Skocz do zawartości




Zdjęcie

NIEMCY


277 odpowiedzi w tym temacie

#26 OSTOJA2

OSTOJA2

    Jam ci to!

  • Members
  • PipPipPip
  • 2154 postów

Napisano 31 lipiec 2017 - 13:34

Powtórzyłeś mój wcześniejszy wpis ??? :rolleyes: :D



#27 fantom (ista)

fantom (ista)

    Moderator na FZN

  • Moderators
  • 5997 postów
  • LocationIs baile ina bhfuil an croí ...

Napisano 31 lipiec 2017 - 14:02



Powtórzyłeś mój wcześniejszy wpis ??? :rolleyes: :D

 

Trzeba utrwalać w świadomości B)

 

 

 

 


Targowica? Dziś caryca, która dba o polskie wolności i standardy, mieszka w Berlinie

opublikowano:

28 lipca0498df9d0ad047c7a72ae74c4a831e58.jpegautor: fot. PAP/EPA/Fratria

 
 


Razi mnie w polityce używanie zbyt mocnych określeń i porównań. Dlatego odrzucało nazywanie opozycji „Targowicą”. Wprawdzie to, że odwołuje się ona do zewnętrznych ośrodków w celi obalenia demokratycznie wybranej władzy, co deklaruje wprost, tytułując swoją strategię: „ulica i zagranica”, powoduje, że dla każdego, kto ma jako takie pojęcie o historii Polski, nieść musi określone skojarzenia. Opozycja i jej propagandyści twierdzą, że występują wyłącznie o arbitraż instytucji, które musimy akceptować, gdyż tworzą one UE. Chodzi przecież tylko o wolność, którą zabiera im władza PiS. Wprawdzie przyciśnięci tak jak Magdalena Jethon nie są w stanie przypomnieć sobie jakie to wolności i w jaki sposób są im zabierane, ale nie czepiajmy się szczegółów. Magnaci, którzy zawiązywali Konfederację Targowicką również do swojej „złotej wolności” się odwoływali, a caryca Katarzyna występowała jako ich gwarantka.

Podobieństw jest znacznie więcej. Targowiczanie wolnością nazywali sobiepaństwo grupy możnowładców, którzy zawłaszczyli Rzeczpospolitą, a swoje przywileje opłacali podporządkowaniem się ościennym potęgom. Wspierała ich liczna rzesza klientów, a także zwykłej szlachty, która bała się silniejszego państwa, bo nauczyła się, że to ono stanowi zagrożenie ich wolności.

Dziś geopolityka się zmieniła, ale postawy zostały podobne. Pamiętamy przecież adres hołdowniczy szefa MSZ minionego rządu, który w Berlinie wzywał Niemcy, aby mocniej jeszcze ujęły cugle Europy. A czy Donald Tusk, który za swoje posłuszeństwo otrzymał intratną synekurę w Brukseli i pośpieszył tam nie czekając nawet, aby skończyła się jego kadencja jako szefa polskiego rządu – co powinno eliminować go z naszej polityki na zawsze – nie przypomina nam Stanisława Augusta Poniatowskiego tak hojnie gratyfikowanego przez carycę?

Naturalnie, czasy się zmieniają. Dziś caryca, która dba o polskie wolności i standardy, mieszka w Berlinie i musi być wybierana przez swój lud, ale czy z naszej perspektywy to tak wielka różnica? Wielu szlachciców wspierających Targowicę wierzyło, że szlachetna imperatorka bezinteresownie proteguje ich swobody. Władczyni Berlina nie występuje bezpośrednio, gdyż politycy niemieccy obawiają się, że mogłoby to nie zostać dobrze przyjęte w Polsce. Od tego ma Komisję Europejską, która tak się składa, że zawsze ma identyczne zdanie co Niemcy. Kiedy to one i Francja łamały dyscyplinę budżetową, KE tak ochocza w napominaniu i karaniu innych, nabierała wody w usta, kiedy kanclerz Merkel zapraszając imigrantów z Bliskiego Wschodu łamała Konwencję Dublińską i zasady Schengen, KE popierała ją w całej rozciągłości, kiedy Polacy chcą upodobnić swój wymiar sprawiedliwości do zachodnioeuropejskiego, KE stawia im ultimatum, że ma być jak było.

Kiedy więc posłowie totalnej opozycji proszą swoich patronów z UE o interwencję, nie sposób nie zadać sobie pytania: może jednak Targowica?

 

 

https://wpolityce.pl...szka-w-berlinie

 

 

 


Niemiecki europoseł: Trzeba zmienić traktaty, aby Węgry nie mogły blokować sankcji dla Warszawy. „Nie możemy wjechać czołgami do Polski”

opublikowano:

28 lipca
· aktualizacja:
28 lipca1cbe7d1c82d84771bb02e84657d1a0e3.jpegElmar Brok / autor: europarl.europa.eu/European parliament

 
 

„Węgry i Polska rzucają Unii Europejskiej wyzwanie. Gdyby Polska dziś chciała zostać członkiem europejskiej wspólnoty nie miałaby szans” - mówi w rozmowie z „Frankfurter Allgemeine Zeitung” europoseł CDU Elmar Brok. Według niego Polska wprawdzie nie trzyma się wspólnych europejskich zasad, ale wyrzucić z Unii jej (niestety) i tak nie można.

Brok zapowiada, że „oni” [czyli Unia Europejska-red.] rozpoczną natomiast postępowanie dyscyplinujące wobec Polski, jak w przeszłości wobec Węgier, w związku z reformami w polskim sądownictwie.


To (postępowanie) może być jak najbardziej ukoronowane sukcesem, pokazuje to przykład Węgier przeciwko którym wszczęto przecież taką procedurę, po tym jak Orban przebudował system sprawiedliwości i zmienił ustawy medialne. Gdy unia wszczęła procedurę był zmuszony cofnąć się o krok

—twierdzi niemiecki europoseł. Wyrzucić Polski z Unii – jak przekonuje- (niestety) nie można, nie należy też bezustannie atakować rządu PiS, „w każdej sprawie”. Można natomiast odebrać Polsce prawo do głosu w Radzie Europejskiej, zgodnie z artykułem 7 TUE.


To jest prawie jak wyrzucenie Polski z UE

—mówi Brok. W końcu „nie można tak po prostu wjechać czołgami do Polski”. Zdaniem niemieckiego europosła należałoby jednak obejść blokadę Węgier zmieniając zapis w traktatach, który wymaga jednomyślność w Radzie UE w przypadku odebrania jednemu z państw członkowskich prawa do głosu w tejże radzie.


Można by to zmienić, tak aby Orban nie mógł jednoosobowo blokować procedurę wynikająca z artykułu 7

—przekonuje Brok.

 

https://wpolityce.pl...lgami-do-polski


(...) A jesli komu droga otwarta do nieba, Tym, co służą Ojczyźnie. (...)

comes militi Dołączona grafika

#28 OSTOJA2

OSTOJA2

    Jam ci to!

  • Members
  • PipPipPip
  • 2154 postów

Napisano 31 lipiec 2017 - 14:08

Trzeba utrwalać w świadomości B)

 

Z tym się zgodzę - pozdrawiam i powodzenia. :) :D :lol:



#29 OSTOJA2

OSTOJA2

    Jam ci to!

  • Members
  • PipPipPip
  • 2154 postów

Napisano 31 lipiec 2017 - 19:43

​Znikające logo i auto bez rejestracji. Zaskakujące ZDJĘCIA z siedziby ZDF w Warszawie.

 
Dodano: 31.07.2017 [20:14]
 
1501524420167561103269.jpg
foto: Cyntia Harasim
 

Niedawno przed warszawską siedzibą niemieckiej telewizji publicznej ZDF odbyła się konferencja prasowa organizatorów akcji German Death Camps oraz Młodej Prawicy. To właśnie wtedy wykonano zdjęcia, które mogą budzić zdziwienie. Otóż z ogrodzenia zniknęła tabliczka z logiem stacji, a na posesji stał samochód bez rejestracji. „Proszę sprawdzić, czy to nie dziupla kradzionych bryk, skoro ZDF zdjęło blachy” – kpiła jedna z internautek.

 

http://niezalezna.pl...zdf-w-warszawie



#30 fantom (ista)

fantom (ista)

    Moderator na FZN

  • Moderators
  • 5997 postów
  • LocationIs baile ina bhfuil an croí ...

Napisano 01 sierpień 2017 - 09:44

W rocznicę Powstania Warszawskiego...

 

Rozkazał wymordować warszawiaków, po wojnie zrobił karierę w Niemczech
Kat Warszawy
 
Heinz Reinefarth był cenionym burmistrzem w Westerland na wyspie Sylt i posłem do Landtagu. W sierpniu 1944 r. w Warszawie na jego rozkaz mordowana była ludność cywilna. W Niemczech nigdy nie odpowiedział za swoje zbrodnie. Po 70 latach mieszkańcy Westerland przełamują milczenie.
 

Dzień, w którym Wiesio Kępiński po raz ostatni widział swoją rodzinę, był słoneczny i ciepły. Mama, tata, mały braciszek Sylwuś, dorosły brat Władysław ze swoją ciężarną żoną, wszyscy stali na ulicy, przed kościołem prawosławnym na Wolskiej, razem z sąsiadami. Kobiety, dzieci, mężczyźni – razem 61 osób. Naprzeciwko nich stał karabin maszynowy. I żołnierze w niemieckich mundurach. – Wyrwałem się z szeregu i zacząłem biec – mówi Wiesław Kępiński. – Nigdy więcej nie zobaczyłem mojej rodziny, nikogo z tych ludzi tam.

Był 5 sierpnia 1944 roku. Tego dnia tylko na Woli i Ochocie, dwóch warszawskich dzielnicach, zamordowanych zostało 20 tys. osób. Do końca tygodnia liczba wzrosła do 50 tys. Akcją tłumienia Powstania Warszawskiego dowodził general SS Heinrich Reinefarth, odkomenderowany tu z Poznania, gdzie był szefem policji, przez Heinrich Himmlera. Himmler poleca zabijać wszystkich Polaków, bez względu na wiek i płeć. Reinefahrt bierze to sobie do serca. Pod swoją komendą ma osławioną brygadę RONA i komando kryminalistów Dirlewangera, którzy gwałcą, mordują i plądrują. Reinfarth skarży się, że nie starcza mu amunicji do egzekucji ludności. Za swoją akcję zostanie odznaczony – od Krzyża Rycerskiego, jeszcze z wojny w 1939, dostaje Dębowy Liść.

Zbrodniarz w ratuszu

„Dear Frau Pastorin Anja Lochner”, pisze nieznajomy mieszanką niemieckich i angielskich słów, „czy jest Pani świadoma, że burmistrz Westerlandu, Heinz Reinefarth, był katem Warszawy? Czy zamierzacie coś w końcu z tym zrobić?”. Anja Lochner czyta maila w styczniu 2013 roku. Do Westerlandu na Sylcie przyjechała przed 17 laty. O Reinefahrcie wie tylko, że walczył na wojnie. Mail nie daje jej spokoju. Lochner zaczyna szukać: w internecie, w archiwum parafialnym. Przeżywa szok. W westerlandzkim ratuszu siedział zbrodniarz.

Biały dom we fryzyjskim stylu, niedaleko plaży w Westerlandzie, nie rzuca się w oczy. Dom należał do teściów Reinefartha. On sam przyjeżdżał tu jeszcze przed wojną. Zamieszkał tu po zwolnieniu z brytyjskiej niewoli. W przesłuchaniu przedstawiał się jako żołnierz i urzędnik w ministerstwie. „Od sierpnia 1944 znowu byłem żołnierzem”, zeznał. W tym zawarł swój udział w masakrze Warszawy.

