Skocz do zawartości




Zdjęcie

Opętanie Anneliese Michel


29 odpowiedzi w tym temacie

Katalogi.pl

Katalogi.pl
  • Bywalec

#1 n3o

n3o

    1

  • Members
  • Pip
  • 0 postów

Napisano 31 październik 2005 - 23:07

Przypadek Anneliese Michel, młodej Niemki, która zmarła w 1976 roku po serii egzorcyzmów, stał się inspiracją dla kasowego thrillera Scotta Derricksona "Egzorcyzmy Emily Rose".

Na ekrany polskich kin film wszedł 28 października, w USA już stał się kasowym przebojem: obejrzało go ponad 30 mln ludzi.

Śmierć Anneliese Michel, filmowej Emily Rose, stała się przyczyną najgłośniejszej - po procesie norymberskim - rozprawy sądowej w powojennych Niemczech.
Relacje z procesu, który przeszedł do annałów sądownictwa pod nazwą "procesu egzorcystów", przez dwa lata elektryzowały czytelników gazet w całym kraju.
1 kwietnia 1978 r. ogłoszono wyrok - na karę pół roku więzienia skazani zostali: o. Arnold Renz, ks. Ernst Alt oraz rodzice Anneliese, Joseph i Anne Michel. Zdaniem sądu przyczyną zgonu 24-letniej dziewczyny były egzorcyzmy.


PROCES EGZORCYSTÓW

Prokuratura stwierdziła, że Anneliese była chora psychicznie, lecz zamiast ją leczyć - poddano ją egzorcyzmom, które wycieńczyły jej organizm. Sąd przychylił się do tej argumentacji.
"Winna tej tragedii jest nauka Kościoła o szatanie i opętaniu", pisali publicyści, dowodząc, "do jak wielkiej tragedii prowadzić może wiara w istnienie szatana". Każdego, kto ośmielił się przyznać, że wierzy w istnienie diabła, wyśmiewano jako średniowiecznego obskuranta. Zignorowano jednak zeznania wielu świadków opowiadających o tym, jak Anneliese mówiła wieloma męskimi głosami albo dysponowała nadludzką siłą, której nie było w stanie się oprzeć nawet kilku dorosłych mężczyzn.

Zdumiewające było to, że w obronie egzorcystów nie odezwał się żaden z niemieckich biskupów. Co więcej, Joseph Stangl, biskup Würzburga, który sam wydał wcześniej zgodę na egzorcyzm Anneliese, opublikował oświadczenie, w którym stwierdził, że "szatan nie istnieje, a opętanie jest chorobą".

Proszący o anonimowość niemiecki ksiądz mówi "Ozonowi", że po tym wydarzeniu episkopat niemiecki był tak przerażony całą sytuacją, że wydał nieformalny zakaz odprawiania egzorcyzmów. Dlatego od niemal 30 lat na terenie Niemiec biskupi nie wydają zgody na przeprowadzanie rytuału wypędzania złych duchów.

Zdaniem wspomnianego księdza zaniechanie tej posługi przyczyniło się do ekspansji wpływów satanizmu w Niemczech.
Przypadek Anneliese Michel stał się tak głośny, że zainteresowała się nim amerykańska antropolog kultury, prof. Felicitas D. Goodman, której specjalnością było badanie "religijnych stanów wyjątkowych". Goodman posiadała jedną z największych na świecie dokumentacji na temat opętań, religijnych transów i stanów mistycznych, zebraną wśród szamanów, czarowników i wyznawców religii animistycznych.


RELIGIJNY STAN WYJĄTKOWY

Ponieważ egzorcyzmy w Klingenbergu były nagrywane, Amerykanka otrzymała 51 taśm magnetofonowych, na których zarejestrowano, jak Anneliese mówi sześcioma różnymi głosami męskimi, a każdy z nich określał siebie innym imieniem (Lucyfer, Judasz, Kain, Nero, Hitler i Fleischmann). Dokładna analiza porównawcza tych głosów, a także naoczne relacje świadków pozwoliły badaczce sformułować wniosek, że zmarła dziewczyna nie była chora psychicznie, lecz znajdowała się w religijnym stanie wyjątkowym zwanym opętaniem.

Profesor Goodman, która bynajmniej nie była praktykującą chrześcijanką, opisała wyniki swych badań naukowych w 1981 r. w książce "Egzorcyzm Anneliese Michel". Jej lektura stała się później dla Scotta Derricksona inspiracją do stworzenia filmu o Emily Rose.

Książka ta zainspirowała także szwajcarskiego naukowca dr. Theo Weber-Arma do zajęcia się przypadkiem śmierci niemieckiej dziewczyny. Przeanalizował on szczegółowo kartę chorobową Anneliese Michel. Okazało się, że kiedy w 1968 r. nastolatka zaczęła skarżyć się na pierwsze ataki demoniczne, lekarze zdiagnozowali epilepsję. Przez następnych sześć lat dziewczyna faszerowana była silnymi lekami antyepileptycznymi - tegretalem, aoleptem i zentropilem - które wywołują szereg niebezpiecznych skutków ubocznych.

Szwajcarski doktor odkrył też, że badania EEG robione w 1969, 1972 i 1973 r. nie wykazały u Anneliese śladów epilepsji, natomiast wycieńczenie organizmu podane jako przyczyna jej zgonu jest identyczne ze skutkami zatrucia wywołanymi długotrwałym przyjmowaniem leków antyepileptycznych. W związku z tym dr Weber-Arm doszedł do wniosku, że na ławie oskarżonych powinni zasiąść nie egzorcyści, lecz lekarze, którzy błędnie zdiagnozowali religijny stan wyjątkowy jako padaczkę. Nie sposób bowiem za objaw epilepsji uznać wstrząsania głową w prawo i w lewo z taką szybkością, że świadkowie mieli wrażenie, jakby oglądali film na przyspieszonych obrotach.




NISZCZENIE DEWOCJONALIÓW

Kiedy jesienią 1975 r. zapadła decyzja o odprawieniu egzorcyzmów, Anneliese przez 14 dni nic nie jadła, piła tylko mocz, który oddawała na podłogę. Jadła pająki, łapała ptaki i odgryzała im głowy. Pod wpływem jakiejś nieokiełznanej energii wewnętrznej nie mogła nawet przez chwilę usiedzieć w miejscu - bez przerwy biegała po domu, rozbierała się do naga i skakała jak kozioł po ścianach. Szczególną jej agresję wywoływały dewocjonalia: niszczyła krzyże, różańce, maryjne figurki.

