykulu szkalujacego Pis http://www.tokfm.pl/..._siedziec_.html


#84 gkemilk

gkemilk

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 393 postów

Napisano 09 listopad 2012 - 21:03

Przykro tak oceniać ale chyba zmierzamy do statusu zachodniej kolonii rosyjskiej. Historia zatoczyła koło po raz kolejny.

#85 Ell777

Ell777

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 647 postów

Napisano 10 listopad 2012 - 02:50

ZAMILCZANY TAJEMNICZY KOMUNIKAT

Polska, 9 kwietnia 2010 roku. Nazajutrz Delegacja Narodowa z Ś.P. Panem Prezydentem Lechem Kaczyńskim, Pierwszą Damą i dostojnymi uczestnikami uda się do Katynia. Późne godziny wieczorne. Media. Sucha, zwięzła informacja:


„Dyżurna Służba Operacji Sił Zbrojnych RP przekazała do Centrum Operacji Powietrznych w Warszawie informacje o zagrożeniu atakiem terrorystycznym jednego z samolotów Unii Europejskiej”.


Była podawana w ostatnich wiadomościach TVP1, TVP2, TVP Info, wisiała w telegazecie. Następnego dnia komunikat podały pozostałe media lecz nie rozwinęły go zajęte już tematem głównym, porażającym newsem.
Po Katastrofie nad komunikatem zapadła dziwna cisza. Nikt nie próbował analizować skąd się wziął, jakiego to samolotu miał dotyczyć, co to miałoby być za zagrożenie ? Po prostu komunikat podano i tyle. Kto go zauważył i dla kogo był przeznaczony ? Komunikat podano nie nadając mu jakiegoś szczególnego charakteru. Nie epatowano grozą. Nie nawiązano do mającej mieć miejsce w dniu następnym wyjeździe Narodowej Delegacji na obchody 70 - lecia Zbrodni Katyńskiej. Ogłoszono i tyle.


Są zdania / Free Your Mind /, iż komunikat ten był utajniony. Śmiem temu przeczyć ponieważ sam go słyszałem w dziennikach TV a potem zauważyłem w telegazecie. Był tam np. ok. godz. 04.00, 10 kwietnia 2010.
Potem była katastrofa. Sprawdziłem, tak komunikat wisiał dalej. W podobnej lakonicznej treści został powielony przez pozostałe media. Wszyscy pogrążeni byli w smutku i rozpaczy. Komunikatem nikt się nie interesował. Owszem wspomnieli o nim posłowie PiS w tym Antonii Macierewicz na konferencji prasowej w TVP Info. Znalazł się potem jako jeden z faktów omijanych i ukrywanych przez rząd w Stanowisku Zespołu Parlamentarnego Ds. Zbadania Przyczyn Katastrofy TU-154M. I na tym sprawa się zakończyła. Komunikat zaczęła spowijać mgła. Stopniowo istniejące w sieci linki zaczęły również zanikać. Zdążyłem na końcówkę. Jeszcze się otwierały lecz np. w giewu wyszukiwarka pokazywała, iż istnieje lecz próba wejścia kończyła się już fiaskiem. Uznano już, iż sprawy nie ma. Uważam jednak, iż sprawa jest i wymaga wyjaśnienia.
Zastanówmy się kto mógł być nadawcą tego komunikatu i jaki był jego sens.


Wyszedł on ze struktur wojska. Wydała go Dyżurna Służba Operacji Sił Zbrojnych RP i przekazała do Centrum Operacji Powietrznych w Warszawie. Z samej treści wynika, że jego treść znał, musiał być powiadomiony a może i sam zdecydował o jego wydaniu Ś.P. generał Franciszek Gągor, szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego a także Ś.P. generał Andrzej Błasik, dowódca Sił Powietrznych RP. Skoro wiedzieli oni, wiedzieli pozostali Ś.P. generałowie. Również Ś.P. Pan Prezydent Lech Kaczyński z pewnością musiał być powiadomiony o komunikacie. Był przecież Zwierzchnikiem Sił Zbrojnych RP.


Uważam, a są to jedynie moje spekulacje, iż komunikat był swoistą polisą ubezpieczeniową przed nazwijmy to „żartami” ze strony rządu. Otóż do obozu Ś.P. Pana Prezydenta lub do dowództwa sił zbrojnych w osobach Ś.P. generałów mogły dojść jakieś niepokojące informacje o przygotowanych przez rząd „niespodziankach”. Dotąd każdy wyjazd Pana Prezydenta napotykał na wszelkie możliwe przeszkody i utrudnienia. Tym razem jednak, gdy zapadła decyzja o wyjeździe i została potwierdzona jej data, strona rządowa zachowywała się w sposób wyjątkowy. Wszystko wyglądało, iż jest „w porządku”. Strona rządowa nie robiła żadnych utrudnień. Myślę, że jednak było coś niepokojącego. Coś co musiało pojawić się w ostatnich godzinach przed wylotem. Coś niesprecyzowanego, nieokreślonego lecz na tyle intrygującego, że znane przecież z czujności na zagrożenia Siły Zbrojne w osobach S.P. generałów postanowiły wydać jednak niezbyt przecież częsty komunikat. Komunikat o zagrożeniu atakiem terrorystycznym jednego z samolotów Unii Europejskiej. Forma i treść komunikatu sprawiła z pewnością, że trafił on do tych adresatów do których powinien trafić. Do osób mających wpływ na bezpieczeństwo kraju, przede wszystkim do rządu. Z pewnością słyszeli również o nim uczestnicy Delegacji Narodowej. W ostateczności zapoznali się z nim na pokładzie samolotu od tych którzy usłyszeli go w mediach. Co to był za „psikus” czy ‘niespodzianka” ze strony rządu o którym środowisko Pana Prezydenta postanowiło w ten nieczęsty przecież sposób poinformować /…wiemy co kombinujecie, dajcie sobie siana chłopaki… / , niestety nie wiemy. Możemy się jedynie domyślać i snuć przypuszczenia. Może kiedyś, mam nadzieję w niedalekiej przyszłości, sprawa „psikusów i niespodzianek” związanych z wyjazdami Ś.P. Pana Prezydenta Lecha Kaczyńskiego wyjdzie na jaw.

p.s.

http://freeyourmind.salon24.pl/272387,pozorny-wybor
Moje komentarze dotyczace tej sprawy zamieściłem u Frre Your Minda, którego ta droga serdecznie pozdrawiam

Zalaczam kilka screenów dokumentujacych fakt, iz ta sprawa była / jest,

a może już nic nie ma ???

Jeśli załoga a także / lub pasażerowie znali komunikat o możliwym zagrożeniu terrorystycznym jednego z samolotów Unii Europejskiej to praktycznie w każdej chwik\li mógł nadejść komunikat dla załogi o koniecznośći lądowania gdziekolwiek czy zmiany trasy lub lotniska docelowego. Komunikat taki nie spotkałby się z nieufnością a nawet wręcz przeciwnie, spotkałby się ze zrozumieniem i dużą dozą ufności. W chwili zagrożenia należy przecież minimalizować potencjalne ryzyko. Załoga mogła być w ten sposób zmylona. Myślę, że było to celowe zagranie z tym komunikatem. Potem sprawa ucichła i nic nie wiadomo o co chodziło z tym zagrożeniem. Należałoby sprawdzić skąd poszedł komunikat, prześledzić jego drogę oraz uprawdopodobnić fakt zaznajomienia się z nim załogi lub pasażerów. Komunikat był wydany, nosi datę, 9.04.2010. Podawały go dzienniki radiowe, tv, wisial też w telegazecie TVP1, TVP2... Prawdopodobnie już przed północą a na pewno po północy, 9.04.-10.04.2010. Czy ktoś z rodzin mógłby potwiedzić fakt zaniepokojenia uczestnika Delegacji Narodowej tym komunikatem ? Czy nikt z uczestników nie wyrażał niepokoju, iż właśnie ma lecieć do Katynia a tu pojawił się taki komunikat ? Ciekawa to sprawa...

MASKIROWKI ETAP, KTÓRY ? KOMUNIKAT O ZAGROŻENIU ATAKIEM TERRORYSTYCZNYM JEDNEGO Z SAMOLOTÓW UNII EUROPEJSKIEJ A JEGO POTENCJALNY WPŁYW NA LOT DO SMOLEŃSKA

Zastanawia mnie jedno. Przecież osoby biorące udział w Delegacji musiały wiedzieć o zaistniałym zagrożeniu atakiem terrorystycznym jednego z samolotów Unii Europejskiej. Czy nie wywołałoby to w nich poczucia zagrożenia ? Czy nie była ta informacja przekazywana sobie z ust do ust ? Czy uczestnicy nie wyrażali swojego niepokoju głośno ? Kto ich uspokoił, iż jednak wsiedli wszyscy na pokład jednego samolotu ? Kto miał taki dar przekonywania ? Czy Generałowie, osoby jednak uczulane stale na zagrożenia, wiedząc o nim tak ochoczo zajęliby miejsca w TU-154 ? Czy służby mające zapewnić Delegacji bezpieczeństwo / BOR / ulokowałyby wszystkich mimo wszystko w jednym samolocie ? Doprawdy miałoby to wszystko miejsce ? Ktoś tu robi z nas balona !!! Ktoś nie zgrał tych informacji i w ordynarny sposób mataczy ! Ktoś tu wybitnie ma coś za kołnierzem ! Tych informacji nie musimy przecież szukać w Rosji. Te informacje możemy uzyskać i one są w Polsce ! Kto ukrywa przed nami te informacje ? Kto ma śmiałość to czynić ?

Uważam, iż wiadomość o zagrożeniu atakiem terrorystycznym jednego z samolotów Unii Europejskiej nie był przypadkowa ! Miała ona cel i według mnie został on osiagnięty. Celem było uśpienie czujności osób bioracych udział w Delegacji do Katynia. Wiadomość, sadzac po podmiocie który widnieje jako ten który ja wydał, powstała w
Dyżurnej Służbie Operacji Sił Zbrojnych RP i została przekazana do Centrum Operacji Powietrznych w Warszawie.
Czy o takiej informacji nie mół być powiadomiony Ś.P. generał Błasik, Dowódca Sił Powietrznych RP ? Nie, z pewnościa MUSIAŁ być o tej informacji powiadomiony ! Czy o takiej informacji nie mógł być powiadomiony Ś.P. Pan Prazydent Lech Kaczyński, Zwierzchnik Sił Zbrojnych RP ? Nie, MUSIAŁ być o tej informacj powiadomiony ! Czy o tej informacji nie mogli być poinformawani pozostali Ś.P. generałowie czy też urzędnicy Kancelarii Prazydenta RP czy w końcu załoga samolotu ? Nie MUSIELI być o tej informacji powiadomieni ! Większość pasażerów również wiedziała o tej informacji z mediów lub też dowiedziała się jeden od drugiego na pokładzie TU-145M. Słowem wszyscy na pokładzie znali ta informację.
Do czego zmierzam ? Otóż uważam, iż celem informacji było uśpienie czujności załogi, Ś.P. Pana Prezydenta, generała Błasika i pozostałych generałów.
Wyobraźmy sobie sytuację, że na pokład nadchodzi informacja o zagrożeniu i polecenie zmiany trasy lotu czy lotniska docelowego. Czy spotka się z nieufnościa ? Nie, wszyscy przecież wiedza o komunikacie o zagrożeniu terrorystycznym samolotu Unii Europejskiej. I o to chodziło !

Potem, po 10.04.2010 nikt do tego komunikatu już nie wracał. Nikt nie analizował co to było za zagrożenie ? Co to był za samolot ? Stopniowo sprawa przycichła. Jeszcze tylko w internecie wisiały linki do miejsc gdzie sie ona pojawiła. Stopniowo i te linki wygasaja. I o to chdzi. Kto będzie o takim komunikacie pamiętał ? Chyba tylko my, blogerzy.

To takie mamy obrazy w wylotu Delegacji Narodowej do Katynia ? Gdzie my żyjemy ??? NATO, Unia... Totalny Matrix ! Sceny z ladowania na Księżycu były wyraźniejsze i normalnym kadrze ! Ktoś robi z nas kurczaki ! Żarówki nam jeszcze zaświeca 3 x na dzień... Co to jest ? Telewizje,TVP 1 i 2, Polonia, tvn i ta druga zaprzyjaźniona, freelancerzy, paparazzi, dziennikarze ... I nikt nic nie zrobił ? Żadnej fotki ! Żadnego filmiku ! I nikogo tam nie było ? Świadków brak.
JAK NIGDY WCZEŚNIEJ... WIELCE TO JEST WYMOWNE... PRZEKAZ AŻ PORAŻA GŁĘBIĄ I NASTROJEM...

zrodlo: http://mailbox.salon...niczy-komunikat

mnie osobiscie dziwi, ze takie komunikaty o ataku terrorystycznym przekazuje prasa przed wylotem prezydenta! Moim zdaniem takie info powinno byc tajne do momentu, kiedy prezydent powroci szczesliwie do domu.

#86 Elizia

Elizia

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1286 postów

Napisano 10 listopad 2012 - 07:29

Tomasz Wroblewski Mniejsza o trotyl 07_11_2012



#87 JamesBKS

JamesBKS

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 49 postów

Napisano 10 listopad 2012 - 12:27

Ell777 ciekawa teoria , ale mi sie wydaje nierealna.Nawet jesli by doszlo do zmiany trasy lotu i lotniska ta wiadomosc by wyszla podczas rozmowy z zaloga Jaka .Pamietajmy przy tym ze zaloga ktorej udalo sie wyladowac caly czas miala nasluch na lacznosc miedzy TU a wieza.Jakby scenogramy byly do tego stopnia sfalszowane na pewno zaloga Jaka by juz dawno o tym informowala , tym bardziej ze co jakis czas jest nawiazanie pomiedzy nimi lacznosci na temat warunkow pogodowych.Taka informacja o zmianie trasy by nie przeszla bez echa.

#88 NanBeiDaXi

NanBeiDaXi

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1203 postów

Napisano 10 listopad 2012 - 12:27

Ell777

Spekulujesz. Były informacje, że Dyżurna Służba Operacji Sił Zbrojnych RP otrzymała tę wiadomość kanałami NATO. Jestem raczej pewien, że sprawa nie dotarła do dowództwa ani prezydenta.

Zmieniony przez - NanBeiDaXi w dniu 2012-11-10 12:28:33

#89 Fallout152 Godzilla152

Fallout152 Godzilla152

    capo di tótti capi

  • Moderators
  • 779 postów
  • LocationPonyville152

Napisano 10 listopad 2012 - 19:37

Prawdopodobnie Smoleńsk był planowany jako rzekoma akcja terrorystów by zwiększyć angażowanie polskich sił na bliskim wschodzie ale zmienili plany. Mgła musiała być jednak naturalna co w ostatniej chwili dało im wymówkę o błędzie pilota.

Breivik też początkowo był lansowany na muzułmańskiego zamachowca ale później przechrzcili go białego nacjonalistę.

#90 JamesBKS

JamesBKS

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 49 postów

Napisano 10 listopad 2012 - 20:42

Mimo ze jestem otwarty na wszelkie sugestie dotyczace Smolenska , czasami nowe teorie zaczynaja przypominac prawdziwe sfiction. Jesli chodzi o ostrzezenie o zagrozeniu terrorystycznym , ciekawi mnie na jakiej podstawie takie ostrzezenie powstaje. Jedyne co mi przychodzi to po prostu przecieki z 1 zrodla do drugiego( no bo chyba nie np widok z satelity podejrzanej maszyny do robienia mgly , czy zdjecie z kosmosu jak ktos sie czai w drzewach).Jezeli w tamtym czasie nastapil wyciek informacji na temat zamachu w Smolensku , czyli ktos puscil pare ze strony ewentualnych sprawcow , jakim cudem przez 2,5 roku nikt tej pary nie puszcza.Jesli tajne sluzby by zauwazyly podejrzane dzialania majace na celu zamach to przeciez logiczne jest ze musialy by wiedziec w jakim rejonie taka sytuacja zaistniala.Nie wierze tez ze mogla byc to podpucha bo ewentualni sprawcy sami by na siebie krecili bicza , nie wiem jaka dokladnie tresc byla tego ostrzezenia ale jesli taka ogolnikowa jak krazy w mediach ze zagrozony jest samolot Unii Europejskiej to wzmorzenie czujnosci sluzb przed dokonaniem zamachu nie bylo by na reke ew. zamachowcom.Jedyne co mi sie nasuwa to tez troche taki scenariusz fantastyczny ze Nato podejrzewalo wlasnie ten zamach w Smolensku ,nie mogac ingerowac na terenie Rosji rozwazyli plusy i minusy zaangazowania sie w ta sprawe i wyszlo im ze lepiej bedzie jak se odpuszcza i nie naraza calego paktu na rozlam.Jakos nikt sie nie palil do pomocy w tej sprawie ,chyba dla wszystkich na reke jest milczenie.Ile bym sie nie zastanawial nad ta sprawa ciagle mam skrajne odczucia.

#91 fantom (ista)

fantom (ista)

    Moderator na FZN

  • Moderators
  • 5373 postów
  • LocationIs baile ina bhfuil an croí ...

Napisano 10 listopad 2012 - 21:25

Jesli tajne sluzby by zauwazyly podejrzane dzialania majace na celu zamach to przeciez logiczne jest ze musialy by wiedziec w jakim rejonie taka sytuacja zaistniala

A nie wiedziały? Skąd taki optymizm, że jesli by wiedziały, to zaraz by cokolwiek zrobiły by do zamachu nie doszło?
A zamachy to robią jacyś terroryści pewnie z jaskiń Afganistanu? i to oni pewnie przedarli się z Afganistanu na wojskowe lotnisko i bombki zainstalowali tak, że nikt nic nie zauważył i nie wykrył

Może warto zauważyć drobny szczegół, że owe służby maja ciągłość nienaruszoną i nielustrowaną aż do roku 2005r, kiedy to zabrała się za to główna ofiara zamachu... A kto powołał te służby, kiedy, pod czyim nadzorem, z jakiej narodowości głównie się składały i ile Polaków mają już historycznie na sumieniu? odrobina historii współczesnej i pewne "ideały", a raczej schematy myślowe sięgną bruku.

(...) A jesli komu droga otwarta do nieba, Tym, co służą Ojczyźnie. (...)

 

                                                     comes militi                             03_Lado_Swarozyc_iko.jpg


#92 grzech..

grzech..

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 31 postów

Napisano 10 listopad 2012 - 21:58

JamesBKS

ciekawi mnie na jakiej podstawie takie ostrzezenie powstaje. Jedyne co mi przychodzi to po prostu przecieki z 1 zrodla do drugiego( no bo chyba nie np widok z satelity podejrzanej maszyny do robienia mgly , czy zdjecie z kosmosu jak ktos sie czai w drzewach)

a zwykły wywiad, to co?
nie mógłby być?


nie wiem jaka dokladnie tresc byla tego ostrzezenia ale jesli taka ogolnikowa jak krazy w mediach ze zagrozony jest samolot Unii Europejskiej to wzmorzenie czujnosci sluzb przed dokonaniem zamachu nie bylo by na reke ew. zamachowcom


bodajże pierwszy raport ZP
tam jest notka/skan 'ostrzeżenia'
bądź dokument to stwierdzający


Jedyne co mi sie nasuwa to tez troche taki scenariusz fantastyczny ze Nato podejrzewalo wlasnie ten zamach w Smolensku ,nie mogac ingerowac na terenie Rosji rozwazyli plusy i minusy zaangazowania sie w ta sprawe i wyszlo im ze lepiej bedzie jak se odpuszcza i nie naraza calego paktu na rozlam.Jakos nikt sie nie palil do pomocy w tej sprawie ,chyba dla wszystkich na reke jest milczenie

?
jakie milczenie?
NATO chciało pomóc, tylko rzad premiera Tuska odrzucił ta pomoc
(Macierewicz częto o tym mówi; cos mi sie kojarzy E Kopacz w Moskwie)

po co wiec miało nadal starać się pomagać?

amerykańcy przesłali zdjęcia satelitarne?
są gdzieś one rozpatrywane przez prokuraturę?

chyba prokurator Pasionek chciał sie czegoś dowiedzieć od amerykanów i co..?





Zmieniony przez - grzech.. w dniu 2012-11-10 22:25:34

#93 JamesBKS

JamesBKS

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 49 postów

Napisano 11 listopad 2012 - 11:54

Po co Nato mialo by pomagac ??Wiem ze faktem jest ze Donus nie chcial nic od nikogo ale takie wydarzenie jak ta katastrofa powinno byc gleboko przebadane na szczeblach natowskich ze wzgledow bezpieczenstwa paktu a nie w celu angazowania sie w polska polityke.

#94 fantom (ista)

fantom (ista)

    Moderator na FZN

  • Moderators
  • 5373 postów
  • LocationIs baile ina bhfuil an croí ...

Napisano 11 listopad 2012 - 12:19

Widać niektórzy nie wiedzą, że jestesmy członiem paktu "drugiej kategorii" i NATO może odmówić interwencji w naszej obronie...

Po drugiej już 01.09.2009r. zapadły ostatecznie umowy nowego paktu Ribbentrop-Mołotow, a 17.09.2009 roku (świetna data wybrana) USA oddała nas pod ruską jurysdykcję...

NATO nie miało ŻADNEGO interesu w tym by mieszać w swoich układach.

(...) A jesli komu droga otwarta do nieba, Tym, co służą Ojczyźnie. (...)