Na Sylcie nikt o nic nie pytał. Po wojnie w Szlezwiku-Holsztynie schroniło się wielu byłych nazistów. W pierwszym rządzie landu był tylko jeden minister bez brunatnej przeszłości. Zresztą mieszkańcy Syltu zajęci byli innymi sprawami. Ludność wyspy podwoiła się za sprawą wypędzonych. Uciekinierów zakwaterowano w koszarach i opustoszałych po wojnie sanatoriach i pensjonatach. Byli biedni i obcy, odbierani jako problem, utrudniali powrót do normalności.

Reinefarth, adwokat z wykształcenia, na Sylcie znalazł swoje miejsce. Został mediatorem między miejscowymi a wypędzonymi. Zaczął nowe życie. W 1951 r. zostaje wybrany na burmistrza głosami CDU i Bund der Heimatvertriebenen und Entrechteten, partii wypędzonych. Siedem lat później trafia do Landtagu.

Taki miły człowiek

Ernst Wilhelm Stojan w 1951 roku głosował przeciw Reinefarthowi. 86-letni Stojan jest wieloletnim politykiem SPD, był przewodniczącym rady Westerlandu i posłem do parlamentu Szlezwika-Holsztyna. I formalnie rzecz biorąc – wypędzonym. Pochodzi z Oleśnicy na Dolnym Śląsku. W czasie wojny Stojan był w seminarium nauczycielskim. Naukę musiał przerwać, bo we wrześniu 1944 dostał powołanie do wojska, trafił do Szkoły Artylerii Morskiej. Parę miesięcy później przeniesiony został na Sylt, gdzie zastał go koniec wojny. Miał szczęście – nie tylko przeżył wojnę, ale i nie miał nic na sumieniu. Może dlatego Ernst Wilhelm chciał budować nowy kraj, bez dawnych morderców. Został przeciwnikiem Reinefartha, nie tylko politycznym, ale i osobistym. Jednym z nielicznych przez dziesięciolecia.

Ludzie go lubili – mówi Stojan. – Był przystępny, pomocny, przyjazny. Ale przede wszystkim dobrze zarządzał. Za jego kadencji Westerland rozkwita. Turyści znowu przyjeżdżają, ruszają sanatoria, dużo się buduje. Mieszkańcom wiedzie się dobrze. Zwolenników Reinefarth ma nawet w opozycyjnej SPD. – Miły człowiek, dobry burmistrz. Na tym dla mieszkańców dyskusja o jego przeszłości była zamknięta – kwituje Stojan.

Kiedy enerdowska wytwórnia filmowa DEFA nakręciła film o nazistowskim burmistrzu Westerlandu, pokazuje zdjęcia z Warszawy, dostępne dokumenty, Reinefarth tłumaczy, że to komunistyczna propaganda, która ma go zniszczyć. Polskie wnioski o ekstradycję zostają odrzucone, najpierw przez aliantów, potem RFN. Dużo później Stojan z żoną pojedzie na wycieczkę do Izraela. W Yad Vashem, gdzie zajmują się Reinefarthem, który jako szef SS w Kraju Warty nadzorował obóz zagłady w Chełmnie nad Nerem, dowie się, że Amerykanie chcieli wykorzystać siatkę agentów Reinefartha na wschodzie, dlatego go chronili.

 

http://www.polityka....-niemczech.read


(...) A jesli komu droga otwarta do nieba, Tym, co służą Ojczyźnie. (...)

comes militi Dołączona grafika

#31 fantom (ista)

fantom (ista)

    Moderator na FZN

  • Moderators
  • 5997 postów
  • LocationIs baile ina bhfuil an croí ...

Napisano 01 sierpień 2017 - 09:56

Niemiecka wizja przyszłości w Arabskiej Republice Niemiec:

 

 

 

= = = =

6831052-radoslaw-sikorski-z-zona-anne-90

To zdjęcie ma bardzo głębokie przesłanie... kto wie ten zrozumie B)

 

Dowód na wciąż funkcjonujący pakt Ribentrop-Mołotow:

 

 

Radosław Sikorski skrytykował Powstanie Warszawskie. Lawina komentarzy
Opublikowano dnia 31.07.2017 17:39
 
"Dysponując błędnym rozpoznaniem i 1700 szt. broni, rzucił naszą młodzież na Wehrmacht; Poniósł jedną z największych klęsk w naszej historii" - napisał na swoim Twitterze Radosław Sikorski z okazji 73. rocznicy wybuchu powstania warszawskiego. Komentarz ministra wywołał lawinę komentarzy.

 

(...)

 

http://www.tysol.pl/...wina-komentarzy


(...) A jesli komu droga otwarta do nieba, Tym, co służą Ojczyźnie. (...)

comes militi Dołączona grafika

#32 fantom (ista)

fantom (ista)

    Moderator na FZN

  • Moderators
  • 5997 postów
  • LocationIs baile ina bhfuil an croí ...

Napisano 01 sierpień 2017 - 10:33

Jak to się robi w koloniach IV Rzeszy...

Internauci porównali ceny odzieży popularnej sieci dyskontów w Polsce i Wielkiej Brytanii. Różnice szokują
Użytkownik jednego z popularnych portali społecznościowych opublikował zdjęcie, na którym porównuje ceny tych samych produktów dostępnych w sieci Lidl w Polsce i w Wielkiej Brytanii. Różnica jest porażająca.
 
 

(wikimedia.org, Fot: Leinad)

Użytkownik portalu "wykop.pl" udostępnił zdjęcie, na którym porównuje ceny tych samych produktów odzieżowych. Różnica w cenach może być nawet trzykrotna! Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że atrakcyjnejsze ceny występują... na Wyspach.

 

https://v.wpimg.pl/N...w9ET0fPnoJQyk=/

 

wykop.pl

 

Co może być przyczyną tak drastycznych różnic? Cena danego produktu dostosowywana jest do warunków kształtowanych przez najbliższą konkurencję, siły zakupowej klientów czy cen proponowanych przez lokalnych dostawców. Czyżby producenci odzieży w Polsce byli zbyt mało konkurencyjni dla dyskontu?

 

https://wiadomosci.w...book_wiadomosci


(...) A jesli komu droga otwarta do nieba, Tym, co służą Ojczyźnie. (...)

comes militi Dołączona grafika

#33 fantom (ista)

fantom (ista)

    Moderator na FZN

  • Moderators
  • 5997 postów
  • LocationIs baile ina bhfuil an croí ...

Napisano 01 sierpień 2017 - 13:54

20294020_1949330841948056_55896982849933


(...) A jesli komu droga otwarta do nieba, Tym, co służą Ojczyźnie. (...)

comes militi Dołączona grafika

#34 fantom (ista)

fantom (ista)

    Moderator na FZN

  • Moderators
  • 5997 postów
  • LocationIs baile ina bhfuil an croí ...

Napisano 01 sierpień 2017 - 13:55

20258479_1473661322669264_43507043451191


(...) A jesli komu droga otwarta do nieba, Tym, co służą Ojczyźnie. (...)

comes militi Dołączona grafika

#35 fantom (ista)

fantom (ista)

    Moderator na FZN

  • Moderators
  • 5997 postów
  • LocationIs baile ina bhfuil an croí ...

Napisano 01 sierpień 2017 - 13:58

Niemiecki dziennikarz zarzucił polskiej telewizji, że… promuje patriotyzm. Polska dziennikarka nie wytrzymała [WIDEO]

 

51 minut temu

 

 

Nie da się ukryć, że Niemcom polski patriotyzm zawsze był nie na rękę. W dniu rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego warto przypomnieć wymowny fragment debaty w niemieckiej telewizji, w którym nasz kraj atakowali przedstawiciele tamtejszych mediów...

 

 

 

Źródło: http://www.prawdaobi...t=postfity914bb © http://www.prawdaobiektywna.pl


(...) A jesli komu droga otwarta do nieba, Tym, co służą Ojczyźnie. (...)

comes militi Dołączona grafika

#36 fantom (ista)

fantom (ista)

    Moderator na FZN

  • Moderators
  • 5997 postów
  • LocationIs baile ina bhfuil an croí ...

Napisano 02 sierpień 2017 - 08:46

Każda rocznica Powstania powinna przypominać Niemcom, kto kogo może pouczać o niepodległości i demokracji. Brukseli też…

opublikowano:

wczoraj · aktualizacja: wczorajfd22222242f04a48b6042b95388197e3.jpegautor: PAP/Marcin Obara
 
 

Dzisiejszy dzień, to piękna data. Jedna z najpiękniejszych w historii Polski, choć Powstanie Warszawskie zakończyło się militarną porażką. Ale, jak Legioniści mieli w sercu zbrojny wyczyn Powstańców Styczniowych, tak Powstańcy Warszawscy szli na niemieckiego wroga z pamięcią i uwielbieniem Legionistów. Ta szczególna sztafeta polskiej niezgody na panoszenie się w Ojczyźnie najeźdźcy, sztafeta najkosztowniejsza, bo opłacona często życiem najwspanialszych Polaków jest udokumentowaniem naszych, nigdy i niczym niepowstrzymanych bitew o wolność, niepodległość, prawa Polaka do bycia u siebie.

 

Dowiedliśmy wiele razy, że nikt nas nie powinien pouczać, czym są obywatelskie cnoty i w jaki sposób możemy z nich korzystać. Nachalne, coraz bardziej agresywne, a chyba i złowrogie naciski brukselników z Timmermansem na czele, niczego nie osiągną, bo na napaść przy pomocy wyimaginowanych argumentów tyle jest warta, co polityczni chuligani z Brukseli. Którzy na dodatek, jak choćby wspomniany Timmermans, nie cieszą się żadnym poparciem nawet w swym kraju. Równie obrzydliwym jest udział przedstawiciele Niemiec w tym politycznym zbójowaniu. Kto, jak kto, ale właśnie oni maja już najmniejsze uprawnienia, by strofować nas w dziele szanowania jakichkolwiek praw. Gdyby nie niemieckie hordy, które wespół z moskiewskimi opryszkami napadły na nas w 1939 roku, bylibyśmy z pewnością bardzo zamożnym i świetnie prosperującym państwem. Z zasobnymi bankami i wielka siła wytwórczą. Jeśliby więc, korzystając z dzisiejszej daty, policzyć tylko koszty zrujnowania Warszawy, wyniszczenia w niej wszystkiego, poczynając od wspaniałych mieszkańców, Niemcy nie wypłaciliby się nam jeszcze przez długie dziesięciolecia. A gdyby dodać do tego koszty odbudowy całego kraju?

Niech więc Niemcy nie uczą nas niczego. Z własnymi wadami potrafimy sobie poradzić sami. Brukselskim urzędnikom możemy powiedzieć to samo, czyli pilnuj szewcze kopyta. I niech ci się ono nie myli z jakimś narzędziem bardziej skomplikowanym.

 

 

https://wpolityce.pl...ji-brukseli-tez

 

 

Minister ostro o Niemcach: „Dzieci i wnuki zwyrodnialców pouczają nas”

 

14 godzin temu

e03098de0410e5e7e8a45b1b87276c7b.jpg

 

W czasie wczorajszego koncertu pieśni patriotycznych, odbywającego się w Bydgoszczy z okazji 73. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego, przemówienie wygłosił wiceminister obrony narodowej Bartosz Kownacki. W pewnym momencie polityk określając ostatnie działania Niemiec wobec Polski, użył bardzo ostrych słów.