Od października 1975 do czerwca 1976 r. o. Arnold Renz odprawił nad Anneliese Michel całą serię egzorcyzmów. Wszystkie zakończyły się niepowodzeniem. Nawet jeśli złe moce przestawały dręczyć dziewczynę, wkrótce wracały.
Obecny przy egzorcyzmach ks. Ernst Alt nie miał wątpliwości, że siły demoniczne wzięły w posiadanie nie tylko ciało młodej kobiety, lecz także paraliżowały jej wolę.

Zagadką były przyczyny opętania Anneliese Michel. Kiedy niemieccy duszpasterze zaczęli prześwietlać jej życiorys, odkryli, że nigdy nie zajmowała się okultyzmem ani spirytyzmem, nie wywoływała duchów, nie chodziła do wróżki, nie korzystała z porad bioenergoterapeutów, słowem: nie było w jej życiu duchowym szczeliny, przez którą mogłyby się wcisnąć złe moce. Mało tego: była wierzącą i praktykującą katoliczką, która w jednym z listów pisała: "Boga zawsze stawiam na pierwszym miejscu w moim życiu!".


BEATYFIKACJA OPĘTANEJ?

Zupełnie nowe światło na jej opętanie rzuciły prowadzone przez nią dzienniki. Być może one sprawiły, że jej postać stała się jeszcze bardziej tajemnicza i pociągająca dla Derricksona.

Pod datą 24.10.1975 w dzienniczku Anneliese czytamy: "Zbawiciel powiedział: Będziesz wiele cierpieć w zastępstwie innych i znosić cierpienia już teraz. Twoje cierpienie, twój smutek i opuszczenie służą mi do tego, by zbawiać dusze". I dalej: "Moje krzyże są największymi podarunkami. (.) Wszystko jest podarunkiem mojej wielkiej miłości do ciebie".

Ks. Ernst Alt, kierownik duchowy Anneliese Michel, którego wtajemniczała w swoje największe sekrety, opowiada, że dziewczyna dobrowolnie przyjęła na siebie cierpienia związane z opętaniem jako pokutę za grzechy innych ludzi. Męczarnie, jakich przy tym doświadczała, powodowały jednak, że pragnęła końca udręk i poddania się egzorcyzmom.

Szczególnie wymowne jest nagranie dokonane 1 lutego 1976 r., gdy Anneliese mówi: "Nigdy bym nie pomyślała, że to jest tak straszne. Ciągle sobie myślałam, że chcę cierpieć także za innych ludzi, żeby nie poszli na wieczne zatracenie, ale nie sądziłam, że jest to aż tak bolesne, tak straszne, tak okropne!".

W posiadanie nagrań z egzorcyzmów wszedł także Derrickson. Część z nich, zwłaszcza odgłosy demoniczne, wykorzystał jako fragmenty ścieżki dźwiękowej w swym filmie.

Ks. Alt wspomina, że w czasie egzorcyzmów złe duchy zachowywały się nietypowo. Zwykle nie chcą opuścić opętanego, ale nakaz egzorcysty zmusza je do tego. W przypadku Anneliese było odwrotnie - głosy krzyczały: "Chcemy wyjść! Chcemy wyjść!", ale słowa egzorcysty nie były ich w stanie wypędzić. "Nie wolno nam z niej wyjść" - wyjaśniały. Ks. Alt uważa, że Anneliese więziła i pętała w sobie aż sześć demonów, które dzięki temu nie mogły grasować po świecie i niszczyć innych ludzi.

Ostatni egzorcyzm miał miejsce 30 czerwca 1976 r. W pewnej chwili dziewczyna powiedziała: "Proszę mi dać rozgrzeszenie". Ojciec Renz uczynił to, a ona poszła spać. Następnego dnia już się nie obudziła.

Na grobie Anneliese Michel zawsze leżą świeże kwiaty. Z całego kraju zjeżdżają wierni, by się tam modlić. Leżą tu obrazki z modlitwą w intencji beatyfikacji opętanej. Starszy mężczyzna zaangażowany w szerzenie kultu zmarłej dostrzega w jej nazwisku szczególny sens: Michel to przecież Michał, a więc imię dowódcy wojsk niebieskich i pogromcy szatana. Anneliese - jak mówi - pokonała sześć demonów.

Tekst: Maciej Gurnicki - OZON
Źródło:
foto: www.virginiaghost.com, tygodnik OZON
31.10.2005

Opis Zaczerpnięty z http://www.nautilus.org.pl/

Oglądaliśćie ten film bo ja narazie go jeszcze śćiągam.
Jeśli tak napiszcie co o nim myślicie.
Wiecie może gdzie można śćiągnąć nagrania egzorcyzmów?

#2 Murdoc_14

Murdoc_14

    1

  • Members
  • Pip
  • 2 postów

Napisano 31 październik 2005 - 23:39

SOG ciekawy temat

#3 Anika80

Anika80

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 213 postów

Napisano 01 listopad 2005 - 10:36

ode mnie też sog, a na film pewnie się wybiorę

#4 Robert0

Robert0

    1

  • Members
  • Pip
  • 0 postów

Napisano 05 listopad 2005 - 01:40

Film jest naprawde warty uwagi musze przeczytac jeszcze ksiazke bo ostro mnie to wciagnelo p.s. zacznijcie ogladac ten film o 1 w nocy jak obejrzycie bedziecie wiedziec dlaczego akurat ta godzina:p film trwa 2 godziny czyli do 3 :D

#5 Aniolica

Aniolica

    1

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 06 listopad 2005 - 15:28

hejka, film naprawde warty obejrzenia, obiektywnie wyjasnia rozne dla ludzi nie wyjasnione sprawy zwiazane z egzorcyzmem, nie jest to horror w ktorym na sile stara sie przestraszyc widza - bylo moze pare momentow,ale ogolne przeslanie jest bardzo dosadne. Polecam

#6 Zakar

Zakar

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 333 postów

Napisano 25 czerwiec 2007 - 09:05

Jezeli chodzi o nagrania audi z egzorcyzmow to znalazlem cos takiego ale nie jestem pewny a wlasiciwie nie wydaje mi sie zebby byly autentyczne .
Jak wy myslicie ?