 

                                                     comes militi                             03_Lado_Swarozyc_iko.jpg


#95 JamesBKS

JamesBKS

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 49 postów

Napisano 11 listopad 2012 - 13:40

Fantomista przeciez z mojego poprzedniego wpisu wlasnie wynika to co napisales.Ja tylko zwrocilem uwage ze logicznym by bylo zeby Nato zajelo sie to sprawa niezaleznie od polskiej polityki , ale skoro tego nie zrobilo to widocznie jest tak jak to przedstawiles wyzej.

#96 frost1978

frost1978

    1

  • Members
  • Pip
  • 2 postów

Napisano 11 listopad 2012 - 13:49

po


#97 fantom (ista)

fantom (ista)

    Moderator na FZN

  • Moderators
  • 5373 postów
  • LocationIs baile ina bhfuil an croí ...

Napisano 11 listopad 2012 - 16:35

JamesBKS

I'm very sorry for missunderstanding

(...) A jesli komu droga otwarta do nieba, Tym, co służą Ojczyźnie. (...)

 

                                                     comes militi                             03_Lado_Swarozyc_iko.jpg


#98 grzech..

grzech..

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 31 postów

Napisano 11 listopad 2012 - 16:42

JamesBKS

ale takie wydarzenie jak ta katastrofa powinno byc gleboko przebadane na szczeblach natowskich ze wzgledow bezpieczenstwa paktu a nie w celu angazowania sie w polska polityke.

a skąd wiesz że nie jest?
skąd wiesz czy nie są zmienione kody, procedury i pieron wie co jeszcze?

#99 JamesBKS

JamesBKS

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 49 postów

Napisano 11 listopad 2012 - 17:05

No wlasnie irytuje mnie ze nic nie wiem i nie wiem dlaczego tak jest.Nie wiem dlaczego Donald jest taki cyniczny w swoich wypowiedziach ,dlaczego ruscy sie zachowuja tak a nie inaczej ,dlaczego wizyty zostaly rozdzielone (wg wielu wpisow mozna domniewywac ze propozycja wyszla od ruskich a skoro tak to tez mozna domniewywac ze Putin dal do zrozumienia ze tym rozdzieleniem wizyt uratowal zycie dla Donka i teraz on ma dlug wdziecznosci ze jego tez nie zalatwil i teraz Donus siedzi jak mysz pod miotla i splaca dlug trzesac portkami.Nic nie wiadomo same domysly i insynuacje ...Jarka mi szkoda bo chlop juz emocjonalnie nie wyrabia i to go gubi w polityce ,z kazdym dniem mam nadzieje ze nastapi jakis przelom i jakos to wszystko zacznie sie klarowac.

#100 grzech..

grzech..

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 31 postów

Napisano 11 listopad 2012 - 21:19

JamesBKS

No wlasnie irytuje mnie ze nic nie wiem i nie wiem dlaczego tak jest.

a jednak powyżej wypowiadałeś się kategorycznie i sugerowałeś że
'katastrofa smoleńska nie jest przebadana na szczeblach natowskich'
Teraz okazuje się że jednak 'nic nie wiesz' (?)


i teraz Donus siedzi jak mysz pod miotla i splaca dlug trzesac portkami

czytałem wiele wpisów że tak jest.
wystarczy wypuścić kolejne zdjęcia roztrzaskanego prezydenta,
lub też "przeciek" wyników badań (pozytywny/negatywny) próbek pozostawionych w Rosji..

(nie muszę przypominać kto do tego doprowadził i kto kłamał w tych sprawach)



Jarka mi szkoda bo chlop juz emocjonalnie nie wyrabia i to go gubi w polityce

konkretnie to co masz na myśli?




Zmieniony przez - grzech.. w dniu 2012-11-11 21:27:25

#101 JamesBKS

JamesBKS

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 49 postów

Napisano 11 listopad 2012 - 22:49

a jednak powyżej wypowiadałeś się kategorycznie i sugerowałeś że
'katastrofa smoleńska nie jest przebadana na szczeblach natowskich'
Teraz okazuje się że jednak 'nic nie wiesz' (?)


Albo nie znasz znaczenia slowa kategorycznie ,albo masz problem z rozumieniem tego co czytasz.Nigdzie sie kategorycznie nie wypowiadam , wszystkie moje wpisy sa jedynie proba analizy i domniemania, zreszta jak wiekszosci na forum.Wiem tyle co wiekszosc a to w gruncie rzeczy jest nic.


Jarka mi szkoda bo chlop juz emocjonalnie nie wyrabia i to go gubi w polityce

konkretnie to co masz na myśli?


Jest masa przykladow gdzie Jarek podchodzil do spraw zwiazanych ze Smolenskiem emocjonalnie a nie analitycznie.Jednym z ostatnich przykladow jest reakcja na artykul o trotylu.


#102 grzech..

grzech..

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 31 postów

Napisano 11 listopad 2012 - 23:05

JamesBKS

Albo nie znasz znaczenia slowa kategorycznie ,albo masz problem z rozumieniem tego co czytasz

okej, przepraszam nei napisałeś kategorycznie tylko zasugerowałeś
Dodajmy że zasugerowałeś bez żadnej wiedzy - o czym później napisałeś


Jest masa przykladow gdzie Jarek podchodzil do spraw zwiazanych ze Smolenskiem emocjonalnie a nie analitycznie.Jednym z ostatnich przykladow jest reakcja na artykul o trotylu.


Nie krepuj się, podaj tu ten przykład na forum
Z tego co wiem nikt tu ostatnio 'emocjonalnych pogubień Jarka' nie przedstawiał
Bede Ci wdzięczny i to poważnie, bo akurat Jego wypowiedzi nie słyszałem.
Tylko proszę nie onetowe streszczenie tylko konkretne wypowiedzi, najlepiej w całości.



Zmieniony przez - grzech.. w dniu 2012-11-11 23:14:27

#103 JamesBKS

JamesBKS

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 49 postów

Napisano 12 listopad 2012 - 00:26

okej, przepraszam nei napisałeś kategorycznie tylko zasugerowałeś
Dodajmy że zasugerowałeś bez żadnej wiedzy - o czym później napisałeś

Zaczynasz byc meczacy ,ale niech strace i sie odniose po raz kolejny.Jednak utwierdzasz mnie ze czytasz bez zrozumienia i dorabiasz dziwne teorie.To co pisalem poparte jest ogolnodostepna wiedza dla kazdego , a to ze stwierdzilem ze nic nie wiem to byl przejaw mojej frustracji na sytuacje gdzie jedne zrodla mowia o jednym a inne potrafia mowic calkiem odmiennie na ten sam temat.

Nie krepuj się, podaj tu ten przykład na forum
Z tego co wiem nikt tu ostatnio 'emocjonalnych pogubień Jarka' nie przedstawiał


Kolejny przyklad twojego braku rozumienia tekstu .Nie wspominam o emocjonalnym pogubieniu Jarka nigdzie ,jedynie zaznaczam ze podchodzi do sprawy Smolenska zbyt emocjonalnie przez co media maja pozywke ktora karmia ludzie jak tylko nadarza sie taka okazja ,tym samym traci politycznie.Nie chce mi sie szukac i wklejac bo sadzac bo dotychczasowych wpisach jest duza szansa ze i tak nie zrozumiesz tych wypowiedzi, poza tym skoro udzielasz sie tu na forum to sam sobie poszukaj potem komentuj bedziesz bardziej wiarygodny.

#104 Elizia

Elizia

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1286 postów

Napisano 12 listopad 2012 - 09:33

Ups, wypsnęło mu się...

Sikorski: Władze rosyjskie po ZAMACHU były wstrząśnięte!

http://www.fakt.pl/Radoslaw-Sikorski-uwierzyl-w-zamach-Radoslaw-Sikorski-o-zamachu-w-Smolensku-,artykuly,187329,1.html

#105 grzech..

grzech..

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 31 postów

Napisano 12 listopad 2012 - 11:10

JamesBKS napisałeś:

Jarka mi szkoda bo chlop juz emocjonalnie nie wyrabia i to go gubi w polityce

Jest masa przykladow gdzie Jarek podchodzil do spraw zwiazanych ze Smolenskiem emocjonalnie a nie analitycznie.Jednym z ostatnich przykladow jest reakcja na artykul o trotylu.

po prostu proszę o podanie konkretnych wypowiedzi, bądź działań JK
nie pisz tekstu typu: "Nie chce mi sie szukac i wklejac"

piszesz na forum publicznym to jakoś uzasadnij Twoje zdanie/przekonania
przede wszystkim chodzi mi o tą wypowiedź o trotylu która wspominałeś
a której ja niestety nie znam
(tzn znam ale z drugiej ręki, a wypowiedź JK jest tam wyważona)




Zmieniony przez - grzech.. w dniu 2012-11-12 11:18:25

#106 Ell777

Ell777

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 647 postów

Napisano 12 listopad 2012 - 12:24

Nie wspominam o emocjonalnym pogubieniu Jarka nigdzie ,jedynie zaznaczam ze podchodzi do sprawy Smolenska zbyt emocjonalnie

To zdanie swiadczy jedynie o tym, ze jestes ofiara mediow
Ani nie znasz Jarka, ani nie wspominasz o emocjonalnym pogubieniu, ale.... WIESZ!

Moim zdaniem, w tym temacie Jarek powinien zdecydowanie naciskac na rzad, aby prawda o tej tragedii ujrzala swiatlo dzienne - tak jak to robi Macierewicz.

Jesli Jarek przy tym jest emocjonalny to jest to jak najbardziej normalne - w koncu zginal jego blizniaczy brat.
Gdyby chodzilo o jakakolwiek inna osobe to caly narod by jej wspolczul, a Jarka potepiacie za to ze cierpi?

Dziwny narod!

Zmieniony przez - Ell777 w dniu 2012-11-12 12:25:09

#107 fantom (ista)

fantom (ista)

    Moderator na FZN

  • Moderators
  • 5373 postów
  • LocationIs baile ina bhfuil an croí ...

Napisano 12 listopad 2012 - 14:23

Jak i dlaczego warto zostać Rosjaninem?
Aktualizacja: 2012-11-9 2:21 pm

[u]Praktyczny do zastosowania materiał w poniższym artykule dedykujemy wyznawcom “pancernej brzozy”, różnego rodzaju “specjalistom od wszystkiego”, a szczególnie od lotnictwa i wypadków lotniczych, pasjonatom porozumień “polsko-rosyjskich” podpisywanych przez komunistycznych Tajnych Współpracowników, oraz wszystkim innym czołobitnie wpatrzonym na Wschód.[/u] - Red. B.


Jak i dlaczego warto zostać Rosjaninem?

Największą korzyścią jest przyspieszona procedura uzyskania rosyjskiego obywatelstwa, co umożliwia podjęcie legalnej pracy i otrzymywanie pensji, a także zaciąganie kredytów. Ukrainiec, Uzbek, Kazach stają się obywatelami rosyjskimi w ciągu pół roku.


Aby zostać Rosjaninem, najpierw trzeba znaleźć tam legalną pracę. Często Ukraińcy zmuszeni są do zmiany obywatelstwa z powodu różnych, trudnych życiowych sytuacji. Oczywiście, większość z nich marzy o amerykańskim obywatelstwie, co przy regularnym udziale w loterii Zielonej Karty kiedyś może się zdarzyć. Możliwości oficjalnej zmiany miejsca zamieszkania proponuje wiele krajów, które w większości chcą przyjąć ludzi bogatych albo wysoko wykwalifikowanych.

A przeciętni Ukraińcy jadą do bliskiej Rosji, tym bardziej, że od 2006 roku z inicjatywy Władimira Putina wszedł w życie państwowy program wspierający powrót rodaków, za których uważa się wszystkich, którzy urodzili się na byłych terenach sowieckich, albo w samym ZSRR. Takich przesiedleńców z ich rodzinami konsulaty FR zachęcają licznymi świadczeniami: nieopodatkowanym przewozem majątku i samochodu, zwrotem kosztów podróży i transportu bagażu. Uczestnik programu otrzymuje 60-120 tys. rubli ($2000—$4000), a członkowie jego rodziny 20-40 tys. rubli ($650—$1300). Region, przyjmujący przesiedleńca jest zobowiązany zapewnić mu miejsce pracy.

Jednak największą korzyścią jest przyspieszona procedura uzyskania rosyjskiego obywatelstwa, co umożliwia podjęcie legalnej pracy i otrzymywanie pensji, a także zaciąganie kredytów. Ukrainiec, Uzbek, Kazach stają się obywatelami rosyjskimi w ciągu pół roku.

Należy jednak wziąć pod uwagę, że gotowe do przyjęcia przesiedleńców są jedynie regiony oddalone od stolicy, często są to regiony depresyjne (mało uprzemysłowione), takie jak: Daleki Wschód, Syberia, Ural i obwód kaliningradzki. Jednakże, dla przedsiębiorczych przesiedleńców nie stanowi to problemu. „ Wiele osób przyjeżdża do nas, czekają na zmianę obywatelstwa, a potem z rosyjskim dowodem, nikt nie zabrania im jeździć na zarobek do Moskwy. Wielu, spośród tych, którzy przyjechali, tak właśnie robi” – powiedział nam przedstawiciel zarządu centrum zatrudnienia rejonu tambowskiego, zajmujący się sprawami przesiedleńców w tym rejonie.

Głównym problemem jest mieszkanie, które władza może zapewnić jedynie na pewien czas (do pół roku), potem imigrant albo musi sam znaleźć dach nad głową za pieniądze ze sprzedaży starego mieszkania albo zajmuje się tym jego pracodawca.

Według statystyk, co siódmego imigranta do Primorskiego Kraju przyciąga zarówno szybki rozwój tego oddalonego regionu Rosji, jak i bliskie sąsiedztwo z krajami rozwiniętego kapitalizmu – Japonią i Koreą Południową. Dwa lata temu w Ussuryjsku spotkałam rodzinę Biełan z Lisiczańska. Przyjechali tutaj, rezygnując z pracy na Ukrainie i licząc na lepszą przyszłość dla swojego 14-letniego syna. Przez jakiś czas ojciec pracował jako brygadzista naprawy sprzętu w ussuryjskiej fabryce tektury, a teraz całą rodziną przenieśli się do miejscowości Nachodka. „Mieszkamy w wynajętym mieszkaniu. W mieście wydzierżawili ziemię pod indywidualne budownictwo mieszkaniowe. Teraz kompletują dokumenty. Co prawda, to czy wybudujemy dom stoi pod wielkim znakiem zapytania, dlatego, że mąż podjął pracę jako inżynier-technolog w firmie „Dalnieftieprovod” (Transnieft) w miejscowości Dalnierieczeńskie, która buduje dom dla pracowników. Mieszkania będą oddane do użytkowania w styczniu” – wyjaśniła, teraz już obywatelka Rosji, Ludmiła Biełan.

Zgodnie z jej słowami, w tym roku zwiększono ilość ulg dla przesiedleńców: zniesiono 30% podatek VAT, obecnie płacą oni od razu 13% podatku, jak obywatele Rosji. Lekarzom i nauczycielom udostępniane są mieszkania, dla nich także funkcjonuje program preferencyjnych kredytów hipotecznych. „Nie żałujemy, że się przeprowadziliśmy – kontynuuje Ludmiła. – Wraz z synem otrzymałam obywatelstwo już styczniu 2011 roku. Mąż trochę wcześniej. Dwie rodziny szykują się do wyjazdu z naszego malutkiego miasteczka na Ukrainie, chcą przeprowadzić się do Nachodki. Jeszcze jedno młode małżeństwo zamierza wyjechać do Kurska. Nasi krewni też chcą wyjechać, ale na razie ich na to nie stać.”

W maju do Nachodki przeprowadziła się rodzina z Gorłowki, w której ojciec, z wykształcenia prawnik, zmuszony był pracować jako kierowca. Tutaj urodziło im się drugie dziecko, na które będą otrzymywać świadczenia, już jako obywatele rosyjscy. Na razie wynajmują 3-pokojowe mieszkanie $540, na co pozwalają zarobki męża – 30000 rubli ($960), pracującego jako kierowca miejskiego autobusu. Planują wziąć kredyt hipoteczny z możliwością wpłacenia wypłaty jako zaliczki. Teraz zastanawiają się – kupić mieszkanie czy wybudować dom kanadyjski w cenie mieszkania, co jest tutaj bardzo popularne. „Dla osób, mających wyższe wykształcenie prawnicze istnieje możliwość odbycia kursu powtórkowego „Służba celna”. Mąż chce się wszystkiego dowiedzieć i skorzystać z tej możliwości – mówi Ludmiła. – Celnicy mają dobrą wypłatę, i obecnie są bardzo potrzebni. Rozważa także możliwość pracy w policji, gdzie również potrzebni są dobrzy prawnicy.”

Irina Kowalczuk

Źródło: segodnya.ua

Tłum. Magdalena Żmuda-Trzebiatowska
Za: Kresy.pl (08 listopada 2012)

http://www.bibula.com/?p=63100

(...) A jesli komu droga otwarta do nieba, Tym, co służą Ojczyźnie. (...)

 

                                                     comes militi                             03_Lado_Swarozyc_iko.jpg


#108 fantom (ista)

fantom (ista)

    Moderator na FZN

  • Moderators
  • 5373 postów
  • LocationIs baile ina bhfuil an croí ...

Napisano 12 listopad 2012 - 15:02

Udowodnijcie, że to nie był zamach
Aktualizacja: 2012-11-9 10:39 pm

Burza po publikacji Cezarego Gmyza nie ma końca , a zwolennicy oficjalnej wersji wydarzeń z 10 kwietnia , nazwanych roboczo „katastrofą smoleńską” , dwoją się i troją, by utrzymać przy życiu zdychającą na naszych oczach moskiewską narrację o brzozie, beczce, niedouczonych pilotach i pijanym generale. Wyciągają coraz to nowe „króliki z kapelusza”, odkurzają autorytety, by napiętnować żądających prawdy o tym najważniejszym wydarzeniu w najnowszej historii Polski.

Głos zabrał sam prezydent Komorowski, który tajemniczo zapowiedział, że trzeba zbadać, czy czynniki zewnętrze nie mieszają na polskim podwórku. Brzmi to tak kuriozalnie, a zarazem tragicznie, że ciężko nawet się silić na jakiś komentarz. Któż bowiem oddał śledztwo Rosji? Kto zgodził się na procedowanie według konwencji chicagowskiej, w której tekście jest wyraźnie zaznaczone, iż jej zapisy nie dotyczą statków państwowych i wojskowych, a polski TU 154 M numer 101 był niewątpliwie samolotem wojskowym? Kto zgodził się pod koniec maja 2010 roku na pozostawienie na wieczne nieoddanie czarnych skrzynek? Kto zgodził się na pozostawienie wraku w rękach Rosjan? Jarosław Kaczyński? Antoni Macierewicz? A może rodziny ofiar smoleńskich?

Klucz do mieszania w polskim życiu publicznym dostał Władimir Putin dzięki przyzwoleniu i zgodzie konkludentnej Donalda Tuska, jego ministrów oraz przy aprobacie prezydenta Komorowskiego. To oni mają bić się w piersi i tłumaczyć narodowi, dlaczego polscy śledczy mają dzisiaj związane ręce do tego stopnia, że nie mogą swobodnie dysponować materiałem dowodowym zebranym w Smoleńsku z samolotu, który zakupili i wyremontowali polscy podatnicy i należy do Polski ( a kosztowało to nie mało, niejeden żłobek można wybudować, niejeden szpital oddłużyć).

To polski rząd zgodził się na to, aby Rosjanie przez ponad dwa lata nie przysyłali dokumentacji medycznej ofiar, a ta, którą nam rzucili niczym ochłap, była stekiem kłamstw, fałszerstw i daleko posuniętej nierzetelności. Zupełnie niebywałym skandalem jest to, iż rodziny pilotów do dzisiaj nie mają nawet sekcji zwłok swoich bliskich, a jedynie karteczkę o zgonie ich synów, mężów w obwodzie smoleńskim. Z tego macie się wytłumaczyć rządzący, to waszą rolą było dopilnowanie tych spraw, nie Jarosława Kaczyńskiego, czy Antoniego Macierewicza. Nie Jarosław Kaczyński ma się tłumaczyć ze swoich słów, bo nie on 10 kwietnia był decydentem, ale Donald Tusk i Bronisław Komorowski powinni wyjaśnić Polakom, dlaczego przed zakończeniem polskiego śledztwa ferowali wyroki o arcybolesnych przyczynach katastrofy, zostawiając czekistom Putina wolna ręką i pełną swobodę manewru w sprawie katastrofy smoleńskiej. Dlaczego pozwolili na zbezczeszczenie zwłok Anny Walentynowicz, dlaczego dopuścili do zamiany zwłok prezydenta Kaczorowskiego, czy sfałszowanie dokumentacji medycznej i pirotechnicznej przez Rosjan?

Wreszcie kto wyraził zgodę na pochowanie ofiar bez wymaganych prawem dokumentów i dlaczego do pochówków wybrano firmę byłego TW służb wojskowych? To zaniechania i błędy rządzących spowodowały, że do dzisiaj Polska nie może wyjaśnić śmierci swojego prezydenta, generałów, posłów i ministrów, jako suwerenne państwo. Pan prezydent mówi dzisiaj o honorze, jest oburzony propozycją powołania komisji międzynarodowej, która nadwyrężyłaby godność Polski. Dlaczego nie oburzał się wtedy, gdy Rosjanie niszczyli dowody i bezcześcili zwłoki poległych? Dlaczego nie grzmiał o utracie honoru i odarciu z godności swojego poprzednika, gdy Rosjanie bezczelnie pokazali światu zmasakrowane zwłoki Lecha Kaczyńskiego? Gdzie wtedy był honor i godność Polski? Nie zabolało to pana prezydenta i pana premiera?