 

 

Dziś obchodzimy szczególne święto. Nie jest to obchodzenie klęski, jak chcieliby nieżyczliwi, ale, jak mówił prezydent RP śp. Lech Kaczyński, jest to uczczenie tragicznej i wielkiej daty w historii Polski – mówił Kownacki.

Dziś, gdy niektórzy  zadają pytanie, czy było warto, czy można było powstrzymać to powstanie, odpowiedź może być jedna: nie, nie można i wbrew temu, jak wielką ofiarę krwi ponieśliśmy, było warto – przekonywał wiceminister obrony narodowej.

 

Najmocniejsze słowa jednak polityk zostawił na sam koniec. Kownacki mówił o hitlerowcach, którzy z zimną krwią mordowali w Polsce dzieci i kobiety, a później, jak gdyby nic wracali do swoich rodzin w Niemczech. Wiceminister zauważył, że potomkowi takich ludzi krytykują teraz Polskę za brak demokracji.

Dziś dzieci i wnuki tych zwyrodnialców pouczają nas, co to jest demokracja. A powinni zamilknąć – stwierdził Kownacki.

Źródło: http://www.prawdaobi...t=postfity70fa3 © http://www.prawdaobiektywna.pl


(...) A jesli komu droga otwarta do nieba, Tym, co służą Ojczyźnie. (...)

comes militi Dołączona grafika

#37 OSTOJA2

OSTOJA2

    Jam ci to!

  • Members
  • PipPipPip
  • 2154 postów

Napisano 02 sierpień 2017 - 10:09

Niemcy wreszcie zapłacą za bombardowanie polskich miast?! Trwa analiza prawna.
autor_nofoto.jpg

Grzegorz Broński

Dziennikarz „Gazety Polskiej”, „Gazety Polskiej Codziennie” i portalu niezależna.pl.

 

 

Biuro Analiz Sejmowych ma przygotować informację dotyczącą możliwości domagania się przez Polskę odszkodowań od Niemiec za straty wojenne - poinformował dzisiaj poseł PiS Arkadiusz Mularczyk. Analiza ma być gotowa do 11 sierpnia.

"Czy w świetle prawa międzynarodowego Rzeczpospolita Polska może domagać się roszczeń odszkodowawczych od Niemiec za straty materialne i osobowe spowodowane agresją niemiecką podczas II wojny światowej? Jeśli odpowiedź na w/w pytanie będzie pozytywna, proszę o wskazanie trybu i formy dochodzenia roszczeń" - brzmi pierwsze z pytań skierowanych 12 lipca do BAS przez Mularczyka.

http://niezalezna.pl...-analiza-prawna



#38 fantom (ista)

fantom (ista)

    Moderator na FZN

  • Moderators
  • 5997 postów
  • LocationIs baile ina bhfuil an croí ...

Napisano 02 sierpień 2017 - 12:37

20476170_1440394529388029_19695905026106

 

 

wielun.jpg

Jarosław Kaczyński zapowiedział, że Polska zażąda odszkodowań za II wojnę światową. Niemcy ostro odpowiedzieli. ,,To tylko potwierdza, że problem nie został rozwiązany” [WIDEO]
Opublikowane 2017/08/01w Wiadomości ze świata
Zachęcamy do obserwowania strony na Twitterze: Follow @Niezlomni_com  

Jarosław Kaczyński po raz kolejny na antenie Radia Maryja przypomniał, że Polska będzie domagać się wypłaty odszkodowań za II wojnę światową. Ale niemieckie władze wykluczają podjęcie jakichkolwiek negocjacji.

 

Kaczyński mówił m.in. o nieuregulowanej kwestii odszkodowań wojennych, a także o zrzucaniu odpowiedzialności za niemieckie zbrodnie. Wcześniej polityk mówił w podobnym tonie:

Dziennik ,,Rzeczpospolita” informuje, że rząd w Berlinie został poinformowany o deklaracjach prezesa PiS. Ale od razu wykluczył podjęcie negocjacji.

„Niemcy uważają, że sprawa jest zamknięta z punktu widzenia finansowego, moralnego i politycznego”.

– informuje gazeta.

Mecenas Stefan Hambura podkreśla, że tak zdecydowanie niemieckie stanowisko może wskazywać, że sprawa wciąż jest otwarta.

 

To tylko potwierdza fakt, że ten problem nie został uregulowany w polsko-niemieckich stosunkach. Kwestia odszkodowań nadal jest otwarta. Ponad 10 lat temu minister Antoni Macierewicz był wiodącym politykiem, który zajmował się tymi sprawami. Powstała również podkomisja, która dotyczyła oświadczenia z 1953 r. Podczas działania tej podkomisji zostały przygotowane materiały, z których wynika, że wątek odszkodowań nigdy nie został zamknięty

– przypomniał mecenas cytowany przez Radio Maryja.

Niemcy powołują się na zrzeczenie się odszkodowań wojennych, m.in. uchwałą z 1953 r. czy w 1970 r., kiedy doszło do zawarcia umowy o uznaniu granicy polskiej na Odrze i Nysie.

Ale ekspertyzy prawne pokazują, że Polska wciąż może domagać się swoich praw przed Międzynarodowym Trybunałem Sprawiedliwości w Hadze.

Zachęcamy do obserwowania strony na Twitterze: Follow @Niezlomni_com

 

http://niezlomni.com...t=postfity6a194

 

 

niec.jpg

ZDF nie chce przeprosić Polaków. Mocna odpowiedź TVP. Wyemitowano apel do Niemców. ,,Niemcy, to wasze firmy bogaciły się na…”
Opublikowane 2017/08/02w Wiadomości z Polski
Zachęcamy do obserwowania strony na Twitterze: Follow @Niezlomni_com  

W trakcie programu ,,Minęła 20″ wyemitowano ,,apel do obywateli Niemiec”: „Nie zakłamujcie historii! Przeproście Karola Tenderę i inne swoje ofiary.

 

Bezpośrednim powodem było skandaliczne zachowanie niemieckiej publicznej stacji ZDF, która nie chce przeprosić za używanie określenia ,,polskie obozy zagłady” – mimo wyroku sądu (!).

W apelacji ZDF pisze, że od 2015 r. w Polsce władze sprawuje konserwatywny rząd, który „funkcjonuje pod hasłem aktywnej polityki historycznej ukierunkowanej na ochronę dobrego imienia państwa polskiego i Polaków”. W ramach tej polityki, jak pisze niemiecka stacja, prowadzone są działania nie tylko dyplomatyczne, ale też prawne. Według ZDF, polski rząd chce, by taka polityka była też realizowana przez sądy w naszym w kraju

– informowała TVP.

Teraz Telewizja Publiczna odpowiada klipem:

 

Niemcy, to wy w demokratycznych wyborach wybraliście Adolfa Hitlera i NSDAP.
Niemcy, to z waszych podatków Adolf Hitler finansował zbrodnie i mordowanie ludzi.
Niemcy, to wasze firmy bogaciły się na grabieniu i mordowaniu obywateli Polski i innych państw.
Niemcy, to wy karaliście śmiercią Polaków ratujących Żydów.
Niemcy, to wasze państwo zbudowało obozy śmierci w okupowanej przez was Europie.
Niemcy, nie zakłamujcie historii! Przeproście Karola Tanderę i inne swoje ofiary.

– słyszymy na nagraniu.

#Minęła20 Apel do obywateli Niemiec: „Nie zakłamujcie historii! Przeproście Karola Tenderę i inne swoje ofiary” #wieszwięcej pic.twitter.com/CPUyMHZjjz

— TVP Info (@tvp_info) 1 sierpnia 2017

Zachęcamy do obserwowania strony na Twitterze: Follow @Niezlomni_com

 

http://niezlomni.com...t=postfity26c35


(...) A jesli komu droga otwarta do nieba, Tym, co służą Ojczyźnie. (...)

comes militi Dołączona grafika

#39 OSTOJA2

OSTOJA2

    Jam ci to!

  • Members
  • PipPipPip
  • 2154 postów

Napisano 03 sierpień 2017 - 06:17

Soros, niemiecki minister i antyrządowe protesty. Dorota Kania o porażających ustaleniach "GP".

 

do.jpg

 
 
Wystarczy przyjrzeć się dokładnie zdjęciom z protestów antyrządowych na Polsce i Węgrzech. Transparenty różnią się tylko językiem - mówiła w programie "Minęła 20" Dorota Kania, dziennikarka "Gazety Polskiej" i szefowa TV Republika. W programie mówiono m.in. o artykule Grzegorza Wierzchołowski w "GP", w którym opisano sponsorów fundacji Akcja Demokracja, głównego organizatora protestów przeciwko reformie sądownictwa.

Dorota Kania opowiadała w programie Michała Rachonia o ustaleniach "Gazety Polskiej". Zwracała uwagę m.in. na podobieństwo protestów antyrządowych w Polsce i w innych krajach, gdzie działają bliźniacze organizacje Akcji Demokracji, skupione w międzynarodowej sieci OPEN.

W tekście, opublikowanym w najnowszej "Gazecie Polskiej", możemy przeczytać, że główny organizator protestów przeciwko reformie sądownictwa, fundacja Akcja Demokracja, od dwóch lat finansowana jest przez Europejską Fundację Klimatyczną (EFK). Szefem rady nadzorczej EFK jest zaś były wiceminister finansów Niemiec, który załatwił Rosji pieniądze na zbudowanie Nord Stream. W czasie, gdy Akcja Demokracja dostawała od EFK setki tysięcy złotych na antyrządowe protesty, był on także wiceprezesem Deutsche Banku. 

Grzegorz Wierzchołowski, autor tekstu w "Gazecie Polskiej", ustalił też, że w Europejskiej Fundacji Klimatycznej, sponsorującej Akcję Demokrację i jej inicjatywy wymierzone w obecne polskie władze, znajdujemy również osoby powiązane z francuskim rządem. Dyrektorem generalnym EFK jest Laurence Tubiana - znana francuska dyplomatka i ekonomistka. Zaczynała ona karierę polityczną w Rewolucyjnej Lidze Komunistycznej, a pod koniec lat 90. była główną doradczynią Lionela Jospina, ówczesnego socjalistycznego premiera Francji, ds. środowiska. Potem jako przedstawicielka francuskiego rządu brała udział w wielu międzynarodowych negocjacjach, głównie dotyczących spraw klimatu i energetyki. W 2014 r. występowała jako specjalny pełnomocnik szefa francuskiego rządu na paryskiej konferencji klimatycznej. Z kolei dyrektorem wykonawczym ds. polityki globalnej w EFK jest Emmanuel Guerin, który przez wiele lat pracował dla francuskiego MSZ. 

Kolejny ciekawy trop: założycielem i pierwszym szefem Europejskiej Fundacji Klimatycznej był George Polk - bliski doradca, współpracownik i wspólnik George'a Sorosa. Tego ostatniego nie trzeba przedstawiać; węgiersko-żydowski miliarder i spekulant finansowy znany jest z przeznaczania ogromnych sum na projekty ideologiczne wymierzone w narodowe rządy broniące tradycyjnych wartości. Lewicowym aktywistom biorącym od niego pieniądze nie przeszkadza oczywiście fakt, że ich dobroczyńca dorobił się fortuny poprzez spółki rejestrowane w rajach podatkowych i na spekulacjach finansowych. 