Poza tym w filmie ponoc wykorzystano ne nagrania .

#7 Jefrey

Jefrey

    1

  • Members
  • Pip
  • 8 postów

Napisano 26 czerwiec 2007 - 23:24

Gdzieś czytałem, że osoba nieopętana, albo która nie odprawia egzorcyzmów / jest za słabo rozwinięta duchowo nie może być świadkiem egzorcyzmów bo mogłoby się to dla niej źle skończyć. Dlatego jestem za tym iż jest to mistyfikacja

#8 calma

calma

    1

  • Members
  • PipPip
  • 12 postów

Napisano 27 czerwiec 2007 - 08:02

A ma ktoś książkę? e-booka? Warto przeczytać? Jakie wrażenia?


#9 Zakar

Zakar

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 333 postów

Napisano 27 czerwiec 2007 - 12:52

Szperajac po necie natknalem sie na bardzo ciekawy , kontrowersyjny artykuł a w zasadzie recenzje "na swoj sposob" pewnego ksiedza/ojca tej wlasnie ksiazki.
Ksiadz ten definitywnie twierdzi ze to wszystko bylo sprawka sztana. Zaprzecza twierdzenia autorki jak i samej Anneliese jakoby sam BOG zeslal na nia ten dar cierpienia za innych. Twierdzi ze to czysta manipulacja szatana.

W komentarzach sa podwazane argumenty ksiedza.
Zreszta na samej stronie ten kaplan dziwnie pisze o sobie , swoich zaintersowaniach itd itp. Sa to tresci podwazajace jego swietobliwosc

Zreszta sami przeczytajcie
Na prawde warto
Zobaczcie rowniez komentarze i odpowiedzi na niej samego autora recenzji.

LINK do artykułu http://www.opoka.org...yanneliese.html

Tu wklejam tresc:

O. Marek Mularczyk OMI
Recenzja książki Felicitas D. Goodman, „Egzorcyzmy Anneliese Michael”.
Poznań 2006-01-31
„Do pełni recenzji jakiegokolwiek opracowania, potrzebna jest wiedza i znajomość problemu, przewyższająca tę dostępną autorowi tegoż opracowana”.


Wielokrotnie w czasie mojej posługi kapłańskiej spotykałem się z objawami działań złych mocy i dzięki temu posiadłem zdolność rozróżnienia dobrego i złego ducha. Poznałem, na czym polega szatański podstęp, jego oszustwo i przekonałem się o prawdziwości zawartej w Piśmie św. przestrogi, że szatan w swoim zwodzeniu zdolny jest nawet przyjąć postać anioła światłości.

Po dokonaniu analizy przypadku Anielesse Michael, z całkowitą pewnością i pełnym przekonaniem stwierdzam, że w sposób ewidentny była ona opętana przez szatana.

Kluczem do zrozumienia tego przypadku są wypowiedziane przez nią samą słowa, skierowane do księdza egzorcysty Arnolda Renz. Przyznaje ona, że przyjęła dobrowolną ofiarę, czy też pokutę ekspiacyjną, w intencji uchronienia innych dusz przed potępieniem.

Zapytuję, kto w Kościele Katolickim wymyślił pojęcie ofiary ekspiacyjnej i kto i na jakiej podstawie dopuszcza jej skuteczne i zbawcze działanie? Dla mnie - kapłana, mającego bardzo bogate doświadczenie obcowania z siłami zła, już tylko samo dopuszczenie do myśli takiego pojęcia, jest ewidentnym przejawem działania złych mocy. W jaki sposób możemy pojmować skuteczne działanie takiej ofiary? Czyżby była ona dopełnieniem ofiary krzyża Jezusa Chrystusa? Czyżby zbawczej ofierze Chrystusowego Krzyża czegoś jeszcze brakowało? Czytam w jednym z zapisków dokonanych przez dziewczynę, że jej ofiara będzie potwierdzeniem na to, że istnieje życie wieczne. Czyżby słowa samego Chrystusa, mówiące o życiu wiecznym nie były dla nas wystarczające? A może chodzi o to, aby zdyskredytować ofiarę Chrystusa i podsuwając coraz to inne ofiary, o tej Chrystusowej zapomnieć? Wydaje mi się, że powinno być jasne i zrozumiałe, iż zbawczo-odkupieńcza ofiara Chrystusa ma charakter końcowy i ostateczny i już żadna inna ofiara, ani nawet jakiekolwiek dopełnienie tej ofiary, nie jest ani potrzebne, ani przez Boga wymagane i nie powinniśmy się ich już spodziewać. Szatan jednak ciągle będzie się Bogu sprzeciwiał. A ponieważ faktowi dokonania się zbawczej ofiary Chrystusa nie może zaprzeczyć, będzie wymyślał i stwarzał inne, zastępcze ofiary, pochodne tej Chrystusowej. Czyni to w tym celu, aby odsunąć dzieło Chrystusowe na bok, odwrócić od niego uwagę i aby ludzkość o ofierze krzyża zapomniała.

Dlaczego tak sądzę i na jakiej podstawie dopuszczam taką tezę?