Panowie, to nie Antoni Macierewicz ma udowadniać, że to był zamach, ale to wy, którzy od pierwszych minut głosiliście wersję o naciskach, błędach pilotów i brzozie, razem z kremlowskimi szczekaczkami, macie udowodnić Polakom i światu, że tam nie było zamachu, jeżeli tak jesteście przekonani, że go nie było. Nie wiara – tę zostawcie religii, ale dowody na stół: wrak, czarne skrzynki, kompleksowe badania ofiar, badania pirotechniczne, analizy, symulacje, obliczenia, wszystkie dane do wglądu i oceny niezależnych naukowców i fachowców, byle nie takich, którzy kiedyś ulegli lub mieli chwilę słabości, bądź zostali złamani przez cwanych oficerów, a przed tytułami naukowymi mają tytuł TW.

Dopóki tego nie zrobicie, mamy pełne prawo podnosić wątpliwości, mówić o zamachu i zbrodni, bo wasze gołosłowne argumenty nie mają żadnych walorów naukowych, a realizm tworzonych narracji jest mniejszy, niż słabej jakości gra komputerowa.

Dość tej hipokryzji, dość krzyków starych ludzi, wyciągniętych z lamusa. Pokażcie analizy pirotechniczne, protokoły wskazań spektrometrów z ostatnio przeprowadzonych badań w Smoleńsku, sprowadźcie do końca roku wrak i czarne skrzynki. Wtedy uznam, że zależy wam na ugaszeniu społecznego niepokoju i chęci wyjaśnienia okoliczności katastrofy. Bez spełnienia tych warunków, wasze słowa są nic nie warte.

Nie wiara i czucie, ale szkiełko i oko silniej mówią do mnie.

Martynka
Za: 'Podczas kryzysów strzeżcie się agentur!' - Martynka blog (09.11.2012)

http://www.bibula.com/?p=63230

(...) A jesli komu droga otwarta do nieba, Tym, co służą Ojczyźnie. (...)

 

                                                     comes militi                             03_Lado_Swarozyc_iko.jpg


#109 syzyf73

syzyf73

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 109 postów

Napisano 12 listopad 2012 - 15:55

Jedyną koncepcją, która wszystko wyjaśnia jest zamach. A więc jeśli nie 100, to 99%. Prędzej czy później polska opinia publiczna musiała zderzyć się z tym stwierdzeniem, dobrze, że mamy to już za sobą – mówi w wywiadzie dla tygodnika “Uważam Rze” Jarosław Kaczyński.


Lider Prawa i Sprawiedliwości podkreśla, że opinii takiej nie wygłasza w oparciu o jeden artykuł, ale o dwa lata ciężkiej pracy. - Znając fakty, patrząc na to wszystko trzeźwo, musimy prędzej czy później zmierzyć się z problemem wybuchu, zamachu, całej nieprawości, która miała miejsce. (...) Stwierdziłem, że zabicie 96 osób, znacznej części polskiej elity politycznej jest zbrodnią. Nie mówiłem, że zrobił to rząd, który jednak wziął to do siebie. Tę reakcję rządu trzeba by zbadać, bo jest bardzo ciekawa. Warto też zapytać o to, kto twierdzi, że zabicie 96 osób to nie jest zbrodnia. A o zamachu nie mówię powodowany jednym czy drugim artykułem. Mówię na podstawie dwóch i pół roku ciężkiej pracy, analiz, gromadzenia wiedzy. Przeze mnie i przez dziesiątki zaangażowanych w dochodzenie do prawdy osób. Wniosek jest jednoznaczny – jedyną koncepcją, która wszystko wyjaśnia jest zamach. A więc jeśli nie 100, to 99%. Prędzej czy później polska opinia publiczna musiała zderzyć się z tym stwierdzeniem, dobrze, że mamy to już za sobą – podkreśla Kaczyński.

Lider Prawa i Sprawiedliwości wskazuje również na motywy, którymi miałby kierować się ewentualny zamachowiec. - Motywów mogło być wiele. Mogło chodzić o zemstę – Leszek naraził się bardzo różnym wpływowym ośrodkom politycznym, biznesowym, powiązanym ze służbami albo składającym się z ludzi służb. Na całym wielkim obszarze byłego imperium, w tym oczywiście w Polsce, było bardzo wielu, którym przeszkadzał. A teza, że musiał przegrać wybory, przy poważnej analizie ówczesnych wyników badań jest nie do obrony. Mógł przegrać, ale mógł też wygrać. Proszę też pamiętać, że na pokładzie było wiele innych osób, które się naraziły lub przeszkadzały. I to także poza obszarem imperium. Choćby jeden z generałów, który doskonale walczył w Iraku. Prawdziwe poważne śledztwo powinno zbadać wszystkie, nawet bardzo mało prawdopodobne hipotezy – podkreśla.

- To nie wytrzymuje żadnej krytyki, porównania z opisami innych wypadków lotniczych podobnego typu. Bardzo często w takich wypadkach wielu ludzi ginie, ale rzadko wszyscy, co do jednego. Mówią o tym odważni eksperci i naukowcy. W tej sprawie nic nie pasuje, nic nie jest logiczne. Maszyna rzekomo spada cała, ale nie ma leja, są za to szczątki maszyny i porozrywane, jak po wybuchu, ciała. Blisko 400 kilogramów ludzkich szczątków zostało spopielonych.(...) Mamy coraz więcej dowodów, coraz więcej opinii naukowców, że jeszcze w powietrzu doszło do dwóch wybuchów - stwierdza prezes PiS
http://wolnapolska.pl/index.php/Katyń-II/2012111116272/kaczyski-jedyn-koncepcj-ktora-wszystko-wyjania-jest-zamach/menu-id-225.html

#110 JamesBKS

JamesBKS

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 49 postów

Napisano 12 listopad 2012 - 16:14

To zdanie swiadczy jedynie o tym, ze jestes ofiara mediow
Ani nie znasz Jarka, ani nie wspominasz o emocjonalnym pogubieniu, ale.... WIESZ!


Nie czuje sie ofiara mediow , poza tym oceniam reakcje Jarka tak jak ja to widze.To ze mowie ze reaguje emocjonalnie na ten temat ,nie czynie z tego zarzutu w stosunku do niego ,bo rozumiem co przechodzil i co czuje.Jedynie podkreslam ze jest uczestnikiem polityki ktora rzadzi sie swoimi prawami, a pokazujac jak latwo go wyprowadzic z rownowagi coraz to nowymi doniesieniami opinia publiczna odbiera to negatywnie tym samym nie zdobywa nowych wyborcow.To ze zareagowal tak radykalnie po artykule o trotylu dalo tylko pozywke mediom i zaczela sie kolejny raz tygodniowa nagonka na PIS co zreszta widac w sondazach.Mimo ze jestem przekonany o tym ze sa podstawy do zamachu ,uwazam ze mogl sie w tej sytuacji wstrzymac, poczekac na konferencje prokuratury i wtedy odniesc sie do calosci nawet w takich slowach jakich uzyl jedynie nie dajac pola do popisu dla cynicznego Donalda.Co z tego ze popieram jego dzialania merytoryczne skoro bez zyskania wiekszego poparcia nic z tego nie wyniknie.

#111 Ell777

Ell777

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 647 postów

Napisano 12 listopad 2012 - 20:08

Moim zdaniem Jarek mowi glosno to, co wiekszosc o tym wypadku mysli, a te wyniki sondazy sa tak samo zmanipoulowane jak wybory, w ktorych do zliczen glosow uzywa sie rosyjskich serwerow!

#112 JamesBKS

JamesBKS

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 49 postów

Napisano 12 listopad 2012 - 21:08

Sfalszowane sondaze,wybory hehe zaczyna mi tu pachniec paranoja.Ty za to wypowiadasz sie jakbys dysponowal dowodami.Zauwaz , ze jak bylo podejrzenie sfalszowanych wyborow na Ukrainie Julia i opozycja glosno o tym mowili , dziwne ze Jarek do tej pory nie podjal takiego tematu ktory sugerujesz , a wiemy ze do milczkow to on raczej nie nalezy.Moze wiesz cos czego on nie wie wiec proponuje kontakt i podzielenie sie swoimi informacjami.Jesli chodzi o sondaze to bardzo latwo je podwazyc za to trudna taka teze udowodnic.Opierajac sie na ostatnim okresie mozna zauwazyc bylo wzrost poparcia dla PIS potem w wyniku afery trotylowej spadek (logiczny przebieg wydarzen).Skoro jak twierdzisz sondaze sa zmanipulowane to po co wywolywanie sztucznych oskarzen, nagonka na PIS skoro i tak sondaze mozna by bylo sfalszowac bez tego ???Poza tym jesli by bylo tak jak mowisz pozostalo by tylko rozlozyc rece i pogodzic sie z okrutna rzeczywistoscia a to juz rzeczywiscie byla by paranoja.

#113 grzech..

grzech..

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 31 postów

Napisano 12 listopad 2012 - 22:14

JamesBKS

podaj wreszcie linka do wypowiedzi JK na których sie opierałeś
a o co prosze od samego początku albo po prostu zaczne Cię uważać za
zwykłego kłamce.


#114 JamesBKS

JamesBKS

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 49 postów

Napisano 12 listopad 2012 - 22:45

grzech co z tego ze wkleje wypowiedz ktora wg mnie jest emocjonalana a wg ciebie taka nie bedzie.Poza tym nadal czytasz bez zrozumienia bo mowiac o emocjonalnej reakcji w tym konkretnym wypadku mialem na mysli zbyt pospieszne wystapienie zanim sie do artykulu odniosla prokuratura.Moze jak przeczytasz artykuly z tych 2och linkow zrozumiesz o co mi generalnie chodzi,jak to nie pomoze to pokoj z toba.


http://www.polskieradio.pl/7/129/Artykul/716172,Nowa-strategia-upadla-Trotyl-wstrzasnal-PiS



http://migal.salon24.pl/462116,jak-po-trotyl-rozbroila-komedia-w-trzech-aktach

#115 grzech..

grzech..

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 31 postów

Napisano 12 listopad 2012 - 22:51

JamesBKS to czytałeś o co prosiłem?

prosiłem o wypowiedzi Jaroalwa Kaczyńskiego a nie streszczenie ich
przez np Migalskiego - którego mam powody nie czytać.

Masz te wypowiedzi JK czy nie?

#116 gorus

gorus

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 219 postów

Napisano 12 listopad 2012 - 22:54

Jeszcze raz apeluję, nie wchodźcie w jałowe konwersacje z kimś kto celowo sieje zamęt. Na tym forum było takich już dziesiątki i prawdopodobnie ten nick także jest wynikiem przepoczważenia się. Jeszcze raz prośba: NIE DYSKUTOWAĆ, NIE DAWAĆ POŻYWKI, NIE ODPISYWAĆ, a zobaczycie, że zaraz i ten nick się przepoczważy.

#117 JamesBKS

JamesBKS

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 49 postów

Napisano 12 listopad 2012 - 23:08

Specjalny link dla [ciach] grzecha:

http://natemat.pl/37383,jaroslaw-kaczynski-o-trotylu-na-wraku-tupolewa-zamordowanie-96-osob-to-nieslychana-zbrodnia

Zmieniony przez - fallout152 w dniu 2012-11-13 00:55:07

#118 grzech..

grzech..

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 31 postów

Napisano 12 listopad 2012 - 23:14

i co w tym linku takiego emocjonalnego?

Dwa akapity wyrwane z wypowiedzi JK. Co w nich takiego strasznego?
Widziałeś wogóel całą wypowiedz a nie streszczenia redaktorskie?



"Jarosław Kaczyński nie był zachwycony konferencją Naczelnej Prokuratury Wojskowej, podczas której zdementowano doniesienia "Rzeczpospolitej".

w jaki sposób zdementowano?
możesz powiedzieć?



Zmieniony przez - grzech.. w dniu 2012-11-12 23:16:20

#119 JamesBKS

JamesBKS

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 49 postów

Napisano 12 listopad 2012 - 23:21

Wiedzialem grzechu ze tak to sie skonczy ,dyskusja z toba jest delikatnie mowiac meczaca.Widzialem wypowiedz Jarka na zywo w TV , mowilem ze ocena wypowiedzi z kazdego punktu widzenia moze byc inna,ale ty i tak nie zrozumiales ze nie o tresc glownie chodzi a o zbyt pospieszna reakcje = emocjonalna .

#120 grzech..

grzech..

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 31 postów

Napisano 12 listopad 2012 - 23:19

Cezary Gmyz u Pospieszalskiego:
http://www.tvp.pl/vod/audycje/publicystyka/jan-pospieszalski-blizej/wideo/08112012/8848675

gdzie tu widzisz że Gmyz wycofał się z artykułu?

#121 JamesBKS

JamesBKS

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 49 postów

Napisano 12 listopad 2012 - 23:24

w jaki sposób zdementowano?
możesz powiedzieć?


W ktorym miejscu ja sie zgodzilem z tym ze prokuratura faktycznie zdementowala doniesienia?Tym samym nie odpowiem tobie bo to nie jest moj poglad

#122 grzech..

grzech..

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 31 postów

Napisano 12 listopad 2012 - 23:22

JamesBKS dyskusja z Tobą jest nad wyraz pouczająca
powołujesz sie na słowa których nie potrafisz przywołać.

#123 JamesBKS

JamesBKS

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 49 postów

Napisano 12 listopad 2012 - 23:25

gdzie tu widzisz że Gmyz wycofał się z artykułu?


Kim ty jestes kurde jakbym z niewidomym rozmawial.Nigdzie nie pisalem ze Gmyz wycofal sie z artykulu .

#124 grzech..

grzech..

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 31 postów

Napisano 12 listopad 2012 - 23:23

JamesBKS

W ktorym miejscu ja sie zgodzilem z tym ze prokuratura faktycznie zdementowala doniesienia?Tym samym nie odpowiem tobie bo to nie jest moj poglad

zacytowałem artykuł który podlinkowałeś,
na przyszłość nie linkuj tu śmieci które nawet sam wcześniej nie przeczytasz

#125 JamesBKS

JamesBKS

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 49 postów

Napisano 12 listopad 2012 - 23:26

grzechu gdzie ja sie powolywalem na slowa , jedyne na co sie powolywalem to na emocjonalna reakcje = pospieszna .

#126 JamesBKS

JamesBKS

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 49 postów

Napisano 12 listopad 2012 - 23:28

Bylem za tym zeby nie linkowac ale nalegales ,specjalnie je wyslalem zeby zrozumiec generalny poglad ze sprawa z trpotylem odbila sie negatywnie na sondazach z powodu emocjonalnej wypowiedzi Jarka.

#127 versounico

versounico

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 13 listopad 2012 - 08:58

@Elizia napisala:

Ups, wypsnęło mu się...

Sikorski: Władze rosyjskie po ZAMACHU były wstrząśnięte!

[http://www.fakt.pl/R...,187329,1.html]
___________________________________________________________

Pozwol Elizio ze uzupelnie Twoj post materialem z YT




#128 Elizia

Elizia

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1286 postów

Napisano 13 listopad 2012 - 13:09

Pozwalam.
Pozdrawiam!

#129 grzech..

grzech..

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 31 postów

Napisano 13 listopad 2012 - 16:57

1)
Tajemnica braku mundurów rozwiązana
http://wtemaciemaci.salon24.pl/462530,tajemnica-braku-mundurow-rozwiazana






2)
Tajemnica braku mundurów nierozwiązana
http://wtemaciemaci.salon24.pl/463282,tajemnica-braku-mundurow-nierozwiazana





Zmieniony przez - grzech.. w dniu 2012-11-13 16:58:12

Zmieniony przez - grzech.. w dniu 2012-11-13 16:59:31

#130 Fallout152 Godzilla152

Fallout152 Godzilla152

    capo di tótti capi

  • Moderators
  • 779 postów
  • LocationPonyville152

Napisano 14 listopad 2012 - 02:19

Wracając do rosyjskich świadków:



#131 Elizia

Elizia

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1286 postów

Napisano 14 listopad 2012 - 07:24

Ten filmik wrzuciłam już w tym temacie - jest na drugiej stronie. Nie dublujmy, chyba że to coś bardzo istotnego. Nie żebym się czepiała...

#132 fantom (ista)

fantom (ista)

    Moderator na FZN

  • Moderators
  • 5373 postów
  • LocationIs baile ina bhfuil an croí ...

Napisano 14 listopad 2012 - 10:35

Niemiecki “Die Welt” stawia pytanie o zamach w Smoleńsku
Aktualizacja: 2012-11-12 11:31 am

Nie ma pokoju nad grobami ofiar katastrofy smoleńskiej – pisze w poniedziałek niemiecki dziennik “Die Welt”, relacjonując wydarzenia w Polsce po publikacji “Rzeczpospolitej”, jakoby na wraku Tupolewa znaleziono ślady trotylu i nitrogliceryny.

Według gazety w Polsce “narastają wątpliwości, czy polskie władze – siłą rzeczy współpracujące z rosyjskimi – są na właściwej drodze”, gdy chodzi o wyjaśnienie katastrofy, a społeczeństwo jest dalekie od zgody, “szczególnie od opublikowania tekstu o materiałach wybuchowych, który sam wywołał wybuchowy efekt”.

“Gazeta uznała ślady wskazujące na elementy, które między innymi wchodzą w skład materiałów wybuchowych, za jasny dowód na (znalezienie) materiałów wybuchowych. Jednak wielu Polaków bardziej niż o błędy gazety pyta raczej o błędy państwa. Coraz więcej obywateli przypuszcza, że rządy w Warszawie i w Moskwie bronią wspólnej wersji, w której coraz więcej punktów budzi wątpliwości. Wprawdzie według sondaży ciągle jeszcze mniejszość Polaków wierzy w zamach. Ale 63 proc. – w tym prominentni politycy – żąda międzynarodowego śledztwa. To jasny sygnał, że nie wierzą oni, iż polskie państwo samo poradzi sobie z tą sprawą” – ocenia “Welt”.

Jak pisze, szef PiS Jarosław Kaczyński, mówiąc o istnieniu dowodów na zamach, “tylko jedno pytanie pozostawia otwarte: kto mógłby stać za zamachem”. “Nie mówię, że zrobił to rząd. To mogły być kliki byłych agentów tajnych służb” – cytuje gazeta wypowiedź Kaczyńskiego, który dodaje, że na całym dawnym obszarze wpływów Związku Sowieckiego jest wiele osób, którym “Kaczyński był solą w oku”.

“A zatem siły w Rosji? Ta kwestia nigdy nie będzie otwarcie dyskutowana w Polsce. Faktem jednak jest, że Lech Kaczyński, wówczas najostrzejszy w UE krytyk polityki zagranicznej Władimira Putina, z punktu widzenia Rosji przekroczył czerwoną linię. Gdy w czasie wojny w Gruzji 2008 r. rosyjskie czołgi parły na stolicę tego kraju Tbilisi, Kaczyński skrzyknął prezydentów Estonii, Łotwy, Litwy i Ukrainy i poleciał z nimi swoim Tupolewem na Kaukaz. Tam ta piątka zademonstrowała solidarność z Gruzją. Prezydenci wspólnie ustawili się jako żywe tarcze przeciwko rosyjskim czołgom. To mogło szalenie zdenerwować Putina” – pisze “Die Welt”.

I dodaje: “Czy to zatem siły w Rosji planowały zamach i – poprzez ryzykowne instrukcje dla dwóch kontrolerów lotów w wieży w Smoleńsku – chciały wprowadzić samolot w turbulencje? Moskiewska dziennikarka Masza Gessen, autorka krytycznej biografii Putina, krótko odpowiedziała na to pytanie: +Putin jest tak cyniczny, że mógł zabić Kaczyńskiego. Ale nie miał motywu. Z punktu widzenia Putina Polska w zasadzie nie istnieje. To dla niego małe, przeszkadzające państwo, które ciągle przypomina o Katyniu, zamiast zapomnieć o sprawie+”.

Według “Welta” Putin pod koniec 2010 r. odpowiedział na zadane mu w innym kontekście pytanie, czy nakazał już kiedyś zabić “wroga ojczyzny”. Miał odpowiedzieć wówczas, że rosyjskie służby specjalne nie stosują takich metod i nie sądzi on, by głowy państw podpisywały podobne rozkazy. “To sprawa tajnych służb” – miał odpowiedzieć Putin.

sm/(PAP)
Za: Fronda.pl (12.11.2012)

http://www.bibula.com/?p=63359

(...) A jesli komu droga otwarta do nieba, Tym, co służą Ojczyźnie. (...)

 

                                                     comes militi                             03_Lado_Swarozyc_iko.jpg


#133 Guest_Ambient_*

Guest_Ambient_*
  • Guests

Napisano 14 listopad 2012 - 17:59

NIEKOMPLETNA i OTWARTA LISTA "naturalnych śmierci"

1. Chorąży Stefan Zielonka, rok 2009 - szyfrant w kancelarii premiera. Zielonka dysponował wiedzą o tajnikach łączności w NATO oraz miał dostęp do najściślejszych danych - zwłoki znaleziono w Wiśle.