Osoba założyciela EKF - organizacji będącej głównym sponsorem Akcji Demokracji - to niejedyny element łączący warszawską fundację z Sorosem. Akcja Demokracja, jak wspomnieliśmy,  otrzymywała spore środki od niemieckiej organizacji Campact. Ta ostatnia jest zaś członkiem międzynarodowej sieci OPEN, której przewodzi amerykańska organizacja MoveOn (związany z nią Ben Brandzel jest założycielem i dyrektorem wykonawczym OPEN). To właśnie ona stała za pełnymi przemocy rozruchami w USA, zorganizowanymi po wyborze Donalda Trumpa na prezydenta. Sponsor MoveOn? George Soros. 

Więcej w najnowszym numerze tygodnika "Gazeta Polska"

 

http://niezalezna.pl...iach-quotgpquot



#40 fantom (ista)

fantom (ista)

    Moderator na FZN

  • Moderators
  • 5997 postów
  • LocationIs baile ina bhfuil an croí ...

Napisano 03 sierpień 2017 - 10:41

blog146.png

Nasz przyjaciel - ZŁO ABSOLUTNE

Nagie pielęgniarki pędzone przez SS-manów na szubienice rozstawione nieopodal grobu nieznanego żołnierza. Jedna po drugiej młode dziewczyny zwisają na sznurach, po ich udach płynie krew z "ran" zadanych przed śmiercią przez Niemców. Za nimi prowadzony jest lekarz z koroną cierniową na głowie, żołnierze wykpiwają "Jezusa" Warszawy. Też umiera. Za te zbrodnie odpowiadał niemiecki doktor nauk politycznych i bohater I Wojny Światowej, przed drugą wojną karany za pedofilię. Zło absolutne. Niemiec. Jeden z wielu etatowych zbrodniarzy mogących zawstydzić Marchwickiego i innych seryjnych morderców.

 

Zbrodni dokonanych na mieszkańcach Warszawy nie można streścić ani kompleksowo opisać, można tylko przytaczać pojedyncze ich kadry. Dziś jedno zabójstwo bulwersuje cały kraj a opisują opasłe tomy akt sądowych. Tam w ciągu 63 dni zamordowano lub wywieziono do obozów zagłady niewyobrażalne setki tysięcy ludzi. Rzeź Woli to rozcinanie brzuchów kobiet pędzonych głównymi ulicami dzielnicy, przed śmiercią często publicznie gwałconych. Mordowanie dzieci, tylko w jednej szkole za jednym razem aż setek dzieci - rozstrzeliwano je, a potem dla pewności ich główki rozbijano kolbami karabinów. Wrzucanie granatów do piwnic z cywilami niestanowiącymi absolutnie żadnego zagrożenia militarnego. Eksterminacja rannych w szpitalach. Zadawanie okrutnej śmierci w długich męczarniach takich jak palenie żywcem czy zabijanie dzieci na oczach rodziców... Dowód ostatecznej dewiacji i zezwierzęcenia narodu niemieckiego - dawniej tworzącego podwaliny europejskiej kultury, sztuki i filozofii. Goethe, Kant, Bach, Gutenberg, Beethoven... nie poznaliby swoich potomków.

Skąpane w polskiej, rosyjskiej i żydowskiej krwi gustowne mundury SS i Hitlerjugend wyprodukowały (rękami m.in. polskich robotnic przymusowych) szwalnie Hugo Bossa, dzisiejszego światowego symbolu prestiżu i elegancji. Postępowy Siemens wspierał ideę Europy bez granic w czasach, kiedy Unia Europejska nikomu się jeszcze nie śniła. Ich wkład w jej budowę to, prócz produkcji m.in. pocisków V-1 i V-2 oraz niewolenia tysięcy przymusowych robotników z obozów koncentracyjnych, przede wszystkim przygotowanie projektów krematoriów dla obozu Auschwitz-Birkenau i montaż w nich urządzeń gazowych. Farmaceutyczny potentat Bayer aspiryną i tabletkami na ból brzucha leczy dziś wszystkie nacje, wtedy produkował śmiercionośny Cyklon B do eksterminacji "niższych ras". Ubezpieczeniowy gigant Allianz odpowiadał za polisy obejmujące mienie oraz personel Auschwitz i Dachau, a wypłaty odszkodowań dla Żydów lojalnie przekazywał rządowi III Rzeszy. Z niewolniczej pracy dziesiątek tysięcy ludzi korzystały również zakłady motorowe BMW, których potęga finansowa zbudowana została dzięki produkcji silników samolotowych dla Luftwaffe i charakterystycznych hitlerowskich motocykli z przyczepką dla strzelca wyposażonego zazwyczaj w karabin maszynowy. W niektórych zakładach produkcyjnych kontrolowanych przez Günthera Quandta (jednego z największych niemieckich przemysłowców zasiadającego w radach nadzorczych m.in. Daimler-Benz, Deutsche Bank i AEG) niewolnicy wodę mogli pić jedynie z toalet...

Niemcy upodlili narody Europy, bezlitośnie wymordowali miliony ludzi uznanych za niegodnych życia z powodu odmiennego pochodzenia etnicznego. Chłodną logiką niczym sztuczna inteligencja z futurystycznych horrorów oddzielili "ziarno od plew" i policzyli, że bardziej opłaca się usunąć innych z tego świata, niż się nim dzielić. Palili ludzi w piecach, rozstrzeliwali w lasach, masowo więzili, łamali kości i skazywali na kalectwo lub śmierć prowadząc brutalne gestapowskie przesłuchania, nie mieli litości dla kobiet ani dzieci, burzyli całe miasta... Młodzi Powstańcy Warszawscy nie wyobrażali sobie walcząc w 1944 roku takiej możliwości, że świat uczynki Niemców zapomni, wybaczy. A zapomniał. Wybaczył. I to bardzo szybko. Karę za zbrodnie wojenne ponieśli nieliczni niemieccy i austriaccy naziści, większość była potrzebna przemysłowi i wywiadom wojskowym Ameryki, Francji i Anglii w nowej wojnie z komunistycznym imperium - ZSRR. Zbrodnie na Polakach i innych narodach przestały się liczyć. Cudza polityka i cudze pieniądze nie mają serca. To jeszcze można zrozumieć. Ale dlaczego zapomniało tak wielu Polaków??? Tego zrozumieć już się nie da, choć można to wyjaśnić.

Ludzi łatwo przekupić - wystarczy dać im 2 tysiące euro miesięcznie, garnitur, tabletkę na ból głowy, dobry proszek do prania i samochód z bawarskiej fabryki czy nowoczesną pralkę, by zapomnieli o wydaje się niemożliwym do zapomnienia: o eksterminacji swoich rodzin, o łapankach, o Pawiaku, o katowniach GESTAPO, o Palmirach, o dołach w lesie pełnych trupów, o Bełżcu, o palonych żydowskich, romskich i słowiańskich ciałach, o paleniu miast, o wieszaniu ludzi, o egzekucjach niewinnych zakładników i przypadkowych przechodniów, o mordowaniu nieuzbrojonych sanitariuszek, o akcjach eliminacji dawnych Powstańców Śląskich i profesorów lwowskich, o... Tak łatwo o tym zapomnieć, prawda? Grunt że mamy dziś garść eurówek, mamy Europę bez granic i paszportów, możemy jechać autobahną na roboty... tzn. do pracy... np. w niemieckim domu starców albo w niemieckim markecie albo fabryce. To wszystko, cały ten dobrobyt "dali" nam przecież nasi przyjaciele z Berlina i Brukseli, powinniśmy być im wdzięczni, uprzejmi i grzeczni... nawet milcząca zgoda na "polskie obozy śmierci" wydaje się dziś niezbyt wygórowaną ceną za przyjaźń między narodami Europy... Hmmm... Czy naprawdę bohaterscy Powstańcy Warszawscy walczący do ostatniego naboju o godność człowieka byliby dumni z tak nowocześnie i ugodowo myślących Polaków? Czy za to cierpieli i ginęli? Nie sądzę... Są pewne krzywdy, których nie można wybaczyć, a już na pewno nie bez szczerej skruchy winnego, zadośćuczynienia, pokuty i upływu czasu dłuższego niż życie pokolenia katów. Szkoda, że niektórzy z nas tak bardzo rwą się do wybaczania i zapominania w imieniu m.in. tych powieszonych młodych pielęgniarek - dobrze, że niektórzy z nas tego nie robią.

Czasem trzeba sobie odpowiedzieć na bardzo ważne pytanie: czy chcemy być, czy mieć...? Ja znam swoją odpowiedź. A Ty? Znasz swoją...?


Kazimierz Turaliński

1 sierpnia 2017 r.

http://turalinski.pl...l-zlo-absolutne

 

 

powstanie1.jpg

Amerykanie i Brytyjczycy odmówili Polsce. Kat Warszawy po wojnie uniknął kary i zajmował wysokie stanowiska
Opublikowane 2017/08/02w II wojna światowa
Zachęcamy do obserwowania strony na Twitterze: Follow @Niezlomni_com  

To on był odpowiedzialny za brutalne pacyfikowanie powstańczej Warszawy. Heinrich Friedrich Reinefarth nigdy nie poniósł za to kary. Co więcej, po II wojnie światowej świetnie sobie radził w Niemczech.

Reinefarth przed wybuchem wojny skończył studia prawnicze i rozpoczął nawet pracę w zawodzie. Już w 1932 roku wstąpił do NSDAP, a kilka miesięcy później także do SS. W czasie wojny robił szybką karierę. Walczył w kampanii wrześniowej przeciwko Polsce, a potem został przerzucony do Francji. Otrzymał kilka znaczących w III Rzeszy odznaczeń. Przeszedł do rezerwy, ale w 1941 wrócił do czynnej służby. Przez sztab Główny Inspektora SS w Protektoracie Czech i Moraw oraz Główny Urząd Policji Porządkowej SS trafił do Kraju Warty na terenach okupowanej Polski. Po wybuchu powstania warszawskiego dostał nowe rozkazy.

Jego zadaniem było otrzymanie oddziału wojskowego złożonego z 16 kompanii policji i przybycie do Warszawy. W polskiej stolicy szybko dołączył ze swoimi żołnierzami do Korpsgruppe von dem Bach, dowodzonej przez gen. Ericha von dem Bacha-Zelewskiego i włączył się w mordowanie ludności cywilnej. Sam raportował w pewnym momencie – po rzezi na Woli – że brakuje już amunicji do rozstrzeliwania. Później ,,kat Warszawy” ze swoim oddziałem polował na powstańców na Powiślu i Czerniakowie. Spekuluje się, że mógł zamordować nawet 100 tysięcy ludzi.

W czasie niemieckiego odwrotu bronił jeszcze twierdzy Kostrzyn, ale z powodu braku amunicji wycofał się i przedarł do Berlina. Tam czekał na niego wyrok śmierci, bowiem nie wykonał rozkazu i nie bronił Kostrzyna do ostatniego żołnierza. Ostatecznie kara nie została wykonana, Reinefarth został w wojsku, a po wojnie też nie narzekał na swój los. Najpierw uniknął jakiejkolwiek kary za swoje wojenne zbrodnie. Polskie władze chciały jego ekstradycji, ale Brytyjczycy i Amerykanie uznali, że przyda się jako świadek w procesach norymberskich. Potem co prawda trafił nawet do aresztu, ale z… braku dowodów zwolniono go.