Otóż, w czasie odprawianych przeze mnie modlitw o uwolnienie, szatan wielokrotnie i do mnie kierował podobne propozycje. I mnie również nakłaniał do tego, abym przyjął dobrowolnie ofiarę oczyszczenia czyśćcowego w intencji pewnej osoby, czy też w intencji pewnej grupy ludzi. W zamian obiecywał zaszczyty i wywyższenie, w swojej formie przypominające to z biblijnego Raju- „Będziecie jak bogowie”. W dalszej kolejności, szatan temu komuś, kto zgodzi się na przyjęcie propozycji dobrowolnej ofiary pokutniczej, ukaże jego samego jako zasiadającego na tronie. Jednocześnie będzie również przekonywać swą ofiarę o tym, że jest potrzebna Bogu i że dzięki niej dopełnia się dzieło odkupienia i zbawienia dusz. Szatan potrafi wywołać taki obraz. Trwać on będzie jednak tylko przez chwilę. Dlaczego tak krótko? Ponieważ jest aniołem upadłym i możliwości jego działania, jak również sama jego świadomość są limitowane i ograniczone. Nie jest on w stanie stworzyć niczego, co miałoby charakter ciągły i trwały, a więc również wywołać postrzeganego przez ludzkie zmysły określonego widoku, czy też obrazu. Oddziaływanie szatana na psychikę człowieka ma charakter chwilowy i jest on w stanie jedynie podsunąć jemu grzeszną myśl, pokusę, albo złudny obraz, które to wizje trwać będą przez moment. Innymi słowy, szatan może wpływać na władze wolitywne człowieka i omamiać go na tyle, na ile Bóg jemu zezwoli. A nie pozwala na wiele.

W tego typu przypadkach należy być bardzo czujnym i uważnym. Z jakiego powodu? Ponieważ po wypełnieniu jednej ofiary pokutniczej propozycja kontynuowania jej, będzie przez szatana nieustannie ponawiana. Po jednej takiej propozycji następuje druga i kolejna, i proces ten ciągnie się w nieskończoność. Taka osoba, pozostająca pod wpływem fałszywej obietnicy wywyższenia, zgadza się na podejmowanie kolejnych ofiar pokutniczych, nie wiedząc nawet o tym i nie przypuszczając, że tak naprawdę jest pod wpływem sił demonicznych i brnie w ślepy zaułek i na zatracenie. Wiedzmy o tym, że jednym z elementów szatańskiego podstępu jest to, że powierza on swoim ofiarom pewne obietnice, których wypełnienie, jak to już przed chwilą nadmieniłem, ciągnąć się będzie w nieskończoność i przekonuje, o tym, że dana osoba jest przez niego wybrana, uprzywilejowana i co najważniejsze, jeżeli wypełni powierzone jej pewne zadanie, czy też przejdzie pomyślnie przez jakiś tam egzamin, będzie przez niego wywyższona. Nie pozwala jej jednak o tym wywyższeniu mówić. Szatan wie, z czym by się to wiązało, gdyby dziewczyna te obietnice odtajniła. Mógłby być wtedy zdemaskowany i nie miałby nad nią władzy. Ciekaw jestem, czy w zapiskach Anielesse Michael znajdujemy wzmiankę o tym, że otrzymała jakiekolwiek obietnice nagrody i wywyższenia za podjęcie ofiary ekspiacyjnej. Z treści książki, z udostępnionych nam uczynionych przez nią notatek nie wynika jakoby taką obietnicę otrzymała. Wydaje się być zatem bardzo prawdopodobnym, że z obawy, aby owe przywileje - w mniemaniu dziewczyny obiecane jej przez zbawiciela, a w rzeczywistości przez szatana - nie zostały jej zabrane, dziewczyna nie ujawnia ich i o nich nie wspomina. A jestem pewien, że taką obietnicę otrzymała. Dlaczego? Ponieważ w wyniku przyjęcia tzw. dobrowolnej ofiary pokutniczej, zmarła, a zgon nastąpił z wycieńczenia i wyniszczenia organizmu. Jej twarz po śmierci, upodobniona była do oblicza szatana, wychudzona, z długim i szpiczastym nosem.

Widzimy zatem, że szatan, podobnie jak w biblijnym raju, ciągle działa na ludzkie poczucie pychy. My — ludzie, tak łatwo podążamy za wszelkiego rodzaju nowinkami, a zapominamy o tym, że naszą ostoją, naszym Zbawicielem i Odkupicielem jest sam Jezus Chrystus - i tylko on, i nikt więcej. Poza tym, z teologicznego punktu widzenia, ofiarowanie się za kogoś innego nie ma żadnego uzasadnienia, a owe szatańskie propozycje przyjmowania na siebie kolejnych ofiar pokutniczych, mają na celu jedynie uzależnienie danej osoby od siebie. Zapewniam również, że po jednej propozycji ofiary pokutniczej następuje kolejna i następne i cały ten proces ciągnie się w nieskończoność, doprowadzając w końcu daną osobę, jak to się zdarzyło i w tym przypadku do okrutnej i wyniszczającej ją śmierci.

Na to, że Anielesse Michael była pod wpływem szatańskiego działania, wskazywać mogą następujące fakty. Dziewczyna wielokrotnie dostawała paraliżu, sztywnienia ramion i odczuwała duszności w piersiach. Jak sama pisze, również daremnie wzywała pomocy. Miała pokusy samobójcze, odnosiła wrażenie jakby siedziała w głębokim lochu i po chwili wszystko mijało. Czuła się odizolowana i niepewna, osaczona i opuszczona przez Boga. Bała się, że z rozpaczy zwariuje. Niechętnie chodziła na wykłady. Nic jej się nie chciało. Rozpaczliwie szukała ludzi, którzy by jej uwierzyli. A przed samą śmiercią, jak się później okaże, dusiła się. Wszystkie wymienione wyżej symptomy to klasyczne objawy szatańskiego opętania, a szczególnie ten, mówiący o dusznościach. Ostatnią fazą jego kuszenia, jest zadanie swojej ofierze haniebnej śmierci. Szatan zamęcza swoją ofiarę, dusi ją.

A teraz kilka słów komentarza odnośnie samych egzorcyzmów.