2. Prof. Stefan Grocholewski - ekspert od odczytywania nośników cyfrowych, wykrył manipulacje w nagraniach cz. skrzynek z CASY. "Zmarł" 31.03.2010 r.

3. Grzegorz Michniewicz - dyr. Kancelarii Tuska. "Powiesił się" 23 grudnia 2010 na kablu od odkurzacza, w dniu, w którym z remontu w Samarze wrócił samolot TU-154, który potem rozsypał się w drobny mak na Siewiernym.

4. Mieczysław Cieślar, "zginął w "wypadku samochodowym" dokładnie 18.04.2010 r. Miał być następcą Adama Pilcha, który zginął w Smoleńsku. Podobno otrzymał telefon ze Smoleńska od A. Plicha po katastrofie.

5. Krzysztof Knyż - operator Faktów,10 kwietnia 2010 był w Smoleńsku. Zmarł w Moskwie 2 czerwca 2010r.Śmierć całkiem przemilczana.

6. Prof.Marek Dulinicz - szef grupy archeologicznej - zginął 6 czerwca 2010 w wypadku samochodowym w trakcie oczekiwania na wyjazd do Smoleńska.

7. Eugeniusz Wróbel - wykładowca na Politechnice Śląskiej, specjalista od komputerowych systemów sterowania samolotem. Poddawał w wątpliwość, że wrak na Siewiernym to TU-154 o nr 101. Pocięty piłą mechaniczną 16.10.2010 r przez swego syna, który zdołał zabić i pociąć swego ojca, usunąć ślady krwi, zawieźć pocięte zwłoki do jeziora, wrócić i zapomnieć wszystko. Złego stanu swego "chorego psychicznie" syna przez ponad 20 lat nie zauważyła matka, która jest psychiatrą.

8. Ryszard Kuciński - prawnik A. Leppera - "zmarł" w maju 2011r.

9. Wiesław Podgórski - był doradcą A. Leppera, gdy ten był ministrem rolnictwa, znaleziony martwy w biurze Samoobrony pod koniec czerwca 2011 r. Jako przyczynę śmierci podano samobójstwo.

10. W 2011 roku samobójstwo przez powieszenie popełnił oficer Służby Kontrwywiadu Wojskowego, służący w Centrum Wsparcia Teleinformatycznego i Dowodzenia Marynarki Wojennej w Wejherowie. Żołnierz posiadał najwyższą klauzulę dostępu do materiałów niejawnych.

11. Róża Żarska - adwokatka Leppera - "zmarła" w lipcu 2011 r. w Moskwie.

12. Dariusz Szpineta - zawodowy pilot i instruktor pilotażu, ekspert i prezes spółki lotniczej, został znaleziony martwy w łazience ośrodka wczasowego w Indiach. Wcześniej parokrotnie wypowiadał się w mediach w sprawie Smoleńska, kwestionując oficjalne ustalenia.

13. Andrzej Lepper - "zmarł" 05.08.2011 Znaleziony we własnym biurze w Warszawie. "Sam się" pobił a następnie powiesił.

14. Wszyscy z Casy

15. Henryk Szumski (6.04.1941 - 30.01.2012) - zamordowany, generał broni WP, szef Sztabu Generalnego, członek Rady Bezpieczeństwa Narodowego.

16. Leszek Tobiasz (1957 - 10.02.2012) - niewydolność układu krążenia, pułkownik WSI, główny świadek w tzw. aferze marszałkowej (dotyczyła przekrętów Komorowskiego)

17. Wszyscy w "katastrofie" smoleńskiej.

18. Były generał GROMU Sławomir Petelicki.

19. ?
Czy my mamy jeszcze polskie dowództwo wojskowe - jakiekolwiek i
czy ktos ma jeszcze jakiekolwiek watpliwosci?

Jak to mozliwe, ze ludzie zwiazani z rzadem, maja wyzszy wskaznik samobojstw niz ludzie w jakiejkolwiek innej branzy?
Czytajac to wszystko nie moge juz nie wierzyc w spisek.

Za kulisami tego co pokazuja media, dzieje cos przerazajacego, jakis ogromny spisek. Kto wydawal rozkazy zamordowania tych wszystkich ludzi? Co wiedzieli ludzie z powyzszej listy? To sie w glowie nie miesci, jaka "oni" maja wladze.



Zmieniony przez - Ambient w dniu 2012-11-14 18:01:16

#134 grzech..

grzech..

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 31 postów

Napisano 14 listopad 2012 - 18:32

pytanie 1

Czy już wszyscy słyszeli że pisowcy pobili lub zachowywali się agresywnie
wobec "innych" na jakimś zebraniu Macierewicza?


#135 sky99

sky99

    1

  • Members
  • PipPip
  • 26 postów

Napisano 14 listopad 2012 - 20:33

Kolejna zagadkowa śmierć podporucznika Adama A. o specjalności PIROTECHNIKA w BOR Od sierpnia w Kazachstanie. A wcześniej?

Tagi: BOR, Prokuratura Okręgowa, Badania, Pobicia, Śledztwa, Marian Janicki Rozmiar tekstu: standardowyRozmiar tekstu: średniRozmiar tekstu: dużyDrukuj
Przyczyną śmierci oficera BOR w Kazachstanie nie był uraz mechaniczny dzisiaj, 17:10

Fot. Sławomir Kamiński / AG
Ze wstępnych wyników sekcji zwłok wynika, że uraz mechaniczny nie był przyczyną śmierci oficera BOR pełniącego służbę w Kazachstanie - poinformowała Prokuratura Okręgowa w Warszawie. Pełne wyniki sekcji trafią do śledczych w ciągu miesiąca.

Tydzień temu rzecznik Biura mjr Dariusz Aleksandrowicz poinformował, że w Kazachstanie zmarł funkcjonariusz BOR; znaleźli go w pokoju koledzy. Podporucznik Adam A. miał 43 lata, w BOR pracował od 1999 r. W Kazachstanie od sierpnia zajmował się ochroną placówki w Ałma-Acie.

Warszawska prokuratura po zawiadomieniu BOR wszczęła w tej sprawie śledztwo. We wtorek ciało funkcjonariusza przewieziono do kraju i zarządzono sekcję zwłok.

- Ujawniono obrażenia powierzchowne w postaci zasinień i otarć naskórka, jednak nie stwierdzono, aby jakikolwiek uraz mechaniczny miał związek ze śmiercią mężczyzny - powiedział rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Dariusz Ślepokura.

Prokuratura czeka na ostateczne wyniki

- Teraz czekamy na ostateczne wyniki badań sekcyjnych, które wpłyną do nas za około miesiąc. Zostały też zabezpieczone próbki do dalszych badań histopatologicznych i toksykologicznych - powiedział prokurator.

Dodał, że dalsze działania śledczych i ewentualne zlecenie kolejnych badań będzie związane z treścią ostatecznej opinii sekcyjnej. - Dopóki nie otrzymamy ostatecznych wyników badań, nie możemy przesądzić przyczyny śmierci mężczyzny, na razie pozostaje ona nieznana - zaznaczył.

Już wcześniej prokuratura informowała, że w sprawie wstępnie planowane jest też m.in. przesłuchanie pracowników konsulatu w Ałma-Acie, który ochraniał Adam A., oraz skierowanie do Kazachstanu wniosku o pomoc prawną.

Oficer został pobity?

Zgodnie z zeszłotygodniowymi informacjami portalu wyborcza.pl, oficer dwa dni przed śmiercią miał zostać pobity, gdy wychodził z restauracji. Według nieoficjalnych źródeł poszło o rachunek, BOR-owiec uznał, że obsługa chciała go oszukać.

Jak podała też wyborcza.pl., szef BOR gen. Marian Janicki wysłał do Kazachstanu grupę dochodzeniową. Po jej powrocie zawiadomił prokuraturę.

Co grozi sprawcom?

Podstawą śledztwa i wstępną jego kwalifikacją jest art. 158 Kodeksu karnego, który przewiduje karę pozbawienia wolności do lat 3 dla tego, kto bierze udział w bójce lub pobiciu, w którym naraża się człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia.

Jeżeli następstwem bójki lub pobicia jest śmierć człowieka, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.

(JM)
http://wiadomosci.onet.pl/swiat/przyczyna-smierci-oficera-bor-w-kazachstanie-nie-b,1,5304780,wiadomosc.html

Zmieniony przez - sky99 w dniu 2012-11-14 20:36:43

#136 grzech..

grzech..

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 31 postów

Napisano 14 listopad 2012 - 22:37

[dopiero teraz zobaczyłem poczte..]

Grzechu, [....]
Pozrów Elizię i trzymaj się ciepło


Generał Błasik zdradzony





^
przesłany mi filmik, jest naprawdę Dobry..

.

Zmieniony przez - grzech.. w dniu 2012-11-14 22:48:58

#137 fantom (ista)

fantom (ista)

    Moderator na FZN

  • Moderators
  • 5373 postów
  • LocationIs baile ina bhfuil an croí ...

Napisano 16 listopad 2012 - 08:30

Felix culpa, czyli wina błogosławiona – Stanisław Michalkiewicz
Aktualizacja: 2012-11-14 10:30 pm

„Za strach, za smak upokorzenia zapłaci czelna mu hołota i będzie odtąd gnić w więzieniach, aż z niej zostanie kupa błota” – pisał w zakończeniu poematu „Towarzysz Szmaciak” Janusz Szpotański. Czyż nie wspierały go proroctwa? Nikt chyba temu nie zaprzeczy na widok mobilizacji Sanhedrynu i Salonu, które oczywiście częściowo się w naszym nieszczęśliwym kraju pokrywają, ale częściowo nie. Na przykład – pan mecenas Roman Giertych. Do Sanhedrynu przypisać go niepodobna, natomiast do Salonu – jak najbardziej, przynajmniej w charakterze aspiranta. Co tu ukrywać; prezes Jarosław Kaczyński jest chyba cudotwórcą, skoro potrafił uczynić aspiranta do Salonu nawet z pana mecenasa Romana Giertycha. Podobnie pan Tadeusz Mazowiecki; z Sanhedrynem nie ma nic wspólnego – na dowód czego w 1990 roku przedstawił świadectwa chrztu swoich przodków, natomiast w Salonie – aaa! – Jest gwiazdą może nie pierwszej, ale drugiej świeżości, to już na pewno.

Widać, że w ramach mobilizacji gwoli dania odporu aferze trotylowej i Sanhedryn i Salon sięgnęły do najgłębszych rezerw. Jakże inaczej ocenić wydobycie mumii Tadeusza Mazowieckiego, który podobnie jak za Stalina, tak i teraz, na dźwięk znajomej trąbki natychmiast przyjmuje sławną „postawę służebną”, która dotychczas do Kamasutry nie weszła chyba przez czyjeś karygodne niedopatrzenie. Do czego to podobne – powiada – że jedni wierzą w zamach, podczas gdy drudzy „oceniając fakty rozumieją” że była to katastrofa lotnicza! Społeczeństwo, w którym jedni wierzą w jedno, a drudzy – w drugie – to znaczy: „w fakty”, no i w ogóle – „rozumieją” – takie społeczeństwo jest „zepsute”. Naprawić je można tylko tak, że wszyscy będą wierzyli w jedno i to samo. A w co? No jakże? W to, w co wierzyć nakaże partia! Dlatego Tadeusz Mazowiecki uważa, że „środowisko dziennikarskie” nie powinno nad aferą trotylową „przejść do porządku”.

Czyż nie inaczej było za Stalina? Kiedy, dajmy na to, niezależna prokuratura zdemaskowała biskupa Kaczmarka, jako agenta Watykanu, to kto złożył dowody żarliwej wiary w to, w co akurat trzeba było na tym etapie wierzyć? Tadeusz Mazowiecki! „Ach, jak ten trening mu się przydał!” – że znowu zacytuję fragment z „Towarzysza Szmaciaka”. Zatem – skoro taki jest rozkaz, to tylko patrzeć, jak pojawią się zbiorowe protesty podpisane nie tylko przez przedstawicieli „środowiska dziennikarskiego”, ale również, a właściwie nie „również”, tylko przede wszystkim – przez stado autorytetów moralnych, bo nie od dziś wiadomo, że autorytety moralne żyją w stadach hierarchicznych. Na czele takiego stada stoi samiec alfa, to znaczy – autorytet patentowany, jak na przykład pan red. Adam Michnik, no a potem następują autorytety coraz drobniejszego płazu, a na samym końcu – aspiranci. I proszę! Jeszcze nie przebrzmiały echa słów Tadeusza Mazowieckiego, a już z „Rzeczpospolitej” wyleciał pan red. Wróblewski i pan red. Gmyz. Po urządzeniu przez pana Hajdarowicza takiej pokazuchy, każdy będzie już wiedział, czego się trzymać: „Posadę przecież mam w tej firmie kłamstwa, żelaza i papieru. Kiedy ją stracę – kto mnie przyjmie?” – pytał retorycznie Gałczyński w „Refleksjach z nieudanych rekolekcji paryskich” – i jestem pewien, że odtąd ta refleksja stanie się pierwszą zasadą zawodowej moralności „środowiska”. Ano cóż; jeszcze trochę kryzysu i znowu będzie jak za Stalina.

Jest to prawdopodobne tym bardziej, że gołym okiem widać, iż sprawę melioracji nie tylko środowiska dziennikarskiego, ale całego naszego mniej wartościowego państwa tubylczego wziął w swoje wypróbowane ręce Sanhedryn, stosując metody znane z głębokiej komuny. Oto red. Piotr Smolar, syn pana Aleksandra Smolara, z racji reprezentowania w naszym nieszczęśliwym kraju interesów słynnego finansowego grandziarza uważanego za najważniejszego cadyka, podejrzewam, że z ojcowskiej inspiracji, umieścił w „Le Monde” pryncypialny odpór aferze trotylowej, a już żydowska gazeta dla Polaków z entuzjazmem go omówiła, jako opinię „zachodniej prasy” – dokładnie tak samo, jak za komuny „Trybuna Ludu” inspirowane przez razwiedkę publikacje w „Morning Star”, czy innej „L’Humanite”. Krótko mówiąc – wraca nowe, więc nic dziwnego, że zaktywizowało się propagandowo potomstwo dawnych stalinowców. Pryncypialnie przemówiła i pani reżyserowa Agnieszka Holland, a przecież to nie koniec, tylko początek. Aktywizują się również przedstawiciele innych środowisk żydowskich, m.in. pan prof. Paweł Śpiewak, dyrektor Żydowskiego Instytutu Historycznego – placówki coraz śmielej rozdrapującej sumienia tubylczych tubylców, by poprzez wzbudzenie w nich poczucia zbiorowej winy, doprowadzić ich do stanu bezbronności wobec tak zwanych „roszczeń” starszych i mądrzejszych, pretendujących do roli szlachty. „Kędy tej szlachty jest początek?” Ach, wiele by o tym mówić, ale to jest zupełnie inny temat.

Inny – bo inny, ale trzeba było o tym napomknąć, gwoli lepszego zrozumienia, że skoro tak, to czyż nie lepiej zawczasu wytresować mniej wartościowy naród tubylczy, by nie tylko wierzył w to, co mu nakaże partia i „rozumienie faktów” (wicie, towarzysze, rozumicie!”), ale przede wszystkim – żeby nic nie kombinował na własną rękę. Dlatego na czele marszu pod hasłem: „Razem dla Niepodległej” stanie prezydent Komorowski – ten sam, którego wyniesieniu na ten urząd tak gorąco kibicował pan generał Marek Dukaczewski. Pomyślmy; Tyle dobra udało się już wydobyć, a ile jeszcze się wydobędzie z jednej tylko publikacji w „Rzeczpospolitej”! Czyż ci, którzy teraz uwijają się jak w ukropie przy wydobywaniu tego dobra, nie powinni okazać choćby trochę wdzięczności panu red. Cezaremu Gmyzowi? Przecież gdyby nie on, nigdy nie byłoby do tego okazji! Zatem, jeśli nawet przypisuje mu się winę, to przecież jest to wina błogosławiona!

Stanisław Michalkiewicz

Stały komentarz Stanisława Michalkiewicza ukazuje się w każdym numerze tygodnika „Nasza Polska”.

Felieton • tygodnik „Nasza Polska” • 14 listopada 2012
Za: michalkiewicz.pl

http://www.bibula.com/?p=63462

(...) A jesli komu droga otwarta do nieba, Tym, co służą Ojczyźnie. (...)

 

                                                     comes militi                             03_Lado_Swarozyc_iko.jpg


#138 fantom (ista)

fantom (ista)

    Moderator na FZN

  • Moderators
  • 5373 postów
  • LocationIs baile ina bhfuil an croí ...

Napisano 16 listopad 2012 - 09:46

Żydo-komuna już nawet nie próbuje udawać, że nie jest kontynuacją swoich poprzedników z czasów PRLu...


Policja nęka za kazanie o Smoleńsku
Aktualizacja: 2012-11-15 10:42 am

Patriotyczne kazanie wygłoszone przez wikarego kościoła w Sadownem stało się powodem interwencji policji. Funkcjonariusze nie zawahali się nawet odwiedzić proboszcza parafii, który w tym czasie leżał w szpitalu.

Sadowne, niewielka miejscowość w powiecie węgrowskim, stała się w ubiegłą niedzielę areną skandalicznych wydarzeń. Funkcjonariusze miejscowej policji otrzymali doniesienie na treść kazania, które wygłosił ks. mgr Tomasz Duszkiewicz, wikariusz tamtejszego kościoła.

– Patriotyczne kazanie wygłoszone z okazji Święta Niepodległości dotyczyło grzechów popełnianych w ojczyźnie i odwoływało się do ks. Piotra Skargi – mówi „Codziennej” ks. Duszkiewicz. – Mówiłem, że są grzechy, które mogą doprowadzić do zatraty ojczyzny i w konsekwencji nawet do rozbiorów. Mówiłem o kłótni w narodzie, o tym, jak zwalczany jest Kościół – opowiada duchowny. Część kazania dotyczyła również katastrofy smoleńskiej i ujawnienia faktów dotyczących obecności materiałów wybuchowych na wraku rządowego tupolewa. Ksiądz mówił m.in. o tym, że jego zdaniem w Smoleńsku doszło do zamachu i w mocnych słowach domagał się rozliczenia winnych.

Na wikarego doniósł jeden z uczestników nabożeństwa, znany w mieście przyjaciel komendanta policji. – Kiedy odwiedziłem księdza proboszcza w szpitalu, policja już tam była. Mówili, że chcą odwiedzić schorowanego kapłana, ale tak naprawdę chodziło o mnie – mówi ks. Duszkiewicz. Funkcjonariusze mieli pretensje o treść kazania, m.in. o nieprawdziwe ich zdaniem słowa na temat nękania wiernych, którzy wybierali się do Warszawy na marsze „Obudź się, Polsko” oraz w obronie telewizji Trwam. – Chcieli nakłonić mnie, bym podczas kolejnego nabożeństwa odwołał treść homilii. Kłamali i przekręcali moje słowa. Nie powiedziałem nic niezgodnego z prawdą. Nie odwołam swoich słów, nie ma takiej możliwości – opowiada duchowny.

O tym, że interwencja policji rzeczywiście miała miejsce, mówi „Codziennej” sierżant Anna Maliszewska, rzecznik policji w Węgrowie (na terenie tej gminy leży parafia w Sadownem). – Przeprowadzono rozmowę i sporządzono notatkę. Księdzu zwrócono uwagę, że jego słowa dotyczące policji nie były prawdą – dodaje.

Co jednak istotne, fakt nienaturalnego zainteresowania policji uczestnikami obu marszów potwierdza Robert Gołaszewski z łochowskiego Klubu „Gazety Polskiej”. – Policja pytała o trasę przejazdu, numery rejestracyjne i liczbę uczestników wyjazdu – mówi. Interpelację w tej sprawie złożył na ręce ministra spraw wewnętrznych poseł PiS Zbigniew Kuźmiuk. – Czy pan minister uważa, że wzywanie na takie rozmowy organizatorów tych wyjazdów jest zgodne ze standardami demokratycznego państwa prawa? – pyta parlamentarzysta. Odpowiedzi nie ma w dalszym ciągu. Termin wyznaczony ustawą minął, jednak MSW go przedłużyło.

Autor: wm, / Źródło: Gazeta Polska Codziennie
Za: niezalezna.pl (2012-11-15 )


http://www.bibula.com/?p=63500

(...) A jesli komu droga otwarta do nieba, Tym, co służą Ojczyźnie. (...)

 

                                                     comes militi                             03_Lado_Swarozyc_iko.jpg


#139 Ell777

Ell777

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 647 postów

Napisano 16 listopad 2012 - 12:12

Jak bylo to przepraszam.

Smoleńsk zamach dowody podrzucenie ciał

a moze nalezaloby zapytac, dlaczego na filmie Wisniewskiego nie bylo cial, a wrecz zapewnial, ze nic nie widzial. Dla Wisniewskiego wygladalo to tak, jakby w samolocie nikt nie lecial.



Zmieniony przez - Ell777 w dniu 2012-11-16 12:22:52

#140 grzech..

grzech..

