Skocz do zawartości




Zdjęcie

Proste radyjko reakcyjne na fale długie, średnie i krótkie

radio radyjko reakcyjne długie średnie krótkie słuchawkowy odbiorninik głośnikowy ul1490

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
19 odpowiedzi w tym temacie

#1 Asgard71

Asgard71

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 60 postów

Napisano 04 maj 2014 - 14:32

No i zrobiłem sobie prościutkie i świetnie grające sieciowe reakcyjne wielozakresowe jednotranzystorowe (+ wzmacniacz na układzie scalonym UL1490) radyjko słuchawkowe/głośnikowe, które odbiera audycje na falach długich, średnich oraz krótkich. Mój układ ma na stałe uruchomione fale średnie, ale po wsunięciu w odpowiednie blaszki dodatkowego kondensatora 1000 pF (= 1 nF) pięknie "ściąga" Program I Polskiego Radia z Solca Kujawskiego (1200 kW) na fali długiej 225 kHz (1333 metry) --> audycji tej słucham sobie właśnie w trakcie pisania niniejszego tekstu. 
 
Testowałem pozytywnie również odbiór na specjalnie dedykowanej cewce długofalowej (230-240 zwojów drutem DNE Ø 0.1 mm + 6-8 zwojów drutem DNE Ø 0.15-0.20 mm w części sprzęgającej + reakcyjna taka sama; twórca pierwowzoru tego odbiornika sugerował 200-220 zwojów drutem DNE Ø 0.1 mm, ale u mnie musiałem trochę go dowinąć) --> odbiera praktycznie wszystkie stacje zagraniczne długofalowe, z jakimi poradzi sobie skomplikowany odbiornik fabryczny, a  na odrębnej cewce dla fal krótkich (20 zwojów drutem DNE Ø 0.2 do 0.3 mm + sprzęgająca 4-zwojowa drutem DNE Ø 0.1 do 0.2 mm + reakcyjna taka sama (--> wszystkie trzy na odrębnym małym i krótkim rdzeniu ferrytowym Ø 5 mm o długości 2-5 cm) audycje z zakresu 13-25 metrów (11-22 MHz), jednak po dowinięciu kolejnych zwojów (do 20-40) powinien „śmigać“ także w pasmach 31-49 metrów (5-10 MHz), choć przyznaję bez bicia, że tej ostatniej możliwości, czyli w zakresie 5-10  MHz, (jeszcze) nie testowałem. 
 
Istnieje możliwość odbioru słuchawkowego (wkładka telefoniczna o impedancji 75 Ω lub większej, np. W66 lub podobna, wzgl. na "normalnych" współczesnych słuchawkach 32 Ω (np. „od Walkmana“), w których oba kanały (L+R) połączymy w szereg w celu uzyskania 64 Ω. Można więc szybciutko zmontować sobie proste i konkretnie grające radyjko na tylko jednym tranzystorze i niewielu elementach dodatkowych. Radyjko "karmię" prądem z zasilacza stabilizowanego 7 V (taki z prawdziwym transformatorem --> w moim przypadku jest to raczej porządniejsza, dobrze stabilizowana i filtrowana ładowarka od mojego pierwszego telefonu komórkowego w życiu --> Motorola d160 z 1998 roku).   
 
Tak to wygląda:
 

349cp6r.jpg

 

(zapasowy link: https://yadi.sk/i/t4yI2C3B3F6V3i)

 
 
 
A tak gra (pliki MP3):
 
https://yadi.sk/d/afSltYM93F6V7p

 

Deutschlandfunk (Niemcy), fale średnie, 1422 kHz
 
 
https://yadi.sk/d/kndMW4J83F6VGP

 

skan odbioru na falach średnich w warunkach raczej przeciętnej (= nie idealnej) propagacji
 
 
https://yadi.sk/d/IfOVYw663F6VKB

 

PR-I, fale długie 225 kHz
 
 
 
Oto schemat ideowy części odbiorczej:

 

 

2yorc5w.png

 

(zapasowy link: https://yadi.sk/i/UeF0xddD3F6VNW)

 
 
 
A tutaj schematy ideowy oraz montażowy wzmacniacza głośnikowego na UL1490:
 

 

fxq1h.png

 

(zapasowy link: https://yadi.sk/i/j7fBAJ3U3F6VRE)

 
 

 

 

s1kwzr.png

 

(zapasowy link: https://yadi.sk/i/-03VUpVK3F6VTJ)

 

 
 
 
Jeśli ktoś posiada na podorędziu odpowiedni przełącznik typu Isostat, to w celu zbudowania odbiornika wielozakresowego na fale długie, średnie i krótkie łączy wszystko w całość w poniższy sposób:
 

 

205wrqq.png

 

(zapasowy link: https://yadi.sk/i/8c8U8DmI3F6VVr)

 
 
 
Swój odbiornik zbudowałem za 10 zł, bo za tyle kupiłem poprzez ogłoszenia lokalne (tablica.pl, obecnie olx.pl) stare popsute i mocno zdezelowane (= grzebane) gierkowskie tranzystorowe radyjko kieszonkowe „Ela“ produkcji Unitra Eltra (z 1977 roku; odbiór osobisty w moim miasteczku, więc nie było dodatkowych kosztów związanych z przesyłką), z którego pozyskałem pręt ferrytowy Ø 8 mm o długości 7 cm (trochę krótki, bo lepszy byłby kilkunastocentymetrowy, ale jakoś sobie poradziłem), kondensator strojeniowy wraz z wyskalowanym pokrętłem z tworzywa sztucznego (ma on pojemność „na oko“ około 150-300 pF), trymerek 60 pF do wstępnego ustalenia wartości reakcji, bipolarny (= zwykły) tranzystor małej mocy wielkiej częstotliwości o polaryzacji NPN typu BF214, detekcyjną diodę germanową (chyba któraś z serii AAP lub AA) oraz układ scalony UL1490 (= wzmacniacz głośnikowy), a także większość pozostałych elementów.
 
Montaż zacząłem od uruchomienia wzmacniacza głośnikowego. Na idealnie nadającej się do tego celu tacce drewnianej wbiłem (miedziowane chyba) gwoździki tapicerskie, na których unieruchomiłem podstawkę pod układ scalony (miałem taką w rupieciach, jednak montaż bez podstawki też byłby możliwy, o ile chciałoby się precyzyjnie popracować lutownicą). Większość elementów polutowałem na pinezkach. Potencjometr suwakowy 22 kΩ (jeszcze ś.p. Telpold) już miałem wcześniej w szufladzie, więc nie musiałem sięgać po ten z wspomnianego już radyjka „Ela“. Głośniczek o impedancji 8 Ω i mocy 0.25 W także już posiadałem (później zmieniłem go na półwatowy, aby w pełni wykorzystać możliwości UL1490, który radzi sobie do 0.6 W). Po podłączeniu zasilania (6-9 V) dotknąłem lutownicą transformatorową do wejścia i rozległo się piękne głośne, soczyste i wyraźne buczenie (można także dotknąć paluchem i też zabuczy, choć ciszej). Wzmacniacz sprawdziłem dodatkowo podłączając go do mojego starego wypasionego Walkmana z radiem PLL --> zagrało pięknie, czysto i głośno.
 
Następnym krokiem było zmontowanie odbiornika. Dławik (360 zwojów drutem Ø 0.11 mm; autor tego układu, Pan Roman Kozak, podaje, że można tych zwojów namotać w granicach 300-400) wykonałem  na szpulce ferrytowej (ze starego monitora CRT), jednak można go nawinąć na dowolnym innym kawałku ferrytu (rdzeniu kubkowym, pierścieniu, a nawet kawałku połamanej anteny ferrytowej) lub nawet bez ferrytu na sklejonej z papieru/tekturki szpulce, na której nawiniemy 800 zwojów drutem DNE Ø 0.1-0.12 mm; kształt oraz wymiary wspomnianej szpulki dla wersji bezferrytowej dławika znajduje się na poniższym rysunku:
 

 

25zhwzk.png

 

(zapasowy link: https://yadi.sk/i/gcQo4l4u3F6VXR)

 

 
 
Kondensator strojeniowy jest elementem ciągle "ruszanym" i narażonym na znaczne obciążenia mechaniczne, więc umocowałem go szczególnie solidnie na kawałku tworzywa sztucznego (otoczka karty SIM z Era Tak-Tak), mocując wszystko na oryginalnych śrubkach oraz przytwierdzając całość do drewnianej ramki tacki dwoma pinezkami. Po połączeniu wszystkich elementów w całość zająłem się "sercem", odbiornika, czyli układem rezonansowym, sprzęgającym oraz reakcyjnym (cewki L1, L2 i L3). Z kredowanej cienkiej tekturki oraz taśmy klejącej stworzyłem karkas, czyli taki rulonik/cylinderek, który będzie można swobodnie przesuwać na pręcie ferrytowym. Właściwie powinienem był stworzyć jeszcze jeden taki krótszy karkasik z przeznaczeniem na cewkę reakcyjną (L3), ale że nawinąłem ją sobie na odrębnym małym cieńszym i krótszym rdzeniu ferrytowym Ø 5 mm o długości około 2 cm, który to wsuwam/przybliżam do karkasu/krawędzi „dużego“ pręta ferrytowego, to z elementu/rozwiązania typu "wszystkie cewki na jednym pręcie" zrezygnowałem (całkowicie świadomie zresztą, bo miałem trochę za krótki pręt ferrytowy, a odrębna ruchoma cewka reakcyjna L3 ma także kilka innych praktycznych zalet). Cewkę rezonansową L1 dla fal średnich nawinąłem drutem miedzianym w emalii (DNE) Ø 0.22 mm (0.24 mm razem z emalią; mierzone suwmiarką) --> ilość jej zwojów to 100. Po nawinięciu unieruchomiłem/opatuliłem wszystko jedną warstwą taśmy izolacyjnej. Cewka sprzęgająca L2 powinna była powstać poprzez nawinięcie jej tuż obok cewki rezonansowej L1 (na tym samym rdzeniu ferrytowym/karkasie), jednak z uwagi na dość małą ilość miejsca sięgnąłem po patent kolegi Preskalera i nawinąłem L2 bezpośrednio na cewce L1 (mniej więcej w jej połowie) i zabezpieczyłem/opakowałem tak samo jak L1, czyli taśmą izolacyjną. Rozwiązanie kolegi Preskalera ma jeszcze jedną zaletę --> dzięki symetrycznemu centralnemu (środkowemu) umieszczeniu L2 na L1 raczej nie będzie już ważne, jak podłączymy wyprowadzenia L2 do reszty układu (w „przepisowym“ układzie „bocznym“ miałoby to znaczenie i odwrotne podłączenie skutkowałoby bardziej cichym lub wręcz "zerowym" odbiorem). Cewka sprzęgająca L2 powstała z takiego samego drutu jak L1, czyli Ø 0.22 mm i ma 6-8 zwojów (u mnie, o ile dobrze pamiętam, 8 zwojów). Cewkę reakcyjną L3, jak już wspomniałem, wykonałem na odrębnym rdzeniu ferrytowym Ø 5 mm o długości 2 cm, nawijając na nim 6 zwojów kabelkiem typu skrętka telefoniczna (Ø 0.5 mm) --> jest to drut dwukrotnie grubszy niż zalecany przez autora układu (i do tego jeszcze w koszulce igelitowej), jednak stwierdziłem że do zwykłego "sprzęgu" to wystarczy, zwłaszcza że radio gra na niej nieco lepiej niż na regulaminowym drucie o mniejszym przekroju (zjawisko to jest szczególnie widoczne/korzystne przy odbiorze średniofalowym).
 