Z notatek dokonanych przez Anielesse Michael dowiadujemy się, że ponoć wielokrotnie ukazywała się jej domniemana matka boża mówiąc, że chce, aby poprzez nią- Anielesse Michael, rozszerzyło się posłannictwo Barbary Weigel. To samo mówi ktoś przedstawiający się dziewczynie, czy też przez nią samą określany jako tzw. zbawiciel. Kim był ten tajemniczy osobnik nazywany zbawicielem? Dziwne, że ani domniemana matka boża, ani tzw. zbawiciel nie życzyli sobie, aby rozszerzyła się chwała ewangelii, lecz dzieło Barbary Weigel, pisane zresztą jak przypuszczam przez samego szatana. Jednak najbardziej niezrozumiałym dla mnie elementem, a jednocześnie koronnym dowodem na obecność złego ducha w Anielesse Michael, jest jej wyznanie o tym, że tzw. zbawiciel mówi do niej:

„Musisz wiedzieć, że od momentu, kiedy dałaś mi swoją zgodę, kiedy oddałaś mi siebie, wziąłem cię w posiadanie i to nie tylko twojego ducha, ale też twoje ciało i że mieszkam w tobie bez jakiejkolwiek wątpliwości, aż nie popełnisz grzechu ciężkiego (?). Musisz wiedzieć, że jeżeli doznajesz cierpień od ludzi, to najpierw pochodzą one ode mnie i że moja ręka spowodowała to, że ludzie ci ją zadają”. Niech nas tylko nie myli owe zapewnienie, że mieszka w niej do momentu popełnienia grzechu ciężkiego. Szatan gotów jest kłamać i poniżyć się do najniższego stopnia, chociażby po to tylko, aby zwabić i doprowadzić do upadku kolejną ofiarę. Wydaje mi się, że razić może również nadmierna jak na Pana Jezusa poufałość w rozmowie z dziewczyną i zbyt daleko idące zbliżenie.

No i wreszcie pojawia się bardzo charakterystyczny we wszelkich szatańskich zakusach i podstępach element, a mianowicie, propozycja ofiarowania się, czy też przyjęcia dobrowolnego cierpienia w intencji pewnej osoby. W przypadku Anielesse Michael zdarzyło się to, kiedy uczęszczała jeszcze do 10 klasy gimnazjum. Dziewczyna nie przewidując podstępu, a w konsekwencji swojej zguby, zgodziła się natychmiast na tę propozycję i brnęła w ciemny zaułek uzależnienia siebie samej od demona. Z zapisków Anielesse wynika, że w dalszej kolejności pojawia się u niej, ciągle pod wpływem szatańskiego podszeptu, czy też wyraźnego żądania tzw. zbawiciela, potrzeba ofiarowania się w intencji zadośćuczynienia za grzechy Niemiec, niemieckiej młodzieży, kapłanów, i jeszcze jednej pewnej osoby. I w tym miejscu chciałbym zwrócić uwagę na cynizm i okropność przede wszystkim tego ostatniego żądania. Szatan domaga się, aby dziewczyna odpokutowała winy Niemiec, spowodowane, jak domniemywam, działaniami II wojny światowej, której to sprawcą był nie kto inny tylko on sam - szatan. Następnie szatan bezczelnie zakpi sobie z kapłanów i z niemieckiej młodzieży. Z jakiego powodu według tzw. zbawiciela trzeba ofiarować się w intencji kapłanów? Życzyłby sobie domniemany zbawiciel, aby i oni - słudzy Chrystusa, prowadzili grzeszne i nikczemne życie. Nie jest z nami tak źle, zapewniam. A szczególnym bluźnierstwem, jak już wspomniałem wcześniej, jest propozycja ofiarowania się w intencji jeszcze pewnej osoby. Jak znam zwodnicze i podstępne działanie szatana, ta tajemnicza osoba, o której mówi, to nikt inny jak tylko on sam. Jak widzimy, ciągle i na różne sposoby rzuca on to samo wyzwanie, które kiedyś skierował do Jezusa, „Zamień ten kamień w chleb”. Tym razem jednak słowa te, jako propozycja ofiarowania się w intencji nawrócenia, czy też odpokutowania win szatana, adresowane są do młodej dziewczyny.

A jeżeli chodzi o sam egzorcyzm - to zapytuję, jakim sposobem mógł on się udać, jeżeli wypędzano demona w imię samego demona? Bo jakimiż słowami skomentować fakt, że w czasie egzorcyzmów czytane były dzieła tajemniczej Barbary Weigel? Poza tym widać, że demony nie są posłuszne formie egzorcyzmu, ponieważ o Matce Bożej mówią wysoka pani, a nie jak powinny - ona. Demony, przypominam nie wymawiają imienia Maryja, wzdrygają się przed tym imieniem. Niezrozumiałym jest również wzywanie w czasie modlitwy egzorcyzmu na pomoc Matce Bożej grupy stygmatyków, z tajemniczą Teresą z Konnersreuth na czele. A egzorcyzmu dokonywał kapłan doznający wizji cierpiącego na krzyżu Jezusa, który kierował do niego słowa: „To też za ciebie”.

Anielesse Michael pomimo odprawianych egzorcyzmów ciągle pozostaje pod wpływem demona. Dlaczego? I co na to wskazuje? Przeczuwa i przepowiada swoją śmierć. Pisze: „Latem będzie znowu bardzo źle. Ale później nie będę już miała sił. Nie przeżyję tego”, pisze. Wynika z tego, że Anielesse zrozumiała, że zażądano od niej życia i zgodziła się na tę ofiarę. Nieprawda, Bóg niczego podobnego nie może od człowieka zażądać. Nie może też w intencji wybawienia jakiejkolwiek osoby od potępienia oczekiwać i wymagać ofiary czyjegoś życia. I w jej przypadku też niczego nie żądał. A jak widzimy już sam jej sposób mówienia o najbliższej przyszłości ma charakter dekadencki — dziewczyna mówi o sobie w kategoriach autodestrukcji. Jest to bardzo charakterystyczny sposób wypowiedzi osób pozostających pod wpływem działania złego ducha. Czytamy dalej, że „Anielesse Michael zmarła jako dobrowolna ofiara ekspiacyjna za Niemcy, młodzież i za kapłanów, oraz za pewną osobę. Bóg przyjął tę ofiarę, aby dostarczyć światu dowodu na istnienie życia wiecznego”. Czytam te słowa i zastanawiam się, czy ktoś, kto je napisał, zrozumiał cokolwiek z tego, co stanowi naukę Chrystusową i co głosi Kościół katolicki. Przecież taka opinia jest z teologicznego punktu widzenia zupełnie błędna. Aktualna i ważna jest jedynie ofiara Chrystusowego Krzyża i jego świadectwo o Bogu i o życiu wiecznym.

Na koniec jeszcze kilka słów komentarza do zapisków, które dziewczyna prowadziła w swoim dzienniczku, cytowanych w tej książce. Jest to lektura bardzo pomocna, ponieważ nawet pobieżna analiza wskazuje na to, że dziewczyna była w sposób ewidentny opętana przez szatana. Czytamy...