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 31 postów

Napisano 16 listopad 2012 - 17:12




http://martynka78.salon24.pl/443100,zapis-eksplozji#comment_6522237


Marcin Wierzchowski przed Zespołem Parlamentarnym ds. katastrofy



oraz zeznania politów JAKa

Zmieniony przez - grzech.. w dniu 2012-11-16 17:21:18





(skrót)

Wierzchowski o ciałach ZP




Zmieniony przez - grzech.. w dniu 2012-11-16 17:25:24

#141 grzech..

grzech..

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 31 postów

Napisano 16 listopad 2012 - 23:52





jak się wczytać, to ma to sens ;)




Zmieniony przez - grzech.. w dniu 2012-11-16 23:55:11

#142 takitamse

takitamse

    mysikrólik

  • Members
  • PipPipPip
  • 1060 postów

Napisano 18 listopad 2012 - 00:27

Pirotechnik od tupolewów nie żyje


Oficer Biura Ochrony Rządu, pirotechnik Adam A., który przed tygodniem zmarł w Kazachstanie, do sierpnia 2012 r. zajmował się ochroną rządowych samolotów Tu-154M.

Porucznika Adama A. nie było w składzie funkcjonariuszy BOR-u przydzielonych do ochrony polskich delegacji do Katynia 7 i 10 kwietnia 2010 r. Adam A. nie uczestniczył też w odbiorze Tu-154M remontowanego w rosyjskiej Samarze w grudniu 2009 r. mówi Codziennej rzecznik BOR-u Dariusz Aleksandrowicz. Przyznaje jednak, że wcześniej i później pirotechnik BOR-u zajmował się sprawdzaniem samolotów Tu-154M, którymi podróżowały państwowe delegacje.

W sierpniu 2012 r. został skierowany do ochrony polskiego konsulatu w Ałma Acie.

Adam A. zmarł w Ałma Acie tydzień temu. Dwa dni przed śmiercią został pobity. W warszawskiej prokuraturze trwa śledztwo mające ustalić przyczyny jego śmierci.


http://niezalezna.pl/34907-pirotechnik-od-tupolewow-nie-zyje

#143 Elizia

Elizia

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1286 postów

Napisano 18 listopad 2012 - 07:59

Jak nic dopadł go seryjny samobójca.

#144 Ell777

Ell777

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 647 postów

Napisano 20 listopad 2012 - 02:20

Wiemy, ze wiele cial zostalo ze soba zamienionych. Mozna ogolnie stwierdzic, ze nie wiadomo kto gdzie jest pochowany.

Niektore rodziny skremowaly "swoich bliskich", a tak na prawde to nie wiedza kogo skremowaly. No chyba, ze ogladaly ciala lub robily badania genetyczne przed skremowaniem.

Straszny balagan sie zrobil.





#145 fantom (ista)

fantom (ista)

    Moderator na FZN

  • Moderators
  • 5373 postów
  • LocationIs baile ina bhfuil an croí ...

Napisano 20 listopad 2012 - 08:11

Sam się nie zrobił...
Ma swoich 'ojców' plujących nam w twarz z telewizora...

(...) A jesli komu droga otwarta do nieba, Tym, co służą Ojczyźnie. (...)

 

                                                     comes militi                             03_Lado_Swarozyc_iko.jpg


#146 sky99

sky99

    1

  • Members
  • PipPip
  • 26 postów

Napisano 20 listopad 2012 - 23:50

takitamse o pirotechniku jest info stronę wcześniej i to z onetu...

#147 takitamse

takitamse

    mysikrólik

  • Members
  • PipPipPip
  • 1060 postów

Napisano 21 listopad 2012 - 04:19

Tak jest ale w tym artykule jest kilka wątków, które tam pominięto...

#148 sky99

sky99

    1

  • Members
  • PipPip
  • 26 postów

Napisano 22 listopad 2012 - 01:40

Czy to masz na myśli?

Oficer Biura Ochrony Rządu, pirotechnik Adam A., który przed tygodniem zmarł w Kazachstanie, do sierpnia 2012 r. zajmował się ochroną rządowych samolotów Tu-154M.
Porucznika Adama A. nie było w składzie funkcjonariuszy BOR-u przydzielonych do ochrony polskich delegacji do Katynia 7 i 10 kwietnia 2010 r. Adam A. nie uczestniczył też w odbiorze Tu-154M remontowanego w rosyjskiej Samarze w grudniu 2009 r. mówi Codziennej rzecznik BOR-u Dariusz Aleksandrowicz. Przyznaje jednak, że wcześniej i później pirotechnik BOR-u zajmował się sprawdzaniem samolotów Tu-154M , którymi podróżowały państwowe delegacje.
W sierpniu 2012 r. został skierowany do ochrony polskiego konsulatu w Ałma Acie.
Adam A. zmarł w Ałma Acie tydzień temu. Dwa dni przed śmiercią został pobity. W warszawskiej prokuraturze trwa śledztwo mające ustalić przyczyny jego śmierci.

Ciekawe gdzie w tych kluczowych dniach spędzał swój wolny czas, czym był tak intensywnie zajęty że miał wolne. Pewnie przeglądał youtube z wybuchami z 2000 i 2001 zamiast sprawdzać pod względem pirotechnicznym samolot przed wylotem 10 kwietnia.... Ciekawe ile osób na etacie pirotechnika w BOR było zatrudnionych na dnień 10 kwietnia 2009?


Zmieniony przez - sky99 w dniu 2012-11-22 01:52:42

#149 Ell777

Ell777

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 647 postów

Napisano 22 listopad 2012 - 02:42

i w tym sek.

My w ogole nie wiemy co robil BOR i gdzie byl. Niby byl na lotnisku, a tak jakby go nie bylo.Trzeba odnalezc wypowiedzi takie i takie, aby w przyszlosci wiedziec kto co powiedzial i dlaczego?

Nie wiadomo tez kto i dlaczego pobil Borowca?

Co to za rzad, ktory pozwala na takie przekrety i nie domowienia?
Niech klamia jak musza, ale nich to robia dobrze! Ich klamstwa sa na poziomie przedszkola! I tacy rzadza krajem?

#150 grzech..

grzech..

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 31 postów

Napisano 22 listopad 2012 - 17:49

sky99
Ciekawegdzie w tych kluczowych dniach spędzał swój wolny czas, czym był tak intensywnie zajęty że miał wolne.

ciekawe pytanie ale mógł On zostać po prostu odsunięty na ten czas.
podobnie jak odsunięty został teraz -> oddelegowany na koniec świata.

Może za dużo mówił po tym jak stwierdzono że w pierwszym samolocie
są substancje wysokoenergetyczne a w drugim to samo czyli trotyl ;)



"
„Przed startem samolotu, w ramach prowadzenia rozpoznania pirotechnicznego na pokładzie, dokonuje się rozpoznania również z użyciem psa służbowego do wyszukiwania materiałów wybuchowych. Gdyby na tych fotelach pasażerskich były ślady trotylu, pies by te miejsca zaznaczył. [u]Takie wydarzenie powinno zostawić ślad w dokumentacji Biura Ochrony Rządu[/u]”.
"
http://martynka78.sa...ona-afganistanu




Ell777
My w ogole nie wiemy co robil BOR i gdzie byl. Niby byl na lotnisku, a tak jakby go nie bylo.Trzeba odnalezc wypowiedzi takie i takie, aby w przyszlosci wiedziec kto co powiedzial i dlaczego?

w pierwszych dniach/tygodniach Janicki mówił że w Smoleńsku było dwóch BORowców

i mówił prawde..
tyle tylko że jeden był kierowcą ambasadora a drugi poza lotniskiem (chyba w Katyniu ?)


edit; kurcze nie znajduje Janickiego
a coś kojarzę że to mówił Wierzchowski (?) na posiedzeniu ZP
(heh. na pewno jest to na inso w dziale piaskownica :) bo tam 'dyskutowałem'
z kimś kto nawet nie wiedział ilu ich było)



Zmieniony przez - grzech.. w dniu 2012-11-22 18:03:42

#151 fantom (ista)

fantom (ista)

    Moderator na FZN

  • Moderators
  • 5373 postów
  • LocationIs baile ina bhfuil an croí ...

Napisano 23 listopad 2012 - 13:02

Prokuratura potwierdza zamianę kolejnych dwóch ciał ofiar katastrofy smoleńskiej
http://www.bibula.com/?p=63725

(...) A jesli komu droga otwarta do nieba, Tym, co służą Ojczyźnie. (...)

 

                                                     comes militi                             03_Lado_Swarozyc_iko.jpg


#152 Ell777

Ell777

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 647 postów

Napisano 25 listopad 2012 - 22:34

Czy będzie trzeba sprawdzić groby wszystkich 96 ofiar katastrofy smoleńskiej? Okazuje się bowiem, że śledczy nie wiedzą, gdzie pochowano księdza Ryszarda Rumianka. Niedawno ekshumowano dwa groby: ks. Zdzisława Króla i ks. Ryszarda Rumianka, ale w żadnym z nich nie było... ciała drugiego duchownego! - informuje serwis wpolityce.pl

Wygląda na to, że w końcu prokuratura będzie musiała się na to zdecydować i trzeba będzie ekshumować wszystkie ofiary katastrofy smoleńskiej. Jak dowiedział się portal wpolityce.pl, wciąż nie wiadomo, gdzie znajdują się zwłoki księdza Ryszarda Rumianka.

Naczelna Prokuratura Wojskowa w biegłym tygodniu potwierdziła, że doszło do kolejnego „błędu Rosjan” i że ciała księdza Ryszarda Rumianka i księdza Zdzisława Króla, zostały zamienione. Teraz okazuje się, że było to co najmniej niedopowiedzenie.

W grobie prof. Rumianka spoczywało ciało księdza Zdzisława Króla. Ale w grobie księdza Króla nie było ciała ks. Rumianka, tylko zupełnie inne. Informacje te może potwierdzać fakt, że ponowny pogrzeb śp. ks. Zdzisława Króla już się obył. ale dotąd nie pochowano ks. Rumianka.

#153 JamesBKS

JamesBKS

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 49 postów

Napisano 26 listopad 2012 - 12:09

Naczelna Prokuratura Wojskowa zaprzeczyła, by w wyniku ostatnich ekshumacji wykryto pomyłkę polegającą na zamianie ciała więcej niż dwóch ofiar katastrofy smoleńskiej. W niewłaściwych grobach złożono ciała dwóch osób - podkreślono.


W ten sposób NPW odniosła się do spekulacji części mediów, że po ekshumacjach ciał ks. Zdzisława Króla - kapelana warszawskich Rodzin Katyńskich i ks. prof. Ryszarda Rumianka - rektora Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego, okazało się, że ciało ks. prof. Rumianka pomylono z ciałem jeszcze innej osoby - co może rodzić konieczność kolejnych ekshumacji.

"Wbrew publikowanym przez niektóre media informacjom, jakoby wyniki badań DNA nie potwierdziły tożsamości jednego z ciał ekshumowanych przez Wojskową Prokuraturę Okręgową w Warszawie w dniu 12 listopada 2012 r., z całą stanowczością, po raz kolejny informujemy, że przeprowadzone przez dwa niezależne ośrodki akademickie badania DNA, nie pozostawiają cienia wątpliwości, że ekshumowane w listopadzie br. ciała dwóch ofiar katastrofy smoleńskiej zostały złożone wzajemnie w niewłaściwych grobach" - czytamy w poniedziałkowym komunikacie kpt. Marcina Maksjana z NPW.

Jak podkreślił, tożsamość tych ofiar została potwierdzona "z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością na podstawie wyników badań DNA przeprowadzonych przez Zakład Genetyki Molekularnej i Sądowej Katedry Medycyny Sądowej Collegium Medicum Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Bydgoszczy oraz Zakład Technik Molekularnych Katedry Medycyny Sądowej Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu".

Prokuratura zwróciła uwagę, że "publikowanie i powielanie tego typu nieprawdziwych informacji (bez podjęcia jakiejkolwiek próby ich weryfikacji w prokuraturze wojskowej) powoduje ból i cierpienie rodzin ekshumowanych ofiar oraz niepewność pozostałych osób pokrzywdzonych w śledztwie dotyczącym katastrofy smoleńskiej".

#154 fantom (ista)

fantom (ista)

    Moderator na FZN

  • Moderators
  • 5373 postów
  • LocationIs baile ina bhfuil an croí ...

Napisano 26 listopad 2012 - 13:09

Machina dezinformacji
Aktualizacja: 2012-11-23 10:32 pm

Dwa tygodnie temu człowiek znikąd, czyli Janusz Palikot, z trybuny sejmowej zażądał aresztowania dwóch najważniejszych przywódców opozycji: prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego i posła Antoniego Macierewicza. Niemal zaraz po tej wypowiedzi ruszyła propaganda znana już wcześniej, zwłaszcza z czasów PRL.

Zbigniew Brzeziński stwierdził, że dla ludzi mówiących o zamachu nie ma miejsca w życiu publicznym, a były esbek Gromosław Czempiński wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego nazwał „kryminalnym”.Uruchomienie starej machiny nie dziwi, bo medialny zamęt robią ludzie nauczeni swojego rzemiosła w esbecko-partyjnym tyglu. Potwierdzenie przez prokuraturę tego, co naprawdę biegli znaleźli w Smoleńsku, oznaczałoby koniec ich stacji, gazet, panowania. I tak ich sytuacja nie jest różowa – wystarczy np. porównać wpływy z reklam TVN czy Agory z ostatnich lat. Dlatego [u]ich walka o uwiarygodnienie smoleńskiego kłamstwa nie jest bojem o wiarygodność (bo tej już nie mają), ale o życie.[/u]

Na wraku były materiały wybuchowe

[u]Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego, którzy byli w Smoleńsku, przywieźli do Polski nie tylko zapisy badań, które znajdują się w pamięci urządzeń użytych przez biegłych, ale również pełny opis czynności i pomiarów sporządzany na bieżąco w Smoleńsku. Biegli mieli ze sobą przenośny komputer z oprogramowaniem do opracowania wyników tych pomiarów. Jak ujawniła „Gazeta Polska Codziennie”, w dniu publikacji w „Rzeczpospolitej” na temat znalezienia śladów materiałów wybuchowych na wraku Tu-154M wczesnym rankiem prokuratura wojskowa skontaktowała się z funkcjonariuszami Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego oraz Centralnego Biura Śledczego, którzy byli w Smoleńsku.[/u] [u]Prokurator Ireneusz Szeląg, szef Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie, zagroził odpowiedzialnością karną biegłym z CBŚ, jeśli będą informować swoich przełożonych o ustaleniach poczynionych w Smoleńsku podczas ostatniego wyjazdu.[/u]

Po rozmowie z prokuratorem funkcjonariusze sporządzili notatkę służbową, co potwierdza rzecznik komendanta głównego policji insp. Mariusz Sokołowski.

– Pismo trafiło do dyrektora po spotkaniu funkcjonariuszy CBŚ z prokuratorem. Stwierdził on, że zgodnie z przepisami Kodeksu postępowania karnego o prowadzonym postępowaniu może informować jedynie prokuratura. Przypomniał także o grożących sankcjach karnych, które są przewidziane za ujawnianie takich informacji. Poseł Tomasz Kaczmarek (PiS) złożył w tej sprawie do prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez prokuratora Szeląga.

Stało się ono wymówką dla rzecznika śledczych. Jak wyjaśnił, w związku z tym, że temat stał się przedmiotem postępowania karnego, „z oczywistych względów prokuratorzy WPO w Warszawie nie wypowiadają się na ten temat”.

Pieszczoszki bezpieki

[u]Po ujawnieniu faktu, że na wraku tupolewa oraz na ziemi, gdzie spadły szczątki, znaleziono ślady materiałów wybuchowych, na szalę smoleńskiego kłamstwa rzucono wszystkie możliwe środki. Brylowała w tym stacja TVN, co nie jest niczym nadzwyczajnym.

Jej twórca, Mariusz Walter, był hołubiony przez kierownictwo Ministerstwa Spraw Wewnętrznych PRL, o czym świadczą dokumenty. W 1979 r. Mariusz Walter, współtwórca Studia 2 w TVP, obok m.in. Zenona Płatka, jednego z szefów IV Departamentu MSW (w latach 90. oskarżonego o sprawstwo kierownicze w zabójstwie ks. Jerzego Popiełuszki), przyjmował od kierownictwa MSW nagrodę „za twórczość i działalność publicystyczną w telewizji służącą umacnianiu ładu i porządku publicznego oraz podnoszeniu na wyższy poziom kultury prawnej w społeczeństwie”.[/u]

W merytorycznym uzasadnieniu wniosku o przyznanie nagrody czytamy: „Poszczególne redakcje Zespołu Studia 2 systematycznie uwzględniają w swoich programach tematykę umacniania ładu i porządku publicznego. Wiele audycji jest bezpośrednio poświęconych działalności resortu spraw wewnętrznych, eksponując osiągnięcia MO i SB w walce z przestępczością i prezentując sylwetki funkcjonariuszy. (…) Kierownictwo Zespołu Studia 2 przywiązuje wiele uwagi do tej problematyki, współpracując szeroko z jednostkami spraw wewnętrznych.”

Także w latach 80. Mariusz Walter był ceniony przez aparat państwowy – w 1983 r. ówczesny rzecznik rządu PRL Jerzy Urban proponował szefowi MSW gen. Czesławowi Kiszczakowi utworzenie w tym resorcie specjalnego pionu propagandowego, do którego polecał m.in. Mariusza Waltera. Informacje na ten temat ujawnił w 2006 r. w biuletynie IPN Grzegorz Majchrzak.

W poufnym liście do Kiszczaka z 22 lutego 1983 r. [u]rzecznik rządu tak określał cele nowej służby, m.in.: „programowanie i realizacja »czarnej propagandy« oraz prowadzenie przemyślanej, zręcznej i stałej kampanii na rzecz zmiany obrazu SB, MO i ZOMO w społeczeństwie i inicjowanie akcji tych służb dla ocieplenia ich wizerunku”.[/u] Według Urbana, miałoby to być realizowane m.in. poprzez „tworzenie własnych programów telewizyjnych, radiowych i reportaży pisanych, a także kompletowanie dokumentacji, którą następnie wykorzystywaliby dziennikarze pracujący w odpowiednich środkach masowego przekazu”.

Ostatecznie Kiszczak nie zdecydował się na utworzenie proponowanej przez Urbana struktury, tłumacząc to tym, że „cele przezeń zakładane można osiągnąć bez powoływania odrębnego pionu, bo jest to zbyt kosztowne, może być nieskuteczne oraz może sprzyjać ujawnieniu ważnych tajnych informacji”.

[u]Marzenie Jerzego Urbana ziściło się 20 lat później – wspólnie z dawnymi esbekami, m.in. ze szkolonym przez KGB Hipolitem Starszakiem, dyrektorem Biura Śledczego MSW, założył tygodnik „Nie”. Dziś pismo znajduje się w niszy, jednak w latach 90. było jednym z najbardziej poczytnych.

Do niedawna zastępcą Urbana był Andrzej Rozenek, który zrezygnował ze stanowiska po uzyskaniu w ostatnich wyborach mandatu poselskiego, startując z listy partii Janusza Palikota.
[/u]

Rozenek – obecnie rzecznik klubu Palikota – należy także do Klubu Wałdajskiego, zrzeszającego – jak czytamy – ekspertów zajmujących się sprawami Rosji. W 2010 r. [u]Rozenek uczestniczył w siódmej sesji Klubu. Uczestnicy spotkali się też z Władimirem Putinem w jego letniej czarnomorskiej rezydencji w Soczi. Stronę polską reprezentowali Andrzej Rozenek, Leszek Miller oraz Adam Michnik, który już w trakcie Okrągłego Stołu zbratał się z oprawcami z bezpieki, czyli gen. Wojciechem Jaruzelskim oraz gen. Czesławem Kiszczakiem.[/u]

[u]Teksty publikowane w „GW” na temat katastrofy wejdą zapewne do historii jako przykład kłamstwa smoleńskiego[/u] (np. ten o rzekomej kłótni gen. Andrzeja Błasika z kpt. Arkadiuszem Protasiukiem 10 kwietnia 2010 r., tuż przed wylotem Tu-154M do Smoleńska).

Skłócić, podzielić, osaczyć

[u]Za pomocą tub propagandowych mediów rządząca ferajna od ponad dwóch lat dąży do totalnego podzielenia społeczeństwa.[/u]

Jak wyglądała machina propagandowa, można się przekonać, czytając dokumenty dotyczące pierwszych godzin po katastrofie. Do Kancelarii Premiera przyjechał Donald Tusk, rzecznik rządu Paweł Graś, szef KP Tomasz Arabski oraz spec od PR, czyli Igor Ostachowicz. Po co premierowi był potrzebny specjalista od wizerunku – chyba nie trzeba tłumaczyć. Jedno z propagandowych haseł, które dziś brzmi jak ponury żart, to: „Państwo zdało egzamin”. Państwo (czyli rząd), które nie dopilnowało nawet tego, by do trumien w Moskwie ofiary katastrofy zostały złożone pod własnym nazwiskiem.

Gromadzący się od 10 kwietnia 2010 r. pod Pałacem Prezydenckim ludzie byli dla rządzących zbyt groźni w swojej jedności i dlatego trzeba było coś zrobić. I właśnie dlatego Bronisław Komorowski z pomocą „Gazety Wyborczej” doprowadził do usunięcia Krzyża Pamięci, który w dniach żałoby postawili przed Pałacem harcerze.