Już w 1951 roku Reinefarth został wybrany burmistrzem miasta Westerland na wyspie Sylt, które szybko stało się jednym z najważniejszych kurortów zachodnich Niemiec. W 1958 roku został wybrany też do landtagu w Szlezwiku-Holsztynie. Zmarł w 1979 roku.

Kat ludności Warszawy, SS-Gruppenführer Heinz Reinefarth. 1951–1967 burmistrz Westerland, 1958–1967 poseł do Landtagu Szlezwiku-Holsztyna. pic.twitter.com/yvWtfmgVlR

— Stanisław Janecki (@St_Janecki) August 1, 2017

SS-Gruppenführer Heinz Reinefarth jako poseł do landtagu Szlezwiku Holsztyna (1958-1967). pic.twitter.com/BvxexoOGzR

— Stanisław Żerko (@StZerko) July 29, 2017

Dopiero po latach Niemcy przyznali się do błędów. Parlamentarzyści w Szlezwiku-Holsztynie wyrazili w 2014 roku ubolewanie, że zbrodniarz wojenny był posłem landtagu. Jednocześnie poprosili o wybaczenie. Kilka tygodni wcześniej żal wyrazili też mieszkańcy Westerland.

 

Zawstydzeni pochylamy się nad ofiarami z nadzieją na pojednanie

– brzmi napis na odsłoniętej na budynku ratusza tablicy…

W środku (w ciemnym garniturze) SS-Gruppenführer Heinz Reinefarth, kat Warszawy. Zdjęcie powojenne. pic.twitter.com/aqz71begGs

— Stanisław Żerko (@StZerko) July 29, 2017

Idyllic cottage at Sylt and old member of Landtag in democratic Germany. 20 years before he was responsible for killing 50 000 in Warsaw. pic.twitter.com/K1Ix6OhiPV

— Lukasz Jasina (@luccasj) July 27, 2017

Władze RFN konsekwentnie odmawiały ekstradycji do Polski. https://t.co/vwfPURgFgd

— Leszek Miller (@LeszekMiller) August 1, 2017

http://niezlomni.com...t=postfity22ce3


(...) A jesli komu droga otwarta do nieba, Tym, co służą Ojczyźnie. (...)

comes militi Dołączona grafika

#41 fantom (ista)

fantom (ista)

    Moderator na FZN

  • Moderators
  • 5997 postów
  • LocationIs baile ina bhfuil an croí ...

Napisano 03 sierpień 2017 - 11:19

No to teraz strumień ojro dla wszelkiej maści folksdojczy i innych zadymiarzy będzie płynął wartką rzeką... a straszenie Polski 12 plagami egipskimi bedzie na porządku dziennym :D

Polska ma szanse na reparacje wojenne. Prof. Wysocki: "Możemy dzisiaj formalnie występować o odszkodowania". NASZ WYWIAD

opublikowano:

wczoraj · aktualizacja: wczoraj9507abec5a0c4ff6b29433ba88865a05.jpegautor: fot. You Tube/TV Republika
 
 

Byłyby to potężne kwoty, jeśli mówimy tylko o stratach materialnych, ale jak wycenić życie ludzkie? I tu przyznam się, że choć byłby to trochę precedens po tylu latach od zakończenia wojny, tym niemniej teoretycznie możliwość otrzymania takich odszkodowań jest realna

—mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl prof. Wiesław Wysocki, kierownik Katedry XIXXX wieku w Instytucie Nauk Historycznych UKSW.

CZYTAJ WIĘCEJ: Minister Macierewicz: „Niemcy mogą teraz jedynie zadośćuczynić i spłacić straszliwy dług, jaki zaciągnęły wobec narodu polskiego”

 

Minister Macierewicz podniósł wczoraj, że Polska nigdy nie zrzekła się reparacji wojennych od Niemiec i te powinny spłacić straszliwy dług, jaki zaciągnęły wobec narodu polskiego. Jakie są przesłanki ku temu, żebyśmy mogli dziś żądać od Niemiec odszkodowań za straty i szkody dokonane przez nich na terenie naszego kraju podczas II wojny światowej?

 

Prof. Wiesław Wysocki: Po wojnie nie otrzymaliśmy własnego przydziału odszkodowawczego, gdyż nasze zobowiązania przyjął Związek Sowiecki i Moskwa miała nam rekompensować wszystkie straty. W momencie, kiedy powstał NRD ówczesne władze Polski zrzekły się tych odszkodowań, oczywiście tylko od tej części „dobrych Niemców”, jak ich przedstawiała wówczas propaganda. Ale to nie zostało zarejestrowane w specjalnej agendzie ONZ. I to jest podstawa do tego, że  możemy dzisiaj formalnie występować o odszkodowania. Proszę pamiętać, że w okresie prezydentury w Warszawie Lecha Kaczyńskiego po stronie niemieckiej pojawiły się żądania, że powinniśmy zapłacić odszkodowanie za wysiedlenia. Wtedy prezydent Kaczyński postanowił stworzyć materialny wykaz strat i kosztorys tego, co Warszawa poniosła.

 

Straty były ogromne, więc i sumy podobnie.

 

Zdaje się, że ta praca trwała pół roku, albo rok i w jej wyniku powstało opasłe tomisko. Wtedy natychmiast Niemcy skulili ogony i wycofali się z wszelkich żądań, bo okazałoby się, że strona polska ma swoje atuty, które wielokrotnie przewyższają żądania niemieckie. Warto byłoby do tego powrócić. Pamiętajmy, że Niemcy potrafili sobie kupić w Izraelu zgodę na to, że będzie na świecie używane określenie „naziści”, a nie Niemcy. To jest umowa między Adenauerem a Ben Gurionem. Adenauer zakładał, że ten proces będzie trwał 50 lat. To jest przykład polityki niemieckiej, która była na tyle wyrafinowana i taka nadal pozostaje, że osiąga swój efekt. Dzisiaj mówi się „naziści”, przy czym są oni już bezpaństwowi. Stąd „polskie obozy koncentracyjne”, to właśnie efekt tej umowy izraelsko- niemieckiej. Ma ona określoną wartość, ponieważ Niemcy zobowiązali się tam zapłacić olbrzymie sumy.

 

Odnośnie sum, Pana zdaniem kwoty odszkodowań dla Polski szłyby w miliardy?

 

Byłyby to potężne kwoty, jeśli mówimy tylko o stratach materialnych, ale jak wycenić życie ludzkie? I tu przyznam się, że choć byłby to trochę precedens po tylu latach od zakończenia wojny, tym niemniej teoretycznie możliwość otrzymania takich odszkodowań jest realna.

 

W przypadku reparacji wojennych to może być długa ścieżka prawna?

 

Z pewnością, tylko proszę pamiętać o jednym, że Niemcom nie będzie zależało na tym, żeby przypominać, iż naziści to właśnie Niemcy. I to, co osiągnęli przez swoją politykę historyczną to teraz mogą stracić przez Polaków. W związku z tym może być im wygodniej zdecydować się na jakąś formę ugody. Ale to jest moim zdaniem problem bardziej polityczny, choć prawny oczywiście też istnieje, ale to są procesy. Natomiast tutaj myślę, że z naszej strony powinna być groźba procesu ze świadomością, iż należy znaleźć formę rozwiązania, ale korzystną dla nas. Powinniśmy to podejmować jako element, który jest w ramach naszej racji stanu, jako niezałatwiony problem w stosunkach polsko – niemieckich, ale jednocześnie też jako ciągle niezałatwiony problem w ramach reakcji polsko- rosyjskich.

 

To znaczy?

 

Należałoby wystąpić z czymś podobnym do strony drugiej, która jest spadkobiercą Związku Sowieckiego. Tu trzeba być konsekwentnym. W przypadku Rosji pamiętajmy też, że mamy w Europie obwód królewiecki, który jest dzisiaj kolonią Moskwy. I może warto byłoby powalczyć też na forum UE czy nawet ONZ o demilitaryzacje tego terenu, albo nawet specjalny status. Bo myślę, że  najmniejsze prawa, jeżeli chodzi o historię, ma do tego terenu Moskwa. O wiele większe Polska, a nawet Niemcy.

Rozmawiał Piotr Czartoryski-Sziler

 

https://wpolityce.pl...nia-nasz-wywiad

 

 

Jak wielkie reparacje wojenne należą się Polsce od Niemiec? Skala ludzkich i materialnych strat wciąż jest szacowana

opublikowano:

wczoraje9702aeaaf12497b9447b8d70df6813c.jpegautor: fot. You Tube
 
 

Ponad 70 lat od zakończenia II wojny światowej Polska wciąż próbuje oszacować skalę ludzkich i materialnych strat oraz należnych odszkodowań wojennych.

 

CZYTAJ WIĘCEJ: Polska będzie domagać się reparacji wojennych od Niemiec? Mularczyk: „BAS ma przygotować analizę na ten temat”

Po zakończeniu II wojny światowej nie została zwołana konferencja pokojowa z udziałem przedstawicieli Niemiec. Zadecydowała o tym likwidacja struktur państwowych III Rzeszy w maju 1945 r. oraz wynikający z konfliktu między Zachodem, a ZSRS podział kraju na NRDRFN dokonany w 1949 r. Mimo to na konferencji w Poczdamie w 1945 r. zwycięskie mocarstwa ustaliły, że Niemcy zapłacą 20 mld dolarów reparacji wojennych. Połowa tej kwoty miała przypaść Związkowi Sowieckiemu, który poniósł największe straty ludzkie. 15 procent tej kwoty miało zostać przekazanych Polsce.

16 sierpnia 1945 roku została podpisana w Moskwie umowa między podporządkowanym ZSRS Tymczasowym Rządem Jedności Narodowej a rządem sowieckim. W myśl jej zapisów sowieci zrzekali się roszczeń do majątku niemieckiego znajdującego się na terenie Polski. Rząd w Warszawie zobowiązał się w zamian do sprzedaży ZSRS węgla po skrajnie zaniżonych cenach. Umowa przyniosła zrujnowanej Polsce ogromne straty, szacowane w setkach milionów ówczesnych dolarów. **Jednocześnie już od pierwszych tygodni okupacji sowieci dokonywali na tzw. ziemiach odzyskanych masowego demontażu maszyn i wyposażenia wielu zakładów przemysłowych oraz całych linii kolejowych. Większości rekwizycji dokonano bez choćby formalnego uzgodnienia z marionetkowymi władzami Polski Ludowej.

 

Raport „The Nazi Kultur in Poland”

 

Pierwsze próby w miarę dokładnego oszacowania strat sporządzano jeszcze w okresie wojny. Najsłynniejszym z nich jest „The Nazi Kultur in Poland” przygotowany przez „zespół autorów z konieczności czasowo anonimowych”. Byli nimi najwybitniejsi polscy muzealnicy i historycy sztuki, znawcy literatury: Stanisław Lorentz, Bogdan Suchodolski, Józef Grycz, Wacław Borowy. W 1942 r. przygotowany przez nich raport został przekazany przez kurierów na ręce władz polskich na uchodźstwie. W tym samym roku ukazał się w Londynie i Nowym Jorku. Jak we wstępie wyjaśniano amerykańskim i brytyjskim czytelnikom autorzy stworzyli raport podsumowujący niemieckie zbrodnie przeciw polskiej kulturze mimo narażenia życia swojego i swoich rodzin.