Po podłączeniu zasilana radio zagrało praktycznie natychmiast (nie musiałem nawet manipulować pozycją pręta ferrytowego w karkasie). Jedyne, co musiałem zrobić, to przybliżyć cewkę reakcyjną L3 do pręta ferrytowego, podpiąć uziemienie (czyli masę/minus układu) do kaloryfera (można też do kranu). Uziemienie u mnie okazało się niezbędne w związku z elektromagnetycznym syfem bluzgającym szczególnie dokuczliwie na częstotliwościach 500-800 kHz --> zwykły kabelek poprowadzony do śrubki mocującej pokrętło na (hitlerowskim; 1935) kaloryferze spowodował, że zakłócenia w postaci trzasków, szumów, terkotów i popierdywań (pochodzących najprawdopodobniej od jakichś przetwornic u sąsiadów) znikły całkowicie. Uziemienie to okazało się również bardzo pomocne w przypadku odbioru na falach długich, ponieważ całkowicie wyeliminowało dość uciążliwe trzaski (cholera wie, skąd one były --> może od odległych burz, a może po prostu od wszystkich przełączników/iskrzących styków w całym mieście). 
 
Obsługa odbiornika reakcyjnego jest specyficzna: Najpierw wyszykujemy stację przy pomocy kondensatora strojeniowego, a następnie dobieramy poziom reakcji przy pomocy trymerka. Jeśli nie możemy odebrać żadnej stacji, to należy oczywiście wcześniej zwiększyć poziom reakcji poprzez manipulowanie pozycją cewki L3. Najlepszy odbiór osiągamy tuż przed wzbudzeniem się pierdów/trzasków/świstów reakcji. Idealnym rozwiązaniem byłoby wstawienie w miejsce trymerka drugiego kondensatora strojeniowego (również z pokrętełkiem z tworzywa sztucznego) --> nie trzeba by było bawić się śrubokrętem czy gołymi paluchami (gołe paluchy nie są tu zdecydowanie zalecane z uwagi na fakt, że przedwcześnie wzbudzają reakcję: ludzkie ciało ma przecież swoją własną pojemność elektryczną oraz wpływ indukcyjny na zasadzie dodatkowego "antenowania"). Osobiście reakcję ustawiam swoimi sposobami, a mianowicie poprzez wsuwanie tekturki (10x10 cm) z naklejonym na niej arkusikiem grubszej folii aluminiowej bezpośrednio pod kondensator strojeniowy (pod deskę, na której powstał mój odbiornik) wzgl. w jeszcze bardziej elegancki i komfortowy sposób, tzn. poprzez manipulowanie/przesuwanie dodatkowym kawałkiem ferrytu w pobliżu cewki L3 (u mnie jest to górny koniec pręta ferrytowego), co widać na załączonym zdjęciu odbiornika. Poniżej dolnego końca wspomnianej już anteny ferrytowej można dostrzec drugi, nieco szerszy, kawałek ferrytu, którego używam jako dodatkowego precyzera. Oba ferrytki pozyskałem z monitora CRT, gdzie służyły jako filtry przeciwzakłóceniowe na wielożyłowych taśmach łączących poszczególne moduły monitora. Filtry te mają kształt ekstremalnie spłaszczonej litery "o" i okazały się świetnym przedłużeniem mojego trochę za krótkiego pręta ferrytowego (bez nich nie byłbym np. w stanie łatwo "wstrzelić się" w pełny zakres radiofoniczny fal średnich, tzn. ok. 530-1600 kHz, ponieważ same tylko 7 cm pręta ferrytowego pozwalały na odbiór tylko do 1440 kHz, czyli do częstotliwości "luksemburskiej").
 
Jako że nie miałem odpowiedniego przełącznika typu Isostat, to i nie zbudowałem odbiornika trójzakresowego na fale długie, średnie i krótkie, a jedynie średniofalowy z dopinanym równolegle kondensatorem 1000 pf (= 1 nF), który umożliwia mi przełączenie się w okolice 225 kHz w celu uzyskania możliwości odbioru Programu I Polskiego Radia. Z nauk, jakie przekazywał na niniejszym forum kolega Preskaler pamiętałem, że do odbioru fal długich (a PR-I w szczególności) zalecana/konieczna jest cewka 100-zwojowa + pojemność do rezonansu o wartości około 1.2-1.5 nF. Tak się złożyło, że moja cewka średniofalowa także ma 100 zwojów wykonanych dwukrotnie grubszym drutem od wartości zazwyczaj zalecanej dla fal długich, jednak założyłem, że do odbioru tak silnego nadajnika jak Solec Kujawski dobroć tej cewki (= liczba określająca zysk sygnału w cewce po odjęciu strat własnych/tłumienia) powinna być wystarczająca do odbioru "jedynki". Wygrzebałem więc stary radziecki kondensator 1000 pF (= 1 nF) i doczepiłem do niego kabelki pasujące idealnie do blaszek mojego kondensatora strojeniowego. Bingo! "Jedynka" odezwała się natychmiast (nieco ciszej od stacji średniofalowych, ale w zupełności zadowalająco). Później znalazłem następujące dwa pokrewne uproszczone praktyczne wzory warsztatowe używane przez krótkofalowców do "obsługi" obwodów LC:
 

tafxp3.png

 

(zapasowy link: https://yadi.sk/i/46I3VJ1m3F6VeQ)

 

 

mhyekw.png

 

(zapasowy link: https://yadi.sk/i/R9I-Ywpu3F6Vgy)

 

 

dorzucam również to coś, bo może się komuś przydać:
 

aa7tya.png

 

(zapasowy link: https://yadi.sk/i/yyXrfvO63F6Vjp)

 

 
 
Z wzorów tych wyliczyłem, że do długofalowego odbioru Deutschlandradio Kultur z północnych rogatek Berlina (177 kHz, 500 kW) kondensatory rezonansowe powinny mieć sumaryczną wartość 1.9 nF. Dołożyłem więc równolegle jeszcze brakującą pojemność i ... odebrałem DRK, jednak bardzo, bardzo słabo (= cicho) --> cóż, cewka średniofalowa wykonana jest dwukrotnie grubszym drutem niż "teoria długofalowa" przewiduje, więc nie ma się też co dziwić, że wynik był tak mierny (za mało dobroci, czyli skuteczności/zysku w cewce). Machnąłem więc ręką na długofalowy DRK i pozostałem przy średniofalowym DLF (Deutschlandfunk, 1422 kHz; najmocniejsza na moim terenie, tzn. na Dolnym Śląsku "stabilna" niemiecka stacja średniofalowa nadająca z Zagłębia Saary niedaleko granicy z Francją). 
 
Od ponad dwóch tygodni każdą wolną chwilę spędzam przy moim reakcyjniaku. W ciągu dnia na falach średnich słucham czeskiej "Dvojki" na 640 kHz (Libice koło Pragi; 750 kW) oraz 954 kHz (Dobrochov, na południe od Prostejova, czyli między Ołomujcem i Brnem, 200 kW) - na obu częstotliwościach "Dvojka" nadaje do około godziny 16:00, bo potem "leci" tamże CR Plus - wzgl. naszej polskiej "jedynki" na falach długich z Solca Kujawskiego. Wieczorem, kiedy tradycyjnie zmienia się i poprawia aktywność jonosferyczna (przestaje "szkodzić" dzienna warstwa D, a zaczyna działać skuteczniejsza dx-owa/nocna warstwa E) fale średnie skutecznie ożywają (od godziny 16:30-17:30 zimą oraz od 19:30-20:30 latem). Odbieram wtedy (w zależności od godziny/propagacji) kilka/kilkanaście/kilkadziesiąt stacji średniofalowych, najmocniej zaś rumuńskie (super muzyka/koncerty po 23:00), słoweńskie, macedońskie, albańskie, francuskie + najważniejsze dla mnie stacje niemieckie (głownie Deutschlandfunk na 1422/756, czasem też słabiutko na 1269 kHz). Zwracam tu uwagę na raczej słabawo słyszalne w mojej miejscowości stacje rosyjskie, uruchomione na początku marca 2014 roku, tzn. w momencie zaostrzenia się całej "zadymy" na Ukrainie i Krymie --> jako że frakcja banderowska wyłączyła wszystkie stacje rosyjskie na Ukrainie, to Władimir Władimirowicz nakazał nadawanie znanej i bardzo fajnej skąd inąnd i należącej do Rossija 24 (państwowe prorządowe konsorcjum medialne VGTRK) stacji Вести ФМ właśnie na falach średnich, tzn. z Bolszakowa koło Kaliningradu (1215 kHz, mocny nadajnik służący dotychczas stacji Radio Rossiji), nadajnika w Tibiliskaja koło Krasnodaru (1089 kHz) i jeszcze z Grigoropola na terennie Przydniestrza (czyli teoretycznie z terytorium Mołdawii) na 1413 kHz. Słuchając rosyjskiego radia mam okazję dowiedzieć się, co też takiego ma do powiedzenia niejewropejska/niegejropejska część świata.
 