[u]Wcześniej środowisko Palikota atakowało ludzi modlących się przy krzyżu – wśród agresorów nie brakowało tajniaków i dawnych współpracowników bezpieki. Na szczęście zachowały się nagrania, na których widać, kto szczuł, atakował, znieważał. A tzw. autorytety mówiły o „fajnym Hyde Parku”, gdzie można było spotkać przechadzającego się z uśmiechem zadowolenia Seweryna Blumsztajna czy Helenę Łuczywo z „GW”.[/u]

Gdy niedawno okazało się, że mimo intensywnych zabiegów większość Polaków chce międzynarodowej komisji do zbadania przyczyn smoleńskiej katastrofy, a 36 procent wierzy w zamach, lawina propagandy ruszyła na nowo.

W TVN Katarzyna Kolenda-Zaleska przeprowadziła wywiad ze Zbigniewem Brzezińskim, doradcą byłego prezydenta USA Jimmy’ego Cartera. Brzeziński stwierdził, że „mówienie o zamachu bez wyraźnego wskazania, kto jest za niego odpowiedzialny, ale sugerując jednocześnie, że jest to rząd polski, a może Sowieci, a może i razem, to to jest coś tak wstrętnego i tak szkodliwego, że mam nadzieję, że osoby bardziej odpowiedzialne w opozycji rządowej się jakoś inaczej do tego odniosą. (…) Bo to jest strasznie wredna robota, robiona widocznie przez parę osób cierpiących na jakieś psychologiczne trudności, które może z punktu widzenia ludzkiego są zrozumiałe, ale dla których nie ma miejsca w życiu politycznym”.

Brzeziński, który mając wpływy w administracji USA, nie zrobił nic, by chociażby pomóc w sprowadzeniu wraku Tu-154M do Polski, został przywołany jedynie do wzmocnienia przekazu. Kilka dni później jako kolejny „autorytet” został użyty współzałożyciel Platformy Obywatelskiej Gromosław Czempiński, były funkcjonariusz SB, który w czasach PRL rozpracowywał m.in. arcybiskupa Karola Wojtyłę podczas jego wizyty w USA.

W programie Moniki Olejnik w Radiu Zet Czempiński stwierdził, że zachowanie Jarosława Kaczyńskiego, który mówił o zamachu, jest „kryminalne”.

Jak widać, arsenał propagandystów jest spory i zapewne czekają nas występy kolejnych autorytetów i kolejne publikacje. Machina mając na celu osłabienie społeczeństwa, ma jeszcze sporo paliwa, ale na szczęście i ono kiedyś się skończy.

Dorota Kania
Za: Publikacje "Gazety Polskiej" (24.11.2012)

http://www.bibula.com/?p=63833

(...) A jesli komu droga otwarta do nieba, Tym, co służą Ojczyźnie. (...)

 

                                                     comes militi                             03_Lado_Swarozyc_iko.jpg


#155 fantom (ista)

fantom (ista)

    Moderator na FZN

  • Moderators
  • 5373 postów
  • LocationIs baile ina bhfuil an croí ...

Napisano 26 listopad 2012 - 13:20

Smoleńsk: kto wyłączył radiostacje ratunkowe
http://www.bibula.com/?p=63815


(...) A jesli komu droga otwarta do nieba, Tym, co służą Ojczyźnie. (...)

 

                                                     comes militi                             03_Lado_Swarozyc_iko.jpg


#156 fantom (ista)

fantom (ista)

    Moderator na FZN

  • Moderators
  • 5373 postów
  • LocationIs baile ina bhfuil an croí ...

Napisano 28 listopad 2012 - 14:17

Czy “Raport Millera” napisali Rosjanie?
Aktualizacja: 2012-11-27 9:38 pm

W sierpniu 2011 r. portal Niezalezna.pl ujawnił, że rosyjskojęzyczna wersja raportu Millera powstała – według dat zamieszczonych w dokumentach – wcześniej niż polska wersja. Poseł PiS Marek Opioła wystosował interpelację w tej sprawie. Z odpowiedzi rządu przygotowywanej przez rok (!) wynika, że… nie wiadomo, skąd wzięła się ta “pomyłka”.


Przypomnijmy – Donald Tusk otrzymał raport komisji Jerzego Millera 28 czerwca 2011 r. Następnie dokument był rzekomo tłumaczony przez kilka tygodni na język rosyjski. Tymczasem w wersji rosyjskojęzycznej raportu znajduje się data… 1 lipca 2011 r., choć polska wersja datowana jest na 25 lipca 2011 r.!


Jak tłumaczyć te rozbieżności? Rzeczniczka MSWiA wytłumaczyła nam, że data 1 lipca oznacza przekazanie raportu do tłumaczenia Rosjanom. – Podkreślam z całą stanowczością, że tekstem autentycznym jest tekst w języku polskim - powiedziała. Nikt jednak nie potrafi wyjaśnić, dlaczego (jeśli wyjaśnienia MSWiA są prawdziwe) raport polski został przyjęty dopiero 25 lipca. Oznaczałoby to przecież, że tłumacze otrzymali nieważną wersję raportu, a sam tekst mógł zmieniać się w ciągu tych 25 dni.

Poseł PiS Marek Opioła wystosował w listopadzie 2011 r. interpelację w tej sprawie. Odpowiedź dostał… po roku. Co z niej wynika? Beata Oczkowicz – podsekretarz stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej – napisała:

Umowa z firmą tłumaczącą raport końcowy na język angielski i rosyjski zawarta została w dniu 14 czerwca 2011 r. i od tego dnia sukcesywnie przekazywano do tłumaczenia te partie materiału, których opracowanie zostało ostatecznie zakończone, uzgodnione na posiedzeniach plenarnych komisji i przyjęte przez jej członków. Etapowe przekazywanie materiału do tłumaczenia wynikało przede wszystkim z faktu, że zakładano opublikowanie wszystkich wersji językowych tego dokumentu (polskiej, angielskiej i rosyjskiej) w tym samym terminie. Przekazanie całości przetłumaczonego na język angielski i rosyjski dokumentu nastąpiło zgodnie z zawartą umową, czyli w dniu 25 lipca 2011 r. Podana przez portal internetowy www.niezalezna.pl różnica w datach powstania i tłumaczenia raportu końcowego Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego na język rosyjski (2011-07-01) jest pomyłką, której przyczyny nie są znane resortowi obrony narodowej.








Autor: wg, / Źródło: niezalezna.pl,
Za: niezalezna.pl (2012-11-27) (" Tylko u nas: czy Rosjanie pisali raport Millera")

http://www.bibula.com/?p=64087

A tam zaraz Rosjanie, kto tam wie jakiej narodowości byli oficerowie prowadzący

(...) A jesli komu droga otwarta do nieba, Tym, co służą Ojczyźnie. (...)

 

                                                     comes militi                             03_Lado_Swarozyc_iko.jpg


#157 syzyf73

syzyf73

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 109 postów

Napisano 02 grudzień 2012 - 13:18

Na dzień przed katastrofą był wyszydzany i poniżany przez media oraz internautów. Po 10 kwietnia przez chwilę wielu biło się w piersi. Tylko przez chwilę. O przemyśle pogardy wymierzonym w śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego pisze w książce wydawnictwa Prohibita Sławomir Kmiecik.

„Przemysł pogardy. Niszczenie wizerunku prezydenta Lecha Kaczyńskiego w latach 2005–2010 oraz po jego śmierci” to książka pokazująca brutalną walkę ze śp. Lechem Kaczyńskim. Ci, którzy najdotkliwiej go obrażali, stawali się autorytetami, gwiazdami mediów głównego nurtu. Na opluwaniu prezydenta największą karierę zrobił chyba Janusz Palikot. Oto mała próbka obrzydliwości spod jego pióra. Zastanawiając się nad motywacją, którą w grze politycznej kierują się bracia Lech i Jarosław Kaczyńscy, napisał: „Widzę tylko tę jedną: przesłonięcie własnego tchórzostwa. Próbę wymazania kompleksów z młodości – kurdupli, przeganianych na podwórkach Żoliborza przez silniejszych kolegów, kompleksu słabosilnych, którzy respektują twarde zasady wyłącznie wobec słabszych od siebie. A kiedy nie dają sobie rady, chowają się za barykadę kobiecych spódnic lub sięgają po kaczuszkę”.

Cały czas w kierunku prezydenta padały kalumnie: „kurdupel”, „kartofel”, „alkoholik”, „cham”, „dureń” czy „homofob”. Ich autorów należy przypominać z imienia i nazwiska. Opowieść zawarta w książce Sławomira Kmiecika toczy się pomiędzy częścią pierwszą: „Misja: zabić śmiechem”, a częścią drugą: „Śmierć do rozpuku”. Zacytujmy losowo wybrane hasła: „łajniak” – autor Lech Wałęsa, 9 czerwca 2008 r.: „To jest mały zakompleksiony człowiek, który próbuje zniszczyć tamten dorobek. Całe życie Lech Kaczyński trząsł się ze strachu, a teraz kiedy mu wolno, pokazuje, jaki jest ważny. Są takie łajniaki, które można przystawić do miodu, ale one i tak zawsze wrócą do łajna. I są tacy ludzie w Polsce jak Kaczyńscy i Zybertowicze, którzy zawsze w łajnie będą grzebać”. „Zdobywca krzesła” – autor Bronisław Komorowski, 16 października 2008 r.: „Prezydent odniósł sukces w Brukseli, bo zdobył krzesło. Jeśli to ma być miarą jego sukcesu, to ja bym się na jego miejscu spalił ze wstydu”. „Zmierzający do katastrofy” – autor Janusz Palikot, 22 lipca 2008 r.: „Ja jestem w skrajny sposób zasmucony. Martwię się o przyszłość mojej ojczyzny. Życzę Polakom i Polsce, żeby Lech Kaczyński jak najszybciej przestał być prezydentem tego kraju, bo każdy dzień jego prezydentury przybliża nas do katastrofy takiej czy innej, wewnętrznej czy zewnętrznej. Oby się to jak najszybciej skończyło”. Skończyło się.

Tę książkę powinniśmy czytać na głos naszym znajomym i przyjaciołom – lemingom. Pamiętacie, jaki był Lech Kaczyński? „Trzymający głowę na biuście Dody”, „uprawiający seks z lalką”, „wariat”, „wnuk komunisty”, „wojnę z Rosją wywołujący”, „nabzdyczony”, „nadęty”, „nacjonalista”, „schizofreniczny”, „psychopatyczny”, „półżywy”, „porozumiewający się na migi”, „podskakujący”, „pechowy”, „obrzydliwy”, „zacietrzewiony”, „mściwy”, „obciachowy”, „nikt”. Myśmy to wszystko naprawdę znosili? http://wolnapolska.p...enu-id-146.html

#158 syzyf73

syzyf73

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 109 postów

Napisano 03 grudzień 2012 - 12:41

tak dla przypomnienia.....http://www.youtube.com/watch?v=apTGMUbTdRw

#159 grzech..

grzech..

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 31 postów

Napisano 04 grudzień 2012 - 17:46

Cezary Gmyz - "Trotyl i nitrogliceryna" rzecz o wisach, granatach i tygrysach










Trotyl na Wraku Tupolewa - Jednak Prawda (Potwierdzenie Prokuratury)




ma ktoś całość tego posiedzenia?

Zmieniony przez - grzech.. w dniu 2012-12-05 21:16:33




chyba jest....
iTV Sejm - transmisje
Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka

http://www.sejm.gov.pl/sejm7.nsf/transmisje.xsp?unid=FE0EA708C584E9B9C1257AC3004F6961

Zmieniony przez - grzech.. w dniu 2012-12-05 21:26:12

Zmieniony przez - grzech.. w dniu 2012-12-05 21:30:49

#160 sedno

sedno

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 189 postów

Napisano 05 grudzień 2012 - 22:36

Prezentujemy przemówienie Jana Bokszczanina, przedstawiciela producenta detektora MO2M, który był używany do badań w Smoleńsku. Jan Bokszczanin zabrał głos na posiedzeniu komisji sprawiedliwości:



Panie Przewodniczący, szanowna komisjo, posłowie i wszyscy zebrani!

Chciałbym kilka słów powiedzieć na temat urządzeń, które produkuję. Chichot historii sprawia, że są to urządzenia produkowane na licencji rosyjskiej. Urządzenia te można porównać do nosa. Nos ma kubki węchowe, detektory, które pobierają opary i określają, czego te opary dotyczą. Metoda używana w urządzeniu produkowanym przez Korporację Wschód, czyli urządzeniu MO2M, polega na spektrometrii w zmiennym polu elektrostatycznym. Zasysane cząsteczki z powietrza podlegają jonizacji, poprzez źródło promieniowania - jest to tryt - i następnie są kierowane do rurki dryfującej, w której sobie dryfują w kierunku detektora. Tam wędrują zjonizowane cząstki różnych substancji. Charakterystyką dla każdego takiego jonu jest stopień ruchliwości w polu elektromagnetycznym.

Dlatego nie mogę się zgodzić ze stwierdzeniem, że jeśli to urządzenie pokazuje, że mamy do czynienia z trotylem, to mogą to być także jony różnych innych substancji. To urządzenie może być w jakiś sposób zatkane. Urządzenie wykrywa śladowe ilości trotylu, ale może być zatkane innymi substancjami. Wtedy wariuje, ale nie tak, że pokazuje trotyl. Zachowuje się po prostu w sposób niezwykle niestabilny. To się dzieje jedynie przy dużym nasyceniu innymi związkami. Takie nasycenie nie następuje w środowisku naturalnym. Jeśli urządzenie wsadzimy do acetonu ono zacznie pokazywać inne związki i nie będzie mogło rozróżnić wykrywanych substancji. Reper używany do określania związków będzie zatkany.

Natomiast w warunkach naturalnych, gdy mamy do czynienia ze śladowymi nawet ilościami - detektor 3M rozpoznaje jedną cząstkę trotylu w 100 miliardach innych cząsteczek, to urządzenie pokazuje wykrytą substancję. Jeśli to urządzenie i jeszcze inne urządzenie pokazują trotyl, to prawdopodobieństwo, że nie był to trotyl jest dla mnie równe zero.

Jak ten trotyl się znalazł? Czy on został naniesiony przez ludzi, którzy mają na co dzień kontakt z materiałami wybuchowymi i wystarczy, że mieli zanieczyszczone ubranie trotylem i mogli ten trotyl nanieść? To już nie moja sprawa. To już sprawa śledztwa.

Natomiast zakładam, że jeśli urządzenie MO2M i inne wykazały obecność trotylu, to ten trotyl tam był. Zakładam, że nie można mówić o urządzeniu z rzędu najwyższych technologii, które jest stosowane przez siły specjalne ponad 60 krajów - takich jak Francja, USA, Indie, Chiny, Rosja, Polska, że wykrywa perfumy. Gdyby one miały tak duże błędy to nie kosztowałyby tyle i nie byłyby kupowane. Te urządzenia nazywają się detektory par materiałów wybuchowych. Detektory materiałów wybuchowych, a nie detektory substancji o podobnym charakterze jonów.

Każdy materiał wybuchowy, który jest stosowany, ma swoją specyficzną ruchliwość jonów w tym kanale dryfującym. Myślę, że nie występuję w obronie jedynie detektora MO2M, ale również innych producentów, którzy specjalizują się w wykrywaniu materiałów wybuchowych. Nawet śladowych ilości.

Jeżeli został wykryty materiał albo jest podejrzenie, że wykryto materiał wybuchowy, jest mnóstwo metod, by sprawdzić, co to za materiał. Ten, kto mówił, że potrzebne są długie miesiące, żeby to stwierdzić, przesadził. W ciągu godziny czy dwóch godzin za pomocą spektrometrii masowej albo chromatografii można stwierdzić, czy tam był materiał wybuchowy czy nie. Jak znam specjalistów, którzy mają do czynienia z materiałem wybuchowym, i którzy używają dostarczanych przez nas urządzeń, to oni są profesjonalni i na pewno zabezpieczyli próbki.

#161 Świadomy

Świadomy

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 53 postów

Napisano 07 grudzień 2012 - 15:42

Ja myślę, że "Seryjny Samobójca" jest najlepszym dowodem na to, że był zamach. Pytanie więc, "czy..." już kompletnie nie ma sensu.
Niewiem jak może może być ktoś tak głupi żeby nie wierzyć w zamach.

#162 grzech..

grzech..

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 31 postów

Napisano 08 grudzień 2012 - 12:46

TNT TV



#163 kasownick

kasownick

    on

  • Members
  • PipPipPip
  • 17251 postów

Napisano 08 grudzień 2012 - 13:08

http://www.rmf24.pl/...nska,nId,724552


"Odpowiedź opublikowana na stronie Białego Domu zaczyna się od zapewnienia, że Amerykanie współczują Polakom i wyrażają żal z powodu ogromnej tragedii, jaka spotkała cały naród. "Jest tak, jak powiedział prezydent Obama w tym strasznym dniu: Nasze myśli i modlitwy są z przy rodzinie Kaczyńskich i tych wszystkich, którzy stracili swoich bliskich. Katastrofa jest ogromną stratą, dla Polski, Ameryki i świata" - czytamy w oświadczeniu podpisanym przez Phila Gordona, asystenta sekretarza stanu w Biurze Spraw Euroazjatyckich.

W kolejnym akapicie autor odpowiedzi podkreśla, że zarówno Polska, jak i Rosja badały przyczyny katastrofy zgodnie z międzynarodowymi standardami, a wyniki prac polskiej i rosyjskiej komisji są powszechnie dostępne i można się z nimi zapoznać nawet drogą internetową. "






przynajmniej znane jest już stanowisko USA,a co za tym idzie możliwości i sensu odwoływania się do NATO w sprawie katastrofy.






omnis moriar


#164 grzech..

grzech..

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 31 postów

Napisano 08 grudzień 2012 - 18:44

kasownick
przynajmniej znane jest już stanowisko USA,a co za tym idzie możliwości i sensu odwoływania się do NATO w sprawie katastrofy.

"
Dla mnie też ta odpowiedź jest oczywista i zgodna z oczekiwaniem, mimo że podpisałem petycję wiedząc o tym.

Każdy kto postawi się w sytuacji władz USA, musi uznać, że przy takim zachowaniu polskich władz nie można postąpić inaczej.
Przecież mamy w pełni rozwinięte przyjazne, wręcz sojusznicze międzypaństwowe relacje. Jeśli przez swoich dyplomatów władze zaprzyjaźnionego państwa mówią, dziękujemy, nie potrzebujemy pomocy, a nawet nie chcemy pomocy, bo sami potrafimy wyjaśnić sprawy, to co?
Mają postąpić wbrew tym władzom uznając, że liczna grupa obywateli występuje z prośbą wbrew stanowisku władz państwowych sojusznika?

To wszystko powinno być mocno wyakcentowane wewnątrz Polski - jasno z tego wynika, że polskie władze nie chcą wyjaśnienia i kłamią, że potrafią same wyjaśnić.
"

http://puli.salon24.pl/470529,bialy-dom-raporty-mak-i-millera-rzetelne-i-wiarygodne#comment_6990828


#165 Fallout152 Godzilla152

Fallout152 Godzilla152

    capo di tótti capi

  • Moderators
  • 779 postów
  • LocationPonyville152

Napisano 08 grudzień 2012 - 23:37

W komentarzach z Salonu znalazłem kolejne relacje świadków, nie wiem czy tu już były ale nie mogę znaleźć:

"Nagle usłyszałam taki grzmot, jakby coś wybuchło. (…) Wie pan, jakby wybuch".
(Anna Nikołajewa-Nosarczuk, mieszkanka domu przy ul. Kutuzowa, którego okna skierowane są w stronę miejsca katastrofy, była 300 metrów od miejsca upadku).

"Słyszę dziwny dźwięk, nietypowy dla lądowania, taki świszczący. Samolotu nie było widać, tylko zarys. Ogon tylko widziałem. Poczułem, że coś się stanie. I takie maleńkie
jakby od komety, takie coś. (…) Mgła była wszędzie dookoła, a za ogonem taki płomień na 5 metrów. (…) Ogon był w pozycji normalnej. (Rustam NN, pracownik
Hotelu „Nowyj”, był 300 metrów od miejsca upadku).

"Przyjechałem może 15 minut przed tym wydarzeniem. Zobaczyłem samolot, który leciał bardzo nisko. Ewidentnie było coś nie tak. Zaczął ścinać czubki drzew i tam w oddali
usłyszeliśmy duży huk – jak wybuch bomby. (Marif Ipatow, był przy garażach 300 metrów od miejsca upadku).