W dwudziestu jeden obszernych rozdziałach autorzy omówili zniszczenia zabytków, kościołów, synagog, archiwów, bibliotek, muzeów, pomników i innych instytucji kultury i życia społecznego dokonane przez Niemców na okupowanych obszarach II RP po 1 września 1939 r. Wymieniono również wiele nazwisk zamordowanych lub aresztowanych kapłanów i naukowców. „The Nazi Kultur in Poland” zawiera również w miarę dokładny opis zbrodniczej „Sonderaktion Krakau” - aresztowań krakowskich uczonych 6 listopada 1939 r. Osobny rozdział, przygotowany prawdopodobnie przez prof. Stanisława Lorentza, poświęcono zniszczeniom w Zamku Królewskim w Warszawie z września 1939 r. oraz późniejszej masowej grabieży ocalałych w Zamku dzieł sztuki.

 

Sprawozdanie Biura Odszkodowań Wojennych

 

Po wojnie komunistyczne władze przystąpiły do oceny skali strat poniesionych w nowych graniach rządzonego przez nich kraju. W 1947 r. Biuro Odszkodowań Wojennych przy Prezydium Rady Ministrów przygotowało „Sprawozdanie w przedmiocie strat i szkód wojennych Polski w latach 1939-1945”. Zamieszczone w nim tabele przedstawiać miały w zamiarze autorów całość strat materialnych i ludzkich. Wielkość strat miała trzynastokrotnie przekraczać wielkość dochodu narodowego z 1938 r. W myśl raportu uległo zniszczeniu 65 proc. fabryk, 2/3 mostów kolejowych, 80 proc. parowozów i wagonów. Zniszczonych zostało ponad 20 proc. gospodarstw rolnych oraz 30 proc. wszystkich zabudowań mieszkalnych.

 

Bezpośrednio po wojnie straty ludności Polski oceniono na 6 mln 28 tys. osób. Jednak po siedemdziesięciu latach od zakończenie wojny wciąż nie znamy liczby jej ofiar oraz liczby osób represjonowanych w jej trakcie. W latach 1939-1945 - jak szacuje IPN - łączne straty śmiertelne ludności polskiej pod okupacją niemiecką wyniosły ponad 2,7 mln. IPN zwraca uwagę, że liczbę tę należy traktować orientacyjnie, gdyż nie ma pewności co do liczby ofiar nawet dla samej Warszawy. Do strat dotyczących ludności polskiej należy doliczyć ok. 100 tys. ofiar ludobójstwa na Wołyniu popełnionego przez Ukraińców.

Zróżnicowane szacunki dotyczą liczby zamordowanych przez Niemców Żydów, którzy byli obywatelami polskimi. Badacze szacują, że z rąk Niemców zamordowanych zostało 2,7-2,9 mln polskich Żydów, w tym w obozach śmierci zginęło ich ponad 1,86 mln. Generalne szacunki dotyczące polskich ofiar ZSRS mówią o nie mniej niż 150 tys. ofiarach śmiertelnych (w naukowym obiegu jest też liczba 500 tys. Polaków) i ponad 1,8 mln bezpośrednio represjonowanych.

IPN finansuje lub bezpośrednio prowadzi programy „Straty osobowe i ofiary represji pod okupacją niemiecką” oraz „Indeks Represjonowanych”, który z kolei dotyczy ofiar okupacji sowieckiej. Badania te, ze względu na olbrzymią skalę strat, potrwają jeszcze wiele lat. Uczestniczą w nich nie tylko instytucje państwowe jak np. muzea czy archiwa polskie i zagraniczne, ale również organizacje społeczne. „Pamiętajmy, że nawet jeśli chodzi o liczbę ofiar obozu Auschwitz mamy przybliżone szacunki. W okresie PRL-u liczba ofiar była zawyżana. Dziś, po zakończeniu szczegółowych badań szacunki te są bardziej zbliżone do rzeczywistości. Liczbę ofiar Auschwitz ocenia się na około 1,1 miliona osób, natomiast w obozie zagłady w Treblince na blisko 800 tysięcy” - stwierdził w rozmowie z PAP Janusz Piwowar z Centrum Udzielania Informacji o Ofiarach II Wojny Światowej.

Zniszczeń Warszawy nie można mierzyć jedynie sumą zburzonych i spalonych budynków wybitnie zabytkowych, lecz też zniszczeniem krajobrazu miejskiego

— stwierdzał Alfred Lauterbach, jeden z najwybitniejszych przedwojennych znawców historii sztuki i architektury w „Raporcie o stratach wojennych Warszawy”.

Podczas okupacji Lauterbach ukrywał się na Saskiej Kępie. W tym czasie pracował nad inwentaryzacją zniszczonych w 1939 r. zabytków stolicy. Na prośbę władz podziemnych opracował raport „Zniszczenie i odbudowa Warszawy zabytkowej”. Zadenuncjowany przez konfidenta Gestapo został, wraz z żoną Stefanią, aresztowany 9 listopada 1943 r. i prawdopodobnie jeszcze tego samego dnia zamordowany. Jego los stanowi jeden z przykładów prześladowań polskich uczonych w trakcie II wojny światowej.

 

 

Raport o stratach wojennych Warszawy

 

Słowa Lauterbacha cytowali autorzy największego dotychczas podsumowania polskich strat w II wojnie światowej „Raportu o stratach wojennych Warszawy”. Jego opracowanie zlecił zespołowi historyków i architektów prezydent Warszawy Lech Kaczyński w 2004 r. „Obliczenia szacunkowe objęły zatem: wszystkie nieruchomości na terenie miasta (w granicach z 1939 r.) ze szczególnym, odrębnym uwzględnieniem obiektów zabytkowych i historycznych, infrastrukturę miejską, ruchomy majątek komunalny i prywatny (wraz ze środkami transportu), wyposażenie mieszkań prywatnych” - podkreślają autorzy raportu.

Raport wylicza: „zniszczenia ogólnej kubatury zabudowy przekroczyły 70%. Szkolnictwo powszechne, średnie i zawodowe uległo zniszczeniu w ok. 75%, szkolnictwo wyższe i instytuty naukowe w ok.70%. Zniszczenia w dziedzinie przemysłu przekroczyły 75% całości, natomiast w handlu ponad 90%. Budynki zabytkowe uległy zniszczeniu w 90% a szpitale i kliniki w 80%. Mosty- 100%, dworce 100% (). Warszawa poniosła podczas II wojny światowej najwyższe procentowo straty spośród wszystkich miast europejskich”.

W przeciwieństwie do innych raportów, ten przygotowany w 2004 r. określał również straty w majątku prywatnym. Z ogólnej kwoty strat ocenianych na 18 mld złotych wedle ich wartości z sierpnia 1939 r. (45 miliardów 300 milionów obecnych dolarów) 5 mld zł. przypadło na straty w wyposażeniu mieszkań. Dla porównania można zauważyć, że wydatki budżetowe w 1938 r. wynosiły niecałe 2,5 mld zł. Autorzy podają metodologię oszacowania strat w wyposażeniu mieszkań: „skorzystaliśmy z relacji osób mieszkających w Warszawie przed II wojną światową (złożonych w formie wiarygodnych oświadczeń zawierających opis mieszkania, dokładny adres, liczbę osób zamieszkujących w mieszkaniu oraz wytypowaną klasę społeczną), zapisów pamiętnikarskich, opisów zawartych w wydawnictwach powojennych, dokumentów archiwalnych”.

Całość strat materialnych poniesionych przez miasto i jego mieszkańców szacujemy na 18,2 miliarda zł (według wartości złotówki z sierpnia 1939 r.), co czyni kwotę 45,3 miliardów dolarów (według wartości obecnej)

— konkludowali autorzy raportu.

Odrębnym zagadnieniem jest sprawa rabunku polskich dzieł sztuki.

Polska nadal poszukuje blisko 63 tys. dzieł sztuki utraconych w wyniku II wojny światowej. Wciąż czekamy na powrót „Madonny” Cranacha czy „Portretu młodzieńca” Rafaela

— stwierdziła w rozmowie z PAP w 2015 r. Elżbieta Rogowska, naczelnik Wydziału Strat Wojennych w MKIDN.

 

Plan Pabsta - częścią planu wymordowania mieszkańców miasta

 

Gdy polscy architekci przygotowywali plany odbudowy niszczonego od 1939 r. miasta, Niemcy realizowali wstępny etap tzw. planu Pabsta. Swoją nazwę wziął on od niemieckiego inżyniera i architekta Friedricha Pabsta, który od października 1939 roku był naczelnym architektem miasta Warszawy (wcześniej kierownik Urzędu Budownictwa III Rzeszy). Plan przygotowało bezpośrednio dwóch architektów Hubert Gross i Otto Nurnberger, autorzy wcześniejszej przebudowy Wurzburga. Projekt „Die neue Deutsche Stadt Warschau”, przewidywał kompletną przebudowę polskiej stolicy. Zgodnie z planem Pabsta, powierzchnia „niemieckiej Warszawy” miała wynosić zaledwie 7 km kwadratowych (z czego 6 km po lewej stronie Wisły), populacja - maksymalnie ok. 130 tys. Niemców; wszyscy mieli zamieszkać w lewobrzeżnej części miasta. Około 30 tys. polskich mieszkańców (czasami podaje się szacunki od 30 do 80 tys.), których okupanci zamierzali pozostawić w granicach Warszawy, miało mieszkać na Pradze i wykonywać niewolniczą pracę.

Autorzy „Raportu o stratach wojennych Warszawy” zwracają uwagę, że plan z 6 lutego 1940 roku „należy do najhaniebniejszych dokumentów w dziejach cywilizacji europejskiej”. Jak czytamy w raporcie, „przyjęty przez okupanta schemat „Die neue Deutsche Stadt Warschau” stanowił zaprzeczenie wielowiekowej linii rozwojowej miasta. Poza zachowanym Starym Miastem traktowanym jako rzekome świadectwo porządku germańskiego, ale z amputowanym Zamkiem, plan praktycznie nie zachowuje żadnego ciągu ulicznego. Zakłada przy tym 10-krotne zmniejszenie obszaru miasta i 10-krotną redukcję ilości mieszkańców”.

Częścią szerszej koncepcji niszczenia Warszawy było niemal całkowite zrównanie z ziemią zabudowy getta warszawskiego po stłumieniu powstania trwającego od 19 kwietnia do 16 maja 1943 roku. Historycy widzą też utworzenie w 1943 roku KL Warschau, obozu koncentracyjnego przy ul. Gęsiej (stąd popularna nazwa obozu - Gęsiówka, zdobyta 5 sierpnia 1944 roku przez powstańców warszawskich), jako część planu wymordowania mieszkańców miasta w związku z realizacją planu Pabsta.

 

Odszkodowania indywidualne

 

Osobną kwestią są odszkodowania indywidualne tak na podstawie umów międzypaństwowych jak i uzyskiwanych w drodze roszczeń poszkodowanych przed sądami niemieckimi. Najważniejsze kwestie zostały przedstawione posłom przez MSZ w sierpniu 2015 r.

16 listopada 1972 r. w Genewie zostało podpisane Porozumienie między ministrem zdrowia i opieki społecznej PRL a federalnym ministrem gospodarki i finansów RFN w sprawie pomocy finansowej dla obywateli polskich - ofiar hitlerowskich eksperymentów pseudomedycznych, które przewidywało przekazanie kwoty 100 mln DM. Porozumienie to poprzedzały indywidualne wypłaty dokonywane przez rząd RFN za pośrednictwem Międzynarodowego Czerwonego Krzyża, których łączna suma wyniosła ponad 39 mln DM.