Nie będę przy tym ukrywał, że pomagam sobie anteną w postaci około 8 metrów kabelka ze skrętki telefonicznej (Ø 0.5 mm), dwukrotnie owiniętej wokół ośki kondensatora strojeniowego (tuż pod pokrętłem) i poprowadzonej dalej wzdłuż/obok pręta ferrytowego na całej jego długości (wszystko w sprzęgu indukcyjnym, tzn. bez kontaktu galwanicznego z obwodami odbiornika). Sygnał (zwłaszcza średniofalowy) staje się wtedy znacznie mocniejszy i nie muszę czekać na godzinę 22:00-23:00 (czasu letniego), kiedy fale średnie całkowicie i z pełną mocą/skutecznością "się rozkręcą". Ze słabszych stacji odbieram NDR/ARD Info Nacht (972 kHz <-- całkiem zadowalający  sygnał w późniejszych godzinach nocnych oraz nad ranem). Zdarzają się dni, kiedy możliwy jest niezły odbiór stacji włoskich, brytyjskich, węgierskich a nawet jakichś islamskich. Swoje radio zbudowałem w czasie niezbyt dobrej propagacji na falach średnich i długich (wiem, bo mam w samochodzie bardzo, bardzo czułe radio AM i mam z czym porównywać), więc przypuszczam, że w okresie jesienno-zimowym będzie znacznie lepiej, bo dobry odbiór wieczorno-nocny potrafi się wtedy utrzymywać nawet przez większą część doby. Radyjko mam położone tuż przy łbie obok łóżka. Silniejszych stacji średniofalowych (głównie DLF i RTL) słucham również rano do godziny 7:30-8:30 obecnie nam obowiązującego czasu letniego (czasem nawet dłużej). Obok postawiłem bardzo dobre radio z syntezą PLL. Porównując możliwości mojego reakcyjnego "jednotranzystorowca" z porządnym odbiornikiem fabrycznym stwierdzam, że "deskofon", o ile ma właściwie ustalony poziom reakcji, tylko bardzo nieznacznie ustępuje odbiornikowi fabrycznemu i daje dużo satysfakcji, bo słuchanie radia zbudowanego własnymi rękami jest naprawdę bezcenne. Jedyna wyraźna przewaga fabrycznego odbiornika to wbudowana automatyczna regulacja wzmocnienia (ARW) oraz większe i lepsze wielowatowe głośniki. Czułość i selektywność jest zatem porównywalna do "kupnego" radioodbiornika fabrycznego (wzgl. tylko nieznacznie gorsza). 
 
Powyższe radyjko opracował inż. Roman Kozak. Jego opis znalazłem w starym wydaniu "Kalejdoskopu Techniki" z końca lat 80 ubiegłego stulecia. Pan Kozak najpierw opublikował to radyjko w wersji bez cewki reakcyjnej L3 i trymerka Cn, więc odbierało ono jedynie dobrze PR-I (wtedy jeszcze z większą mocą i z wyższego masztu) oraz lokalne państwowe stacje średniofalowe (które wówczas jeszcze istniały, bo dziś mamy jedynie kilka miejskich/gminnych nadajników z Radia AM --> spółka Polskie Fale Średnie z Krakowa). Kilka miesięcy po opublikowaniu schematu/opisu tego pierwszego radyjka w Kalejdoskopie Techniki pojawiła się jednak jego modyfikacja z "dopalaczem reakcyjnym" (dołożono cewkę L3 oraz trymerek/kondziołek pokręcany Cn), dzięki czemu radyjko mogło odbierać również stacje zagraniczne. Pan Roman Kozak przedstawił również niemal identyczny odbiorniczek w popularnej na przełomie lat 80 i 90 ubiegłego stulecia książeczce "Proste układy elektroniczne" --> ten projekt bazuje na dokładnie tym samym rozwiązaniu, co publikacje w "Kalejdoskopie Techniki" w części odbiornika (z możliwością wykonania dławika bez "wsadu ferrytowego" na szpulce sklejonej z tekturki), różni się jednak tym, że wzmacniacz głośnikowy można wykonać na samych tranzystorach (w układzie komplementarnym NPN/PNP), czyli bez sięgania po układ scalony. 
 
 
Kilka porad praktycznych:
 
1. Obsługa/słuchanie odbiorników reakcyjnych nie należy do najprzyjemniejszych/najwygodniejszych, choć całodobowy odbiór na falach długich oraz dzienny na falach średnich (u mnie są to akurat stacje czeskie) nie wymaga prawie wcale manipulowania. Można się więc przyzwyczaić i mieć z tego kupę radości.
 
2. Antenę ferrytową warto umieścić na czymś miękkim. Ja przymocowałem ją grubą, miękką, taką jakby "mięsistą", grubą i dwustronnie lepką taśmą montażową, jakiej używa się do przyklejania obrazków czy szyldów do ścian itp. (kupiłem kiedyś w bardzo promocyjnej cenie, tzn. za ok. 4-5 zł w Intermarche).
 
3. Mój odbiornik, a właściwie deseczka na której powstał, ma wymiary 37.5 x 25.5 cm, czyli trochę za duże jak dla tego typu układów. Kolega Preskaler słusznie zauważył/radził kiedyś na naszym forum, żeby odbiornik zmieścić na powierzchni nie przekraczającej 10 x 15 cm z uwagi ma możliwość wzbudzania się. Moje ustrojstwo przy zasilaniu 9 V zaczyna być kapryśne na falach długich, więc zasilam układ napięciem 7 V (układ scalony UL1490 i pokrewne UL1491, UL1492 i UL1493 pracują poprawnie w zakresie 6-12 V, jednak sugerowałbym nie przekraczać granicy 9 V).
 
4. Użycie uziemienia i pomocniczej anteny jest wskazane, zwłaszcza przy odbiorze na falach średnich oraz niezbędne dla fal krótkich. Antenę można również próbować podłączać do innych punktów odbiornika (np. do "lewego" na schemacie krańca dławika lub góry cewki rezonansowej --> w obu przypadkach poprzez kilkunasto-/kilkudziesięciopikofaradowy kondensator lub i bez niego (trzeba pokombinować eksperymentalnie).
 
5. Odbiór stacji radiowych w pasmach AM jest zazwyczaj silnie zakłócany poprzez beznadziejnie zaprojektowany i wykonany (głównie skośnooki) sprzęt elektroniczny w domu i sąsiedztwie (komputery, laptopy, zasilacze, ładowarki, routery, tablety, smartfony, telewizory, odtwarzacze DVD, układy PLC, zdezelowane silniki spalinowe/kosiarki i niektóre świetlówki "oszczędnościowe" czy też mocniejsze LED-ówki, wzgl. wszelkiej maści sprzęty mające na pokładzie zasilacze impulsowe/beztransformatorowe, a więc popularne obecnie przetwornice "dzwoniące" sobie beztrosko w zakresie setek kiloherców. Należy powyłączać/poodsuwać/spróbować ofiltrować ferrytami/kondensatorami/ekranami wszelkie badziewie znajdujące się w pobliżu naszego radyjka. Zdaję sobie sprawę z tego, że mieszkańcy bloków mogą z tym mieć mniejszy, większy lub masakryczny problem z uwagi na sprzęt pracujący u sąsiadów.
 
6. Układ odbiornika można zbudować na praktycznie dowolnym współczesnym bipolarnym (= zwykłym) krzemowym (a nawet "starożytnym" germanowym) tranzystorze małej mocy wielkiej lub małej częstotliwości o polaryzacji NPN. Użycie tranzystora wysokoczęstotliwościowego (np. serii BF) jest jednak znacznie bardziej wskazane. Obecnie dość łatwo można nabyć/zdobyć tranzystor BF199 (jego pinout, czyli układ wyprowadzeń, znajdziesz w nocie aplikacyjnej załączonej do paczuszki ZIP o nazwie radyjka-rk-IV-2014.zip o masie 16 MB, do której link znajdziesz na końcu moich niniejszych wypocin). We wspomnianym pliku znajdziesz również skany archiwalnych publikacji Pana Roma Kozaka z dokładnymi opisami i schematami budowy wszystkich trzech, wspomnianych już powyżej, wariantów odbiornika. Osobiście użyłem tranzystora BF214, który ma aż cztery nóżki (jedna z nich to masa, która jest również galwanicznie podpięta do metalowego kapturka tworzącego obudowę tranzystora; należy/można ją podpiąć do masy układu --> ot, choćby najprościej do emitera, bo jest on przecież również podłączony do masy układu; przypominam, że masa układu to minus zasilania). Pinout tranzystora BF214 można sobie również wydłubać z wspomnianej paczuszki radyjka-rk-IV-2014.zip"
 
7. Proponuję poszukać odpowiednio długiego pręta ferrytowego, najlepiej kilkunastocentymetrowego (jednak nie krótszego niż 10 cm). Dłuższy pręt to większa czułość, lepszy odbiór i więcej miejsca na uzwojenia/karkasy oraz strojenie układu poprzez wsuwanie/wysuwanie.
 