#166 kasownick

kasownick

    on

  • Members
  • PipPipPip
  • 17251 postów

Napisano 09 grudzień 2012 - 07:26

Grzech - USA dało do zrozumienia,że nie jest światowym policjantem,a śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej jest prowadzone zgodnie z konwencją chicagowską,czyli zgodnie z prawem i wedle procedur dotyczących lotów cywilnych.
Nie był to lot wojskowy,więc NATO nie ma tej kwestii też niczego do powiedzenia.
Piszesz,że by zrozumieć stanowisko USA,trzeba się postawić w "w sytuacji władz USA"- otóż sytuacja władz USA odbiega od wyobrażeń tego państwa jako mocarstwa,które może sobie dowolnie ingerować w sprawy innych państw.
Nawet w Afganistanie nie może tego robić samodzielnie.Możliwości NATO też są ograniczone.
USA nie zajmie się tą sprawą,bo jest i tak zaangażowane w wiele spraw międzynarodowych,których nie jest w stanie kontrolować.
wniosek jest jeden- a trzeba tu sięgnąć pamięcią do zamachu na JFK- życie toczy się dalej,prezydent to tylko prezydent,można wybrać następnego.Taki jest charakter demokracji- nie ma dziedziczenia wadzy,a wskrzeszenie kogokolwiek jest niemożliwe.Czy też jakaś kontynuacja- w Polsce nie ma instytucji wiceprezydenta,który przejmowałby na jakiś czas władzę-który w razie niedyspozycji lub opróżnienia tego urzędu obejmuje prezydenturę (na czas dokończenia kadencji do czasu przeprowadzenia wyborów w konstytucyjnym terminie, albo tymczasowo do czasu wyborów przedterminowych).
demokracja to system,w którym nie ma ludzi niezastąpionych,jakkolwiek by to cynicznie nie brzmiało Polska ma prezydenta.
USA ma możliwości,dzięki którym bez udziału opinii publicznej w Polsce może wiedzieć,czy był zamach,czy go nie było.
A samo zaliczenie lotu smoleńskiego do kategorii lotół cywilinychy przez administrację USA jasno wskazuje,iż katastrofa nie dotyczyła osób aż tak ważnych dla polityki,zwłaszcza międzynarodowej,jak to widzą niektóre środowiska w Polsce,przeceniając rolę Polski w świecie.
Waszyngton dał dyplomatycznie do zrozumienia,że poza kurtuazyjnym "łączeniu się w bólu i żalu" nie ma na co liczyć.


to już dwa lata od tego,co określano jako sukces Fotygi i Macierewicza

http://fakty.interia.pl/raport/lech-kaczynski-nie-zyje/news/macierewicz-i-fotyga-rozmowy-w-kongresie-usa,1559384,6911

Zapytany, czy nie obawia się, że polska dyplomacja będzie usiłowała im przeszkodzić w osiągnięciu celu wizyty, Macierewicz odpowiedział przecząco.



Wielki sukces Fotygi i Macierewicza

Misję byłej minister spraw zagranicznych Anny Fotygi i posła Antoniego Macierewicza już teraz można uznać za wielki sukces. Polscy politycy spotkali się z czołowymi postaciami amerykańskiego Kongresu i uzyskali ich poparcie dla pomysłu umiędzynarodowienia śledztwa ws. katastrofy smoleńskiej.



- Popieram waszą inicjatywę powołania międzynarodowej komisji do zbadania tej tragedii, która tak dotknęła naród polski - powiedział wczoraj kongresmen z Kalifornii Dana Rohrabacher podczas spotkania z Anna Fotygą, Antonim Macierewiczem i resztą delegacji polskiej. Przywieźli oni do Kongresu USA aż 330 tys. podpisów Polaków domagających się umiędzynarodowienia śledztwa smoleńskiego.

Polskim politykom towarzyszył m.in. Paweł Kurtyka, syn śp. prezesa IPN, oraz Rafał Dzięciołowski - wiceprzewodniczący Fundacji Niezależne Media i fotoreporter "Gazety Polskiej".

Rohrabacher - bliski współpracownik Ronalda Reagana, obecnie członek Komisji Spraw Zagranicznych Izby Reprezentantów - wyraził poparcie dla umiędzynarodowienia śledztwa w sprawie katastrofy w Smoleńsku. - Zawsze myślę o Polsce jako naszym najlepszym sojuszniku, wiem, że Polacy w trudnych dla nas chwilach po ataku na WTC nie wahali się pomóc Ameryce. Jeżeli tragedia smoleńska nie zostanie wyjaśniona, będzie zatruwać klimat polityczny na lata - powiedział.

Anna Fotyga i Antoni Macierewicz poinformowali kongresmena o sposobie prowadzenia działań przez stronę rosyjską i polską po katastrofie, a także o zasadach, na jakich prowadzone jest śledztwo i braku dostępu strony polskiej do dowodów. Zdumienie Amerykanów wywołała informacja, że Polska nie jest równoprawnym partnerem w śledztwie, że czarne skrzynki nie są w polskich rękach, i że Rosja złamała konwencję chicagowską, nie dopuszczając polskiego akredytowanego do uczestnictwa w oblocie kontrolnym na lotnisku w Smoleńsku. Kongresmen Rohrbacher był szczególnie poruszony informacjami o sposobie, w jaki Rosjanie traktowali wrak samolotu tuż po katastrofie. - Po tym, co usłyszałem, uważam, że w interesie samej Rosji leży poprowadzenie międzynarodowego śledztwa, aby oddalić od siebie wszelkie podejrzenia - powiedział amerykański polityk.

Polska delegacja spotkała się także z Ileaną Ros-Lehtinen, która także zasiada w Komisji Spraw Zagranicznej Izby Reprezentantów. - Współczuję wam wszystkim, to niewyobrażalna tragedia - powiedziała Ros-Lehtinen, gdy Anna Fotyga i Antoni Macierewicz złożyli na jej ręce ponad 300 tys. podpisów Polakow, którzy poparli inicjatywę umiędzynarodowienia śledztwa w sprawie smoleńskiej.

Ros-Lehtinen - według prognoz politycznych komentatorów w USA - ma zostać niedługo przewodniczącą Komisji Spraw Zagranicznych Izby Reprezentantów. To dobry znak, bo Amerykanka także poparła pomysł umiędzynarodowienia smoleńskiego śledztwa. - Budujemy przyjazne środowisko dla tej inicjatywy, a nasze działania zmierzają do stworzenia mocnego zaplecza politycznego w Kongresie, którego kształt powstaje właśnie po wyborach - podsumowała spotkanie z Ileaną Ros-Lehtinen Anna Fotyga.

wolnapolska.pl






http://fakty.interia.pl/raport/lech-kaczynski-nie-zyje/news/kaczynski-tusk-ufa-wladzy-ktora-gotowa-jest-zabijac,1557671,6912


Jak mówił [jarosław kaczyński], to obecny rząd "powierzył sprawę śledztwa w sprawie śmierci polskiego prezydenta, wielu wybitnych polityków (...) obcemu mocarstwu, rzeczywiście obcemu, nie sojuszniczemu".


stanowisko USA jest jasne- wszystko odbywa się zgodnie z konwencją chicagowską.
Fotyga z Macierewiczem zwieźli 330 000 podpisów- dziesięć razy więcej,niż to,co się zebrało na stronie internetowej białego domu,nazywanej w pewnych kręgach ironicznie ścianą płaczu.
nie pozostaje więc nic innego,niż przyjąć to,co "w swojej łaskawości" administracja USA postanowiła.
___________________________





Zmieniony przez - kasownick w dniu 2012-12-09 07:47:16

omnis moriar


#167 grzech..

grzech..

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 31 postów

Napisano 09 grudzień 2012 - 20:14

kasownick

W pierwszej odpowiedzi do Ciebie (skopiowałem nie swój tekst, ale to słowa z którymi się zgadzam)
[Bo chyba zostałem źle odczytany.]

Pozatym z Twojej wypowiedzi przebija rezygnacja: 'nie starajcie się bo odwoływanie do NATO nie ma sensu'

i to według mnie jest złe, bo reakcja USA była przewidywalna
ale inicjatywa pokazała że społeczeństwo domaga się prawdy.
Tyle i aż tyle.





później napisałeś wiele o 'locie cywilnym' a nawet zacytuje:

USA ma możliwości,dzięki którym bez udziału opinii publicznej w Polsce może wiedzieć,czy był zamach,czy go nie było.
[u]A samo zaliczenie lotu smoleńskiego do kategorii lotół cywilinychy przez administrację USA[/u] jasno wskazuje,iż katastrofa nie dotyczyła osób aż tak ważnych dla polityki,zwłaszcza międzynarodowej,jak to widzą niektóre środowiska w Polsce,przeceniając rolę Polski w świecie.



możesz wskazać kiedy administracja USA zaliczyła 10.04 do lotów cywilnych ??






oraz
tak dla przypomnienia że to my (rząd PO) odrzuca pomoc a nie pomoc odrzuca nas.

ICAO: to był państwowy lot
http://www.rp.pl/artykul/595643.html

Kopacz odrzuciła pomoc zachodnich ekspertów
http://niezalezna.pl...dnich-ekspertow

Donald Tusk odrzucił pomoc Nicolasa Sarkozy’ego ws. katastrofy smoleńskiej? Nowe dane w raporcie Macierewicza
http://wpolityce.pl/...ie-macierewicza




Zmieniony przez - grzech.. w dniu 2012-12-09 20:24:34

Zmieniony przez - grzech.. w dniu 2012-12-09 20:26:51

Zmieniony przez - grzech.. w dniu 2012-12-09 22:21:09

#168 kasownick

kasownick

    on

  • Members
  • PipPipPip
  • 17251 postów

Napisano 10 grudzień 2012 - 07:15

możesz wskazać kiedy administracja USA zaliczyła 10.04 do lotów cywilnych ??

chociazby z linku do strony,kttóry zamieściłeś na poprzedniej stronie;

http://puli.salon24.pl/470529,bialy-dom-raporty-mak-i-millera-rzetelne-i-wiarygodne#comment_6990828


„W odpowiedzi na petycję, podkreślamy, że polskie i rosyjskie rządy przeprowadziły swoje własne śledztwa. Prowadząc śledztwa Polska i Rosja uzgodniły, że będą postępować zgodnie z załącznikiem do konwencji o międzynarodowym lotnictwie cywilnym (chicagowskiej), która określa normy i zalecane praktyki dla badania cywilnych wypadków lotniczych.”



Pozatym z Twojej wypowiedzi przebija rezygnacja: 'nie starajcie się bo odwoływanie do NATO nie ma sensu'


to nie jest rezygnacja z mojej strony. po prostu gdyby to z pozycji USA i NATO dotyczyło istotnych dla świata i jego bezpieczeństwa osób,to same podjęłyby działania.Jestem realistą.
dla mnie nigdy nie zaistniał problem katastrofy smoleńskiej.
[wieczny odpoczynek racz im dać Panie.]







"Niech się dzieje wola Nieba, z nią się zawsze zgadzać trzeba"







i to według mnie jest złe, bo reakcja USA była przewidywalna
ale inicjatywa pokazała że społeczeństwo domaga się prawdy.
Tyle i aż tyle.


nie nazywałbym społeczeństwem trzydziestu pięciu tysięcy zaintersesowanych potwierdzeniem teorii spisku i zamachu.
Gdyby chcieli prawdy nie mówiliby tego,co za prawdę uważają.W tym kontekście śledztwo jest zbędne,bo prawda jest znana.
Znaczy jeśli ktoś wie,co i jak się wydarzyło- to zbędne jest śledztwo.
Tym bardziej,jeśli ktoś odwołuje się do powagi i znaczenia USA i NATO.
Angażowanie się w sprawy,które mogą podważyć autorytet tych,którzy mają robić za autorytet jest szkodliwe dla ich pozycji w świecie.

co do odrzucanej pomocy zza granicy.Ja rozumiem,że ktoś ma za dużo pieniędzy i lubi je wyrzucać na pożal się boże,jakieś cwaniactwo chcące robić za ekspertów od śrutu drutu i giętych parasolów,pobierając miliony za gówno warte ekspertyzy.
w gówno wartych sprawach.



Negując i podważając wartość polskich ekspertów sami są niewiarygodni.Tym bardziej,gdy nie będąc ekspertami naginają fakty oczywiste,proste i zrozumiałe nawet dla dzieci.
Ktoś,kto odwołuje sie do ekspertów,tym bardziej zachodnich dowodzi,że sam jest ignorantem,który nie ma pojęcia o czym mówi.
chcieć by coś okazało się tym,co sobie wyobrażacie to za mało,żeby tym się stało.
Dodatkowo nawet jeśli- nikt nie postawi na szali bezpieczeństwa światowego,nie narazi świata na globalną wojnę,niezależnie od okoliczności.
trzeba to powiedzieć jasno i wyraźnie- nikt nie będzie umierał za takie sprawy.
jeśli to nawet był zamach,to mamy rok 2012,a nie 1914.. .. i nie zginął następca tronu.

zachowywanie się tak,jakby zginął arcyksiążę i konieczne jest wytaczanie armat jest żałosne.perfidne samobójstwo.

Zmieniony przez - kasownick w dniu 2012-12-10 07:40:32

omnis moriar


#169 kasownick

kasownick

    on

  • Members
  • PipPipPip
  • 17251 postów

Napisano 10 grudzień 2012 - 15:22

Prezydent RP z racji tego,że nawet skłądając oficjalną,dyplomatyczną wizytę w USA stoi niżej,od byle jakiej szumowiny z krajów,których obowiązek wizowy nie dotyczy. Jest traktowany przez tego rzekomego sojusznika gorzej od kloszarda z francji,GB,Niemiec i tak dalej.. z Litwy,Łotwy,Czech i Węgier a nawet Słowacji..
Prezydent RP składając wniosek o wizę do USA wypełnia ankietę,w której musi odpowiedzieć na pytanie,czy nie jest terrorystą.
Nie ma nawet przywileju z racji przynależności do korpusu dyplomatycznego,który zwalniałby go z obowiązku ubiegania się o wizę.
Na jakiej podstawie ktoś twierdzi,że dla USA Prezydent RP to ważna i istotna persona jest?

omnis moriar


#170 grzech..

grzech..

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 31 postów

Napisano 10 grudzień 2012 - 18:08

kasownick

możesz wskazać kiedy administracja USA zaliczyła 10.04 do lotów cywilnych ??

chociazby z linku do strony,kttóry zamieściłeś na poprzedniej stronie;

„W odpowiedzi na petycję, podkreślamy, że polskie i rosyjskie rządy przeprowadziły swoje własne śledztwa. Prowadząc śledztwa Polska i Rosja uzgodniły, że będą postępować zgodnie z załącznikiem do konwencji o międzynarodowym lotnictwie cywilnym (chicagowskiej), która określa normy i zalecane praktyki dla badania cywilnych wypadków lotniczych.”

^^
proponuję jeszcze raz przeczytać bo nic takiego tam nie ma
że niby administracja USA zaliczyła lot 10.04 co cywilnych.

a co za tym idzie Twoje poprzednie wypowiedzi ośmieszające wizytę
są nie na miejscu
Mam nadzieje że nie robisz tego celowo.



nie nazywałbym społeczeństwem trzydziestu pięciu tysięcy zaintersesowanych potwierdzeniem teorii spisku i zamachu.

??
Wiesz wogóle co to była za petycja.
Gdzie tam w niej miałeś słowa spisku i zamachu?
Znów niedopatrzenie?


Gdyby chcieli prawdy nie mówiliby tego,co za prawdę uważają.W tym kontekście śledztwo jest zbędne,bo prawda jest znana.

oczywiście że jest zbędne, przecież ordery awanse i nagrody już rozdane :)
Zresztą może Ty już wiesz ale duża część społeczeństwa nie wie
i naturalnym jest że powinno się katastrofe (szczególnie taką) wyjaśnić


co do odrzucanej pomocy zza granicy.Ja rozumiem,że ktoś ma za dużo pieniędzy i lubi je wyrzucać na pożal się boże,jakieś cwaniactwo chcące robić za ekspertów od śrutu drutu i giętych parasolów,pobierając miliony za gówno warte ekspertyzy.
w gówno wartych sprawach.


o jakie pieniądze i jakich ekspertów Ci chodzi?
Katastrofa 10.04 to dla Ciebie 'gówno warta sprawa'?


Negując i podważając wartość polskich ekspertów sami są niewiarygodni.Tym bardziej,gdy nie będąc ekspertami naginają fakty oczywiste,proste i zrozumiałe nawet dla dzieci.

no to ja poproszę o jakiś przykład tych polskich ekspertów
i tych co naginają.




chcieć by coś okazało się tym,co sobie wyobrażacie to za mało,żeby tym się stało.

ktoś chce aby stało się tak jak sobie wyobraża?

To chyba tylko eksperci z komisji Millera,
którzy ze zdjęć Amelina badali katastrofe oraz nie mając dostępu do dowodów
oraz np ukrywając TAWS38 :)


zachowywanie się tak,jakby zginął arcyksiążę i konieczne jest wytaczanie armat jest żałosne.perfidne samobójstwo.

zginęła prawie setka osób i kimkolwiek by oni nie byli
należy się (tak jak każdą katastrofe) przyczyny wyjaśnić. Widać dla Ciebie
domaganie się jawności i rzetelności (o czym na początku mówił Tusk)
to już za dużo.




Na jakiej podstawie ktoś twierdzi,że dla USA Prezydent RP to ważna i istotna persona jest?

po pierwsze: nikt tak nie twierdzi
po drugie: odpowiedz na to (na reakcja USA) miałeś w pierwszym do Ciebie poście



Zmieniony przez - grzech.. w dniu 2012-12-10 19:00:09

#171 grzech..

grzech..

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 31 postów

Napisano 10 grudzień 2012 - 21:41

Polski Punkt Widzenia 15.04.2011.flv



#172 kasownick

kasownick

    on

  • Members
  • PipPipPip
  • 17251 postów

Napisano 10 grudzień 2012 - 22:03

proponuję jeszcze raz przeczytać bo nic takiego tam nie ma
że niby administracja USA zaliczyła lot 10.04 co cywilnych.


jeśli w odpowiedzi zawiera się


"Prowadząc śledztwa Polska i Rosja uzgodniły, że będą postępować zgodnie z załącznikiem do konwencji o międzynarodowym lotnictwie cywilnym (chicagowskiej), która określa normy i zalecane praktyki dla badania cywilnych wypadków lotniczych."


oznacza to,iż administracja USA akceptuje zaliczenie tego lotu do lotów cywilnych.Jednocześnie skłądając kondolencje daje do zrozumienia,iż nie widzi potrzeby powoływania komisji międzynarodowej.
Sposób,w jaki biały dom odpowiedział oznacza,iż uważa sprawę za zamkniętą,a nie jak chce to widzieć Macierewicz

"W swojej odpowiedzi Biały Dom nie ustosunkowuje się do kwestii powołania międzynarodowej komisji celem zbadania przyczyn katastrofy smoleńskiej, tym samym pozostawia ją otwartą"


Innymi słowy mówiąc- odpowiedź jest dyplomatycznym daniem do zrozumienia,iż to jest sprawa pomiędzy Polską i Rosją.







Wiesz wogóle co to była za petycja.
Gdzie tam w niej miałeś słowa spisku i zamachu?
Znów niedopatrzenie?



rzeczywiście zasugerowałem się atmosferą,jaką się tworzy wokół sprawy.nie jest to jednakże niedopatrzenie,gdyż idea powołąnia komisji międzynarodowej wynika z podejrzenia o zamach i to miałaby komisja udowodnić.



Zresztą może Ty już wiesz ale duża część społeczeństwa nie wie
i naturalnym jest że powinno się katastrofe (szczególnie taką) wyjaśnić



nie mówmy o zaspokajaniu ciekawości dużej części społeczeństwa,ale o odpowiedzi na petycję w sprawie powoływania komisji międzynarodowej.Stanowiski USA jest takie,że oba kraje opublikowały już swoje raporty.
Czyli dyplomatycznie daje do zrozumienia,iż dla niej,administracji USA problem nie istnieje.
Nie przeszkadza tejże administracji główny zarzut stawiany w petycji iż Rosja występuje we własnej sprawie.
Uznanie takiego zarzutu byłoby,o święta dyplomacjo,uznaniem winy Rosji,lub co najmniej podejrzenia o popełnienie zbrodni.




no to ja poproszę o jakiś przykład tych polskich ekspertów
i tych co naginają.



jeśli jak twierdzisz - w Polsce są sami ignoranci,to ile w ogóle są warci Polacy?
zresztą nie chodzi o toczy ktoś jest ekspertem w dziedzinie,ale o to,czy polscy eksperci są obiektywni.
sugerowanie,iż obcy to z założenia obiektywni jest mocno naciągane.




zginęła prawie setka osób i kimkolwiek by oni nie byli
należy się (tak jak każdą katastrofe) przyczyny wyjaśnić.



widzisz,ja prosty człowiek jestem.dla mnie to wygląda tak,że w żadnym przypadku,niezależnie od tego,co ustalali z wieżą w smoleńsku -NIE POWINNI W OGÓLE PODCHODZIĆ DO LĄDOWANIA.





omnis moriar


#173 kasownick

kasownick

    on

  • Members
  • PipPipPip
  • 17251 postów

Napisano 10 grudzień 2012 - 22:33

http://prawo.rp.pl/artykul/472146.html

Akt jest dość krótki, a w artykule 11 ustala niezbędne czynności, jakie strony mają podejmować w razie incydentów lotniczych, awarii i katastrof. Ustalono tam zasadę, że ich wyjaśnianie „prowadzone będzie wspólnie przez właściwe organy polskie i rosyjskie”.

jeśli to był lot wojskowy,to kwestią do wyjaśnienia byłoby to,dlaczego w ogóle Rosjanie przystąpili do badania tupolewa,gdyż stanowi on eksterytorium polskie na terenie Rosji -wedle reguł Międzynarodowej Federacji Lotniczej.
I o wyjaśnienie tego powinno się prosić USA,a nie o międzynarodowe komisje.


eksterytorialność- zakrajowość, wyłączenie spod jurysdykcji danego państwa przebywających na jego terytorium przedstawicieli innego państwa a. należących do niego rzeczy (ruchomości, mieszkań, posesji, statków itd.).