* „Wszystko, co masz, są to dowody wielkiej mojej miłości do ciebie”. Typowy sposób mówienia demona. Jezus mówi o darach, nie o dowodach.
* „Pokładaj we mnie wszelkie zaufanie, to mnie przyciąga”. Typowe demoniczne zaloty.
* „Moje drogi są drogami tajemniczymi, dałem ci już wiele dowodów mojej miłości do ciebie”. Jezus mówi, że „Drogi moje nie są drogami waszymi”, a nie mówi, że są drogami tajemniczymi. I jest to zasadnicza różnica.
* Nakazuje dziewczynie kategoryczne milczenie, zalecając jednocześnie unikanie wszelkich spotkań towarzyskich, a uczestniczenie jedynie w tych koniecznych i unikanie dozwolonych przyjemności. Nie wydaje mi się, aby było to konieczne wobec poznającej i wchodzącej w wielki świat młodej dziewczyny. Wydaje się, że tym sposobem demon chce ograniczyć rozwój jej osobowości i doprowadzić ją do wyobcowania z rzeczywistości. Jezus zachęca jedynie do powściągliwości i rozważania każdego wypowiedzianego słowa. „Kochaj samotność”, mówi demon. Samotność jest dobra, ale nie w przypadku młodej wchodzącej w dojrzałe życie dziewczyny.
* „Kocham cię czułością i ty wsłu****ąc się w mój głos rób to samo spełniając moje najcichsze życzenia”. Zalotów z serii, „Miła serca mego”, i „Pozostańmy w najbliższej zażyłości”, ciąg dalszy. Typowe demoniczne zachowanie.
* Opowiada też historyjki o tym, że jest „Dobrym pasterzem i kocha swoje owce”. Zdaje się, że Jezus mówi o tym, że miłuje swoich i życie za nich oddaje.
* „Proś za siebie i innych, aby i oni osiągnęli wieczną ojczyznę”. Zdaje się, że Jezus miejscu temu nadaje konkretne imię, i nazywa je Królestwem Bożym i Królestwem Niebieskim. Wieczna ojczyzna to enigmatyczne określenie - może też być miejscem przebywania samego demona. Jest to określenie typu „Już niedługo będziesz ze mną”, albo, „Już niedługo zabiorę cię do siebie”, jak to bywa w innych tego typu przypadkach.
* „Nie zapominaj o tym, że możesz czytać dzieła Barbary Wiegand”. Ale zapytuję, dlaczego nie ma ani słowa o potrzebie czytania Ewangelii.
* „Ofiaruj się za kapłanów. Nie sądź nikogo i mi pozostaw sąd”. Również i w tym przypadku miałbym pewne zastrzeżenia. Naprawdę nie ma potrzeby ofiarowania się za kapłanów. Nie są oni aż tak źli i tak grzeszni, jak chciałby i życzyłby sobie tego szatan. Szatan dla przykładu w swojej bezczelności, w czasie odprawiania przeze mnie jednej z modlitw powiedział mi, że za to, że Jezus na krzyżu przebaczył łotrowi, on skazał Jezusa na potępienie. Od przebaczania to jestem ja, powiedział.
* Zwracam uwagę raz jeszcze na to, że słowa te tchną ezoterią i po wnikliwym ich przeanalizowaniu widzimy jak ktoś rozmawiający z dziewczyną, czy też podsuwający jej myśli, nieudolnie stara się naśladować Jezusa, jak jego słowa są pochodną słów Jezusowych. Jest to typowy sposób mówienia demona i nie mam co do tego najmniejszych wątpliwości. No tak, ale szatan może działać jedynie na tyle, na ile sam Bóg jemu pozwoli.

Poza tym z notatek Anielesse Michael z roku 1975 wynika również i to, że domniemana matka boża mówi o tym, że sąd kary jest bardzo, bardzo blisko, a tzw. zbawiciel mówi, żeby na nadchodzące czasy gromadzić w domach żywność. Nie przypominam jednak sobie, aby od tego czasu jakieś szczególne nieszczęścia i kataklizmy dotknęły te tereny. Oczywiście można to wytłumaczyć, jak to zawsze w tego typu przypadkach bywa, jako przenośnię, albo umiejscowić w innej epoce dziejów, ale czy o to chodzi?

Reasumując analizę przypadku opętania Anielesse Michael stwierdzam z całą pewnością, że uległa ona szatańskim podszeptom o jej wybraństwie i wywyższeniu. Dobrowolnie zgodziła się podjąć pokutę ekspiacyjną. Dobrowolnie przyjęła cierpienie, które w konsekwencji doprowadziło jej organizm do wycieńczenia, a ją samą do zguby. Bardzo często w przypadku działania złych mocy pojawia się właśnie ten element. Nie znalazłem co prawda w zapiskach dziewczyny potwierdzenia dotyczącego obietnicy wywyższenia, ale jak już wspominałem wcześniej, szatan z reguły nakazuje zachowanie tego faktu w tajemnicy, pod groźbą utraty tego przywileju w wypadku wyjawienia jego treści. I śmiem twierdzić, że podobnie było właśnie w przypadku Anielesse Michael. Przed śmiercią wyznała, że jest nędznym i grzesznym człowiekiem i poprosiła o rozgrzeszenie. No właśnie, znów ten zwrot, nędzny człowiek i grzesznik. Zapytuję, czy Jezus kiedykolwiek mówi o ludzkiej nędzy? Raczej o godności ludzkiego ciała i ludzkiego życia. A jeżeli chodzi o udzielenie rozgrzeszenia, o które w dniu śmierci poprosiła kapłana, to sama tylko prośba nie jest wystarczająca do tego, aby być uwolnionym od mocy złego ducha. Wydaje mi się, że dziewczyna ciągle pozostawała w przekonaniu wybraństwa i potrzeby czynienia pokuty, wierząc w to, że jej ofiara jest potrzebna, a ona sama w zamian za tę ofiarę będzie wywyższona. I wskazywałyby na to okoliczności jej śmierci.