8. Najlepiej zdobyć aż dwa kondensatory strojeniowe: pierwszy do wyboru stacji, a drugi do ustalania poziomu reakcji. Posiadanie kondensatora/kondensatorów strojeniowych (= zmiennych) nie jest jednak warunkiem bezwzględnym, bo można przecież skorzystać ze sprawdzonych i banalnie prostych patentów kolegi Preskalera, który swoje najprostsze odbiorniki buduje w ten sposób, że zamiast "strojeniowca" montuje na stałe odpowiedni kondensator stały (w naszym przypadku np. 200-300 pF wzgl. 1.2-1.5 nF dla ludzi chcących zmusić stuzwojową cewkę średniofalową do odbioru PR-I), a wybór stacji osiąga się poprzez przesuwanie pręta ferrytowego w karkasie (dobór reakcji można uzyskać poprzez przesuwanie mniejszego/krótszego karkasu z nawiniętą na nim cewką L3). Również trymer można zastąpić kondensatorem stałym o wartości np. kilkunastu/kilkudziesięciu pikofaradów. Zwracam tu jednak uwagę na fakt, że kondensator zmienny bardzo łatwo można zbudować samodzielnie, np. tak, jak na obrazkach z linków (sorry, to forum ma durne ograniczenie dozwolonej ilości grafik, jakie można wkleić, dlatego umieszczam same linki):
 
https://yadi.sk/i/J-BEUPJY3F6VqK

 

https://yadi.sk/i/yOly9Ys83F6Vs9

 

https://yadi.sk/i/FqwgE0AJ3F6Vtq

 

https://yadi.sk/i/VjPSekis3F6Vve

 

 
(opracował/wykonał/sfotografował: Burkhard Kainka, Niemcy)
 
 
9. Cewka średniofalowa niniejszego odbiorniczka ma indukcyjność około 415-417 mikrohenrów (µH). Jest to wartość wyliczona teoretycznie przy pomocy publikowanych już powyżej wzorów LC (nie mam akurat multimetru z funkcją pomiaru indukcyjności). Proszę pamiętać, że jest to wartość uwzględniająca wsunięcie pręta ferrytowego do karkasu (pręt ferrytowy zwiększa indukcyjność cewki średnio cztero- lub pięciokrotnie, czyli indukcyjność samej cewki bez wsuniętego do niej pręta powinna wynosić około 83-105 µH. Są to jedynie przybliżone dane szacunkowe, które publikuję na wszelki wypadek dla osób posiadających odpowiedni miernik indukcyjności i chcących nawijać cewki "pod miernik".
 
10. Analogowe układy scalone UL1490, UL1491, UL1492, UL1493 można nadal nabyć na portalach aukcyjnych (allegro, ebay, omx itp.) oraz w niektórych sklepach elektronicznych oferujących leżaki magazynowe ze starych dobrych czasów, kiedy mieliśmy jeszcze prawdziwy własny przemysł elektroniczny. Były one również montowane w większości "nowszych" PRL-owskich radyjek kieszonkowych oraz ówczesnych domofonach (np. w domofonie "Reksio"). Układ ten ma bardzo duże wzmocnienie (grubo ponad 40 dB) oraz mały współczynnik zniekształceń (do 1%). W jego obudowie "zatopiono" aż 20 tranzystorów. Jeżeli ktoś będzie miał problem ze zdobyciem tego nadzwyczaj udanego i wdzięcznego "grzebyka", to zawsze będzie mógł nieznacznie przebudować układ wzmacniacza i zastosować popularny i tani (około 1-2 zł/szt.) układ LM386 (z 10 tranzystorami na pokładzie i - w zależności od podtypu/wersji - z możliwością obsługi głośników do 1 W). Układ aplikacyjny tego wzmacniacza oraz jego pełną notę katalogową również umieściłem w paczuszce radyjka-rk-IV-2014.zip. Proszę jedynie nie zapomnieć podłączyć część właściwą odbiornika z "szyną plusową" wzmacniacza poprzez rezystor o wartości 200 Ω (tak, jak to jest przedstawione na oryginalnych schematach Pana Kozaka). W przypadku zasilania napięciem niższym, tzn. 6-7 V, można również spróbować ominąć tenże rezystorek i podłączyć "prawy" na schemacie kraniec rezystora 5.6 kΩ bezpośrednio do plusa zasilania (ten triczek działa również w przypadku UL1490 i może pozytywnie wpłynąć na pracę odbiornika). Nie należy jednak w żadnym razie podłączać zasilania części odbiorczej z pominięciem rezystora 5.6 kΩ, ponieważ mogłoby to nawet "sfajczyć" tranzystor.
 
 
11. Odbiór krótkofalowy można uzyskać również nawijając uzwojenia na (odrębnym) "normalnym", grubym pręcie ferrytowym. Proszę nie zapomnieć o obowiązkowej antenie dodatkowej (np. zewnętrznej) podpiętej galwanicznie (wzgl. dodatkowo przez kondensator kilkunasto-/kilkudziesięciopikofaradowy) wprost do "góry" cewki rezonansowej oraz bardzo zalecanym uziemieniu.
 
12. Moje radyjko przy odbiorze długofalowym (tylko via cewka średniofalowa + 1000 pF) trochę buczało (= przydźwięk sieciowy). Udało mi się niemal całkowicie wyeliminować tę niedogodność poprzez wsunięcie ekranu aluminiowego (10x10 cm) bezpośrednio pod dławik (pod deską) i podłączenie tegoż aluminium zamiast do "regulaminowej" masy do trochę nietypowego miejsca, tzn. punktu, w którym spotykają się kondziołki 2.2 µF, 10 nF oraz rezystorek 3.3 kΩ. Sugeruję zatem, aby łączyć część odbiornika jak najbardziej krótkimi przewodami lub jeszcze lepiej sięgnąć po kabelek ekranowany (wzgl. samemu zmajstrować ekran z folii aluminiowej owinięty wokół "gorącej żyły).
 
13. Układ scalony UL1490 przy bardzo dużej sile głosu może bardzo nieznacznie się nagrzewać. Może on więc być letni lub lekko ciepławy, ale nie ma prawa być dobrze ciepły czy gorący.
 
14. Cewki należy nawijać możliwie jak najbardziej starannie, tzn. zwój przy zwoju. Osoby bardziej doświadczone mogą porobić sobie dodatkowe odczepy ułatwiające prawidłowe "trafienie" w żądany zakres radiofoniczny (np. na 180-200-220 zwoju dla fal długich i 80-90 zwoju dla fal średnich). Ogólna zasady: więcej zwojów = niższa częstotliwość / większy kondensator do rezonansu = niższa częstotliwość.
 
15. Radyjko proponuję budować/uruchamiać w długie jesienne/zimowe wieczory dokładnie według dołączonych do paczuszki ZIP wskazówek Pana Kozaka z ewentualnym uwzględnieniem moich powyższych bełkotów. Życzę wszystkim dobrego odbioru i zachęcam, do pobawienia się w amatorską  radiotechnikę dla pasm AM, które to niebawem mogą zostać bardzo znacznie ogołocone ze stacji radiofonicznych (takie trendy w UE, a zwłaszcza w Niemczech, gdzie w ciągu najbliższych lat ma/może nastąpić kompletne wyłączenie stacji średnio- i długofalowych).

16. Proszę nie zapomnieć i prawidłowym podłączeniu kondensatorów elektrolitycznych, odłączaniu/uziemianiu anteny zewnętrznej po skończeniu słuchania (a zwłaszcza w czasie burzy) oraz ... naturze fal średnich i krótkich, gdzie występują zaniki (tzw. fading), interferencje (tzw. "zjawisko luksemburskie") oraz sporadycznie występującej refrakcji (objawia się np. czasem na falach długich w postaci gwizdów i świstów).

17. Na falach średnich można wieczorem słuchać przynajmniej dwóch stacji nadających w języku polskim: Trans World Radio --> rozgłośnia ewangelicka (codziennie od 21:00 do 21:30, wzgl. do 21:15 na 1395 kHz) oraz Chińskie Radio Międzynarodowe (od 22:00 do 23:30 na 1458 kHz z dość silnym wpływem tajwańskich zagłuszarek).  
 
załączony plik: radyjka-rk-IV-2014.zip (16 MB)
 
 
zawartość:
 
- skany artykułów Pana Kozaka (trzy pokrewne wersje odbiornika)
- zdjęcie
- najpotrzebniejsze rysunki/schematy
- nagrania MP3
- noty aplikacyjne (PDF)



#2 Preskaler

Preskaler

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 50 postów

Napisano 04 maj 2014 - 16:14

Wielkie gratulacje "Asgard"! Szkoda tylko, że niczego u mnie nie widzę. Ani nie widzę obrazków ani mi się linki nie otwierają. Jednym zdaniem kupuję kota w worku. Nie wiem czy to wina mojego komputera czy coś się pokiełbasiło w internecie? 

Mam jeszcze pytanie. Na jakiej antenie to odbierasz? Czy to nadal jest ta słynna rynna? ;)



#3 Asgard71

Asgard71

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 60 postów

Napisano 04 maj 2014 - 16:31

Wielkie gratulacje "Asgard"! Szkoda tylko, że niczego u mnie nie widzę. Ani nie widzę obrazków ani mi się linki nie otwierają. Jednym zdaniem kupuję kota w worku. Nie wiem czy to wina mojego komputera czy coś się pokiełbasiło w internecie? 

Mam jeszcze pytanie. Na jakiej antenie to odbierasz? Czy to nadal jest ta słynna rynna? ;)

 

Już naprawione. U mnie był problem z łączem (jadę na darmowym lejku w VirginMobile, a obrazki/zip-a wysyłałem wczoraj od siostry z pracy). Pozdrowionka i dzięki za wszystkie dotychczasowe rzeczy. 



#4 Asgard71

Asgard71

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 60 postów

Napisano 04 maj 2014 - 16:34

Tu linki do kondensatora własnego wyrobu:

 

 

 

 

Zaraz może to poprawię w poście.



#5 Asgard71

Asgard71

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 60 postów

Napisano 04 maj 2014 - 16:45

Tak, w tej chwili jest podłączone do rynny, chociaż w momencie robienia nagrań było jedynie 8 metrów przewodu ze skrętki telefonicznej, które rozciągnąłem pod sufitem pokoju. 



#6 Preskaler

Preskaler

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 50 postów

Napisano 05 maj 2014 - 09:36

Przykro mi bardzo ale nadal nic nie działa.