Zmieniony przez - kasownick w dniu 2012-12-10 22:35:13

omnis moriar


#174 _Uriel_

_Uriel_

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 70 postów

Napisano 10 grudzień 2012 - 23:14

Zamordowany w Warszawie to Krzysztof Z., ekspert zajmujący się katastrofą smoleńską

http://niezalezna.pl/35801-morderstwo-krzysztofa-zalewskiego-eksperta-zajmujacego-sie-katastrofa-smolenska

Zmieniony przez - _Uriel_ w dniu 2012-12-10 23:15:05

#175 Świadomy

Świadomy

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 53 postów

Napisano 10 grudzień 2012 - 23:37



#176 Arian60

Arian60

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 352 postów

Napisano 11 grudzień 2012 - 01:37

kasownick @ eksterytorium polskie moze tylko byc ambasada i konsulat , innych nie poprostu nie ma , na terenie obcego panstwa sluzby danego panstwa moga skontrolowac lub przytrzymywac obcy obiekt jak samolot ( bezwzgledu na typ , czy to pasazerski czy wojskowy ) , auto czy nawet pociag , jesli wladze danego kraju uznaja ze obiekt ten jest wadliwy lub zachodzi popelnienia przestepstwa lub do prowadzenia sledztwa itd.
Juz ci wyjasniam , Polski samolot TU154 rozbil sie na terenie Rosji , to byl lot cywilny , gdyby to byl samolot wojskowy to polska strona ani zadna nie miala by zadnego dojscia do tego samolotu bez zgody danego panstwa tj.Rosji a ze to by lot cywilny , polska strona ma prawo do wlasnego sledztwa nad wrakiem samolotu , to gwarantuje prawo miedzynarodowe , tego prawa nie gwarantuje przy lotach wojskowych jesli nie jest wczesniej zgloszony ze to lot wojskowy .
Tak wiec powtarzam ci ze nie ma cos takiego jak eksterytorialnosc , z wyjatkiem ambasad , konsulatu i atache , reszta to sluzby moga wejsc i skontrolowac , zarekwirowac , zatrzymac wszystko od roweru po samolot konczac , w kazdym panstwie sa takie przepisy bez wyjatku .

#177 sedno

sedno

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 189 postów

Napisano 11 grudzień 2012 - 07:47

A dlaczego polski wrak samolotu jest aresztowany?


#178 kasownick

kasownick

    on

  • Members
  • PipPipPip
  • 17251 postów

Napisano 11 grudzień 2012 - 08:12

kasownick @ eksterytorium polskie moze tylko byc ambasada i konsulat , innych nie poprostu nie ma , na terenie obcego panstwa sluzby danego panstwa moga skontrolowac lub przytrzymywac obcy obiekt jak samolot


http://lubczasopismo.salon24.pl/katastrofa/post/427410,charakter-lotu-statku-powietrznego-w-polsce-rosji-i-usa





Wreszcie lot wojskowy - zgodnie z ustaleniami FAI i innych organizacji, do których należy Polska: każdy lot maszyny należącej do służby danego państwa (w Polsce: Siły Zbrojne, Policja, Straż Graniczna). W wypadku katastrofy, postępowanie prowadzi właściciel maszyny, ze względu na eksterytorialność takiego statku. Służby państwa, w którym doszło do wypadku, są zobowiązane do udzielenia niezbędnej pomocy. Tak było np. w wypadku katastrofy białoruskiego Su-27 pod Radomiem (wojskowa komisja białoruska, nie polska, mimo że Białoruś należy do MAK-u - ten może badać tylko wypadki cywilne), albo Kani polskiej Straży Granicznej (na terenie Białorusi).



Zmieniony przez - kasownick w dniu 2012-12-11 08:14:23




A dlaczego polski wrak samolotu jest aresztowany?


nie tyle to jest aresztowanie,co aneksja.
chociaż...Warszawa to chyba Rosja jest,nie Polska.

Zmieniony przez - kasownick w dniu 2012-12-11 08:16:21

omnis moriar


#179 Funio20

Funio20

    1

  • Members
  • Pip
  • 4 postów

Napisano 11 grudzień 2012 - 17:06



#180 grzech..

grzech..

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 31 postów

Napisano 11 grudzień 2012 - 17:29

o widzę że jakiś napływ starych/nowych nicków :)

ale zanim odpowiem to podlinkuje:

------------------------------
Tragiczne wydarzenie.
Dla mnie ta sprawa jest bardzo emocjonalna, bo znałem Krzyśka.
Czarka podejrzanego o ten czyn trochę mniej.
Nadal nie wyobrażam sobie tej sytuacji.
Krzysiek był członkiem PiS (autorem kilku publikacji o lotnictwie japońskim), a Czarek jest zwolennikiem PO jak komuś to w czymś pomoże. Mieli biurka w odległości 1,5 metra, twarzami do siebie.
Do gmachu wchodzi się korzystając z biura przepustek.
Lokal ma okna na podwórko, chyba 2 piętro.
Krzysiek Z. był pasjonatem lotnictwa japońskiego z II w.św.
Utrzymywał kontakt z historykami z Japonii, był autorem i współautorem:
Samolot myśliwski Nakajima Ki-84 Hayate Frank - Krzysztof Zalewski
Japońskie samoloty marynarki 1912 - 1945 · Tadeusz Januszewski, Krzysztof Zalewski. Pierwsze tego typu opracowanie w Polsce.
Japońskie lotnictwo pokładowe - Krzysztof Zalewski
Samolot myśliwski Mitsubishi A6M2 Reisen Zero/Zeke - Krzysztof Zalewski
Krzysiek był flegmatykiem, a Czarek sprawia wrażenie człowieka bardzo spokojnego i inteligentnego. Krzysiek początkowo nie brał pod uwagę, że w Smoleńsku mógł być zamach. Dopiero po kilku miesiącach zaczął mieć wątpliwości.
Altair to konkurencyjne wydawnictwo, przegrywające na rynku z Magnum.
Twarzą Altairu jest Hypki i Łuczak. Notka o Krzyśku to jak artykuł w GW, żenująca.


------------------------------
AE911TRUTHORG 0233 / 11.12.2012 09:38
http://martynka78.salon24.pl/471102,zamordowano-krzysztofa-zalewskiego#comment_7003465

#181 grzech..

grzech..

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 31 postów

Napisano 11 grudzień 2012 - 19:54

kasownick


1)
„W odpowiedzi na petycję, podkreślamy, że polskie i rosyjskie rządy przeprowadziły swoje własne śledztwa. Prowadząc śledztwa Polska i Rosja uzgodniły, że będą postępować zgodnie z załącznikiem do konwencji o międzynarodowym lotnictwie cywilnym (chicagowskiej), która określa normy i zalecane praktyki dla badania cywilnych wypadków lotniczych”.

oznacza to,iż administracja USA akceptuje zaliczenie tego lotu do lotów cywilnych

oznacza to że administracja oznajmiła że Polska i Rosja uzgodniły
że co do katastrofy 10.04 - będą postępować zgodnie z załącznikiem.. itd


to co Ty sobie dalej wyobraziłeś - to są Twoje insynuacje niczym nie poparte
przecież wiesz że ICAO (Międzynarodowa Organizacja Lotnictwa Cywilnego)
oznajmiła ze to był lot państwowy.


wiec jeśli piszesz na forum 'administracja USA zaliczyła'
to dodaj że - to tylko Twoja interpretacja (IMHO niczym nie poparta)


2)
rzeczywiście zasugerowałem się atmosferą,jaką się tworzy wokół sprawy.nie jest to jednakże niedopatrzenie,gdyż idea powołąnia komisji międzynarodowej [u]wynika z podejrzenia o zamach i to miałaby komisja udowodnić[/u].

:)
tak, 'międzynarodowa komisja miałaby udowodnić zamach' :)

brak słów na taką odpowiedź :)
Najlepiej niech od razu MAK zabierze wszystkie dowody i powie
że winni piloci bo cztery razy podchodzili do lądowania i nie znali rosyjskiego :)

"po co nam zachodni eksperci?"

3)

nie mówmy o zaspokajaniu ciekawości dużej części społeczeństwa,ale o odpowiedzi na petycję w sprawie powoływania komisji międzynarodowej.Stanowiski USA jest takie,że oba kraje opublikowały już swoje raporty.
Czyli dyplomatycznie daje do zrozumienia,iż dla niej,administracji USA problem nie istnieje.
Nie przeszkadza tejże administracji główny zarzut stawiany w petycji iż Rosja występuje we własnej sprawie.
Uznanie takiego zarzutu byłoby,o święta dyplomacjo,uznaniem winy Rosji,lub co najmniej podejrzenia o popełnienie zbrodni.


odpowiedź na to miałeś w pierwszym do Ciebie poście.
Nikt za polskie społeczeństwo nie będzie się wychylał na arenie międzynarodowej
jeśli rząd Polski (PO) - nie chciał pomocy ze strony NATO - to jej nie dostanie.


4)
o jakie pieniądze i jakich ekspertów Ci chodzi?
Katastrofa 10.04 to dla Ciebie 'gówno warta sprawa'?


brak odpowiedzi..

5)
no to ja poproszę o jakiś przykład tych polskich ekspertów
i tych co naginają.


brak odpowiedzi..


6)

zginęła prawie setka osób i kimkolwiek by oni nie byli
należy się (tak jak każdą katastrofe) przyczyny wyjaśnić.



widzisz,ja prosty człowiek jestem.dla mnie to wygląda tak,że w żadnym przypadku,niezależnie od tego,co ustalali z wieżą w smoleńsku -NIE POWINNI W OGÓLE PODCHODZIĆ DO LĄDOWANIA.


pocieszę Cię, ja też jestem prosty człowiek




http://www.wiadomosc...sku_204765.html

a jeśli chcesz coś dodatkowo rozpatrywać od Millera to zacznij od TAWS38
BARDZO jestem ciekaw Twojej wypowiedzi





Zmieniony przez - grzech.. w dniu 2012-12-11 20:07:04

#182 kasownick

kasownick

    on

  • Members
  • PipPipPip
  • 17251 postów

Napisano 12 grudzień 2012 - 07:45

oznacza to że administracja oznajmiła że Polska i Rosja uzgodniły
że co do katastrofy 10.04 - będą postępować zgodnie z załącznikiem.. itd


oznacza to,iż USA zgadza się z uzgodnieniem Rosji.W dalszej części oznacza to,iż nie zamierza się angażować czy też w jakikolwiek inny sposób ingerować w sprawy Rosji,a co za tym idzie- sprawy Polski nie są dla USA aż tak istotne,żeby robić z tego zamieszanie na międzynarodowej scenie politycznej.
sytuacja jako żywo przypomina stosunek świata do aneksji Austrii czy też Czech przed drugą wojną światową.
a sytuacja w Polsce przypomina tę z września 1939 roku,z początku wojny,gdzie oczekuje się reakcji Zachodu.Łudząc się,choć nawet nie ma podstaw,bo wtedy Francja i GB zajęły określone stanowisko i w ramach solidarności z Polską wypowiedziały Niemcom wojnę.Niczego nie zrobły,więc owo symboliczne "łączenie się w bólu i żalobie" z Polakami jest tym,na co Polska może liczyć od USA.


to co Ty sobie dalej wyobraziłeś - to są Twoje insynuacje niczym nie poparte
przecież wiesz że ICAO (Międzynarodowa Organizacja Lotnictwa Cywilnego)
oznajmiła ze to był lot państwowy.


poza Rosją i Polską nie ma czegoś takiego,jak lot państwowy.nie istnieje takie pojęcie lotu na Zachodzie.Istnieją loty cywilne i wojskowe.
ICAO oznajmiła,że nie zajmie się tą sprawą,bo nie ma procedur,które określałyby taki twór,jak lot państwowy,więc nawet nie może się tym zająć.


Nikt za polskie społeczeństwo nie będzie się wychylał na arenie międzynarodowej
jeśli rząd Polski (PO) - nie chciał pomocy ze strony NATO - to jej nie dostanie.


charakter organizacji jaką jest NATO nie wskazuje ,że jest organizacją,która potrzebowałaby zwracania się do iej o pomoc państwa członkowskiego.
dajmy na to,że Białoruś napada na Polskę,i w pierwszym strzale eliminuje tych,którzy mogliby zwrócić się o pomoc do NATO.... czy to zwalniałoby NATO od reakcji? od podjęcia działań w obronie nie tyle sojusznika,co członka organizacji?


_________
Piloci nie chcieli lądować,ale to nie na wieży w Smoleńsku zapadały decyzje... to w samolocie ktoś miał zbyt długi przewód myślowy,pilotom pozostawiając za mało czasu na podjęcie reakcji,na wykonanie polecenia.
nie ma znaczenia,jakiego typu był to lot.ale na pewno nie był to lot,w którym kapitan statku był tam pierwszym po Bogu.
proponowałbym zamilknąć nad tą trumną,bo jeszcze się okaże,iż cały hałas zaszkodzi pochowanemu na Wawelu.

Zmieniony przez - kasownick w dniu 2012-12-12 07:49:50

omnis moriar


#183 kasownick

kasownick

    on

  • Members
  • PipPipPip
  • 17251 postów

Napisano 12 grudzień 2012 - 08:59

JamesBKS -nie obrażaj moich oponentów,jak również i mnie swoim poparciem,zwłaszcza,że nie potrafisz niczego sensownego wnieść do rozmowy.Gówniarze powinni siedzieć cicho,gdy dorośli rozmawiają.

omnis moriar


#184 Elizia

Elizia

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 1286 postów

Napisano 12 grudzień 2012 - 11:13

W dniu katastrofy w bazie wojskowej była awaria

10 kwietnia 2010 r. w bazie wojskowej na Okęciu doszło do awarii systemu bezpieczeństwa. Nie działał system elektronicznych przepustek. Dowództwo Sił Powietrznych tłumaczy to wymianą serwera

http://www.fakt.pl/W-dniu-katastrofy-w-bazie-wojskowej-byla-awaria,artykuly,191814,1.html




#185 grzech..

grzech..

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 31 postów

Napisano 12 grudzień 2012 - 18:06

kasownick zanim odpowiem na reszte, to pytanie:
Ty udajesz że o niczym nie wiesz czy po prostu tak się bawisz z nami?


Lot Tu-154M z 10 kwietnia miał jednak status wojskowy





http://www.rp.pl/artykul/694846.html


Jerzy Miller, który wcześniej przekonywał, że samolot wykonywał lot cywilny, wczoraj zmienił zdanie. Adwokaci rodzin ofiar: to przyznanie się przez rząd do poważnego błędu







Zmieniony przez - grzech.. w dniu 2012-12-12 18:06:55

#186 kasownick

kasownick

    on

  • Members
  • PipPipPip
  • 17251 postów

Napisano 12 grudzień 2012 - 18:56

Lot Tu-154M z 10 kwietnia miał jednak status wojskowy



to nie ma żadnego znaczenia.Próbuję tylko powiedzieć,ż nikt w świecie,żadne państwo zachodnie nie kiwnie palcem,a innymi słowy rzecz ujmując- Polska nie ma na co liczyć.To nie ma znaczenia,do czego przyzna się Miller- ani NATO,ani USA,ani żadna inna organizacja międzynarodowa nie podskoczy Rosji.Problemem jest tylko to,że owa odmowa jest podawana w formie dyplomatycznego pieprzenia.PiS nie wskórałoby niczego więcej..no może nie byłoby jakiejś głupiej dyplomacji,tylko gówno zachodnie powiedziałoby wprost,co ma do powiedzenia.

Zmieniony przez - kasownick w dniu 2012-12-12 18:58:43

omnis moriar


#187 Świadomy

Świadomy

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 53 postów

Napisano 15 grudzień 2012 - 11:35

"Gazeta Polska Codziennie": "miejsca wybuchów" czy "strefy pożarów"

"Miejsca wybuchów" – tak została zatytułowana ekspertyza amerykańskiej firmy geoinformatycznej SmallGis, dotycząca katastrofy smoleńskiej, zamówiona w 2010 r. przez Wojskową Prokuraturę Okręgową w Warszawie, informuje "Gazeta Polska Codziennie".

Jej kopię załączono do raportu komisji Millera, w którym słowa o wybuchach w tupolewie zastąpiono słowami "strefy pożarów", zwraca uwagę gazeta.

Prokuratura wojskowa uzyskała od amerykańskiej firmy w połowie sierpnia 2010 r. zdjęcia satelitarne lotniska w Smoleńsku z naniesionymi na nich – jak napisano w ekspertyzie - dwoma "prawdopodobnymi miejscami wybuchu". Dokument został opublikowany jako załącznik do raportu komisji Jerzego Millera, ale podpisano go jako "prawdopodobne strefy pożarów".

Firma Small-Giss zajmuje się m.in. przygotowaniem zdjęć satelitarnych o wysokiej rozdzielczości (0,5 piksela) uzyskiwanych z trzech satelitów. – Na zdjęciach ze Smoleńska widać promienie wybuchu oraz dwa miejsca, w których mogło dojść do eksplozji. A doszło do tego, zanim samolot uderzył w ziemię. Wygląda na to, że doszło do jakichś anomalii podczas lotu, powiedział „GPC” płk Andrzej Pawlikowski, były szef BOR.

http://wiadomosci.onet.pl/temat/katastrofa-smolenska/gazeta-polska-codziennie-miejsca-wybuchow-czy-stre,1,5332027,wiadomosc.html

#188 Ell777

Ell777

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 647 postów

Napisano 16 grudzień 2012 - 01:17

Eksplozja jest jedynym logicznym wytłumaczeniem katastrofy smoleńskiej – przekonywali eksperci podczas konferencji naukowej na UKSW w Warszawie. Nie doszło do uderzenia maszyny w brzozę; otwarcie ścian kadłuba na zewnątrz świadczy o wybuchu w jego wnętrzu – dowodzili.
W konferencji udział wzięły rodziny ofiar katastrofy m.in. Małgorzata Wassermann, córka posła PiS Zbigniewa Wassermanna i Ewa Błasik, wdowa po gen. Andrzeju Błasiku oraz politycy PiS, w tym prezes partii Jarosław Kaczyński i szef parlamentarnego zespołu badającego katastrofę Antoni Macierewicz.
Punktowa eksplozja? "Można to podejrzewać"

Prof. Jan Obrębski z Politechniki Warszawskiej w swoim referacie opisywał zniszczenie fragmentu samolotu. Zaznaczył, że element najprawdopodobniej został wyrwany z przedniej części samolotu w wyniku eksplozji. Zwracał uwagę m.in. na wyrwane nity i poszarpany nieregularny kształt. – Można podejrzewać, że miała miejsce punktowa eksplozja – stwierdził.
Z kolei ekspert z zakresu inżynierii dr Grzegorz Szuladziński ocenił, że wybuch w kadłubie jest jedynym logicznym wytłumaczeniem katastrofy. Argumentował, że świadczy o tym m.in. liczba odłamków, ich rozmieszczenie, a także "rozszczepienie kadłuba".
- Brak zniszczeń na krawędzi przedniej skrzydła, miejsce jego urwania, zniszczenia wewnętrzne skrzydła, wyrwane nity oraz położenie brzozy w kierunku prostopadłym do lotu samolotu wskazują, że nie doszło do uderzenia maszyny w brzozę, ale, że to eksplozja może być przyczyną wyrwania skrzydła – dowodził prof. Wiesław Binienda, kierownik Wydziału Inżynierii Cywilnej na uniwersytecie w Akron w Ohio.
- Otwarcie ścian kadłuba na zewnątrz świadczy o wybuchu w jego wnętrzu. Gdyby nie było wybuchu, tylnia część kadłuba oraz prawe skrzydło powinny być w całości. Gdyby nie było wybuchu, większość pasażerów w tylniej i środkowej części samolotu powinna przeżyć – mówił Binienda.
Głos zabrał także konstruktor dr Wacław Berczyński. – Zniszczenia nastąpiły w kadłubie, została odrzucona pod dużym ciśnieniem tylnia część samolotu, skrzydło zostało zniszczone w wyniku ogromnego ciśnienia wewnątrz skrzydła – mówił.
Rząd dofinansuje badania nad katastrofą smoleńską?
Macierewicz zapowiedział, że będzie wnioskował o to, by w projekcie budżetu na 2013 rok znalazły się środki na niezależne badania naukowe związane z katastrofą smoleńską. – Mamy dziesiątki referatów, zainicjowanych prac naukowych. Nie widzę powodu, dlaczego naukowcy nie mieliby otrzymać finansowania ze strony państwa. Wiem, że wielu z nich zwracało się do instytucji państwowych z prośbami o finansowanie. Były odrzucane. Mam nadzieję, że to się zmieni – podkreślił poseł PiS.
Naukowcy wygłosili we wtorek część referatów, które zostały przedstawione w poniedziałek podczas pierwszej konferencji smoleńskiej, która odbyła się drzwiami zamkniętymi (transmitowano ją jednak w internecie). Była ona poświęcona mechanizmowi zniszczenia, analizie lotu i okolicznościom katastrofy, jakiej uległ samolot Tu-154M 10 kwietnia 2010 roku.
Uczestniczyli w niej naukowcy pracujący na uczelniach technicznych. W komitecie doradczym konferencji znalazło się 100 akademików. Referaty wygłosili m.in. prof. Piotr Witakowski z Akademii Górniczo-Hutniczej, prof. Jan Obrębski z Politechniki Warszawskiej, naukowcy z Wojskowej Akademii Technicznej oraz eksperci zespołu parlamentarnego ds. zbadania przyczyn katastrofy smoleńskiej.

#189 syzyf73