Na podstawie porozumienia polsko - niemieckiego z 16 października 1991 r. o pomocy humanitarnej dla szczególnie poszkodowanych ofiar prześladowania nazistowskiego w Polsce Rząd RFN przekazał 500 mln ówczesnych marek Fundacji Polsko-Niemieckie Pojednanie, natomiast Polska zobowiązała się do niepopierania roszczeń swoich obywateli na płaszczyźnie międzynarodowej. Podejmując takie zobowiązanie ówczesny Rząd RP zastrzegł, iż nie oznacza ono ograniczenia praw obywateli do indywidualnego dochodzenia roszczeń.

W latach 1999-2000 były prowadzone negocjacje w tej sprawie na forum międzynarodowym, z aktywnym udziałem delegacji polskiej. Zakończyły się one podpisaniem w dniu 17 lipca 2000 r. porozumienia pomiędzy USARFN, które zostało poprzedzone uchwaleniem przez niemiecki Bundestag 6 lipca 2000 r. ustawy o utworzeniu Fundacji „Pamięć, Odpowiedzialność, Przyszłość”.

Fundacja „Pamięć, Odpowiedzialność, Przyszłość”

Zgodnie z ustawą Bundestagu, Fundacja „Pamięć, Odpowiedzialność, Przyszłość” za pośrednictwem tzw. organizacji partnerskich (w przypadku obywateli polskich taką organizacją była przede wszystkim Fundacja „Polsko-Niemieckie Pojednanie”) wypłacała świadczenia dla więźniów obozów i gett oraz dla robotników przymusowych, deportowanych ze swojej ojczyzny na teren III Rzeszy lub na tereny przez nią okupowane i tam zmuszonych do pracy w przedsiębiorstwach zarobkowych lub w sektorze publicznym.

Dodatkowo, w ramach tzw. klauzuli otwartości, dopuszczono możliwość objęcia świadczeniami również robotników rolnych, dzieci wywiezione wraz z rodzicami deportowanymi na roboty przymusowe, dzieci urodzone w czasie trwania pracy przymusowej rodziców na terenie III Rzeszy, osoby pozbawione wolności w więzieniach, aresztach i obozach przejściowych oraz ofiary eksperymentów pseudomedycznych, które z mocy w/w ustawy niemieckiej nie zostały objęte świadczeniami. Ponadto, o wypłatę świadczeń ubiegać się mogły również osoby, których mienie zostało naruszone „wskutek prześladowań rasowych przy istotnym, bezpośrednim i przyczyniającym się do powstania szkód udziale niemieckich przedsiębiorstw”. Wypłaty tych świadczeń zostały zakończone 30 września 2006 roku.

Fundacja „Polsko-Niemieckie Pojednanie” ogółem przekazała świadczenia ze środków niemieckiej Fundacji „Pamięć, Odpowiedzialność i Przyszłość” dla 484 tys. osób uprawnionych na kwotę ponad 3,5 mld PLN (975,5 mln EUR).

Niemcy wypłacały odszkodowania również osobom pochodzenia żydowskiego mieszkającym na całym świecie. Między innymi 2011 r. Niemcy zgodziły się wypłacić wszystkim Żydom, którzy spędzili w getcie co najmniej 12 miesięcy, albo musieli się ukrywać przez ten czas, miesięczne „emerytury” w wysokości od 350 do 400 dolarów.

Porozumienie to przewiduje także, że Żydzi w wieku ponad 74 lat także otrzymają emerytury, jeśli przebywali w getcie od trzech do 12 miesięcy. Dotyczy to Żydów ocalonych z getta w Budapeszcie, w którym zamknięto ich w okresie od listopada 1944 do stycznia 1945 roku. Będzie się im wypłacać po 325 dolarów miesięcznie, jeśli mieszkają teraz w USA, i 270 dolarów miesięcznie, jeśli mieszkają w krajach Europy Środkowej.

Roszczenia greckie

Również inne kraje europejskie zakładają możliwość zwrócenia się do Niemiec o rekompensatę poniesionych w trakcie II wojny światowej strat. Grecja domaga się od Niemiec odszkodowań w wysokości 278,7 mld euro. Taką kwotę wymienił w 2015 r. grecki wiceminister finansów Dimitris Mardas. Greckie roszczenia obejmują zarówno odszkodowania dla rodzin osób zamordowanych przez Niemców w czasie wojny, jak i spłatę przymusowej pożyczki udzielonej przez Grecję w 1942 roku niemieckim władzom okupacyjnym.

Zdaniem rządu w Berlinie kwestia odszkodowań wojennych dla Grecji jest politycznie i prawnie ostatecznie załatwiona. Niemcy odmawiają podjęcia na nowo rozmów w tej sprawie. Zgodnie z podpisaną w 1960 roku dwustronną umową, władze RFN wypłaciły Grecji tytułem zadośćuczynienia 115 mln marek niemieckich.

Mimo tego stanowiska rządu RFN prezydent Niemiec Joachim Gauck w maju 2015 r. zasugerował na łamach dziennika „Sueddeutsche Zeitung” możliwość wypłacenia przez Niemcy odszkodowania za zbrodnie popełnione przez nazistów w Grecji.

— powiedział Gauck w wywiadzie dla „SZ”.

Nie żyjemy tylko dniem dzisiejszym, lecz jesteśmy też potomkami tych, którzy podczas II wojny światowej pozostawili po sobie w Europie, między innymi w Grecji, ślady spustoszenia, o których zawstydzająco długo niewiele wiedzieliśmy

— dodał prezydent Niemiec.

Świadomy swojej historii kraj powinien wysondować, jakie możliwości zadośćuczynienia istnieją

pc/PAP

 

https://wpolityce.pl...-jest-szacowana

 


(...) A jesli komu droga otwarta do nieba, Tym, co służą Ojczyźnie. (...)

comes militi Dołączona grafika

#42 fantom (ista)

fantom (ista)

    Moderator na FZN

  • Moderators
  • 5997 postów
  • LocationIs baile ina bhfuil an croí ...

Napisano 03 sierpień 2017 - 11:25

No Niemiaszki nie trzeba było robić z Polski koloni folwarcznej z bydełkiem do dojenia.  Idzie NOWE :lol:

Kibice Legii wysyłają wiadomość dla całego świata. "Niemcy w czasie Powstania zabili 160 tys. ludzi. Tysiące z nich to były dzieci"

opublikowano:

wczorajb9a49f17ed264477b7d2dab710634288.jpegautor: fot. PAP/Bartłomiej Zborowski
 
 

Kibice Legii Warszawa wysłali ważną wiadomość dla piłkarskiego świata. Na ”Żylecie” zaprezentowano oprawę odnosząca się do niemieckich zbrodni podczas Powstania Warszawskiego.

Podczas meczu kazachskim klubem FK Astana na najbardziej fanatycznej trybunie stadionu im. Marszałka Józefa Piłsudskiego kibice warszawskiej Legii zaprezentowali oprawę dot. Powstania Warszawskiego.

Na prezentacji „ultrasów” Legii widzimy niemieckiego żołnierza strzelającego w głowę małemu powstańcowi. Pod obrazem wywieszono baner z napisanym po angielsku hasłem:

W czasie Powstania Warszawskiego Niemcy zabili 160 000 ludzi. Tysiące z nich to były dzieci

mly

https://wpolityce.pl...-to-byly-dzieci

 

 

 

Wszyscy Niemcy wzbogacili się na Holokauście i II Wojnie Światowej! – zauważa niemiecki historyk!

 

Przez PrawicowyInternet - Sierpień 1, 2017 

Niemcy-wojna.jpg

 

Z pieniędzy ze sprzedaży majątku zamordowanych Żydów wypłacano żołnierzom Wehrmachtu żołd i utrzymywano niskie podatki w Niemczech. Wszyscy Niemcy wzbogacili się na Holokauście – mówi w rozmowie z „Historia Do Rzeczy” niemiecki historyk i znawca tematyki nazizmu Götz Aly.

Czytaj więcej na: http://prawicowyinternet.pl/wszyscy-niemcy-wzbogacili-sie-na-holokauscie-i-ii-wojnie-swiatowej-zauwaza-niemiecki-historyk/

 

 

Nie jest tajemnicą, że obce państwa mają u nas dobrze postawionych przedstawicieli...

 

20479833_1679290235439253_58891932884900


(...) A jesli komu droga otwarta do nieba, Tym, co służą Ojczyźnie. (...)

comes militi Dołączona grafika

#43 OSTOJA2

OSTOJA2

    Jam ci to!

  • Members
  • PipPipPip
  • 2154 postów

Napisano 03 sierpień 2017 - 11:50

No Niemiaszki nie trzeba było robić z Polski koloni folwarcznej z bydełkiem do dojenia.  Idzie NOWE :lol:

Kibice Legii wysyłają wiadomość dla całego świata. "Niemcy w czasie Powstania zabili 160 tys. ludzi. Tysiące z nich to były dzieci"

opublikowano:

wczorajb9a49f17ed264477b7d2dab710634288.jpegautor: fot. PAP/Bartłomiej Zborowski

 

 

Wśród krytyków oprawy znalazł się natomiast Tomasz Lis, pracujący dla niemiecko-szwajcarskiej spółki Ringier Axel Springer. Na Twitterze zamieścił wpis ze swoją opinią dotyczącą akcji kibiców Legii. Znających wcześniejsze poczynania naczelnego „Newsweeka” i laureata „Hieny roku” poziom jego wpisu raczej nie zdziwi. Jak oznajmił, oprawa była „wybitnie głupia”…

 

Tomasz Lis @lis_tomasz

 

Wybitnie głupia.

 



#44 fantom (ista)

fantom (ista)

    Moderator na FZN

  • Moderators
  • 5997 postów
  • LocationIs baile ina bhfuil an croí ...

Napisano 03 sierpień 2017 - 12:05

 

Tomasz Lis @lis_tomasz

 

Wybitnie głupia.

 

Dla folksdojczy z pewnością... :lol:

 

 

 

Brazylia, Anglia, Włochy i wiele innych. Gazety z całego świata piszą o oprawie Legii z okazji rocznicy Powstania Warszawskiego

opublikowano:

2 godziny temu · aktualizacja: 2 godziny temu151b7175b2034c568bfa0b3b8497cbfe.jpeg
 
 

Kibice Legii Warszawa przyzwyczaili nas już do barwnych opraw. Choć mecze nie zawsze kończą się zwycięstwem, fani nigdy nie spuszczają z tonu, za co wielokrotnie w przeszłości UEFA karała klub z Łazienkowskiej za oprawy kibiców. Tym razem oprawa kibiców Legii spotkała się z niesamowitym odbiorem na całym świecie!

Co takiego przedstawili fani mistrzów Polski? Z racji tego, że spotkanie odbywało się zaledwie dzień po 73. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego, kibice postanowili uczcić pamięć poległych rodaków i dać światu małą lekcję historii.

 

https://wpolityce.pl/p/474957

 

Na transparencie wywieszonym na ”Żylecie” napisano: „Podczas Powstania Warszawskiego Niemcy zabili 160 tysięcy osób. Tysiące z nich było dziećmi”. Przedstawili również ilustrację, na której widzimy niemieckiego żołnierza w mundurze z czasów II Wojny Światowej, przykładającego lufę pistoletu do głowy małego chłopca.

O tej poruszającej oprawie napisano między innymi w Brazylii!

 

https://wpolityce.pl/p/474961

 

Obrazki z Łazienkowskiej obiegły również inne kraje. Brytyjski „Daily Record” opisał choreografię w dość długim tekście, przedstawiającym również Powstanie Warszawskie.