 

 

http://pl.tinypic.co...=8#.U2dHioF_u_8

 

 http://pl.tinypic.co...=8#.U2dIjIF_u_8



#7 Asgard71

Asgard71

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 60 postów

Napisano 05 maj 2014 - 13:26

U mnie ładuje się normalnie. Obrazki bezpośrednio z foldera publicznego na Dropboxie. Najprawdopodobniej masz nieodświeżony lub nie wyczyszczony Cache przeglądarki. Zawsze możesz to przeczyścić lub spróbować załadować z jakiejś alternatywnej przeglądarki internetowej. Może też pomóc ponowne wczytanie strony (= odśwież) lub kombinacja funkcji zatrzymaj + odśwież.

Na wszelki wypadek wklejam komplet linków do wszystkich nagrań, zdjęć, schematów itd:
 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 


#8 Bopczyk

Bopczyk

    Member

  • Members
  • PipPip
  • 13 postów

Napisano 12 maj 2014 - 11:30

U mnie ładuje się normalnie. Obrazki bezpośrednio z foldera publicznego na Dropboxie. Najprawdopodobniej masz nieodświeżony lub nie wyczyszczony Cache przeglądarki. Zawsze możesz to przeczyścić lub spróbować załadować z jakiejś alternatywnej przeglądarki internetowej. Może też pomóc ponowne wczytanie strony (= odśwież) lub kombinacja funkcji zatrzymaj + odśwież.

Na wszelki wypadek wklejam komplet linków do wszystkich nagrań, zdjęć, schematów itd:

https://dl.dropboxus...1b-APR-2014.jpg

https://dl.dropboxus...ezrdzeniowy.png

https://dl.dropboxus...k/odbiornik.png

https://dl.dropboxus...nout-cemi-1.png

https://dl.dropboxus...iacz-ideowy.png

https://dl.dropboxus...z-montazowy.png

https://dl.dropboxus...ana-zakresu.png

https://dl.dropboxus...-rk-IV-2014.zip

lub skrócony link do paczki ZIP

https://db.tt/QgDq3PgP

--------------



https://dl.dropboxusercontent.com/u/94422927/rk/PRI.mp3

lub skrócone linki do MP3

https://db.tt/uzwgtFGl
https://db.tt/nMxUF4Q4
https://db.tt/mJ5CT8BM

---------------

https://dl.dropboxus...ansowego LC.png

https://dl.dropboxus...obwodzie LC.png

https://dl.dropboxus...ługość_fali.png

https://dl.dropboxus...20-500 pF_1.jpg

https://dl.dropboxus...20-500 pF_2.jpg

https://dl.dropboxus...20-500 pF_3.jpg

https://dl.dropboxus...20-500 pF_4.jpg

 

 

Powininieś to opatentować ! Super robota!



#9 Asgard71

Asgard71

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 60 postów

Napisano 12 maj 2014 - 18:35

Dzięki Ci za dobre słowo. Patent ma na to kto inny, bo ja tylko zbudowałem na podstawie czasopisma. Pozdrowionka z Dzierżoniowa.

#10 Asgard71

Asgard71

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 60 postów

Napisano 15 maj 2014 - 23:31

No i widzę, że radio rumuńskie po prostu czapką nakrywa naszą polską radiofonię. Codziennie super muzyka, co czwartek po 23:00 pełne koncerty nagrane live: w ubiegłym tygodniu Pink Floyd, dzisiaj Rihanna (właśnie słucham w okolicach 900 kHz). Polecam bardzo.

#11 Asgard71

Asgard71

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 60 postów

Napisano 15 maj 2014 - 23:32

:)

#12 Preskaler

Preskaler

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 50 postów

Napisano 18 maj 2014 - 09:14

Średnich fal nie słucham. Zrobiłem żonie średniofalowe radyjko do kuchni aby mogła sobie posłuchać "Twoje Radio AM" ale po roku zlikwidowali lokalną stację i do dziś głucha cisza. Na "mejla" odpowiedzieli z redakcji radia, że trwa remont. To ja się pytam - dwa lata? Lecą w kulki ze słuchaczami. Była w Krośnie rozciągnięta antena nadawcza na kominie ciepłowni a teraz komin tylko dymi. Radia nie ma. Ja nie słucham muzyki na średnich bo po pierwsze "Disco Polo" nie znoszę a po drugie kiepska jest jakość na AM i muzyka wychodzi słabo. Słucham "Jedynki" bo tam więcej słów a muzyka bardziej przyjazna. Miesiąc maj np. jest miesiącem polskiej muzyki. Lecą tylko polskie przeboje. Aktualne i starsze ale wszystko polskie. Warto posłuchać a najlepiej na FM. 

Nadal nie mogę obejrzeć tych schematów i zdjęć Twojego radia. Coś chyba z moim kompem się dzieje bo co raz bardziej mi szwankuje. Starsze fotki zamieszczone na "Forum" oglądam bez problemu a te nowe nie. Spróbuję zamieścić jakieś zdjęcie przez "TinyPic" zobaczymy czy się uda?

 

2egb7s9.jpg



#13 Asgard71

Asgard71

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 60 postów

Napisano 19 maj 2014 - 16:53

Twoje zdjęcie wkleiło się poprawnie. Mam nadzieję, że przynajmniej linki otwierają się normalnie, a zwłaszcza paczuszka ZIP, w której jest prawie komplet materiałów (bez wzorów i bez fotek własnej roboty kondensatora strojeniowego). Jeżeli do tej pory Ci się nie udało, to wrzucę to jeszcze na swojego chomika (sam schemat też tam zresztą już jest w dziale "Elektronika..." --> chomik o nazwie rowdy).

No i widzę, że generalnie mamy podobne gusta, bo PR-I również u mnie "leci" non stop przez cały dzień (z mojego deskowego radyjka oczywiście na falach długich). Dawno nie było tak dobrej muzyki na "jedynce". Zagłosowałem też w konkursie na piosenkę 25-lecia (można wygrać "obrzydliwie" cyfrowe radio przystosowane także do odbioru DAB+ --> jakoś od września ma już być stały sygnał we Wrocławiu, czyli 60 km ode mnie, więc postanowiłem spróbować szczęścia --> fajnie by było, gdyby nadawali ze Ślęży, bo mam do niej zaledwie kilkanaście kilometrów w linii prostej z Dzierżoniowa). A tak generalnie, to dziwi mnie, że elektronicy jeszcze nie opublikowali jakiegoś "home made" odbiornika DAB+, bo istnieje nawet specjalny scalak/moduł umożliwiający zmajstrowanie takiego "radyjka". Wydaje mi się także, że nie powinno być problemu z przymuszeniem jednego lub kilku tanich mikrokontrolerów do robienia tego samego, co ten specjalizowany scalak potrafi (chyba da się programowo uzyskać dekodowanie sygnału cyfrowego ACC+ z okolic 200 MHz + dobry odbiór np. na tzw. "tetrodzie półprzewodnikowej", np. BF900 itp.). Nie jestem jakimś szczególnym zwolennikiem DAB+ w PL, bo na razie Tadek Niejadek tam jeszcze nie nadaje (choć planuje) i nikt z mojej rodziny (łącznie ze mną) nie ma motywacji do przechodzenia na DAB+ (oszołomami religijnymi nie jesteśmy, ale słuchanie tylko i wyłącznie mediów reżimowych/poprawnych politycznie/muzycznie garkotłuczno-szarpidrutnych to już przesada, bo "co za dużo, to i świnia nie zje" --> co zresztą można także powiedzieć o Tadku Niejadku, bo przesadny/ciągły nadmiar RM też nie jest wskazany moim zdaniem).

Na średnich słucham wieczorami. Najpierw wiadomości DLF (1422 kHz), później trochę (aktualnie) Starego Testamentu od luterańskiego TWR (1395 kHz, konkretny nadajnik z Albanii; w dzieciństwie zdarzało mi się łapać stamtąd polskojęzyczne audycje "Radia Tirana"), później znowu DLF lub NDR Info (972 kHz), trochę skośnookich po polsku, radio słoweńskie o 22:35 (pięciominutówka po niemiecku), a jeśli Rumuni nadają jakiś koncert (w czwartki), to słucham bardzo chętnie, bo mają to "lepsiejsze" Disco Polo. Generalnie preferuję muzykę z lat 20-50 ubiegłego stulecia (często NDR Info, a czasami także i DLF nadają coś wieczorem) oraz muzykę klasyczną (bez Pendereckiego i tym podobnego "nowszego" kociego jazgotu). Audycji z muzyką "z tamtej epoki" na własnej roboty "deskoaudionie" słucha się wybornie i ma to w sobie "to coś".

Dosyć dużo siedzę na niemieckich forach radiomaniacznych (np. ukwtv) i stamtąd wiem, że z terenu Niemiec w soboty i niedziele nadaje krótkofalowa "legalna" muzyczna (country + lata sześćdziesiąte) stacja na około 6.1 MHz, robili/robią też czasem eksperymenty w okolicach 9 MHz (na pewno złapiesz, bo za około sto kilkadziesiąt tysięcy euro rocznie "podnajmują" konkretny nadajnik 100 kW z prawdziwym radiofonicznym masztem kilkaset metrów). Może Cię zainteresuje, o ile już nie trafiłeś na toto (nadają od dobrych dwóch lat; jest to inicjatywa pewnego radiomaniaka z Holandii, który na co dzień prowadzi znaną sieć sklepów meblowych w NL, dlatego ma na to pieniądze + dodatkowo próbuje to dofinansowywać reklamami sprzętu krótkofalarskiego/krótkofalowego/radiowego). Słychać ich w prawie całej Europie (w ten weekend ktoś odebrał słabawy, ale czytelny sygnał na południowym wybrzeżu Krety). Teraz mają "gorszą" lokalizację nadajnika, bo wcześniej nadawali z korzystniejszego Wertchtal (obecnie chyba z Nauen) i można ich było dobrze stabilnie odbierać nawet w Turcji czy Iranie.