Jaki stąd wniosek? Ot, próba stworzenia przez szatana jeszcze jednej zastępczej ofiary krzyżowej i uczynienia do niej punktu odniesienia. Uwierzmy w końcu w to, że ofiara Chrystusa ma charakter końcowy i definitywny i naprawdę nie ma potrzeby czynienia już żadnego innego ofiarowania, ani żadnego innego zadośćuczynienia i niczyjego życia składać w ofierze.

Jest to rozumowanie jak najbardziej logiczne i poprawne również z teologicznego punktu widzenia. Skoro powszechnie teolodzy uważają, że nie można stracić życia w następstwie odprawiania egzorcyzmów, a tak się stało, to musi być inny powód i inna tego przyczyna.

O. Marek Mularczyk OMI — Poznań

www.mularczyk.omi.org.opl




PISZCIE CO O TYM MYSLICIE JAKIE JEST WASZE ZDANIE.


Zmieniony przez - Zakar w dniu 2007-06-27 13:54:06

#10 calma

calma

    1

  • Members
  • PipPip
  • 12 postów

Napisano 27 czerwiec 2007 - 13:18

Ciekawy, dający do myślenia artykuł.

Czy demon nie może opuścić ciała osoby od której otrzymał na to wszystko "zgodę"? Pomimo odprawianych egzorcyzmów? Załóżmy, że było tak jak to opisuje ten ksiądz, że Anneliese zawarłą "umowę" z szatanem, nie wiedząc o tym...Ale przecież były odprawiane te egzorcyzmy...

Ks. Alt wspomina, że w czasie egzorcyzmów złe duchy zachowywały się nietypowo. Zwykle nie chcą opuścić opętanego, ale nakaz egzorcysty zmusza je do tego. W przypadku Anneliese było odwrotnie - głosy krzyczały: "Chcemy wyjść! Chcemy wyjść!", ale słowa egzorcysty nie były ich w stanie wypędzić. "Nie wolno nam z niej wyjść" - wyjaśniały. Ks. Alt uważa, że Anneliese więziła i pętała w sobie aż sześć demonów, które dzięki temu nie mogły grasować po świecie i niszczyć innych ludzi.

#11 Zakar

Zakar

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 333 postów

Napisano 27 czerwiec 2007 - 13:27

Dokladnie
To tez jest sprawa podwazajaca teze ksiedza.

Dodam ,ze mozna z nim porozmaiwac , odpisuje na komentarze pod artykulem

Polecam tez przeczytac wszystkie komentarze tam , w jednym mozna sie dowiedziec o ksiedzu duzo rzeczy. Na prawde kontrowersyjny temat.

#12 calma

calma

    1

  • Members
  • PipPip
  • 12 postów

Napisano 27 czerwiec 2007 - 13:30

No to masz soga ode mnie bo mi się spodobało A książkę czytałeś może?

#13 Zakar

Zakar

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 333 postów

Napisano 27 czerwiec 2007 - 13:33

Niestety jeszcze nie, jedynie kilka recenzji. Moj znajomy czytal ale fragmentami.

A co do tezy tego ksiedza to twierdz on ze zbawienie nastopilo na Krzyzu Jezusa i juz nie ma potrzeby zeby ktos zbawial innych

Ale czy Jezus nie wypowiedzial slow "Jesli chcesz mnie nasladowac , wez swoj Krzyz i chodz ze mna zbawiac swiat" ??

#14 calma

calma

    1

  • Members
  • PipPip
  • 12 postów

Napisano 27 czerwiec 2007 - 13:47

No tutaj się można przyczepić ale reszta Jego analizy jest dość wiarygodna...

#15 Zakar

Zakar

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 333 postów

Napisano 27 czerwiec 2007 - 13:53

Jest jeszcze wiele takich argumentow.
Niektore mozna znalesc wlasnie w tych komentach.
Pazatym co Bog chcial by tym osiagnac? Czy oszukal by ta pobozna , religijna dziewczyne ?
Bo tak to rozumie. Skoro ma wladze nad szatanem i on mu pozwala na takie rzeczy to na to wychodzi. Sztan ja oszukal wiec Bog tez ?? I dlatego nie dostapilaby zbawienia ? skazana na potepienie przez pyche ? Przeciez ona myslala ze wypelnia wole Boza. Czy Jezus pozwoliby na to zeby ktos sie za niego podszywal i dzialal wbrew Jego naucepod Jego obliczem (imieniem) ? T troche dziwne...

Zmieniony przez - Zakar w dniu 2007-06-27 14:55:26

Zmieniony przez - Zakar w dniu 2007-06-27 14:56:43

#16 calma

calma

    1

  • Members
  • PipPip
  • 12 postów

Napisano 27 czerwiec 2007 - 14:00

Może ten ksiądz jest opętany?

Tak pisze o sobie o. Marek Mularczyk OMI (niektóre wypowiedzi, pełna wypowiedź na jego stronie):
Ulubiona aktorka – A po co sobie robić wrogów.
Ulubiony sposób spędzania wolnego czasu – Hm, no nie ma tego wolnego czasu zbyt wiele. No, niech będzie, koszykówka Pań i to niekoniecznie w pierwszoligowym wydaniu.
Nałogi – Zapytaj o to moje uczennice z LO i LM Iława. Chyba dokuczanie dziewczętom.
Moja największa wada – Dokuczałem kiedyś moim uczennicom w LO i LM w Iławie, niech one się wypowiedzą.
Moja największa zaleta – Niech wypowiedzą się moje uczennice.
Stosunek do pieniędzy – Jak najbardziej pozytywny.
Za pierwszy milion... – Zabrałbym w podróż dookoła świata dziewczęta grające w koszykówkę.
Kocham – Uczyć i wygrywać.
Nigdy nie lubiłeś – No właśnie. Nigdy nie pociągał mnie taniec towarzyski i muszę przyznać, że kiedy dochodziło do imprez towarzyskich typu studniówka niechętnie przyjmowałem zaproszenia na tego typu „małpiatki”.
Największy życiowy błąd – Nie przysłałem Dziuni mojej uczennicy z LO Iława życzeń z okazji osiemnastych rocznicy urodzin.
Najbardziej przykra chwila w życiu – Kiedy siostra Dziuni, Agnieszka zablokowała mnie na gadu-gadu.