 

https://wpolityce.pl/p/474958

 

autor: twitter

Czołówki włoskich portali również zostały zdominowane przez zdjęcia oprawy legionistów - calciomercato.com i „Corriere dello Sport”.

 

https://wpolityce.pl/p/474959

 

autor: twitter

Sports Illustrated” w swojej relacji zwrócił uwagę z kolei na fakt, że Polacy czekali na pomoc ze strony Związku Radzieckiego, ale żołnierze Armii Czerwonej tylko patrzyli na ich krwawe poświęcenie.

 

https://wpolityce.pl/p/474960

 

autor: twitter

Z kolei niemiecki serwis „Sport1” uniknął użycia słowa „Niemcy” w swoim opisie, zastępując je słowem „naziści”.

 

wkt/twitter

https://wpolityce.pl...a-warszawskiego


(...) A jesli komu droga otwarta do nieba, Tym, co służą Ojczyźnie. (...)

comes militi Dołączona grafika

#45 fantom (ista)

fantom (ista)

    Moderator na FZN

  • Moderators
  • 5997 postów
  • LocationIs baile ina bhfuil an croí ...

Napisano 03 sierpień 2017 - 13:30

Gdyby to Angela była pod kontrolą polskiego wywiadu to pewnie Niemce zapłaciły by już wszelkie reparacje wojenne... %-)

 

20525207_1678956442139299_86484655232917


(...) A jesli komu droga otwarta do nieba, Tym, co służą Ojczyźnie. (...)

comes militi Dołączona grafika

#46 OSTOJA2

OSTOJA2

    Jam ci to!

  • Members
  • PipPipPip
  • 2154 postów

Napisano 03 sierpień 2017 - 16:35

Martin Schulz głosi w niemieckim "Spieglu", że byłyby lepszy od Angeli Merkel w... rozprawianiu się z prezydentem USA.

 

opublikowano:

godzinę temu  

 

b92c4e2fd48a4e148ca4cd8920bd7ad1.jpeg

 

Kandydat SPD na kanclerza Niemiec Martin Schulz powiedział w wywiadzie dla „Spiegla”, że jako szef rządu lepiej poradzi sobie z prezydentem USA Donaldem Trumpem niż Angela Merkel. Trump stanowi jego zdaniem ryzyko zarówno dla Ameryki, jak i dla całego świata.

 

:lol: :lol: :lol:

 

https://wpolityce.pl...prezydentem-usa



#47 OSTOJA2

OSTOJA2

    Jam ci to!

  • Members
  • PipPipPip
  • 2154 postów

Napisano 03 sierpień 2017 - 19:48

DGKsgKkXsAEGLC3.jpg

 

DGQD5qsUwAA4Vrf.jpg



#48 OSTOJA2

OSTOJA2

    Jam ci to!

  • Members
  • PipPipPip
  • 2154 postów

Napisano 04 sierpień 2017 - 07:54

Wzruszający występ małego patrioty.

 

przechwytywanie_6.jpg

 

Występ wychowanka jednego z przedszkoli w Grodzisku Mazowieckim podbija internet. Chłopiec w stroju małego powstańca śpiewa patriotyczną pieśń.

Po sieci krąży nagranie wzruszającego występu chłopca z obchodów rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. 

Maluch przebrany za małego powstańca śpiewa patriotyczną pieśń. Na koniec swojego występu salutuje do publiczności.

Nie można się nie wzruszyć oglądając to nagranie.

 

https://twitter.com/...159568309702656



#49 fantom (ista)

fantom (ista)

    Moderator na FZN

  • Moderators
  • 5997 postów
  • LocationIs baile ina bhfuil an croí ...

Napisano 04 sierpień 2017 - 08:15

Angela Merkel wyraźnie zmęczona polityką. Jej zdjęcia z wakacji wywołały lawinę kpin [FOTO]
Opublikowane 2017/08/03w Wiadomości ze świata
 
Zachęcamy do obserwowania strony na Twitterze: Follow @Niezlomni_com  

Angela Merkel próbuje mocno trzymać sprawy Niemiec i Unii Europejskiej, kreując się na twardego polityka. Zawsze ułożona, uczesana, umalowana, w wyprasowanej garsonce. W mniej oficjalnych sytuacjach pani kanclerz pozwala sobie na dalekie wycieczki od swojego wizerunku.

 

merkel2.jpg

 

Wakacyjne zdjęcia Angeli Merkel podbiły internet. Kanclerz, która wyjechała z mężem Joachimem Sauerem do Włoch, nie wygląda na nich korzystnie. Na jej pozbawionej makijażu twarzy wyraźnie widać zmęczenie ostatnimi miesiącami, a nawet latami, politycznych potyczek i stresów związanych chociażby z sytuacją imigrantów.

Merkel u jednych internautów wzbudza litość, inni się śmieją.

To duma całych Niemiec

– skomentowano zdjęcia Merkel na twitterowym profilu Online Magazine.

Meanwhile in South Tyrol…
Oh dear! That is the whole pride of Germany. Good night! pic.twitter.com/OCsUiOOwwU

— Onlinemagazin (@OnlineMagazin) 2 sierpnia 2017

Jeszcze dalej poszedł internauta, który nawiązał do powszechnych żartów z urody wszystkich niemieckich kobiet, co skojarzyło mu się ze zmęczoną kanclerz.

on the first photo looks very similar to this one pic.twitter.com/eQkVLopmYk

 

— Jan_Osik (@Jan_0sik) 2 sierpnia 2017

Brytyjski Daily Mail poinformował także, że kanclerz Niemiec piąte wakacje z rzędu nosi dokładnie tak samo wyglądający strój.

Ale niemieckie media bronią kanclerz:

merkel3-683x1024.jpg

merkel4-734x1024.jpg

 

 

http://niezlomni.com...t=postfity69c28

 

 

 

= = = =

pjimage-22-3.jpg

Szach-mat. Wszyscy zapomnieli o tym dokumencie sprzed lat w sprawie rekompensat podpisanym przez… słynnego polityka lewicy. Potwierdza zasadność polskich roszczeń
Opublikowane 2017/08/03w III RP
Zachęcamy do obserwowania strony na Twitterze: Follow @Niezlomni_com  

Sejm Rzeczypospolitej Polskiej świadomy roli prawdy historycznej i elementarnej sprawiedliwości w stosunkach polsko-niemieckich stwierdza, że Polska nie otrzymała dotychczas stosownej rekompensaty finansowej i reparacji wojennych za olbrzymie zniszczenia oraz straty materialne i niematerialne spowodowane przez niemiecką agresję, okupacje, ludobójstwo i utratę niepodległości przez Polskę.

 

To słowa z uchwały Sejmu z 2004 roku ws. reparacji potwierdzającej zasadność roszczeń wobec Niemiec. Obala to narrację, według której to temat sztucznie wywołany przez PiS.

Dokument został podpisany przez ś.p. Marszałka Józefa Oleksego.

Polska nie ponosi żadnych zobowiązań finansowych wobec obywateli Republiki Federalnej Niemiec wynikających z II wojny światowej i jej następstw

– czytamy w uchwale.

 

1.jpg

O zasadności takich roszczeń pisał również prof. Jan Sandorski w tekście z 2004 w piśmie ,,Ruch Prawniczy, Ekonomiczny i Socjologiczny”.

Prof. Jan Sandorski (UAM): zrzeczenie się przez PRL reparacji od Niemiec było nieważne. Artykuł z 2004 r. https://t.co/BrZ34KrsRj

— Stanisław Żerko (@StZerko) 3 sierpnia 2017

gtgt.jpgfragment powyższej pracy prof. Sandorskiego

Zachęcamy do obserwowania strony na Twitterze: Follow @Niezlomni_com

http://niezlomni.com...t=postfity61626


(...) A jesli komu droga otwarta do nieba, Tym, co służą Ojczyźnie. (...)

comes militi Dołączona grafika

#50 fantom (ista)

fantom (ista)

    Moderator na FZN

  • Moderators
  • 5997 postów
  • LocationIs baile ina bhfuil an croí ...

Napisano 04 sierpień 2017 - 09:51

zdf.jpg


Pamiętacie słynną rozmowę Cejrowskiego z dziennikarzem ZDF? Teraz jest jeszcze ostrzej. Przypomniał Niemcom m.in. ,,abażury z ludzkiej skóry” [WIDEO]

Opublikowane 2017/08/04w Programy/Wiadomości z Polski
Zachęcamy do obserwowania strony na Twitterze: Follow @Niezlomni_com

 

Wojciech Cejrowski w swoim żywiole. Nikt nie przypomina o winach niemieckich jak on. Swego czasu zasłynął rozmową z dziennikarzem ZDF, teraz mówił o tym na antenie TVP – w jeszcze ostrzejszej formie.

 


Ta reklamówka, którą puściła TVP jest doskonała. Niemcom trzeba przypominać kim są. Dopóki żyje ostatni z nich nieupolowany, to oni jako naród mają w sobie nazistów, są nimi

– grzmiał, wspominając klip emitowany an antenie TVP (zobaczysz go TUTAJ)


Trzeba przypominać Niemcom, zabijaliście Polaków za ratowanie Żydów

– dodawał.

Wspomniał o niemieszczących się w głowach praktykach Niemców, np. abażurach z ludzkiej skóry:


W. Cejrowski w #Minęła20: jakim bydlakiem trzeba być, żeby zrobić abażur z ludzkiej skóry i pokazywać to następnym Żydom #wieszwiecej pic.twitter.com/3Tiz49ymi8

— TVP Info (@tvp_info) 3 sierpnia 2017

Nie ma również wątpliwości w sprawie zrzeczenia się przez Polskę prawa do reparacji wojennych.


To nie była Polska, to była sowiecka republika na terenie Polski. O reparacje trzeba się ubiegać, za zniszczony Gdańsk od Rusków, za zniszczoną Warszawę od Niemców. I to póki ostatni Polak chodzi po kuli ziemskiej. Za zniszczenie Warszawy należą się miliardy dolarów w złocie, jest o co kruszyć kopie



 

– mówił.

Przypomniał także postać ,,rzeźnika woli”:


Rzeźnik Woli, Niemiec, który mordował masowo cywilów za Powstanie Warszawskie. Nie bojowników, nie żołnierzy, nie AK. Cywilów. Mordował ich i dzwonił do swojej władzy górnej, mówiąc: nie jestem w stanie ich wykończyć, bo mi amunicji brakuje. Co się z nim stało po wojnie w tych Niemcach, którzy nie chcą mieć dzisiaj nic wspólnego z nazistami? W latach 70. był burmistrzem na jednej z wysp, wybranym w demokratycznych wyborach. Dożył swoich lat jako szanowany obywatel


W. Cejrowski w #Minęła20: rzeźnik Woli, który mordował masowo cywilów, w latach 70 był w Niemczech szanowanym burmistrzem #wieszwiecej pic.twitter.com/cPDXrYndTi

— TVP Info (@tvp_info) 3 sierpnia 2017

Odniósł się także do spraw polskich. Wspomniał o sądownictwie:


Wojciech Cejrowski #Minęła20: tych ludzi z sądów trzeba usunąć. Wtedy, na pustym polu, możemy zbudować coś nowego #wieszwiecej pic.twitter.com/5XVYHIuyWN

— TVP Info (@tvp_info) 27 lipca 2017

Cały program:

 

 

 

http://niezlomni.com...t=postfitycd9a4


(...) A jesli komu droga otwarta do nieba, Tym, co służą Ojczyźnie. (...)

comes militi Dołączona grafika




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych


Pozycjonowanie strony: Virtual Development