Bardzo Ci/Wam zazdroszczę, że przynajmniej przez jakiś czas mogliście odbierać "Radio AM". To z awarią, to ściema, bo najprawdopodobniej władze samorządowe Krosna wycofały się z umowy = przestały płacić za ten 800 W (bodajże) nadajnik + dolę spółce PFŚ. Ja mam tylko dzienny odbiór czeskiej Dvojki (+ bardzo słabo i z mocnym szumem jeszcze jakaś jedna stacja chyba słowacka). Jak dorwę Isostat, to zrobię sobie prawidłowe radyjko trójzakresowe (ewentualnie przerobię na trzy zmienne AF/cewki osadzane na wtykach bananowych, żeby mieć swobodną możliwość zmiany zakresu we właściwej/konkretniejszej dobroci).

Pozdrawiam Ciebie, Twoich bliskich oraz Wasze tereny, skąd wywodzili się także moi ś.p. dziadkowie ze strony Mamy (wsie Iwla pod Duklą + Gębiczyna). Dzięki za wszelkie dotychczasowe inspiracje oraz pomoc. Pozdrowionka.

#14 Preskaler

Preskaler

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 50 postów

Napisano 20 maj 2014 - 08:43

No i niestety nie potrafię zmusić swego kompa do odebrania tych linków. Wyświetla mi komunikat "Błąd SSL" i nic nie pomaga. Przeskanowałem nawet kompa antywirusowo i wyrzuciłem mnóstwo skażeń ale nic nie pomogło na ten "feler". Ja, swoje fotki zamieszczam poprzez "TinyPic". Jest to dość prosta operacja i dość niezawodna. Bardzo rzadko zdarza się aby z tej witryny coś zniknęło a mam już tam zamieszczone fotki od dobrych paru lat.

 

Radio cyfrowe mnie nie kręci. Jego wprowadzanie jest przedsięwzięciem komercyjnym nastawionym na zysk. Co mi z tego, że powstanie kilkadziesiąt czy nawet kilkaset nowych stacji jak i tak wszystkie będą do siebie podobne, naszpikowane reklamami i sieczką muzyczną? Trzeba będzie wymienić wszystkie odbiorniki (w tym te piękne, stare lampowce) i płacić za nie tyle ile do niedawna płaciło się za OTV CRT. W tej chwili mam u siebie kilkadziesiąt różnych OR i wszystkie będą martwe. Myślę już o tym aby zbudować małej mocy nadajniki AM działające w obrębie mieszkania i transmitować kilka najlepszych programów, tak aby te stare, zabytkowe radia mogły żyć dalej. Oczywiście po zlikwidowaniu całkowicie stacji analogowych pozostanie korzystanie z radia cyfrowego. Myślę o tym jednak z głębokim żalem. Budowa wtedy amatorskiego radia będzie o wiele trudniejsza i kosztowniejsza. Z całą pewnością pojawią się programy umożliwiające odbiór takiego radia poprzez komputer ale to tak jak z dotychczasowym radiem internetowym. Nie ten głos i nie ta magia! 

 

Co to jest "Tadek Niejadek"? Wnoszę, że jakiś program radiowy ale gdzie on jest nadawany (skąd i na jakiej częstotliwości)? Ja mam obecnie zdobyty i uruchomiony amplituner radiowy produkcji RFT (była NRD) i po naprawie i na niewielkiej, dachowej antenie odbieram na FM kilkadziesiąt stacji krajowych i zagranicznych (słowackie i węgierskie). Mam go w sypialni i gra cichutko całymi nocami. Ma pamięć 15 stacji i choć to mało na możliwości odbioru to i tak jest nieźle. Jest to RX 80 Tonica Hi Fi. Tak rozbudowanego radia analogowego nie widziałem w życiu. Niemcy zawsze mieli tendencję do rozbudowywania radioodbiorników - np. "Bethoven", "Berolina" itp. (stare lampowe). 

 

Dla mnie radio jest magicznym systemem i telewizja (choć jako młodzieniec byłem nią zafascynowany) nigdy mu nie dorówna w moich oczach. Nie mam teraz czasu na słuchanie radia w takim wymiarze jak bym chciał ale wieczorami i nocą lub przy każdej pracy "majsterkowicza przydomowego" radio MUSI grać! Jestem też licencjonowanym krótkofalowcem ale ostatnimi czasy ten ruch amatorski podupadł. Przez pewien czas byłem też bardzo aktywnym CB-radiowcem. Od dziecka słuchałem rozmów amatorskich na krótkich, gdy był to jeszcze zwykły AM. Teraz na SSB głos jest dla mnie nie do przyjęcia. Tak jak bym rozmawiał z robotem. 

 

Niestety, jestem inwalidą językowym i znam tylko j. rosyjski. Za moich czasów tego uczyli. Trochę znałem niemiecki ale z czasem zapomniałem. Nie mogę więc słuchać zagranicznych stacji bo są one, dla nieznającego języka, mało ciekawe.

 

Radia AM chyba jeszcze można posłuchać przez internet w każdym razie 2 lata temu taka możliwość istniała. Żonie bardzo się to radio podobało i to dla niej zbudowałem do kuchni odbiornik średnio/długofalowy odbierający "Twoje Radio AN" i "Jedynkę". 

 

 

Niestety, nie widzę żadnego z twoich zdjęć. Wygląda na to, że mój komputer nie potrafi tego odczytać. Załączam obrazek jaki otrzymuję po każdorazowej próbie otwarcia linku.

 

Dzięki za pozdrowienia!

Zw swej strony również Cię pozdrawiam i Życzę Wszystkiego Najlepszego!

 

21ki8pj.jpg



#15 Asgard71

Asgard71

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 60 postów

Napisano 20 maj 2014 - 13:24

Już wklejam zdjęcia (pierwsza porcja; z leciutkiego interfejsu na photoload.ru, bo na tinypic.com mam za wolne łącze --> tylko do 12 kbs --> darmowy "lejek" w VirginMobile, więc samo otwarcie strony pełnej reklam/nawigacji towarzyszących to u mnie minimum 20-40 minut czekania bez gwarancji, że się w końcu otworzy i będzie można wysłać zdjęcia na serwer):
 

linki już nieaktualne...



#16 Asgard71

Asgard71

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 60 postów

Napisano 20 maj 2014 - 13:32

A tutaj jeszcze kondensator Burkharda Kainki:



... linki już nieaktualne...

 

Potem jeszcze dołączę link do paczuszki ZIP (nagrania i oryginalne teksty itd.) oraz szerzej odpiszę na Twój ostatni post. Teraz muszę zmykać, bo mam trochę pilnej pracy.



#17 Asgard71

Asgard71

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 60 postów

Napisano 21 maj 2014 - 20:41

13 podwoluminów *.rar, bez hasła; na wszelki wypadek dodałem 5% danych naprawczych. Sorry, że akurat tak, ale wysłanie tych 16 MB z mojego wolnego łącza trwało 5 godzin (większych plików niż 1.3-1.5 MB ode mnie wysyłać się praktycznie nie da). Po pobraniu wszystkich 13 paczek można to rozpakować/scalić programem WinRar, Rar, Unrar, PeaZip, 7-zip, B1 itd. itp. Naprawa ewentualnego uszkodzenia z danych nadmiarowych (= naprawczych) tylko z programów WinRar, Rar, Unrar.

http://yadi.sk/d/S9472LvCQw2Us

Odezwę się jeszcze. Pzdr.

#18 Asgard71

Asgard71

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 60 postów

Napisano 22 maj 2014 - 20:45

No, mam w końcu trochę czasu, żeby spokojnie odpisać na Twojego ostatniego posta. Bardzo się ucieszyłem, kiedy wspomniałeś, że jesteś krótkofalowcem. Od mniej więcej początku stycznia praktycznie codziennie śledzę to, co dzieje się na forum sp7pki.iq24.pl. Ostatnio, czyli kiedy jeszcze nie wiedziałem, że faktycznie masz licencję, ktoś
tam wspomniał, że jest z Krosna i że na SSB to słychać tylko bełkot/gulgot, więc od razu pomyślałem o Tobie,
ale oczywiście nie mam pojęcia, że/czy to Ty. Pomalutku przymierzam się do zmajstrowania choćby najprostszego odbiornika nasłuchowego (rozważam nawet zakup używanego diorowskiego "Zodiaka", bo gdzieś w "Radioelektroniku" były opisy, jak go zaadoptować do potrzeb nasłuchiwania; a może nawet zrobię prostszy odbiorniczek np. na UL1202, UL1321 i UL1490). Jestem pewien, że moje przystąpienie do egzaminu to tylko kwestia czasu (muszę się jedynie porządnie osłuchać i skontaktować z naszymi dzierżoniowskimi krótkofalowcami, bo o dwóch wiem na pewno, z czego jednego słyszę czasem z odbicia na falach długich; musi dmuchać niezłą mocą, bo mieszka jakieś 1.5 km ode mnie).

Też mi się nie podoba, że AM umiera, że w Szwajcarii i w Niemczech wyłączenie radiofonii UKF jest już przesądzone
(od 7 do kilkunastu lat i koniec). U nas nie ma jeszcze przymusu i stacje prywatne nawet nie chcą słyszeć o DAB+, więc może UKF utrzyma się dłużej, a może nawet na zawsze. Tadek Niejadek, czyli o. Tadeusz Rydzyk jest obecnie jedyną rozgłośnią niepaństwową, która poważnie myśli o równoległym nadawaniu DAB+, bo boi się, że banda rudego tylko tak dla niepoznaki mówi, że UKF ma być niezagrożony i że ma nie być przymusu przejścia na DAB+, ale w Niemczech jeszcze do niedawna też tak mówili, a kilka dni temu okazało się, że jednak będą rezygnować. KRRiTV ma w planach zachęcać finansowo chętnych do nadawania cyfrowego i brać pieniądze tylko za jedną koncesję, a dawać dwa sloty na nadawanie, więc "Radio Maryja" mogłoby np. uruchomić drugi równoległy kanał tylko dla młodzieży (bo i tak ma takie plany).