Zmieniony przez - calma w dniu 2007-06-27 15:04:11

#17 Zakar

Zakar

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 333 postów

Napisano 27 czerwiec 2007 - 15:08

tezsie nad tym zastanaiam hehe

#18 Hebe

Hebe

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 42 postów

Napisano 06 styczeń 2008 - 16:40

Witam wszystkoch po małej przerwie :)
Mam pytanko, czy ktoś na tym portalu zetknoł sie z niejakim "popko" ?? Jeśli tak proszę o opinię, co sądzicie o nim i o jego metodach?? Z góry dziękuję

#19 calma

calma

    1

  • Members
  • PipPip
  • 12 postów

Napisano 09 styczeń 2008 - 09:26

Avio słoneczko a za co "to" ?
Pozdrawiam Cię gorąco:*


edit:JUż wszystko wim:P

Zmieniony przez - calma w dniu 2008-01-09 23:19:55

#20 Red Knight

Red Knight

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 6169 postów

Napisano 07 kwiecień 2008 - 14:13

Film dokumentalny związany z Anneliese Michel
jest w kilku częściach



http://www.youtube.com/watch?v=WdeqFqZQ2eU&NR=1
http://www.youtube.com/watch?v=HN6G8vZI4kw&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=9R0ucXxq58E&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=WKrVgBe21NQ&feature=related

#21 Zamroczony

Zamroczony

    1

  • Members
  • Pip
  • 0 postów

Napisano 07 kwiecień 2008 - 14:28

http://www.pardon.pl...w_grupie_ryzyka
ludzka ciemnota nie ma granic...

#22 agnika

agnika

    jasna cholera

  • Members
  • PipPipPip
  • 11988 postów

Napisano 07 kwiecień 2008 - 14:59

To już nie są pojedyńcze przypadki, to całe setki.
Ale ludzie, już tak mają, muszą się sparzyć, żeby się przekonać.
Nie lubimy słuchać, ludzi z doświadczeniami.

#23 Zamroczony

Zamroczony

    1

  • Members
  • Pip
  • 0 postów

Napisano 07 kwiecień 2008 - 15:49

To już nie są pojedyńcze przypadki, to całe setki.
Masa im większa tym głupsza.Rozniósł się przesąd.Czytałaś z jakich powodów ludzie chodzą do egzorcysty?Większość coś sobie ubzdurała np.
Obok niej siedzi nastolatka i kurczowo ściska rękę swojej mamy. - Dwa lata temu bawiłam się z koleżankami w wywoływanie duchów. Od tamtej pory dzieje się ze mną coś złego - twierdzi. Jak mówi, czuje, że ciągle ktoś jest obok niej. Kiedy próbuje się modlić, robi jej się słabo. Szatan chyba nie lubi, jak się modlę. Gdy zaczynam, plączą mi się słowa - szepcze. Jej mama twierdzi, że córka wmówiła sobie obecność jakiegoś złego ducha. Ale martwi się o nią. Dlatego tu przyszła.
Mieszkańcom wsi i małych miasteczek wciąż łatwiej przełamać się i przyjść do księdza, niż do psychologa.
Sami odpowiadają dlaczego ludzie chodzą do egzorcysty zamiast do psychologa no i jeszcze zabobony działają na ludzi i ilość w tym wypadku nie gra roli to po prostu masowy zabobon

#24 Red Knight

Red Knight

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 6169 postów

Napisano 07 kwiecień 2008 - 16:46

Exorcism



#25 Pneumokok

Pneumokok

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 98 postów

Napisano 07 kwiecień 2008 - 16:53

Kabaret

#26 Red Knight

Red Knight

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 6169 postów

Napisano 07 kwiecień 2008 - 16:54

Real Russian exorcism footage


#27 Red Knight

Red Knight

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 6169 postów

Napisano 07 kwiecień 2008 - 17:01

Exorcism in Russia



#28 Zamroczony

Zamroczony

    1

  • Members
  • Pip
  • 0 postów

Napisano 07 kwiecień 2008 - 18:04

Naprawdę szkoda słów na ludzką głupotę.
Kiedyś tak myślałem jaki jest nasz poziom rozwoju i stwierdziłem że nie da się go określić bo zawsze możemy kiedyś spotkać cywilizację o wiele bardziej rozwiniętą w mniemaniu której będziemy jak tępe pasożyty tudzież wirusy.
Trwanie w zabobonach na pewno nie pomoże ludzkości w rozwoju,oczywiście zamykanie się też nie,ale przeciwny religiom jestem z tego powodu że są one wpajane od dziecka.Najlepsze dla ludzkości było by gdyby nikt nie był nakierowywany na jakąś religię,ani na jakieś poglądy(tzn.rodzice nie powinni wychowywać dziecka w pewnej religii ale pokazywać mu świat nie mówiąc że coś jest niemożliwe,to tyczy się także duchów itp.Ale zauważyłem że albo ktoś jest wychowany na różnych zabobonach,albo jest wychowany na zbytniego sceptyka i wielu rzeczy nie widzi.)Egzorcyzmy akurat są przykładem wychowania w zabobonach,bo większość z tych ludzi ma urojenia czy tam opętanie właśnie z powodu wiary.Pewnie gdyby zbadać to nie znalazł by się żaden "opętany" ateista

#29 agnika

agnika

    jasna cholera

  • Members
  • PipPipPip
  • 11988 postów

Napisano 08 kwiecień 2008 - 08:22

Na szczęście są lekarze i księża, którzy potrafią rozróżnić opętanie od urojenia.
Ksiądz po zbadaniu przypadku wie na czym stoi, albo odsyła do lekarza albo sam się tym zajmuję.
Dobry lekarz, też potrafi rozróżnić, chorobę od opętania.

Religia napewno ma w tym swój udział.
Fanatycy religijni w tym przodują.

#30 Pneumokok

Pneumokok

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 98 postów

Napisano 08 kwiecień 2008 - 10:11

Odrozniaja chorobe od opetania ? a to w ogole wiadomo jakie cechy charakterystyczne ma opetanie i jest jakis punkt odniesienia ? tylko nie piszcie prosze "zmieniony glos i mowienie w innych jezykach" tylko jakies konkretne roznice.



Similar Topics Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych


Inne serwisy: IFD