Bardziej od UKF martwi mnie jednak fakt, że cała UE (a Niemcy zwłaszcza) bardzo mocno forsują dostęp do Internetu po kablach energetycznych w technologii Powerline (szkopy używają tu skrótu PLC, który u nas akurat kojarzy się z nieco inną technologią dla inteligentnych domów). Jeśli wprowadzono by to na masową skalę, to bardzo utrudniłoby to życie takim maniakom jak Ty albo ja, bo sieje to niemiłosiernie po całej okolicy na częstotliwościach typowych dla fal średnich i częściowo też krótkich). Większość znawców na niemieckim forum ukwtv.mysnip.de, które regularnie
czytuję, uważa, że "ichniejsze" PLC to małe piwo w porównaniu z nowymi routerami WiFi, które w Niemczech atestowane są w trybie standby (czyli kiedy nie transmitują danych), więc przechodzą wszystkie testy na zakłócenia, a w praktyce sieją bardziej niż i tak już masakrycznie dające się we znaki wszelkiej maści przetwornice napięcia.

Cieszę się, że dorwałeś tak fajny tuner z RFT i że ściągasz nawet Węgrów. Ciekawy jestem, czy odbierasz tychże Madziarów tylko w czasie jakiegoś korzystnego tropo czy może tak na stałe. Jakiej używasz anteny (kierunkowa Yagi czy dookólna GP7 czy może jeszcze jakoś inaczej; jaki kabel; czy dałeś/robiłeś symetryzator czy baluna?).

Mam zamiar również zmontować prosty transmiter na fale długie (ew. średnie) --> mam już schemat autorstwa Piotra Góreckkiego na jednym tranzystorze BF214 i antenie ferrytowej (do znalezienia w sieci jako "radiomikrofon na fale długie").

Podoba mi się Twój warsztat (widać na zdjęciu). Mam sentyment do takich normalnych ludzi, którzy wychowali się w lepszych czasach i mają pojęcie o "podstawach podstaw". Też preferuję "Lutolę" i stare dobre analogowe multimetry (sam mam LAVO21). Od dzieciństwa miałem bzika na punkcie prądu, elektroniki i ogólnie pojętego radioamatorstwa. W wieku 4-5 lat zapakowałem odciętą wtyczkę od NRD-owskiej pralki "Monsator" do gniazdka i nieźle mnie wtedy popieściło (łapa czerwona przez kilka dni; gdybym się nie puścił, to pewnie bym tych słów nie pisał), potem rozkręcałem takie sprzęty jak diorowską radiolę "Concertino" i ojca lampowy magnetofon szpulowy "Tonette" oraz wiele innych sprzętów, których wolę nie wymieniać, bo mnie do dziś serce boli (a najbardziej płaczę po niemieckim luskusowym lampowym radiu "Undine", które miało nawet piezoelektryczny głośnik wysokotonowy i pokrętło do ustawiania pozycji anteny ferrytowej). Nauczyłem się jednak wiele dobrego. Bardzo dużo dał mi fakt, że jestem z Dzierżoniowa ("Diora", kradzione części, zdobyta od ludzi wiedza, koledzy z podwórka, z którymi razem interesowaliśmy się elektroniką/elektrotechniką; kondensatory ładowane w szkolnym gniazdku, którymi "kopaliśmy" dziewczyny z klasy). Największego intelektualnego "kopa" dał mi jednak mój ś.p. Tato, który mniej więcej na początku stanu wojennego zaczął mi kupować zestawy politechniczne "Młody elektronik". Interesowałem się również chemią, ale moja Mama, uważała, że zamiast uczyć się, będę robił bomby i radia, więc kilkukrotnie wyrzucała mi odczynniki/układy scalone itd. do śmieci --> jednak za każdym razem się "dźwigałem" i zbierałem/robiłem swoje od nowa.

Aha, odnośnie Twoich luksusowych starych lampowych odbiorników lampowych --> Niemcy w latach 60-tych bardzo często dodawali specjalne klawisze/preselekcje do odbioru "Radia Luksemburg" (1440 kHz) i/lub ówczesnego "Europawelle" (1422 kHz). Nie chodziło tylko o zwykłe dostrojenie, ale i o idealne dopasowanie parametrów odbioru do tych dwóch przekrzykujących/zakłócających się (do dziś) stacji średniofalowych. Ciekawy jestem, czy w swojej kolekcji masz takie odbiorniki.

Cieszę się że mam teraz do kogo "uderzyć" w sprawach radioamatorkich, krótkofalarskich i elektronicznych.
A tak prywatnie to jestem germanistą, rocznik 1971, mam na imię Marcin. Pozdrowionka i na razie.

#19 Preskaler

Preskaler

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 50 postów

Napisano 29 maj 2014 - 15:34

No, mam w końcu trochę czasu, żeby spokojnie odpisać na Twojego ostatniego posta. Bardzo się ucieszyłem, kiedy wspomniałeś, że jesteś krótkofalowcem. Od mniej więcej początku stycznia praktycznie codziennie śledzę to, co dzieje się na forum sp7pki.iq24.pl. Ostatnio, czyli kiedy jeszcze nie wiedziałem, że faktycznie masz licencję, ktoś
tam wspomniał, że jest z Krosna i że na SSB to słychać tylko bełkot/gulgot, więc od razu pomyślałem o Tobie,
ale oczywiście nie mam pojęcia, że/czy to Ty. Pomalutku przymierzam się do zmajstrowania choćby najprostszego odbiornika nasłuchowego (rozważam nawet zakup używanego diorowskiego "Zodiaka", bo gdzieś w "Radioelektroniku" były opisy, jak go zaadoptować do potrzeb nasłuchiwania; a może nawet zrobię prostszy odbiorniczek np. na UL1202, UL1321 i UL1490). Jestem pewien, że moje przystąpienie do egzaminu to tylko kwestia czasu (muszę się jedynie porządnie osłuchać i skontaktować z naszymi dzierżoniowskimi krótkofalowcami, bo o dwóch wiem na pewno, z czego jednego słyszę czasem z odbicia na falach długich; musi dmuchać niezłą mocą, bo mieszka jakieś 1.5 km ode mnie).

Też mi się nie podoba, że AM umiera, że w Szwajcarii i w Niemczech wyłączenie radiofonii UKF jest już przesądzone
(od 7 do kilkunastu lat i koniec). U nas nie ma jeszcze przymusu i stacje prywatne nawet nie chcą słyszeć o DAB+, więc może UKF utrzyma się dłużej, a może nawet na zawsze. Tadek Niejadek, czyli o. Tadeusz Rydzyk jest obecnie jedyną rozgłośnią niepaństwową, która poważnie myśli o równoległym nadawaniu DAB+, bo boi się, że banda rudego tylko tak dla niepoznaki mówi, że UKF ma być niezagrożony i że ma nie być przymusu przejścia na DAB+, ale w Niemczech jeszcze do niedawna też tak mówili, a kilka dni temu okazało się, że jednak będą rezygnować. KRRiTV ma w planach zachęcać finansowo chętnych do nadawania cyfrowego i brać pieniądze tylko za jedną koncesję, a dawać dwa sloty na nadawanie, więc "Radio Maryja" mogłoby np. uruchomić drugi równoległy kanał tylko dla młodzieży (bo i tak ma takie plany).

Bardziej od UKF martwi mnie jednak fakt, że cała UE (a Niemcy zwłaszcza) bardzo mocno forsują dostęp do Internetu po kablach energetycznych w technologii Powerline (szkopy używają tu skrótu PLC, który u nas akurat kojarzy się z nieco inną technologią dla inteligentnych domów). Jeśli wprowadzono by to na masową skalę, to bardzo utrudniłoby to życie takim maniakom jak Ty albo ja, bo sieje to niemiłosiernie po całej okolicy na częstotliwościach typowych dla fal średnich i częściowo też krótkich). Większość znawców na niemieckim forum ukwtv.mysnip.de, które regularnie
czytuję, uważa, że "ichniejsze" PLC to małe piwo w porównaniu z nowymi routerami WiFi, które w Niemczech atestowane są w trybie standby (czyli kiedy nie transmitują danych), więc przechodzą wszystkie testy na zakłócenia, a w praktyce sieją bardziej niż i tak już masakrycznie dające się we znaki wszelkiej maści przetwornice napięcia.

Cieszę się, że dorwałeś tak fajny tuner z RFT i że ściągasz nawet Węgrów. Ciekawy jestem, czy odbierasz tychże Madziarów tylko w czasie jakiegoś korzystnego tropo czy może tak na stałe. Jakiej używasz anteny (kierunkowa Yagi czy dookólna GP7 czy może jeszcze jakoś inaczej; jaki kabel; czy dałeś/robiłeś symetryzator czy baluna?).

Mam zamiar również zmontować prosty transmiter na fale długie (ew. średnie) --> mam już schemat autorstwa Piotra Góreckkiego na jednym tranzystorze BF214 i antenie ferrytowej (do znalezienia w sieci jako "radiomikrofon na fale długie").

Podoba mi się Twój warsztat (widać na zdjęciu). Mam sentyment do takich normalnych ludzi, którzy wychowali się w lepszych czasach i mają pojęcie o "podstawach podstaw". Też preferuję "Lutolę" i stare dobre analogowe multimetry (sam mam LAVO21). Od dzieciństwa miałem bzika na punkcie prądu, elektroniki i ogólnie pojętego radioamatorstwa. W wieku 4-5 lat zapakowałem odciętą wtyczkę od NRD-owskiej pralki "Monsator" do gniazdka i nieźle mnie wtedy popieściło (łapa czerwona przez kilka dni; gdybym się nie puścił, to pewnie bym tych słów nie pisał), potem rozkręcałem takie sprzęty jak diorowską radiolę "Concertino" i ojca lampowy magnetofon szpulowy "Tonette" oraz wiele innych sprzętów, których wolę nie wymieniać, bo mnie do dziś serce boli (a najbardziej płaczę po niemieckim luskusowym lampowym radiu "Undine", które miało nawet piezoelektryczny głośnik wysokotonowy i pokrętło do ustawiania pozycji anteny ferrytowej). Nauczyłem się jednak wiele dobrego. Bardzo dużo dał mi fakt, że jestem z Dzierżoniowa ("Diora", kradzione części, zdobyta od ludzi wiedza, koledzy z podwórka, z którymi razem interesowaliśmy się elektroniką/elektrotechniką; kondensatory ładowane w szkolnym gniazdku, którymi "kopaliśmy" dziewczyny z klasy). Największego intelektualnego "kopa" dał mi jednak mój ś.p. Tato, który mniej więcej na początku stanu wojennego zaczął mi kupować zestawy politechniczne "Młody elektronik". Interesowałem się również chemią, ale moja Mama, uważała, że zamiast uczyć się, będę robił bomby i radia, więc kilkukrotnie wyrzucała mi odczynniki/układy scalone itd. do śmieci --> jednak za każdym razem się "dźwigałem" i zbierałem/robiłem swoje od nowa.

Aha, odnośnie Twoich luksusowych starych lampowych odbiorników lampowych --> Niemcy w latach 60-tych bardzo często dodawali specjalne klawisze/preselekcje do odbioru "Radia Luksemburg" (1440 kHz) i/lub ówczesnego "Europawelle" (1422 kHz). Nie chodziło tylko o zwykłe dostrojenie, ale i o idealne dopasowanie parametrów odbioru do tych dwóch przekrzykujących/zakłócających się (do dziś) stacji średniofalowych. Ciekawy jestem, czy w swojej kolekcji masz takie odbiorniki.

Cieszę się że mam teraz do kogo "uderzyć" w sprawach radioamatorkich, krótkofalarskich i elektronicznych.
A tak prywatnie to jestem germanistą, rocznik 1971, mam na imię Marcin. Pozdrowionka i na razie.

Z moim czasem nie jest tak dobrze. Miałem bardzo miłą wizytę syna z rodziną, tak więc musiałem poświęcić czas dla wnuków. 

Nareszcie widzę fotki i schematy a "Zip-a" zapisałem. Rozpakuję później i przejrzę. 

Krótkofalowcem jestem ale praktycznie w stanie spoczynku. Internet przyczynił się do "śmierci" prawdziwego krótkofalarstwa. Po co stawiać anteny na często oblodzonym dachu, stroić je i mozolnie nasłuchiwać i wyłapywać oddalone stacje, z którymi tak na prawdę nie da się swobodnie porozmawiać a jedynie wymienić raporty i to jak dobrze pójdzie? Można natomiast błyskawicznie połączyć się internetowo z kolegą czy koleżanką z antypodów i nie tylko porozmawiać ale i widzieć ich. U nas w Krośnie klub się rozleciał i coś tam w Jaśle jeszcze próbują reanimować ale to wszystko jest w stanie szczątkowym niestety. Z przykrością muszę powiedzieć, że czarno widzę przyszłość krótkofalarstwa. Sam już nie mam stacji bo sprzedałem "Wołnę" a na UKF mam jeszcze gdzieś "Rexon'a" ale nawet nie wiem czy jeszcze działa bo od ładnych paru lat go nie używałem. 

Jako dziecko słuchałem rozmów krótkofalowca z Dzierżoniowa w tej chwili już nie pamiętam jaki miał znak wywoławczy ani nawet jak miał na imię a robiłem to przy pomocy swojego radia "Syrena" z podwyższoną nieco czułością i anteny o długości ok. 20 m. Czasem słyszałem tylko jednego korespondenta a czasem udawało się słyszeć obu lub wręcz kilku z "kółeczka". Były to niezapomniane chwile. Może u ciebie budowa radia do odbioru amatorskich stacji krótkofalowych ma sens bo jest więcej aktywnych krótkofalowców ale u mnie , niestety już nie. Poza tym zakłócenia i niska czułość tych odbiorników amatorskich nie pozwalają zbyt wiele złapać. Przyzwoite radio można kupić za ok. 400 zł nowe a używane za 100. Za tyle sprzedałem swoje. 

Przypuszczam, że cyfryzacja radia nie nastąpi tak szybko. Ja mogę tego nie dożyć. Na początek mogą wprowadzać ulgi dla nadawców ale cóż z tego jeśli odbiorców będzie niewielu? Przecież cyfrowe radio to wydatek na zakup nowych odbiorników. Na razie ludzie nie kwapią się na taki wydatek a reklamy przecież kosztują tym więcej im więcej jest odbiorców. Nie ma jeszcze realnej koncepcji jak zachęcić ludzi do zmiany sprzętu ani nie ma taniego sprzętu na rynku, który umożliwił by odbiór cyfry radiowej na starym sprzęcie. Przecież to są miliony odbiorników. W każdym gospodarstwie domowym, w mobilach i w przenośnych sprzętach, wszystko poszło by na śmietnik.

Dzięki za wyjaśnienie mi hasła "Tadek Niejadek"! To nie jest w prawdzie "moje" radio ale uznaję, że ludzie mają prawo dostępu do niego. 

Tak, dla radia AM internet po sieci energetycznej to istotny problem. Może jednak do tego nie dojdzie? Może ktoś opracuje o wiele wygodniejszy system i to w dodatku tani? 

Na razie odbieram swój UKF z anteny "Yagi" 3 el. ustawionej na kominie mojego domu. Na razie bez napędu obrotowego. Węgrów odbieram tylko w sprzyjającej propagacji, ale nie tęsknię za nimi bo język jest nie do opanowania. Za to Słowację mam cały czas w dobrej jakości. A tak na marginesie to TV też najpierw odbieraliśmy w Krośnie z Preszowa bo u nas nie było jeszcze nadajnika. Zbudowano go dopiero na początku 1963 roku. Wcześniej(na święta B.N.) była uruchomiona prowizorka o bardzo złych parametrach.

Mój warsztat to nadal jakaś prowizorka bo szkoda mi pomieszczenia na tak upadający serwis. Niby przymierzam się do zrobienia go w budynku gospodarczym ale tam nie mam ogrzewania w zimie a jest to okres, gdy mam najwięcej czasu na takie prace. Latem mam zupełnie inne zajęcia i na elektronikę nie wystarcza czasu. 

Mnie się marzy OR "Bethoven" lub w ostateczności "Juvel". Mam "Berolinę" ale na razie wykorzystuję tylko jej piękną obudowę bo jest uszkodzona i czeka na mój wolny czas. Mam też do naprawy brata "Dominante". Mam "Stolicę" bo "Syrenę" rozmontował mój nieletni wtedy syn ze swym kolegą a obecnym moim zięciem. Obserwuję czasem giełdę ze starymi radiami ale co raz rzadziej można w przyzwoitej cenie i jakości coś ciekawego spotkać. Mam też kilka magnetofonów w stanie prawie sprawnym (bo gumy z czasem się starzeją) dwa gramofony (jeden sprawny) i kilka OTV, które czekają na złomowanie bo nie są jeszcze zabytkami a zajmują zbyt wiele miejsca. 

Mam córkę 2 lata młodszą od Ciebie (73) i syna (75) oraz najmłodszą córkę (81). Mieszkamy sami z żoną we własnym domku z dużym ogrodem. Dzieci wyjechały za chlebem (córki w Polskę a syn Londyn). Najstarsza wnuczka skończyła 16 lat a najmłodsza 2. Wnuk w tym roku skończy 6. 

Chemia też przez jakiś czas mnie interesowała ale jakoś mi przeszło. Zostało tylko zainteresowanie fotografią (kiedyś z obróbką chemiczną koloru). 

Prywatnie mam na imię Jurek i jestem emerytem.



#20 Asgard71

Asgard71

    1

  • Members
  • PipPipPip
  • 60 postów

Napisano 01 czerwiec 2014 - 13:01

Dzięki za odpowiedź i za wyjaśnienia. Jeśli zdecyduję się na zakup jakiegoś odbiornika nasłuchowego, to przynajmniej będę wiedział, do kogo się zwrócić.

W Dzierżoniowie był/jest (?) jeden rzucający się "optycznie" w oczy krótkofalowiec. Obok swojego jednorodzinnego domku (późniejszy Gierek) na Osiedlu Zielonym był/jest (?) kilkudziesięciometrowy maszt typu kratownica z kierunkową chyba Yagi. Kurdę, tak często jestem w pobliżu na zakupach lub z Mamą (1947) w przychodni niedaleko, że powinienem był już dawno zrobić te parę kroków i sprawdzić, czy maszt ten nadal tam jest (bo pamiętam, że powstał już na początku lat 80-tych ubiegłego wieku). Nie jest też wykluczone, że to właśnie antena Twojego znajomego, o którym wspominasz, bo jest/był (?) na pewno działacz "starej gwardii", dla której mam szczególny szacunek ze względu na jej umiejętności (= robienie czegoś z "niczego" przy pomocy materiałów niewiele lepszych od tych, jakimi posługiwał się Marconi czy Popow). Z forum krótkofalarskiego sp7pki wiem, że teraz w Dzierżoniowie są aktywni krótkofalowcy młodszej generacji, czyli tacy, którzy bardziej bawią się w mikrokontrolery, przemienniki itd. Z okna widzę Wielką Sowę (1015 m n.p.m; najwyższy szczyt w Górach Sowich). Na jej szczycie jest stara poniemiecka (i pięknie ostatnio odrestaurowana) kamienna wieża widokowa (budowana jak wiele podobnych na Dolnym Śląsku na cześć Bismarcka). Na tej to wieży działa przynajmniej jeden przemiennik krótkofalarski. Osobiście nie jestem jakimś szczególnym zwolennikiem tych nowszych wynalazków, ale całkowicie rozumiem młodsze pokolenie fascynujące się nowinkami high-tech.


Życzę miłej niedzieli i generalnie wszystkiego naj.







Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: radio, radyjko, reakcyjne, długie, średnie, krótkie, słuchawkowy, odbiorninik, głośnikowy, ul1490

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych


Pozycjonowanie strony: Virtual Development